Dodaj do ulubionych

kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tututaj

16.02.12, 12:15
Cześć dziewczyny,
postanowiłam napisać tego posta głównie dlatego, że jestem zła na siebie. Jestem zła, że ponownie, z drugą już ciążą polazłam do tej pani aby prowadziła moją ciążę, jestem zła, że pomimo tego, że w pierwszej ciąży nie byłam zadowolona to jak cielę polazłam do niej znowu... Nie dość, że płacę jak za zboże bo ginka prywatna więc i wszystkie badania prywatne to i czuję, że nie jestem traktowana tak jak powinnam być!
Pomijam już fakt, że badanie u niej to istny koszmar - jest niedelikatna a kiedy proszę o odrobinę więcej wyrafinowania to ona mi mówi, że inni badają gorzej. Pomijam już fakt, że kiedy zdziwiona zapytałam dlaczego boli mnie kość ogonowa skoro się w nią nie uderzyłam to ta mi odpowiedziała tylko : masz pecha. Odpowiedzi musiałam sobie poszukać w internecie.

Jednak wczoraj przegięła.
Zapytałam co sądzi o baloniku Epino ponieważ chciałabym rodzić naturalnie (po cesarce zbierałam się dwa miesiące - wolałabym już nie przechodzić tego bólu), powiedziałam jej, że współżycie jest dla mnie dość bolesne ze względu na nierozciągnięcie tamtych okolic a co dopiero poród dużej główki. Spojrzała tylko na mnie znad okularów i prychnęła w odpowiedzi. Kiedy zaczęłam się tej odpowiedzi domagac to odparła że chyba po jej wzroku widać co o tym sądzi.
Kontynuowałam więc niezrażona rozmowę i powiedziałam jej że się boję, że boję się nacięcia bo się naczytałam o jego negatywnych skutkach, że patrząc na przykładzie kartki papieru - kiedy kartka jest w całości to ciężej ją rozerwać a kiedy jest nacięta to łatwiej pogłębia się ewentualne pęknięcie - przenosząc to na ludzkie ciało - kiedy jest nacięte krocze to łatwiej o pęknięcie do samego odbytu. Zapytałam co o tym sądzi, bo przecież ja jeżdżę konno - tam siedzi się na twardym łęku kroczem właśnie - nie chciałabym już nigdy nie móc wsiąść na własnego konia!
Ona nic tylko się patrzy jak na debilkę! Kiedy ją przycisnęłam to mi powiedziała, że lepiej mieć krechę 7 cm niż sflaczałą cipkę (tu wydaje charakterystyczny dźwięk jakby ktoś spuszczał z balona powietrze) i że mam nie gadać takich bzdur tylko brać znieczulenie, walić się na łóżko i dać się naciąć aż do odbytu. Zatkało mnie, nie tak sobie wyobrażałam rozmowę przerażonej pacjentki z JEJ lekarzem prowadzącym, który POWINIEN przecież wyjaśnić wszelkie możliwości, wszelkie ZA i PRZECIW!

Sama już nie wiem, może ja panikuję, może rzeczywiście lepiej od razu rozciachać waginę i mieć to przynajmniej już z głowy? Potem tylko plastyka i zmiana hobby na takie, gdzie nie używa się tyłka... Kwestie seksu i tak mogę sobie odpuścić - nigdy nie miałam orgazmu więc nie spodziewam się polepszenia jakości mojego pożycia... uncertain
Obserwuj wątek
    • banika2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 12:40
      Wiesz to co ta babka mówi to nawet ciężko skomentować. Ciężko byłby nawet zrozumieć takie opinie i traktowanie lekarza na nfz a co dopiero prywatnie.
      Zmień lekarza bo ewidentnie temu nie ufasz, więc po co się męczyć?
      • toya666 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 12:48
        A czy jest jakiś problem ze zmianą lekarza prowadzącego? Nie wiem czemu tkwisz przy tej wstrętnej babie, poszukaj jak najszybciej innego gina.
        • vanilla4 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 19.02.12, 10:51
          nie rozumiem takich narzekań - czujesz, że lekarka ci nie odpowiada - pchasz się do niej a potem narzekasz... A czego oczekujesz po odpowiedziach? To chyba oczywiste, że trzeba zmienić lekarza. NIe rozumiem takich kobiet
    • panna.sarabella Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 12:48
      przede wszystkim zmień lekarza.
      Nie rozumiem po co do niej łazisz skoro jej nie lubisz, nie ufasz i nie jest w stanie odpowiedzieć ci na twoje pytania???
    • mas.uka Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 13:12
      Taaa... Prosisz lekarkę o więcej WYRAFINOWANIA! dobre!
      Post bez komentarza wink
    • e-milia1 a mnie najbardziej zaszokowalo to, ze nigdy 16.02.12, 13:26
      nie mialas orgazmu.... w szoku jestem. sorry, ale oprocz zmiany lekarza moze powinnasc wziasc pod uwage i zmiane partnera? nie moglam sobie odpuscic tego komentarza....
      • kotkowa Re: a mnie najbardziej zaszokowalo to, ze nigdy 16.02.12, 14:00
        Emilia, a to orgazm jest decydujacym czynnikiem w wyborze partnera na cale zycie? Daruj sobie.
        Do autorki - baba ma tragiczne podejscie, jej sposob traktowania pacjentki jest ponizej pasa, nawet jesli ma jakies argumenty, to ich nie przedstawia, jest bezczelna wrecz. Uciekaj od niej, na dodatek chodzisz do niej prywatnie - to juz szczyty. Spodziewalabym sie takiego traktowania ze strony sfruftrowanego gina przyjmujacego z laska na nfz. Zmieniaj ja i sie nawet nie zastanawiaj, ja po pierwszej takiej wizycie bym sie wiecej nie pojawila.
        • e-milia1 oprocz innych czynnikow 16.02.12, 14:12
          ten jest dla mnie i dla mojego maza tez bardzo waznym czynnikiem.
      • i_am_ugly Re: a mnie najbardziej zaszokowalo to, ze nigdy 16.02.12, 14:24
        gdyby mnie mąż zdradzał myślę, że też nie miałabym z nim orgazmu.
        a po drugie nie zachodziłabym z nim w kolejną ciążę...
        • mamaboryska2 i_am_ugly 16.02.12, 16:58
          Niestety. Wpadłam. Mój pierwszy syn był oczekiwanym dzieckiem, drugi niestety nie. Wiem, zastanawiałam się czy nie usunąć. Nie jestem jakaś strasznie ograniczona w tym zakresie. Nie usunęłam, bo bałam się skrobanki. Być może dla Was to będzie głupi powód do tego aby mieć dziecko. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że nieświadoma bycia zdradzaną przez pół roku starałam się o kolejne dziecko.
          Gdybym odkryła ciążę wcześniej z całą pewnością zdecydowałabym się na tabletkę wczesnoporonną. Ale jak to w filmach bywa - w dniu, w którym podjęłam decyzję o rozstaniu ze zdrajcą dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Na tabletkę było już za późno... Cóż - życie...
          • e-milia1 ups 16.02.12, 17:39
            ....
      • mamaboryska2 do emilia-1 16.02.12, 16:53
        Wiesz, ja chodziłam do seksuologa - ta moja ginekolog jest właśnie seksuologiem. Pewnie dlatego terapia nie była skuteczna, skoro się ma takie podejście do pacjenta uncertain
        Tak czy inaczej problem tkwi przede wszystkim we mnie, w mojej głowie. Niestety sad Choć fakt - problemy w związku raczej nie sprzyjają rozkoszom
        • e-milia1 to sie nie ma czemu dziwic 16.02.12, 17:41
          nie znalam twojej istorii.... czyli teraz czas na zmiane lekarza.
    • kondolyza Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 14:24
      lekarza zmienisz na pewno natychmiast. a tam gdzie to możliwe-na forach tematycznych typu znanylekarz.pl napisz swoje przeżycia-mozesz żywcem skopiować opis sytuacji to co tutaj.

      a jak czytam o tej babie to niech mnie ale czy to lekarz z warszawy i nazywa się anna w.???
      masakra....teksty poniżej skrajnego braku kultury....o braku kompetencji nie wspomnę... znajdź dobrą położną która będzie Ci chronić krocze.
      balonik epino polecam, świetnie rozciąga, ale wcale nie na stałe, po porodzie wraca się do wcześniejszej formy.
      mój lekarz, z nieznajomości tematu też jakoś nie piał zachwytem, ale ja używałam go i tak. dzięki temu wogóle nie bałam się porodu. niestety nie sprawdziłam skuteczności, bo konieczne było cc.
      z jakiego powodu miałaś cc? współczuję że tak długo dochodziłaś do siebie. ja śmigałam od razu po wyjściu z sali pop. po kilku dniach śladu nie było...
      • mamaboryska2 kondolyza 16.02.12, 17:00
        nie. To nie jest Anna W. Jak widać więcej jest takich bab. A swoją drogą, to w mojej przychodzi przyjmuje taki babsztyl, który JEST JESZCZE GORSZY! Kiedyś podczas badania tłukła mnie po pośladkach otwartą dłonią i krzyczała żebym się rozluźniła bo jej narzędzia nie wchodzą! WYOBRAŻACIE SOBIE????????
    • ula2689 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 16:37
      Kobieto zmień lekarza czym prędzej!Co do nacinania krocza ja miałam nacinane przy pierwszym porodzie według mnie niepotrzebnie,rutynowo,położna mnie o tym nie poinformowała i cieła nie na skurczu tak że to czułam!jeśli nie chcesz być nacinana masz do tego prawo
      • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 16:51
        Dzięki dziewczyny że mnie nie oskalpowałyście. Sama się dziwię własnej głupocie! Przecież nie byłam z niej zadowolona już podczas pierwszej ciąży! Przecież spodziewałam się tego... Ale wiecie jak to jest - mam wystarczająco dużo kłopotów na głowie a dobrego położnika ze świecą szukać...ech szkoda mi słów na siebie uncertain
        Czekam w tej chwili na kartę AOK uprawniającą mnie do korzystania z niemieckiej kasy chorych i uciekam do niemieckiego szpitala. Zresztą to już 31 tydzień więc i tak tych wizyt za dużo nie zostało. Mam nadzieję, że tam podejście lekarzy jest zgoła inne i mam nadzieję, że tam będę mogła się spotkać z jakąś doświadczoną i sensowną położną, która rozwieje trochę moje wątpliwości co do sposobu w jaki mogę urodzić.
        Tak czy siak mam nadzieję, że do czasu, kiedy mam wyznaczony termin następnej wizyty - będę już miała kartę i będę mogła tą wizytę odbyć w niemieckim szpitalu...
        • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 17:05
          Aha kondolyza odpowiadam na Twoje pytanie jeszcze - CC miałam przymusową po miesięcznej hospitalizacji. Spadało tętno u młodego i nikt nie wiedział dlaczego. W końcu, kiedy spadki notowały się już do 60,40 a nawet blisko zera lekarze 31 grudnia podjęli w 20 minut decyzję o natychmiastowym przerwaniu ciąży. Mój luby zdążył w ostatniej chwili - jechał najprawdopodobniej od kochanki. No ale to taki kiepski żart/dygresja. Zbierałam się bardzo długo między innymi dlatego, że słabo znoszę ból. No i dlatego, że zostałam w szpitalu zarażona ospą, którą w tym wieku przechodzi się raczej kiepsko. W dziesiątej dobie się wykluła.

          WIECIE CO JA NA PRAWDĘ JAKAŚ PECHOWA JESTEM sad
    • basiulka999 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 17:28
      po nacięciu krocza (nacinają w znieczuleniu i szyją też), które się zagoi będziesz mogła i jeździć i konno (i jeździć na rowerze) i normalnie współżyć. No raczej nie po samym porodzie ;P ale ok 1,5 mc po. może dłużej moze krócej, zależy od kobiety.
      gdyby tak nie było to większośc miałaby cesarki.
      a lekarza prowadzacego zawsze możesz zmienic. nie wiem w czym problem. nie przysięgałaś jej wiernosci. Ona ma cię w pompie to miej ją też.
      • ollasja Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 09:59
        a gdzie nacinaja w znieczuleniu? bo raczej nie w polskich szpitalach. robią to jedynie na szczycie skurzu, bo wtedy tak boli, że już i tak wszystko jedno. u mnie lekarz nie trafił w szczyt i był to dla mnie jeden z bolesniejszych momentów porodu.
        • quick-share Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 21:34
          nacięcie wykonywane jest na szczycie skurczu nie dlatego że "tak boli że już wszystko jedno" tylko dlatego że wtedy główka napiera na krocze (na tkanki) i je rozciąga. Tkanka jest wówczas niewrażliwa i kobieta nie·odczuwa bólu. Jeśli ból się pojawi oznacza to, że zostało wykonane nieprawidłowo lub w złym momencie.
    • tygrysiatko1 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 21:03
      NIe chcę Cię martwić, ale jeżeli jeździsz konno to mocno wątpliwe, żeby udało się urodzić bez nacięcia... mięśnie u kobiet jeżdżących konno są bardzo silne i część lekarzy w ogóle długoletnie jeżdżenie konno traktuje jako kwalifikację do CC...
      i przykład z kartką jest mocno nietrafiony m.in dlatego, że nie nacina się w kierunku odbytu...
      • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 09:20
        hmmm tego nigdzie nie wyczytałam ani nikt mi nie powiedział... Wiesz może coś więcej?
        Myślałam, że silne mięśnie ułatwiają poród. Przecież po to właśnie ćwiczy się mięśnie dna miednicy, kegla, proste i skośne brzucha.... czyż nie????
        Ja ćwiczyć właściwie nie muszę - mam wyrobione kaloryfery. Sądziłam, że to mi pomoże w porodzie a nie przeszkodzi!!!
      • auszrine Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 19.02.12, 13:09
        tygrysiatko1 napisała:

        > NIe chcę Cię martwić, ale jeżeli jeździsz konno to mocno wątpliwe, żeby udało s
        > ię urodzić bez nacięcia... mięśnie u kobiet jeżdżących konno są bardzo silne i
        > część lekarzy w ogóle długoletnie jeżdżenie konno traktuje jako kwalifikację do
        > CC...
        tygrysiatko1, tak [b]PIRAMIDALNYCH BZDUR[b] już dawno nie czytałam. I ty masz wykształcenie medyczne??? Litości, litości...
    • doral2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 16.02.12, 23:08
      mamaboryska2 napisała:

      > Cześć dziewczyny,
      > postanowiłam napisać tego posta głównie dlatego, że jestem zła na siebie. Jeste
      > m zła, że ponownie, z drugą już ciążą polazłam do tej pani aby prowadziła moją
      > ciążę, jestem zła, że pomimo tego, że w pierwszej ciąży nie byłam zadowolona to
      > jak cielę polazłam do niej znowu... Nie dość, że płacę jak za zboże bo ginka p
      > rywatna więc i wszystkie badania prywatne to i czuję, że nie jestem traktowana
      > tak jak powinnam być!.."

      niektórzy są masochistami, no cóż poradzić??
    • tomelanka Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 09:18
      zachowania lekarki nie skomentuje uncertain
      co do naciecia
      przy przyjeciu pytali mnie czy zgadzam sie na naciecie-powiedzialam, ze nie chce byc nacieta na wszelki wypadek i bez potrzeby, ale jesli bedzie to konieczne to jak najbardziej
      moje dziecko mialo wazyc ok. 3,5 kg (usg w dniu przyjecia do porodu), okazalo sie ze wazy 4190 g, zaraz po urodzeniu zapytalam czy peklam, nacieli czy co
      okazalo sie ze zostalam nacieta-tak fajnie, ze nic nawet nie poczulam (a polozna byla mega franca ale tu sie postarala wink), potem super mnie zszyli, niecaly miesiac po porodzie nie odczuwalam zadnych dolegliwosci zw. z nacieciem, 6 tygodni po porodzie wrocilam do czynnosci seksualnych tongue_out i jest jak bylo

      tak. btw. nie nacina sie na dol, w kierunku odbytu, tylko na bok
      moze nie ma sie czego bac?
    • stukostrach-jeden Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 09:45
      Tak ciężko jest iść do innego ginekologa?
      • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 11:20
        Tak,
        ciężko jest znaleźć czas, kasę i jeszcze trafić na kogoś dobrego.
        Na szczęście dzisiaj przyszły moje dokumenty uprawniające mnie do korzystania ze służby zdrowia w niemczech. W przyszłym tygodniu jadę się umówić do szpitala, w którym będę rodzić i mam nadzieję, że tam traktują pacjenta po ludzku.
        • toya666 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 12:02
          A w jakim mieście w Niemczech chcesz rodzić?
          • angelkochanie Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 12:08
            jesli chcesz rodzic w niemczech to przed wyborem szpitala poczytaj opinie jakie ma, bo tu sluzba zdrowia czasem nie rozni sie duzo od tej w polsce..
          • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 12:13
            W schwedt
            • angelkochanie Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 14:33
              podaj jakis prywatny kontakt to ci napisze co i jak<smile
              pozdrwiam
              • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 19:13
                a jest tu jakiś priv? Bo znaleźć nie mogę...
                • doral2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 21:55
                  mamaboryska2 napisała:

                  > a jest tu jakiś priv? Bo znaleźć nie mogę..."

                  ekhem, ekhem...
        • stukostrach-jeden Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 12:11
          mamaboryska2 napisała:

          > Tak,
          > ciężko jest znaleźć czas, kasę i jeszcze trafić na kogoś dobrego.
          Czas jeszcze zrozumiem, ale kase? przeciez i tak wydajesz na droga ginekolog?
          Poza tym tłumaczenie nie powiem jakie, istnieje internet, znajomi zawsze mozna isc do lekarza z którego inni byli zadowoleni. Ale widoczniej łatwiej jest wydawać kase i biadolic na forum
          • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 12:18
            a pewnie że lepiej jest biadolić i się poużalać trochę! Każdemu się należy trochę współczucia od czasu do czasu choć by nie wiem jakim głupkiem był!
            Kasę trudno znaleźć bo ona jest moim prowadzącym. Musze do niej chodzić aby co miesiąc otrzymać zwolnienie. Pytałam gina, który mi robi usg (chodzę na usg do innego) czy da mi zwolnienie a ten mi powiedział, ze nie może bo nie jest moim prowadzącym - czyli wróciłam do punktu wyjścia.
            Jednak mam szczerą nadzieję, że przeniosę się do szpitala i do końca już tam będę.

            Wiem, że zrobiłam głupotę, pluję sobie w pysk za to ale takie już są uroki publicznego forum, że każdy może sobie tutaj napisać co mu się podoba. Również może się publicznie poużalać nad sobą smile
            • stukostrach-jeden Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 12:22
              I o to chodzi, zwolnienie!
              Nie chodzi tobie o to że inny lekarz zajął by sie tobą lepiej ale nie dał zwolnienia, bo na przykład nie ma wskazań?
              • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 13:17
                I tu się mylisz - każdy lekarz dałby mi zwolnienie suspicious
                • kondolyza Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 13:44
                  a co Ci jest? co się z ciążą dzieje takiego że musisz być na zwolnieniu?
                • stukostrach-jeden Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 14:30
                  No to idz do innego lekarza po zwolnienie a nie użalaj się nad sobą. Jak ty sobie poradzisz z opieka nad dwójka dzieci jak przerasta ciebie zmiana lekarza.
                  • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 17.02.12, 18:59
                    z ciążą w miarę ok. Pracę mam niebezpieczna i tyle. Nie mogę pracować będąc w ciąży.
                    Stukostrach - no sama nie wiem! Chyba nie dam rady - może pomożesz???? ;D;D;D
                    • yvona73pol Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 01:20
                      Zmien prowadzacego, to nie bedzie problemu ze zwolnieniem. Tym bardziej, ze na usg chodzisz do innego, w ogole to jakas dziwna sytuacja (to usg to czesto? po co?)
                      No i z nacieciem nie jest zle, bywa, ze ustrzeze przed niekontrolowanym peknieciem IV stopnia, jak poczytasz co to jest to ci sie slabo zrobi (mnie sie zrobilo), znajoma miala, do dzis dwa miesiace po, nie moze dojsc do siebie.
                      Mnie nacieli, bo byl problem z ramionkiem, nie chcialo wyjsc, a pozniej polozna i tak sie gesto tlumaczyla. Samego naciecia nie czulam, szycie juz na znieczuleniu bylo.
                      I dwa tygodnie pozniej juz z mezem znaczki ogladalismy tongue_out tongue_out
                    • stukostrach-jeden Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 10:09
                      Praca niebezpieczna nie jest wskazaniem do L4!!!
                      W tej sytuacji pracodawca przesuwa ciebie na okres ciąży na inne stanowisko, pracować możesz.
                      A prywatnie to nie znoszę osób, co poza użalaniem się i narzekaniem nie potrafią podjąć żadnego działania, nawet najprostszego.
                      • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 16:42
                        stukostrach, ja nie rozumiem osób, które swoje frustracje przenoszą na obce osoby. Może chodź mi nastukaj za moją głupotę, niezdecydowanie i ogólną ciapowatość życiową??? Bo widzę, że masz ewidentną ochotę.
                        Są zawody, które są wskazaniem. Nie ma mnie gdzie przesunąć. Są tez inne powody, co do których nie mam zamiaru się spowiadać - takie moje prawo. Jednakże widzę, że cokolwiek nie napiszę, jakkolwiek się nie będę tłumaczyć - Ty i tak wyrobiłeś/aś sobie o mnie opinię. cóż - płakać nie będę, już dawno pozbyłam się tego kompleksu, że przejmuję się opinią na swój temat obcych nicków z forum.

                        Co do chorej sytuacji to właśnie dlatego ja opisuję. Prywatna ginekolog nie najwyższych lotów, nie posiadająca sprzętu do usg, więc chodzę do innego i znowu płacę. Ten inny zapytany ostatnio wprost stwierdził - nie jestem Pani prowadzącym a prowadzących się nie zmienia - koszmar jakiś.
                        Jak już pisałam - w przyszłym tygodniu mam nadzieję zmienić prowadzącego na tego, z którym będę rodzić w szpitalu.
                        • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 16:46
                          Dziewczyny, dzięki za podpowiedzi co do nacięcia. Powiedzcie, czy z Waszej wiedzy wynika, że można nie nacinać "do samego końca"? W sensie, że poczekać aż zacznie być nieciekawa sytuacja i wtedy naciąć w ostatniej chwili? Na pewno zapytam o to w szpitalu jednak chciałabym też poznać opinie osób, które przez to przeszły.
                          Bardzo cenne są dla mnie posty, w których wypowiadają się nacinane forumowiczki. Tyle się teraz złego o tym pisze, że wyobrażałam sobie krwawą miazgę tam na dole po takim zabiegu...
                          Poza tym ja mam możliwość urodzenia SN w znieczuleniu. Tylko, że słyszałam, że wtedy nacina się rutynowo od razu bo w pozycji leżącej dziecko naciska tylko na jedną ściankę kanału rodnego i on zwykle i tak pęka...
                          Dlatego sama nie wiem - znieczulenie czy nie???????
                          • toya666 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 16:57
                            mamaboryska2 napisała:
                            > Dziewczyny, dzięki za podpowiedzi co do nacięcia. Powiedzcie, czy z Waszej wied
                            > zy wynika, że można nie nacinać "do samego końca"? W sensie, że poczekać aż zac
                            > znie być nieciekawa sytuacja i wtedy naciąć w ostatniej chwili?


                            Tak właśnie powinno się robić. Lekarz i położna obserwują sytuację i dopiero gdy widzą, że może być pęknięcie, powinni nacinać. Ale wiadomo, że dzieje się różnie. Czasem wolą naciąć wcześniej (rutynowo), bo łatwiej się zszywa ranę ciętą niż rwaną/'szarpaną', a czasem przegapią moment i już jest po frytkach.

                            mamaboryska2 napisała:
                            > Dlatego sama nie wiem - znieczulenie czy nie???????


                            Moim zdaniem najlepiej zabezpieczyć się mówiąc w szpitalu, że być może będziesz potrzebowała znieczulenia, ale jeśli uznasz, że ból jest znośny, to zrezygnujesz.
                            Poczytaj więcej o znieczuleniu. Gdzieś wyczytałam o ZZO, że można je podać tylko do jakiegoś momentu porodu. Natomiast dożylne, które można podać w każdej chwili, jest nienajlepsze dla matki i dziecka. Ale nie słyszałam o implikacji znieczulenie = nacięcie. Dopytasz swojego nowego lekarza smile
                          • toya666 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 17:01
                            Co do tej krwawej miazgi 'tam na dole', to powiem małą anegdotę na rozluźnienie emocji wink
                            Brat mojego męża jest lekarzem i w czasie studiów miał staż na porodówce. Najpierw naciął a potem zszył kobietę. Po kilku miesiącach przychodzi do niego mąż owej pacjentki z wielką bombonierką i podziękowaniem, że dał mu nową, lepszą jakość big_grin On się spodziewał, ż po porodzie to już będzie flak, a tu się okazało, że jest ciaśniej niż przed porodem wink
                            Tak więc może być różnie, niekoniecznie 'miazga'.
                            • mamaboryska2 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 18.02.12, 21:04
                              hahaha! Dobre!
                              Ja raczej nie płakałabym, gdybym była tam trochę luźniejsza. Może można sobie wybrać wink Panie doktorze, proszę trochę ciaśniej i bardziej w lewo ;D;D;D
                              • yvona73pol Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 19.02.12, 03:21
                                Jako nacinana, powiem, ze tak wlasnie bylo, ze naciecie bylo tylko i wylacznie z powodu zakleszczenia sie malucha. Pozniej okazalo sie, ze niekoniecznie potrzebne, ale wiadomo, lepiej dmuchac na zimne, szczegolnie, ze u mnie druga faza, czyli parcie, trwalo 6 minut. Po prostu polozna postapila, jak jej sie wydawalo najlepiej w tej sytuacji. Samo szycie potem to naprawde kosmetyka. Najwazniejsze zdrowie dziecka.
                                Co do ZZO, zalezy jakie rozwarcie, jak juz wieksze niz 4 bodajze, badz 5, nie orientuje sie dokladnie, to juz za pozno. No i cos za cos, nie boli, ale wtedy moze znacznie wydatnie spowolnic sie sama akcja.
                                No i parcie wtedy jest "na komende" i - przynajmniej u mnie - jakos tak na pol gwizdka.
                                • vanilla4 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 19.02.12, 11:40
                                  zzo podaje się do około 7 cm rozwarcia - potem już nie z tego co mnie mówiono - mnie podano przy 4 cm
                              • angelkochanie Re:mamaboryska2 19.02.12, 17:21
                                to moj e mail taki siaki , ze moge go tu tak publicznie podac big_grin
                                czarna_mycha1@wp.pl
                                napisz na niego to ci odpisze z mojego normalnego suspicious
                                moge ci nawet gg podac jesli masz oczywiscie smile
                                pozdrawia
                        • vanilla4 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 19.02.12, 11:38
                          mamaboryska2 napisała:

                          > Prywatna ginekolog nie najwyższych lotów, nie posiadająca sprzętu do usg, więc chodzę do innego i znowu płacę. Ten inny zapytany ostatnio wprost stwierdził - nie jestem Pani prowadzący
                          > m a prowadzących się nie zmienia - koszmar jakiś.
                          > Jak już pisałam - w przyszłym tygodniu mam nadzieję zmienić prowadzącego na teg
                          > o, z którym będę rodzić w szpitalu.

                          czyli nie dość, że płacisz niemało babie, ktora jest kiepska to jeszcze płacisz dodatkowo innemu lekarzowi za USG? No to już całkiem nie kumam. Chyba taniej wyjdzie jeden porządny lekarz.
                          Lekarz, ktory twierdzi, że prowadzących się nie zmienia... bez komentarza...

                          Co do nacięcia - podczas pierwszego porodu byłam nacinana (bez pytania) - miałam zniecuzlenie więc nic nie czułam, szycia rownież. Nacięcie było niewielkie i szybko się zagoiło. POdczas drugiego porodu poprosiłam o nie nacinanie - niestety mocno popękałam - synek duży i ppodobno rodził się z rączkami przy buzi. Teraz żałuję, że nie dałam się naciąć. Dużo gorzej znosiłam gojenie po popękaniu i spore szycie (szyto mnie w znieczuleniu więc nic nie cuzłam)
        • vanilla4 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 19.02.12, 11:19
          mamaboryska2 napisała:

          > Tak,
          > ciężko jest znaleźć czas, kasę i jeszcze trafić na kogoś dobrego.
          > Na szczęście dzisiaj przyszły moje dokumenty uprawniające mnie do korzystania z
          > e służby zdrowia w niemczech. W przyszłym tygodniu jadę się umówić do szpitala,
          > w którym będę rodzić i mam nadzieję, że tam traktują pacjenta po ludzku.

          bez przesady - przeszłam dwie ciąże i trafiłam na dobrych lekarzy, podczas ostatniej i porodu na świetną opiekę w państwowym szpitalu. Śmieszy mnie taki kult zagranicy i zagrnicznej opieki.
          Nie zgodzę się też z tym, że trudno znaleźć dobrego lekarza. W pierwszej ciąży trafiłam na początku na beznadziejnego lekarza (polecono mi go o dziwo) - odwiedziłam dwóch innych (też z polecenia) i wybrałam o niebo lepszego.
          W obecnej ciąży też na pierwszej wizycie trafiłam do chama i kretyna - od razu zmieniłam - poszukałam na znany lekarz.pl i znalazłam fantastycznego fachowca. Tam też znalazłam stomatologa.
          Dziwię się kobietom, które nie są zadowolone z lekarza a dalej przy takim tkwią. W moim oroczeniu niedawno był przypadek dziewczyny w ciąży, której lekarz niemal od samego początku wmawiał ciężkie uszkodzenia płodu - była załamana. Okazało się, że wmawiał jej głupoty i wymyślał różne uszkodzenia - dziecko po badaniach prenatalnych okazało się całkowicie zdrowe - a ona nadal do niego łazi...
    • lidek0 Re: kiepska ginekolog chyba muszę się wyżalić tut 21.02.12, 20:07
      Jeśli komuś lekarz nie odpowiada to go zmienia, skoro Ty tego nie zrobiłaś znaczy, że Ci jednak odpowiada więc nie wiem po co wogóle tworzysz wątek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka