mamusia_chlopczyka
02.03.06, 18:39
mam problem z odzyskaniem kaski z ubezpieczenia za samochód... sprawa wygląda
tak... w maju 2005 mój brat jadąc samochodem miał stłuczkę, koleś wymusił
pierwszeństwo... samochód miał skasowany przód i nie nadawał się do dalszej
komunikacji - nie wspomne o kosztach naprawy... ale sprawca wypadku odmówił
przyjęcia mandatu i sprawa trafiła do sądu grockiego... wypłatę kaski w
towarzystwie ubezpieczeniowym zawiesili do czasu wyroku sądowego... sprawa
odbyła się pod koniec września, podczas której koleś przyznał się do winy...
ponieważ dwa dni po sprawie urodziłam dziecko to miałam inne sprawy na głowie
i nie miałam czasu odebrać pisemka z sądu (to miało miejsce 200km od mojego
miejsca zamieszkania)... pod koniec stycznia wysłałam im to pismo, które
otrzymali 3 lutego ( tego dowiedziałam się z rozmowy tel.)... poinformowali
mnie również że do 17 lutego podejmą decyzję i tym dniu właśnie najpóźniej
wyślą mi pocztą zawiadomienie i ewentualne pieniądze... a dziś jest już 2
marca a tu nic... mówią mi że sprawa jest stara i że likwidator musi poczekać
aż otrzyma dokumenty sprawy z archiwum... ma to trwac jakies 2 tygodnie + 2
tygodnie na rozpatrzenie sprawy... i tu moje pytanie... czy mam prawo domagac
sie odsetek od dnia 17 lutego??? poradźcie...