little_star 11.08.08, 11:48 Jakie są ceny cesarskiego cięcia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamelia04.08.2007 Re: Cesarka 12.08.08, 17:00 zajrzyj na stony www np. damiana czy innych prywatnych klinik, to będziesz wiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Cesarka 13.08.08, 06:56 A po co za to płacić? To naprawdę nic fajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ariella nie za wszystko warto placic, za cc tak 13.08.08, 08:12 bezpieczenstwo nie am ceny - przynajmniej dla mnie. i ja zaplacilabym wsyztskie pieniadze, na szczescie udalo sie gratis . W wawie - ww zwyklych szpitalach - dwojke, w tych co promuja porody sn - czworke - tak slyszalam w jednej kolejce po chleb , w prywatnych klinikach - masz cenniki na stronach int Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: nie za wszystko warto placic, za cc tak 13.08.08, 09:02 ale przecież jeśli są wskazania do CC, to lekarz nie powinien z tym problemów robić, skoro tak jest bezpieczniej i dla matki i dla dziecka. W normalnym przypadku cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka niż poród siłami natury, natomiast poród siłami natury jest bezpieczniejszy dla matki niż cesarskie cięcie. W moim przypadku poród przez CC jest bezpieczniejszy i dla mnie i dla córki, dlatego właśnie tak będę rodzić. Gin. sama mnie o tym poinformowała, że tak będzie lepiej. Jeśli chcę to mogę rodzić naturalnie, ale nie chcę, bo wiadomo, że najważniejsze jest to, aby wszystko zakończyło się pomyślnie. Mimo wszystko cesarskie cięcie też ma swoje duże minusy, dlatego nie powinno się w ten sposób rodzić tylko i wyłącznie ze strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
little_star Re: nie za wszystko warto placic, za cc tak 13.08.08, 10:48 Tu nie chodzi o strach, ale po co się mam męczyć kilkanaście godzin jak można to załatwić w 3 godziny? Wszystko ma swoje plusy i minusy to prawda, ale ja widzę więcej plusów w przypadku CC niż naturalnego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
agahiram Re: nie za wszystko warto placic, za cc tak 13.08.08, 14:08 w damianie ok 8 tys. , moja koleżanka była bardzo zadowolona. Ja miałam cc w państwowym szpitalu i też wszystko było w porządku. wstałam po ok 8h (miało być 10 ale czułam się dobrze) no i zajmowałam się dzieciatkiem bo w szpitalu pomoc byla znikoma. czułam się bardzo dobrze. Ciężko było ( bolało) przy siadaniu z pozycji lężącej ale po kilku razach wymysliłam sobie sposób na zchodzenie z wysokiego szpitalnego łóżka. tak naprawdę to sprawna byłam po tych 8 h tylko niektore czynności powodowały ból. mogłam chodzic siedzieć i leżeć, bolało tylko wstawanie jak pisałam powyżej. Pierwszą kąpiel mogłam wziąść po zdjęciu opatrunku czyli po 1 dobie. Wcześniej tylko lekkie mycie bez zamaczania opatrunku. ze szpitala wyszłam w 3 dobie, ( wypisywali wszystkich jesli nie bylo powikłań w 3 dobie -zarówno po cc jak i po sn bo nie mieli miejsc) Ja zniosłam wszystko stosunkowo dobrze ale słyszałam o przypadkach gdzie dziewczyny miały dłuższe rekonwalescencje. życzę powodzenia obojętnie na co sie zdecydujesz Odpowiedz Link Zgłoś
diamencik777 nie zawsze jednak jest dobrze przy cc 13.08.08, 16:23 a ja mam złe wspomnienia z cc, które odbyło się z konieczności, dziecko urodziło się w stanie głębokiego uspienia i tylko z 2 punktami wg Apgar: 1 pkt za czynność serca i 1 pkt za zabarwienie skóry, nikt nigdy nie da gwarancji, że wszystko będzie dobrze i nikt nie wie jak dany organizam zareaguje na narkozę, dzisiaj jest śliczna zdrową dziewczynką, ale co ja przeszłam, to tylko ja wiem Odpowiedz Link Zgłoś
pusia4 łatwo oceniać... 13.08.08, 10:49 Prawda jest taka, że jeżeli ktoś będzie chciał to 'ubierze' tak w słowa poród naturalny ,że wyjdzie z tego jeden koszmar lub tak, że będzie to cudowne przeżycie...i to samo tyczy się cesarskiego cięcia. Prawda jest taka jedno i drugie niesie ze sobą ból!!!!!Uszanujcie wybór każdej kobiety jak chce rodzić a nie narzucajcie jej swojego zdania a juz na pewno żadna z was nie ma prawa kogoś oceniać!!!!!!!!!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 11:38 Szanuję wybory innych ludzi, ale myślę, że powinno się uświadamiać kobiety, że cesarskie cięcie też nie jest wcale takie piękne i wiąże się również z bólem. Mam cesarskie cięcie za sobą i pamiętam, że jak mnie po porodzie postawiono na nogi to mdlałam z bólu. Wtedy myślałam, że wolałabym przez kilka godzin przemęczyć się, urodzić dziecko w zamian za to, żeby po porodzie znacznie lepiej się czuć, a wierzcie, że jestem osobą bardzo odporną na ból. Poza tym od razu po porodzie wyniesiono córkę na badania, nawet nie zdążyłam zobaczyć jej buzi. Dostałam ją dopiero po trzech dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 11:52 z całym szacunkiem [mam za soba 2sn i 1cc] cc to nie 3 godziny i po wszystkim. Mam za soba kilkudziesięciogodzinny poród sn zakończony moją transfuzją krwi - samodzielność uzyskałam po 5 godzinach, łatwy godzinny poród sn bez nacinania, właściwie fizycznie nie odczułam, ze rodziłam. I cc, nie będę się rozpisywać - pod prysznić udało mi się wstać po 26 godzinach, a potem było tylko gorzej [infekcja, pęknięcie rany]. Kazdy niech wybiera co chce. mnie nic do tego. TYLKO trzeba pamiętać, ze każdy organizm jest inny. I naprawdę rodząc pierwszy raz nie wiemy co dla nas lepsze. Opisy na forum sa SUBIEKTYWNE. Ja widzę tylko jedną różnicę sn to naturalny cc to operacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 12:00 koza_w_rajtuzach napisała: > Szanuję wybory innych ludzi, ale myślę, że powinno się uświadamiać > kobiety, że cesarskie cięcie też nie jest wcale takie piękne i wiąże > się również z bólem. Otóż to. Bo czytając to forum można nabrać przekonania, że nacięcie krocza przy sn jest gorsze od cięcia brzucha podczas cc ;P Odpowiedz Link Zgłoś
little_star Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 12:29 SN to też ból... poza tym nikt z nas nie wie jak to będzie. Wolałabym żeby się nie okazało po kilkunastu godzinach bólu i męczarni że jednak trzeba będzie zrobić CC bo wtedy lepiej wybrać od razu i mieć jaki taki święty spokój. sama już nie wiem co lepsze a pytam o to bo jednak zajście w ciąże to nie jest coś co można odwrócić, tego się już nie cofnie Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 12:41 little_star napisała: > SN to też ból... poza tym nikt z nas nie wie jak to będzie. Wolałabym żeby się > nie okazało po kilkunastu godzinach bólu i męczarni że jednak trzeba będzie > zrobić CC bo wtedy lepiej wybrać od razu i mieć jaki taki święty spokój. Tak sie może zdarzyć, ale nie łudź się, że wybór cc to "święty spokój". Po porodzie przychodzi czas zajmowania się dzieckiem, przede wszystkim rozkręcanie laktacji (chyba że nie będziesz chciała karmić). Dużo łatwiej jest, gdy jest się sprawną fizycznie już od pierwszej poporodowej doby. Po sn oczywiście gwarancji sprawności fizycznej też nie ma, ale z kolei po cc masz pewność, że z normalną sprawnością możesz się pożegnać przynajmniej na 2 doby. Na ostatnim USG przed porodem lekarz powinien ci powiedzieć, jak wygląda sytuacja, czy dziecko ładnie sie wstawia w kanał, jak wygląda szyjka macicy. To zapewne ułatwi ci podjęcie decyzji Życzę ci ... odwagi, takiej zwykłej życiowej odwagi. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz - da się to przeżyć, zapomnieć i cieszyć się macierzyństwem Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 13:33 To jest subiektywne (zarówno wrażenia po cc jak i sn) ja miłam 2 cc i nie było bólu, kłopotów z laktacją itd. Dla mnie TO BYŁ święty spokoj, albo raczej samo szczęcie i radość. Byłam sprawna fizycznie - przynajmniej na tyle, że nie przeszkałdzało mi to zajmować się sobą i dzieckiem (za drugim razem dwójką) i domem po powrocie do niego i po bezbolesnym urodzeniu zdrowego dziecka w nastriojyu raczej euforycznym a nie w depresji poporodowej. Dajcie dziewczynie wybór pytała o cenę, nie o litanię doświadczeń. W Damianie w tej chwili to chyba ok 10 tys. zależy też od lekarza, który cc wkonuje (ja miałam odzielną umowę z lekarzem i ze szpitalem i płaciłam im oddzielne rachunki). Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 14:08 mim288 napisała: > To jest subiektywne (zarówno wrażenia po cc jak i sn) ja miłam 2 cc > i nie było bólu, kłopotów z laktacją itd. Byłaś na silnych środkach przeciwbólowych, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
aga-agata Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 14:23 ból po CC też jest naprawdę sprawą indywidualną - ja brałam środki przeciwbólowe (bodajże ketonal) przez dwa dni, znajoma która urodziła tego samego dnia SN brała ten sam środek przez 4 dni. Z laktacją tez nie było żadnych problemów - ale to też sparawa indywidualna. U mnie CC było koniecznością, teraz jestem w drugiej ciąży i prawdę mówiąc bardziej boję się ewentualnego porodu SN, bo to dla mnie rzecz nieznana. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 14:30 aga-agata napisała: > ból po CC też jest naprawdę sprawą indywidualną - ja brałam środki > przeciwbólowe (bodajże ketonal) przez dwa dni, znajoma która > urodziła tego samego dnia SN brała ten sam środek przez 4 dni. Ale większość kobiet po sn ketonalu nie bierze A po cesarce - wszystkie, albo ketonal, albo pyralginę dożylnie. Czy może się mylę ? Jeśli ktoś po cc nie musiał dostawać silnych leków przeciwbólowych, to chylę czoła do samej ziemi. Wiem, że ta dyskusja poboczna trochę nie na temat wątku jest, ale po prostu ciśnienie mi skacze, jak czytam wątki na forach internetowych, z których wynika, że właściwie ból po cc i sn jest taki sam, tak samo jest się sprawnym, tak samo szybko dochodzi się do siebie. Niestety, statystycznie cesarka jest o wiele trudniejsza do pozbierania się. A w dyskusjach głosi się, że to "sprawa indywidualna" więc statystyka w ogóle niech idzie się bujać. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 14:46 i ze cc jest bezpieczniejsze dla matki i dziecka.. no jak czlowiek poczyta horror-story o sn to moze nabrac takiego blednego przekonania cc jest abiegiem ratujacym zycie matki i dziecka, wtedy ma sens i uzasadnienie cc zeby sie nie meczyc, zeby uniknac bolu (ktory notabene mozna minimalizowac i zniesc spokojnie) to egoizm i narazanie siebie i dziecka cc niesie ryzyko dla nowordka, dla matki, wieksze niz PRAWIDLOWO poprowadzony sn zadziwia mnie, ze nie widze lasek wydajacych kase na zapewnienie dobrego porodu sn - szpital daleko od domu, ale dobry, oplacona polozna itp za to na cc chetnie - wiecej w tym strachu przed porodem niz troski o dziecko, bo wtedy wybor bylby inny mam za soba dwa porode sn, zaraz trzeci be traum, naciec, powiklan, srodkow przeciwbolowych, wychodzilam ze szpitala w ciagu doby, dzieci zdrowe rzeczywistosc na porodowkach trzeba zmienic zamiast zadac dostepu do cc Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 15:08 donkaczka napisała: > i ze cc jest bezpieczniejsze dla matki i dziecka.. Właśnie Ja nie wiem skąd się takie przekonania biorą, chyba po prostu z racjonalizowania sobie strachu przed sn Podkręcanego forumowymi wypowiedziami - i kółko się zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 15:58 ja teraz bede rodzic w domu i zaczelam sobie wiecej czytac na ten temat, watpliwosci nie mam ale tak z ciekawosci sobie grzebie w necie i zdziwilam sie nieco porod sn w domu jest najbezpieczniejszy przy ciazach niskiego ryzyka cc, ktore opanowalo stany, stalo sie powodem zwiekszonej smiertelnosci okoloporodowej noworodkow, ciezarnych, liczby powiklan itp - zaczynaja tam zachecac babki wlasnie do porodow w domu, bo one niosa najmniejsze ryzyko fajnie to jeden gin napisal "pierwsza interwencje w naturalny przebieg porodu przezya kobieta przekraczajac prog swojego domu, wszystko co nastepuje potem jest juz tylko konsekwencja" no, ale dobre porody w domu w polsce sa dopiero w powijakach, sytuacja na porodowkach musi sie najpierw wyprostowac, zeby porod zaczal byc kojarzony jakos normalnie, bo poki co szpital jest najwiekszym dla matki i dziecka zagrozeniem a jednoczesnie laski sobie nie wyobrazaja porodu poza jego murami - troche masochistyczne co? najpierw popsuja, potem uratuja a poloznica cala uradowana tak naprawde jedynym powodem, dla ktorego takie koszmary o porodach sie na forach czyta, jest ogromna medykalizacja tychze oksytocyna podawana standardowo (czesto przed terminem zeby wymusic porod, co czesto konczy sie cc), wymusza nienaturalnie bolesne i silne skurcze, za tym idzie mozliwosc niedotlenienia dziecka i w koncu czesto po godzinach bezskutecznego popedzania natury - cc nacinanie krocza, bo taki standard no i skurcze na oksy sa takie, ze utrudnia to ochrone krocza ktg przymusowo, lezenie na skurczach (wtedy dopiero boli), rodzenie na wznak wyciaganie lozyska lub wypychanie go, a potem lyzeczkowanie dlugo by tak wymieniac to wszystko sklada sie na porod horror, a dziewczyny sadza ze to norma i trzesa majtkami ze strachu porod idacy wlasnym rytmem, bez strachu, ktory zwalnia lub uniemozliwia rozwieranie szyjki (a kto w szpitalu by sie martwil poziomem adrenaliny u przerazonej rodzacej..), w dowolnej pozycji, w ciszy i spokoju, pomimo ze bolesny moze byc naprawde super przezyciem Odpowiedz Link Zgłoś
mmmag Mam pytanie... 13.08.08, 17:10 do założycielki wątku. Chcesz mieć dziecko?? bo jeśli ktoś chce mieć dziecko to chyba nie zastanawia się co będzie najwygodniejsze, najmniej bolesne itp. zachodzi w ciąże i jak przychodzi czas rozwiązania to rodzi (sn lub cc) ale nie zaczyna staran o dziecko od wyboru rodzaju porodu. poza tym jeśli chcesz dla dziecka jak najlepiej to (jeśli nie będzie medycznych przeciwwskazań) powninnaś spróbować rodzić sn - dla dziecka to jest najlepsze. Ja niestety miałam cc. Odpowiedz Link Zgłoś
reni2009 Re: łatwo oceniać... 13.08.08, 19:58 Ja chciałabym urodzić przez cc ze wzgledu na dziecko (nie męczy się tak , jak przy porodzie sn) Prócz tego często przy porodzie sn lekarz pomaga dziecku się urodzić ciągnąć je za główkę - póżniej ta "zdeformowana" główka dochodzi do siebie przez wiele tygodni. Następstwem porodu sn może być nietrzymanie moczu, stolca, polużnienie pochwy ( mniejsza satysfakcja podczas ....). Oczywiście cc też niesie za sobą wiele ryzyk. Dlatego cały czas się zastanawiam co wybrać. Ostatnio czytałam artykuł, że w środowisku lekarskim skala porodów przez cc wynosi 84- 90% - to też o czymś świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: łatwo oceniać... 14.08.08, 10:28 wyciaganie za glowe jest tak sam niedopuszczalne jak wyciskanie dziecka, lozyska, nieuzasadnione naciecie i nie robi sie tego, jesli lekarz jest normalny glowka jest wydluzona bo sie kosci czaszki skladaja, zeby przejsc przez kanal rodny, nie od ciagniecia - skad wy takie bzdury dziewczyny wyciagacie? dziecko w trakcie porodu sie nie meczy, zapewniam Cie, hormony i caly porod przygotowuja je do przejscia na druga strone, cc to wlasnie takie wyciaganie brutalne na swiat, tam lekarz ciagnie za glowe zdecydowanie statystyki odnosnie lekarzy tez masz chyba z sufitu.. o poluznieniu pochwy i nietrzymaniu moczu to sie juz chyba tylko posmieje... pojecia nie macie o czy piszecie, ciaza bardziej niz samo porod oslabia dno macicy, sn czy cc kegla cwiczyc trzeba, a co do satysfakcji.. hehe przesady swiatlo cmiace ale popularne wsrod nierodzacych - no jakies argumenty za cc trzeba uciulac, a ze wyssane z palca.. coz.. Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: łatwo oceniać... 16.08.08, 00:14 Nie pisz tak łatwo "wszystkie kobiety" po drugim cc nie brałam ketonalu ani pyralginy dożylnie i wspominam ten poród b. dobrze. Po obu cc brałam głownie leki przeciwbóle które wcale nie są silne (dostępne bez recepty) i żadnego traumatycznego bólu sobie nie przypominam. Sa kobiety, które po sn czują sie świetnie i dochodzą do siebie bardzo szybko, ale są i takie, które naprawdę biorą silne leki przeciwbólowe i miesiacami nieraz próbują się pozbierać. Nie każdy poród sn jest cudownym przeżyciem po którym, raz dwa i juz jesteśmy w świetnej formie. Po planowanej cc (o ile nie było ewidentnie spaprane) na ogół bardzo łatwo się "pozbierać" , statystyki na ogół nie rozróżniają cc planowanego i z komplikacji, gdy po kilkunastu często godzinach porodu zakończonego cięciem "na łapu capu" w stresie o dziecko rzeczywiście trudno się pozbierać i fizycznie i psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: łatwo oceniać... 14.08.08, 10:33 Nie takich znów silnych. Zresztą skoro nie zaszkodziły ani dzieciom ani mnie to nie widzę problemu. Środki przeciwbólowe są po to, by ich w razie potrzby używać. Uważam, że kobieta powinna miec wybór -- niektóre chą rodzić super naturalnie inne nie i nie ma w tym nic złego. Zresztą podejście może sie zmieniać - znam kobiety, które pierwszy poród chciały miec całkowicie zgodny z naturą, ale po nim stwierdziły, że "nigdy więcej", każdy ma tez prawo do zmiany zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa polecam artykuł 14.08.08, 12:20 "cesarka na zyczenie"w sierpniowym numerze "M jak Mama" Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinek13 Re: polecam artykuł 14.08.08, 12:32 czytałam jest tam wypowiedź lekarza który jest za cesarką bardzo fajny artykuł choć sama pewnie będę rodzic naturalnie mimo że się boję to uważam że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru jeśli chce zapłacic to niech ma możliwość przecież to nie idzie z waszych pieniędzy dziewczyny! Ani też wy nie będziecie cierpieć z bólu po cc. Także dajcie spokój komentarzom. moim zdaniem tylko ten ból po jest minusem ale sama operacja. Pozdrawiam i niestety nie wiem jakie są ceny cc Z tego co piszecie to dość sporo Odpowiedz Link Zgłoś
anty-niunia Re: polecam artykuł 14.08.08, 21:48 pingwinek13 napisała: > jeśli chce > zapłacic to niech ma możliwość przecież to nie idzie z waszych > pieniędzy dziewczyny! Bzdury piszesz! Owszem, jesli to w kompletnie prywatnej klinice - to nie idzie z naszych pieniedzy. Ale jak w przecietnym szpitalu - to jest z naszych pieniedzy! Bo lekarz bierze "w lape" za "wymyslenie wskazania do CC" a NFZ placi za CC kilka razy wiecej niz za porod SN. Wiec to JEST Z NASZYCH PIENIEDZY !! Odpowiedz Link Zgłoś
fastrada prawo wyboru- od niegrzecznej dziewczynki:-) 15.08.08, 21:15 Little_star, rozumiem Cie w 100%. I uważam że każdy ma prawo wiedzieć jak najwięcej i wybrać to co uważa za najlepsze dla siebie. To nasze ciało, nasz ból (i w czasie sn i cc) i nasze życie seksualne po porodzie. Jeśli obawiasz się sn i stać Cię żeby zapłacić za taki komfort jaki będzie Ci odpowiadał, to czemu nie? Za mnie cc wybrała natura (ryzyko odklejenia siatkówki), ale gdyby nie wybrała też zdecydowałabym się na cc. Może miałam szczęście, ale wspominam to wspaniale- 1 godzina i po wszystkim, mąż był cały czas przy mnie, dziecko dostałam po kolejnej godzinie, pokarmu starczyłoby dla bliźniaków. No i przy moim ogromnym potomku nic mi się nie rozciągnęło, nie popękało, seks jak przed porodem. A małą bliznę da się ukryć pod skąpym bikini Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka Re: łatwo oceniać... 16.08.08, 10:27 a ja miełam cc i było super - żadnego bólu strasznego nie było - a obeszło się bez upokarzającego jak dla mnie porodu sn Odpowiedz Link Zgłoś
anty-niunia Re: łatwo oceniać... 17.08.08, 21:11 tropicielka napisała: > a ja miełam cc i było super - żadnego bólu strasznego nie było - a obeszło się > bez upokarzającego jak dla mnie porodu sn A co jest upokarzajacego w porodzie SN? Bo ja przeszlam taki porod i jakos nie przypominam sobie upokorzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: łatwo oceniać... 17.08.08, 21:14 anty-niunia napisała: > A co jest upokarzajacego w porodzie SN? > Bo ja przeszlam taki porod i jakos nie przypominam sobie upokorzenia. kilka miliardów ludzi na świecie i niewiele mniej upokorzeń jak wynika ze słów Twojej przedmówczyni Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: little, zajrzyj na to forum- Cesarskie Ciecie: 14.08.08, 12:12 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344 Odpowiedz Link Zgłoś
bebepep cena jest psychoterapia, predzej czy pozniej, 14.08.08, 22:21 jak nie twoja, to twojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
pingwinek13 Re: cena jest psychoterapia, predzej czy pozniej, 14.08.08, 22:58 dziewczyny zauważyłam że na tym forum czestą są kłółtnie, jakieś docinki i poniżanie za głupie pytania często odwiedzam forum "wcześniaki" bo mam juz jednego wcześniaka ale wierzcie mi tam nie spotkałam się z takimi odpowiedzami choć pytania bywaja różne nie wiem czym to jest spowodowanie ale może bądźmy bardziej wyrozumiałe dla siebie ac te hormony... bez urazy i trzymajcie się złość piękności szkodzi i waszym dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
annam21 Re: cena jest psychoterapia, predzej czy pozniej-a 15.08.08, 21:30 czemu? Bo chyba nie zrozumialam? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: cena jest psychoterapia, predzej czy pozniej- 15.08.08, 23:11 ja tez nie czaję! czeka mnie po dwóch sn cesarka, to znaczy, ze juz mam ciułac na terapeutę? chyba takie stwierdzenia to juz przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
little_star Re: cena jest psychoterapia, predzej czy pozniej- 15.08.08, 23:16 no pewnie że przesada. znam wiele dzieci urodzonych przez CC i nie ma to żadnego wpływu na dorosłe życie Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: cena jest psychoterapia, predzej czy pozniej- 15.08.08, 23:40 W Warszawie kosztuje powyżej 10 tys. zł. CC trwa ok pół godziny a nie 3. Miej świadomość, że jest to w miarę poważna operacja brzuszna i o ile oszczędza Ci bólu przy porodzie - to już po samym cc nie jest tak różowo. Jestem po 2 cc ze wskazań i za każdym razem jakiś czas dochodziłam do siebie, bolało jak cholera, przez 3 dni jechałam na Ketonalu. Najpierw zajmij się zajściem w ciążę i donoszeniem, na decyzję o sposobie rozwiązania będziesz jeszcze miała dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Cesarka 16.08.08, 00:49 4500 w katowicach cc bez wskazan www.narodziny.com.pl/index.php 5000 w swissmedzie dane z marca lepiej sobie zaktualizuj, jakie ceny teraz obowiazuja nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka Re: Cesarka 16.08.08, 10:26 ok 5 tys - a w warszawie więcej dobry wybór Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka misjonarki od siedmiu boleści :-/ 16.08.08, 10:31 dziewczyna zadaqje konkretne pytanie - i doczekała sie dosłownie trzech odpowiedzi..... co wam do tego jak kto rodzi???? normalnie jak w średniowieczu w czasach krucjat - widzę, że nic sie nie zmieniło bo niektóre na stosie dziewczyne by spaliły żałosne !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś