01.10.10, 15:29
nie boje sie porodu ani bolu zwiazanego z nim bo wiem ze i tak mnie to nie minie przezyc to musze i tyle, ale bardzo boje sie tego czy bede umiała poradzic sobie z malenstwem czyli przewijac karmic kapac itp to napawa meni lekiem czy poradze sobie, moze to brzydkie slowo, przy "obsłudze" mojej coreczki. tago typu mam obawy i powiem szczerze ze to mnei przeraza. bardzo bym chciała wszystko robic jak najlepiej i tak jak powinno to byc robione, wiem ze dla neiktorych to glupie obawy ale ja je mam. czy macie podobnie??
Obserwuj wątek
    • dzieciusie3 Re: strach 01.10.10, 15:58
      Nic się nie martw nie jesteś sama smile
      Ja jestem obecnie w trzeciej ciąży i nie powiedziałabym,że jestem już doświadczoną matką i nic mnie nie zaskoczy i wszystko będę wiedzieć.Każda ciąża jest inna tak jak każde kolejne dziecko jest inne i po porodzie po prostu musimy się wszystkiego uczyć od nowa smileWięc nic się nie martw wszystko będziesz wiedzieć co i jak smile
      • miska83 Re: strach 01.10.10, 17:13
        terz sie obawialam przed pierwszym porodem.nie chodzilam do szkoly rodzenia,nie uczylam sie "obslugi" dziecka a jednak mala sie urodzila a ja ja wzielam i na czuja robilam wszystko jak sie okazlo nie szlo mi najgorzej.kiedys piediatra mi powiedziala ze dziecko sie wydaje kruche ale tak naprawde ciezko mu zrobic krzywde wykonujac zwykle czynnosci-mycie,ubieranie,przewijanie...
        teraz tez mam malego stracha chociaz mysle sobie ze skoro raz dalam rade to dam i drugi.bedzie ciut inaczej bo wtedy byla dziewczynka a teraz chlopiec ale to chyba nie ma wiekszego znaczeniawink mysle ze kazda z nas czuje od czsu do czasu taki malutki strach w tej kwestii.ja rok temu wzielam na rece synka sasiadki-moja miala juz wtedy 3 lata- i bylam przerazona ze to takie malutkie itd... ale powiem ci od razu ze jak sie bierze swoje dziecko na rece jest zdecydowanie inaczej-jestes bardziej pewna siebiesmile mamy to zakodowane -jedna z nas potrzebuja chwilki by uaktywnic a inne troszke dluzej czasu na to potrezbuja ale w kazdej z nas to jest i wiele rzeczy wykonuje si epoprostu intuicyjniewink
        bedzie dobrze zobaczysz!
    • em.haa Re: strach 01.10.10, 17:14
      Nie Ty jedna się boisz... ja o dzieciach nie mam pojęcia. Liczę na pomoc telefoniczną przyjaciółki.
      • czekolada85 Re: strach 01.10.10, 17:36
        Marlasek ja też się tego najbardziej obawiam, śni mi się to nawet po nocach.
        Poród mnie nie przeraża bardziej boje się właśnie to jak poradzę sobie z opieką nad taką kruchą istotką.
        • marlesek Re: strach 01.10.10, 17:49
          czekolada tez mam takie sny snimi sie np ze niose dzidzie na rekach sie przewracam, ze mi sie wyslizguje z rak po kapieli wiem glupie sny ale bardzo meczace i stresujace!
          • tommama Re: strach 10.10.10, 13:09
            Ja do tej pory mam takie obawytongue_out ale nie przeszkadzają one w opiece- po prostu bierzesz dzieciaka i idzieszbig_grin
            Dodam tylko, że przed porodem nie trzymałam ani razu dziecka na ręku i w ogóle nigdy nie miałam styczności z maluchami. I jakoś radę dałam.
            Na początku wszytsko robi się powoli i niezdarnie, ale potem po którejś zmianie pieluszki, kąpieli, przebieraniu po prostu nabierasz wprawy.
      • gwen_s Re: strach 08.10.10, 20:13
        jak tylko maleństwo znajdzie się przy Was z pewnością same będziecie wiedziały jak postępować. Ja tak miałam, myślałam wiele razy jak to będzie jak ja dam radę, że nie zrobię tego jak powinnam, a jak się młody urodził wszystko szło swoim tokiem i nie było tak źle smile
    • jaga07 Re: strach 01.10.10, 18:05
      Nie bójcie się dziewczyny, to wszystko poprostu się wie,tylko strach niepotrzebnie paraliżuje i odbiera "rozum" wink
      My się bardzo baliśmy, nawet mogliśmy skorzystać z pomocy dobrych, doświadczonych cioć i babć, na szczęście tego nie zrobiliśmy , na początku najważniejszy jest spokój, rzadnych wycieczek, oglądactwa, musicie mieć czas na oswojenie się z nową sytuacją, ale spoko, to Wy bardziej będziecie przejęci niż to maleństwo, które tak naprawdę tylko śpi, je i wydalawink
      No i broń boże nie zakładajcie, że trzeba wszystko robić doskonale i idealnie-bo nie trzeba, a najgorzej jest kiedy dopuści się do głosu wszystkich doświadczonych doradców, którzy na bank w "dobrej" wierze wpędzą w kompleksy pt. jestem nie dość dobrą matką, albo sobie nie radzę, droga już bardzo krótka do depresji poporodowej.
      Także dacie radę z całą pewnością, tylko słuchajcie siebie!!!
      • cytrynowa.lemoniada Re: strach 01.10.10, 18:27
        Rada - nie dopuścić do "pomocy" żadnych mam, teściowych itd - szczególnie w tych pierwszych dniach - bo to jest największe źródło stresu młodej mamy, ja mam drgawki na samą myśl - zapewniam was że czy z mężem, czy nawet same na pewno sobie poradzicie, wszystkiego co trzeba nauczą was w szpitalu
        • jaga07 Re: strach 01.10.10, 19:19
          Dokładnie tak! Ja też jak pomyślę o "pomocy" to się jeże!
          Spokój, jeszcze raz spokój, po mału opanujecie technikę przewijania, kąpania, karmienia, a jeśli będziecie mieć pytania to do położnej, którą i tak wcześniej trzeba wybrać.
          My ze strachu zaraz zadzwoniliśmy po nią, jeszcze raz nam wszystko pokazała, wykąpała małą, nakarmiła i przede wszystkim nas uspokoiła, że wszystko dobrze robimy!
        • banaszka82 Re: strach 01.10.10, 20:32
          nie do końca...wiele położnych ma kobiety w d.. i ani myśli uczyć...a pomoc mamy bardzo się przydaj.eJa umiałam robić wszystko ale np kilka pierwszych dni kąpała moja mama.Miała nas pięcioro i czasem warto skorzystać z rad.Ale najlepiej poczytać jakiś naprawdę dobry poradnik.Dobry.Nie tracy hoggsmile
    • titerlitury Re: strach 01.10.10, 22:46
      twój strach jest normalny, choc wydaje mi sie, że odrobinę zbyt wyskoko stawiasz sobie poprzeczkę: nie musisz byc prfekcyjna od razu, musisz nabrac wprawy, oswoić się z nową rolą. Zapewniam cie, że tak sie stanie. Jak przywieźliśmy starsza córkę ze szpitala, to tak sobie usiedliśmy z nią na kanapie, i spojrzeliśmy na siebie z palącym pytaniem na końcu języka : no i co teraz? Nie było łatwo, ale podtrzymywaliśmy się wzajemnie na duchu, pomogli bliscy (nie odżegnywałabym sie tak od pomocy mam i teściowych jak wyżej radziły koleżanki, mnie np bardzo pomagało to, że rodzice wpadali z obiadem, zabierali pranie i prasowanie, brali mała na ręce, tak żebym mogła się wykąpać np.). Popytaj o rady koleżanki, które sa juz doświadczonymi mami, poczytaj trochę nowszej literatury na ten temat i najważniejsze: uwierz w siebie! Będziesz kochac swoje dziecko, sporo podpowie ci instynkt, reszty sama się nauczysz, i z pewnościa będziesz najlepsza matka dla swojego dziecka! Głowa do góry, i odwagi! smile
    • fairycharlotte Re: strach 02.10.10, 00:16
      Wszyscy mówią, że to łatwe i proste, a dla mnie pierwsze dni i noce w szpitalu to był koszmar, nie umiałam sprawnie przebrac córeczki, ona krzyczała, ja ryczałam, nic mi nie wychodziło, tysiace zatrzasków w body zapinanym po całości myliło się, czułam się fatalnie, wpadłam w jakiegos doła. Karmienie to tez była droga przez mękę, jakkolwiek pozniej okazalo sie ze przyczyna był refluks żołądkowo-przełykowy u córki. Kąpielą na szczescie po wyjsciu ze szpitala zajmował się mój zreczny mąż, a ja byłam tylko "asystą". Pozniej było juz łatwiej, ale mimo to do dzis dzień wolę jak mąż myje dziecku głowę i obcina jej paznokcie. On jest super zręczny, więc ok.
