14.05.10, 18:54
Witam Kolezankismile Mam taki problem... Slyszalam wielokrotnie o
tym,ze trzeba byc spokojnym w ciazy.Nie wolno krzyczec,bo dziecko
wszystko slyszy i wogole najlepiej myslec pozytywnie i niczym sie
nie martwic... Ale jak to zrobic,skoro tak hormony buzuja??!! Czasem
bywa,ze mam taki atak zlosci,ze glowa boli! Krzycze glosno na
psa,jak cos narozrabia(jest jeszcze mlody i glupiutki),czasem
pokrzycze sobie na meza;ktory dzieki Bogu tylko sie z tego smieje,bo
za 5 minut mi juz przechodzi i sama sie z siebie smiejesmile Ale prawda
jest taka,ze czasem tak sie dre,ze az sily tracesad I mysle sobie,co
ta niunia tam czuje i jak strasznie sie musi meczycsad
Obserwuj wątek
    • ognista998 Re: humorki:/ 14.05.10, 19:43
      normalkawink)

      staraj się nie denerwować.....

      ja robię tak, że jak ktos mnie wkurza nie drę się.....ale spokojnie mu a
      uśmiechem na twarzy wbiję taką szpilę, że ucieka hak oparzonyi na drugi raz boi
      się do mnie odezwać.....


      u mnie to te humorki polegają na 2 większej zjadliwości;P;P;P kto ze mną
      zadrze......to mu bardzo współczuję.....
      • paniluna Re: humorki:/ 14.05.10, 20:02
        taaaak skąd ja to znamsmile ja się chciałam nawet rozwodzicwink skąd to się bierze?
        Jednego dnia jestem milutka jak owieczka a drugiego jakiś diabeł we mnie
        wstępuje. Teraz mój mąż wyjechał i wróci dopiero miesiąc po porodzie i nie mam
        na kim się wyrzywac. Ale biedak i tak nawet przez telefon zarobi ode mnie opera.
        Zawsze można sobie coś wymyślecwink Muszę przyznac że ma facet cierpliowśc...
        Pozdrawiamsmile
    • elutka24 Re: humorki:/ 14.05.10, 20:10
      hahaha! Jak to dobrze,ze nie jestem z tym osamotnionabig_grin haha
      • paniluna Re: humorki:/ 14.05.10, 22:43
        Uwierz mi że nie jesteś. No masz przed sobą jeszcze kilka humorzastych tygodnismile
        Ja już prawie na finiszusmile Pozdrawiam.
        • loca201 Re: humorki:/ 15.05.10, 10:50
          Kochana, z moimi ciążowymi problemami (wiesz ile ich mam) to nawet nie chcesz
          wiedzieć co mój mąż przechodzi wink Nawet nie wymieniam, bo wstyd. Jeszcze się
          dziwię, że nie wystąpił o rozwód wink Czasem jak załapię jakiś stan depresyjny, a
          później się opamiętam to aż mi głupio. Ale co poradzić, hormony działają, a
          zagrożona ciąża i inne problemy z tym związane tylko powodują większe histerie.
    • 230808r Re: humorki:/ 15.05.10, 14:20
      też mam mega nerwy;/ i humorkismile mistrzynią w wyprowadzaniu mnie z równowagi
      jest moja mam i teściowa <brawo> i były szef (mam nadzieję że już do mnie nie
      będzie pisał i dzwonił)
      czasami pomaga mi rozmowa, czasami muszę sobie poryczeć albo poczytać forum i
      poużalać sięsmile
      wszystko to wina hormonów oczywiściewink
      pozdrawiam
      https://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.9828.jpg
      • paniluna Re: humorki:/ 15.05.10, 14:36
        230808r napisała:

        mistrzynią w wyprowadzaniu mnie z równowagi
        > jest moja mam i teściowa <brawo>

        O czyli to normalkasmile moja teściowa raczyła mi nawet powiedziec ze jestem
        p*e*d*l*i*t* smile A niczym sobie nie zasłużyłam na takie miano. Teraz się z tego
        śmieję ale wtedy ją znienawidziłam (w sumie dalej mi to na sercu leży)
        • patoga Re: humorki:/ 15.05.10, 15:26
          I ja niestety często krzyczę. Ostatnio nawet kolegę z pracy tak
          zmieszałam z błotem że aż głupio mi się zrobiło i poszłam przeprosić.
          Szybciej podnosi mi się ciśnienie a na samo słowo "teściowa" czuje
          że serce bije mi mocniej. Ehh taki urok, dobrze że mój mąż ma tyle
          cierpliwości, bo ja na jego miejscu bym nie wytrzymała haha
    • claire1983 Re: humorki:/ 15.05.10, 15:48
      oj.. ja też tak mam. To okropne bo nigdy wcześniej nie czułam aż
      takiej złości na wszystkich. A propos teściowej to ona zajmuje
      pierwsze miejsce na mojej liście osób do unikania. Czasami jestem
      tak okropna, że nie mogę pojąc jak inni mogą to wytrzymać. Krzyczę
      na mojego faceta bez powodu, później płaczę i jak on chce mnie
      udobruchać (mimo, że to moja wina tylko) to jeszcze raz opierdziel
      dostaje. Ostatnio przyniósł mi kwiaty i dostał opierdziel że wydaje
      pieniądze na głupoty i że napewno ma coś na sumieniu. Jak powiedział
      że lepiej zejdzie mi z oczu to rzuciłąm w niego książką i kazałam
      się wynosić a później płakałam 2 godz aż mnie brzuch rozbolał. Tak
      się teraz tego wstydzę sad Nie wiem jak mogłam się tak zmienić przez
      ciążę.
      • ognista998 Re: humorki:/ 15.05.10, 16:13
        ...ale ja to jestem najcięższa artyleria na zakupach.......i medal bym mojemu
        dała za anielską cierpliwość do mnie.....im większy brzuch tym bardziej wybredna
        jestem i tak kapryszę w sklepach, że każdy inny facet to by się stamtĄD
        ewakuował.....

        dziś byłam na zakupach.......spędziłam na nich....3h......wy kupić....2 bluzki;P;P;P
    • elutka24 Re: humorki:/ 15.05.10, 16:21
      hahaha oj biedni ci nasi facecibig_grin hahaha W sumie teraz czuje sie
      przy Was jak cienki bolekbig_grin hahaha A z tymi kwiatkami to juz wogole
      mistrzostwobig_grin hahaha Moja najglupsza klotnia byla z powodu
      wyliczanki,kto (ja czy maz),wychodzi na dluzszy spacer z psembig_grin
      hahaha Oczywiscie JA wygralam ta potyczke slowna,ale uwierzcie...
      walczylam jak lwica...haha Skonczylo sie spaniem osobnobig_grin hahahabig_grin
      Buziaczki kiss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka