08.01.11, 21:33
Mam pytanie do mam 10msc dzieciaczków...Dajecie swoim pociechą tylko jogurty dla małych dzieci?(są strasznie drogie...)Ja zaczęłam dawać synkowi zwykłe jogurty,bardzo mu smakują i są dużo tańsze.Tylko nie wiem ,czy dobrze robię...
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: jogurty 08.01.11, 21:40
      ja daję synowi Nestle i normalne Bakomy
    • sinusoidaa Re: jogurty 08.01.11, 21:47
      Sama sobie odpowiesz po kilku dniach od podania normalnych jogurtów. Jeśli nie będzie sensacji skórnych/jelitowo-żołądkowych, to znaczy, moim zdaniem, ze spokojnie mozesz dawać te zwykłe. Niestety, bardzo często produkty mleczne faszerowane są barwnikami syntetycznymi, mlekiem w proszku i innymi niekorzystnymi dodatkami, im bardziej reklamowana firma, tym więcej "wspomagaczy". Moja mama jest swoistym barometrem zawarości chemicznych składników w jogurtach na przykład. Po prostu jej organizm swoiście reaguje na te dodatki. I już wiem, ze kiedy przekonam się, ze mój synek dobrze toleruje jogurty dzieciowe i będę chciała zacząć podawać zwykłe, z daleka będę trzymała się od Jogobelli i Danone.
      • ania87-2 Re: jogurty 08.01.11, 22:06
        A możesz powiedzieć dlaczego akurat od Jogobelli i Danone? Na takie smakołyki Basia jeszcze za mała, ale chętnie dowiem się dlaczego tak uważasz. Powiem szczerze, że jeśli miałabym dać dziecku jogurcik to pierwsze co to dałabym Danone, więc zastanawia mnie Twoje zdanie.
        • sinusoidaa Re: jogurty 08.01.11, 22:55
          ania87-2 napisała:

          >jeśli miałabym dać dziecku jogurcik to pierwsze co to dałabym Danone,
          podejrzewam, ze jak większość otumanionych reklamami mam.
          Z racji wykształcenia, robiłam w ramach ćwiczeń analizy m.in tych produktów. Powiem krótko, wyzej wymienione firmy są poza moim zainteresowaniem. Nie są trujące, rzecz jasna, ale jeśli mam do wyboru wyroby bardziej naturalne, wybiorę właśnie te.
          Napisałam też wyzej, ze wszelkie chemiczne dodatki szkodzą mojej mamie, to jest dla mnie poniekąd potwierdzeniem. A właśnie wyrobów tych firm mama nie może jeść. Ktoś wcześniej wspomniał o Bakomie. Póki co, uważam, ze produkty tej firmy są o wiele wartościowsze. Poza Bakomą-wyroby małych lokalnych mleczarni.
          • ania87-2 Re: jogurty 09.01.11, 16:19
            sinusoidaa napisała:

            > podejrzewam, ze jak większość otumanionych reklamami mam.

            WIESZ, MOŻE MASZ RACJĘ. TYLKO TO MOJE PIERWSZE DZIECKO, NIE WIEM WIĘC JESZCZE CO JEST LEPSZE CO GORSZE. BASIA KOCZY 4 M-CE A JA JUŻ Z MIESIĄC SŁUCHAM OD ,,CIOĆ DOBRA RADA'': DAJ JEJ DANONKA!!! JUŻ CZAS NAJWYŻSZY ITP.
            • sinusoidaa Re: jogurty 10.01.11, 10:43
              Moj synek ma 9 m-cy i dopiero zaczynam wprowadzać jogurty, więc dawanie ich 4 miesiecznemu maluchowi to stanowczo za wcześnie. Nie słuchaj "dobrych rad", kieruj się zasadami żywienia niemowlaka, zaleceniami lekarza i własną intuicją. pozdrawiam
    • blanus2202 Re: jogurty 08.01.11, 22:43
      Od 6mc dawałam danonki (ja okrutna Matka jestem ;p), od jakiegos 8 daje Danio we wszystkich smakach, bo nie bylo zadnych problemow z brzuszkiem czy skórnychsmile
      I faktycznie cana tych specjalnych dla dzieci jest porażająca! uncertain
      • lidek0 Re: jogurty 09.01.11, 16:14
        "Od 6mc dawałam danonki " a czytałaś, że one od 3 roku życia są ze względu na skład? www.danonki.pl/index_mam3latka.php?id=czM3bWs1NmJwMTE1MQ%3D%3D tu masz informację z pierwszej ręki. Jestem pełna podziwu biotrąc pod uwagę ile róznych produktów mlecznych można kupić w sklepie czy zrobić samemu.
        • blanus2202 Re: jogurty 09.01.11, 16:59
          lidek0 napisała:

          > "Od 6mc dawałam danonki " a czytałaś, że one od 3 roku życia są ze względu na skład?

          Dlatego napisałam, ze ja okrutna matka jestem :] Bo parówki daje też!
          • ladyann77 Re: jogurty 09.01.11, 18:16
            Jogurty naturalne + owoce zmiksowane lub dżem z własnych działkowych owoców. Smakuje mi i dziecku.
          • lidek0 Re: jogurty 09.01.11, 18:32
            To, że okrutna matka jesteś to mało kogo interesuje, dziecka szkoda i tego, że od małego takimi świństwami jest faszerowany.
            • posh_emka Wyluzuj kobito 09.01.11, 19:13
              "...jest faszerowany. "
              Chyba wyobraźnie masz nie-teges.
              Danonki i parówki nie zabijają i wątpię,żeby ona tylko tymi dwoma produktami dziecko karmiła- wtedy to było by faszerowanie.
              • lidek0 Re: Wyluzuj kobito 09.01.11, 19:22
                Ale ja jestem wyluzowana, szkoda tylko, że coś co jest od 3 rż podaje się tak wcześnie , a że te produkty są nafaszerowane czym się da i to i dziecko je dostaje. Po prostu moim zdaniem dziecko ma jeszcze czas na jedzenie takich rzeczy. A może od razu coś smażonego maluchowi zrobić? Od tego też nie umrze.
                Śmieszą mnie mamy chwalące się takim postępowaniem.
                • blanus2202 własnie- wyluzuj kobieto! 09.01.11, 22:22
                  lidek0 napisała:

                  > Ale ja jestem wyluzowana, szkoda tylko, że coś co jest od 3 rż podaje się tak w
                  > cześnie , a że te produkty są nafaszerowane czym się da i to i dziecko je dosta
                  > je. Po prostu moim zdaniem dziecko ma jeszcze czas na jedzenie takich rzeczy.
                  > A może od razu coś smażonego maluchowi zrobić? Od tego też nie umrze.
                  > Śmieszą mnie mamy chwalące się takim postępowaniem.

                  A mnie śmieszą Mamy, które uważają, że na to za wcześnie, to niezdrowe, to beee... Warzywka tylko z ogródeczka, mięsko tylko od znajomego rzeźnika. Proszę Cię!
                • posh_emka Przeczysz sama sobie. 10.01.11, 12:37
                  W czasach kiedy danonki były nowością mój siostrzeniec od ukończonego pierwszego roku życia jednego-dwa dziennie wcinał- ba raz-dwa razy w tygodniu nawet parówkę dostał !!!
                  I wiesz co- dzisiaj to już nastolatek- okaz zdrowia, stomatologa raz na rok odwiedza w celu kontroli- nie leczenia ubytków, szczupły jak szczypiorek i ogólnie ma się dobrze.
                  Wszystko jest dla ludzi- z umiarem więc nie demonizuj tak bo jakoś mm z tego co zauważyłam nie potępiasz, a idąc twoim tokiem myślenia jak warzywa z własnego ogródka to i mleko z własnych piersi powinno być.
                  • blanus2202 Re: Przeczysz sama sobie. 10.01.11, 16:25
                    posh_emka napisała:

                    > Wszystko jest dla ludzi- z umiarem więc nie demonizuj tak bo jakoś mm z tego
                    > co zauważyłam nie potępiasz, a idąc twoim tokiem myślenia jak warzywa z własne
                    > go ogródka to i mleko z własnych piersi powinno być

                    Nie jestem pewna czy piszesz to teraz do mnie? Bo moja wcześniej zamieszczona odpowiedź była IRONICZNA i tyczyła się poprzedniczki potępiającej Danonki. Zatem...?
                    • ladyann77 Re: Przeczysz sama sobie. 10.01.11, 16:36
                      Skoro już mowa o byciu śmiesznym...

                      Wiem co nieco o badaniach w biologii i medycynie, taki zawód. Wiem też, ile zachodu kosztuje udowodnienie jakiejś tezy, szczególnie jeśli dotyczy organizmu.

                      Mnie śmieszą teksty w stylu: "jadł to i owo, dziś ma 20 lat i nic mu nie jest" czy "piłam Red Bulla w ciąży i dziecko urodziło się zdrowiuteńkie!"

                      Żeby wysmażyć takie twierdzenie należałoby przeprowadzić szereg badań, a poza tym znać skład "tego i owego" oraz tegoż działanie, żeby móc autorytarnie stwierdzić, że dana rzecz nie szkodzi.

                      Rozumiem, że wszyscy mają na balkonie zestaw "Mały Naukowiec" i swoje twierdzenia poddają weryfikacji.

                      Jedno słowo kołacze mi się po głowie: Średniowiecze.
                      • posh_emka Re: Przeczysz sama sobie. 10.01.11, 18:16
                        Gdyby "dana rzecz" szkodziła to na rynku by jej nie było- tym bardziej dla dzieci- Pl to nie Chiny gdzie każdy produkt spożywczy o wątpliwym pochodzeniu i składzie jest do kupienia w sklepie.
                    • posh_emka Nie do ciebie 10.01.11, 18:14
                      do lidek- zobacz do której wypowiedzi w drzewku odnosi się moja odpowiedź- który "szereg"- bo nie do twojej mimo,że zaraz pod twoją jest smile
                • anettchen2306 Re: lidek ... 10.01.11, 17:47
                  Danonki nie sa produktem dla dzieci od 3 r.z. (to, ze sa polecane nie znaczy, ze nie mozna!)
                  Lidek, TYLKO w Polsce "lekarz pediatra" na stronie firmowej Danonkow poleca je od 3 r.z. A czytalas dlaczego? Bo ja czytalam i takiej bzdury na resorach, takiego pogmatwanego tlumaczenia DLACZEGO, nie przeczytalam dawno. Nie chodzi tam bynajmniej o zawartosc jakichs barwnikow, sztucznych witamin (bo nawet sloiczki dla niemowlat sa konserwowane masowo witamina C - czytaj etykiety na sloiczkach!), cukru czy konserwantow (bo podobno ich nie dodaja?) ale o fakt, ze "produkty powstale w wyniku fermentacji mlecznej sa szczegolnie polecane dla dzieci powyzej 3 r.z.". To ciekawe, bo wprowadzenie "produktow fermentacji mlecznej" (jogurtow, serow, twarogow) poleca Polskie Towarzystwo Pediatrycznie i wszelakie polskie "schematy" zywieniowe od wieku ok 10-11 mcy ... Niech lepiej napisza, ze np. nie spelniaja wymagan stawianych zywnosci dla niemowlat i malych dzieci (np, linia produkcyjna) a nie taka bzdure! A potem matki mysla, ze w Danonkach jest jakas trutka ...

                  Dla porownania: niemiecki producent na swojej firmowej stronie "poleca" podawanie tegoz "przysmaku" w okolicach pierwszego roku, tlumaczy tez dlaczego - i to tlumaczenie jest rzetelne! Fakt, Danonki smakuja lokropnie!!!!
    • zuzinkas Re: jogurty 08.01.11, 22:58
      ja jesli podaje to tylko bialy naturalny bio (czytam uwaznie skladniki) i sama dodaje owoce.. sami nie jemy tych smakowych bo jak sie zacznie czytac sklad to czasami wlosy deba staja... tym bardziej dawac takie dziecku...
      a tu mozecie poczytac o Danonkach
      wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1194
      • bzibulinka Re: jogurty 09.01.11, 13:29
        >ja jesli podaje to tylko bialy naturalny bio (czytam uwaznie skladniki) i sama
        > dodaje owoce
        popieram!! zarówno lekarz jak i programy telewizyjne utwierdziły mnie w przekonaniu, że najlepiej jest jeść (zarówno dla dorosłego jak i dla dziecka) naturalny jogurt bio bez cukru i dodać do tego owoce. Można dzidziz robić koktajl z mrożonymi owocami. W jogurtach owocowych dla dorosłych jest bardzo mało owoców i dużo szitu.
        https://www.suwaczki.com/tickers/rolog7rf9bx31fs7.png
    • mika_p Re: jogurty 08.01.11, 23:13
      Nabiał najlepiej wybierać z lokalnej mleczarni, kierując się opinią wokół. Niewielkie mleczarnie nie mają kasy na wielką reklamę, ich głównym atutem jest opinia w okolicy.
    • wanielka Re: jogurty 09.01.11, 15:53
      ja dla odmiany prawie wcale nie podaję jogurtów sklepowych - jogurt robię sama, jest to dziecinnie proste i przynajmniej wiem, co moje dziecko je. nie wiem też skąd to parcie na kupowanie małym dzieciom produktów, które rzekomo są dla nich dedykowane - jest to dla mnie syf za niebagatelne sumy wink ale to moje zdanie.
      mój smok zjada jogurt domowy z dodatkiem owoców, rodzynek, miodu, itp. jeżeli zdarza mi się kupować, to zwykle jest to Włoszczowa, Bieruń lub Bakoma. Danone pod każdą postacią mówimy NIE wink
    • mamagazeta.pl Re: jogurty 09.01.11, 16:50
      Moje słoneczko je jogurt naturalny Zott i Beluch serek naturalny + dodaje zmiksowane owoce.
    • m_laczynska Re: jogurty 09.01.11, 18:42
      daję bałkański - naturalny i gęsty. Syn jest blw, to sobie po załadowaniu na łychę sam z tym ustrojstwem radzi świetnie.
      • sinusoidaa Re: jogurty 09.01.11, 19:04
        Tylko, ze balkański jest bardzo tłusty - 9%, o tym też trzeba pamiętać. I choć sama bardzo go lubię, to dziecku nie dałabym właśnie ze względu na zawartość tłuszczu. Inna sprawa, ze mój synek nalezy do dzieci dużych i cieżkich, choć nadal jest na piersi + obiady i owoce.
    • babsee Re: jogurty 10.01.11, 14:57
      Ja nie rozumiem-czy Matki wraz z macierzynstwem utracily zdolnosc czytania?
      wystarczy poczytac na etykiecie, co jest w jogurcie-jesli sklada sie on glownie z mleka w proszku, serwatki,E-cos tam i sztucznych barwnikow to nie kupuje-proste chyba,nie?
      a z tego skladają sie jogurty Danone.
      Ja tez kupuje tylko Bakoma ale Polskie smaki,do innych tez juz dodają syfy...
      zreszta znalezc normalny jogurt graniczy z cudem-prawie jak jogurt naturalny.
      Ostatnio spedzilam 10 min na czytaniu eteykie na 10 jogurtach naturalnych-tylko JEDEN skladal sie z mleka i bakterii....wyobrażacie sobie?
      • skierka27 Re: jogurty 10.01.11, 18:49
        Ja starszej dawałam od ok 10 mies.W sumie nie przywiązywałam wagi do marki.Ona lubiła naturalne,więc była głównie Bakoma,bo sama ją lubię. Młodszej też dam,tyle że ona lubi wszystko i teraz już w Pl nie mieszkam,ale coś znajdziemy.Jak nic jej nie będzie,to uważam,że od 10 mies dostanie.A co do chemii itp....hmmm.....unikać owszem,ale nie dajmy się zwariowaćwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka