lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 14:57 Cześć dziewczyny Widzę, że dużo zmian nastąpiło, Goczis gratuluję córeczki a Neli współczuję przykrych przeżyć, pozdrawiam też wszystkie mamy z twardniejącymi brzuszkami (u mnie raz lepiej raz gorzej), opuchnięte i zmęczone upałem. uff byłam na urlopie i zamiast odpoczywać wymyślilismy z mężem przemalowanie pokoju dla dzidzi, utyrałam się ale jestem zadowolona, bo kolorek wyszedł ładny i mamy już wstawione łóżeczko dla Julki. Kupiłam już też materacyk i pościel dla małej, bardzo mnie cieszą te zakupy chyba pod koniec m-ca pójdę na zwolnienie, męczą mnie te upały i dojazdy do pracy, wczoraj jak wróciam do domu to po prostu padłam. w piatek wybieram się do lekarza na wizytę, strasznie jestem ciekawa ile dzidzia przytyła i czy się dobrze czuje Które z Was jeszcze pracują?Nie macie ochoty uciec na zwolnienie? Bo ja bardzo, ale szkoda mi moich współpracowników, muszę zakończyć parę spraw i dopiero pójdę odpocząć. Pozdrawiam Renia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 15:24 Lenka - tak się właśnie zastanawiałam gdzie się podziewasz) Ja cały czas pracuję, w sobotę wyjeżdzamy na urlop, a po urlopie może już pójdę na zwolnienie, zobaczę,we wrześniu to już na pewno bo Adaś zaczyna przedszkole i muszę go zawozić, odwozić,szykować etc. Monia- a do którego we Wrocławiu chodzisz? i gdzie zamierzasz rodzić? Ja na Dyrekcyjnej. Upały u nas straszne, ale Adaś cały dzień w ogródku, ja tu w pracy, więc nie narzekamy.Muszę się Wam pochwalić, kupiłam nowy wózek za 165 zł- zwykłą tradycyjną gondolę -taką jak chciałam, jakaś wyprzedaż modelu,czy coś podobnego. G. przywiezie z Warszawy w sierpiu, bo to w Warszawie. Miałam wózek nie kupować bo mam całkiem fajny po Adasiu- 3funkcyjny, ale on nie ma gondolki, a teraz bym chciała mieć dla odmiany ( ach te fochy kobiety ciężarnej). Brzuch mi strasznie urósł w ostatnim tygodniu,w obwodzie 95 cm, mimo ze tylko 5 kg na plusie. W poprzedniej ciązy miałam jeszcze większy. No zbieram się do domu, bo mam urodziny i zaprosiłam siostrę i kolezanki- sąsiadi na babski wieczorek przy winku. Trzymajcie się i piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Happy Birthday Kasia! 12.07.05, 15:32 Kasiu! Wszystkiego dobrego z okazji urodzin!!!! Ja tez jestem lipcowa, tyle, że za dwa tygodnie mam urodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 15:33 Przepraszam Was za wszystkie literówki, chyba mi się trochę ciąża na umiejętności pisania rzuciła. A w sprawie przychodni dla dziecka, to radzę Ci Goczis przejdź się do najbliższej miejsca zamieszkania i zapytaj. Mnie na porodówce pytali gdzie należę bo szpital wysyła info o urodzeniu dziecka i przychodzi położna i lekarz. Najlepsze że to było dokładnie podczas skurczu, położna przyszła kazała podać adres przychodi z kodem etc,bo ona musi wpisac DO KOMPUTERA, teraz to nawet śmieszne mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia_70 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 16:43 Wszystkiego naj, naj, naj z okaji urodzinek, Kasiu_wp! Zdrówka i pociechy wielkiej z całej rodzinki (niedługo juz czteroosobowej) )) Ja tez jestem jeszcze pracującą mamą, ale powoli zaczyna mnie to męczyć... Te upały, a dodatkowo moje kłopoty z serduchem powodują, ze chętnie nie wstawałabym rano z łóżka. Postaram się jednak wytrzymać do końca lipca chociaż, bo jest kilka projektów, które rozpoczęłam i wypadałoby dokończyć. Niestety w dalszym ciągu zdarza mi się przesiadywać w pracy po godzinach, wczoraj np wyszłam dopiero o 19.30 Po powrocie do domu oczywiście byłam nieprzytomnie zmęczona (( Na urlop się nie wybieram, bo mi szkoda, wykorzystam go po urlopie macierzyńskim. Dodatkowo przyjdzie urlop wypoczynkowy przyszłoroczny, więc w sumie byłabym z dzidzią o wiele dłużej A jeśli chodzi o wypoczynek tegoroczny, to zapewne udam się na zwolnienie na poczatku sierpnia - przynajmniej 2 tyg mnie go czeka, ginka powiedziała, ze wtedy juz się nie "wymigam", bo jak dotad z uporem jej odmawiam... Chcielibyśmy w tych dniach wyjechać gdzieś na Pojezierze Drawskie wypocząć nad wodą, mam nadzieję, że zdrowie pozwoli. No i wesele mojego brata - a kreacji na razie brak Pozdrawiam Was wszystkie z niemożliwie upalnego Szczecina! Dorcia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 18:26 Kasiu - 100 lat! ja dzisiaj wysiadam Maja szaleje, ja coraz mniej energii żeby nadążyć, trochę mi przykro bo widzę że jej też, zawsze robiłam z nią najróżniejsze rzeczy a teraz ledwo siedzę. no cóż... w każdym razie zadzwoniłam załamana do M ok 12 że ma natychmiast sie zwalniać z pracy bo ja nie daję rady i przyjechał! a u niego to nie łatwe, więc mogłam odpocząć, tylko się martwię co będzie dalej, jakiś ten brzuch w upał większy czy co? Aniu, Maja też nie chciała spać, dopiero ok 17 padła, no i śpi, ciekawe co będzie wieczorem ja czasami z desperacji wsadzam ją do naszej najlepszej usypiaczki-kołyski: do samochodu i jeżdzę dookoła, po chwili mała śpi, przenoszę ją do łóżka wtedy, ale czasem nie mam takiej możliwości i wtedy czytamy itp i ja już prawie śpię a Maja radosna nagle wstaje i oświadcza 'Maja nie jest śpiąca, może pogramy w piłkę' o losie! uciekam na obchód ogrodu, może już agrest dojrzał, ostatnio zajadałam taki kwaśny Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 12.07.05, 19:36 Kasiu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 08:45 Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Wam za wszystkie życzenia. Ja też wczoraj wysiadłam, a opiekunka Adama podniosła mi ciśnienie do bólu. Cały dzień siedziała z nim na ostrym słońcu, także jak przyszłam to leżał taki zmęczony ze ani ręką ani nogą. Przestraszyłam się nie na żarty, na szczęscie w chłodzie mu przeszło i latał do 23.30 !! Dziś mają zakaz wychodzenia dalej niż do ogródka, bo udusze;/ Co do pracy- to po urlopie chyba juz do pracy nie wróce, brzuch mi twardnieje, siły coraz mniej. W dodatku nikt ze mną nie rozmawiał czy będzie dla mnie praca po macierzyńskim czy nie. Może niepotrzebnie tak się męczę. Trzymajcie się dziewczyny i jeszcze raz dziękuję za dobre słowo... Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 09:23 Hej, Ach te opiekunki... MIałam tylko przez miesiąc taka jedna panią i wbrew zakazowi biegała z Oliwka po największym słońcu i w samo południe. Na szczęęcie udało się nam, bo moja mama miesiąc później juz nie pracowała i zajęła się Olą, a pani z pracy wyleciała i wcale mi nie było żal... Jedziemy jutro na 3 dni nad jeziorko, na działkę. Mam nadzieję, że będzie znośnie, nie gorzej niż w domu, chodzi mi o upał. Kąpać się niestety i tak nie będę, bo ten grzyb... Ale Oliwka niech sie chociaż popluska. Pojedziemy o ile nic nam nie pokrzyzuje planów, różnie to z dziecmi bywa. Przedwczoraj spotkałysmy się z koleżanką i rówieśniczką Oli, była zdrowiutka, a w nocy dzisiaj gorączka, katar, itp. Zobaczymy czy i na Olę nie padnie... Kurcze, musze dziś sie pokręcić po okolicy, wprawdzie samochodem ale i tak wracam w taka pogode bez sił. Ale cóż, mąż w pracy, a różne rzeczy trzeba pozałatwiać. Cos mi ostatnio nastrój zły powraca jak bumerang, najbardziej mój m. mnie drażni - cały dzień w pracy, potem a) albo komputer do późna b) a to kolega wpadnie na piwo i siedza na ławeczce w ogrodzie do późna, a ja w dusznym pokoju, bo ktoś musi byc jak Ola śpi c)piłka nożna albo siłownia Niedługo wyjde z siebie, bo czuję się zaniedbywana, a hormony dodają swoje... Staram się nad tym panowac, może się uda. Bo moje prośby cos słabo skuteczne są ostatnio. Oj niedobrze. Pozdrawiam z ukropiastego centrum, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 10:55 Aniu, chyba wiem, co czujesz... moje szczęście ma kolegę, którego psa wyprowadzają CODZIENNIE razem na spacer ok. 21ej. Tzn. ja się śmieję (o ile jest mi do śmiechu z tym psem). Zahaczają o jakieś piwko i czasami ponad godzinę potrafią deliberować gdzieś pod blokiem. Więc ostatnio się poryczałam, bo ja całymi dniami jak głupi słup w domu tkwię, czekam tylko na niego, żeby mieć do kogo pysk otworzyć, a on mi zmyka dzień w dzień bo z kolegą musi pogadać. taka się poczułam samotna i opuszczona i niechciana (( Problem w tym, że M. poprzepraszał, ale na spotkanie z kolegą był już umówiony, więc nie odwołał, tylko pognał. Pożegnałam go najbardziej zjadliwym "idź w cholerę" na jakie mnie było stać Rozumiem jego potrzebę spotykania się ze swoimi przyjaciółmi, nigdy mu tego nie zabraniałam, a wręcz mobilizowałam, żeby miał swoje życie i hobby, w którym ja niekoniecznie uczestniczę (tak dla zdrowia psychicznego). Ale trochę mi się pozmieniało odkąd siedzę ciągla w domu. Jak sobie wyoraziłam zresztą, że urodzi się Maleństwo, a on tak będzie mnie regularnie zostawiał, żeby sobie pospacerować i pogadać z kumplami, to mnie szlag trafił. Ech, faceci... Tylko czemu jak go tak upiornie kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego ? Pozdrawiam, Ania P.S. Kasiu - ja nie wiem, skąd się biorą takie bezmyślne opiekunki!!! No przecież aż prosiła się o udar dla dziecka! Po pensji jej, jak dalej będzie robiła takie numery, bo to Ty będziesz z dzieckiem na chorobowym siedzieć i się denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Faceci.............. 13.07.05, 11:24 Aniu, czuję rzeczywiście dokładnie tak samo jak opisałaś w swoim poście. Ale cóź, z nimi źle ale bez nich jeszcze gorzej... Może jakimś podstępem na nich zacząć oddziałowywać?? Marudząca ostatnio żona Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 11:30 Cześć! Ja trochę spóźnione życzenia urodzinowe przesyłam Ci Kasiu. Dużo zdrowia, radości i szczęśliwego doczekania do października. Przepraszam, że dopiero dziś, ale wczoraj po angielskim padłam jak kawka. Opiekunki czasem są tragiczne. Przeraża mnie to, bo będę musiała Maleńką zostawić z taką po pewnym czasie, bo jak się nie wybiorę na poszukiwania pracy, to sobie dyplom i resztę będę mogła w ramkę oprawić na pamiątkę, a nie mieć z tego jakiś pożytek. Miałam idealistyczne plany siedzieć z Małą do roku, ale 1.5 roku przerwy między obroną a podjęciem pracy to chyba dla potencjalnego pracodawcy ne brzmi zbyt zachęcająco Dobra nie narzekam już. Sama chciałam. Aniu&Aniu też wiem o czym piszecie... Choć spacerki z psem rozbawiły mnie, ale wiem, ze jak się tkwi w domu jak kołek, to chciałoby sie choć chwilę spędzić z Mężem. Mój cały poprzedni tydzien wracał po 22. Wieczorem piwko na balkonie przy gwiazdach. W czwartek oznajmił mi że jedzie z Tomkiem w sobotę.... na ryby. Ryby??? Jakie ryby??? Mój chłopina nigdy na rybach nie był. Nie wiem czy widział wędkę z bliska, a tu po całym tygodniu prawie niewidzenia się ze mną on chciał na ryby. W efekcie nie pojechał, ale i tak cały dzień tkwił przed kompem i pisał magisterkę. Oj z tymi facetami... ale bez nich było by strasznie źle... Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 11:55 Wiecie co... byłam przed chwilą na wrześniowym forum i.... jedna z mam już urodziła. Oż kurcze!!! To już tak blisko... Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 13:55 jak to urodziła??? tak wcześnie???!!! ratunku!!! ja się boję! lecę czytać... Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 14:18 Jejku, ja tez się trochę zszokowałam takim wczesnym porodem. Czytałam to, dobrze, że jest wszystko w porządku z Maluchem. Mimo, że to mój drugi raz, tez mam niezłego stracha... U mnie grzmi i chyba wreszcie upragniony deszcz zaraz spadnie, wbrew prognozom pogody na dzisiaj. JAk dooobrze BO ja oststnie 2 godziny spędziłam głównie na drzemaniu (Ola mnie trochę budziła, aż w koncu i ona padła) Życzę troszke chłodu i Wam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 14:30 Dobrze, że u nich wszystko ok. Ale ja się poważnie zestrachałam. W końcu zostało mi 11 tygodni. I jak sobie pomyśle, że Mała miałaby się tak nagle znienacka pojawić, to... ojoj! A tu jeszcze tyle planów co zrobić do tego czasu. U nas duszno, duszno, duszno i gorąco!!! Deszczu błagam, choć takiego na chwilkę! Mi się chce spać straszliwie. Ledwo na oczy widzę, a jak się położe to Maleństwo wystawia nóżkę albo coś innego i mnie budzi, bo robi się taka śmieszna górka (kt.jest mało przyjemna w odczuciu) na brzuchu. Świnek też leży wyciągnięty jak długi i podgryza jakieś warzywka, które sobie w kącik przynósł. Temu to musi być gorąco w tym futrze... Pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 14:51 Dzwoniłam do domu,dziś opiekunka siedzi z Adasiem w domu, troche w ogródku i na tarasie, jutro im wystawię jeszcze basen, bo dziś zapomniałam;/ Generalnie pani jest w porządku, przywiązana do synka, ale czasem ma takie wyskoki, że trzeba ją lekko reformować, a nie jest to łatwe bo ma już swoje lata ( 67), więc wydaje jej się że wszystko wie najlepiej. Nie wiem czy powierzyłabym jej drugie dziecko,bo robi się coraz starsza, narzeka na różne dolegliwości,z Adasiem jest 3 lata, i już widać że zmęczona tym urwisem. Trudno znaleźć kogos do dzidziusia, ale na razie tym się nie martwię, bo to w sumie problem za rok będzie. Trzymajcie się, bo ja się rozpuszczam powoli. Strajkuję w pracy i jadę do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 15:43 pamiętam jak ja w pierwszej ciąży płakałam że muszę leżeć a Marcin sobie normalne życie prowadzi, jakoś mi się tak niesprawiedliwie wydawało, że jego życia ta ciąża nie zmieniła. pomogło jak pogadaliśmy, M zaczął czytać brzusiowi książeczki, witać się i gadać itp, poszliśmy do szkoły rodzenia i jakoś czułam że jemu on też bierze w tym udział i zawsze mi pomagał, oczywiście były momenty, kiedy musiałam się zachować bardzo egoistycznie. np ostatnio, on się umówił na 8 z kolegą na 30 min, ok, ale miał wziąć maję, ona nie chciała jechać, płacz, więc niech ja zostanę - o nie! no i nie pojechał, odwołał bo z dzieckiem musi zostać. wreszcie poczuł, że trzeba się czasem dostosować, co ja robie cały czas. jedno Wam powiem, pozwólcie mężom od początku uczestniczyć i nie wyręczajcie ich, choćby zmiana pieluchy zajmowała godzinę i były źle pozakładane wszystkie ubranka oni muszą się nauczyć, że dziecko to nie tylko kobiecy świat, ale też ich. a my jako matki mozemy im w tym pomoc, ale nie możemy pozwolić żeby byli tylko 'jak akurat mają ochotę' bo zmęzcony po pracy, bo to albo owo. Ja też ostatnio myślałam, że jeszcze niby tyle czasu, a w sumie niedługo, Maja się urodziła w 37tyg... czasem mnie to chwilowo przeraża! nasza opiekunka jest b. młoda, ja potrzebuję tylko na godziny, bo tak pracuję, że częściowo Marcin jest, a czasem ona. wolę z nią zostawić niż z kimkolwiek innym (np obie babcie), ale w ubiegłym roku też nam numer wykręciła, nie z dzieckiem, ale z kasą, bo wzięłam jej telefon na siebie i się trochę zdziwiłam jak przyszedł rachunek (ja płaciłam do określonej kwoty). zła byłam, ale ona młoda się zakochała i wydzwaniała, przepraszała itp, daliśmy jej szansę i jestem zadowolona, Maja ją uwielbia. oj ciężko znaleźć właściwą osobę. u nas wreszcie pada, no, kropi, ale i tak rewelacja bo pierwszy raz od tygodni. my dzisiaj zrobiłyśmy wyprawę na plażę nad zalew, fajnie bardzo, ja nie usypiałam tak jak to w domu się zdaża że ledwo oczy otwarte, Maja się wyszalała w wodzie i usnęła w drodze powrotnej. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 16:19 Jeśli chodzi o opiekę mojego M. nad Oliwką kiedy się urodziła, nie powiem złego słowa. Wtedy sie przejął, kąpał ją, przewijał, pomagała na 100%, gotował mi zdrowe jedzenie na początku. Ale teraz, w tej drugiej ciąży, wiadomo - nie będzie jak kiedyś..., mógłby sie troszke bardziej postarać. Myslę, i mam nadzieje, że kiedy urodzi się nasz Chłopaczek, znowu bedzie pomocny. Ja wtedy delikatnie usuwam się w cień. Bo inaczej musiałabym wszystko robić sama... Camilcia, widzę, że te nasze dziewczynki to czasami się zachowują dokładnie odwrotnie niz powinny. Tatus chce je gdzies zabrać, a one wyją "do Mamy!!!!". MOja ostatnio ma obsesje na punkcie mamusi... Ide, bo się obudziła, Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 17:55 kasia - spóznione wszystkiego dobrego U mnie burzowo więc tylko wpadam czasem na kompa. teraz akurat po bardzo króciutkiej burzy znowu. Co do facetów to racje, że z nimi czsami źle, ale bez niehc zupełnie fatalnie I camilcia ma racje, trzeba ich od razu na głęboka wode rzucać. Ech chyba mi znów brzusio nieżle urósł jutro ide do gina i pewnie się wystraszę jak zobaczę wagę. mam tylko nadzieję, że ostanie przedziwne kłucia nie wpłyneły negatywnie na moja szyjkę i będę mogła gdzieś wybyć do ładniejszej pogody w wasze strony dziewczyny, bo u nas od dwóch dni w kratke po prawie tygodniowym deszczu i zimnie. A w końcu mieszkamy wcale nie tak daleko od siebie. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 13.07.05, 19:45 Hej! U nas również ukrop. Przez chwilę na niebie pojawiły się ciemne chmury i zanosiło się na burzę, ale nic z tego((( Kasiu -spóźnione życzenia - duuuużo szczęścia w życiu. Ja chodzę do lekarza, który pracuje na Chałubińskiego i tam mam zamiar rodzić. Rozmawiałam dziś z położną. Chciałam zapisać się do szkoły rodz. Pojawił się mały problem - teraz kończy się kurs, a następny zaczyna się dopiero 21.09 i trwa 7 tyg. Ja z terminem na 22.10 na pewno go nie skończę. Nie wiem czy w ogóle zapisywać się do szkoły r.czy sobie odpuścić. Chciałam chodzić w szpitalu, w którym mam zamiar rodzić, żeby poznać położne i trochę się "oswoić", a tu klapa(((( Acha, no i nowina: na 95% (uparte to moje dziecko i zawsze tak się ustawi, że nie widać na 100%) będzie dziewczynka. Pozdrawiam z upalnego południa! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 11:41 Cześć! U nas jak przez ostatnie dni, upalny poranek i raczej nie planuje nic się zmienić. Wczoraj zapowiadało się na deszcz, ale to było tylko złudzenie. Mój M planuje zgnębić mnie na weekend na podróż do jego rodziców, ale chyba się nie dam. Umieram po 15 min. podrózy tramwajem, więc 3godziny w pociągu wydają mi się koszmarną wiecznością... Monika, gratuluję córeczki Powiększasz grono dziewczynek Mnie już zdążyli wkurzyć znajomi, oznajmiając, że z dziewczynek to się często chłopcy "robią" i mam się tak nie nastawiać. Aż 2 dni było mi dane bezgranicznie się cieszyć Ja akurat znam 2 przypadki w drugą stronę i wiem, że nie należy się super nastawiać, bo potem można szok przeżyć... Ale dlaczego inni odbierają mi radość z córci??? Obawiałam się reakcji Marcina, bo on bardzo chciał synka, ale mile się zaskoczyłam. Najpierw usłyszalam, że "będę miał śliczną rozpieszczoną córeczkę tatusia. hihi!" A potem, że będzie jeździł z nią w góry, żeby się wspinac i na narty i gdzieś tam jeszcze... (pewnie na te ryby, hihih ) A co do szkoły rodzenia, to opinie są różne. Ja akurat chciałam chodzić tam gdzie położna ze szpitala prowadzi, ale dużo osób pisało, że to nie ma znaczenia, więc nie wiem. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 do Goczis 14.07.05, 13:06 czesc! Goczis-ja też będe miała drugą córeczkę.Bylismy 12 na wizycie i nie ma wątpliwości że Ola będzie miała siostrzyczkę.Bardzo sie cieszy bo tak właśnie chciała.Mój mąż stwierdził że trzy baby w domu to przesada hehe,ale cieszy się bardzo bo przecież najważniejsze aby dzidzia była zdrowa.Zresztą w naszym przypadku to że ona się pojawiła to prawdziwy cud.Zaczęłyśmy 28 tydz.Malutka waży juz 1 kg-za to ja 10 do przodu.A najbardziej mnie cieszy że jest skręcona i się wierci bo Ola doprowadzała mnie do rozpaczy-siedziała jak trusia.Za to jak sie urodziła to dała czaduCiekawe jaka będzie nasza Karolcia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marika00 Re: U mnie też będzie córeczka 14.07.05, 14:06 Jestem w połowie 25-tygodnia. Byłam ostatnio u lekarza i moja dzidzia w końcu się ujawniła. Ja od początku czułam, że to dziewczynka i byłoby dla mnie duże zaskoczenie jak lekarz by powiedział, że w brzuszku jest synek. Przeczucia matki są WIELKIE. Imię jest już wybranę (KORNELIA) ale nie do końca mogę przekonac mojego męża. Powiem Wam jak to robię: Jak widzę gdzies na ulicy małą, sliczną dziewusię to od razu krzyczę,"OOOO jaka śliczna Kornelcia...itp" upały nie dają mi spokoju. Wczoraj kupiłam sobie wentylator i od razu poczułam się lepiej, z domu wolę nie wychodzić. Już nie mogę się doczekać maleńskiej dzidzi kied przyjdzie na świat i będzie z nami. Pozdrawiam Was Mamuśki i Wasze brzuszki!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: U mnie też będzie córeczka 14.07.05, 14:16 hejdawno mnie nie bylo hihi....swietnie ze dzieciaczki zdrowe!no i mala Kornelka rosnie(moze))))))))nie bede sama))))))))ja nie chcialam wiedziec na usg co tam siedzi-ale ciekawa jestem strasznie!-narazie dzidzia lezy poprzecznie,i mysle ze to jest powodem ze malo sie rusza ostatnio-tak sama sie uspokajam i pocieszam ze wszystko z dzidzia oki-tylko ze upaly i jej sie kopac juz tak mocno niechce-i ze ma coraz mniej miejsca poprostu!no i marze teraz o zdrowej coreczceczuje sie o wiele lepiej brzuszek sie ,,wyciszyl''no tylko upaly strasznie sie we znaki dajaale wczoraj popadalo,i bylo troche lepiej- dzis znow duszno strasznie,tyle ze cos sie chyba na burze zbiera,oby..pozdrawiam i caluski dla brzusiowpapa jutro zaczynamy 29tc Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 14:23 Jak wytłumaczyć Mężowi, że się nie chce nigdzie jechać, bo upał??? Fajnie, że kolejne dziewczynki będą, bo już wyglądało, że jakiś "męski" strasznie ten październik będzie Chociaż, to niby normalne, że się więcej facecików rodzi niż dziewczynek. My celowaliśmy na chłopca, "tradycją" w rodzinie męża jest, że 1 chłopak, a tu niespodzianka. Hihi! Ciekawe, czy to się jeszcze potwierdzi, bo w sierpniu mam się pojawić w szpitalu na ktg i usg. Mimo tego (i wrednych "ostrzeżeń") własnie kupiłam sukienusię, taką bawełnianą na 68, pomimo, że sobie obiecałam - żadnych ciuszków więcej - ale okazja się natrafiła i ona taka śliczna w niebieskie różyczki... Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
amoch1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 14:54 Cześć! U mnie też będzie córcia!!! baaardzo się cieszę, chociaż z chłopca pewnie też bym się cieszyła ) mąż troszkę zawiedziony bo to zapalony piłkarz amator i myślał, że będzie mógł zmuszać synka do gry w nogę, mam nadzieję, że dziewczynce odpuści ) Ja też mam dosyć upałów, z dnia na dzień czuję się coraz gorzej a jeszcze trochę muszę popracować.... Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 17:23 No i posypały się dziewczynki jak z rękawa)) Gosiu nie przejmuj się tymi znajomymi. Ja też słyszałam jak to z chłopaka zrobiła się dziewczynka. Sama już nastawiam się na córcię, ale nie tak na 100% w razie by co. Zresztą mi było obojętnie kto to będzie. Tak w głębi duszy myślałam, że będzie chłopak,że wycelowaliśmy, a tu ....nic z tego. Mój Mariusz też chciał chłopca, ale gdy usłyszał, że szykuje się dziewczyna stwierdził: "w dziewczynce też można zaszczepić miłość do sportów motorowych, no i oczywiście od najmłodszych lat będzie z nami chodziła na żużel". Jak będzie dziewczynka będziemy mieli mniejszy problem z imieniem, są dwa do wyboru, za to dla chłopaka za nic nie możemy się dogadać. Pozdrawiam z upalnego Wrocławia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 17:36 Witam i gratuluję tylu córeczek wreszcie się wyrównują siły u nas przeczucia się nie spełniły i na usg doznaliśmy obydwoje szoku jak usłyszeliśmy, że chłopczyk - ja już przyzwyczaiłam się do tej myśli a tata ... tata nie jest przekonany co do płci przewidzianej z usg (chyba dlatego, że zawsze chciał córeczkę biedaczek)i twierdzi, że poczeka do porodu. No ale z imieniem dla chłopczyka tak jak i niektóre z Was też mamy zgryz i pewnie wymyślimy dopiero jak się urodzi. U nas też upały i parno. Wczoraj popołudniu była niby burza ale pomogło to na chwilę dosłownie, a wieczorem od nowa duszno i tak ma być cały tydzień...uff! Nela super, że brzuszek się wyciszył. Ja ostatnio też odetchnęłam bo zmieściłam się dokładnie w granicy z glukozą więc widmo cukrzycy się odsunęło - co za ulga! Waga też mi się uspokoiła ale Maleństwo dalej szaleje - brzuszek ciągle wskazuje 4 tygodnie do przodu (na 32 a nie 28 tydzień) i mocno to już odczuwam - a tu jeszcze jakieś 11 tygodni. Lekarz stwierdził, że dziecko jest pewnie bardzo duże i bąknął, że jak ta tendencja wzrostowa się utrzyma to mnie wyśle na usg pod koniec ciąży - wow! No nic zbieram się na basen bo dziecko już gotowe do wyjścia czeka - jest umówiony na godzinę i dzisiaj ma podobno ćwiczyć fikołki w tył do wody z zapoznaną koleżanką a ja myślałam, że na te atrakcje to jeszcze z 10 lat czasu mamy pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 19:17 Wkońcu po długiej przerwie-bo nie pisałam cały tydzień-znowu się odzywam.Miałam dość spore zaległości w czytaniu i po godzinie juz wszystko wiem. Goczis-fajna przygoda w tramwaju i przed,z przepisu na lazanie napewno zkorzystam,dziwie się że ludzie myślą ,,taka młoda i w ciąży''ja jestem młodsza od ciebie,no i wogóle gratuluje dziewuszki Zresztą wszystkim gratuluje-coś te dziewczynki zaczeły rosnąć jak grzyby po deszczu. Witam nowe mamy-monie i amoch1 Aniarad i ATK-mój mąż jest tak drażniacy ze mam go dość a po ślubie jesteśmy zaledwie 4dni. Camilcia-masz racje że dziecko to nie tylko kobiecy świat. teraz czas na opowiadanie-panieńskie zrobiłam sobie tylko z siostrą i koleżanką najpierw wypiłyśmy po piwku a potem pojechałyśmy na basen po którym byłam chora do dnia ślubu i dostałam jakieś chorubsko na szczęście dziś moge napisać że już prawie się go pozbyłam.nawet nie wiem czy to przez basen bo dopadło mnie dopiero dzień po ślubie więc namiętna noc się odbyła. Dzień przed ślubem mój miał jechać na pogrzeb bo zmarła mu ciotka o której już pisałam ostatnio.to wszystko było pokręcone-ostatnie dni przed weselem bardzo sie kłuciliśmy(chba przez stres)i byłam zła że mój zamiast jakoś fajnie spędzić zemną ostatnie chwile to nie dość że sie kłucił to jeszcze wyszedł pokłucony (ze mną) na pogrzeb a następną chwilą w której miał mnie zobaczyć to tuż przed ślubem na błogosławieństwie.i wiecie co sprawił mi najwiekszą niespodzianke zawrucił się do domu i wzioł mnie nad jezioro na piwko i romantyczny spacer. Dzień ślubu był super choć padał deszcz to akurat jak pojechaliśmy robić zdięcia do parku pszczyńskiego w plenerze to niebo się nawet trochę wypogodziło.W kościele nie czułam stresu a na sali wszystko poszło super nikt nie zawalił wszyscy wszystko chwalili.Dostaliśmy kupe prezentów i kasy (w końcu kupie ten upragniony aparat cyfrowy)bawilśmy się do 3:30 w sukni wytrzymałam i się nie przebierałam. Zaraz sprubuje wysłać pare zdięć ze ślubu na forum prywatne.mam tyle jeszcze do napisania że zaraz znowu prześle kolejny post. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 19:34 co do mojego zdrowia to czuję się już lepiej-przeziębienie już mineło a chorubsko prawie zchodzi.dalej jednak mam problem ze skurczami mimo zarzywania magnezu i wit.b6 a na dodatek strasznie puchną mi stopy i kostki.Jutro ide do gina i wkońcu znowu zobacze moją kuleczke.Po wizycie napisze coś więcej. co do upałów to mi nie przeszkadzają wkurzam się jak ma lać. co do jazdy w autobusie to ludzie potrafją być wredni i udawać ślepych. co do jedzenia to jem jakbym nie była wcale w ciąży nie ograniczam się z niczym a smak mam na wszystko. co do szkoły rodzenia to ja zaczne chodzić od 20tego. po czterech dniach od ślubu zdążyliśmy wydać już połowe kasy kupuliśmy juz: meble do kuchni do pokoju, sofe, monitor lcd i kupe pierduł a teraz przyjdzie czas na kupno rzeczy dla mojego pierwszego dzidziusia wózek,wyprawe,urządzenie pokoju już sie nie doczekam będzie superek na to wszystko patrzeć i to wszystko kupować. Mam nadzieje że was nie zanudziłam tymi długimi postami.czuje się lepiej jak sobie poopowiadałam to wszystko ) dousłyszenia. Pozdrawiam wszystkie mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 20:27 Goczis – ja też się wkurzałam jak mi wmawiali chłopca, już pod koniec a lekarz widział córcię. Ale to chyba jednak racja, że nie należy się nastawiać, no ale Ty widziałaś na super sprzęcie, więc to co innego. Mój Marcin zakochany w Majce do szaleństwa, tatusiowie tak podobno mają, że chcieliby syna dla córeczek tracą głowę Aneta, ja grałam w nogę z chłopakami, bo akurat dookoła sami byli i co było robić Monia, od zawsze śledziłam Grand prix 500cc razem z bratem, a w pokoju miałam tyle zdjęć motorów i samochodów, że jak do niego przychodzili znajomi to się do mnie ładowali, a on tylko mówił ‘nie,nie to mojej siostry pokój’ – nadal mi została miłość do motocykli, z tym że teraz z rodzinka wygodniej samochodem. Ale wcale tak nie jest że dziewczyny to ciepłe kluchy i tylko im lalki w głowie. Yalu, Ty się o fikołki martwisz czy o koleżankę? Syla - gratulacje mężatko pisz jak najdłuższe posty, przecież po to tu jesteśmy żeby sobie 'pogadać' o wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 14.07.05, 22:54 Witam p.syla - Gratulacje i wszystkiego dobrego Niech cię M nie nerwuje Byłam dzisiaj u gina i stwierdził, że wszystko ok, więc sie cieszę, że jak nam się zachce gdzieś wyjechać to możemy to zrobic ze spokojną głową. U nas duchota, ale i deszcze lub burze co kilka godzin. dzisiaj powiedziałam męzowi, że jak niedługo sie ta okropna pogoda u nas nie zmieni, to dostane depresji i żeby mnie wywiózł w wasze strony, bo tam słonko. trzymajcie sie jakoś, sle wam troche dzeszczyska pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 10:02 Witajcie! P.Syla moje gratulacje i moc szczęścia!! !!!!!Mój ślub był tak dawno,że aż głowa boli!9 lat temu!Szmat czasu! Niestety nasze małe nadal nie ma ochoty się pokazać i dalej zostaje niespodzianką!Ja zresztą wolałabym drugą dziewczynkę!M woli oczywiście chłopca! Niestety cierpię na okropną bezsenność która mnie dorwała!W pierwszej ciąży nie mogłam spać dopiero w 9 miesiącu!A jak u Was ze spaniem??? U nas w Krakowie upały też są niezłe,ale czasami coś popada więc nie jest tak żle! Trzymajcie się cieplutko!Pozdrawiam wszystkie Mamusie i ich brzusie!!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 21:13 byłam dziś u gina -powiedział że dzidzius jest zdrowy waży 1200 zrobił mi zdiątko buźki na którym oczywiście tylko ja coś widze oprócz kilku plam które widzi moja rodzina choć mój M mówi że też widzi śliczna buźkę jak ja patrze to widze że ta moja kuleczka to bdzie cały tata i wszyscy sie dziwią bo widza tylko pare plamek. dota-mnie też wnerwia gdy pada deszcz i też wole słońce. scot-życze ci nocy pełnej snów u mnie ze spaniem ok budze sie tylko na siusiu. ATK-niezłe przygody miałaś przed ślubem,co do cen zabawek to są kosmiczne. Goczis-to nie jestem sama mój też miał ponoć supr kawalerski w większym gronie. Gosik-mi też koleżanka zadała pytanie-czy się boje porodu-jak jej napisałam na gg że nie boje sie nic a nic i że juz sie nie doczekam kiedy moją małą kuleczke położą mi na brzuszku i kiedy spojrzy na mnie tymi swoimi oczkami i tymi małymi ustkami zrobi słodką minke to napisała mi że mam więcej nie pisać bo się wzruszyła i idie sobie popłakać. kasia-życzę udanych wakacji i pogody w sam raz. Scott-współczuje tak małego mieszkanka my mamy 70m na nas dwuch (zaniedługo na trzech)i możemy na rowerze jeździć. mmonia-miałaś pecha z tym załatwianiem, ja poszłam dziś załatwić nowy dowód- kolejka 20osobowa ale jedna pani zaapelowała żebym poszła załatwić swoje sprawy bez kolejki i na szczęście że skorzystałam bo brakło mi jednego papierka i gdybym nie skorzystałabym to niepotrzebnie bym stała. co do zdięć to już wiem jak je zmniejszyć żeby rozmiar był na tyle żeby poszło to na forum -kumpel mi wytłumaczył-przyniesi mi taki program bo robiliśmy to przez ACDSee ale wtedy jakość jest nie za fajna .poczekam na ten program,zmniejsze i pośle. oglądałam teraz film z wesela i śmiałam się do łez. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.07.05, 13:26 jeszcze raz wklejam o zmniejszaniu zdjęć najprostszy sposob na zmniejszenie zdjecia to otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W), wyskoczy okienko i tam wpisac, w ramce rozciagnij, inne wartosci procentowe niz 100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nazwa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces jeśli zdjęcie ma 1mega to zazwyczaj 25/30 % wystarczy żeby zmniejszyc do 64kilo Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 16.07.05, 15:15 camilcia-dziękuj za odpisanie i wskazówki.pozdrawiam Sylwusia z kuleczką w brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 10:56 p.syla - gratulacje! czekamy z niecierpliwością na zdjęcia. po jakimś czasie nie będziecie ze smiechem wspominać te spory przedślubne. ja wariowałam nerwowo do tego stopnia, że stłukłam dłońmi szybę w łazienkowych drzwiach, a nawet rąbnęłam czajnikiem elektrycznym o podłogę (a fajny był ). ale nieukładało mi się wtedy w pracy a do tego na miesiąc czy dwa przed ślubem zalałam podłogę w naszym mieszkanku i cała klepka była do wymiany. zrobiliśmy naprędce remont i jeszcze sami malowaliśmy ściany. a anegdot, to do tej pory pamiętam, jak mój M żartowniś zaczął się bacznie przyglądać opakowaniu po farbie podczas malowania i nagle zatroskany powiedział, że ta farba może pozostawiać ślady na skórze do dwóch tygodni. a to było na kilkanaście dni przed ślubem, my cali umorusani - dodam tylko, że farba miała kolor najżółciejszego znanego mi kurczaka rzuciłam się na mojego M i puszkę farby ja harpia, no a potem była masa śmiechu. w przeddzień ślubu poszliśmy do kina na Shrek'a, a rano nawet tańczyliśmy po przebudzeniu ze szczęścia. super było... Scott - jak tam Twój brzuszek? ja zatrzymałam się na obwodzie 94, ale waga nie chce się zatrzymać - zupełnie tego nie rozumiem. a wogóle jak przygotowania mieszkanka na październikową niespodziankę? - swoją drogą, ależ to Małe uparte )) Nela - super, że z brzuchalem lepiej, ale oszczędzaj się madal i uważaj na siebie. trzymamy kciuki za Wasze zdrowie. Goczis - nie stresuj się ludkami. Oni po prostu czują się w ogromnej potrzebie komentować i radzić, kiedy ktoś jest w ciąży. Trzeba jakoś przeboleć i już. najbardziej podobało mi się jak na jakimś forum dziewczyny utyskiwały na głupie rady i pytania (nie)znajomych. napisała, że na pytanie "czy mąż się cieszy z ciąży?" ma zawsze nieodpartą ochotę odpowiedzieć "nie, właśnie żyły sobie w łazience podcina" )) dla mnie gorsze są wszelkie zabobony - no jak można wierzyć w różne takie bujdy!!! u mnie w każdym razie mąż nastawił się na faceta i już planuje wspólne oglądanie transmisji z wyścigów formuły 1. i wyszperał w sklepie taką zabawkę - bolid sterowany - za jedyne 500 zł!!! i patrzył na mnie w tym sklepie znacząco, bo na pewno sam by chciał coś takiego mieć. ludzie, tyle kosztowała połowa wózeczka dla Malucha... pogięło tych producentów zabawek. a swoja drogą to ciekawa jestem, co się będzie działo, jak się Mały zabierze za te modele bolidów, które mój M zgromadził przez ostatnie lata mnie się do nich nie pozwala dotykać, bo a nuż zepsuję. boys with toys )) p.syla - no i kto jest lepsiejszy w długaśnych postach ? Buziaki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 11:55 Zamienię 33 stopnie w cieniu na trochę deszczu. Do tego gratis dorzucam weekend u teściów - całkiem mili i normalni, tylko że trzeba dojechać w okolice Bydgoszczy. P.syla gratuluję z całych serducha. Czekamy na zdjęcia Kiedyś pisałaś o kawalerskim i panieńskim. Ja 2 dni przed slubem poszłam tylko na piwko z koleżankami i tak przesiedziałyśmy plotkując całą noc. Natomiast mojemu M koledzy urządzili taki wieczór z prawdziwego zdarzenia. Do tej pory jak się widzą to się cieszą głupawo na wspomnienia. Minęły prawie 2 lata, a ja... nadal nie wiem, co oni tam wyczyniali, ale na pewno nic normalnego, skoro zachowują się jak łosie jak sobie przypominaja. A mój M twierdzi, że nic nie pamięta, ale... może mi przysiąc, że zachowywał sie przyzwoicie. Scott, rzeczywiście to Twoje Maleństwo uparte. Tak się chować. Ale dobrze, że wszystko w porządku, bo to najważniejsze. Atka, faceci są jak dzieciaki. A potem im starsi tym bardziej to widać. A co do moich znajomych, to rozmowy z nimi wyglądają tak: 1. wariant, że nie wiemy: "A co będziecie mieli?" "Dziecko." "A jakiej płci?" "nie wiem" "Dlaczego nie chcesz wiedzieć?" "Chciałabym, ale małe nie chce się pokazać." " No jak to???" 2. wersja, że dziewczynka: "A co będziecie mieli?" "Córeczkę" "A skąd wiecie, że nie synka??? Bo ty to tak na synka wyglądasz. Na pewno będzie synek." Myślałam zawsze, że się z normalmymi ludzmi spotykam, ale ostatnio w to wątpię Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
amoch1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 12:43 ja tez spotkałam się z fajnymi tekstami... wszystkich przebiła znajoma z pracy (znajoma a nie kolezanka) "wiesz już co będzie? no nie.. (odparłam) "to idź już w koncu na to usg bo już nie mogę sie doczekać!" - bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 12:47 Taaaaaaaak, ja też słyszę, że "nie wyglądam na dziewczynkę" - moc!! I jeszcze dobre są pytania "a boisz się porodu?", etc. Nie pozostaje nic innego, jak śmiać się z czegoś takiego pozdrawiam-w-ten-może-wreszcie-deszczowy-dzień Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_wp Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 15:07 Dziewczynki,Ja tylko na chwilkę pożegnać się !! Znikam na dwa tygodnie, jedziemy nad morze do Dziwnowa, pozdrowię od was morskie fale. Trzymajcie się dzielnie i nie dajcie zwariować tym wszystkim wszystkowiedzącym. Pa, pa . Do sierpnia !Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 15:39 Miłych wczasów Kasiu. Pięknej pogody i dużo radości Odezwij się jak wrócisz Uściski! Papappap Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 15:48 hej! Kasia życzę miłego urlopu!!! Atk jak tak możesz!Ja mam w brzuszku 98 i z tego co mi się wydaje nie skończy się na tym!!!!!A co do przemeblowań to okazało się ,że to nie takie proste! Ciężko jest coś wymyślić na 16 metrów kw.Dobrze ,że mój tata jest złotą rączką i my odgapiamy pomysły a on je realizuje w drzewie!Np.odgapienie łóżka z ikei na antresoli!I takiw właśnie ma łożko nasz córka która śpi pod sufitem!!!I koszt o 60% tańszy niż w sklepie!I teraz też meble zostały odgapione z ikea a tata je podrabia w sośnie bo i taniej i wytrzymalej i ładniej! Więc jakoś to może będzie i się pomieścimy!!! 11 sierpnia idę na usg więc może mały złośliwiec coś pokaże!Znając je to pewnie tyłek!Hi,hi i tyle z tego oglądania będzie! Pozdrawiam z zalanego słońcem Krakowa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 16:00 dziewczyny dziękuje za gratulacje i te opowieści.co do zdięć to próbowałam wysłać wczoraj ale wyskakiwało mi nawet przy jednym zdięciu że ma za duży rozmiar -czy idie to jakos zmniejszć żebym mogła je przesłać choćby pojedyńczo?? zdięcia robione były aparatem cyfrowym w wysokiej rozdielczości i przy kliknieciu na właściwości zdięcia pisze że mają rozmiar np.1,32MB albo 963KB a zdięcia robione przez fotografke mają rozmiar około 300 400 500KB napiszcie czy da się to zmniejszyć na taki rozmiar co by to szło wysłać na forum i ile wogóle KB cy MB można przesłać za jednym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 17:30 p.syla- i ja chcę się dołączyć z gatulacjami i życzeniami. Ech.... rozmarzyłam się i zaczęłam wspominać swój ślub (4 lata temu). Fajnie było! U nas znowu niemiłosierny upał, a ja od rana na pełnych obrotach. Chciałam załatwić założenie licznika na gaz w nowym mieszkaniu. Okazało się to trudniejsze niż można by się domyślać. Zawiłości procedury opisywać nie będę. Cztery godziny spędziłam w tramwajach, autobusach, kolejkach w administracji, gazowni i to w największym upale. I co? I nic nie załatwiłam! Pani z admin. namieszała i źle przygotowała papiery. Popłakałam się ze złości, bezsilności. A od płaczu zaczęła boleć mnie głowa. Horror! Już się uspokoiłam, ale było ciężko. Idę szturchnąć swojego M, bo uciął sobie poobiednią drzemkę i strasznie chrapie))) Skupić się nie można. Pozdrawiam! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 15.07.05, 18:30 Monia, nie przejmuj się, ja ostatnio też po urzędach łaziłam załatwiając papiery do ściągniętego z Belgii samochodu - o matko, ile trzeba mieć cierpliwości i ile to trwa, nic dziwnego że miałaś dosyć. Kasiu, udanego urlopu! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 17.07.05, 19:29 Hej, Wróciliśmy dzisiaj z odpoczynku nad jeziorkiem. I musze przyznać, że czułam się tam o wiele lepiej niż w domu, jeśli chodzi o odczuwalnośc wysokich temperatur. Wahałam się czy jechać, ale dobrze, że się zdecydowaliśmy. Słodki relaksik NAwet wykapałam się parę razy w jeziorze, mimo leczenia grzybowego, trudno, nie wytrzymałam Ale to chyba nie spowolni mojej kuracji. Teraz nie bardzo chce mi sie siedziec w za ciepłym domku, chociaż pogoda troche się ma uspokoić... Sprzedaliśmy tez jeden samochód, ten którym to ja się poruszam z Ola kiedy mąż w pracy, i nie wiem jak my teraz się przyzwyczaimy do dreptania do sklepów. Tu nie mam komunikacji miejsckie, bo to duża wies, hi hi. A Ola ma w tym tygodniu urodziny, więc wszystko na głowę mojego M. Niech robi zakupy. Musze tu nadrobic zaległości w czytaniu Waszych postów ostatnich. Ale co wyczytałam szybciutko - P. Syla - gratuluję i życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Docierajcie sobie teraz charaktery Atk - Aniu, widziałam zdjęcia brzuszka i nowych zakupów łóżeczkowo wózkowych - urocze ( a TY znowu piękna i szczęśliwa na fotkach) i jak super, że macie taki śliczny pokoik dla Maleństwa. Zazdroszczę - my zaczynamy dopiero budowę, a teraz gnieździmy się w 40 metrach (niestety dziwny układ mieszkania i jeden pokój tylko + kuchnia, itp) i cały czas się zastanawiamy gdzie Chłopca naszego umieścimy, nieciekawie.... Goczis - trzeba pomysleć co by tu ciekawego odparowac tym komentatorom naszych ciąż, żeby ich trochę chociaż zatkało. Wyjechałaś w końcu do teśćiów??? Camilcia - podziwiam Wasze wyprawy z Majcią na konie i inne, ja mam jakoś mniej energii niestety, ale może mnie zmobilizujesz... I tyle pamiętam, resztę doczytam. Pozdrawiam serdecznie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 do p. syla 18.07.05, 09:03 Cześć, na kurcze nóg, które jak pisałas Cię nękają, a świadczą prawdopodobnie o braku potasu pomagaj jedzenie bananów, pomidorów i picie soku pomidorowego , no i oczywiście to co zalecił Ci lekarza - preparaty magnezu w połączeniu z potasem. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: do p. syla 18.07.05, 09:53 u nas weekend różnie, wczoraj byliśmy u Marcina babci, Maja oczywiście zachwycona inwentarzem sąsiadów a najbardziej kozami w sobotę zrobiliśmy krótki wypad wieczorkiem nad nasz zalew do ogródków piwnych, ale jakoś już trochę dziwnie, bo właściwie sama młodzież i to bardzo młoda, my już nikogo nie znamy, a zawsze to było najfajniejsze, że jak się szło to się spotykało masę znajomych. Srarzejemy się czy co ...? reszta to zabawy w wodzie, Maja na zmianę w baseniku, albo w kałużach (trochę padalo w sob) ja jak zwykle nie mogę spać, już mnie to męczy, bo potem chodzę półprzytomna. Aniu, jak nic nie zorganizuję i siedzimy w domu to ja ledwo się trzymam na nogach i jestem zła, więc wolę już zebrać siły i coś porobić wtedy jest lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 10:30 Aniarad-biore leki od lekarza,teraz zaczne zajadać sie bananami i pomidorami ale sok z pomidorów odpada bo chyba bym po nim zwymiotywała nie znosze soku pomidorowego.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 10:39 Hej! w końcu zostałam "zgnębiona" i pojechałam. Na szczęście pogoda była łaskawa i zrobiło się chłodniej. Tak więc jakoś do przezycia. Pół soboty i tak przespałam, bo jak wstaliśmy na pociąg o 5.00, to moja przytomność po południu była bliska zeru. A z powrotem wróciliśmy już prawie naszym, hihihi, autkiem. Będzie do czego dopasowywać fotelik dla Maluszka, bo już się obawiałam, że kupimy w ciemno, a potem samochód tez kupimy nie za duży i będzie klops. No ale na szczęscie w tym jest dużo miejsca i z przodu też będzie można Malca wozić, bo poduszka jest tylko dla kierowcy. Muszę troszkę posmęcić, bo nadal jestem w szoku i nie dociera ten fakt do mnie. Monika, dziewczyna która zginęła w Londynie, była moją znajomą z roku ze studiów. Nie jakąś bliską koleżanką, tylko znajomą, taką na "Cześć, co słychać?", z którą chodziłam na część zajęć. Zawsze uśmiechnięta i bardzo sympatyczna... Nie mogę uwierzyć, że 4 miesiące po zakończeniu studiów, już kogoś wśród nas brakuje. Terroryzm był dla mnie pojęciem abstrakcyjnym, "gdzieś tam" "źli terroryści" i "źli Amerykanie" ... ale mnie to nie dotyczyło. Wydawało mi się, że to jest daleko i nigdy nie dotknie nas tutaj. A jednak. Ktoś zabrał mi koleżankę, jej rodzinie - siostrę, córkę... Po takich wydarzeniach człowiek przewartościowuje swoje postawy i oczekiwania. Zaczyna dostrzegać to czego wcześniej nie widział. Jest mi strasznie smutno i nieswojo... Już nie przysmęcam, bo mi zawsze na to forum wpadnie jakiś temat niezupełnie związany z oczekiwaniem na nasze Dzidziole. Mam takie pytanko (już na temat ) kiedy zamierzacie prać Dzidźkowe ciuszki, czy tak po połowie sierpnia starczy? To znaczy tak na "większy" miesiąc przed planowanym terminem, czy lepiej zrobić to wcześniej? A może to już za późno będzie? Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 11:27 Goczis, ja myślałam o praniu w połowie sierpnia, a Ty mi tutaj z pytaniem, czy to nie za późno. Jezu! Ja się czuję zupełnie otumaniona już tym oczekiwaniem. Takiego spida dostałam z przygotowaniami, że już się stracham, czy zdążę ze wszystkim (a tu jeszcze przecież 3 m-ce). No nie wiem, może wicie gniazda mi się włączyło. Z ta Moniką okropność - ja nie byłam w stanie w tv oglądać rozpaczy rodziny. I tak sobie myślę, że demokracja demokracją, ale wcale nie byłabym chyba przeciwna zamknięciu granic dla Arabów. A już o przyłączeniu Turcji do Unii to zapomnijcie. Nie w tym stuleciu. Niby ta groźba terroryzmu cały czas jest dla nas tylko czymś z telewizji, ale ... tfu tfu, odpukać. A wogóle to też muszę posmęcić Czy ja jestem jakaś nienormalna, że zdziwienie mnie ogarnia, jak widzę w sklepie śpioszki po 120 zł, albo pościel (2, 3-częściową) po 300, albo kocyk po 170? Rozumiem, że kapitalizm i wolny rynek i sama nie wiem, co jeszcze, ale kurczę - śpiochy to nie fotelik samochodowy, który musi być bezpieczny i dlatego jesteśmy na niego w stanie wydać naprawdę sporą kasę. Wkurzają mnie niektóre ceny, bo uważam, że są najzwyklejszym żerowaniem na rodzicach - no przecież i tak kupimy, nie? Nie należę do biednych i przychyliłabym nieba Dzidkowi, ale kocyka za 170 ode mnie nie dostanie i już. A może się mylę? Napiszcie, co sądzicie... Skołowana )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 12:01 Też mnie przeraża ten terroryzm i nie jest on dla mnie juz taką abstrakcją, jest zoraz bliżej i nigdy nie wiadomo kiedy uderzy i bezposrednio w którymś z naszych miast. Niestety, sami ludzie ludziom gotują taki los... Co do cen natomiast, mnie tez to wkurza. Nie kupuję super drogich kocyków, pościeli, można wybrac dobrej jakoście tańsze i tez bardzo ładne. Przeraza mnie tez cena dobrych bucików dla dzieci (to tak na przyszłość), z tym to juz przesadzają, ale w tym przypadku, moim zdaniem dziecko nie może chodzić w byle czym, bo nóżka i postawa dopiero się kształtuję. Więc kupuję. Ale kocyk za 170 zł - never! Spokojnie kochane Mamusie, zdążycie z tym praniem. Choc przyznam, że już w kwietniu uprałam dla Oliwki ubranka (ona urodziła się w lipcu), była to dla mnie ogromna przyjemnośc i prasowanie, myslałam wtedy, że się niedoczekam... I z wrażenia uprałam i zniszyłam kocyk w 90 stopniach, dobrze, że nie kosztował tak duzo Ciepłe usciski, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 12:10 Aniu, wszystko z Tobą ok, bo ceny dla Dzidków są czasem rzeczywiście makabryczne. Co prawda śpiochów za 120zł nie widziałam, ale pościel 3 częściowa za 300, też mi się b. podobała dopóki o cenę się nie spytałam. Wiadomo, fotelik, wózek, materac... są rzeczy które mają być bezpieczne i wygodne, więc warto wydać trochę więcej. Jednak kwestia sukienusi za 90zł na rozmiar 56, to chyba tylko liczenie producentów, że rodzice są w stanie wydać każdą ilość pieniędzy na swoje dziecko. I pewnie im się to udaje, bo gdyby się nie opłacało, to by nie było takich rzeczy w sklepie. Ostatnio włączają mi się raz bardziej ekonomiczne raz bardziej poznańskie (5 lat w tym mieście robi swoje ) podejście, że często lepiej zapłacić więcej i mieć coś dobrej jakości starczające na dłużej, ale są normy i granice. Tym bardziej, że u nas drogo wcale nie oznacza super jakości. Moje Dziecię będzie leżało w pościeli po mnie, bo uchowały się piękne 4 komplety + jakieś 10 prześcieradełek i musi być szczęśliwe. A że może nie są zgodne z najnowszymi trendami... Mamusia i tatuś będą kochać swoje Maleństwo i to chyba będzie najważniejsze. Tak myślę. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 15:21 z tymi cenami jest tak samo jak z cenami ciążowych ubrań, wiadomo że dziecku się kupi... chociaż naprawdę przesadzają. my czasami kupowaliśmy drogie rzeczy, np kombinezon na zimę dla Majci jak już chodziła, bo musiał być dobry, buciki koniecznie, chociaż tu o zgrozo ceny makabryczne!!! a takie małe szybko rośnie i ciągle coś tam trzeba dokupić. ale zazwyczaj zakupy robię w dobrych sklepach na wyprzedażach. tym sposobem mam już dla Mai kurtkę super na zimę w ZARA za 49zl (w ubiegłym roku też miała i sprawdziła się rewelacyjnie), kupę ciuszków na wyrost, bo okazja, bardzo dużo kupuję w Anglii w Primarku, to taki sklep gdzie jest bardzo tanio (np paczka 7szt body za 5funtów) i chociaż z jakością różnie bywa to przecież takie dziecko i tak chwilę w tym chodzi i nie zdąży znosić. w ciuchach też lubie przebierać i czasem coś z next wypatrzę, a to nie do zniszczenia. proponuję pozaglądać do lepszych sklepów teraz, pewnie są wyprzedaże dobre. na dziecko można wydać kupę pieniędzy, ale nawet jak ktoś ma to czy jest sens na parę miesięcy kupować coś za parę stów? no, chociaż czasem można zaszaleć, każdy to lubi ale fajna dzisiaj pogoda, cieplutko ale nie upalnie, od razu inaczej się czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 18.07.05, 22:03 Witam nareszcie pierwszy dzień bez chnurzysk i deszczu wiem, wiem, wy macie tego upału dosyć, ale mnie jakos słonka brakowalo I mogłam w pełnym słońcu dzisiaj groszek w ogrodzie obierac i nic mi nie było. Ciekawe jak długo, bo brzusio coraz większy i kręgosłup dokucza okrutnie macie jakiś dobry sposób na ten kręgosłup bolący? Mnie pomaga tylko chodzenie, ajk usiąde, albo sie położe to koszmar Co do ubranek i akcesoriów dziecięcych to naprawdę ceny do przegięcia, ale wszystkim dziewczynom z południa kraju polecam sklepy-hurtownie JUTA. Maja tam sporo ładnych i dobrej jakości ubranek niemowlęcych i dziecięcych za śmieszne ceny w porównaniu z tymi markowymi sklepami. Mój siostrzeniec połowę życia niemowlęcego spędził w większości ubranek stamtąd. Niektóre nie do zdarcia Super czysta bawełenka, frotka i welurek (chociaż tego ostatniego to akurat nie bardzo polecam dla maleństw). Naprawdę niedrogo, ból taki, że to sieć do znalezienia tylko na południu Polski. Ale atka - ty chyba gdzies tutaj mieszkasz nie? Adresy znajdziecie na stronie internetowej www.juta.com.pl/ strona beznadziejna, ale info tam znajdziecie. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jolak24 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 09:40 czesc Dziewczyny! Mam pytanko a propo prania ubranek.Mam sporo rzeczy po córci tylko że przeleżały 6 lat w pudle i niektóre z nich pożółkły-jak najlepiej uprać te ubranka żeby to puściło? I jeszcze jedno,prała może któraś z was wózek głęboki?bo szczerze mówiąc nie wiem jak się do tego zabrać pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 13:12 Atk-zazdroszcze tych zakupków i tego że pokoik dla dzidzi już szykujecie mój M chce zostawić urządzanie pokoju i zakupki dla dzidzi na ostatni miesiąc a mnie juz swędzi zeby wszystko kupować i robić. Goczis -co do prania ubranek to ja wypiore na miesiąc przed porodem. Dota -dzięki za porade co do sklepu Juta napewno skorzystam. Co do cen to przesadzają w tych sklepach ale ja podostawałam tyle ubranek że nie wiem czy mój dzidziuś zdąży w tym pochodzić . Ale napewno też cos jeszcze kupie -nie odmówie sobie tej frajdy i przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
amoch1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 11:56 Trochę mnie pocieszyłyście z tymi zakupami bo już miałam wyrzuty sumienia, że pierwsze dziecko rodzę i mu żałuję ) jeszcze moje koleżanki z pracy opowiadają ile to one rzeczy miały dla swoich dzieci i wtedy już wogóle opadają mi ręce... Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 12:24 tak, tak... i dzieci, szczególnie w pierwszym roku życia rosna jak na drożdżach. I tak mi teraz żal tych przeslicznych malutkich sukieneczek, które Oliwka zdążyła założyć ze 2 razy i wyrosła. Jeśli chodzi o pranie wózka głębowkiego, ja tez musze się za to zabrać, ale chyba trzeba to zrobic ręcznie i boję się, żeby przy wysychaniu nie porobiły mi sie zacieki. Jeszcze poczekam... A. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 13:11 Tak czytam Wasze posty i zastanawiam się, czy ze mną wszystko ok, ze tak na później odkładam i kupowanie łóżeczka, wózka itp. i w ogóle pranie. termin mam na 28.09 i wydawało mi się, ze jak po 15.08 zabiorę się za wszystko, to starczy mi czasu. No, a ostatnio pomyslałam, że jak Dzidzia się pospieszy to co? mój M nie odróżnia pajacyka od kaftanika (pomimo mojego tłumaczenia), naumiał się jedynie co to body Na szczęście wózek wybrał przyszły tatuś, więc akurat z tym nie powinien miec problemu. A pranie i prasowanie (choć to ostatnie to raczej opanował) tez nie są domeną wiodącą mojego małżonka. hmmm... może ja się powinnam bardziej zorganizować, bo zostało mi nieco ponad 2 miesiące do Dzidziola. A jak mnie coś rozłoży? Tfu!Tfu! A co do ubranek, to podobno (zasłyszane-przeczytane) w Cubusie są fajne przeceny na ubranka przede wszystkim dla dziewczynek. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 do Goczis 19.07.05, 13:15 no nie jesteś sama ja też zostawiam wszystko na ostatni miesiąc ale tylko przez mojego M. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Zakupki 19.07.05, 13:40 Ja się za to zabrałam z dwóch powodów: 1. finansowy - rozłożone na raty zakupy wydają mi się mniej straszne i więcej jesteśmy w stanie wydać z bieżących pensji, nie ruszając zaskórniaków (i tak już znikomych po kupieniu, wyremontowaniu i umeblowaniu mieszkania) 2. strachajło ze mnie - jak mnie dopadł ten twardniejący brzuch to myślałam tylko o tym, jak się ze wszystkimi przygotowaniami pozbieram. i najpierw zrobiłam wyprawkowy research w necie, a potem dawkowałam sobie po jednym wyjściu do sklepiku na tydzień, żeby nie przesadzic z brzuchem, a jednocześnie coś robić. lepiej nie zostawiać na ostatnią chwilę wszystkiego, bo (primo po pierwsze) może Was coś rozłożyć (oczywiście żadnej z Was nie życzę) albo nie będziecie w stanie (bo ból kręgosłupa, opuchnięte nogi itd.), a (primo po drugie ) lepiej być gotową, jeżeli Małe zechce wyleźć trochę wcześniej (też nie zyczę, ale ce la vie). no to postraszyłam trochę i moge iść odpocząć )) ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Zakupki 19.07.05, 15:09 no tak, u nas remont przed nami, może dlatego zwlekam z kupowaniem. Nie chce żeby się kurzyło. Lista wyprawkowa stworzona, pieniązki odłożone, wystarczy iść i kupić. Wydaje się proste. Zobaczymy jak w realizacji I chciałabym, żeby mój M był przy zamawaianiu, no bo czemu wykluczać Tatusia z zakupów dla Gzubka. A ta moja droga połowa dopiero teraz zaczyna mieć trochę luzów. Mam nadzieję, że Dzidzia będzie grzecznie siedzieć w Brzuchu, aż się Mama i Tata z wszystkim uporają. Mnie też ostatnio dopadł twardniejący brzuchol. Niby nie boli ale bardzo nieprzyjemne uczucie. Na szczęście nie powtarza się co dzień,a jak się pojawia, to tez nie częściej niż raz na godzinę, więc mam nadzieję, że to nic szkodliwego. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: Zakupki 19.07.05, 15:36 Nam własnie przyszła kasa na konto, część ma byc przeznaczona na wyprawkę, którą w takim razie zrobimy teraz jednym zamachem i będe spokojniejsza Choc my na szczęście nie musimy juz kupowac wózka, łóżeczka i paru innych większych rzeczy. Pozdrawiam, juz optymistyczniej Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Zakupki 19.07.05, 16:22 Aniu, coś jest z tymi trzylatkami, Majka co prawda 2,5 ale dzisiaj bardzo wyła. zawsze chce soczek 'jabłuśkowy' i to podgrzany, miałam ostatnie 1/2 szklanki, uzupełniłam wodą i podgrzałam, zanoszę a ona w ryk że chce lodowaty! o,losie! więcej soku nie ma, włożyłam do zamrażarki ciepły sok i ona tak wyła dopóki się nie schłodził. na szczęście nie była agresywna, tylko zrozpaczona i mi na rękach oczywiście wyła... wypiła lodowaty i poszła spać! my też dużo już nie musimy kupować, wózek dawno czeka, ubranek po Majci niedużo, bo wszystkie dziewczęce, ale coś tam się wybrało, ja po trochu kupowałam. laktator itp mam, takie rzeczy jak pieluchy dzidzi, moje, jednorazowa bielizna itp to już M kupi w ostatnich dniach. pranie w ostatnim tyg, jakoś teraz mi się wydaje że nie będzie świeże. ten wózek, który kupiliśmy ma wszystko do prania odpinane, ale jak nie to nie mam pojęcia jak prać? może jakimiś środkami do prania tapicerki? teraz są różne bezpieczne, nawet do fotelika nam facet polecał zamiast prania pokrowca w pralce. Atka, fajnie że macie pokoik oddzielny. my mamy 2, wcale niemałe, ale jakoś się przyzwyczaiłam do naszego łoża sypialnianego i mamy sypialnię i zabawkowy- komputerowy. na gości nie ma miejsca, nie wiem jak to wszystko zorganizować, żeby było ok... najgorsze jest to, że M ciągle nie wie czy będzie w Sk-cach czy w białobrzegach (k.Zegrza) i nie bardzo jest sens kupować cokolwiek, inwestować a potem się okaże, że go przenieśli i ja sama Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 15:07 Jejku, co za dzień. MOje dziecko nie chce iść spać i w związku z tym , że jest zmęczona zaczęła wyć z niewiadomych powodów, nie da sie do siebie dotknąc. Musiałam schowac sie w kuchni, bo zaraz stracę cierpliwośc. Sama bym chętnie odpoczęła sobie, a tu mała stroi jakies nowe fochy. Pomogłoby oczywiście podanie smoka, ale nie ma mowy, w tym wieku musi sobie radzic z emocjami bez niego. No i ja tez, mimo skaczących hormonów, musze sobie z emocjami radzić, żeby też nie popaść w agresywne zachowania, jakie czasem trafaija sie mojej trzylatce (dobrze, ze rzadko). Dzidzus sie nie rusza, chyba sie tego jej wycia wystraszył. Jeny, jak ja dam sobie rade z dwójką dzieci?? OTo jest pytanie... Sory, że tyle ale musze dac upust emocjom, lep[iej postukac w klawiaturę niż np. krzyczec na swoje dziecko. Juz kończę, A. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 16:33 No tak, dokończe opowieść o cierpliwości rodziców wystawianej na próby OLiwka przyszła do mnie przeprosiła, uśmiechnęłą się. Stweirdziła, że chce żebysmy zrobiły naleśniki, zjadła i po chwili kiedy przyszłam do pokoju, patrzę, że padła na kanapę i ...śpi. Zła już nie jestem, ale takie dni mnie uczą, że czasem trzeba jakoś zachowac spokój - dziecku szybciej przejdzie i nam niepotrzebne stresy. (u niej się tak od czasu do czasu zdarza taki buncik od wieku niemowlęcego, i zawsze musimy sie rozdzielic - to najszybciej przynosi skutek. Uspokajanie doprowadza ją do jeszcze większego szału) Zobaczymy jaki będzie ten październikowy Dzidzul, inna pora roku, inna płeć... Pa, pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 19.07.05, 17:01 Witam! U nas właśnie pada, a z uchylonego okna dociera do mnie cudne, świeże powietrze. Jeśli chodzi o zakupy dzidziuchowe to ja nie mam jeszcze nic i nawet za bardzo nie rozglądałam się po sklepach. W kwestii łóżeczek, wózków itp. jestem zupełnie zielona. Zakupy planuję na wrzesień. Postraszyłam dziś mojego M, że jak będziemy za bardzo zwlekać, to on będzie prał dzidzi ubrania i kupował całą wyprawkę. Od dwóch tygodni siedzę na kartonach. W przyszłą środę planujemy opuścić nasze dotychczasowe lokum i od razu wyjechać nad morze. Nowe mieszkanie wygląda jak magazyn: pełno kartonów, waliz. O rety ile tam jest do zrobienia! Zostawiamy to na drugą połowę sierpnia. Choć ja wolałabym najpierw się "zagospodarować", ale domyślam się, że potem z wyjazdu wyszłyby nici. A porządny urlop ( i ostatni bez pieluch) nam się należy. A Wasze dziewczynki mają charaktery i z tego co czytam, to świetnie sobie z nimi radzicie - będę brała w przyszłości przykład. Bo jak moja mała będzie miała charakterek tatusia, to już sobie współczuję)) uparciuch z niego. Pozdrawiam!!!Monika Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 08:56 Niecierpię tego co 3 tygodniowego pobierania krwi. Zawsze jakiś numer wywinę. Tym razem tak zrzędziłam mojemu mężowi w drodze do szpitala - robiąc swój podstawowy błąd i wymądrzając się, gdy to nie ja siedzę za kólkiem - że ze złości tak genialnie mnie przewiózł, że chyba adrenalina będzie mnie cały dzień trzymać. Na dodatek zapomniałam zapytać się lekarza, czy mam tą toxo powtórzyć w całości, czy tylko jedno z przeciwciał, a że sama nie chciałam się już dalej wymądrzać (nauczka po "podróży") to ucierpiał na tym mój portfel. Pewnie się w pt dowiem, że trzeba było tylko 1 i 30zł byłoby zaoszczędzone. Najbardziej zła na siebie jestem, bo jeszcze niedawno pamiętałam, żeby zadzwonić i się zapytać, ale jakoś odkładałam to na później. No a dziś stwierdziłam, że o 7 rano nie będę do nikogo wydzwaniać. Czy jak będę miała nowy wózek, to terz go trzeba prać? Tak jak ciuszki, pieluszki i inne takie? W sobotę malowanie mieszkania. Mój M twierdzi, że należy odświeżyć wszystko na biało - tak jak już tu jest - a kolorki to mam sobie w zasłonkach, obrazkach i innych takich zafundować. A mnie korci jakiś kolor w kąciku dla Maluszka. Ale z plastyki nigdy dobra nie byłam i nie wiem, jak to by wyglądało, jak tylko fragment pokoju się pomaluje... pewnie głupawo... hmm, do jutra mam czas na wizje, bo wieczorem jedziemy po farbę. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 08:58 > Czy jak będę miała nowy wózek, to terz go trzeba prać? Tak jak ciuszki, > pieluszki i inne takie? Rany na ortografię też mi się rzuciło. Oczywiście tam miało być "też". Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 10:15 Hej!!! Uf nareszcie trochę chłodniej i w Krakowie!! U nas ceny też niekiedy są kosmiczne zwłaszcza w entliczku!Tam nie znają umiaru! Za zwylłe łóżeczko trzeba dać ponad 160 zł!A takie same gdzie indziej kosztuje 110! Goczis ja nie prałam tapicerki z wózka bo niestety 8 lat temu nie była ona ściągana!Teraz też nie będę prać no chyba żeby bardzo "pachniał" nowością to może coś pomyślę o wypraniu!Ale raczej chyba nie będę prać!Zresztą póki co to narazie nie myślę o praniu!Zajmę się tym pod koniec sierpnia! Atk!Pokoik dzidzia ma rewelacyjny!Bardzo mi się podoba kolorystyka!Strasznie żałuję,że mnie takie urządzanie pokoiku dla dzidzi ominie! Za to już mam odgruzowany pokój i miejsce narzaie na kosz wiklinowy w którym będzie spać dziziuś! Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzuszki!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 13:00 Hej, ja dzisiaj tylko na moment. Są urodziny mojej Oliwki i trochę musze przygotowac rzeczy. Przyjechali moi rodzice troche pomóc. I całe szczęście. Zmykam do sklepu, bo salata lodowa do sałatki okazała się zepsuta, jak tak dalej pójdzie to chyba nie zdążę... Goczis, ciekawe czy Ci teraz wyjdzie lepsza morfologia tym razem?? Moejmy nadzieję, że tak. Tez musze zrobić, wybiore się chyba w poniedz. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 13:19 Może mi ktoś wyjaśnić, czym grozi taki ból brzucha jak na okres? Ja wczoraj przesadziłam z tymi owocowymi przetworami i się sforsowałam i dopadło mnie coś takiego. Okropność. Stwierdziłam, że jak do rana nie minie, to przy okazji na izbę przyjęć zajrzę w szpitalu. Na szczęśćie przeszło. Czy to mogło zaszkodzić Dzidzi? Albo ze mną coś złego się dzieje? Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 13:47 Aniu - wszystkiego najlepszego dla Twojej trzylatki! goczis, jeżeli to jelitowe to wydaje mi się że spoko, tez mam różne przeboje. ja dzisiaj już nie mam siły do Majci, normalnie padam, byłyśmy w mieście i jakoś było, ale teraz w domu rozrabia i jest zmęczona i mi już ręce opadają, a raczej cała opadam, najlepiej na jakąś drzemkę Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 20.07.05, 14:21 Jednak uporałam się szybko z tymi przygotowaniami, dzięki Mamie Wczoraj koleżanka urodziła dziewczynkę (drugie dziecko). 4100 i 56 cm, nawet spora O 13 jeszcze nie czuła żadnego skurczu, a o 16.05 dzwoniła do męża że juz po wszystkim. Ale szybka dziweczyna! Mam nadzieję, że mój drugi poród tez szybko pójdzie... Ona już ma swoje Maleństwo, my jeszcze musimy poczekać... Camilcia - chyba im większa ciąża tym bardziej nasze dziewczyny zaczynają rozrabiac Może da Ci się Majcia przespać troszeczkę... I Oliwka dziękuje za życzenia, dzisiaj rozpiera ją duma, że prezenty i życzenia, chyba pierwszy raz jest aż tak świadoma urodzin Goczis - nie wiem, ale może te Twoje bóle z przemęczenia, jesli dziś jest juz lepiej - to miejmy nadzieję, nie będą Cie nękać. Czasem tak brzuszek pobolewa i jest to niegroźne. Choc nie wiem kiedy boli tak , ze jest to niebezpieczne. Nie jestem w tym temacie ekspertem. Życzę Ci dobrego samopoczucia. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 12:12 Hej! Brzuch znow mnie dziś boli. Mam nadzieję, że dotrwam do jutrzejszej wizyty u lekarza, bo nie chce mi się już nikogo nękać. Wyniki wyszły dobre. Lepsze niż ostatnio. Same z siebie się poprawiły, bo nic nie zmieniałam w swojej diecie. Cieszy mnie to ogromnie. Toxo nadal ujemna, więc też ok. Natomiast mój M zrobił sobie nareszcze gr krwi i wyszło, że ma "0 Rh-", czy jak ja mam "A+" to też jest konflikt? Czy on jest tylko wtedy gdy na odwrót się ma się + i -? Pozdrowionka z deszczowego Poznania! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 13:00 Dobrze, Goczis, że wyniki masz lepsze Już nie wiem od czaego to czasem zależy... Z grupą krwi, nie wiem, jutro lekarz Ci pewnie wyjaśnie (albo jakaś forumowiczka lepiej poinformowana niż ja). A ten brzuszek - może na tym etapie znowu się zaczyna, jak w ok. 5 m-cu, gdzie tez tak często się to zdarza. Mnie też trochę pobolewa na dole ostatnio i niestety zakłuwa czasem z lewej strony (nie wiem co to jest - nigdy wcześniej tego nie doświadczyłam). Zapytam gina, choć dopiero 3 sierpnia. A 30 lipca jeszcze czeka nas wesele, na które coś nie bardzo chce mi się iść, nie mam siły juz po nocach tańczyć. Pewnie wcześnie wyciągnę mężula do domku... Ach, i jeszcze w co tu się ubrać???? Idę do Oliwki, bo woła mnie do swoich puzzli Pa, Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_m26 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 10:13 Goczis Konfliktu nie macie na 100% Konflikt może wystąpic tylko wtedy gdy mama ma Rh- a tata Rh+ bo wówczas dziecko może odziedziczyc po tacie Rh+ i wówczas wystepuje konflikt. Ja tak niestety mam. To znaczy ja mam krew 0 Rh- a mąż coś tam Rh+. Już trzy razy badałam czy nie pojawiły sie u mnie przeciwciała i dotychczas ich nie ma i wszystko jest ok. Dowiedzialam sie niestety ostatnio ze w przyszłym tygodniu musze otrzymac zastrzyk z immunoglobuliny anty D w związku z tym naszym konfliktem no i pojawił sie problem. W szpitalu robia taki zastrzyk za darmo ale tylko przy pierwszej ciazy a to jest moja druga ciąża (pierwszą stracilam) Immunoglobuline muszę sobie w związku z tym kupic sama a to po pierwsze kosztuje 240zł a po drugie w moim miescie jest niedostepna. A moja ginka na urlopie no i znowu nie wiem co mam z tym fantem teraz zrobić. Tam jest podobno bardzo wazne w którym tygodniu sie robi ten zastrzyk To tyle mojego narzekania na słuzbe zdrowia. Pozdrawiam wszystkie mamy i brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
amoch1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 12:17 goczis a nie myślałaś żeby na zamiast malować kawałek pokoju to przyklić tam tapetę?? ja mam zamiar tak zrobić, w kąciku, w którym będzie stało łóżeczko dzidzi będzie naklejona tapeta (żółta w misie) taka typowo dziecinna... a pokój jest pomalowany na pół - żółty i fioletowy. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 14:26 Marudna dziś jestem. Głowa mnie boli. Nic mi się nie chce. I w ogóle i w ogóle. W sumie to nikt nie musi tego czytać, bo muszę sobie ponarzekać, a nie mam do kogo. A tak to choć swoje smętki wypiszę, może będzie mi lepiej... Nie wiem, co z tym pokojem. O tej tapecie też myślałam. O o jakimś przytulnym brzoskwiniowym kolorku na ścianie. Teściowa mówiła, żeby tylko nad łóżeczkiem i komodą nakleić jakiś kolorowy border (czy jak to się nazywa), a ja nie wiem. Dziś mamy jechać po farbę i Marcin dał mi czas do wieczora, żeby coś wymyśleć, co ma być na tej ścianie. Powiedział, że zrobi tak jak ja chcę, że się nie wtrąca. A ja chyba bym chciała, żeby sie wtrącił... Dlaczego to zawsze tak wychodzi, że jak nie chcę, żeby się wtrącał, to musi swoje 3 grosze wtrynić, a jak bym chciała, żeby coś podpowiedział, to "on tu tylko maluje". Grrrrr! W tą sobote, to ja się zmywam z prosiaczkiem do koleżanki, bo chyba to malowanie, to ponad moją wyobraźnię. Gdzie te wszystkie graty i szpargały pochować, żeby się nie pochlapały? Stanowczo za dużo przedmiotów mamy jak na taką małą powierzchnię... No i miałam nie wdychać zapachów farby. Poza tym będzie ich tu dwóch, czyli ja zupełnie będę zbędna. Ale sprzątanie po remoncie zostanie na mojej głowie, żeby nie było za pięknie. No to sobie pomarudziłam. Uściski! papappa Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 15:58 Taki to dzień śpiący, smutnawy, u mnie tez pada. Ale jaos sobie radzę, robię właśnie kawkę, spałam ze 2 godzinki z Oliwką. Uśmiałam się nieźle, bo dostałam maila od "kisiulak" z zacytowaną treścią mojego listu i były tam jakies literki , totalny chaos. Myślę sobie o co chodzi... I nagle, wiem, wyobraźcie sobie, że moje dziecko "napisało" i wysłało z gazetowej poczty maila do kisulaka, i to jeszcze w 5 egzemplarzach. Nie wiem skąd wiedziała, gdzie jest "wyślij", ale ona juz coraz lepiej sobie radzi z kompem. O zgrozo!! Mam nadzieję, że Was nie zasypie dziwnymi liścikami, jakby co to nie ja! A tylko zostawiłam zalogowany komp na forum... Ach te dzieci Przesyłam trzy kropelki wesołości, szczególnie dla Gosi Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 16:40 Cześć, Ja znowu na chwilkę ... Goczis nie smuć się będzie dobrze Ciesz się malowaniem pokoiku, a kącik dla Maluszka to zrób tak jak Ci się tylko zamarzy będzie miał (oj sorki miała) ślicznie i kolorowo Co do grup krwi to nie powinno być u Was konfliktu serologicznego (ten jest wtedy jak matka ma Rh - a ojciec Rh +) ale męża to masz wyjątkowego pod względem krwi - to zdaje się jedna z najrzadszych kombinacja - bardzo cenna więc uważaj na niego Aniarad - niezłą masz Agentkę w domu nasz swego czasu (między 2 a 3 latka) zadzwonił do pizzerii i raz do babci ale za komp wtedy się nie brał A wogóle jak piszecie z Camilcią o tych Waszych Dziewczynkach to czasem nostalgia nachodzi ... A poza tym to widzę, że przygotowania nabierają tempa Myśmy ostatnio chcieli kupić wózek i fotelik samochodowy ale okazało się, że nie ma tego koloru co chcemy a tutaj nam nie zamówią w sklepie - możemy sobie kupić inny kolor albo jeździć i szukać po innych sklepach, a tam też nie ma a tylko garstka sklepów w naszej okolicy prowadzi Peg Perego - rewelacja! No już nie narzekam. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 17:08 Ja na chwilkę p.syla - nie ma za co, korzystaj, bo warto Goczis - czytałam, że jak tych bóli troche, to nie sa groźne, ale dowiesz sie jutro Konflikt na pewno może wystąpić, gdy matka ma rh-, nie + Ania i Camilcia - super te wasze dziewczynki Co do prania wózków, to pamietam, że siostra tez parała czymś do tepicerki lub dywanów i nie pozostawiało to smug. Nowego nie trzeba prać, nawyżej jak bardzo "pachnie" nowościa, to trzeba wywietrzyc i tyle Znacie dobry sposób na ból kręgosłupa? Chwilowo biegne na basenik, może pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 17:49 Na ból kręgosłupa - moje sposoby - koci grzbiet i pływanie. pozdr, A. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 21.07.05, 19:05 Cześć diewczyny nie pisałam długo, bo jestem na zwolnieniu, lekarz mnie wygonil, jak byłam w pt na wizycie i bardzo mnie to cieszy, ale żeby nie bylo mi za dobrze mam pod swoją opieką 4 letniego siostrzeńca, także się nie nudze Moja Julka wazyła w pt 1440 gram, tak raczej przeciętnie, ale lekarz powiedział, że jest bardzo dobrze szyjka mi zmiękła, ale nadal jest długa i zamknięta, tylko ten brzuszek ciągle twardnieje, mam nadzieję, że dotrwam do tego września niedługo kupimy wózek, zdecydowałam się na Retrusa, podoba mi się, kupimy wózek na paskach, bo mozna tak delikatnie dzidzie w nim bujać. Nosidełko dostaniemy, więc z "większych" zakupów juz nic nie zostało. Czy myślicie, że już należy spakować torbę do szpitala?Do końca wrzesnia jeszcze troche czasu zostało, więc poczekam cierpliwie przynajmniej do połowy sierpnia. Na koniec chcialam się pochwalic, że zaliczyłam ostatni egzamin, mam sesję z głowy, a tak się bałam, że będę musiała pisać poprawkę, tuż przed rozwiązaniem. Chyba miałam farta bo egzamin oblało 50% zdających, a może babka się nade mną zlitowała, hihihi sama nie wiem, ale jestem bardzo szczęśliwa, bo egzamin był dla mnie bardzo trudny(z rach finansowej) Nie zawsze mogę w domu korzystać z internetu, więc dziś pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, mam nadzieję, że niedługo się odezwę pa pa Renia Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 10:26 Tak poczytuje wasze posty, bo samam mma termin na druga polowe pazdziernika i troche mi skora cierpnie na rekach. Pytania czy juz spakowac torbe, albo czy juz prac ubranka zadawane pod koniec lipca, czyli minumim 2miesiace przed terminem powoduja, ze chce mi sie smiac albo plakac. Ja osobiscie nie mam jeszcze nic dla mojego Dzidziaka i nie zamierzam nic kupowac jeszcze przez miesiac. Nawet jak bym chciala to moja mama i tesiowa krzycza, ze jeszcze nie wolno, ze trzeba jeszcze czekac i chyba maja racje. Ja rozumieme, ze kazdy ma inne tempo dzialania i inne plany zyciowe, ale czy wy nie przesadzacie? Moze lepiej pojsc do kina albo na spacer, albo sie zobacyzc ze znajomymi zamiast pkaowac sie do szpitala na 2 miesacce przed terminem? Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 11:00 oj, nie sadzę, że przesadzamy np. z kupowaniem rzeczy dla maluchów. Po pierwsze - to moja druga ciąża i z doświadczenia wiem, że pod koniec ciąży nie miałam kompletnie siły na chodzenie po sklepach i robienie zakupów; ubranka tez prałam i prasowałam kiedy jeszcze miałam energię. po drugie - nie mam aż tyle kasy żeby wyprawkę kupić sobie w całości, za jednym zamachem. Więc kupujemy po trochu. Owszem sa przesądy, żeby nie kupowac nic wcześniej, ale nie każdy musi w nie wierzyć... No i po trzecie - to sprawa czysto indywidualna kiedy kto chce się pakować czy prac czy kupowac. A niestety urodzic można i 2 m-ce przed terminem, niestety, wszystko się zdarza... A. Odpowiedz Link Zgłoś
mmonia74 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 10:31 Hej dziewczyny! Na jakiś czas muszę się z Wami pożegnać. Przewozimy komp do nego lokum, a tam nie mamy jeszcze ani łącza inter. ani linii tel. i trochę to pewnie potrwa. Nie wiem jak ja to wytrzymam, bo co tu dużo pisać uzależniłam się od forum. W razie czego zostają mi kafejki internetowe))) Pozdrawiam Was serdecznie, niech dziedziaczki rosną zdrowo, a mamusie czują się dobrze!!!! Monika Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 12:17 Czekamy na Ciebie z niecierpliwością i na wszystkie informacje o Tobie i Dzidzi. Może uda Ci się od czasu do czasu gdzieś dostać do kompa i coś napisać. Dużo zdrówka i dobrego samopoczucia! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 10:34 Goczis-co do prania wózka to ja chyba nie będe prać,też bede mieć nowy ze sklepu. może przetre tylko mokrą szmatką.mam nadzieje że bule brzucha ci miną.co do remonciku to ja też remont zaczynam od soboty,będziemy odmalowywać pokuj na fioletowo a tam gdzie stanie łóżeczko na dwóch ścianach będzie przyklejony BORD. Aniarad-spóźnione życzenia urodzinowe dla Oliwki.ale zdolne te twoje dziecko na tym kompie. Yaul-ja też jak widze coś co mi się podoba i chciałambym to kupić dla dzidzi to nie ma koloru który by mi odpowiadał. ostatnio chciałam kupić przewijak ale był tylko w brzydkie myszy i pajace a ja szukam w słodkie misie. Lenka witam i pozdrawiam,szkoda że tak rzadko ostatnio zaglądasz,gratuluje zdanego egzaminu. pojechałam wczoraj na grila i wróciłam dzis rano było superek choć pogoda nie dopisała wprawdzie nie padało ale było zimno i pochmurno.przejadłam się kiełbaskami i przepiłam połową piwa.no i szalałam z moją nową zabawką (aparatem cyfrowym). zła byłam że od początku ciąży nie robiłam zdięć brzuszkowi więc teraz musze nadrobić braki.a jak już jakieś zdięcia miałam zrobione to albo się tak ułożyłam że brzuszka nie było widać albo siedziałam za stołem albo ktoś mi brzuszek przysłonił i takie mam zdięcia z poprzednich miesięcy. Kończe te pisanie, ide szykować pokoik do remontu. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 12:14 Przeszedł mi zły humor. Co prawa wczoraj wieczorem jeszcze się rozpłakałam w sumie to bez powodu, ale dziś już dobrze. Pokój jednak zostanie biały. Jak już będzie komoda i łóżeczko, to będe myśleć co nad tym umieścić, żeby było ładnie i kolorowo. Może jakiś border i obrazki na ścianie... Jeden właśnie skończyłam wyszywać. Jak go oprawię w ramkę, to się pochwalę na forum swoją twórczością. Chyba, że dopiero zamieszczę fotki całego kącika, ale to jeszcze troszku potrwa... Lenka - gratuluję zdanego egzaminu. Rach.fin. jest straszna, więc gratuluję podwójnie albo i potrójnie P.syla - tak to jest, że jak coś konkretnego się szuka, to nie ma tego, albo jest nie takie... Nawet jak to nie jest dla dzidzi, tylko taka prozaiczna rzecz jak firanki. I to jeden z powodów dla którego - moim zdaniem - nie należy kupować wszystkiego w ostatniej chwili. Kolejny - nigdy nie wiadmo, czy dzidzia nie postanowi, zawitać na świecie wcześniej... Choćby w 37tc. Mi mama ani teściowa nie pomogą (miło jak ktoś ma taką pomoc)... a na męża raczej we wszystkich kwestiach nie chciałabym się zdawać, ale to już kiedyś pisałam. Tak jak Ania pisała - następna sprawa to finanse. Często łatwiej rozłożyć wydatki w czasie. A co do prania prasowania - bo to chyba był przytyk do mnie i Atki. Ja nie wyobrażam sobie prania i prasowania "na ostatnich nogach". a) bo się często bardzo puchnie i się ogólnie człowiek źle czuje, b) nie wyobrażam się schylać do pralki i potem wieszać wszystkiego, ze względu na rozmiar brzuszyska, kt. już teraz daje mi popalić, c) należę do osób, które jak mają coś ważnego do zrobienia, to raczej kierują się w stronę "co masz zrobić jutro zrób dziś", a nie "co masz zrobić dziś zrób za dwa dni, będziesz mieć 2 dni wolnego", d) mój mąż ma parę ważnych egzaminów i nie zamierzam mu przeszkadzać, hałasując pralką i latając między łazienką a balkonem... O przesądach już było, ale każdy ma prawo wierzyć w nie lub nie; ja chyba wolę zostać przy kwestii, że skoro Bóg dał mi to dziecko, to pozwoli mi donosić tą ciążę i urodzić zdrową córkę. A co do torby, to czemu nie można jej spakować? Ja też sie zastanawiam nad tą kwestią. Nie wszyscy na tym forum mają terminy na 2 połowę października... są też osoby z wrześniowymi terminami. A jak wiadomo (a może nie wszystkim wiadomo) ok. 35% dzieci rodzi się między 37tc, a datą wyznaczoną przez lekarza. Moim zdaniem to dość dużo. Hmm... mogłabym tu jeszcze pisać i pisać ripostując wypowiedź Majan2 (sorki jeśli przekręciłam nick), ale wyjdzie że zupełnie złośliwą babą jestem. Przeszedł mi zły wczorajszy humor, za to włączył się bojowy nastrój. A tak poza tym to słoneczne pozdrowionka z Wlkp. Gosia&Anielka Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 12:19 oj, wielgachny wyszedł mi ten poprzedni post. Hihihi! Trzymajcie kciuki za wizytę u gina, idę na 17.15. Mam nadzieję, że nadal będzie wszystko ok. Uściski!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 13:56 Lenka, nie wiem kiedy przeczytasz, ale gratuluję zaliczonej sesji Yalu, fajnie że się odzywasz, powodzenia z zakupami. ja się zgadzam że każdy w swoim tempie, jak mu siły, czas, finanse i humor pozwalają. Ja w pierwszej ciąży prawie nic nie kupowałam bo nie mogłam wstawać z łóżka, więc teraz sobie nie odpuszczę przyjemności. Jakbym się teściową przejmowała to bym do porodu szła z niczym a potem chyba ona by kupowała na wyjście ubranka i wszystko na hura, bo też taka przesądna. Maja się urodziła w 37tyg i była w brzuchu trzymana na siłę kroplówkami, zastrzykami itp. torbę szpitalną miałam spakowaną ciągle, bo co chwila lądowałam na patologii. Goczis powodzenia u ginka Maja dzisiaj zasnęła o normalnej porze, ale fajnie, idę sobie zrobić kawkę (inkę) i zjeść jakieś ciacho i może poczytam. Czasem mi tak ciężko, że ledwo się ruszam, a jak patrzę na zdjęcia to normalnie .... nie wierzę że jeszcze mi ten brzuch urośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 17:58 No właśnie Dziewczyny co racja to racja - każdy przygotowuje się jak chce i kiedy chce i takie gadanie o przesadzaniu to jest dopiero przesada! O! Syla, Goczis - święta racja z tym, że ciężko trafić od razu na coś co się nam podoba a wydać tyle kasy i potem krzywo na to patrzeć to żadna przyjemność no nie?! A jeszcze Dziecko wygląda potem jak choinka! Wiem coś o tym - ja poprzednio zdążyłam kupić tylko łóżeczko i pościel, a z ciuszkami to mnie uprzedziła teściowa - wrr! Wiecie ile się nakombinowałam żeby to Dziecko jako tako wyglądało bo teściowa lubi i kolorki i wzorki mieszać - szkoda gadać. A wózek też nam chciała kupić, a że gust ma całkiem inny niż ja to wlokłam się półtora tygodnia po cesarce po mieście w poszukiwaniu wózka co by ją uprzedzić bo jej nie przegada. I racja Camilcia wiem coś o leżeniu w ciąży i braku możliwości "przesadzania" z wyprawką więc tym razem tak jak Ty nie chcę sobie odmówić tej przyjemności - a nawet Mężuś się wyszkolił - jak poszliśmy po ten nieszczęsny wózek to najpierw przeleciał po całym sklepie i poznosił takie ciuszki jakie już wcześniej kupiliśmy i potem dopasowywał kolory ciuszków i kocyków do wózka Camilcia oj biedna byłaś w tej pierwszej ciąży i super, że teraz jest dobrze! Ja poprzednio aż tak źle jak Ty to nie miałam chociaż trochę Cię rozumiem bo leżałam trochę w szpitalu pod kroplówkami a potem już do końca czyli 3.5 miesiąca w domu - straszne to było ale czego się nie robi dla Dzidzi. Oj kończę bo się rozpisałam. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 18:20 cześć, Fajnie Cię "widzeć" Yalu Własnie próbuję namówić Męża swego na wyjazd do sklepu po większą część wyprawki, już się doczekać nie mogę, lista już wisi, brzuch coraz większy a ja teraz bez samochodu - muszę czekac aż wróci z pracy albo na sobotę. Ale nie sądzę, żeby chciało mu się jechac już jutro, a za tydzień jedziemy na wesele, więc ja będę chyba od rana zbierać siły... Goczis - już zapewne po wizycie...Pewnie wszystko pięknie Camilcia - moje dziecko ostatnio nie chce spac w dzień o swojej zwykłej porze, smęci sie śpiąca po domu i mówi, że absolutnie nie chce spać i uderza w kimono na fotelu, bo do kanapy nawet nie dojdzie, bo przeciez nie chce spać... Szkoda, bo ja też bym chętnie poodpoczywała po obiadku, a ona zasypia teraz po 16 i na dobranockę ledwo da się ją dobudzic. Ale co zrobić. Na siłę nie chcę, a snu powstrzymac się nie da. Niech już śpi jak chce. P. Syla - no to wklejaj jeszcze fotki, nadrabiaj zaległości Lenka - gratuluję zdanego egzaminu!!! U mnie dzisiaj burzowo i wreszcie niebo podlewa za mnie porządnie ogródek Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 18:31 Anulka, czy Ty jakoś teraz nie masz przypadkiem urodzin??? Pisałaś jakiś czas temu, że za dwa tygodnie, a ja straciłam rachubę Goczis, koniecznie daj znać po wizycie - czekamy oczywiście na dobre wieści. Ach, w bojowym nastroju po tym wyprawkowym temacie jestem, więc lepiej pójdę kota pogłaszczę i się odstresuję Ściskam Was mocno, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 19:18 Przyznam się, że ja tez jestem w bojowym nastroju po ty temacie dzisiejszym - o pakowaniu i kupowaniu... A urodziny mam w niedzielę Ale masz dobrą pamięć Aniu! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Majan - wyprawka 22.07.05, 18:29 Sorry Majan, że będę mniej delikatna od moich forumowych koleżanek, ale następnym razem daruj sobie zjadliwość i zastanów się porządnie, zanim już zdecydujesz się łaskawie zaszczycić nas swoim postem (jakoś nie kojarzę swoją drogą, żebyś się wcześniej uaktywniała). Nie mam ochoty przed nikim - a już szczególnie tak "pozytywnie" nastawionym, jak Ty - tłumaczyć się z tego, że zaczynam przygotowania na 3 miesiące przed porodem. Uważam, że nikt nie ma prawa się ze mnie naśmiewać, tylko dlatego, że zamierza latać z wywieszonym jęzorem na kilka dni przed rozwiązaniem w poszukiwaniu odpowiednich produktów. Swoją drogą, życzę Ci tego, żebyś nie musiała leżeć w domu tak, jak część z nas. Będę bardziej taktowna niż Ty i nie skomentuję wiary w przesądy pt. nie należy nic kupować dla dziecka zanim ... (tu wstawić wg uznania: nie pojawi się pierwsza gwiazdka na niebie / biały kot nie przebiegnie mi drogi i in.). Pozdrawiam Cię, mimo wszystko, serdecznie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: Majan - wyprawka 22.07.05, 19:13 Atk - lepiej tego ująć nie można było ale i tak byłaś bardzo taktowna W każdym razie oby bojowe nastroje opadły bo szkoda nerwów nie?! Aniarad ale macie przeboje z Camilcia z Waszymi Córciami i ja się tylko cieszę, że mój ma już 5 lat i właściwie sam się sobą zajmuje w ciągu dnia,a ja mam spokój (gorzej ma tata jak wraca z pracy - Waszych to też pewnie czeka za kilka lat ;D). A z tymi zakupkami to w sumie szkoda, że sprzedaliście Twój samochód bo miałabyś teraz wygodę. Mój chciał mi zostawiać samochód bo ma stosunkow blisko do pracy (1.5 km) ale ja dosyć się tu ojeździłam na początku (bo sobie sierota zapomniała prawa jazdy), a poza tym wolę tu nie jeździć bo nie dość, że w tej ciąży mam ciężką nogę to ciągle mylą mi się mile z km (zapomina mi się często, że jak 50 na liczniku to to jest pod 100 km/h) i za szybko jeżdżę ... no nic to i tak lepsze niż jeżdzenie po Anglii Lenka oczywiście gratulacje zdanego egzaminu Goczis mam nadzieję, że wszystko ok po wizycie.y Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 20:40 Wróciłam po wizycie wszystko dobrze. Wyniki ok. A ten ból brzucha, to mogą być pierwsze wredne skórcze i mam obserwować co dalej będzie, bo z szyjka wszystko ok, więc nie mam się martwić, tylko obserwować brzuchol. Na dodatek gin mnie wysłał od razu do szpitala na usg z Dopplerem i jakoś tak. Mój Mężusio przez pół godziny naoglądał się naszego Skarbika. Ale jest szczęsliwy. No i jakby nie patrzeć będzie Dziewczynka! To nawet ja widziałam tym razem, bo aż się z tego łożka podniosłam. Dzidzia jest w normie, wychodzi, że jest 4 dni do przodu (rzeczywiście Dzidziole rosną skokowo, ostatnio była 4 dni wstecz). Ma strasznie długie nóżki - aż doktor robiący usg nie mógł się nadziwić i jest szczuplutka. No, ale te proporcje mogą się jeszcze zmienić. Waży ok. 1660g. Leży grzecznie głową w dół i podobno pięknie nokautuje mi śledzionę Ale się cieszę Jeśli chodzi o zakupy - to byłam przedwczoraj w Cubusie i są fajne przeceny na ubranka dla Dzieci, ale się trzeba troszkę naszukać, bo pomieszane są te ubranka z wyprzedaży z takimi w normalnej cenie. Dla dorosłych też - letnie spodnie bojówki 30zł. Sukienki po 20zł itp. Uściski dla wszyskich!!! Gosia i Aniela Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 20:42 Goczis-powiem ci że z firanką ni miałam takie problemu jak z innymi rzeczami.zrobie zdiątko firance to pośle na forum Mijaczkowe pochwale się tą zdobyczą.ostatnio koleżanka spytała się co już kupiłam dla dzidzi -jak jej powiedziałam że firanke to się zaczeła śmiać a ja jestem super zadowolona z mojego zakupu i nie żebym nic nie miała bo mam rzeczy które podostawałam od rodziny. aniarad-mam nadzieje że mnie nie napadnie z tymi zdięciami bo bym była w stanie przesadzić z tym posyłaniem. Yaul-rozbawiłaś mnie z tym ubieraniem dziecka według gustów innych osób.Ja tam będe woleć sama ubierać swoją kuleczkę bo już widze jak go ubiera teściowa- codziennie by wyglądał jak do kościoła ale w ubraniach z lumpeksu. ale nie obraże się gdy ktoś kupi mu ubranko,najwyżej jak mi się nie spodoba to nie ubiore w nie dzidzie. A gdybym miała dać zrobić pokój komuś to już widze jak jest pomalowany na sraczkowaty kolor.niestety już taka jestem że ufam tylko swojemu gustowi. a ogólnie dziewczyny to zgadzam się z wami co do przygotowań by nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę,nawet już nie raz marudziłam na forum że mój M chce tak zrobić. No ale w końcu udało mi się dopiąć swego i już dziś wszystko zostało wyniesione z naszej sypialni w której będzie pokoik dzidzi. no a teraz czas na smutki-jaka jestem wkurzona poszłam dziś do lekarza bo czułam że moje leczenie powalonej grzybicy nie robi postępu, wszystko na nowo zaczeło mnie piec i szczypać nawet nogi na noge nie umie dać albo się podetrzeć papierem. przez pierwszy tydzień kuracji brałam lek o nazwie NYSTATYNA i nic nie pomogło a teraz przepisała mi NATAMYCYNE i mam nadzieje że dam rady się pozbyć tago świństwa. Wiem że nie które z was też cierpią z tego powodu jak jest z leczeniem u was prosze napiszcie!!!!!!!!!! czym się leczycie i jak długo to trwa???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 21:19 Goczis - super, że wszystko w porządku! Syla nie ma się co śmiać z tych ubranek ja to miałam wtedy niezłą załamkę bo z tego miszmaszu co kupiła mi teściowa i siory męża (a kupiły wszystkie ubranka jakie były potrzebne chociaż prosiliśmy na zapas żeby tego nie robiły bo chcieliśmy bardzo sami kupić)to nie dało się złożyć sensownie (żeby jako tako wyglądało) nawet jednego kompletu (wiesz żadne śpiochy nie pasowały do żadnego kaftanika bo każde były w inny wzorek i w innym kolorze, nie wspomnę już o różowych rzeczach dla chłopczyka), a kupować drugiego kompletu ciuchów nie było sensu. Ale to był ostatni raz kiedy coś z ubranek mu kupiły! Próbowały nas jeszcze postawić przed faktem dokonanym parę razy ale szybko z tym skończyliśmy (bo np. kupiły ciuszki ze sztucznymi dodatkami albo z aplikacjami podszytymi gazetą (!) - chyba na jakimś targu ??) i wszystkie te ciuchy lądowały już szybko w koszu. W końcu przestały ... ale za to synek dostawał torby pełne lizaków, landrynek i innych tego typu słodyczy (chyba na złość mi bo prosiłam żeby tego nie kupowały ze względu na ząbki). Nie wiem niektórzy to nawet książeczek dziecku kupić nie umieją - no bo jak kupią z takimi bochomazami, że dziecko na ich widok zaczyna ryczeć to chyba to nie najlepszy zakup ... no chyba, że to ja przesadzam i jestem wredną jędzą! No ale powiedzcie same czy to normalne dać dziecku 2-3 kg torbę cukierków itp. albo 10 czekolad na raz? Ależ się nakręciłam i rozpisałam ale jak sobie to przypomnę to mnie do tej pory szlag trafia! Ale jak się człowiek wygada to mu ciut lżej nie Syla a co do grzybicy to bardzo współczuję ale żadnego leku to niestety Ci nie doradzę bo nie jestem teraz na bieżąco... wiem tylko, że dobrze by było żeby leczenie objęło też Twojego męża (bo może to wtórne zarażenie u Ciebie - ja zawsze byłam tak leczona na to - razem z mężem). A z tą firanką to świetne! Zawsze od czegoś trzeba zacząć a dobrać firankę to nie taka prosta sprawa miłego remonciku Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: PAŹDZIERNIK 2005 22.07.05, 23:31 Witam Was wszystkie. Dawno mnie nie było bo miałam malowanie mieszkania i wynisołam się do siostry bo ona z rodzinką wyjechała. Tak mi tam było dobrze że wróciłam dopiero po 1,5 tygodnia (siostra ma większe mieszkanie)i bardziej w centrum więc więcej tam się działo. Nadrobiłam wszystkie zaległości w czytaniu co u Was słychać. Gratuluję wszystkiego co się zdarzyło, składam serdeczne życzenia tym które miały święto. Obejrzałam wasze zdjęcia na forum prywatnym, pięknie wyglądacie, zrobiło mi się trochę smutno bo mój mąż jak nie byłam w ciąży to mi robił zdjęcia ciągle a teraz w ogóle. Chyba mu się już nie podobam (chociaż parę osób mówiło że wyglądam ładnie, przytyłam 7 kilo). Chciałam Was zapytać czy któraś z Was zdecydowała się na pobranie krwi pępowinowej i co o tym sądzicie? Gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.07.05, 05:26 moja teściowa też miała zapędy do kupowania ciuszków, nie będę pisać jakich, zrezygnowała jak sama stwierdziła, że nigdy nie zakładam tego co ona kupi... no cóż, nie dało się, kupowała np sukienkę z jakiegoś sztucznego wzór 'tygrysi' obszytą niby skórą na brzegach, brrr dla małego dziecka? ale najbardziej mnie wkurzało, że w pierwszym tygodniu przyszła do Majki chora, i chorego teścia też przyprowadziła a ja mało nie padłam od jej perfum, których do dziś nie znoszę. nawet nie wspominam o setkach zabobonów i dziwnych pomysłów, np jak dziecko ma katarek to mu trzeba stopki smarować masełkiem! a do kaszki koniecznie dodawać mąkę krupczatkę (? nawet nie wiem co to) !!!!! potem było podkarmianie smakołykami w czasie diety alergicznej, narzekanie że za cienko ubieram, czasem Maja u niej była, wchodzę a dziecko śpi poubierane we wszystko chyba co przywiozłam na przebranie, przykryte kocem i kołdrą!!!! i jest oczywiście mokre, nic dziwnego że mój mąż ciągle chorował. eeeee, tam! mogłabym tak pisać i pisać. no nie przepadam za nią Awa, my myśleliśmy o banku krwi jak Majcia się rodziła i akurat tak wyszło, że w końcu rodziłam gdzieś gdzie nie pobierali i dobrze, bo chyba mi się wydaje naciąganiem. tym bardziej, że nie wiadomo nic dokładnie, a teraz nawet z zamrożonych mleczaków można pobrać komórki macierzyste, no nie wiem, jakoś nie mam zdecydowanego podejścia na tak lub na nie. mój mąż to wogóle zdjęć nie umie robić, więc ja nie mam dużo bo ciągle to ja robię, ale proszę kogoś-tam, no bo szkoda nie mieć z tak pięknego momentu w zyciu! nie mogę spać od 3ciej, chbya się wścieknę! Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.07.05, 15:11 Cześć, Camilcia, nieżle cię dopadło z niemożnością snu, może już odespałaś trochę... Goczis - świetnie, że Wasza córeczka zdrowo rośnie u Ciebie w brzuszku Oj widzę, że niektóre osoby mają "niezły" gust, co do ubranek i innych rzeczy dla dzieci. NA szczęście my dostawaliśmy zawsze takie, które i nam sie podobały, nie miałam w szafie żadnej tygrysiej skóry Byliśmy dzisiaj jednak na tych zakupach. Przekonałam męża, że teraz lepiej niż niewiadomo kiedy. Zaczynamy powoli budowę i o n przeciez będzie coraz bardziej zajęcty. Niestety ceny niektórych rzeczy powaliły mnie na podłogę, np. welurowy pajacyk, czy inny materiał ale z tych cieplejszych - 47 zł. O nie, przeciez mi maluch z tego wyrośnie po miesiącu i co ja z tym zrobię. Musze jeszcze wysłać mojego Męża, niech szuka jeszcze po Warszawie, może cos znajdzie. Dla Oliwki kupował fajne rzeczy i nie takie drogie. Nie kupiłam tez w końcu pościeli (poszewek, bo resztę mamy) tylko kołdrę i poduchę (poducha na potem). Chyba pościel kupię na allegro. Zatem większość rzeczy już mamy, jeszcze przewijak (żaden mi się nie spodobał) i parę drobiazgów. I wyprawka w zasadzie gotowa. Ufff. Musze to jeszcze uprac, upoluję ładniejszą pogodę. Przyjechaliśmy do domku a mój szanowny mąż zasnął. I mówię "kto tu jest w ciąży???". Oliwka cały czas mówi "wstawaj śpiochu"ale i to skutków nie przynosi... Awa - Nie pobieramy krwi pępowinowej. Ściskam weekendowo, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.07.05, 17:11 Ania - dzieki za rady, to tez stosuje i niestety nie zawsze pomaga na ten ból okrutny Wszystkiego dobrego z okazji urodzin jutrzejszych i nadchodzacych imienin - wyjeżdżam na urlop i nie będę mieć okazji Ci ich złożyc w terminie. Gratulacje dla wszystkich, których dzieciaczki zdrowo rosna Co do teściów to ja tez niestety obwaiam sie różnych cudów po urodzeniu Maleństwa Juz kiedys teśc mi powiedział jak to on bedzie wychowywal wnuka. szok po prostu!! A od czego choroba sa rodzice? czyli ja i mąż? tesc naiwny nie ma pojecia, ze ja ich bede bardzo rzadko odwiedzac W koncu bedzie wymowka raz ogladal jakis program o tym, ze dzieci sa chowane w zbyt sterylnych warunkach wiec maja uczulenia i choruje. I co wymyslil? Ze bedzie wnukom dawal niemyte owoce, zeby sie uodpornily - no kretyn skonczony!! Słów mi brak momentami, ale coz poczac. Cale szczescie, ze pomalutku, ale jednak widze, ze moj maz zaczyna dostrzegac ich, a zwlaszcza jego postepujaca glupote, wiec moze nie bedzie bardzo zle Ja zakupy odkładam prawie na ostatnia chwilkę, ale do kupienia mam łożeczko i wanienkę z duzych rzeczy, a poza tym troche ciuszkow trzeba bedzie dokupic i kosmetyki, wiec jak cos to maz sam da rade Ale nie dziwie sie wam lezacym, ze juz pomalutku sie przygotowujecie. Nigdy nie wiadomo co bedzie , ale miejmy nadzieje, ze nasze dzidzie urodza sie jednak w terminie. ostatnio nie moge sie nadziwić, jak moje Maleństwo szybko rośnie, to niesamowite. jeszcze kilka dni temu czułam je tylko na wysokości pepka, a teraz juz sporo nad i jak to okreslam kopie juz po watrobie, takie długie pozdrawiam wszystkie Brzuchatki i ich pociechy, te w brzusiach i juz poza nimi Odpowiedz Link Zgłoś
lenka30a Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.07.05, 21:59 Witajcie, to znów ja! Dziękuję wszystkim za gratulacje, ten egzamin to po prostu wypadało zdać, bo jak wrócę z urlopu macierzyńskiego będę pracować na stanowisku księgowej w naszej firmie.Co to za księgowa z oblaną rach. finansową? Goczis Twoja dzidzia cięższa od mojej, chociaż może to przez to, że ja byłam ponad tydzień temu u lekarza, hihih, może moja też już tyle waży? Ja też mam ostatnio takie dziwne bóle miesiączkowe, na pewno nie tak silne, ale czasem czuję coś takiego, najczęściej gdy się przemęczę. Najgorzej jest dla mnie w nocy, nie moge się przekręcić z boku na bok, czuje się jak słoń. Od kiedy siedze na zwolnieniu to czuję się jak w więzieniu, pojechałabym na zakupy, 6 sierpnia mamy iść na wesele, a ja jeszcze nie mam stroju. Wiecie, gdzie w Warszawie, można kupić coś ładnego?Albo biale spodnie ciążowe i do tego jakąś fajną bluzkę? Jak już poruszyłyście temat teściowych, to moja tez mnie ostatnio drażni, jestem pewna ze wózek który mam zamiar kupić nie spodoba jej się. Chwali wózek swojej córki, który kosztował ponad 1800 zł."Taki drogi, ale jaki ładny!" My mamy zamiar kupić wózek tak do 800 zł, polski. Dla mnie wózek ma byc funkcjonalny, lekki i przydatny. Wkurza mnie to jej gadanie. Pozdrowienia dla wszystkich brzuchatek, nie zapomnijcie o mnie dziewczyny, obiecuję częściej się odzywać jak tylko będę miała dostęp do internetu pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 23.07.05, 22:03 Hej Październikowe Mamusie Jakiś czas mnie tu nie było, ale cieszę się, że wszystko u Was ok Syla - miałam grzybicę i też nystatyna mi nie pomogła, pomógł clotrimazol w globulkach (wzięłam chyba jedną, nie pamiętam...) i następny posiew miałam już ok I jeszcze się trochę powymądrzam - któraś z Was pisała o immunoglobulinie w drugiej ciąży - sprawdź, czy na pewno lekarze nie podali Ci jej przy pierwszej ciąży (bo powinni). My mamy konflikt, ale postanowiłam nie brać immunoglobuliny, przeciwciał nie mam i oby tak dalej. 28-go idę na usg i mam nadzieję, że WRESZCIE uda mi się wkleić zdjęcia na "zobaczcie". Pozdrawiam Was mocno - życzę, by Maluszki rozwijały się zdrowo, a nas nic nie bolało )) targana zgagą Gośka i Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: P.Syla 24.07.05, 09:40 Hej, Miałam ostatnio kurację przeciwgrzybiczną, brałam gyno-femidazol. NA początku było fatalnie - okropnie piekło i swędziało po zaaplikowaniu tabletki, w nocy biegałam pod prysznic i nie pomagało. Ale po 2 dniach coraz lepiej. Teraz koniec, wydaje mi sie, że sie wyleczyłam. Jutro robię posiew moczu, więc sie okaże czy w 100% pomogło... Natamycyna pomogła mi rok temu , kiedy nie byłam w ciązy + clotrimazol w kremie (też dość szybko). Życzę szybkiej kuracji, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: 24.07.05, 13:35 Aniu, możesz mi napisać jak ten śpiworek/polarek z H&M na allegro jest zakończony? tzn czy te nogawki mają dziury jak spodnie? czy są zaszyte jak śpiochy? bo widzę że się pojawił rozmiar 62 i chyba się skuszę pozazdrościłam Wam! Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: 24.07.05, 16:00 Kurczę, zastanawiam się nad tym kombinezonikiem H&M, ale chyba jednak rozmiar 56. Tam jest napisane, że ten rozmiar ma 62 cm od ramionek do stópek - toż to będzie wielgachne dla małego brzdąca i powinno starczyć na 4-5 miesięcy, prawda? Poradźcie, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: 24.07.05, 16:37 Atk - z rozmiarem 56 uważaj bo jak będzie duży Dzidziuś to starczy Ci na 2 tygodnie. Niektóre Dzieci rodzą się już długie na 56 cm albo i więcej, a takie Maluchy bardzo szybko rosną więc to zawsze jest ryzyko. Aniarad - czy to dzisiaj masz urodziny? Bo pisałaś,że w niedzielę - jeżeli tak to WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: 24.07.05, 17:18 Tak, tak mam dzisiaj urodziny i dziękuję serdecznie za życzenia A polarek - mam 62 i napisane jest na metce, że od 3 do 6 misięcy, jak na moje oko jest dośc spory, ale ok starczy na dłuzej troszkę. H&M ma najwyraźniej troche zawyżone rozmiary, w przeciwieństwie do np. Mothercare. Jeszcze raz pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: POLAREK 24.07.05, 17:24 No właśnie Yalu, cholercia, tam jest napisane, że ten kombinezonik ma 62 cm od ramionek do stópek - no słowo daje, że to nie wygląda na rozmiar 56... sama nie wiem. A. Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: POLAREK 24.07.05, 17:40 Atk - rozumiem Twoją rozterkę - straszny zamęt z tym wprowadzają ale ja bym kupiła tak jak Aniarad rozmiar 62 bo przecież tak czy inaczej będziesz zakładać to na jakieś już ubranka więc nawet jeżeli będzie z początku trochę za duże to nic nie szkodzi - Dzidzie szybko rosną. A jeszcze jedno - mówimy o kombinezonie wierzchnim na jesień albo zimę? Jeżeli tak to tym bardziej no bo przecież musi być jakiś luz. No i czeka nas cała długa zima więc szkoda potem w trakcie kupować większego ... tzn. tak sobie myślę nie wiem czy słusznie ... Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: POLAREK 24.07.05, 18:32 A rozumiem ... hm no to ciężko powiedzieć bo nie wiadomo ile będzie faktycznej jesieni i jak prędko trzeba będzie przerzucić się na zimowy ... może by i ten kombinezon co pisze Atk na krótko wystarczył ... no ale napewno nie na 4-5 miesięcy - niezły zamęt ... ale ja bym chyba jednak kupiła tak jak Ty rozmiar 62 od 3-6 miesięcy ... chyba bezpieczniej ... No to mam mętlik w głowie bo kupiłam tu kombinezon polarowy ale na zimę taki bardzo gruby na dziecko 3-6 miesięcy i teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam - mam nadzieję, że nie wyrośnie z niego przed końcem zimy bo tu numeracja jest zaniżona ... A na ten okres przejściowy jeszcze nic nie mam - tzn. widziałam taki śliczny milusi jakby kombinezonik ale nie miał stópek więc nie wiem czy kupować taki? Doradźcie coś? Kurde też głupieje z tym wszystkim ... Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: POLAREK 24.07.05, 21:56 Aniarad wszystkiego co najlepsze dla Ciebie! Dziewczyny czy możecie mi powiedzieć coś na temat prania ubranek. Powinno sie prać w płatkach mydlanych ale one nie nadają się do pralek automatycznych a ja nie mam zwykłej frani. Słyszałam że jest jakiś proszek do automatu który można stosować od początku. Nie wiem co robić? A jeszcze jedno pytanie czy decydujecie się na znieczulenie zewnątrzoponowe. Ja na razie nie wiem. Myślę że jak się zacznie poród i nadejdą skurcze wtedy dopiero podejmę decyzję. Moja siostra tak zrobiła za pierwszym razem a za drugim już była zdecydowana od razu (oba porody trwały bardzo długo, około 12 godzin). Pozdrawiam i życzę tym które cierpią na bezsenność głębokiego snu. Zobaczymy jak minie mi ta noc, czy będę spała. Poprzedniej poszłam spać około 3 nad ranem. Noc była z przygodami bo o północy jechaliśmy do lekarza bo mój mąż odkrył że na udzie ma kleszcza. Teraz ma czerwoną plamę. Nie wiem co dalej z tym będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: POLAREK 24.07.05, 22:48 Można prać w proszkach dla niemowlaków: podobno niezastąpiony jest JELP, poza tym Lovela, Dzidziuś i pewnie jeszcze parę innych. A. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: POLAREK 24.07.05, 23:06 Aniu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! uff, właśnie wróciliśmy z W-wy, zostawiliśmy Majcię i pojechaliśmy na resztki wyprzedaży, ja chyba jednak lubię bardziej te styczniowe jakoś, no ale kupiłam 2 bluzeczki dla małego brzdąca, jedna w Zarze za 12! druga w H&M za zawrotną sumę 8zl! pooglądałam sobie w h&M mają nawet tanie dresiki, tylko dlaczego były same rozm 50? słodkie to wszystko jak nie wiem. zamówiłam sobie na allegro śpiworek/polarek rozm 62 jak zamieścimy zdjęcia potem to wszystkie dzidki w tych śpiworkach będą kombinezony zimowe mają takie ceny, że ja kupię w komisie, mam taki ulubiony komis przy Hynka, kupiłam tam Majci kombinezon Wójcik, sprawdził się rewelacyjnie i kosztował 60zl a nie parę stów. no a wiadomo, że kombinezon na zimę będzie tylko na tę zimę, bo w przyszłym roku już dla dziecka chodzącego, wiec nie ma co wariować, tym bardziej że takie dziecko nie zniszczy bo przecież tylko w tym leży, więc używany jest czasem jak nowy. idę spać bo już ledwo siedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Proszek 25.07.05, 08:48 ja prałam w Loveli, bardzo mi odpowiadał zapach, no i dopóki dziecko jest małe i je tylko mleko to nie ma problemu plam, wiec lovela wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: POLAREK 25.07.05, 08:51 Awa - ja prałam od początku w Loveli i po pierwszym miesiący używałam tez płynu do płukania (coccolino biały), Oliwka nie ma żadnych alergii, uczuleń więc poszło łatwo. Jeśli jest inaczej, trzeba eksperymentować, próbowac w innych, i płukać wiele razy... Ania P.S. Dzieki za życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: polarek 24.07.05, 17:16 Hej, polarek - śpiowek nie ma otworu na nogi, jak spodenki. Ma w miejscu rozcięcia na nogawki suwaki, z tyłu i z przodu. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Aniarad - URODZINY 24.07.05, 17:23 Aniu, ponieważ wróciła mi e-kartka, którą Ci wysłałam z życzeniami, to sobie uproszczę i tutaj zamieszczę link WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, rośnij duża, okrąglutka i czerp z życia pełnymi garściami. www.annegeddes.com/widepages.cfm?P=E&U=ecards/pickup.cfm?ID=cc170e642d984d55961c9db8e04c81c4 Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.07.05, 09:01 Hej, dziewczyny jeszcze rqaz dziękuję Wam wszystkim za życzenia. BYło to bardzo miłe A dzisiaj od rana jestem aktywna, upuścili mi trochę krwi - robiłam morfologię, nawet nie bolało tym razem, jednak dużo zalezy od osoby, która pobiera krew. Czasami boli okropnie i wtedy dodatkowo krew mi nie chce lecieć. Wyniki dopiero w środę, boję się czy mi sie jeszcze nie pogorszyły. Robiłam tez posiew moczu, a wynik dopiero w poniedziałek, zobaczę czy kuracja przeciwgrzybiczna skuteczna czy nie... Mam wrażenie, że brzuch mi opadł, ale to chyba tylko mi się tak wydaje. Przecież to stanowczo za wcześnie. A mój Dzidzuś zaćżął nowy typ gimnastyki - chce chyba wyjąć sobie nogi na zwenątrz, bo ciągle je wypycha uparcie w okolicach mojego pępka lub gdzieś z boku(że aż boli). Ach to łobuziak POzdrawiam cieplutko poniedzialkowo, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dota28 Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.07.05, 09:54 Ja tylko na chwilkę dzisiaj, chciałam wam powiedziec, że nareszice wyjeżdzamy na urlopik z męzusiem i jakiś czas mnie nie będzie. Wam życze wszystkiego dobrego i żeby dzidzie zdrowo rosły! Teściuowie sie nie wtracali i takie tam podobne pozdrawiam serdecznie i zmykamn sie pakowac Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.07.05, 10:29 Aniu, dołączam się do urodzinowych życzeń. Wszystkiego najlepszego, pociechy z Maluchów i spełnienia marzeń. Wiem, że spóźnione, ale M rozłączył mi komputer na czas remontu i dopiero wczoraj po północy go składał. Po tym malowaniu, to wygląda to nasze mieszkanie jak pole bitwy. Nie wiem, kiedy doprowadzę je do użyteczności. Wszędzie są białe kropeczki... Pomimo szczelnego pozakrywania folią podłóg, mebli itd. Po drobnym przemeblowaniu, wylądowałam z komputerem ... na korytarzu, bo M stwierdził, że komp nie może stać tam gdzie Dzidzia. Ciekawe gdzie my teraz będziemy buty ustawiać, wieszak z kurtkami tez będzie musiał zmienić swoje dotychczasowe miejsce... Najgorsze jest to sprzątanie, tym bardziej, że boli mnie brzuch jak za długo coś robię. I wszystko musze tak na raty kombinować. Lenka, pewnie Twoja córeczka tez już podgoniła z wagą, bo niby teraz dzieci mają najwięcej przybierać z tygodnia na tydzien. Lekarz mówil, że ok.1,5-2 kg przytyje jeszcze Mała do dnia porodu. A to zostały tylko 2 miesiące, wiec będą rosnąć jak na drożdzach. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.07.05, 11:07 Jeszcze coś mi się przypomniało. Awa - gdzieś na forum czytałam, że są płatki mydlane w płynie, które nadają się do prania w pralce. Jeśli się nie mylę, to nazywają się Bebi (ponoć są i w wersji płatkowej i płynnej). Chwilowo w Makro jest promocja na proszek JELP. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.07.05, 16:44 O rany Dziewczyny naprawdę kombinezony zimowe dla Maluszków są u nas takie drogie? Wiem, że wygląda jakbym urwała się z księżyca bo w sumie już jedno dziecko mam ale ma już 5 lat i wypadłam z obiegu jeżeli chodzi o takie małe ciuszki - w głowie się nie mieści! Ja tutaj kupiłam nowiutki gruby kombinezon polarowy rozsuwany po bokach za jakieś 75 zł w przeliczeniu na nasze i droższych w sumie nie widziałam - to już jest szczyt szczytów aż się wierzyć nie chce. Wczoraj też przypadkiem trafiłam na całe białe body z długim rękawkiem bardzo dobrej firmy takie w sam raz pod kaftanik albo pajacyka - kupiłam w sumie 8 sztuk w 2 rozmiarach (po 4 szt. jednego rozmiaru) i wyszło to jakieś 55 zł. Nie wiem tylko jak to będzie z przewijaniem Malucha i ciągłym rozpinaniem tych body ale wyjścia za bardzo nie mam bo tutaj takich zakładanych koszulek to raczej nie ma. A poza tym to jednak kupiliśmy wózek - od razu z fotelikiem samochodowym i bazą do samochodu - co prawda nie w tym kolorze co chcieliśmy ale za to trafiliśmy na ogromną obniżkę i sporo zaoszczędziliśmy. Teraz jeszcze z większych rzeczy łóżeczko - chyba najtrudniejszy zakup dla nas! Goczis współczuję sprzątania po remoncie - nie przemęczaj się tylko za bardzo! Oj ale się rozpisałam. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 25.07.05, 20:40 Pojechałam dziś z siostrą na zakupy dla dzidziusia,wprawdzie powiedziałam mojemu że jade tylko poogladać a wróciłam z takimi zakupami że wszystko z rąk mi leciało.Miałam straszną frajde gdy wszystko kupywałam cieszyłam się jak małe dziecko i wogóle nie zwracałam uwagi na to czy mam jeszcze kase w portwelu. Mam już prawie wszystko do kupienia pozostały mi jeszcze tylko rzeczy kosmetyczne. mój powoli remontuje pokoik dla dzidzi a ja oczywiście wszystko nadzoruje. LENKA-nie zapomnimy o załorzycielce tego forum mam nadzieje że będziesz miała częstszy dostęp do internetu. ANIARAD-dzięki za wskazówki jak mi nie pomoże to co biore teraz to spytam sie lekarza o to co ty brałaś,choć mam nadzieje że nie będe musiała. No i jeszcze spóźnione życzenia urodzinowe. AWA-co do prania to sama z chęcia poczytam odpowiedzi bo ja też nie mam pojcia.A co do znieczulenia zewnątrzoponowego to u mnie w szpitalu jak sie nie zdecyduje teraz to przy porodzie chyba nie mam szans na nie bo tyle wiem że trzeba za nie zabulić u mnie w szpitalu 300zł i wczesniej zrobić jakies badanie czy można wykonać potem przy porodzie takie znieczulenie. GOCZIS-mnie też czeka sprzatanie po remoncie ale zanim on się skończy to troche minie czasu bo mój wszystko robi po pracy więc jak wraca po 17nastej to zanim poje i zabierze sie do pracy to od 18:00 wiele nie porobi i tak juz maluje trzeci dzień a gdzie tu reszta, co do borda to kupiłam go u siebie w Katowicach. Tak si rozpedziłam że mamy juz prawie wszystkie rzczy oprócz kosmetycznych że zapomniałam że nie kupiliśmy jeszcze wózka ale i tak go kupimy dopiero po porodzie. POZDRAWIAM WSZYSTKIE BRZUCHATKI TRZYMAJCIE SIE ZDROWO I WYPOCZYWAJCIE JAK NAJWIĘCEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.07.05, 08:20 Byłam wczoraj popołudniu u lekarza rodzinnego, żeby przepisał mi skierowanie na tę poranną morfologię, bo wczesniej nie pamiętałam, żeby to zrobic. Mój lekarz wybył sobie na urlop i zastępowała go jakas dziwna Pani, juz od wejścia mnie wkurzyła. Zaczęłam, że chciałabym skierowanie na morfologię, bo...(musiałam troche pościemniac, bo jej nie znam, nie mówiłam , że chodze prywatnie go gina), a ona na to czy mam silne krwawienia z dróg rodnych, szkęka mi opadła, mówię, że jestem w ciązy, w III trymestrze, a ona - trzeba było mówić. Ślepa jakaś - w karcie ma napisane i przed nosem mój wielki brzuch. I zołza zaczęła się mądrzyc, nie przepisała mi darmowych badań, tylko odpłatne - nie wiem dlaczego. Mine miałam coraz bardziej rozwscieczoną, nigdy to się w tej przychodni nie zdarzyło (w moim przypadku). I sobie myślę, po co ja do niej poszłam???? I po co ja płacę te składki??? Chociaż parę badan mogliby zrobić w ramach tych opłat, a nie za wszystko mam bulić. Ale są i takie dziwne paniusie na świecie. Myślałam że ją ugryzę... P. Syla - ale się obkupiłas sprytnie szybko JA na takie większe zakupy wybieram się z moim Johnem, niech czuje swój udział we wszystkim, co dotyczy jego syna Oj , on tez tak jakoś późno wraca z pracy, tj. 0 17 albo i później. A mi się wydaje, że to wieki, bo cały dzień siedzę w domu lub okolicy, kiedy pracowałam, czas płynął mi szybciej... Goczis - i jak tam się komputeruje z korytarza?? My wylądowaliśmy z kompem w kuchni, mam wydzielony specjalny kącik. Nawet nie jest źle. tez myślałam kiedys o korytarzu, ale juz nie ma szans na wciśnięcie się... dobra, kończe, bo już sporo tu dzisiaj napisałam. Pozdrawiam Was ciepło, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.07.05, 08:52 Aniu, normalnie ręce opadają jacy niektórzy ludzie są uprzejmi Sylwia, zazdroszczę beztroskich zakupów, ja już muszę się powstrzymywać, bo mam dużo rzeczy po Majci, nie tylko ubranek, ale też sprzętów dziecięco- mamusiowych, ale fajnie tak za jednym razem się obkupić nas też czeka przemeblowanie i malowanie, my chyba zrobimy podział na dziecięcy z kącikiem komputerowym oraz sypialnię, jakoś sobie nie mogę tego wszystkiego wyobrazić i ciagle odkładamy, no ale w końcu musimy się za to zabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 26.07.05, 11:21 Hej! Nie najgorzej z tego korytarza się pisze, ale ciemno i za każdym razem trzeba mieć włączoną lampkę na biurku. W pokoju było ładnie i słoonecznie... no ale cóż. Eksmisja na korytarz została wykonana i nie ma szans na powrót Ania, co za wredny babsztyl siedział w tej przychodni. Niektórzy są po prostu potrzaskani. A potem się człowiek dziwi, że w autobusie czy kolejce znieczulica, jak nawet lekarz się nie umie taktownie zachować. Grrrrr! Na jakieś dzidziusiowo-szpitalne zakupy wybieramy się w sobotę inaczej się nie da, bo mój M wraca z pracy jak wszystko już jest pozamykane. Postanowiłam zgromadzić rzeczy niezbędne do szpitalnej torby, bo jak zobaczyłam co mam wziąć (dla siebie, bo dla Dzidziola wszystko dają), to doszłam do wniosku, że mam jedynie ... torbę. Zero koszul, bo wszystkie mini z satyny, albo jakieś przezroczyste, szlafrok mam taki wielki i grubaśny (jeszcze z prezentów ślubnych) i szkoda mi go upaprać, już nie mówiąc o jakichś podkładach, jednorazówkach czy innych. A to już tylko 9 tygodni mi zostało. I w każdym momencie może się coś wydarzyć, że trzeba będzie zawitać do szpitala na dłużej. Znalazłam materiał na zasłonki Jak się w końcu doliczę ile mi go trzeba, to idę go kupić Uściski!!! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 08:25 Hej!Czy u Was też są takie upały jak w Krakowie???Okropność! Goczis mam pytanie!Przeczytałam w jakimś poście,że haftujesz obrazki!A mogę wiedzieć jakie??Bo ja jestem zapaloną hafciarką obrazów na kanwie!Haftuję haftem gobelinowym!A Ty?? Ja niestety do szpitala nie mam kompletnie nic przygotowane!W szlafroku nie chodzą śpię w krótkich koszulkach i serce mi się kraje na zakup jakiegoś paskudnego koszuliska!!Moja 8 latka wyskoczyła z propozycją pożyczenia mi szlafroka!Co za urocze dziecko! Czy macie jakieś sprawdzone sposoby na bezsenność??Chodzę non stop nie wyspana i jest to okropne! Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich brzusie!!!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 09:39 małe pytanko-co powinno znaleść sie w torbie rodzącej idącej do szpitala.Jeszcze sie nie pakuje ale chciałabym wiedzieć bo może czegoś nie mam i będe musiała kupić.niech ktoś napisze mi taką liste albo poprostu doradzi. dzisiaj mam mieć pierwszą wizyte w szkole rodzenia ale nie wiem czy iść bo mój M twierdzi że zedrą tylko ze mnie kase a dowiem się tego co poczytałam w książkach a w czasie porodu i tak ktoś będzie mi mówił co mam robić.no i sama nie wiem co mam zrobić czy te kase przeznaczyć na rzeczy dla dzidzi czy iść do szkoły rodzenia?prosze doradzcie mi. (nie musze mieć zaliczonej szkoły żeby mój M mógł być przy mnie podczas porodu) Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 10:13 Co do szkoły rodzenia to wejdź na forum październikowe mijaczka - tam jest sporo wypowiedzi, powinny Cię przekonać, żeby jednak poświęcić te parę zł Listę pewnie też dostaniesz podczas zajęć. Ja przesyłam Ci z moich: 1. Dokumenty do szpitala - dowód osobisty - aktualne ubezpieczenie (książeczka) - karta ciąży - grupa krwi (wpis w dowodzie osobistym lub oryginał badania laboratoryjnego) - badanie USG, HBS, (inne badania specjalistyczne istotne dla ciąży i porodu) 2. Rzeczy do porodu - T-shirt - szlafrok - klapki - skarpety - gumka do spięcia włosów - woda niegazowana w butelce lub w aerozolu - podpaski "Bella" duże (tu chyba chodzi o te podkłady poporodowe) - przybory toaletowe, kosmetyki - ręczniki: duży i mały 3. Połóg - 2 koszule rozpinane z przodu - podpaski "Bella" duże - biustonosz dla karmiących i wkładki laktacyjne - poradnik o karmieniu piersią - ubranka dla dziecka 4. Rzeczy dla osoby towarzyszącej w porodzie - wygodny lekki strój - obuwie na zmianę, np. klapki - coś do picia, kanapki - aparat fotograficzny, kamera - duża reklamówka na zmianę odzieży 5. Ubranka dla dziecka - pakiet do pierwszego ubrania (koszulka, kaftanik, śpioszki, czapeczka, pampers, kocyk lub rożek) - ubranka na dalszy pobyt w szpitalu: 3 koszulki lub body 3 kaftaniki i śpiochy lub pajacyki 2 czapeczki - cieńsza i grubsza skarpetki, rękawiczki pampersy, pielucha flanelowa, 3 tetrowe lub ręcznik - na wypis cieplejsze ubranko Pozdrawiam i miłego kompletowania Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 10:24 Hej, Ja jeszcze dodam do listy, to , co mi się bardzo przydało po porodzie - 2 rolki jadnorazowych ręcznoków papierowych (takich kuchennych) - służyły do osuszania krocza po myciu, po porodzie. Używałam ich potem jeszcze w domu, az do końca krwawienia. Pozdr, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 10:34 A teraz chyba zabiorę się za poczytanie Tracy Hogg, własnie dostałam przesyłkę z językiem dwulatka (troche się późno obudziłam, bo mam tu w domu trzylatkę ...), ale nie zaszkodzi poczytac. MAm tez Język niemowląt, ale drukowałam sama i jeszcze niezbindowany, bez nr stron i boje się , że mi sie pomieszają. Juz lepsza gotowa książka Czytałyście to?? A. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 12:27 Cześć! Scott - ja wyszywam richelieu. Czasem krzyżyki ale to już na gotowych naniesionych wzorach, jak znajdę coś ladnego, bo jakoś to samodzielne liczenie krateczek mi nie wychodzi Wczoraj nabyłam szlafrok do szpitala. Piękny to on nie jest, ale jest ciemny, taki prawie czarny granat, i mam nadzieję, że jakoś przetrwa ten kilkudniowy pobyt w szpitalu. No i jak na szlafrok to byl tani. Kupiłam też najmniejsze Pampersiki dla Maluszka P.syla - Co do listy rzeczy do szpitala - to najlepiej zapytac we wlasnym szpitalu, co chcą, a co można od nich dostać. U nas dla Dziecka dają wszystko poza chusteczkami nawilżonymi do pupki, więc ja zabieram tylko ubranka na wyjście, te chusteczki i ewentulanie rekawiczki, żeby się Nelka nie podrapała. Co do szkoły rodzenia, to ja polecam. Ja jeszcze co do tego borta - ty kupiłas to w jakimś markecie budowlanym, czy w takim zwykłym małym sklepie z tapetami i farbami, bo ja tu nigdzie nie widziałam, takiego fajnego szerokiego... W sobotę jadę po wanienkę, kocyki, przewijak i kilka innych rzeczy do Ikei. Już się cieszę Uciekam do szycia zasłonek! pa Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 10:24 poszłam wczoraj na pierwsze spotkanie do szkoły rodzenia oczywiście sama bo mój M kończył malowanie pokoiku dla dzidzi ale nawet gdyby nie malował to i tak by nie poszedł bo twierdzi że -to tylko strata kasy,że przy porodzie i tak o wszystkim zapomne a na sali porodowej będą mi mówić co mam robić a jeśli chodzi o kąpiel czy karmienie to nauczą mnie w szpitalu i że to wszystko moge wyczytać w książkach- i tak się uparł że ma racje że już nawet sił go nie mam przekonywać do swoich racji. stwierdziłam że pójde przekonać się na własnej skurze jak to wygląda i czy warto chodzić.Spotkanie trwało 2 godziny 10min. więc nawet długo.pierwsze spotkanie było o porodzie jego objawach i wytłumaczeniu co i poco bierze się do szpitala do rodzenia. dostałam liste rzeczy i teraz już się nie martwie że czegoś nie będe mieć. po tym spotkaniu doszłam do wniosku że zalicze jeszcze drugie,które też jest o porodzie a dalsze se odpuszcze. 3-życie prenatalne 4-karmienie piersią 5-kąpiel i 6-pierwsze chwile z noworodkiem w domu. zrezygnuje tylko dlatego bo wiem że w szpitalu mnie tego nauczą a potm przez 3dni przychodzi położna i wszystko pokazuje i uczy.a z resztą nie mamy wiele kasy żeby pozwolić sobie na całą szkołe rodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 10:51 Goczis -dzięki za liste i mimo że dostałam w szkole rodzenia dobrze będzie porównać do innych.Borda kupiłam w sklepie ,PERS' nie wiem czy u was w Poznaniu taki sklep jest ale zaraz sprawdze ci na internecie. Aniarad-nie martw się wynikami napewno wsztstko jest okej.Ja wziełam teraz 5 tabletke(po jednej na noc) ale sama nie wiem czy tem grzyb przechodzi, niby nic mnie nie piecze nie szczypie ale nie jestem jeszcze pewna. w opakowaniu jest 20tabletek więc może po 10 będe jakas pewniejsza albo po wizycie u gina. Marika-superek zdięcia na tym linku. Yaul-szkoda że czasem ruchy dzidzi są dla ciebie bolesne dla mnie wszystkie kopniaczki są przyjemnością i nie wiem co to są bolesne ruchy i mam nadzieje że sie nie przekonam. Scott-ja też z wykształcenia jestem krawcową. Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 12:25 atk dziękuje za taką super liste- pozdrawiam aniarad -dzięki za rade- pozdrawiam gdyby jeszcze ktoś chciał doradzić to czekam Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 12:31 Ja kiedyś z forum skopiowałam taką listę. Mam nadzieję że autorka się nie obrazi Czym dojedziesz do szpitala? • Taksówką - firma/telefon Gdzie skierować swoje kroki po wyjściu z samochodu pod szpitalem? • Izba przyjęć – sprawdź gdzie jest wejście w różnych godzinach Rzeczy na czas porodu i przebywania w szpitalu • Pieniądze • Telefon komórkowy i ładowarkę • Aparat fotograficzny i film • Dokumentacja medyczna. Każdy szpital stawia własne wymagania dotyczące posiadanych dokumentów i wyników badań. • Od męża towarzyszącego przy porodzie często wymagane jest aktualne badanie RTG klatki piersiowej - ważne jest przez 1 rok. Upewnij się, do której kasy chorych należysz. • Zegarek • Mała torebka papierowa do zapobiegania hiperwentylacji • książka, gazeta UBRANIA • Szlafrok • Koszula do porodu (taka, której nie będzie szkoda wyrzucić) i dwie koszule do karmienia • skarpetki • Stanik do karmienia • Kapcie do chodzenia (najlepiej też takie pod prysznic – jeżeli dużo się krwawi będzie łatwiej je umyć w przypadku zabrudzenia) i klapki pod prysznic • majtki jednorazowe (7 sztuk - 7 pln w aptece) KOSMETYKI / HIGIENA • szczotka i pasta do zębów, mydło, dezodorant, tonik, szampon • podkłady lub wkładki higieniczne • ręczniki • szerokie podpaski albo pieluchy jednorazowe dla dorosłych • wkładki laktacyjne • chusteczki higieniczne • ręcznik papierowy • jednorazowe podkłady na sedes INNE laktator maść na brodawki Bepanthen maszynka do golenia kubek, sztućce drobne przekąski : rodzynki, orzechy woda poduszka z dziurką ułatwiająca siadanie DLA DZIECKA UBRANKA 3 kaftaniki 3 koszulki 3 śpiochy czapeczka skarpetki rękawiczki INNE pieluchy jednorazowe chusteczki nawilżone do mycia pupy rożek kocyk pieluszki tetrowe smoczek ręczniczek PO PORODZIE – NA POWRÓT DO DOMU Dla mamy: • Obszerne wierzchnie okrycie (nie od razu wrócisz do wcześniejszych kształtów) Dla dzidziusia: • Koszulka • Śpioszki • Kaftanik • Buciki • Kocyk • Sweterek na zimne dni • Ciepła czapeczka, jeśli jest chłodno • Śpiworek • Dwie jednorazowe pieluszki • Niemowlęcy fotelik do samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 12:36 I jeszcze może się komus przyda, link do starego dość wątku, gdzie dziewczyny radzą jak sobie ulzyć po szyciu krocza. Rad jest kilka, więc można wybrac coś dla siebie. Zwazywszy, że u nas tną wszystkich jak popadnie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=24495667 Gosia Już teraz na pewno idę do tych zasłon Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 13:48 Mam już swoje wyniki badań, na szczęście "przyjechały" do domu, bo nie wiem jak bym tam się doczlapała... Hematokryt mi troszkę podskoczył, ale wciąż poniżej normy, a hemoglobina miesiąc temu jeszcze sie miesciła w dolniej normi, a teraz spadła do 10,9. Co jest z tym moim organizmem? Z Oliwka radziłam sobie tak dobrze - nawet pod koniec ciązy miałam wciąż Hb 12,7 i to bez łykania dodatkowego żelaza i specjalnych diet. Łykałam wtedy systematycznie Maternę. Czyżby to dlatego?? Teraz biore feminatal i sorbifer i ...może następnym razem będzie lepiej. P. Syla - wyniki moczu mam dobre, wprawdzie czekam jeszcze na wyniki posiewu, ale z tego co widze i zakażenie dróg moczowych minęło, a grzyba - nie odczuwam więc chyba jednak ten Gynofemidazol był skuteczny (oby na długo) Goczis - czy Ty sobie sama szyjesz te zasłony?? tez kiedys trochę wyszywałam, ale krótko dość. Chociaż szkoda, bo był to dobry relaks... Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 13:56 aniu, to kiepsko z tymi badaniami, ale może nie trzeba się martwić? nie wiem, ja mam ok, życzę następnych lepszych słyszałam kiedyś takie powiedzenie 'bierz maternę - urodzisz Manna' myślę że wszystkie witaminy mają tak zbliżony skład, że w sumie wszystko jedno, ja ciągle zapominam, na szczęście teraz taka pora roku, że się je dużo zieleniny i owoców, więc mam nadzieję, że się uzupełniają jakoś. właśnie przyszła przesyłka śpiworek/polarek, rozm 62 i ... zdziwiłam się że jest taki wielki! pewnie jeszcze na wczesną wiosnę starczy ale lepiej duży niż za mały, śliczny jest i milusi przyszła paczka, otwieram a Maja 'to dla mnie?' ja- nie, dla dzidzi a ona spuściła głowę i nic, ale przykro mi się zrobiło, bo ostatnio ciągle dla dzidzi, no dla niej też, ale może udam że coś listonosz przyniesie, tak czekała co to uff, gorąco dzisiaj strasznie, na szczęście Majcia usnęła to chwilkę odpocznę. Odpowiedz Link Zgłoś
marika00 KALENDARZ CIĄŻY!!!!!! 27.07.05, 18:00 Hej przesyłam Wam kalendarz Ciazy. Ja się prawie rozpłakałam, jaka ta dzidzia fajna. Pozdraiwam www.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.php?t=1772&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight= Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 18:15 Aniarad - to niedobrze z tymi wynikami biedaku. Co do Materny to możesz mieć rację - kiedyś na forum był taki wątek - porównywali skład witamin i okazało się, że Materna ma wszystkiego więcej. ALE z drugiej strony - ja np. w poprzedniej ciąży jadłam regularnie Maternę a hemoglobina i tak spadła mi do 8.5 czy coś takiego. Teraz jem jakieś tutejsze witaminy a jak z wynikami to nie wiem bo tutaj nie badają krwi w czasie ciąży (tylko raz na początku). Wiesz co właśnie coś mi się przypomniało ... któraś dziewczyna na forum zagłębiła się niedawno w ten problem (chyba z pomocą męża lekarza) bo też nie mogła dojść do normy z tymi wynikami i okazało się, że hgb miała zaniżoną ale objętość krw. czerw. podwyższoną czy coś takiego i to w sumie wynikało ze zwiększenia obj. krwi w ciąży i jako takie było podobno normalne ??? W każdym razie zrobiła sobie poziom żelaza we krwi i wyszedł prawidłowy czyli nie miała anemii... nie wiem czy pomogłam czy namieszałam ... mam nadzieję, że u Ciebie wszystko będzie dobrze. Camillcia - mi się też żal zrobiło Twojej Majeczki jak napisałaś jak się zasmuciła biedactwo. Zdecydowanie musisz coś wykombinować z tym listonoszem ... (my tak podrzucamy paczki naszemu z różnych okazji, że niby babcie itd. przysłały no ale to inna sytuacja ... A ja właśnie zrobiłam sobie kawę bo ciśnienie tak spadło (na zewnątrz ciemno, zimno, ponuro i leje), że ledwie oczy trzymam otwarte. Dzidziuś też cały czas śpi i tylko od czasu do czasu coś grzebnie. A właśnie czy Was kopniaczki też czasem bolą? W pierwszej ciąży tak nie miałam a teraz jak przyłoży to mi czasem świeczki w oczach stają pzdr. dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 19:06 dzięki Yalu, to zawsze jakiś pozytywny punkt zaczepienia - może ogolnie nie jest źle, lekarka ostatnio nie psanikowała nadmiernie, przepisała żelazo i teraz może będzie podobnie A mnie w drugiej ciąży tez kopniaki bolą, szczególnie w ostatnim czasie. Może drugim razem kopniaki też inaczej sie odczuwa... Camilcia - moja Oliwka pewnie też wkrótce poczuje się dotknięta, że za dużo czasu i uwagi dla Dzidzusia. Narazie jest jeszcze dzielna, staram sie jej tez coś kupowac przy okazji zakupów dzidzusiowych i mocno to akcentuję. POzdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 19:48 Ania napewno nie jest źle. Nie martw się. Najważniejsze, że na to reagujecie z lekarką. A może to taki urok jak się nosi chłopaków - żartuję oczywiście. A z kopniakami to mnie pocieszyłaś trochę bo już spanikowałam - ostatnio na forum przeczytałam, że przyczyną bolesnych kopniaczków może być zbyt mała ilość wód płodowych a tutaj nie mam jak iść i tego sprawdzić niestety pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 21:18 Aniu, nie martw się tymi wynikami nadmiernie. Nie zebym się mądrzyła, ale jak sie kiedys gina pytałam, to on powiedział, że on daje żelazo dopiero jak hemoglobina spada poniżej 10 - pod warunkiem, że z resztą jest ok. A ok, to niekoniecznie te wyniki w nawiasach, bo to normy dla nieciężarnej. Zasłonki szyję sama, ale "Szyję" to zbyt szumnie powiedziane. Obszywam je sobie Chyba, że coś jeszcze wymyślę, to może wtedy. Mnie Mała ostatnio kopie dokładnie w jeden punkt i czasem boli jak piernik. Ale ilość wód jest w normie, więc to chyba nie to. Do sprawdzenia tej ilości wód to chyba tylko usg, ale u Ciebie to nieciekawie Yalu z tą "usługą". Nie martw się na zapas. Bo to na pewno nie niedobór wód powoduje ból, tylko Małe jest strasznie silne i tak daje o sobie znać. Camilcia, musisz coś wymyśleć dla Majci, bo nie może czuć się źle przez nowego domownika. Może coś jej zapakuj i powiedz, że listonosz przyniósł, to chyba będzie dobry pomysł, na rozweselenie jej. Uściski! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 27.07.05, 22:24 Goczis - dzięki za pocieszenie - skoro i Ty i Aniarad też tak macie to pewnie to normalne ale spanikowałam bo oprócz tego mam problemy z mokrą bielizną, a że tutaj jest jak jest i na wszystko machają ręką (np. jak powiedziałam lekarzowi, że codziennie robi mi się słabo i prawie mdleję to stwierdził, że jakbym to miała często to wyśle mnie do specjalisty na badania - no to ile częściej? w sumie pewnie wystarczyłoby zrobić morfologię żeby sprawdzić czy to nie anemia - w poprzedniej ciąży tak mi się właśnie w 6 miesiącu ni z tego ni z owego zaczęła i pytałam go o to ale nic nie odpowiedział) to też człowiek panikuje. ALE już sobie poradziłam - muszę tylko jakiś tydzień poczekać - mama wyśle mi papierki wskaźnikowe od nas to sobie sama sprawdzę czy mi wody nie wyciekają i mam ich gdzieś nie będę się denerwować. A poza tym pewnie masz rację, że Maluch jest silny - wiele wskazuje na to, że to duży dzieciak ale oczywiście usg mi nie zrobią a tak bym chciała wiedzieć co tam u niego słychać. W każdym razie Twoja Córeczka (swoją drogą ślicznie ją zdrobniale nazywasz )) wygląda na dużą Dziewczynkę bo 1660 g(tak?) na tym etapie ciąży to bardzo ładnie z tego co mi się wydaje. pzdr. i cierpliwości przy szyciu i haftowaniu - fajne umiejętności swoją drogą Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 08:29 Hej!! Goczis ja jestem z zawodu krawcową więc i szycie i hafty nie są mi obce!!Haftem richelie ja najczęściej wyszywam obrusy!Krzyżyków nie używam bo wygodniejszy jest haft gobelinowy! Teraz mnie czeka obszycie koszyka wiklinowego dla dzidzi!Pożyczyła mi go kuzynka ale doszłam do wniosku,że jest bardzo smutny i przydałaby mu się jakaś falbanka!Jak tylko obszyję to wkleję zdjęcie dla pochwalenia się! Ciekawe jak moja 8 latka zareaguje na rodzenstwo!Teraz jest spoko poki co ale co bedzie potem?Az boje sie pomylec! Moj dzidzius tez najczesciej kopie z jednej strony i tez jest wszystko o.k.Widocznie taki jego urok!Pozdrawiam Wsyzstkie mamusie i ich brzusie!Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 09:28 mnie też kopie tak, że czasem aż się schylę z bólu, albo się tak przeciąga, że mam wrażenie, że zaraz łokieć albo pięta się ukaże dzisiaj idę do ginka, nic się w sumie nie dzieje, tylko umówiona kontrolna wizyta. Ja też się staram Majci kupować coś jak kupujemy dla dzidzi, albo nie pokazywać jak nie kupujemy też dla niej, ale akurat tak wyszło. Maja zawsze dostaje paczki od mojego brata i kuzynki i jak listonosz przyniósł paczkę to była przekonana, że dla niej. ogólnie jest ok, ciągle całuje brzuch i dzidzię karmi, bawi się klockami, pokazuje rysunki itp pewnie jeszcze nieraz będą takie sytuacje. a może ja powinnam wyluzować, bo tak naprawdę to mi samej przykro czasem, że moje ukochane słoneczko już nie będzie najważniejsze na świecie. no i już szukamy prezentu od dzidzi dla Majci, jak się urodzi, czytałam gdzieś że taki bajer dużo pomaga chyba nawet w dziecku. no i może zakupię 'rodzeństwo bez rywalizacji' poradnik dla rodziców www.mareno.pl/ksiazka.php?isbn=83-85594-04-3 dzisiaj upalnie już rano, chyba pójdziemy nad wodę, żeby jakoś wytrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 09:53 U mnie własnie się skończyła burza. Okropna. Niedaleko (jakiś km) stąd jest wieża TV i chyba w nią te pioruny tak trzaskają, bo takich hałasów to ja tylko doświadczyłam mieszkając tutaj. Wcześniej to jakoś burze nie robiły na mnie wrażenia, a tych normalnie się boję. Ale już świeci słoneczko i niedługo zrobi się pewnie to zapowiadane 35stopni. Scott, zazdroszczę troszkę zawodu. Ja robię tylko to co sama się nauczyłam metodą prób i błędów i czasem wychodzą śmiesznie rzeczy. Ale przy wyszywaniu się relaksuję. Ciekawe czy jak Mała się urodzi, to będzie na to jeszcze jakiś czas. Poza tym miałam Ci pisać, że na tą bezsenność, to kubek mleka pomaga, ale przeczytałam przed chwilą, że już Ci nie pomaga Innych domowych sposobów nie znam. Yalu nie martw się. Na pewno będzie dobrze. To wcale nie muszą być wody, tylko taki wodnisty śluz. A co do książki, to tej nie czytałam, ale czytałam inne publikacje autorek i są całkiem fajne. Na studium pedagogicznym nawet pani je polecała. A moja Nelka wg usg wyszła o 4 dni do przodu, więc chyba calkiem w normie jest. Ona ma strasznie długie nogi i może dlatego waga się zawyża, bo z tego co wiem, to na pods.kości udowej i głowki usg liczy wagę. A Maleństwo miało nóżki w 30tc i 2dn, długości na 32tc i 4dn. Nawet lekarz nie mogł w to uwierzyć. 4 razy mierzył. Ale to też w normie się mieści, bo tu dopuszczalne jest +/-3 tyg. Tak przynajmniej wynika z rozpiski, kt.dostałam ze szpitala. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 12:26 Scott - ja kiedyś namiętnie szydełkowałam i robiłam na drutach, trochę też szyłam i haftowałam, ale teraz zupełnie mi się już nie chce, a czasem myślę, że szkoda. Wczoraj była u mnie koleżanka i jak pokazałam jej pokój Dzidziucha to zapytała, czemu jest zielony. Byłam tak zdziwiona tym pytaniem, że nie wiem. A ona zaczęła ciągnąć temat, że skoro będziemy mieć chłopca, to powinien być niebieski. No zamurowało mnie. Czy Wy też tak macie? Że jak córcia to nie wolno Wam kupować nic w kolorze innym niż róż, a chłopiec to MUSI być zaopatrzony tylko w niebieskie rzeczy. Potem to się przełoży pewnie na zabawki - dziewczynce nie będzie się wypadało bawić czymkolwiek innym, niż Barbie, a chłopak bez strzelby wielkości słonia nie będzie 100% facetem. Ależ mnie to wkurza - strasznie jestem przeciwna takiemu sztywnemu wtłaczaniu we wszelkie formy i stereotypy. Mój zieloy kolor w pokoiku dziecięcym świadczy pewnie o tym, że będę miała kosmitę... Uch - to przez ten upał i spadające ciśnienie znowu mnie jakieś takie klimaty biorą. A tak poza tym, to jak u Was jest z prezentami dla Dzidziucha? Jestem ciekawa, bo jak moje koleżanki rodziły, to po jakimś czasie zjawiałam się u nich z jakimś drobiazgiem dla maleństwa (zwykle ciuszkiem), przyjaciółki zaś pytałam zawsze, co chcą dostać. Teraz się zastanawiam, czy to jest wogóle szerzej przyjęte, że ludzie przychodzą z prezentami, czy się raczej nie nastawiać? I czy na wszelki wypadek zostawić po jakimś kocyku, czy ręczniczku, jakby ktoś się pytał, co mi potrzebne dla Berbecia, czy sama wszystko od razu kupować, żeby się potem nie obudzić z "brakami"? Myślałyście o tym? A rodzice Wam pomagają? Moja mama kupiła nam wózek, z teściami jest przeprawa, albo ja nie potrafię z nimi rozmawiać. Niby sami się zadeklarowali, że coś kupią, ale ciągle słyszę jakąś inną rzecz i już sama nie wiem, co o tym myśleć. Są biedni jak myszy kościelne, więc wogóle się nie nastawiałam, że coś będą kupować. Jak w końcu zaczęli mówić, że kupią, to postanowiłam nasłać na nich męża, żeby wypytał, ile mogą przeznaczyć na ten prezent - wydawało mi się to fair, bo sami się określą, my dopasujemy jakiś sprzęt w tej kwocie i wszyscy będą zadowoleni. I się przeliczyłam... Teściowa powiedziała, że ona nie wie, ile może przeznaczyć, woli ze mną pójść do sklepu, ja coś powybieram, a ona za coś z tego zapłaci. No sorry, ale wogóle mi nie odpowiada taki układ. Czy ja jestem jakaś nienormalna? Ciężki dzień Ania Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 12:50 Atka, nie martw się. Koleżanki potrafią zabić pytaniami czasem. Jak my nie wiedzieliśmy jeszcze, że będzie dziewczynka i mówilismy, że kupimy wózek koloru czerwonego, to wszyscy (łącznie z moimi rodzicami i teściami) komentowali, że jak urodzi się chłopiec, to jak on będzie w czerwonym wózku jeździć Na co mój Mąż odpowiadał, że jak będzie chłopiec to on będzie go od urodzenia przyzwyczajał, że najlepszy wóz to czerwone ferrari. Co do pokoju, to my mamy jeden i nie wyobrażam sobie, żeby był na różowo, bo będzie dziewczynka. Chyba bym szału dostala od takich barw. Pościeli też dzidzia nie będzie miała różowej. W sumie, to różowy mam jeden cienki kombinezonik z polaru. I to jest jedyna różowa rzecz. Większość ubranek i tych kupionych i tych "dostanych" jest niebieska, zielona, albo żółta. Nam teściowie zaoferowali się, że dołożą się do wózka. Nie wiem ile, bo się nie określili, a mają ciężki rok, więc na za wiele nie liczę. Natomiast mama powiedziała, że jak dostanie jakieś nadprogramowe pieniądze z ... w sumie nie wiem z czego, to da nam ok.1000zł i mamy coś za to kupić, a jak nie dostanie, to nic nie dostaniemy. My zawsze kupowaliśmy znajomym coś dla dziecka z tym, że raczej na wyczucie. Ja też się zastanawiam, czy coś zostawić, czy raczej zaopatrzeć się we wszystko co niezbędne... P.syla - dzięki. Sprawdzę, czy jest taki sklep w Poznaniu ew. w Bydgoszczy, to może siostra zajrzy. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
atk2001 Zupełnie nie w temacie ;) 28.07.05, 17:14 Trochę mi się humorek poprawił, więc przesyłam Wam (tak z głupia frant) łamańce językowe z serii "angielski jest łatwy???": Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha. Która czarownica ogląda który zegarek? i teraz wszystko po angielsku:.... Three witches watch three Swatch watches. Which witch watch which Swatch watch? A teraz dla zaawansowanych... Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy guziczki przy zegarkach Swatcha. Która czarownica ogląda który guziczek? no a teraz po angielsku.... Three switched witches watch three Swatch watch switches. Which switched witch watch which Swatch watch switch? pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 17:16 No to coraz bardziej się uspokajam co do tych bolesnych kopniaczków skoro Wy też tak macie. Goczis to może Twoja Córka modelką kiedyś będzie jak ma takie długie nóżki ale nie wiedziałam, że wagę określają akurat z wymiarów nóżki i główki myślałam, że biorą pod uwagę wszystkie parametry, które mierzą. No nic najważniejsze, że ładnie się trzyma w normie i na razie chyba nie musisz się martwić, że się drobinka urodzi. Atk - kosmita super i nie przejmuj się tym głupim gadaniem: co to ma do rzeczy na jaki kolor zrobicie dziecku pokoik (akurat z tego co widać na zdjęciach to super ten zielony jak dla mnie) - głupie zabobony z tym niebieskim i różowym i ja osobiście nigdy się tego nie trzymałam ani nie zamierzam (chociaż przyznam, że dziecku nawet dziewczynce nie kupię nic różowego ale to dlatego, że nie lubie bardzo tego koloru - pozostałby ewentualnie liliowy ) My co prawda naszemu synkowi w końcu nie kupiliśmy lalki (takiej dzidziusiowatej) ale mieliśmy poważny zamiar tak zrobić - bo miał okres kiedy go lalki bardzo interesowały - a teraz to 100% facet. Miał też dużo misi, a jego pierwsze spotkanie z "kinem" to były wszelkiego kalibru bajki Disneya - również te typowo dziewczęce jak Mała Syrenka, Piękna i Bestia itd. oraz seria o Barbie. Nie rozumiem co to szkodzi? Teraz ma niesamowite wyczucie piękna i koloru (nie po nas) jest bardzo wrażliwy i może przynajmniej nie wyrośnie z niego szowinista. Goczis - my mamy mieć chłopczyka i chcieliśmy mu kupić właśnie czerwony wózek (Peg Perego) ale niestety to hameryka i nie ma tego koloru tu gdzie mieszkamy. Kupiliśmy więc czarno-szary. Rodzinka męża jeszcze o tym nie wie ( całe szczęście bo wszystko co kupimy to jest be), a moja o dziwo nie miała nic przeciwko czarnemu (nawet moja 70-cio paro letnia babcia) i nawet stwierdzili (ze zdjęć), że elegancki ale przypuszczam, że jeszcze nie raz usłyszymy od ciotek i innych tego typu ustrojstw: jak to dziecku czarny wózek kupić! no bo u nas to kolor żałoby ... a szkoda się przejmować. A z tym ferrari to niezłe jest chyba pozamykał innym buzie A z tymi prezentami to różnie chyba bywa. Nas się nikt nie pytał co chcemy tylko każdy kupił co chciał ale ten zwyczaj kupowania rzeczy przez znajomych nadal mocno się utrzymuje z tego co mi się wydaje. Ale czy robić sobie luki w wyprawce na ewentualne prezenty to nie mam pojęcia - nie da się chyba przewidzieć - chyba, że ktoś zapyta co byście chcieli to wtedy można chyba na to liczyć. Albo może rozpowiadać na lewo i prawo (w celu podpowiedzi co byście chcieli): a już prawie wszystko mamy zostało tylko to i to ale to już po urodzeniu kupimy ... nie wiem. A ten pomysł wspólnych zakupów Twojej teściowej to hm hm ... Nam Rodzice pomagają na tyle na ile mogą w obecnej sytuacji - bo wiadomo, że części wyprawki nie mają nam jak zrobić na taką odległość. Ale poprosiliśmy ich o przysłanie paru drobnych sprawdzonych już akcesoriów dla Dzidzia, których tutaj nie dostaniemy. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 19:48 Atka, wcale się nie dziwię, żę Ci nie odpowiada, moi teściowie teraz mówią, że jak wnuczek będzie to dadzą na wózek (ciekawe), ale jak Maja się urodziła to moi rodzice dali, a teściowa miała zapędy kupowania ciuchów, pisałam już jakie to było więc już chyba lepiej jak pójdziesz i wybierzesz. A najlepsze było to, że ona kupowała jakieś bzdury a winni nam byli (i są) kasę... szkoda gadać. Ponieważ Maja jest właściwie pierwszym dzieckiem w rodzinie wszyscy się zachwycają, moi rodzice, a szczególnie mama ciągle robią jakieś prezenty, albo przynosi jej z zakupów owocki, bułeczki itp. I rodzice i teściowie pracują więc jeżeli chodzi o zostawianie z dzieckiem – niańczą czasami, w wolne dni. Dużo rzeczy przysyła mi kuzynka, z którą jestem bardzo blisko, ona tak kocha Majeczkę, że ciągle coś tam kupuje od siebie i realizuje moje zamówienia na angielskie ciuchy teraz też czekam na paczkę z 'dorosłymi' ciuszkami chłopięcymi, jakoś Anglia w UE a VAT na dziecięce 0%, a u nas pod pretekstem wejścia do unii podnieśli, złodziejstwo! ... jak z całą tą 'prorodzinną' polityką. Głupimi komentarzami się nie przejmujmy, ręce opadają. Majka uwielbia samochody i co? Mam jej nie dawać? po wizycie u ginka ok, zalecił magnez, nadal twierdzi że to synek Marcin był ze mną, ale teraz to już mało widać na takim zwykłym usg, waży ok 1250, to na podst głowki i kości udowej. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 20:19 a propos wózka - teściowa też naopowiadała sie wszystkim wokoło, że kupuje wózek dla Oli i... jak zobaczyła cenę, wybralismy wózek i to nie najdroższy zresztą, stwierdziła, że ona tyle nie ma ( jakis taki skąpy typ z niej) i w praktyce - wyłożyła pól kwoty na ów wózek. Wtedy byliśmy w trudnej sytuacji, więc i to się przydało. Ale po co rozpowiadała wszystkim wokoło, że wózek kupuje ona?? Camilcia - miewasz skurcze (nóg, rąk), że lekarz zalecił Ci magnez? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 19:26 cześć, Ale dzisiaj u nas cieepło! Ja mimo to eksportowałam sie do rodziców i przy okazji podjechałam do fryzjera, wreszcie. Troche to mi nastrój poprawiło (choć i tak nie jest ostatnio tak źle) Aniu, ja wprost "uwielbiam" komentujące koleżanki, które wszystko wiedza lepiej i potrafią tylko one, odpowiednio urządzic nam całe mieszkanie. Jedna moja kolezanka tez często robi takie uwagi, co do kolorów, strojów, itp i to w bardzo niedelikatny sposób. A jeśli chodzi o kolory - moja córka zaczęła spac w niebieskiej pościeli, a nie np. w różowej. A co śmieszniejsze - teściowa i paru doradców z okolicy, w ogóle twierdziło, że kolor rózowy dla chłopca a niebieski dla dziewczynki. Przestałam się nimi przejmowac. Jeśli chodzi o prezenty - nikt mnie nie pytal czego potzrebuję - większośc osób przynosiła ubranka, i przydaly sie (oprócz jednego kompleciku, który od początku był za mały). PAmiętam, że dostaliśmy tez karuzelę nad łózeczko, buteleczkę Avent i jakies akcesoria do czesania (akurat to było potem dla lalek li), gryzaki. Scott - Na sen - może nudnawa książka ...??? I życzę Ci dzisiaj bardzo dobrego i relaksującego snu Pozdrawiam Was cieplutko, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
gosiik Re: PAŹDZIERNIK 2005 28.07.05, 21:14 hej, właśnie nudnawą książkę poradziłam Scott na forum październikowym a my właśnie byliśmy dziś na usg i nasza Malutka waży już 1900 g, klocuszek wszystko ok, cieszymy się bardzo pozdrawiam i dobrej - mam nadzieję, ze chłodniejszej - nocy Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 03:49 aniu, mnie jakoś tak kłuje brzuch,tzn nie macica, tylko boki mnie jakoś tak ciągną, nie wiem jak to opisać, tylko w nocy, nie mogę spać i mnie to wkurza i lekarz pomyślał że magnez pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
scott123 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 08:14 Hej Dziewczyny!! Niestety co do tego szycia to czasami nie mam przekonania!Musi mnie najść! Haftowanie rzeczywiście odpręża!! Dzięki za rady w sprawie spania!Muszę spróbować z tą nudną książką!A może nudny film coś pomoże?? Dziś przespałam całe 5 godzin!Coraz lepiej! Moja teściowa stwierdziła,że stać ją tylko na 200 zł na wózeek bo ona ma biedną emeryturę!!Chciałabym mieć taką biedną emeryturę!!No ale ona pomaga biednemu synkowi i synowej bo nam się dobrze powodzi!Sama mieszka na prawie 50 metrach a my z mężem gnieżdzimy się narazie we 3 a potem w 4 na 26metrach!A szwagier buduje dom! To tyle !Musiałam się wyżalić bo mam już dość mojej teściowej!! Prezenty od znajomych w naszym przypadku zawsze były nietrafione!Patrycja dostawała zawsze to co już miała tak więc miałam 3 takie same grzechotki,2 pary bucików,4 takie same maskotki i dużo by tu wymieniać!Zobaczymy jak pójdzie teraz! Aniu ja też najczęściej mam w nocy takie kłucie po bokach brzucha ale zażywam magnez od dawna i mnie niestety nie pomógł!mam nadzieję,że Tobie pomoże! Pozdrawiam Mamusie i brzuszki!!Pa,pa Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 09:39 Ale cieplutko! Zastanawiam się jak przetrwac ten dzień, pięć pryszniców i woda mineralna. I nosa za drzwi nie wystawię do wieczora. Wstałam dziś przed siódma , wziąłam samochód i kupiłam , co trzeba na dzisiaj, bo nie dam rady nigdzie wychodzic w taki ukrop. A i tak w centrum nie najgoręcej. Z prognoz wynika, że w POznaniu 37 ma być... Kłucia w brzuchu miewałam ostatnio wieczorami, ale kiedy się położyłam przechodziły. Zatem, to chyba jeszcze inne niż opisywane przez Camilcię i Scott.Zaćżęłam pić kawę Inkę zamiast normalnej, aby już nie wypłukiwac magnezu i lepiej przyswajać żelazo. W sumie w ciązy z Olą byłam bardziej stanowcza i kawki nie tykałam wcale Obok mnie stoi sterta do prasowania, ale dzisiaj chyba nie wypada sie dodatkowo dogrzewać... Życzę miłego chłodnego miejsca na przeżycie tego piątku, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 10:06 zabrałam się wczoraj za sortowanie ubranek dla dzidzi.wszystko zwaliłam na jedną kupę i zaczełam układać.ciuszki nazbierałam od siotry,koleżanki i kuzynki jak tak układałam to mi się w głowie zaczeło kręcić od tej iloćci doliczyłam się 50 śpioszków w rozmiarach 56 i 62 do tego mnóstwo-body,sweterków,bluzeczek zapinanych z przodu i innych ubranek .stwierdziłasm że jedyne co musze dokupić to koszulki -te zawiązywane z tyłu na sznureczek. więc jeśli ktoś ma mi sprawić jakiś prezent dla dzidzi to niech nie kupuje mi śpiochów.Mój brat jedzie w sobote z dziewczyną na wakacje do niemiec i już zamówiłam u niego podgrzewacz do butelek,rodzince naopowiadałam ile to już mam ciuszków a z takich rzeczy jak kocyk czy pościel mam po jednej rzeczy więc licze na tego btypu prezenty. co do kupowania wózka to my sami kupujemy a inne większe rzeczy juz mamy więc co ta rodzinka może mi tzn.dzidzi kupić. my kolor pokoju dla naszego synka pomalowaliśmy na taki blady fiolet ale wszyscy twierdzą że wygląda na niebieski. YAUL-bardzo mi się spodobało to zdanie które napisałaś -że twój synek,,ma niesamowite wyczucie piękna i koloru,, ANIARAD-słodka ta twoja Oliwka.co do tego grzyba to chyba się go jeszcze nie pozbyłam bo po seksiku odczówałam silne pieczenie(oczywiście mój się zabezpieczył) na dodatek w taki upał chce mi się jechać nad jezioro lub odkryty basen a tu leczenie w trakcie i co tu robić boje się że może się pogorszyć. GOCZIS-wejde dziś do tego sklepu i spytam się czy mają też swoje sklepy w Poznaniu lub Bydgoszczy.to wieczorkiem ci napisze. pozdrawiam wszystkie brzuchatki ,trzymajcie się w ten upał. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 10:44 hej! narazie nie ma 37st, ale jest duszno i parno i w ogole nie ma czym oddychac klimaty tropikalne, a ja mam do zawekowania ogórki, które trzeba gotować. Wizja stania nad kuchenką mnie przeraza... Gosiik, Twoja Córeczka będzie jeszcze wiekszym szkrabem niż moja Ładnie rosną te dziewczynki, bo pamiętam, że Lenki też była całkiem spora, jak na tydz. w kt. robiła usg. Mnie łapią takie nieprzyjemnie ni to skórcze ni to kłucie po bokach brzucha. Też przede wszystkim w nocy. Na dodatek, jak się przez sen przekęcę na plecy, to zaczyna mnie coś tragicznie kłuc w okolicach jajnika i drętwieje mi noga. To pewnie ten ucisk na jakąś tętnicę czy żyłe. Muszę wtedy pomóc nodze, kt. prawie nie czuje, położyć się na bok. Straszne uczucie. A magnez jem i jem i narazie udało mi się pozbyć "mrówek w stopach", ale to i tak chyba dużo, po tym jak wyczytałam na jednym z magnezów, że wysycenie organizmu tym pierwiastkiem następuje po ok. 2 miesiącach P.syla - fajnie, że masz tyle ciuszków. Będziesz mogła Synka przebierać i przebierać i niekoniecznie stać nad pralką całymi dniami Ania, ja też muszę do fryzjera. Obiecałam sobie, że do porodu wybiorę się, bo wyglądam jak nie powiem co. 3 kolory w poprzek na głowie - dobrze, że podobne do siebie. Ale coś mi ciągle nie wychodzi... Wczoraj Nelka nie ruszała sie cały dzień. Już zaczynałam się stresować. Zadzwoniłam po męża, żeby przyjechał po mnie po angielskim najwyżej pojedziemy do szpitala posłuchac serduszka. M przyjechał i zaczął coś mówić i Mała z radości (chyba) tak mi skopała lewy bok, że aż mnie w pół złożyło. Czy to nie mały złośliwiec z niej wyrośnie? Mamę tak denerwować? Jeszcze jej "nie ma" a już robi się "córeczką tatusia". ;] Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle_aznavour Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 15:16 to wlasnie ja! mam termin na 7 pazdziernika ale to jest piatek a ze ma byc cesarka to mi sie nie podoba lezec bez opieki w weekend...moze uda sie pare dni wczesniej?? piszcie jak sie czujecie, jestem strasznie ciekawa...ja mialam przechlapane 3 pierwsze miesiace - 24h/dobe bylo mi niedobrze. brzuch wyskoczyl mi dopiero na koniec szostego, ale teraz wydaje mi sie ze z dnia na dzien rosnie i nie moze rpzestac... gdzie rodzicie??? ja wstepnie wybralam Bielany, podobno tam jest po remoncie. pozdrawiam wszystkie mamuski pazdziernikowe, isabelle Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 16:54 Dzięki Syla a tych ubranek to masz naprawdę nieźle dużo - aż się w głowie kręci! Pokoik napewno wyszedł ślicznie i ta borda co kupiłaś powinna super wyglądać na takim tle Z tą grzybicą to rzeczywiście niewesoło więc pewnie lepiej odpuścić kąpiel A właśnie czy Wy słyszałyście o czymś takim, że w ciąży do basenu można zakładać tampon żeby się w ten sposób chronić przed tymi syfami wszystkimi? Kiedyś słyszałam tak od jednej lekarki ale jakoś się w to nie zagłębiałam ... Ja nie mam kłuć po bokach brzucha chyba, że się zbyt gwałtownie przekręce - już częściej na dole brzucha ale już wole nie myśleć czy to coś groźnego czy nie. Łykam magnez i nospę jak mi coś doskwiera i odliczam dni bo już nie mam siły się martwić. Goczis - nasz Bąbel też czasami ma takie ciche dni i rozumiem Cię bo nieźle można się przestraszyć. Scott - no to współczuję teściowej - fajna sytuacja nie ma co. A wogóle to ja jeszcze rok temu mieszkałam w Krakowie (w okolicach miasteczka studenckiego) ... może kiedyś minęłyśmy się gdzieś w sklepie albo na ulicy .... Isabelle - a czy ustalili Ci już termin cesarki na ten właśnie dzień? Bo zdaje się, żę planowane cesarki robią często ciut wcześniej (między 38 a 40 tyg.) tak żeby akcja porodowa nie zaczęła się sama z siebie bo gdyby była gwałtowna to wtedy musieliby się spieszyć z zabiegiem a nie zawsze sala operacyjna jest wolna itp. Poza tym nie przejmuj się weekendem - ja miałam cesarkę z soboty na niedzielę w nocy i nie leżałam bez opieki do poniedziałku. Na dyżurze zawsze są lekarze 24h/dobę również w weekendy i święta, położne i pielęgniarki, a na obchód zawsze zbiera się ich więcej niezależnie od weekendu. Napewno nie będziesz i Twoje Dziecko też bez opieki. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 Re: PAŹDZIERNIK 2005 29.07.05, 21:40 hejwitam po dlugiej przerwiezagladalam ,ale cos pisac nie bylo jakscott nie przejmuj sie tesciowa-tylko czasem trafia sie ,,fajna''moja nie lepsza-ma dochody trzy razy takie jak my(ona+tesc)tesc jeszcze dorabia-a my w trojke- niedlugo w czworke,kredyt na mieszkanie i wiadomo jak to mlodzi na dorobku!a ona dzis mowi:ach gdyby nie te oplaty,czlowiek by zyl jako tako!szlag mnie trafil,maja zero kredytow-tylko czynsz i prad-ech szkoda gadac-a jeszcze niedawno mi powiedziala zebym sie zabezpieczyla-bo sie zabardzo rozpedzilismy z dziecmi!!!!!!!!Adas ma trzy latka-wrrrrrrrrr najgorsze ze ja nic nie umiem jej dogadac a potem rycze w kacie-ale lepiej nie myslecfajnie ze macie juz tyle dla dzidziusiowmy musimy przedewszystkim pokoik dla dzieci odnowic-a tu takie upaly ze sie nic niechceale sa i dobre wiesci-szyjka sie zamknela)hura!jest miekka,i krotka ,ale szpital mnie ominal-ciesze sie bardzo-oczywiscie nadal mam leki i musze lezec-ale i tak ciesze sie bardzo-pozdrawiam upalnie Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.07.05, 12:45 czy może któraś z Was ma super teściową?? Bo widze, że znimi ciągle jakieś klopoty, sprzeczki, itp (włącznie z moją t.) Dzisiaj próbuję w tym ukropie jakoś doprowadzić się do wyglądu eleganckiego, w sumie na szczęście za mocno się nigdy nie pocę, ale cóż dzisiaj z makijażu będzie - chyba jednak się zaświeci... Nawet mam wrażenie, że mi się lakier zważył na dwóch paznokciach z upału ( a bezbarwny, jeszcze nigdy tak nie wyglądał) Zmierzyłam przy okazji swój obwód brzuszka, na wyskości pępka - 101 cm. Chyba jeszcze nie tak duużo A mój Maluch postanowił mi skopac wątrobę do reszty, kopie tam od wczoraj, co objawia się bólami tego narządu. Bez litości Ale dobrze, niech sie rusza. Musze z nim o tym porozmawiać, niechby się przeniósł z nóżką w inne okolice... Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
p.syla Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.07.05, 17:14 Goczis-pytałam o te sklepy PERS są jeszcze tylko we Wrocławiu i Kaliszu wię to raczej ci nic nie da.Mnie też kłuje po bokach w brzuchu i tak czytam że nie tylko mnie i ciebie. Isabelle-witam na forum.Też przez pierwsze trzy miesiące myślałam że zwymiotuje wszystkie wnęczności a brzuszek też wyskoczył dopiero w 6 miesiącu. Yaul-o tych tamponach nie słyszałam ale dobrze wiedzieć spytam się lekarza bo chcę chodzić na basen i jeziora. Nela-no to dobrze że szyjaka ci się zamkneła -trzymaj się w zdrowiu tak dalej.Współczuje teściowej -mnie też szlak by trafił gdyby ktoś kto ma kase mi marudził. Aniarad-ja mam super teściową nawet jak się kłuce z teściem który też jest fajny tylko często wadzi się o swoją racje to teściowa zawsze stanie po mojej stronie nawet jak nie mam racji. Mój M właśnie szlifuje łóżeczko które potem pomaluje lakierobejcą i będzie jak nowe.Biedak taki upał a ja go gonie do roboty.Za pare minut ide pożegnać brata i jego dziewczyne bo jadą do niemiec na wakacje ale im zazdroszcze też bym się zabrała niestety nie wysiedziałabym w autokarze 18nastu godzin. Na długi wekend mamy z moim jechać do jego siostry w góry (4 godz. autokarem nie wiem jak to zniose bo ostatnio 10min nie mogłam wytrzymać w zwykłym autobusie) Odpowiedz Link Zgłoś
yalu Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.07.05, 17:36 Syla - ja też dopiero ostatnio dowiedziałam się o tych tamponach i właśnie się zastanawiam czy to nie jakieś przegięcie - dlatego pytałam czy Wy też coś takiego słyszałyście... ja pływam całe lato w basenie bez tamponów i jak na razie odpukać nic się nie przyplątało chyba - w każdym razie nie mam żadnych objawów. Nela - super, że u Ciebie lepiej - tak trzymaj a teściową się nie przejmuj - szkoda zdrowia! Aniarad - z moją teściową to jest tak, że jeszcze złego słowa mi nie powiedziała wręcz przeciwnie - ale poza tym jest uparta jak osioł i niczego jej nie przetłumaczysz (jak np. ze słodyczami czy ciuchami jak kiedyś pisałam) i czasem nadgorliwość jest poprostu gorsza od faszyzmu ... za to popalić daje teść i siostrunie męża - te to nie mają żadnych oporów ... ale mniejsza z tym. Czyżbyś dzisiaj wybierała się na wesele .. bo kiedyś coś wspominałaś - jeżeli tak to miłej zabawy pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: PAŹDZIERNIK 2005 30.07.05, 18:16 Cześć! P.syla - dzięki za informacje. Szkoda, że nie ma tego sklepu gdzieś bliżej. Będę musiała poszukać czegoś w dostępnych sklepach Mój M siedzi i skręca regał. Rano byliśmy w Ikei i zrobiliśmy troszkę zakupów. Część dla Małej (wanienka, przewijak, pudełka na watki itp.), a część do domu, bo po tym remoncie wyszło, że paru rzeczy brakuje, szczególnie, że dziecko już niedługo będzie baraszkować i niektóre rzeczy nie mogą być przechowywane w tych miejscach co dotychczas. Kiepsko się coś urządza na 32m2, ja nie wiem Scott, jak ty dajesz radę na jeszcze mniejszej powierzchni... Nela, super, że szyjka się zamknęła. A co do teściowej - to ja mam całkiem ok. Czasem zasypuje nas "dobrymi radami", ale ogólnie jest całkiem przyzwoita. Co do tamponów, to ja nie wiem. Szłyszalam, że można Lactovaginal kuoić i aplikować przed wyjściem na basen, szczególnie jak się częste infekcje zdarzają, ale o tamponach nic. Mnie wszystko tam tak boli z ukrwienia i unerwienia, że chyba bym nie dała rady takowych założyć. Ania, miłej zabawy na weselu. Oby nie dokuczały tak te upały podczas imprezki. Witam nową Mamę Pozdrowionka dla wszystkich! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś