Dodaj do ulubionych

WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE

    • kornelcia75 Re:dziwne pytanie 04.09.04, 16:01
      Nowłasnie dziwne ale mnie zastanawia.jak wiecie pisałam Wam ze połozne zalecały
      wziasc do porodu koszule najlepiej stara męza by potem wyrzucic.No i mama
      znalazła mi taka w kolorowa krarke,odpruła rekawy zeby nie
      przeszkadzały.Koszula jest do połowy uda.I teraz moje pytanie.Czy ja mam ja
      ubrac odrazu jak się rozbiore w szpitalu?No bo wiecie sa trzy sale moze beda
      inne chłopy,a to do kibelka się idzie a to pod prysznic.To nie bedę paradowac
      pół goła.No chyba ze szlafroczek wystarczy.czy tez mam ubrac koszulę nicną, a
      na sam koniec sie przebrac?Niewiem jak myslicie?Głupowate pytanie ale co tam.

      lecę bo juz jestesmy spóznieni!

      Dziewczyny prosba wielka!!!Jutro przyjezdza do nas kolezanka z pracy z
      chłopakiem.Chcemy cos zrobic goracego na kolacje,bo chłopaki cos wypija i
      posiedzą.Proszę pomyslcie,jakas zapiekanka,cos z ryzem no niewiem,.Proszę!!!

      Bo zabiorę 3000 post hihihi
      • ingutka Re:dziwne pytanie 04.09.04, 16:10
        kornelcia, u nas położna na szkole rodzenia mówiła, że przez pierwszą część
        porodu, tę raczej dłuższą, która trwa do rozwarcia do iluś tam centymetrów to
        możesz być ubrana w dowolny t-shirt i możesz jeszcze mieć bieliznę, więc i ze
        szlafrokiem nie powinno być problemu. Wtedy chodzisz sobie, łazisz, żeby sie
        rozwarcie się zwiększyło. No a w tej drugiej fazie, bólów partych to właśnie
        masz jakiś byle jaki t-shirt, może być męża ( u nas to mówiła, żebyśmy wybrały
        sobie jakiś ładny, żebyśmy się w nim dobrze czuły, bo to w końcu nasz wielki
        dzień smile) i wtedy już zdecydowanie bez bielizny jesteś i chyba albo toaleta
        jest tuż obok albo pomagają Ci się opróżnić...

        Odnośnie przepisu to coś pokombinuję, a na razie lecę na zakupy (może którąś z
        Was spotkam? Jakby co to jestem w geancie smile)
      • kubowa Re:dziwne pytanie 04.09.04, 16:21
        kornelciu, co do przebierania, to wszystko na miejscu ci powiedza. mnie
        przebrali juz na IP, nikt nie widzialsmile

        co do zapiekanki, to ja polecam zapiekanke pasterskasmile taka wiesz, dla
        chlopowsmile to z wolowina sie robi. bierzesz 4 duze marchewki i jeden seler
        naciowy i jedna cebule. to wszystko albo bardzo drobno kroisz, ale duzo lepiej
        jest zetrzec (ja zawsze w robocie na drobniutko). to przysmazasz na lyzce oleju
        i jak sie podsmazy to wrzucasz do tego drobna zmielone mieso wolowe (okolo
        1/2kg) i do tego dodajesz lyzeczke soli i l yzeczke czabru. nic wiecej. jak to
        sie usmazy, czyli jak wolowina zmieni kolor - to odlej olej, zeby nie bylo
        mokre, tylko suche. i to jest spod zapiekanki. wkladasz to do zaroodopornego
        naczynia. na to wysypujesz puszke kukurydzy. a na to pure ziemniaczane (ja nie
        robie z torebek, tylko sama zgniatam kartofle, okolo 1kg.) i to wsadzasz na pol
        godziny, albo 45 minut do rozgrzanego (chyba 250) piekarnika. zapiekanka jest
        przepyszna i syta jak nie wiem co. az sama na nia ochoty nabralam... zaraz
        sobie policze ww i moze wysle kube po skladniki...?smile
      • milenaj9 Reprzepisy na zapiekankę 04.09.04, 16:23
        Kornelciu znalazłam 2 przepisy na zapiekankę,są na prawdę smacznesmile

        1.zapiekanka z makaronem
        składniki:
        1/2kg makaronu wstążki
        30dag wędliny
        20dag pieczarek
        1 cebula
        1 puszka kukurydzy
        20dag żółtego sera
        tłuszcz
        sól
        pieprz
        vegeta
        wykonanie:
        Makaron ugotować,wędlinę pokroić w paski i podsmażyć.Pieczarki i cebulę pokroić
        i osobno usmażyć.Wymieszać wszystko razem,dodać kukurydzę i połowę żółtego sera
        startego na tarce o dużych oczkach,jeszcze raz wymieszać i dobrze
        doprawić.Włożyć do naczynia żaroodpornego,na wierzchu posypać resztą
        sera,zapiec w piekarniku.

        2.ryż z pieczarkami
        składniki:
        1 i 1/2 szklanki suchego ryżu
        2 cebule
        20-30 dag pieczarek
        1 puszka kukurydzy
        1 mała czerwona papryka
        sól
        pieprz
        vegeta
        tłuszcz
        wykonanie:
        Ryż ugotować tak,żeby nie był zbyt sypki.Cebulę pokroić i usmażyć na złoty
        kolor.Pieczarki pokroić i udusić.Do ryżu dodać usmażoną cebulę,pieczarki
        kukurydzę,paprykę pokrojoną w kostkę(zamiast papryki można dodać ugotowaną i
        pokrojoną w kostkę marchewkę),doprawić solą,pieprzem,vegetą.Zapiec w
        piekarniku.Podawać z sosami,surówkami.
        • aniamulka Odnośnie diety dla karmiącej 04.09.04, 17:39
          A ja nie dostałam diety dla karmiącej. Skrzyneczka na gazecie pusta sad(

          Ania
          • aniamulka Juleg - fotki poszły :) 04.09.04, 17:49
            Przesłałam właśnie swoje fotki. Ciekawa jestem czy dojdą.

            Ania
          • juleg FOTY i ...gniazdo;-) 04.09.04, 19:10


            • mona75 Re: FOTY i ...gniazdo;-) 04.09.04, 19:33
              foty to do ciebie juleg czy do paulaja?


              a co do porodu to pare dni temu rozmawialam z kolezanka, ktora urodzila 1.
              dziecko w 3 godz. i twierdzila, ze to mistyczne przezycie i zaluje, ze jej
              porod nie trwal dluzej... no comment
              • kornelcia75 Re:o wszystkim 04.09.04, 19:56
                Witam,ja juz po odwiedzinach,rany jaka ta Wiktoria fajna i spokojna.
                Ale smiałam się jak Marek niezręcznie ja chwytał i sadzał na kolankach,smiechu
                było co niemiara.

                Dostałam piekne ciuszki,spioszki,bluzeczki,czapki juz na starszego Maksa,a jak
                pokazała mi z 4 pary ogrodniczek które tez beda dla Maksa to mówię Wam
                dziewczyny az sie wzruszyłam.Dostałam tez piekny księzyc z pozytywka do
                powieszenia nad łózeczko.I masę gazet dla mamus,dzis bedę czytac.

                oczywiscie skusiłam się na 2 kawałki szarlotki,2 kawałki serniczka,delicje i
                wafle w czekoladzie na glukometr nawet nie zerkam,hihi

                Dziewczyny jestescie super!dzieki za przepisy,na pewno cos wybiorę tzn.Marek
                a i reszte zrobię(zrobi) pózniej.Spisałam.

                Dobra ide robic kanapki dla Marka do pracy bedę pózniej.
              • paulajal Re: FOTY i ...gniazdo;-) 04.09.04, 19:57
                Fotki do juleg.
              • kubowa Re: FOTY i ...gniazdo;-) 04.09.04, 20:03
                foty do juleg slijsmile)

                no, a moj kuba sobie ale dobrze zrobil a konkretnie to oparzyl sobie oczy
                eksplodujaca herbata z mikrofalismile i to jest juz niechybny znak, ze czas
                zakonczyc ciaze i zajac sie domem, bo chlopaki swoje zycie narazaja!!smile
                teraz ledwowidzacy poszedl na spacer, zeby ten deszcz mu nieco pomoglsmile ja nie
                wiem...
                • paulajal Oparzenia. 04.09.04, 20:17
                  W tym temacie jestem zapewne wiodącą specjalistką. Na samym początku ciąży
                  wywaliłam na siebie, wyjmując z piekarnika naczynie z kurczakiem i strasznie
                  poparzyłam się gorącym tłuszczem. Musiałam przez 2 tyg. co 1-2 dni jeździć do
                  chirurga na wycinanie bąbli i rana długo nie mogła się zagoić i bolała
                  potwornie. Niestey, została mi wielka blizna, która juz nie zejdzie. Kilka
                  miesięcy później upadło mi na mnie żelazko, też póki co mam po tym mocne
                  przebarwienie. No i regularnie łapię się za różne wrząco-gorące naczynia.
                  Wszystkie te blizny mam na lewej nodze, więc jak mnie bada jakiś obcy gin (np
                  na IP), to się zawsze wypytuje co mi się stało i robi minę jakby mnie mąż
                  maltretował...

                  A tak w ogóle to kilka dni temu rano prasowałam, potem wyszłam i na cały dzień
                  zostawiłam włączone żelazko. Naszęście tak postawione, że nic się nie stało,
                  ale i tak nikomu się nie przyznałam do tego. wolę nie myśleć do czego mogłoby
                  dojśc.

                  Paula 35tc
                  • kornelcia75 Re: Oparzenia. 04.09.04, 20:26
                    Oj Paula az mnie ciarki przeszły!Uwazaj oj uwazaj!!!
                  • kubowa Re: Oparzenia. 04.09.04, 21:09
                    no to jestes po prostu bardzo sprytna paulasmile))) gratulujesmile))
              • juleg Re: FOTY i ...gniazdo;-) 05.09.04, 08:53


                • kosstka80 Re: FOTY 05.09.04, 17:29
                  no wiec wyslalam zdjecia...mam nadzieje ze nie za poznosmile
                  ale dopiero mialam taka mozliwosc i to tez tylko takie nieciekawe z wesela...bo
                  skaner nie dziala...najwyzej doslesmile

                  bylam wczoraj w ikei...kupilam ta komode...i pare innych fajnych rzeczy ale sie
                  niestety przeziebilam...zreszta maz tez wiec lece sie polozyc bo wymiekam...a
                  jutro ide na usg 3D...juz sie nie moge doczekacsmile

                  papasmile
          • paulajal Re: Odnośnie diety dla karmiącej 04.09.04, 20:01
            Właśnie wysłałam.

            Jeśli któraś jeszcze nie dostała, to dajcie znać, bo już straciłam rachubę do
            kogo wysłałam a do kogo nie.

            Pozdr

            Paula 35tc
          • paulajal Przepisy. 04.09.04, 20:03
            Czy któraś z was była może tak wspaniałomyślna i wrzucała sobie do jakiegoś
            jednego pliku wszystkie opublikowane przepisy? Bo jeśli tak, to baaaardzo
            proszę o przesłanie mi ich na priv gazetowy adres. Nie mam siły teraz ich
            wszystkich od nowa szukać, a te które zrobiłam na bieżąco wyszły udane.

            Paula 35tc
          • paulajal Jak to jest jak opuszcza się brzuch? 04.09.04, 20:07
            Wypatruję czy mój się opuszcza i nie wiem, mąż mówi, że chyba triochę tak, ja
            myślę, że może, bo jest mi lżej oddychać i tak jakby góra brzucha się ciut
            opuściła, ale ta dolna część jest chyba tak jak była. Ten brzuch to ma się tak
            raz i myk nagle cały opuścić? Jak to jest?

            Paula 35tc
            • kornelcia75 Re: Jak to jest jak opuszcza się brzuch? 04.09.04, 20:24
              Wiesz co Paula ja nawet słyszałam ze brzus moze byc wysoko do konca i wcale sie
              nie opuscic.Faktycznie u mamy Wiki tak było,odwiedzilismy ja z 8h przed porodem
              na patologii i miała wysoko.
              Ja tez mam wysoko,nie czuję ze lepiej mi sie oddycha sad((

              Rany słuchajcie u mnie od pon. 38 tydz,a wymiarami jest na 2 tyg do przodu
              czyli 40 tydz.Kurczę to ja moge w kazdej chwili(ale mi odkrycie,hihi)
              Z jednej strony juz bardzo chcę tulic Maksia,a z drugiej tak sie boję...
              • kubowa Re: Jak to jest jak opuszcza się brzuch? 04.09.04, 21:15
                kornelcia ja tez sie boje porodu. im blizej tym ja bardziej sie boje. z kazdym
                skurczem, ktorych mam coraz wiecej, jestem bardziej przerazaona... ale tez juz
                bym chciala miec kajunie w jej lozeczkusmile
                • monisia Re: Jak to jest jak opuszcza się brzuch? 04.09.04, 22:08
                  Hej
                  witam po ciezkim dniu zakupów. Co ze mnie za kobieta, ze mnie zakupy męczą...
                  Co do brzucha to ze mna na szkołę chodzi dziewczyna z terminem na 17.10 i w
                  srode jej spadł brzuch. Strasznie sie przeraziła ale połozna uspokajała, że to
                  moze byc różnie. Wiec nie denerwujcie się. Wy macie przecież termin wcześniej.
                  Ja mam podobno wysoko.
                  A wracajac do zakupów to chyba mam wszystko. Oprócz wózka, fotelika i łóżeczka
                  czyli najdroższych szczegółów

                  Kornelciu byłam w hurtowni na Jaśkowej Dolinie i maja nową dostawę ciuszków
                  jesiennych - jakbyś była zainteresowana. ja nakupowałam spioszków firmy
                  bellevit oni maja takie rzeczy na duze dzieciaki tzn wg mnie ciut zawyzone
                  numeracje wiec w sam raz na naszych synków hi hi.

                  acha - dziękuje za dietkę.
                  p.s.
                  Myslicie, ze ja się nie boję - tylko udaję....
                  • paulajal Do Kornelci! 04.09.04, 22:32
                    Kornelciu, ale to, że wg ostatniego usg Maks wyszedł nawet o 2 tyg większy nie
                    ma znaczenia, bo 2 tyg odchyłu w każdą stronę jest w normie różnic
                    indywidualnych typowych dla tego etwpu ciaży, po prostu jedne dzieci rodzą się
                    większe, jedne mniejsze, ale to nie znaczy, ze te większe czy grubsze urodzą
                    się na pewno szybciej. Chociaż skoro to będzie 37tc (ja liczę tymi ukończonymi
                    tygodniami), to jak najbardziej poród może się zacząć w każdej chwili, czego Ci
                    zresztą życzę. Rodźcie, rodźcie dziewczęta, to nam opowiecie jak cudownie i
                    miło było i my bez strachu ruszymy na swój wspaniały poród...

                    Paula 35tc
      • mona75 pomysl na kolacje 04.09.04, 20:28
        ja proponuje ci tarte z czym tam chcesz:

        ciasto:
        1 1/2 szkl. maki pszennej
        1/2 kostki margaryny lub masla
        1 jajko
        sol
        ewentualnie z 3-5 lyzek zimnej wody
        zagniesc, do lodowki na 1/2 godz.


        forme do tarty wysmarowac cienko tluszczem, wylozyc ciastem, tak zeby ciasto
        brzegi byly podniesione, ponakluwac ciasto widelcem.

        teraz nadzienie np.:

        boczek + cebula
        3 cebule, 20 dkg wedzonego boczku, ziola prowansalskie - drobno posiekac,
        zeszklic na oleju - rozlozyc rownomiernie na ciescie

        albo
        z cukinia i serem plesnowym (typu Lazur) - 2-3 cukinie (najlepiej takie cienkie
        pokroic na plasterki), ser tez na plasterki - rozlozyc plasterki cukini na to
        ser

        w kazdym przypadku ciasto powinno byc dokladnie przykryte.

        A teraz sos:

        2 jajka roztrzepac, sol, pieprz, kubeczek gestej smietany (najlepsza firmy Zott
        12 lub 18%), ze 2 zabki czosnku, ze 3 lyzki startego zoltego sera (moze byc
        parmezan taki z gotowy z torebki) - sos wlac na tarte.

        Piec w 200 stopniach ok. 30-40 min. - zalezy od piekarnika - trzeba patrzyc na
        ciasto zeby sie nie spalilo a mialo ladny zlocisty kolorek.


    • paulajal Gniewam się na filmy i tv. 04.09.04, 22:46
      Otóż gniewam się, bo znów obejrzałam kolejny nudny i beznadziejny film na dvd.
      Przed ciąża strasznie często chodziłam z moim Ukochanym do kina i zwykle
      wychodziliśmy pod wielkim wrażeniem obejrzanych filmów. Odkąd jestem grubą
      słonicą i więcej czasu spędzamy w domu, a zresztą w wkacje w kinach nic
      ciekawgo, wypożyczamy sobie filmy na dvd. I normalnie co film to porażka i
      większy gniot. Już mam dość! najwyraźniej wszystkie fajne filmu już
      obejrzeliśmy i kolejna fajna produkcja zdarza się raz na rok. W telewizji nigdy
      nic nie ma (ale od przyszłego tygodnia będzie "m jak miłośc", od którego się
      uzależniłam nie tak dawno), gdyby mnie ktoś zmusił do płacenia abonamentu
      radiowo-telewizyjnego, to złożyłabym protest i wolałabym, żeby mi tv odcięli,
      skoro i tak nic ciekwego nie proponują.

      Mam już dośc, po prostu nie ma co oglądać.

      Uff, że jest internet i to forum, ratujecie mnie w te wczesno-jesienne
      wieczory, moje drogie.

      Paula 35tc
      • pimienta Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 04.09.04, 22:54
        No właśnie. Do szpitala biorę trzy koszule do karmienia, no ale zastanawiam
        się, w czym rodzić. Starszą córkę rodziłam w zwykłej koszuli nocnej, no i jak
        urodziłam, to musiałam ją szybko z siebie zdzierać, jak mi ja położyli na
        brzuchu i chciałam jej podać pierś. Może jakaś lużna bawełniana koszulka, taka
        mężowska, co i pupę zakryje? A Wy w czym? Bo koszuli do karmienia trochę mi
        szkoda brudzić w czasie porodu.
        • kornelcia75 Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 04.09.04, 23:01
          Własnie dzis o tym było,hihi
          ja rodze w kolorowej meskiej koszuli w kratę,mama mi obcieła rekawy tylko.
          Dziewczyny rodzą tez w dłuzszych szerszych koszulkach męskich.
          jak kto woli.
          pozdrawiam ja i Maks
          • monisia Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 04.09.04, 23:50
            a nie wolicie rodzic w koszuli szpitalnej?
            przeciez to sie naprawde zniszczy a elegancja jest ostatnia rzeczą o której
            bedziemy myslały.
            Poza tym jak juz urodzimy to polozna (podobno) sciąga tą brudna i możemy
            zalożyć swoja czyściutką.
            • paulajal Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 00:05
              Ja chyba wolę w szpitalnej, można ją zabrudzić bez żalu i pupę zakrywa.

              Paula 35tc
              • izabelai Tajfuny i inne 05.09.04, 07:34
                Hej,
                Roznica czasu miedzy Polska a Okinawa wynosi teraz 7 godzin (zima 8) do przodu.
                To znaczy teraz jest u mnie 13.27 w niedziele.
                Dzisiejszy tajfun jest wybitnie silny. Najwieksze podmuchy beda wieczorem. Mam
                tylko nadzieje, ze nie nic nam nie polamie w ogrodzie. Tutaj w lecie jest duzo
                tajfunow, wiec w sumie mozna sie do nich przyzwyczaic. Czasami sa takie bardzo
                mocne, ale to sie po prostu siedzi w domu. Tylko cisnienie jest bardzo niskie i
                dzisiaj w nocy bardzo zle spalam wiec jestem bardzo spiaca.
                Co do opadajacych brzuszkow, to mi przy Geniu w ogole nie opadl. Do samego
                konca byl do gory, a ja w sumie rodzilam po terminie.
                W Japonii rodzi sie w koszulkach szpitalnych. Ale one sa fajne, takie na
                wstazeczkach wiec latwo mozna karmic i w ogole. I codziennie dostaje sie
                czysta, a jak sie chce to mozna nawet 2 razy dzinnie zmienic.
                No ide cos zjesc, bo mnie troche ssie w dolku.
              • kubowa Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 08:25
                ja tez polecam szpitalne ciuszki i to na caly pobyt. jak rodzilam patryka to
                dostalam do porodu jakies cos i bardzo dobrze, bo i tak sie chyba nie nadawalo
                to pozniej do uzycia. a potem mnie przebraly i przebieraly na kazde moje
                zyczenie. mleko mi tak lecialo z piersi, ze musialam sie przebierac 5 razy
                dziennie i jakos nikt nie mial z tym problemu: zmienialy ile chcialam. i z tego
                co pamietam wszystkie kobiety na mojej sali (a bylo nas w porywach do 7smile byly
                ubrane w szpitalne koszule, tylko szlafroki mialy swoje. nie wiem, czy
                wszystkie szpitale oferuja taka opcje, ale pewnie tak.
                • kornelcia75 Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 10:37
                  Monisiu mi tez o zadna szpitalna elegancje nie chodzi bynajmiej.
                  Połozne poleciły nam cos swojego,zeby czuc sie po domowemu,a jesli to po męzu
                  to i sympatycznie.Koszul szpitalnych maja w brud,wiec jak cos to zawsze dadzą.A
                  jesli chodzi o goły tyłek Paula,hihi to jak odwiedziłam moja kolezanke po
                  porodzie to ta szpitalna ledwo kryła jej pupę,hihi.Moze u Was w Wawie maja
                  dłuzsze,hihi
                  No mało wazne w czym aby urodzic,prawda?
                  • paulajal Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 11:21
                    Ja jednak zmieniłam zdanie i będę rodzić w jakimś starym czymś męża, bo mnie
                    mój Ukochany nastraszył, że z moim szczęściem, jak założę coś szpitalnego, nie
                    wiadomo po kim, to na pewno złapię jakaś bakterię i jeszcze potem dziecko
                    zarażę i ze mam po kims rzeczy nie ubierać i już.

                    Muszę w ogóle dokupić sobie koszule do karmienia i nie wiem gdzie, bo w
                    bobasimy nie byłosad Może wiecie gdzie kupić zwykłą, tanią do szpitala?

                    Paula 35/36tc
                    • juleg Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić?Paula... 05.09.04, 11:29


                      • paulajal Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić?Paula... 05.09.04, 11:43
                        Juleg, ale w tesco te koszule są do karmienia czy zwykłe, bo mi chodzi o te do
                        karmienia.

                        A szlafrok b ładny i fejny kupiłam w Landzie, w takim sklepie na Ip z ubraniam
                        ogólnie + koszulami nocnymi itp. Kupiłam taki zastaw z bawełny (bo we frotte
                        można się ugotować), dość długi szlafrok i koszula na ramiączka, wszystko super
                        miłe, ładne i wygodne za 140zł. Są tam też blisko, też na Ip., jeszcze 2 sklepy
                        tylko z szlafrokami, ceny przyzwoite. I na pewno są też szlafroki w tych halach
                        kupieckich pod Pałacem Kultury.

                        Paula 35/36tc
                  • juleg Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 11:23


                    • juleg Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 11:27


                    • irazone Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 11:28
                      cześć Dzieweczki! co tu u Was słychać? muszę się rozejrzeć. a rodzić chcę w
                      czymś szpitalnym-bakterii nie powinno być,bo w pralni oni to chyba gotują czy
                      jakoś inaczej sterylizują...
                      • kubowa Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 11:49
                        sterylizuja... tak... narzedzia tez powinni sterylizowac, a jakims cudem ludzie
                        zoltaczke lapia... hmm.... no, niby powinni. ja w klinice dostane ich ciuchy i
                        w ogole to mam nic poza kapciami i szlafrokiem nie brac. ciekawe, ze oni jakos
                        nie mieli jeszcze bakterii jak 12 lat pracuja??smile hmm...
                        • kubowa za malo fluidow kornelcia!:) 05.09.04, 12:00
                          my juz pogodzeni, ale nastroje takie sobiesad tez lazimy jak potluczeni. dr
                          powiedzial, ze jak do jutra przegnam przeziebienie, to kroimy. znaczy sie nie
                          jutro chyba, bo jeszcze badania osatnie przede mna, ale pewnie lada dziensad
                          coraz bardziej sie boje, ale coraz gorzej sie tez czuje, dlatego z radoscia
                          zobaczylabym na wlasne oczy czy moje dziecko jest zdrowe i ma sie dobrze. mam
                          tyle obaw, lacznie z tymi najczarniejszymi, ze od tego chyba boli mnie glowasad
                          dobrze, ze zaraz tesciowa przyjdzie, juz ona bedzie wiedziala jak mnie
                          rozsmieszyc. a brzuch mnie boli!!! w ogole juz mam dosc... buuu, ale ja marudna
                          dzisiajsad
                          • paulajal Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 12:26
                            No właśnie, wytłumacz nam tu jasno i łopatologicznie, dlaczego masz mieć cc?
                            Sama chcesz czy lekarz każe i jeśli lekarz, to czemu? Coś Ci się znowu
                            przyplątało za nieszczęście ciążowe? Przecież można też oksytocyną poród
                            wywołać.

                            Paula 35/36tc
                            • kubowa Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 12:36
                              temu u mnie cc, ze lekarz tak zdecydowal (przeciez sama bym sie pokroic zywcem
                              nie dala!!smile. a to temu, ze mam poczatek gestozy. no i nie czekamy, zeby sie
                              ona rozwinela. a temu cc, ze gestoza to przede wszystkim nadcisnienie, a przy
                              nadcisnieniu moj dr nie chce ryzykowac moim zyciem. nie ma nawet szans, zebym
                              sprobowala przec, bo przy moich wynikach to on nie ma 100% pewnosci, ze ja dma
                              rade.
                              kubowa
                              ---------------------------
                              republika.pl/qbisses
                              gg:493103
                              • irazone Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 12:40
                                a kiedy masz mieć to cc Kubowa? może to i faktycznie lepiej...
                                • kubowa Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 12:48
                                  jak tylko przegonie przeziebienie. czyli w tym tygodniu
                                  • irazone Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 12:52
                                    to już niedługo będziesz miała swojego Skarba w ramionach smile))
                                    zdrowiej szybciutko.może nie na miejscu takie pytanie,ale jak do tego
                                    podchodzisz? czy się boisz?
                                    • kubowa Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 13:09
                                      no wlasnie pisalam pare postow wyzej, ze umieram ze strachusad((
                                      • irazone papa 05.09.04, 13:14
                                        muszę uciekać.jakby coś się działo to informujcie mnie smsami.
                                        trzymaj się Kubowa.musiałam niedoczytać smile
                                      • paulajal Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 13:21
                                        Kubowa, a ja to Ci w takim razie częściowo zazdroszczę tego cc, bo;
                                        -zaraz będzie po wszystkim
                                        -nie masz przed sobą miesiąca niepewności i oczekiwania
                                        -nie pęknie Ci krocze!!! (dla mnie to najczarniejsza wizja porodu naturalnego)
                                        -wiesz dokładnie co Cię czeka, a my niesad

                                        Nic się nie bój, na pewno wszystko będzie dobrze, przecież twój lekarz wie co
                                        robi.

                                        Pozdr.

                                        Paula 35/36tc
                                        • kornelcia75 Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 13:29
                                          kubowa jasne ze bedzie ok,jakos dziewczyny po cesarkach sobie chwalą,a jak sama
                                          widzisz Malizna po raz drugi tez chętnie.Nie bedzie cie bolało,Kajunia sie nie
                                          nameczy i zaraz bedziesz ją tulic.Nic sie nie martw.
                                          A tak na marginesie to jaki Ty miałas poród z Patrykiem?Wiem ze naturalny,ale
                                          jak ciezko było?

                                          Paula patrz kazdy ma swoje,hihi nacinania to ja się nie boje bo mówia ze nie
                                          czuc.Za to panicznie boje sie łyzeczkowania,wiem ze nie musze miec,ale boje sie
                                          jak cholera.bo jesli trzeba lekko oczyscic to podobno nie znieczulaja ani nie
                                          usypiaja.I juz widze to łychę!eeee,brrrrr

                                          lece odkurzac
                                          • kubowa Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 13:55
                                            ja sobie nie wyobrazam tej cc. swiadomosc, ze ktos mi gdzebie w brzuchu mnie
                                            zestresuje maksymalnie, wolalabym swiadomie i aktywnie w tym uczestniczyc. ale
                                            moj dr ma racje, pewnie nie dalabym rady, bo juz jestem wykonczona tymi
                                            chorobskami w ciazy i przed ciazasad( mam tylko nadzieje, ze kaja bedzie zdrowa,
                                            ze wszystko przebiegnie sprawnie. po wyjeciu kajunii mnie uspia, bo
                                            powiedzialam, ze za nim nie chce tego przechodzic. takze nie naprzytulam sie
                                            dzidzisad jedno co mnie pociesza, to to, ze moj dr ma duze doswiadczenie w cc i
                                            bedzie wiedzial jak mnie do pionu postawic w dosc szybkim czasie. on to podobno
                                            potrafi. na to licze. i za to badz co badz place!!sad


                                            nacinania sie nie bojcie, bo naprawde nie czuc. peknac nie pekniecie, o ile
                                            bedziecie parly wtedy kiedy trzeba, a nie na sile. sluchajcie poloznych, one
                                            naprawde wyczuwaja kiedy macie przec.

                                            kornelciu, juz kiedys pisalam o porodzie z patrykiem. kiepsko go wspomminam, bo
                                            sie lekarze uparli, zebym go wyparla, a on nie chcial i sie musialam meczyc
                                            przy parciu. a polozenie dziecka bylo wskazaniem do cc wtedy. no, ale jakos mi
                                            dziecko wypchneli na sile, i tak dobrze, ze kleszczy nie uzyli!!!
                                            kubowa
                                            ---------------------------
                                            republika.pl/qbisses
                                            gg:493103
                                            • kornelcia75 Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 14:33
                                              Kubowa a dlaczego musisz płacic?Przeciez cc nie jest na zyczenie tylko z
                                              koniecznosci i to stwierdził Twój doktor.
                                              Czy dlatego ze on ma robic czyli Twój ginek.No ale z tym tez przeciez mozna
                                              było sie dogadac,tzn,przyjechac jak on ma dyzur.I bez łachy.
                                              Wogóle zastanawiam się czy duzo on bierze za zwykła wizytę,bo zawsze jest pod
                                              telefonem i na kazde twe wezwanie smile)),fajnie.
                                              No mój jest superancki tez raz do niego dzwoniłam,jak podejrzewałam w 4 mc
                                              zapalnie pochwy,tel.dostałam od kumpeli bo jej dał jak jechała do niego do
                                              szpitala na usg.
                                              Wiesz to lekarz z przychodni,więc nie molestuje go telefonami.Mogłabym
                                              prywatnie ale on mi się tak spodobał i chodze ok 3 lat ze ciezko byłoby mi
                                              zrezygnowac,a on gabinetu nima swojego.

                                              Posprzatane,robie sałatke i czekam na Marunie i bedę asystowac przy robieniu
                                              zapiekanki,mniam

                                              Ale najpierw pod prysznic,bo leci zemnie.....pot...nie wody,hihihihi
                                              • kubowa kornelciu???:) 05.09.04, 15:50
                                                kornelciu, ty przespalas czesc postow na tym forum??smile)))) ja rodze w prywatnej
                                                klinice i dlatego placecrying a dlatego tam rodze, bo moj dr tylko tam pracuje.
                                                wiec jesli chce z nim, to musze tam. co do ceny to owszem dogadalam sie, ale to
                                                nie zmienia faktu, ze place. jego wizyty kosztuja tyle co chyba u wiekszosci
                                                ginekologow w wawie, czyli 80zl. pod telefonem jest non stop. teraz np dzwonimy
                                                do niego 3 razy dziennie, bo on chce znac moje pomiary cisnienia i cukru, zeby
                                                w razie co natychmiast mnie na stol zawezwac. ja tez na poczatku zle sie czulam
                                                dzwoniac do niego z kazda duperela, ale jak dzwonilam zamiast w nocy dopiero
                                                rano alarmujac go, ze cos mi sie dzialo, to tak mnie opierniczal, ze od razu
                                                nie zadzwonilam, ze teraz juz dzwonie o kazdej porzee. teraz to wlasciwie kuba
                                                do niego dzwoni i mu relacjonuje co i jak, bo ja juz sie boje sluchac o tym co
                                                mnie czeka, wiec kuba filtruje wiesci i do mnie trafiaja juz tylko te
                                                koniecznesmile))
                                                • kornelcia75 Re: kornelciu???:) 05.09.04, 16:58
                                                  No to Cie wkurzyłam...sorki sad((
                                                  Przespałam rzeczywiscie,teraz sobie przypominam przeciez to prywatna klinika
                                                  sorki jeszcze raz
                                                  • kubowa Re: kornelciu???:) 05.09.04, 17:09
                                                    przeciez ja sie nie gniewamsmile) ubawilam sie setnie. to chyba niemozliwe,
                                                    zebysmy wszystko o sobie pamietaly!!smile)))

                                                    cukier mi dzisiaj przekraacza normesad( glupi cukier
                                                  • monisia do Kubowej 05.09.04, 21:35
                                                    A wiesz dlaczego Ci cukier skacze? bo ja już się przekonałam, jak mi lekarz
                                                    powiedział o starzejącym sie łozysku, jak sobie zmierzyłam cisnienie i jest od
                                                    kilku dni wysokie to mi tak cukier podrósł, że hej. Dopiero po 3
                                                    dniach "uspokajania mnie przez rodzinkę" znowu jest ok. Czyli stres.
                                                    NIE DENERWUJ SIE!!!
                                                    Ja mam kilka koleżanek po cesarce, które twierdzą że to lepiej i łatwiej. Ja
                                                    sama nie wiem, ale najważniejsze ze jesteś pod dobrą opieka lekarza i napewno
                                                    bedzie wszystko dobrze. po prostu o tym nie mysl. A tak na marginesie to
                                                    takiego lekarza to tylko pozazdroscić.
                                  • milenaj9 Re: Kubowa, czemu u ciebie cc??? 05.09.04, 14:01
                                    Kubowa to Ty na prawdę już niedługo zobaczysz swoje maleństwosmile)),moja
                                    koleżanka miała cc i powiedziała,że jak będzie miała drugie dziecko to chce na
                                    własne życzenie cc,więc może to nie jest takie złe.Głowa do góry!!!
                                    • kubowa cc jest ok:) 05.09.04, 14:06
                                      no, pewnie calkiem zle nie jest. ale to zalezy chyba od odpornosci psychicznej
                                      rodzacej, a ja takowej w ogole nie posiadamsad w ogole swiadoomosc, ze to juz
                                      lada dzien raz mnie paralizuje, raz calkiem rozluznia i tylko moje jelita na
                                      tym korzystajawink))

                                      w sumie to po raz pierwszy ciesze sie, ze slonce wyszlo, bo juz calkiem ponury
                                      ten dziensmile
                                      • izabelai Re: cc jest ok:) 05.09.04, 15:07
                                        Kubowa, wszystko bedzie dobrze. Najwazniejsze, zeby mala byla zdrowa. Ja sie
                                        nawet ciesze, ze bede miala cc, bo mam bardzo mile wspomnienia z poprzedniej.
                                        Polecam tobie tylko kupno takiego pasa podtrzymujacego - duzo latwiej sie
                                        wstaje i chodzi, i nie boli tak bardzo.
                                        U nas tajfun na calego. Pojechalismy sie przejechac po miescie. Niesamowita
                                        jest sila natury. Mimo iz sila jest nawet wiekszy od tego co szaleje na
                                        Florydzie, straty sa raczej niewielkie. Pojutrze juz bedzie pewnie po wszystkim.
                                        Mam teraz straszna ochote na kawke, taka slabiutka. No to lece sobie
                                        przygotowac.
                                        • kubowa Re: cc jest ok:) 05.09.04, 15:54
                                          dzieki iza za slowa otuchy, jak czytam od was, kobiet, ktore juz mialy cc, ze
                                          to nic takiego i ze nic nie czuc, to az mi sie wierzyc nie chce, ale przeciez
                                          tyle was juz to przeszlo i zdecydowana wiekszosc mowi, ze to nic wielkiego,
                                          wiec czemu sie boje?? zwlaszcza, ze nie bede rodzila w rzezni! ech, bo ja to
                                          juz taka jestem. nawet badania dna oka sie balam, a to juz kompletny
                                          idiotyzmsmile))) dobrze, ze nie dalam po sobie nic poznac, bo okulista by chyba
                                          pierwszy raz cos takiego widzialsmile)

                                          tajfun powiadasz? i wy tak sobie po miescia chadzacie>??? matko i corko, koniec
                                          swiata ta japoniasmile
                                          • izabelai Re: cc jest ok:) 05.09.04, 16:32
                                            Chadzac to moze nie, samochodem pojechalismy. Ale widzielismy na ulicy pare
                                            osob, ktore mozna powiedziec usilowaly sie przemieszczac do przodu i nie zawsze
                                            im to wychodzilo. Najgorsze jest to, ze jutro mial przyjechac moj szwagier ze
                                            swoja nazeczona - tzw. pierwsze widzenie smile ale wszystko wskazuje na to, ze
                                            chyba nic z tego. On mieszka w Tokio i bardzo rzadko przylatuje (do nas tylko
                                            samoloty, albo ewentualnie statki).
                                            Co do cesarki, to ja mam pewnie dlatego taki stosunek do tego, bo po bolach
                                            porodowych zzo bylo dla mnie po prostu wybawieniem. Taki blogi spokoj.
                                            Oczywiscie, ze czuje sie jak cos tam robia, ale to nie trwa dlugo. Dluzej u
                                            mnie trwalo wycinanie hemoroidow (tez z zzo) smile)))
                                            A za to ominie Cie kilka godzin bolow porodowych smile
                                            • kubowa Re: cc jest ok:) 05.09.04, 16:44
                                              nooo, ten argument z hemoroidami do mnie przemowilsmile)))
                                    • juleg Re: Kubowa i CC... 05.09.04, 17:21


                                      --Cóż mogę napisać... Sama się tego strasznie bałam, więc wiem co czujesz, już się przygotowywałam na cc psychicznie, także nie jest łatwo. Tłumaczyłam sobie, że przynajmniej będę miała więcej siły, żeby się zajmować maluszkiem i będę mniej obolała, no i łyżeczkowania też się bałam a to też przy cc odpada... Są plusy i minusy... Ale jedno jest pewne, że nie będziesz musiała czekać jak na szpilkach, tak jak my tu wszystkie, no i już niedługo będziesz całować malutkie stópki swojej córeczkismile

                                      juleg & bałwanek 37t.
                          • kornelcia75 Re: za malo fluidow kornelcia!:) 05.09.04, 12:52
                            To ja jeszcze moc wysyłam!!!
                            Marek pojechał na spotkanie mercedesiarzy ale to mi sie kojarzy z
                            dresiarzy,hehehe.No i kupił ptasie mleczko,bo jak kogos nie było,a Marka
                            miesiąc temu własnie nie było to kupuje za karę ptasie mleczko.Ale mi kara.
                            On wychodzi a ja do niego-jak cos moze zostanie to przywiez!!!hehehe ale
                            wsiunek zemnie.
                            A mi dalej humor sie udziela pusciłam stara płytę Lady Pank i sobie spiewam i
                            wycieram kurze i energia mnie rozpiera chyba umyje podłogi na kolanach,hihi

                            Tak Juleg u mnie od jutra 38 tydz,termin na 24.09
                            MArek mówi ze mogłabym dzis juz urodzic bo jak wchodzi do pokoju synia to
                            wszystko jest oprócz niego.To prawda.
                            Ale Maks sam postanowi kiedy wyjdzie narazie to sobie z mamą sprząta i spiewa.
                            Ale wesoło!!!I niech wam bedzie!!!
                        • irazone Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 12:07
                          oj Kubowa,nie jest tak źle! bakterie nie istnieją i już! wink
                          szybko skończyłam czytać dziś-wyjątkowo mało było i neostrada jakoś szybko mi
                          dziś działa.
                          Iza-serdeczne choć spóźnione życzonka
                          Paula-ja też czekam na m jak miłośc,uzależniłam się od serialu w kwietniu,gdy
                          po wyjeździe Artura kupiłam tv(przez kilka lat w ogóle nie oglądałam,nie miałam
                          i uważałam za świństwo i robiłam afery Arturowi,że się nie zgadzam na tv w
                          naszym domu.....)
                          Aniamulka-mam wybrany wózek Deltim,ale czy go kupię? czekam na Artura.pewnie
                          się nie doczekam,ale co tam.widziały gały co brały i nie mam co teraz narzekaćsad

                          dziś mam jakiś chory dzień,obudziłam się o 4.30 i tyle było spania.przez
                          koszmarki.przyśniła mi się rodzinka męża,hehe
                          instynktu gniazda nie mam za grosz-mam instynkt lenia i nic nie robię
                          szlafrok pożyczyłam od macochy,bo szkoda mi wydać 100zl na coś co mi jest
                          zbędne w domu.
                          co do opuszczania brzucha-to wszyscy mi wmawiają,że już jest strasznie nisko,że
                          jest strasznie wielki i na pewno urodzę dużo wcześniej i Artur nie zdąży
                          przyjechać.wkurzające,szczególnie że brzucho na miejscu-wysoko.
                          wysadziło mi żyły na prawej łydce i mi się to bardzo nie podoba grrr
                          chciałabym mieć kompa w domu,może jednak namówię Artura,żeby szybciej go
                          kupić.umrę bez sieci po porodzie
                          • irazone paula i kubowa 05.09.04, 12:10
                            dostałam i dietkę i aktualizcję danych
                            DZIĘKI SERDECZNE
                    • kubowa Re: Dziewczyny, w czym będziecie rodzić? 05.09.04, 11:47
                      no, kochanasmile jak ty z takim napisem bedziesz rodzila, to sie nie masz co
                      bac!!! wszyscy beda kolo ciebie skakac!!!smile tylko, zeby sie dziecko nie
                      wystraszylosmile
      • kornelcia75 Re: Dobranoc :-))) 04.09.04, 22:59
        Monisiu tak jak Ci pisałam na gg ciuszków od kolezanek mam tyle ze trojaczki
        bym ubrała,hihi.
        u mnie zakup ostatni to wózek,ale to po porodzie.wydatek najwiekszy co mnie
        przeraza.

        Paula masz racje z ta waga i wymiarami usg,ale ja tak wziełam do siebie to ze
        Maks moze byc duzy ze codziennie mi sie wydaje ze moze jutro pojade rodzic,hihi

        Teraz ogladam na tvn MASZ WIADOMOSC choc juz ogladałam z 5 razy,na M jak Miłosc
        tez czekałam bo to jedyny serial jaki ogladam i lubię.

        przepisałam przepisy od Was(jeszcze raz dziekuje)

        No i szykuje sie do póznej kolacji mimo zgagi,i poleze czytajac bo jak pisałam
        mam pełno gazetek pt.MAM DZIECKO,TWOJE DZIECKO itp
        Zycze kolorowych snów-ja i Maks
      • kubowa Re: Gniewam się na filmy i tv. 05.09.04, 08:18
        paula, ja dokladnie to samo powiedzialam ostatnio kubie, ze ciesze sie, ze nie
        place abonamentu naszej tv, chociaz wtedy moglabym otwarcie na nich psioczycsmile
        my tez ogladamy duzo filmow przez caly rok i teraz tez polegamy na naszej
        wypozyczalni, bo nasze zbiory juz przejrzane na wskros. na nowosci poki co nie
        ma co liczyc, bo same gnioty. nawet dla dzieci slabiutko i jak nigdy nie mamy
        na co isc z patrykiem do kina. dlatego ostatnio to juz tylko ksiazki nam
        pozostaly i ogladanie filmow, ktore juz nie raz widzielismy.no, ale jak to
        powiedzial jakis madry krytyk filmowy: jesli film nie jest wart powtornego
        obejrzenia, to w ogole nie byl wart ogladania. nie do konca sie z tym
        zgadzam... no, ale po niektore filmy musimy siegac wlasnie ponownie.
        • aniamulka Czy juz wybrałyście wózek? 05.09.04, 09:30
          Witam Dziewczynki,

          ostatnio oglądam wózki dla dzidzi. zdecydowaiśmy się wcześniej już na Graco ale
          teraz zaczęliśmy sie zastanawiać. Co sądzicie o wózkach, jakie wybrałyście? My
          mamy taki dylemat, że wózek musi być lekki. Mieszkam na 4 piętrze w boku bez
          windy i ciężkiego to bym przecież sama nie zniosła na dół. I znaleźliśmy ten
          Graco model QUATRO. Tylko tam nie ma gondoli. Wózek jest przystosowany do
          przewożenia niemowlaków ale nie jest typowym wózkiem głębokim. A w tym tygodniu
          spotkaliśmy inny model, jeszcze lżejszy niż Graco - Deltim Quick (na licencji
          Chicco). I teraz nie wiem co robić. ten byłby dobry bo ma wszystko - gondolę z
          regulacją wysokości położenia, fotelik samochodowy wpinany do wózka,
          spacerówkę, torbę na pieluszki i takie tam inne rzeczy. Zaletami tego wózka są:
          lekkość (10,5 kg), fajne rozwiązanie składania wózka(jak parasolka, ma też
          fotelik samochodowy i niska cenę. Niestety nie ma wyboru kolorystyki gdyż
          występuje tylko w kolorze granatowym. Taki sam patent wózka w Chicco jest dużo
          droższy ale kolrystyka ładniejsza.
          I teraz się tak zastanawiam co wybrać. Nie wiem czy występują jeszcze jakieś
          fajne wózki spełniające kilka funkcji, ważące tak niewiele i po złożeniu
          zajmujace tak mało miejsca. Co o tym sądzicie? Wy już pewnie wybrałyście. Jakie
          są Wasze opinie?

          Ania
          • kornelcia75 Re: Czy juz wybrałyście wózek? 05.09.04, 10:43
            Ania my to mamy naprawdę problem.Jeszcze parę miesiecy temu jak robilismy
            wszelakie zakupy i ogladalismy wózki to wydawało nam sie ze na pewno cos tam
            wybierzemy.Teraz pojechalismy do kilku sklepów no i horror!Czasem fajny
            wózek,lekki a tapicerka...szkoda gadac.Jesli juz mi sie spodobał to drogi.Jutro
            jedziemy jeszcze do jednego sklepu moze tam.Chciałabym miec cos na oku,zeby po
            porodzie pojechac i tylko zakupic.Widziałam raz
            jeden,leciutki,funkcjonalny,ładne kolory no i cena prawie 2000 zł
            Niestety dla Nas bedzie to duzy wydatek,nie spodziewamy sie ze rodzinka sie
            choc troche dołozy,więc na drogi nas nie stac.
          • paulajal Re: Czy juz wybrałyście wózek? 05.09.04, 11:14
            My już w piątym miesiącu kupiliśmy wózek, bo akurat byłą promocja w Chicco.
            mamy Chicco trio, ale nie wydaje mi się by on był specjalnie lekki (wózek z
            10kg + dzidziuś + osprzęt typu parasolka, pieluszka, zabaweczka + zakupy jakie
            się zwykle na spacerkach robi, to już by było ponad moje siły wnosić na IV
            piętro, ja naszczęscie mieszkam na IIp. z windą).

            Dlatego moim zdaniem powinnaś kupić jak najlżejszy wózek, bo się potem tym
            wnoszeniem umęczysz. A może na zimę kup jakiś tani głęboki, żeby maleństwu było
            ciepło, z za pół roku na lato jakąś lekką, odkrytą, naprawdę fajną spacerówkę.

            A Ty kornelcia czemu chcesz wózek po porodzie? Mi się wydaje, że przed porodem
            lepiej kupić, żeby porządnie wywietrzyć (ten mój chicco śmierdział taką
            fabryczną nowością), a widzę, że wiele z Was kupuje po porodzie, może ja coś
            przeoczyłam, że przed nie wolno, bo to pech? Choć ja przesądna nie jestem, więc
            i tak bym kupiła.

            Paula 35/36tc
            • kornelcia75 Re: Czy juz wybrałyście wózek? 05.09.04, 11:32
              Paula ja tylko dlatego po porodzie z uwagi na finanse,a własciwie ich brak
              teraz.Tylko dlatego.W przesądy tez juz nie wierze w koncu łózeczko stoi,posciel
              powleczona a zeby się nie zakurzyła...PRZYKRYŁAM KOCYKIEM,hihihi Słyszysz Paulo
              kocykiem.
            • juleg Re: Czy juz wybrałyście wózek? 05.09.04, 11:33


        • kornelcia75 Re: Gniewam się na filmy i tv. 05.09.04, 10:47
          Dziewczyny!Jak mi Marek truje ze poszłam 3 lata temu i zarejestrowałam tv!
          Mówi ze szkoda na nich pieniedzy,no i chłop ma racje.
          Te powtórki filmów doprowadzaja juz człowieka do szału.Głupawe programy itd
          Naprawdę niema co oglądac.Filmy na kompie ogladamy,jak cos Marek przyniesie.
          Ale ja nie lubie sama wiec jak on ma dyzur w pracy to nic nie ogladam,no jak
          nic ekran monitora,hihi
        • kornelcia75 Re: Dzis na Wesoło! 05.09.04, 10:51
          A mi dzis wesoło,dlatego przesyłam Wam wesołe fluidki!!!
          Nawet wstajac i włanczajac sobie zatanczyłam,hihi
          No Ania Dąbrowska moja droga spiewała to mnie poniosło.
          Słonaczko sie przebija,Marek na rynku.Poszedł po produkty na Kubową zapiekankę
          (Kubowa te ziemniaczki sie chyba tak fajnie spieka co?)
          Maks ma czkawkę,a ja niestety z lenistwa wczorajszego i braku czasu dzis troche
          musze posprzatac.No nieładnie w niedziele co?No ale wieczorem mamy gosci.

          To ja tańczącym krokiem ide cos przekasic,a brzuszkom zyczę wesołego dnia!!!
          • kubowa Re: Dzis na Wesoło! 05.09.04, 11:06
            kornelciu, te kartofelki jak najbardziej powinny sie przypiec, przynajmniej z
            wierzchu.

            a u nas jak dla odmiany wisielcze nastrojesad poklocilismy sie od samego rana i
            tak sie zrobilo brzydkosad do tego oboje sie fatalnie czujemy i juz nie wiem, co
            bedzie z tej niedzielisad i cukier mi podskoczyl, cisnienia to nawet nie mierze:
            ( ide se...
            • juleg kubowa witaj w klubie... 05.09.04, 11:19
              U mnie też dziwnie, na szczęście się nie pokłóciłam z Szymkiem, ale ja mam taką huśtawkę nastrojów i czuję się taka bezradna... Ciągle mi się wydaje, że nie zdążę ze wszystkim, że nie mam wszystkiego, wściekam się, że mi pranie nie chce schnąć i nie wiem czego chcę. Chodzę po domu, wszystko przestawiam... Już nie mogę ze sobą wytrzymaćsad Dziś w nocy mi się śniło, że mi wody odeszły i pojechaliśmy do szpitala a tam cała akcja się zatrzymała i wracaliśmy(bez wód???)
              A jeszcze mam pytanie z zakresu pilęgnacji maluszka, czy waciki które mam kupić to mają być takie płatki kosmetyczne jakich my używamy do mycia buzi czy takie malutkie watki???
              • paulajal Re: kubowa witaj w klubie... 05.09.04, 11:27
                Juelg, to mi się wydaje, że Ty masz klasyczne objawy zbliżającego się porodu.
                Oj, chyba będziesz następna...

                Mi się mój poród wydaje super odległy, także chyba za prędko nie urodzę.

                Co do wacików, to ja kupiłam paczkę zwykłej waty i paczkę takich dużych
                kwadratowych wacików ok 8*8cm dla niemowląt, chyba to jest firmy dzidziuś czy
                coś takiego, na dziale tych wszystkich pieluch i oliwek, łatwo zobaczysz. Ale
                ogólnie to to chyba wszystko jedno, sama zobaczysz, jak Ci będzie wygodniej.

                Paula 35/356tc
                • juleg Re: kubowa witaj w klubie... 05.09.04, 11:31

                  Nie strasz, bo ja jeszcze jestem nie gotowatongue_out
                  • kornelcia75 Re: kubowa witaj w klubie... 05.09.04, 11:33
                    Oj to ja wiecej wesołych fluidków wysyłam dla Was dziewczyny.Godzic mi się!
                    • juleg Re: kubowa witaj w klubie... 05.09.04, 11:36


              • kubowa Re: kubowa witaj w klubie... 05.09.04, 11:45
                w sprawie wacikow: ja przy patryku kupilam zwykla wate i po prostu sama sobie
                lepilam kuleczkismile to bardzo tani i nie zbyt zajmujacy czas sposob.

                co do nastrojow, to niech przeczytam, co tam jeszcze napisalyscie...
    • irazone Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.09.04, 12:14
      acha,jeszcze ruchy-mój najdroższy syneczek stał się zwykłym sadystą,wczoraj
      wieczorem dostał jakiegoś szału,aż się popłakałam z bólu i brałam nospe,bo
      miałam wrażenie,że szyjka mi się otwiera i będę rodzić.i tak na okrągło-a co
      mamusi będzie za dobrze...
      • juleg nastrój... 05.09.04, 12:23


        • irazone Re: nastrój... 05.09.04, 12:28
          juleg,chyba na mnie przechodzi... najchętniej pogryzłabym klawiaturę BO TAK.
          mam dziś imprezkę rodzinną-dziadek kończy 70 lat(po nim imię dla mojego
          syneczka-Jurek) a mi się wcale nie chce iść.impreza jest na działce(piękna
          pogoda),działka w prostej linii 400m od mojego domu,a ja nie. BO NIE I JUŻ...
          • juleg Re: nastrój... 05.09.04, 12:52

            Skąd ja to znamwink
        • paulajal Zbieram się na imieniny mamy. 05.09.04, 12:31
          No więc już się muszę szykować, bo tam będę robić zdjęcia i warto bym na nich
          wyszła jako tako. Jak znam życie, to cały zastęp cioć itp uzna za świetny
          pomysł, żeby się do MOJEGO ciązowego zdjęcia przyłączyć, więc nie zdziwcie się,
          jak wam wyślę jakąś beznadziejną fotkę z tłumem i ja tylko w tle. Oj, męczący
          dzień mnie czeka, będą wmuszać we mnie tonę żarcia, no bo mam jeść za dwoje i
          argument, że utylam już za sześcioro nie na wiel się zda.

          Naszczęście potem idę z koleżankami z liceum do Sfinksa na plotki i małe co nie
          co. Mam nadzieję, że nie będą chciały tylko u mojej ciąży gadać, bo już mnie
          ten temat męczy.

          Miłego dnia!!!

          Paula 35/36tc
          • juleg koszula do karmienia 05.09.04, 12:55


            • paulajal Re: koszula do karmienia 05.09.04, 13:17
              No to są bardzo profesjonalne w moim mniemaniusmile, podjadę kupić w tym tyg.

              Paula 35/36tc
              • juleg Re: koszula do karmienia 05.09.04, 15:53

                Mam nadzieję, że jeszcze nie kupiłaś tej z TESCO, bo byłam dziś w GEANCIE i kupiłam jeszcze fajniejszą, rozpinaną i ładną, bo te TESCO... A kosztowała 15 zeta, także jedź do Geant...
                • paulajal Re: koszula do karmienia 05.09.04, 21:20
                  Juleg, wielkie dzięki za info o koszuli!!! W takim razie jurto pojadę do Geant,
                  tylko czy w każdym Geant jest to samo, bo Ty pewnie kupowałaś w tym na
                  Puławskiej, a ja najbliższy to mam w Fort Wola na Woli.

                  Paula 35/36tc
                  • juleg Re: koszula do karmienia 05.09.04, 21:31

                    No tak, ja w tym ursynowskim... Myślę, że mimo wszystko w tym na Woli jest większy wybór niż w TESCO, na pewno coś wybierzesz dla siebie odpowiedniego, bo było dużo różnych i wszystkie prawie rozpinane z dostępem do piersismile Napisz jak już coś upolujeszwink
    • milenaj9 fotki 05.09.04, 18:50
      Juleg wysłałam Ci fotki,ciekawe czy doszły.
      • juleg Re: fotki 05.09.04, 19:10


        • juleg Do kosstka80 05.09.04, 19:16

          Droga kosstkosmile Proszę wyślij mi jeszcze raz Twoje fotki, bo niestety pliki były uszkodzonesad
          • pimienta Re: koszula do karmienia 05.09.04, 20:21
            Dopiero teraz odpaliam komputer i przeczytałam odpowiedzi na moje pytanko o
            koszule. U nas w szpitalu wszystko trzeba mieć swoje: od koszul, poprzez
            ubranka dla dziecka, pieluchy itd. Tak więc wersja koszuli szpitalnej odpada,
            choć też wydaje mi się najwygodniejsza. Tak więc pozostanę pewnie przy mega
            koszulce mężowskiej, a do torby zapakuję sobie 3 koszule do karmienia na zmianę.
          • pimienta Re: Dziecko z niską wagą 05.09.04, 20:26
            Moja mała wychodzi w pomiarach w dolnej granicy normy. Ginka wogóle się tym nie
            przejmuje, ja też nie specjalnie. Starszą urodziłam w 39 tyg. o wadze 3260,
            więc też jakiś wielkolud to nie był, ale ta w brzuchu zapowiada się na razie
            filigranowo. Która z Was spodziewa się jeszcze maluszka? O ile pamiętam to
            Kubowa pisałaś jakiś czas temu, że Twoja Kaja malutka będzie. Jak to teraz
            wygląda u Ciebie?
            Pimienta + Lubka 4,5 roku i Marina 35 tyg.
            • kubowa Re: Dziecko z niską wagą 05.09.04, 20:31
              tak tak, u mnie to tak wyglada wlasnie, ze kajunia bedzie miala 2,5kg,
              kruszynka. o ile zawierzyc pomiarom usg. a dr powiedzial, ze juz wiecej nie
              urosnie, bo juz nie ma miejscasad no i czasu tez nie ma!!!
              • pimienta Re: Dziecko z niską wagą 05.09.04, 20:41
                Kubowa, sorki za niewiedzę, ale który ty tydzień jesteś smile? Moja w 34 ważyła
                1800 z jakimś małym kawałkiem, to sobie optymistycznie wyliczyłam, że tak z 2,5
                osiągnie do 38. A kupiłaś mniejsze ciuszki? Ja kilka małych nabyłam, coby mi
                się dziewczę nie gubiło w śpiochach.
                • kubowa Re: Dziecko z niską wagą 05.09.04, 21:03
                  ostatnio na usg bylam w 36tc. ciuszkow w ogole nie kupowalam, bo mam jeszcze po
                  patryku. ale nawet jak sie urodza male to zaraz nadgonia, ani sie obejrzymy,
                  zobaczysz!!!
    • malizna74 CC - do Kubowej (i może innych) 05.09.04, 21:07
      Nie wiem jak zabrzmiała moja historia... Mam wrażenie, że mnie by się nie
      podobała wizja cc po jej przeczytaniu. Ale wtedy moje wrażenia były naprawdę
      dobre. Byłam mile zaskoczona. I współczułam dziewczynom, które rodziły w bólach
      po kilkanaście godzin, a i tak miały cesarki. Jeśli będziesz miała Kubowa
      planowane cc, to unikniesz takiej sytuacji.
      Podejrzewam, że Ciebie to nie dotyczy (z racji wypasionej zapewne kliniki), ale
      przy okazji dam radę innym. Dziewczyny! Trzeba walczyć o swoje! Chcecie
      informacji, to niestety musicie dopytywać się do bólu. Lekarze zbywają, bo im
      się nie chce, ale każdy ma prawo wiedzieć czym np. jest szprycowany albo co go
      czeka za chwilę. Dziś wiem, że pozwoliłam się traktować jak jakąś głupią gęś, a
      dowiedziałam się o tym czytając swoją opowieść o cesarce. Dziś na to nikomu nie
      pozwolę. To samo pewnie dotyczy porodu naturalnego.

      Trzymajcie się Dziewczynki! Wszystko pójdzie jak po maśle.

      Pozdrawiam, Dorota
      • kubowa Re: CC - do Kubowej (i może innych) 05.09.04, 21:27
        masz racje dorota! ja to samo juz kiedys pisalam: zeby sie o wszystko
        wypytywac, bo ja o nic sie nie zapytalam przy pierwszym porodzie no i dlatego
        teraz mam biale plamy i tak ciezko bylo prowadzic te druga ciaze. ja juz
        zagonilam kube, zeby to on pytal, bo je moge nie zawsze byc swiadoma tego co ze
        mna robia. co do cc, to juz trudno, niech sie stanie. ja wiem, ze wszystko ma
        swoje walety i zadysmile najbardziej sie boje tego, ze jak jutro pojde do dr na
        ostatnie badania, to on mi powie: jutro o 9 do kliniki!smile ja chyba jeszcze nie
        jestem gotowasad( ale tak naprawde juz chce miec to za soba, bo oczekiwanie na
        operacje jest straszne.
        • malizna74 Re: CC - do Kubowej (i może innych) 05.09.04, 21:41
          Pomyśl sobie w jakiej sytuacji są osoby które czzekają na operację np usunięcia
          hemoroidów, kamieni jakichś czy nie daj Boże piersi. W przypadku CC wyjęte z
          Ciebie będzie coś innego smile - na pewno fajniejszego.
          Podobało mi sięjak ktoś kiedyś powiedział, że niby CC to zwykła operacja, a
          jednak jedyna w swoim rodzaju, bo nie prowadzi do usunięcia czegoś
          niepotrzebnego smile

          Jakby co, to buziak w piętkę dla Kjusi od cioci Doroty! (Jestem pierwsza w
          kolejce?) Jakby co, to dla Mikołaja też smile

          Dorota
          • paulajal Zdjęcia wysłane! 05.09.04, 22:19
            Juleg, właśnie wysłałam Ci moje zdjęcia (tylko 2, bo na wszystkie inne od razu
            podłączał się ktoś z rodzinki, zgodnie z przewidywaniami zresztą), mam
            nadzieję, ze wszystko się udało, bo ja jestem mało komputerowo-nowoczesna i nie
            wiem czy dobrze wszystko zrobiłam, także napisz gdyby nie doszły.

            Jutro pojadę po te koszule do Geant na Woli, a jak nie będzie tam, to wtedy na
            Puławską.

            Paula 35/36tc
          • paulajal Dopadła mnie przedporodowa panika! 05.09.04, 22:20
            • paulajal Re: Dopadła mnie przedporodowa panika! 05.09.04, 22:34
              (jakoś się źle wysłało)

              Nie wiem czy powinnam tu o tym pisać, ale naprawdę mam stracha. I to nagle. Tak
              jak Wam pisałam opadł mi brzuch, co dziś liczne rodzinne grono potwierdziło z
              entuzjazmem. Co oznacza, że poród moż nastąpić już niedługo, za 6 dni odstawiam
              fenoterol, co też porodowi tylko sprzyja. U mnie jest teraz 35tc+2 dni i ja się
              nastawiałam,że to jeszcze hen, hen (jak to się pisze???), mnóstwo czasu przede
              mną, a tu nagle okazuje się, że być może nie. Wcześniej nie mogłam się doczekać
              porodu, Sebastianka i tego, że wreszcie "odpuchnę" (mam obrzęki nawet na
              twarzy, czuję się wielkoludem). No a tu nagle,ja jakoś bym się najchętniej z
              całego galimatjasu wycofała, zupełnie nie czuję się gotowa ani na siłach, żeby
              wkrótce urodzić, w ogóle sobie siebie w roli rodzacej nie wyobrażam i boję się,
              ze zawiodę kompletnie, a przecież powinnam być gotowa na wszystko dla dobra
              dziecka. To tak jakbym już od początku była beznadziejną mamą egoistką, aż mi
              wstyd. Ale normalnie strach mnie sparaliżował jakoś tak nagle.

              Jutro idę na usg i czekam na tą chwilę z niecierpliwością, dowiem się jak
              Sebstian się miewa, ile waży, jak jest ułożony itp.

              Byłam wojującą przeciwniczką "cc na życzenie", a teraz sobie myślę ukradkiem,
              ze takie cc na zlecenie lekarza, to by mi pomogło wywinąć się z sytuacji. No,
              ale u mnie wskazań ewidentnie brak, a jednak "na życzenie", to bym się nie
              zdecydowała.

              Paula 35/36tc

              • ingutka Re: Dopadła mnie przedporodowa panika! 05.09.04, 22:52
                Hej, Paula, Ty może się w kolejce ustaw do porodu wink)) (a właśnie co słychać u
                Ani, czy urodziła, czy ktoś wie?)
                Oczywiście żartuje, na pewno sobie poradzisz. I nie przesadzaj z tą mamą
                egoistką, jesteś świetną mamą, tyle miesięcy dbać o tego małego lokatora
                brzucha, który w zamian daje tylko kopniaczki w żebra wink)
                Na pewno sobie poradzimy, podobno ta chwila, kiedy trzyma się swoją kruszynkę w
                ramionach wynagradza wszystko. Poza tym, chyba te 9 miesięcy i tak nas jakoś
                przygotowały na to, wierzę, że wszystkie sobie poradzimy, już na pewno matka
                natura jakoś to przygotowała smile)

                Fajnie że jutro masz USG, podejrzysz maleństwo, ja też niedługo będę miała, to
                ostatnie i już się nie mogę doczekać.

                Ja jutro idę do lekarza a potem do pracy i wcale mi się nie chce, ale cóż, jak
                trzeba to trzeba, mam nadzieję, że ostatni raz przed porodem. Odzwyczaiłam się
                od tego innego świata. Już niedługo pochłonie mnie zupełnie inny wymiar...
              • malizna74 Re: Dopadła mnie przedporodowa panika! 05.09.04, 23:03
                Wyluzuj Paula!
                Każda z nas się boi! Nawet gdyby ktoś mi przedstawił wcześniej scenariusz jak
                to wszystko będzie - co do minuty - to i tak bym się bała. Ja to sobie teraz
                przynajmniej powtarzam, że już doświadczona Matka Polka jestem i przy dziecku
                jakoś sobie poradzę, ale jak Magdzia miała przyjść na świat, to wydawało mi
                się, że nic przy niej nie zrobię jak należy.

                Ostatnio Madzia zaczęła mi mocniej dokazywać i też bardzo bym chciała trochę
                cofnąć czas co by jeszcze ze 3-4 miesiące nie wrzucać sobie i jej
                dodatkowego "Problemu", ale cóż... Czasu ani nie da się zatrzymać ani cofnąć...

                Podsumowując:
                1. Według wszelkich znaków na niebie i ziemi masz jeszcze co najmniej 6 dni.
                2. Co ma być to będzie, a będzie dobrze.
                3. Nie jesteś jedyną panikarą w gronie "trzydziestoparotygodniówek". Byłabyś
                raczej samotna (i śmiem twierdzić nie do końca normalna), gdybyś się nie
                strachała.

                PS Małżonek mój znów mnie goni do spania! W końcu musi dbać o swoje potomstwo smile

                Pozdrawiam, Dorota
              • agiea Re: Dopadła mnie przedporodowa panika! 05.09.04, 23:06
                maly wstepik bo pierwszy raz klepie, do tej pory tylko sledzilam, co sie tu
                dzieje: 35 tydzien nosze w sobie core, termin wyliczony na 3/10.

                > Nie wiem czy powinnam tu o tym pisać, ale naprawdę mam stracha. I to nagle.

                ja mam stracha od wczoraj, kiedy na zajeciach w szkole rodzenia cwiczylismy
                oddychanie. no coz. niewskazane jest tzw. parcie w policzki, ale nie wydaje mi
                sie zebym parla inaczej jak tylko.... w policzki!!! sad(((

                > Tak jak Wam pisałam opadł mi brzuch, co dziś liczne rodzinne grono
                potwierdziło z
                > entuzjazmem. Co oznacza, że poród moż nastąpić już niedługo, za 6 dni
                odstawiam fenoterol, co też porodowi tylko sprzyja. U mnie jest teraz 35tc+2
                dni i ja się nastawiałam,że to jeszcze hen, hen (jak to się pisze???), mnóstwo
                czasu przede mną, a tu nagle okazuje się, że być może nie.

                ja tez nie widze sie na ta chwile jako rodzaca (spakowalam dzis torbe do
                szpitala, ale nie cala), mam dziwne przeczucie ze o czyms waznym do kupienia
                zapomnialam, ba! nie kupilam jeszcze wszystkiego!

                > Wcześniej nie mogłam się doczekać
                > porodu, Sebastianka i tego, że wreszcie "odpuchnę" (mam obrzęki nawet na
                > twarzy, czuję się wielkoludem).

                zdjelam przedwczoraj lancuszek, dziwnie krotki sie zrobil...

                > No a tu nagle,ja jakoś bym się najchętniej z
                > całego galimatjasu wycofała, zupełnie nie czuję się gotowa ani na siłach,
                żeby
                > wkrótce urodzić, w ogóle sobie siebie w roli rodzacej nie wyobrażam i boję
                się,
                > ze zawiodę kompletnie, a przecież powinnam być gotowa na wszystko dla dobra
                > dziecka. To tak jakbym już od początku była beznadziejną mamą egoistką, aż mi
                > wstyd. Ale normalnie strach mnie sparaliżował jakoś tak nagle.
                > Jutro idę na usg i czekam na tą chwilę z niecierpliwością, dowiem się jak
                > Sebstian się miewa, ile waży, jak jest ułożony itp.

                my idziemy w czwartek. podobno mala lezy dobrze i mam nadzieje ze to sie nie
                zmienilo. no nic, ide zmyc maseczke na naczynka (to tak a propos przygotowan na
                porod).




      • ingutka Sposób na panikę, smutki, chandrę! 05.09.04, 23:00
        Wiecie co, ponieważ różnie z tymi nastrojami naszymi bywa, to muszę Wam
        zdradzić mój niedawno odkryty sposób na takie smuteczki. W tę sobotę moja
        siostra przywiozła mi kołyskę i przewijak a my ostatecznie poprzesuwaliśmy
        meble w sypialni. I wtedy odkryłam coś całkiem niesamowitego - otóż widok
        kącika dziecięcego, kołyski, komody, kręgu misiów i zabawek oraz przytulnej
        lampki sprawia, że mimowolnie uśmiecham się i uspokajam. Ten kącik ma już swój
        ciepły, dziecięcy klimat, coś jak widok śpiącego dziecka. Brakuje już tylko
        małego brykacza...

        Może jestem sentymentalna, trudno, ale może i którejś z Was mój sposób pomoże.
        Może i wtedy poród będzie łatwiejszy, jak będziemy wiedziały dla kogo to się
        wszystko odbywa?

        Z ciepłymi pozdrowieniami
        romantyczna inga z hanusią
    • kornelcia75 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.09.04, 23:43
      No własnie witamy nowe przyszłe mamusie bo jesli mnie wzrok nie myli są dwie.
      Napiszcie wiecej o sobie,bo my tu nawet metryczki swoje mamy i wiemy troszku o
      sobie,a teraz nasza kolezanka zbiera nasze zdjęcia.

      Do Ani pisałam z 2-3 dni temy ze Aga pojechała rodzic,odpisała ze ona lezy i
      czeka.Pisałam o tym.

      Kubowa!Zapiekanka pycha,dodalismy papryke i ser na ziemniaczki.Bardzo nam
      wszystkim smakowała,wiec bardzo Ci dziekujemy.

      Zmęczona juz jestem bo goscie dopiero co wyszli,kończe i zyczę spokojnej nocy i
      kolorowych snów.
      Ja i Maks(za 15 min 38 tydz.hehehe)
      • juleg foty paulajal 06.09.04, 09:22


        • juleg LEWATYWA:D 06.09.04, 09:31

          A ja z takim miłym temacikiem od ranawink Jestem ciekawa, co sądzicie o lewatywie przed porodem, bo wiem, ze już nie jest obowiązkowa... Wymyśliłam sobie, że chcę koniecznie i zrobię ją sobie sama, po wcześniejszym skonsultowaniu z koleżanką buddystką, która tak się oczyszcza od wielu lat... Podobno kupuje się w aptece specjalny wlewnik... Nie wiem jak mi się to uda, w razie czego poproszę w szpitalu. Wiem, że niektóre kobiety nie zgadzają się na lewatywę, ale ja chyba chciałabym mieć taki komfort psychiczny w trakcie porodu. Co Wy na to??
          • ingutka Re: LEWATYWA:D 06.09.04, 09:58
            Mnie jakoś lewatywa przeraża i za wszelką cenę wolałabym jej uniknąć. Wiem, że
            w szpitalu sw.zofii, jeśli tylko podczas porodu poczujesz potrzebę możesz pójść
            do toalety i tak się dzieje, aż prawie do końca, kiedy potrzebę odwiedzenia
            toalety na ogół myli się z bólami partymi. Liczę więc na to, że w razie czego
            po prostu odwiedzę toaletę, a ponieważ chyba podczas porodu nie mozna jeść to
            jak raz czy dwa pójdę, to już póżniej, na końcówce nie bedzie takiej potrzeby...
            • milenaj9 Re: LEWATYWA:D 06.09.04, 10:06
              a ja jestem za,na pewno to nie jest przyjemne,ale wolę uniknąć niespodzianek
              przy skurczach partychsmile
              • kubowa czesc dziewczynki 06.09.04, 11:22
                malizna i monisia, dzieki wielkie za wsparcie, powoli oswajam sie z mysla o cc
                i chcialabym miec juz to za sobasad

                kornelcia, prawda, ze pyszka zapiekanka?? a duzo zjadlas?? cukier ci od
                ziemniaczkow nie skoczyl?smile

                ja wlasnie wracam od dr. wszystko wskazuje na to, ze w czwartek bedzie cc.
                wyniki mam coraz gorsze i moj organizm mowi, ze ma dosc tej ciazysad z dzieckiem
                wszystki w porzadku, mialam robione ktg, na skurcze dobrze reaguje. brzucha mam
                calkiem nisko, wiec jesli do czwartku nie dotrwam to moge w kazdej chwili
                wlasciwie urodzic. dzisiaj wieczorem przyjda ostatnie wyniki i klamka zapadnie,
                ale raczej nie ma sie co ludzic, ze unikne cc i to w trybie przyspieszonym. dr
                jest bardzo pewien siebie jesli o moj porod i zdrowie dziecka chodzi, mam
                nadzieje, ze moge mu zaufacsmileod wczoraj boli mnie glowa, dzisiaj dostalam
                zastrzyk z pyralginy, zaraz zasne pewnie, tak mnie zmulilosad

                a propos lewatywy: jak to jest w przypadku cc? czy tez trzeba sie najpierw
                wyproznic???
              • kubowa czesc dziewczynki 06.09.04, 11:24
                malizna i monisia, dzieki wielkie za wsparcie, powoli oswajam sie z mysla o cc
                i chcialabym miec juz to za sobasad

                kornelcia, prawda, ze pyszka zapiekanka?? a duzo zjadlas?? cukier ci od
                ziemniaczkow nie skoczyl?smile

                ja wlasnie wracam od dr. wszystko wskazuje na to, ze w czwartek bedzie cc.
                wyniki mam coraz gorsze i moj organizm mowi, ze ma dosc tej ciazysad z dzieckiem
                wszystki w porzadku, mialam robione ktg, na skurcze dobrze reaguje. brzucha mam
                calkiem nisko, wiec jesli do czwartku nie dotrwam to moge w kazdej chwili
                wlasciwie urodzic. dzisiaj wieczorem przyjda ostatnie wyniki i klamka zapadnie,
                ale raczej nie ma sie co ludzic, ze unikne cc i to w trybie przyspieszonym. dr
                jest bardzo pewien siebie jesli o moj porod i zdrowie dziecka chodzi, mam
                nadzieje, ze moge mu zaufacsmileod wczoraj boli mnie glowa, dzisiaj dostalam
                zastrzyk z pyralginy, zaraz zasne pewnie, tak mnie zmulilosad

                a propos lewatywy: jak to jest w przypadku cc? czy tez trzeba sie najpierw
                wyproznic??
              • kornelcia75 Re: LEWATYWA:D 06.09.04, 15:27
                Hej,a ja jestem za lewatywką.Bałam się jej jak ognia przed
                laparoskopią.Niepotrzebnie,chwila moment i za 5 min siedziałam na kibelku.
                Wole nie miec niespodzianki przy bólach partych(kolezanka nie wspomina tego
                zbyt przyjemnie,wiadomo połozne przygotowane na wszystko,ale same powiedzcie co
                to za przyjemnosc sprzątac po nas)
                A dwa po porodzie majac pusty zoładek nie bedę sie stresowac na kibelku czy mi
                szwy nie pójdą.
                Dlatego jestem za i bedę o lewatywke prosic.
                • izabelai Re: LEWATYWA:D 06.09.04, 15:40
                  Ja osobiscie tez polecam lewatywe. Nie jest to moze najprzyjemniejsze uczucie,
                  bo mi sie chce leciec na kibelek od razu, a to powinno sie chwilke poczekac.
                  Plusem jest to, ze potem przez dzien albo dwa nie trzeba sie martwic
                  koniecznoscia pojscia na kibelek.
                  Juleg, wyslalam na twoj adres (chyba twoj) gazetowy zapytanie czy to jest
                  wlasciwy adres, bo chcialam przeslac zdjecia. Szans na spotkanie was wszystkich
                  raczej nie mam smile)) ale moge wam sie pokazac smile)) no i mojego Genia.
                  U nas juz po tajfunie, przyszla szwagierke poznalam - przesympatycznie
                  japonska. No, a jutro do pracy. Chyba mi sie za bardzo nie chce, ale co zrobic.
                  Z jednej strony ciesze sie, ze chodze, bo nie gnusnieje w domu, a z drugiej to
                  mi sie po prostu nie chce.
                  Kubowa, jak by co to w czwartek bedziemy trzymac kciuki. Na pewno wszystko
                  pojdzie jak splatka.
                  • kornelcia75 Re: Do Izabelai 06.09.04, 19:46
                    Izunia ale dzis krzyczałam do męza!!!Zeby szybko przyszedł i zobaczył w
                    telewizji Okinawe!
                    -tam mieszka moja kolezanka!!!z forum kolezanka!!!
                    Pokazywali w wiadomosciach ten tajfun o którym pisałas nam tutaj.
              • kornelcia75 Re: Zapiekanka 06.09.04, 15:28
                Kubowa zapiekanka była pyszna,no naprawdę wychwalalismy wszyscy.Odrazu miałam
                dac przepis,a cukier...no cóz 139,hihi
                • kubowa cukier 06.09.04, 15:32
                  nic mi nie mow kornelia, ja dzisiaj po zwyklej kanapce z razowego dostalam 151:
                  (( dr mowi, ze to przez infekcjesad no moze, ale to co ja mam niby jescsad? juz
                  nic mi nie pozostalosmile)))

                  brzuch juz na kolanach trzymam!smile matko jak mi sie opuscilsmile a z patrykiem nie
                  zdazyl to i zdziwiona jestemsmile
              • kornelcia75 Re: Wózek hurra! 06.09.04, 15:33
                Dziewczyny ale jestem szczesliwa!Jutro odbieram wózek!Kolezanka która spotkałam
                ostatnio na rynku przywozi z Angli róznosci dla dzieci.No i mówi ze ma wózek!
                Jedziemy,ogladamy no i super!Firma mamas and
                papas,buda,spacerówka,parasolka,torba,moskitera.No super,biało granatowy.
                I do tego dokłada mi gratis no w prezencie po swojej córci wiklinowy kosz do
                przenoszenia dziecka z budką i lezaczek.
                rany ja to mam szczęscie z tymi kolezankami.A jaki leciutki jest,no kurcze
                przezywam i przezywam.
                Fajowo co?
                U mnie 38 tydz wiec zaczynam dzis braz arnice montane,bo z herbatka to cięzko
                mi idzie.
                • kubowa Re: Wózek hurra! 06.09.04, 16:36
                  no no kornelciasmile pozazdroscic kolezaneksmile))a moje sie cos nie chca rozmnazac i
                  nie mam od kogo zagarnacsmile chociaz nie mam co narzekac, bo mam i po patryku
                  duuuzo no i od kuzynki sporo. ale wozka nie mamsad
              • kornelcia75 Re: CC kubowej 06.09.04, 15:37
                W czwartek powiadasz,ranki Kubowa w czwartek bedziesz tulic Kajunię.
                Co my poczniemy bez Ciebie tyle dni,a i potem bedziesz miała mniej czasu bo
                dzidzia.Juz mi smutno,więc do czwartku,masz byc z nami dzien i noc,hihi (no
                przesadziłam)Bedzie wszystko dobrze,czuje to.

                • kubowa Re: CC kubowej 06.09.04, 16:41
                  oj, kornelcia, ja sama nie wiem, co bez was pocznesad musze sie spytac, czy w
                  tej klinice da sie swojego komptera podlaczyc... smile zartujesmile no, kuba bedzie
                  tu z wamismile
              • kornelcia75 Re: Sen 06.09.04, 15:50
                Wogóle zle spałam,brzus pobolewał,niby chcaiłam do kibelka a jak doszłam to
                nic,kręciłam sie i do tego przysniły mi sie zęby.
                Pracowałam w stomatologii i sniło mi sie ze kumpela wyrwała mi zęba i zostawiła
                korzenie.
                Dzwonie do mamy a ona ze to zle ze snia sie zeby i mam na siebie uwazac,ech te
                zabobony.Ale sen brzydki co?brrr
                • kubowa Re: Sen 06.09.04, 16:46
                  ja tez slyszalam, ze jak zeby to be be, ale co tam nam wierzyc w zabobony, jak
                  juz tyle ich sobie zlekcewazylysmysmile)
        • paulajal Re: foty paulajal 06.09.04, 11:17
          Wysłałam to drugie zdjęcie, powinno dojść, bo póki co zwrotu nie mam.

          Paula 35/36tc

          Ps. A tak się zastanawiałam, jak Ty nam ten albumik odeślesz pełen zdjęć na
          priv, to on nam nie pozapycha skrzynek?
          • juleg Re: foty paulajal 06.09.04, 17:06


            • juleg izabelai!!! 06.09.04, 17:40

              Bardzo poroszę o fotki na juliajo@wp.pl, bo gazetowe konto mi nie działasad Pozdróweczka.
              • milenaj9 Re: usg 06.09.04, 18:35
                Właśnie wróciłam z USG.Dzidzia przekręciła się główką do dołu,rozpycha się
                niesamowiciesmileWaży 2600g czyli jest jakieś 2 tygodnie mniejsza,więc to 35
                tydzień a ja chciałabym już,no ale najważniejsze że wszystko w porządkusmile

                Kubowa jak to będzie w czwartek to będziemy trzymać kciuki,jejku ale super już
                niedługo będziesz mogła wyściskać swoje maleństwosmile))))
                • kubowa Re: usg 06.09.04, 19:10
                  no super milena, jak glowka w dol to juz polowa sukcesusmile)))
                  a tym, ze to 35tc sie nie martw, bo dziecko i tak wyjdzie kiedy bedzie uwazalo,
                  moze nawet jutrosmile w kazdym razie teraz to juz w kazdej chwili!!

                  a czy w czwartek, to jeszcze nie wiem na 100%, wieczorem sie dowiem, kolo
                  22giej.
                  • paulajal Moje usg 06.09.04, 19:48
                    Byłam dziś na usg i mam mieszane uczucia.

                    Tzn, niby wymiary maluszka są ok, niektóre trochę większe, niektóre trochę
                    mniejsze niż jego wiek ciążowy, waży juz ok 2700gr (jednym słowem będzie to
                    gruby chłopczyk z wielką głową i małymi nóżkam, hi, hi), ale wszysko w
                    granicach normy. Niemniej jednaj zaniepokoiło mnie, jak lekarz powiedział,
                    że "trochę wcześnie to łożysko takie wyeksploatowane jak na 35tc" i wpisał III
                    stopień dojrzałości. jak się dopytywałam, to kazał się jakoś strasznie tym nie
                    stresowac, ale powiedział, że trzeba by zrobić ktg.

                    No i jak tu się nie stresować, na dodatek, te głupie książki ciażowe nic na
                    temat stopni dojrzałości nie mówią. Także liczę na to, że Wy mi coś powiecie.
                    No, bo nie wiem czy mam dzwonić do mojej gin, wizytę mam w środę.

                    pozdr
                    '
                    Paula 35tc+2dni


                    Ps. ja też absolutnie chcę mieć lewtywę!!!
                    • kosstka80 Re: Moje usg 06.09.04, 20:01
                      ja tez mialam dzis usg i moja mala wazy 2500smile
                      i tak slicznie ssala paluszek
                      i jest glowka do dolusmile
                      i w ogole jest slicznasmile

                      rany jak ja bym juz chciala ja przytulicsmile kubowa to Tobie sie to juz niedlugo
                      pewnie spelnismile

                      lewatywa koniecznie, ale zastanawiam sie czy nie zrobic sobie samej takiej z
                      apteki?
                      ale skad ja bede wiedziala kiedy juz trzeba ja robic?

                      my z moim piotrkiem chorujemy po tej wycieczce...ale zakupy fajne zrobilismysmile

                      cos mi sie zaciela skrzynka wiec na razie nie moge wyslac jeszcze raz tych
                      zdjec ale bede probowac...bo mi je najpierw brat przyslal na moja skrzynke i
                      teraz ja robie: przeslij dalej...nie wiem moze cos zle robie?

                      paula...przeslesz mi jeszcze raz ta dietke w poprawionej formie...znaczy sie
                      tabeli?
                      • paulajal Do kosstki80. 06.09.04, 20:47
                        Kosstka80, wysłałam ci dietę na priv adres gazetowy.

                        A jaki masz stopień dojrzałości łożyska po dzisiejszym usg?

                        A z tą lewatywą, no to jak poczujesz skurcze, ale będziesz sądziła, że jest
                        jeszcze czas (nieregularne lub długie odstępy), to wtedy zaatakuj z lewatywą.
                        ja tak planuję, choć pewnie jak przyjdzie co do czego, to ruszę natychmiast do
                        szpitala i już w szpitalu mi zrobią, jeśli zdążą.

                        paula
                    • kubowa Re: Moje usg 06.09.04, 20:15
                      paula, z tego co ja wiem, III stopien lozyska oznacza lozysko dojrzalesmile) a to
                      nie mniej nie wiecej tylko oznacza tyle, ze mozesz zaczac rodzic w kazdej
                      chwili! ja mam bardzo niedojrzale jeszcze lozyskosad no, ale u mnie to co
                      innego! takze, ty tam sie pakuj i czekaj a obserwuj sie bacznie!!!
                      • paulajal Re: Moje usg 06.09.04, 20:31
                        Kubowa, ale jak to, że poród moze już być wkrótce, mąż też mi zrzędzi, ze nie
                        pakując torby (ciągle to odkładam na potem) i tak porodu nie opóźnię i że jak
                        za kilka dni odstawię fenoterol, to mogę urodzić. Ale ja naprawdę jeszcze nie
                        czuję, że to juz, zaraz umrę ze strachu, zrobiło się chłodno i ciemno, nie mam
                        koszuli do karmienia (w Geant w Fort Wola nie było!!!), nie dogadałam się z
                        położną (umówione jesteśmy na czwartek wieczór), to dla mnie jeszcze nie moment
                        na rodzenie dziecka... No i w ogóle to za wcześnie 35tc + 2 dni.

                        Paula
                    • monisia Re: Moje usg 06.09.04, 20:57
                      oj Paula, my z Kornelcia już to przeszłyśmy, tyle, ze ja panikuje, Ty masz
                      mieszane uczucia a Kornelcia sie nie matrwi. I mysle, ze tu ona ma rację
                      Porównywałysmy sobie na gg wyniki i okazalo sie , że mamy takie same wymiary
                      dzidzi.
                      Głowa mojego jest wg tabel na 37 tydz, nogi chyba na 33 itd... waga ok 2600.
                      lozysko II stopień ( ale to 33 tydzień )Więc moge Ci tylko doradzić, że nie
                      jesteś sama i na pewno nic naszym chłopcom nie grozi, bo jakby tak było to
                      lekarz juz by nas położył w szpitalu Przynajmniej Kornelcia tak mówi a ja jej
                      wierzę hi hi smile
                      • kornelcia75 Re: Moje usg 06.09.04, 21:04
                        Hihi,no Monuisia!dzieki za wiarę.
                        tez tak mysle,wiesz Paula oni nigdy nie chca ryzykowac jesli chodzi o kobietę w
                        ciązy i jak cos by ich naprawdę martwiło to pewnie do szpitala by nas połozyli.
                        Co z tymi chłopakami ze tacy nie foremni,hihi.Pewnie jak sie urodzą to bedą dla
                        Nas jak najbardziej foremni i piekni.Zobaczycie.A na te obliczenia usg zawsze
                        bierzcie poprawkę,przeciez to tylko aparat.
                        • paulajal Re: Moje usg 06.09.04, 21:40
                          Monisu i kornelciu, ja tym, że sebastian ma jakieś niezbyt prporcjonalne te
                          wymiary, to się nie przejmuję, bo 2 tyg odchyłu w każdą stronę jest ok.

                          Chodzi mi tylko o ten III stopien dojrzałości łożyska w 35tc, lekarz
                          powiedział, że za wczesnie tak się zestarzało i ja się martwię czy takie marne
                          łożysko dostarcza maleństu wszystkiego, co mu niezbędne.

                          Jeśli któraś z Was coś jeszcze wie, to proszę, napiszcie. ja też zaraz poszukam
                          w sieci, bo wizyta u gin "dopiero" w środę. Teraz już co tydzień chodzę, a i
                          tak ciagle mam jakieś wątpliwości w międzyczasie, ale nie chcę mojej Pani dr
                          maltretować telefonami zbyt często.

                          paula 35/36tc
                          • kornelcia75 Re: Moje usg 06.09.04, 22:04
                            Ja miałam w 34 tyg II stopien dojrzałosci,a grubosc łozyska 6cm.Jak pokazałam
                            mojemu ginkowi to spytał czy lekarz na usg nic nie mówił ze łozysko grube?
                            A ja ze nie!a czy to cos złego?-pytam
                            a on ze nie to tylko znaczy ze duze dziecko.
                            Paula a Ty masz grubosc podaną?
                          • kubowa Re: Moje usg 07.09.04, 03:24
                            oj, paula, to ja w takim razie jutro w poludnie zapytam mojego dr co on sadzi o
                            III stopniu lozyskasmile)
                  • paulajal Moje dzisiejsze usg. 06.09.04, 19:54
                    Byłam dziś na usg i mam mieszane uczucia.

                    Tzn, mały idealnie ułożony główką w dół, wymiary maluszka są ok, niektóre
                    trochę większe, niektóre trochę mniejsze niż jego wiek ciążowy, waży juz ok
                    2700gr (jednym słowem będzie to gruby chłopczyk z wielką głową i małymi nóżkam,
                    hi, hi), ale wszysko w granicach normy. Niemniej jednaj zaniepokoiło mnie, jak
                    lekarz powiedział, że "trochę wcześnie to łożysko takie wyeksploatowane jak na
                    35tc" i wpisał III stopień dojrzałości. jak się dopytywałam, to kazał się jakoś
                    strasznie tym nie stresowac, ale powiedział, że trzeba by zrobić ktg.

                    No i jak tu się nie stresować, na dodatek, te głupie książki ciażowe nic na
                    temat stopni dojrzałości nie mówią. Także liczę na to, że Wy mi coś powiecie.
                    No, bo nie wiem czy mam dzwonić do mojej gin, wizytę mam w środę.

                    pozdr
                    '
                    Paula 35tc+2dni


                    Ps. ja też absolutnie chcę mieć lewtywę!!!
      • ciezarna37 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 19:46
        Witam wszystkie mamusie!
        Właśnie po poście Kornelci75 tak jakoś głupio mi się zrobiło, że wlazałam tu,
        często czytam co u was słychać, a sama jestem prawie anonimowo. Teraz chcę
        nadrobić te braki.
        Mam na imię Olga, mam 33 lata, mam męża Miszę(Michał) 37 lat i córkę Polinę 2,5
        latka (wymawia się przez "a"), pochodzę z Białorusi, od 7 lat mieszkamy w
        Krakowie. Termin z OM mam na 21-09-2004, a z USG na 9-09-2004, będzie córka. Z
        zawodu jestem ekonomistą, pomagam mężowi w prowadzeniu firmy. Interesuję się
        jogą, lubię długie spacery i babskie filmy. Na razie wszystko o mnie.
        No i jestem już prawie w 39 tc, w każdej chwili czekam na rozwiązanie i to mnie
        trochę denerwuje.
        Pozdrawiam. Olga
        • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:12
          olgo!!! witaj wsrod nas. straszna masz rozbieznosc miedzy jednym terminem a
          drugim!! ale tak czy siak juz niedlugo sie doczekasz swojego bobaskasmile) dawaj
          koniecznie znac, co u ciebie i jak postep oczekiwania!!
        • zziolkowska Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:14
          Ja również "ujawnię" się. Mam na imię Zośka mam 31 lat, męża Piotrka (31) i
          córkę Majkę (25.09.2002). Planowany termin dla drugiego dzidziusia 2.10.2004.
          Nie wiemy któż to jest, bo ja nie chciałam wiedzieć. Z Mają również była
          niespodzianka. Teraz jest 37tc. Jak przebiega ta ciąża? Kiepskawo, ale nie jest
          tak źle. Od wczoraj nie biorę leków (fenoterol, turinal,isoptin). Nie mogę spać
          nocami, ciągłe nocne wrażenia jak podczas okresu i latanie do toalety... W
          dzień nie mam czasu na drzemkę, ba Majunia jest bardzo aktywna. Pierwszy poród
          wspominam bardzo dobrze- bez żadnego wspomagania kroplówkowego po 3,5godzinie
          od samoczynnego odpłynięcia wód Maja była na świecie. Czy teraz tak będzie? Nie
          mam pojęcia. Lewatywę miałam zrobioną i teraz też bym chciała. Wybieramy się
          wspólnie na poród, jak przy Mai. Co do masy mojego dzidziusia- nie wiem, bo
          ostatnie USG miałam w 30 tyg- ważyło 1300gram. Maja przy narodzeniu miała 3750g
          i 56cm.Mieszkam w Ksawerowie pod Łodzią i będę rodzić jak poprzednio w CZMP w
          Łodzi. Z wielkim zainteresowaniem od czasu podłączenia się do internetu
          czytałam wasze listy.
          Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie
          Zośka
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:19
            witaj zosiu!! szkoda, ze dopiero teraz do nas dolaczacie, bo pewnie moglbyscie
            nam sluzyc wieloma radami. no, ale lepiej pozno niz wcalesmile)))
          • paulajal Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:32
            Witaj Zosiu!!! A jakie imionka szykujesz dla Twojej niespodzianki?

            Paula 35/36tc
            • zziolkowska Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:42
              Jeśli nic się nie zmieni, to chłopiec będzie Emil a dziewczynka Lidia. Ale może
              się zdarzyć, że jeszcze coś innego wpadnie nam do głowy. Te imiona są ustalone
              po długich debatach i obojgu się nam podobają.
              Zośka
        • paulajal Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:54
          Cześć Olga! Witamy, witamy serdecznie.

          paula 35/36tc

      • agiea Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.09.04, 20:37
        ja napewno nowa smile jestem aga rodem z warszawy, ale mieszkamy sobie w
        piasecznie. mam fajnego meza i zaspanego kota. hm, mam 36 tygodniowa 100%-owo
        core
    • kornelcia75 Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 21:00
      Witamy Was dziewczyny,fajnie ze jestescie.Czujcie się jak u siebie.
      Pytajcie i doradzajcie.Poprostu piszcie o wszystkim.
      Pozdrawiam ja i Maks(38 tydz)
      • ciezarna37 Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 21:23
        Dzięki dziewczyny za ciepłe powitanie!
        Nie wiem jak jest w szpitalach gdzie będziecie rodzić, tu w Krakowie w
        pryw.klinice dają taką listę rzeczy, które dobrze mieć na poród, między innymi
        2 Enemy - to taki płyn do lewatywy i położna póżniej już w trakcie porodu to
        aplikuje, jeśli się zgadzasz oczywiście. Ja już mam to spakowane do torby
        szpitalnej.
        Co do moich różnych terminów - na ostatnim USG w 35 tc wyszło, że dziecko jest
        ok.3 kilo wagi, takie na 37 tc, dlatego ta poprawka. Parę miesięcy temu mi się
        przyśnił termin 9-09-2004, co się zgadza z USG. Zobaczymy, czy tak będzie
        naprawdę. Może z kubową będziemy w jeden dzień miały dzieci.
        Mamy tylko problem z imieniem - bo chcemy, żeby było rosyjskie, ale i po-polsku
        brzmiało fajnie. Chcieliśmy dać imię Lada, ale mąż się martwi, że będą ją zwać
        autem albo jeszcze jakoś.
        • kornelcia75 Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 21:37
          Wiesz Olga jak ja byłam na usg w 34 tyg to wymiarami i waga Maks odpowiadał juz
          na 38 tydz.Więc jak mam termin porodu od miesiaczki to 24.09 a jesli usg to
          10.09,ale lekarz powiedział ze to jest w granicy błedu te 2 tyg.I powinnam
          sugerowac sie 1 usg a pierwsze usg,mam od OM-11,2 dni a wymiarami 11,4 dni,
          Wiesz mozemy nawet przenosic i urodzic wieksze,choc u mnie jak cos to bedą
          wywoływac po 24.09 bo mam cukrzyce ciązową.
          • milenaj9 Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 21:46
            Witam wszystkie nowe mamusie,fajnie coraz Nas więcejsmile))pozdrawiam.
            • malizna74 Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 22:09
              Ja też witam i też się cieszę, że nas coraz więcej smile
              Cieszy mnie też szczególnie to, że ujawniają się mamusie oczekujące na drugie
              dzieciaczki i to po takiej przerwie jak u mnie - 2,5 roku. Już myślałam, że
              tylko ja i Iza takie ambitne albo może naiwne jesteśmy, że zdecydowałyśmy się
              na rodzeństwo dla naszych dwu-i-pół-latków.

              Poadrawiam, Dorota
              • ingutka Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 22:23
                Również przyłączam się do powitania, witamy na naszym "fajowym" wątku.

                pozdrawiam cieplutko
                ingutka&hanusia
        • paulajal Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 21:44
          Powiem szczerze, że dla mnie też Lada to auto, tak mi się kojarzy i już.

          Paula
          • kolmi Dzień dobry Dziewczynki!! 07.09.04, 08:21
            Witam !!! w końcu udało mi sie pierwszej do Was napisac hihi, tak wczesnie
            wstajecie że jak ja sie dobije do kompa to u Was już pełno postów wink)
            Ja tez żadko piszę u Was, ale czytam w miare regularnie. Tylko że takie płodne
            w tym pisaniu jesteście że nie doczytałam ile z Was już sie rozdwoiło we
            wrześniu? są jakieś nowe mamusie? Dajcie znać proszę.
            U mnie zaczął sie właśnie 39 tydzien, fizycznie czuję sie bardzo dobrze,
            wszystkie skurcze i inne dziwne objawy ustały... dopiero dziś w nocy po ponad
            tygodniu czułam skurczyki, ale teraz znowu minęlo. Psychicznie juz jestem
            troche zmęczona tym brzuchem i chciałabym urodzić bo zaczyna mnie męczyć
            huśtawka nastrojów trudna do wytrzymania. No i totalny leniwiec mnie ogarnął -
            nie mam ochoty na żadne sprzątanie, pakowanie, szykowanie ani nawet na
            spotkania z ludźmi .... MAm nadzieję ze to przejdzie smile))
            Naoiszcie mi prosze czy też macie ostanio du żo większy apetyt? Ja przy yłam do
            końca 8 mies. 8,5 kg, a teraz jem na potegę i boję sie ze przez miesiąc
            przytyję ze 3 kilo hehe.

            Olga, a rozważaliście imię Lena? nie kojarzy sie z autem, a tez brzmi rosyjsko.
            Mi sie bardzo podoba wink

            Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia!
            KAsia i Maks
            • mona75 Re: Dzień dobry Dziewczynki!! 07.09.04, 09:48
              No i totalny leniwiec mnie ogarnął -

              mnie tez, wczoraj caly dzien lezalam na kanapie i gapilam sie w sufit. nie
              chcialo mi sie ani czytac, ani ogladac tv ani nic ugotowac ani wyjsc na spacer,
              jedynie mialam ochote wyjsc na rower ale to chyba tylko dlatego, ze wiem ze nie
              moge. nie chcialo mi sie nawet wstawac na siusiu i dopiero jak juz nie moglam
              wytrzymac to wstawalam. po siusiu szlam do kuchni, nazarlam sie i znowu na
              kanape i tak od 9.00 rano do 22.00. w sumie na siusiu wstalam 5 razy co
              oznacza, ze 5 razy sie obzarlam. i czulam sie brzydka i gruba i w ogole do
              kitu. przez to obzarstwo chyba rozepchalam sobie zoladek, bo obudzilam sie
              dzisiaj o 4.00 rano bo bylam glodna (a zazwyczaj spie jak zabita) i zjadlam 2
              banany, co mnie zapchalo.
              teraz mysle, ze zmarnowalam 1 dzien zycia - i tak duzo marnuje jak sobie tak
              pomysle, ale zeby tak ewidentnie to jeszcze mi sie nigdy nie zdarzylo.

              Bylam w piatek u lekarza i myslalam, ze mi da skierowanie na usg - zaczal mi
              sie juz 37 tc, ale on powiedzial, ze nie ma koniecznosci, ze sie zrobi w
              terminie porodu o ile wczesniej nie urodze. powinnam isc do innego lekarza?
              >
            • agalaw7 Re: Dzień dobry Dziewczynki!! 07.09.04, 09:57
              no to już w domkusmile wróciliśmy wczoraj, troche odpoczęłam i teraz mam pięć???
              minut spokoju to mogę zobaczyć co tu się u was działo jak mnie nie było.
              ogólnie czuję się całkiem nieźle, jak na kobietę po porodzie, z jędrkiem też
              wszystko w porządku. ogromny chłop mi się urodził: równe 4000 i 58 długości i
              całe 10 pkt dostałsmile a na świat wyszedł o 9.45 czyli tak strasznie długo się
              nie męczyłamsmile pani położna, która odbierała poród była naprawdę super kobietą
              i bardzo mocno mi pomogła, lekarz też był ok, ale najbardziej to i tak pomógł
              mi chyba arek, był dzielny i wsapniały trzymał mi głowę i nogi i po pleckach
              mnie masował i w ogóle...polecam wszystkim serdecznie porod rodzinny.
              w sumie sam poród nie był taki zły (poza momentem kiedy urwało się łożysko i
              trzeba było wyciągać je łyżeczką, brrrrr nikomu nie zyczę) gorzej było później.
              niestety nacięcie krocza to raczej nie jest nic cudownego (choć uważam, że
              jest to bardzo pomocne) i kiedy kończy się znieczulenie zaczyna się naprawdę
              robić niefajnie, powiem brutalnie, że pupa tak mnie bolała jak by z niej ktoś
              garaż zrobił, ale dzisiaj jest już całkiem znośnie i nawet uśiaść mogę. myślę
              że jak mi już te straszne szwy zdejmą to zrobi się duzo lepiej, chyba...
              oczywiście karmię piersią, na razie mi sie udaje i mam nadzieję, że tak już
              zostanie. no i własnie mój skarbek krzyczy żeby dać mu jeść więc wrócę za jakiś
              czas.
              pozdrawiamy cieplutko
              aga i jędruś
              • mona75 Re: Dzień dobry Dziewczynki!! 07.09.04, 10:11
                GRATULACJE!!!!!!!!

                ale ci zazdroszcze, jestes juz po...
                no i ze twoj porod nie byl traumatyczny, opisujesz to tak jakby: wyszlam z domu
                na spacerek, troche sie zmeczylam, i wlasnie wrocialam...

                ja tez tak chce!!
                • agalaw7 Re: Dzień dobry Dziewczynki!! 07.09.04, 10:24
                  oj mona, tak łatwo to nie było, ale po co mam wam pisać o tych niefajnych
                  rzeczach, jeszcze się niepotrzebnie zestresujeciesmile choć myślę, że jakby
                  wszystkie porody były podobne do mojego to byłoby dużo więcej dziecismile))
                  PYTANiE mam: nie wiecie czy można jeść miód jak się karmi piersią? zapomniałam
                  się w szpitalu zapytać...
                  • agalaw7 Re: do kornelci 07.09.04, 10:32
                    moja droga rodziłam na zaspie i jak napisałam na opiekę przy porodzie
                    absolutnie nie narzekam, ale opieka poporodowa pozostawia dużo do zyczenia, jak
                    masz ochote poznać szczegóły to moge napisać nieco więcej. ze mną na sali
                    leżała dziewczyna którą przywieźli z wojewódzkiego, bo tam już miejsc nie
                    było do rodzenia, więc mnie też by pewnie odwieźli jakbyśmy się zdecydowali
                    tam pojechać, ale mam nadzieję, że tobie uda się dostać do wojewódzkiego.
                    właśnie od mojej współlokatorki z sali doweidziłam się bardzo wiele dobrego o
                    tym szpitalu, rodziła tam swoje pierwsze dziecko i mówi, że opieka jest bez
                    porównania lepsza.
                  • ciezarna37 Re: Dołączam się do Gratulacji!!! 07.09.04, 13:01
                    Aga, gratuluję ci udanego porodu i życzę dużo cierpliwości teraz, kiedy
                    wszystko musi jakoś poustawiać w waszym życiu we troje. Ale dzieciak duży się
                    urodził!
                    Co do miodu to radziłabym raczej ostrożnie, bo wszystko słodkie może póżniej
                    wywoływać niepokój u dzieciaka, ale łyżeczka do herbaty to pewnie nie zaszkodzi.
                    Ja z pierwszą córką przez pierwsze miesiące miałam b.rygorystyczną dietę -
                    wszystko gotowane, z owoców tylko jabłka, też duszone lub pieczone, moim
                    deserem była kromka z masłem, bo mała była b. niespokojna, mało spała itd.
                    Życzę żeby u was było lepiej.

                    A co do imion rosyjskich też mi się podoba Tamara, Natasza, Lena też fajne,
                    tylko mam siostrę o tym imieniu, no i z mężem nie mogę się dogadać. Jemu się
                    podoba Arina, a ja jakoś nie jestem przekonana.
                    • kornelcia75 Re: 3000 post juz niedługo,hihi 07.09.04, 13:13
                      A jak Olga podoba Ci się imie Marika,bo mi bardzo.
                      I po cichutku zblizamy sie do 3000 postu,ale ja juz odpuszczę mój był 2000,hihi
                      bierzcie dziewczyny!!!
              • kornelcia75 Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 10:19
                Gratulacje Aga,szybkiego powrotu do sił dla Ciebie i małego(no nie taki mały)
                Napisz czy w Wojewódzkim rodziłas a jesli tak to jak było z opieka itd.No wiesz
                wszystko co chce usłyszec mama jadąca tam na poród,hihi
                Ucałuj w pietkę synia.
                • milenaj9 Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 10:32
                  Gratuluję maluszkasmilei szybkiego powrotu do sił.
                  • kornelcia75 Re: łyzeczkowanie buuuuuu 07.09.04, 10:37
                    No i padł ten wyraz!!!moja zmora!!!i czytam po 5 razy zdanie agi ze nie było
                    miło.
                    Jak ja się boje!!!!!
                    moge miec bóle moga mnie nacinac ale łyzeczkowanie????ja nie chce!!!!!
                    idę po wózek,papapa
                • izabelai Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 11:02
                  Ja tez sie dolaczam do gratulacji. Wspaniale, ze masz juz malego przy sobie
                  (pewnie niedlugo jakies zdjecia zobaczymy smile) i ze mialas taki przyjemny porod.
                  Wszystkiego Najlepszego !!!!
                  • agalaw7 Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 11:05
                    no i dziekujemy za wszytskie zyczenia i gratulacje, a zdjecia to pewnie
                    zbierzemy wszystkie razem jak juz sie wszystkie nasze maluchy urodzasmile
                    • paulajal Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 11:20
                      Gratulacje!!! Ale się cieszę, stale o tobie myślałam (teraz myślę o Radce,
                      napiszę zaraz do niej sms`a).
                      Odzywaj się do nas i mów jak to jest PO, czekamy na wszelkie newsy od
                      doświadczonej mamy.

                      Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Jędrusia.

                      Paula 35/36tc
                    • paulajal Mona75! 07.09.04, 11:25
                      do Mona 75. A czemu Ty chcesz iść teraz na usg? Bo z tego co wiem, to jeśli
                      wszystko jest ok, a ostatnie usg miałaś ok 30-35tc, to faktycznie dopiero w
                      okolicach terminu się robi kolejne.

                      Paula 35/36tc
                      • mona75 usg 07.09.04, 11:49
                        paulajal napisała:

                        > do Mona 75. A czemu Ty chcesz iść teraz na usg? Bo z tego co wiem, to jeśli
                        > wszystko jest ok, a ostatnie usg miałaś ok 30-35tc, to faktycznie dopiero w
                        > okolicach terminu się robi kolejne.
                        >
                        > Paula 35/36tc

                        bo w ksiazkace i gazecie przeczytalam, ze ostatnie usg robi sie 36/37 tc zeby
                        sprawdzic jak dziecko jest ulozone i jakie jest duze. ostatnie usg mialam w 31
                        tc, maly mial 1850 gr i byl jakies 2 tyg. do przodu ale siedzial (lezal?)
                        glowka do gory. teraz mi sie wydaje ze lezy w poprzek. na wizycie lekarz mnie
                        pomacal i stwierdzil, ze lezy glowka do dolu ale z ruchow ktore dzidzia
                        wykonuje i moich macanek wynika ze chyba lezy poprzecznie.


                        • paulajal Re: usg 07.09.04, 12:38
                          Mona75, ten temat już był wałkowany, więc Cię mogę uspokoić, że jak Tobie się
                          wydaje, że dziecko leży poprzecznie (większość z nas tak myślała), to znaczy,
                          że leży główką w dół, zresztą lekarz przez powłoki brzuszne to sprawdza i twój
                          potwierdził prawidłowe położenie. A położenie poprzeczne zdarza się niezwykle
                          rzadko i na pewno twój gin by go nie przeoczył.

                          Ale jeśli chcesz, to idź na usg, sprawdzi się czy dzidziuś nie za duży/za mały
                          i w jakim stanie jest łożysko, to ważne info też.

                          Paula 35/36tc
                          • kubowa lozysko - do pauli 07.09.04, 12:45
                            paula, rozmawialam wlasnie z moim dr na twoj temat. on niewiele moze powiedziec
                            nie widzac ciebie, lozyska i wynikow twoich badan. ale powiedzial, ze to nie
                            jest takie sobie 'nie ma sie co martwic', chociaz zaznaczyl, ze panikowac tez
                            nie ma co. niestety, nie ma zadnych konkretnych badan sprawdzajacych samo
                            lozysko, to, ze sie tak szybko zestarzalo jest wynikiem pracy twojego organizmu
                            i powinnas miec zrobione dokladne badania. potwierdzil, ze jest to faktycznie
                            troche wczesnie jak na 3 stopien. moze pojdz za rada juleg (chyba) i pojedz do
                            szpitala. powiedz np, ze nie czujesz ruchow, albo co, zeby zaczeli cie badac. i
                            niech inny lekarz okresli, czy to faktycznie 3 stopien, no i co z tym robic. to
                            moze byc wskazanie do szybszego zakonczenia ciazy. albo zmus swojego dr, zeby
                            takie badania ci zlecil, bo ty wiesz, ze to dobra oznaka nie jest. niestety,
                            tylko tyle sie dowiedzialam, bo wiesz jak jest przez telefon o osobie trzeciej
                            rozmawiacsad ale nic sie nie martw, bo jeszcze nic sie nie dzieje, najwyzej
                            urodzisz jeszcze w tym tygodniusmile
                            • paulajal Re: lozysko - do pauli 07.09.04, 13:40
                              Dzięki za info kubowa! No to ja natychmiast ruszam na Starynkiewicza, niech tam
                              coś wymyślą, choćby ktg.

                              kornelciu, ja nie mam podanej grubości łożyska, przepraszam, że dopiero teraz
                              odpisuję.

                              Pozdr

                              Paula 35/36tc
                              • kubowa Re: lozysko - do pauli 07.09.04, 13:45
                                powodzenia paula, daj znac co i jak!
                                • kornelcia75 Re: lozysko - do pauli 07.09.04, 14:04
                                  Trzymam kciuki i powodzenia!
                    • paulajal Wieści od Anny335, czyli Radki. 07.09.04, 11:26
                      Wysłałam jej sms`a, odpisała, że ma się dobrze, jeszcze nie urodziła i mocno
                      wszystkich pozdrawia.

                      Paula 25/26tc
                    • paulajal Smoczek. 07.09.04, 11:28
                      Mi też na szk rodz raczej odradzano zakup, bo jak się ma pod ręką, to się go
                      dziecku poda, a jak się nie ma, to jakoś da radę i bez smoka. Także my nie
                      kupiliśmy.

                      Paula 35/36tc
                      • izabelai Re: Smoczek. 07.09.04, 13:51
                        Ja osobiscie nie lubie smoczkow. Geniowi od poczatku staralam sie nie dawac i
                        nawet on sam wypluwal. Moja szwagierka usilowala mu na sile podac - brrrrr.
                        Tak wiec nie bylo problemow z odzwyczajaniem. Jak paluszki usilowal brac do
                        buzi to mu je po prostu wyciagalismy. A z butelki pil od poczatku bo mu na
                        intensywnej terapi podawano butelka moje mleko. Nie mial problemow z
                        przestawieniem sie na cycka. Ponoc gdy dziecko ma zbyt mocny odruch ssania to
                        sie podaje smoczek. Tak przynajmniej slyszalam.
                    • paulajal Moja komoda. 07.09.04, 11:31
                      Ta komoda z Ikei za 49zł wyszła naprawdę fajnie, polakierowaliśmy ją na teak.
                      Pokoik Sebastianka zrobił się taki dzidziusiowy i fajniutki. Aż miło.

                      Paula 35/36tc
                    • mona75 Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 11:56
                      Aga - czy rodzilas z zzo czy bez? no i ile ci kg juz ubylo?


                      co do miodu, to pamietam, ze czytalam gdzies ze dziecko przed ukonczeniem 1.
                      roku zycia nie powinno jesc miodu (nie napisali czy takze via mleko matki) bo
                      moze spowodowac zatrucie jadem kielbasianym.
                • exilvia Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 12:10
                  przyłączam się do gratulacji! ale fajnie! zaczęło się smile))) teraz lawinowo przechodzimy na e-rodzice smile
                • exilvia Re: GRATULACJE AGA!!!!! 07.09.04, 12:11

                  przyłączam się do gratulacji! ale fajnie! zaczęło się smile))) teraz lawinowo przechodzimy na e-rodzice smile
              • kornelcia75 Re: Do kolmi 07.09.04, 10:20
                Kolmi mamy termin na 24.09 a Ty piszesz ze zaczął sie 39 tydz???U mnie od
                wczoraj 38!!!to jak to jest?hihihi
                • kolmi Re: Do kolmi 07.09.04, 10:24
                  Hej hej!! smile))
                  po sobotnim usg wyszło na to że ja jestem ciągle tydzień do tyłu i termin mi
                  wychodzi na 20 września hihihihi. Więc według tego to dziś sie 39 zaczyna...
                  szczerze to już sie gubię troche wink)
                  A jak Ty sie czujesz? jakieś oznaki zbliżającego sie porodu ?
                  pozdrowionka Kasia
                  • kornelcia75 Re: Do kolmi 07.09.04, 10:29
                    Eeee kolmi według usg to mój Maks jest starszy o 2 tyg wiec termin na 10.09
                    czyli byłabym juz w 40 tyg!!!ale tak sie nie liczy powiedziała mi lekarz bo te
                    2 tyg do przodu i do tyłu to norma.I ze najwazniejsze jest 1 usg.Czyli ja liczę
                    do prawidłowego terminu,a fakt ze mogę urodzic np.10.09 ale wtedy i tak beda
                    mówic ze urodziłam w 38 tyg ale duze wyrosniete dziecko hihihi.

                    Oznaki?raczej nie czasem cos zakłuje,mały strasznie sie kreci bo mu
                    ciasno,zgaga max,i juz baaarrrdddzzoo ciezko.
                    Pozdrawiam
                    • kornelcia75 Re:Jak tam fotki? 07.09.04, 10:31
                      Juleg jak tam fotki?duzo juz ich,bo ja sie juz nie moge doczekac by Was ujrzec.
                      Kiedy bedą?
                      A tak wogóle to na zobaczcie sa fotki kolmi,naprawdę piekne.
                      • agalaw7 Re:Jak tam fotki? 07.09.04, 10:55
                        czy ja też się mogę jeszcze do fotek dołączyć? chętnie bym was wszystkie
                        zobaczyła.a z tego co przeczytałam to do pauli trzeba wysyłać, tak?
                        • agalaw7 rady porodowe:))) 07.09.04, 11:03
                          teraz jako doświadczona kobieta rodząca, mogę wam powiedzieć, że moim zdaniem
                          bardzo opłaca się zrobić lewatywę i najlepiej w szpitalu - szybko i fachowo,
                          rodzić można w czym się chce, ale na sali poporodowej najlepiej brać koszule
                          szpitalne, brudzą się w tak zastraszającym tempie, że własnych to bym chyba
                          musiała mieć z osiem przynajmniej. i nie wiem jak u was w szpitallach, ale
                          dobrze tez zabrać jakiś podkład na prześcieradło bo mi dali jeden, który
                          pobrudził się po godzinie, drugiego w drodze wyjątku doprosiłam się (za
                          wstawiennictwem lekarza) w nocy bo wylewały się ze mnie normalnie litry krwi,
                          brrr. ale mam nadzieje ze w waszych szpitalach troche lepiej beda o was dbac.
                          pozdrawiam cieplutko i ide do mojej pociechysmile
                          • mona75 Re: rady porodowe:))) 07.09.04, 11:37
                            w szpitalu w ktorym zamierzam rodzic nie robia lewatywy, a nawet sobie nie
                            zycza zeby pacjentki same sobie robily. polozna przedstawiala to tak, ze w
                            czasie porodu jak dziecko wychodzi i ona TAM zaglada to powinna nosic taka
                            maske ochronna jak policja na stadionach podczas meczu bo tak bryzga (domyslam
                            sie ze woda pozostala po lewatywie). ja bym wolala miec ale sama sobie nie
                            zrobie a tam mi nie zrobia...

                            do tej pory widzialam 2 porody live - jeden krowy a drugi klaczy - jak
                            cielatko/zrebiatko wychodzilo to z krowy/klaczy laly sie jakies wody, krew,
                            mocz i - za przeproszeniem - sraczka. mam nadzieje, ze kobiet to az tak hard
                            corowo nie wyglada
                    • kolmi Re: Do kolmi 07.09.04, 10:32
                      hihi, logiczne jest to co piszesz, ja też tak cały czas liczyłam - i wydawało
                      mi sie że dobrze smile) a to i racja że napiszą w książeczce wg. planowanego
                      terminu wiek ciąży po porodzie. poprzestawiało mi sie jakoś to zdanie wink)
                      ide coś wciągnąć i może sie zmobilizuje żeby ciuszki troche poprasowac...
                      do potem
                      Kasia
                    • kornelcia75 Re: Wózek!!! 07.09.04, 10:34
                      A ja mam takiego nerwa ze zaraz urodzę,hihi Marek pojechał do banku i dopiero
                      wraca,a ja juz ubrana czekam na wyprawe do kumpeli po wózek,mielismy byc około
                      10.00,a tu juz po.A ja nie znoszę sie spózniac!!!!No i chce juz miec ten
                      wózek!!!buuuuuuu
              • kornelcia75 Re:Kubowa!!!! 07.09.04, 10:21
                Kubowa ale super!!!to juz za 2 dni.Bedziesz widziała Kajunie.
                Ale się zatęsknimy!!!
              • kornelcia75 Re: Ania milczy.... 07.09.04, 10:22
                Słuchajcie napisałam wczoraj smska do Ani,z pozdrowienkami od nas i wiadomoscią
                o cc Kubowej.Nic nie odpisała.Moze rodzi???
              • kubowa Agunia!!! 07.09.04, 12:09
                gratulujemy ci syneczka i szybkiego porodu!!!!!! ale sie cieszymy razem z kuba,
                ze juz sie ruszylo i sie wreszcie dolacza do nas nasze dziecismile))))) buziaczki!!
                • mamaagnieszka Re: Agunia!!! 07.09.04, 16:35
                  Aga, gratuluje Ci z calej sily zdrowego synka! Ale Ci sie chlopak udal! A tak
                  po cichu to Ci zazdroszcze, ze masz juz porod za soba. Pozdrowionka.
              • apteros Re: Dzień dobry Dziewczynki!! 15.09.04, 15:53
                o rany... strasznie po fakcie ale serdeczne gratulacjesmile no i buziaki dla
                twojego wielkiego mezczyznysmile

                weronika
        • agiea Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 22:10
          ja mam swoja liste rzeczy do spakowania - do szpitala jade po rozmowie z moja
          gin (niech poda mi namiar na fajna polozna), moze dostane takowa liste ze
          szpitala i uda sie wziac mniej rzeczy, hehe. jednak jak co do swoich rzeczy
          watpliwosci co mam zabrac to nie mam, ale dla malej... kurcze, chyba wezme
          wszyskie ciuszki, jakie mam. ciekawe kiedy wejdzie mi w krew, jak rozsadnie sie
          ubiera takie malenstwo? smile

          co do imienia, na samym poczatku myslalam o 'nadii', teraz 'basia, ania'...



          • agiea łóżko 06.09.04, 22:22
            czy na widok lozka nie chce sie wam do niego klasc? w sobote chcialam zmylic
            siebie i polozylam glowe tam gdzie nogi, w sumie spanie na boczkach sie nie
            zmienilo (a chyba zmiana pozycji najbardziej bylaby pomocna), ale mimo wszystko
            taka zmiana podzialala wyjatkowo odswiezajaco. polecam.

            teraz z kolei patrzac sie na lozko, widze juz to nocne wstawanie do kibelka.
            jakbym mieszkala sama, chyba bym sobie zafundowala miske pare krokow dalej, a
            co?!! smile
          • milenaj9 Re: do Juleg 06.09.04, 22:25
            Juleg wysłałam jeszcze raz zdjęcia,bo tamte chyba nie doszły.Pozdrawiamsmile
        • mona75 Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 07.09.04, 09:35
          z rosyjskich imion zenskich najbardziej podoba mi sie Tamara, Natasza i Nadja.
          po polsku brzmia tez bardzo ladnie. zanim dowiedzialam sie, ze bedziemi mieli
          Leonarda to miala byc Tamara albo Laura.
          • paulajal Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 07.09.04, 09:46
            Mi się z tych rosyjskich podoba Tamara. Nadji już jest teraz dużo.

            Paula
            • izabelai Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 07.09.04, 13:53
              Rowniez serdecznie witam. Moja coreczka ma byc Maja, a urodzi sie 24 wrzesnia
              (prawdopodobnie oczywiscie). Ciekawe jaki maja charakterek Wagowe Maje? smile))
              • zziolkowska wagowa Maja 07.09.04, 15:15
                Wrześniowe Maje (25.09.2002) są bardzo uroczymi i nie mającymi na nic czasu
                dziećmi...Spała ładnie żrąc od początku niemal co dwie godziny. I ssała li i
                jedynie cyca do końca 8 miesiąca. Konsekwentnie odmawiała jakichkolwiek papek,
                przecierów, deserków i picia. W okolicy roku łaskawie zaczęła tolerować mięso i
                gotowane kluski i ogórki kiszone...Karmiłam ją 1,5 roku. Gdy ją odstawiłam, to
                po jakimś miesiącu zaczęła jeść. I tak już zostało. Uwielbia czytanie
                książeczek, jazdę na rowerze, rysowanie i śpiewanie. Będziesz miała cudownie z
                Mają. Jest to jednak bardzo charakterna osóbka, nie łatwo namówić ją na zmianę
                własnej decyzji, "sama" to teraz ulubione słowo... Pozdrawiam. Zośka
                • izabelai Re: wagowa Maja 07.09.04, 15:35
                  Dzieki bardzo smile))
                  Maja wlasnie kojarzy mi sie z taka urocza, pogodna dziewczynka, ktora ma wlasne
                  zdanie. A Waga ja troche "wywaza" smile) Ja juz mam w domu jednego chlopaka o
                  bardzo mocnym i samodzielnym charakterze wiec jestem przygotowana smile
                  Ciekawe jak sie beda dogadywac miedzy soba?
          • apteros leonard 15.09.04, 15:51
            o ranysmile mona nie obraz sie ale siestrasznie usmialam z tego imionkasmile dopiero
            teraz jakos zalapalam ze planujesz tak potomka nazwacsmile a smiech stad, ze
            bardzo straszny pan doktor ktory jest w-c dyrektorem mojego instytutu ma tak na
            drugie imie i pomiedzy kolezankami tak go nieoficjalnie zwiemysmile

            mam nadzieje ze twoje malenstwo nie bedzie takim groznym naukowcem bardzo
            znecajacym sie psychicznie nad studentami... tzn. on sie tak zneca ze wszyscy
            co roku umieraja przed egzaminami u niego i jak trzeba sie z jakas sprawa
            zwrocic to uciekaja spod drzwismile poza tym jest w miare lagodny i tylko
            strasznym pesymizmem zieje co do sytuacji filologa klasycznego na rynku pracysmile

            pozdrawiam.
            • mona75 Re: leonard 15.09.04, 16:24
              nie wiem kim bedzie malenstwo w przyszlosci, mam tylko nadzieje, ze bedzie
              dobrym czlowiekiem i gentlemanem. moja mama jak sie dowiedziala, ze bedzie
              chlopiec oswiadczyla, ze w takim razie bedzie sie codziennie modlic za jego
              powolanie kaplanskie (!!!!) (mama im starsza tym bardziej robi sie
              swietoszkowata). w kazdym razie, juz oczyma wyobrazni widziala jak siedzi w
              pierwszej lawce w kosciele jak jej wnuk zostaje mianowany na ksiedza. tak sie w
              marzeniach zagolopowala, ze stwierdzila nawet, ze Leonard moze zostanie drugim
              papiezem-polakiem (hihi) i juz oczami wyobrazni widziala sie chyba na
              konklawe!! wtedy jej powiedzialam, ze nawet jak moj synek zostanie papiezem to
              ani ona ani ja tego nie dozyjemy (hihi). czar prysl i to chyba dosc glosno, bo
              mama obdarzyla mnie tylko zdegustowanym spojrzeniem ......
            • kornelcia75 Re: leonard 15.09.04, 17:31
              droga Mono!mi się tak bardzo imie Leonard podoba ze gdyby nie imie Maks
              wczesniej wybrane i ogółem zaakceptowane to kto wie?Moze jak bedzie drugi
              synio...kiedys...Super,niespotykane mozna zdrabniac Leos Leo a dla duzego
              fajnego faceta Leonard bomba!
            • kornelcia75 Re: moje dolegliwosci cd 15.09.04, 17:33
              No to Ida mam te czopki glicerynowe.Wczesniej z trzy smski do doswiadczonych
              mamus potem rozmowa z pania magister w aptece i mam.Mozna stosowac w ciaży.
              Dwa pomogły po 2h ale mysle ze to nie koniec,hihi na noc sobie zaaplikuje
              jezcze a co?I juz mi troszkę lepiej,uff
      • agiea Re: WITAMY Olgę,Zosię i Agę!!! 06.09.04, 21:33
        dzieki smile

        kornelcia75 napisała:

        > Witamy Was dziewczyny,fajnie ze jestescie.Czujcie się jak u siebie.
        > Pytajcie i doradzajcie.Poprostu piszcie o wszystkim.
        > Pozdrawiam ja i Maks(38 tydz)
      • ingutka Smoczki 06.09.04, 22:28
        Dziewczyny, a może doradzicie coś w temacie smoczków? Czy warto już teraz
        kupować? Przyjrzałam sie tym w sklepom i są wykonane z kauczuku i z silikonu -
        czym się one różnią i które są lepsze?
        A czy wy kupiłyście do wazej wyprawki smoczka?
        • milenaj9 Re: Smoczki 06.09.04, 22:35
          Smoczki lateksowe są mniej trwałe-gumka w trakcie używania traci
          sprężystość,silikonowe-bezsmakowe i bezapachowe,dzięki temu dziecko łatwiej od
          smoczka odzwyczić,są też bardziej trwałe.Ja kupiłam jeden.
          • kornelcia75 Re: Smoczki 06.09.04, 22:43
            Hej ja kupiłam silikonowy,Pani w sklepie doradziła.A jak przyjechałam w
            odwiedziny do 6 mc Wiktorii to miała lateksowy bo podobno silikonowy
            wypluwała.Zobaczymy.Kupiłam i zastanawiam się czy zabierac do szpitala?
            jak myslicie,mama Wiki musiała juz miec zaraz po porodzie ale moze dlatego ze
            nie karmiła piersią?
        • agiea Re: Smoczki 06.09.04, 22:37
          ja kupilam az 1 smoczek lateksowy, polecany przez 2 mamy, ale podobno na samym
          poczatku lepiej nie zatykac buzki smokiem. swoja droga, pierwsze placze naszych
          rozowiutkich, beda najpiekniejszymi placzami pod sloncem smile
          • malizna74 Re: Smoczki 06.09.04, 22:54
            Co do rodzaju, to ja polecam silikon ze względu na trwałość. Oczywiście i tak
            trzeba wymieniać co kilka miesięcy (a przy całkowitych maluchach to pewnie
            częściej - nie pomnę) Lateks, to mnie się udawało np tak wygotować, że od razu
            się tylko do śmietnika nadawał, a poza tym śmierdzi mi gumą i szybko robi się
            jakiś taki biały sad Niestety z własnego doświadczenia wiem, że rodzaj materiału
            niespecjalnie wpływa na to czy łatwo od smoka odzwyczaić. Magda używała przez
            długi czas tylko silikonu, a nijak nie mogliśmy jej odzwyczaić.
            Ja wtykałam małej didek już w szpitalu i może to tu tkwił błąd, ale nie
            mogłyśmy sięnauczyć jedzenia z cyca i oan tak srasznie płakała sad To wcale nie
            było piękne dla mnie sad
            Teraz mam ambicję nie dawać wcale !! Ale i tak kupię. Pewnie silikonowy Avent -
            można go dawać też "do góry nogami".

            Poadrawiam, Dorota
            • kornelcia75 Re: Kubowa juz po 22.00 06.09.04, 22:57
              kubowa miały byc wiesci po 22.00????
              • kubowa Re: Kubowa juz po 22.00 07.09.04, 03:43
                no sa wiesci sasmile
                jak widzicie jest srodek nocy, a ja przez sen nie pisze! nie moge spac, no bo
                wiesci sa takie, ze w czwartek o 12 mam ccsad( tak sie zestresowalam tym , ze to
                juz, ze bez melisy bym sie nie polozyla nawet. pospalam 4 godzinki i znow na
                nogachsad a kuba tak chrapie...smile
                ale na was zawsze mozna polegac, jak nie ma co ze soba zrobic, to wiadomo, ze
                wy cos napisalyscie i jest co czytacsmile)
                no wiec sie boje he he, chociaz wiem, ze niby nie ma czego, ale ja sie o tym
                przekonam dopiero jak zobacze dziecko i uslysze, ze jest zdrowiusienkie i ma
                10pkt w apgar. dr powiedzial o moich wynikach: zle nie sa, ale organizm ma
                jakby jeszcze bardziej doscsmile hehe, nie tylko organizm i nie tylko mojsmile a
                mowi, ze skoro macica juz chce rodzic (dobrze, ze chociaz onasmile to nie ma na co
                czekac. w ogole zapytal mnie, kiedy planuje kolejna ciaze, ale tak sie na niego
                spojrzalam, ze stwierdzil, iz go chyba juz nie lubie calkiemsmile) he he.
                dobra wiesc jest taka, ze infekcja mi minela i glowa przestala bolec.
                jednym slowem mam sie przygotowywac do cc, jesc lekko (jakbym nie robila tego
                od miesiacasmile i w czwartek rano usiasc na kilku czopkachsmile musze przepakowac
                walizke, bo ostatnio pakowalam sie do mswia, a teraz polowy rzeczy nie bede
                potrzebowala. chyba nawet podklady daja swoje. musze jutro jeszcze raz
                zadzwonic do szefa i sie spytac. ufff, kobiety zupelnie nie dociera do mnie, ze
                juz w czwartek zobacze kajunie!! tak sie tego boje, ze ojej..
                • milenaj9 Re: Kubowa juz po 22.00 07.09.04, 08:23
                  Kubowa nic się nie bój,będzie dobrze,pomyśl już w czwartek przytulisz swoją
                  kruszynkęsmile)))my wszystkie będziemy trzymać kciuki!!!i będziemy czekac na info
                  od Ciebiesmilepostaraj się mniej myśleć o cc,myśl tylko o tym,że już za chwilę
                  zobaczysz swoją śliczniutką Kajunięsmile
                  • paulajal Re: Kubowa juz po 22.00 07.09.04, 09:45
                    Kubowa, to jeszcze ok 51 godz i przytulisz Kaję, ale niesamowite!!!

                    Ja się umartwiam tym III stopniem łożyska, a moja gin nie odbiera tel kom i już
                    nie wiem co zrobić, info, które na ten temat znalazłam w sieci nie były zbyt
                    optymistyczne. W nocy mi się śniło, że mam źle zrośnięte bliźnięta jednojajowe
                    sjamskie... koszmar...

                    Także kubowa, jak będziesz maiła okazję, o cokolwiek się spytać, to będę Ci
                    super wdzięczna (dodam teżś, że brzuch mi kilka dni temu opadł, nie weim czy to
                    ma z tym związek czy nie).

                    Pozdr

                    Paula 35tc+3dni
                • ingutka Re: Kubowa 07.09.04, 13:51
                  Już niedługo urodzi się kajunia, to niesamowite. Kubowa, przynajmniej nie
                  będziesz tak jak my czekać w niepokoju kiedy to nastąpi czy za tydzień czy za
                  godzinę czy za dwa tygodnie. I nie bedziesz musiała analizować czy już warto
                  jechać do szpitala, czy poczekać, martwić się, czy Cię przyjmą czy nie.
                  No i już w czwartek zobaczysz swoje maleństwo!!!!
                  trzymam kciuki!!
                  • izabelai Re: Kubowa 07.09.04, 13:55
                    no to jak u Ciebie bedzie 12:00 to u mnie 19:00. Na pewno bede mocno trzymac
                    kciuki i myslec o tobie z dalekiej Okinawy. Bedzie dobrze.
                    • kubowa dziekuje dziewczyny 07.09.04, 14:05
                      no ja mam nadzieje, ze bedziecie trzymaly kciuki!!smile dzisiaj rozbawilam swojego
                      dr, bo pyta mnie, czy mam jakies jeszcze pytania co do tego cc. a ja mu na to:
                      czy ja to przezyje??? he he, rozbawiilo go tosmile a mi jest tak sobie do smiechu,
                      ale jakos staram sie nie myslec o tym, caly dzien juz szykujemy wszystko i
                      organizujemy opieke dla patryka. zaraz bedziemy jechac do tej kliniki jeszcze
                      porozmawiac z szefem. jakos to bedzie..
    • kornelcia75 Re: Dobranoc :-))) 06.09.04, 23:44
      Dobranoc dziewczynki!Lecę bo pupa boli a Maks sie tak wierci ze musze cos zjesc
      i sie połozyc,bo jutro wczesnie wstaje po wózeczek smile)))))))))
      papatki,ja i Maks(38 tydz)
      • juleg wszystko i nic:-) 07.09.04, 10:11


        • juleg foty i milenaj9 07.09.04, 10:15


          • juleg koszula paulajal:-) 07.09.04, 10:27
            No właśnie przeczytałam, że nic nie kupiłaśsad Kurcze, nie wiem dlaczego, może spróbuj w tym nieszczęsnym TESCO???
            A łożyskiem się nie przejmuj, bo lekarz sam będzie wiedział, kiedy już będzie tak stare, że trzeba zakończyć ciążę... Może wybierz się do innego gina na konsultacje, alebo do swojego szpitala po poradę, ja tak zrobiłam przy tym położeniu pośladkowym i bardzo byłam zadowolona. Powodzenia.
          • juleg koszula paulajal:-) 07.09.04, 10:27
            No właśnie przeczytałam, że nic nie kupiłaśsad Kurcze, nie wiem dlaczego, może spróbuj w tym nieszczęsnym TESCO???
            A łożyskiem się nie przejmuj, bo lekarz sam będzie wiedział, kiedy już będzie tak stare, że trzeba zakończyć ciążę... Może wybierz się do innego gina na konsultacje, alebo do swojego szpitala po poradę, ja tak zrobiłam przy tym położeniu pośladkowym i bardzo byłam zadowolona. Powodzenia.
    • exilvia a ja już mam dość! 07.09.04, 11:01

      chcę już! ale mój Kosmuś jeszcze nie chce oglądać tego świata (czasami mu się nie dziwię, jak zobaczę w gazecie czy TV, co tu się dzieje). termin na 25. wrzesnia, a pan dr kazał przyjśc na następną wizytę 20. ech... siedzę i czekam!
      • juleg GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! 07.09.04, 11:25


        --Ale ja dziś jestem zakręcona!!! Nie zauważyłam też wspaniałej wiadomości, normalnie szok... Gratuluję z całego serca i duszysmile Bardzo się cieszę i życzę duuużo zdrówka i spokojuwink

        juleg & bałwanek 37t.
      • juleg GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! 07.09.04, 11:25


        --Ale ja dziś jestem zakręcona!!! Nie zauważyłam tej wspaniałej wiadomości, normalnie szok... Gratuluję z całego serca i duszysmile Bardzo się cieszę i życzę duuużo zdrówka i spokojuwink

        juleg & bałwanek 37t.
        • ingutka Re: GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! 07.09.04, 12:05
          Ja również serdecznie gratuluję, to przeciez nasze pierwsze forumowe
          maleństwo!!! Dużo zdrowia dla Was!

          Jejku, ja też już bym chciała...
          • kornelcia75 Re: Pytanie do Pauli 07.09.04, 12:52
            Paula pytałam juz z dwa razy,masz moze na tym usg zapisaną grubosc łozyska?
        • exilvia Re: GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! 07.09.04, 12:11

          przyłączam się do gratulacji! ale fajnie! zaczęło się smile))) teraz lawinowo przechodzimy na e-rodzice smile
          • aniamulka Re: GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! 07.09.04, 12:58
            Ja też gratuluję. Ucałowania dla Mamusi i Maluszka.

            Ania
            • kolmi Re: GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! 07.09.04, 13:34
              Dołączam sie do najlepszych życzeń dla Mamy i dzieciątka!! Dużo radości z
              wzajemnego obcowania smile))
              pozdrawiamy Kasia i Maks
              • zziolkowska Re: GRATULACJE DLA AGNIESZKI!!! Miód 07.09.04, 15:32
                Super, że już jesteście razem!!!
                Co do miodu- to mój pediatra zabronił całkowiciem spożywania miodu, bo jest
                bardzo silnie uczulający. Dopiero, gdy Maja miała ok.4-5 miesięcy zaczęłam jeść
                kanapki z miodem... Miłych dni i nocy z Maluszkiem
                Zośka
    • kornelcia75 Re: Wiesci od Ani 07.09.04, 11:58
      Ania jeszcze nie urodziła,wszystkie Was pozdrawia!
    • ingutka co na przeziębienie? 07.09.04, 14:14
      dziewczyny, jakoś się przeziębiłam ostatnio, od wczoraj boli mnie gardło i
      ogólnie kiepsko się czuję, czy wiecie co mogę wziąć, żeby nie rozłozyć się
      jeszcze bardziej? Na razie piję herbatę z dużą ilością cytryny z miodem, biorę
      czosnek, rutinoskorbin, ale co jeszcze?

      Ech, ta jesień ;-P
      • juleg Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 14:22


        • juleg Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 14:27


          • ingutka Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 14:40
            juleg, jeśli byś mogła spytać, to byłabym bardzo, bardzo wdzięczna. Moja gin
            niestety według mnie nie zna się na niczym i nic mi nie doradza, przychodzę do
            niej z listą skierowań do wystawienia i po zwolnienie i tyle. Może wyślę Dyzia
            do apteki to panie magister coś doradzą?

            Dzięki bardzo za troskę, juleg! (od razu inaczej się choruje smile)

            pozdrawiam cieplutko
            ingutka%hanusia

            PS. i jakoś niezauważenie przeleciał nam 3000 post! Gdzie jest kornelcia do
            przecinania wstęgi?
            • juleg Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 14:56


          • monisia Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 15:43
            Na pewno możesz tantum verde w sprayu i rutinoscorbin. nie raz miałam infekcje
            w ciązy i pomagało. I zarówno internista jak i gin. nie mieli nic przeciwko (
            lekom, nie infekcjiwink
            • izabelai Dobranoc 07.09.04, 15:48
              No ide juz spac, bo u mnie prawie 23:00, a jutro mam ciezki dzien w szkole.
              Zycze wam wszystkim milego popoludnia smile dobranoc.
            • ingutka Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 15:51
              Dzięki wielkie za porady, na razie wysłałam Dyza po tantuum verde, zobaczymy co
              doradzi juleg!

              pozdrawiam
              inga
              • paulajal Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 18:40
                Ingutku, ja z racji mego zawodu choroby gardła miałam niemalże non stop i
                lekarz kazał mi płukać gardło sodą 2 razy dziennie (płaska łyżeczka sody na ół
                szk wody lekko ciepłej), psikać gardło tantum verde w spray`u, ssać
                tabletki "propolki" (na bazie naturalnego propolisu, nawet małe dzieci mogą je
                ssać), ruyinoscorbin 3*1tabl, a jak to nie pomagało, to dostawałam antybiotyk
                na gardło, działający tylko miejscowo "Bioparox" i to już pomagało. Kuruj się,
                byś miała siły rodzić!

                Paula 35/36tc
                • paulajal Do juleg. 07.09.04, 18:42
                  No to juleg u ciebie to już chyba tuż tuż, bo strata na wadze to czynnik
                  bezpośrednio poprzedzający poród.

                  To może faktycznie wysyłaj nam te zdjęcia, bo później to nie wiadomo kiedy się
                  doczekamy.

                  Paula 35/36tc
                • paulajal Moje niedobre łożysko. 07.09.04, 18:53
                  No więc pojechałam na Starynkiewicza na IP i wieści są takie średnie.

                  Pomimo powagi sprawy, było dość komicznie, bo na IP przyjmowała Pani Doktor
                  Azjatka i komunikacja z nią była dość utrudniona. Sporo pytań zdawała,np. " A
                  narkotyki albo papierosy bierze? A może jest w większa ciąża niż myśli? A
                  budziła go? (tu totalnie nie załapałam o co chodzi, ale z pomocą przyszła mi
                  położna, wskazując na fragment ktg, gdzie podniosło się tętno Sebastianka).
                  Sama niewiele mówiła w sensie poinformowania mnie o moim i dziecka stanie,
                  powiedziała tylko: "Teraz dobrze, ale to może być groźny, niech liczy ruchy".
                  No i tyle. Tak to jest, ze ja ciązę prowadzę u lekarza z ich porodówki, a usg
                  robił mi szef ich porodówki i inni lekarze boję się jakąkolwiek decyzję podjąć
                  bez nich, tylko od razu do mojej gin mnie odsyłają. Zresztą dzwoniłam do mojej
                  gin, jutro do niej idę, by dokładniej sprawę obgadać.

                  Tzn, na ten moment jest ok, bo ktg wyszło prawidłowo, ale ogólnie to źle, że
                  łożysko jest już tak stare i moja gin ma zadecydować co dalej, trzeba na pewno
                  robić często ktg, można zrobić test oksytocynowy i może trzeba będzie zakończyć
                  ciażę, ale to już moja gin ma stwierdzić.

                  Paula 35/36tc
                  • juleg Re: Moje niedobre łożysko. 07.09.04, 19:05


                  • kubowa Re: Moje niedobre łożysko. 07.09.04, 19:53
                    no no, paula, scigajmy sie, ktora pierwsza urodzismile))))? a tak na powaznie, to
                    nic sie nie martw, synek juz donoszony, po prostu bedziesz go miala wcczesniej,
                    niz myslalassmile i nie bedziesz juz musiala z pustym wozkiem po mieszkaniu
                    paradowacsmile)))
                    • kubowa po wizycie w klinice 07.09.04, 20:09
                      no to wrocilismy. rozmawialam z anastezjologiem na temat znieczulenia. chociaz
                      dalej sobie tego nie wyobrazam, to jednak facet swoja sila spokoju nieco mnie
                      uspokoilsmile w ogole to obiecal, ze 6 godzin po cc wstane sobie o ile bede
                      chcialasmile ale ja nie wiem, czy bede chciala. i dziecko od razu bedzie ze mna i
                      mam karmicsad tak jakos sobie tego nie wyobrazam, no ale sprobujesmile do szpitala
                      mam wziac tylko kapcie i szczoteczke do zebow, czyli calkiem musze torbe
                      rozpakowac!smile pojade tylko z kosmetyczkasmile jeszcze nurtuje mnie jedno pytanie,
                      ktore musze zadac dzisiaj swojemu dr: co sie dzieje z wodami plodowymi, skoro
                      mam planowana cesarke i one same mi nie odplyna??? jak znacie odpowiedz to mi
                      szybko napiszcie!!!
                      • qbisses Witam, jestem Kubowy 07.09.04, 20:16
                        Witam, jestem kubowy. Pojutrze będę zdawał relację z cesarki i chciałbym się
                        najpierw przedstawić. Troszkę się krępuję, troszkę tak boję się jakby, ale
                        witajcie. To ja, kubowy jestem.
                        • milenaj9 Re: Witam, jestem Kubowy 07.09.04, 20:21
                          Witamy serdecznie i z niecierpliwością będziemy czekać na Twoje relacje z
                          cesarki.Pozdrawiam Wassmile
                          • kornelcia75 Re: Witam, jestem Kubowy 07.09.04, 20:44
                            Witaj Kubo!My to swojskie babki jestesmy wiec niczego sie nie obawiaj.
                            Zobaczysz jeszcze tak Ci sie u nas spodoba ze zonki nie dopuscisz potem do
                            kompa.
                            witamy i czekamy na czwartkową relację.
          • mona75 Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 19:08
            juleg napisała:

            mam tymianek i podbial w domowej apteczce - na opakowaniu jest wyraznie
            napisane "nie zaleca sie stosowania u kobiec w ciazy".

            co do lekow to ostatnio prawie nie dostalam zawalu, bo natknelam sie na artykul
            o lekach szkodliwych dla plodu i tam byl wymieniony Zovirax na opryszczke,
            ktory oczywiscie stosowalam jakos w 6 mc - dopiero potem sie doczytalam, ze
            grozna to bylo gdybym stosowala zovirax na opryszczke narzadow plciowych a ja
            mialam ta okropna na ustach...
        • ingutka Butelki, Smoczki -zofia c.d- mona? 07.09.04, 14:31
          Juleg, oczywiście czytałam, dzięki za odzew (i za życzenia zdrowia, przydadzą
          się smile. Wiesz, ja nie kojarzę, żeby ktoś nam odradzał zdecydowanie używanie
          butelek i smoczków, nie wiem, może wtedy nie słuchałam? Butelka w niektórych
          momentach wydaje się niezbędna. Wiem, że u nas mówiła doradca laktacyjny (jak
          dziwnie brzmi ta forma wink, żeby nie dopajać dziecka oprócz piersi, że pokarm z
          piersi absolutnie wystarczy. Butelka to chyba tylko, gdybym musiała gdzieś na
          dłużej wyjść i zamiast piersi będzie przez nią podany pokarm.
          A smoczek? Znajoma mama, mówi, że czasem jest nieunikniony. Sama nie wiem...

          Mona, a może Ty coś kojarzysz ze smoczkami na naszej szkole rodzenia?
          • zziolkowska Butelki, Smoczki 07.09.04, 15:36
            Poczatkowo miałam zamiar używać smoczka awaryjnie- np. na spacerze. Każdorazowa
            próba "zatkania" małej kończyła się jeszcze wiekszą awanturą więc sobie
            odpuściłam. I dobrze. Butelka- w szpitalu dokarmiali mi małą, po powrocie do
            domu przez 2-3 dni dostawała mieszanką w coraz mniejszej ilości i powstała
            ilość pokarmu wystarczająca głodomorowi. Butelka posza w kąt (teraz Maja karmi
            nią swoje lalki)
            Pozdrawiam Zośka
          • mona75 Re: Butelki, Smoczki -zofia c.d- mona? 07.09.04, 18:57
            szczerze powiedziawszy nie pamietam, czy bylo cos o smoczkach czy nie. my zesmy
            jeszcze nie kupili ale jak bedzie potrzeba to w kazdej chwili mozna podjechac
            do jakiego sklepu i kupic, no nie?
      • kubowa Re: co na przeziębienie? 07.09.04, 14:40
        na gardlo mozesz brac tantum verde, albo strepsils albo sebidin plus. jak sie
        teraz zaziebilam, to dr zapisal mi antybiotyk, bo podobno infekcja jest gorsza
        od antybiotyku. jak ci nie bedzie przechodzilo to moze idz do swojego dr. ja
        jeszcze plukalam gardlo albo soda oczyszczona, albo mieszanka wody z woda
        utleniona, albo z gargarinem, czy czyms takimsmile i jedz duzo witaminy c!
        • mamaagnieszka Re:Kubowa... 07.09.04, 16:54
          Skonczylam czytac te 300 postow nklikanych od piatku no i widze, ze w czwartek
          bedziemy mieli urodzinki Kai! Super, naprawde Ci zazdroszcze. Zobaczysz,
          wszystko pojdzie dobrze. Oczywiscie bede myslec o Was i wysylac pozytywna
          energie w strone Krakowa. U mnie bedzie 6 rano a ja juz jestem zwykle na nogach
          o tej porze szykujac Julka do szkoly.
          • kubowa Re:Kubowa... 07.09.04, 17:00
            mamaagnieszka, wielkie dzieki, ale raczej w strone warszawy te pozytywne
            wibracje wysylajsmile) bo ja chyba nie bede w stanie do krakowa po nie pedzic, a
            zalezy mi na nichsmile)))
            • mamaagnieszka Re:Kubowa... 07.09.04, 17:27
              Pokrecilo mi sie cosik. Jakos mi do Krakowa pasujesz, nie wiem dlaczegosmile)W
              takim razie adresuje pozytywne mysli i energie na stolicesmile))
              • agalaw7 Re:Kubowa... 07.09.04, 18:27
                kubowa trzymam kciuki! i czekamy z niecierpliwościa na wieści o kajuni.
                trzymajcie się dzielnie!
              • kubowa Re:Kubowa... 07.09.04, 19:37
                dzieki mamaagnieszka, potrzebuje kazdej dobrej myslismile))) a na stolyce ja tak
                jakos nie wygladam, bo ja nie stad, ja tu tylko mieszkamsmile)
            • kornelcia75 Re JULEG HALLLO FOTKI? 07.09.04, 17:55
              Juleg pytam ale tu taki chaos ze pewnie przeleciało to gdzies Twej
              uwadze,chciałam zapytac jak tam fotki,kiedy nam powysyłasz bo juz nie moge sie
              doczekac kiedy Was ujrze...a chciałabym jeszcze przed porodem,hihi.
              Moze czesc juz wyslesz?No niewiem,moze Kubowa by nas jeszcze przed cc ujrzała.
              • juleg Re: Re JULEG HALLLO FOTKI? 07.09.04, 18:11

                Tak nie widziałam Twojego postu, faktycznie tu straszny chaos.
                • kornelcia75 Re: INGUTKA!KOSTKA ! SLIJCIE FOTKI 07.09.04, 20:46
                  Dziewczyny slijcie fotki do juleg i to szybciutko bo ja juz chcę Was wszystkie
                  zobaczyc,a jak nam Juleg na poród pojedzie?to co?Spieszcie sie spieszcie!!!
                  • apteros Pozdrowienia od Weroniki 07.09.04, 21:08
                    Hej, tu maz Weroniki. Weronika pozdrawia was wszystkie i trzyma kciuki za Was.
                    U nas zaczęty remont lazienki wiec zostala zmuszona do opuszczenia naszego
                    nowego mieszkanka i poniewiera sie w swoim starym mieszkaniu. Jak tylko wrci od
                    razu sie do Was odezwie. Dzisiaj ma urodziny i niestety nie mozemy spedzic ich
                    razem sad. Pozdrawiamy.
                    • kubowa weroniko, zyj nam sto lat! 07.09.04, 21:23
                      albo jeszcze dluzej!!!!!! i zebys ju urodzila sliczniutkie dzieciatko i zeby ci
                      porod lekkim byl i zebys do nas szybko wrocila!smile bo nie ma nas kto do pracy
                      mobilizowac!!smile)))
                      • kubowa wiadomosc od irazone 07.09.04, 21:35
                        w sobote wraca artur i irazone juz jest cala szczesliwa i gotowa do porodusmile))
                        buziaczki!
                      • kornelcia75 Re: weroniko, zyj nam sto lat! 07.09.04, 21:39
                        Ojej!Ale przeoczyłysmy!
                        ja wysłałm Ci urodzinowego smska,ale i tu skaładam WSZYSTKIEGO NAJ....
                        ja i Maks
                        • milenaj9 Re: weroniko, zyj nam sto lat! 07.09.04, 21:42
                          najlepsze życzenia,łatwego i szybkiego porodu i zdrowiutkiego dzieciaczkasmile
                          Pozdrawiam.
                      • paulajal Do Juleg - o koszuli. 07.09.04, 21:40
                        No więc w Geant na Woli nie ma, na Puławską mam dość daleko, a w Tesco jeszcze
                        nie byłam (może jutro). Dziś byłam w poszukiwaniu koszuli w Carrefourze i też
                        nie było. Mam jednak jedną kupioną przez mężasmile. A ile tych koszul należy
                        mieć? Bo może lepiej, tak jak pisała agalaw, używać tych koszul szpitalnych,
                        przecież po porodzie się krwawi i poci na potęgę, tylko nie wiem czy oni te
                        koszule tak dają na zmianę do woli czy trzeba się prosić.

                        Paula 35/36tc
                        • kornelcia75 Re: Do Juleg - o koszuli. 07.09.04, 21:45
                          Ja do szpitala mam dwie,jedna jest cała rozpinana do dołu, a druga tak do
                          połowy.
                        • paulajal Moja jutrzejsza wizyta u gin. 07.09.04, 21:52
                          Tak się zastanawiałam, czy wy do gabinetu wchodzicie same czy z meżami? Bo ja
                          chodzę sama, ale na jutro mąż wziął urlop, bo trochę się tym łożyskiem
                          zmartwiliśmy, a moja gin jest ogólnie bardzo luźną osobą i obawiam się czy zbyt
                          swobodnie nie podejdzie do problemu, więc może lepiej jak z poważną miną
                          wejdziemy do gabinetu razem. Jak sądzicie?

                          Paula 35/36tc
                          • kornelcia75 Re: Moja jutrzejsza wizyta u gin. 07.09.04, 22:09
                            Ogólnie chodze sama.Ale mysle ze mozecie isc jutro razem,martwicie sie oboje,to
                            w koncu Wasze dziecko.Maz ma urlop wiec sie nie zastanawiaj.Ale Nas jutro idzie
                            do tego ginka!!!ty,ja ,Monisia kto jeszcze???
                            Powodzenia Paula,trzymam mocno kciuki za dobre wiesci.

                            ps.A ja moze jutro sie spotkam z Monisią u diabetyka,no mam nadzieję!!!
                            Lece robic gofry i oglądac film.
                            Spokojnej nocy Wam zyczę
                          • milenaj9 Re: Moja jutrzejsza wizyta u gin. 07.09.04, 23:41
                            ja do gabinetu wchodzę sama,ale myślę,że jutro możesz jak najbardziej wejść z
                            mężemsmile

                            Dobranoc dziewczynki.
                          • ingutka Re: Moja jutrzejsza wizyta u gin. 07.09.04, 23:46
                            Ja chodzę sama do ginki, bo chodzę w ciągu dnia, ale jeśli chcesz wziąc męża,
                            to czemu nie, myślę, że śmiało powinniście wejść razem, Tobie będzie raźniej i
                            on pewnie będzie czuł, że wie co się dzieje. Możesz po prostu na poczatku
                            zapytać lekarza, czy nie bedzie mu przeszkadzała obecność męża (tonem
                            nieznoszącym sprzeciwu wink)
                          • kubowa Re: Moja jutrzejsza wizyta u gin. 08.09.04, 02:50
                            slusznie prawisz, paulo! ja wchodze zawsze z kuba i wtedy moj dr rozmawia z
                            nim, nie ze mna. to samo przez telefon - ostatnio to kuba dzwoni. bo ja mam
                            wrazenie, ze lekarze maja tendencje do niedenerwowania kobiet w ciazy i gadaja
                            nam cokolwiek byle nie zdenerwowac. czasem czegos nie powiedza, my tez boimy
                            sie spytac, a facet to zapyta i odpowiedz jasna dostaniesmile moj kuba tak sie
                            ostatnio zaprzyjaznil z moim dr, ze jak bylam na wizycie, to malo o mnie nie
                            zapomnieli, ze ja tam leze pod ktg i skurcze mnie lapia. musialam zdrowo
                            krzyknac 'ala', zeby przestali gadac i sie mna zajeli!smiletakze bierz meza i kaz
                            jemu pytania zadawac.
                      • paulajal Re: weroniko, zyj nam sto lat! 07.09.04, 21:42
                        wyślę do apteros w tej sprawie zbiorowego sms`a od nas wszystkichsmile

                        Paula 35/36tc
                      • monisia do kubowej 07.09.04, 21:51
                        cześć kubowa, wiesz co jak przeczytałam, że to już w czwartek to mi sie az
                        oczka zaszkliły ze wzruszenia. tak sie ucieszyłam. Może to nieładnie z mojej
                        strony, bo niby poród naturalny to naturalny ale przeciez tak jest dla was
                        lepiej. Nie bój sie, naprawdę. Ja przeszłam w życiu 3 operacje i to 2 ciężkie a
                        to przecież nie jest operacja tylko taki zabieg. Pozdrawiam serdecznie monika
                        • kubowa Re: do kubowej 08.09.04, 02:46
                          monisia, dzieki wielkiesmile my jeszcze nie do konca chyba rozumiemy, co sie w
                          czwartek bedzie dzialo, jestesmy troche w szoku. dla mnie umowienie sie na
                          porod na konkretny dzien i godzine jest conajmniej dziwnesmile chyba woalalabym
                          czekac odejscia wod czy jakos tak. z drugiej strony juz mam dosc tych chorob co
                          sie mnie czepiaja i bede spokojniejsza majac kajunie przy sobie, a nie w sobie.
                          boje sie, ale pewnie porodu naturalnego balabym sie podobniesmile)
                  • ingutka Re: INGUTKA!KOSTKA ! SLIJCIE FOTKI 07.09.04, 23:42
                    Dyziak postara się je jutro zeskanować w pracy, jak się uda to już jutro je
                    prześlę. Mam co prawda zdjęcia tylko z lipca, a mój brzuch zdecydowanie zaczął
                    rosnąć od sierpnia, ale tak czy inaczej twarz jest w miarę ta sama.
                    Proszę Was więc o jeszcze chwilę cierpliwości...

                    ingutka&hanusia
              • kubowa Re: Re JULEG HALLLO FOTKI? 07.09.04, 19:40
                kornelcia, dzieki za troskewink)) ja chetnie was ujrze chocby dzisiajsmile)) nie
                zegnajcie sie ze mna, jakbym miala z tej kliniki nie wrocicsmile))))) jak was
                ujrze po powrocie to bede tak samo szczesliwasmile)))albo nawet bardziejsmile)
            • kornelcia75 Re:o wszystkim 07.09.04, 18:07
              A ja sobie pospałam,od 14-17 ale fajnie było,cos mi sie milutkiego sniło.Teraz
              wstałam głodna i Marek robi żurek.Dzis poogladamy jakies filmy bo Marek cos
              dostał od kumpla.
              A jutro idę rano na badania,potem do cukrzyka,zusu,a na 17.15 do ginka.Ciekawe
              moze cos nowego powie,ja sobie zyczę zeby na samolocie powiedział-
              Pani Dorotko rozwarcie na 7 palców,hihihi

              A ja słuchajcie wchodze do Maksa do pokoju ogladam wózek,i puszczam pozytywke
              nad łózeczkiem,ale za nim tęsknie.....

              pisałam Wam ze dostałam od kolezanki kosz wiklinowy z budką,materiał juz
              wyprałam i lezaczek czerwony w miski.Fajowo!

              Apteros to niby kiedy miała sie odezwac bo wydaje mi sie ze juz jej ponad
              tydz,niema?
              • juleg Ingutko... 07.09.04, 18:17

                Własnie wróciłam- uff, ledwo dyszęwink Schudłam kilogram i nie wiem o co chodzi. No tak, ale wracając do cholinexu, to ginka powiedziała, że mi by pozwoliła brać, bo zna mój przebieg ciąży i wie, że wszystko jest oki itd. ALe wiem ingutko, że u Ciebie też wszystko jest w najlepszym porządku, więc możesz. Oczywiście ona mi kazała Tobie powiedzieć, żebyś się zapytała swojego lekarza, ale to chyba lekka przesada i nic się nie stanie jak trochę possiesz te tabletki na gardło...
                • agalaw7 dziękujemy:))) 07.09.04, 18:26
                  raz jeszcze dziekujemy za wszystkie życzenia. normalnie jesteście wspaniałesmile
                  i szkoda, że miodku nie można, a ja tak lubie... ale mojego jędrusia lubię
                  bardziej
                  dobrej nocy wszystkim.
                • ingutka Re: Ingutko... 07.09.04, 19:26
                  Juleg, jesteś kochana, dzięki wielkie. Ja raczej dobrze się trzymam, więc
                  chodziło tylko o potwierdzenie, co jest dobre dla kobiet w ciąży a co nie.
                  Generalnie większości leków nam nie wolno, więc lepiej zapytać się lekarza.
                  Dzięki jeszcze raz!

                  A utratą wagi się nie przejmuj, słyszałam, że tak sie zdarza,po prostu poród
                  już niedługo, Antoś już pewnie osiągnął swoją wagę i tylko przebiera nogami do
                  wyjścia smile)
              • kubowa Re:o wszystkim 07.09.04, 19:45
                ja wlasnie dzisiaj do apteros pisalam smska, zeby sie odezwala, ale poki co sie
                nie odezwala, wiec czekam...
                • exilvia paula , kubowa, zdjęcia :) 07.09.04, 21:15
                  paula - 3maj się dzielnie! najwyżej trochę wcześniej zobaczysz swojego synka smile)) ps. u Ciebie Azjaci, a u nas Arabowie na oddziale ginekologicznym! smile)

                  kubowa - to pewnie po czwartu to już .. inne forum smile

                  tak dużo produkujecie postów, że nie nadążam... miejcie litość dla ciężarnej!!!

                  ps. juleg - czy ja też moge otrzymać zdjęcia na maila? niestety, nie mogę wysłać swojego, bo nei posiadam takiego w formie cyfrowej sad
                  • kubowa Re: paula , kubowa, zdjęcia :) 07.09.04, 21:21
                    exilvia, ty sobie nie zartuj!smile ja tego forum za skarby nie opuszcze!!!smile)
                    chyba, ze z calym dobytkiemsmile
                    • ingutka Brykanie maleństwa czyli jak dajecie sobie z tym 07.09.04, 23:54
                      Niby to jest 9 miesięcy, ale zleciało strasznie szybko i już u nas zaczęły się
                      porody..niesamowite. Trzymam kciuki!

                      Póki co mam pytanie czy bardzo wasze dzieci wiercą się w waszych brzuchach?
                      Moja Hania jest większa o jakieś dwa tygodnie niż norma, a ja raczej szczupła,
                      brzuch ostatnio bardzo mi urósł no i ostatnio Mała daje mi się we znaki dosyć
                      mocno. Chwilami wbija się tak mocno w żebra, że naprawdę brak mi tchu. Co
                      robicie w takich momentach? ja staram się poruszać, ale aż się boję, że mała
                      mnie zadusi smile Poza tym czasem potrafi boleśnie się przemieścić. Czy macie
                      jakieś swoje sposoby?
                      • kubowa Re: Brykanie maleństwa czyli jak dajecie sobie z 08.09.04, 02:55
                        moja kajunia tez strasznie wierzga nozkami! najgorzej jest jak leze, bo wtedy
                        dostaje pod zebra i az sie boje, czy ona sobie krzywdy nie zrobi?? czy ja nie
                        pekne od tego jej naprezania sie??smile) moim jedynym sposobem jest spacerowanie.
                        a jak leze to zmieniam boczek. nie zawsze pomagasad
                        • kubowa no i kolejna nieprzespana noc:( 08.09.04, 03:06
                          matko, ja zwariujesad jutro to chyba wypije przed snem 4 melisy, zeby sie wyspac
                          przed cc. co to ma byc, ze ja sie tak budze i zasnac nie moge?? kaja w brzuchu
                          szaleje, kuba chrapie (he he), kot rozwalil sie na mojej polowie lozka.. nie
                          mam warunkowsad w dodatku jestem glodna, a kornelcia znow jadla gofrysad dzisiaj
                          patryk powiedzial, ze on juz byc chcial, zeby sie kaja urodzila, zeby sie ten
                          koszmar skonczylsmile) i ze on juz nie pamieta mnie chudejsmile i ze mam mu
                          powiedziec po operacji, czy bolalo, i to koniecznie, bo on sie martwisad i ze on
                          sie bedzie opiekowal kaja jak juz bedzie w lozeczku, nie w brzuchu.
                          (zobaczymysmile.
                          no nic to, pomarudzilam, ide cos zjesc, bo mnie ssie w zoladku. chyba nie
                          powinnam jesc, bo cukier.. ale co tam!
                          spijcie dobrze panienki i wasze brzuszki!smile
                          • kornelcia75 Re: Dzieńdoberek!!!! 08.09.04, 08:49
                            Witam!dzis musiałam wstać o wschodzie słońca i isc oddac krew i mocz,hihi
                            Zaraz budze Marka i jedziemy w trasę,najpierw do diabetyka mam nadzieje ze
                            bedzie Monisia.Potem okropny Zus.Znowu musze im cos wyjasniac,brrr.

                            Kubowa ja to Ci teraz dwóch rzeczy zazdroszczę,pierwsza to JUZ JUTRO KAJUNIA
                            BEDZIE Z TOBĄ.
                            a dwa meza o wszystko pytajacego lekarza,mój to sie krępuje jakos i ani me ani
                            be.Zdziwiłam się jak po laparoskopii poszedł do lekarza spytac o wyniki operacji
                            (chciałam posłac tesciową)był z siebie dumny!Ale kto wie moze lekarz sam go
                            wziął na rozmowę,hihi

                            No dziewczynki Kubowa jutro bedzie miała wszystko z głowy,a my bedziemy
                            przezywac czopy sluzowe,skurcze i wody(czy są czy ich niema?)hihi

                            Ale pomyslcie jak wszystkie juz urodzimy i spotkamy sie na wątku z
                            dzieciaczkami,ale fajnie bedzie co?
                            A Kubowa ma z nami tu byc do ostatniej rodzacej.Zreszta ja tez obiecuje!!!

                            Miłego dnia!pa
                            • dariaa76 Re: Dzieńdoberek!!!! 08.09.04, 09:55
                              Witajcie dziewczyny, ten wątek jest naprawdę super, bardzo fajnie się go
                              czyta...Może macie jakies domowe sposoby na uplawy, bo od kilku tygodni nie
                              mogę tego świństwa wyleczyć. Jestem w 36 t. i boję sie ze to moze w jakis
                              sposób zaszkodzic dziecku. Stosowałam różne globulki, ale to pomaga na tydzień
                              i upławy wracają. Ogólnie pochłaniam mnóstwo słodyczy (nie mogę sie
                              powstrzymać) i widzę ze to tez ma na nie wpływ. Będę wdzięczna za wszystkie
                              rady, bo co kilka głów to nie jedna, a do gina mam wizyte dopiero za tydzień.
                              Pozdrawiam wszystkie mamusie
                              • kubowa Re: Dzieńdoberek!!!! 08.09.04, 11:38
                                czesc dariaa, uplawy nie sa chyba niczym zlym, o ile nie sa kolorowe i nie
                                pachna podejrzaniesmile nie mam pojecia co ci poradzic, twoj dr powienien zrobic
                                ci chyba jakies wymazy i zbadac sprawe. moj tak robi jak tylko wydzielina
                                wydaje mu sie podejrzana.
                              • ciezarna37 Re: upławy i koszule 08.09.04, 12:52
                                do Darii:
                                z domowych sposobów łagodzących można spróbować podmywanie wodą z sodą (1 łyżka
                                na litr wody), a lepiej zrobić wymaz, żeby dokładnie wiedzieć co to jest, może
                                grzybica, może co innego. A na co brałaś te różne globulki do tej pory?
                                do wszystkich mam:
                                może już będzie nieaktualne, koszule do karmienia można pytać w sklepach dla
                                ciężarnych i z bielizną też czasem mają, są takie z rozcięciami dla piersi
                                (kupiłam sobie taką), bo rozpinane nie zawsze się sprawdzają, bo te guziki mogą
                                przeszkadzać. Co do ilości, to lepiej mieć ze 3, jeśli w szpitalu nie dają. Ja
                                będę rodzić w koszuli męża - jest z bawełny, długa, rozpinana i b.miła w dotyku.

                                do kubowej:
                                trzymam kciuki za ciebie i Kaję, jestem dobrej myśli, wszystko się uda NAPEWNO!!

                                Ja się trochę pogubiłam ze swoimi terminami - sprawdziłam najwcześniejsze USG,
                                a tam termin na 30-09-2004! A już się nastawiłam na bliskie rozwiązanie, a tu
                                może jeszcze 3 tygodnie mi zostało - koszmar. Chyba powinnam się wyluzować i
                                przestać wyczekiwać, tylko dać się nieść tym nurtem życia, jak będzie, tak
                                będzie.
                                Pozdrawiam
                                • apteros Re: koszule 15.09.04, 16:40
                                  co do koszul nocnych (choc pewnie to temat juz bardzo przestarzaly sadzac po
                                  naszych terminach porodutongue_out) to ja po przejsciu przez dwa supermarkety wkurzylam
                                  sie i poszlam do ciuchlandu... gdzie natychmiast i bez problemu znalazlam duzy
                                  wybor koszul rozpinanych az do pepka i pizam i w ogole wszystkiego. tak ze
                                  problemem tylko bylo dobrac sobie odpowiedni do gustu desen no i dlugosc... bo
                                  sloniowego rozmiaru byly wszystkiesmile wiec wyobrazam sobie jak bede w tym worze
                                  wygladac... no ale na szpitalne kosuzle to jakos nie licze no i chcialabym
                                  swoja jakas miec...
                              • apteros Re: Dzieńdoberek!!!! 15.09.04, 16:38
                                eeee ogolnie to jak pamietam z czasow przedciazowych moja znajoma miala
                                problemy z uplawami tez nie ciezarna bedac i duzy wplyw na tomialy slodycze i
                                ja bym odstawila, bo to moze drozdzyca zakazenie wywolac a z pewnoscia nie jest
                                to cos co bys chciala teraz miec.. w ogole nikt tego by nie chcial niezaleznie
                                od ciazy..

                                pozdrawiam majac nadzieje ze te problemy to juz danwo minelysmile
                                weronika
                            • juleg Weroniko 100 buziaków!!! 08.09.04, 10:01

                              Ja spóźniona jak zwykle ostatnio, ale od jakiegoś czasu w ogóle nie wiem o co chodzi, chodzę jak obłąkana i płaczę po kątach, zupełnie nie mogę ze sobą do ładu dojść, więc dopiero teraz składam Ci Weroniko nasza, najserdeczniejsze życzenia, dużo spokoju, siły i wytrwałości i zdrowego maluszkasmile
                              • juleg exilvio... 08.09.04, 10:04
                                Oczywiście jak będzie to gotowe, ze wszystkimi zdjęciami, natychmiast Ci wysyłam na gazetowy adressssssssssssss......
                                • juleg nasza kubowa:-) 08.09.04, 10:15


                                  • kubowa Re: nasza kubowa:-) 08.09.04, 11:42
                                    juleg, bidulko, co ty takiego dola zlapalas??sad( nie martw sie, na pewno juz
                                    niedlugo zobaczysz swoja kruszynke i wszystko bedzie dobrze. nie trac sil na
                                    doly, bo ci wyniki spadna tak jak mniesad juz niedlugo, juz tuz tuzsmile
                                  • milenaj9 Re: nasza kubowa:-) 08.09.04, 16:28
                                    Kubowa jutro o tej porze będziesz już miała swoje maleństwosmile))ale super!!!
                                    będziemy trzymać kciuki!!
                              • agalaw7 Re: Weroniko 100 buziaków!!! 08.09.04, 12:22
                                no i oczywiście my również dołączmy się do najlepszych życzeń! dużo zdrówka i
                                radości i wszystkiego naj naj naj...smile)))
                                aga i jędruśsmile
      • apteros Re: co na przeziębienie? 15.09.04, 16:27
        moze u ciebie juz przez tydzien minelo, ale ja mam tez jakis uparty katar i
        ciagle zatkany nochal.. boje sie co to bedzie z oddychaniem przy porodzie i w
        ogole. no ale jedno wiem na pewno - nie wolno brac czosnku w ciazy za duzo, bo
        on obniza cisnienie... a to i tak u ciezarnych sie obniza... wiec jakby co to
        nie przesadzac z nim. lepiej duzo malinowej herbaty z miodem i cytryna..
        • mamaagnieszka Re: co na przeziębienie? 15.09.04, 16:52
          Jejku, ja juz dwie noce nie spie bo mam noc zatkany igardlo mnie boli, oczy
          swedza i lzawia. Obraz nedzy i rozpaczysad(. To jednak podobno nie jest
          przeziebienie tylko alergia. lekarz mi mowil, ze jak wydzielina z nosa ( a fuj,
          sorki za dosadny opis) jest przezroczysta to znaczy ze to alergia, a ja gesta i
          zielonkawa to przeziebienie. kazal mi brac lekarstwo i odpoczywac, hihi. Akurat
          sie da odpoczywac, jak tyle roboty. Maz sie zali, ze nie dopieszczony jest,
          dziecko, ze malo czasu mam dla niego, a oci...ly boss dowalil mi tyle roboty,
          chyba na zlosc. No i jak tu odpoczywac.

          Hej dziewczyny, bedziemy robily liste tych, ktore urodzily i ktore czekaja? Pa!
    • kornelcia75 Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 13:50
      • kubowa Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 14:03
        kornelcia, matko i corko, ty nie strasz, tylko napisz wiecej szczegolow!!!
      • kornelcia75 Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 14:06
        sorki,enter z nerwów.
        Zaczeło się miło,spotkałam u diabetyka Monisie przemiła i ciepła osoba,była
        pierwszą która mnie pocieszała.
        Ale pokolei wchodze do lekarza,pkazuje wyniki pomiarów na które wogóle nawet
        nie patrzy,jestem wesoła,pytam co mam zrobic jak urodze czy dalej mierzyc
        cukier czy isc do jakiejs poradni.On wypisuje recepte na paski i mówi ze daje
        mi skierowanie do szpitala.Myslałam ze zartuje.Pytam po co?Bo ostatnio mówił ze
        czekamy do terminu czyli 24.09 a potem wrazie czego trzeba wywoływac.
        A on-ZALEZY PANI NA DZIECKU????no tekst niezły.Mówię oczywiscie!!!!Ale przeciez
        wyniki mam dobre nic sie nie dzieje.A on-proszę na izbę przyjęc!
        A ja ze chce rodzic w szpitalu wojewódzkim,to sie obruszył i powiedział ze mogę
        rodzic gdzie chce!Powiem Wam tylko ze szpital do którego chciała mnie przyjac
        nie jest oblegany a nawet często odradzany.
        Popłakałam sobie i nie zle się wkurzyłam.Pozegnałam sie z Monisią i pojechałam
        z Markiem do szpitala Wojewódzkiego.
        Zapytac jak z miejscami i czy moge jutro z rana przybyc,łzy w oczach itd
        zawołały lekarza.
        Kurczę to nie lekarz to anioł jakis,zbadał mnie,zrobił ktg,usg zwykłe,usg
        dooplera,ogladnął moje pomiary cukru i stwierdził ze to zbyteczne zebym lezała.
        Wystarczy jak zacznę chodzic do przychodni przyszpitalnej.
        Wszystko jest ok,wiec po co mam lezec.
        No i zapisałam sie na piątek do lekarza w przychodni przyszpitalnej.
        Dzidziuś wazy 3200 czyli nie taki duzy co???mówił ze 10% zawsze jest błedu.
        Główka w dół,martwie sie tylko ze jest okręcony pepowiną,lekarz powiedział ze
        ma to co druga ciezarna i ze mam zwracac uwagę na ruchy.

        Ide na 17.15 do mojego ginka,wezmę wszystkie wyniki zobaczymy co powie.
        Ale ulzyło mi,bo same powiedzcie czy jest sens lezec jak wszystko jest ok?
        Nie znoszę tego diabetyka nie pójde juz do niego!!!Cwaniak tylko na kase
        liczy,moze chciał mnie u siebie połozyc a potem zaproponowac płatna cesarkę!
        Raczej nie tylko ja mam takie odczucia.

        Sorki za błedy i wogóle ten post taki nerwowy,ale jeszcze sie nie uspokoiłam.
        I słysze to pytanie-zalezy pani na dziecku????OCIPIAŁ!!!!Lekarz????

        Monisiu dzieki ze byłas!!!!
        • kubowa Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 14:13
          oj, kornelciu, wspolczuje ci tego konowalasad mam nadzieje, ze twoj dr cie
          dzisiaj uspokoi!! dobrze, ze pojechalas do swojego szpitala i ze cie zbadali!!!
          owinieciem pepowina sie nie martw, bo to sie bardzo czesto zdarza!!! patryk byl
          tez owiniety i taki sie urodzil i mial 10 w apgar! nie martw sie na zapas.
          dobrze, ze wyprobowalas swoj szpital i ze mowia, ze jest ok. badz dzielna i
          blagam nie przejmuj sie tym idiota i w ogole nie mysl o tym co powiedzial, bo
          to nic nie warte!!! dzisiaj wypytaj swojego dr o wszystko on ci na pewno dobrze
          doradzi!! dobrze, ze monisia byla na posterunku i cie pocieszyla, wiem jak to
          wiele znaczy. glowa do gory!!! i koniecznie daj znac jak wrocisz od swojego dr,
          co ci powiedzial. buziaczki
          • kornelcia75 Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 14:23
            dam znac!
            Kubowa!kochana jestes dziekuje!!!
            • irazone Re: hej 08.09.04, 14:32
              hej Dziewczynki! pozdrawiam serdecznie. Kornelcia nie martw się! jak weszłam,od
              razu czytałam Twój post,ale się przestraszyłam,ale jest dobrze... uf. trzymaj
              się maleńka.ja poczytam co się dzieje.
              • irazone Re: Wszystko 08.09.04, 15:50
                Aga gratulacje!!! witam pierwsze forumowe Maleństwo
                Weroniczka wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek!!! dużo szczęśćia!
                Iza-ja też przeżywałam wiadomości z moją rodzinką informując wszystkich,że na
                tej wyspie,którą pokazują z tajfunem mieszka koleżanka z forum smile poza tym masz
                wyrazy sympatii i serdeczne pozdrowienia od mojej macochy,która jest buddystką
                i ma wielki sentyment do Japonii.
                Kubowa zazdroszczę Ci już strasznie jutzrejszego dnia.ale kto wie,kto wie?mój
                brzuszek dziś w nocy strasznie się opuścił(to chyba z radości i przypływu
                adrenaliny po info od Artura,a wraca jeszcze wczesniej,bo w piątek)
                lewatywę uważam za zło konieczne,niestety.nie chciałabym jej mieć,ale wolałabym
                na sali porodowej przy Arturze nie strzelić kupy wink
                smoczek-ABSOLUTNIE NIE!!! nic z tego
                • irazone Re: Wszystko 08.09.04, 16:01
                  a teraz znów zmykam.odbębniłam swoje smile znalazłam blisko domu kafejke
                  internetową i tu sobie posiedziałam. pozdrawiam jescze raz wszystkie Was i
                  postaram jeszcze sie odezwac przed przyjazdem artura.papa. w razie czegos-
                  prosze smski smile
                  buziaki
                • exilvia lewatywa 08.09.04, 18:16

                  położna w mojej szkole rodzenia polecała zamiast lewatywy czopki glicerynowe ( mozna kupić w aptece bez recepty + jak poprosisz o nie w szpitalu położna Ci je da)
        • mona75 koszula do karmienia 08.09.04, 16:02
          dziewczyny, ja sobie zakupilam na allegro 2 koszule do karmienia z rozcieciami
          na piersiach, po 28 zl/szt. podaje link:
          www.allegro.pl/show_item.php?item=30251977
          w sklepie dla ciezarnych widzialam takie za 45 zl, wiec sie oplaca kupic przez
          allegro (+ 6 zl przesylka).

          KORNELCIA75 - nie martw sie juz, wszystko bedzie ok, a temu doktorkowi za taki
          text nalezy sie porzadny opierdol!! (nie mylic z ochrznem).

          do wszystkich pracujacych na umowe o prace:

          orientujecie sie jak to jest z tym ostatnim L4 przed porodem? podobno lepiej
          brac od internisty, albo innego lekarza nie-gina, bo inaczej ZUS moze wliczyc 2
          tyg. przed porodem do macierzynskiego? z drugiej strony wydaje mi sie, ze
          macierzynski powinien byc naliczany od dnia porodu, wiec jak to jest? termin
          mam na 5.10 ale mi sie wydaje, ze mi sie dzidzia wczesniej wykluje ale nie chce
          ryzykowac i na razie wzielam L4 na 2 tyg. chociaz moj lekarz chcial mi dac do
          dnia porodu.
          • ingutka Re: koszula do karmienia 08.09.04, 16:39
            Kornelcia - najważniejsze, że jesteś już w dobrych rękach i pod czujnym okiem
            lekarzy, nie martw się, na pewno będzie dobrze.

            Mona - z tego co ja wiem, wyczytałam to ginekolodzy na dwa tygodnie przed
            porodem nie chcą wystawiać normalnego zwolnienia, tylko takie, które już się
            liczy do macierzyńskiego. Zgodnie z prawem bowiem kobieta, MOŻE rozpocząć urlop
            macierzyński jeszcze pod porodem (ale nie musi!). Niektórzy lekarze opatrznie
            to zrozumieli i wydają takie zwolnienia, które już się liczą do
            macierzyńskiego. Jesli więc Twoj lekarz się zaprze to wtedy trzeba iść do
            internisty, który wystawi jakiekolwiek zwolnienie, tylko musi być (chyba)
            dłuższe niż 14 dni.
            Wiem, że była o tym długa dyskusja na forum, tylko już dosyć dawno...

            Jeśli chodzi o mnie to ja wzięłam w poniedziałek zwolnienie na miesiąc i mam
            nadzieję, że wystarczy, jak nie to się będę martwić za miesiąc.
        • milenaj9 Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 16:22
          oj Kornelcia,ale mnie przestraszyłaś,dobrze że jest już o.k.Jakiś debil z tego
          lekarza.
          Kornelciu widzę że Twój dzidziuś to nie taki mały,moja niunia waży 2600g,a
          termin z pierwszego usg miałam też na 24.09 no ale wychodzi na to że chyba
          jeszcze sobie poczekam na moje maleństwosmileJakaś leniwa dzisiaj ta moja
          Lenka,może zjem coś słodkiego to się rozbudzi.
          • ingutka Juleg - moje zdjęcia poszły! 08.09.04, 16:44
            To mówię ja, Inga czyli ingutka ;-P

            Przesłałam je do Ciebie, jeśli coś jest z nimi nie tak, daj proszę znać.

            pozdrawiam
            inga
          • agalaw7 Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 17:55
            no to serdecznie współczuję tej wizyty u lekarza. brrr
            kornelcia a powiedz mi proszę czy to dr olszewski (ten z przychodni
            studenckiej) BYŁ twoim lekarzem od cukru? bo jak tak to ja się juz boję bo
            jutro mam iść do niego na ściągnięcie szwów, bo nikt inny nie przyjmujesad(
            KUBOWA trzymam kciuki za ciebie i kajunie jutro! będzie dobrze!smile))
            trzymajcie się dzielnie dziewczęta!
            • monisia Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 18:28
              To może ja odpowiem bo Kornelcia pewnie po cięzkim dniu jest na spacerze,
              pogoda wręcz idealna. To był właśnie ten lekarz. Z tego co wiem to na zdjęcie
              szwów mozesz pójść do przychodni do położnej. Biedna Kornelcia , siedziałyśmy,
              smiałyśmy sie a tu nagle ona wychodzi z niewyrażną miną,.,, Ale tak się składa,
              że ja dzisiaj też byłam u swojego lekarza prowadzącego i powiedział, że to
              prawda, że ciąży cukrzycowej sie nie przeciąga ale wcale nie oznacza, ze musi
              być wywołana wcześniej. Na moje wyniki dopplera , że II stopień dojrzałości
              łożyska powiedział, ze jest ok, po prostu łożysko po 33 tyg zaczyna sie starzeć
              a ja własnie byłam w 33 tyg.
              Myslę, że kornelcia sie jeszcze dzisiaj odezwie za to ja ide jutro do szpitala.
              Mam cisnienie 160/100 i lekarz podejrzewa początki gestozy czyli zatrucia i
              chca mi oniżyć ciśń ale w szpitalu. Powiedzial, ze to potrwa, a napewno nie
              wyjde do poniedziałku, ale ja myslę, że to lepiej jak bedą ze mna
              eksperymentować w szpitalu niz w domu. Byłam pewna, że to nic takiego bo nie
              mam ani białka w moczu ani obrzęków ale lekarz powiedzial, że to nic nie
              oznacza i do szpitala jutro rano marsz. Także pozdrawiam, ale jeszcze sie
              dzisiaj odezwę.
              • kornelcia75 Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 20:06
                Dziewczynki jak zwykle jestescie niezastapione,dziekuje za dobre słowa.
                Byłam u mojego ginka,opowiedziałam mu wszystko i pokazałam wyniki.Zapytałam co
                o tym sądzi,a więc powiedział ze najwazniejsze ze do szpitala sie
                udałam,zrobili mi tam badania na których widac ze dzidzia i ja czujemy sie
                dobrze.Mówił ze to stara szkoła z tym wysyłaniem do szpitala w 38 tyg.
                Najwazniejsze ze bedę pod opieka przychodni przyszpitalnej u dobrego jak
                powiedział doktora.Bedzie robił ktg,badał i to on oceni kiedy mnie połozą,czy
                tez normalnie pojadę ze skurczmi.

                uspokoił z ta pępowina jak powiedział czasami dziecko jest owiniete jak
                spadachroniarz,hehehe,ktos pytał skąd wiem ze owiniete?Na usg było widać.

                A oto moje wyniki Bpd-9,7 Ac-33 FI-7,3 co odpowiada ok.3200
                łozysko w dnie II/III gr ilosc płynu owodn.w normie,Afi 14 przepływy prawidłowe.

                juz sie troche uspokoiłam choc powiem wam od tych dzisiejszych badan
                wewn.wszystko mnie boli,krocze,pupa.plecy.Rany....

                wyniki krwi i moczu rewelacja ale przytyłam przez 2 tyg-1,5 kg buuuu

                Ale to ktg fajne,słuchałam z Markiem bo połozna go zaprosiła.jak by konie po
                betonie....ale niewygodna pozycja....

                a!chyba mój ginek wyczuł mój stres i sobie pogadalismy o porodach,mówił ze
                babka rodziła 10 dzieci wszystkie ponad 4kg i wszystkie szybko i gładko,11
                dziecię o wadze 2700 nie mogło wyjsc i robili cc,hihi

                I mówił ze teraz czesciej łyzeczkuja niz tego nie robią!buuuuu
                jest to nie przyjemne,ale nie daje sie znieczulenia.

                No i ja durna pytam sie ze widząc moje warunki jak mysli czy sobie poradzę,hihi
                a on-raczej tak tylko nie moze sie Pani spinac,znaczy miesni spinac tak jak
                przy badaniu,hihihi

                no ale słuchajcie jak Maks wazy teraz ok.3200 no z błedem do 3500 to przez 2
                tyg ile przytyje,pewnie nie przekroczy 4 co?

                Ale wam ponudziłam,ale musiałam....
              • kubowa do monisi 08.09.04, 20:09
                monisiu, ja nie wiem, czy lepiej w szpitalu. moj dr powiedzial, ze on nie chce,
                zebym lezala w jednej sali z innymi zagrozonymi kobietami, bo wtedy z leczenia
                nici. i obnizam cisnienie w domu, biore tabletki i jest w miare w normie,
                chociaz jak sie tylko spoznie choc troche z wzieciem, to zaraz mi cisnienie
                skaczesad no, ale jak twoj dr tak zdecydowal... trzymaj sie dzielnie i nie martw
                sie, to juz koncowka ciazysmile
        • exilvia Re: Dziewczyny!!!koszmar jeszcze płaczę. 08.09.04, 18:13

          ja nie wiem skąd się tacy ludzie biorą, w dodatku lekarze.. sad(( kompeltnie pozbawieni empatii.
          Kornelciu, teraz musisz jeszcze bardziej zwracać uwagę, co się dzieje w Twoim brzuchu. i się jak najszybciej uspokoić. [ja się też z po Twoim poście trochę zdenerwowałam..]
          ps. jak ten lekarz stwierdzil, że dziecko jest okręcone pępowiną?
          • mona75 FOTKI 08.09.04, 19:47
            juleg! dostalam zdjecia ale plik ma rozszerzenie .exe no i go od razu
            skasowalam, bo sie boje ze moze miec wirusa a zdjecia to chyba maja inne
            rozszerzenia, np. jpg. ja sie tak dokladnie na tym nie znam, jak wroci moj maz
            to zapytam.
            • exilvia Re: FOTKI 08.09.04, 19:55
              juleg, wysłałam Ci swoje zdjęcie z konta na WP i chyba sie nie podpisałam, gapa smile w każdym bądź razie mail od kwantyfikator@wp.pl - to ode mnie smile
              • juleg exilvio! 08.09.04, 20:08


                --JAkoś jeszcze nie doszły, tak samo jak ingutki, ale jak tylko dojdą to dodam Wasze foty i wysyłam albumiksmile DOBRANOC***
                juleg & bałwanek 37t.
                • exilvia Re: juleg! 08.09.04, 20:10
                  bo ja wysłałam na gazetowy adres... ale juz sie poprawiłam smile)
                  • kornelcia75 Re: Kubowa!!!jestesmy z Tobą 08.09.04, 20:14
                    Kubowa to juz jutro!!!!Jutro Ty i Kajunia,Kajunia i Ty.
                    Zycze Ci szybkiej cc,jak najmniej stesu,zdrowej dzidziuni,szybkiego powrotu do
                    zdrówka i do NAS!!!!
                    ja i Maks
                    • kubowa Re: Kubowa!!!jestesmy z Tobą 08.09.04, 20:19
                      zlapalam totalnego stresasad( siedze i placzesad( kuba mnie pociesza, tata,
                      tesciowa, moj dr, a ja nic, jak krew w piachsad boje sie i juz. wolalabym jednak
                      rodzic z zaskoczenia! chyba nie pospie sobie dzisiaj... cisnienie od razu
                      skoczylo, niech to lichosad w dodatku nie moge sie zabrac do robienia
                      czegokolwiek, ani torby nie przepakowalam, ani sie nie ogolilam jak trzeba, ani
                      w ogole nic... tylko do toalety latam zbyt czesto, juz chyba nawet czopkow nie
                      bede musiala uzywacsad
                      • mona75 Re: Kubowa!!!jestesmy z Tobą 08.09.04, 20:29
                        cos na poprawe humoru:

                        Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie
                        księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i
                        przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku.
                        Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:
                        - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma
                        rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy, abym znów
                        stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka,
                        weźmiemy ślub i będziemy razem z gospodarować w tym zamku. Tam
                        będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci i
                        będziemy żyli długo i szczęśliwie...
                        Tego wieczora przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i
                        sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
                        - No kurwa, nie sądzę...
                        I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce....





                        • paulajal Re: Kubowa!!!jestesmy z Tobą 08.09.04, 23:37
                          Kubowa, myślę o Tobie mocno i ciepło i obiecuję jutro o 12 trzymać kciuki
                          (chyba, że sama do tego czasu wyląduję na porodówce, he, he).

                          Czekamy na relacje Kuby w trybie pilnym, niech wyśle nam PO choćby sms`a.
                          Ale Ci zazdroszczę, jeszcze kilkanaście godzin i odetchniesz z ulgą.

                          Paula
                        • paulajal Dobranoc. 08.09.04, 23:39
                          Skoro wszystkie padłyście dzis tak wcześnie, to życzę Wam spokojnej nocy.

                          Mój mąż czyta właśnie jak samodzielnie odebrać poród na wypadek jakbym tu nagle
                          w nocy błyskawicznie zaczęła rodzić. już mnie tą lekturą zestresował...

                          Paula
                          • paulajal Kaja. 09.09.04, 00:28
                            Hip, hip hura, już dziś urodzi się KAJA.
                      • monisia Kubowa- ciśnienie 08.09.04, 20:30
                        no pewnie, że wolalabym w domu ale oni maja mi tam dobrać lek i wypuścić na
                        wolnosć . Nie chciał mi dac leku w gabinecie. No to co nie zmusze go.
                        A ty nie rycz , nie wolno. !!! słyszysz to rozkaz
            • juleg Re: FOTKI 08.09.04, 19:55


              • juleg Ingutko... 08.09.04, 20:06


                • juleg Kornelcia jesteśmy z Tobą!!! 08.09.04, 20:12


                  • paulajal Re: Kornelcia jesteśmy z Tobą!!! 08.09.04, 23:34
                    Beznadzieja ta nasza służba zdrowia.

                    Ale to dobrze, że Maks duży i dorodny, silny chłopczyk i góra za 2 tyg go
                    zobaczysz!!! Chyba aż do 4kg to nie dobije w kilkanaście dni, zresztą
                    faktycznie liczy się bardziej kształt miednicy i jakieś magiczne właściwości
                    zdolności porodowych, a nie tylko waga maluszka.

                    pozdr Cię ciepło.

                    Paula
                • ingutka Re: Ingutko... 08.09.04, 20:18
                  Juleg, zdjęcia wysłałam chyba na dobry adres, bo na juliajo@wp.pl, mam
                  nadzieję, że jutro przyjdą.
                  A teraz życzę Ci dobrej nocy i pięknych snów!!!
              • kornelcia75 Re: FOTKI 08.09.04, 20:08
                Juleg zdjęcia bomba!!!!dziewczyny ale jestescie sexi!!!!same laski jak bum cyk
                cyk,ale gdzie monisia????bo ja jej zdjęcie mam czyzby nie wysłała???ale się jej
                dostanie!!!!
                juleg dobra robota!!!!dzieki
                • kornelcia75 Re:Do Monisi 08.09.04, 20:11
                  kochana Monisiu widzisz mi sie tak płakało a to Ty jutro idziesz do
                  szpitala,ale wyjdziesz w poniedziałek?Wpadnij na gg dzis jeszcze.
                • juleg Re: FOTKI 08.09.04, 20:14


                  --Kornelcia napisałam do Ciebie post w trakcie jak Ty pisałaś do mnietongue_out
                  Nie dostałam Monisisad
                  juleg & bałwanek 37t.
                  • juleg Kubowa!!! 08.09.04, 20:19


                    • kornelcia75 Re: Kubowa!!! 08.09.04, 20:36
                      KUBOWA!!!ja Ci dam płakac i sie stresowac!!!To Kajunia nawet niewie ze mamcie
                      jutro zobaczy i teraz mysli co sie dzieje ze mama płacze!!!????Bedzie
                      dobrze,zobaczysz,bedziemy sie jeszcze smiac a Ty napiszesz konkurencyjna
                      powiesc dla nas i Malizna bedzie zła!!!
                      usmiechnij sie i wyluzuj...i kto to pisze,hihi
                      • paulajal Moja ciąża. 08.09.04, 23:26
                        Byłam u mojej gin z moim Ukochanym dziś i sprawy się mają tak:
                        -Mam już opuszczony brzuch, skróconą i miękką szyjkę
                        -Moja gin z tego III stopnia dojrzałości łozyska tragedii nie robi, ale zleciła
                        mi usg z przepływami i ktg (mam przyjść na jej dyżur w szpitalu w sobotę) i
                        zobaczymy co dalej, jeśli przez tydzień nie urodzę i zależnie od wyników badań
                        -dziś wieczorem (dokładniej za godzinę) odstawiam ten mój podtrzymujący
                        fenoterol
                        -mogę więc zacząć rodzić już teraz, ale czy to się stanie wkrótce tego nawet
                        najstarsi górale nie wiedzą (ale pośpiesznie właśnie torbę do szpitala
                        spakowaliśmy)


                        Tak więc jestem cała przejęta i podekscytowana, że mogę już urodzić i juz bym
                        nawet wolała urodzić ten miesiąc wcześniej niż się zamartwiać łożyskiem straym.

                        Paula 35/36tc
                        • kubowa Re: Moja ciąża. 09.09.04, 06:44
                          paula, i urodzisz wczesniej, zobaczysz, jak zobaczylam twoj brzuszek na zdjeciu
                          to mowie do kuby: o matko, ona zaraz zacznie rodzic!smile takze te torbe to juz
                          wszedzie ze soba nos no i powodzenia!!smile
                          ---
                          kubowa
                          ---------------------------
                          republika.pl/qbisses
                          gg:493103
                          • kubowa juz jestem prawie gotowa:( 09.09.04, 07:08
                            nawet spalam dosc dobrze, ilosc melisy mnie z nog zwalila. staram sie nie
                            myslec o tym, co mnie dzis czeka, bo jak tylko wyobraze sobie mojego dr ze
                            skalpelem, to zaczynam sie trzasc..smile ale bardziej martwie sie tym, ze jakos
                            nie czuje tego, ze urodze swoje dziecko dzisiaj!sad w ogole w mojej swiadomosci
                            ten fakt jeszcze nie zaistnial. tak sie przyzwyczailam do bycia w ciazy, ze w
                            ogole zapomnialam, ze to chodzi o tego malego czlowieczka we mnie. mam
                            nadzieje, ze jak ja dzisiaj zobacze, to poczuje sie matka i wszystko jakos sie
                            unormuje...
                            badzcie dzielne dziewczyny i szykujcie sie, bo na was tez lada moment przyjdzie
                            czas!!smile) bede z wami w kontakcie i kuba pewnie cos wieczorem napisze (o ile
                            bedzie w staniesmile. buziaczki, i trzymajcie za nas kciuki!!!
                            • aniamulka Re: juz jestem prawie gotowa:( 09.09.04, 08:04
                              Trzymamy, trzymamy... Niech Kuba da znać jak już Kajunia będzie z Wami. Czekamy
                              na informację. Trzymajcie się - wszystko będzie OK

                              Ania
                          • paulajal Re: Moja ciąża. 09.09.04, 08:14
                            Całą noc mi brzuch twardniał, nad ranem bolał i NIC. Niby mam twardnienia
                            brzucha=skurcze co jakieś 20 minut, ale prawie nie bolą i w ogóle nic z nich
                            nie wynika. Mój Ukochany wyszedł do pracy, więc mam nadzieję, że nic się nie
                            zacznie jak tu sama siedzę w domu. I pewnie tak się będę bujać z tymi skurczami
                            do połowy październikasad
                            Ale na wszelki wypadek zaraz idę się wykapać i umalować, coby mnie poród taką
                            nieogarnięta nie zaskoczył.

                            Wieczorem jesteśmy umówieni z położną, która ma mój poród odebrać.

                            Miłego dnia.

                            Paula 35/36tc
                • milenaj9 Re: FOTKI 08.09.04, 20:33
                  dziewczynki zdjęcia rewelacja!!!

                  Juleg świetna robota!dzięki.
                  • paulajal Re: FOTKI 08.09.04, 23:29
                    Dostałam maila z fotkami, ale nie mogę go otworzyć. Umrę z ciekawości,
                    napiszcie w jakim programie Wy ten plik otworzyłyście, ja mam słaby komputer i
                    niewiel programów. Ale się gniewam! Może Wy to możecie mi przesłać jakoś
                    inaczej, tak by się dało obejrzeć? Albo macie pomysł co mam zrobić. jajo zniosę
                    z niedoczekania!

                    Paula

                    Ps. dzięki juleg za maila, tak czy inaczej.
              • mona75 Re: FOTKI 08.09.04, 20:20
                maz wlasnie przyszedl i twierdzi, ze wirusy sie przyczepiaja do plikow z
                rozszerzeniem .exe i innych w trakcie wysylania i ty mozesz nie miec na to
                wplywu. my juz mielismy jeden caly dysk skasowwany przez wirusa i nie chce
                ryzykowac.
                przypuszczam, ze zrobilas prezentacje w power poincie, moglabys to zapisac w
                formacie .pps?? dzienx
    • kornelcia75 Re: myslimy o tym samym 08.09.04, 20:18
      zobaczcie jakie tytuły postów ja z Kubową do monisi,a niewidziałam jej postu i
      teraz z juleg-Kubowa jestesmy z Tobą,a Juleg kornelcia jestesmy z Tobą.
      ale numer co?
      • juleg Re: myslimy o tym samym 08.09.04, 20:21


    • kornelcia75 Re: do agalaw 08.09.04, 20:22
      Aga ale Olszewski jest z Klinicznej a nie z Zaspy.
      Tak jak Monisia mówiła mozesz isc na zdjecie szwów do połoznej,czy to w
      szpitalu czy w przychodni.
      • juleg mona75 08.09.04, 20:29


        • paulajal Re: mona75 08.09.04, 23:31
          Mam nadzieję, że to jednak nie gestoza. Trzymaj się w szpitalu, nie smutkuj
          wokół panikujących, licytujących się swoimi dolegliwościami ciężarnych.

          Czekamy na Ciebie z powrotem szybciutko.

          Paula
          • aniamulka Fotki 09.09.04, 08:13
            Ja też niemogę otworzyć tych fotek sad( A już sie nie mogę doczekać żeby was
            zobaczyć. Pmóżcie - proszę

            Ania
            • paulajal Re: Fotki 09.09.04, 08:15
              No właśnie, czekamy na info jak ten plik z fotkami otworzyć.

              Paula
              • kubowa Re: Fotki 09.09.04, 08:27
                sprobujcie najpierw go zapisac, a potem otwierac. u mnie tak to zadzwialalo!
                • aniamulka Re: Fotki 09.09.04, 08:35
                  Nie pomogło sad Szkoda. Nie wiem w jakim programie powstał ten plik.
                  Inne zdjęcia otwieram a tych nie mogę sad

                  Ania
              • milenaj9 Re: Fotki 09.09.04, 10:58
                paulajal napisała:

                > No właśnie, czekamy na info jak ten plik z fotkami otworzyć.
                >
                > Paula
                Musicie kliknąć na załącznik który przyszedł w mailu "Slide Show.exe",pojawi
                się okno z ostrzeżeniem o wirusie,iktóre należy zignorować,gdyż wirusa tam nie
                ma a komputer zawsze ostrzega o wirusie w przypadku przesyłania programu mailem
                (wciskamy o.k)nastepnie wybieramy opcję "zapisz program na dysku" i wciskamy
                o.k.Następnie wybieramy miejsce na którym ma być zapisany program,najlepiej
                pulpit.Po ściągnięciu programu pokaże się Wam ikonka na pulpicie,którą należy
                uruchomić i już mamy zdjęcia.
                Pozdrawiamsmile
                • milenaj9 Re: wizyta 09.09.04, 11:07
                  właśnie wróciłam od mojej gin,tydzień temu powiedziała,że spokojnie donoszę do
                  końca miesiąca a dzisiaj się okazało,że mam już rozwarcie i wszystko się
                  przygotowuje do porodu i że mam się oszczędzać.Kurczę chyba powinnam już zacząć
                  pakować torbęsmileno ale myślę,że jescze trochę wytrzymam,następną wizytę mam na
                  21.09,chyba żeby działo się coś wcześniej.To tyle u mnie dziewczynki,idę zjeść
                  jabłuszkosmile
                  • paulajal Re: wizyta 09.09.04, 13:54
                    Milenja, a na kiedy Ty masz termin? Masz skurcze? Bo u mnie rozwarcia nie ma,
                    ale jest skrócona i miękka szyjka, brzuch opadł i ciągle twardnieje, ale nic z
                    tego nie wynika. Mam wrażenie, że już w tej ciąży tak na zawsze zostanę.

                    Paula 35/36tc
                    • milenaj9 Re: wizyta 09.09.04, 14:24
                      Paula ja mam termin na 24 września,czasem brzuch mi twardnieje i boli krzyż jak
                      przy okresie,ale to nie jest jakiś silny ból,dlatego zdziwiłam się dzisiaj,że
                      już mam małe rozwarcie,bo właściwie to czuję się o.k i mam wrażenie że do
                      porodu jeszcze daleko.
                      Pozdrawiamsmile
                      • paulajal Re: wizyta 09.09.04, 15:26
                        No to po co masz się oszczędzać, jak masz termin na za 2 tyg, jak dzidziuś
                        chce, niech się rodzi, przecież jest już donoszony. Ciekawe kiedy dopadnie Cię
                        ten moment? to nawet dobrze się składa, że masz rozwarcie, mniej się namęczysz
                        podczas pierwszej fazy porodu i szybciej będziesz mogła wziąć znieczulenie, o
                        ile zechcesz je wziąć.

                        Pozdr
                        PAULA
                        • milenaj9 Re: wizyta 09.09.04, 18:35
                          Paula ja mam termin na 24 września tylko na podstawie pierwszego USG,bo okresu
                          to ja od lipca tamtego roku nie miałam.A te ostatnie usg pokazuje że dzidzia
                          jest dużo mniejsza,wiec termin porodu też się przesuwa,mało waży,dlatego moja
                          gin chce żeby dzidzia jeszcze podrosła,bo tak będzie dla niej
                          bezpieczniej,dlatego kazała mi się oszczędzać.
                          Pozdrawiamsmile
                  • paulajal Usg, które sprawdza przepływy. 09.09.04, 13:59
                    Mam zlecenie, by je zrobić, a tam gdzie do tej pory robilam usg ( u dr
                    Wielgosia w Lux Medzie), twierdzą, że takiego nie robią!!! Myślę, że to
                    niemożliwe, bo mają w tej klinice najnowszy super sprzęt do usg z okazji
                    otwarcia nowej placówki, a to chyba każde usg robi te przepływy, tylko trzeba
                    włączyć kontrast czy coś, jak to jest? Miałyście to badanie? czy to jest to
                    samo co usg dopplerowskie? No już teraz nie wiem gdzie zrobić. Może macie
                    namiary na Osóbkę-Morawskiego? A moze można to zrobić w szpitalu (tylko, że ja
                    chodzę do lekarza prywatnie, to nie wiem czy uwzględnią takie skierowanie)?

                    Paula 35/36tc
                    • kornelcia75 Re: Usg, które sprawdza przepływy. 09.09.04, 14:49
                      Paula nie kazde usg robi te przepływy.Ja miałam własnie wczoraj w szpitalu
                      robione dwa usg jedno zwykłe,a drugie doktor mówi ze własnie chce zrobic
                      przepływy i zeszlismy piętro nizej na dooplera.
                      W 13 i 24 tyg na dooplera sama widziałam przepływy,a w 34 tyg u innego lekarza
                      juz nie.
        • exilvia z czystym sumieniem mogę polecić 09.09.04, 09:01
          ... bo wypróbowałam - czopki glicerynowe na wypróżnienie przed porodem. tzn ja przed porodem jeszcze nie próbowałam wink ale wypróbowałam dziś rano - i po 3min od aplikacji 2 czopków siedziałam na kibelku smile mam nadzieję, że one zawsze tak dobrze działają smile)
          • milenaj9 Re: z czystym sumieniem mogę polecić 09.09.04, 11:16
            exilvia muszę wypróbować te czopki skoro mówisz,że tak dobrze działająsmile
            Pozdrawiam.
          • milenaj9 Re: Kubowa 09.09.04, 11:18
            dziewczyny tak myślę o Kubowej,już za chwilę będzie miała swoje maleństwosmile))
            • kornelcia75 Re: Kubowa 09.09.04, 12:26
              Ranki Kubowa juz pewnie lezy,niedługo utuli Kajunię.Ale fajnie ma co
              dziewczynki?Ale zaraz i my sie rozdwoimy.
            • izabelai Re: Kubowa 09.09.04, 12:32
              No Kaja to powinna byc juz na tym swiecie. Mam nadzieje, ze Kuba szybko sie
              odezwie i da znac co i jak.
              Kiedys ktos robil chyba liste telefonow komorkowych. Czy ja bym mogla je
              dostac, to moze chociaz jakiegos smsa przesle.
              Dowiedzialam sie wczoraj, ze wiekszosc Japonek w ciazy nosi takie pasy
              podtrzymujace brzuch, bo im jakos szybciej opadaja. A moj sterczy jak maszt smile))
          • kornelcia75 Re: z czystym sumieniem mogę polecić 09.09.04, 12:28
            no przed porodem to tak,ale czy wolno sobie tak aplikowac w ciązy???bo
            niewiedziałam,słyszałam ze zadnych srodków przeczyszczających...
            • exilvia Re: z czystym sumieniem mogę polecić 09.09.04, 23:32
              hmm.. wydaje mi się, że jesli to działa miejscowo - to można. a poza tym ja sobie zaaplikowałam tylko raz, żeby sprawdzić, czy zadziała, jak będzie trzeba. smile
              • kornelcia75 Re: z czystym sumieniem mogę polecić 09.09.04, 23:36
                nie tylko zapytałam bo wiem ze zadnych srodków na wypróznianie w czasie ciązy
                brac nie mozna bo to moze wywołac wczesniejsze skurcze.Ale u Ciebie nie
                wywołało więc jest ok,hihi
              • kornelcia75 Re: Dobranoc :-))) 09.09.04, 23:39
                Dobranoc dziewczynki,ja własnie oglądnełam z Markiem film i wybieram się do
                łózka.Jutro mam wizyte na 9.45 i dziwnie sie stracham.A bo jestem do mojego
                ginka przyzwyczajona,wiem jak bada i co i jak.A tu jakis nowy....
                i znowu po tych badaniach skurczy dostanę i pomysle ze to juz a potem przejdzie
                i urodze po gwiazdce,bo na gwiazdke chce Paula,hihi
                Pa wielkie brzusie,do jutra
        • mona75 fotki i glupie sny 09.09.04, 09:29
          juleg: jak bys mogla to wyslac inaczej to bym byla wdzieczna smile

          dzisiaj snil mi sie najglupszy sen od miesiecy:

          Otoz poszlam do szpitala na rodzenie. Wchodze do gabinetu lekarza, ktory to
          gabinet wygladal jak pokoj jakiegos urzednika - duze biurko i polki z
          segregatorami, i mowie, ze dzis mam termin na rodzenie. pan dr pyta mnie jak
          sie nazywam i szuka w segregatorach. wyciaga moja teczke i mowi:
          - no ale pani juz urodzila 3 dni temu
          ja na to:
          - jak to? ja nic nie pamietam?!
          on: no coz, zdarza sie. zadzwonil po pielegniarke i mowi, ze ma przyniesc
          dziecko nr ..... (tu powiedzial jakis dlugi numer). po chwili wchodzi
          pielegniarka z takim nosidelkiem, w srodku cos jest zawiniete w piluchy
          tetrowe. odwijam, patrze a tam golutki dzidzius ale dziewczynka. mowie
          lekarzowi:
          - ale ja mialam miec chlopca, usg tak wykazalo.
          lekarz: czesto zdarzaja sie pomylki, prosze zabrac swoje dziecko i zglosic sie
          za pare dni na kontrole.
          Zszokowana wzielam nosidelko, wyszlam ze szpitala, siadlam na jakies lawce i
          dzwonie do mojego meza (i zalewam sie lzami), mowie mu:
          - piotrus, stracilismy synka
          on na to: - jak to, co sie stalo?
          ja: - podobno urodzilam 3 dni temu, ale nic nie pamietam i to jest dziewczyka.
          on: - jak to urodzilas? a brzuszek masz?
          i dopiero teraz spostrzeglam, ze mam swoj brzuszek, polozylam na nim reke a tam
          kop.
          mowie mu: - no mam
          on: czyli nie urodzilas, idz oddaj im to dziecko co ci dali i powiedz, ze
          chcesz swoje urodzic.
          wrocilam do szpitala i mowie temu lekarzowi, ze to nie moze byc moje dziecko,
          bo ja mam jeszcze brzuszek. spojrzal na mnie, pogrzebal jeszcze w papierach i
          powiedzial:
          - no faktycznie. pomylka.
          znowu zadzwonil po pielegniarke i mowi jej:
          - siostro, prosze zabrac to dziecko a ta pania zaprowadzic na sale porodowa!

          i sie obudzilam, bo mam pod oknem budowe i o 7.00 chlopaki zaczynaja wlaczaj
          jakies strasznie halasujace maszyny. dobrze, ze sie skonczyl bo mi sie nie
          podobal. tylko sie zestresowalam we snie....
          • exilvia Re: fotki i glupie sny 09.09.04, 09:35
            jak to różnie się objawiają strachy przedporodowe wink u Ciebie to prawie Kafka! może ostatnio chodziłaś za dużo po urzędach? smile
          • kubowa Re: fotki i glupie sny 09.09.04, 09:52
            hahahaha, mona ale mnie rozbawilas swoim snem!!!! bede miala co swojemu dr
            opowiadac na stolesmile)
            • kubowa to my jedziemy:)) 09.09.04, 10:12
              no dobra, dziewczeta, to ja sie zbieram, he he, ale mam stracha!! no, ale za
              kilka godzin bedzie po wszystkim!!! trzymajcie kciuki i tego... smile
              • izabelai Re: to my jedziemy:)) 09.09.04, 10:20
                Kubowa, trzymam kciuki. Na pewno wszystko bedzie OK, a najwazniejsze, ze juz za
                kilka godzin zobaczysz swoja Kaje. Myslami jestem z Toba. Buziaczki.
                • milenaj9 Re: to my jedziemy:)) 09.09.04, 10:43
                  Kubowa trzymam kciuki!!!powodzenia!!!
          • izabelai Re: fotki i glupie sny 09.09.04, 10:57
            Mona, no sen rewelancja. Ja w ciazy z Geniem mialam takie sny, ale teraz mnie
            jakos omijaja.
            Co do zdjec, ja na poczatku tez nie moglam ich otworzyc ani zapisac. Wiec
            zrobilam tak:
            ten list od Juleg zrobilam na "przeslij dalej". Wtedy ten zalacznik jest
            widoczny. I wtedy sprobowalam go zapisac i sie udalo. A potem go otworzylam
            kliknieciem. Nie wiem czy to co napisalam jest logiczne, ale moze sie Tobie uda
            tez. Powodzenia. A zdjecia sa na prawde rewelancja smile))
          • kornelcia75 Re: fotki i glupie sny 09.09.04, 12:21
            Mona myslałam ze sie posikam,musiałam leciec do kibelka,smile))))
            Odrazu mi się przypomniał sen (opisywałam Wam)o wykupieniu polisy na niepamiec
            poprodową,hihi
            Dobre było....hihihih
    • kornelcia75 Re: Moja noc 09.09.04, 12:25
      A ja przez te wczorajsze nerwy,badania myslałam ze rodzę...
      Połozyłam sie wczoraj wczesniej i czuje skurcze,takie nieregularne ale dosc
      bolesne,do tego bieganie do kibelka.Kolezanka zawsze mi mówiła ze rozwolnionko
      to znaczy zblizający się poród.Do tego Maks tak fikał ze bolało jak nigdy i
      myslałam ze dziurę mi zrobi w brzuchu.Pomagała pozycja siedząca,wiec oparałam
      się i siedziałam w łózku.O 3.00 zasnełam.....i przeszło.Jeszcze nie czas,hihi
      • juleg Otwieranie pliku... 09.09.04, 12:32


        • juleg 12oo:-) 09.09.04, 12:34


          • juleg fotki ingutki 09.09.04, 13:06


        • paulajal Re: Otwieranie pliku... 09.09.04, 14:09
          Ja nie mogę otworzyć i już. Widocznie nie mam jakiegoś programu, który to
          otwiera. Dziwne, bo pierwszy raz mi się zdarza, ze się nie da otworzyć zdjęć.
          Wyślijcie mi, proszę, każda sama swoje zdjęcie na paulajal@gazeta.pl, bo też
          bardzo bym chciała Was zobaczyć, moze się uda otworzyć, skoro jak do tej pory
          różne zdjęcia od różnych znajomych mi się zawsze otwierały. Chociaż któreś
          (chyba milenaj) mi się przesłane z metryczką też nie chciało otworzyc.

          Dzięki!
          Paula.
          • aniamulka Re: Otwieranie pliku... 09.09.04, 14:30
            Ja chyba nie mam programu, który otwiera ten plik sad
            A możecie mi przesłać to jeszcze raz na taki adres: aniamulka@op.pl - bo jak ja
            to robie to przesyłami bez załącznika

            Ania
            • aniamulka Re: Otwieranie pliku... 09.09.04, 14:37
              Ja ten plik zapisuje na dysku. Tylko komputer pyta w jakim programie ma go
              otworzyć i wtedy zaczyna sie problem. Czym go otworzyć?

              Ania
              • paulajal Re: Otwieranie pliku... 09.09.04, 15:23
                Aniamulka, u mnie dokładnie to samo co u ciebie.

                Przesłałam ci ten plik na podany przez Ciebie adres.

                Paula
    • kornelcia75 Re: Moze ja pomoge z fotkami 09.09.04, 14:44
      Dziewczyny zemnie osioł internetowy ale Marek pokazała mi jak otwiera\c zdjęcia
      to ja Wam smiesznie to opisze i kto wie moze komus sie uda,tylko sie nie
      smiejcie!!!
      1)klikam mycha na wiadomosc od Juli prawym
      2)klikam na opcję PRZESLIJ DALEJ
      3)Klikam na Dołącz
      4)pojawia się okno i pytanie CO CHCESZ ZROBIC Z TYM PLIKIEM?
      zaznaczam-OTWORZYC GO i wciskam ok
      5)na pytanie CZY CHCĘ ZAINSTALOWAC?wciskam TAK i potem OTWÓRZ
      i juz Was mam!!!
      Sama sie smieje z tego opisu ale moze sie Wam uda
      • aniamulka Re: Moze ja pomoge z fotkami - do Kornelci 09.09.04, 14:51
        Kornelciu a możesz mi przysłać ten plik na adres aniamulka@op.pl

        Ania
        • kornelcia75 Re: Moze ja pomoge z fotkami - do Kornelci 09.09.04, 15:16
          Ania zemnie osioł jaki plik?Marek wstanie to go zapytam.I jak cos to na pewno
          wysle,hihi
          • paulajal Re: Moze ja pomoge z fotkami - do Kornelci 09.09.04, 15:20
            Kornelciu, zrobiłam twoją metodą i znów nici z tego, bo mój komputer zawsze i
            tak pyta Jakiego chcę użyć programu i już wszystkie wypróbowałam i w żadnym nie
            chce otworzyć. Także ponawiam moją prośbę, byście do mnie na priv gazetowy
            wysyłały swoje zdjęcia.

            Kornelcia, a po co ci to usg z przepływami robili i jaki był z niego wniosek?
            Ja nie wiem czego oczekiwac po tym badaniu.

            Paula
            • kornelcia75 Re: Moze ja pomoge z fotkami - do Kornelci 09.09.04, 15:34
              Paula dostałam jak pisałam od diabetyka skierowanie do szpitala,pojechałam i
              lekarz robił wszystkie badania zeby stwierdzic ze pozostawienie mnie w szpitalu
              jest zbędne.Zrobił to zwykłe usg a potem mówi-Zobaczymy jak przepływy.I na
              dooplerowskim wyniku mam zapisane,Przepływy prawidłowe.
              i wiesz mam stopien dojrzałosci łozyska II/III
            • kornelcia75 Re:Post nizej paula jest o usg 09.09.04, 15:34
              nizej,hehehe
            • kornelcia75 Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 15:39
              Mam pomysł ale do zaakceptowania przez Was wszystkie.
              Pomyslłam sobie ze bedziemy czekac na ostatnie dziecko na tym wątku naszym i
              dopiero wszystkie przeniesiemy sie na wątek NOWO załozony.
              Bo widze ze na wątku(nie powiem jakim bo mnie schłostają)mamy załozyły nowy,a
              dziewczyny które nie urodziły są same,mysle ze mogłobymi bys smutno a Wam?
              wiec co myslicie?ostatnie dzieciątko z pazdziernika a moze nawet listopad i
              dopiero sie wyprowadzamy,WSZYSTKIE!jak zgrana paka mam i maluszków
              • aniamulka Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 15:45
                Super pomysł!!! Jestem za.
                Kornelciu zobacz swoja pocztę na gazecie. Napisałam cosik ale nie wiem czy do
                Ciebie doszło.

                Ania
                • kornelcia75 Re: Do Ani 09.09.04, 15:56
                  Aniu nic niemam a na jaki adres wysłałas mój to kornelcia75@wp.pl
                  • aniamulka Re: Do Kornelci 09.09.04, 16:39
                    A ja wysyłałam na gazetowy ale już sie poprawiłam smile

                    Ania
                    • mamaagnieszka Re:Fotki+ nadrabianie zaleglosci+Kubowa 09.09.04, 17:09
                      Hej, dziewuszki. Czy ja moge poprosic o fotki? Bo narazie nic nie dostalamsad
                      Pleeese. Kornelcia, rany, ale mialas przezycia. "Zalezy pani na dziecku", co to
                      w ogole za pytanie??!! Skad sie tacy lekarze biora? Trzeba by na niego gdzies
                      skarge pisac, albo co. Przeciez to nie do pomyslenia, zeby tak traktowac
                      oczekujace matki.

                      ja sobie wczoraj zafundowalam dzien wolny, bo jakos slabo sie czulam, no i
                      mialam wizyte u lekarza i chcialam przed nia odpoczac, zeby cisnienie znow mi
                      nie wariowalo. Spalam od 6 wieczorem we wtorek do 6 rano w srode. A potem
                      jeszcze byla mala drzemka miedzy 9 a 11. Czulam sie jak nowonarodzona. Ale i
                      tak cisnienie poczatkowo bylo 142/80 a przeciez biore tabletki. Kazali mi lezec
                      na lewym boku i spadlo do 118/64. Balam sie, ze lekarz kaze mi lezec, ale
                      jeszcze nie kazal. nastepna wizyte mam za dwa tygodnie, to wtedy wymierza
                      dzieciaczka i sprawdza szyjke. Wyobrazcie sobie, ze mialam tylko jeden
                      wewnetrzny egzamin w 16 tygodniu kiedy plamilam.

                      Dzisiaj w pracy od samego rana wkurzylam sie jak nie wiem co, bo dotarlo do
                      mnie, ze moj boss porownal mnie do kogos innego kto pracowal do samego konca. W
                      jego opinii to dopiero byla pracownica, a ja tu zaczynam dni wolne brac. Co za
                      sur....iel!!!! Mowie wam, ze nie oplacac sie byc zbyt gorliwym pracownikiem, bo
                      i tak tego nikt pamietac nie bedzie.Ufff, melisy musze sie chyba napic...

                      Kubowa, czekamy na wiadomosci! Myslalam o Tobie o 6 rano. Ale Ci zazdroszcze!
                      Pozdrowionka!
                • agalaw7 Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 18:28
                  mi się też podobasmile będziemy czekać na was wszystkie i na maluchy
                  aga i jędruś
              • paulajal Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 17:03
                No pewnie, że czekamy na wszystkie!

                A kto i gdzie założył nowy? Pytam z ciekawości.

                Kornelciu, ja tą historię o diabetyku Twoim dokładnie czytałam tylko nie
                wiedziałam na co tym lekarzom w Twoim wypadku akurat badanie przepływów. Teraz
                już jasne. Łożysko II/III st jest ok, zresztą ty jestes w sporo "starszej
                ciąży".

                Pozdr

                Paula 35/36tc
                • mamaagnieszka Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 17:13
                  Swietny pomysl! oczywiscie, ze czekamy.
                  • ingutka Wieści od Kubowej! 09.09.04, 17:37
                    Dziewczyny, napisałam do kubowej smsa a przed chwilą dostałam odpowiedz, że
                    Kajunia jest ślicznym, małym dzieciątkiem i że obie dziewczyny czują sie coraz
                    lepiej. A więc Kajunia już jest na świecie, niech żyje!
                    Wznoszę toast sokiem marchewkowym za zdrowie i szczęście obu dziewczyn! Kaja,
                    witamy na tym naszym świecie!!
                    • mamaagnieszka Re: Wieści od Kubowej! 09.09.04, 17:51
                      Cudowna wiadomosc! Gratulacje dla calej rodzinki! Z zapartym tchem czekam na
                      szczegoly.
                      • agalaw7 Re: Wieści od Kubowej! 09.09.04, 18:30
                        no to gratulacje dla dzielnej kubowejsmile dużo zdrówka i szybkiego powrotu do
                        formysmile
                        • milenaj9 Re: Wieści od Kubowej! 09.09.04, 18:39
                          gratulacje dla Kubowej i szybkiego powrotu do siłsmile
                          • kornelcia75 Re: Wieści od Kubowej! 09.09.04, 19:09
                            Gratulacje!!!ale sie cieszę!!!jest juz Kajunia
                            Kubowa,Kubo super!
                            • aniamulka Re: Wieści od Kubowej! 09.09.04, 20:31
                              Gratulacje dla Kubowej! Niech nam szybko wraca do pełnej formy - duzo sił dla
                              obu dziewcząteksmile

                              Ania
                          • kornelcia75 Re: Do Pauli 09.09.04, 19:11
                            Paula wysłałam Ci moje fotki,cholipa nie podpisałam
                            pierwsze z przed ciązy,potem z kolezanka która ma termin na pazdziernik-ja ta
                            nizsza,potem zdjecie ja,Marek,Madzia ma przyjaciółka z córą Olką i Bona,i
                            ostatnie ja z Bona na plazy w 4 mc.
                            Tylko się zemnie nie smiej,hihi
                          • kornelcia75 Re: Do Aniamulki 09.09.04, 19:13
                            Aniu wiadomosc dostałam!wysłałam tzn.Marek wysłał,hihi
                            mój numer gg 5061963
                            mam nadzieje zze uda Ci się nas zobaczyc
                            • aniamulka Re: Do Aniamulki 09.09.04, 20:34
                              Tak - udało mi się smile)) Super albumik
                              Udało mi sie otworzyć tylko plik przesłany przez Izę. nie wiem jak i dlaczego
                              ale tak było.

                              Ania
                          • kornelcia75 Re: Wieści od monisi 09.09.04, 19:15
                            monisia lezy w szpitalu i po tabletkach ciśnienie jej spada,miała dooplera
                            robionego 45 min!!!!!i jak pisze,cytuje-jest wypluta z nerwów.
                          • kornelcia75 Re: Kołduny 09.09.04, 19:21
                            Własnie wyszła mama,umyła mi okno w salonie i rolety,pogadałysmy i zjadłysmy
                            pierogi ruskie jej roboty,mniam.
                            No i mama zaprosiła nas na sobotę na kołduny litewskie w rosole(mogę za nie
                            przejsc przez ogień,hihi)no i Marek mówi ze moze nie zdązymy bo urodzę,hihi
                            A moja mama mówi ze jak urodze to po kołdunach.
                            I opowiedziała jak to ona po kołdunach pojechała na porodówkę i lewatywa jedna
                            nie stykła,hihi a siedziała na kibelku oj siedziała.Hihi

                            Niewiem co im sie ubzdurało ze moge wczesniej urodzic tzn zaraz hihi mam termin
                            na 24.09 i juz!!!

                            Jutro idę do tego lekarza do przychodni przyszpitalnej i wiecie co?jedno co mi
                            chodzi po głowie to czy bedzie delikatny przy badaniu,nigdy jakos sie tym nie
                            martwiłam.Ciekawe jaki jest,stary czy młody.Podobno jest dobrym specjalistą.

                            Fajnie ze mój pomysł się Wam podoba!bedziemy razem do ostatniego dzidziusia!
              • ingutka Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 18:34
                kornelcia, świetny pomysł, byłoby super, gdybyśmy poczekały nawet na te
                ostatnie mamy. W końcu od tego mamy ten wątek, żeby sie trzymać razem!!
              • milenaj9 Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 18:40
                Kornelciu,pomysł jest super,jestem jak najbardziej za!!!
                • juleg Re: CO WY NA TO? 09.09.04, 21:14


                  • juleg albumiczek:D 09.09.04, 21:16

                    Aniu cieszę się, że w końcu otworzyłaś, własnie chciałam Ci napisać o jednym sposobie, ale na szczęście już wszystko widziałaśwink Pozdróweczka.
                    • juleg Kubowa i Kaja 09.09.04, 21:20


                      • juleg Mona75... 09.09.04, 21:23

                        Sprawdź pocztęwink
                        • ingutka zdjęcia 09.09.04, 21:35
                          z pewną taką nieśmiałością...a ja? wink))
                          Juleg, może wyślij mi proszę tę wersję co wy macie?
                          • juleg Re: zdjęcia 09.09.04, 22:13


                            • redmiss Re: zdjęcia 09.09.04, 22:22
                              Z jeszcze większą nieśmiałością..... a ja???
                              Czy mogłabym Was pooglądać, bo ja nie mam takiego sprzetu, żeby wam pokazać
                              mnie wink Baaardzo proszę.

                              Aga i 38tyg. Michaś

                              p.s. Jestem tutaj, chociaż się nie odzywam czasami wink Od siedzenia puchną mi
                              strasznie nogi i brzuszek sztywnieje, więc staram się jak najmniej. Wybaczcie...
    • ingutka nasi lekarze :-)) 09.09.04, 21:47
      Słuchajcie, skoro tak opisujemy wizyty u rozmaitych lekarzy, to napiszę Wam o
      mojej wizycie, właśnie z niej wróciłam. Otóż wybrałam się do lekarza-
      laryngologa, bowiem od paru dni z powodu przeziębienia mam straszne krwotoki z
      nosa, a dzisiaj to już miałam totalną rzeźnię (obydwie dziurki+spływanie
      gardłem). Postanowiłam zatem zasięgnąć pomocy fachowej. Pan doktor okazał się
      być młody, przystojny i sympatyczny. Obejrzał mój nos od środka, gardło, po
      czym stwierdził, że najlepszym lekarstwem na moje dolegliwości jest...Poród!!
      Tak, tak, właśnie poród, bo rutinoskorbin to według niego to chyba nie można
      brać. A w ogóle to jest nawet taki opisana choroba, nazywa się "infekcja
      ciążowa" i to o to chodzi - podwyższony poziom hormonów etc. Natomiast wraz z
      porodem powinny się skończyć moje problemy.
      Na moje pytanie czym uzupełnić te ubytki krwi (bo trochę tych krwawień miałam),
      czy może być sok pomidorowy (jak to radzi moja mama), pan zamyślił się głęboko
      i powiedział: hmmm..nie trzeba uzupełniać, a zresztą co ten sok ma?
      Hmmm..potas? hmmm... a może sód? jak pani sądzi, ma potas?

      Poza tym to poradził mi, żebym sie poradziła ginekologa.
      Hmmm...a moja ginekolog poradziła mi, żebym się poradziła laryngologa.

      Ogólnie to sytuacja bardziej rozbawiła mnie, zwłaszcza, że pan przyznał, że on
      na ginekologii się nie zna, że ostatni raz miał z nią kontakt na studiach jak
      egzamin zdawał. Był rozbrajający.

      Ach, ci nasi lekarze...
      • juleg Re: nasi lekarze :-)) 09.09.04, 22:17


      • exilvia ingutko, zaniepokoiaś mnie 09.09.04, 23:39

        mam nadzieję, że ten lekarz rzeczywiście niedouczony za bardzo i ze sklerozą i rutinoscorbin można brać w ciąży, bo ja biorę i nawet nie przyszło mi do głowy spytać, czy mogę brać. grrrrr!!!
        • ingutka Re: ingutko, zaniepokoiaś mnie 10.09.04, 00:11
          spokojnie exilvia, moja ginekolog polecała mi rutinoskorbin i wcześniej
          internistka też, to tylko niedouczony lekarz, który zresztą nie był tego
          pewien, mój brzuch chyba go speszył, nie wiedział jak postepować z cieżarnymi ;-
          )). Ja sama zamierzam nadal brać i tak już prawie niczego nam nie wolno.

          pozdrawiam
          inga
          • exilvia Uffff!!! :))) 10.09.04, 10:56

            to dobrze, bo już miałam solenne postanowienie nie tykania rutinoscorbinu i krew by mi się z nosa lała wink
            kurczę, nawet nie pomyślałam, żeby o ten lek pytać lekarza. beztrosko sama go sobie przepisałam smile
      • apteros krfotoki:) 15.09.04, 17:02
        droga ingosmile ja mialam koszmarne problemy z krwotokami przez cale liceum i w
        najgorszych momentach to mialam kilka dziennie po kilkanascie minut i nie do
        zatamowania - btw. nie wiem jak tozrboilas ze ci gardlem splywalo.. bo ja to
        tassmuje pochylajac sie nad zlewem i przykladajac nosa do zimnego kranusmile i
        polewajac woda lodowata bardzo - efekt taki ze gardlem nic nie moze splynac...

        no i wtedy jak bylo bardzo zle to babcia kolezanki bardzo doswiadczona
        powiedziala ze na to sie bierze witamine k tylko wlasnie ja przestali
        produkowac bo sie nie sprzedajesmile i ze jak zajde w ciaze to sie problem
        skonczy..

        a ja sobie pomyslalam no dzieki... gdize mi do ciazysmile nie przewidzialam ze
        jeszcze trzy latka i bede miala malego bejbusa pod serduchemsmile

        no wiec w kazdym razie, poniewaz ta dolegliwosc w nieco mniejszym stopniu ale
        trwala sobie w najlepsze (o dziwo nie powodujac anemitongue_out) no to jak wyszlismy z
        usg pierwszego to sobie mysle: no przynajmniej koneic z tymi upiornymi
        krwotokami...

        i co? i kurde mialam w ciagu tych kilku miesiecy jeszcze pare takowych it o
        upartych wielce nietamujacych sie dlugo. a poza tym non stop mam drobne
        krwawienie w nosie.. co objawia sie skrzepkami przeszkadzajacymi w oddychaniu,
        krwawym katrkiem i takie tam...

        a moja mama sie przerazila ze bede miala krwotok przy porodzie, ona taki miala
        przy mojej siostrze i o malo sie nie udusila...

        polozna na szkole rodzenia powiedziala ze sie jej jeszcze nie zdarzyl taki
        wypadek... czy to mialo mnie w jej przekonaniu pocieszyc nie wiem.. no ale nie
        pocieszylo...

        tyle mojej wiedyz o krwotokachsmile\


        a ten laryngolog slodki... moja laryngolog zajrzala mi w nosa i powiediala
        przegroda krzyw ajest pani sie zglosi na operacje to bedzie lepiuej... to
        powiedziala mi z dwa lata temu. i jakos nie mialam do tej pory okazji sie do
        szpitala na te operacje wybrac...

        smile pozdrawiam.
    • qbisses Kubowa urodziła 09.09.04, 22:46
      Już jest po wszystkim. Urodziła nam się śliczna córeczka, najpiękniejsza na
      świecie. Cesarskie cięcie było przy znieczuleniu ogólnym, dzidzia pojawiła się
      na świecie po jakiś trzech minutach po podaniu narkozy. Lekarze uwijali się
      niesamowicie, wszystko wyglądało dość makabrycznie. Pediatra powiedział, że na
      początku było gorzej, ale po jego zabiegach było dziesięć w skali a. Teraz obie
      dziewczyny czują się coraz lepiej. Chyba to trochę nieskładne ale jeszcze mi
      ręce latają. Trzymajcie się. Ola was wszystkie pozdrawia i dzięki za wszystko.
      • paulajal Re: Kubowa urodziła 09.09.04, 23:14
        Gratulacje!!!
        Wszystkie tu trzymałyśmy kciuki za Was!

        napisz więcej, ile kaja waży i mierzy, czy ma włoski i jakie, jak się czuje Ola
        itp.

        Pozdrawiamy cieplutko.

        Paula 35/36tc
      • paulajal Ale miałam wieczór... 09.09.04, 23:23
        Byliśmy na 20 na spotkaniu z położną, którą chcemy wziać do porodu (super
        kobieta!). od odstawienia fenoterolu niemal ciągle bolał mnie brzuch i miałam
        skurcze częste, ale nieregularne. Podczas pół godziny spotkania z położną
        brzuch mi twardniał co kilka minut, ona się zorientowała, że coś nie tak i
        kazała mi zejść na dół na ktg i badanie wewn, bo może rodzę. Tak się
        podekscytowałam, że miałam skurcze co 6-7minut, ale musiałm stać ponad godzinę
        w kolejce na IP, gdzie zresztą niemiło zostałam przyjęta. No i już leżąc z 20
        min na ktg ja w ogóle skurczy nie czułam, a ktg odnotowało tylko 1 silny
        skurcz, czyli za mało, bo powinny być min 2-3 podczas tego czasu, by był to
        poród. Kazali mi wrócić do domu i przyjechać jakby były skurcze regularne co 6-
        7min (a takie miałam na poczekalni i same ustąpiły). Oczywiście teraz znów mam
        skurcze, nie wiem co ile, ale na pewno za rzadko, więc idę spać i mogę się
        założyć, że urodzę dopiero na Gwiazdkę i będziecie tu czekać najdłużej właśnie
        na mnie. Buuu... A już myślałam, że to poród i się cieszyłam, że wcale tak
        strasznie nie boli i trafił na mój super nastrój, oj ja naiwna...

        Pozdr

        paula 35tc+6dni
        • kornelcia75 Re: Ale miałam wieczór... 09.09.04, 23:34
          Paulo nie martw się juz nie długo.
          A na gwiazdkę moja droga to my wszystkie juz bedziemy na wątku prawdziwych
          mamus z krwi i kosci!!!
          bedzie dobrze!!!
      • kornelcia75 Re: Kubowa urodziła 09.09.04, 23:32
        no to super jeszcze raz gratulacje!!!
        Kuba to co jednak znieczulenie ogólne a nie miejscowe jak pisała nam Kubowa.
        a dlaczego?tak sie bała czy lekarz zadecydował?bo wiem ze to ja przerazało ze
        niby nic nie czuje a jednak ma sie swiadomosc ze cos tam robia i dłubią.
        A tak sobie dziewucha spała i juz!
        fajnie czekamy na dziewuszki!
      • exilvia Re: Kubowa urodziła 09.09.04, 23:36
        Aaaaaaaaaaaaaaaaaale fajnie!!! GRATULACJE! jasne, że najpiękniejsza na świecie! czekamy na jej fotki!
      • exilvia do juleg :) 09.09.04, 23:43
        wysłałam Ci - chyba wczoraj - zdjęcie - doszło? czekam na albumik smile)
      • izabelai Re: Kubowa urodziła 10.09.04, 14:12
        Kubowa, serdeczne gratulacje z okazji narodzin coreczki. Wspaniale, ze obie
        jestescie zdrowe i ze jestescie juz razem. Z niecierpliwoscia czekamy na Twoj
        powort na forum. Trzymaj sie cieplutko.
      • dokumi Kubowa- cieszę się z Waszego Szczęścia 11.09.04, 23:14
        moje gratulacje!!!!! cieszę się że wszystko jest ok.........................
        ........ tylko nie mogę sobie darować że nie jestem nan bieżąco!!!!!v
        a to wszystko dlatego, że dopiero od 08.09 jestem (w końcu!) na zwolnieniu, a w
        domciu nie mam internetu!!!!!!!! i nie mam lączności z Wami sad
        teraz jestem u męża w prracy i korzystam z okazji, żeby zobaczyć co u was się
        dzieje..... a dzieję się dużo
        nie nadążam czytać, i zaglądam do tych ostatnich, więc dużo mojej uwadze
        umyka...sad

        muszę założyć sobie internet w domu, ale do spory wydatek...... ale też sporo
        tracę nie mając z wami kontaktu

        gorące pozdrowienia
        • ania800 A JA NA DZIS MAM TERMIN 11.09.04, 23:37
          Witam mamuski
          Nie wiem na kiedy macie terminy ale ja mam na dzis i jakos nic nie wskazuje na
          to ze cos sie zacznie dziac.
          a wy jak sie czujecie moze ktoras tez czeka tak jak ja??
          • paulajal Re: A JA NA DZIS MAM TERMIN 11.09.04, 23:42
            U nas to każda jeszcze trochę ma do terminu, ale 2 już urodziłysmile

            Pewnie nie możesz sie doczekac, więc życzę porodu już baaardzo wkrótce.

            Pozdr

            paula 36/37tc
            • kornelcia75 Re: Jak macie ochotę poczytajcie o porodach 12.09.04, 00:15
              Diewczynki jak macie ochotę to poczytajcie,ja sie troche oswoiłam z tym porodem

              mamo-tato.home.pl/phpbb2/viewtopic.php?t=2460
              wiesz Pala mnie to w zyciu wiele razy bolało w tych okolicach,hehehe
              miałam bardzo bolesne miesiaczki,potem rok chodziłam z bolacym jajnikiem
              faszerowali mnie lekami,lezałam w szpitalu do mojej zbawiennej laparoskopii.
              Po zbiegu wiadomo tez bolało.
              chciałabym zeby był ok zeby bolało ale jakos do wytrzymania,boje sie ze ten ból
              bedzie inny,nieznany i ze niedam rady.Boję się.To chyba normalne.

              Spij smacznie,a jutro poczytaj o porodach.Chyba pierwszy opisuje dziewczyna
              meczarnie z dnia na dzien czekając na poród.Pewnie cos Ci to przypomina?
              Dobranoc brzusiom,ja i Maks(jutro ostatni dzien 38 tyg)
    • qbisses Kaja 10.09.04, 00:18
      Kaja jest malutka, ważyła 2300 g i ma 50 cm wzrostu. Nasz pan doktor mówi, że
      bał się, że będzie mniejsza, najważniejsze, że pediatra mówi, że wszystko jest
      ok i że mała już niedługo nie będzie taka mała.<br>Znieczulenie ogólne było
      nizbędne ze względu na nerwy, decyzja zapadła bardzo szybko i pewmnie.
      Pozdrawiam, dobranoc.
      • kornelcia75 Re: Kaja 10.09.04, 09:08
        Hej!Najwazniejsze ze juz są po.Kaja szybko nabierze wagi.
        Teraz niech tylko sie kurują i wracaja do domku!

        A ja cała w nerwach,jadę na wizyte do tej przychodni przyszpitalnej na 9.45
        Mam nadzieje ze do szpitala nie bedą chcieli mnie połozyc i zaraz do Was wrócę.
        Miłego dnia!!!
        Pozdrawiam ja i Maks(38 tydz)
        • paulajal Re: Kaja 10.09.04, 09:22
          Jaka malutka dziewczynka! Ale najważniejsze, że zdrowa i z ciąży donoszonej.

          Pozdrawiamy obie księżniczkismile

          Paula 35/36tc
      • exilvia Re: Kaja 10.09.04, 10:59

        dobrze, że wszystko szybko i sprawnie szło. a Kaja chudziutka, ale nie taka malutka znowu.
        ja się boję, czy na mojego małego jego śliczne ubranka na 56cm będą pasowały wink
        • milenaj9 Re: Kaja 10.09.04, 11:17
          jeszcze raz gratulacje,może i chudziutka,ale najwazniejsze że jest zdrowasmile
          Pozdrawiam.
          • juleg Re: Kaja 10.09.04, 11:38


            • mona75 fotki 10.09.04, 13:14
              juleg! wielkie dzieki, nareszcie sobie was poogladalam smile
              • juleg Re: fotki 11.09.04, 10:02

                Cieszę się, że się udałosmile
          • kornelcia75 Re: Juz jestem 10.09.04, 12:41
            Hehe,no to tak się bałam,a nie było kogo!Lekarz super zrobili mi najpierw ktg
            tylko odrazu widaz było róznice w sprzęcie,ledwo co było słychac bicie srduszka
            a na wykazie widzę ok.180 a nie jak 2 dni temu 140,pielegniarka powiedziała ze
            taki to ich sprzet ale jest wszystko ok.Lekarz podarował mi badanie wewn.bo
            było dwa dni wczesniej,stwierdził ze nie ma potrzeby lezenia na patologii,bo
            wyniki rewelacja a i pomiary cukru w normie.Więc jak nie urodze to spotykamy
            się 17.09.Pomacał mój brzusio i z ulga wyszłam zadowolona.
            A!przepisał mi tylko hydrochloro cos tam na obrzeki stóp,bo jak powiedział woda
            się tam stoi,hehehe

            Potem pojechalismy do mojej pracy,dziewczyny sie ucieszyły i cały czas mówiły
            ze fajnie wyglądam,ze cała chuda tylko brzus!Chyba troche słodziły,hihi

            No to jestem juz w domku cała spokojna,moze sie zdrzemnę bo wczoraj pojadłam
            troche orzeszków i w nocy nie było zbyt miło.

            A jutro jadę do mamci na kołdunki a przed do Matenblewa,jest tam sanktuarium
            Maryjne kobiety proszą o dziecko albo o szczesliwy poród.Ja takm pojechałam w
            płodne dni i po paru dniach zrobiłam test i byłam w ciązy.Pieknie tam jest.

            no juz Wam nie nudzę,pa dziewczynki
      • kolmi Re: Kaja 10.09.04, 12:03
        Gratulacje!! Dla całej Rodzinki!!! oby Ola szybko doszła do siebie, a KAjunia
        rosła szybciutko!! Najlepsze życzenia urodzinowe dla córci!
        KAsia
        • bebewawa Re: Kaja 10.09.04, 13:16
          Gratulacje dla szczęśliwych rodziców, którzy mają już swoje maleństwo przy
          sobie.
          Kubowa była swojego czasu na naszym wątku, dlatego też pozwalam sobie złożyć
          jej gratulacje, mam nadzieję że nie macie za złe podglądania waszego wątku

          Pozdrawiam
          Magda i Ignaś (38tyg.)
          • apteros ja tylko na chwile 10.09.04, 13:29
            chcialam przeczytac wszystko i tak sobie odpisywalam na co tam mi w oko wpadlo,
            ale kurcze, przy 2900 nie dalam juz rady.

            a tu teraz patrze ze kubowa urodzila?!!!! to gdzie moj serwis smsowy? czy paula
            tez w szpitalu tkwi?

            wielkie dzieki za zyczenia, doszly wszystkie... kornelcia z ta 1h to troche
            przesadzilas, ja bym chciala do szpitala dojechac jakossmile no i zeby maz tez
            przybyl na czas i mnie za raczke sciskal...

            u nas ciagle remont lazienki jest noi ja jestem odcieta od netu i strasznie za
            wami tesknie..

            a w sobote musze sie przeniesc na nowa mete, bo do mojego starego mieszkania
            nowa lokatorka wchodzi, no i bo pan od lazienki chce do srody robic i ja juz
            nie moge, bo kurcze sie dotad z mezem na tyle nie rozlaczalam...

            i w ogole strasznie mi sie dluzy czas. i wczoraj odkrylam ze wlasciwie to juz
            ze dwa tygodnie tylko mam do porodu!!!!!!!!!

            za to z dobrych wiesci to anemia mi sie cofnela... mam juz 11,4 co jest dziwne,
            bo zapominalam brac lekarstwa ostatniosmile


            no i zamowilismy lozeczko w malym dziecku na jagielonskiej bo jest o 15 zl
            tansze niz w bobasimysmile a za to w bobasimy chce kupic materacyksmile a co do
            przewijaka, to chyba poprosze zeby ktos mi kupilsmile


            a poza tym przed chwila zaliczylam pierwsza lekture..

            no i sciskam was mocno...
            w.
            • paulajal Do Kornelci. 10.09.04, 14:08
              Dzięki za zdjęcia! Są super. Na każdym wyglądasz całkiem inaczej1 I Bona jaka
              fajna.

              Paula
              • kornelcia75 Re: Do Pauli 10.09.04, 15:47
                fajnie ze doszły,fakt na kazdym inaczej,hihi
            • paulajal Fotki. 10.09.04, 14:22
              Proszę ponownie, wyślijcie mi swoje zdjęcia, bo tych od juleg, pomimo wielu
              prób mój stary komp nie otworzy.

              Wysyłajcie na ; paulajal@gazeta.pl, bardzo chcę was też zobaczyćsmile

              Paula

      • mona75 Re: Kaja 10.09.04, 13:11
        GRATULACJE z urodzin coreczki!!! niech wam zdrowo sie rozwija smile
        a ty nie boisz sie brac na rece takiej kruszynki??
      • ciezarna37 Re: Kaja 10.09.04, 15:25
        Też życzę wszystkiego najlepszego dla Kubowej i Kaji!!! Żeby szybko wróciły do
        domu i były w jak najlepszej formie.
        A ja nadal jestem w obozie oczekujących, córeczka na razie się nie śpieszy na
        świat, skurcze są, nawet dosyć mocne, ale nieregularne, chyba jeszcze nie czas.
        Otrzymałam maila od koleżanki z Białorusi, która karmi dziecko piersią od
        samego początku według rozkładu, może co 3 godziny. Czy w Polsce jeszcze jest
        coś takiego? Bo jak rodziłam pierwsze dziecko, to mowy nie było o ustalonych
        godzinach karmienia - tylko na żądanie. Co o tym myślicie, dziewczyny?
        Pozdrawiam wszystkie mamy i brzuszki!!!
        • kornelcia75 Re:O karmieniu piersią 10.09.04, 15:44
          ja zamierzam karmic na żądanie czyli kiedy dziecko bedzie chciało.
          Kiedys tak było ze były wyznaczone godziny i moja mama mówiła ze było to
          straszne ful mleka w piersi,sciaganie bo dopiero za 2h karmienie.
          Z tego co wiem preferuje sie na żadanie bo dzieckio zje ile chce a czasem sobie
          dla frajdy possa.hehe
          A wiecie połozna mówiła ze w 1 dobie dziecku wystarcza 1 łyzeczka naszego
          mleczka a w dugiej juz łyzka.A człowiek mysli ze bedzie przykładac to malenstwo
          a ono bedzie litry ssało(no przesadziłam)hihi
        • mamaagnieszka Re: Kaja 10.09.04, 15:54
          Jeszcze raz gratulacje dla calej rodzinki i zyczenia zdrowka dla mamusi i
          coreczki. Czekam na zdjecia Kai. Pa!
        • mamaagnieszka Re:Do ciezarnej37 10.09.04, 15:57
          Nie wiem jak to jest w Polsce ale u nas propaguja karmienie na zadanie. Posobno
          to jest najlepsze dla dziecka i sprzyja produkcji mleka. Starszego synka
          karmilam wedlug ustalonych godzin, teraz mam zamiar karmic wlasnie na zadanie,
          czyli kiedykolwiek sobie dzidzius zazyczy. Pozdrowka!
      • silvana_s Re: Kaja 10.09.04, 23:38
        GRATULACJE dla rodziców - niecha KAjunia zdrowo rośniesmile!!!, a mamunia szybko
        wraca do sił.

        Ja tez z wrześniowego!
        Zaglądam tu do Was czasami, ale tempo macie bardzo ostre, także ciężko nadążyć.
        Fajne z Was laski, naprawde rodzinnesmile
        Pozdrawiam raz jeszcze.
        Sylvia (Mati-3l. & Maks-jeszcze w brzuszku)


        • kornelcia75 Re: Do Silvany 10.09.04, 23:46
          Super nastepny Maksio,bo i ja i kolmi z wrzesniowego!!!
          wpadaj kiedy mozesz,fakt tempo mamy zastraszające hihi
          Jak jednej niema parę dni no 2-3 to płacze ile do czytania a wiesz nabieżaco
          trza byc,hihi
          pozdrawiam ja i Maks
    • ingutka Podziękowania dla juleg! 10.09.04, 12:14
      Dostałam świetny albumik z naszymi zdjęciami (są świetne, dziewczyny naprawdę z
      Was niezłe laski smile). Chciałabym gorąco podziękować Julii-juleg za kawał
      dobrej roboty, jaką wykonała!!! Juleg - rewelacja i dzięki!
      • juleg Re: Podziękowania dla juleg! 10.09.04, 13:15


      • izabelai Re: Podziękowania dla juleg! 10.09.04, 14:17
        Ja tez dolaczam sie do podziekowan. Albumik jest na prawde super i bardzo sie
        ciesze, ze dzieki Tobie moglam zobaczyc dziewczyny z forum. Dzieki !!!!!
    • kornelcia75 Re:Pytanie o ktg do pauli 10.09.04, 15:57
      No własnie pytanie chyba do Pauli bo Ty kochana tych ktg juz troszku miałas.
      W karcie ciązy na kazdej wizycie ginek słuchał serdusia i zapisywał 140
      W szpitalu 2 dni temu miałam 1 swoje ktg wyszło 140 na dwa skoki do 170 jak
      zapytałam doktora co to oznacza zasmiał sie i powiedziała ze jest ok poprostu
      dzidzius sie przekrecił czy poruszył i dlatego szybciej biło.
      Dzis miłam robione ktg w tej przychodni(przyznam sprzet jakis starszy,hihi)
      obserwuje a tam ok.180,pielegniarka oglada i pyta czy biorę jakies leki?Ja ze
      nie.Pytam czy cos nie tak?A ona nie to nasz sprzet....
      A lekarz do karty wpisał 160.
      Fakt ze Maks przwie cały czas sie ruszał i fikał.
      paula czy wszystko jest ok?Jak myslisz?
      • mamaagnieszka Re:Do juleg... 10.09.04, 16:01
        Kochana, jakbys miala chwilke czasu, moglabys mi wyslac te Wasze zdjecia?
        Ciekawska jestem okropnie i chcialabym was zobaczyc "osobiscie" Dzieki wielkie.
        • juleg Re:Do juleg... 10.09.04, 16:54


      • paulajal Re:Pytanie o ktg do pauli 10.09.04, 16:33
        Poszłam sprawdzić moje ktg:
        - np na jednym jest najpierw ok 150 FHR, a potem (i tu się ta Azjatka pytała
        czy budziłam dziecko) ok 160-170-180, a wpisała mi dr 140FHR
        -Na tym wczorajszym bardzo się waha od 140 do 160, nawet momentami do 175 i też
        mam zapis w normie FHR 140

        Moim zdaniem to wszystko ok, zależy pewnie czy dziecko się rusza itp, a 140 to
        taka usredniona wartość, jeśli ogólnie jest ok, także nic się nie martw.

        A na wykresie skurczy brali pod uwagę tylko ten jeden o wartosci 80, a taki np
        ok 50, to już nie.

        Pozdr

        Paula 36tc
        • paulajal Fotki. 10.09.04, 16:41
          Dostałam zdjęcia Julii (ale mały brzuszek, który to miesiąc?), super, jakie
          niesamowite to zdjęcie Hani, dokładnie widać jaka jest. Czekam na fotki od
          reszty.

          Przysyłajcie!!!!

          Paula 26tc
          • juleg Re: Fotki. 10.09.04, 16:56


            • paulajal Re: Fotki. 10.09.04, 17:07
              Ale ze mnie bystra kobieta, nie ma co, dopiero jak twój post przeczytałam, to
              się zorientowałam, że przecież u ciebie Antek...

              W takim razie ingutka ma fajne fotkismile

              Wyślij mi koniecznie swoje fotki z rozszerzeniem jpg, jesli to możliwe.

              Paula 36tc
              • kornelcia75 Re: Do pauli 10.09.04, 17:09
                Dzięki Paula,to juz wszystko wiem.
                hehehe nie tylko płec Ci sie pomyliła,post Fotki podpisałas Paula 26 tydz,hihi
                Czyli jak mówisz na gwiazdkę?hehehe
                • milenaj9 Re: Do pauli 10.09.04, 18:10
                  Paula wysłałam Ci swoje zdjęcia.
                  Pozdrawiamsmile
              • ingutka Re: Fotki. 10.09.04, 18:23
                A dziękuję bardzo! To na pewno moje fotki, bo przesłałam Ci je zaraz po Twojej
                prośbie na forum. Zdjęcie z brzuszkiem pochodzi z poczatku lipca, a wiec z
                końca szóstego/poczatku siódmego miesiąca, no wtedy był faktycznie jeszcze
                mały. A Hania -dziękuję w imieniu mojej pyzy, tak czuję, że charakterka babka z
                niej wyrośnie..o no własnie, Hania potwierdza!!!

                ingutka
                36tc
                • juleg Do ingutki 10.09.04, 18:36

                  Właśnie tak sobie pomyślałam, że jak ja urodzę w 40 tygodniu czyli za dwa tygodnie a Ty w 38 to się spotkamy w szpitalutongue_out Ciekawe czy nas przyjmąsmile Ale byłoby śmiechowowink
                  • juleg FILMY- szok... 10.09.04, 18:47

                    Dziewczyny ratunku, ja nie wiem jak to przeżyję, właśnie obejrzałam film z porodu, oczywiście płakałam jak bóbr, ale niesamowite...
                    Podaję link do filmów-

                    www.dlazdrowia.pl/szkola_rodzenia/film.asp
                    • paulajal Re: FILMY- szok... 10.09.04, 18:56
                      ODWAGI!!! Ja nawet nie chcę oglądać.

                      no co ty juleg, przecież NASZE porody będą cudownym i magicznym przezyciem, a
                      te wszystkie historie, że to boli to zmowa i nieprawda, nas nie będzie tak
                      bolało i juzsmile

                      Paula 36tc
                    • ingutka Re: FILMY- szok... 10.09.04, 19:27
                      Ja to chyba wolę nie oglądać. Wolę się jakoś nie nastawiać, bo tak to po prostu
                      zacznę rodzić i nie będę miała wyjścia. Boję się takiego filmu, że napędzę
                      sobie tylko strachu i będę się nakręcać. Ja to się boję tego, ze fizycznie mogę
                      nie dać rady, bo ból to jakoś zniosę.

                      Dziewczyny!!Damy radę na pewno a może za jakiś czas będziemy nawet mówić, że to
                      był najpiekniejszy dzień w naszym życiu!
                      • kornelcia75 Re: FILMY- szok... 10.09.04, 20:20
                        Juleg to sa trzy porody?naturalny,w wodzie i cesarka?
                        jak tak to kiedys zapodałam tę stronke i ogladałysmy z dziewczynami,mi nawet
                        sie podobały nie było jakis wrzasków czy horrorów.No cesarka nie bardzo,bo krwi
                        nie lubie ale chyba z kubowa mówiłysmy ze git filmy.Hehehe
                        No bo widziałam gorsze,hehehe
                        • juleg Re: FILMY- szok... 10.09.04, 21:11


                      • kornelcia75 Re: wiesci od Monisi 10.09.04, 20:26
                        Napisałam jej dzis smska ze Kubowa ma juz Kajunie,zadzwoniła przed chwilą.
                        Lezy w szpitalu,smutno jej i chce do domciu.
                        Robili tego dooplera i cos im tam nie pasowało z przepływem.
                        na dziendobry wzieli mocz i wyszło ze ma cukier i białko,powtórzyli i wyszło
                        tym razem ok.I co sie okazało?No niewiadomo.Ale dowiedziała się ze pojemniki do
                        których sie sika są wielorazowego uzytku.Kumacie?Moze ktos zle wymył ze po paru
                        pewnie godz. wyniki były inne.Monisia mówi ze gdyby wiedziała mąz by jej
                        przeciez zakupił jednorazówkę.Ech....
                        No i dali jej tabletki na cisnienie,pierwsze nie pomogły drugie juz tak.
                        mam nadzieje ze po niedzieli wróci do Nas.
                        Pozdrowiłam ja od Nas a ona prosiła pozdrowic Was wszystkie,co tez robię.
                        • juleg Re: wiesci od Monisi 10.09.04, 21:14


                  • paulajal Wasze fotki. 10.09.04, 18:53
                    Dzięki za Wasze fotki i czekam na kolejne. Dziewczyny, jesteście sliczne miss
                    foto!!! Serio!!!

                    Ja się zaraz wybieram a mym Ukochanym na "imprezę branżową", fajnie, będzie
                    pyszne jedzonko i konkursy (już 2 lata z rzędu coś wygraliśmy, tylko,
                    niestety, "branżowego", potencjalnie przydatnego tylko w pracy, bez sensu takie
                    nagrody, teraz liczę na sensowne konkrety typu kupon na meble o wartości 10tys,
                    który to w zeszłym roku zakosił kolega). Trochę się stresuję, że ja niezbyt
                    teraz wyglądam i wszyscy z Grześka pracy mnie taką zobaczą zapuchniętą i będą
                    ciagle chcieli o ciąży gadać, a mnie już ten temat męczy. No i to jest w dużej
                    mierze impreza na świeżym powietrzu, więc chyba zamarznę, a i tak mnie gardło
                    boli i jakoś tantum verde nie pomaga. Mam też nadzieję, że wytrzymam z tymi
                    moimi ciągłymi skurczami (znów były przez godzinę co 5 minut) i bólami brzucha,
                    co jak przeczytałam jest tylko objawem porodu pozornego.

                    Miłego wieczoru!

                    Paula 36tc
                    • ingutka Re: Wasze fotki.- Genio! 10.09.04, 19:21
                      Odnośnie naszych zdjęć chciałabym zwrócić szczególną uwagę na Genia - no po
                      prostu piękny chłopak! Ma przepiękne oczy i rozbrajający uśmiech. Iza-
                      gratuluję synka, myślę, że Twoja córeczka będzie prawdziwą pięknością!!
                      • juleg Re: Wasze fotki.- Genio! 10.09.04, 19:23


                        • paulajal Re: Wasze fotki.- Genio! 10.09.04, 23:33
                          To przeslijcie mi fotki Izy i genia, prosze!!! Na: paulajal@gazeta.pl

                          Paula 36tc
                        • izabelai Re: Wasze fotki.- Genio! 11.09.04, 10:43
                          Bardzo wam dziekuje za mile slowa smile no nie bede ukrywac, ze chlopak mi sie
                          udal smile))) Maja ponoc ma bardzo duze stopy wiec ma szanse byc wysoka
                          dziewczynka. Geniu jesli chodzi o figure to jest bardzo japonski - w miare
                          krotkie nozki i duza glowa. Ale oczami i pewnie usmiechem niejednej panience
                          zawroci pewnie w glowie smile) Musze go tylko dobrze wychowac, zeby tego za bardzo
                          nie wykorzystywal smile))
                    • kornelcia75 Re: Paula zakoś kupon :-))) 10.09.04, 20:33
                      Paula zycze Tobie i mezowi zebyscie to Wy w tym roku zakosili kupon na spory
                      szmalik smile)))
                      A wygladac bedziesz pieknie,pewnie najładniej bo nikt nie bedzie miał brzusia
                      tylko Ty!
                      ale zebys nie zmarzła bo cosik chłodno
                      • paulajal Re: Paula zakoś kupon :-))) 10.09.04, 23:37
                        No i juz wrócilismy z imprezki najedzeni ze hej pysznotkami i przemarznięci na
                        wskroś, strasznie się czuję przeziębiona.
                        Ale było super fajnie.

                        Tylko, że nie było konkursów!!! No chyba, że po naszym wyjściu, bo w sumie
                        szybko się zwinęliśmy do domu.

                        Paula
                    • exilvia Paula 10.09.04, 22:28

                      a jak Cię ten brzuch boli? bo ja się właśnie zastanawiam, czy też nie mam takich 'bólów' jak przy porodzie pozornym. opiszę Ci jak ja to czuję. podobne to jest do odczuć, które mam podczas miesiączki - tylko,że mnie nic tak naprawdę nie boli, tylko to jest takie nieprzyjemne odczucie. czy Tobie te bóle przypominają bóle menstruacyjne?
                      • kornelcia75 Re: Do exilvi 10.09.04, 22:41
                        Wiesz to prawda z ta amnezją,dziewczyny przeciez mówia bolało ale potem szybko
                        zapomniałam,hihi pewnie dlatego zachodza w drugą ciąze.

                        Wiesz ja mam własnie takie bóle jak podczas miesiaczki.Mam tez czasem takie
                        kłucie w kroczu trwa sekunde ale jest mocne.A mam tez jak spie i sie obracam
                        ból brzucha jakby wysoko u góry nie podbrzusze,dziwne te bóle.

                        teraz puszczam Maksowi muze na słuchawkach i kręci sie w brzusiu jakby
                        tanczył...hehehe o! ateraz dostał czkawki,hehehe
                        • exilvia do Kornelci75 10.09.04, 22:51

                          ja mam tez takie bóle trochę powyżej krocza - właśnie takie krótkie i ostrzejsze. no i plus te 'miesiączkowe' - myślisz, że to bóle przepowiadające?

                          a co puszczasz w słuchawkach?
                          hyhy, Mozarta i Beethovena? - dla rozwoju mózgu maleństwa? (wszędzie piszą, że to naprawdę dobrze działa)i podobno krowy przy tych kompozytorach więcej mleka dają - to może też na laktację dobrze działa wink))
                          chciałam zrobić taki eksperyment, żeby puszczać małemu codziennie jakąś moją ulubiona piosenkę, przy której jestem zrelaksowana, żeby sprawdzić, czy potem będzie lepiej usypiał i uspakajał się, jak już będzie na świecie... ale czas za szybko leci i mi z głowy wylatywał ten pomysł co rusz wink
                        • kornelcia75 Re: Do exilvi 10.09.04, 23:23
                          myslę ze to przepowiadajace,tylko sęk w tym ze moga przepowiadac parę dni przed
                          porodem a i tez kilka tygodni.Ale mysle ze to juz nie długo.

                          Prawda ze ładny film,mi tez sie podobał.
                          Mówisz ze nudy na skurczach,TRZYMAM CIE ZA SŁOWO hehehehe
                          • exilvia Re: Do exilvi 10.09.04, 23:27
                            hehe... no na tych pierwszych skurczach PODOBNO!!! ja jestem pierwiastką, ale optymistycznie nastawioną do wizji porodu smile)) tym bardziej po tym pierwszym filmie!

                            .. bo jak przepowiadające, to ja się zastanawiam, czy się ruszać za miasto, czy lepiej ciągle być niedaleko jakiegoś szpitala. dni, tygodnie.. jednym słowem nigdy nie wiadomo. tydzień temu jeszcze szyjka była długa i nic nie zapowiadało porodu.. ale to chyba tez żadna gwarancja.
                            • kornelcia75 Re: Do exilvi 10.09.04, 23:33
                              E ja tam wiesz juz dałam spokój z tą ostroznoscią,Mój mąz cały czas kracze ze
                              nie umawiaj sie z kolezanka na niedziele bo urodzisz i takie tam,hehehe
                              Mam termin na 24.09 a jak przenoszę to przeciez moge urodzic nawet w
                              pazdziernikiu.Nie no za miasto gdzies dalej to tez faktycznie juz bym się bała
                              na dłuzej,dlatego oddalismy w sierpniu klucze od domku ciotki bo wole byc
                              niedaleko szpitala.
                              • exilvia Re: Do Kornelcia75 10.09.04, 23:38
                                ja mam nawet takie przeczucie, że urodzę dopiero w październiku (termin na 25.09).. ale mimo moich przeczuć różnie może być. ech.. niby wyjazd tylko miałby być na popołudnie i niedaleko miasta, ale boję się, że mogę także zestresować moich gospodaarzy, do których się wybieram. ( a raczej gospodynie ). to b było śmieszne, gdyby one były bardziej zestresowane moim porodem niż ja i musiałabym je uspokajać. tylko, że strach byłoby wtedy z którąś za kierownicą wsiąść do samochodu!
                        • kornelcia75 Re: Do exilvi 10.09.04, 23:26
                          tak Maksiu słucha Mozarta,Marek smieje sie ze bedzie zapowazny i musze mu cos
                          skocznego puszczac,hehehe.
                          a dzis czytałam ze dobrze jest chlapac brzuch zimna wodą i swiecic w okolicach
                          krocza latarką zeby przyzwyczaic malenstwo do wyjscia na swiat.Juz sobie
                          wyobrazam taka scenkę,ja pod przysznicem i z latarką,hihi
                          • exilvia Re: Do Kornelci75 10.09.04, 23:32

                            hahaha smile))) gdzie takie ciekawe rady znalazłaś?
                            ja za to gdzieś czytałam, żeby w 9. miesiącu nosić ze sobą słoik ogórków kiszonych i rozbić, gdy odejdą wody płodowe - że to niby woda z tego słoika. tylko nie pamiętam - PO CO coś takiego robić! ale tak absurdalne, że aż zapamiętałam smile))

                            mój braciszek cioteczny słuchał Mozarta - głupi nie jest, ale ani słuchu nie ma, ani się do muzyki nie garnie. mój Kosma na razie Mozarta nie słucha, ale u mnie w domu jest pianino (ja kiedys grałam, ale z marnym skutkiem), więc może sam będzie chciał się uczyć smile) tym bardziej, że jego tatuś jest całkowicie zakręcony na punkcie muzyki.
                            • kornelcia75 Re: Do Exilvi 10.09.04, 23:37
                              haha,czytałam o tych ogórkach ze dziewczyna sie bała ze jej wody odejda w
                              miejscu publicznym i wrazie czego zbije słoik,hehehe tylko słyszałam ze wody
                              odchodza czesto jak sie lezy,bo gdy sie chodzi to główka zatyka kanał.hehehe

                              ja słyszałam ze szczescie przynosza białe skarpetki przy porodzie,schowałam
                              więc do torby 2 pary,hihi połozne nawet o tym mówiły
                              • exilvia Re: Do Kornelci75 10.09.04, 23:39

                                skarpetki? a może je mieć ojciec na sobie? smile)) bo ja chcę posiedzieć trochę w wodzie. chciałabym w ogóle do wody urodzić. a w skarpetkach, to jakoś tak głupio! smile))
                              • kornelcia75 Re: Do Exilvi 10.09.04, 23:43
                                No to termin mamy taki sam,prawie....
                                Ida a skąd jestes?A imie Kosma super!To nie zdrobnienie prawda?tak brzmi imię?

                                hehhe widze Ciebie w mokrych skarpetach w wannie,to wiesz co miej je ubrane do
                                momentu wejscia do wanny,hehehehe
                                • exilvia Re: Do Kornelci75 10.09.04, 23:49

                                  jak się Kosma urodzi 27.września to na własne imieniny.. więc może, może smile jeśli wcześniej - 21.września to zrobi mi prezent urodzinowy. Kosma to pełna wersja imienia (tak samo jak moja, chociaż przeważnie wszyscy wymyślają jakiej jego "przedłużenie", "wydłużenie") smile
                                  a ja myślałam, że Ty masz na imię Kornelia - czy to imię dla córeczki, jeśli się pojawi? w ogóle - planujesz więcej dzieci?

                                  właśnie namawiam mojego Lubego, żeby zdecydował się na włożenie białych skarpetek na poród, ale on ma na nie autentyczną alergię smile)) ja będę GOŁA suspicious>>
                                • kornelcia75 Re: Do Exilvi 10.09.04, 23:55
                                  tak Kornelcia to miała byc córa,była mi obojetna płec bo ponad rok staralismy
                                  sie odziecko i po operacji wreszcie zaszłam,ale moje trzy najblizsze kumpele
                                  maja córy i myslałam ze ja tez,hihi.Jakos wszyscy mysleli.A tu jajeczka.
                                  Chciałabym jeszcze jedno dziecko no najlepiej Kornelcie,hihih
                                  a ja jestem Dorota czyli Dosia
                                  • kornelcia75 Re: kornelcia75@wp.pl 10.09.04, 23:57
                                    slij,hehehe
                                    • exilvia Re: kornelcia75@wp.pl 11.09.04, 00:01
                                      poszło! jedno sprostowanie-teraz jestem już w hmm... chyba 39. tygodniu!!! - Ty na pewno tez smile)

                                      mój Luby się nastawiał na córeczkę. w ogóle cała rodzina - i jego i moja - wreszcie chciała mała dziewczynkę - a tu chłopak. ale, jak w filmie - nic nie wiadomo wink może jeszcze będzie Gabrysia smile))) gorzej, że ubranka w chłopięcych kolorach nakupowane smile
                                  • kornelcia75 Re: a jak u Was ze wspomagaczami? 10.09.04, 23:59
                                    • kornelcia75 Re: a jak u Was ze wspomagaczami? 11.09.04, 00:01
                                      sorki
                                      no własnie bo ja niby herbatke z lisci malin mam ale piłam z dwa razy
                                      ale zazywam polecany przez połozną lek homeopatyczny o nazwie arnica montana,a
                                      bo w granulkach i nie trzeba parzyc tylko łykac,ale zemnie len.
                                      • exilvia Re: a jak u Was ze wspomagaczami? 11.09.04, 00:04
                                        podobno na skurcze i przyspieszanie porodu najlepszy.. seks, bo w spermie jest prostoglandyna, która wspomaga skurcze smile)
                                        a taką herbatkę to można kupić normalne w aptece? czy sama sobie ją ususzyłaś? chyba dużo czegoś takiego trzeba wypijać. i jak smakuje?
                                        • kornelcia75 Re: a jak u Was ze wspomagaczami? 11.09.04, 00:12
                                          herbatke poleca wiele dziewczyn na forum.To na rozluznienie miesni nam
                                          potrzebnych przy porodzie,hihi i ta arnica tez cena ok 5 zł
                                          a herbatka nawet znosna pić sie powinno 3 razy dziennie ja kupiłam w sklepie
                                          zielarskim za 2.60 zł.
                                  • kornelcia75 Re: Do Exilvi 11.09.04, 00:09
                                    No to u nas odwrotnie kazdy mówił ze bedzie Kornelka a mój mąz ze chłopak,ze on
                                    to wie i juz.Az mi przykro było do tego usg w 24 tyg bo mu mówiłam-a jak tam
                                    mieszka mała dziewczynka a Ty tak głosno zapewniasz ze bedzie chłopak???
                                    No ale jak sama mówisz nigdy niema tych 100%
                                    no ale u nas tez wszystko pod chłopaka,hihi

                                    Oki ja lece spac bo jutro jadę do ikei,matenblewa i do mamy na kołduny.
                                    dziewczyny jak wstana to nas zaduszą za te kilkanascie postów do siebie,na
                                    drugi raz umówimy sie na gg,hihi

                                    Wiec dobrej nocki zyczymy ja i Maks
                                    a jak dasz mi swój adres to przesle Ci moja fote,hihi a moze juz widziałas?
                                    • exilvia dobranoc! 11.09.04, 00:12
                                      i miłego buszowania po Ikei smile
                                      może nas nie zaduszą smile
                                      widziałam Twoje zdjęcie - na Zobaczcie! (pewnie jest też w albumiku, ale dokładnie go jeszcze nie obejrzałam). nie wiem, czy znalazło się tam moje zdjęcie (bo też jakoś na końcu je przysłałam juleg), więc mogę Ci je jakby co przesłac smile
                                      • kornelcia75 Re: slij fotkę 11.09.04, 00:14
                                        to ja czekam na fotkę,dobrej nocki
                                        • paulajal Re: slij fotkę 11.09.04, 00:18
                                          Exlivia, do mnie też ślij fotki Twoje.

                                          I czekam od którejs z was na zdjęcie Gienia i Izy, bardzo proszę.

                                          paulajal@gazeta.pl
                                          • kornelcia75 Re: slij fotkę 11.09.04, 00:23
                                            metryczki i foty na skrzynce niemam Ida,no nic czekam jeszcze.
                                            ja bym ci paula wysłała Genia ale niewiem jak to wyciac z tego albumu i
                                            przesłac,moze Marek jutro cos wymysli.
                                            oj ja juz miałam lezec,papapa
                                          • izabelai Re: slij fotkę 11.09.04, 10:03
                                            Paulajal, wyslalam tobie zdjecia, mam tylko nadzieje, ze doszly. Jak nie to
                                            sprobuje jeszcze raz smile)
                                            • izabelai Re: slij fotkę 11.09.04, 10:13
                                              Paulajal, niestety wszystkie moje maile ze zdjeciami wrocily wiec nie wiem czy
                                              je dostalas. Moze ktos inny sprobuje je Tobie przeslac. sorka sad(
                                              • paulajal Re: slij fotkę z geniem 11.09.04, 10:34
                                                Iza, to może ty wyślij te zdjęcia komus (np juleg, bo juz raz do niej doszły) i
                                                poproś by mi ten ktoś przesłał.

                                                Exlivie już mam!!! Dzięki Ida!

                                                Paula 36/37tc
                                              • izabelai Badania 11.09.04, 10:40
                                                Bylam dzisiaj w szpitalu na badaniach kontrolnych. Wszystko wyglada OK, Maja ma
                                                sie dobrze. Wyniki krwi w miare dobre, choc troche obnizona hemoglobina i
                                                czerwone plytki, ale pan doktor powiedzial, ze w cc nie przeszkodzi. Niestety
                                                dowiedzialam sie, ze Jun nie bedzie mogl byc przy mnie podczas porodu. No
                                                szkoda sad Ale Maje dadza mi od razu i jesli bede chciala to moze zostac ze mna,
                                                ale przewiduja, ze bede zmeczona wiec Maja bedzie mogla byc na sali noworodkow.
                                                Karmienie tutaj tez jest na zadanie - dziecko sie budzi i wtedy mame prosza na
                                                karmienie. Jeszcze tylko 13 dni - juz sie nie moge doczekac. Pan doktor
                                                powiedzial tez, ze druga cesarka z reguly trwa duzej, bo musza bardzo ostroznie
                                                ciac, gdyz mogly mi sie tam jakies organy z blizna pozrastac itp. Mielismy tez
                                                rozmowe z anestezjologiem, ale ja juz wczesniej mialam znieczulenie zzo wiec
                                                mniej wiecej wiedzialam co i jak. Dostalam tez liste rzeczy ktore powinnam
                                                wziac do szpitala wiec moze w koncu spakuje torbe smile no i wszystkie niezbedne
                                                telefony jakby sie cos w miedzyczasie dzialo. A poza tym mam te wszystkie
                                                objawy co wy: bole miesiaczkowe, skurcze, klocia w pochwie itp.
                                    • milenaj9 Re: Do Exilvi 11.09.04, 10:47
                                      exilvia,proszę prześlij mi swoje zdjęcie,kto wie może się spotkamy na
                                      porodówcesmile

                                      milenaj7@wp.pl

                                      Pozdrawiamsmile
                                      • izabelai Re: Do Exilvi 11.09.04, 10:54
                                        Ja tez bardzo prosze. Moja adres iza2@nirai.ne.jp Dzieki
                                      • milenaj9 Re: Do Exilvi 11.09.04, 18:52
                                        exilvia zdjęcia nie doszłysad Spróbuj jeszcze raz,z góry dziękuję.
                                        • kornelcia75 Re: Do Exilvi 11.09.04, 21:00
                                          Hej Ida własnie pisałam ze wziełam 1 tabletke przeciwbólową przez 9mc na mój
                                          krzyz.Wczesniej zadzwoniłam do mojej kuzynki pediatry,która własnie zaleciła mi
                                          liscie kapusty i paracetamol(bo to jedyny lek przeciwbólowy który moga brac
                                          kobietki w ciązy)Takze niewiem???
                                          • kornelcia75 Re: Do Exilvi 12.09.04, 14:35
                                            Hej Ida własnie widzę ze Ty jestes z Lublina.Własnie za 2 h przyjezdzaja nasi
                                            przyjaciele z córą,od 5 lat mieszkaja w Gdyni ale pochodzą z Krasnegostawu.
                                            Pewnie wiesz gdzie to jest,hihi teraz tam impreza Chmielaki świeto piwka.
                                            Byłam takm kilka razy no i w Lublinie tez!Piękne miasto!
                                        • kornelcia75 Re: Fotki 11.09.04, 21:01
                                          ida ,Ingutka dostałam zdjęcia ale z Was piekne dziewczyny!!!wow
                                        • kornelcia75 Re: Sobota 11.09.04, 21:11
                                          Uff byłam w ikei kupiłam półeczke,małae maskotki bo chcemy zrobic sami karuzele
                                          dla Maksa,tzn.przerobimy z tej co dostalismy na własnie takie pluszaki.I
                                          zestawik do mniamania dla Oli która jutro nas odzwiedzi(córa przyjaciółki 14mc)

                                          Potem pojechalismy do Matenblewa,w kosciele był slub jak zobaczyli mnie
                                          wchodzącą to wszyscy wpatrywali sie we mnie a nie w młoda parę,hihi.
                                          Potem byłam w zródełku i zmoczyłam brzus i ustka.No i stanełam przed figurą
                                          Matki Boskiej Brzemiennej i chyba mamy obie wielkie brzuchy,smile)))

                                          a potem kołduny,zjadałam 15 sztuk i myslałam ze pękne.Ale juz mi przeszło i juz
                                          mysle czy sobie nie podgrzac bo mamacia oczywiscie dała nam do domciu.
                                          Była walka bo mama ma Kota Filipa i nasza Bona chciała sie zaprzyjaznic...Filip
                                          nie!!!

                                          Paula Ty sie wybawisz dziewczyno!Cos mysle ze niedługo pojedziesz na impreze
                                          ale rodzic,hihi czego Ci zycze bo czytam juz ze jestes zmęczona tym czekaniem.
                                          Tak jak my wszystkie,przynajmiej wrzesniowe babki.
                                          • paulajal Mam już naprawdę dość. 11.09.04, 21:44
                                            Pojechaliśmy na tą imprezę, a już w drodze zaczęłam mieć regularne skurcze. No
                                            i tak to trwało ponad godzinę, zadzwoniłam do mojej gin, kazała wziąć 2 nospy i
                                            jak w 2 godziny nie przejdzie, to się zgłosić na IP, Zrobiłam wedle wskazówek,
                                            nospa nic nie dała, skurcze dalej regularne, więc pojechałam na ktg. I tu znów
                                            wyszły 2 na maxa silne skurcze i panie położne i lekarz dyżurny, którzy już
                                            mnie jak najbardziej kojarzą i najwyraźniej zostali uprzedzeni przez moją gin o
                                            mojej nadgorliwości z uśmiechem ironii na ustach odesłały mnie do domu,
                                            twierdząc, że to za mało na poród i przecież mi mówiły, że po odstawieniu
                                            fenoterolu tak może być. Dodali też, że oni i tak nie mają miejc na
                                            położnictwie, więc jakbym zaczęła rodzić, to mogę ewentualnie zadzwonić, ale
                                            generalnie najlepiej bym od razu udała się do innego szpitala. Odebrałam to
                                            jako wilczy bilet i naprawdę strasznie mnie to zabolało. Cała się poryczałam,
                                            już dawno nie było mi tak przykro i smutno. Człowiek chce dla swego dziecka jak
                                            najlepiej, wsłuchuje się w własny organizm, by niczego nie przeoczyć, wedle
                                            wszelkich zaleceń książkowych czy lekarskich przy regularnej czynności
                                            skurczowej należy zgłosić się na IP, mój mąż płaci cholerne podatki na tą durną
                                            służbę zdrowia, po to by sobie ze mnie robiono pośmiewisko na IP. Tak mnie to
                                            zraziło do całego porodu i tego szpitala, ze nie wiem co zrobić.

                                            Moze lepiej już zapłacic i urodzić w Iatrosie jak Kubowa, gdzie przynajmniej
                                            poczuję się z szacunkiem potraktowana, sama już nie wiem.

                                            Paula 36/37tc
                                            • kornelcia75 Re: Mam już naprawdę dość. 11.09.04, 22:44
                                              hej!Paula nie płacz!wiem jak cos takiego moze doprowadzic człowieka do nerwów.
                                              Traktuja kobietę jak przedmiot,przyjechała,ktg i do domu.
                                              Tak jakbysmy rodziły po raz piąty czy dziesiaty i wszystko wiedziały.
                                              Nie martw się jest to przykre ale swiata i ludzi nie zmienimy.
                                              a moze spróbuj do innego szpitala,niewiem jak tam u Was w Wawie.Tylko ze chyba
                                              Twoja ginka tam pracuje tak?
                                              Przytul sie do męza pomysl o Sebastianku i o tym ze nie długo bedziecie razem.
                                              Czego Ci z całego serduszka zyczę
                                              • paulajal Re: Mam już naprawdę dość. 11.09.04, 23:40
                                                Już ochłonęłam ale i tak mi najzwyczajniej w świecie przykro i już.
                                                Chcę rodzić w tym szpitalu, bo moja gin tam pracuje (choć ona też już mnie
                                                wkurza, ciągle tylko "prosze uzbroić się w cierpliwośc, miałam raz pacjentkę,
                                                która 3 tyg z takimi skurczami jak Pani chodziła itp."), mam tam
                                                umówioną "swoją" położną, salki porodowe są ładne i tak się już nastawiłam, ale
                                                chyba zarezerwuję sobie też położną w innym szpitalu, skoro tam tak straszą
                                                odesłaniem.

                                                To jest dokładnie tak jak mówisz kornelciu, że oni nas traktują jakbyśmy już z
                                                sześc porodów miały za sobą i co my i głowę zawracamy w sobotę wieczór...

                                                Ps. Ale wam powiem, że na skali tego wykresu ktg moje skurcze osiągnęły dziś
                                                maxymalnie wysoki poziom i gin przyznała, że to bardzo silne skurcze, a ja tego
                                                wcale jakoś tak boleśnie nie odbieram ( oczywiście nadal mam je co ok 8-10-12
                                                minut), tzn jasne, że boli trochę i trudno wówczas oddychać, no i jestem
                                                zmęczona, że to już 3 dni trwa, ale naprawdę, skoro to będzie taki ból podczas
                                                porodu, tylko, że częściej, to na serio luz totalny. Może was to pocieszy.

                                                Paula 36/37tc
                        • kornelcia75 Re: Do exilvi 10.09.04, 23:29
                          No i trzeci raz do Ciebie,exilvia ja Cie nie widze w mojej
                          metryczce.Przesyłałas pauli swoje dane?Czy moze ja juz na oczy nie widzę i nic
                          niewiem na kiedy masz termin???? a moze podałas imie bez nicka
                          • exilvia Re: DoKornelci75 10.09.04, 23:34

                            bo ja późno wysłałam Pauli moją metryczkę - więc najprawdopodobniej tylko do mojej wersji całości metryczek z forum się załapała smile)))
                            termin mam na 25. września. ... a na 20stego jeszcze mam wizytę u mojego gina smile))
                      • paulajal Re: Paula 10.09.04, 23:45
                        Ida, u mnie to jest tak, że ogólnie często przez godzinę czy dwie brzuch mnie
                        taotalnie boli jak podczas silnej miesiączki i mam biegunkę, potem przez
                        godzinę czy dwie spokój. Ale oprócz tego prawie cały czas twardnieje mi brzuch
                        jak kamień, czasem przez godzinę co 6 min, potem przez następną godzinę co
                        8min, a potem co 15-20 min. Normalnie byłabym pewna, że to poród, bo tak to
                        sobie wyobrażałam, ale trwa to już ok 45 godzin i nic. Tzn nasila się ból i
                        słabnie, jestem juz cała obolała i zmeczona, jutro jadę na ktg i ma dyżur moja
                        gin. Zapytam się co i jak, bo jak mi tak brzuch non-stop twardnieje, w sumie ze
                        100 razy na dzień, często bardzo boli to (tak jak gdy np skurcz cię w nogę
                        złapie), to ja już jestem wyczerpana fizycznie i pomyśleć, ze to może jeszcze
                        miesiąc trwać...

                        Sama nie wiem co myśleć i kogo się poradzić, bo nikomu aż tak często brzuch nie
                        twardnieje.

                        Paula
                        • kornelcia75 Re: Paula 10.09.04, 23:52
                          No ja tez mam rozwolnionko ostatnio przy tych bólach jak przy mesiączce.
                          A z tym twardniejacym brzuchem to ja Paula cała ciaze jestem zielona bo dla
                          mnie ten brzuch jest wiecznie mocno twardy.Ech...

                          Czy masz metryczke Idy?bo ja niemam a mówi ze Ci posłała?Jak cos to przeslij
                          Moja droga.

                          a tak apropo tych bóli i twardnien i rozwolnionka...moja kumpela miała to cały
                          mc przed porodem,była zmeczona bo cały czas myslała ze juz rodzi.Wiec wie co
                          czujesz...dzwoniła niedawno.
                          • exilvia Kornelcia75 10.09.04, 23:55

                            to ja Ci moją metryczkę prześlę.. może niech się lepiej Paula położy. przy twardnieniu brzucha wskazane jest chyba leżeć.
                        • exilvia Re: Paula 10.09.04, 23:52

                          no, jak boli - to trzeba do lekarza. mnie nic nie boli na razie (oprócz tych 'ukłuć' ale to nieczęsto i mało). macica się stawia, tak? może się przemęczasz - sprzątasz, chodzisz po schodach, za dużo stoisz?
                          • paulajal Re: Paula 11.09.04, 00:15
                            Lekarz tu nic nie pomoże, bo jak juz miałam co 6min skurcze i poszłam na ktg,
                            to akurat przestałam mieć skurcze, choć wg zapisu odnotował się 1 skurcz o sile
                            porodowej i "cofnięto" mnie do domu z nakazem powrotu jak skurcze będą
                            regularne. A skurcze mam bez względu na to co robię, więcej jak się ruszam, ale
                            i w nocy też cały czas mnie budzą. już naprawdę nie mam siły, inaczej to sobie
                            wyobrażałam: rodzić albo nie rodzić a nie takie fazy przejściowe trwające
                            długo, już nie mam jak oddychać, jak brzuch stwardnieje (zapewniam Cię
                            kornelciu, że jak na serio stwardnieje, to się zorientujesz, po prostu jak
                            kamień, można by na nim kotlety ubijac, oddychać się nie da).

                            Mam nadzieję, ze jutro moja gin mnie uratuje, bo lekarka na IP wczoraj się
                            zbytnio nie przejęła i mówi, że tak moze być.

                            paula 36tc
                  • ingutka Re: Do ingutki 10.09.04, 19:17
                    Byłoby super się spotkać, ja na pewno będę wyciągać szyję w poszukiwaniu
                    Ciebie. Tylko, że u mnie nic na razie nie zapowiada porodu, poza moimi
                    szczerymi chęciami wink)
                    • izabelai Re: Do ingutki 11.09.04, 10:44
                      Ingutko, czy ja tez moglabym dostac Twoje zdjecie, bo w albumie go nie bylo. Z
                      gory dziekuje smile)
                      • milenaj9 Re: Do ingutki 11.09.04, 10:49
                        Ingutko i ja proszę,prześlij mi swoje zdjęciesmile

                        milenaj7wp.pl

                        Pozdrawiamsmile
                        • milenaj9 Re: Do ingutki 11.09.04, 11:01
                          Ingutko poprawiam swój adres:
                          milenaj7@wp.pl
                          • kornelcia75 Re: Do ingutki 11.09.04, 12:07
                            To ja tez chcę Twoje zdjęcie kornelcia75@wp.pl
                          • milenaj9 Re: Do ingutki 11.09.04, 18:50
                            Ingutko zdjęcia są super!a malutka Hanusia prześlicznasmiledzięki.
                            • izabelai Re: Do ingutki 13.09.04, 11:39
                              Bardzo dziekuje za zdjecia smile
                              • kornelcia75 Re: Do ingutki 13.09.04, 14:08
                                O jenki Ingutko ale biedna jestes.
                                Wiesz moja kolezanka pare lat temu miała problem codziennie krwotok i tez
                                nosiła takie gówno w nosie,chyba z 3 dni.Mówiła ze strasznie bolało przy
                                wkładaniu.A jak sie dowiedziała po to to jest by zatamowac krwawienie.
                                Mam nadzieje ze jak Ci wyjma to bedzie ok,trzymam kciuki
                      • milenaj9 Re:dzień dobry 11.09.04, 10:59
                        Cześć dziewczynki,wczoraj poprałam ciuszki dla maleństwa i teraz się
                        suszą,jejku jakie one sa słodkiesmile
                        Obejrzałam te filmy z porodów,tzn tylko dwa, bo jeden nie chciał się ściągnąćsad
                        ale na ten z cesarki to nie mogłam patrzeć,za to mój mąż siedział i oglądał z
                        zaciekawieniem.
                        No nic kończę bo zaraz jedziemy do rodzinki,życzę Wam miłego dnia,pasmile
                        • kornelcia75 Re:dzień dobry 11.09.04, 12:20
                          Witam brzuszki!Jak tam noc,bo u mnie słuchajcie rewelacja,spałam słodko.
                          Zapomniałam Wam napisac o waznej rzeczy,a więc ja prawie w nocy nie wstaje do
                          kibelka.Pewnie nie ma sie z czego cieszyc bo jak byłam wczoraj u lekarza to
                          brzus pomacał a potem moje nogi stopy własciwie i mówi -no troche
                          spuchniete,woda się zbiera trzeba ja wypłukac.hehehe.No i przepisała mi
                          hydrochlorathiazidum(uff)i tam jest napisane ze lek mocząpędny,hihi
                          Mam nadzieje ze w niczym mi nie zaszkodza juz hehehe bo wiecie mam opsesje
                          leków,nie lubie ich brac i przez całą ciąze oprócz witamin i kwasu foliowego
                          raz wziełam paracetamol jak mnie z tymi plecami połamało i wyłam z bólu.

                          Zaraz muszę budzic Marka po pracy i szykujemy się.Najpierw do ikei chcemy kupic
                          taka zwykłą półeczke jaest za 15 zł na oliwki i inne pierdołki,moze te
                          pudełeczka zakupie co Wy.Potem Matenblewo a tam pomodle sie za wszystkie nasze
                          dzidzki co by zdrowe były.No i na kółduny do mamy.Pisze to juz Wam chyba z 20
                          raz ale jak pomysle tylko o kołdunach litewskich to....to niewiem co,hihi

                          Pogoda w Gdańsku ładna,swieci słonko i trochę wieje.
                          Zyczę wam miłej soboty,ja i Maks
    • kornelcia75 Re: warto posłuchac 10.09.04, 21:05
      Marek zakupił mi Elle a w srodku jest płytka z piosenkami Małgosi Kozuchowskiej
      i wiecie co?fajna jest.Polecam 5 kawałków ale miłych dla uszka,słucham i słucham
      • exilvia filmy z porodu 10.09.04, 22:24

        juleg, a ja sobie z przyjemnością obejrzę takie filmy. właśnie mi się ściągają. juz oglądałam takie kilka miesięcy temu, ale były raczej w wersji soft smile poza tym w szkole rodzenia oglądaliśmy film o porodach w wodzie - niesamowite!!!

        dziewczyny! podobno jest coś takiego jak amnezja porodowa (serio!) czyli kobiety po porodzie słabo pamiętają ból i tym podobne niedogodności. natura jest bardzo sprytna smile
        • ingutka Re: filmy z porodu 10.09.04, 22:41
          A jednak ciekawość zwyciężyła -ściągnęłam sobie pierwszy filmik i wcale nie był
          taki straszny, jest raczej do oswojenia się z tematem. Nawet mój Dyziak oglądał
          spokojnie i był zachwycony jak nagle pojawiła się głowka i fik - już malenstwo
          było na świecie. Wiem, że to będzie niesamowity moment, więc jakoś dam sobie
          radę. A teraz zabieram sie za ściągnięcie pozostałych! Juleg, dzięki za link!
          • kornelcia75 Re: filmy z porodu 10.09.04, 22:46
            mi się najbardziej podobał ten naturalny na łózku i ten w wodzie.Mój maz za to
            wybałuszał gały i powiekszał cesarkę,hihi
            ale wiecie co?ja tam słyszałam ze parte i sam koniec porodu to juz pikus,a
            najgorsze te skurcze,zalezy kto ile rodzi.Jakby je pokazali jak przez 12h maja
            skurcze i chodza po scianach to bysmy pewnie tak sie nie cieszyły,hihi
            No ale przeciez my urodzimy w 1h no w porywach do 2h,hihi

            ale wiecie co?to jest czasem niesprawiedliwe,bo jedna moja kolezanka ledwo
            zdazyła do szpitala i myk dzidzia na swiecie,a druga 16h sie meczyła.To
            niesprawiedliwe!!!buuuuu
            • exilvia Re: filmy z porodu 10.09.04, 22:56
              mi połozna mówiła, że pierwsza faza porodu jest po prostu nudna.. ze się ciągnie strasznie. że niby to już, a cały czas się ten moment narodzin odwleka. a najgorsza jest (sub)faza przechodnia miedzy pierwsza a druga faza gdy się tam wszystko w szybszym tempie dzieje, ale jest bolesne bardziej.
              no coż-niedługo zobaczymy same na sobie, jak to jest. ciekawe właśnie, czy zapomnimy te najgorsze chwile. ja tam chcę mieć jeszcze trójkę dzieci smile))
            • exilvia obejrzałam pierwszy film 10.09.04, 23:06

              świetny! i do tego ten 'element zaskoczenia' - dziewczyny, obejrzyjcie sobie. nic straszanego, wręcz przeciwnie. bardzo ładnie poród przebiegał i to u pierwiastki!
              • juleg Do exilvii! 11.09.04, 09:55


                • juleg filmy 11.09.04, 09:59


                • exilvia do Juleg 11.09.04, 13:01

                  ależ doszedł, doszedł - dziękuję, Juleg! smile)) wysłałam Ci maila potwierdzającego odbiór, ale widzę, że za to on nie doszedł

                  ja miałam siłę tylko na pierwszy i trzeci film. drugi mnie przeraził na samym początku. ale oba obejrzane są cudowne. ja się nie boję porodu, chociaż w napięciu czekam, aż się zacznie. chciałabym jak najszybciej. boję się właśnie operacji. to nie na moje nerwy. ale na razie nic na nią nie wskazuje.
      • exilvia filmy i paracetamol 11.09.04, 13:05

        Milenaj9 - chyba wiem, co czułaś podczas tego filmu z cesarki. ja tez go nie obejrzałam do końca. tylko kawałek początku. reszta filmów - spoko.

        Kornelcia75 - paracetamol nie jest taki zdrowy w ciąży, lepiej go nie nadużywać. mojej mamy endokrynolog mówiła, żebym nie brała raczej np. Apapu. ja i tak nie biorę, bo ja nie mam takich strasznych bólów.
        • exilvia do: Mileny i Izy 11.09.04, 14:44

          doszły zdjęcia? bo za pierwszym razem jak wysłałam, to mi program skanujący poczte napisał, że server nie przepuścił zdjęć.
          • paulajal Znów mnie odesłali... 11.09.04, 16:11
            Byłam dzis na kontrolnym ktg, tak jak mi kazała moja gin. Czułam się dobrze,
            nic mnie nie bolało, ale podczas 20 minut zapisu ktg wykazało 2 bardzo silne
            skurcze aż do samej góry wykresu, położna się dziwiła jak ja ich nie czuję,
            zawołała drugą położną i tak spekulowały, jedna, że juz rodzę, druga, że wcale
            nie wiadomo, bo "Ta Pani (czytaj ja) mówi, że ma ciągle skurcze juz trzeci
            dzien" i wezwały moją gin, która mnie zbadała wewnętrznie (mówiła, że coś tam
            jest na 1 palec, ale nie załapałam co, szyjka się skraca i miękka) i
            stwierdziła, ze jeszcze nie rodzę i mam wrócić jak skurcze będą regularne.

            Już mam dość. mam skurcze bardzo często: co 5-8-12-15-20 minut, ale nie są
            regularne, więc będę tak z nimi łazić do końca świata.

            A co u Was? Jak tam kołduny Kornelciu? Ja wkrótce się zbieram na huczną imprezę
            z okazji 30-tych urodzin kolegi mego Ukochanego, trochę się stresuję, bo to
            jest zorganizowane na jakiejś farmie 40km od W-wy, obym tam nie zaczęła
            rodzić...

            Pozdr

            Paula 36/37tc
          • izabelai Re: do: Mileny i Izy 13.09.04, 11:37
            Bardzo dziekuje za zdjecia, doszly smile
    • dokumi jestem na zwolnieniu- nareszcie!!!!! 11.09.04, 23:22
      od 8.09 jestem w domciu, ale nie mam tu internetu i nie wiem co u was się
      dzieje...... a dzieje się dużo!!!!!
      Kubowa - jeszcze raz gratulacje!!!!!

      teraz jestem u męża w pracy, więc korzystam z okazji i zaglądam do Was
      szybciochem i po łebkach- kiedy wy to wszystko napisałyście i przeczytałycie????

      na tym kończę swoją skromną wypowieź, bo jest już późno a cały dzień sprzątałam
      mieszkanko (jestem w trakcie przeprowadzki)
      postaram odezwać się jak najszybciej

      pozdrowienia dla wszystkich
    • dokumi podajcie mi link do filmów porodów- dzięki 11.09.04, 23:23
      • paulajal Re: podajcie mi link do filmów porodów- dzięki 11.09.04, 23:30
        Ten link jest gdzieś niżej, na postach z wczoraj zdaje się.

        pozdr

        Paula 36/37tc
      • ingutka różne 12.09.04, 01:05
        Milena i Kornelcia -bardzo wam dziękuję za miłe słowa!

        Paula- nie przejmuj się naszą służbą zdrowia! Dla tych ludzi jesteś jedną z
        wielu, kimś tam w tłumie, kolejnym problemem do rozwiązania. Niestety mało osób
        w służbie zdrowia pracuje z powołania, ostatnio odnoszę takie wrażenie. ALe oni
        sa dla Ciebie, oni tam są, żeby Ci pomóc. Myślę, że już pewnie niedługo pewnie
        urodzisz, a to wszystko sa próby generalne. Bądź silna i nie daj się, to
        wszystko dla Twojego maleństwa! Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia! Termin
        porodu masz widzę parę dni po moim, ale coś czuję, że jak ja będę sie męczyć w
        szpitalu to Ty będziesz już dawno trzymać Małego w ramionach!

        A poza tym życzę Wam dobrej nocy, dzisiaj ja idę spać ostatnia - ostatnio
        cierpię na jakąś bezsenność, przez pół nocy po prostu nie mogę zasnąć! A potem
        w dzień będę nie do życia, ech...
        • exilvia nie taka ostatnia Paula :) 12.09.04, 01:34

          może ja jednak pójdę spać ostatnia smile nie z powodu bezsenności, lecz rytmu życia smile powróciły stare nawyki czyli zasypianie 2-3 nad ranem.
          prawdę mówiąc Paula, to ja Ci zazdroszczę tych skurczów i skracającej i zmiękczającej się szyjki. to już tuz tuż. u mnie jeszcze tydzień temu szyjka wyglądała normalnie, skurcze pewnie i są ale mało dostrzegalne. wieczorami coś tam czuję dziwnego w dole brzucha... i tyle! a to już 39tydzień!!!
          • milenaj9 Re:do exilvia 12.09.04, 14:41
            exilvia,jeszcze raz proszę Cię o przesłanie Twoich zdjęć,bo nic do mnie nie
            doszłosad
            z góry dziękuję.

            milenaj7@wp.pl
            • agalaw7 troche czasu mam... 12.09.04, 15:15
              czesc dziewczyny!
              widze, że nikt więcej się jeszcze na razie nie wykluł, a szkoda bo już bym
              sobie z kimś pogadała o maluchach, ale będziemy z jędrkiem nadal cierpliwie
              czekać na reszte ferajnysmile
              u nas na razie wszystko oki, tylko nie wiem czemu jakos tak czas nam cały czas
              przez palce przecieka.
              normalnie to wam powiem, że poród to pikuś w porównaniu z tym co się dzieje
              później, ale mam nadzieję że już niedługo mi przejdą te wszystkie bóle pleców i
              pupci i te ogólne zmęczenio-osłabienie. odpoczywajcie dziewczyny poki możecie,
              bo potem...
              i prosze niech mi ktos powie co z tymi fotkami, bo ja tez bym chciala was
              zobaczyc. czekam na instrukcje.
              pozdrawiamy cieplutko
              • kornelcia75 Re: Wróciłam ze szpitala 12.09.04, 17:52
                Hej dziewczyny, a więc złapały mnie znowu te bóle głowy,było mi nie dobrze i
                goraco,stwierdzilismy z Markiem szpital niedaleko zmierzymy
                cisnienie.Pojechalismy,mierzy a tam 140/100 i mówi ze u nich bym została na
                patologii i moze to przez te leki co dostałam na spuchniete nogi.Ale ze chcę
                rodzic w wojewódzkim(czyli nie w ich szpitalu)to mam sie zastanowic.

                po zastanowieniu pojechalismy do mojego szpitala,zrobili mi ktg-rewelacja i
                zmierzyli cisnienie spadło juz do 130/90.
                Zalecenie -mierzyc cisnienie raz dziennie jak przekroczy 140/90 mam przyjechac.
                Zaraz ide pozyczyc cisnieniomierz od sasiadki.

                mam 130/90
                • paulajal Re: Wróciłam ze szpitala 12.09.04, 23:00
                  No kornelcia, Ty nas tu nie strasz z tym cisnieniem. Pisz dalej jak tam się to
                  Twoje ciśnienie sprawuje.

                  Strasznie tu u nas dziś cicho i pusto.

                  Paula 36/37tc
              • paulajal Re: troche czasu mam... 12.09.04, 22:58
                Aga, ja tu właśnie miałam się do Ciebie zgłosić z petycją, żebys Ty się
                odzywała częściej i pisałą nam jak Tobie i Jędrkowi mija czas, co porabiacie.
                Jak w ogóle zaczął się u Ciebie poród (skurcze, wody odeszły czy jak?)?

                Czekamy na wieści.

                Paula 36/37tc
      • exilvia Re: podajcie mi link do filmów porodów- PODAJĘ 12.09.04, 01:37

        www.dlazdrowia.pl/wydarzenie/archiwum/bocian/film.asp
        miłego oglądania smile))
        • kornelcia75 Re: ale noc :-(((( 12.09.04, 13:06
          Witam moje dziewczynki!!!
          Ale miałam noc!Na sama mysl robi mi sie nie dobrze.
          Poszlismy spac po 24.00 juz wtedy czułam ze pobolewa mnie głowa,no ale głowa
          boli mnie po pierwsze rzadko a po drugie nie tak zeby sie martwic.Wiec zasnełam.
          Obudził mnie taki ból przed 3.00 ze myslałam ze odfrunę.Cała głowa
          pulsowała,myslałam ze mi peknie.Zmieniałam pozycje,potem chodziłam i coraz
          gorzej.O 5.00 obudziłam Marka,biedak chyba myslał ze rodzę,a ja ze łazami w
          oczach ze głowa mi pęka.
          Pojechał do apteki i przywiózł po konsultacji z panią magister paracetamol.
          No to moja druga tabletka w czasie ciązy.Po 30 min zmeczona bólem,nerwami
          zasnełam.
          Dopiero wstałam,buuuuuu co za ból.

          Idę jesc pózne sniadanie(bardzo pózne)
          Ja chce juz urodzic!!!
          • exilvia Re: ale noc :-(((( 12.09.04, 13:16
            kornelcia75! może masz jakieś wielkie skoki ciśnienia ? masz w domu ciśnieniomierz? albo jakąś sąsiadke z takim aparetem.
            ech, widzę, że ten koniec ciąży to strasznie nerwowy jest na forum. ja coprawda nie mam jakiś koszmarnych bólów - raczej tylko psychicznie powoli odpadam, poza tym wszyscy się o mnie martwią (rodzina i znajomi) i dzwonią i stresują się(i mnie przy okazji), czy to już, czy to już...
            • kornelcia75 Re: ale noc :-(((( 12.09.04, 14:28
              Własnie z cisnieniem cholipa nigdy zadnych kłopotów nie miałam na kazdej
              wizycie u ginka 120/80 przedwczoraj 135/90.Tez tak myslałam bo głowe to mi
              rozsadzało od tego pulsowania.Moze cos z cisnieniem na zewnątrz.No
              zobaczymy,jak sie powtórzy to na pewno jadę do szpitala.Oby nie.
            • milenaj9 Re: ale noc :-(((( 12.09.04, 14:37
              a mnie dzisiaj bolała głowa,ale na szczęście już przestałasmile
              Powiem Wam,że ta końcówka ciąży jest chyba najgorsza,jeśli chodzi o czekanie,mi
              się strasznie dłuży a do tego te pytania rodzinki i znajomych czy to już?
    • yen74 Kubowa i reszta mamuś 12.09.04, 14:59
      Zajrzałam dopiero dzisiaj na wasz wątek i odebrałam pocztę gazetową.
      Dziękuję za wsparcie.
      Chciałam wam jednak coś wyjaśnić, ale nie chcę was straszyć dziewczyny.
      Otóż za to co się stało w żadnym wypadku nie mogę i nie chcę winić lekarzy, a
      wręcz przeciwnie jestem mojemu lekarzowi i położnej wdzięczna, że przez cały
      poród i długo potem byli ze mną i są nadal do mojej dyspozycji.
      Niestety nikt nie mógł przewidzieć tego co się stało. Nawet najlepszy sprzęt i
      lekarz. Po prostu się to wydarzyło. Nie było powodów aby przypuszczać, że taki
      może być finał. Gdy pojechałam przed porodem do lekarza już nic nie można było
      zrobić. Hania odeszła cicho i spokojnie...
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
      • maja9991 film z porodu 12.09.04, 23:05
        Podajcie link do tych filmów z porodu... nie mogę znaleźć. Dzieki
        • exilvia Re: film z porodu 12.09.04, 23:44

          link jest kilka postów wyżej -> Re: podajcie link do filmów z porodu - PODAJĘ

          właśnie, jakoś przycichło smile coś mi się wydaje, że Kubowa tu rozkręcała towarzystwo, a gdy ona w szpitalu to forum jakoś zamarło - Kubowa wracaj do nas! smile)
          • paulajal Forum nam pada... 13.09.04, 00:27
            dziewczyny, do roboty! czemu nikt nic nie pisze? może wszystkie rodzą?

            od jutra bardzo proszę ładnie tu swoje cenne rady i nurtujące problemy, jak
            również troski dnia codziennego opisywać, bo się marnie ostatnio w tej
            dziedzinie spisujecie. rano napiszę do kubowej sms`a z pytankiem o to kiedy
            wraca, no ale niech ona chociaż ma co czytac po powrocie, także do dzieła!

            kolorowych snów!

            Paula 36/37tc
            • juleg Re: Forum nam pada... 13.09.04, 08:06


              • juleg Re: Forum nam pada... 13.09.04, 08:07


                • juleg Rjuż nie pada:P 13.09.04, 08:15


                  • aniamulka Re: Rjuż nie pada:P 13.09.04, 08:37
                    Hej Dziewczęta,

                    no to czekamy na Kubową. Fajnie, że tak szybko wraca do domku.
                    Ja mam dzisiaj ostatnia wizytę u mojej lekarki. Zobaczymy co tam słychać.
                    Badania zrobiłam w piątek i bardzo się cieszę, gdyż hemoglobina mi sie bardzo
                    podniosła smile - 12,3 Ciekawe czego ciekawego się dzisiaj dowiem. Pewnie mi powie
                    czy to już niedługo czy jeszcze będę usiała troche poczekać. Czopu żadnego nie
                    widzę tylko wieczorami czuję takie pobolewania w dole brzucha a raczej tak w
                    kroczu. Myślę, że to chyba ta szyjka sie skraca. Ale zobaczymy dzisiaj na
                    wizycie.

                    Pozdrawiam,
                    Ania
                    • juleg Re: już nie pada:P 13.09.04, 10:17


                      • paulajal Re: już nie pada:P 13.09.04, 10:26
                        Juleg, dzięki za link.

                        Ja już się nastawiłam, że mogę jeszcze nawet 5 tyg z tymi skurczami chodzić,
                        jeśli o 10 dni przenoszę. Trudno, staram się dostosować do tej myśli, ale
                        okropnie męcząca ta końcówka ciąży.

                        Martwi mnie też, że ja dużo gorzej ruchy czuję, bo podczas skurczy ich nie
                        czuję (nie da się brzuch taki twardy), no a zaraz potem znów skurcz. Idę
                        testować malucha czy się rusza, zjem coś słodkiego o obudzę brzuch (położna tak
                        robiłam mi podczas ktg i pokazała jak).

                        No to czekamy na Kubową.

                        Pozdr

                        Paula 36/37tc

                        Paula 36/37tc
                      • apteros reczniki papierowe 15.09.04, 17:29
                        Hejsmile ja sie tez strasznie dlugo zastanawialam poco to ma byc.. no i
                        sieokazalo, ze po cieciu krocza mamy wycierac okolice szwu jednorazowym
                        recznikiem, zeby niedaj boze tym normalnym nie zakazic przez wycieranie jednym
                        i tym samym pupki i szwu.. no a poza tym poniewaz trzeba sie duzo czesciej
                        podmywac przy tych szwach to zwykly recznik by nie zdazyl wysychactongue_out

                        pozdrawiam
                        • kornelcia75 Re: reczniki papierowe 16.09.04, 16:12
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Hejsmile ja sie tez strasznie dlugo zastanawialam poco to ma byc.. no i
                          sieokazalo, ze po cieciu krocza mamy wycierac okolice szwu jednorazowym
                          recznikiem, zeby niedaj boze tym normalnym nie zakazic przez wycieranie jednym
                          i tym samym pupki i szwu.. no a poza tym poniewaz trzeba sie duzo czesciej
                          podmywac przy tych szwach to zwykly recznik by nie zdazyl wysychactongue_out
                          • kornelcia75 Re: reczniki papierowe 16.09.04, 16:14
                            wysłałam wam wypowiedz Weroniki na temat reczników
                            • ingutka Re: reczniki papierowe 16.09.04, 16:26
                              Dzięki kornelcia. Ciekawe zastosowanie, w takim razie to musza być jakieś
                              szczególnie miłe w dotyku ręczniki, skoro tam bedzie rana.

                              Ja też zupełnie nie wiem, czego sie spodziewać na porodzie, jaki to ból. I mam
                              wciąż ten lęk, że przegapię poród, co jest podobno niemożliwe wink
                              Od paru dni wiem, że skurcze to jest to twardnienie brzucha, okazało się więc,
                              że ja już mam skurcze, ale raczej mało i nieregularnie. Poza tym one chyba
                              powinny bardziej boleć. Miałam się kierować odejściem wód, ale podobno wcale
                              mogą nie odejść...Ech i bądź tu mądra!
                              • kornelcia75 Re: Do Ingutki 16.09.04, 16:46
                                Pewnie ze wody wcale nie musza odejsc,moze je dopiero sprowokowac przebicie
                                przez lekarza przy porodzie,brrr dziwnie brzmi ale podobno wogóle bezbolesne.
                                no własnie twardznienie brzucha,tez słyszałam,ale i równiez ze to takie bóle
                                jak przed okresem,które potem sa 10000000000 razy mocniejsze.No niech nam
                                opowiedza doswiadczone np.Aga?hihi podobno najgorsze sa te od krzyza,brrr
                  • mona75 czop sluzowy 13.09.04, 11:07
                    mi sie czop sluzowy dzisiaj przysnil: poszlam siusiu i czulam, ze mi wylecial,
                    tzn. jakas galaretowata masa ale wiedzialam ze snie ze to to. napierw sie
                    troche trzeslo a potem zastyglo, wyciaglnelam go z kibelka (fuj!) i to byla
                    jakby plastikowa albo szklana bryla a w srodku byl zatopiony skarabeusz (!)(tak
                    jak jakies motyle w bursztynach). nie wiem, co ten sen mialby znaczyc - zle czy
                    dobrze no i skad ten skarabeusz. macie moze pod reka jakis sennik??
                    • juleg Re: czop sluzowy 13.09.04, 11:14


                    • milenaj9 Re: czop sluzowy 13.09.04, 11:30
                      mona75 niezłe masz snysmileja niestety nie mam sennika.
                    • izabelai Re: czop sluzowy 13.09.04, 11:52
                      no mnie najbardziej zafascynowal ten skarabeusz smile bardzo jestem ciekawa co to
                      moze oznaczac. Daj znac jak tylko sie czegos dowiesz smile
                      • agalaw7 Re: dzien dobry:) 13.09.04, 12:24
                        czesc dziewczyny.
                        widze, ze akcja na watku rozwija sie powoli...zacznijcie juz moze rodzic to cos
                        sie bedzie dzialosmile
                        dzis jedrus obudzil sie o 6.30 i zasnal dopiero przed chwila. a mowia ze takie
                        maluchy to caly czas spia... a mnie juz normalnie wszystko boli, ale przeciez
                        musi byc ze dobrze jest. dobrze ze moj arek wzial urlop bo inaczej to bym
                        umarla, jak bym miala to wszysto sama robic.
                        pala co do mojego porodu to skurcze lekkie zaczely mi sie o 3, mocniejsze o 5,
                        o 7 bylismy w szpitalu, przed 9 przebili mi pecherz i wyplynely mi wody a o
                        9.45 urodzil sie moj jedrus i to tyle. zadnego czopa nie bylo, wody odeszly w
                        szpitalu wiec moj porod zwiastowaly jedynie skurcze. i to tyle.
                        widze, ze normalnie sie was o instrukcje co zrobic zeby dostac fotki nie
                        doprosze, trudnosad((
                        trzymajcie sie dzielnie dziewczyny.
                        pozdrawiamy cieplutko
                        aga i jedrus
                      • kornelcia75 Re: czop sluzowy 13.09.04, 14:21
                        Tez niczego nie zauwazam,zadnego czopu,wzmozonych upławów.
                        Jest mi coraz cięzej,mam czasem mdłosci,boli jak przed okresem.
                        No i Maks juz ostro sie rozpycha więc mysle ze juz mu nie wygodnie i zbiera sie
                        powoli do wyjscia,ale kiedy to bedzie???niewie tego nikt!

                        Fajnie ze juz Kubowa wychodzi,mam nadzieje ze znajdzie troszku czasu i się
                        szybko odezwie
                        • paulajal Re: czop sluzowy 13.09.04, 14:38
                          Ja też nie mam żadnego czopa, ja nawet upławu nie mam, choć wypatruję
                          wszystkiego co się da.

                          Zaraz idę na to usg przepływów i zobaczymy jak to moje starawe łożysko
                          funkcjonuje. mam też pytanko: ile razy miałyście usg w ciąży, bo to będzie już
                          moje usg nr 10, jestem dobita, ze tak dużo, ale to zawsze lekarz każe, bo a to
                          krwawienia (w I-szym trymestrze), a to teraz to łożysko i chyba już lepiej
                          robić kolejne usg niż coś przeoczyć, prawda?

                          Paula 36/37tc
                        • paulajal Nasi mężowie... 13.09.04, 14:41
                          Co im teraz wolno, a co nie. Bo kornelcia tak spokojnie pisze, że jej Luby
                          pobalował wczoraj, a ja mojemu Ukochanemu narzuciłam kilka dni temu zakaz
                          alkoholu i wyjazdów do rozwiązania, bo mogę zaraz urodzić. W weekend on ma
                          wyjazd integracyjny z pracy pod W-wę i chcę, zeby jednak pojechał tylko na
                          dzień, nie pił i na noc wrócił, nawet nie wiem czy tam jest zasięg i mam
                          nadzieję, ze nie jestem okrutną babą, co?
                          • ingutka Re: Nasi mężowie... 13.09.04, 15:28
                            Paula, mój mąż też ma wyjazd integracyjny w ten weekend i to od piatku do
                            niedzieli. Tez sie zastanawiałam, czy powinien jechać, bo chociaż nie mam
                            jeszcze żadnych objawów porodowych to przecież w każdej chwili może sie to
                            zdarzyć. W końcu nie chcąc, żeby przeze mnie tracił wyjazd (mój termin porodu
                            to ok.6.10) ustalilismy, że Dyziak weźmie albo słuzbowy samochód albo swój i w
                            razie czego, gdyby coś zaczęło się dziać, po prostu wróci.

                            W Twoim przypadku sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, bo Ty co chwila
                            musisz jechać na IP i byłoby dobrze, żeby on był z Tobą. Czy bardzo zalezy mu
                            na wyjeździe? Jak on do tego podchodzi? Może upewnijcie sie, czy tam jest
                            zasięg i jeśli już to może niech na dzień pojedzie. Z drugiej strony może niech
                            lepiej zostanie, nigdy nic nie wiadomo, już ostatnio musieliście wracać z
                            imprezy. A Twój mąż chce rodzić razem z Tobą? Ja na Twoim miejscu poprosiłabym,
                            zeby jednak został.
                            W końcu to już końcówka a poród jest Waszą wspólną sprawą, prawda?
                            I na pewno nie jesteś okrutną babą!
                            • kornelcia75 Re: Nasi mężowie... 13.09.04, 16:16
                              Wiesz Paula bo mi sie cały czas wydaje ze ja przenoszę i ze urodzę po 24.09.
                              Niby chce wczesniej ze cięzko i wogóle ale jednak mam pietra.
                              A Marek własciwie wiele nie pił i to jego ostatnia imprezka.
                              Teraz bedzie czujny.I wcale nie jestes wredna baba u Ciebie tez inaczej
                              przeciez masz skurcze.
                              ja i Maks 39 tydz
                            • paulajal Re: Nasi mężowie... 13.09.04, 17:13
                              No więc ja jestem za tym, żeby mój Ukochany jednak na noc wrócił, niech sobie
                              tylko dzień na atrakcjach integracyjnych urządzi.

                              A z tymi moimi skurczami to jest tak, że pewnie gdyby to nie mnie dotyczyło,
                              tylko którejś z Was, to ja też bym myślała, że zaraz taka ciężarówka urodzi,
                              ale jakoś mnie te skurcze już nie ruszają, mam je już 5-ty dzień i NIC, więc
                              już się przyzwyczaiłam. Dziś policzyłam, że jest ich miniumum 100 dziennie,
                              wyobrażacie sobie?! A porodu jak nie było, tak nie ma, nie zanosi się raczej na
                              rychłe rozwiązanie...

                              Ingutku, ja też myślę, że lepiej by Twój Dyziak pojechała tam samochodem i mógł
                              w każdej chwili wrócić, przecież chociażby nasza forumaowa agalaw7 zwiastunów
                              nie miała i prędziutko urodziła chyba ok 37tc.

                              Paula 36/37tc
                              • izabelai Re: Nasi mężowie... 14.09.04, 06:54
                                Paulaj, a ten wyjazd to daleko? Jak bedzie samochod i zasieg i do tego niezbyt
                                daleko to nie powinnas sie martwic. Tym bardziej, ze chcesz, zeby wrocil w tym
                                samym dniu. Moj to nawet za bardzo nie mial by gdzie pojechac, bo ta nasza
                                wysepka to nie za duza smile))
                          • kubowa wreszcie w domu:) 13.09.04, 15:52
                            na razie nie mam czasu przeczytac co wy tam naplodzilyscie przez tych dni pare,
                            jak mi kuba podlaczy komputer w pokoju kai to wtedy poczytam. ale widze, ze juz
                            jestescie zniecierpliwionesad( i wcale wam sie nie dziwie. na razie napisze wam,
                            ze jesli jeszcze raz ktos mi powie, ze cc to jest ale fajne, to go pogryze
                            zywcem!!!! pociesza mnie fakt, ze w moim przypadku inne rozwiazanie groziloby
                            dluga rekonwalescencja kai. w dalszym ciagu nie moge dojsc do siebie pomimo
                            uslinych staran wszystkich lekarzy i poloznych z iatrosa. i ciesze sie, ze tam
                            rodzilam, bo w panstwowym szpitalu nikt by sie mna nie przejmowal tak jak oni
                            tam. kajunia przybiera na wadze, dzisiaj wazyla wiecej niz przy porodzie, jest
                            zdrowiutka, tylko dystroficzna, po mamusismile z karmieniem mam tradycyjnie
                            problemy, ale to juz trudno. trzymajcie sie dzielnie i do uslyszenia wkrotce!!
                            acha, bardzo wam dziekuje za wszystkie pozdrowienia i zyczenia i gratulacje.
                            trzymam kciuki za was. buziaczki
                            • juleg Re: wreszcie w domu:) 13.09.04, 16:09


                              • kornelcia75 Re: wiesci od Monisi :-((( 13.09.04, 16:13
                                Sa takie ze ma zatrucie i bedzie lezec do konca,a termin na 20.10
                                doradzaja zeby rodziła w Gdańsku na Klinicznej zostawiła to bez komentarza.
                                Bidulka,smutno mi sie zrobiło sad((((
                                Pozdrowie ja od Nas wszystkich.
                                • paulajal Re: wiesci od Monisi :-((( 13.09.04, 17:23
                                  no to strasznie biedna monisia, odwiedzaj ją kornelciu i pozdrawiaj od nas
                                  mocno!

                                  paula 36/37tc
                                  • kornelcia75 Re: wiesci od Monisi :-((( 13.09.04, 17:35
                                    Moge jedynie do niej pisac bo ona lezy w Gdyni a to kawałek jest.
                                    Ale jesli zdecyduje sie przeniesc do szpitala do Gdanska to odwiedzę ją na
                                    pewno.
                                    a od Was ja pozdrawiam i całuje
                                  • mamaagnieszka Re: wiesci od Monisi :-((( 13.09.04, 17:36
                                    O rany, to niedobre wiesci. Jak Monisia ma zatrucie, to pewnie nie beda jej
                                    trzymac do konca i wczesniej urodzi. Pozdrow ja kornelciu i pozycz
                                    cierpliwosci. Takie dlugie lezenie w szpitalu to nic fajnegosad(
                                    • kornelcia75 Re: Ruchy 13.09.04, 17:39
                                      Własnie słyszałam ze jak ruch staja sie częstsze i mocne to oznacza zblizajacy
                                      sie poród,hehehee
                                      Bo mi się wydaje ze Maks zrobi mi dziurę w brzuchu i pod żebrami.Dzis chyba
                                      cały dzien sie mocno wierci.
                                      hehehe pewnie tak bedzie do 24.09 albo i dalej,a jak u Was?mocniejsze słabsze?
                                      • mamaagnieszka Re: Ruchy 13.09.04, 17:47
                                        Kornelcia, u mnie juz od paru tygodni to nie sa ruchy a raczej takie
                                        przepychanki. Ale jake mocne! Nawet przez ubranie widac jak mi brzuch
                                        podskakuje i nabiera roznych ksztaltow. A jakbym niechcacy, na przyklad siedzac
                                        przy biurku nacisnela brzusio to od razu synek daje mi znac kopniakiem, ze mu
                                        niewygodnie i prosze natychmiast o zmiane pozycji!
                                        • kornelcia75 Re: Ruchy 13.09.04, 20:03
                                          Aga,Milenka więc widze ze u Was tak samo,hihi
                                          • kubowa jak to jest byc mama kai?:) 13.09.04, 22:18
                                            no wiec jest dosc smiesznie. na tyle smiesznie, ze nie moge tego zniesc, bo
                                            mnie szwy ciagnasmile mala jest przeurocza i przegrzeczniutka. wszyscy sie nia w
                                            klinice zachwycali, ze taki krasnoludeksmile prawie w ogole nie placze, chyba, ze
                                            sie mocno wkurzy jak ktos jej przy pepku grzebiesmile przy karmieniu robi takie
                                            smieszne miny, ale szybko zasypia niestety, i juz mnie troche cycki bola, bo
                                            pokarm swoje a mala swojesmile dzisiaj gadala z kotem, co tego drugiego dosc
                                            zaintrygowalo, ze jest ktos kto gada tak samo jak onsmile i tak sobie oba miauczasmile
                                            nawet patryk sie nad nia rozczula i ciagle ja glaska. ze nie wspomne o kubie,
                                            ktoremu trudno kaje z rak wyrwacsmile) a ja generalnie leze, bo coprawda moge
                                            siedziec, ale zaraz mnie wszystko w brzuchu boli, poza tym mam rozstrojenie
                                            zoladka i skrecam sie na wszystkie strony. ale podobno ma byc lepiej!smile
                                            ide karmic, bo eksploduje!!!
                                            do gory glowy dziewczynki, juz niedlugo wy bedziecie sie zwijaly od ciagnocych
                                            szwowsmile tego wam nie zycze, ale to was chyba nie minie!!!smile)
                                            acha, wysylam zdjecia kai dla tych, ktorych maila posiadamsmile)
                                            do jutra dziewczyny, jak jutro starczy mi sil, dopisze druga czesc do opowiesci
                                            malizny o cesarce!!smile) huh, i zobaczymy czy nie taka ona straszna!smile
                                            papa
                                            • mamaagnieszka Re: jak to jest byc mama kai?:) 13.09.04, 22:29
                                              No to znaczy, ze cudownie jest byc mama Kaismile Jeszcze raz gratulacje dla calej
                                              rodzinki. Wyglada na to, ze masz bardzo duzo pokarmu. Sciagasz go troche? Bo to
                                              podobno zapobiega zapaleniu piersi. Pa!
                                              • paulajal Szybko zaglądajcie na swoje skrzynki... 13.09.04, 22:47
                                                bo tam zdjęcia Kai czekają. Śliczny tyci cypisek!

                                                Paula 36/37tc
                                            • kornelcia75 Re: jak to jest byc mama kai?:) 13.09.04, 23:13
                                              Ranki Kubowa Kaja wyglada jak krasnoludek,taka maluska i słodka!!!
                                              Jest naprawdę piekna.Gratulacje!!!
                                              A Tobie szybkiego powrotu do sił i napisz dlaczego miałas znieczulenie ogólne
                                              bom ciekawa.
                                            • izabelai Re: jak to jest byc mama kai?:) 14.09.04, 06:49
                                              Kubowa, przede wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji narodzin coreczki.
                                              Jest przesliczna (bardzo dziekuje za fotki) - taki malutki skrzacik. Mam
                                              nadzieje, ze te bole po cesarce szybko ci mina. Co do piersi to faktycznie
                                              powinno sie odciagac i ponoc liscie kapusty bardzo pomagaja. Potem wszystko sie
                                              unormuje.
                                              Fajnie macie ze juz jestescie razem. Trzymajcie sie cieplutko.
                                            • mona75 Re: jak to jest byc mama kai?:) 14.09.04, 12:18
                                              tez chcialabym zobaczyc zdjecia Kaji!!

                                              mona75@gazeta.pl
                                              • paulajal Re: jak to jest byc mama kai?:) 14.09.04, 12:24
                                                Wysłałam Ci właśnie.

                                                Paula 36/37tc
                                                • paulajal Obstawiamy? 14.09.04, 12:45
                                                  Z nadmiaru czasu wymyśliłam sobie takie oto coś:
                                                  moze pospekulujemy która z nas pierwsza urodzi (nie biorąc pod uwagę
                                                  planowanych cesarek, czy ktos wie jak się ma Radka? jej termin minął 5 dni
                                                  temu). Szkoda, że nie mogę obiecać nagrody typu, kto dobrze obstawił rodzi
                                                  nastepnysmile

                                                  No więc ja stawiam na... JULEG (cicha woda brzegi rwie).

                                                  Paula 36/37tc
                                                  • kornelcia75 Re: Obstawiamy? 14.09.04, 12:52
                                                    To ja stawiam na Idę,hehehe
                                                    A co u Anny335?własnie?
                                                  • milenaj9 Re: Obstawiamy? 14.09.04, 13:47
                                                    to ja stawiam na Paulęsmile
                                                  • kubowa Re: Obstawiamy? 14.09.04, 14:38
                                                    ja tez obstawiam paulesmile) uwazam, ze juz dobrze bylo by, zebys urodzila, bo tez
                                                    mialas problemowa ciaze i ja tak sadze, ze takie ciaze powinny sie konczyc
                                                    jaknajszybciej sie da. ze wzgledu na matke i dziecko.

                                                    mona, jescze raz wyslalam ci zdjecia.

                                                    ja mysle, ze radka juz urodzila i lada moment wroci do nassmile))
                                                  • mona75 Re: Obstawiamy? 14.09.04, 12:55
                                                    ja stawiam na siebie, bo mi sie codziennie rano wydaje, ze to bedzie juz
                                                    dzisiaj, a wieczorem klade sie do lozka spac z przeswiadczeniem, ze to tej nocy
                                                    a termin mam na 5./6.10 wink
                                                  • ingutka Re: Obstawiamy? 14.09.04, 13:06
                                                    Ja stawiam na Paulę! Te opisy skurczy są bardzo sugestywne!
                                                • mona75 Re: jak to jest byc mama kai?:) 14.09.04, 12:50
                                                  paulajal napisała:

                                                  > Wysłałam Ci właśnie.
                                                  >
                                                  > Paula 36/37tc

                                                  dzieki!!!
                                                  dziwne, zobaczylam, ze mnie kubowa na liscie adresatow cc umiescila, ale nie
                                                  dostalam tego mejla.

                                                  w kazdym razie, Kaje zobaczylam smile
                                      • milenaj9 Re: Ruchy 13.09.04, 17:49
                                        Kornelciu,moja dzidzia tak się mocno rozpycha,że aż mnie to boli i czasem tchu
                                        nie moge złapać,też mam wrażenie że mi zaraz zrobi dziurę w brzuchusmileale jak
                                        się robi spokojna to dopada mnie panika czy wszystko o.k i dlaczego się nie
                                        rusza i tak w kółkosmile
                                    • izabelai Re: wiesci od Monisi :-((( 14.09.04, 06:51
                                      Oj, biedna Monisia. Miejmy nadzieje, ze nie bedzie musiala tak dlugo lezec w
                                      szpitalu. Pozdrow ja kornelciu bardzo serdecznie.
                                • paulajal Moje usg przepływów. 13.09.04, 17:26
                                  Byłam na tym usg przepływów i wynik: ciąża wg OM 36tc+2dni, przepływ w tętnicy
                                  pępowinowej Sbig_grin=3.2

                                  Lekarz mówi, że to na granicy normy dopuszczalnej dla tego tygodnia ciąży.
                                  jakie są wasze wyniki, jeśli miałyście takie badanie, ciekawa jestem, bo wizyte
                                  u mojej gin mam w srodę.

                                  Paula 36/37tc
                                  • kornelcia75 Re: Moje usg przepływów. 13.09.04, 17:36
                                    Ja miałam przepływy robione tydzien temu ale na wyniku jest tylko cytuje
                                    przepływy-prawidłowe i tyle
                                  • mamaagnieszka Re: Moje usg przepływów. 13.09.04, 17:38
                                    Paula, ja bede miala to badanie dopiero za tydzien. Nie moge sie doczekac.
                                    • exilvia Re: Moje usg przepływów. 13.09.04, 18:17
                                      hmm.. ja miałam coś takiego robione chyba przy okazji USG 3D - jakoś na początku lipca. i doktor nic nie mówił, żeby teraz zrobić... sad
                                  • milenaj9 Re: Moje usg przepływów. 13.09.04, 18:21
                                    ja mam napisane S/D t.pep.2.7,moja gin i lekarz który mi robił usg
                                    powiedzieli,że przepływy są w porządku.
                            • kornelcia75 Re: wreszcie w domu:) 13.09.04, 16:09
                              Witamy Kubowa i Kajunię.
                              Biedna jestes,jeszcze dochodzisz do siebie,ale pociesz się Kubowa ze z kazdym
                              dniem bedzie lepiej.Czego Ci z całego serca zycze ja,Marek,i Maks.
                              Jeszcze raz gratulacje
                            • mamaagnieszka Re: wreszcie w domu:) 13.09.04, 16:54
                              Witaj kubowasmile) Jak to dobrze, ze juz jestes w domku. Z kazdym dniem bedzie
                              lepiej, zobaczysz. Jak bedziesz miala chwilke, wyslij jakies fotki coreczki. Pa!
                              • milenaj9 Re: wreszcie w domu:) 13.09.04, 17:00
                                Witam Kubowa,nareszcie w domusmilejeszcze raz gratulacje i jak będziesz miała
                                chwilkę czasu to pisz co u Ciebie,jak Kajunia.Życzę szybkiego powrotu do sił.
                                Pozdrowionkasmile
                            • paulajal Re: wreszcie w domu:) 13.09.04, 17:16
                              WITAMY!!!

                              Czekamy na wieści, jak to jest być mamą KAI (jak to imię odmienić?)?

                              Paula
                            • mona75 Re: wreszcie w domu:) 13.09.04, 17:46
                              no to witajcie!! i gratulacje raz jeszcze z okazji urodzin coreczki smile
                              masz juz jakies zdjecia malutkiej? sprawdzalam na waszej stronie www. ale
                              jeszcze nie ma...
                      • mona75 Re: czop sluzowy 13.09.04, 15:50
                        niestety nie znalazlam, co to moze oznaczac a tylko tyle, ze w kulturze
                        starozytnego Egiptu skarabeusz byl symbolem slonca i narodzin. to chyba dobrze,
                        co wink??
            • ingutka teraz ja mam dość 13.09.04, 10:51
              Cześć Dziewcyzny Kochane,
              Teraz ja piszę, żeby sie wyżalić. Wczorajszy dzień bowiem należał u mnie do
              najmniej przyjemnych, jaki pamiętam. Już od rana pojawił mi się krowotk z nosa,
              który nijak nie chciał się zakończyć. W końcu, po prawie godzinie siedzenia z
              łazience popłakałam się z bezsilności, bo to takie okropne. Moj Dyziak szybko
              podzwonił po szpitalach i dowiedział się, że ostry dyżur laryngologiczny jest
              na kondradowicza (tylko jeden w warszawie!).Jest to akurat na drugim końcu
              warszawy.
              Polski ostry dyżur nie przypomina nijak amerykańskiego odpowiednika z seriali -
              siedzi kolejka ludzi i cisza. Po 10 min okazało się, ze kolejka nie przesuwa
              się i nic się nie dzieje, bo czekamy na lekarza,który na szczęscie w końcu się
              pojawił. W międzyczasie przywieźli zakrwawionego pijaczka z wypadku. Gdy w
              końcu przyszła moja kolej, doktor nie zadając pytań, a nawet strofując mnie co
              chwila (wydmuchać nos! Ale mocniej, no gdzie Pani, chce pani zakrwawić
              narzędzia? Jak tam pani będzie dmuchać, tak słabo, to pani nie pomożemy)
              władował mi do nosa 5km bandaża z parafiną.Muszę przyznać, że to cholernie
              bolało, a nawet boli do tej pory i promieniuje na pół twarzy. Muszę to nosić do
              środy - wtedy mam znowu jechać na ostry dyżur. Nie wiem jak to wytrzymam, bo
              mam ochotę to zerwac, żeby chociaż na chwilę przestało boleć!
              Wczoraj wzięłam na noc pół apapu, bo już nie dałam rady. Co jeszcze można wziąż
              na ból?
              I powiem wam, że już wolę mieć te swoje zgagi, kopnięcia małej i inne
              dolegliwości ciążowe, byleby wyjeli mi to z nosa!Mam dość, a przede mną jeszcze
              tyle godzin z tym obrzydlistwem.

              Ufff...przepraszam, że tak długo, ale musiałam się wyżalić. Chciało mi się
              płakać z bezradności, a zachowanie lekarza, który przywykł do ostrych
              przypadków i nie ma głowy do pocieszania pacjentów dodatkowo mnie zdołowało
              (jego pytania: co, dłubała pani w nosie? )

              pozdrawiam wam cieplutko
              inhga&hania
              • juleg Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 11:12

                sadsadsad Ale dupek!!! Powiedział przynajmniej po co to Ci wciskał???
                Może to nie jest takie niezbędne? Nie wiem... Ingutko- wiem, że to kolejne koszty, ale może idż do prywatnego laryngologa, bo wiadomo, że w dzisiejszych czasach państwowo, żeby coś załatwić to trzeba mieć kupę szczęścia... Strasznie mi przykro, że tak się męczyszsad Mam nadzieję, że będzie lepiej mimo wszystko ...
              • milenaj9 Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 11:26
                ingutka biedactwo...może rzeczywiście udaj się do jakiegoś prywatnego
                lekarza.Naprawdę trafiłaś na jakiegoś kretynasad
                Pozdrawiam cieplutko.
              • izabelai Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 11:50
                Biedactwo. Jeszcze troche i tobie to wyjma. Czy lekarz powiedzial Tobie chociaz
                dlaczego masz taki krwotok i tak w ogole cokolwiek wyjasnil?
                Ja na prawde nie rozumiem jak mozna decydowac sie na zostanie lekarzem czy
                pielegniarka z takim nastawieniem do pacjenta. Mojej mamie w szpitalu nie
                zmieniali przescieradla jak sie posiusiala (byla sparalizowana od pasa w dol),
                bo glupie malpy uwazaly, ze mama symuluje i zrobili jej taka odlezyne na
                plecach, ze prawie do kosci. Do mnie to po prostu nie dociera, jak mozna byc
                tak nieczulym.
                Ingutko zycze tobie zebys szybciutko z tego wyszla i jak najmniej miala do
                czynienia w przyszlosci z takimi konowalami.
              • mona75 do ingutki i juleg 13.09.04, 11:52
                Dziewczyny, czy wy pamietacie, czy w Zofii mozna rodzic w wodzie? moj maz
                twierdzi, ze polozna mowila, ze w wannie mozna sobie posiedziec ale na rodzenie
                trzeba isc na ten fotelik. obejrzalam sobie te filmiki z porodow i chyba
                najchetniej rodzilabym w wodzie.
                czy ktos wie jak to jest z tym porodem w wodzie?
                jak jest robione nacinanie, czy lozysko sie rodzi w wodzie czy trzeba wyjsc?
                czy istnieje jakiekolwiek niebezpieczenstwo, ze dzidzius moze sie zachlysnac
                woda?

                no i co z tymi "domowymi bakteriami"? mowiono nam w szkole rodzenia, ze po
                porodzie kladzie sie dziecko matce na brzuch, zeby jej bakterie skolonizowaly
                skore dziecka, bo inaczej zrobia to bakterie od innej osoby, a takie "domowe"
                to lepsze. czy w wodzie te bakterie tez kolonizuja? no bo woda, dzidzius jest
                kladziony tylko na chwile, itp.??
                • exilvia skarabeusz 13.09.04, 12:35
                  wszystko się zgadza! skarabeusz przecież to symbol szczęścia smile)))
                  ps. fajny sen smile
                  mi się za to śnią forumowe mamy (z naszego i wrześniowego forum), na tle stron z forum ( za dużo tu zaglądam ).we śnie czytam wątki na forum W oczekiwaniu! hahaha.
                • milenaj9 Re:poród w wodzie 13.09.04, 14:00
                  dołączam się do pytania mony75,jak to jest z porodem w wodzie?jak jest roboine
                  nacinanie i czy łożysko się rodzi w wodzie?może coś wiecie dziewczynki na ten
                  temat?
                • juleg Re: do ingutki i juleg 13.09.04, 16:19


                • ingutka Re: do ingutki i juleg 13.09.04, 23:21
                  Zwlokłam się w końcu z łożka to i odpisuję.

                  Mona, w św. Zofii nie ma oficjalnie porodu w wodzie. W każdym pokoiku jest po
                  prostu wanna. Natomiast Ula mówiła, że jak dziewczyna sie uprze to może rodzić
                  w wodzie, o ile nie ma przeciwskazań. Jak to wygląda w praktyce -ciężko
                  powiedzieć. Ja w ogóle interesowałam się porodami w wodzie w Wwie, ale wychodzi
                  na to, że taka możliwość jest tylko w Wołominie, nie wiem dlaczego,
                  niby "stolyca" a taka luka w ofercie...

                  Juleg, dzięki za namiary na przychodnię, umówię się jak tylko wyjmą mi to
                  świństwo z nosa,będę mogła pokazać się wśród ludzi i skończę tę infekcję.

                  pozdrawiam
                  Ingutka
              • exilvia Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 12:40

                może nie musisz iść wcale prywatnie, ale państwowow po prostu do przychodni, żeby Ci jakiś laryngolog wszystko spokojnie wyjaśnił. może rzeczywiście ten opatrunek nie jest niezbędny i można zmniejszyć ból. 3maj się dzielnie, ingutko!
              • paulajal Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 12:51
                Ingutku, a dowiedziałaś się chociaż czemu masz taki krwotok z nosa? I czemu
                masz ten tampon w nosie trzymać? Ja to już nie mam słów na tych lekarzy, a
                myślałam, że tylko ja na takich nieczułych trafiam. Może podjedź na IP Św.
                Zofii i powiedz, że w W-wie jest 1 oddział laryngologiczny, gdzie źle się tobą
                zajęto, więc szukasz pomocy u nich, może to coś związanego z ciążą? Albo
                faktycznie pójdź prywatnie lub jutro do laryngologa z przychodni zgłoś się,
                ciężarnym jakoś się na pewno uda wcisnąć.

                Jak mój mąż złamał nogę na piłce, to koledzy zawieźli go do najbliższego
                szpitala chirurgicznego, tam mu władowali nogę w gips na 5 tyg i dali 10 tyg
                zwolnienia! (Chyba nie muszę dodawać, ze w naszych czasach trzeba by być
                naprawdę umierającym, aby na 10 tyg zrezygnować z pracy, więc Grzesiek od razu
                zrezygnował ze zwolnienia, krótszego lekarz nie zgodził się wystawić i wziął
                tydzień urlopu) Jednak noga ciągle go potwornie bolała i w końcu poszlismy
                prywatnie, okazało się, ze źle mu ten gips założyli i gdyby dłużej z tym
                zwlekał mógłby się zrobić śmiertelny zakrzep. Zdjęli ten gips i przez kilka
                tygodni codziennie miał zastrzyki przeciwzakrzepowe i fizykoterapię, ale wolę
                nie myśleć jak to by się mogło skończyć. No i co mają zrobić ludzie, których
                nie stać na prywatne wizyty? Szkoda słów...

                Paula 36/37tc
                • paulajal Do Agi. 13.09.04, 13:03
                  Aga, wysłałam Ci album na agalaw7@gazeta.pl, mam nadzieję, że korzystasz z tej
                  skrzynki. Miłego oglądania. Wyślij nam zdjęcia Jędrka, jeśli masz jak. I pisz
                  dalej i często. W ogóle jak to jest już być mamą, oswoiłaś się już z tą myślą.
                  Ja to czasem zapominam, ze w ciazy jestem i nie mogę uwierzyć w to, że już
                  wkrótce będę miałą u boku na długie lata takiego kompana.

                  Paula 36/37tc
                • ingutka Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 14:14
                  Dziewczyny, bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa wsparcia. Ja byłam prywatnie
                  parę dni temu u laryngologa i nic mi nie powiedział, radził przeczekać do
                  porodu. Myślałam, że fachowiec w szpitalu na ostrym dyżurze będzie sie lepiej
                  znał, ale to taka taśma, że nawet o nic nie pyta, tylko wkłada ten czop i tyle.
                  Próbowałam się dopytywać, czy mam brać lekarstwa, czy uzupełniać ubytki to
                  patrzył na mnie jak na nienormalną. A że wyglądałam słabo, bo mało nie
                  zemdlałam, to kazał Dyziakowi, żeby mnie prowadził i zaprosił następnego (bo
                  kolejka oczekujących dłuuuuga).

                  Domyślam się, że był jaki był, bo niejedno już widział i co dla niego jakaś tam
                  babka. Rozumiem Cię Paula jak Ty się czułaś - niby mnie obsłużono, ale to
                  wszytko jest takie nieprzyjemne, traktuje się kolejnego klienta jak kolejnego
                  marudera do obsłużenia. I to jest straszne, bo przecież podejście psychiczne
                  pacjenta jest równie ważne jak zdrowie, a te nerwy nie wychodzą nam na dobre.
                  Ja prawie nigdy nie płaczę, a wczoraj dwukrotnie mi się to zdarzyło. ALe tam,
                  wolę o tym nie myśleć, byleby wytrwać do środy.

                  mam nadzieję i to chyba nie płonną, że z naszymi porodami trafimy w dobre ręce.

                  Mam jeszcze pytanko, czy mogę zgłosiś się do szpitala św. Zofii po prostu do
                  jakiegoś ginekologa? Mojej konował nie chcę już widywać, chcę oddać się w
                  naprawdę fachowe ręce, myślicie, że jak tak po prostu zadzwonie bez skierowania
                  to mnie zapiszą?
                  • agalaw7 Re: dzieki:) 13.09.04, 14:22
                    dziekuje za albumik paula, co prawda nie dzialasmile ale pokombinuje jeszcze.
                    zdjecia jedrka pojechaly sie wywolywac, rozesle wszystkim jak tylko sie
                    wywolajasmile
                    no to trzymajcie sie dzielnie.
                    pozdrawiamy cieplutko
                  • paulajal Re: teraz ja mam dość 13.09.04, 14:32
                    Ja słyszałam, że przychodnia z Żelaznej nie podpisała umowy z NFZ, wówczas nie
                    mogłabyś bezpłatnie isć tam do gin, ale z tego co czytam na forum, to wiele
                    dziewczyn w końcówce ciąży, jak im ich "drodzy gin" podziękują za dalszą
                    współpracę ok 36tc, a porodu nie widać, to jeżdżą co 1-2 tyg na IP swojego
                    szpitala i coś tam symulują, a to ruchy słabsze, a to skurcze były rano i
                    zawsze zrobią wówczas ktg, gin obejrzy, moim zdaniem warto tak właśnie zrobić.

                    Paula 36/37tc
                    • juleg przychodnia przyszpitalna Św. Zofia 13.09.04, 16:00


              • exilvia zzo 13.09.04, 13:00

                dziewczyny - chcecie rodzić naturlanie czy zdecydowałyście się na zzo? w Wawie to pewnie żaden problem takie znieczulenie. w Lublinie, a i owszem. a to już najwyższy czas się zdecydować. jestem w kropce.
                • paulajal Re: zzo 13.09.04, 13:06
                  Ja chcę koniecznie z zzo, w moim szpitalu nie trzeba się wcześniej deklarować,
                  można w każdej chwili tą decyzję podjąć i jest gratis!

                  Jeśli się zdecydujesz, to wiem tylko, że anasetzjolog może wymagać jakichś
                  badań, moja gin mi zrobiła morfo i koagulogram, który mam pokazać przed zzo.

                  Paula
                  • kornelcia75 Re: zzo 13.09.04, 14:10
                    Pewnie zebym chciała zzo i zazdroszcze Wam ze u Was gratis.
                    U nas w Gdansku taka przyjemnosc kosztuje 600 zł,więc sporo.
                    Chciałabym miec takie zabezpieczenie ze jak nie dam rady to poproszę.
                    No ale za drogo niestety sad((((
                  • kornelcia75 Re:Moje cisnienie i nie tylko 13.09.04, 14:17
                    Wczoraj miałam 130/90 więc mi sie wydaje ze to jednak od tych leków nowych,niby
                    lekarz mówi ze nie,ale odstawic kazał.
                    Wczoraj przyjechali nasi przyjaciele,no do konaca nie wiedzieli czy Nas zobacza
                    bo dzwonilismy ze szpitali.No ale wypuscili mnie i pogadalismy,chłopaki
                    wypili.Fajnie było.Ich 14 mc córa tak urosła ze szok(nie widziałam jej 6 tyg bo
                    wyjechali)ale powiem Wam ze jest bardzo zywym dzieckiem i troche juz mnie dzis
                    rano męczyła,uff.
                    Zmierzyłam cisnienie 120/80 super!!!!

                    a w szpitalu troche się posmiałam,pielegniarce mówię ze jestem w prawie 39 tyg
                    i ze mam silne bóle głowy,a ona do mnie-to pewnie skurcze
                    przepowiadające,hehheeh
                    Potem przyjezdza para i mówi ze skurcze są co 3-5 min,a ona-nie regularne!
                    ciekawe czy zostali w szpitalu czy musieli wracac,hehehe

                    pozdrówka ja i Maks(39 tydz)
                    • juleg poród w wodzie. 13.09.04, 16:17


                      • exilvia Re: poród w wodzie. 13.09.04, 17:54
                        o jejq! jaka kolonizacja bakterii?o co chodzi? brzmi strasznie!
                        u mnie w szpitalu, gdzie chccę rodzić nie trzeba dodatkowych badan robic do porodu w wodzie... co ciekawe, lekarz w szpitalu mówił, że przeważnie w wodzie rodzą te, które wcale w ten sposób nie zamierzały rodzić, a nawet takie, które nic wcześniej o takim sposobie nie słyszały smile
                        poza tym - nie wiem, czy wiecie, że cały czas sie w wodzie nie siedzi, tylko wychodzi co 45min-1h...
                        też bym bardzo chciała rodzić w wodzie. chociaż na tych filmikach (od Juleg) ten poród w wodzie wyglądał gorzej niż taki 'na sucho' smile przy tym normalnym zaznaczył za to lekarz, że kobieta chodziła do szkoły rodzenia smile)
                        • juleg Re: poród w wodzie. 13.09.04, 19:46


                          • kornelcia75 Re: poród w wodzie. 13.09.04, 20:01
                            A ja słuchajcie jakos nijak podchodze do porodu w tej wodzie,wierzę ze pewnie przynosi to ulgę itp i itp ale jakos mysle ze lepiej bedzie jak bede sie ruszała czyli chodziła,kucała,bujała.Tak robiłam majac silne bóle miesiaczkowe.A jak połozna powiedziała ze trzeba współpracowac w wodzie czyli w pewnych momentach sie nie ruszac albo nie podnosic pupci to ja juz siebie znam.Panikara jeszcze z tej wanny wyjde kiedy nie trzeba.Ale przy skurczach bede chodziła pod prysznic,hehehe.Pewnie dziwnie mówie ale jakos tak czuje.choc widziałam sale z wanną,widziałam porody na filmach i nie drogo u nas w tej wodzie,ale...
                            • paulajal Re: poród w wodzie. 13.09.04, 22:28
                              Ja jakoś sobie siebie rodzącej w wodzie nie wyobrażam, filmy jeszcze mnie
                              zniechęcają i mi się wydaje, ze dzidziuś mógłby utonąć w tej wielkiej wannie
                              (wiem, że to niedorzeczne, bo pływa w wodach płodowych od 9 miesięcy), ale
                              niedawno moja znajoma rodziła swe drugie dziecko do wody i była zachwycona, w
                              Wołominie.

                              Pozdr

                              Paula 36/37tc
                          • exilvia Re: poród w wodzie. 13.09.04, 22:39
                            dzięki Juleg, to ważna informacja! i na szczęście 'dobra'smile tzn neutralna. a już myślałam, że to coś złego będzie smile

                            kornelcia75, przy porodzie w wodzie tez sie w niej nie siedzi przez cały czas, tylko wychodzi co ok.1h, i nie od początku się siedzi, bo to niektóre rodzące by kilka godzin musiały w takiej wannie siedzieć smile czyli nie jest to taki nieaktywny poród, jak piszesz. mnie się bardzo podoba ta idea, wydaje się taka naturalna. no i mnie przekonuje, że mniej boli smile)
                            • kornelcia75 Re: poród w wodzie. 13.09.04, 23:20
                              wiem ,wiem ze cały czas nie.Pewnie masz racje ale ja jakos tak nie bardzo a
                              wytłumaczyc nie moge podobnie pewnie jak Paula.Chociaz paula moze dlatego ze
                              bedzie miała zzo a jak zzo to nie woda,hihihi
                              • exilvia Re: poród w wodzie. i zzo 13.09.04, 23:26

                                czytałam, że zzo i poród w wodzie wcale się nie wykluczają - zalepiają to miejsce w które się wkłuwał anestezjolog wodoodpornym plastrem po prostu.

                                a poród w wodzie, czy nie, to cholernie indywidualna sprawa. ja w ogóle bardzo lubię wodę. czuję się w niej o niebo lepiej niż bez niej smile kocham pływać. może dlatego przekonuje mnie tez idea porodu w wodzie. bardzo entuzjastycznie do niej podchodzę. te oglądane na filmach porody w wodzie (najlepsze gdzieś z Danii czy Belgii) po prostu mnie zachwyciły. oni tam mają takie trapezowe wanny całkowicie przeźroczyste i klinikę tylko i wyłącznie od porodów i to w wodzie smile) zajęcia szkoły rodzenia w wodzie to kolejna świetna sprawa.
                                • izabelai Re: poród w wodzie. i zzo 14.09.04, 06:46
                                  Ja zawsze marzylam o porodzie w wodzie. No, ale tutaj o takiej opcji nawet nie
                                  slyszalam. Kiedys widzialam taki film jak te maluszki zaraz po urodzeniu sobie
                                  w tej wodzie plywaly. Cos pieknego.
                    • mamaagnieszka Re:Dolaczam sie do "mam dosyc!" klubu 13.09.04, 16:39
                      Dziewczyny, przecztalam Wasze weekendowe posty i przyznam sie, ze troche mi sie
                      humor poprawil. Juz myslalam, ze cos ze mna nie tak, bo tak mam juz wszystkiego
                      dosyc, ze sie opisac nie da. Brzuch mam tak nisko, ze kazdy krok mnie boli,
                      maly kopie jak szlony, siedziec nie moge bo kosc ogonowa boli, stac nie moge,
                      bo nogi bola, lezec za dlugo tez nie bo biodra bola, cisnienie skacze, hormony
                      rozregulowane na maxa, niestrawnosc jakas mam do tego, czyli doslownie obraz
                      nedzy i rozpaczy. Lekarz mnie "pocieszyl" na ostatniej wizycie, ze synek bedzie
                      mial ze 4 kilo. Ja na to ,ze w takim ukladzie absolutnie nie chce sie
                      przeterminowac na co on do mnie, ze jak przyjdzie jego czas to sie urodzi i
                      narazie nie bedziemy interweniowac. Pewnie to i madre podejscie, ale ja juz mam
                      szczerze dosc. A tu nastepny huragan idzie, wprawdzie nie bezposrednio na nas,
                      ale tropicalna pogoda bedzie odczuwalna przez pare dni nawet tu na polnocy. Nic
                      tylko siasc i plakac. Buuuuuhuuuuu!Pracowac juz mi sie baaaardzo nie chce,
                      chyba wezme pare dni wolnego. Na dodatek wystawilismy dom na sprzedaz z mysla,
                      ze zejdzie nam z pol roku, zeby go sprzedac, a tu dzisiaj dostalismy dwie
                      oferty. Niby dobrze, ale jak ja sie spakuje i przeprowadze teraz albo z
                      maluszkiem?
                      • paulajal Re:Dolaczam sie do "mam dosyc!" klubu 13.09.04, 17:21
                        Mamaagnieszka, nie łam się! Wszystkie mamy już dość, ale niech sobie
                        dzieciaczki rosną skoro tak chcą. i dom sprzedawaj jak dobrą cenę ci proponują,
                        ja mam zasade sznowania pierwszego klienta, kilka miesięcy temu sprzedawalismy
                        nasze mieszkanie i udało nam się je wcisnąć komuś za super wygórowaną cenę i
                        spakowliśmy się jakoś w ostatniej chwili z pomocą znajomych i rodzinki.

                        Paula 36/37tc
                      • exilvia Re:Dolaczam sie do "mam dosyc!" klubu 13.09.04, 18:01
                        mamaagnieszka!... u Ciebie już wszystkie symptomy występują, że to już "na dniach"!!! ale Ci fajnie!
                        ... mi chyba zejdzie do października. niby skurcze są, ale nic już 'dziwnie' nie pobolewa, żadnych sensacji żołądkowych. wszystko sie uspokoiło. brzuch raczej się nie opuścił - pewnie bym zauważyła, niby trochę czuję jak napiera na spojenie łonowe(chyba,nie jestem najmocniejsza w anatomii),ale to jeszcze nie TO.
                • exilvia kilka spraw 13.09.04, 18:15
                  Kubowa - witaj spowrotem! czekamy niecierpliwie na opowieść o Kai i jej zdjęcia!!!

                  Milenaj9- łożyska nie rodzi się do wody, tylko już na łóżku porodowym. chyba, że się nie zdąży wyjść z wanny... (ale podobno bez stresu można zdążyć)

                  Juleg-co za "kolonizacja"? proszę, odpowiedz...!

                  a co do tego, czy rychy słabną czy sie wzmacniają przed porodem, to ja raczej czytałam w mądrych książkach, że słabną...
                  mój Kosmuś na razie też się ostatnio ożywił bardzo smile co mnie bardzo cieszy, bo jednego dnia to się zaczęłam zamartwiać, czy na pewno wszystko w porządku, jak się kilka godzin nie ruszał. jak nachodzą mnie strachy, to go lekko popycham - a on oddaje, od razu lepiej! smile)
                  • aniamulka po wizycie... 13.09.04, 19:07
                    Jestem juz po ostatniej wizycie przed porodem. Wyniki mam dobre, jak już
                    wcześniej mówiłam podniosła mi sie znacznie hemoglobina. Na razie nic porodu
                    nie zapowiada bo szyjka wciąż zamknięta. Jeśli nic nie wydarzy się do 26
                    września to 27 mam już przyjść do szpitala. Dzidzia ma gdzieś około 3 kg 3100
                    Wiem, że to pytanie należy chyba do trudnych ale powiedzcie mi jak odczuwacie
                    te skurcze? Ja chyba mam tylko twardnienia brzucha.

                    Kubowa - witaj. Jak znajdziesz chwilkę skrobnij co nieco o Kajuni i nie tylko.

                    Pozdrawiam,
                    Ania

                    Po
                    • kosstka80 wracam powoli z zaświatów 13.09.04, 19:17
                      przede wszystkim...KUBOWA I KUBA I KAJA GRATULACJE!!!!!
                      ale wam supersmile
                      czytalam wczoraj zalegle posty...
                      dzisiaj oczywiscie znow mam zalegloscisad

                      okrutnie chora bylam...a wszystko przez mojego Piotrka bo najpierw mnie zarazil
                      potem dostal antybiotyk...wyzdrowial sobie a ja sie meczylam z czosnkiem miodem
                      cytrynka i rosolkami...jeszcze do konca zdrowa nie jestem ale od samego
                      siedzenia w domu choruje jeszcze bardziejsad

                      aaaaaa...czemu ja nie dostalam albumiku ze zdjeciami?
                      poproszesmile
                    • paulajal Re: po wizycie... 13.09.04, 22:19
                      Aniamulka, te skurcze to właśnie twardnienia brzucha, nagle napina się i robi
                      twardy jak skała na kilkadziesiąt sekund i odpuszcza, zwykle nie jest to
                      bolesne, choć może trochę jednak być. Ja jestem w tej dziedzinie rekordzistką,
                      bo mam ok 100 skurczy dziennie ostatnio, ale dziś jakoś się zupełnie uspokoiły,
                      są 2-4 na godzinę "tylko". Tylko, że na moim organiźmie te skurcze specjalnego
                      wrażenia nie robią i porodu nie widać.

                      Paula 36/37tc
                      • exilvia skurcze 13.09.04, 22:45
                        Paula, a rozchodzą Ci się te skurcze od góry brzucha do dołu? czy od razu cały brzuch jest napięty?
                        ja sobie tych skurczów nie liczę, ale pan doktor powiedział, że jak jest niewiele (10?) na dzień, to tak ma być. a teraz, jeśli jest więcej, to trzeba coś z tym zrobić? nie wiem - odpoczywać, leżeć, jechać do szpitala na USG?
                        • paulajal Re: skurcze do exlivii 13.09.04, 22:53
                          Jak się zorientuje, że mam skurcz, to juz cały brzuch jest napiety, więc chyba
                          od razu cały łapie w kilka sekund. ja też myślałam, że to powazna sprawa, ale
                          już 3 razy zgłaszałam się na IP, jak były przez kilka godzin skurcze co 6-8-10
                          minut i tam na nikim nie zrobiło to najmniejszego wrażenia, bo dla nich tylko 2
                          maxymalnie silne skurcze wykazało ktg przez 20-30 minut badania i to ich
                          zdaniem za mało.

                          Także już nie jeżdzędo szpitala, tym bardziej, że mnie tam już kojarza i robią
                          minę w stylu "znowu ta", więc mi głupio.

                          Paula 36/37tc
                          • kornelcia75 Re: skurcze do Pauli 13.09.04, 23:17
                            To mówisz ze twardnieje Ci brzuch przy tych skurczach i nie boli własciwie?
                            Ja myslałam ze te skurcze są w dole brzusia i ze cos tam czuc jednak.
                            Rany z tymi skurczami i bólami...nic juz niewiadomo,hihi
                            a mnie dzis brzus boli bo nie moge sie wypróznic,chodze do kibelka i nic.
                            I juz się denerwuje,mozecie cos polecic?
                            Paula kiedy my urodzimy!!!bo ja mysle ze ty masz racje moze na gwiazdkę,ale
                            tego roku???
                            • exilvia do kibelka 13.09.04, 23:22

                              ja ze swojej, dość doświadczonej strony, polecam siemię lniane (zalać wrzątkiem i zaparzać przez 30min a potem zjeść/wypić); polecam także dostępne teraz w dyzych/tanich ilościach śliwki-węgierki i oczywiście jabłka. możesz też spróbować te czopki glicerynowe. smile
                              miłego siedzenia na kibelku!
                              • kornelcia75 Re: do kibelka-oj nie dzis 13.09.04, 23:51
                                hej Ida dzieki ale pewnie dzis sobie nie posiedzę bo siemienia nie mam,sliwek
                                tez nie i własnie zjadłam ostatnie jabłko popijam je mlekiem.
                                mam tylko nadzieję ze noc przespię,bo brzus juz teraz boli,buuuu

                                no to ja wam mówie dobranoc i kolorowych snów,papatki
                            • paulajal Re: skurcze do Pauli 13.09.04, 23:50
                              No trochę boli, ale bardziej to jest jakieś takie uczucie niż prawdziwy ból.
                              Podczas mego baaaardzo bolesnego poronienia dokuczały mi tzw bóle z krzyża i to
                              faktycznie było coś potwornego i nie do zniesienia, więc te twardnienia to dla
                              mnie już pikuś, ciekawe jak będzie na porodzie, choć na skali ktg moje skurcze
                              są na maxa silne, a mnie to naprawdę jakoś mocno nie boli, zupełnie do
                              wytrzymania, trochę trudno oddychac najwyżej.

                              Kornelciu,gwiazdka akurat na poródsmile

                              Mąż dziś wymyslił, że skoro już mój organizm wszelkimi znakami daje do
                              zrozumienia, ze wkrótce poród, to może sex rozwiąże sprawę, ale ja się waham,
                              no bo może faktycznie to podziała i za wczesnie małego wypedzimy? Zresztą z
                              takim dużym bobasem to mam opory się kochać, tożto niemalże sex grupowy i
                              pedofilia w jednym, jakoś nie mogę się przemóc. myslicie, że wolno jeszcze w 9
                              miesiącu ciąży? mam nadzieję, że tym pytaniem nie burze dyskrecji Waszej
                              intymności...

                              Paula 36/37tc
                              • kornelcia75 Re: skurcze do Pauli i sex 13.09.04, 23:58
                                Paula ale sie nasmiałam,bo my to juz same niewiemy wczesniej urodzic?normalnie
                                czyli w terminie?czy przenosic?hehehe
                                U mnie to samo Marek mówi ze moze sex,a ja przerazona mysle ze po bedziemy biec
                                do auta z torbą i mysle ze go po głowie bedzie pukał,hahahahahahahahahahahahaha
                                i zwichrzy mu fryzurę,hahahahahahahahahaha
                                wyobrazasz sobie Paula wychodzi Sebastian ze zwichrzonym frycem a wszyscy na
                                porodówce patrzą i sie smieja w ukryciu bo wiedza co taka fryzura oznacza.
                                Ja mysle ze mozna w 9mc,ale jak nie robie tego od 7mc(niewiadomo czemu,brak
                                ochoty i sie boje jakos)to chyba nie bedę teraz.Choc wiesz w desperacji, przed
                                gwiazdką kto wie kto wie?
                                hehehe ale sie usmiałam Paula dzieki Tobie,papa
                • izabelai Re: zzo 14.09.04, 07:00
                  Mam troche mieszane uczucia co do zzo. To znaczy bole porodowe jak dla mnie
                  byly strasznie bolesne. Koszmarnie wrecz. Chcialam, zeby mi podano zzo lub
                  jakiekolwiek inne znieczulenie, ale tutaj nie podaja w ogole (moze to byl tylko
                  ten szpital, nie wiem). No i tak mnie to bolalo, a brak rozwarcia i odnosilam
                  wrazenie, ze Geniu sie tam strasznie meczy i cos jest nie tak. I kazalam ciac.
                  Okazalo sie, ze gdyby czekac do rana (jak zalecali lekarze) to Geniu mialby
                  niedotlenienie mozgu i bylby warzywkiem. I teraz tak sobie mysle, ze gdybym
                  dostala to zzo, to bym sobie spokojnie lezala, myslac ze wszystko w porzadku, a
                  Geniu by mi sie zmienial w warzywko. Wiem, ze wtedy oprocz tego bolu, na prawde
                  wydawalo mi sie, ze cos jest nie tak. Kobieca intuicja. Byc moze bylam
                  wyjatkowym jakims przypadkiem, ale przez to troche mam stracha przed porodem
                  naturalnym i dlatego tak latwo bylo mi sie zdecydowac na cc. Trudny wybor.
                  • ciezarna37 Re: zzo 14.09.04, 14:19
                    Witajcie dziewczyny,
                    dawno się nie odzywałam - dalej jestem 2 w 1, czekam i czekam, brzuch
                    twardnieje, ale regularnych skurczy nie ma, jutro do ginki idę, co ona powie?
                    W sprawie zzo zgadzam się z tobą Iza, ja miałam zzo przy pierwszym porodzie,
                    coś było nie tak założone, dostałam zadużą dawkę, po czym nie czułam już prawie
                    nic, rodziłam długo, wyciskali mi córkę, jak usłyszałam o próżnociągu, to za
                    chwilę mała się urodziła, na szczęście zdrowa, ale było widać że też była
                    zmęczona tym porodem. Teraz chcę spróbować bez zzo, chyba że poród będzie się
                    przeciągał.
                    Pozdrawiam gorąco Kubową i całą rodzinę!
                    A jeszcze mam do was pytanie - jak reagują wasze starsze dzieci na brzuszki i
                    młodsze rodzeństwo? Nasza córka(2,5 lata) ma mieszane uczucia co do swojej
                    siostry - raz głaszcze brzuch, innym razem mówi, że będzie biła małą. Jak to
                    będzie po porodzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka