mika_p 23.02.09, 11:52 Po świętach, po walentynkach zostają pudełka, a wnich plastikowe wytłaczanki. Inspirują mnie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mika_p Tratwa 23.02.09, 11:58 Potrzebne są: - zjedzone co najmniej do połowy ptasie mleczko (zeby była jedna plastikowa podkładka) - taśma klejąca - pobazgrana kartka w formacie A4, której nie wolno wywalić, ale można z nią coś zrobić - całkiem piękny rysunek na żagiel. Pobazgraną kartkę zwijamy w ciasną rurke i owijamy tasmą klejącą. Przyklejamy do środka wytłaczanki tąż samą tasmą. Opcjonajmnie można nisko na maszcie przylepić jakaś przeszkodę utrzymującą żagiel w wybranej wysokości nad pokładem. W pięknym rysunku wycinamy dwie dziurki i nawlekamy na maszt. Na tratwie, po stolikowym możu, pływały koniki filly i małe kucyki, wcielone w ppiratów. Po usunięciu żagla tratwa stała się parasolem antybańkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Domek 23.02.09, 12:03 img6.imageshack.us/my.php?image=domekhf9.jpg Potrzebne: - pudełko ptasiego mleczna, a dokładniej plastikowa wkładka na warstwy - 4 byłe rysunki albo inne kartki w formacie A4 - rolka taśmy klejącej - gazetka z marketu - opcjonalnie: klej i inne inności. Zjadamy wartstwe ptasiego mleczka. Z byłych rysunków zwijamy ciasne rurki i oklejamy taśmą klejącą. Zginamy w połowie i przymocowujemy je taśmą do rogów platsikowego pudełeczka-podstawki. I jakoś łączymy na czubku, ja to zrobiłam igła i nitką. Kartki z gazetki układamy jakby w wachlarz i sklejamy - może być klejem, ja posklejałam tasmą, bo wtedy akurat klej nam był zaginął, gdyby był, to by córka kleiła. Formujemy stożek z dziurą w środku, wyrównujemy na dole. Przymierzamy do szkieletu dachu, gdzie trzeba ściskamy. Możemy przykleić elegantsze dachówki, albo ściany Na podstawce-podłodze jest bałagan, bo córka pocięła kolorową tekturke od mazaków i ułozyła dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Rzeżucha komórkowa 23.02.09, 12:50 Potrzebne są: - wkładka od bombonierki, wytłaczana z zagłębieniem na każdą czekoladkę - standardowe akcesoria do hodowli rzeżuchy, czyli wata, nasionka, woda. Watę zwijamy w małe kulki, upychamy w komórkach, polewamy wodą. Przy okazji znalazłam w szufladzie taką malutka plastikowa łyżeczkę od lodów, więc tym razem córka siała (normalnie to ja posypuję mokra watę nasionkami, bo ona nie umie delikatnie wysypywać z torebki). Jak się polewa każdą komórkę oddzielnie, to trochę czasu to sianie zajmuje img100.imageshack.us/my.php?image=rzezucha.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Niebo 09.08.09, 14:54 Wykonanie nieba w zasadzie nie wymaga słodyczy img81.imageshack.us/img81/3865/rozowe.jpg Pudełko po butach zostało wyklejone bibułą (w którą owinięty był stanik przysłany przez sklep internetowy ). Chmurki są z waty, księżyc miał być ze sreberka po czekoladzie, ale za słabo błyszczało, więc podrasowałyśmy je folia aluminiową. Cekiny przylepione są taśmą klejącą (najpierw cekiny taśmę, a potem cały pasek do podłogi). W niebie goszczą kucyki my little pony, są zachwycone tym, że wszystko tak pieknie błyszczy i że chmurki się poruszają. Niestetyy, figlarne kucyki próbują hustac się na chmurkach i teraz chmurki mamy krzywe, a pewnie lada moment się poobrywają Odpowiedz Link Zgłoś