kiciakicia Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 13:54 No dobra ja tam cieszę się że jestem w ciąży, fakt na razie nie ma w niej nic szczególnego. Z utęsknieniem czekam na tą nóżkę wysunięta do pogłaskania podczas wyciągania się - za tym tęsknię z najbardziej po poprzedniej ciaży, za silniejszymi kopnięciami bo siedze w niewygodnej pozycji i cos tam nie pasuje. Na razie dopuki nie ma tych silniejszych uderzeń nóżkami to nic specjalnego, ale za miesiąc to zobaczycie. Co do zlego samopoczucia - tak, boli mnie kręgosłup od dwóch dni na zmiane z brzuchem - idę dzisiaj do lekarza. Nie zawsze mam dobry humor ale z reguły cieszę się że jestem w ciąży. Cała chndra mija gdy położy mi główkę na brzuchu i mowi że dzidzia do niej puka - "plum plum". Mam dość pracy - posiedziałbym siobie w domu z małą powychodzia z nią na spacery - po prostu pobyła z nią. Ale mam problem mam nianię którą będę musiała zwolnić, gdy pójdę na zwolnienie bo nie dam rady płacic jej 400zl miesięcznie bedąc na zwolnienie i nie mając comiesiącznej premii, co mam jej powiedzieć - "Pani Krysiu niech pani szuka pracy" - szok to mi nie przejdzie przez usta. Z drugiej strony przydałaby sie na wrazie czego gdy będę się gorzej czuła bądź gdy będzie tak jak za pierwszym razem i dwa ostatnie miesiące spędzę w szpitalu. Już sama nie wiem co mam robić, nie wiem co sama chcę od życia. Mam dość odpowiadania na codzienne pytania różnych osób "Jak się dzisiaj czujesz" kilka razy na dzień. Mam dosć wstawania codziennie rano i gonitwy do pracy. Mam dosć wyprowadzania psa mam dość wielu rzeczy ale cieszę że jestem w ciaży - choć zdaję sobie sprawę że będzie mi ciężko gdy urodzi sie maleństwo. Ciąża mnie nie denerwuje to raczej wszystko dookoła. A co do rzeczy to autorka tego artykułu była dawno w ciąży już minęła era na workowate ciuchy do kostek - no chyba że ktoś chce takie akurat dostać to dostanie, ja noszę spodnie ciążowe i raczej obcisle bluzki na górę taki mam styl i nie zamierzam go zmieniać bo jestem w ciąży, ostatnio kupiła sobie w sklepie internertowym kamizelkę i jest super podkreśl ato co ma podkreślać, a później będę nosic koszule z przewiązaną chustą na brzuchu fajnie to wyglada a i elegancko. Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 17:40 tez mam zle samopoczucie, chandre, wszystko mnie denerwuje z mezem na czele:- ))) potem oczywiscie jestem zla na siebie))), pierwsze trzy miesiace to byl koszmar: wymiotowalam nawet po wodzie mineralnej. Nawet smialam sie ze nasze drugie dziecko bedzie z wpadki, bo sama z wlasnej woli sie nie cos takiego ponownie nie zdecyduje))) A co mamy zrobic, takie sa uroki tego stanu i trzeba nad tym przejsc do porzadku dziennego))NAjgorsze jest jednak to, ze czlowiek caly czas sie martwi czy aby wsztsko jest ok. Maz mowi, ze to chyba moje hobby. Coz, martwienie sie o ta mala istotke nie opusci nas juz nigdy)) ale od lutego to juz nie bedzie urok ciazy a maciezynstwa)) Odpowiedz Link Zgłoś
agu76 Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 18:14 Cóż chyba dołącze do grona tych dla których ciąża nie jest najwspanialszym okresem w życiu kobiety. Przed ciążą pracowałam,wcześniej studiowałam, intensywnie spędzałam każdą wolny dzień, często wyjeżdzaliśmy z mężem: jezioro, nary, kajaki, rowery, zagraniczne wakacje... Teraz siedze w domu od początku na L4(ciąża z problemami). Mogę zapomnieć o wszystkich małych i dużych przyjemnościach, nawet spasery mam ograniczone. Skręca mnie jak mój mąż gdzieś wychodzi, a przecież nie uwiąże go u nogi żeby cierpiał ze mną. Brak mi znajomych i przyjaciół, też mają lepsze rzeczy do roboty niż dotrzymywanie towarzystwa ciężarnej. W mieszkaniu koty kurzu, firanki w oknach wiszą już pół roku, a ja tylko siedze i martwie sie o dziecko. Żeby donosić, żeby było zdrowe itd. Poza tym nie czarujmuy się żadna z nas nie wygląda atrakcyjnie w tym błogim stanie.W sumie uroków ciąży nie widze, przynajmniej u siebie. Choć ktoś zawsze może powiedzieć że mam się cieszyć że w ogóle mogę mieć dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
jasti Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 20:00 Witam! Ja jestem szczesliwa ze jestem w ciazy, i nie moge sie doczekac gdy zobacze juz moje malenstwo, za to wszystko i wszyscy dookola mnie denerwuja z mezem na czele, czasami wydaje mi sie ze byloby mi lepiej gdybym byla sama, inikt by mnie nie wkurzal. Pozdrawiam wszystkie mamusie, papapa Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 18.09.04, 00:08 blige napisała: > tez mam zle samopoczucie, chandre, wszystko mnie denerwuje z mezem na czele:- > ))) potem oczywiscie jestem zla na siebie))), pierwsze trzy miesiace to byl > koszmar: wymiotowalam nawet po wodzie mineralnej. Nawet smialam sie ze nasze > drugie dziecko bedzie z wpadki, bo sama z wlasnej woli sie nie cos takiego > ponownie nie zdecyduje))) A co mamy zrobic, takie sa uroki tego stanu i > trzeba nad tym przejsc do porzadku dziennego))NAjgorsze jest jednak to, ze > czlowiek caly czas sie martwi czy aby wsztsko jest ok. Maz mowi, ze to chyba > moje hobby. Coz, martwienie sie o ta mala istotke nie opusci nas juz nigdy:- ))) > > ale od lutego to juz nie bedzie urok ciazy a maciezynstwa)) moge sie pod tym wszystkim podpisac wszystkimi rencyma i nogyma ) ja to nawet poszlam kawalek dalej- ze nastepne to adoptuje, bo nie przezyje kolejnych 2 miechow rzygania )) pozdrowionka 4 all ) Odpowiedz Link Zgłoś
majka1976 Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 20:38 Witajcie dziewczyny, chandra to taki stan, który pewnie dopada wszystkie z nas, przed ciążą również, ja pocieszam się faktem, że to pewnie hormony, ten tydzień miałam kiepski, ale w poprzednim czułam się super, jakbym wygrałam 100000 w totka.Ten niestety przynosi kolejne dni rozdrażnienia i ogólnego poddenerwowana wszystkim, brak zrozumienia przez innych moim nastrojami i poczucia ogólnej pustki wokół mnie. Ostatnio okazało się również, że moja młodsza o 5 lat siostra ma cukrzycę i to już mnie zupełnie dobiło, martwię się o nią, a z drugiej stony o dziecko, że jestem za mało uśmiechnięta i może to na nie źle wpływa, a tego nie chcę.Chciłabym jej jakoś pomóc, ale psychicznie, nie czuję się na siłach. Pocieszam się, że w końcu wstanę w lepszym humorze, bez bólu pleców i brzucha.Każdy ból wywołuje we mnie niepokój i niemiłe wspomnienia plamnień, szpitala i ogromnego strachu o dziecko.Ja również prowadziłam aktywny tryb życia, sporo pracowałam, żyłam dla siebie i mojego męża, ale nie chciałam tego robić do końca życia, chciałam mieć dziecko, a przez dłuższy czas nie mogłam zajść w ciążę.Dziewczyny, nasze organizymy, ciała zmieniają się, a nasza psychika nie zawsze, mamy pewne przyzwyczajenia, ale jeśli decydujemy się na dziecko to ze wszystkimi konsekwencjami dobrymi i gorszymi.Wierzę, że te gorsze nastwienie do świata minie, potrzebujemy wsparcia i dajemy je sobie, poprzez to forum.Pozdrawiam Was i brzuszki Maja. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 18.09.04, 07:03 hej! aja.... UWIELBIAM być w ciąży! i żadna książka choćby nie wiem jak cudownie opisywała ten stan nie opisze tego tak dobrze jak ja to czuję. uwielbiam mieć maluszka w sobie, czuć jego obroty i kopniaczki tycie- no cóż, jak ktoś chce niech będzie słonikiem, ja na pewno tak nie czuję się ani nie wyglądam... kocham mój brzusio, i nie czarujmy się- dla mnie uśmiechnięta babka w ciąży to coś cudownego- gorzej z tymi naburmuszonymi... rozumiem że rzyganie i kręgosłup i bóle i konieczność w przypadku niektórych leżenia i rezygnacji z przyjemności- mnie część z tych rzeczy omija albo... po prostu po porodzie natychmiast o nich zapomniałam. Wkurza mnie robota- cieżka i nieadekwatne zarobki, to ze z córcią przebywam za mało czasu, że może jak pójdę na wychowawczy nie będzie nas stać przez jakiś czas na wyskoki w bok... w pierwszej ciąży używałam życia- zwiedziliśmy pół kraju, łaziliśmy na imprezy, do kina, było fantastycznie. Teraz mam pracę i trochę więcej obowiązków, co nie zmienia faktu że imprez nie omijamy, do kina chodzimy, wakacje mieliśmy świetne... po porodzie najbardziej brakowało mi właśnie bycia w ciąży... natychmiast zapomniałam o dolegliwościach, pamiętałam o tym CUDOWNYM STANIE na który zdecydowałam się teraz jak najbardziej świadomie i z ogromnym oczekiwaniem. życzę Wam dobrego samopoczucia i psychicznego odprężenia, no i żebyście się nie użalały nad sobą. całuski OLA Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmr Re: LUTY 2005!!! 18.09.04, 09:04 chciałam tylko dodać że mnie ten artykułu "Historia kwoki, czyli nawrócona na macierzyństwo"Tekst: Aneta Boratyńska (TRZEBA PRZECZYTAĆ DO KOŃCA), napawa optymizmem, poprawia nastrój. Mam 2,5 letniego synka i bardzo cieszę się że bedę miała drugie dzieckczo , sama ciąża to rzecz którą trzeba znieść, przejść, tak to traktuję, bywają momenty że myślę z rozczuleniem o tym małym mieszkańcu mojego brzuszyska, chandra i kiepskie nastroje nie trwają wiecznie , nie lubię ciążowych ubiorów, bólów pleców, nudności, kontakt z dzieckiem i głębsze uczucia do niego załapuję dopiero po porodzie i już..., każda z nas jest inna, mamy prawo do swoich własnych odczuć, mamy różne temperamenty, osobowości... NIE CHODZIŁO O UŻALANIE SIĘ NAD SOBĄ kiedy zaczynałyśmy ten wątek, chodzi o prawo do innych odczuć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kiciakicia Będę miała synka 18.09.04, 10:21 Wczoraj byliśmy na USG no i się maluszek przedstawił, będzie miał na imię Filip. Narazie to na 90% ale to i tak wiele, jak powiedziałam małej (2 latka) to odpowiedziała, że ona chce mieć Zuzię więc uzgodniłyśmy że nazwiemy tak lalke którą dostanie na świeta - zgodziła się więc będzie Zuzia i Filip. No i, idę na zwolnienie odpocznę sobie nic złego sie nie dzieję ale warunki w pracy nie są wskazane na moja obecność - wkońcu posiedzę z małą, doprowadzę mieszkanie do porządku ale ... muszę pogadać z nianią - to będzie trudne no ale tak właśnie chciałam. Teraz więc rzadziej będę tu zaglądać dlatego życze wam wszystkim wszystkiego najlepszego, żebyście nie miały żadnych komplikacji i cieszyły sie ciażą - bo to naprawdę wspaniały okres, fakt czasem jest źle, ale w gruncie rzeczy to jest cudowne mieć tą małą istotkę pod sercem - pamietajcie że już nigdy tak blisko nie będzie, więc cieszcie się każdą chwilą, każdym kopniaczkiem. To do zobaczenia, bedę wpadać tu ale już nie codziennie. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 18.09.04, 15:08 Dziewczyny ciaza to super okres )) moze troche meczace sa zmiany humoru, ale tak to super. Na poczatku martilam sie waga ale teraz mam to w nosie. Najwazniejsze by nasze malenstwo roslo zdrowo. Rozczulajace sa chwile kiedy maz caluje moj brzuszek i go glaszcze, czy mowi czule slowka a pozniej kiedy bedziemy znow tak blisko z soba. Przeciez ciaza zbliza ludzi, zle nastroje i muchomory maz znosi lepiej ode mnie - smieje sie ze chyba mocno boli mnie glowka, skoro placze) Jak wiekszosc z was nie znosze ciuchow ciazowych, bo sam ich wyglad mnie przeraza, zawsze mozna kupic spodnie 4 rozmiary wieksze na troche starcza, a pozniej niestety trzeba bedzie pozniej cos kupic zimowego. Glowy do gory) Pozdrawiam wszystkie mamusiki i ich potomstwo Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: LUTY 2005!!! 18.09.04, 20:52 Ja lubie byc w ciazy,wiem,ze to jedyny sposon,aby malenstwo moglo zawitac na swiecie,a dolegliwosci ciazowe to po prostu urok bycia w ciazy. Nie rozplywam sie nad tym stanem,ale tez nie nazekam,bo to nic nie zmieni,a wytrwac bedzie trudniej,trzeba dopatrywac sie jasnych i dobrych stron bycia w ciazy. Poza tym podoba mi sie,ze moge pokazywac brzuch normalnie zakrywam sie,bo mam za duzo tu i tam,ale teraz moge pokazywac,bo to ciazowy,a nie tluszczykowy brzuch. Mam dwie pary spodni z poprzedniej ciazy,ktore bardzo mi sie podobaja,wiec na ubrania nie moge narzekac. Czekam rowniez na prawdziwe kopniaki i na obcego. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: LUTY 2005!!! 19.09.04, 14:35 Dla mnie ciąża to cudowny okres. A od dnia kiedy poczułam pierwszego kopniaczka jestem rozanielona. Brzucha mam już sporaśnego, a na wadze dodatkowe... 7kg ale zupełnie się nie martwie tym, że tyje. Ciażowe ciuchy też mnie nie przerażają, wprost przeciwnie niektóre są całkiem całkem. Spodnie ciążowe, które sobie kupiłam spokojnie będe mogła nosić i po ciąży - bo to biodrówki wiązane pod brzuchem - a w okresie jesienno-zimowym i tak bym nosiła swetry.Jedyny ubiór ciążowy, który nie budzi moich zachwytów to spodnie ogrodniczki, w nich faktycznie wygląda się jak słoniątko(ale podobno są bardzo wygodne). W sumie to moja ciąża nie dała mi się specjalnie we znaki. Mdłości miałam stosunkowo krótko i bez latania do kibelka, brzuch nie bolał ani kregosłup, głowa tez nie, stan zapalny pęcherza szybko minął i nie powrócił, podobnie zmęczenie i ospałość, do łazienki w nocy też nie musze już wstawać. Właściwie od początku 4 miesiąca mam więcej energii i radości życia niż przed ciążą. Nie oznacza to że nie mam gorszych dni, te też się zdarzają. Czasem denerwuje się z byle powodu (dobrze że mam wyrozumiałego męża)często też martwie się o to czy z maleństwem wszystko jest wporządku ale kiedy tylko poczuje ruchy to i złość i niepokój mijają a ja jestem poprostu szczęśliwa. Jestem w tej konfortowej sytuacji, że nie pracuje (właśnie kończe studia)i nie musze martwić się stresem związanym z nawałem obowiązków i niewyrozumiałym szefostwem. Właściwie to od czerwca czuje się tak jakbym byłą na wakacjach i ładuje akumulatorki na czas kiedy maleństw będzie już z nami. Na początku troszke mnie denerwowało, że niektórzy obchodzili się ze mną jak z jajkiem ale wytłumaczyłam komu trzeba, że ciąża to nie chroba. Potrafie jednak zrozumieć rozżalenie niektórych dziewczyn, które ze względu na zagrożoną ciąże lub inne problemy musiały zrezygnować z dotychczasowego stylu życia. Życze wam wszystkim radosnego oczekiwania na potomka i jak najmniej dolegliwości ciążowych. Pomyślcie że połowa jest już (lub za chwile będzie)za nami. Lenka i 19tyg. maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy Re: LUTY 2005!!! 19.09.04, 20:11 Oj babeczki, babeczki... Marudki się nam włączają straszliwe Przyznam się, że odpukać z ciążą nie mam żadnych większych problemów, oprócz stałego pobolewania brzucha. Tym bardziej - czytając niektóre posty - trochę żałuję, że nie mam takiego rozanielonego stosunku do ciąży. Ponieważ ani specjalnie nie przytyłam (ostatnio jak się ważyłam było ok 2 kg), ani nie mam jakiś większych problemów z cerą (oprócz standardowych) - to w zasadzie nie mam powodów do narzekania. W zasadzie, ponieważ na co dzień jestem raczej czynną kobietą - co pomyślę, to zaraz muszę zrobić - czyli dźwiganie, przesuwanie itp. na porządku dziennym - to stale się muszę powstrzymywać, żeby tego nie robić będąc w ciąży (albo powstrzymuje mnie otoczenie, co doprowadza mnie do szału - nie noś, zostaw, nie ruszaj itd.). Wyobraźcie sobie, jak bardzo musi mnie szlag jasny trafiać w układzie kiedy własnie przeprowadziliśmy się do własnego, wymarzonego mieszkanka, w którym jest tyyyyle do zrobienia - a tu na nic mi nie pozwalają. Poza tym zdarzają mi się wpadki np. w postaci noszenia ciężkich zakupów i potem mam straszliwe wyrzuty sumienia. No, ale wracając do chandry. Najbardziej przeraża mnie i dołuje wizja porodu przez CC (mam dużą wadę wzroku i już wiem od lekarza, że muszę), potem boję się że sobie nie poradzę jako mama (a będę nią po raz pierwszy), potem czy nowa sytuacja nie popsuje w jakiś sposób naszego związku z mężem itd. itp. ALe znalazłam lekarstwo, żeby nie myśleć - przerzuciłam się na myślenie o rzeczach praktycznych tj. co potrzebuję kupić dla dzieciaczka. Z rzeczy dużych tj wózek, łóżeczko - to wszystko jest kwestią portfela, potrzeb i gustu. Gorzej z rzeczami małymi - zwłaszcza że nie mam na ten temat zielonego pojęcia. Za każdym razem będąc w jakimś sklepie z dziecięcymi gadżetami - straszliwie się gubie i kompletnie nie wiem co i ile mam kupić. Ponieważ moja psiapsiuła będzie rodziła w grudniu, powiedziała mi że na wątku grudniowym pojawił się post, w którym jedna z doświadczonych mam stworzyła listę - wyprawkę potrzebną dla dziecka zimowego i dla samej mamy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=586&w=11680974&a=15779216&s=12 Poczytajcie - myślę, że rewelacja. Może któraś z Was będzie miała coś do dodania. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 19.09.04, 22:12 hello ja tam bym chciala miec cc chyba, nie lubie sie meczyc i zle znosze bol... ale ciesze sie ze mam mala wade wzroku, tylko -1 ) pozdroowki, ide spac, bo jutro maz do roboty. p.s. mam troche wyrzutow sumienia bo wczoraj na zakupach bylismy i musialam cos kupic na slub- dla mnie i szanownego malzonka. wydalismy 1000 zlotych + 500 na obraczki ;-/ cholera, a mialo byc tak prosto z ulicy ;-/ wszystko przez moja mame jak zwykle ) ale chociaz bede miec ciucha na jakis egzamin czy cos Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 20.09.04, 07:47 no ale obrączki widać będziecie mieli piękne nasze kosztowały... 50 zł, bo przetapialiśmy mojej mamy 1 obrączkę na 2 nasze (ona miała takie 2,5 cm grubości, przywiezione z Rosji) a tak wogóle to gratulacje z okazji ślubu hihihi a ja- brzuch mam jak w 9 mies z MArtą ale przytyłam... 1 kg w sumie, tzn moja waga skacze jak głupia- raz mam 4 kg na plusie a raz 1 kg, co mnie strasznie denerwuje (wazę się codziennie rano na czczo) co do wyprawki- takich list jest masę, na każdym forum gdzie pisza mamy, ale przyznam się szcze rze że nawet z martą nie korzystałam z nich, jakoś coś mi podpowiadało co kupić, a jak czegoś zabrakło to dokupiłam po porodzie trzymajcie się ciepło ps. ale bym sobie poszła na zwolnionko.... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 20.09.04, 13:43 na poczatku wybralismy podobne, tylko ze firmy apart. i juz nawet zamowilam, ale zrezygnowalam na szczescie- kosztowaly 1300!!! a te sa swietne, dwukolorowe- pasek bialego i zoltego zlota dzieki za zyczenia ) brzucho mam srednio duze, ale juz wszyscy mi mowia ze jest duzy )) nareszcie dzidka kopala mnie cala noc i jestem srednio wyspana Odpowiedz Link Zgłoś
psacia LUTY 2005!!!-zakupy 20.09.04, 10:50 sluchajcie ja w sobote samotnie wybralam sie na "spacer" zorientowac sie co do cen wozkow w wawie itp, no i pamietalam ze kiedys ktos powiedzial ze sa wozki na stadionie a ja pamietalam ze kiedys przed laty je widzialam. i tak po kolei wozki sa w cenach od 350 do 500zl firm polskich bartek i jakis na m molton milton czy cos takiego 2-funkcyjne,glebokie i spacerowki z wersja dla noworodka ale moje zdziwienie siegnelo zenitu gdy tak sobie "spacerujac" ujrzalam wyprawki dzieciece za 25zl te same co w smyku po >50 firmy sofija rozek kosztuje ok 25zl komplet poscieki taki z baldachimem ok 60zl to sa ceny zadziwiajace tym bardziej ze to sa rzeczy te same co w sklepach i to o wiele niższe dodam ze modele niektorych ubranek pamietam doskonale bo mialam ochote je kupic dla mojej kolezanki dla przeciwnikow stadionu-ja do nich naleze powiem ze nie mowie o ubrankach od naszych egzotycznych przybyszow tylko polskich Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: do psacia - zakupy 20.09.04, 13:03 Szczerze mówiąc ja miałam się kiedyś wybrać na stadion, i zwlekałam, ponieważ z kolei słyszałam że wystawiają się często polskie hurtownie/szwalnie (chodzi o ciuchy) te same które szyją dla dużych sklepów (np dla deni cler) Można pewnie pochodzić i wśród syfów znaleźc coś porządnego. Jak wszędzie zresztą) Mój brzuszek nadal malutki, zaczęłam 18 tydzień i żadnych większych zmian na razie. Trochę mi się robi tylko słabo czasami i mam nadal zapchany nos, jakbym miała alergię. Smaruję się dzielnie dwoma kremami na rozstępy (na zmianę) Vichy i Biothermem ciekawe jakie będą rezultaty. Ale dowiedziałam się, że tymi kremami można smarować piersi - o tym nie wiedziałam, i smarowanie można połączyć z relaksującym masażem - ja lubię takie bajery. Pozdrawiam was serdecznie, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
someone11 Re: LUTY 2005!!! 20.09.04, 12:57 Do mnie chyba jeszcze do konca nie dochodzi, ze jestem w ciazy. Takie odnosze wrazenie. Staram sie zyc normalnie. Zbytnio sie nad soba nie uzalam i nie marudze. Prawda jest, ze nie mam na co narzekac. W drugim miesiacu bylo mi slabo i musialam w ciagu dnia troche pospac, potem doszly calodniowe mulinki i cos "stalo mi w gardle". Te cuda ustapily na poczatku 4 miesiaca i teraz czuje sie dobrze. Obecnie to 19 tydzien, brzusio na dole jest juz widoczny i nie moge sie zgiac wpol jak siedze, czyli nici z garbienia sie bo mi nie wygodnie Dzieciatko dotarlo gdzies w okolice pepka i to pewnie dlatego. Jedynym minusem sa kiepskie wyniki badan, lekka anemia, na ktora lykam zelazo. Przytylam 3,5kg, wiekszos poszla w brzuch i piersi ))))) Z moich 75B (czasem male C) wyroslo prawie 75D. W kazdym razie w 75C wchodze "na sile". Ale zeby wygladac sexy i oczywiscie miec w czym chodzic kupilam sobie w weekend 2 komplety bielizny, rozowy i niebieski. Sa sliczne, urocze i zmyslowe. I ja od razu tak sie poczulam. Taki zakup byl mi potrzebny. A wydalam na nie grosze, bo choc naprawde sa dobre jakosciowo, kupilam je na bazarze i nie maja bynajmniej jakiejs firmowej metki. Normalnie kupuje markowa bielizne, ale po ciazy moze zostac mi 75A (oby nie) wiec nie inwestuje przesadnych sum w staniczki. Spodni mam 2 pary, takie biodrowki z guma na gorze - bardzo wygodne i praktyczne. Moja siosta tak sie nimi zachwycila, ze kupila sobie identyczne a w ciazy nie jest. Musze poszukac jeszcze jakis eleganckich/sexy spodni na wieczorne wyjscia. No i najwazniejsze: moj maz jest nieoceniony. Zawsze byl czuly i kochajacy ale teraz to przechodzi samego siebie. Ja z kolei staram sie 24h na dobe nie manifestowac swojego stanu, bo chcialabym, zeby widzial we mnie przede wszystkim kobiete, pociagajaca zone. W pt idziemy na usg polowkowe i moze dojrzymy jakiegos siusiaka albo co innego Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: LUTY 2005!!! 20.09.04, 13:22 Cześć, ja zaczynam właśnie 22 tydz. Od jakichś 3 tyg. od (19 tyg. mniej więcej się zacząło) zaczęłam odczuwać w pełni, że jestem w ciąży. Brzucho urosło sporo (juz tylko ciuch ciążowe...), zaczęłam mieć sapke w czasie spacerów z psem, jestem trochę podmęczona i, co najgorsze, zaczęły mi puchnać nogi (( Podjęłam już decyzję o kupnie większych butów... Do tamtej pory złego słowa nie mogłabym powiedzieć o ciąży, a teraz zaczynam mieć wątpliwości. Ciekawe, jak to sie dalej potoczy. Ginka ostrzega mnie przed żylakami. Jezeli tak to się skończy, to zdecydownaie wypisze się z grona admiratorek ciąży! Ale nie dajmy się! Nie wymyślono jak narazie żadnego sensownego alternatywnego sposobu posiadania własnego dziecka (nie mówię o adopcji). Więc chyba się musimy pomęczyć. Żeby tylko trwałych śladów (żylaki, rozstępy itp) nie było, to jakoś to przeżyję.... Ella Odpowiedz Link Zgłoś
psacia LUTY 2005!!! 20.09.04, 13:24 ja tez lubie bajerki, w stylu masowanie przez mezusia ale on jest tak zmeczony ostatnio ze ja sie bardziej stresuje nim niz soba a o masazu zapominam, co do seksownosci to musze wam powiedziec ze kobieta w ciazy+ zmeczony maz to jedna wielka seksualna porazka ale sie staramy, w dodatku ostatnie moje chandry tego nie poprawiają. ale obecnie jest lepiej po 2h spazmowego placzu i wyjezdzie do lasu, czuje piekna zlota jesien i chodze sobie w kieckach i chyba zaczne sie uczyc z nudow, a i jeszcze jedno pytanko czy sie posluchalyscie i ogladalyscie program ktory polecalam w sob o 8.45 na tvp2- ciekawa jestem waszych reakcji, jak nie to polecam nastepne Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!!>>>program w tv 20.09.04, 13:49 ja zapomnialam ;-( i nie wstalam nawet )) sprobuje moze w te sob, ale o 12 mam slub ) Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!!>>>program w tv 20.09.04, 13:56 wszystkiego naj- nie stresujcie sie choc mimo olewania inni potrafili na moim mnie zestresowac, a program jest super ale nie na tyle by go ogladac przed slubem Odpowiedz Link Zgłoś
jasti Re: LUTY 2005!!!>>>program w tv 20.09.04, 21:13 Hej mamusie! Mam pytanie, jestem juz w 20 tygodnniu ciazy a dalej nie czuje ruchow dzodziusia, czy sa tu jeszcze jakies zestresowane mamusie? USG mialam robione tydzien temu i wszystko bylo ok, nie wiem co o tym myslec? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: LUTY 2005!!!>>>program w tv 20.09.04, 21:36 Ja ogladalam ten program w zeszlym tygodniu i bardzo mi sie podobal,no a teraz zapomnialam,ale na nastepny chyba sobie nastawie przypominacz Gratulacje i zyczenia fajnych wspomnien dla slubujacych sobie we wrzesniu,bo chyba wiecej jest dziweczyn,ktore planuja slub we wrzesniu. Brakiem ruchow nie ma sie co jeszcze przejmowac,bo to roznie bywa. Ja mialam cc i nie jest ona taka straszna,ja bardzo szybko doszlam do siebie i moglam sie zajmowac synkiem,najgorsze byly 2-3 pierwsze dni,ale wtedy jeszcze sie jest w szpitalu wiec nie ma co sie martwic. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!!>>>program w tv 21.09.04, 09:23 Ja nie wstałam.. spałam jak zabita! Ale zła byłam na siebie bo miałam oglądać - na nast. nastawię sobie budzik. A było coś ciekawego? Ja oglądam czasem ten Klub Młodej Mamy na TVN Style i na razie z pożytecznych rzeczy wiem to jak wstawać, żeby najpierw na bok się przewrócić potem nogi z łóżka i dopiero bokiem wstawać i szczerze mówiąc stosuję się i nawet fajnie się wstaje, ale czuję się troche śmiesznie. DOŁĄCZAM SIĘ DO GRATULACJI DLA BIORĄCYCH ŚLUB!!!!! WSZYSTKIEGO NAJ I DUŻO SZCZĘŚCIA!!!! Agnes z 18tc brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!!>>>program w tv 21.09.04, 11:37 Dawno nie zagladalam do was. Jestem ostatnio dośc zabiegana... Widzę, że odbyła sie długa dyskusja na temat odczuć bycia w ciąży. Cóż, wiele zależy pewnie od tego jak się przyszła mama czuje i znaczenie mają tu również odczucia psychiczne- bo na nie też ciąża ma wpływ. Ja na razie należe do tych co są może dość zmęczone i czsem coś je kłuje i strzyka i rwie, ale ciąża to dla mnie również najszczęśliwszy i niepowtarzalny okres i nawet mi żal, ze tak szybko mijaja kolejne tygodnie. Tak mi fajnie z moim brzusiem. No, gdybym miała być przykłuta do łóżka to pewnie bym zmieniła zdanie, ale mam nadzieję, że tak nie będzie. No i zleciała mi już połowa. Kiedy???? Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 witam po powrocie ze szpitala 21.09.04, 12:33 niestety wyladowalam w szpitalu z goraczka i infekcja pecherza,ale juz wyszlamm i mam zwolnienie do 4 pazdziernika. szpital mnie zupelnie oslabil, napatrzylam sie na tyle cierpienia,placze z byle powodu. z drugiej strony zawarlam cieple znajomosci-kobiety jednak potrafia byc przyjazne dla siebie w trudnych szpitalnych okolicznosciach. ja sie tam czulam zdrowa w porownaniu z tymi,ktore mialy powaznie zagrozone ciaze lub rzeczywiscie je tracily. mnie nic takiego nie bylo,a teraz sobie tylko odpoczne. przy badaniu przed wyjsciem lekarz zlecil zakaz wspozycia przez jakis czas(do nastepnej wizyty i dlatego chcialam isc na wizyte na drugi dzien. niestety nie wytrzymalam i przespalam sie z mezem. nie dalam rady-tak bardzo go pragnelam, nie mowiac juz o nim, tyle sie naczekal. teraz mam wyrzytu sumienia,choc powiedzialabym nawet,ze dobrez mi to zrobilo,a nie zaszkodzilo,ale ja juz sama nie wiem-sluchac tych doktorow czy nie sluchac. przeciez z morfoliogii wynika zblizanie sie anemii,a oni mi nawet zelaza nie podawali, nie ponowili w ogole badania krwi,a jak mi przepisali zelazo na wyjscie,to jakies zagraniczne-zeby bylo drozsze(maja te umowy pewnie z tymi medycznymi posrednikami). eh. poradzcie cos. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 szpitale 21.09.04, 13:27 Szpitale- wchodzisz prawie zdrowa a wychodzisz chora, bo psyche pada jak się człowiek napatrzy. Z jednej strony można się pocieszyć iż inni są w gorszej sytuacji i mają większe problemy, ale z drugiej.. Dlatego nie lubię szpitali i oby jak najdalej od nich. Gdyby było można, to chyba wolałabym rodzić w domu, tylko aby lekarz przyjechał z całym potrzeebnym mu zapleczem, abym czuła się pewnie.. A jeśli chodzi o słuchanie lekarza- ja swojego słucham, ale też nie wytrzymałam jak mi nakazał celibat po małym plamieniu Po dwóch tygodniach uważaliśmy bardzo aby dzidziusa zbytnio nie wymęczyć, aby wstrząsu mózgu nie dostał i wszystko oki się skńczylo. Nie martw się na zapas i nie miej wyrzutów sumienia, ale rób wszystko z głową,a będzie dobrze Nie ma co przeginać w którąś ze stron.. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: szpitale 21.09.04, 14:34 mycha, masz racje,ze psyche siada po powrocie ze szpitala. wrocilam bardzo zmeczona i najlepiej,jakby maz byl przy mnie non stop. z drugiej strony ciesze sie,ze tam bylam,bo wczesniej nigdy w szpitalu nie lezalam i dlatego potwornie sie balam. teraz mniej boje sie porodu i pobytu w szpitalu po urodzeniu dziecka. nasz bełchatowski szpital jest bardzo czysty, personel uprzejmy,ale nie wiem,czy tak samo jest na porodowce. brakuje lekarstw i wszystkiego-oszczedzaja na czym sie da! co do wspolzycia,to nie dzialo mi sie nic takiego,zeby to mi moglo zaszkodzic. jesli czuje,ze tak bedzie,to sama odmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: szpitale 21.09.04, 17:19 Zgadzam się z tobą absolutnie, pobyt w szpitalu przed porodem, koniecznie wskazany, szczególnie dla idealistek!!! Ja leżałam na ginekologii chyba z 5 razy, raz dłużej, raz krócej, z okazji różnych okazji, wszystkie stresujące (HSG, podtrzymanie, czyszczenie, histerokopia, podtrzymanie, czyszczenie...) Najlepszy numer wycięłam za pierwszym razem. Zrobiłam mojej ukochanej pani doktór, która jest tam szefową, KARCZEMNĄ awanturę na korytarzu, że: - w kiblu nie ma papieru toaletowego - kibel nie zamyka się na zamek - w kiblu śmierdzi i wysypują się podpaski ze śmietnika - że pielęgniary jarają u siebie w kanciapie a ja tu leżę w ciąży - że na izbie przyjęć patologi, cieć w szatni jara, itp, itd Generalnie zachowałam się jak kretynka, pocieszam się tylko, że byłam w szoku, bo to też prawda. Wtedy jednak te warunki higieninczne wydawały mi się nie do przyjęcia, mimo, że oddział był częściowo odnowiony. Na szczęście moja doktórka wzięła mnie cierpliwie za rękę, uspokoiła i wszystko wytłumaczyła. W czasie następnych wizyt w szpitalu czułam się, mówiąc krótko, jak u siebie Myślę, że bez tych wizyt, mój poród mógłby być nie do przejścia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 21.09.04, 17:26 Ja chyba też w ciąży czuję się wspaniale, ale zawdzięczam to chyba temu, że od początku jestem na zwolnieniu i mam czas na swoje sprawy i zaiteresowania (na szczęście nie jestem przykuta do łóżka). Podobno w końcu zniknęły mi sińce pod oczami, które mam generalnie zawsze . Poza tym dobrze się czuję, bo nie widzę, żeby kształty powiększały mi się astronomicznie, na razie jakieś 2,5 kg, widać już brzuch ale nie mam co marzyć o pytaniu, czy to końcówka ciąży. Ale nie mogę się już doczekać fajnego brzucha i prawdziwych ruchów. Ludki mówią, że ci co nie wiedzą, to nie meliby szans zauważyć, że jestem w ciąży, a jak z tym u was?? Mam jeszcze pytanie: czy któraś z was interesowała się wózkami polskiej firmy Deltim? (albo jakaś podobna nazwa). Bardzo mi się podobają a za 1300 zł można mieć prawdziwe cudo takie jak te zagramaniczne. Czy są jeszcze jakieś inne firmy polskie, które możecie polecić? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 21.09.04, 17:37 olida, co do szpitala, to w naszym plusem jest czystosc. salowe sprzataja bardzo dokladnie 3 razy dziennie, kazdy zakamarek, nie ma mowy o smrodzie lub wypadajacych podpaskach. no ale mnie i tak smierdzi w kiblach, bo taka mam przypadlosc teraz. co do wagi, to na razie przytylam 3kg (jestem obecnie w 20tyg ciazy), brzuch tez widza tylko ci,ktorzy wiedza,ale to sie bedzie teraz powoli powiekszalo. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig dzięki za życzenia i gratulacje!!! 21.09.04, 13:53 ogolnie staram sie nie stresowac, ale juz mam dosyc fochew mojej mamy i bebci. na poczatku mialo byc bez nikogo, potem moja matka doszla do wniosku ze z rodzicami, potem dowalila dziadkow i ogolny obiad. ja sie na nic z tego nie zgodzilam, ale ona juz sobie to wbila do glowy i od wczoraj mnie doluje, ze wyrodna i wogole. tak wiec ogolnie to udalo jej sie osiagnac tyle ze mam jej dosyc, nie moglam spac do 2 w nocy i czuje obrzydzenie do wlasnego slubu. pociesza mnie tylko to ze kocham mojego chlopa, dzidke, piesy i nasze mieszkanko i ze oni wszyscy kochaja mnie )) pozdroofki )) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: dzięki za życzenia i gratulacje!!! 21.09.04, 16:34 Witaj morepig obawiam się, że już za późno żeby walczyć z mamą, ślub już w sobotę, tak? Jeśli do tej pory nie wyjaśniłyście sobie własnych pragnień i potrzeb to może już być trochę za poźno. Może lepiej przymnknąć trochę oko i zacząć się po prostu cieszyć? No i fakt - ślub nie jest tylko dla młodych, to jest też bardzo duże wydarzenie dla rodziców i trudno oczekiwać, żeby wyzbyli się kompletnie swoich zapatrywań na ślub dzieci. Dziadkom tez faktycznie mogło by być przykro gdyby w tym nie uczestniczyli. Dobra, przestaję się wymądrzać. Ja swój ślub staaasznie dawno temu, bo 6, (miałam wtedy 23 lata, ale byłam smarkata!!) zrobiłam tak jak ja chciałam i mój luby, aczkolwiek rodzice też mieli coś do powiedzienia, jednakże postawiliśmy na negocjacje. Nie ustąpiliśmy tylko z jednym - na weselu było około 40 naszych znajomych i w związku z tym zarąbista impreza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 jak oceniacie takie zachowanie lekarza na usg? 21.09.04, 17:47 pomijam juz to,ze nie bylo mi dane spojrzec na ekran. on wiec patrzy w ekran, ja leze, naprzeciwko jakis student, syn innego lekarza i dyskusja toczy sie głownie na temat tego studenta,a przy okazji co jakis czas jakies zdania o moim dziecku. no wiec gosc(ten lekarz)mruczy sobie pod nosem, ni to do mnie, ni to do pan sekretarek,ze jakies male to dziecko,ze jakos dziwnie lezy itp. ja w tym czasie przezywam horror, a oni,jak to syn wyrósł panu doktorowi,ze juz na drugim roku,ho ho i w ogole nie pogadasz jak to czas leci. jednoczesnie pan doktor dyktuje znane mi formulki o zywym pojedynczym płodzie, bez cech odwarstwienia itp itd. po badaniu pytam grzecznie,czy dziecko za male,czy zle lezy,czy cos nie tak, na co lekarz- nie, nie, wszystko w porzadku. i tyle. jak mam to rozumiec??? czy powinnam sie martwic?? czy to mzoe byc cos powaznego? Odpowiedz Link Zgłoś
roksana78 Re: jak oceniacie takie zachowanie lekarza na usg 21.09.04, 21:20 hej Iwcia bardzo Ci współczuję takiego usg... totalna porażka.. wiem, że Cię nie pocieszam, ale to co przezyłaś, to się w głowie nie mieści!! z opisu wnioskuję, że usg było robione w szpitalu, nie wiem jak wiedzie Ci się finansowo, ale proponowałabym raczej powtórzyć usg u innego gina, najlepiej prywatnie, jakiegoś znanego w Twoim mieście, bynajmniej ja bym tak zrobiła. Jedyne co mi się wydaje, to to że jeśli z Twoją dzidzią byłoby coś nie tak (odpukać), to lekarz mimo wszystko powiedziałby o tym. ponadto zobacz co Ci wpisł do karty ciązy i porównaj z normami choćby z tymi co podają dziewczyny na forum. nie zamartwiaj się Iwcia i myśl pozytywnie, pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: jak oceniacie takie zachowanie lekarza na usg 22.09.04, 08:58 dzieki roksana. usg bylo robione w czasie mojego pobytu w szpitalu,wiec bezplatnie. za 2tyg pojde na platne,ale czy do dobrego lekarza to nie wiem-on jeden to u nas robi,wiec wyboru nie mam. co gorsza,gdy bylam w szpitalu,nie odpowiadal mi nawet "dzien dobry",a to dlatego,ze nie poszlam do niego po raz drugi na wizyte kontrolna,bo zmienilam sobie lekarza,gdyz on mi nie pasowal. chodze teraz do lekarki,ale on jak na zlosc mnie pamieta, poza tym chodze do niego na usg,bo musze! przypuszczam wiec,ze nawet na tym platnym usg u niego nie dowiem sie za wiele Odpowiedz Link Zgłoś
muress Re: LUTY 2005!!! 21.09.04, 14:01 hej młode mamy ja kiedys tu już pisałam, mama jestem taka "młoda inaczej" (34 lata, teraz w 17 tygodniu (o ile dobrze liczę), tak jak majka i majeczka OM 21.05, termin mi wyliczyli na 21.02. (na podstawie USG). Niestety, biję rekordy wagowe - tak chciałam niedużo przytyć, a tu już 6,5 kg do przodu ((( W pierwszej ciąży też dużo przytyłam, 16 czy 17 kg i brzuch miałam odpowiednio duży (dziecko zresztą też duże było, ważyło 4.200). Teraz podobnie: wszystko idzie w brzuch (mam taki, że czasami mnie pytają, czy to już końcówka ciąży), ale niestety jeszcze szybciej tyję. Czy jest tu jeszcze jakaś mama, która podobnie tyje?? Za to ruchy dziecka czuję wcześniej niż w pierwszej ciąży, takie muśnięcia już w 13 tygodniu czułam, a od dwóch tygodni regularne (choć delikatne) kopniaczki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: LUTY 2005!!! 21.09.04, 17:47 muress, ja podobnie tyje: dzis rano stanelam na wage i o zgrozo 64,4 kg. Przed ciaza rowno 60 kg, ale jesli wezme pod uwage fakt, ze przez pierwsze trzy miesiace schudlam ok 2 kg wychodzi, ze prawie 6,5 kg!!! A lekarz zalecil abym w ciagu calej ciazy przybrala 11 kg. No nic, pozostaje mi liczyc od wagi przedciazowej)) A jak Wy czujecie ruchy Malenstw? Ja czuje od 10 wrzesnia czyli 18 tygodnia i jest to cos w rodzaju lekkich kopniec albo, powiedzialabym, czego w rodzaju nieregularnych pulsow od srodka. Macie tak samo? Daje sie tez wyczuc czasami wybrzuszenie pod reka - to chyba macica Dodatkowo raz zaobserwowalam, jak owo wybrzuszenie sie przesuwa z lewej ku prawej. Cudnie))) Dzis zaczynam 20 tydzien, a w poniedzialek idziemy na usg polowkowe. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jasti Re: LUTY 2005!!! 21.09.04, 19:47 Witam! A ja sie zadreczam bo to juz 20 tydzien a dalej nie czuje ruchow dzidziusia, mam nadzieje ze juz niedlugo to nastapi, pozdrawiam wszystkie mamusie papa Odpowiedz Link Zgłoś
roksana78 Re: LUTY 2005!!! 21.09.04, 21:28 hej!! ja dziś zaczęłam 22tc, 7kg do przodu )) ale nie będę się tym martwić, jakoś mam nadzieję zrzucę to po porodzie wczoraj słyszałam drugi raz bicie serduszka, przyznam szczerze, że pierwszym razem słyszałam je głośniej i wyraźniej, więc stwierdziłam, że lekarzowi nie chce się za bardzo szukać serduszka ruchy dzidzi czuje od 1 września są wspaniałe, bardzo lubię je czuć, bo wtedy mnie uspokajają i wiem, że z dzidzią wszystko dobrze. na usg połówkowe idę za tydzień, może dowiem się wtedy czy będziemy mieli córcię czy syncia serdeczne pozdrowienia dla Was i wytrwałości dla oczekujących pierwszych ruchów dzidziuśków, ponoć do 22tc można ich nie odczuwać Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 09:16 jasti, ja odczuwam ruchy dziecka od poczatku 17tygodnia. teraz jestem w 20. ale lekarka mowila mi,ze to niemozliwe,ze tak wczesnie je czula i ze to na pewno ruchy jeli. jednak nie miala racji,bo to nie byly zadne ruchy jelit!!! odczuwam te ruchy wczesniej moze dlatego,ze jestem szczupla,a ponoc chudzi wczesniej ruchy odczuwaja. ale rozumiem,ze sie martwisz. na ewno bylas juz na usg. tam lekarz mowi,ze jest zywy płód i ruchy plus. jesli ci to powiedzial,to nie ma powodu do zmartwien Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 09:47 Boże z tym USG to faktycznie porażka... Ja, pewnie każda z nas jak robią mi jakiekolwiek badania to wpatruję się w danego lekarza jak w obraz i każde mrugnięcie oka mogłabym sobie przypomnieć, a jakby zmarszczył brwi to nie wiem co bym zrobiła... Jak poszłam do lekarki i zapytała czy czuje ruchy maluszka (17/18tc)ja że nie to powiedziała no to posłuchamy serdeuszka, już miałam schizę że coś nie tak, a potem jak szukała serca ta słuchawką przez chwilę oczywiście, ale dla mnie to była wieczność... i myślałam sobie że jak zaraz nie usłyszę to się wykończę. Jakiaś przewrażliwiona jestem, ale to chyba zrozumiałe... Pomyślałam sobie dziś o jeszcze jednej rzeczy, z dnia codzinnego wziętej. Że fajnie z wami można "pogadać" bo jesteśmy na tym samym etapie, ja za bardzo nie mam z kim gadać, bo albo dziewczyny mają dzieci, albo nie maja bo samotne, albo co gorsza 2 dobre koleżanki nie moga mieć dzieci i z nimi to wogóle głupio mi rozmawiać, a z wami to co innego, można pogadać o brzuszkach itp. Pozdrawiam Aga z małym brzuszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 10:12 klubofaza, czuję sie podobnie,jak Ty na usg. jedyne, w co(kogo)moge sie wpatrywac to twarz lekarza,ktora marszczy i mruczy se cos pod nosem,bo przeciez ja jestem głuchym głąbem i tego nie uslysze wg niego! trwa to cala wiecznosc, a ja czuje sie pozbawiona tego,co najwazniejsze-informacji DOKLADNEJ i obejrzenia dziecka na ekranie. mam juz dosc tych panow doktorow. juz nawet placenie niektorym nie pomaga, tyle,ze sie szerzej usmiechaja. a mnie jest wsjo rawno czy oni na mnie nawet wrzeszcza, a niech wrzeszcza,jesli maja racje,wcale mi to nie przeszkadza,jak niektorym. ja wole,zeby krzyczeli,ale mowili mi wszystko dokladnie. moje wspolspaczki ze szpitalnej sali byly zgorszone,ze jedna pani doktor okreslila mnie jako "kolejna ciezarna jak z oswięcimia", a mnie to akurat zwisa i sie nie obrazam,bo ona mi chociaz powiedziala,ze mam jesc mieso,przepisala zelazo z powodu słabej morfologii. najgorsi sa dla mnie ci faceci tzw "złotówy",ktorym sie japa szeroko usmiecha przy placeniu,a poznalam ich w szpitalu,to wiem,ze sie pod nosem smieja z tego,ze ktos sie krepuje badania. Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka wczoraj miałam koszmarny dzień ;o( 22.09.04, 10:51 WiTaJcIe moje kochane !!! wczoraj miałam najgorższy dzień w mojej ciąży ponownie dopadł mnie wirus już 2 raz w tym m-cu ale wczoraj było strasznie -cały dzień wymiotowałam ,miałam mdłości ,mój żołądek przeżywał ciężkie chwile a oprócz tego dopadły mnie skurcze i bóle podbrzusza a wieczorem miałam temperaturkę -38 ale dzięki mojemu mężowi przeżyłam i dziś już mi troszkę lepiej byłam już disiaj u gin.powiedziała ,że ten wstrętny wirus nie powinnien zaszkodzić mojej dzidzi ,kazała dużo pić więc siedze i sączę te wode pobrała mi krew i kazała przyjść w piątek na badania kontrolne pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: wczoraj miałam koszmarny dzień ;o( 22.09.04, 10:59 a i jeszcze jedno ... mieszkam w małej miejscowości co się zwie SOKÓŁKA (między SUWAŁKAMI a BIAŁYMSTOKIEM) i wczoraj gdy leżałam chora w łóżeczku(byłam sama w domku)poczułam,że łóżko mi się trzęsie najpierw pomyślałam ,że to pewnie pod wpływem mojej choroby mam zaburzenia błędnika a ...potem się dowiedziałam w TV ,że to nie był mój błędnik tylko ziemia się zatrzęsła ale się wystraszyłam się mam nadzieję ,że to się więcsj nie powtórzy u nas były na szczęście tylko delikatne wstrząsy ale nie było mi wesoło pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: wczoraj miałam koszmarny dzień ;o( 22.09.04, 12:02 mejdejka, mnie z podobnymi dolegliwosciami polozyli w szpitalu-temp 38, wymioty i latanie do wc co chwile. podejrzewali,ze moge miec stan zapalny w drogach moczowych albo cos gorszego. goraczka spadla mi zaraz po zastrzyku,a potem wynosila caly czas 35 stopni. dostalam tez zastrzyk na podtrzymanie ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: wczoraj miałam koszmarny dzień ;o( 22.09.04, 13:15 To jakaś plaga z tym wirusem cholercia!! Ja grypę jelitową przeszłam dwa tygodnie temu i mam nadzieję że już nigdy więcej! Zaczęło się wieczorem i tak mnie mordowało przez całą noc... brrr ... Mama chciała wzywać pogotowie nad ranem, ale ja stwierdziłam że nie bo bałam się o dziecko, że mi dadzą jakiś zastrzyk który zaszkodzi.. A że mieszkam w Łodzi a tu pogotowie jest słynne po ostatnich wydarzeniach "pawulonki, te sprawy") .. Ja po prostu nie ufam wszystkim lekarzom. Mam swojego gina i takiego zaprzyjaźnionego lekarza rodziny od lat(który już nie raz mi pomógł, i teraz tez) i to wszystko. Już tyle razy się przejechałam, że teraz boję się eksperymentować "może pomoże" Zbyt wiele do stracenia. Więc uważajcie moje drogie. Nikogo nie chcę straszyć, ale bądźcie po prostu ostrożne. Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 jaki zastrzyk mialby zaszkodzic?? 22.09.04, 14:06 mycha, nastraszylas mnie! ja dostalam zastrzyk na podrzymanie ciazy oraz nospe i furagin Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: jaki zastrzyk mialby zaszkodzic?? 23.09.04, 09:58 Nie panikuj Nie wiem, nie jestem lekarzem. Zastrzyk na podtrzymanie i no spa na pewno ci nie zaszkodzi Chodziło mi tylko o to, iż w pogotowiu nie przyjeżdzają konkretni specjalisci akurat w tej dziedzinie, w której ty chorujesz, a czasem bardzo przypadkowi ludzie.. Do mnie kiedyś do zatrucia przyjechał ortopeda... który myślę nie ma zbyt wielkiego doświadczenia w np połoźnictwie.. I tylko o to mi chodziło. Aby tak do końca nie ufać lekarzom, bo są różni.. Nie popadaj od razu w przesadę Pozdrowionka!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: jaki zastrzyk mialby zaszkodzic?? 23.09.04, 10:03 niestety mycho panikuje, bo szpital mnie nie wyleczyl (a moze wyleczyl,tylko o tym nie wiem), czuje sie coraz gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: jaki zastrzyk mialby zaszkodzic?? 23.09.04, 12:53 przykro mi.. mimo wszystko staraj się być dobrej myśli. Jak cię to pocieszy nie jesteś sama z takimi zoładkowymi dolegliwościami Odpowiedz Link Zgłoś
someone11 Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 11:43 Przeczytalam o Waszych perypetiach z usg. Jeżeli jestescie w W-wy lub okolic to szczerze polecam dr Kucharskiego z przychodni Damiana. Nalega na wizyty meza, dokladnie pokazuje wszystko na ekranie, tłumaczy, omawia. Jest to szczegolnie przydatne dla mojego meza - ktory jak to facet - mniej jest w tych sprawach zorientowany. Dr jest dokladny i bardzo sympatyczny. Prowadzi wlasna praktyke na Emilii Plater, ale tam nie bylam. Przyjmuje też chyba w Junonie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 12:04 someone, z podrózy do warszawy musze zrezygnowac ) u siebie- bełchatow-nie mam wyboru. chcialabym chociaz meza lub nawet jakas kolezanke posadzic przed ekranem-jak ja nie moge patrzec,to choc ktos bliski niech mi potem zda relacje Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 14:25 Az przykro mi na myśl,że niektóre z was spotykają się z taką znieczulicą ze strony lekarzy i nawet nie mogą tych lekarzy olać. Dziś dzień jakiś taki smutny i bury i ponury. Wiecie, że ostatnio nawet nie miałam czasu pomyśleć o tym że jestm w ciązy? tyle się działo, ciągle w biegu. dziś w ten ponury, leniwy dzień mam czas trochę się nad tym zatrzymać. Ale ten czas biegnie. A tu już maluch fika kozły, brzuszek całkiem spory... A moj synek, ma 2 lata, głaszcze codziennie siostrzyczkę ( nie wiem czy będzie to dziewczynka, ale on tak mówi) Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! USG 22.09.04, 16:54 kurcze, chyba nie jestem z tego świata! Jeszcze mi się nie zdażyło, żebym nie mogła popatrzeć na ekran, zawsze jest wygodnie ustawiony w moją stronę. Zawsze włażę ze współspaczem, nawet się nie pytam czy mogę, bo dla ns oczywiste. Muszę się chyba przebudzić do smutnej rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 13:25 ja z kolei bylam u dr kwasniewskiego, w klinice damiana na ul foksal. fajny lekarz, byl kiedys ordynatorem w szpitalu w pruszkowie. meza przy sobie nie mialam bo mialam usg przezpochwowe i jakos nawet nie pomyslalam zeby go zaprosic ;-D u mnie ogolnie dobrze, brzuszek widac, ale jak jest tak zimno i musze sie porzadnei ubrac to nie widac ;-( nie sadze tez zeby mi sie kiedys zdarzylo zeby mnie ktos w kolejce przepuscil itp ) pozdrowionka dla brzuszkow ) Odpowiedz Link Zgłoś
gania26 Re: LUTY 2005!!zaproszenie na naze forum prywatne 22.09.04, 15:09 Witam wszystkie lutowe mamy.Miło mi że tak wiele przyszłych mam może się ze sobą porozumiewać.Jest nas bardzo dużo ale jesteśmy porozrzucane na kliku forum. Zapraszam na nasze prywatne forum - ZOSTANĘ MAMĄ - LUTY 2005. Myślę że bedzie łatwiej nam się odnaleść i razem dzielć radościami. POZDRAWIAM forum gazeta.pl/forum/71,1.html?f=234783 lub wystarczy wyprać forum prywatne-dziecko-ZOSTANĘ MAMĄ 2005 Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005!! 22.09.04, 15:30 Hej !!!!!!!!! Dziś bylismy na kontroli. Właśnie dziś kończymy 19tc. Z wagą - no cóż 6 kg do przodu a z moją wagą wyjściową - bardzo wysoką daje imponujący wynik 80kg. Ale cóż. Od kilku dni wydaje mi się, że ten gość/gościówka w moim brzuchu zaczął dawać zanki życia. I przez to fakt bycia w ciąży stał się dla mnie jakiś taki bardziej realny. A dziś mogliśmy posłuchać najpiękniejszej muzyki świata - bardzo szybkiej nawet powiedziałabym zawrotnie szybkiej. Wszystko ok. Za trzy tygodnie idę do dr. Makowskiego ( na Żelaznej) na połówkowe usg to będzie 22 tc. A za dwa do okulisty dowiem się co z porodem. MAm olbrzymią wadę wzroku - 10,5 dioptrii i trochę się boję co z tym fantem. Chciałabym rodzić natrualnie ale obawiam się, że to sie nie uda. Pozdrowionka dla wszystkich Mamuś i Skarbów Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!! 22.09.04, 17:02 A ja dziś odwiedziłam sklep z ubraniami ciążowymi w Warszawie na Grochowskiej 230. Ubranie wydawały mi się średniej jakości, do zaakcpetowania, ale obsługa mnie powaliła. Fakt miałam trochę czasu, niekogo nie było sklepie, panie dwie, więc trochę mierzyłam i pytała o inne fasony. Panie w końcu zaczęły przewracć oczami na mój widok. Czy macie jakieś sklepy w Wawie godne polecenia? Tylko nie pępęk świata i mother care bo to raczej strasznie drogie sklepy? Z internetu się boję, bo w sklepie rzadko co na mnie pasuje, ponieważ wiele lat trenowałam i mam niestety potężne nogi i "zwykle" płaski brzuch? Macie coś godnego polecenia? A no i byłam oczywiście po stanik na Grochowskiej. Wydawało mi się że piersi nie urosły mi wiele, ale paniusie wręczyły mi miskę EEEEE! Dla niewtajemniczonych tylko powiem, że jest to taki śmieszny sklep z bielizną, gdzie Panie dobierają stanik dla ciebie same - mierząc go na ciebie, i wychodzą z założenia, że kobiety w Polsce generalnie kupują duże pod biustem z małymi miskami zamiast na odwrot. Szczera prawda. Ja poszłam kiedyś do nich w 75a, a wyszłam w 70c i od tej pory ramiączka mi już nie spadały, nic mnie nie cisnęło itp. Teraz chodzę tylko tam, choć na tamtejsze paniusie trzeba się mocno udpornić - są trochę niedelikatne. Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka04 Re: LUTY 2005!! 22.09.04, 17:55 Iwo? A to ci dopiero. My tez myslimy o nim calkiem powaznie chociaz sa i inne kandydatury. Ja jak dotad nie namierzylam fajnego sklepu z ciuchami. W "pempku" pare rzeczy by sie wybrlo ale te ceny... sa pewne granice, sczegolnie ze to rzeczy i tak tylko na ten wyjatkowy sezon. W pozostalych sklepach niestety obszerne nudy z lat 80. Dzis bylam na mazowieckiej - to samo. Chyba trzeba sobie cos samemu wykombinowac. Powiedzcie mi... czy z brzuszkiem to jest tak ze clakime zupelnie nic was nie boli? mam jak na razie ciaze bezproblemowa ale czasem mnie tak cos delikatnie strzyknie tu i tam. czy tez tak macie? czy to raczej niepokojace? pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: LUTY 2005!! 22.09.04, 18:28 dzisiaj już się dużo lepiej czuję ;O) mam tylko...bieguneczke ale to nic ,w porównaniu z wczorajszym dniem jak mało czasem człowiekowi potrzeba do szczęścia -wystarczy dobre fizyczne samopoczucie + cudne koleżanki z fajnego forum!!! dzięki za wasze odp.jakoś mi się cieplej na serduszku zrobiło mam nadzieje ,że to ciepłełko poczuło również moje dzieciątko pewnie macha do was teraz bo coś czuje w brzuszku pozdrowionka ode mnie i mojej 19tyg. dzidzi ;o) ciekawe ,co to będzie ???chłopczyk czy dziewczynka ??? już nie mogę się doczekać 1 pażdziernika - ide na USG połówkowe kurcze to jeszcze 8dni.... ale w piątek mam wizyte kontrolna u mojej gin. i może uda mi się ją namówić by wcześniej zrobiła te USG. co tu jej powiedzieć??? jak namówić??? a może myślicie ,żebym lepiej poczekała??? pozdromejdejki Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!! 22.09.04, 18:37 to fajno, że już ci lepiej, rotogrypa to nic dobrego. Ostatnio przechodziła ją cała znajoma rodzina, począwszy od 7 miesięcznego malucha ... A pani doktór powiedz, że po prostu już nie możesz wytrzymać i już, może się ulituje. Ja do tej pory miałam USG na każdej wizycie, chyba z 5, a ostatnio okaząło się, że lekarz nie miał w planach. Byłam w szoku i poprosiłam, zrobił. Ot, co robi przyzwyczajenie z człowieka, ja po prostu przyzwyczaiłam się że widujemy się co miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!! Iwo 22.09.04, 18:33 No to witaj potencjalny Iwo Co do bólów brzucha - nie mogę powiedzieć, żebym miała jakieś prawdziwe bóle, niemniej jednak odczuwam czasem pewien dyskomfort, a czasem nawet pobolewa. Nie wiem tylko, czy to jelita, czy faktycznie brzuch (lekarz każe mi jeść fasolkę na przemian z mięsem i jajkiem bo mam anemię, żadne jelita tego nie wytrzymają Myślę, że jeśli będziesz miała regularne bóle - codzienne, albo mocne, to na pewno musisz iść do lekarza. poza tym obserwuj, czy boli wtedy jak gługo siedzisz, czy może jak stoisz itp., to na pewno jest ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!! 22.09.04, 21:30 hej mnie tez czasem strzyknie, przewaznie jak nic nie robie ) no i nie moge spac na brzuchu-boku- tak bardziej na boku musze.. no i na plecach tez mi zle i dzidka sie denerwuje... ) Odpowiedz Link Zgłoś
muress sklepy 22.09.04, 18:52 na Ursynowie, ul. KEN (chyba 11), niedaleko Zoltana Balo, jeszcze przed Tesco - uwaga z KEN-u nie widać bo to niby adres KEN, ale blok tak zakręca. Sklep jest czynny od 12.00. Ja wybralam 2 pary spodni, jedne szerokie, cieple i miekkie zimowe, drugie takie bardziej dopasowane (cena ok. 100 zl), widzialam tez przyzwoite zakiety, welna + elana granatowe po 180 zl i do tego spodnie (nie wiem jaka cena). Sa tez dzinsy, sztruksy, bojowki (czy cos w stylu bojowek), biustonosze (glownie Triumph), sympatyczne sukienki dzinsowe, bluzki takie do pracy (koszule w paski). Mile bylam zaskoczona - zwlaszcza po cenach w Pępku Świata. A ten sklep z biustonoszami przy Grochowskiej to jaki dokladnie adres? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: sklepy - muress 22.09.04, 19:57 dzięki za info o tym sklepie na KEN, właśnie też od kogoś o nim słyszałam i wybieram się w piątek. Adres staników: Grochowska 93. Zdaje się, że to są następne światła za pl Szembeka w kierunku Wawra. Polecam pójście NIE w godzinach popracowych ani nie w sobotę (o ile masz taką możliwość, ale już lepiej po pracy niż w sobotę!)- może być SAJGON. Sklep malutki, panie są 2 lub 3, ale że jest się w przebieralni ok 20 min, to wszystko niemiłosiernie się wydłuża, więc jak czekają 3 osoby to robi się godzina czekania. Ja byłam dziś około 12 i było super, mogłam sobie pomarudzić Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: sklepy - muress 22.09.04, 21:45 1. mnie tez czasami pobolewa. Ale czytalam w "W oczekiwaniu na dziecko" i rowniez swiezo-po-ciazy przyjaciolka mi to potwierdzila, ze takie klucia z jednej albo drugiej strony sa jak najbardziej prawidlowe (macica sie rozciaga). 2. Ja zakupilam sobie spodnie w mothercare ogrodniczki: fajne, rozszerzane nogawki na dole, regulowane w pasie. Ale przymierzalam tez spodnie na elastycznym pasie i przyznam szczerze, ze osoba ktora to projektowala chyba nigdy nie byla w ciazy. Jednym slowem styl pt. "naloz mnie i oszpec sie") MAm wiec ogrodniczki plus materialowe - cos w rodzaju grubego lnu - spodnie na pasie i to koniec. Co do gory: przymierzalam juz kilka fajnych bluzek, nieciazowych a rozmiar lub dwa wiekszych i wygladam ok. Kupie jak mi brzuch urosnie. Cena w normie plus normalny styl a po ciazy oddam komus wiekszemu: mam nadzieje, ze nie bede musiala zatrzymac)))))) 3. dziewczyny na innych watkach pisza o pierwszych ruchach okreslajac je jako bulgotanie, przelewanie. U mnie jest to cos w rodzaju pukania, nieregularnych pulsow. Kto tak ma? pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 22.09.04, 22:47 dziewczyny ratunku, wydaje mi się, że jestem załkiem obyta z kompem, a jednak nie mogę dojść jak wsadza się do posów linki o ja beznadziejna.. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 23.09.04, 08:12 u mnie przeziebienie a do tego cisnienie 80/100 coraz lepiej, ale czytam was na biezaco i pozdrawiam- link mozna najlatwiej zrobic tak ze kopiujesz sciezke i wklejasz ale nie moze byc po ani przed zadnych znakow tylko spacja, powinien ci sie podswietlic Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 23.09.04, 08:36 po przeczytaniu"\ co do ruchow to ja mam podobne to jest takie jakby pykniecia, jakby dxiecko suptelnie mnie kopalo, czesem jak zdaze to nawet widze jak sie skora rusza, ale to dlatego ze siedze sobie w domu na zwolnieniu, z tym wirusem to jakas porazka, ja strasznie uwazam i sie nie daje za mocno choc mam temp 37,3 i to moje cisnienie wiec czuje sie fatalnie -do tego zatoki, ale te jelitowe przezycia wasze a dotego moich znajomych w tym meza sa poprostu straszne, a propo trzesienia to ja jestem z wawy i pamietam jak moj ojciec obudzil sie i powiedzial ze bylo delikatne trzesienie- wszyscy pomysleli ze wariat- teraz na szczescie bylo w tv; jesli chodzi o zakupy to ja polecam h&m w wola park, gdzie jest sporo normalnych ubran dla ciezarowek, ja kupilam sobie moje spodnie na poczatku i juz powoli do nich dorastam i sie wypelniam(60zl), kupilam na przecenie za 4,99 bluzke z krutkim rekawem i jest super takze na juz po na karmienie, i maz mi kupila bluzke za 60zl ale w bilymstoku taka niby zwykla bawelniana, i o ile ja bylam przeciwna to nie wyglada sie w nich strasznie, sa dluzsze i zakrywaja brzuch, nic nie wystaje i sa fajne,ciazowe ubrania maja to do siebie ze trzeba sie przypatrzec by zauwazyc ciaze- pozniej nie bedzie trzeba (che che), a na cozin polecam bluzki koszulowe ale nie wciete w talii, takie straego fasonu, ja mam pare i teraz powoli sa juz dopasowane w talii co do przenoszenia sie na inny watek to nie wiem jak wy ale ja to sie z wami jakos zrzylam i tak naprawde fajnie jest miec z kim pogadac to tyle spowiedzi, pozdrowionka i po mimo deszczu duzo slonca Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 co mi jest?? 23.09.04, 08:43 codziennie mam temperature najwyzej 36, a bywa,ze i 35. jestem tak slaba,ze ledwo chodze, nie mam sily na nic, wszytsko mnie meczy, wymiotuję, jestem bardzo blada i ciagle slaba. za tydzien mam wrocic do pracy,a jak na razie nie mam sily nawet wyjsc za prog mieszkania,bo juz trace oddech. boje sie, nie wiem,co mi jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: co mi jest?? 23.09.04, 10:09 Moze zrób sobie badanka krwi i siusków? Jak coś sie dzieje nie dobrego, to wykarzą.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: co mi jest?? 23.09.04, 10:22 robilam tydzien temu (mocz mi badali dwukrotnie),mam powtozryc badania za tydzien. badanie krwi wykazalo 3,10 krwinek czerw i wpisali mi anemia sec (cokolwiek znaczy to sec) Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: 23.09.04, 10:55 Cześć kochane! Nie chorujcie! ale to łatwo powiedzieć. Mnie z kolei ciągle zimno i dziś odruchowo założyłam rajstopy pod spodnie, rajstopy takie jak zwykle i zanim dojechałam do pracy to myślałam że sie uduszę!!! Zdjęłam bardzo szybko. A tak myślałam że mam mały brzuch.. Byłam w Wola Park w HM i w sumie ok, macie racje można poszperać i coś wybrać. A co do staników to ja uwielbiam ten sklep na Grochowskiej (jak się jedzie Grochowską w stronę Pragi-w stronę Geant to po prawej stronie)przystanek się nazywa chyba Czapelska, nie jestem pewna na 100% bo ja autem, i faktycznie lepiej iść jak mało ludzi. Babeczki krzyczą ale świetnie doradzają, no i ceny noramalne 70-100 zł. Ja się teraz przymierzam powoli do zakupu majtek ciążowych o zgrozo.. żeby było ciepło maluszkowi, a nie lubie dużych majtasów i nienawidzę wprost podkoszulek ale będę musiała nosić ponieważ MARZNĄ MI STRAAASZNIE PIERSI! Naprawdę, tak czasami aż do bólu. Ale uroki. Mnie bardzo z ubrań ciążowych podobają się sukienki, takie bez rękawów, szimizierki. Ale w jakieś fajne wzory. Spodnie są też ok, ale mniej. Macie racje że z ubraniami ciążowymi to jest tak, że czasem szyją je chyba debile co uważają że kobieta w ciąży to tylko w worku bez stylu może chodzić. No i ja jeszcze muszę kupić sobie buty, wygodne, bo do tej pory to chodziłąm na obcasach, a teraz... wygoda na pierwszym miejscu. Same wydatki)) U mnie ze zdrowiem na razie ok, odpukać, wam też życzę żebyście nie chorował, musimy o siebie dbać. Co do przenoszenia na inny wątek to nie za bardzo jestem za. Tu mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: 23.09.04, 12:59 Witam! Ja dzisiaj po raz pierwszy będę uczestniczyć w zajęciach dla kobiet w ciąży. Zapisałam się do Studia Zdrowia przy ul. Brylowskiej w W-wie. Jutro napiszę Wam, czy warto. Wieczory teraz coraz dłużssze, a ja chciałabym się trochę pogimnastykować...może jeszcze na basen wyskoczę, ale obawiam się troche infekcji... Ja też czuję raczej taki pulsowanie i lekkie pukanie w brzuchu. Nie miałam żadnych motylków, ani bulgotania... Niestety ostatnio znowy dużo stresów w pracy, mam nadzieję, że to się negatywnie na moim synku nie odbije... Ściskam Was Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: co mi jest?? 23.09.04, 12:56 To pewnie twoje samopoczucie jest oznaką tej anemii.. ogulne osłabienie.. czego oznaką też jest niższa niż 36.6 temperatura.. Tak myślę pomimo iż zawsze byłam daleka od takich dolegliwości. A dostałaś coś na tę anemię??Trzymaj się i nie łam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: co mi jest?? 23.09.04, 13:33 Cześć Mamuśki, Iwcia, rzeczywiście wskazuje to na anemię. Z doświadczenia wiem, ze żelazo z preparatów słabo sie wchłania. Mitem jest również to, że dużo żelaza zawiera szpinak. NIe wiem co powinnaś jeść- pewnie tatara, ale surowe mięsko podobno nie najlepsze dla nas. Trzymaj sie ciepło. Ja też odebrała wyuniki badań dziś i nawet jestm miło zakoczona- krwinki czerwone 3,76- sądziłam, że będzie duuużo gorzej, a tu prawie norma Od jakiś 3 tygodni chodzę na basen- 2-3 razy w tygodniu. Zapisaliśmy się też na zajęcia z moim 2 latkiem. Jest super. Mikołaj chodził wczoraj cały dzień po domu w czepku i w rekawkach. Pytałam o basen kilku lekarzy- teraz i w poprzedniej ciąży. Wszystcy sa jak najbardzoej za! Co do grzybicy, można sie nią zarazić i gdzie indziej. Aby ustrzec sie przed grzybkami mozna zaaplikować sobie po wyjściu Lactowaginal. To są pałeczki bakterii mlekowych. Podobnie jak przy kuracji antybiotykami lub przy biegunce bierze się Lakcid lub Trilac tak Lactovaginalem można się zabezpieczyć "od dołu". Zdrowa flora bakteryjan najlepiej zabezpieczy nas przed infekcjami. Można śmiało stosować w ciąży i kupić bez recepty. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: co mi jest?? ta anemia 23.09.04, 15:30 Psacia, jak ty to robisz, że nie masz anemii? Kurcze, ja mam sporą, co nijak się nie przekłada na moje samopoczucie, kóre jest świetne, jestem pełna energi i wigoru, wstaje o 6,30, spać idę o 24, ale wyniki coraz gorsze. Kazali mi jeść czerwone mięso i fasolę i coś jeszcze. Po fasoli tak wczoraj bolał mnie brzuch i miałam takie gazy jak chyba nigdy w życiu. Biorę Hemofer, ale wiem że nie zadziała, bo już kiedyś mnie szprycowali tym i nic. Już sama nie wiem co mam robić. Boję się, że młody będzie miał anemię. Moja psiapsióła ma synka z niedokristością, ciągle mu podaje żelazo w płynie, coś tam jeszcze. Młody marudzi,nie chce tego pić, cierpi. Już sama nie wiem co jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: co mi jest?? 23.09.04, 13:45 hej, hej! witam wszystkie mamusie ( ja sie nią poczulam dopiero jakies 2 tygodnie temu, po pierwszych kopniaczkach i po lekturze tego wątku na anemię dostałam tardyferon - żołądek mi się po nim przewraca na lewą stronę, ale juz widze, że chyba działa. Ze sklepów polecam Agnes na Solidarnosci. Ostatnio troche mi przybylo w brzuszku, no i zrobilo sie zimno, więc okazalo sie, ze nie mam co na siebie wlozyc. no i troche zaszalałam na tych zakupach. Trzeba jednak przyznać, że panie w sklepie są bardzo mile, na wieszakach nie tylko same wory, a i ceny calkiem calkiem (krotka sztruksowa spodnica 60 zł, bluzki - tez takie elegantsze 60-70 zł). Ciesze sie, ze pojawil sie temat basenu - wlaśnie się zastanawiam, czy mozemy chodzic. Strasznie mnie ciągnie, bo jestem wodne zwierze, ale troszke sie obawialam tych grzybków. Z lactov. to dobry pomysl. Plumcio, czy masz jakies specjalne cwiczenia w wodzie, czy tak sobie plywasz rekreacyjnie? pozdrawiam Jo i Jaś 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: ukochany trądzik 23.09.04, 14:54 Ja też pójdę na basen, z lactovaginalem oczywiście bo jestem podatna Mnie z kolei dopadła inna dolegliwość - trądzik.. i to ciężko bo od razu jest stan zapalny. Wykończę się, niestety nie jest to dolegliwość tylko młodzieńcza... Najgorsze że mnie nic nie pomaga oprócz antybiotków lub Diane, a teraz to dupa. Mam tylko nadzieję że to chwilowe. Pozdro Agnes i fasolka 18tc Odpowiedz Link Zgłoś
jamajka04 Re: do klubofazy 23.09.04, 15:45 a probowalas zestawu sudocrem i ivostin? istna rewelacja. cale zycie mialam problemy z cera, w ciazy mi sie jeszcze pogorszylo. ktos na forum mi poradzil i od tej pory moge sie nawet nie malowac. w dodatku obie rzeczy sa niedrogie i nie smierdza jak wiekszosc masci. Sudocrem - pachnacy jak nivea kremik (notabene dla dzici na odparzenia), smaruje sie go na noc. mozna kupic w aptece ale widzialam tez w rossmanie i byl tanszy Ivostin - zel na dzien - do kupienia w lepiej zaopatrzonych aptekach naprawde polecam - ja jestem zachwycona. szkoda ze zaden dermatolog na to wczesniej nie wpadl! Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: do klubofazy 23.09.04, 16:19 sudocrem - co prawda na uczulenie słoneczne (też mi wylazło dopiero w ciązy) ale krostki podobne, więc pewnie i przy trądziku będzie skuteczny. A pachnie rzeczywiście ślicznie! Dzieki za ćwiczenie basenowe. Jeżeli macie opracowane jeszcze jakieś, to dajcie znać. Chyba się odważe w poniedziałek na małe pływanko, a na moim basenie raczej nie ma co liczyć na fachowe porady w naszej branży. Mój kręgosłup od czasu do czasu daje o dobie o sobie znać, a jakoś nie mogę sie przekonać do kocich grzbietów na dywanie Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: do klubofazy 23.09.04, 18:47 z Iwostinu stosowalam kiedys krem do cery tłustej i tradzikowei i potwierdzam,ze jest dobry Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: ukochany trądzik>>ja tez mam ;-))) 24.09.04, 10:16 ha, a mi z okazji jutrzejszego slubu wywalilo wielkiego czyraka na brodzie... nie dosc ze brzydko wyglada to jeszcze cholernie boli ;-/ nie zaszkodzi taki czyrak dzieciatku?? Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka kochana MOREPIG ;o) 25.09.04, 06:29 dziś WIELKI DZIEŃ z tej okazji prosze przyjmij skromne me życzenia : WSZYSTKIEGO NAJ................................LEPSZEGO Z OKAZJI ŚLUBU !!! DUŻO SZCZĘŚCIA I MIŁOŚCI,ZDROWIA ,POMYŚLOŚCI NIECH WAM SIĘ JAK NAJ....LEPIEJ WIEDZIE SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ I przede wszystkim CUDOWNEGO,ZDROWEGO i PRZEPIĘKNEGO BOBASA ściskam i pozdrawiam -trzymaj się !!! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Zbiorowe podziekowanka 25.09.04, 18:48 dzieki wam dziewczyny )) ciesze sie ze trafilam na to forum i na Was )) pozdrawiam Was cieplutko- nawet slonko wyszlo z okazji slubu )) Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 do Morepig 25.09.04, 08:25 Podobno nasze maluszki potrafią już zaciskać piąstki więc trzymamy mocno kciuki za dzisiejszy dzień i za wszystkie następne coraz szczęśliwsze..... joasia i jaś 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: co mi jest?? 23.09.04, 18:43 tak mycho, dostałam żelazo. w tej chwili mi ciut lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
agunia16 Re: LUTY 2005!!! 23.09.04, 15:19 Fajny watek ale dlaczego nie ma nowych wpisow ostatni byl w czerwcu.A co teraz slychac u was?? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! grak wpisów - do Aguni 23.09.04, 15:25 oj, chyba spojrzałas na drzewko albo od "najstarszego". Toć my tu codziennie! Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!! grak wpisów - do Aguni 23.09.04, 15:41 Hej , co do basenu to po prostu plywam, karulem, zabka, ale zeby sie specjalnie nie zmachać. Pływam raczej normalnym tempem.Staram sie wyciagac maksymalnie kregoslup plywajac na grzbiecie. A z cwiczen znam jedno. Nabierac powietrze i powoli wydychac do wody. Fajne cwiczenie oddechowe- mozna plynac z deska. A moze wy znacie jakies specjalne cwiczenia??? A tak w ogoel to ja juz nie moge o niczym innym myslec tylko o maluchu. Moze dlatego, ze ostatnio bardzo intensywnie kopie i daje znac o sobie. Totalne rozleniwienie umysly. Paraliz mozgu i tyle. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: LUTY 2005!!! 23.09.04, 16:24 Cześć mamusie. Ale miałam dziś nerwowy dzionek. Wkurzali mnie wszyscy i wszystko. To chyba wpływ burzy chormonalnej i tej okropnej pogody. Od dwóch dni tak marzne, że musze chodzić w dwóch swetrach(i to w domu, gdzie jest przynajmniej 19 stopni), a śpie w grubaśnych wełnianych skarpetach. Ogólnie samopoczucie fizyczne bardzo dobre, psychicznie troszke gorzej a to z powodu nieubłagalnie zbliżającego się terminu obrony pracy mgr. Chyba za bardzo się stresuje. Dla poprawienia nastroju odwiedziłam dziś fryzjera i chyba pomogło, zobaczymy co powie małżonek? Czytam tu o waszych wypadach na basen i żałuje że ja nie mogę. Na 100% złapałabym jakiegoś syfka, przynajmniej tak było zanim zaszłam w ciąże - jedna wizyta na basenie a potem przynajmniej 7 dni leczenia. Ja nawet nie moge kompać się w wannie. A laktovaginal i tak profilaktycznie biorę co drugi dzień prawie od początku ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! 23.09.04, 16:38 Dzięki Jamajka i Jo, super, lecę kupować kremiki, właśnie takie rady są najlepsze! A dermatolodzy to w większości przekupieni przez Vichy, La Roche Posay i inne firmy obiboki. Są oczywiście wyjątki ale o czym tu mówić. Ja też nie mogę myśleć o niczym innym jak tylko o tym małym człowieczku, któy sobie tam we mnie rośnie. To jakiś odlot, normalnie zmiękczenie mózgu! Mój ukochany nawet się śmieje, że on to chciał partnerke do rozmów i wymiany poglądów filozoficznych a mnie teraz można zainteresować tylko śpioszkami, wózkami i wyglądem mojego brzucha... Oczywiście wszystko żartem, ale śmiejemy się oboje... W pracy też ciężko mi się skupić i szczerze mówiąc mam wszystko gdzieś. Jak ostatnio koleżanka mi powiedziała, że ona załapała się na 6 miesięczny macierzyński to aż mi się łza w oku zakręciła. My tylko 3 miesiące, nie wiem jak można takiego maluszka zostawić i iść do głupiej roboty, "za chlebem".... Bez sensu. Buźka dla wszystkich Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 paraliż mózgu 23.09.04, 16:44 mnie tez wzięło kilka dni temu. Młody pomachał do mnie na USG i teraz oprócz tego, że fika mi w brzuszku, na dobre zadomowil się i w głowie! Nawet mój cierpliwy mąż patrzy na mnie podejrzliwie, kiedy zamiast pracy naukowej oddaję się lekturze "Jestem mamą" (a propos - calkiem dobre i podnoszące na duchu). Prawde mowiąc sama się zaczęlam zastanawiać, czy to już obsesja, czy to może przejściowy stan normalny Przez pierwsze cztery miesiące nic nie robiłam, bo trudno myśleć o teoriach naukowych, jak sie non stop wisi nad toaletą. A teraz już zupełnie mi się nie chce myśleć o sprawach mniej ważnych niż ta, która rozpycha się, puka i rozkosznie przeciąga ( zwłaszcza po jakiejś małej czekoladce). I tak mi z tym dobrze, że aż się sama dziwię... jo Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: paraliż mózgu 24.09.04, 12:04 Hej A myślałam, że to tylko ja mam. Życie za szybko płynie i ja biedna nie nadążam za nim. Poza tym wszystko rozlewam, strącam, plamię - no totalna destrukcja. Jestem jakby odmóżdżona. Żyję sobie w swoim świecie i bardzo trudno mnie zrozumieć - to opinia mojego współspacza. Wszystko bym robiła wolniej niż ustawa przewiduje. To dopiero 20tc aż strach pomyśleć co będzie dalej. To cud, że mnie jeszcze z roboty nie wywalili ale chyba tylko dlatego, że im prawo zabrania hihihihi. Bardzo często boli mnie głowa, zgaga mnie męczy i martwię się ,że ruchy mojego Człowieczka czuję nie codziennie ( ponoć do 28 tc to normalne). W domu brudno, pranie wylewa się z kosza no mówię Wam koszmar. Całą energię poświęcam na pracę zawodową ( a jestem spedytorem międzynarodowym) a i tak efekty mizerne. Do tego dołączają się stresy rodzinne ufffffffffff. No chyba doła złapałam. Dobrze tak komuś pozrzęzić i nie usłyszeć ,, o rany baba w ciąży". Pozdrawiam Was i Wasze Skarby Kluseczka i Człowieczek 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
psacia LUTY 2005!!! 24.09.04, 09:00 Moje malenstwo lubi czekoladke i owszem baaardzo a rafaello to już po prostu od razu wiem ze zaraz ze mna „porozmawia”, U mnie po leczeniu homeopatia jakby troszke lepiej ale mam wyrzuty sumienia, jeśli chodzi o basen to i ja polecam lactovaginal ale u mnie niestety odezwaly się zatoki co się chyba jeszcze gorzej leczy niż inne syfki, Co do mlodzieczej cery to sudocream nawet mój maz stosowal ale jak mu powiedzialam ze to do pupci to się obrazil-czy wasze wspolspacze tez tak maja ze biora i nie czytaja i można ich otruc? Cha cha Jeśli chodzi o wspolspacza to my ostatnio spimy osobno szkoda tylko ze do soboty- obecnie mamy niestety waskie lozko i mazy nam się wieksze ale to jest rownoznaczne z kupnem mieszkania- co w cale nie jest latwe, Ja również pracuje niby naukowo i ostatnio to mam mozg tylko przestawiony na: Jak pracowac by się nie przepracowac- dlugie siedzenie lub chodzenie= jakis bol A tym samym jak przetrwac, Ale 4dni zwolnienia zrobily swoje i moje przygotowania do maciezynstwa skonczyly się tym ze zrobilam pierwszy raz w zyciu gulasz wolowy+ kopytka+ surówka z marchwi A przy tym bylam taka dumna jakbym zdobyla 5tysiecznik, Ogolnie gotuje ale ni tak domowo, a duma mnie po prostu rozpiera Pozdrawiam WY jako porzadne kobiety pewnie to umiecie a mnie mamusia zostawila na tydzien i pewnie bym z glodu i chcicy na kopytka umarla Pozdrowionka A i jeszcze zapomnialam dodac ze u mnie na razie wsio wporzadku może dla tego ze bralam elevit który ma w porownaniu z feminatalem baardzo duuzo zelaza Acha i polecam wam jeszcze plyte z angielskimi piosenkami love to sing and dance, pewnie lepsza dla starszych dzieci ale fajna- sa to piosenki przez dzieci spiewane z ksiazeczka PAMIETAJCIE O SOBOTNIM PROGRAMIE TVP2 GODZ.8,45- ALE JESTEM NAMOLNA I NIE DAM WAM SPOKOJU -JAK WAM SIE NIE CHCE WSTAWAC TO MOZE JEST KTOS KTO moze wam nagrac ja tak robie choc wstaje ale mysle ze mi sie przyda na potem Odpowiedz Link Zgłoś
agu76 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 09:52 Byłam wczoraj na połówkowym USG. Niestety nie dowiedzieliśmy się kto tam siedzi u mnie w brzuchu. Chyba jestem trochę rozczarowana. Myślałam że uda nam się podpatrzeć płeć. Ale najważniejsze że maleństwo jest zdrowe i wszystko w porządeczku. Machało do nas rączkami i nóżkami. Aż dziw bierze, nawet paluszki było widać. Poza tym to fika jak opętane. Czasem zasnąć nie mogę. Chciałam Was ostrzec przed kleszczami. Ja nabawiłam się boreliozy od ukąszenia kleszcza. Od tygodnia biorę antybiotyki i będe jeszcze brć 2tyg.Podobno to nie szkodzi maleństwu ale spokojna to nie jestem. Z resztę wszyscy lekarze umywają ręce jak widzą ciężarną i jaden odsyła do drugiego. Zawsze myślałam że to przesada z tymi kleszczami a tu okazało się że nie jest tak różowo. Uważajcie na spacerch zwłaszcza w lesie! Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 14:05 Hej hej. Wiecie na czym się łapię? Dziś to już mnie wkurzyło, bo budziłam się w nocy kilka razy, jak przerzucałm się z boku na bok.. przez brzuch a nie przez plecy! Coś mi się już tak wbiło do podswiadomości, żeby nie gnieść brzucha Ta pogoda jest straaaszna! Mogło by być więcej słońca i cieplej, bo robę za domowego bałwana w swetrze i polarze. Gdzieś przeczytałam że podobno po witaminach "Materna" rodzą się duże dzieci??? To prawda? A wy co bierzecie? Ja miałam brać elevt, ale mężuś kupił mi tą Maternę i teraz się zastanawiam co wykupić na nastepny miesiąc?? Co lepiej? Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 15:01 I IMiDz mówiowno ( tzn lekarze)- "chcesz urodzić Mana jedz Maternę". Ja w ogóele mam baaardzo sceptyczne podejcie do sztucznych witamin. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 15:21 Hej Ja nie biorę żadnych sztucznych witamin. Do 16 - 17 tyg jadłam Folki a teraz swuwam ogromne ilości śliwek, jabłek, arbuzów brzoskwiń, sałaty itp. + do tego Kubusie i Karotki są na topie. A dziś mleko w każej postaci ( ser feta, kakao, serek waniliowy to był zestaw na śniadanie) hihihihi. Wyniki ma odpukać ok, żadnej anemii. Mój doktorek ( a widzieliśmy sie w środę) nic nie mówił o żadnych witaminach. Z resztą teraz tyle jest świeżego w różnych postaciach wiec po co. Pozdrwiam Kluseczka i Człowieczek Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 15:38 Dziewczyny! Zgadzam się z Kluseczką. Jeżeli wszystkie wyniki badań są ok, to nie ma sensu brać dodatkowych witamin. Po pierwsze organizm nie zawsze je wchłonie, a poza tym każdy lek ma pewne zanieczyszczenia (pracuję w firmie farmaceutycznej, które mogą, choć nie muszą szkodzić... najlepiej jeść to, co natura dała! Byłam wczoraj na ćwiczeniach w Studio Zdrowia na Brylowskiej. Jest bardzo fajnie! Zapłaciłam już za cały wrzesień i chcę chodzić, żeby mieć lepszą kondycję do porodu... a po porodzie Pani zaprasza na ćwiczenia razem z maluszkiem. Myślę, że to świetny pomysł! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 16:41 Hej hej, wreszcie wyszlo słoneczko! Z witaminek ja biorę prenatal - podobno jedyny i najlepszy. Ale to takie olbrzymie piguły, że na początku w ogole mi nie wchodził - a maluszek jakoś urósł. Więc chyba macie racje, że wystarczą śliweczki i inne skarby z ogródka. A o maternie i Manie też słyszałam - może dlatego, że tez mam ginkę z IMiD. Sluchajcie - ja też sie ciągle budzę w nocy i wtedy zastanawiam się, czy to z powodu troski o brzuszek, czy z powodu chrapania współspacza ( jak na złość nasiliło się ostatnio - podobno ze zmęczenia . A nie ma szansy na jakieś odosobnienie, bo mamy ogromne łóżko( spadek z poprzedniego mieszkania), przy którym już nic sie w sypialnie nie mieści - właśnie zastanawiamy się, jak to zrobić, że chociaż łóżeczko się zmieściło, bo przecież nie postawimy w przedpokoju! Pomyśleć, że pierwsze miesiące to ja głównie przespałam, a teraz taki kryzys...Może macie jakieś sposoby na dobry sen? Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 16:47 A z porządkami się poddałam - po tym, jak przestałam poznawać swoją łazienkę, znalazłam panią z Ukrainy do sprzątania. Bierze 40 zł za calutki dom i jeszcze wyprasuje wszystkie męzowskie koszule, do czego się nie mogłam zmusić nawet przed maluszkiem. A jak już wszystko lśni i pachnie, można się zająć tylko tym, co najprzyjemniejsze, czyli głaskaniem brzuszka i czytaniem mu bajek pozdrawiam złotojesiennie! jo Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 22:17 Ja jem prenatal,bo mialam slabe wyniki krwi,za malo hemoglobiny,o Maternie tez slyszalam,ale to chyba bzdura,bo na forum byl pare razy ten watek i rownie wiele dziewczym mowilo,ze im sie potwierdzilo co temu zaprzeczalo.Ja w poprzedniej ciazy jadlam Materne= synek 3790 i 57. Budzik na jutrzejszy prgram nastawiony,ja niestety nie bede juz spala,bo Szymon na pewno mnie obudzi,ale zeby nie zapomniec nastawilam. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 23:02 jutro u mnie w 2 programie o 8.45 jest pontyfikalna liturgia grekokatolicka - czy to na pewno o to chodzi? pro-rodzinne to może i jest, ale nie wiem, czy będą występować jakieś mamy i maluchy słodkich i niczym nieprzerywanych snów! jo Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! 24.09.04, 23:34 Ale juz dawno nie pisalam, a tu tyle sie wydarzylo. Ostatnio mam taki obled, ze nie pamietam nawet, ze jestem w ciazy, a to juz 21 tydz. Ale oby do konca przyszlego tygodnia, a bededzie dobrze. Pewnie juz wiele rozmawialyscie o ubranich, ale zapytam jeszcze raz, gdzie bede mogla kupic cos eleganckiego, ale takiego raczej do pracy. Nie wiem co prawda czy garnitur ciazowy ma sens bo na bardzo krotko starczy, ale chyba nie mam wyjscia. Moja dzidzia rusza sie jak szalona, ale na usg ide dopiero za tydzien, wiec wtedy moze sie dowiem czegos wiecej. Pozdrawaiam Bietka (co ma juz Zosie i Ludka i czeka na ???) Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka USG połówkowe :o) 25.09.04, 05:56 witajcie moje kochane ja wiem ,że jest bardzo wcześnie ale normalnie nie moge spać na szczęście dzisiaj to ze szczęścia i radości -to przez to wczorajsze USG. wczoraj moja gin.mnie wymęczyła tym badaniem USG ale mam nagranie VIDEO z wyczynami naszego synka strasznie się kręcił,ruszał i przewracał i naprawde mało co można coś dłużej zobaczyć -ale dzięki temu znam płeć BĘDĘ MIAŁA SYNKA ,a mam już 6-letnią córeczke KAROLINKE :o) moja gin.też mnie zdziwiła bo ogólnie to ona najpierw sama wszystko w milczeniu ogląda ocenia ,bada a dopiero potem pokazuje i gruntownie tłumaczy a wczoraj najpierw mi wszystko pokazywała,tłumaczyła a przy okazji nagrała kasete no i chyba z 5 razy pokazywała mi "klejnociki" mego synka dopiero potem gdy już wszystko wiedziałam zaczęła swoje pomiary a badała i sprawdzała wszystko:główke,serduszko,kręgosłup,żołądek,wątrobe,nerki,kość udową,łożysko,pępowine,ilość wód płodowych a na koniec badaniem dopochwowym sprawdziła szyjke i WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU miała TYLKO problemy z pomiarem tętna bo dziecko ciągle uciekało ale wyszło 156 dziewczyny nie za duże te tętno??? POZDROMEJDEJKI Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka luty2005 :o) 25.09.04, 06:08 A CO DO WITAMINEK to ja biore PRENATAL ponoć jest najlepszy na rynku i najtańszy a co do MATERNY to ją brałam w 1 ciąży i urodziłam córeczke ważącą 4000g. ale wątpie żeby to było od witaminek zresztą i tak miałam wtedy dużą anemie i musiałam dostawać zastrzyki z dodatkowa dawką żelaza a teraz biore WITAMINKI profilaktycznie ale przede wszystkim zmieniłam sposób żywienia i to jest chyba najważniejsze jak na razie nie mam problemów z anemią wyniki są spoko nawet po moich przejściach żołądkowych pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: luty2005 witaminki 25.09.04, 18:45 ja tez biore prenatal, ale jakis dziwny, ma ogromne piguuuły... ledwo je lykam ) Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: USG połówkowe :o) 25.09.04, 18:27 Mejdejko, gratulacje - oby tak dalej! Jak to dobrze przekonać sie na wlasne oczy, że wszystko jest w porządku! Ja miałam państwowe usg w przychodni, ale tam dowiedziałam się tylko bardzo ogólnie, że wszystko ok i że będzie Jaś (który też sie straszliwie kręcil, ale przy któryms fikołku nie pozostawił nam żadnych wątpliwości . Lekarz napisał na ten temat dosłownie 2 zdania,nie zmierzył też tętna - w każdym razie nie mogę sie niczego doszukać w tych minicyferkach, Oczywiście nie było mowy o nagrywaniu, chociaż mamy już pierwszy odcinek z 14t. Generalnie pana doktora bolały oczy i nie był zbyt skory do opisywania zdjęć, które bardziej przypominały mikrofilm niż normalne zdjęcie usg. Po przeczytaniu, jak szczegółowo został obejrzany Twój maluszek, postanowiłam iść jeszcze raz do dra Osóbki-Morawskiego. I też sie upomnę o to sprawdzenie szyjki, bo moja gin. ostatnio wypatrzyła (a raczej wymacała) jakieś podejrzane rozszerzanie. Zapisałam sie już na wtorek i teraz będę siedzieć przez 3 dni jak na szpilkach. Bo nawet przy pewnych niewygodach, czy to nie jest najwspanialszy seans filmowy, jaki możemy sobie teraz zafundować?! Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Przeziebienie 25.09.04, 09:26 Hej dziwczyny! Nie bylo mnie dwa tygodnie, bo zazywalam swierzego powietrza poza Łodzia i sa skutki - przeziebienie. Co robic by nie zaszkodzic dzidziusiowi, a przy okazji szybko sie wyleczyc zwlaszcza ze we wtorek wracam do pracy ??? Moje malenstwo jest duze, zwlaszcza wieczorem albo w nocy mozna zauwaczyc gdzie sie ulozylo. Czekamy na USG, jeszcze dwa tygodnie ( Pozdrawiamy mamuski i malenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Przeziebienie 25.09.04, 18:50 tantum vewrde na bol gardla mozesz brac, tak jest napisane na opakowaniu i na ichniej stronie. jest mocne i szyko dziala. mozesz tez sie hall's-ami raczyc ;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Przeziebienie 27.09.04, 11:15 dzieki za uratowanie mojego gardla. Jestes wielka ) Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Refleksje z wagi 27.09.04, 11:50 Teraz ja mam pytanie: w sobotę wybraliśmy sie na imprezę urodzinową i z tej okazji wyciągnęłam z szafy odpowiedni strój (jeszcze "nieciążowy", ale na szczęście wszędzie zaopatrzony w gumki). Dopiąć i ponaciągać sie udało, ale w lustrze zobaczyłam wieloryba! Co prawda przez pierwsze 4 miesiące zgubiłam prawie 6 kilo, ale teraz przytyłam 3 w ciągu 2 tygodni. Wiem, że na drugi trymestr jest przewidziane 6-7 i mój niezastąpiony mężuś pociesza mnie, że mam jeszcze troche zapasu, ale boję sie, że jak waga będzie rosła w takim tempie, to niedługo nie zmieszczę się w najszersze spodnie! Napiszcie, ile Wam przybyło kilogramów do tej pory i jak postepuje powiększanie się brzuszków!? Tak sobie piszę i czuję, że znowu mnie ssie w żołądku! Mały głodomorek, wlaśnie po raz kolejny domaga się malego conieco, więc pozdrawiam Was i ruszam na trzecie śniadanko... coraz wieksza jo Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Refleksje z wagi 27.09.04, 16:01 Ja nie schudłam nic, bo nie wymiotowałam. Od początku do dziś - plus 4kg, początek 20 tc. Mam wrażenie, że te 4 kilo ulokowało się w moich udach, kuźwa. Ostatnio kupowałam pierwsze spodnie ciążowe i wszystkie radośnie opinały się na udach, jak ja uwielbiam ten obrazek. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Refleksje z wagi 27.09.04, 17:02 Też czekałam na "nasz program" z utęsknieniem i guzik, msza... Ale spoko, i tak obudziły mnie moje glupie psy, denerwuja mnie ostatnio) Wogole cos często się ostatnio denerwuję... Ja nie przytyłam zbytnio (19/20tc teraz) 3 kg i to tylko poszlo w brzuch (raczej brzuszek), mam małą piłeczkę. Reszta chuda (ważę teraz 59kg) Dziewczyny, czy robicie sobie to USG 3D????? To jakiś odlot podobno, nie wiem czy się zdecydować, w medicoverze nie robią, czy znacie jakieś miejsca w warszawie grzie robią takie USG? I le kosztuje i czy myślicie żeby robić? Ja mam jakieś dziewnie mieszane uczucia, kojarzy mi się z podglądaniem małego.... i z taką ingerencją w jego "świat", nie wiem sama. Paaaa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Refleksje z wagi 28.09.04, 22:09 ja jak na razie przytylam 2 kilo albo i mniej. przed ciaza wazylam 49, potem cos schudlam a ostatnio u lekarki wazylam 50,5 ;- ))) ale i tak sie w zadne spodnie nie mieszcze, bo mi brzuszek wywalilo....moze to ze wzgledu na to ze malo przytylam tak mocno czuje kopniecia?? Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 25.09.04, 10:09 ale porazka- dzis nie bylo tego programu a ja nie wiedzialam- dla wszystkich oszukanych przeprosiny, ale bylam zla, a bylam w kinie na terminal i cieply film amerykanski- polecam Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: LUTY 2005!!! 25.09.04, 17:31 PSACIA nie łam się te gazety z programem zawsze kłamią najlepiej sprawdzać go w telegazecie pozdrowionka preg.fertilityfriend.com/pregticker/55856/ Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! program 25.09.04, 21:55 a ja tak bardzo chciałam obejrzeć ten program, że nawet nie sprawdzałam w gazecie, tylko od razu ustawiliśmy nagrywanie, bo szłam do szkoły. Wróciłam, odpalam a tam jakaś msza Już prawie dzwoniłam do współspacza z małą awanturką, co to on mi nie nagrał, ale na szczęście sprawdziłam program. Nic to, spróbujemy w przyszłym tygodniu Poza tym młody chyba nie lubi mojej szkoły, bo całe osiem godzin mnie kopał. I dobrze, bo wczoraj prawie nic i oczywiście miałam stresa. A co do Materne. Chyba nie będę ryzykować i jak skończę opakowanie to zmienię, może na ten prenatal. Tym bardziej, że jak się urodziłam to ważyłam 4300, więc wagę chyba mam w genach Może są jakieś witaminki na zmniejszenie wagi naszych ludków Zaczynam dostrzegać mały problem, bo zaczęłam szkołę, a uczyć mi się po prostu nie chce. Już wolę chyba pracować do 18, godzina na relax i nauka do 24. Teraz jestem na zwolnieniu i NIC mi się nie wychodzi, słabo mi jak myślę o nauce, a mam jej masę. Kompletnie nie mogę się zorganizować. Choroba mózgu też mnie dotknęła podobnie jak kilka z was Koszmar. Najchętniej siedziałabym na necie i czytała dyskusje o .. wózkach dziecięcych. Nijak się to ma do Konsolidacji sprawozdań finansowych i strategii firmy. Mam nadzieję, że to jednak mocno tymczasowa choroba. Buziaki dla wszystkich w ten sobotni wieczór! Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 25.09.04, 22:04 Zapomniałam wam napisać, że kupiłam sobie pierwsze ciążowe spodnie, w tym sklepie na KEN o którym wspominała Muress. Okazało się, że to ta sama firma, co na Grochowskiej, tylko panie jakieś milsze. Kupiłam spodnie z takim bawełnianym pasem wszytym powyżej bioder, bo takie wysokie na brzuch, były zdecydowanie za bardzo na wyrost - ja mam b. mały brzuch (a już koniec 19tc). Zapłaciłam 129, spodnie są bez rewelacji ale ok. I jeszcze jedno: mierzyłam spodnie z tej internetowej firmy HappyMum - muszę przyznac, że są bardzo ładnie uszyte, starannie, nic się nie siepie, z dobrego, miłego materiału i naprawdę zgrabne. Koszt w sklepie 159, muszę sprawdzić ile w necie. W każym razie, jeśli ktoś ma normalną figurę, i może kupować z internetu, to naprawdę polecam spodnie tej firmy, przynajmniej jeśli chodzi o jakość, zresztą fason też byl świetny, tylko niestety nie mieli mojego rozmiaru. Ja się chyba nie odważę na zakup z internetu, bo mierzyłam jakiś 10 par spodni i w dwóch wyglądałam w miarę, reszta koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! 26.09.04, 05:45 Cześć dziewczyny... Jeśli chodzi o "chorobę mózgu", to zdecydowanie zachorowałam, dobrze, że jestem na zwolnieniu bo analizowanie wyników sprzedaży przestało być tym co powinnam była w pracy robić Teraz mnie dopada jakaś bezsenność, nie śpię od 3 rano??? Czy to normalne? Pozdrawiam wczesnoporannie Consta 21t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
misiabella Re: LUTY 2005!!! 26.09.04, 13:30 Witam.Ja też jestem lutówką i często czytam wasz wątek,ale tylko raz,na początku ciązy odezwałam się,bo bałam się,że wkrótce was pożegnam.Ale, na szczęście,mimo wielu kłopotów dotarliśmy ze szkrabem do 22 tygodnia. W czwartek idę na połówkowe usg i trochę się boję.Do momentu,gdy poczułam ruchy bałam się panicznie,czy dzidziuś żyje i gdybym mogła sprawdzałabym to codziennie.Teraz już jestem spokojniejsza,bo maluch daje znaki i jest wiercipiętą.Pozdrawiam Was serdecznie.O wynikach usg napiszę w czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 26.09.04, 20:34 Dziewczyny! Zapytam was bez krempacji.. Zdarza wam się zapalenie pęcherza? Ja miałam takie ostre jakiś miesiąc temu, z wielkimi bólami "siusialam żyletami" co 2 minuty. A teraz od jakiś trzech dni nie boli w ogóle tylko nie trzymam siusków.. Kropelki w ciągu dnia bezwiednie wypływaja i mam wlgotną bieliznę i trochę drętwieje mi brzuch na dole.. Myślicie że to też zapalenie pęcherza? Ludzie starzy moczu nie trzymają, ale ja?? Troche mnie to krępuje i wkurza.. Wam też się takie przecieki zdarzają, bo może to normalne, a ja tego nie wiem tylko? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 27.09.04, 07:31 hej! ja mam problemy z moczem za to, tzn sikam w normalnych odstępach zasu ale w wynikach mam ciągle leukocyty, bakterie, nabłonki itd.. jestem na urosepcie i w tym tyg zrobię wyniki, czy mi pomógł, łącznie z posiewem. Tobie również polecam posiew moczu- jeżeli będzie ok tzn że wszystko ok, jeżeli kiepski- lekarz już się tobą zajmie mam skórcze co jakiś czas, i pani dr przepisała mi nospę i magnez, jak na razie zdecydowałam się na sam magnez, nie lubię się truć- im mniej leków tym lepiej . A z tego co zauważyłam sam magnez (Asmag) zdecydowanie obniżył ilość moich skórczów- miałam codziennie a teraz tak 1 raz na 2-3 dni, niebolesne, więc myślę że na razie obędzie się bez naspy hihihi ja niestety siedzę w pracy, ale co zrobić, siła wyższa... zwolnionko dopiero w grudniu planuję całuski, ola z Martusią (3,5 roczku) i maluszkiem- 21 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! 27.09.04, 09:05 Widzę dziewczyny, że to zapalenie pęcherza i fatalne wyniki moczu to jakaś domena kobiet w ciąży Ja nigdy przed ciążą nie miałam takich sensacji co teraz. Właśnie skończyłam brać furagin i jutro wybiorę się na posiew moczu. Pozdrawiam Consta 22t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 27.09.04, 10:19 Z pęcherzem macie racje - zapalenia nas chyba lubią w tym czasie i lepiej wiedzieć, czy żadne bakterie pęcherzowe nie czyhają na naszego maluszka. Więc Mycho, koniecznie wybierz sie na ten posiew. Przyczyną nieszczelności może być też nacisk rosnącej macicy na pęcherz. Zdarza sie to przede wszystkim w ostatnim trymestrze, ale to już całkiem niedaleko, więc może zdarzać się i teraz. Ja mam ciągle dzidziusia bardzo nisko i niestety ucisk objawia się tym, że co 10 minut bigam do łazienki, a każde wyjście z domu planuję pod kątem dostepności łazienek "na szlaku". No i oczywiście zawsze trzeba zbadać, czy to, co kapie to na pewno siusiu (najlepiej zbadać węchem) - to może byc płyn owodniowy (taki wątek już sie pojawił - wtedy do diagnozy używamy papierka lakmusowego) albo wodniste upławy. Tak czy inaczej sprawdzić należy. Psaciu - szykuje Ci się naprawdę przyjemny tydzień: morza szum, ptaków spiew i opary jodu - Twój maluszek już na pewno podskakuje z radości! A dzisiejszy dzień niech Wam mija bardzo romantycznie! A propos - która to rocznica: papierowa? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! do misiabella 27.09.04, 15:10 misiabella napisała: > Witam.Ja też jestem lutówką i często czytam wasz wątek,ale tylko raz,na > początku ciązy odezwałam się,bo bałam się,że wkrótce was pożegnam.Ale, na > szczęście,mimo wielu kłopotów dotarliśmy ze szkrabem do 22 tygodnia. > W czwartek idę na połówkowe usg i trochę się boję.Do momentu,gdy poczułam ruchy > > bałam się panicznie,czy dzidziuś żyje i gdybym mogła sprawdzałabym to > codziennie.Teraz już jestem spokojniejsza,bo maluch daje znaki i jest > wiercipiętą.Pozdrawiam Was serdecznie.O wynikach usg napiszę w czwartek. Nie martw się, na pewno wszystko będzie super. Ale rozumiem cię w 100%, bo ja z moimi poprzednimim doświadczeniami wręcz OCZEKIWAŁAM, że teraz też na pewno coś będzie nie tak. Napisz koniecznie jak wrócisz! Odpowiedz Link Zgłoś
psacia LUTY 2005!!! 27.09.04, 09:20 ja sie chyba musze rozstac z wami na tydzien. jade do sopotu na tydzien wiec jeszcze przez tydzien sie wyspie. choc musze wam powiedziec ze po 5dnich spaniach osobno milo sie wtulic w ramiona mezusia. dzic mamy rocznice papierowa i 7 lat znajomosci Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: LUTY 2005!!! 27.09.04, 10:10 Podobno zapalenie pecherza to czesta przypadlosc kobiet w ciazy,mnie na szczescie nie dotyczy wiec nic nie pomoge. A jak sie udal slub? wlasciwie sluby,bo mialo ich wiecej byc,nic nie piszecie,moze jestescie w podrozy poslubnej? U nas OK,dzidzia juz wyraznie i czesto sie rusza,wszyscy sie zwracaja do brzuszka jak do chlopca i ja tez tak mysle,ale wszyscy mi zycza dziewczynki,bo synka juz mam,a mi wszystko jedno,naprawde. Ja chyba nie chce wiedziec na USG jaka plec,to fajnie miec niespodzianke przy porodzie. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! ślub i ogolnie 28.09.04, 22:06 ślub sie udal baaardzo ) udało mi sie moich rodzicow wyslac do tesciow na drugi koniec polski i zostalismy sami ze swiadkowa, bo swiadek i jego panna chorzy, wiec ich szybko pozegnalam ) niestety i tak zdazylam cos podlapac. moj maz (nareszcie!) sie wzruszyl, ale i tak bardziej sie wzruszyl jak go dzidka tak bardzo mocno skopala po lapce, ze az mi sie brzuch ruszal ) rodzice sie dobrze zintegrowali- to bylo ich pierwsze spotkanie, wyslalam moich rodzicow na gleboka wode, bo rodzinka meza byla cala w komplecie- dziadki, ciotki itp )) ogolnie bylo fajnie, ale w niedziele nas tam niestety sciagneli ;-/ tzn chetnie zesmy tam pojechali, ale nam nie dali ani chwili spokoju. na szczescie wczoraj odrobilismy straty- nie mielismy wczesniej sily ani ochoty na seksik, ale wczoraj byla pelnia i.... brrrr )))) kupuje chyba te spodenki z happy mum ) pozdrawiam morepig Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! ślub i ogolnie 28.09.04, 23:02 Super, że się wszystko udało - tak trzymać! nam by się też przydała jakaś powtórka nocy poślubnej - bo w obecnej sytuacji nawet pełnia na mnie nie działa - na szczęście mój kochany mężus jakiś ostatnio padnięty i tylko cyferki ma w głowie... słodkich snów jo Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: Zapalenia pecherza/nietrzymanie moczu 27.09.04, 10:50 Drogie dziewczyny niestety zapalenie pęcherza jak i nietrzymanie moczu jest dolegliwością kobiet w ciąży- to drugie dotyczy szczegolnie mam, ktore już rodziły. Poniewaz ja od 7 roku życia borykam się z tymi problemami ( refulks), a ostatnio moj synek miał tez problemy "sikaniowe" i zabieg w CZD, więc podziele się z wami kilkoma radami- naprawdę temat mam wystudiowany i przećwiczony. Po pierwsze- nietrzymanie moczu -często po porodzie ( porozciagane mięśnie,) a w ciąży na skutek wysokiego pozimu progesteronu ( choc nie jestem na 100% pewna czy to ten hormon). Tutaj pomóc mogą jedynie ćwiczenia, najlepiej Kegla, w każdej pozycji!!!!O każdej porze dnia, ile sie da! To bardzo ważne nawet jak ktoś nie ma tych dolegliwosci. Ja nie mialam a teraz mam i w 2 ciązy mi sie nasilily- jak kichnę to nieraz zdarzy mi sie popuścić. NIe bedzie lepiej. KOlejne metody sa już bardziej inwazyjne.... Zakażenia moczu bardzo częste w ciaży i tu pare zdań o profilaktyce: -odpowiednie mycie ( pewnie wiecie o czym mowie..) -warto dbać o czystość pochwy, nie używac mydła tylko ew. żele do higieny intymnej - zakwaszać mocz- witamina C, ale żadna z nas nie lubi teraz faszerować się witaminami, więc pić dużo soku z czarnej porzeczki i aronii. Mechanizm nie jest znany, ale one nie dość, że zakwaszają mocz to jeszcze utrudniaja zagnieżdzanie sie tych bakterii -baardzo duzo pić i siusiac- nie wstrzymywać. Im częściej siusiamy- tym lepiej. jak sie chce to wstawac w nocy- nie czekac do rana! -po stosunku jak najszybciej oddac mocz i nawet sie podmyć ( no i w ogole unikac pozycji gdzie brzydko mowiac te bakterie sa wcierane do cewki). pO wysiusianiu strumień moczu wyplucze Bakterie. To bardzo ważne i naprawdę skutkuje -nosić się ciepło -a jak sie coś dzieje to brać furaginę ( można nawet co jakiś czas profilaktycznie, ale w ciąży to raczej nie... po co) - na koniec oczywiście badania moczu i lekarz , ale mam nadzieje ze jakoś się usrzeżemy od tych paskudnych świnstw. Szkoly na ten temat sa rozne. Nektórzy nie leczą zakażen antybiotykami, inni kładą do szpitala- podobno zakażenie moczu moze wywolac poronienie???? No pewnie takie bardziej zaawansowane. No i nie nalezy go lekcewayć bo może dojść do zapalenia nerek ale sie rozpisałam "Doktor" Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: Zapalenia pecherza/nietrzymanie moczu 27.09.04, 13:21 Dzięki dziewuszki Dziś idę do lekarza z tą moją "cieknącą uszczelką" A orientujecie się gdzie w Łodzi można kupić te papierki lakmusowe?? W aptekach tego nie mają.. w kilku chemicznych pytałam i też brak.. Najlepiej było by gdzieć w centrum? Pozdrowionka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blige juz po usg polowkowym 27.09.04, 17:43 hej dziewczyny My juz po usg polowkowym: wszystkie wymiary w jak najlepszym porzadku. Termin porodu sie nie zmienil. Jak pisalam wczesniej ja chcialam znac plec po usg, ale maz nie. W piatek rozmawialismy na ten temat i moj ukochany stwierdzil, ze bedzie mi musial ustapic, bo to ja nosze dziecko i znosze wszystkie niedogodnosci. Zrobilo mi sie go szkoda. W koncu ma do Niuni takie same prawo jak i ja. I postanowilismy czekac do lutego) I wiecie co, jak pomysle, ze juz znalabym plec dziecka i ta slodka tajemnica nie bylaby juz tajemnica ciesze sie, ze tak postanowilismy. A meza mina kiedy powiedzialam, ze bedzie tak jak on chce...hmmm....)))))) Dumny tato))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: juz po usg polowkowym 27.09.04, 18:19 Boże jak ja Ci zazdroszcze, że już byłaś na USG i wszystko wiesz. Ja dopiero za tydzień idę na 3D. U nas na 80% będzie synek i jestem ciekawa czy to się sprawdzi, czy mały/a sie odpowiednio "pokarze". Podziwiam Waszą cierpliwość, ja bym nie wytrzymała do lutego. Mój poród bęzie chyba wcześniej niż w lutym, będę miała cc i z powodu moich komplikacji ustwaią mi termin najprawdopodobniej 2 tyg. wcześniej. Pozdrawiam Consta 22t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: juz po usg polowkowym 27.09.04, 19:48 constancja nie martw sie, wszystko jest dobrze!!!))) Chociaz ja tez sie martwilam i denerwowalam i mimo problemow z wyproznianiem dzis rano poszlo mi bez zadnych zaklocen) (przepraszam za az taka szczerosc) Tydzien minie ci tak szybko, ze nawet nie zauwazysz Ja date usg polowkowego mialam wyznaczona 26 lipca i wydawalo mi sie to cala wiecznoscia, a teraz juz jestesmy po)) Mimo, ze przez ten czas bedziemy sie odzywac i tak napisze, abys koniecznie za tydzien dala znac jak poszlo) a tymczasem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: juz po usg polowkowym 28.09.04, 07:52 Dziewczyny czy Wy też tak macie? Od 2 tygodni, zaczęłam szybciej przybierać na wadze. CZyżby maluch zaczął się intensywniej rozwijać i rosnąć? Buziaki Wszystkim, miłego dnia.... Ja znowu cierpie na bezzsenność Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: juz po usg polowkowym 28.09.04, 09:20 Ja wazylam duzo za duzo przed ciaza i mi lekarz powiedzial,ze powinnam zaczac tyc dopiero od 20 tygodnia,bo to bedzie w moim przypadku tycie zwiazane z ciaza,a wczesniej to tluszczyk nie-ciazowy.Wiem,ze w przypadku gdy,ktos nie ma nadwagi jest inaczej.Z tego co mi powiedzial doktorek wynika,ze od 20 tygodnia juz i macica i wody i dzidzia zaczynaja wiecej wazyc. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
majerka1 waga!!! 28.09.04, 11:13 Hej! Wróciłam właśnie z urlopu i nadrabiam zaległości w czytaniu Was A co do wagi to po prostu jestem w szoku Przez pierwsze 5 miesięcy przytyłam tylko 1kg, a w ostatnie dwa urlopowe tygodnie 4!!! (teraz 22tc) Jak stanęłam na wadze po przyjeździe to po prostu mnie zamurowało. Tym bardziej że nie wiem gdzie się te kilogramy ulokowały. Nogi patyki, dupinka jak dawniej mała (zawsze byłam chudzielcem) brzuszek urósł to fakt, ale aż tyle???!!! Dziewczyny czy to tempo jest normalne??? Jeśli dalej tez tak dobrze mi pójdzie to 20kg do przodu mam pewne jak w banku Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: waga!!! 28.09.04, 11:41 Do Majerka Kochana! Ja mam tak samo!!! Mój ukochany na moje nogi mówi "szkitki" i ciągle narzeka że mi "ginie" pupa... Boże, dogodzić tym facetom! Odpowiedz Link Zgłoś
majerka1 Re: waga!!! 28.09.04, 12:25 To wygląda na to że będziemy chudzielcami z ogromnymi, wystającymi brzuchami ;- ))) ale może przez to uchronimy się przed rozstęapami na udach i pupie. Nie ma tego złego... )) Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: waga!!! 28.09.04, 14:15 Co do tych rozstępow to bym się nie łudzila... Ja nie jestem może chudziną ale na pewno zaliczam sie do bardzo szczuplych i w pierszej ciąży, mimo że przytyłam jakieś 10 kg to 2 rozstępy wyskoczyly mi wlasnie na.... pupie, a nie na brzuchu? Moze skóry mi na brzuchu zabrakło czy coś w tym stylu???? Tak więc co ma byc to będzie. Bądźcie czujne i nie zaniedbujcie również i tych tylnych częsci ciała Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: waga!!! 28.09.04, 17:05 Ja dokladnie nie wiem ile przytylam, ale chyba nie wiele. Ok 12 - 14 tyg wydawalo mi sie, ze brzuch mi bardzo rosnie, ale to chyba bylo zludzenie. Nadal a to juz 21 tydz nie mam takiego typowo ciazowego brzucha, moim zdaniem jest za maly. Dostaje szalu jak mi ktos wyjezdza z komplementem " o to ty jestes w 5 miesiacu, nigdy bym nie powiedzial(a)". W poprzednich ciazach tez bylam szczupla, szczegolnie w drugiej (przytylam 6,5 kg - minute po porodzie wazylam juz 7 mniej), ale teraz wydaje mi sie ze cos za maly mam ten brzuch. Ale moze to jakies ciazowe przewrwzliwienie. W przyszlym tyg ide na polowkowe usg i mam nadzieje, ze bedzie wszystko ok. A z plcia na pewno nie wytrzymam i bede chciala ja znac. Pozdrawiam Bietka Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: waga!!! 28.09.04, 17:08 hej, hej! bardzo podniosły mnie na duchu wiadomości na temat skoków i przyrostów Waszej wagi. Nie żebym komus zyczyła tych 20 kg więcej - ale może ten 5 miesiąc jest po prostu miesiącem przyrostowym i za chwilę wszystko się wyreguluje i będzie nam rosnąć w normalnym tempie. A zreszta mi tez rosnie głównie brzuch a np. palce tak schudły, że bedę musiała sobie niedługo zmniejszyc obrączkę zanim na dobre ją zgubię. A w związku z tym, co widzę ostatnio w lustrze i na wadze też postanowiłam zająć się potencjalnymi rozstepami. Dziś wybrałam sie na poszukiwania odpowiednich specyfików, a przy okazji otrzymałam też radę, którą chętnie sie z Wami podzielę. Życzliwa pani w sklepie zaproponowała, żebym zamiast o balsamie vichy pomyślała o jakimś prezenciku dla maluszka, a rosnący brzuszek, biust oraz inne części ciala potraktowała wazeliną (którą wmasowuje sie w odpowiednie miejsca przede wszystkim na noc). Podobno najważniejsze profilaktyce rozstępów jest własnie natłuszczanie - wszystkie super specyfiki mają przede wszystkim takie działanie.W przypadku w.w. pani to rozwiązanie zaowocowało brakiem jakichkolwiek śladów rozstepów. Może to kwestia predyspozycji genetycznych, ale ponieważ propozycja całkiem atrakcyjna, postanowiłam spróbować. Za jakis czas doniosę Wam o postepach (mam nadzieję, że nie o wyhodowanych tą metodą rozstępach... ściskam jo Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: waga!!! 28.09.04, 17:15 Ja jeszcze słyszałam o rewelacyjnym działaniu oliwy z oliwek. Na razie nie stosuję ale mam zamiar Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: waga!!! 28.09.04, 17:30 olida napisała: > Ja jeszcze słyszałam o rewelacyjnym działaniu oliwy z oliwek. Na razie nie > stosuję ale mam zamiar - to by się sprawdzała teoria o natłuszczaniu Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: juz po usg polowkowym 28.09.04, 17:11 constancja napisała: > Dziewczyny czy Wy też tak macie? Od 2 tygodni, zaczęłam szybciej przybierać na > wadze. CZyżby maluch zaczął się intensywniej rozwijać i rosnąć? Buziaki > Wszystkim, miłego dnia.... Ja znowu cierpie na bezzsenność Zgadzam się w zupełności. Z 4 kilo, 3 uzbierałam przez pierwsze 4 miesiące, a 1 przez ostatnie dwa tygodnie! Odpowiedz Link Zgłoś
blige maslo kakaowe 28.09.04, 17:39 od poczatku, zgodnie z zaleceniem mojego lekarza, smaruje sie oliwka dla dzieci. Ale zauwazylam, ze mam strasznie sucha skore na brzuchu wiec postanowilam, ze siegne po cos bardziej konkretnego. Wybralam sie na poszukiwania i polecono mi maslo kakaowe. Goraco rekomendowane przeciw rozstepom glownie w czasie i po ciazy. Smaruje sie nim na noc i czasami po porannym prysznicu i przyznaje szczerze ani sladu suchosci)) A dodatkowo pachnie tak cudnie, ze mam ochote je schrupac)) Co do kilogramow: waga z rana (waze sie zawsze we wtorki, bo wowczas zaczynam kolejny tydzien) 64.4. Czyli od wagi sprzed 4.4 kg na plusie plus jeszce dwa zgubione w pierwszy trymestrze. Daje 6.4 kg. Kto da wiecej? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: maslo kakaowe 28.09.04, 18:10 Blige a to masło kakaowe to gdzie kupiłaś? To jest jakies kosmetyczne masło? Ja używam kremu p/rozstępom Penaten, i jeśli chodzi o teorie natłuszczania to prawda. Kosmetyczka mi o tym mówiła. Dzisisaj jest jakieś apogeum! Ciągną mnie wszystkie ścięgna, czuję się jakbym za chwilę miała wystrzelić. NA domiar złego cały dzień mam strasznego doła... mój mąż wyjechał na drugi koniec Polski na szkolenie a ja nie moge sobie miejsca sama z sobą znaleźć. Chodze i rycze... Przepraszam Was za ten dramatyczny ton, musiałam się wyżalić. Miłego wieczorku Consta Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: maslo kakaowe 28.09.04, 20:41 U mnie mlode mamy mowily o oliwce dla dzieci, przyjaciólka nie ma zadnych sladow a ma kilka kilogramow wiecej niz przed narodzinami Pauliny. Ja przez cala ciaze przbralam ok 5 kg o rany ale duzo, teraz dopiero zdalam sobie z tego sprawe. Widze, ze czesc mam w brzuszku, ale niestety wiele w udach i biodrach. A to dopiero 20 tydzien, najlatwiej kilogramy przybieraly mi sie w zeszlym tygodniu. (( Pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: maslo kakaowe i do Constancji 28.09.04, 21:34 Dołączam się do pytania o maślane zakupy! Myślę, że nie zaszkodzi używać wszystkiego po trochu - wtedy dopiero bedzie tłuściutko i gładziutko Constancjo - trzymaj sie mocno. Doskonale Cię rozumiem, bo mój mąż od tygodnia zapracowany po uszy. Usg, na które już znosze jajko, musieliśmy przełożyc na czwartek z powodu nieprzekladalnego słuzbowego spotkania. I też szykuje mu sie czterodniowa konferencja... Całe szczęście, że jest to forum, na którym zawsze czuwa jakaś pomocna duszyczka A najbardziej podnosi na duchu pewien Ktoś, kto cały czas jest przy Tobie i pewnie od czasu do czasu próbuje Cię pocieszyć delikatnym pukaniem, albo całkiem mocnym kopniaczkiem )) Na prawdziwą samotność nie mamy szans przez jakieś 15 nastepnych lat! Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: maslo kakaowe i do Constancji 28.09.04, 23:34 niestety mieszkam w wielkiej brytanii i tu je kupilam. Podejrzewam jednak, ze w polsce rowniez powinnyscie to dostac bez problemu. Sprawdzcie. A jesli nie znajdziecie cos pomyslimy: moze mala paczka)) DZis mam okropnego dola: druga rocznica slubu, a moje kochanie do pozna w pracy Ale jak przeczytalam zdanie jo o Ktosiu od razu zrobilo mi sie lepiej:- )))) Sliczne))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: maslo kakaowe i do Constancji 29.09.04, 08:10 Kochane jesteście dziewczyny... CAłe szczęście, że jest to forum jak napisała jo Mój Maluch od wczoraj jakiś mało ruchliwy. No ale jaka pogoda, takie samopoczucie Jeśli chodzi o tą chwilową samotność, to z tego co piszecie nie jestem sama. Mężowie wyjeżdżają a my pilnujemy naszych brzuszków. Oby do weekendu? Co Buziaki dla Was ide zrobie sobie coś mega kalorycznego Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: maslo kakaowe i do Constancji 29.09.04, 12:32 Ja dzisiaj też sama (a włascieiw tylko z maluszkiem w brzuchu). Mąż w delegacji. Na szczęście wraca już jutro, bo ja sobie w domu miejsca nie mogę znaleźć. Bez niego nie umiem spać, budzę się 10 razy w nocy, jest mi zimno itp... Dobrze, że chodzę do pracy, bo w domu mogłabym zwariować Odpowiedz Link Zgłoś
majerka1 profilaktyka rozstępowa ;-) 29.09.04, 10:57 O tym natłuszczaniu tez dużo słyszałam, dlatego juz w 2 miesiącu zaopatrzyłam się w odpowiednie specyfiki. Poniewaz mam sucha skóre, zamieniłam po prostu balsam na tłuściejsze "antyrozstępy". Kupiłam w aptece Fissan - typowy dla kobiet w ciąży, faktycznie tłusty bardzo i nie za dobrze się wciera ale o to chodzi, zeby go dobrze wmasować w skóre, zapewnia więc od razu masaż. Nie stosuję go codziennie bo nie zawsze chce mi się nim bawić. Polecam natomiast z całą odpowiedzialnością oliwke w żelu Johnsona. Wciera się ją jeszcze w mokrą skórę tuz po kąpieli, minuta i gotowe, wbrew pozorom nie zostawia tłustych plam, nawet rąk po niej nie trzeba myć, taki sprytny specyfik )) Pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 29.09.04, 14:46 Witajcie.Dopisuję się do Was dziewczyny lutowe.Mąż się ze mnie śmieje że z forum kociego przestawiłam się na forum ciążowe ) Jesteśmy z 4 lutego.Tak wychodzi nam na USG.Bo rośnie we mnie i strasznie bryka młody mężczyzna,który ma już sowje imię-Wojtuś.Wojtek jest dla nas całkowitą niespodzianką,bo po urodzeniu córeczki,osiem lat temu,postanowiliśmy zakończyć rozdział pt."malutkie dzieci",bo Daria jest czwartym naszym dzieckiem.Tak że weteranka ze mnie.Ale strasznie chcieliśmy mieć córeczkę-no i mamy w domu Królewne.Tak że wyobrażacie sobie moje przerazenie jak dowiedziałam się że Wojtek jest już w drodze na nasz świat.Biedak przeżył wyciąganie spirali,wyobrażacie sobie że w czerwcu lekarz robiąc mi USG nie zauważył że jestem w ciąży?!,tylko to że mam przesuniętą spiralę...Na początku lipca miałam wypadek....Wojtuś przeszedł moją śmierć kliniczną,trzy tygodnie płytkiej narkozy,moje obustronne wysiękowe zapalenie płuc....i powiedzcie mi,czyż nie jest to silny facet.W sierpniu jak już w miarę doszłam do siebie,jak zarządałam testu ciążowego i wyszedł pozytywnie,lekarze,ja,mąż przeżyliśmy szok wszechczasów.Maleństwo jest już po kilku badaniach USG,miał robione też Echo serduszka - jest zdrowe i strasznie brykające.Ja przypominam już wieloryba.Tyć zaczęłąm w tempie ponaddziękowym.Ale wreszcie jestem spokojna i mogę w pełni cieszyć się Wojtkiem- niespodzianką.Trzymajcie kciuki żeby dalej tak ślicznie i zdrowo rósł - czego i Waszym maluchom życzę. Wczoraj mój mąż o mało mnie nie zabił śmiechem jak podzieliłam się z nim informacją że chciałabym iść na szkolę rodzenia.Do licha czy to takie dziwne? Przecież ja juz zapomniałam jak sobie można pomóc w czasie porodu!-a to takie ważne.Jestem na etapie namawiania go na wspólny poród.Rodziliśmy już razem.Mowię Wam,jest to niesamowite przeżycie. Pozdarwiam jeszcze raz )) Eury i Wojtuś 21tc Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! 29.09.04, 15:12 Cześć mamuśki! Mój 19 tygodniowy brzuszek nic się nie rusza, rośnie malutko i powolutku, USG dopiero za 2 tygodnie, nuuuuda... Ukochany też zapracowany bo mu się zmieniły priorytety i musi zacząć zarabiać konkretną kaskę wreszcie, nie na siebie samego ale na 3 osóbki teraz, i samej mi smutno strasznie. Moja praca już mnie wogóle nie cieszy i nic mi się nie chce, to się nie zmieniło) Co do rozstępów - to ja niby używam i Vichy i Biothermu, ale ja słyszałąm że to nie tyle chodzi (choć to oczywiście super ważne) o nawilżanie co o samo MASOWANIE, że to jest najważniejsze, żeby tą skórę "pobudzać", więc trzeba naszych "masażystów" zapracowanych uruchomić. U mnie jeszcze jest ten problem że ja też jestem zapracowana, spotkanie, praca od 9.00 do 17.00.....! Niby unikam pracy jak moge ale sie nie da za bardzo, tym bardziej że moje "dochody" sa jedynymi pewnymi, tzn. stałymi. A, i jak pójdę na zwolnienie dłuższe niż miesiąc to mi zabiorą samochód, dranie. I tak zabiorą na macierzyńskim, ale do tej pory może coś kupimy. Pogoda jest ohydna, przynajmniej w Warszawie i jest smutno, faktycznie dobrze że mamy małych mieszkańców) Całuski Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: LUTY 2005!!! 29.09.04, 20:30 eury1 normalnie czytałam twoje relacje z obecnej ciązy z niedowierzeniem i wielkim zdziwieniem masz naprawde silnego chłopczYKA TY TEZ JESTEŚ SILNA KOBIETA pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka L4,urlopy macierzyńskie,zasiłek porodowy, itp 29.09.04, 20:31 WITAJCIE moje KOCHANE kobietki !!! może któraś z WAS zna jakieś ciekawe stronki na temty podane wyżej? bardzo prosze o podanie adresików ostatnio zaczęłam się tym interesować ,może dlatego ,że jestm w tym zielona wiem tylko ,że przy 2 dziecku przysługuje mi 18tyg.urlopu macierzyńskiego ale nie mam pojęcia o zasiłku porodowym i jak to jest z płacami gdy jestem w ciąży na zwolnieniu? słyszałam tylko ,że zarobki są 100% a nawet wyższe ,ale czemu? za pomoc z góry dziękuje pozdromejdejki Odpowiedz Link Zgłoś
constancja do Agi:) 30.09.04, 08:39 No białym świtem mamuśki WAs witam Mój małżonek wczoraj wrócił z delegacji...wreszcie spokojnie się wyspałam Aga jeśli chodzi o pracę, mam to samo tylko, że mnie już dziady zabrali służbowe autko ale ja od miesiąca jestem na L4 i zostane na nim a po porodzie muszę szukać nowej pracy. Z tego co zdązyłam zauważyć powinnyśmy założyć klub ciężarnych czekających na mężów Takie czasy, takie życie... Buziaki dla Wszystkich brzuchatych mam Consta. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: L4,urlopy macierzyńskie,zasiłek porodowy, it 30.09.04, 10:58 Cześć. Dokładnych linków nie podam, ale polecam sposób przeglądarkowy Wchodzisz w www.google.pl wpisujesz zasiłek porodowy i pojawiaja się stronki do wyboru do koloru.. Ja ostatno też to studiowalam Ale dziś senny dzień!!! brrry! Widzialam ostatnio swojego "wierciocha" na usg Jak na 18 tydzień to duży dzidziuś Pytałam lekarza o jego wzrost, a on się śmiał że nie może go zmierzyć, bo nie mieści się w całości na monitorze)) To chyba przez te witaminy Materma?) Nie chciał mi powiedzieć jeszcze czy to chlopak czy dziewczyna, ale się domyśla.. Wiec pewnie korzonek widział)) Dowiem się następnym razem, bo mi obiecał) Ale fajnie) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Eury - To niesamowite! 30.09.04, 08:35 A ja sądziłam, że mam ciąże z przejściami Życzę Ci dużo zdrowia i żeby Wojtuś się dobrze rozwijał. JA dopiero w środę będę wiedziała czy z moim maluchem wszystko ok. Pozdrawiam Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! do eury 30.09.04, 10:28 Witaj u nas eury! Historia imponująca jak cholera, aż mnie ciarki przeszły jak to wszystko przeczytałam. A chłop - jak mówisz - trzyma się zębami i pazurami Determinacją wykazuje się wielką. Może będzie z niego jakiś dobry polityk To chyba z tobą korespondowałam wczoraj o wózkach dla ziomowych maluchów??? Gratulacje, chyba jesteś pierwszą na tym watku, która jest już w posiadaniu wózka! Trzymajcie się zdrowo, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! też do eury 30.09.04, 10:53 Rany! Ale historia! To mały ma szczęście i w życiu powinnien mieć lżej, w imię sprawiedliwości))Trzymajcie się i dbaj o siebie! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!! witam 30.09.04, 14:53 Pozdrawiam wszystkie lutowe dziewczyny. Dopisuje się do waszego klubu.Mój termin to 17-luty.Maleństwo już bryka.Nie wiem jeszcze czy to Zosia czy Potruś ( po tatusiu)- mam nadzieję dowiedzieć się w przyszłym tygodniu ponieważ idę na USG 3D. Brzuszek już widoczny( jestem o 5 kg cięższa). Na początku miąłam problemy więc musiałam pójść na zwolnienie.Teraz już jest wszystko OK ale do pracy już nie wrócę ponieważ była za bardzo stresowa a to niezabardzo wpływało korzystnie na malca. Przesiaduję więc w domku z psem. Miło ze was odkryłam. Jeszcze raz pozdrawiam wszyskie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 30.09.04, 15:35 Hej, hej! Wczoraj nic nie pisałam, bo byłam w takim stresie, że przez cały dzień nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Może to wpływ pogody, może remontu w kuchni, który wczoraj wszedł w fazę decydującą - robimy miejsce na trzecie krzesełko przy stole , ale najbardziej chyba tego dzisiejszego usg, którego nagle zaczęłam sie straszliwie obawiać. W dodatku mój mąż-pocieszyciel pobił absolutny rekord, wracając z pracy o 23.30 (pogłaskal mnie po głowie, ucałował brzuszek i znowu zasiadł do komputera) - od razu zgłaszam akces do "klubu oczekujących na pracocholików"! Już zaczęlam sobie (po raz kolejny) robić wyrzuty sumienia, że to przez nas i dla nas, ale przyszło mi do głowy, że może to przymusowa bezczynność sprawia, że bardziej zauwazamy brak czasu rodzinki, ciągłe wyjazdy i zebrania przyjaciółek... Jeszcze kilka miesięcy temu w domu bylam gościem rownie rzadkim! A jak sie już nasze maluszki pojawią się na świecie, możemy sie umawiać na "spacerki wsparcia" - w Norwegii, gdzie spędzilam troche czasu, szpitale organizują spotkania dla młodych mam - taka kilkuosobowa grupa spotyka się potem sama, poprawiając sobie nastrój w niełatwych pierwszych miesiącach spędzanych wśród pieluszek. A co do usg - wszystko jest ok ! Dzidzius nie za duży - 354g.( nie jadł materny, ale najważniejsze,że całkowicie zdrowy. Echo serduszka - 145/min. No i potwierdził ostatecznie swoją tożsamość - teraz więc całkowicie legalnie mogę się już podpisywać w naszym wspólnym imieniu. Mój mężus wycalowal mnie z radości ( choć wcześniej przez delikatnośćnie jakoś nie ujawniał swoich preferencji Mam teraz nadzieję, że Jasio nie odczul za bardzo stresu matki-panikary. Jakie silne muszą byc te nasze dzieciaczki! Kochana Eury - niech Wojtuś rosnie i będzie dla Was coraz większym źródłem radości! A Ty możesz byc skarbnicą mądrości i doświadczeń dla nas - w końcu taka piąteczka to nie byle co! W głębi serca tez mi się marzy takie stadko, a Twoja historia pokazuje, że mamy jeszcze na to szansę )) Straszliwie sie rozpisałam, ale mam nadzieje, że mi wybaczycie - musiałam odrobić zaległości z dwoch dni! Zegnam Was i zabieram się za całkowicie beztroskie i leniwe pierogi Sciskamy mocno Joasia i Jas 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaczek85 Re: LUTY 2005!!! 30.09.04, 21:28 Ja mam pytanko?Od kiedy można iść do szkoły rodzenia bo może się zdecyduję? Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 30.09.04, 22:01 - w IMiD od 26t., gdzie indziej nie wiem, bo jeszcze nie sprawdzałam. jo Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 30.09.04, 15:27 Witam serdecznie i bardzo,ale to bardzo dziękuję za słowa otuchy.A właściwie dziękujemy) Dołanczam się także do mamuś czekających.Mój mąż też ma taką pracę że czasami więcej go w domu nie ma niż jest.Śmiejemy się że jesteśmy typowym komórkowym małżeństwem )Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Bardzo bym chciała żeby był ze mną przy porodzie.Tylko Wojtek musiałby się "wstrzelić" w dzień wolny od pracy. Oj wiem,że strasznie wcześnie kupiłam wózek.Ale pomyśleliśmy sobie że jak wszystko jest z Wojtkiem w pożądku to czemu przepuścić taką okazję?2000 zł za wózek to juz bym nie zapłaciła.A tak to wózeczek juz jest i czeka.Gorzej,ja już ciuszki skupuję,takie "polowanie" na okzayjne ubranka jest fantastycznym lekarstwem na taką smętną pogodę. Bo pogoda jest fatalna!!! Tylko maluszkowi nie przeszkadza brykać. Eury i Wojtek 21tc Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Moja wpadka! 30.09.04, 16:18 Dziewczyny, coś mnie dzisiaj naszło pomiędzy wołowym zrazem a wspomnieniem wczorajszego wieczoru ( mój małżonek wrócił do stęsknionej zony z delegacji) i napisałam mu kilka erotyczno-romantycznych słów na miala.... Po chwili dostałam smsa: Misiu te maile są czytane!!!Ciekawe, czy zaczną mego maila rozsyłac jako dowcip...po biurze??? Wpadka jak u nastolatki Pogoda znowu parchata, ja jestem w steresie przed USG...podobnie jak Jasia Buziaki mamuśki czekające Consta Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re:szkoła rodzenia 30.09.04, 17:18 Własnie zapisałam się do szkoły rodzenia.Zaczynam 25 pażdziernika - będa wykłady i gimnastyka. Czy wy tez juz myślłyście o szkole rodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Wpadka Constancji i szkola rodzenia 30.09.04, 18:39 Constancjo, myślę, że Twoj małżonek czuje sie teraz bardzo dowartościowany i dumny (jako mężczyzna oczywiście) - wśród kolegów z pracy na pewno może liczyć na jeszcze wiekszy szacunek, a wśród koleżanek... )). Moja dzisiejsza refleksja: faceci jednak potrzebują dowartościowania - niby wszystko jedno, czy pierwszy chłopczyk, czy dziewczynka, ale jak sie okazuje, ze jednak syn, męskie ego wzrasta w tempie geometrycznym (tatus Jasia wracając do pracy po krotkiej przerwie na podglądanie potomka, spontanicznie zakupil dla współpracowników tort czekoladowy! I niech mi ktoś powie, że mu było tak zupelnie wszystko jedno... ;D Trzymaj sie mocno - już tylko kilka dni do usg! Właśnie - jak z tą szkołą rodzenia?! Przyszło mi do głowy, że chyba powinniśmy ją skończyc przed Bożym Narodzeniem, bo nie wiem, czy mozna ryzykować w styczniu. Więc pewnie warto sie zapisać w październiku. Jutro mam wizytę u gin. i pewnie sie ostatecznie zdecyduje co do szpitala. Będę szukać dobrej szkoły w Warszawie, może już się rozglądałyście? Nie wiem tylko, czy nie zostaną nam jakieś weekendowe grupy, bo nocnych zajęć dla zapracowanych tatusiów chyba nie ma . A może zapiszemy się jakoś razem - zawsze będzie raźniej, jak nasi mężowie znowu wyjada w delegację ;D czekam na wieści! joasia Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Wpadka Constancji i szkola rodzenia 30.09.04, 20:22 Ja z checia zapisalabym sie z wami do szkoly, ale jestem z Łodzi to troche dalek) A co do szkoly to moj gimek. powiedzial, zeby zapisac sie od 28 tygodnia, bo wczesniej czlowiek zapomina czego sie nauczyl. Dziewczyny kiedy odczulyscie kopniecia swojego malenstwa, jest to moja pierwsza ciaza i nie moge sie doczekac pierwszych kopniaczkow, a to juz 20 tydzien. Pozdrawiam Was goraco i waszych zapracowanych tatusiow (dobrze, ze moj nigdzie nie wyjezdza)) ) Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Wpadka Constancji i szkola rodzenia 30.09.04, 20:50 cześć Osimek! Obliczyłam, że mój 28 tydzień zaczyna sie w II poł. listopada. Szkoła trwa 6 tygodni, więc jeśli będzie przerwa świąteczna, w najlepszym wypadku 2 spotkania wypadną w styczniu. Trzeba by sprawdzic, czy w ogóle są takie kursy z przerwą i zaczynające sie w połowie miesiąca. A np. w IMiD jest wymagane 26 tygodni - to właśnie wypada na przełomie X i XI. Więc czasu już nie pozostało wcale tak dużo! Mój synek zaczął sie kręcić mniej więcej w 18 tygodniu. Nie pojawiałam sie wtedy na forum i nie stresowałam sie wiadomościami, że inne mamusie juz czuja bąbelki a jeszcze ja nie ) Kopniaczki pojawiają sie zwykle między 18 a 22 tc ( później wyczuwalne są w pierwszej ciąży i jeśli kobieta nie jest szczupła). Literatura podaje, że nawet do 26t. niektóre kobiety mogą nie wyczuwac mocniejszych ruchów. Ale jeśli na usg dzidzia się kręci, to jest to najlepszym potweirdzeniem, że wszystko jest w porządku. Na pewno już wkrótce będziesz mogła "grać w łapki" ze swoim maleństwem pozdrawiam serdecznie Jo i Jaś20t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Wpadka Constancji i szkola rodzenia 01.10.04, 13:51 Hej! Pewnie masz racje, jak bede za tydzien u lekarza to wypytam go mocniej co w takim wypadku. Wiele zalezy jak pracuje szpital czy przychodnia przez ten czas. Mam nadzieje, ze moje malenstwo zacznie sie wrescie mocniej wierci i nie kaze nam czekac do 26 tygodnia, w koncu jego rodzice nie naleza do spokojnych ludzi ) tylko pelnych energii. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
roksana78 Re: LUTY 2005!!! - po USG połówkowym 30.09.04, 18:49 hej chciałam się podzielić z Wami moją radością, jakie przyniosło mi wczorajsze usg.... przed badaniem miałam takiego stresa, że w nocy spać nie mogłam, tak się obawiałam o zdrowie mojej dzidzi. Na szczęscie okazało się, że wszystko dobrze się rozwinęlo, dzidzia cała i zdrowa, z czego się niezmiernie ciesze, jedynie nie poznałam płci dzidziulka, bo tak się pępowina ułożyła, że wszystko zasłaniała taki to już częsty urok podczas tych badań... Dziewczyny jeśli macie możliwośc nagrania usg, to nagrywajcie, ja w domu więcej zobaczyłam podczas ponownego oglądania niż na samym badaniu mimo, że ginka mówiła gdzie co jest. A po badaniu okazało się że ciąza o tydzień młodsza, po badaniu termin mam na 11.02.05, ale ginka kazała "trzymać" się mimo wszystko pierwszej daty,tj 03.02.2005... a wiecie dzidziulek waży 453g )) normalnie super a najpiękniejszy widok, to był ten jak ssał sobie paluszka i nie chciał pokazać ust )) podejrzewam, że te które pójdą na usg 3d, to będą miały jeszcze lepsze wrażenia ) pozdrawiam Was i życzę wszystkiego dobrego w drugiej połowce ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: Joasia & szkoła rodzenia 30.09.04, 22:00 Joasiu,nie licz na moją wiedzę bo jest solidnie przeterminowana ) , a ja stare babsko,jestem tak samo pełna strachu jak i Wy wszystkie tu na forum. Ostatnio zastanawiam się co lepsze pampersy czy tradycyjna tetra?Na początek oczywiście. Jedno jest pewne,Szkoły rodzenia są jak najbardziej potrzebne.Ja tym razem nie pójdę - nie dam rady czasowo i organizacyjnie.Chyba że ukończenie Sz.r. bedzie warunkiem porodu rodzinnego.Bo ja postawię na swoim i tym razem mąż będzie uczestniczył w porodzie.Rodziliśmy jednego z synków razem i wierzcie mi albo nie,ale jego obecność była jak super środek znieczulający. Szpital już wybrałam.Będę rodziła na Karowej.Rodziłam tam dwoje dzieci(8 i 10 lat temu) i mile go sobie wspominam.Jeżeli szpital mozna wspominać miło ) Na stronie netowej szpitala jest zestaw ćwiczeń przygotowujących do porodu www.szpitalkarowa.pl ,w ostateczności można ćwiczyć w domu. Uciekam już od kompa.Jutro też jest dzień. Pozdrawiam Mamy z dzidziami Eury i Wojtek21tc Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Joasia & szkoła rodzenia 01.10.04, 08:48 Joasiu - ja sama do niedawna uważałam, że bez szkoły sie nie obejdzie, to moja pierwsza ciąża. Ale sama nie wiem, czy w moim wypadku ma to jakikolwiek sens?? Po I - to będę miała cc ponieważ mam przodujące łożysko, nisko opuszczone, więc musze uważać na siebie. Więc jeśli chodzi o ćwiczenia oddechowe nie na wiele mi się zddzą Co do kwestii pielęgnacji noworodka, jedyna koleżanka jaką mam w Wawie ma maleńką córeczkę, więc jak jestem u niej to się uważnie przyglądam, czasem jak mnie ogarnie chwila heroizmu i odwagi to nawet trzymam Małą Ale generalnie to malutkie ciałko, napawa mnie strachem, pewnie ze swoim dzieckiem jest inaczej... Im bliżej USG tym bardziej koszmarne sny.... Dowiedziałam się, że mój zapracowany małżonek, znowu będzie nieobezny we czw i pt, ma jakieś spotkania na szczycie Rokanko a Tobie to gratuluję udanego USG i oby Maluch nadal rozwijał się tak doskonale! Zazdroszcze Wam dziewczyny porodu z tatusiami, ja ze względu na cc będę sama na tej sali. Zamierzam rodzić w IMiD. Eury jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twojego Wotusia Buziaki idę sobie po jakiś jogurcik. Consta Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: Joasia & szkoła rodzenia 01.10.04, 11:06 Hej Jak ja Wam zazdroszczę, że juz jesteście po połówkowym. My dopiero 12.10 choc to będzie juz koniec 22 tyg ale wcześniej nie mogliśmy się dostać do dr. Makowskiego na Żelazną. Wiem, że przyjmuje też i w innych miejscach tyle, że za więcej kasy tu ma to kosztować 90 zł a sprzęt mają tam ok. To tatuś dostanie prezent urodzinowy ( 32 urodziny ) i zobaczy swoją pociechę. We wtorek idziemy do okulisty i zapadnie wyrok jak nasz Człowieczek przyjdzie na ten świat. Płci nie poznam bo ciągle trwają spory pomiędzy nami, że ma to być niespodzianka itp. NIe prowadze statystyk ale wydaje mi się, że w lutym 2005 będzie spory ,,urodzaj" na chłopców. Co któraś wraca na formu to czytamy, że będzie chłopiec. Mi się wydaje, że też do tej grupy dołączę. Kiedyś któraś z dziewczyn pisała, że jak tętno dzidzi jest super szybkie to chyba będzie dziewczynka - u nas było nawet i 165 momentami.Moje intuicja podpowiada mi jednak, że będziemy kupować kolejkę Pico. Do szkoły rodzenia się nie wybieramy. To kolejne 400 zł z naszego i tak szczupełgo budżetu. Z resztą jeśli będzie cc to i tak nie ma sensu. Mnie od kilku dni męczy straszliwa zgaga. Boże ciężko przeżyć. Nawet Renni specjanie nie pomaga. Też umieram z niepokoju czy aby wszystko ok. Nie wiem czy się Człowieczek rusza czy nie - bo w ciągu dnia nie mam czasu się zastanawiać a wieczorem ma wzdęcia i gazy więc nie wiem. Pozdrwawiam wszystke Mamy i ich Brzuszki Kluseczka i Człowieczek 20 tc i 2dni. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 zgaga 01.10.04, 11:43 mi gin. poleciła mleczko Maalox - działa skutecznie i błyskawicznie, chociaż na szczęście nie musze popijać zbyt często! jo Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: szkoła rodzenia & spotkanie 01.10.04, 11:40 Odpowiadam dopiero teraz, bo od rana mam w kuchni stado hydraulików, którzy tną rury, spawają, wyginają, dokręcają... - a wszystko, dla tego 3 krzesełka Constancjo masz rację z tą szkołą - nie warto sie męczyć, a tylko na zajęcia "z niemowlaków" chyba nie warto iść - pewnie w dużym stopniu to kwestia instynktu macierzyńskiego, który jak twierdzi moja gin. na dobre rozwija się po przyjściu na świat maluszka, a wiedzę teoretyczną zawsze można znaleźć w literaturze. A jak już zaczniemy chodzić do szkoły, możemy Ci kserowac notatki z lekcji ;D Ja też pewnie będę rodzić w IMiD!!! Zadecydował poziom opieki neonatologicznej i mam tam poleconą bardzo dobrą położną. A po remoncie będzie pewnie jeszcze czyściutko i świeżutko . Musze się zapytać koleżanki jak to jest z tatusiami przy cc, bo slyszałam, że w niektórych szpitalach mogą być prawie cały czas. Jeśli chodzi o spotkanie - my (ja i Jaś)bardzo chętnie! W przyszłym tygodniu nie za bardzo mogę w środę i w czwartek, bo zaczynają się zajęcia na uniwerku i chociaż w tym roku musiałam z większości zrezygnować, czekają mnie zebrania inauguracyjne i tym podobne atrakcje. Za to na przykład piątek mam cały wolny. Czekam na Wasze propozycje co do dnia i miejsca! Na razie kończę i biegnę robić kawę panom hydraulikom ściskamy mocno Joasia i Jaś (już 21t.c.!) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Mam pomysł! 01.10.04, 09:07 Co Wy na to, żony zapracowanych tatusiów? Moze byśmy się poprostu spotkały????? Consta Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: USG 01.10.04, 11:00 Hej hej, Ja tez jestem po USG- będę miała Nineczkę!Waży 449g. Bardzo się cieszę, bo mam już 2 letniego łobuziaka! To był przepiękny widok! Mała sobie ziewała na USG, mam piekne zdjęcie jej twarzyczki w 3D w ogóle Dr Zwoliński był jak zwykle extra! A moj małzonek tez ostatnio sporo pracuje , al;e ja tez dużo pracuje więc nie odczuwam tego az tak bardzo.. Eury, twój synek to będzie kawał silnego chłopa. Naprawdę niesamowite jak ten okruszek mocnoi sie trzyma życia i byle tak dalej. Gratulacje! Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Do Plumcia 03.10.04, 10:41 Plumcio, gratulujemy Nineczki! całe szczęście, że się jakaś mała kobietka pojawiła, bo jak dotąd zapowiadały sie chyba same chłopaki! A ktoś przeciez musi podtrzymać gatunek ;D ! Mam pytanie - gdzie byłaś u dra Zwolińskiego w Gromadzie, na Grenadierów, czy też jeszcze gdzieś? Wszyscy go polecają tak gorąco, że wybiorę sie do niego nastepnym razem. pozdrowienia ode mnie i Jaśka Wiercipięty Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Do Plumcia 04.10.04, 10:38 GRATULACJE ŻE BĘDZIESZ MIAŁA DZIEWCZYNKĘ!!!! JUŻ SIĘ WYSTRASZYŁAM ŻE WSZĘDZIE TYLKO I WYŁĄCZNIE CHŁOPAKI! SUUPER@ POZDRAWIAM A Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 szczepienie p. grypie 03.10.04, 10:49 Ze szkolą rodzenia na razie mam dać spokój. Bylam w piątek u gin., która oznajmila, że mogę sie zabierać za trenowanie oddechu najwcześniej w 32t., żeby nie narażać dzidziusia na nadmierny wysilek a siebie na rozczarowanie w razie czego . Nie wiem tylko jak ja będę ćwiczyc skłony w 38t.? A może wszystko już wtedy pójdzie z marszu i prosto z ostatnich zajęć trafię na oddział polozniczy? Czy planujecie zaszczepić sie przeciwko grypie? Slyszalam i czytalam, że kobiety w ciąży mogą, a nawet powinny, a ja dostałam kategoryczny zakaz - tylko tatusia mamy zaszczepić, że nie przyniósł jakis wirusków. joasia Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Mam pomysł! 01.10.04, 11:15 Myślę, że to bardzo dobry pomysł z tym spotkaniem. Ja jestem z W-wy i dzisiaj zaczynam 19 tydzień. Zastanawiam sie też nad szkoła rodzenia i wyborem szpitala. Biorę pod uwagę 2: na Wołoskiej (mój lekarz tam pracuje) i Starynkiewicza, więc prawdopodobnie tam zapiszemy się na szkołę rodzenia. 8.10 USG na razie się nie denerwuję, ale zawsze tuż przed mam trzęsawkiMaluszek daje już porządnie znać o sobie. Najfajniej jest w pracy : jestem nad czymś skupiona a tu nagl puk-puk. I wtedy zdaję sobie sprawę, że nie jestem sama...:- ) To cudowne uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: Mam pomysł! 01.10.04, 11:27 Mnie też kopniaki mojego "wierciocha" wyrywają ze stanu zamyślenia albo od jakiś przyziemnych zajęć. A jestem w 18 tyg. Wczoraj wieczorem tak sobie pływał z miejsca na miejsce, że nie mogłam się nadziwić, gdzie się mieści? Odpowiedz Link Zgłoś
majka1976 Re: LUTY 2005!!! 01.10.04, 15:43 Cześć dziewczynki!Dawno nie zaglądałam do Was, ale różne sprawy i miałam też komputer w naprawie, ale w końcu udało się.Tyle fajnych wątków, sama nie wiem od czego zacząć?Byłam na usg we wtorek, mam nagranę na kamerę, oglądałam jak mój dzidziuś rusza nóżkami, prostuje się i wygina, serdszko bije cudownie!Ale płci nie poznałam, choć mój mężuś zaobserwował, że ma mały interesik!Także na razie pan dokrot nic nie powiedział, także czekam na kolejne usg.Na tym wszystko zostało wymierzone, jest tak jak powinno być, ruchy czuję, lubię do maluszka mówić, bo wtedy wydaje mi się, że jest jeszcze bliżej mnie.Chociaż ono jest wszędzie, w mojej głowie i przede wszystkim moim sercu.Ostatnio tak intensywnie wyobrazałam sobie jak go karmię, i poleciało mi trochę siary z lewej piersi.Nie ma to jak siła sugestii!Czekam na niego, kupiłam dla maleństwa w 4 rozmiarach od 56-74 cm po kilka sztu body, śpioszki, kaftaniki, koszulki, są cudowne. O siebie też dziś zadbałam kupiłam dżinsy ciążówki i drugi stanik ciążowy.Kilogramów wydaje mi się, że przybyło mi ok4-5, nie wiem, czy to duzżo, na razie wszystko idzie w brzusio, jest taki okrągły.Fajnie mają dziewczyny, któe mogą się spotkać poza forum i na żywo obgadać ważne sprawy, które są teraz njaważniejsze.Pozdrawiam Was i brzuszki! Maja Odpowiedz Link Zgłoś
asiek255 Re: WITAM :-) 01.10.04, 16:30 Cześć Lutowe Mamy Prawie od początku śledzę ten wątek, wpisałam się tylko raz, ale od dziś postaram się zagościć tu na dobre. Mam nadzieję, że znajdzie się jeszcze dla mnie miejsce. Ja również we wtorek byłam na USG i już wiem, że będziemy mieli synka. Jestem bardzo szczęśliwa, a najważniejsze, że Dzidzia rośnie zdrowo. Cieszę się, że znowu będzie weekend, to trochę odpocznę od pracy i od internetu Jeżeli chodzi o szkołę rodzenia, to też słyszałam, że zwykle zaczyna się od 28 tc (przynajmniej w Trójmieście). No to chyba tyle na początek. Trzymajcie się ciepło, uściski dla Waszych brzuszków. Asiek(21tc) Odpowiedz Link Zgłoś
roksana78 Re: LUTY 2005!!! wskazanie do cc 01.10.04, 17:06 hej Dziewczyny własnie wróciłam niedawno od okulisty i nie wiem czy mam się cieszyć czy nie mam wskazanie do cc, dlatego też raczej nie będę korzystać z lekcji w szkole rodzenia, choć z drugiej strony, to niektóre tematy typu opieka, przewijanie, przebieranie niemowlaków by się pewnie przydała jak sądzicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Zlot lutówek:) 01.10.04, 17:29 MAmuśki, jak juz zaproponowałam i nawet kilka osób bardzo chętnie na spotkanie przystało to podaję adres mailowy na którym dogramy szczegóły spotkania beap2@wp.pl Jeśli chodzi Roksanko o moje zdanie na temat szkoły rodzenia, to kilka wątków wyżej też coś na ten temat pisałam, joasia chyba także. CC - no cóż bądźmy dzielnebędzie z pewnością ok. Mój małżonek właśnie kupił aparat cyfrowy, kot już ucieka przed nim, niestety mój brzuch nie może Buziaki, udanego weekendu! Consta Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Zlot lutówek:) 01.10.04, 20:30 Ja chodzilam w pierwszej ciazy do szkoluy rodzenia,dopoki sie nie dowiedzialam,ze ulozenie miednicowe wiec bedzie cc, w sumie to najbardziej mi sie przydalo to jako spotkania z innymi ciezarowkami. No i widzialam szpital, porodowke,sale po porodzie wiec nie czulam sie tam obco jak juz lezalam,ale szpital mozna obejrzec bez chodzenia do szklay rodzenia. Opieka nad dzieckiem jakos chyba sama przychodzi,ja sie tez balam,ale jak juz zobaczylam Szymona wszystko bylo od razu oczywiste. No moze po poprostu sie nie balam nic przy nim robic. Ja jestem z Gdyni,ktos jeszcze z Trojmiasta? Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
blige a ja z innej beczki:-) 01.10.04, 20:43 witam jeszcze piatkowo) mam pytanie z innej beczki: nie bola was zebra? MNie od dwoch, trzech dni i owszem. Wczoraj nawet bardzo mocno, a w nocy nie moglam lezec na lewym boku. Nie abym sie martwila, domyslam sie, ze wszystko mi sie "rozciaga". Brzuch juz mam coraz bardziej widoczny i zaczyna sie po samymi piersiami. CHyba nie bede z tych co nosza pileczki))) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: a ja z innej beczki:-) 02.10.04, 11:29 zebra to akurat jedyne kosci chyba ktore mnie nie bola, chyba ze z tylu po lewej tez sa zebra ) ogolnie boli mnie wszystko, jak sie poloze na chwile na plecach to nie moge sie podniesc, dzis dodatkowo jak sie polozylam na boku i chcialam podsunac do gory na poduche, to poczulam bol jakby mi sie noga oderwala i zostala gdzies daleko... maz sie ze mnie smieje ) ale coraz czesciej mi wspolczuje ) Odpowiedz Link Zgłoś