Dodaj do ulubionych

LUTY 2005!!!

    • monika.p6 Re: LUTY 2005!!! 13.01.05, 12:47
      witam lutowe Mamuśki...
      czy wam też ten czas tak szybko biegnie? jakby wczoraj wpatrywałam się w te
      dwie kreseczki na teście a tu proszę jeszcze ok. miesiąca i mój maluszek będzie
      ze mną.
      Czy wybieracie się wcześniej do szpitala w którym będziecie rodzić aby założyć
      kartę czy coś takiego? czy wystarczy w dniu porodu okazać kartę ciąży i
      skierowanie od lekarza? jak z tym jest, poradźcie...
      pozdrawiam
      Monika 36 tc.
      • constancja Re: LUTY 2005!!! 13.01.05, 13:10
        Widzę, ze koleżanka dobrze się trzymasmile
        Tu połowa już na wysypce, a przerabiałyśmy szpitale duuuużo wcześniejsmile Radzę
        troszkę wcześniej pojechać, obejrzeć, tak pro formasmile
        Powodzenia i donoszenia do terminu.
        MY na dniach się klujemy a termin na 11 lutegosmile

        Consta & Kacper
      • asik76 Hejka :) 13.01.05, 13:16
        Cześć lutóweczki,
        piszę sporadycznie, ale czytam Was bardzo sumiennie.Więc napiszę teraz hurtowo.
        W niedzielę kończę 37 tydzień, ale od zeszłego piątku nie biorę już fenoterolu
        i w poniedziałek i wtorek myślałam, że zaczął się poród. Aby to sprawdzić
        udałam się na Kasprzaka na ktg (mój lekarz do którego chodzę prywatnie jest z
        IMiD). I chwała Bogu, że tam pojechałam wcześniej, bo teraz jestem już na 200%
        pewna, że tam rodzić nie chcę i nie będę. W Izbie przyjęć czarno od ludzi.
        jedna izba przyjęć przyjmuje i na ginekologię i na położnictwo i jeszcze
        niewiadomo co. Generalnie nikt się nie przejął, że mam skurcze i mogę np.
        rodzić. Po godzinnym oczekiwaniu pozwoliłam sobie spytać się pewnej miłej Pani
        pielegniarki czy może ktg jest już wolne. W odpowiedzi wydarła się na mnie, że
        przecież powiedziała, że mnie poprosi i że mam czekać na zewnątrz. Ponadto
        siedząc w tej cholernej poczekalni zobaczyłam, że wisi tam cennik. I okazuje
        się, że od 1.12 ubiegłego roku w instytucie już nie jest za darmo. Położna na
        życzenie kosztuje 1000, lekarz 2000, znieczulenie 500, poród rodzinny 400, usg
        90, i co ciekawe ktg 70 zł, które jak się okazuje musiałabym zapłacić, gdyż
        sama na własne życzenie proszę o zrobienie ktg!!!!! To jest jakaś paranoja.
        Przecież nie chciałam tego ktg, bo mam takie widzimisię, tylko myślałam, że
        zaczyna się poród. Wściekłam się jak cholera, a czekania było jeszcze na
        conajmniej 2 godziny. Zastanawiałam się tylko czy kobiety, które przyjeżdżają z
        naprawdę rozpoczętym porodem też czekają parę godzin na przyjęcie?
        Wyszłam z tamtąd, zadzwoniłam do poleconej położnej z bródnowskiego i jestem
        już po spotkaniu z nią. Byłam wczoraj wieczorem. Od razu zrobiła mi ktg,
        zbadała i powiedziała, że te silne skurcze były na szczęście wynikiem
        odstawienia fenoterolu. Ale na razie rozwarcia jeszcze nie ma i wszystko jest
        ok. Także może do 6 lutego Majeczka się wstrzyma. Mówię Wam dziewczyny, że
        kamień spadł mi z serca. Jestem już spokojna. Zdecydowałam się na szpital, mam
        umówioną położną.Zupełnie co innego niż w IMiD. Wiem, że jest dużo kobiet
        zadowolonych z instytuctu, ale ja niestety do nich nie należę.
        W związku z tym, na szczęście, falszywym alarmem mam już spakowaną torbę.
        Wyprawkę mam już całą zakupioną łącznie z zimowym kombinezonikiem. Pokój już
        gotowy. jedyne co mi pozostało to wyprasować jeszcze trochę ciuszków. Poza tym
        czuję się całkiem nieźle. Nawet skończyła mi się zgaga - a miałam potworną.
        Dzisiaj zrobiłam sobie nawet dzień pięknośći i wydepilowałam co się dało - a
        domyślacie się pewnie, że nie było to prostewink- zrobiłam sobie manicure i
        pedicure, maseczki i tego typu pierdołki. I od razu czuję się lepiej. Dzisiaj
        idę na usg, więc dowiem się jaka moja dzidka jest tłuściutka.
        Pozdrawiam Was gorąco i życzę tym co chcą wcześniej - oby jak najszybciej, a
        tym co chcą poczekać - aby w terminie. Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale
        tak mnie ta sytuacja zbulwersowała, że musiałam to Wam opisać.
        papa Asia
        • plumcio Re: Hejka :) 13.01.05, 15:33
          Hej,
          ja jestem teraz teoretycznie w 38 tyg. sadze , ze mała poczeka bo jest podobno
          mała. Ok 2650g. Nie mogę się porównywać z Tymkiem Wielkim smile.
          Costa, Monia- wszystko wskazuje na to, że otworzycie kolejkę, choć z tym to
          nigdy nic nie wiadomo. Moni to nawet tego gorąco życzę, bo jak Tymcio postanowi
          dalej bić rekordy masy to raczej kiepsko. z drugiej strony, ważne jaka jest
          główka-mam nadzieję, że nie za duża.

          Ja mam spakowaną torbę, ale mi się nigdzie nie spieszy. nie zmienia to faktu,że
          myślę tylko o jednym! Co do IMID , ma takie same spostrzeżenia. UL, tłum
          dezorganizacja- a nie wiadomo czy nie przyjdzie mi tam rodzić...

          POzdrawiam was brzychatki i obyśmy doczekały lutego jako tako w komplecie!

          Plumcio
          • asik76 Re: Hejka :) 13.01.05, 17:23
            witam ponownie,
            właśnie wróciłam z usg i dzidka waży ok. 2800 - czyli mieści się w średniej.
            Ale odebrałam również badania i okazało się, że wykryto u mnie przeciwciała
            anty Rh. Mam minusową grupę krwi, a mężulek dodatnią, więc robiłam to badanie
            już dwukrotnie i do tej pory wszystko było ok. A tu teraz na finiszu
            takie "kwiatki". Niby wiem, że w pierwszej ciąży to nie jest zagrożenie dla
            płodu, ale strasznie się tym zdenerwowałam. Jutro idę do swojej ginekolog,
            zobaczymy co ona na to. sad
        • mysia125 Re: Hejka :) Asik 13.01.05, 17:18
          Wcale ci sie nie dziwie, ze sie zdenerwowalas...sama bym dostala spazmow. Tylko
          ze ja jestem pyskata, niestety, a to sie pozniej roznie konczy. DLACZEGO,
          DLACZEGO, DLACZEGO u nas nie moze byc tak, jak w innych krajach? Dlaczego za
          wszystko trzeba placic i potulnie kulic uszka, gdy na ciebie krzycza? Dlaczego
          manie oddzielnej sali do porodu jest traktowane jako widzimisie?

          Wiem, przemawia przeze mnie rozgoryczenie, a poza tym latwo mi mowic, skoro
          siedze tu, gdzie siedze. ALE: naleze do kategorii twardzieli, z reguly nic mi w
          jednostkach sluzby zdrowia specjalnie nie przeszkadza, etc.

          Tylko...przekroczylam Odre, dostalam karte ubezpieczeniowa i przestalam sie o
          cokolwiek martwic. Tutaj kazdy gin jest prywatny, za mnie placi mu kasa chorych.
          Przychodze do niego na konkretna godzine, czekam max kwadrans, w tym czasie ide
          do wc zrobic siusiu do kubeczka, ktory podpisuje i wstawiam do szafki. Pomocnica
          lekarza kieruje mnie na wage (w ubraniu, wiec sie nie przejmuje), mierzy
          cisnienie, nakluwa palec i bierze krew do kapilary. A od miesiaca jeszcze robi
          ktg. Zanim dojde do gabinetu, pani bierze probke moczu, wklada do niej dwa paski
          i wie, czy mam cukier i bialko i w jakim stezeniu. Kapilare z krwia wklada do
          prostego, choc o trudnej nazwie pudeleczka (spektofotometr fluorescencyjny) i w
          10 sek wie, ile mam hemoglobiny (swiatlo sie inaczej zalamuje przy roznych
          stezeniach). Pan doktor pakuje mnie na fotel,jesli maz chce byc przy tym, to
          moze byc. Mialam podejrzenie grzybicy - pan doktor wzial probke i od razu
          wrzucil po najzwyklejszy mikroskop, taki ktory jest w kazdej szkole.

          Szpital wybralismy 4 miesiace temu i bylismy na wizycie z innymi brzuchatymi. Na
          porodowce sa 4 pojedyncze sale z roznymi fidrygalkami, choc wanna jest tylko w
          dwoch. I nie ma porodow w wodzie. Za to rodzinny porod lub porod ze
          znieczuleniem to norma i oczywiscie bezplatna. Moja szkola rodzenia jest za
          darmo, towarzysz placi, ale symbolicznie. Symbolicznie place tez za akupunkture
          przeciwbolowa, na ktora chodze od poniedzialku. Gdybym miala fanaberie, to
          moglabym tez wziac cesarke na zyczenie bez mrugniecia okiem. Ale to juz moim
          zdaniem lekka patologiawink

          Po co ja to pisze? Jasne, oni tutaj mieli duzo wiecej czasu na wpakowanie w
          sluzbe zdrowia odpowiednich pieniedzy. Poza tym nie wszystko jest tak rozowe,
          jak wyglada, na szczescie w kwestiach okolodzieciowych jest ok. Ale - powiedzcie
          - czy naprawde udzial ojca przy porodzie jest az tak kosztowny, jak to
          prezentuja polskie szpitale? Skoro tak, to dlaczego co szpital, to inna stawka?
          Jakim prawem podstawowe badanie (ktg) jest platne? I to jeszcze tyle... przeciez
          mamy konstytucyjne prawo do bezplatnej opieki medycznej...Do tego to, czego sie
          nie da wytlumaczyc zadnymi pieniedzmi - zachowanie personelu w stosunku do
          pacjenta..

          mam nadzieje, ze Asik doszla do siebie i ze jest zadowolona z nowego szpitala.
          I mam tez nadzieje, ze nie macie mi za zle, ze tak sobie popisalam. Ale siedzi
          to we mnie od dluzszego czasu i MUSIALAM.

          Pozdrowka lutownice wink

          Kasia + Junior
          • ellaella Dziewczyny, poradzcie!!!! 13.01.05, 18:22
            Cześć,

            dawno nie pisałam, bo poszłam na L4, a w domu do wczoraj nie miałam internetu.
            Termin mam na 2.02.. Byłam w tym tygodniu (koniec 37 tyg.) na USG sprawdzić, co
            słychać u mojej niuni i trochę się przestraszyłam.
            Mała ma następujące wymiary:
            waga: 4,290
            BPD (czyli główka) 10,8 cm (poza skalą)
            FML (czyli udo) 8,1 cm (poza skalą)
            AC (czyli brzuszek) 33,7 (jedyny w miarę normalny wymiar)
            Czyli ogólnie rzecz biorąc kolos. Łożysko stopień II na III - czyli jeszcze
            pracuje i dziecko nadal rośnie. Przez ostatnie 2 tyg. mała urosła nota bene pół
            kilo. A ja mam jeszcze teoretycznie dwa tygodnie do porodu...
            To moje pierwsze dziecko i jestem nieźle przestraszona, poniewaz moja ginka (z
            którą jestem umówionA na poród) stwierdziła, że moge urodzić naturalnie...
            A ja nie jestem juz taka przekonana... Do tej pory byłam przekonana do porodu
            naturalnego z zzo, ale zaczynam chyba wymiękać...
            Poradźcie, czy mam naciskać na kobietę, żeby mi zrobiła tę cesarkę, czy też
            martwię się niepotrzebnie. To juz 38 tydzień, więc powinnam wiedzieć, czego
            chcę... Według waszych ginów, od jakiej wagi robi się cesarkę pierworódce? )mam
            170 cm i średnią budowę ciała).

            Spanikowana Ella i duża Natasza
            • morepig Re: Dziewczyny, poradzcie!!!! 13.01.05, 20:48
              moja powiedziala ze jezeli donosze to moge sie zastanawiac, ale to bedzie taka
              bardziej na moje zyczenie niz ze skierowania- mlode bedzie mialo ok 3800.
              ja mam 160 i szerokie biodra, ale podobno zla miednice jak sie niestety okazalo
              (tak powiedzial koles od usg) i sie boje- w sumie nie tyle bolu, bo zawsze
              mozna miec znieczulenie, ale bardziej tego ze bedzie to trwalo za dlugo i cos
              zlego sie z dzieckiem zacznie dziac...
              moja ogolnie od 4 kilo raczej robi... no chyba ze akcja porodowa jest szybka i
              miarowa- wtedy jest mala szansa na powiklania, nawet przy kolosie wink

              a swoja droga- jak takiego wielkoluda wyhodowalas?? wink chociaz moje tez duze
              jak na pierwsze i na mnie wink
            • monia49 Re: Dziewczyny, poradzcie!!!! 13.01.05, 20:53
              Czesć Mamusie wieczorkiem
              Ja bym na twoim miejscu przycisneła lekarzy na cesarke, jeżeli dzidzia bedzie
              nadal rosnać.Po co masz sie meczyć i dla dzidzi to bedzie bezpieczniejsze.
              Pozdrawiam Monia i Tymo
              • monia49 Puchniecie-c.d. 13.01.05, 21:01
                Kochane Mamusie dzisiaj mój lekarz chciał mnie znowu zapakować do szpitala, ale
                sie nie dałam. Miałam wysokie cisnienie 150/90 i potwornie już spuchłam. ale
                odczekałam i mi przeszło troche tzn. do 130 i odebrałam badania i nie ma w
                moczu białka, wiec moze dociągne do poniedziałku i wszystko upiore
                A i wylicytowałam fotelik,ale ze Szczecina(chyba mnie pogieło) mam nadzieje ,ze
                dojdzie w poniedziałek.
                Trzymajcie sie Mamusie juz niedługo koniec i bedziemy brykac ze swoimi
                malenstwami na spacerki
                Monia i Tymo Wielki
                • blige dziewczyny, nie straszcie:-))) 14.01.05, 00:04
                  Coraz czesciej piszecie o wczesniejszym porodzie. Ja obecnie jestem w 36
                  tygodniu (dokladnie 35 i dwa dni), ternim na 14 luty i ani mi w glowie rodzic
                  przed ta data. Wrecz przeciwnie, bardziej nastawiam sie, ze przenosze, anizeli
                  urodze wczesniej. Oczywiscie, jezeli Niunia bedzie chciala sie pojawic przed,
                  nie bede miala nic przeciwko i nic nie zrobie.
                  NAtknelam sie na super artykul - wrazenia ojca, ktory obecny byl przy porodzie.
                  Dla rozluznienia przytocze co lepsze kawalki (troche chaotyczne, bo tlumaczone
                  z reki).
                  "Pierwsza faza porodu - wszyscy ojcowie mysla: jak dobrze, ze nie musze przez
                  to przechodzic.
                  Trzecia faza porodu - najwieksza niespodzianka jest to, ze lozysko jest
                  okropnie duze. Wyglada to jak porzadna sztuka wolowiny, ktora partnerka nosila
                  w sobie przez ostatnie kilka miesiecy. Wszyscy ojcowie mysla: niewazne, co
                  mowia inni, nie bede tego jadl. (pojawil sie ostatnio watek, ze ktos ugotowal i
                  zjadl lozysko).
                  Mozesz zabrac ze soba kamere video, ale nie licz na to, ze bedziesz krzyczal:
                  AKCJA!; prosil polozna, aby przesunela sie, bo zle widzisz albo prosil o
                  powtorke.
                  Na poczatku na sali porodowej przez wiekszosc czasu bedziesz tylko ty i
                  partnerka. Polozna w tyn czasie bedzie w pokoju obok czytala gazete. I w sumie
                  slusznie, bo i tak nie ma co robic. Jak zacznie sie akcja porodowa pokoj
                  zaludni sie natychmiastowo. Moze powienienes pomyslec o sprzedazy biletow?
                  Niewazne co mowia inni, porod jest straszny i nawet nudny, gdy trwa bardzo
                  dlugo. Ale pocieszajace jest to, ze kiedys sie konczy. I jestes szczesliwy nie
                  tylko dlatego, ze masz malutkie dziecko, ktore moze nawet wyglada troszke jak
                  Ty, ale dlatego, ze to juz koniec. To prawda, o ktorej nikt nie wspomina."
                  Ale sie rozpisalam. Moj maz, czytajac to chichral sie jak opetany, a potem
                  zblad. Powiedzial, ze pepowiny przecinac nie chcesmile), a ja go do tego zmuszala
                  nie bedesmile))
                  Ach, na poczatku autor pisze, aby nie martwic sie o wczesniejszy porob, bo 93%
                  ciaz konczy sie w terminie, a nawet po... "pierwsze dziecko raczej zostaje
                  dluzej w lonie matki, niz wyskakuje za wczesnie. W macicy jest cieplo i daja
                  dobre jedzenie. Sam bym tam zostal, gdybym mogl. Dzieci nie sa glupie, jak sie
                  wkrotce przekonamy."
                  Mam nadzieje, ze Was nie zanudzilam.
                  pozdrawiam
                  • constancja Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 13:26
                    Dziewczyny właśnie wróciłam ze szpitala, diagnoza jest taka, że moje skurcze
                    wskazują, że w każdej chwili mogę urodzić, chcieli mnie tam zatrzymać ale się
                    nie dałam! Jeśli przeżyję weekend bez ekscesów to w pon będą mnie rozdwajaćsmile
                    Tyle odnośnie moje klucia...
                    Jeśli chodzi o Madalińskiego to faktycznie, jest nowy śliczny oddział - podobno
                    byłam pierwszą pacjentką, która go widziałasmile - jeszcze zamknięty, czekają na
                    sprzęt. Ale niestety ja za wszybko urodzę więc może któraś z Was skorzysta..

                    Dziewczynki kochane ja już siedzę jak na szpilkach mój synek niedługo się
                    urodzi. Ściskam WAs mocno i gdybym już nie zdązyła zajrzeć to do "zobaczenia"

                    Consta & Kacper
                    • celka_s Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 15:25
                      Ja ostatni tydzień również spędziłam w szpitalu ( teraz 35 tc), bo było
                      zagrożenie przedwczesnym porodem i miałam jakies kroplówki. Mam 2 cm rozw.,
                      skurcze i szyjka skrócona w 80%. Lekarz mówił, żebym wytrzymała jeszcze 2 tyg.,
                      ale ja myśle, że z tego wszystkiego to pewnie przenoszęsmilebig_grin
                    • okruszek100 9 luty? jest tu ktoś?:) 14.01.05, 15:26
                      taki mam termin, wiadomo,że wszystko się może zdarzyć, ale chciałam zapytać czy
                      jest ti ktoś z podobnym terminem..? Chciałabym rodzić na Żelaznej, w ramach
                      ubezpieczenia..
                      • morepig Re: 9 luty? jest tu ktoś?:) 14.01.05, 17:09
                        hello wink
                        tydzien temu na usg wyszlo ze termin przesunal mi sie wlasnie na 9 lutego. no
                        ale jak juz pisalam szyjke mam juz w 100% skrocona, skurcze bezbolesne wlasnie
                        mi sie zaczely (pare min temu wink a pani dr powiedziala ze moge juz urodzic w
                        kazdej chwili. z jednej strony chcialabym juz teraz a z drugiej strony tak za
                        dwa tyg, zeby dzidiza jeszcze sobie pobyla w brzuchu...

                        a co do zelaznej- nie chce tam rodzic, ale jezeli zaczne jakos na dniach, to
                        tam pojade, ale tylko i wylacznie na prywatna sale, nie chce rodzic z milionem
                        innych pacjentek a tam zawsze sa tlumy ;-/
                    • celka_s Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 15:28
                      Ja ostatnio tydzień spedziłam w szpitalu (zagrożenie przedwczesnym porodem -
                      2cm rozw., szyjka skrócona w 80%i lekkie skurcze). Lekarz kazał wytrzymac 2
                      tyg., a z tego wszystkiego ja czuje, ze pewnie przenoszetongue_out
                      Celina + 35 tyg. brzuszek
                    • kluseczka74 Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 15:29
                      Hej
                      Trzymaj się ciepło i trzymamy mocno kciuki. Zaczynasz kolejkę. My jeszcze mamy
                      tyle czasu.............
                      Kluseczka i Człowieczek
                    • asik76 Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 15:39
                      Consta trzymamy za Ciebie i Kacperka kciuki.!!!
                      Asia i Maja (37 tydz.)
                    • pszczolkamaja Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 15:44
                      Witaj Consta,
                      Jestem w szoku, że tak szybko możesz urodzić. Ja wciąż staram się o tym nie
                      mysleć i przezornie nie pakuję jeszcze torby a termin mam 9 dni po Tobie!!!
                      3-maj się dzielnie i wytrzymaj do poniedziałku, bo w sumie to kazdy dzień dla
                      Kacperka jest teraz bardzo ważny.
                      Z drugiej strony to jednak Ci troszke zazdroszczę, że za kilka dni bedziesz już
                      tulić swojego synka a ja/my dalej będziemy się zastanawiać czy przypadkiem ten
                      własnie skurcz nie jest początkiem końca smile)))))
                      Życze powodzenia i dużo siły oraz by Kacperek był zdrowiutki, bo to że będzie
                      najpiękniejszy na świecie to jasne wink
                      Pozdrawiam
                      Maja z Natalką

                      PS.
                      jak już urodzisz to zamelduj się koniecznie tutaj i dodaj pozostałym otuchy!!!

                      • olida Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 16:14
                        Cześć Consta
                        tylko w poniedziałek już nie krzycz, że ty jeszcze nie chcesz urodzić smilesmile
                        Wychodzi na to, że nie masz wyjścia. RODZISZ pierwsza. A potem to chyba
                        stawiasz jakieś dobre winko (no bo pierwsza smile)
                        Trzymajcie się dzielnie, troszkę ci zazdroszczę. Odezwij się jak tylko będziesz
                        mogła
                        Buziaki ode mnie i od Iwo
                        • monia49 Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 16:51
                          Consta trzymaj sie dzielnie przez te jeszce 2 dni. Ja osobiście potwornie
                          zazdroszcze Ci tego poniedziałku. Jak otworza bielański mam nadzeje, że 20
                          stycznia to zaczynam biegac zpo schodach. Jeszcze raz powodzenia
                          Pozdrawiam Monia i Tymo Wielki
                      • morepig Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 17:11
                        pszczolkamaja napisała:
                        > Witaj Consta,
                        > Jestem w szoku, że tak szybko możesz urodzić. Ja wciąż staram się o tym nie
                        > mysleć i przezornie nie pakuję jeszcze torby a termin mam 9 dni po Tobie!!!

                        w szoku to ja bylam jak mnie lekarka poinformowala o szyjce- ja mam termin z OM
                        na 24 lutego!!!
                        no ale z usg na 9 wink
                        • mejdejka Re: Jestem tuż przed porodem! 14.01.05, 18:18
                          constancja i morepig TRZYMAJCIE SIĘ
                          Będzie dobrze !!!!!
                          Ale WAM zazdroszczę ,że już wkrótce zobaczycie i przytulicie swoje dzieciątka smile

                          Trzymam Kciuki za WAS i wasze maleństwa !!!!!!!!!

                          Dziewczyny zaczynamy się już rozdwajać :o)
                          • mejdejka "Mein Baby" -od pon. do piąt. o 11:30 na RTL :) 14.01.05, 18:25
                            dziewczyny ,ostatnio zaczęłam oglądać na RTL-U program "Mein Baby"o ostatnich
                            chwilach w ciąży , porodzie i kilku pierwszych dni z dzieckiem różnych par! U
                            nas kiedyś leciał podobny program na 1 "Pierwszy Krzyk"- oczywiście polska
                            wersja bardziej mi się podobała niż ta niemiecka !
                            Ale można sobie popatrzeć jak to wygląda w Niemczech!!!
                            Program leci codziennie o 11:30 od poniedziałku do piątku na RTL !!!
                            polecam

                            • mejdejka ale piękną mam łazienkę :) 14.01.05, 18:27
                              Mówiłam WAM ,że mam teraz przepiękną łazienkę ?
                              Normalnie jestem nią zachwycona , mogłabym teraz siedzieć tylko tam i
                              podziwać , jest taka ładna choć niewielka i tak mnie wzrusza .....
                              A to nie przez remont, nie przez kafelki i nie przez tarakote ...

                              Tylko przez dziecięce śpioszki naszego PIOTRUSIA
                              Wyprałam i jej powieśiłam w łazience i to dzięki nim moja łazienka nabrała
                              nowego blasku i jest piękna

                              Czy WAS też wzruszją te małe ubranka ???

                              Niestety ciuszki już wysechły i muszę je dzisiaj wyprasować ale nie chce mi
                              się ich zdejmować ! Znowu łazienka będzie tylko zwykłą łazienką sad
                              • morepig Re: ale piękną mam łazienkę :) 14.01.05, 20:14
                                teraz to mnie juz nic nie wzrusza, mam wszsytkiego dosc wink
                                ale miesiac temu jak pralam i prasowalam to mnie wzruszalo wink
                                a meza to juz wogole - szalal jak widzial skarpetulki rozmiar 5 cm wink
                                • klubofaza Re: dziwczyny trzymajcie sie 14.01.05, 23:31
                                  Consta & Kacper, Monia z Tymonem Wielkim, rany Julek, trzymajcie sie dzielnie,
                                  jestesmy z wami, ale jak bedziecie pierwsze to kurcze wydarzenie, pewnie my
                                  zaraz za wami, bo to tak jest, jak ruszymy to....

                                  Ktos pisal ze chce rodzic na Zelaznej w ramach ubezpieczenia, nie wiem, ja tam
                                  sie dowiedzialam ze oni z nikim tzn z NFZ nie podpisali zadnych papierow i za
                                  wszystko trzeba bulic, pelna prywata, ale moze sie myle, nie jestem pewna na
                                  100%, lepiej sprawdzic.

                                  • morepig Re: dziwczyny trzymajcie sie 15.01.05, 11:02
                                    fakt, zapomnialam o tym napisac- znajomi chcieli tam isc na wizyte do
                                    przychodni i wlasnie im powiedzieli ze albo placa albo zegnamy ;-(
                                • klubofaza Re: dziewczyny a nie dziwczyny, sorki za error 14.01.05, 23:32
                                  smile)
                                  • klubofaza Re: ooo!! 14.01.05, 23:39
                                    Czytam dalej i widze ze reszcie tez sie spieszy, Morepig tez sie wybierasz?
                                    Ladnie, a my, caaaala reszta czekamy...

                                    Ja z moim terminem na 23 lutego to jeszcze pewnie poczekam...szczerze mowiac
                                    niech maluszek tam sobie siedzi w ciepelku jak najdluzejsmile)

                                    Ciuszki tez ogladalabym 100 razy dziennie, to jest rozbrajajacy widok, takie
                                    mauluskie, mezczyzna mojego zycia to ze swoim wzrostem (ponad 190 cm) wyglada
                                    mi przy tych ciuszkach jak wielki Guliwer

                                    W ogole powiem wam ze dla mnie samo wyobrazenie mojego faceta - tatusia, z
                                    maltkim dzidziusiem na ramieniu, to widok (na razie w myslach) nie do
                                    opisaniasmile)

                                    Pozdrawiam Was Kochane
                                    Aga z 35 tyg juz brzuszkiem
                                    • olida Re: dla odmiany 15.01.05, 09:22
                                      Wiecie co, a ja chyba dla odmiany, nie mogę odżałować, że okres ciąży się już
                                      kończy i maluszek zaraz się urodzi. Oczywiście, że chcę, żeby się urodził, ale
                                      jest tak cudownie jak siedzi sobie u mnie w brzuchu, jest jedną wielką
                                      tajemnicą, mogę tylko domyślać się jak wygląda, gdzie ma nogę i rękę. Czuję się
                                      naprawdę wspaniale jak on sobie "tam siedzi". Poza tym nie wiem, czy wam
                                      mówiłam, ale plan jest taki, że tylko jak moje ciało wróci do normy, no i
                                      oczywiście psycha mi nie siądzie, no i Iwo nie da nam w kość totalnie, to zaraz
                                      robimy drugie. Już się nie mogę doczekać, kiedy znów będę w ciąży i kiedy
                                      rodzinka będzie w komplecie. Ale wybiegam w przyszłość, śmiać mi się chce. Ale
                                      co z tego będzie? Może Iwo wie.
                                      Mój dziecięcy pokoik zapełniony do granic możliwości. Już nawet przez moment
                                      był porządek, ale dziś znowu wszystko stanęło na głowie, bo musimy jeszcze
                                      wywoskować wszystkie nasze drewaniane meble, zanim młody się pofatyguje.
                                      A propos wzruszania, to mnie chyba bajbardziej wzruszają sterty wyprasowanych
                                      ubranek. Ostatnio ubawiła mnie myśl, że powinni wyprodukować specjalne maleńkie
                                      żelazka do prasowania tych mini ubranek.
                                      A poza tym to w ogóle nie czuję się na żaden poród. Więc tak sobie myślę, że
                                      pewnie weźmie mnie z zaskoczenia. Choć na usg we wtorek okazało się że terminy
                                      z usg mam takie same jak z OM. Ale czy to coś znaczy, nie mam pojęcia.
                                      Buziaki dla wszystkich.
                                    • morepig Re: ooo!! 15.01.05, 11:04
                                      wiesz, nawet moj chlopak 170 wzrostu wyglada jak gulliwer przy tych
                                      malenstwach... a widzialas juz pieluszki newborn?? jak kupilam i MUSIALAM
                                      rozpakowac zeby zobaczyc wink
                                      to jest takie malenkie a przeciez pielucha to polowa noworodka wink
                                    • eva78 Re: ooo!! 15.01.05, 19:56
                                      Ja też szaleję teraz z praniem pieluch, pościeli, kocyków no i tych maleńkich
                                      ciuszków. Dzisiaj przy okazji prasowania tych drobiazgów prasowałam tez mężowi
                                      koszulę do pracy. Stwierdziliśmy, że cały pajacyk jest mniejszy niż rękaw od
                                      koszuli męża wink)Trudno dotrzeć żelazkiem w niektóre kąciki ciuszków, takie to
                                      miniaturowe. Mnie te rzeczy tak rozbrajają, że kupując je za bardzo się
                                      rozpędziłam i mam tego wszystkiego na dwójkę dzieci- ale to mi sprawia taaaaką
                                      przyjemność(to jest tak jak z kupowaniem przez tatusia kolejki pod choinkę dla
                                      synka)No i teraz to wszystko prasuję...
                                      Ewa z syneczkiem
                              • mysia125 Re: ale piękną mam łazienkę :) 15.01.05, 20:30
                                > Tylko przez dziecięce śpioszki naszego PIOTRUSIA
                                > Wyprałam i jej powieśiłam w łazience i to dzięki nim moja łazienka nabrała
                                > nowego blasku i jest piękna

                                ja juz to przeszlam wink)) najpierw w Polsce, gdy wraz z mama kupowalysmy ciuszki.
                                Pozniej tutaj, piorac to i prasujac. Teraz lapia mnie spazmy na widok lozeczka i
                                przewijaka z zabawkami na wierzchu. Komody Juniora nie moge otwierac, bo bym
                                ciagle tylko przekladala te swiezo uprane cudenka wink a dwa dni temu kupilam
                                malemu spodenki ze skarpetkami dwa w jednym, w przeslicznym kurczaczkowo-zoltym
                                kolorze wink i specjalnie ich nie pralam, zeby moc sobie jeszcze pomia,chac je
                                pare razy wink)))

                                I niech nam mowia, ze zglupialysmy !!!! Mamy do tego prawo !!!!!

                                A ile razy bawilyscie sie w przejazdzki wozkiem po mieszkaniu ? wink)))

                                Kasia

                          • majeczka1 Re: Jestem tuż przed porodem! 16.01.05, 22:51
                            Consta, będę trzymać kciuki za Ciebie i Kacperka. Trzymaj się ciepło i bądź
                            dzielna. Ja jeszcze nie mogę uwierzyć w to, że termin porodu tak blisko... U
                            nas remont/wykańczanie nowego mieszkania. Mamy tak dużo spraw, że praktycznie
                            jeszcze nie myślę o porodzie - po prostu nie mam czasu się bać... Dzisiaj
                            kupiliśmy wszystkie rzeczy niezbędne do pielęgnacji Maluszka - dużo tego.
                            Pozostało jeszcze poprać i poprasować wszystkie ubranka... no i będziemy czekać
                            na przybysza...
                            Ściskamy Monika + 34tyg. Mateuszek
                    • ellaella Re: Jestem tuż przed porodem! 16.01.05, 20:37
                      Consta!

                      trzymaj się ciepło i nie denerwuj się. Będzie dobrze!!! KOniecznie napisz, jak
                      było.
                      No to zaczynamy sie rozdwajać....

                      Pa, pa,

                      Ella i Natasza
              • ellaella Re: Dziewczyny, poradzcie!!!! 16.01.05, 20:34
                Dziewczyny,

                dziękuję za odpowiedź, może lepsza ta cesarka... Porozmawiam w piątek z moją
                ginką i może ją namówię...
                Będę miała zzo, więc nie boję sie bólu, tylko, ze mi moja dzidzia się zaklinuje
                i trzeba będzie ją kleszczami wyciągać, a to może skończyć się komplikacjami...

                Pa, pa,

                Ella i Natasza (38 tydz)
                • morepig Re: Dziewczyny, poradzcie!!!! 16.01.05, 21:12
                  oj ja tez sie tego (kleszczy ) najbardziej boje. ale w wiekszosci szpitali
                  jednak sie robi proznociag...
                  nie pamietam skad jestes i gdzie rodzisz, bo znowu mnie demencja napadla, ale
                  slyszalam ze na madalinskiego jest najwiecej kleszczowych. czyli tam jest
                  dobrze rodzic tylko przez cc... ale tak naprawde nigdy nic nie wieadomo wink
                  nie martw sie, bedzie dobrze... i to juz niedlugo wink
                  • ellaella Re: Dziewczyny, poradzcie!!!! 17.01.05, 21:50
                    Morepig,

                    jestem z Poznania.
                    Moja kobieta twierdzi, ze kleszcze w rękach dobrego lekarza (pewnie miała
                    siebie na myśli smile są bezpieczniejsze niż próżnociąg. Dla mnie to jest jeszcze
                    prostsze - ani kleszczze, ani próżnociąg!!!! Nich mnie lepiej kroją! Tylko,
                    żeby chcieli....

                    Pozdrawiam,

                    Ella i Natasza (38 tydz.)

    • nona_n ale piękną mam łazienkę :) 14.01.05, 19:07
      ja jeszcze nie prałam, zrobię to pewnie w weekend, za to średnio raz dziennie
      wyjmuje z półeczki wszystkie ciuszki Człowieczka i ogladam, oglądam
      oglądam... smile
      i ciesze się jak głupia smile
      • mimecka Re: ale piękną mam łazienkę :) 14.01.05, 19:33
        Ja tez juz poprałam i mam uprasowane, męzulo prasowałsmile miał straszną frajdę, az mnie to wzruszałao jak zachwycał się każdym malutkim ciuszkiemsmile Tez nie mogłam się napatrzec jak wisiały na suszarce, az szkoda bylo ściągacsmile
        Trzymajcie sie dziewczynki, u mnie pewnie tez nie długo sie zacznie, bo jakies skurcze i kłucia czoraz częściej, obym wytrwała do wtorkowej wizytysmile hihihihi
    • bietka2 juz niedlugo... 15.01.05, 10:08
      Trzymajcie sie dziewczyny dzielnie, a porod nie taki straszny jak sie wydadaje.
      Prawdziwe wyzwanie pojawia sie po. Najlepiej (przynajmniej u mnie to
      zadzialalo) nastawic sie, ze bedzie strasznie okropnie: zero snu, kolki i in
      atrakcje. Pozniej okazuje sie, ze jest calkiem ok. Teraz jak obserwuje ludzi z
      maluszkami, to sobie mysle o co tyle halasu, przeciez jedno takie malenkie
      dziecko to naprawde luzik, je, spi, troche placze... No ale 5 lat temu tak nie
      myslalam. Tez wzruszalam sie nad malymi ubrankami i innymi akcesoriami
      dzieciecymi. Nie twierdze, ze teraz mnie to nie rusza, szczegolnie, ze one sa
      naprawde malenkie. Jak na razie naszym domowym maluszkiem jest dwuletni Ludek,
      wiec za kazdym razem jak widze noworodka to przezywam szok, ze mozna byc tak
      malenkim. Zreszta niedawno wzielam takiego na rece i omalo sie nie poplakalam
      ze wzruszenia, wiec moze nie jest ze mna tak zle...

      Dzisiaj ide na zastrzyk z zelaza, podobno bolesnysad

      A poza tym szyjka miekka i niestety jest male(na opuszek palca rozwarcie) - mam
      odpoczywac (u mnie termin na 22.02, a Jasiek dosc maly). Ciekawe jak mam to
      robic przy 2 starszakow. I nie chodzi nawet o to ze nie mam warunkow
      technicznych, ale nie chce ciagle robic z siebie takiej ofermy, co to nie
      podbiegnie, czegos tam nie zrobi i ciagle lezy. Oszczedzam sie wiec po
      swojemu,tak zeby dzieciaki to jak namniej zauwazyly.