      • mojepierwszekroki Re: strach 02.10.10, 07:23
        Ja mojego synka urodziłam ponad 3 tygodnie temu. Przed porodem bałam się samego bólu oraz tego, że nie poradze sobie z opieką nad maleństwem. Ból był ogromny (rodziłam 14 godzin), a opieka okazała się nie taka straszna. Będąc jeszcze w szpitalu radziłam sobie z przewijaniem, karmieniem i innymi czynnościami. W domu też uważam, że spisuje sie jako mama smile Jedyne czego nie robie to nie kąpię, tzn myje synka, ale w wanience trzyma go mąż.
        Głowa do góry - będzie dobrze.
    • memphis90 Re: strach 04.10.10, 14:52
      Eee, ja się bałam, że spojrzę na mojego synka i... nie poczuję nic. Przy mojej dwulatce zupełnie nie miałam czasu skupić się na maluchu w brzuchu i do momentu narodzin był dla mnie zupełnie abstrakcyjny. Obawy okazały się zupełnie bezpodstawne, jak zapewne większość naszych ciążowych schiz. Ty też zobaczysz, że będziesz się ze swoich obaw śmiać. Szybko nauczysz się co i jak trzeba z maluchem robić. Mała podpowiedź- noworodki często płaczą przy przewijaniu, ubieraniu, kąpaniu, ale to nie znaczy, że Ty robisz coś źle.
    • dudek24_1985 Re: strach 08.10.10, 08:19
      teraz czuje ze jestem w ciazy boje sie gdyz pierwsza ciaza martwa a wczoraj bylam u ginekologa powiedzial ze nie jestem w ciazy ale mnie nie zbadal tylko usg mi zrobil a tam nic nie widac a to dopiero przeciez 3.5 tygodnia pomiozcie kto ma racjemoja intuicja czy lekarz
      • cytrynowa.lemoniada Re: strach 08.10.10, 08:55
        po pierwsze to chyba nie ten wątek, po drugie zrób test ciażowy, jeśli pozytywny powtórz usg za 1-2 tygodnie.
    • hmmm-mmm Re: strach 08.10.10, 10:45
      kochana jak juz Ci tutaj wszyscy pisali nic sie nie boj, pewnie wiesz z zycia ze najbardzie przeraza nas to co nieznane, w naszych glowach urasta to do rangi monstrualnej, nikt nie potrafi nas bardziej zestresowac niz my same smile..................tymczasem dzidzia przyjdzie na swiat i wszystko wyda ci sie jasne i czytelne, twoje slonko bedzie mialo tylko Was rodzicow i chcac nie chcac ta odpowiedzialnosc pokieruje wasza glowa i rekoma..............ja przyznam sie szczerze nigdy takiego strachu nie odczuwalam myslac sobie" ja sobie nie poradze? to kto ma sobie poradzic"......no coz moze na poczatku przecenilam troche swoje sily..... zwlaszcza jesli chodzi o wytrzymalosc fizyczna, bo karmilam corke co 2,5 godziny cala dobe no
      i niestety po kilku dniach bylam calkowicie wyczerpana, ale tu przyszla z pomoca moja mama z ktora zreszta cale zycie mam swietny kontakt, przyjechala do nas na 2 tyg (mieszkam we francji) ,pomogla duzo, ja karmilam i sie kladlam ona wstawala w nocy i nosila mala do odbicia co czasem trwalo nawet godzine, bron boze nie wtracala sie do niczego, ale ja bylam bardzo otwarta na jej rady w koncu wychowala mnie i brata czyli chcac nie chcac miala wieksze doswiadczenie ode mnie, no a po 3 miesiacach bylam juz specjalistka do spraw opieki nad moja corka smile.................wiec w moim przypadku pomoc rodzicow jak najbardziej smile......................po urodzeniu w szpitalu bedziesz trzy dni, obserwuj wiec dokladnie jak pielegniarki myja dzidzie jakich kosmetykow uzywaja ,zadawaj pytania, jak czegos nie rozumiesz,nawet jak wydaja ci sie banalne to sie nie krepuj, ja sobie wszystko spisywalam na kartce..............potem w domu bedziesz juz sama, choc zawsze jest internet...smile, no i jakas dobra literatura mnie polecano Pawla Zawitkowskiego Co nieco o rozwoju dziecka bo ksiazka jest z plyta ponoc swietne wydanie, niestety nie udalo mi sie jej dostac....................
      no coz pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia smile)
      • marlesek Re: strach 08.10.10, 10:51
        dziekuje za wasze odpowiedzi i jak to ja mowie uszy do gory dam rade.
    • joasia_44 Re: strach 08.10.10, 18:19
      Też się bałam przed pierwszym dzieckiem, to jest normalne i świadczy dobrze o Tobie - że się przejmujesz i że chcesz podołać zadaniu. O wiele gorzej by było gdybyś była bardzo pewna siebie, wtedy człowiek nie zauważa własnych błędów i nie uczy się na nich. Uważam, że gdy ktos sie czegoś obawia i wyobraża sobie jak to będzie to się de facto dobrze przygotowuje na to co nadejdzie. A jak to będzie? Świat stanie na głowie i tak będzie stał jeszcze jakiś miesiąc po porodzie - zobaczysz sama. Może nawet będziesz płakać że sobie nie radzisz i nie wiesz co robić i że jesteś beznadziejna - większość z nas tak pewnie miała. Ale jak tylko dostaniesz dzieciaczka w ramiona to zobaczysz jakie to piękne uczucie, a z każdym dniem będziesz coraz lepsza i pewniejsza siebie, a po miesiącu, po pół roku, po kilku latach nie będziesz nawet pamiętać czego się bałaś. Pozdrawiam i trzymaj się!
      • 2barb Re: strach 08.10.10, 18:42
        Twój instynkt powie Ci jak się zająć Twoim dzieckiem wink
    • kotkowa Re: strach 08.10.10, 23:05
      ja o tym nie myslalam, chociaz wszystko wydawalo mi sie abstrakcja. sporo pomogla szkola rodzenia - przynajmniej poukladalam sobie w glowie jak wyglada np kapiel. tak naprawde to wszystko to pestka. przewijanie opanujesz po kilku razach, to najprostsza czynnosc. trudniejsze jest karmienie piersia - przystawianie malenstwa, obawa, czy sie najada, walka z przysypiajacym przy piersi dzieckiem, a czesto robienie za smoczek, bo noworodki uwielbiaja byc przy piersi non stop. kapiel tez jest prosta, trzeba sie jedynie dobrze zorganizowac, zeby nie stac np z wyjetym dzieckiem z wody, a np okazuje sie, ze zapomnielismy przyniesc recznika itd, z reszta to nic strasznego. do domu przychodzi polozna i pomaga, w szpitalu mozna sie przyjrzec jak to robia itd. ja panikowalam jak maly plakal, a po powrocie do domu plakal ciagle. bylam w ciaglym stresie, ze zaraz sie rozplacze. spieszylam sie jak mialam wziac prysznic, wszystko robilam ekspresowo i w panice na poczatku. najwazniejsze jest poznanie dziecka i jego potrzeb - jak juz wiesz, ze pomaga przytulenie, albo noszenie, albo przystawienie do piersi, to jest latwiej. na poczatku jest kolowrotek w domu i to nieuniknione, ale pociesz sie, ze z kazdym miesiacem jest lepiej smile
      • paniusia.aniusia Re: strach 09.10.10, 18:18
        Nigdy nie miałam do czynienia z tak małymi dziećmi więc też nie mam pojęcia jak sobie poradzę. Ale z drugiej strony od setek lat kobiety sobie radzą to myslę, że na m się też uda wink)
    • tommama Re: strach 10.10.10, 13:05
      ja miałam dokładnie takie same obawy. Najbardziej bałam się technicznych kwestii, jak przewijanie, kąpiel, ubieranie. Ale przyszło wszystko naturalnietongue_out Chyba jednak coś jest na rzeczy z tym instynktembig_grin
      Problemy pojawiły się natomiast gdzie indziej i dotyczyły karmienia. Dopiero teraz powoli z nich wychodzimy. No ale chyba nie da się tak bezproblemowo dziecka wychować. I po to jest mama, żeby te problemy rozwiązywaćtongue_out
      Nie bój się, dasz sobie radę. Poczytaj trochę, nie bój się prosić o radę doświadczonych mam i przede wszytskim wyluzujbig_grin
    • mia_siochi Re: strach 10.10.10, 13:54
      Czy Wy wszystkie jesteście samotnymi matkami? Statystycznie rzecz biorąc to ciekawe, że tyle ich zgromadziło by się w jednym wątku wink
      • cytrynowa.lemoniada Re: strach 10.10.10, 15:18
        a skąd ten wniosek? chyba że masz na myśli to ze to kobieta sie zajmuje dzieckiem i w tym sensie jest samotna? no tak to juz jest, ktos musi na nich zarabiać
        • mia_siochi Re: strach 10.10.10, 19:14
          Stąd wniosek, że chyba tylko jedna wspomniała, że mąż jej w kąpaniu pomagał.
          Mój już się oswoił z myślą, że tylko w karmieniu piersią (bezpośrednio piersią..wink wyręczyć mnie nie może smile I jakoś nie oponuje.
      • em.haa Re: strach 10.10.10, 19:21
        Ode mnie się odwal wink
        • mia_siochi Re: strach 10.10.10, 20:09
          No statystycznie jakaś może się zdarzyć, ale żeby wszystkie? ;p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka