Witam Kolezanki

Mam taki problem... Slyszalam wielokrotnie o
tym,ze trzeba byc spokojnym w ciazy.Nie wolno krzyczec,bo dziecko
wszystko slyszy i wogole najlepiej myslec pozytywnie i niczym sie
nie martwic... Ale jak to zrobic,skoro tak hormony buzuja??!! Czasem
bywa,ze mam taki atak zlosci,ze glowa boli! Krzycze glosno na
psa,jak cos narozrabia(jest jeszcze mlody i glupiutki),czasem
pokrzycze sobie na meza;ktory dzieki Bogu tylko sie z tego smieje,bo
za 5 minut mi juz przechodzi i sama sie z siebie smieje

Ale prawda
jest taka,ze czasem tak sie dre,ze az sily trace

I mysle sobie,co
ta niunia tam czuje i jak strasznie sie musi meczyc