      Pozdrawiam i ide na zastrzyk...
    • psacia szpitale i inne 15.01.05, 14:30
      pozdrowionka dla was
      ja staram sie wytrzymac do lutego wiec sie nie spiesze a moja mam jak jej zdaje
      relacje ze juz niektore sie rozsypuja mowi:
      nie ladnie tak bez kolejki najpierw styczen potem luty i jak tu nie zwatpic,
      a co do kolejek to ostatnio wykorzystalam kase dla ciezarowek w auchan i pani
      ekspedientka opierniczyla za po co czekalam tak dlugo tj wepchalam sie przed 10
      osob a 2 darowalam wiec korzystajmy z tego przywileju-dodam ze ciezko mi juz
      bylo
      a mam jeszcze pytanie jakie rzeczy MUSZE wziac do szpitala WY wiecie a mi
      glupio isc do szpitala i sie dowiadywac dodam ze nastawiam sie na brodnowski
      • jogaj Re: cc i szpital 16.01.05, 00:34
        Ja bylam w piatek w szptalu dowiedziec sie co musze miec,a co nie koniecznie,w
        kazdym szpitalu jest inaczej,wiec chyba musisz pojsc,albo zadzwonic zeby sie
        dowiedziec,no poza dokumentami ktore potrzebne sa wszedzie te same.
        Ktos wyzej pytal o cc,przy planowanej cc zakadaja cewnik przed cc (nie mozna
        wstawac wiec musi byc cewnik),to chwilka i nie boli,tylko troszke nieprzeyjemne
        uczucie.Potem zalezy ile czasu sie lezy,ja musialam lezec 24h i tyle mialam
        cewnik,na pewno lepsze to niz sikanie do kaczki,poza tym przy znieczuleniu w
        kregoslup nie mozna sie podnosic,ani przekrecac wiec cewnik konieczny.
        Wyjmowanie tez nie boli.
        Pozdrawiam=Jola
        • monia49 Re:ciuszki i szpital 16.01.05, 12:03
          Czesc Mamusie
          Ja juz dzisiaj kończe z praniem, maz prasuje,ą ja leze w łózku do wtorku rano.
          Tak mi kazała połzna po sobotnim spotkaniu. Bo od wtorku jest Tymonj terminowy
          i przy moim skaczacym cisnieniu( tzn.,jak tylko pójde do łazienki mam 150/90)
          moga sie lekarze pospieszyc z rozwiazaniem- albo wywołanie porodu albo c.c.. Ja
          sie z tego potwornie ciesze i juz sie nie moge doczekac. Pokoik pomalowany,
          ciuszki uprane, ja spakowana, rowerek do odchudzania czeka(wszystko od worku)-
          dla mnie bomba jestem przygotowana- MOGE RODZIĆ.
          Pozdrawiam Monia i Tymon Wlk.
          • morepig Re:ciuszki i szpital 16.01.05, 13:30
            tiaa wink
            tylko pamietaj ze nie ozesz na tym rowerku cwiczyc conajmniej 3 tyg wink
            zebys sobie niechcacy krzywdy nie zrobila...
            ja tez juz mam dosyc ale cwiczenia ostre mam zaplanowane dopiero na kwiecien-
            maj najwczesniej... a wczesniej tylko basen z dzidkiem wink
            • monia49 Re:ciuszki i szpital 16.01.05, 17:24
              Z tym rowerkiem to oczywiscie był zart zapomniałam użyc " ..."
              Pozdrawiam Monia i Tymo Wlk.
              • olida Re:następny tydzień 16.01.05, 19:46
                No i zaczynam tydzień 36... Jakoś trudno mi w to uwierzyć. Młody może się już
                urodzić za dwa tygodnie i będzie "o czasie" (jakoś nie myślę, że mi to zrobi i
                urodzi się wcześniej smile). Zaczynam nerwowe ruchy po mieszkaniu, ustawianie
                mebli, przesuwanie, przestawianie i inne cuda. Muszę spakować torbę, co staram
                się odsuwać, bo to nieodwołalnie znaczy, że to JUŻ. Codziennie umawiam się ze
                znajomymi, żeby jeszcze się nasycić nieograniczoną swobodą, bo potem to nie wie
                nikt, co będzie. A zapobiegawczo nastawiam się na najgorsze, zawsze to
                przyjemniej rozczarować się pozytywnie. Trzymajcie się dziewczyny, lekkiego
                tygodnia wam życzę!
                • asik76 Re:następny tydzień 16.01.05, 20:48
                  A ja jutro rano jadę do Instytutu Hematologii i Transplantologii badać swoje
                  przeciwciała. Okazało się bowiem, że jest to jakiś problem nawet w pierwszej
                  ciąży. Jeśli stwierdzą , że jest konflikt serologiczny to jedziemy do szpitala
                  na wywołanie porodu. Na szczęście dzisiaj zaczęłam 38 tydzień, także
                  przynajmniej w terminie. Niestety jeśli zaistnieje taka konieczność to nie będę
                  rodziła w bródnowskim, gdzie sobie zaplanowałam, tylko na Starynkiewicza, bądź
                  Czerniakowskiej- bo tylko te dwa szpitale zajmują się konfliktem serologicznym.
                  Także jutro rano razem z mężulkiem zabieramy torbę (którą w przeciwieństwie do
                  Olidy mam już spakowaną od zeszłego poniedziałku wink) i pędzimy na badania.
                  Niewykluczone, że wrócimy już z Mają na rękach, a nie w brzuszku. Choć ja
                  zdecydowanie wolałabym zaczekać do terminu. Jakoś nadal nie jestem gotowa
                  psychicznie. Normalnie chyba mam nieprzespaną noc przed sobą.
                  trzymajcie się ciepło
                  Asia
                  • mysia125 Re:następny tydzień 16.01.05, 21:15
                    Przed kompem powiesilam sobie kalendarz i tak sobie w myslach skreslam kolejne
                    dni od jednej wizyty u lekarza do drugiej. Nie wiem, taka jakas we mnie manika
                    wstapila po jego informacji, ze szyjka miekka i mlody gotowy...ale widze, ze
                    wiecej nas wink a dzis na szkole rodzenia polozna powiedziala, ze miekka szyjka to
                    moze byc jeszcze dlugo, dlugo! Pocieszyla mnie - zamierzam dotrwac do 39
                    tygodnia, a co !

                    Jutro rano doc, a pozniej konsultacja w szpitalu nt. koniecznosci cesarki. A
                    pozniej rozpoczynam kolejny tydzien CZEKANIA NA MALEGO smile)

                    Kasia
                    • morepig mamy łóżeczko ;-) 16.01.05, 21:24
                      mamy juz wreszcie łóżeczko wink
                      wczoraj kupilismy, dzis skrecilismy... no i przewijak, ladny wink
                      łóżeczko mialo byc inne- takie biale drewexu z opuszczanym jednym bokiem, na
                      stronie drewexu napisane ze nowosc...- no i oczywiscie czekalismy ponad tydzien
                      i nie dowiezli... wiec sie zdenerwowalam i kupilismy tez drewexu ale z szuflada-
                      kuba II... za 208 zl!! wink czyli taniej niz tamto... a jakie jest sliczne wink

                      a jaka ja jestem glupia ze sie tak nad kawalkiem drewna roztkliwiam wink
                      • mejdejka Re: mamy łóżeczko ;-) 16.01.05, 22:26
                        kochana morepig
                        gratuluje łóżeczka!!!
                        Ja mam po swojej córeczce KAROLI smile ,które stoi i czeka w domu mojej mamy
                        wCZORAJ sprzątaliśmy pokój CÓRECZKI i przygotowaliśmy miejsce na łóżeczko
                        Tylko nie wiem czy wystarczająco
                        morepig , mam więc do CIEBIE prośbę - zmierz proszę jakiej szerokości i
                        długości jest TWOJE łóżeczko i podaj mi
                        Z góry dziękuję

                        pozdrawiam

                        • morepig Re: mamy łóżeczko ;-) 17.01.05, 11:31
                          64 x 124 cm wink
                          • mejdejka dziękuję za wymiarki morepig ;-) 17.01.05, 12:23

                            POZDRAWIAM
                • plumcio Re:Koło ratunkowe 16.01.05, 20:52
                  Hej dziewczynki,
                  Po pierwsze to pomyślałąm sobie,że podzielę się z wami pewną dobra radą.
                  Otóż-warto kupic sobie KOŁO RATUNKOWE. Naprawde ratuje życie i dla mnie była to
                  jedyna możliwość siadania po porodzie. Używałąm go jakieś 10 dni. To naprawdę
                  rewelacja a kosztuje niewiele. Nie może być za wielkie- takie zwykłe, dziecinne.
                  Teraz nie można nigdzie dostać, bo to nie sezon, ale ja znalazłam w sklepiku na
                  basenie.
                  Koło było hitem na porodówce 2,5 roku temu. Wszystkie dziewczyny pożyczały ode
                  mnie do karmienia, siadania i wysyłały mężów do sklepu. Radzę się teraz za tym
                  rozejrzeć bo naprawde trudno kupić.

                  U mnie do porodu zostało własciwie 2 tygodnie, ale nie spieszy mi się tak bardzo.
                  Tez łapią mnie skurcze, kolki i wszelkie inne przypadłości. Widzę,że połowa z
                  nas szykuje sie już do porodu, ale jestem pewna że większośc urodzi w terminie
                  lub tuz przed a spora część po...
                  Ja tez cieszę się jeszcze brzuszkiem, ale torba spakowana, bo nigdy nic nie
                  wiadomo.Córeczka ma byc malutka- jakieś 3000g. Zobaczymy jak będzie naprawdę.
                  Trzymam kciuki za te rozsypujące się. Consta- będzie dobrze. Czekają cie
                  niezwykłe chwile.

                  Pozdrawiam was

                  Plumcio
                  • mysia125 Re:Koło ratunkowe 16.01.05, 21:11
                    Ja dodam jeszcze, ze moj znajomy z Australii mrozil swojej zonie podpaski jako
                    kompresy zmniejszajace bol. Moczyl podpaske i wykrecal, zeby nie kapala i do
                    zamrazalnika. Zamrozona kladziona na obolale krocze znieczulala na jakis czas.

                    Kasia
                    • morepig Re:Koło ratunkowe 16.01.05, 21:18
                      dobry pomysl z tymi podpaskami wink)
                      • majeczka1 Re:Koło ratunkowe 16.01.05, 23:15
                        A gdzie można takie koło kupić? To bardzo dobry pomysł...
                    • majeczka1 Re:Koło ratunkowe 16.01.05, 23:17
                      A gdzie można takie koło kupić? To bardzo dobry pomysł...
                      • asik76 Re:Koło ratunkowe 17.01.05, 14:43
                        Ja już kupiłam dawno - robiąc zakupy przedświąteczne. A kupiłam je w
                        Dekathlonie. Myślę, że najprędzej w jakimś sportowym sklepie albo np. w sklepie
                        z zabawkami dla dzieci.
              • morepig Re:ciuszki i szpital 16.01.05, 21:14
                nie no, bo juz sie przestraszylam wink
                w sumie ci sie nie dziwie- czasem tez mowie ze zaczynam cwiczenia od razu, co
                oczywiscie jest bez sensu i niebezpieczne wink
                ale mam juz dosyc, zebyscie wiedzialy wink)
    • mowi32 Re: mAMY JUŻ jASIA 16.01.05, 22:05
      Heja!
    • mowi32 MAMY JUZ JASIA 16.01.05, 22:18
      Coś za szybko mi się kliknęło. Piszę do Was ten post prawie na stojąco sad,
      ponieważ jestem już po wszystkim. Jasio zdecydował się opuścić brzuszek
      wcześniej. W ubiegły poniedziałek wieczorem, ok 21.30 odeszły mi wody, a Jasio
      był na świecie we wtorek o 6.10. Nie wiem czy jestem pierwsza, bo nie mam czasu
      czytać postów. Od piątku jestem w domku i czasem nawet nie mam czasu zjeść czy
      napić się. Mamy już za sobą piewszą kolkę sad((((((((, baby blues (może jeszcze
      nie całkiem za sobą), itp. Ale i tak Jasio jest najpiękniejszy i najukochańszy
      na świecie. Dostał 9 pkt w skali apgar choć urodził się trochę przed czasem.
      Może powinnam założyć wątek na Rówieśnikach, ale niestety chyba nie mam siły.
      Myślę jednak, że wkrótce się tam spotkamy.
      Rodziłam oczywiście naturalnie. Pod koniec myślałam, że już nie dam rady, ale z
      perspektywy stwierdzam, że nie było tak źle. Polecam siedzenie na piłce pod
      prysznicem wszystkim tym, które nie mają dostępu do wanny.
      Trzymam za Was kciuki. Wszystko będzie dobrze.
      • mejdejka Re: MAMY JUZ JASIA 16.01.05, 22:31
        mowi32
        GRATULUJE CI !!!!!
        Cieszę się ,że wszystko dobrze się skończyło i jesteście już w domku !!!!
        JESTEŚ PIERWSZĄ LUTOWĄ MAMUŚKĄ !!!!
        ale nie opuszczaj nas !!!!!
        powiedz ile mały ważył i na kiedy miałaś termin porodu ?????
        ale jestem podekstywowana TWOJĄ wiadomością
        ŻYCZĘ WAM WIELU CUDOWNYCH CHWIL I SPOKOJNYCH NOCY
        DUŻO ZDRÓWKA I SŁODYCZY !!!!!!

        pozdrawiam
        • mejdejka MAMY JUZ pierwsze dziecko :) 16.01.05, 22:37
          Mamy już pierwsze dziecko !!!!!

          JAŚ urodzony 11stycznia2005r. o 6:10 !!!!!
          • bietka2 Re: MAMY JUZ pierwsze dziecko :) 17.01.05, 10:03
            GRATULACJE!!!

            TRoche sie przerazilam, bo mi sie caly czas wydaje ze to jeszcze tak dlugo. Nie
            mam nic w zassadzie przygotowanego i do tego zgubilam karte ciazysad Ale na
            szczescie termin mam dopiero na 22.02.

            POzdrowienia dla dzielnej mamusi i Jasia (naszego imiennika)
      • pszczolkamaja Re: MAMY JUZ JASIA 16.01.05, 23:00
        Ojej!!!!!!! mowi32 GRATULACJE !!!!!
        Z tego co kojarzę to termin miałaś na 4 lutego więc Jaś się "troszeczkę"
        pospieszył!!! Super, że już jesteście w domku całą rodziną i możecie cieszyć
        się Waszym synkiem.
        Życzę dużo, dużo siły oraz by Jaś był bardzo grzeczniutki i rósł zdrowo !!!
        A swoją droga to trochę mnie nastraszyłaś - chyba pora spakować wreszcie tę
        torbę a potem schować ją gdzieś głęboko by nie patrzeć na nią codziennie smile
        Pozdrawiam
        Maja
        • klubofaza Re: MAMY JUZ JASIA 16.01.05, 23:17
          Gratulacje!

          Rany, to ja tez sie pakuje... bo odwlekam to jak moge, jeszcze musze troche
          rzeczy dla siebie pokupowac...

          Lozeczko tez kupilam drewexu kuba II ale prawie o stowe wiecej! Troche sie
          nacielam bo robilismy zakupy w Swiecie dziecka, a potem pojechalismy do
          Calineczki i tu wszystko TANSZE o 20, 30 zlotych. Przy pierwszych zakupach, jak
          nie ma sie nic to kupa forsy.

          Ja nie mam jeszcze wozka i wielu potrzebnych rzeczy, ale wreszto mam lozeczko,
          przeiwjak i wanienke na stelazu, no i kupilam specjalny pojemnik na brudne
          pieluchy, kiedys widzialam w Anglii i strasznei chcialam go miec ( w calineczce
          najtaniej 139zl) a to jest rewelacyjna sprawa.

          Plumcio, zebys widziala mine mojego meza jak siedzac sobie przy komputerze
          nagle wykrzyknelam do niego ze musi mi kupic kolo ratunkowe.... nie zapomne tej
          minysmile)

          Z podpaskami super pomysl, slyszalam co prawda o kostkach lodu ale to wiecej
          zachodu, zmrozone podpaski super.

          Spokojnego tygodnia!!!!
          Aga
          • misiabella Re: MAMY JUZ JASIA 17.01.05, 04:14
            Oj,ja też gratuluję serdecznie!!!
            Również mam termin na 4-tego lutego.Regularnie Was czytam,ale baaardzo rzadko
            piszę.
            Jestem w szoku,że już niedługo WSZYSTKIE się rozdwoimy.I ja też.Wiecie co,to
            dla mnie jeszcze takie nierealne...nie mogę uwierzyć,że to prawda...
            Mamy już prawie wszystko,oprócz pieluszek tetrowych (raczej do innych celów niż
            pupkowe,bo stawiamy na jednorazówki,po lekturze książek i gazet),spirytusu do
            pępuszka i gazików.Myślę jeszcze o zakupie monitora oddechu,a może jestem
            przewrażliwiona?Co myślicie o monitorach?W necie można znaleźć tylko same ich
            pochwały,ale czy ich zakup uważacie za "widzimisię",czy za konieczność.Ja sama
            nie wiem...
            Jakie macie podpaski?Ja mam takie duże allway-sy na noc,ale ktoś gdzieś
            pisał,że lepsze są pieluchy bella.Pieluchy???A jak takie coś nosić?O co z tymi
            pieluchami chodzi?
            • jogaj Re: MAMY JUZ JASIA 17.01.05, 08:25
              Gratulacje dla pierwszego dzidziusia i mamusi,pewnie zaraz nastapi wysyp smile
              Pieluchy Bella to sa taki duze podklady,podpaski,w szpitalu (przynajmniej w
              Gdyni) na pierwsze dni po porodzie daja taki podklady z ligniny,bo na poczatku
              to bardzo leci z Ciebie.Jak ktos nie chce tych ligninowych to mozna kupic
              wlasnie pieluchy Bella,ktore sa rownie duze.W hurtowniach dzieciecych w
              Trojmiescie sa one nawet nazwane "pieluchy dla mamy po porodzie".
              Ja jestem na etapie prasowania,torba jeszcze nie spakowana,ale u mnie jeszcze
              miesiac do terminu.
              Pozdrawiam-Jola
            • jogaj Re: MAMY JUZ JASIA 17.01.05, 09:40
              Gratulacje dla pierwszego dzidziusia i mamusi,pewnie zaraz nastapi wysyp smile
              Pieluchy Bella to sa taki duze podklady,podpaski,w szpitalu (przynajmniej w
              Gdyni) na pierwsze dni po porodzie daja taki podklady z ligniny,bo na poczatku
              to bardzo leci z Ciebie.Jak ktos nie chce tych ligninowych to mozna kupic
              wlasnie pieluchy Bella,ktore sa rownie duze.W hurtowniach dzieciecych w
              Trojmiescie sa one nawet nazwane "pieluchy dla mamy po porodzie".
              Ja jestem na etapie prasowania,torba jeszcze nie spakowana,ale u mnie jeszcze
              miesiac do terminu.
              Pozdrawiam-Jola
            • olida Re: Monitor - Misiabella 17.01.05, 11:08
              Sama miałam problem z monitorem oddechu. Z jednej strony przewrażliwienie, z
              drugiej, może odrobina więcej spokoju? To moje pierwsze dziecko i nie wiem
              jeszcze co to strach o to czy oddycha. W każdym razie problem rozwiązał się
              tak, że znajomi są akurat w stanach więc przywiozą mi Angelcare, który tam
              kosztuje połowe ceny - jakieś 250 zł (z nianią). Stwierdziliśmy, że jeśli mamy
              okazję kupić dużo taniej, to może warto. Zobaczymy.
            • olida Re: MAMY JUZ JASIA 17.01.05, 11:12
              Witaj Jasiu na naszym świecie!
              Trzymaj się dzielnie, nie dokazuj za dużo, śpij dużo i bądź baaardzo szczęśliwy!
              A dla mówi32 - gratulacje, dzielna mamo!
              Pisz do nas jeszcze czasem. Napisz więcej o porodzie - oczywiście jak już
              będziesz mogła i miała czas. Pozdrowienia
              • klubofaza Re: do olida / ang rzeczy na prad - monitor oddech 17.01.05, 13:08
                Olida,
                Piszesz, ze znajomi przywiaza Tobie ten monitor oddechu z anglii, ale czy on
                jest na prad? bo chyba bedzie problem z wtyczka - oni maja na 3 kolce (nie wiem
                jak to fachowo nazwac) A moze jest na to jakis sposob??

                Ja z kolei mam kogos w usa i nie moze mi nic przeslac bo tam inna faza pradu
                czy cos, myslalyscie o tym?

                Pozdrawiam
                Aga z terminem na 23
                • olida Re: do olida / ang rzeczy na prad - monitor oddec 17.01.05, 13:56
                  Przywiozą mi ze stanów. I kazałam od razu kupić adapter na europę. Powinno być
                  ok. Kiedyś przywiozłam sobie aparat telefoniczny ze stanów, miałam adapter,
                  było bezproblemowo. Pozdrawiam.
                • jogaj Re: do olida / ang rzeczy na prad - monitor oddec 17.01.05, 14:38
                  Wtyczki z Angli mozna latwo przerobic na nasze,albo kupic przejsciowke,a rzeczy
                  z USA podobno w sklepach jak sie poszuka to sa na 110 i 220,moj maz kupowal
                  przez kolege i nie bylo problemu,trzeba tylko o tym pamietac przy kupnie.
                  Pozdrawiam-Jola
                • ellaella Re: do olida / ang rzeczy na prad - monitor oddec 17.01.05, 21:59
                  Klubofaza,

                  musisz mieć tzw. adapter - czyli przejściówkę. Można coś takiego kupić w
                  sklepie elektrycznym.
                  Ja mam taki na wszystkie kraje świata - kupiłam sobie w Stanach, gdzie
                  odkryłam, że nie mogę naładować komórki smile)))
                  Pa, pa,
                  Ella i Natasza

              • monia49 Re: MAMY JUZ JASIA 17.01.05, 13:28
                To cudownie ,że jestes juz po- mowi32- gratulacje.
                Jak bedziiesz miała chwile to napisz jak, gdzie i jak długo?
                Pozdrawiam Monia i Tymo Wlk.
                • mysia125 Re: MAMY JUZ JASIA 17.01.05, 18:28
                  Witaj Jasiu smile

                  Fajnie, ze jestes! Tylko nie wchodz mamie zbyt mocno na glowe,wiesz, niech
                  zbiera sily na szkolne wywiadowki i na chodzenie do kina z dziewczynami wink

                  a teraz - duzo jedz i spij i rosnij zdrowo, Pierwszy Lutowy !

                  Kasia + Junior 36tydz+5
    • nona_n Re: LUTY 2005!!! 17.01.05, 09:29
      Witam JASIA!!!!! smile)
      mowi32 GRATULACJE~!!!! smile))
      U mnie ponad miesiąc do terminu, a już czuje silne skurcze, kłucia, twardnienie
      brzucha.. od wczoraj biorę fenoterol, jazdę mam po nim niezłą (oszalałe bicie
      serca, drżenie rąk, niepokój, urwany oddech, bóle io zawroty głowy) ale skurcze
      faktycznie ustapiły... Jutro ustalam termin cesarki (mam planowaną) - ciekawe
      co powie prof. Leibschang, który będzie mnie kroić smile.. Wiem że dobrze byłoby
      miec skończony 38 tydzień.. a jak nie uda się doczekac to sama nie wiem..
      sad((((
      Maleństwu zaczeło się spieszyć po tym jak urządzilismy w naszj sypialni kącik
      dla Niego - łóżeczko, sliczna pościel,karuzelka - na razie dla ozdoby,
      przewijak, poprane ubranka, kosmetyki.. spodobało mu się najwidoczniej i już
      chce byc w swoim kąciku.. smile)
      Nie moge się Go już doczekać, ale martwię się że to jeszcze ciut za wcześnie ..
      trzymajcie się dzielnie Mamusie, i trzymajcie za mnie kciuki !!
      Pozdrawiam
      N.
      • plumcio Re: LUTY 2005!!! 17.01.05, 11:04
        Ojej!
        Gratulacje z powodu Jasia! Hip hip! Lista otwarta!.
        Ciekawe czy dziś dołączy do listy Contsta....??? No i co z Jo? Albo nieuważnie
        czytam, ale dawno jej nie widziałam na forum....
        Ja mam pierwszy termin na 2 lutego wiec pojutrze zaczynam 39 tydzień. Faktycznie
        to tuż tuż.

        A co do koła to jak pisałam najlepiej je kupic gdzieś w sklepikach przy na
        pływalniach. Ja akurat kupiłam w Wodniku na Abrahama.
        Jak samam Mowi napisała - stała przy komputerze- z kólkiem naprawde łatwiej.
        Podoba mi sie tez pomysł z podpaskami.
        Jesli chodzi o to drugie to nie żadne Always , ale najzwyklejsze
        BELLA-bawełniane. MOżna tez kupic na początek pieluchy dla niemowląt Bella-
        najlepiej zapytac w aptece.

        Trzymajcie się dzielnie lutóweczki. A te z dalszymi terminami przywołuję do
        porządku żeby jeszecze się trochę wstrzymały-przynajmniej do lutego.

        Plumcio
        • osimek Wanienka i inne kosmetyki 17.01.05, 14:36
          Witajcie!!!
          Ostatnio zadko zagladam na forum, bo moje Malenstwo lubi tylko pozycje lezaca,
          a kazda inna tylko 15-20 minutek.
          Kupilismy juz prawie wszystko zostaly nam kosmetyki - i tu pytanie do Was, co
          polecacie i co powinnam zakupic? oraz jak przygotowac waniennke do jej
          pierwszego uzycia. Probowalam znalesc cos na ten temat, ale niestety nie udalo
          sie.
          Ja mam termin na 15 lutego, ciekawe czy uda nam sie wytrzymac? Malenstwo jest
          juz troche nizej ulozone, bo prawie skonczyly sie dusznosci, ale to jest jedyn
          znak - ze tuz, tuz bedziemy w trojke smile))
          Pozdrawiam wszystkich bardzo goraco
          Asia i 36 tyg. brzuszek
          • olanowak24 Re: Wanienka i inne kosmetyki 17.01.05, 18:09
            Witam, też miałam problem z kosmetykami, w koncu większą część kupiłam Johnsona
            (mydło, szmpon, krem, puder), a oliwke wybrałam Bambino bo podobno na 100% nie
            uczuli maluszka, a Johnson bardziej nadaje sie dla większych dzieci, tak mi
            poradziła położna smilepozdrawiamy cieplutko Ola i Mikołaj 37tc smile
          • mejdejka Re: Wanienka i inne kosmetyki 17.01.05, 20:38
            OSIMEK moja mama jest położną i radziła mi zakupić małą oliwkę i nawilżający
            płyn do kąpieli z oliwką "JOHNSON" - z tyłu powinno byc napisane "zatwierdzony
            do stosowania od pierwszych dni życia" , zasypkę "ALANTAN", maść od
            odparzeń "LINOMAG" lub "SUDOKREM"
            Dzisiaj byłam w aptece i zakupiłam to wszystko
            Poszło strasznie dużo kasy ,ale co się nie robi dla synka smile
            Dokupiłam jeszcze sobie maść do pielęgnacji brodawek sutkowych w okresie ciąży
            i karmienia "MALTAN" i podkłady ginekologiczne , takie wielkie podpaski smile

            JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ ROZWIĄZANIA !!!!!
            • osimek Re: Wanienka i inne kosmetyki 18.01.05, 11:06
              Dzieki dziewczyny jestescie nieocenione. Pozniej ide do aptek po zakupy dla
              Malej i wszystko gotowe.
              A jak przygotowac wanienke, wystarczy ja umyc? proszkiem dla dzieci czy cos
              innego powinnam zrobic.
              Pozdrawiam
              • monia49 Re:Ciekawe czy to już????? 18.01.05, 12:11
                No i wczoraj w południe odstawiłam fenoterol. A dzisiaj rono odszedł mi czop
                śluzowy( jestem tego pewna na 100%- nie moze być pomyłki)No i jakos dziwnie sie
                czuje, troche mnie kuje i twardnieje mi brzuch, ale bardzo mnie nie boli.
                Ciekawe czy własnie zaczał mi sie poród???? Ale jazda, a mój maz pojechał na
                spotkanie z klientem. Dlatego tez ide pakowac do konca walizke. jak myslicie
                ile wziąsć pampersów do szpitala ?
                pozdrawiam Monia i Tymon WLk.
                • mimecka Re:Ciekawe czy to już????? 18.01.05, 13:11
                  Monia49 - moze jeszcze niewink Mojej koleżance czop odszedł na 2 tyg przed porodem, ale nigdy nie widamo, ale jeśli mówisz że odstawiłaś fenoterol, wszystko możliwe. Trzymam kciuki, będzie dobrze.
                  Odnośnie pampersów ja biore połowę paczki, najwyżej mąż dowiezie.
                  Dziś mam wizytę, zaczęłam 37 tc i troszkę się denerwuję, ciekawe co powie mój gin?????
                  • klubofaza Re:Ciekawe czy to już????? 18.01.05, 14:42
                    Ja sie jeszcze podlacze do pytania naszej JUZ PRAWIE RODZACEJ Moni49 (trzymaj
                    sie jeszcze!):
                    tych pampersow polowa paczki to ile wziac, pewnie ze 20szt czy za duzo? Ja
                    zakupilam dzis Pampersy NEW BORN (chyba dobre) wlasnie 44 sztuki

                    Nie znalazlam Belli tych podkladow do szpitala, ale to pewnie w aptece (bylam w
                    supermarkecie i w tej calineczce na grochowskiej)

                    Wogole juz robie zakupy na calego, rany ile to kasy na to wszystko idzie! Nie
                    wiadomo kiedy i stowka za stowka.....

                    MAM jeszcze jedno pytanie: macie foteliki do samochodu dla naszych malenstw??
                    bo najwiecej to jest takich powyzej 9 kilo, z tego co ogladalam, nie wiem jaki
                    dla noworodka (sa niby specjalne wkladki dla noworodkow..) ale jak takie
                    malenstwo wlozyc do takiego fotelika?

                    Maluski taki i kruchy a ze szpitala w cos trzeba go "zaladowac"

                    Pozdrawiam was i brzuszki
                    Dzieki za porady tych adapterow do kontaktow...
                    Aga i maly rozpychacz w brzuchu
                • kluseczka74 Re:Ciekawe czy to już????? 18.01.05, 15:30
                  Hej Mamuśki
                  Co za sezon?? A co z nami z późniejszymi terminami??? ( 19.02). Pusto się nam
                  zrobi na forum):. Od Consty brak odzewu, wczoraj do niej dzwoniłam ale komórka
                  milczy. Jutro kończymy 36tc i mam wyzytę kontorlną u mojego doktorka. Ciekawe
                  co mi powie. Poza tym wybieram się na zasłużony odpoczynek czyli - zwolnionko.
                  Już nie wyrabiam z pracą. Zakupy w trakcie i jeszcze mnie czeka rekonesans w
                  szpitalu w przyszłym tyg. Zobaczymy.
                  Trzymam kciuki za wszystkie ,, spypiące" się Mamuśki i Maluchy w drodze.
                  Kluseczka i Człowieczek
                  • klubofaza Re:Ciekawe czy to już????? m.in do kluseczka 18.01.05, 15:55
                    Czesc kochane z pozniejszymi terminami!

                    Ja sie trzymam (23 luty) !

                    Do gina ide w poniedzialek tez ciekawa jestem co tam u mnie. Czy mozna zwazyc
                    malucha bez USG? ja mialam ostatnie miesiac temu niecaly i maly wazyl 1800 a
                    teraz nie ide na USG, czy jeszcze mnie wysla?
                    • jogaj Re:Ciekawe czy to już????? 18.01.05, 16:55
                      Fotelik mamy Chicco Synthesis 0-13kg,z typu kolyska,co sie wyciaga z samochodu
                      za kazdym razem razem z dzieckiem. Uwazam,ze to bardzo wygodne,dziecko zawsze
                      ma swoje lozko-krzeslo.
                      BEz USG ciezko wazyc maluch,ale ostatnio czytalam,ze wprawne polozne rekami
                      macaja brzuch i okreslaja wage,ale ile w tym prawdy to nie wiem.
                      Ja mam termin za miesiac i na razie cisza.
                      Musze w koncu spakowac torbe.
                      Pozdrowienia-Jola
                      • jo27 Witajcie na świecie! 18.01.05, 17:35

                        Kochane,
                        dawno się nie odzywałam, bo padł nam komputer, ale tym bardziej cieszę sie, że
                        wracam z TAKĄ wiadomością!

                        Wczoraj o 14.15 powitalismy na swiecie KACPERKA Consty i Roberta!!!!
                        Ma 53 cm i waży 2890! Urodził sie na Madalińskiego, gdzie teraz razem z Mamą
                        wracają do pełni sił i czują sie dobrze smile

                        Consta pozdrawia Was serdecznie, a ja sobie myśle, że teraz wszystko pójdzie
                        juz szybciutko i niedługo wszystkie będziemy trzymać w objeciach nasze maluchy.-
                        Dla mnie wszystko to jeszcze takie nierealne... ale coraz bliższe - my tu sobie
                        teoretycznie porównujemy foteliki i plotkujemy o położnych, a Consta własnie
                        karmi Kacperka. A może ktoś jeszcze z naszej listy własnie po raz pierwszy
                        przytula swoje maleństwo? Monia - trzymamy kciuki!

                        I oczywiście wielkie gratulacje dla Mowi!!!

                        Caluski dla wszystkich
                        Jo&Jaś
                        • morepig Re: Witajcie na świecie! 18.01.05, 18:26
                          no nareszcie jakies wiesci wink))
                          staralam sie czegos dowiedziec na gg- myslaam ze moze robert wlacza kompa, ale
                          widocznie siedza razem w szpitalu wink)

                          gratulacje dla consty wink
                          i ochrzan ze sie nie odezwala wink)))
                          • klubofaza Re: Witajcie na świecie! 18.01.05, 23:09
                            Pozdrowienia dla Consty i malego
                            Kacperka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Czyli zaczelo siesmile) Boze, ja nie moge uwierzyc ze to juz...
                            • olida Monia i TYMON, Tymon i MONIA 18.01.05, 23:39
                              Mamy kolejnego ludka, wieczorem dostalam sms od moni, że "Tymon ma 3800 i jest
                              super". To chyba mówi wszystko.

                              Naprawdę się zaczęło, choćbym nie wiem jak chowała głowę w piasek...
                              • olida Re: Monia i TYMON, Tymon i MONIA 19.01.05, 20:01
                                I jeszcze raz. Dziś z Asią odwiedziłyśmy Tyma i Monię. Oboje mają się świetnie,
                                Tymo śpi, a Monia tryska humorem (kiedy nie tryska...). Samopoczucie miała
                                takie, że 15 h po porodzie wyglądała jakby poród odbył za nią ktoś inny smile
                                Tymo jest śliczny i wygląda na szczęśliwego z powodu zmiany otoczenia smile
                                Buziaki

                                Olida i sMalec
                                lilypie.com/days/050214/1/0/1/+1
                                • majeczka1 Re: Monia i TYMON, Tymon i MONIA 19.01.05, 23:21
                                  Monia - gratuluję serdecznie!!! Tymon, to kawał chłopa! Pewnie mozecie
                                  zapomniec o spioszkach w rozmiarze 56cmsmile Napisz koniecznie, jak było. Odezwij
                                  sie, jak tylko bedziesz mogla.

                                  Ściskamy Was!!!
                                  Monika i 34tyg. Mateuszek
                            • mysia125 Re: Witajcie na świecie! 20.01.05, 16:02
                              Witaj Kacperku, synu Consty smile
                              Witaj Tymonie, synu Moni smile

                              Dziewczyny, gratulacje !!!!!!!!

                              Kasia + Junior
                    • anettab termin na 28 luty,dobrze że nie rok przestępny:)) 18.01.05, 17:33
                      Dzisiaj poprałam ubranka i pieluchy w "Dzidziusiu", ślicznie pachnie w
                      mieszkaniu, z rzeczy niezbędnych brakuje mi jeszcze wózka (wiem jaki chcę),
                      fotelika (nosidełka), czapeczki na wyjście ze szpitala, typowych akcesoriów
                      (gruszka, nożyczki, smoczki, butelki) w sumie jeszcze trochę grosza stopniejesmile
                      waham się jescze w związku z wyborem szpitala, moje pierwsze dziecko rodziłam
                      na Solcu w Warszawie, byłam zadowolona, teraz myślę jeszcze o starynkiewicza,
                      głównie ze względu na bezpłatne znieczulenie (wolę dołożyć zaoszczędzone 600 do
                      wózka), ale ostatnio sporo nieprzychylnych opinii widzę....
                      pozdrawiam, Aneta, (w piątek kończę 35 tc)
        • mysia125 Re: LUTY 2005!!! 17.01.05, 18:30
          plumcio napisała:



          > Trzymajcie się dzielnie lutóweczki. A te z dalszymi terminami przywołuję do
          > porządku żeby jeszecze się trochę wstrzymały-przynajmniej do lutego.

          Robimy co mozemy wink)))

          Kasia+Junior zaplanowany na 8 lutego
      • mysia125 a ja ide do szpitala... 17.01.05, 18:37
        ..na razie na przeszpiegi wink

        Szanowne konsylium postanowilo jednak pozbyc sie tych wirusowych brodawek i
        jutro melduje sie o 7 rano w szpitalu. NA CZCZO !!!!!! oni chyba nie maja rozumu
        !!!! Ja, ktora nie ruszam sie z domu bez conieco w torebce...

        Bedzie wypalanie laserem, okazuje sie, ze zadna narkoza nie wchodzi w gre.
        Znieczulaja mnie SPDA, to jest tak jak zzo, ale ciensza igla i w mniejszej
        ilosci, a dluzej dziala. Mlody ma nie czuc roznicy, a ja bede przez 2h od pepka
        w dol nieruchoma. Pozniej wioza mnie na porodowke ( akurat co jak co, ale tam
        tloku nie ma) i podpinaja nas pod ktg, zeby popatrzec, czy wszystko ok. A
        pozniej czeka mnie noc na poporodowym oddziale, normalnie wypusciliby mnie do
        domu, ale Junior juz jest w fazie dochodzenia do samodzielnosci, wiec wola
        przypilnowac na miejscu. Przynajmniej sobie obejrze co i jak i bede miala jakies
        wyobrazenie o znieczuleniu i slawetnym cewniku.

        Czyli jutro mlody walczy o porod drogami natury wink
        Acha, zrobili mi szatanskiej jakosci usg i okazalo sie, ze moge sie przestac
        bac, moje stworzonko przekroczylo magiczne 3 kg wink ufff...

        Dam znac, gdy wyjde smile

        Kasia + Junior w 37 tyg.
        • mejdejka Re: a ja ide do szpitala... 17.01.05, 20:20
          mysiu TRZYMAJ SIĘ !!!!!

          BĘDZIE DOBRZE smile

          Wracaj prędko do nas , ale 2w1
          Rozdwoisz się póżniej smile za 2 lub 3 tyg. wink)))))

          TRZYMAM KCIUKI!!!
    • olida Re: umówiony lekarz przy porodzie 18.01.05, 10:05
      Dziewczyny, czy któraś z was zdecydowała się na taki układ? Czy raczej, jeśli w
      ogóle, to raczej prywatna położna? Z jednej strony to lekarz podejmuje
      najważniejsze decyzje przy porodzie (oczywiście mówię o sytuacji, gdy coś się
      dzieje), z drugiej, przecież praktycznie nie uczestniczy w porodzie
      fizjologicznym. Macie zdanie na ten temat? Widzicie jakieś wymierne korzyści z
      własnego lekarza?
      Pozdrawiam
      • asik76 przeciwciała 18.01.05, 14:01
        hejka,
        właśnie się dowiedziałam, że moje przeciwciała nie są tymi, które mogłyby
        zagrozić dziecku. ufff. Także rodzę normalnie i w bródnowskim.
        Monia - trzymaj się. Nasza położna na pewno sie Tobą dobrze zajmie!! Trzymamy
        kciuki za Ciebie i Tymona Wlk.
        Asik & Maja
        • plumcio Re: przeciwciała 18.01.05, 16:11
          Hej ,
          co do pieluch to jako doswiadczona mama powiem- najwyżej 10 sztuk do szpitala.
          Maluch na poczatku mało siusia i w 2-3 dobie wydala smółkę ( tu może byc na
          raty) .NIe zjada az takich ilości-pare kropel lub ml siary. Dopiero potem prawie
          każde karmienie= kupka, i czasem może byc ich nawet 10...
          Ale jak macie byc standardowo 3 doby w szpitalu to 10 to i tak az nadto. Ja
          biorę 5. Najwyżej mąż dowiezie lub użyję tetrowej.

          Moniu- z czopem może byc różnie- mnie np odszedł jakieś 3-4 dni przed, ale może
          odejść na parę h przed, więc lepiej się spakuj!!Z reszta Twój Tymo jest naprawdę
          duży i nie wydaje mi się aby miał ochotę czekać jeszcze 2 tygodnie. Na mój nos
          rodzisz juz bardzo niedługo!

          Co do obecności lekarza, to ja widzę sens jego obecności. To prawda,że wiekszośc
          roboty robi położna, no ale nie ma tego az tak dużo. Sprawdza rozwarcie,
          pokazuje ćwiczenia, robi KTG. Jak zaczyna się parcie to zlatują sie lekarze.
          Ale to od lekarza zależy decyzja o ew. cc, podaniu jakiś leków np. oksytocyny,
          znieczuleniu.Jak cos dzieje sie na KTG to połozna biegnie z tym do lekarza. On
          ew. robi cc,uzywa próznociagu czy kleszczy no i przyjmuje poród ( lub się
          przygląda).Oczywiście opłacona położna pewnie lepiej wszystko dopatrzy w razie
          czego...
          Powikłania przy porodzie wystepują rzadko , ale jesli są to raczej nie na skutek
          tego,że połozna wykręciła dziecku rąćzkę czy coś w tym stylu. Najczęściej jest
          to niedotlenie- brak szybkiej reakcji- np decyzji o cesarce.Zbyt przeciągający
          się poród.
          No a już na pewno jesli zdarzy sie cos nieoczekiwanego to lekarz jest
          nieodzowny-nie położna.
          Ponieważ przy każdej rodzącej jest połozna a komplikacje występują rzadko to
          zazwyczaj dyżurny wystarcza na nagłe wypadki, cc itp. Ja wolałabym jednak miec
          przy sobie swojego lekarza, a nie zdawać się na przypadek. Z resztą połozna przy
          opłaconym lekarzu nie stara się mniej, a jak sądzę nawet bardziej...
          Ja jeśli zdecyduję się ostatecznie na luksus wniesienia dodatkowej opłaty to
          potraktuję ją jako ubezpieczenie w razie czego. Myśle też, ze opłacony lekarz
          nie siedzi sobie cicho w kącie i nie zjawia się za 5min. 12, ale znacznie
          aktywniej uczestniczy w porodzie niż standardowo.Wszystko też zależy jakiego
          macie lekarza i od waszej psychiki. Niektóre dzieczyny maja odwagę rodzic nawet
          w domu, niektóre konsultuja z lekarzem każde kichnięcie i czuja sie po prostu
          bezpiecznie z lekarzem- a to tez wazne 80% sukcesu to dobre nastawienie i
          poczucie bezpieczeństwa.
          To tylko moja opinia. Nie uważam że opłacanie położnej jest bez sensu.
          Absolutnie nie ( i jest na pewno TANSZE).

          O ranu nie zanudzam już
          Plumcio
          • mimecka Re: moja córcia się nie spieszy:) 18.01.05, 20:29
            Witajciesmile
            Właśnie jestem po wizycie, dzis 37 tcsmilemój gin stwierdził ze mam cwane maleństwosmile bo jej się wcale nie spieszy aby sie z nami zobaczyć, jak na razie żadnych wewnętrznych winkoznak zbliżającego się porodusmileCzekam do 11 lutegosmile
            • mowi32 Re: moja córcia się nie spieszy:) 18.01.05, 22:12
              Mój Jasio też niby się nie spieszył smile.
              Gratulacje dla Consty.
              Znalazłam chwilę czasu więc znowu tu jestem.
              Dziękuję wszystkim za gratulacje.
              Napiszę trochę o małym. Ważył 3150 g, wzrost 52 cm. Większość ubranek kupowałam
              na 62, a te, które dostałam, były w różnych rozmiarach, więc narazie Jaś się w
              nich topi. Ale już mu się "pyzy" zaokrągliły. Ładnie wcina moje mleczko, na
              szczęście nie miałam większych problemów z nawałem, ale laktator mi się
              przydał, bo nie potrafię odciągać ręcznie.
              Zastanawiacie się, czy opłacać lekarza czy położną. Ja miałam szwagierkę
              położną i w sumie chwalę sobie to. Jednak przy porodzie okazało się, że
              musiałam mieć łyżeczkowaną macicę (niecałkowicie odklejone łożysko - to
              prawdopodobnie z powodu infekcji/antybiotyku, który brałam pod koniec lipca).
              Nie było przy mnie mojego lekarza (wydawało mi się, że nie ma takiej potrzeby i
              szkoda kasy), a lekarka, która odbierała poród nie dała mi osłonowo
              antybiotyku. A po wyjściu ze szpitala gorączka ponad 38 st nie wiadomo
              dlaczego. Okazało się, że wdało się jakieś zakażenie i teraz karmiąc muszę brać
              jakieś świństwo. Leżałam na sali z dziewczyną, której mój lekarz (miał dyżur,
              gdy rodziła) zlecił antybiotyk z bardziej błahego powodu (popękała). Teraz
              trochę żałuję, że go przy mnie nie było. W pierwszej, drugiej dobie prawie
              wcale się nie karmi więc antybiotyk nie zaszkodzi dzidziusiowi, a potem był
              tylko kłopot, jak tu się urwać od malucha, żeby iść do lekarza.

              Jeszcze parę słów o porodzie. Po ok 3 godzinach podano mi oksytocynę, ponieważ
              miałam słabe skurcze. Gdyby nie to, pewnie męczyłabym się dłużej. Nie wiem czy
              bóle po są silniejsze, ale nie żałuję. Na koniec dali mi kroplówkę z pyralginą -
              podobno działa rozkurczowo i może dzięki temu łatwiej mi poszła ostatnia faza
              parcia.

              Pampersy wzięłam do szpitala (ok. 10), ale ich nie używałam, bo mały
              rzeczywiście mało sikał, ale smółki były "po pachy". W sumie dużo lepiej
              przewija się z kupę z pampersa niż z tetry.

              Mam nadzieję, ze Was bardzo nie nastraszyłam. Jeśli macie jakieś pytania, a
              będę mogła i miała czas - z chęcią odpowiem. Trzymajcie się i bądźcie dobrej
              myśli, bo grunt to dobre nastawienie.
              • blige Re: moja córcia się nie spieszy:) 19.01.05, 01:18
                Kurcze, zaczelo sie na dobresmile)) Consta, Monia i Mowi - MOJE GORACE
                GRATULACJE!!!!!!! O malo nie przegapilam wiesci o Conscie i Moni, byly w
                srodku, a ja zawsze czytam ostatnie.
                Dzis zaczelam 37 tydzien. Nic sie nie dzieje nadzwyczajnego, brzuch mi nie
                opadl, skurcze mam, owszem, ale kilka na dzien, wiec normalka. Na pewno nie
                moge zaczac rodzic do nastepnej soboty, bo szefowa mojego meza wyjezdza w ten
                piatek i on zostaje sam ze wszystkim. Od przyszlej soboty droga wolna. Termin
                na 14 luty. Zobaczymy jak bedzie.
                pozdrawiam
          • olida Re: lekarz przy porodzie 19.01.05, 20:09
            Dzięki dziewczyny za wypowiedzi na ten temat. Po długim wahaniu postanowiliśmy
            jednak zdecydować się wyłącznie na położną. Mam wrażenie, że w Bródnowskim
            współpraca położne-lekarze jest bardzo dobra, i dobra położna jest w stanie
            przekonać lekarza do pewnych rzeczy (o ile taka będzie konieczność). Na dyżurze
            zawsze jest lekarz II specjalności. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i nie
            będziemy tego żałować. Jak do tej pory dziewczyny rodzące tam były zadowolone z
            opieki mimo braku prywatnego lekarza. Poza tym okazuje się, że mam termin
            w "ferie" i obydwaj lekarze, o których ewentualnie myślałam są na feriach ze
            swoimi dziećmi... To się nazywa wstrzelić się!
      • ellaella Re: umówiony lekarz przy porodzie 20.01.05, 21:56
        Olida,

        ja mam umówiona lekarkę. Jeżeli poród jest fizjologiczny i nie ma problemów, to
        położna wystarczy. Ale takiej gwarancji nie ma. MOja koleżanka się na tym
        przejechała, bo okazało się, że nie ma postępu porodu i po 16 godz. męczarni w
        końcu udało jej się dostać na cesarkę (lekarze olewali jej położną). No i na
        dokładkę czekała na tę cesarkę w kolejce, bo najpierw szły pacjentki z
        opłaconymi lekarzami... Dzięki. Po tej historii postanowiłam opłacić lekarza. W
        sumie może okazać się, ze przepłaciłam, ale zawsze to lepsze, niż ryzyko.
        To oczywiście moje prywatne zdanie.
        Pozdrawiam,
        Ella i Natasza (rozpoczęłam 39 tydz...)
        • olida Re: umówiony lekarz przy porodzie 20.01.05, 22:18
          Masz rację, szczególnie z tym "oczekiwaniem na swoją kolejkę", nie pomyślałam o
          tym. Mam jednak nadzieję, że w wybranym przeze mnie szpitalu generalnie nie ma
          tłoku, więc mam nadzieję, że do cesarki - ewentualnej - też nie będzie.
          Choć decyzja niby podjęta, wątpliwości wciąż są. Zdaje się, że będą już do
          porodu!
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 19.01.05, 09:25
      GRATULACJE dla Consty!!!

      Rzeczywiscie niedlugo zrobi sie tu pusto, a ja mam termin dopiero na 22.02,
      choc jak wiele razy pisalam licze na troche wczesniejszy porod. Co prawda jak
      zaczelamsie zastanawiac jaki termin bylby najlepszy z punktu widzenia naszej
      rodziny to chyba dopiero 19.02, wiec i tak pozno... Ale niech oczywiscie Jas
      zdecyduje.

      Pozdrawiam.

      PS Mowi trzymaj sie. Najgorszy jest pierwszy miesiac, ew dwa.
      • morepig aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! 19.01.05, 09:37
        juz teraz nie ma odwrotu na serio wink))
        jeszcze tak z miesiac temu to wszystko bylo nierealne... a teraz to juz sie
        maly sajgonik w domu zaczyna- ja niby gotowa, dzidiza gotowa a dom....
        lozeczko smierdzi nowoscia, ciuszki z kolei przeszly zapachem z komodki
        sosnowej (myslalam ze jak komodka stara to juz nie pachnie tak mocno a tu takie
        zdziwienie...)

        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
        ide sie polozyc w zwiazku z tym wink)

        trzymajcie sie mamuski wszystkie wink
        • mysia125 Re: aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! 20.01.05, 15:58
          > juz teraz nie ma odwrotu na serio wink))

          nie mamy wyjscia, tylko urodzic, hehe ! Choc ja mojemu Osobistemu mowie, ze sam
          sobie urodzi, jak mi sie znudzi w trakcie wink)))

          > aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
          > ide sie polozyc w zwiazku z tym wink)

          Czy ty tez masz ciagla spiaczke? Kurcze, ja przespie ostatnie dni przed...a
          chcialabym jeszcze tyyyyle zrobic, poki Juniora tu nie ma....

          Kasia-Mysia + Junior
    • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 19.01.05, 11:52
      Witajcie Mamuśki
      Gratulacje dla rozsypanych. Dizś byłam u mojego doktorka. Kończymy dziś 36tc.
      Dzidzia się ułożyła prawidłowo głową w dół i waży 3300g. Kiedy się urodzi - nie
      wiadomo pewnie w pierwszej połowie lutego. Od poniedziałku siedzę sobie w
      domku. Brzuch wysoko zgaga w pełni - czekamy.
      Pozdrawiam
      Kluseczka i Człowieczek
      • eva78 Re: LUTY 2005!!! 19.01.05, 12:57
        Przeczytałam posty z 2 ostatnich dni i cały czas zastanawiam się czy nie weszłam do styczniówek przypadkiem?? Dziewczynom po serdecznie gratuluję. Ja mam termin na 25 i poród jest jak na razie wielką niewiadomą dla mnie. Mimo że jestem już prawie gotowa na przyjęcie dzidzi w sensie praktyczno-zakupowo-pralniczym, to psychicznie chyba jeszcze nie. O rany, jak to już niedługo...
        Pozdrawiam Ewa
    • doro_24 Re: LUTY 2005!!! 19.01.05, 14:12
      GRATULACJE dla wszystkich swiezo upieczonych mam i nowo przybylych na swiat
      maluchow!!! Ja mam termin na 01.02. czyli jeszcze jakies 2 tygodnie. W zeszly
      piatek bylam u lekarza i na ktg, ale nie bylo skurczy. Od poczatku tego
      tygodnia mam wrazenie, ze sie cos zaczyna dziac, brzucho baaardzo ciezki sie
      zrobil, w nocy trudno sie przewrocic z boku na bok, czasem sobie troche
      twardnieje, ale rudno mi powiedziec jak czesto, jakies dziwne klucie czasem
      czuje, no i mam wrazenie ze w okolicy pachwin to poprostu niedlugo peknie mi
      skroa smile i tez sie ciagle zastanawiam czy to juz niedlugo... W piatek mam
      nastepna kontrole u ginia, moze sie okaze ze maluch juz sie zaczyna szykowac na
      swiat??? Pozdrawiam.
      • mejdejka Re: LUTY 2005!!! 19.01.05, 18:34
        witajcie

        MOJE GRATULACJE dla nowych mamusiek !!!!!!!
        no ,powolutku się rozdwajamy
        ale dzieci mamy duże smile)))

        ja jutro idę do mojej gin. na wizytkę
        ciekawe co mi powie
        pewnie jak zwykle ,że muszę jeszcze poczekać z miesiąc sad((( albo dłużej
        TERMIN PORODU według OM mamy na 18lutego2005a według 1 USG na 14lutego!!!
        a ja już bym chciała urodzić PIOTRUSIA smile
        Ciekawe czy mi zrobi USG ?

        Jak wróce to napisze WAM czego się dowiedziałam od mojej kochanej gin.!!!!
        Wizytę mam o 11:40 !!!

        pozdrawiam
        • jkoziara Re: LUTY 2005!!! 20.01.05, 08:41
          Mejdejko, ja też mam termin na 18 lutego, a według wczorajszego usg to ma być 9
          luty. Tylko czy te terminy są prawdziwe, podobno najbardziej realny jest termin
          z pierwszego usg. U mnie to 15 lutego.
          • morepig Re: LUTY 2005!!! 20.01.05, 12:33
            to ja mam podobnie- z OM na 21
            z 1 usg na 16 a z ostatniego 9...
    • bietka2 MOnia i Tymo 19.01.05, 21:10
      Dopiero teraz jakos doczytalam, ze i Monia sie rozdwoila. Ja nie moge, naprawde
      sie zaczelo... Serdeczne gratulacje dla obojga. Niestety nie uczestniczylam w
      zadnym ze spotkan Warszawianek, ale mysle, ze jak juz sie wszystkie wyklujemy
      to trzeba by jakis spacer wspolny zorganizowac.

      Pozdrawiam Ania
      • olida Re: Spacer PO 19.01.05, 22:16
        A propos spaceru, to ja już właśnie kombinuję ile wózków wejdzie do mojego
        kombiaka i gdzie by tu pojechać smile
        • mimecka Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 11:23
          Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię na wyjście ze szpitala?
          Nie wiem, czy to co sobie przygotowałam wystarczy, albo czy czasami nie przesadzam, ciągle wydaje mi się ze będzie jej zimnosad
          A planuję ją ubrać w: body welurkowe z dł. rękawkiem, śpioszki, ciepły polarkowy pajacyk, na to kombinezon (zimowo - wiosenny, bardziej wiosenny), do tego skarpetki, czapeczka cieplutka (nie wiem czy bawełniana pod nią tezsad), na buźkę pieluszka tetrowa, no i cieplutki kocyk. No i tak wystrojoną ninię w fotelik.
          Co wy na to?????? To dla mnie naprawdę problemsad
          • misiabella Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 12:42
            To,jak ubiorę dzidka,oczywiście uzależnię od pogody.A dlaczego chcesz
            dzidziolkowi założyć pieluszkę na buzię?Rozumiem,że to ochrona przed
            wiatrem,tak?
            My mieszkamy 2 km od szpitala,więc jazda samochodem to tylko chwilka,auto
            możemy podstawic pod samo wyjście z położnictwa,więc chyba aż tak grubo młodego
            nie ubiorę.Ciepłe body,na to polarkowy pajacyk lub śpioszki,kombinezon,czapa,i
            chyba kocyk,ale to się zobaczy,w samochodzie będzie ciepło.
            Wczoraj byłam u gina,mam termin na za dwa tygodnie-4-tego lutego.Szyjka
            miękka,ale młody jeszcze nie pcha się na świat.
          • bietka2 Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 12:43
            Podejrzewam, ze tak opatulona zamierzasz wsadzic do samochodu? Mysle, ze co
            najmniej z dwoch warstw mozesz spokojnie zrezygnowac, tj body welurkowego i
            pajacyka polarowego. Nie wiadomo oczywiscie jaka bedzie pogoda i jak daleko
            bedziesz miala do samochodu. Dziecko powinno ubierac sie w wiecej o jedna
            bawelniana warstwe niz siebie. Chodzi oczywiscie o dziecko lezace i o spacer, a
            nie o przejscie do samochodu. Ja mysle, ze na taka pogode w okolicach ) st,
            wystarczy bawelniane body z krotkim rekawem, spioszki (mozna pod nie zalozyc
            skarpetki, kompinezon i przykrycie kocem.

            I tak ryzyko przegrzewania dzieci urodzonych zima jest mniejsze, niz tych z
            lata. Ale powiem Wam, ze ja tez zawsze sie stresuje, czy nie lekko badz za
            grubo ubralam. W ogole ten okres kiedy dziecko nieszczegolnie wyraznie
            sygnalizuje swoje potrzeby jest cokolwiek strasujacywink

            • mimecka Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 13:12
              Dzieki dziewczyny za radęsmile To dla mnie naprawdę stresującesad Macie racje, trochę przesadziłam z tymi ciuszkami, ciągle mi się wydaje że takiemu maleństu będzie zimnosmile
              • plumcio Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 13:38
                Ja tez tak jak bietka odradzalabym tyle warstw.To tylko przeniesienie do
                samochodu. Z reszta przegrzewanie dziecka jest bardzo niebezpieczne. Dziecko
                częsciej choruje, a nawet zwiększa to ryzyko tzw. " smierci łożeczkowej" brrr.
                Jedna wartswa wiecej wystarczy. Ciepłote powinno się poza tym sprawdzac na karku
                a nie na rączkach, bo rączki maja prawo byc chłodne.
                W domu 21 stopni, i o ile mozliwe jak najmniej kaloryfera albo nawilżacze na
                kaloryferach, mokre pieluszki- bo maluchy nabawią sie sapki lub katarku.

                To na tyle z moich doświadczeń.

                Plumcio
                • mysia125 Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 16:19
                  Ja mam przygotowane : body z krotkim rekawkiem, na to stosowny pajacyk do
                  kompletu, czapeczka z grubszej bawelny chyba (nie wiem, z czego, ale to
                  historyczna czapeczka, w ktorej i ja ze szpitala wychodzilam) i kombinezon z
                  oddzielnymi nogawkami (ma kaptur w razie czego). Mlodego fajt do fotelika i
                  kocykiem jeszcze omotac i do samochodu. Do szpitala jedzie sie max 5 min ( plus
                  5 min na szukanie miejsca parkingowego pod domem). Bede siedziec z tylu i w
                  razie czego go odmotam z kocyka i rozepne kombinezon.

                  Ale jaja, bede miec dzidziusia smile)))))

                  Kasia-Mysia + Junior inside
                  • osimek Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 20.01.05, 17:25
                    Hej!
                    Zastanawiam sie zgodnie z mlodymi mamami czy nie lepiej wlozyc koszulke zamiast
                    body, bo body przy pepowinie podobno czasami uraza. Wiec my planujemy koszulke
                    bawelniana, pajacyk z polarku oraz kombinezon z czapeczka (cienka) bo ma
                    kaptur. Pozniej albo kocyk, albo rozek i do autka, a tam czeka nas przejazd
                    przez miasto, pewnie w korkach to 15-20 minut. No wlasnie i nie wiem czy
                    fotelki czy moze nosidlo z wozka, bo po co od razu Malenstwo w pozycji
                    polsiedzacej. A Wy jak przewieziecie swoje pociechy?

                    Gratulacje dla ROZDWOJONYCH MAM !!!!!!!!!!!!!!!
                    Asia
                    • olida Re: w co planujecie ubrać dzidzię - rozmiar 20.01.05, 18:57
                      Ja też myślałam o koszulce, śpiochach, kombinezonie i czapce.
                      Gorzej z rozmiarami. Maluszek Moni, który wcale nie jest taki mały (55) troszki
                      się topi w 56, a ja większość mam na 62.. No ale trudno, nie mam więcej
                      mniejszych, a kupować nie będę.
                    • eva78 Re: Dziewczyny w co planujecie ubrać dzidzię..... 21.01.05, 11:16
                      Ja mam podobny plan: bodziak z krótkim albo długim rękawkiem(zależy jaka będzie pogoda)pajacyk, skarpetki, kombinezon, polarowa czapka na główkę. Dzidzia w fotelik i dodatkowo owinięta w cieplutki kocyk. Lepiej włóż dzidzię do fotelika (albo w specjalną gondolę)! Dziewczyny na forum ciąża i poród opisywały straszne historie na temat przewożenia dzidzi bez fotelika. Bardzo niebezpieczne może być nawet gwałtowne hamowanie.
                      Pozdrawiam
                      Ewa
                      • olida Re: Luty 2005 - bóle i inne 21.01.05, 12:32
                        Co do koszul do szpitala. Dlaczego chcecie brać "stare" na poród, wydaje mi się
                        że i tak jest się w szpitalnej koszulce (wymagają tego), ale może nie
                        wszędzie... Wydaje mi się, że w moim szpitalu przynajmniej tak mówili, ale
                        dowiem się jeszcze na wszelki wypadek.
                        Ja w każdym razie kupiłam sobie dwie "Snoopowate" śliczne wesołe koszulki
                        rozpinane ok 30 cm, do kolan, z krótkim rękawem. Jestem pewna, że z
                        przyjemnością poużywam ich jeszcze długo potem, nie traktuję ich tylko jako
                        szpitalne.
                        Co do bóli w kroczu. Nomen omen właśnie od kilku dni coś czuję. Na początku
                        bolały mnie mięśnie bardzo nisko, gdzieś nad samym spojeniem. Dziś czuję, że to
                        już nie mięśnie ale raczej jakieś "części stałe" pewnie kości. Nie jest to ból,
                        taki, że nie mogę chodzić, czy wstać, ale czuję się dziwnie przy chodzeniu. No
                        i nasila się, to pewne. Myślę, że to przygotowania, ale mi został jeszcze cały
                        miesiąc!!
                        • morepig Re: Luty 2005 - bóle i inne 21.01.05, 18:31
                          te bole to ja mam juz od dwoch tygodni... buuuuuuuuuu
                          ja juz mam dosyc troche wink
    • betelguese Re: LUTY 2005!!! 20.01.05, 20:28
      Witam wszystkie Mamusie, te z brzuszkami i te juz bez!smile
      Weszlam kiedys na to forum, napisalam posta i fajnie. Ale tak jakos wyszlo, ze
      niedlugo pozniej odszukalam forum o cc i przenioslam sie tam. Stalo sie to po
      tym, jak dwa tygodnie temu podczas badania USG doktor powiedzial, ze Malenstwo
      jest ulozone posladkowo i trzeba brac pod uwage rozwiazanie przez cc, poniewaz
      porod silami natury jest wysoko urazowy tak dla matki jak i dla dziecka + w
      ogole pierwszy moj porod.
      A dzisiaj postanowilam zajrzec tu do Was i poczytac. Przeczytalam ostatnich
      piecdziesiat pare listow i zrobilo mi sie troche zal, ze nie trafilam tu jakos
      wczesniej, ze nie mialam okazji poznac Was, popisac z Wami, posmiac sie
      wspolnie i pomartwic. Jesli nie macie nic przeciwko, chcialabym teraz na koniec
      do Was dolaczyc.smileZnajdzie sie ktos, kto mnie przygarnie?smile
      • blige Re: LUTY 2005!!! 20.01.05, 20:54
        Planuje ubrac NAsza Lutowa Niespodzianke w body bawelniane z dlugim rekawkiem,
        skarpetki, pajacyka i do tego kombinezonik, na glowke czapeczka plus
        rekawiczki. Kombinezon mam polarowy, ktory dostalam od kolezanki, w rozmiarze
        56, wiec wezme go na sam poczatek. Mam tez drugi, ktory kupilam - na 62, ten
        jest pluszowy z podszewka, wiec zostawie go na pozniejsze spacery. Co do
        przewozu - tu prawnie uregulowane jest, ze ze szpitala nie wypuszcza cie bez
        fotelika samochodowego albo nosidelka, przystosowanego do noszenia nowodkow. My
        przetransportujemy dzidzie w foteliku.
        pozdrawiam
        P.S. betelguese witam smile))
    • betelguese Re: LUTY 2005!!! 20.01.05, 22:21
      Dziewczyny, moze glupie pytanie ale napiszcie jakie wybralyscie koszule do
      szpitala. Wiem, ze powinny to byc koszulki do kolan, z krotkim rekawkiem i
      rozpinane na przodzie. No ale...ja takiego czegos nie lubieuncertain Zrewidowalam moja
      szafe i wiecie, wszystkie moje koszulki nocne sa co prawda do kolan ale na
      szelkachuncertain Jak myslicie?Ujdzie?smileNie chce juz wydawac pieniedzy na 3 nowe
      koszule nocne na te pare dni do szpitala...
      • morepig Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 07:47
        na porod mam jakas stara bardzo, do kolan ale nie rozpinana z przodu. z krotkim
        rekawkiem. a na potem mam jak na razie jedna z krotkim rekawem, do kolan i
        rozpinana z przodu.. nie kupowalam tych specjalnych do karmienia bo po domu
        bede latac nago a na te 2 dni nie chcialam wydawac 40 zl na jedna ;-/
        ale moze jeszcze cos dokupie...
        • plumcio Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 10:13
          A dlaczego koszula ma byc z krótkim rekawem? Przeciez jest zima, a rękaw można
          podwinąć, w koszulkach zazwyczaj są lużne...
          Do porodu mam nie rozpinaną- jakas stara z szafy. Na pierwsze karmienie podsunę
          ja trochę do góry- i tak będę brzydko mówiąc albo cała na wierzchu, albo pod
          prześieradłem.
          A tak w ogóle to nie wiadomo czy dościągę do końca przyszłego tygodnia.
          Wczoraj okazało się ,że mam rozwarcie na ponad 2 palce...
          No ostatnim razem pochodziłam tak jeszcze z 5 dni zanim urodziłam Mikiego.
          NIby nie powinnam byc zdziwiona bo termin niedługo, ale mała jest mała i według
          ostatniego USG wychodziło nawet 9 lutego, więc sądziłam,że przede mna
          przynajmniej jeszcze 1-2 tyg. spokoju.
          No nic. Zobaczymy jak będzie- pewnie jeszcze kilka dziewczyn wepchnie się przede
          mnie w kolejkę.

          A propos kolejek. Wczoraj oburzyłam się na jakąś babę. Otóz wracając od lekarza
          wstąpiliśmy do sklepu żeby kupić jakieś lody i ciastka, bo mielismy mieć
          jeszcze wieczorem gościa. Odstałam w kolejce, oczywiście nikt mnie nie
          przepuścił...Mąż stał tuż za kasą i pilnował Mikołaja, bo to wymagało znacznie
          więcej nakładu sił niż stanie w kolejce... W ostatniej chwili poprosił o piwo.
          Odeszłam na chwille na stoisko tuz obok. Pan naliczył za piwko, ale za lody i
          cistka już nie chciał....No to juz się z nim nie kłóciłam, ale wróciłam do
          swojej kolejki i już tym razem ustawiłam się na przedzie- no bo nie dośc że
          stałam tu 2 min temu to jeszcze jestem w ciąży. A tu jakas baba zwróciła mi
          uwagę, że przecież ja stałam za nią! Macie pojęcie?Nie dośc , ze babon powinien
          mnie przepuścic to jeszcze mi uwagę zwraca ( a tak naprawdę to sądziłam,ze
          stałam własnie przed nią). No więc zwróciłam jej uwagę, że jestem w ciąży,a
          babsztyl na to że przecież za kasą stoi mój mąż więc co to ma być za argument.
          Stwierdziłam, ze " CO to za róznica!!!" i generalnie pokłociłam sie z babonem.
          No przecież czy ja, czy mąż stałby w kolejce to i tak ja musze stać. Nie chodzi
          o dzwiganie, bo wszystko w koszyczku, a obciążona byłam lodami i cistkami, tylko
          o to ,że boli kręgosłup, puchną nogi itp.
          Oczywiście ani nikt w kasie, ani w kolejce nie stanął po mojej stronie.
          Teraz już w ogóle nie będę miała sentymentów. Precz z babonami!!!

          Plumcio
          • mejdejka Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 10:32
            a ja wczoraj byłam u swojej gin.
            i dowiedziałam się ,że z PIOTRUSIEM jest wszystko oki smile
            na razie nie szykuje się na wyjście ,musimy jeszcze poczekać 3/4tyg. smile

            a ja jestem troche spuchnięta sad
            i przez 3 dni muszę leżeć!!!!!!!dostanę kroplówkę - na szczęście w domku
            mam obrzęknięte nogi i rozchodzi mi się spojenie łonowe
            strasznie boli mnie krocze sad(( wczoraj nie dałam rady chodzić
            mam zakaz siedzenia przed komputerem sad
            nie wiem jak ja wytrzymam bez netu

            ale jeżeli do poniedziałku coś sie poprawi to nie zamknął mnie w szpitalu smile
            nie wiem jak ja wytrzymam bez komputera ?
            ale PIOTRUŚ najważniejszy !!!!

            idę więc leżeć !!!!

            pozdrawiam
            • asik76 Re: LUTY 2005!!! - do mejdejki 21.01.05, 10:58
              Hej mejdejka,
              czy możesz mi powiedzieć co z tym rozchodzącym spojeniem łonowym. Czy jest na
              to jakiś ratunek jeszcze teraz, przed porodem? Co Ci powiedział lekarz? Pytam,
              bo mam wrażenie, że dzieje się u mnie to samo. Od paru tygodni tak strasznie
              mnie to boli, że trudno mi sie podnieść z łóżka, boli przy chodzeniu. A
              ostatnio boli nawet jak leżę. Nie zawsze ale czasami. Byłam wczoraj na
              kontrolnym ktg i spytałam o to położną, ale odpowiedziała, że gdyby się
              rozeszło, to zupełnie nie mogłabym chodzić. I, że jeśli mi to nie przejdzie po
              porodzie, to trzeba będzie zrobić prześwietlenie.
              pozdrawiam
              Asia i Maja
              • mejdejka Re: LUTY 2005!!! - do mejdejki 21.01.05, 15:31
                asik76 podaje ci adresik
                poczytaj sobie :
                www.forumginekologiczne.pl/md.php?name=faq_pac&file=ep&tid=111
                wiem ,że ten ból jest silniejszy u wieloródek i pojawia się zazwyczaj
                2tyg.przed porodem
                nie wolno za dużo siedzieć
                dlatego zmykam - ide dalej leżećsad
                • klubofaza Re: LUTY 2005!!! - biedne nasze kregoslupy... 21.01.05, 16:12
                  Czy bola was plecy? Mnie wlasnie zaczynaja okropnie czy siedze czy chodze i
                  zastanawiam sie nad jakimis cwiczeniami - u mnie basen odpada bo nie lubie a i
                  plywac nie umiem.

                  Jak mozna cwiczyc?
                  • morepig Re: LUTY 2005!!! - biedne nasze kregoslupy... 21.01.05, 18:33
                    mnie ogolnie kregoslup boli baaardzo od 3 miesiaca- tak ze nie moglam juz wtedy
                    normalnie wstac, tylko na bok i dopiero... a teraz to mnie juz nie boli tylko
                    nawala po prostu, i juz nie tylko plecy ale i krzyz i na wysokosci pluc i
                    wogole jak pobita sie czuje....

                    a jeszcze przed chwila wrocilam z tesco bo m isie zakupow zachcialo, cholera ;-/
                • asik76 Re: LUTY 2005!!! - do mejdejki 21.01.05, 22:02
                  Mejdejko - bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Poczytałam i trochę się uspokoiłam.
                  mam nadzieję, że jest to ból spowodowany tylko uciskiem. No i chyba ja również
                  pójdę się położyć.
                  pozdrawiam
                  Asia i Maja 38tc
              • nona_n Re: LUTY 2005!!! - do asik76 21.01.05, 21:55
                Twoja położna miała rację - gdyby Ci się rozeszło nie mialabyś możliwości
                zrobienia nawet jednego kroku .. w prawidłowej ciąży spojenie łonowe
                przygotowuje się do porodu i ma prawo pobolewać, nawet przez kilka tygodni non
                stop..
                po porodzie - jeśli rodzisz naturalnie - stan się może pogorszyć, robi się
                wtedy przeswietlenie
                Pozdrawiam
                • asik76 Re: LUTY 2005!!! - do nona_n 21.01.05, 22:07
                  Dzięki za odpowiedźsmile. Mam jednak nadzieję, że po porodzie się nie pogorszy sad
                  pozdrawiam
                • mamasebunia Re: LUTY 2005!!! - do asik76 24.01.05, 13:34
                  Wcale nie, mi się rozeszło spojenie a chodziłam. Z tego powodu miałam cesarkę.
            • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 11:01
              Dolaczam sie do akcji PRECZ Z BABONAMI! Ohydne te niektore babska, a juz
              najlepiej jak spojrza ze mamy brzuchy i JE WIDZA ale udaja perfidnie ze nie
              widza i sie szybko odwaracaja, czasem jakis facet ma jeszcze odruch ale ja
              ostatnio myslalam ze zabije jednego i to w Swiecie Dziecka - sam byl z kobitka
              w zaawansowanej ciazy i malo mnie nie strarowal - no nie wcisne sie z brzuchem
              w szczebelki lozeczka, ludzie...!!

              Co za zycie.....
          • elje Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 14:06
            jeśli chodzi o koszulki to ja mam z poprzedniego razu z długim rękawem, ale i
            tak w szpitalu nie wiele używałam, bo były szpitalne. Do samego porodu kazały
            mi sie przebrać i w sumie dobrze bo moja koszula nadawałaby sie jedynie do
            śmietnika po porodzie, a później jak nieco doszłam do siebie to dopiero się
            przebrałam.

            A jeśli chodzi o te kolejki itp. to szkoda gadać...
            Ja sie dopiero w ubiegły piątek spotkałam poraz pierwszy, że ekspedientka
            zaproponowała mi zakupy poza kolejnością. Zwykli ludzie wogóle na nas nie
            zwracają uwagi a najlepsza jest w tym młodzież; ponieważ jeżdżę do pracy
            autobusem nie raz się przekonałam, że nikt Ci nie ustąpi miejsca - nagle
            wszyscy widzą coś ciekawego za oknem...
            Mam nadieję, że przynajmniej te z nas które doświadczyły takich nieprzyjemnych
            sytuacji będą bardziej wrażliwe w przyszłości na inne kobiety w ciąży.
            Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. (Mi został jeszcze miesiąc - 24 luty)
    • betelguese Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 11:05
      Hej!Ciezko jest wylezec-cos o tym wiem. Wprawdzie, dziekowac Bogu jak na razie
      nie bylo zle, tzn. lekarz nic o lezeniu nie wspominal, to czasami wiem, ze
      powinnam...Popoludniami chodze ostatnio po domu pochylona jak babunia, bo
      brzuszek mnie ciagnie, kroczki trzeba wtedy robic male i zadnego schylania.
      Co do tych nieszczesnych nocnych koszul-krotki rekawek, bo lepszy do kroplowek
      ale jasne, ze jak bedzie dlugi, to tez nic sie nie stanie.Juz postanowilam, ze
      nie kupie zadnej okropnej rozpinanej koszuli(jak na razie widzialam same
      okropne w rozmiarach mega).
      Plumcio, piszesz o tym, ze podczas ostatniej wizyty pani doktor stwierdzila u
      Ciebie rozwarcie na dwa palce. Napisz prosze, czy wczesniej odczuwalas to, ze
      szyjka sie rozwiera?Byly jakies symptomy? jakies pobolewanie, szczypanie? Mnie
      tak srednio raz na dzien "chwyta" tam w dole. Trwa to doslownie moment i
      moglabym to uczucie opisac jako taki szczypiaco - klujaco- tepy bol. Ide do
      lekarki we wtorek i na pewno skonsultuje to z nia.
      Ale dzisiaj wieje!Trzymajcie sie cieplo!
      • plumcio Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 16:17
        Hej dziewczynki,
        faktycznie, te rozpinane koszulki nie sa zazwyczaj zbyt piekne. Mnie udało się
        kupić dwie, w których nie wyglądam jak straszydło. Z drugiej strony bardzo się
        przydają do karmienia. Ja czesto karmiłam w nocy przez sen i jak nie miałam
        koszulki to całe nerki były na wierzchu i było mi zimno. Teraz są wyprzedaże
        więc może da sie kupic coś w miarę gustownego.

        Co do tych skurczów- to owszem, miałam takie nagłe, szczypiące. Czasem jak
        przyszpieszyłam kroku to po prostu mnie taki skurcz chytał i lekko przyginał do
        ziemi, ale nie były one jakies takie strasznie częste. Pobolewał mnie też brzuch
        jak przed miesiaczką. Genmeralnie czuje też ,że maluch jest nisko, bo brzuszek
        się opuścił, boli mnie krzyż ( taki tepy ból jak przy miesiączce ) no i czuję
        parcie i nacisk na kiszke stolcową... Ale tak generalnie to raczej odbierałam to
        jako takie zwykłe pobolewania, jak na końcówce. Sądziłam,że są niegroźne, bo
        wczesniej miałam duzo mocniejsze a nic nie spowodowały...
        Chyba ile kobiet, tyle odczuć...
        Tak naprawdę to można nie mieć zadnych skurczy, zadnych rozwarć i po prostu
        urodzić. Nie ma reguły, więc nie dajcie uspic swojej czujności i niech męzowie
        czuwają...
        Ja tam wcale nie chce tak szybko na porodówkę i zapraszam przede mnie kto tylko
        jest chętny. Jeszcze tu z wami posiedzę!!!

        Trzymajcie się dzielnie

        Plumcio
        • agg72 Re: LUTY 2005!!! 21.01.05, 21:07
          Witam! U mnie dokładnie 36 tyg i 1 dzięń. Wczoraj byłam u mojej gin.Maleństwo
          ma 2700 gram lezy sobie grzeczniutko główka w dół.Moj szkrab jest bardzo
          grzeczny- pokopie,powierci się, poprzekręca ale grzecznie czeka na terminowe
          przyjście na ten nasz pochmurny świat.
          Zaczęłam robic sobie zdjęcia z brzuszkiem bo czas tak ucieka.
          Pozdrawiam
          Ana i Maks
    • isabelle1 RATUNKU! DRĘTWIENIE BRZUCHA!!! 21.01.05, 23:07
      Dziewczyny, błagam, napiszcie czy Wam też drętwieje brzuch. U mnie od paru dni
      się tak dzieje, a dzisiaj to juz prawie cały dzień musiałam sobie masować górną
      częśc brzucha - strasznie dziwne uczucie, takie jak zdrętwienie np. ręki -
      mróweczki i skóra jakby nie swoja... Dawno nie byłam na fprmu, bo jestem
      strasznie zabiegana (dalej pracuję) i być może ktoś juz poruszał ten temat, ale
      nie mam czasu i siły siedzieć tyle przed komputerem. Nie mogłam się dzisiaj
      dodzwonić do mojego lekarza, aby się upewnić, że wszystko jest ok, ale zaczynam
      się niepokoić. W książkach nic nie piszą na ten temat, a jest to tak
      nieprzyjemne uczucie, że muszę to miejsce co chwilę masować. Na wizytę mam iść
      dopiero 31 stycznia, dlatego please, dajcie znać czy też to macie!!!

      Pozdrawiam serdecznie wszytskie Lutówki
      Iza i Maluszek 23.02.2005
    • betelguese Re: LUTY 2005!!! 22.01.05, 11:50
      Czesc Isabell!Nie wiem, jak tam u Ciebie z zazywaniem magnezu? Na pewno ma on
      lekko przeciwskurczowe dzilanie. Nie znam sie na zadnych powazniejszych lekach,
      bo takowych nie zazywam. Tez mi od czasu do czasu twardnieje brzuszek(ale bez
      mrowienia!). Staram sie wtedy w miare mozliwosci polozyc na troszke, jesli jest
      naprawde podbramkowo - biore Nospe( poloweczke tabletki albo i cala).Pozdrawiam
      Cie cieplo!Nie martw sie!Pod koniec ciazy to juz tak musi bycsmile
      • isabelle1 Re: LUTY 2005!!! 22.01.05, 12:34
        Jem przez prawie całą ciążę feminatal, a od dwoch miesięcy jeszcze żelazo
        (które mi przepisał lekarz). Chodzi o to, że mi ten brzuch nie twardnieje,
        tylko brakuje czucia na takim placku na górze brzuszka. To raczej nie są
        skurcze ( to moje drugie dziecko, więc troszkę doświadczenia jest smile,
        zastanawia mnie co to może być - jakieś niedotlenienie w tej częśći brzuch czy
        co ?!?
        Będę próbowała dodzwonić się do lekarza dzisiaj, może się uda.

        Miłego dnia
        Iza&Maleństwo 37t.c.
        • morepig Re: LUTY 2005!!! 22.01.05, 13:45
          ja tez tak mam- dzidka jest juz na dole a na gorze sa same miesnie, ktore teraz
          tylko sie przeciez przegrupowuja i przygotowuja... to moga byc takie inne
          skurcze- w kazdej ciazy podobno mozna wszystko inaczej odczuwac...
          a, no i najwazniejsze- nie masuj tego, bo tylko sobie poglebiasz dretwienie na
          pewno... a masowaniem tylko sobie skurczze wywolasz/wzmocnisz...
        • ellaella Re: LUTY 2005!!! 22.01.05, 16:21
          Ja tez mam coś takiego i to od dłuższego czasu. Nie pytałam ginki, bo wydawało
          mi sie to dość normalnym objawem. Wytłumaczyłam sobie, że przecież mój ogromny
          brzuch wisi na tym własnie kawałku skóry, więc nie może to nie odbijać sie na
          jego stanie.
          Druga możliwośc jest taka, że jeżeli czujesz jakby pieczenie po prawej stronie
          pod stanikiem, które promieniuje na cały pas skóry pod stanikiem, to znaczy, że
          młoda/y siedzi ci nogami na wątrobie i to boli wątroba.
          Ja miałam oba te rodzaje bólu, wątroba na całe szczęście odpuściła, kiedy
          brzuch mi opadł.
          Pozdrawiam, to juz niedługo ....

          Ella i Natasza (39 tydz.)

          P.S. Byłam wczoraj na ktg i mam cudny wykresik serducha mojej córeczki. To
          naprawdę bardzo uspokaja, bo już dostawałam schizy, na przemian- rusza się za
          mało i rusza się za dużo....
          Jeżeli chodzi o mnie, to mimo terminu na 2 luty, jeszcze nie urodzę raczej w
          tym tygodniu. Wszystko pozamykane, skurczów brak. Dla mnie akurat nie jest to
          dobra wiadomość. Jeżeli pamiętacie moja Natasza miała ostatnio (12 dni temu...)
          wagę 4,290 i każdy tydzień oznacza dla mnie prawdopodobnie wzrost jej wagi. Idę
          na kolejne ktg w czwartek, zrobimy przy okazji USG i okaże się, czy "mała" jest
          nadal największa na tym forum....
          • isabelle1 Re: LUTY 2005!!! 23.01.05, 20:24
            Dziewczyny, pięknie dziękuję za informacje, może faktycznie nie ma czym się
            przejmować. Dzisiaj dużo leżałam i drętwienie jakby zniknęło, to chyba
            faktycznie ten ciężar brzucha zawiaszony na kawałku skóry smile
            Ale śmiesznie z tym brzuchem - właśnie na nim siedzi mi moja świnka morska i
            czuje się bardzo komfortowo, nie spada, nie muszę jej trzymać, tylko od czasu
            do czasu dostaje kopniaka w tyłek od mojego synka w brzuszku - wtedy podskakuje
            i nie wie co się dzieje, kto ją od spodu atakuje smile

            Ella, jestem pod wielkim wrażeniem wagi Twojej "Kruszynki", mnie też lekarz
            przepowiada jakieś ponad 4 kg, ale mam termin na 23,02 więc może urodzę
            wcześniej i będzie jakieś 3900? Na usg idę 31,01 więc zobaczymy.

            Trzymajcie się
            • asik76 Chyba się zaczęło 24.01.05, 07:16
              Cześć ciężaróweczki,

              chyba będę następna w kolejce smile. O 5 odeszły mi wody, a tak naprawdę to cały
              czas się sączą. Ale jakoś nie bardzo ze skurczami. Pojawiają się rzadko i nie
              są zbyt silne. Dzwoniłam do położnej, to kazała mi przyjechać do szpitala na 8,
              żeby trafić już na dzienną zmianę. Także piszę do Was, bo nie mam już co robić.
              Już się wykąpałam, umyłam włosy, pomalowałam paznokcie u stópeksmilei czekam.
              Torba już spakowana od dawna, dorzuciłam tylko kilka rzeczy i już. Mężulek
              udaje spokojnego, ale jakoś dziwnie się uśmiecha. Jakby nerwowo wink
              Szkoda, że Moni49 już wyszła ze szpitala, bo byśmy się spotkały.
              Kończę już i pomyślę co jeszcze powinnam zabrać. Szkoda, że nie mogę nic zjeść,
              bo coś mi burczy w brzuchu smile
              Trzymajcie kciuki, odezwę się po powrocie.
              Asia i Maja (od wczoraj 39tc)
              • olida Re: Chyba się zaczęło 24.01.05, 08:39
                Nie wiem czy moj maluszek zdrowo przetrwa moje podniecenie wywołane tą
                wiadomością. A jeszcze wczoraj po południu się umawiałyśmy na kawę, coś tam i
                coś tam... I żartowałam do Asi, żeby nie rodziła na niedzielno poniedziałkowej
                nocnej zmianie.. I dzielnie dotrwała do poniedziałku!! A dziś poranny sms
                postawił mnie w sekundę na nogi!
                Jak się czegoś dowiem o Asi i Majce, uprzejmie doniosę!
                Trzymajcie się babeczki.
              • constancja Melduję się po powrocie:) 24.01.05, 08:40
                Witajcie kochane Mamuśkismile
                Dzisiaj Kacperek kończy tydzień, nie piszę już szczegółów bo Jo to doskonale
                zrobiłasmileBardzo dziękuje Wam wszystkim za pamięć i życzeniasmile a także skaładam
                od nas najszczersze gratulacje mowi, moni...i chyba za chwile asikowismile

                Do momentu kiedy KAcper był jeszcze ze mna w nierozerwalnej całości bałam się,
                że nie poczuję instynktu lub, że nie będę umiała się nim zająć. To niesamowite
                przeżycie, kiedy możesz zobaczyć swoje dziecko chwilę po urodzeniu i od razu
                czujesz TO uczucie, spełnienia, szczęścia, i ogromnej miłości. Teraz kiedy mam
                juz to wszystko za soba, ból, dwie doby wyjęte praktycznie z życia tuż po
                operacji, wiem że moje dziecko to wszytko wynagradza. Nie chcę opisywać moich
                przeżyć z porodu i z okresu tuż po, bo są to przeżycia bardzo subiektywne, a
                wiele z nas ma to wszystko jeszcze przed sobą, więc nie chcę nikogo straszyćsmile

                Teraz uczymy się siebie na wzajemsmile i jest nam cudownie, niedługo wkleję
                pierwsze fotosmile

                Buziaki mamusie... Trzymajcie się w CAŁOSCI jak najdłużej. Idę karmić młodesmile

                Consta & Kacper indywidualista
              • pszczolkamaja Re: Chyba się zaczęło 24.01.05, 12:21
                Hej,
                O kurcze - widzę, że to juz nie przelewki!!! Zaczęło sięna dobre. Chyba jednak
                dziś sapkuję torbę do szpitalasmile
                Asik, życzę Ci aby wszystko poszło szybciutko i sprawnie. Najwazniejsze, ze już
                niedługo będziesz trzymała Majeczkę w swoich ramionach!!!
                Bądź dzielna i jak już będziesz miała siłę to się zamelduj tutaj.
                Pozdrawiam
                Maja
    • psacia Re: LUTY 2005!!! 24.01.05, 12:35
      ja sie melduje z pracy- mialam zwolnionko do piatku a dzis sie dowiedzialam ze
      pani doktor do czwartku nie ma wiec siedze w pracy,
      SERDECZNE GRATULACJE DLA MAMUSIEK super jak czytam dzieciaczki zdrowe silne
      duze a to najwazniejsze,
      ja termin mam na 14-16 ale wydaje mi sie ze to nie dlugo juz bedzie bo skurcze
      i uczucie miesiaczki mam dlugo a teraz jak zaczne chodzic to moze bedzie
      szybciej,
      co do zakupow i baboli to ja mam straszne ostatnio doswiadczenia bo dwie
      kobiety chcialy bym to ja im ustapila miejsca, znacie pewnie ten tym ktory
      czatuje na niewinne duszyczki staje nad nia i sapie i dyszy,
      jedna sie mi wylegitymowala a druga na to jak jej odpowiedzialam ze jestem w
      ciazy powiedziala 3 miesiac tez mi ciaza dodam tylko ze to bylo tydzien temu,
      ale co tam zdarza sie ze ktos jednak mi ustapi,
      ale mnie to stresuje bo jak jezdze do pracy teraz to jednak musze uwazac,
      a mam pytanie co z tymi zwolnieniami jakie to musi byc zwolnienie by sie nie
      liczylo do urlopu maciezynskiego
      pozdrawiam jeszcze raz
      a Olida ty jak rozumiem rodzisz w Brodnowskim
      a no i ja mam nadzieje ze sie z warszawiankami spotkam na soczku z malenstwami
      tylko pewnie te ktore rodzily w styczniu przejda do styczniowych dzieciaczkow
    • psacia Re: LUTY 2005!!!-dziwne uczucia 24.01.05, 13:04
      ma do was pytanie czy przy chodzeniu- tj w trakcie macie czasem takie ucuzcie
      jak by wam nuzka lub raczka wychodzila dolem bo ja mam, a i zaczynam czuc noge
      z boku ale nie tylko stope ale juz cala niezle uczucie,
      • plumcio Re: LUTY 2005!!! 24.01.05, 13:56
        Ojej,
        widzę, że lutówki sa strasznie niezdyscyplinowane! Jak tak dalej pójdzie to
        wszystkie przeniesiemy sie na wątek styczniowy smile
        Trzymam mocno kciuki za ciebie Asik. Może juz masz swoje maleństwo przy sobie?

        A u nas powolutku. Babcia pełni juz u nas dyżur i z tej okazji mieliśmy wczoraj
        z mężem wyjściówkę do kina. Może juz ostatnia...

        Trzymajcie się dzielnie

        Plumcio
      • morepig Re: LUTY 2005!!!-dziwne uczucia 24.01.05, 14:01
        ja mam takie uczucie... nawet czasem tez jak siedze... a najgorzej to jak
        jesetm gdzies np na spacerze... a juz wogole najgorzej jak ukucne (bo sie
        zapomne) i potem wstane- czuje jakby juz pol dziecka mi wystawalo wink
        • psacia Re: LUTY 2005!!!-dziwne uczucia-zwolnienie itp 24.01.05, 15:03
          to jest nie prawdopodobne prawda- ale myslalam ze to tylko moje schizy,
          a co do zwolnien to juz sie w zusie dowiedzialam ze jesli sie ma zwolnienie to
          maciezynski liczy sie od daty porodu a jesli sie nie ma zwolnienia to mozna
          poprosic o 2tyg urlopu przed i nie zalezy to od jakiego lekarza masie
          zwolnienie i dobrze bo ja jeden dzien w pracy ale nie wiem jak dlugo wytrzymam,
          pozdrawiam mamuski te co juz sa i te co beda, a w fundacji w ta srode znowu
          zajecia darmowe i jest cos o pierwszych dniach wiec moze warto-pozdrowionka
    • psacia zwolnienie-PILNE 24.01.05, 14:02
      sluchajcie jak to jest z tymi zwolnieniami i ciaglosciami,
      ja ma termin na 14 i zwolnienie do piatku, p doktor przyjedzie w czwartek, i
      jakos na razie daje rade i chodze ale gdy nie bede mogla i pojde na zwolnienie
      znowu to czy to bedzie liczone jako maciezynski, wiem ze o tym bylo ale teraz
      do mnie wrocilo i czuje sie pogubiona a nie chce miec krotszego
      maciezynskiego,a tak jutro moge dostac od internisty
      • olida Re: zwolnienie-PILNE - psacia 24.01.05, 16:37
        To lepiej weź od internisty, bo z tymi zwolnieniami od gina na ostatnie dwa
        tygodnie to różnie bywa. Ja mam taki plan.

        A co do Bródnowskiego - tak rodzę tam
        • osimek Re: zwolnienie-PILNE - psacia 24.01.05, 17:34
          Witajcie!
          Ostatnio pytalam sie ksiegowej jak to jest ze zwolnieniem, powiedziala, ze do
          konca od ginekologa a od dnia urodzenia Malenstwa - macierzynski. Dla mnie to
          wazne, bo pracujac w szkole nie chcialabym wrocic w tym roku szkolnym do pracy
          na kilka dni.
          Termin mam na 15 lutego i mam nadzieje, ze moje Malenstwo jeszcze troche
          poczeka.
          Gratuluje Mamom ich Pociech!!!
          Asia
          • mejdejka Re: zwolnienie-PILNE - psacia 24.01.05, 23:53
            witajcie !!!

            Poleżałam sobie grzecznie przez weekend i czuję się już lepiej
            boli mnie ale juz nie tak bardzo

            osimek ja też nauczycielką jestem smile
            termin mam według OM na 18luty ale według USG na 14luty
            i nie chciałabym wracać do pracy przed końcem roku szkolnego

            a co do zwolnienia dziewczyny to zależy tylko od gin. i od tego jaki kod
            choroby WAM wpisze w zwolnienie !!!!!
            ten kod jest niewidoczny na druczkach ,które otrzymuje nasz pracodawca tylko
            widoczne na drukach ,które gin. wysyła do ZUS !!!!
            tak mi tłumaczyła moja gin.
            ja najpierw miałam kod 06 - czyli zagrożenie porodem przedwczesnym
            a teraz bliżej porodu wpisała mi kod 012 i chyba oznacza obrzęki (dokładnie
            nie wiem bo się nie dopytałam),trzeba będzie poszperać w necie !!!

            w przypadku zwolnienia nikt WAM nie może zabrać wcześniej urlopu
            macierzyńskiego!!!!!

            pozdrawiam
            • osimek Luty 25.01.05, 15:52
              Witajcie!
              Madejka widze ze nawet termin mamy zblizony, tylko ze ja na 15 lutego smile
              Na kazdym zwolnieniu jest wpisany kod, na tym co my dostajemy tez, bo przeciez
              to ten sam druk, tylko ze lekarz wysla kopie; przynajmniej tak mi sie wydaje, w
              przeciwnym razie nie pisaliby zwolnienia w 3 egzemplarzach.
              Pozdrawiam
              • mejdejka kochana osimek :) 25.01.05, 21:09
                TO PRAWDA ,że to jest ten sam druk
                Ale mi chodziło o podpunkt 14) NUMER STATYSTYCZNY CHOROBY!!!!

                właśnie mam przed soba swoje zwolnienie i na moim zwolnieniu
                - pod numerem 12 to wskazanie lekarskie - wpisany jest nr 1 (oznacza "leżeć")
                - pod numerem 13 kody - wpisane mam kod B (oznacza ciąża)
                - pod numerem 14numer statystyczny choroby - NIE MAM NIC WPISANEGO !!!!!
                bo ten kod jest TYLKO wpisany w druczku do ZUS !!!!
                Pracodawca nie musi dokładnie wiedzieć na co chorujemy!!!!

                POZDRAWIAM



                • mejdejka Re: kochana osimek :) 25.01.05, 21:13

                  tak tłumaczyła mi moja ginsmile)))

                  A może wiecie coś na temat zwolnienia dla męża ????
                  Czy mój mąż może wziąć zwolnienie przed porodem ,żeby mną sie opiekować???
    • bietka2 Porody, porody... 24.01.05, 14:55
      Czy juz wiadomo cos o Asik? Mam nadzieje, ze wszystko sie udalo i tuli juz w
      ramionach swoje malenstwo... Ja rowniez 24 stycznia po raz pierwszy zostalam
      mama. Rowno 5 lat temu urodzila sie moja Zosia (mialam termin na 06.02), az
      trudno uwierzyc, ze to juz taka duza dziewczynka...

      Trzymaj sie Asik i ucalowania dla Maji(chyba nie pomylilam) i dla Was
      wszystkich,
      Ania i Jasio (termin 22.02, ale ginka powiedziala, ze dobrze bedzie jak
      wytrzymam jeszcze 2 tyg).
    • mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 24.01.05, 15:50
      HEJ. TO JUŻ, ALBO DOPIEROsmile 35 TC. ODSTAWIŁAM FENOTEROL I ISOPTIN I TERAZ
      ODCZUWAM ZNACZNIE CZĘŚCIEJ SKURCZE, WŁAŚCIWIE PRZY KAŻDYM RUCHU. POZA TYM
      ZACZĘŁY MI PUCHNĄĆ NOGI I DŁONIE. STOPY TO WIEM, BO MOŻE OD CIĘŻARU ALE DŁONIE?
      CZY TO NIE JEST ZŁY OBJAW? MYŚLĘ TU O ZATRUCIU CIĄŻOWYM KTÓRYM MNIE KTOŚ
      STRASZYŁ,ALE NIE CHCĘ SOBIE NIC WMAWIAĆ.. smileA MOŻE TO PO ODSTAWIENIU LEKARSTW?
      POZA TYM PĘCHERZ I KRZYŻ POZOSTAWIAJĄ WIELE DO ŻYCZENIA. ŁÓŻECZKO STOI,
      PRASOWANIE CIUSZKÓW JUŻ ZA MNĄ. ALE TO CZASOCHŁONNE. MAŁE TO WCALE NIE ZNACZY
      ŻE SZYBCIEJsmile
      DO SZPITALA JUŻ SIĘ CZĘŚCIOWO SPAKOWAŁAM, BO TO NIGDY NIC NIEWIADOMO, ZWŁĄSZCZA
      ZE LUTÓWKI JUŻ ZACZĘŁY RODZIĆ CZEGO IM GRATULUJĘ I ZAZDROSZCZĘ ŻE SĄ JUŻ PO I
      MAJĄ SWOJE DZIECI OBOKsmile
      • sandraw Re: LUTY 2005!!! 25.01.05, 07:30
        hej hej dziewczyny! tak dawno tu nie pisalam że musze sie zameldowac!

        jestem ciągle 2 w 1, termin na 10 lutego, ale tak strasznie chcialabym urodzić
        w ciągu 2 tgodni, nie chcę przenosic jak Marty 2 tygodnie.... moja córcia tez
        nie może sie braciszka doczekać

        któras z was napisała że ból "miesiaczkowy" plus rozchodzenie się spojenia
        łonowego, no i napieranie malucha na dole to oznaki ewentualnego "obnizenia"
        brzuszka- no więc mam takie oznaki, niestety wizyta dopiero w piątek u pani
        gin, zobaczymy co ona powie wink

        torby do szpitala jeszcze nie spakowalam- mam przyszykowane na razie ciuszki
        dla maluszka- mojego Michałka wink

        constancja- dawno ne rozmawiałyśmy wink gratuluje serdecznie !!!!!! reszcie
        dziewczyn które juz urodziły równiez gratuluję i cieszę się z wami zdrowymi
        maluszkami.

        całusy
        • mimecka Re: LUTY 2005!!! 25.01.05, 10:15
          Cześć dziewczyny!!!!!
          Dziś zaczęłam 38 tcsmile. Wczoraj spakowałam torbę szpitalną - wygląda jakbym wyjeżdżała przynajmniej na 2 tygodniowe wakacjesmile
          Gdzieś czytałam, że na jakiś czas przed terminem porodu dzieciątko jest mniej ruchliwe, a moje szaleje jakby jakąś imprezkę miałowink Dziś idę po zwolnienie więć zapytam moją gin jak to naprawde jestsmile
          • luneczkaa Re: LUTY 2005!!! 25.01.05, 10:58
            a moja córcia to też odstawia sambę brzuszną, zwłaszcza w nocy!!! Na którego
            macie termin? Ja na 15-tego lutego.
            Pozdrawiaki
            Luna
            • mysia125 Mysia ze szpitala :)))) 26.01.05, 20:34
              A ja juz po smile))
              w niedziele mialam cesarke, smieszna sprawa wody mi odeszly w miejscu jak
              najbardziej publicznym i w ilosci znacznej. W szpitalu krotka pilka, sala
              operacyjna i Junior jest na swiecie smile)))

              Felix 49cm, 2850g, je i spi, a ja pisze z lozka i jestem happy, ze moge dac wam
              znac.

              Mysia
              • olida Re: Mysia ze szpitala :)))) 26.01.05, 21:05
                Witaj Felixie!
                Widzę, że humor ci dopisuje, czyli wszystko w porządku. Dużo zdrowia dla was
                obojga! Rozumiem, że już jesteś w domku?
                • morepig Re: Mysia ze szpitala :)))) 27.01.05, 00:20
                  nie no przeciez pisze ze w szpitalu wink
                  ja przynajmniej tak zrozumialam ... wink
                  gratulacje i pozdrowionka dla maluszka wink
                  • monia49 Tymo i mama!!!!!! 27.01.05, 01:23
                    Cześć wszystkim mamusiom
                    Na wstępie dzieki za gratulacje.
                    Przepraszam ,ze tak długo się nie odzywałam, ale mój mąz wyniósł z domu na pare
                    dni komputer. Ja juz od piatku siedze w domku( wypisałam się na żądanie-
                    chcieli mi robić transfuzje krwi, ale sie nie zgodziałam) i tak juz w domku
                    ciesze sie moim maleństwem.
                    TYMO- jest absolutnie boski, cudowny i uroczy. Urodził sie 18 o 21.30., 3660,
                    55cm, 10 pkt i wielkie granatowe oczy. Nie miałam pojecia,że tak zawładnie moim
                    sercem, moge się na niego patrzeć godzinami mimo iz padam ze zmeczenia.Robi tak
                    słodkie minki i tak mocno przytula sie do mojego ramienia kiedy zasypia po
                    jedzonku,co kompletnie mnie i Pawła rozczula. Właśnie przed chwila zasnał po
                    swojej kolacji, która przeciagał do 1,5 godziny( ale mu pozwoliłam,bo akurat
                    leciało na tVn "sześć stóp pod ziemia"i spokojnie( dzięki tej kolacji) sobie
                    obejrzałam. To niesamowite jak silny jest instynkt macierzyński. Jeszce 1,5
                    tygodnia temu obawiałam się jak sobie poradze z przewijaniem ,ubieraniem, czy
                    myciem takiego maleństwa- teraz czuje sie jakbym to robiła zawodowo od 48
                    lat.To strasznie fajna praca, mimo iz wczoraj w nocy budził mnie na amciu 7
                    razy,ALE JAK TO pOWiEdZIAŁ Moj mąz: teraz spie pod kołdra z innym facetem i
                    mamy do siebie blisko. Dzidzia w domu to kompletny odlot. A teraz moie
                    spostrzezenia co do gadzetów dzidziowych:
                    1. Pampersy "Pampers 1 newborn" sa absolutnie do dupy i zdecydowanie odradzam
                    lepsze sa "Huggies 1 newborn"
                    2.Chusteczki " Johnsonsa" uczulają
                    3. nadmiar oliwki doprowadza do potówek( okropny widok)
                    4. nie przeginać z ubieraniem i temperaturą w domu, ja tak Tymona troche
                    przegrzałam
                    5. mała czarna nie zaszkodzi a jak juz padacie na twarz to jest cudownym
                    zbawieniem ( odkryłam to dopiero dzisiaj wpołudnie i nie moge zasnać)
                    6. być mamą to naprawde wyjątkowa sprawa i warto było się namęczyc przez te 9
                    miesiecy
                    Pozdrawiam Monia i Tymo Wlk.( 1 tydzień)
                    • morepig Re: Tymo i mama!!!!!! 27.01.05, 08:42
                      cieszymy sie razem z Wami wink)
                      my niestety jeszcze dwa w 1, ale nie wiem jak dlugo jeszcze-brzucho obnizylo
                      sie 3 tyg temu, skurcze przepowiadajace tez mam od 3 tyg, szyjka skrocona i
                      wogole... tera doszly jeszcze straszne bole plecow- nie wiem juz czy krzyza czy
                      czego bo cala jestem obolala...

                      a co do mycia, przewijania itp takiego malenstwa- Tymo i tak jest wielki wink)
                      mlode consty jest dopiero malenkie... wink


                      buuu, ale bym chciala Was znowu zobaczyc.... a tu trzeba bedzie poczekac az
                      mlode sie uodpornia i wogole wink
              • mejdejka Re: Mysia ze szpitala :)))) 27.01.05, 06:13
                mysiu125
                GRATULUJĘ CI SYNKA!!!
                ZYCZĘ WAM WIELU SZCZĘŚLIWYCH CHWIL PEŁNYCH MIŁOŚCI!!!

                pozdrawiam
    • psacia dzieki 25.01.05, 10:45
      wiedzialam ze moge na was liczyc,
      co do zatrucia ciazowego to oprocz obrzekow zdaje sie musi byc tez nadcisnienie,
      a by obrzekow i swedzenia bylo mnie to trzeba odstawic sol cukry i smazone, ja
      mam tak ze jak zjem cos smazonego to od razu skora mnie swedzi- watroba
      poprostu nie wyrabia,
      co do ruchow to moje dzieciatko spokojnie sie rusz sa to raczej takie
      przeciagania ale wczesniej to dawalo czadu ale to dobrze bo mozna sie niezle
      wkrecic jak sie nie rusza- przynajmniej mi to latwo przychodzi,
      i tak se mysle ze fajnie jest urodzic 38-39tc niespodziewanie bo po 40tc to juz
      mozna chyba zwatpic
    • psacia torba 25.01.05, 10:48
      a tak w ogole to czy nie wydaje wam sie smieszna troche ta torba szpitalna, no
      bo w tych wszystkich gazetkach ilosc rzeczy poprostu jest zastraszajaca
      ubranek od cholery dla dziecka i czy to jest naprawde potrzebne, a wszystkie
      rozki kacyki reczniki itp tez?. bo ja slyszalam ze np w brodnowskim dzieciaczki
      sa myte przez siostry, pierw ubierane sa w ubranka szpitalne, matki rowniez
      dostaja koszule szpitalne, to po co to wszystko?
      moze wy wiecie i mnie prosze uswiadomcie
      • jkoziara Re: torba 25.01.05, 11:18
        To prawda, że w szpitalu ubieraja dziecko w szpitalne rzeczy, jak nie masz
        swoich, ale chyba lepiej, żeby załozyli to co sama uprałas i uprasowałaś...
        • psacia Re: torba 25.01.05, 12:54
          oczywiscie ale gdzies czytalam ze w jakims szpitalu ubieraja dzieci i tak jak
          chca a nie jak my chcemy tj oddajesz dziecko w ubrankach do kapieli wraca w
          ubrankach obcych
          • olida Re: ASIK i MAJA 25.01.05, 15:39
            Kochane
            najnowsze wieści o Asik i Maji. Obie mają się świetnie, wyglądają jeszcze
            lepiej. Właśnie wróciłam z odwiedzin u nich w szpitalu (mieszkam zdecydowanie
            za blisko Bródnowskiego smile). Nie będę się wdawać w szczegóły, Asik na pewno
            niedługo napisze, wychodzi prawdopodobnie w czwartek.
            Powiem tylko jedno - osobny pokój po porodzie to komfort, który, o ile można,
            to należy sobie zdecydowanie zafundować. Szczególnie, że ceny w Bródnowskim nie
            są wygórowane (50zł), ale też dlatego salki są często zajęte. Naprawdę taki
            pokój to wspaniała rzecz.
            Mam nowe doświadczenie - Maja zrobiła przy mnie smółkę, już wiem jak to
            wygląda smilesmile
            • olida Re: zwolnienia raz jeszcze 25.01.05, 15:47
              Temat całkiem gorący, więc donoszę czego ja się dowiedziałam. Dzwoniłam do
              dwóch ZUSów w Wawie (Wolskiego i centrali na Czerniakowskiej) i w obu
              potwierdzono, że dla ZUS nie ma znaczenia od jakiego lekarza jest zwolnienie po
              38 tyg, należy się zasiłek chorobowy i już (o ile jesteśmy w posiadaniu
              jakiegokolwiek zwolnienia). Nikt nie uzna, że te dwa tyg to już macierzyński, i
              nie zaczną go liczyć wcześniej. Także ja mam zamiar przestac się stresować,
              jeśli nie urodzę wcześniej to biorę zwolnienie normalnie od gina i cześć.
      • morepig Re: torba 25.01.05, 16:09
        na stronie szpitala sw. zofii jest cala dluuuga lista co trzeba wziac..
        czyli tam nic nie daja...
        • bietka2 Re: torba 25.01.05, 16:39
          Ja dzisiaj dokonalam chyba ostatnich zakupow i jutro sie spakuje, bo pomimo, ze
          zostalo mi jeszcze 4 tyg do terminu (22.02)to wydaje mi sie, ze nadszedl
          odpowiedni czas na pakowanie.
          Chcialabym jednak jeszcze toche potrzymac Jaska, bo jest maly. Bylam dzisiaj na
          usg i zlapalam strasznego dola, bo oczywiscie wychodzi, ze jest najmniejszy -
          2230 gsad Niby tak u nas ze wszystkimi dzieciakami, my tez jestesmy nieduzi (164
          cm i 178), ale jakos tak sie martwie...
          • olida Re: mały Jas 25.01.05, 17:55
            Bietka nie martw się, na pewno jest w sam raz jak na rodziców "wielkoludów" smile.
            Tym bardziej, że jak piszesz, z innymi waszymi dzieciakami było podobnie. Ja z
            koleji mam nadzieję, że mój maluszek nie pójdzie w moje ślady i nie pojawi się
            w wartości 4250... Jak widać babom nigdy się nie dogodzi! Trzymaj się dzielnie,
            Jas napewno wie co robi smile
            • jkoziara Re: mały Jas 26.01.05, 08:19
              Mój maluszek ważył w 36 tc, czyli tydzień temu, 2900.
            • bietka2 Re: mały Jas 26.01.05, 09:39
              Wiem, ze pewnie wszystko jest w porzadku, ale czyms sie martwic trzebawink
              Ale i tak dzieki za mile slowa.
              POzdrowionka
              • abkmycha Re: mały Jas 26.01.05, 13:17
                Pewnie tak,ale ja też powtórzę:nie martw się,wszystko będzie dobrze tylko tak
                trzeba myśleć.Ja też mam termin na 22.02,ale nie znam jeszcze wagi swojego
                maleństwa.Wczoraj byłam na KTG (37 t),było ok więc lekarz powiedział,że USG za
                tydzień.Też trochę się martwię(przecież czymś trzeba)bo chyba dzidziuś leży
                pośladkowo.A wogóle to gdzie będziesz rodziła.
                ania
                • bietka2 Re: mały Jas 26.01.05, 13:50
                  Na Zelaznej. Mam juz umowiona polozna. Oprocz zamartwiania sie waga mam jeszcze
                  jedna schize, ze nie zdaze do szpitala i urodze w samochodziewink
                  • mimecka Re: mały Jas 26.01.05, 17:30
                    Bietka2 nie schizuj się aż takwink ja do szpitala w normalych pogodowych warunkach jadę ok 50 mni, a w taką pogodę jaka jest za oknemsad to chyba bedziemy mnknęliwink z 1,5 godz.surprised Mam nadzieje ze do 11 lutego zima się skończy :. Moja córcia czeka na lepszą pogodęsmile jestem w 38 tc, zero rozwarcia, szyjka twarda, zero skracania, wogóle żadnych objawow nadchodzącego porodu, oprócz spakowanej torbywink
                    Pozdrowionkasmile
                    • bietka2 Re: mały Jas 26.01.05, 18:04
                      Widzisz, moj pierwszy porod od chwili regularnych skurczy trwal 22 godz (nie
                      oznacza ze tyle bylam w szpitalu), drugi natomiast 3,5 godz, wiec przy trzecim
                      moze byc np godzina...
                      • kawusia76 Re: odliczanie końcowe:) 27.01.05, 12:14
                        za 17 dni będę miała cc. teraz robię wszystko z zaleceniami lekarza- relaks,
                        sen, spotkania z przyjaciólmi,zakupy... wszystko co sprawia mi przyjemność,bo to
                        teraz najważniejsze. szykuję wyprawkęiebie i dzidziusia i ...uspokajam mojego
                        męza który łapie straszne stresysmile spisałam też pytania do anestezjologa i
                        połoznej żeby na następnej konsultacji wyjśc na pilną uczennicęsmile

                        kawusia i córcia 37 tc
    • psacia Re: LUTY 2005!!! 27.01.05, 12:31
      GRATULACJE JESZCZE RAZ DLA STYCZNIOWYCH LUTOWYCH MA
      a u mnie nie napisalam wam o swoich schizach wczoraj bo nie zdarzylam-przeciez
      tak ciezko pracuje che che
      -ja nie wiem po prostu jak to bedzie ale malego ssaczka to juz miec bym chciala,
      -wczoraj bylam w fundacji na zajeciach pt. pierwsze chwile z noworodkiem i sie
      wkrecilam
      mianowicie babka powiedziala ze w szpitalalch dokarmiaja mlekiem ktore nie jest
      hypoalergiczne i od tego dziecko moze miec skaze, Olida lub te co znaja
      brodnowski nie wiecie czy w brodnowskim podaja taki syf czy tez zwykla glukoze-
      z dwojga zlego wole glukoze,
      -ja mam bole caly czas i chyba czopka ale pracuje jak wam pisalam wiec na razie
      jeszcze nie fiksuje ale nie wiem jak dlugo wytrzymam,
      -a dla tych co maja termin na polowe lutego to jeszcze jedna ciekawa sprawa ze
      nasze dzieciaczki nie dojsc ze moga byc rybkami lub wodnikami zdaje sie to wg
      chinskiego horoskopu kogutami lub malpkami no ciekawe,
      - pelnia zdaje sie ze jest 8lutego wiec mysle ze wieksza z nas czesc sie
      rozdwoi wtedy ale moze nie- podobno w czasie pelni ruch sie wzmaga,
      - ach nie piszecie te co urodzily czy wasze pociechy maja wloski.
      , w fundacji byly takie owlosione malenstwa ze az milo popatrzec
      • monia49 do psacia 27.01.05, 14:37
        CześćMamusie
        Leżałam w brudnowskim i nie słyszałam ,zeby czymkolwiek dopajali. Po 8 godz. od
        porodu dzidzia jest juz cały czas z toba więc tylko ty ja karmisz.
        • monia49 A mój Tymon.... 27.01.05, 14:45
          A mój Tymon grzecznie śpi po papu i moge troche popracowac.
          Klienci się już rozdzwonili najpierw z gratulacjami,a pózniej z prośbą czy
          mogłabym......
          Po tej małe czarnej wczoraj nie spałam do 5 rano, ajak zaczełam zasypiać to
          obudził sie Tymo, także zasypiałam juz bladum świtem, ale to zupełnie co innego
          niz po imprezie, znacznie przyjemniej.
          Pozdrawiam Monia i Tymo Wlk.
      • olida Re: LUTY 2005!!! - dokarmianie 28.01.05, 09:38
        dowiem sie dzis od Asi co podaja w Brodnowskim
      • agnidu Re: LUTY 2005!!! 28.01.05, 14:56
        czy pisałaś o fundacji rodzić po ludzku, bo ja też byłam i ciekawa jestem jak
        zareagowałąś na nawadnianie lewatywą, które wg tej pani doktor ma być łatwe,
        bepieczne? ja byłam w szoku, bo wydaje mi się że p. doktór za mało podkreślił,
        że to ostateczność, po drugie, jeśli ostateczność to raczej nie ryzykowałąbym
        sama, itp. jestem tu pierwszy raz a termin mam na 13 lutego, torba spakowana,
        wizytę u gina mam dopiero 10, rodzę na Inflandzkiej, czy ktoś o tym terminie
        też?
        pozdrawiam i gratuluję juz ropękłym
        • olida Re: LUTY 2005!!! 28.01.05, 15:18
          A ja już sama nie wiem kiedy urodzę. Już bolało mnie krocze, troszkę nawet
          krzyż. Od tygodnia zaś, nie mam ani skurczów, ani bóli ani NIC. Pewnie pobiegam
          tak jeszcze z pół roku smile Jedyna nadzieja, że jak w poniedziałek zdejmą mi
          pessar to coś się ruszy smile. A torba oczywiście jeszcze nie spakowana, nie mam
          czasu, bo biegam po znajomych, co by odczuć przesyt i potem nie tęsknić. I też
          już się nie mogę doczekać maluszka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka