julka130 Re: sikorka 08.06.06, 09:58 cześć. we fartlandi pieluchy flanelowe i to kolorowe z obrazkami kosztują 1szt - 5zł. Wczoraj kupiłam z misiami. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka.1 pieluchy w misie:) 08.06.06, 13:36 dzięki bardzo, zajrze w sobotę do fartlandii, bo mam tam kupić wózek.Mały, zgrabny i lekki. Może ktoś zna ten model - BABY "Smart" z nosidełkiem? I jakie jednorazowe na początek?Słyszałam różne opinie - z Rossmana sa dobre i Dada z Biedronki, Pampersy odparzają.jak się w tym połapać? Odpowiedz Link Zgłoś
mila2910 psk + sikorka.1 08.06.06, 15:15 ja też chciałam jechać po rzeczy,bo tak z ulicy poszłam robić,a ona na to,że nie ma czasu,bo Dziecku coś zagraża.To taka siwa,nie wiem jak się nazywa,ale napędziła mi stracha.Nawet położne na oddziałe mówiły,że powinna powtórzyć ktg,że nic się nie dzieje. sikorka.1,co do pieluch to musisz wyczuć,ja na początku używałm pampersów,ale jak je unowocześnili,to zaczęły Małą uczulać,teraz używam huggisów i sobie chwalę.Wim,że dużo Mam używa te biedronkowe i że są dobre.happy są za mało chłonne i takie jakieś szerokie mieży nóżkami.Ale to zależy jak finanse pozwolą i czy Dziecko nie uczula pielucha. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: pieluchy w misie:) 08.06.06, 16:06 Baby Dreams Smart ma teraz nosidełko? To ten wózek? My nim jezdzilismy gdzies tak od 6 miesiaca zycia Emilki. Byl calkiem fajny, ale potem zrobil sie za ciezki Jedyny feler jaki pamietam to to, ze mloda jakos mi w nim latwo zsuwala gdy byla w pozycji siedzacej. Co do pieluch - testuj po prostu Na poczatek uzywalismy tylko Pampersów (faktycznie chlonely kupke i nie odpazaly malej). Gdy zaczela raczkowac przeszlismy na Huggiesy Super Flexy, potem Dada, Rossmany bordowe i majteczki pampersa. Wszystkie byly ok. Ale ogolnie musisz po prostu przetestowac na wlasnym dziecku co i jak A najwieksza radosc daje rodzicowi moment, gdy dziecko przestanie nosic pieluchy Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka.1 Re: pieluchy w misie:) 09.06.06, 15:47 a tak, ma nosidełko.Oglądałam w Fartlandii, cena przyzwoita-530zł za komplet. W Bielsku Podl. ten sam model kosztuje 630zł.I dzięki za radę o pieluchach, ale potrzebowałam rady co na początek, żeby zaraz po powrocie ze szpitala nie wysyłać męża do sklepu, a jak już pójdzie to niech wróci nie tylko z piwem Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: pieluchy w misie:) 08.06.06, 22:37 W moim rankingu 1. bella happy 2. rossman 3. pampki 4. huggies Odpowiedz Link Zgłoś
monika2821 gdzie kupujecie wyprawke dla dzieciaczka? 08.06.06, 17:55 Jestem kompletnie zielona,ciagle ogladam za duze ubrania. Czy jest w Bialymstoku sklep, gdzie sprzedawczyni doradzi kompleksowom ile czego i w jakich rozmiarach dla noworodka?Wole wszystko kupic' hurtem' w jednym sklepie, niz biegac po calym miescie..Nie znam sie kompletnie na takich ubrankach, nie mam w rodzinie malych dzieci.Troche mnie to przeraza. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: monika - wyprawka 08.06.06, 19:58 Pewnie że są takie sklepy. Ale musisz się liczyć ztym że te panie chętnie ci doradzą zadużo i zadrogie. Może masz koleżankę która ci pomoże przy zakupach. Listę potrzebnych ubranek możemy ci stworzyć na forum. A jesli to będzie dalej problem to służę ci pomocą. W poniedziałek mam wizytę u ginekologa i mogę ci pomuc przy zakupach. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: monika - wyprawka 08.06.06, 22:43 Monika, tak jak napisała julka, zapewne panie wcisną Ci dużo i drogo. Ja kupowałam po 5 par: pajaców, body, spodni dresowych, bluzeczek/kaftaników ze 2 pary śpiochów. Poza tym skarpetki, czapeczka cienka bawełniana, grubsza. A na kiedy masz termin?? Bo to wazne Rozmiary to tak po kilka sztuk pewnie na 56 i 62. Lepiej niech będą za duże na początku niż mają być małe. U mnie większość była na 62 i to mały urodził się 61 i trochę rzeczy trzeba było spakować do worka, nienoszonych Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: villem0 - pieluchy 09.06.06, 11:08 Cześć villem0 czy te pieluchy z rosmana są naprawde dobre. ile one kosztują. Przy Julce korzystalam z pampersów ale one są drogie. Jakoś mi dziśaj smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: Julka 09.06.06, 13:04 Bo taki dzień i pogoda, to może dlatego smutno! Ale zapowiadają słonko na weeekend, to głowa do góry! )) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Julka i pieluchy :) 09.06.06, 13:22 Tak, pieluchy z rossmana są bardzo dobre jakościowo, ale tylko te bordowe Są jeszcze żółte, ale one są z folią i ich zdecydowanie nie polecam Paczka kosztuje 31,99 zł. Z rozmiaru najmniejszego jest tam chyba 68 sztuk. Potem ilość się zmniejsza wraz z rozmiarem. Przyznam, że ostatnio korzystam z promocji. Bella były tanie (jak ktoś zbiera punkty w auchanie to może mniejsza paczkę za 8 zł kupić ), teraz mam huggiesy i tez nie narzekam generalnie. Kupiłam duuużą pakę (78 szt.) za 40 zł i jeśli będą to znów kupię, bo się opłaca. Pampki tez kupowałam w promocji i wychodziły swego czasu tanio, ale to tyko w promocji. Nie daj się smutkom Ciesz się z drobnostek i uśmiechaj Tego Ci życzę U nas choroba i nie wiadomo co to. Wojtek od wtorku ma temp. w okolicach 39 st. W nocy nawet miał 40, wtedy robiliśmy mu kompresy na kark. Ma katar, ale to nie od tego, bo gardło i oskrzela ok. Teraz śpi z woreczkiem i jak zrobi co trzeba to zaniosę do badania Może to trzydniówka? Ale wysypka nie wyszła jeszcze. Humor ma niezły i podziwiam go, bo ja z taką temp. bym nie kontaktowała a on jeszcze się uśmiecha, bawi. Dziewczyny, jak się waszym maluchom zdarzy mieć dużą temp. to podobno lewatywka jest najlepsza. Albo kupić w aptece enemę albo samemu z letniej wody zrobić. Można spokojnie wpuścić około szklanki wody. Lekarka mi dziś ten sposób poleciła i jak będzie trzeba to skorzystam, bo nawet mam enemę w domu co to nie została wykorzystana przed porodem Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: Julka i pieluchy :) 09.06.06, 13:37 villem u mojej przy trzydniówce nie występowała wysypka, więc chyba nie zawsze musi. I rzeczywiście wszystkie dzieci lepiej znoszą wysoką temperaturę. czasmi aż ciężko sie kapnąć, że mają az tak wysoką. A co do rosmanowych pieluch to też polecam te bez ceratki, ale , gdy trzeba kilka razy zapiąc i odpiąć to się te przylepce nie kleją. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Julka i pieluchy :) 09.06.06, 17:57 annanatali dobrze wiedzieć, bo póki co temp. spadła a wysypki nie ma. Wrąbał w końcu zupkę i poganiał jak za wolno mu mąż podawał, więc nie jest źle Odpowiedz Link Zgłoś
agpil córeczka 09.06.06, 18:23 od wczoraj wiem, że bedę miala córeczkę panieneczka jest całkiem spora, bo w 23 tc waży ok. 640 gram: jestem szczęśliwa i moje starsze panny też, trochę gorzej z tatusiem, który co prawda dzielnie twierdzi, że chcial mieć córcię, ale w cichości ducha, chyba liczył na dziedzica, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Plamka na brzuchu - co to?! 09.06.06, 19:06 Dziewczyny na brzuchu zrobila mi sie podluzna plamka wygladajaca jak malinka taka czerwonawa. Ma jakies 2cm dlugosci. Nie swedzi. Mialyscie cos takiego? Podejrzewam, ze chyba sie drapnelam, a skora jest napieta wiec to przez to, ale wole zapytac. nie wiecie co to moze byc? Z gory dzieki za odpowiedz. Villem - ile ma juz Wojtek, ze wcina zupki? Boze jak ten czas leci! Daj linka do jakichs fotek Pozdrawiam Was slonecznie - bo to dzisijesze popoludniowe slonce to juz chyba to? Odpowiedz Link Zgłoś
monika2821 termin i miejsce porodu. 10.06.06, 20:12 A moze tak stworzyc liste z datami porodow i miejsca? Ja mam na wrzesien ,ale miejsca nie wybralam(proawdopodobnie Parkowa) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Plamka na brzuchu - co to?! 10.06.06, 20:24 babycool, za tydzień skończy pół roku Duży z niego chłop, wygląda jak roczne dziecko ostatnio jak go mierzyłam to wyszło mi 75 cm a waga to już pewnie jakieś 9 kg. Dam linka tylko pozmniejszam z kompa i powrzucam na serwer A dziś wylazła wysypka, czyli bąk przeszedł trzydniówkę. To pierwszą chorobę wirusową mamy za sobą. Uff. A ta plamka, to nie mam pojęcia co to. Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: Plamka na brzuchu - co to?! 11.06.06, 00:34 Villem niesamowite, POL ROKU!!! Ale zlecialo! Bede czekala az wrzucisz te fotki, ciekawa jestem. Co do mojej plamki to jest sobie dalej. Kolezanka mowi, ze to duzy rostep, ale mnie sie wydaje, ze takie swieze rozstepy to cienkie czerwone kreseczki. Poza tym dziwne, ze tylko jedne. A do tego w miejscu, gdzie maly najczesciej kopie i sie wypina. No nic, w srode zapytam lekarza. Jego juz chyba nie zdziwi zadne moje pytanie ) Przy okazji co stosujecie na rozstepy. Ja na noc staram sie parafinke ciekla, a w ciagu dnia krem Gerbera. I do tej pory bylo super, mam nadzieje, ze to cos to nie rostep! I dalej do roboty wpisywac sie na LISTE! A teraz DOBRANOC Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Plamka na brzuchu - co to?! 11.06.06, 16:38 babycool, proszę bardzo [url=teleinfo.pb.edu.pl/wojtek] W O J T E K [/url] pierwszy i trzeci rząd od końca to są nowe zdjęcia Chyba, że wejdziesz po małej przebudowie to zdjęcia będą już pogrupowane Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: villem0 10.06.06, 21:11 Ale ten czas leci. Mi ciągle się zdaje że ty masz malutkiego synka a to już 6miesięcy. Zaraz zacznie siedzieć, raczkować i chodzić. Pewnie niedługo ja napisze że już mój synek ma 6miesięcy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 julka 10.06.06, 23:07 Czasem jak się zapędzę w myśleniu i rozważaniu to jak patrzę na Wojtka to czuje się staro Ale wtedy szybko przestaję o tym myśleć, bo po co? Duszę i humor zawsze będę miała młode Róbcie listę, bo nie wiem która na kiedy ma termin i ile czasu pozostało A jak Ty się czujesz? Znalazłam Cię w innym wątku, o wadze. Hm, może Cię namówię na swoją metodę, co? A teraz się "odgrożę" że przyjadę do Czarnej Cię odwiedzić w wakacje. I co Ty na to?? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 L I S T A 10.06.06, 23:11 Wpisywać się dziouszki, wpisywać Kopiujemy treść i dopisujemy się nick termin porodu płeć dziecka miejsce zamieszkania 1. ......?? A niżej Matuchny Polki 1. Villem0 - syn Wojtek ur. 17.12.2005 na Warszawskiej - mieszkamy na Dziesięcinach Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: L I S T A 11.06.06, 00:28 nick termin porodu płeć dziecka miejsce zamieszkania 1. babycool - lipiec/sierpień - chłopczyk - Nowe Miasto 2. Matuchny Polki 1. Villem0 - syn Wojtek ur. 17.12.2005 na Warszawskiej - mieszkamy na Dziesięcinach Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: L I S T A 19.06.06, 10:21 nick termin porodu płeć dziecka miejsce zamieszkania 1. babycool - lipiec/sierpień - chłopczyk - Nowe Miasto 2. igua - 3-11 sierpnia - chlopak - Białystok: Wysoki Stoczek/Warszawa Matuchny Polki 1. Villem0 - syn Wojtek ur. 17.12.2005 na Warszawskiej - mieszkamy na Dziesięcinach Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja Re: L I S T A 23.06.06, 23:56 nick termin porodu płeć dziecka miejsce zamieszkania 1. babycool - lipiec/sierpień - chłopczyk - Nowe Miasto 2. igua - 3-11 sierpnia - chlopak - Białystok: Wysoki Stoczek/Warszawa > Matuchny Polki 1. Villem0 - syn Wojtek ur. 17.12.2005 na Warszawskiej - mieszkamy na Dziesięcinach 2. Konwersja - córeczka Edyta, ur. 23.03.2006 w SPSK - Dziesięciny Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: L I S T A 11.06.06, 16:42 Dziewczyny, ale kopiujcie listę pierwotną i dopisujcie się! Bo tak to ta lista w kawałkach będzie szła. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re:villem0 10.06.06, 23:20 A ja się wcale nie boje. Zapraszam serdecznie. Masz jakąś metode żeby mniej jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia30 Re:po porodzie 11.06.06, 12:41 A ja mam pytanie, kto przychodzi po porodZie? Położna środowiskowa tylko, czy dwie oddzielne, od dzieciątka i połogu? Cztery lata temu, to właściwie tylko do dziecka była i to ja ją musiałam wzywać, a mąż przywozić. A teraz w informatorze ze szkoły ordzenia przeczytałam, że są dwie, przychodzą co pewien czasu (już nie pamietam jaki) jedna bodajże 6 tygodni, a druga 2 miesiące. Czy trzeba się gdzieś zgłaszać? Kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re:po porodzie 11.06.06, 21:15 Ja Ci powiem jak u nas było. W szpitalu pytają o przychodni lekarską, do której nalezysz. Szpital powiadamia przychodnię, ze urodziłas. U nas zaraz po naszym powrocie ze szpitala przyszła połozna z pediatrą. Jakieś 2 tygodnie później przyszła już sama połozna - to była jej druga wizyta. Teraz ma przyjść trzeci raz i wiem że bedzie jeszcze jedna wizyta napewno ale jak długo bedzie tka chodzić to nie wiem w sumie. A przychodzi jedna położna do mnie i do małej. Pyta o małą, ogląda ją jak coś nie tak i pyta tez o mnie. Tak więc tak to wygląda u mnie ale czy wszędzie jest tak samo to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sara-monika Becikowe formularz 13.06.06, 11:37 wklejam zalacznik na becikowe moze komus sie przyda www.maza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=752&Itemid=68 Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re:villem0 11.06.06, 16:40 No to albo przyjadę sama rowerem albo samochodem z Wojtkiem Dam znać, zgadamy się do terminu Mam metodę aby jeść dużo i nie tyć Ja na tym chudnę. 2 lata temu zrzuciałm na tym 35 kg w pół roku Teraz leci wolniej, ale coś tam zawsze leci w dół Jak znajdę ulotkę to Ci wyślę na maila gazetowego. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka.1 Re:villem0 11.06.06, 19:51 ja poproszę o tę dietę Może byc na meila gazetowego. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka.1 Re:villem0 11.06.06, 19:55 villem0 napisała: > Mam metodę aby jeść dużo i nie tyć Ja na tym chudnę. 2 lata temu zrzuciałm n > a > tym 35 kg w pół roku Teraz leci wolniej, ale coś tam zawsze leci w dół > Jak znajdę ulotkę to Ci wyślę na maila gazetowego. > Buziaki > ja poproszę o tę dietę Może być na meila gazetowego.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 metoda montignaca :) 11.06.06, 21:52 julka, sikorka - przesyłka poszła na maila gazetowego W razie czego mogę Wam szkolenie na żywo zrobić w ramach relaksu Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: metoda montignaca :) Villem 12.06.06, 12:39 Villem, ja też bardzo poproszę o tę metodę. A tak przy okazji, bo wiem, ze też miałaś cesarkę, czy kojarszysz sobie, ile czasu "czułaś" skutki tego porodu. U mnie w czwartek będzie miesiąc, ale przy chodzeniu czuję w dole brzucha jakis ucisk i zastanawiam sie, czy to normalne?? Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 do kogo na prenatalne z Zamenhofa? 13.06.06, 18:17 Za trzy tygodnie będę już w odpowiednim czasie na takie USG (23 tydzień) I teraz pytanie, do kogo na nie się umawiać? Podobno robi trzech lekarzy. Który najlepiej, najfajniej, najdłużej.. ))) A umawiać się trzeba jakieś dwa tygodnie przed. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: do kogo na prenatalne z Zamenhofa? 13.06.06, 18:58 Ja bylam u Lemancewicza, trwalo to prawie 40minut. Bardzo ladnie i fachowo opowiadal, odpowiadal na pytania. Bardzo zadowolona bylam, wiec moge polecic Polecam nagranie na plytke - mozna potem ogladac i ogladac ... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 Re: do kogo na prenatalne z Zamenhofa? 13.06.06, 20:54 A ile płaciłaś z tym nagraniem? Bo muszę mężulka urabiać żeby potem nochalem nie kręcił...no i oczywiście ciągnę go ze sobą. A może któraś z dziewczyn była jeszcze u innych? (podobno jakaś babka jest jeszcze, ale było mi głupio tak Arciszewskiego o personalia pytać Odpowiedz Link Zgłoś
zduno2 Re: do kogo na prenatalne z Zamenhofa? 13.06.06, 21:24 Ja robiłam u dr Święca (o ile nie przekręciłam nazwiska)i też byłam zadowolona a płytka to naprawdę fajna pamiątka.Usg kosztuje chyba 180zł razem z nagraniem Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: do annanatali 14.06.06, 05:18 Ania, jak sie czujesz w ciazy? Juz minelo 20 tygodni??? Bedzie chlopak tym razem? Ja ostatnio malo sie udzielam na forum, po prostu nie mam czasu, wiadomo jak to jest gdy sie ma maluszka,choc i tak jest zlotym dzieckiem. Mala w nocy w ogole nie placze wiec praktycznie nie musze wstawac, tyle co ja nakarmie i spi dalej. Podaj swojego e-maila to przesle Ci pare fotek Julki. Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: do annanatali 14.06.06, 09:33 Czuje sie dobrze i tym razem usłyszałam, że pewnie będzie dziewuszka, ale nadal nie jest to pewna informacja. Pewnie mój mąż chciałby jednak chłopca ale w sumie nie wiem, mówi, że mu nie zależy, ale nie wiem czy naprawde czy nie chce by było przykro. Ja jak ubieram swoją Lidkę, albo składam za małe rzeczy to mi szkoda, by takie łądne ciuszki się zmarnowały. I myśle, że kolejna córeczka też lądnie by w tym wyglądała. Widziałam jedno zdjęcie Twojej Julci na kwieniówkach, ale pewnie teraz masz bardziej aktualne. Penie jest śliczniutka. Mój mail: annanatali@wp.pl Napisz co u Ciebie? Karmisz piersią? Ile mała waży i ile sie urodziła? kiedy wracasz do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 Re: do annanatali 14.06.06, 16:14 To my jakoś tak w jedym czasie na to prenatalne się wybierzemy. Chyba tydzień różnicy. Ja zamierzam w 23 tygodniu. Tylko lekarza nie wybrałam. Się zdecydować muszę. ) Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: do annanatali 14.06.06, 17:48 Julka miala 56 cm i 3850 g. Wszyscy mowili ze byla duza, bo amerykanskie dzieci rodza sie bardzo malutkie. Pielegniarki stwierdzily ze wygladala tak jakby sie urodzila przez cc, bo buzka ladna, zadnych plamek, i malo opuchnieta,dodam ze mnie nie nacinali. Pierwsze 2 tygodnie karmilam tylko piersia, ale wagowo maluszek zbyt malo przybieral takze dodalam butelke, i teraz je i to i to. Ogolnie jest zarlocznym dzieckiem i rosnie bardzo szybko. Wlasnie ja lulam na rekach Dzis mija 6 tygodni od porodu. Wysle ci na poczte zdjecie ze wczoraj. Ciesz sie ze bedziesz miala 2ga dziewczynke,.nie ma to jak siostry! ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
agpil Re: do kogo na prenatalne z Zamenhofa? 14.06.06, 20:47 ja robilam usg prenatalne 8.06 w 23tc u Lemancewicza, badanie trwało 45 minut jest bardzo dokladne, pan doktor wszystko cierpliwie tłumaczy, koszt z nagraniem - w tle nagrywana jest też rozmowa rodziców z lekarzem - to 190,00zł Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia30 Re: płeć dziecka 15.06.06, 10:08 A ja się dziwię, że mamy zawsze piszą: "mąż pewnie by chciał chłopca...",jakby mogły coś tu poradzić, i była to ich wina. Jak facet chciał chłopca, to niechby się o to postarał! Przypominam, że kobieta NIE ma wpływu na płeć, tylko facet. Jest tak, że my akceptujemy nasze dzieci niezależnie od płci, a nasi mężowie chcą chłopców? Mój na szczęście jest niezmiernie zadowolony, że będzie miał trzy dziewczynki do kochania. Ja też. Ale mam wrażenie, że mój teść wolałby wnuka i traktuje to jako przejaw "męskości" mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: płeć dziecka 15.06.06, 11:32 Ulcia ma racje! Ja, odkad zaczelismy mowic o dziecku, chcialam chlopaczka. Moje serce natomiast mowilo, ze wszystko jedno. Jak zaszlam w ciaze od poczatku czulam, ze to facet, ale balam sie, ze tylko sobie wmawiam to przeczucie, bo tak bardzo chce synka. Tatus nadal uparcie twierdzil, ze mu wszystko jedno. Tylko, ze jak rozmawial z jakimis znajomymi to zawsze mowil co on synowi przekaze ) A w brzuszku mieszka synek I tak najwazniejsze, zeby dziecko bylo zdrowe! Wczoraj mialam kolejna wizyte u Lipskiego. Wszystko jest ok, maly wazy juz 2600. Termin porodu nadal wychodzi przelom lipca/sierpnia. Ja na plusie mam 10kg. Niestety mam slaba morfologie i hemofer i inne witaminy nie zdaja egzaminu. Za tydzien rozpoczne serie 6 zastrzykow z zelaza Dr Lipski uspokaja, ze dziecko ma wszystko czego mu potrzeba, ale ja przy porodzie strace krew i bede strasznie slaba. Do tego cera,wlosy i paznokcie sie posypia. Chyba jakos przezyje tez zastrzyki .... Ogladalam tez sale porodowa - podoba mi sie, jest przytulnie, nie ma tego metalu i szpitalnej sterylnosci. Pozdrawiam Was slonecznie, wreszcie mamy super pogode! Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 do babycool 15.06.06, 20:03 Ja też miała słabą morfologie w czasie ciaży i przyjmowałam tardyferon, u mnie były pewne "rezultaty" jego przyjmowania, hemoglobina poszła nieco w górę. Po porodzie natomiast spadła mi aż do 8 i miałam saerie zastrzyków z żelaza (ferrum) oraz hemofer. Zastrzyki dość bolace, ale da sie pzreżyć. Teraz mam troche lepsze zelazo, ale nadal zbyt "małe" i nadal jestem na hemoferze. A co do paznokci, włosów, cery, to u mnie jakos nie widzę pogorszenia, mimo, ze np. nie jem nabiału i wogóle przy karmieniu ta moja dieta jest mało zróznicowana. Więc trzymaj się, mój chłopczyk urodził sie zdrowy, mimo że ja byłam taka "słabowita" podzcas ciaży. Szybko przybiera na wadze i jest ok. Trzymaj się!! Odpowiedz Link Zgłoś
cola794 do wszystkich 15.06.06, 20:32 witam wszystkich....nie jestem w ciazy ale chcialabym byc..dlatego zwracam sie do wszystkich z bialegostoku...czy mozecie poradzic mi bardzo dobrego ginekologa-endokrynologa? lub gina ktory wspolpracuje z endokrynologiem? a juz najlepiej zeby byl z warszawskiej i ewentualnie mogl prowadzic porod..dziekuje wszystkim za zainteresowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do wszystkich 15.06.06, 21:34 Z Warszawskiej to chyba ciężko będzie, bo od razu przyszedł mi na myśl Wołczyński, ale on w PSK pracuje i teraz ma chyba własny oddział leczenia niepłodności (proszę mnie poprawić jeśli się mylę). Na Warszawskiej gin-endo chyba nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: do babycool 16.06.06, 10:49 Kokardko, a ile ma Twoj maluszek? Nie chce Cie martwic, ale wieksze lub mniejsze osłabienie wlosow i paznokci przychodzi w pierwszym rzucie okolo 4-5 miesiaca zycia dziecka, a potem okolo 10-12 miesiecy Czy sie karmi piersią czy nie, czy sie mialo dobre wyniki czy nie. To po prostu sprawa hormonów, ale nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 poprawianie morfologii :) 15.06.06, 21:30 babycool nie śmiej sie, ale mnie poprawiły morfologię jabłka z gwoździem Wbijałam dwa duże gwoździe (przed pierwszy razem umyłam je płynem do mycia naczyń) w duże jabłko i odkładałam na 24 godziny, potem wyjmowałam, oblizywałam dokładnie i zjadałam jabłko, po czym te gwoździe znów wbijałąm w innejabłko i tak jedno jabłuszko dziennie zjadałam To ma nawet naukowe uzasadnienie, więc to nie są jakieś ludowe sposoby Innym sposobem jest picie na czczo soku z buraka+sok z grejpfruta. Wątróbka smażona popita koniecznie wodą z sokiem z cytryny. Żelazo wchłania się zdecydowanie lepiej w towarzystwie wit. C, pamiętaj o tym I nie zaszkodzisz dziecku. Sposób z jabłkiem prztestowało już wiele kobiet. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: poprawianie morfologii :) 16.06.06, 15:14 Dziekuje Ci villem0! Jabluszko z gwozdziem wyprobuje chociaz zastrzyki i tak juz mnie nie omina. Jabluszko moze byc (Cholera czy my posiadamy w domu gwozdzie? Przeciez nie bede ze scian wyciagala ), gorzej z tymi buraczkami i watrobka ... NIE NAWIDZE!!! Najlepiej jakby mi dali watrobke a do popicia sok z burakow ) Ja zawsze mialam slaba morfologie. Przed ciaza mialam hemoglobine 11,3 a teraz na ostatnich wynikach mam 10. Bede dzielna i zniose zastrzyki. W ostatnich dniach zrobilo mi sie ciezko, pewnie przez te upaly. Ale i tak stala porcje ruchu zapewniam sobie i wiernemu towarzyszowi pieseczkowi (A co myslalyscie, ze mezowi? ). Oprocz tego objadam sie truskawkami i morelami. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 Re: poprawianie morfologii :) 16.06.06, 16:13 Rety. Chyba i mnie gwoździe czekają. Morfologia leci na łeb i szyję a to dopiero połowa ciąży. ( Na dodatek przyczepiło się nie wiadomo co do moczu. pH 7 białko 30 mg/dl , bakterii w posiewie ani śladu. !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 do Usianki 16.06.06, 17:05 Oj, to faktycznie może mnie czekać jeszcze osłabienie, bo mój mały ma miesiąc dopiero! Ale zastanawiam sie, dlaczego jest to niezależne od tego, czy sie karmi piersia czy nie? Bo niby jak sie nie karmi, to mozna odżywiać się bardziej wartościowo! Ja np. tearz nie jem nabiału i tak mysle, ze te tabletki z wapniem w pelni mi go nie zastapią. ale jak ktos nie karmi i odzywia sie normlanie to też ma mu wszystko "lecieć"?? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do Usianki 16.06.06, 18:48 Hormony, Moja Droga, hormony Organizm wraca do stanu sprzed ciąży i robią się po drodze różne hocki klocki Mnie jeszcze lecą włosy z głowy, mimo że jestem zdrowa jak koń i odżywiam się jak należy. Szkoda, że zamiast z głowy nie lecą z nóg np. Wtedy byłby jeden kłopot z głowy <rotfl> ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: do Usianki 19.06.06, 14:03 hahaha, usmialam sie z tych nóg )))) to ja jeszcze dopisze bikini i paszki Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: do Kokardki80 19.06.06, 14:02 Kokardko, ja moją mlodą szybko musialam zaczac dokarmiac i w sumie karmilam przez 6,5 miesiaca, ale nie "pelnoetatowo". Mloda nie miala kolek, jadlam doslownie wszystko (no, moze przez pierwszy miesiac trzymalam jako tako diete). Do tego w ciazy mialam rewelacyjną morfologie, a i tak wlosy sie posypały : ((((( Paznokcie jakos pozniej - moze to juz byla wina takiego ogolnego zabiegania i braku czasu na siebie, sama nie wiem... ale z wlosami tak po prostu jest - o tym mi mowila w ciazy nawet fryzjerka. W ciazy nam sie wlosy poprawiają, ze wzgledu na wyzszy poziom hormonow kobiecych, nie wypadaja te ktore normalnie by wypadły. I kiedys niestety musza sie posypac A na razie nie ma sie co przejmowac - wszystkie wlosy nam nie wypadną Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: poprawianie morfologii :) 16.06.06, 18:46 Hm, nie wiem czy Cię pocieszę, ale miałam w ciąży takie samo pH moczu i NIC na nie nie wpływało. Było sobie takie i już, do końca ciąży. Może nim się nie przejmuj? U mnie lekarka nie zwracała na to uwagi. Nie wiem jak z białkiem. Nie puchniesz? Ciśnienie mierzysz, jest ok? A jabłka z gwoździem szczerze wszystkim polecam Mąż śmiał się, że to bardzo tani sposób, bo takie dwa gwoździe 4-5" mogą na 10 lat wystarczyć <lol> Przy gwoździach uważajcie aby nie miały ocynkowanej powierzchni (te duże zazwyczaj nie mają). Z tego co mi mąż tłumaczył to tworza się jakieś dobrze przyswajalne związki żelaza dzięki kwasom z jabłka. Mało się nie posikałam ze smiechu jak o tym przeczytałam, ale zrobiłam wielkie oczy jak przy następnym badaniu hgb poszła mi z 11,3 na 12,4 Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: poprawianie morfologii :) 19.06.06, 08:52 Ja tez pije terdyferon, ale w tej ciąży mam lepsze wyniki krwi niż w poprzedniej. Wtedy hemoglobina spadła mi do 9 z kawałkiem, ale nie miałam zastrzyków. A hormony sa faktycznie niesamowite. Mi na brzuchu i na twarzy urosły takie włosy, że wstyd było brzuch pokazać. Ale tak po porodzie wszystko mi powypadało. A z głowy mi nie wypadały ani po porodzie ani potem. A ph moczu miałam 8 a po urosepcie poszło mi do 9. Nie wiem co to za anomalie ja biorę teraz na to wit. C, urosept tylko gdy zaboli mnie pęcherz. zobaczymy co się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
kmalczyk urodzilam 18.06.06, 13:22 09.06.06 urodzilam coreczke waga 4.100 i 61 cm duza bardzo i piekna istotka. rodzilam w PSK i jstem bardzo zadowolona z opieki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka.1 Re: urodzilam 18.06.06, 15:28 GRATUUUULACJE!!!!! Jak byś miała czas i chęć napisz jak było w psk.ja czekam...38tc. Teraz dużo zdrówka i najlepsze przed Wami Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: urodzilam 18.06.06, 22:31 Gratulacje!!! I faktycznie spora ta Twoja córa. A jak poród i pobyt w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
mila2910 Re: urodzilam 19.06.06, 07:47 gratuluję,życze jak najmniej nieprzespanych nocy i dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.06.06, 09:00 Ania278 ładniutka i wesoła ta Twoja niunia. Chyba do Ciebie podobna, choć męża Twego słabo pamiętam. Ust tylko pewnie nie ma po Tobie. Ciekao jakie będzie miała włosy? Odpowiedz Link Zgłoś
igua ceny: Parkowa - Zamenhoffa 19.06.06, 12:10 wiem, ze dyskusje o tych dwoch miejscach juz byly, ale nie ineteresuje mnie opinia o nich - mam ambiwalentny stosunek do tych miejsc i zdania nie zmienie, chyba ze na gorsze ale po prostu okazalo sie, ze nie bede mogla byc pokrojona na warszawskiej - takie bylo moje marzenie i musze wybrac miedzy dwiema prywatnymi pseudoklinikami. przy czym pradwdopodobnie padnie na Parkowa (podazam za lekarzem). mam wiec prosbe - czy ktos moglby mi powiedziec, ile kosztuje cesarka ze wskazania na Parkowej, a ile na Zamenhoffa. doswiadczone osoby prosze tez o info, ile dodatkowo wydaje sie w tych miejscach - tzn. co tam jeszcze kosztuje i jakie sa to koszty. dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: ceny: Parkowa - Zamenhoffa 19.06.06, 13:14 Koszty porodu dla osoób ubezpieczonych w obu miejscach są takie same 800 zł poród naturalny, 1400 cc ze wskazaniami. Kosztów pobytu już poza ww nie ma chyba, że przed porodem koszty badań, jeśli lekarz uzna, że są konieczne jeszcze jakieś ponad to co masz zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
igua Bog zaplac dobra kobieto :) 19.06.06, 13:24 odrobine wiecej wiem teraz zostalo podjac ostateczna decyzje, choc lekarz mowil, ze jesli z nim, to raczje Parkowa, bo tam ostatnio wiecej pracuje. no i bardzo zalezalo mi na znieczuleniu ogolnym, ale tam na pewno wszyscy beda woleli gnebic igla moj kregoslup teraz przejrze w domu ksiazki i meble, zeby zobaczyc, co moge sprzedac, by dac sie pokroic za pieniadze smiechem zartem - nie lubie, gdy na moje wybory tak mocno wplywaja "czynniki zewnetrzne". Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 sara-monika, gdzie relacja? 19.06.06, 13:40 Tak mi się przypomniało niejako z powodu postu igua że miałaś opisać jak było w klinice, też jestem zainteresowana... Igua, wierzę ze ciężko, mnie też lekko przeraża cena ale są dobre strony. Mój mąż siadł kilka dni temu i policzył ile tak naprawdę kosztuje poród, Jakiś taki siwawy się zrobił...hm..... Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: sara-monika, gdzie relacja? 19.06.06, 13:59 moze gdybym rodzila naturalnie i chciala miec szeroko usmiechniety personel wokol siebie, to bym myslala o prywatnych "porodowkach". choc cos mi sie wydaje, ze i tak gnaloby mnie na warszawska - taki sentyment, wspomnienie z pierwszych chwil zycia ale to i tak cesarka, wiec wazne jest kto i jak mnie potnie. choc poza lekarzem liczy sie tu jeszcze anestezjolog i bardzo, ale to bardzo bym chciala, zeby nie nawalil (rok temu podczas operacji na warszawskiej trafilam na anestezjolozke-aniola). a cala reszta nie jest wazna, bo najbardziej zalezalo mi na wyposazeniu "porodowki". co by duzo nie mowic - ani parkowa, ani zamenhoffa nie maja neonatologii. nie maja tez reanimacji pelna geba. ale w tej chwili warszawska nie ma osoby na poloznictwie, ktorej dalabym sie pokroic. i badz tu czlowieku madry Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: sara-monika, gdzie relacja? 19.06.06, 14:09 yyy, a na Warszawskiej jest pelna reanimacja? respirator kupili? kiedy??? oj, chyba nie bardzo. To ma tylko PSK. Niestety. Z anestezjologow polecam gorąca Bauera - tyle ze mnie on znieczulal na Zamenhoffa Nie wiem gdzie teraz go mozna zastac Wiesz, a ja dla odmiany w zyciu nie poszlabym rodzic naturalnie do prywatnej kliniki. Przy porodzie naturalnym moze sie znacznie wiecej komplikacji wydarzyc..... Zycze spokojnego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: sara-monika, gdzie relacja? 19.06.06, 14:15 > Z anestezjologow polecam gorąca Bauera - tyle ze mnie on znieczulal na > Zamenhoffa Nie wiem gdzie teraz go mozna zastac nie sadze, zebym miala wplyw na to, kto mnie bedzie znieczulal, ale dobrze jest znac jakies nazwiska choc oni i tak pracuja w tysiacu miejsc jednoczesnie. o ludzie, ludzie - 10 lipca mam kolejna wizyte i musze wtedy ostatecznie sie opowiedziec, bo termin wypada na poczatek sierpnia. juz bym wolala miec zadecydowane Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: sara-monika, gdzie relacja? 19.06.06, 15:07 igua wiem na pewno,że 2 lata temu koleżanka chciała koniecznie cesarke i w pełnym znieczuleniu. Zwodziła ją Grycz z Warszawskiej. cała ciąze chodziła do niej prywatnie, nawet buty Pani doktor dla niej wiązała, a na koniec powiedziała, ze nie będzie cesarki na Warszawskiej na życzenie i wysłała na Zamenhofa. Ta zamówiła tam sale, i Grycz maż ginekolożki miał ją znieczulać i okazało sie , że na Zamenhofa nie dopuszczają znieczulenia ogólnego i taki poród nie wchodzi w gre. Podobno tak w klinikach jest. Miała w końcu w Psk, jak chcesz nazwisko learza podam mailem - dała w łapę 1000,- Dowiedz sie na pewno czy ogólne wchodzi w grę, jak widzisz wtedy nie można było na Zamenhofa. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 Re: sara-monika, gdzie relacja? 19.06.06, 16:15 Rety, To ja już wolę ten 1000 dać normalnie i mieć dodatkowo uśmiechnięty personel. Ech...wzdycham aż mi kartki na biurku wiwają... Wszędzie się pech zdarzyć może, pod koniec kwietnia mojej koleżance robili cesarskie cięcie nieplanowane na warszawskiej... No i nie było fajnie. Owszem było znieczulenie ogólne, spała sobie, ale potem jechała na morfinie (jako leku uśmierzajacym ból po cięciu) a jednocześnie karmiła. Ja sie mogę nie znac, ale jej dziecku to chyba mogło szkodzic, choć dziś rozwija się prawidłowo. Poza tym dali jej antybiotyk (zawsze dawany po cięciu, bo to jednak rana) na który jest uczulona choć głośno deklarowała że jest uczulona na penicyliny (miała kiedyś operację i przy tej okazji robiono jej testy)Dłużej się męczy człek po uśpieniu. Podczas znieczulenia ogólnego trzeba intubować, nie oddycha się samemu. Może i bardziej drastyczne jest zewnątrzoponowe, ale bezpieczniejsze dla dziewczyny, dla dziecka, dłużej działa, bo znieczulenie ogólne tylko kilkanaście do kilkudziesięciu minut, a potem wymaga przestawienia na silną chemię uśmierzającą ból, na przykład Tramal. Ale bywają też przeciwskazania do ZZO a konieczna jest cesarka-wtedy wyboru już nie ma. Aha, i rozcięli maluchowi skórkę na główce, tak na dwa szwy. Jej rana na brzuchu nie chce się zagoić z jednej strony. Ale i na Parkowej i na Zamenhofa moze się przydarzyć nieszczęście. Trzymam kciuki. Tyle brzuchatek na mieście, już i ja wyglądam jak brzuchatka! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: sara-monika, gdzie relacja? 20.06.06, 12:25 zgadza sie, na Zamenhoffa nie daja narkozy natomiast ,musze zdementowac info o rutynowym podawaniu antybiotyku po cc. Na zamenhoffa podawali mi zastrzyki przeciwbólowo-przeciwzapalne i to wszystko. Blizna goila mi sie przepieknie i bardzo szybko. Slyszalam natomiast plotke, ze na Zamenhoffa tez potrafia dac srodki na morfinie mam nadzijee, ze to plotka - w kazdym razie tym razem bede wypytywac dokladnie o sklad kroplowki Takie "wpadki" moga sie zdarzyc wszedzie - kolezanka byla przy cc a PSK, podczas ktorego pewnemu znanemu lekarzowi omsknela sie reka i tez nacial dziecku glowke. Niestety, to sa tylko ludzie i po prostu wypadki sie zdarzają. Podobno zdarza sie tez naciecie moczowodów u matek. ale nie myslmy o tym - wszystko bedzie oki Odpowiedz Link Zgłoś
igua tego sie wlasnie obawiam 19.06.06, 17:33 tak mi sie wydaje, ze wola dawac w kregi. kurcze, tylko ze ja slepo ide jak owca za swoim lekarzem tak naprawde wiele osob mialo zzo i wszystko jest ok. ale znam przypadki osob z powiklaniami po znieczuleniu - nieustajace migreny. i wiem, czego nie wolno robic, a jestem takim nadpobudliwcem, ze boje sie, ze nie wyleze w bezruchu tyle, ile trzeba. grunt to miec przekonanie do miejsca, do lekarza, bo faktycznie jest tak, ze kazdy z nas moze podac szczesliwy i mniej przyjemny przypadek rodzacej w psk, na warszawskiej, na parkowej i na zamenhoffa - wszedzie wszystko sie moze wydarzyc. grunt, ze znam ceny, a o reszcie bede gadac z lekarzem. kilka lat temu, jak kroil moja ciotke, to wolala ogolne, bo twierdzil, ze wowczas miesnie sa bardziej zwiotczale i lekarzowi latwiej sie pracuje. w zeszlym roku, jak mnie kroil przy okazji operacji, to mialam ogolne - ale tutaj zadecydowala pani anestezjolog. a teraz mozliwe, ze moj lekarz nie bedzie mogl za bardzo fikac, bo warunki narzuci mu "filozofia" miejsca, w ktorym odbedzie sie porod. wole jednak jak najwiecej sie dowiedziec, zeby pozniej nie byc zaskoczona naglymi pytaniami lub zakazami. Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostoku :) - 19.06.06, 22:33 Znajomi tez mowia ze mala bardziej podobna do mnie, ale same usta to ma faktycznie po mezu. Wlosy oboje mamy krecone,moje-wiesz jak bardzo, wiec lepiej zeby mala tez takie miala ))) Julka niesamowicie szybko rosnie, jest coraz ciezsza,z dnia na dzien sie zmienia,i juz teraz potrafi zareagowac usmiechem na moj widok. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: sara-monika, gdzie relacja? 20.06.06, 12:29 A rodzisz naturalnie? bo jesli masz planowe cc to masz na to wplyw (ja przynajmniej sobie "wybralam" sklad zespolu do cc). Odpowiedz Link Zgłoś
mila2910 Re: sara-monika, gdzie relacja? 20.06.06, 14:16 Córkę rodziłam na parkowej,miałam cc,bo nie było postępu porodu.Znieczulenie dostałam zewnątrzoponowe i wcale tak tragicznie nie było.Gorzej jest potem jak to się wszystko goi i ruszyć się nie można,ale jak byłam w klinice to bez problemu dawali zastrzyki przeciwbólowe.Szczerze powiem,że nie interesowałam się jakie,bo ból był okropny.Są różne pogłoski na temat powikłań po znieczuleniu,wszystko zależy jak znieczuli anestozjolg,jak schrzani to wiadomo.... Dzis miałam wizytę,termin mam na 28.06.,ale lekarz powiedział,że jak nie urodzę w ciągu tygodnia to mam się kłaść na patologii,bo ponoć trzeba na mnie specjalnie uważać i ponoć raczej cięcie mnie czeka,bo po cesarce nie wywołują porodu.Trochę się boje. Odpowiedz Link Zgłoś
igua a to mnie zaskoczylas 20.06.06, 14:53 nie sadzilam, ze moge wybrac sobie sklad - co prawda wiem, ze bedzie tam moj lekarz prowadzacy, ale podejrzewalam, ze reszta jest z przypadku - kto akurat nie musi byc w szpitalu nie do konca wiem, kogo mialabym sobie wybierac. najbardziej zalezy mi na tym, zeby lekarzowi sklad podpasowal, bo to w koncu od niego duzo zalezy, a niektore "nazwiska" sie wzajemnie nie znosza. sprobuje go w lipcu podpytac, czy on ma jakis wplyw na to, z kim operuje. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: a to mnie zaskoczylas i pytanie o nocki 20.06.06, 19:41 Pewnie powinnam dodac, ze gdy mialam cc, to na Zamenhoffa nie bylo jeszcze tak wielu pacjentek - moze teraz nie jest tak fajnie z tym wybieraniem ale jedno jest pewne - jesli zabieg jest planowy, a nie nagly porod (wtedy to juz oczywiste, ze nie ma sie wplywu na to kto sie pojawi, bo beda to lekarze dyzurni), to dzien w tą czy w tą nie ma raczej wiekszego znaczenia i wtedy mozna to tak zgrac, by zespol medyczny byl taki jak trzeba. I na pewno masz racje, ze najwiecej do powiedzenia ma tutaj lekarz ktory tnie. A tak przy okazji. Czy na Zamenhoffa w nocy w klinice jest lekarz? Ostatnio gdy czekalam na Lipskiego o 19 przyszedl jakis mlody lekarz, siedzial troche na recepcji z polozną. Odnioslam wrazenie, ze przyszedl na dyzur nocny. Kiedys w zadnej z naszych klinik na nocce nie bylo lekarza, tylko polozne. Lekarze byli na telefon. To bylaby bardzo pozytywna zmiana - mlody czy nie ale zawsze to lekarz. Wiecie cos o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
ambus Re: ceny: Parkowa - Zamenhoffa 22.06.06, 22:59 Osobiście na cesarke polecam PSK i doktora Przepieścia. Byłam przy kilku wykonywanych przez niego i teraz sama jestem jego pacjentką i uważam że to świetny lekarz. PSK nie jest takim złym szpitalem jak sie niektórym wydaje. Sama tez bede tam rodzić ze wzgledu na bezpieczeństwo dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Uff jak gorąco 22.06.06, 12:40 HALO! Jest tu kto? Czy leżą w cieniu z nogami w miskach z zimną wodą i wachlują się gazetą? Właśnie się kąpię.... we własnym pocie. Mój Bąk jakoś to znosi, chociaż w sypialni rolety pozaciągane a on tylko w body a i tak poci się okrutnie. Burze mają dziś być to się powietrze orzeźwi. Dziewczyny z Dziesięcin, przypomnijcie się anet, a może tak wspólny spacerek, wszak mamy po sąsiedzku do siebie. W Boże Ciało podreptaliśmy całą rodzinką do parafii na Twoim osiedlu z całą procesją. Rety, ale tłum. Misiek dzielnie wytrzymał te 3,5 godziny, tylko kazanie Głódzia przespał, ale mu się nie dziwię, tez bym chętnie się wtedy zdrzemnęła. Wszak to było 45 minut <a grrrrrrr>. Buziaki wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Uff jak gorąco 22.06.06, 15:37 No na spacerki to my codziennie chodzimy. Fakt, ze nie w stronę Dziesiecin ale na TBSy bo tam jeszcze ciagle Kołłątaja ulice robią to spokojnie można spacerować. Możemy umówić się na taki spacerek ale juz w następnym tygodniu, bo jutro podobno ma cały dzień padać, w dodatku mamy wizyte położnej a nie wiadomo o której godzinie przyjdzie to juz trzeba siedzieć w domku i czekać. Ja też zauważyłam, ze tu jakaś cisza. gdzie Wy dziewczyny wybyłyście? Odpowiedz Link Zgłoś
igua jestes z wysokiego stoczku? 22.06.06, 22:55 anet77, az zapytam skad jestes? gdzies to sie pewnie przewijalo, ale jak dla mnie, to moglybysmy miec oddzielne forum, a nie watek, zeby sie w tym wszystkim polapac Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: jestes z wysokiego stoczku? 23.06.06, 08:34 Tak, mieszkam na Wysokim Stoczku, zaraz przy Stokrotce, te bloki z kolorowej cegły, dokładnie w tym, w którym jest poczta na dole. Odpowiedz Link Zgłoś
igua no to pieknie :D 23.06.06, 10:23 ja mieszkam (jak mieszkam w bialym) pare blokow dalej, schodzac w dol od poczty (dokladnie przy swobodnej). i znajomi z tbs-ow chodza wlasnie na spacery do nas przez kollataja, ktore w tej chwili jest idealna autostrada dla wozkow az szkoda, ze puszcza tam samochody i autobusy wciaz jestem w wawie, ale od lipca zjade do bialego, zeby byc na miejscu w razie gdyby... (terminy miedzy 3 a 11 sierpnia). moze po 10 lipca zabiore sie z toba na spacer kolezanka z tbs-ow na pewno chetnie wyruszy nam na spotkanie. a ja jako dogorywajacy hipopotam pospaceruje sobie dla rozprostowania kosci Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: no to pieknie :D 23.06.06, 10:46 My codziennie spacerujemy kołłątaja na TBSy. Fakt, narazie to super miejsce do spacerków ale już pewnie niedługo. Jakby co to My jesteśmy codziennie na spacerku, chyba, ze pada. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: no to pieknie :D 23.06.06, 12:19 Jesli sie moge wtrącic, to ja mieszkam na Bacieczkach W razie czego chetnie sie z Wami spotkam na spacerze Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: no to pieknie :D 23.06.06, 13:33 No to patrzę, ze mam coraz więcej chętnych do spacerów No to o której i gdzie spotykamy się w poniedziałek? Bo jak rozumiem ruszamy na spacer Kołłątaja. To może wyruszymy z tej strony od mojego bloku i udamy się w stronę TBSów. To kto jest chętny? i o której godzinie? Ja proponuję tak ok 11. Odpowiedz Link Zgłoś
igua spacery :) 23.06.06, 14:06 ja dopiero po 10 lipca bede na miejscu, wiec mam nadzieje, ze do tego czasu wspolne spacerowanie nie upadnie Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: spacery :) 23.06.06, 19:15 igua, ja mam nadzieję, że to dopiero poczatek wspólnego spacerowania A może póki jeszcze nie puścili ruchu na Kołłątaja to możemy wielki pochód z wózkami urządzić Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: spacery :) 23.06.06, 20:53 to bylaby rewelacja!!! mysle, ze jakby sie zebralo chocby kilka wozkowych mam + ew. ciezarne i ruszylybysmy cala szerokoscia jezdni, to zrobiloby wrazenie jak spotkalam sie z ciezarowkami z wawy na lodach (takie spotkanie forumowiczek sierpniowych), to wiele osob dziwnie patrzylo w kawiarni pewnie mysleli, ze jestesmy ze szkoly rodzenia. no, a jak wygladal na koniec stolik z pustymi pucharkami - ilosci zatrwazajace, widok - jak po przejsciu szaranczy Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: no to pieknie :D 23.06.06, 13:37 Jakby w poniedziałek było bardzo gorąco to proponuję spacerek z godzinę wczesniej. Bo po południu to mi nie bardzo, bo chcę jakiś obiadek zrobić, bo mąz z pracy wraca i upał jak goraco to do 16 utrzymuje się. Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja Re: Uff jak gorąco 23.06.06, 00:37 Z wielką chęcia byśmy się na spacer wybrały Ja to jakoś źle znoszę te upały i wózka sama nie dam rady znieść ze schodów (mąż zapracusiowany wielce), więc sobie z Edytką w domku do 18:00 siedzimy i bawimy się, bawimy, bawimy Czekam na propozycje spacerów, bo od tego siedzenia i bawienia plecki pobolewają i brzusio rośnie W końcu mamy do siebie po sąsiedzku Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Uff jak gorąco 23.06.06, 11:37 konwersja, przepraszam że pytam, ale już mi się pomieszało gdzie kto mieszka. Gdzie dokładniej mieszkasz? Może bym Ci pomagała z wózkiem jakbyśmy poszły na spacer? Strasznie szkoda, że u nas nie ma parku, najbliżej na Wierzbowej Robię podchody by się tam wybrać. Ostatnio wyruszam na spacer przynajmniej po 15, bo żar leje się z nieba a ostatnio jeszcze ta wilgotność. A może jest tu mamusia jeżdżąca na rowerze? Tej wiosny i lata śmigam na ile mi czas pozwala i chętnie przygarnę towarzystwo Trasy minimum 20 km Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja Re: Uff jak gorąco 23.06.06, 12:09 Mieszkam na Jarzębinowej 8 w wieżowcu bardzo blisko Twojego bloku Villem0. Jest tu warzywniak Selerek, papierniczy Kleks, nieopodal jest Debos, poczta... Łatwo znaleźć ten blok, ponieważ stoją tu tylko trzy takie kolosy W jakich godzinach spacerujesz? Z chęcią bym się wybrała na ochłodzenie do parku w ten upał, albo i pochodzić po lesie. To moje gg: 1462127 Co do roweru, to dzieciątko nie pozwoli mi się za bardzo ruszyć Córeczka nie ustannie potrzebuje mamusi i jakoś sama się jeszcze bawić nie potrafi. Przed ciążą to się dopiero jeździło na wyprawy rowerowe: Tykocin, Wieś Bociania, Kiermusy, Supraśl, Zerwany Most w Kruszewie, itp. trasy. Karmisz piersią Villem0? Anet77 i Igua, to może też byście się zabrały gdzieś dalej w teren, gdzie zielono i cienisto? Odpowiedz Link Zgłoś
igua zielen 23.06.06, 12:25 na dziesiecinach bywam czesto (jak jestem w bialym), bo rodzina mieszka w okolicach leszczynowej. a z miejsc zielonych za miastem - jeszcze czesciej bywam w Supraslu. wlasciwie bardzo, bardzo, bardzo czesto. zastanawiam sie tylko, czy jak przyjade do bialego w okolicach 10 lipca, to bede sie jeszcze ruszac ale jakby co, to podpinam sie pod spacery. ostatecznie - jak wszystko pojdzie zgodnie z planem, to dolacze w drugiej polowie sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Uff jak gorąco 23.06.06, 19:11 Hihi konwersja, to ja latam koło Twojego bloku prawie codziennie Zaraz wrzucam Cię do kontaktów i myślę, że jak coś to na poniedziałek sie umówimy, co Ty na to? Nie karmię piersią, praktycznie bardzo malutko karmiłam Obecnie Wojtek je już owoce, zupki, wszystko co mu dam <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Uff jak gorąco 23.06.06, 13:46 villem0 my wczoraj wieczorkiem byliśmy na spacerku w tym parku na wierzbowej, bo poszliśmy sobie pieszo z wózkiem do kręgu i z powrotem. I tak w sumie stwierdziłam , ze ten park wcale nie jest tak daleko i przyjemnie się tam spaceruje. Mozemy kiedyś wybrac sie razem na tkai spacerek, tylko ja raczej z rana albo ajkby nie było upalu to koło południa. Odpowiedz Link Zgłoś
sara-monika Poród relacja :) 22.06.06, 18:24 Witam! W końcu zmobilizowałam się i napisze jako taką relacje z porodu dla wszystkich ciekawskich Umówiona byłam na godzinę 8:00 lecz miałam byc na miejscu o 7:15. Przyjechałam razem z mamą i meżem (mieli robic zdjęcia dla maleństwa od razu po porodzie). Zaprowadzono mnie do pokoju … przytulnie tam było, nie ma porównania do tych sal w szpitalach, wybrałam sobie łóżko. Zaraz dostałam koszulkę (jakąś taką jakby jednorazową pół przeźroczystą) i dwie kroplówki, jedna po drugiej. Mama i mąż siedzieli przy mnie, zblizała się godzina 8:00 lecz ja dalej lezałam na Sali i wchłaniałam kroplówki. O godz 8:20 przyszła po mnie jakaś Pani pielęgniarka, narzuciła na mnie szlafrok i poprowadziala na blok operacyjny. A tam już od progu poznałam całą ekipę. Najpierw zajął się mną anestezjolog: kazał usiaść na stole operacyjnym (jakiś ten stół wąski jak na kobiete z brzuszkiem - pomyślałam) i wbił się w mój kręgosłup. Zanim się obejrzałam lezałam już na pleckach i czułam przyjemne ciepełko które szło od stóp do pasa. Pojawił się i dr.prowadzący postawiono parawan, tym samym zasłaniając mi wszystko (a szkoda bo mogłoby go nie być). I poczułam jak zaczyna kroić, zrobiło mi się słabo (chyba ze strachu) powiedziałam do anestezjologa który był tuż przy mojej głowie ze jest mi niedobrze – podał mi tlen. A potem już tylko słowa doktorka zostały w pamieci : „ CZESC KOCHANIE’ i pokazano mi przez parawan główke mojej córci. Zabrano ją zaraz na sale obok gdzie mama i mąż robili zdjęcia a panie pielęgniarki odcinały pępowinę i czyściły malucha. Urodziła się o 8:35 i wadze 3700 i 55 cm długości. Kiedy dzieciatko było już ubrane jakas pani pokazala mi ją jeszcze na chwilę. Od momentu kiedy pojawiłam się na bloku operacyjnym do momentu wyjecia dziecięcia upłynęło zaledwie 15min., zszywanie trwało już dłużej, jakieś pół godziny. Po wszystkim przerzucono mnie na moje łóżko i zawieziono na sale, a potem to już dni i godziny mijały szybciutko… Odpowiedz Link Zgłoś
nika727 Re: Poród relacja :) 22.06.06, 19:24 gratuluję!to masz to już za sobą.a gdzie rodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
monika2821 Re: Poród relacja :) 22.06.06, 20:07 Tez gratuluje!Wspaniale,ze wszystko dzielnie przeszlas.No wlasnie-gdzie rodzilas? I mam do Was pytanie:czy na Parkowej przy cc moze byc maz? Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka.1 Re: Poród relacja :) 22.06.06, 20:11 nika, szukasz relacji w swoim poście a tu masz wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
nika727 Re: Poród relacja :) 22.06.06, 20:39 nie wiedziałam że jest to relacja z cc u arciszewskich.miałabym jeszcze kilka pytań:co z przygotowaniami przed? co zabrac ze sobą? jakieś inne dobre rady? Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: Poród relacja :) 23.06.06, 10:09 Ja mialam u nich cc prawie 3 lata temu ale chyba nic sie nie zmienio w przygotowywaniu do zabiegu. Trzeba bylo stawic sie godzine wczesniej, przebrac sie w koszulke zabiegową, dali kroplówke, zacewnikowali i marsz na sale. Tyle pamietam Ze sobą zbaralam prawie normalnie spakowaną torbę - nic z niej nie wyjelam No przepraszam, mialam swoje kosmetyki osobiste. Koszule szpitalne, podklady tez ich. Dla dziecka nie potrezba nic zupelnie - zapewniają wszystko, łącznie z ubraniem an wypis (moja córka urodzila sie w listopadzie i tez ją tak zapakowali ze nie potrzebowalam nic wiecej). Dobre rady? Pytaj o wszystko, wołaj je z byle watpliwoscia, radź się, proś zeby polozne wszystko Ci pokazywaly, bo w domu jestes skazana na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
nika727 Re: Poród relacja :) 23.06.06, 16:58 Dziekuję bardzo za odpowiedz.Super że oprócz rzeczy osobistych nic nie potrzebuję i dzidzia teżMoże to śmieszne ale ciągle myślałam o tym, że nie mam jeszcze spakowanej torby i tak naprawdę nie chce mi się zastanawiać czy coś sie przyda czy nie, czy mieć swoje czy dadzą na miejscu a może jeszcze o czymś nie pamiętam a okaże się ze trzeba mieć.Mam nadzieję ze jeszcze mi wszystko powiedza i dadzą jakąs listę ale już teraz mogę spać spokojnie.Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
sara-monika nika727 23.06.06, 21:01 Jak bedziesz rodzic w klinice u arciszewskich to popros o listę w recepcji (daja taką kartke "co zabrac ze sobą do szpitala"). Ja ją dostałam lecz kilka rzeczy z listy nie było mi potrzebnych, np.klapki pod prysznic itd. Odpowiedz Link Zgłoś
nika727 Re: nika727 24.06.06, 11:22 Tak sie domyślałam, że pewnie mi coś takiego dadzą.Nie będę czekała tylko sama poproszę.Dzięki za podpowiedz.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja to na poniedziałek? :) 23.06.06, 23:52 To się możemy wszystkie z dziesięcin i bacieczek zebrać, i ruszyć na wspólny spacer... Rano raczej mi nie pasuje ze względu na to, że w niedzielę chrzcimy córeczkę i zapewne jacyś goście nam w domku zostaną do poniedziałku. Wieczorem po 18:00 z chęcią bym się wybrała, ale jakbyście miały ochotę wcześniej to proszę bardzo Najwyżej innym razem się z Wami przejdę... Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: to na poniedziałek? :) 24.06.06, 17:19 No prosze, a ja mieszkając na Białostoczku nijak sied o was nie dostanę. Ale i tak z 4 pietra nie ejstem w stanie znieść wózka! Villem, o co chodzi z ta dietą? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: to na poniedziałek? :) 24.06.06, 20:29 kokardka, musiałabym Ci zrobić małe szkolenie instruktażowe Na początku ta metoda wydaje się baaardzo skomplikowana, ja jeszcze po 2 latach czasem walnę jakiś błąd Ale jest fajna i zdrowa. a byłaś na forum.montignac.com.pl ? Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: opuchlizna - anet77 24.06.06, 19:11 cześć anet. jeśli dobrze pamiętam miałaś ten sam poroblem. Byłaś bardzo opuchnięta. Czy robiłaś wtedy jakieś badania. wogle jak sobie stym radziłaś. Masz sztrasznie opuchnięte nogi. wcześniej to mi nie przeszkadzało. ale teraz to aż boli. mam prblem zchodzeniem nie wspominając już o klękaniu przy zabawie z Julką. Jeśli masz czs to poradz. co robić. do gine mam dopiero za tydzien. vilemO przyznaje sie bez bića. Nie przeczytałam wszystkiego tylko dwie pierwsze strony. Ja chyba nie dam rady tak jeść. Musisz przyjechac do mnie i dokładnie mi wytłumaczyć co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: opuchlizna - anet77 24.06.06, 20:34 julka, dasz dasz Już wiele osób namówiłam i większość to wciągnęło To baardzo zdrowy styl jedzenia. Robiłaś badania pod kątem tej opuchlizny? Mocz itp. Co na to mówi lekarz? Z domowych sposobów to polecam Ci sok z pokrzywy (teraz możesz sama zbierać i wyciskać, albo kupić w aptece ) i pietruszkę. Codziennie i w sporych ilościach, tak natka jak i korzeń. Pietruszką pozbywałam się wody po porodzie, bo nie chciała schodzić. A przyjechać to przyjadę tylko nie wiem kiedy, bo co to teraz dla mnie rowerem do Czarnej skoczyć <lol> Chyba że chcesz Wojtka poznać, to samochodem szybciej będziemy Jeśli możesz to podaj mi nr gg. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: opuchlizna - anet77 25.06.06, 09:21 Julko powinnas zrobić badania, tak jak wspomniała vilem0 mocz przede wszystkim. Ja miałam robione badanie na obecność białka w moczu i jeszcze jakieś drugie - nie pamiętam teraz jakie. Przez jakiś czas brałam tabletki cyklo3fort (kupisz bez recepty). Trochę pomagały.Wiem co to za ból, więc bardzo Ci współczuję. Najgorzej, że teraz sa te upały. Moja rada to jak najczęściej siedziec z nóżkami do góry i zakładaj skarpetek z cisnącymi sciagaczami. Możesz tez stosować na nogi zmienne kąpiele, najlepiej prysznicem, raz zimne raz ciepłe. Wyobraź sobie, z eu mnie już prawie 6 tygodni po porodzie a ta opuchlizna do końca jeszcze mi nie zeszła. Jeszcze lekko mam spuchnięte nogi i palce rąk. Obrączkę jakoś wcisnęłam ale nie ma sposobu, zebym ją teraz zdjęła - chyba, ze cięciePozdrawiam i trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: villem0 24.06.06, 21:28 villem0 nr. gg 5198063 jeśli ktoś ma ochote pogadać to zapraszam co do badań to mocz miałam badany chyba 4miesiące temu. Mam beznadziejnego ginekologa. Albo myśli że skoro pierwsza ciąż w miare dobrze to teraz można olewać. A ja dziśaj mam problemy z chodzeniem od tej cholernej opuchlizny. I wogle mam dość bo pierwsze 5miesięcy wymiotowałam, potem skurcze a teraz opuchlizna. Kto powiedział że to czas błogosławiony Odpowiedz Link Zgłoś
igua co za olewacz? 24.06.06, 21:51 staram sie nie krytykowac lekarzy, bo wiem, ze maja swoja madrosc i doswiadczenie, ale robienie moczu raz na 4 miesiace to przegiecie. ja nie mam badan krwi co miesiac, ale mocz obowiazkowo - czasem wychodzilo czesciej. kurcze, pozno na zmiane lekarza, ale naprawde luzacko do wszystkiego podszedl. moze pojdz do swojego rodzinnego - wbrew pozorom moze sie okazac czujniejszy. to moga byc upaly, ale moze byc cos zupelnie innego. staraj sie duzo lezec - choc pewnie przy dziecku to nie jest latwe. oczywiscie z nogami do gory. i pewnie ktos cos jeszcze poradzi. pokrzywa jest dobra, bo oczyszczajaca. ja czasem robie sobie herbatke herbapolowa z pokrzywy, jak nerka zaczyna szalec. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: villem0 24.06.06, 21:57 Do lekarza marsz po skierowania!! Jak olewa to opieprzyć go i bez łachy niech daje. A grrrr... U mnie było wszystko ok a morfologię i mocz miałam robione co miesiąc, obowiązkowo. I nie musiałam o skierowania prosić, bo dostawałam je z automatu. W poniedziałek marsz i od razu wyniki robić! Trochę ostro zareagowałam, ale takie puchnięcie to nie żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 mocz, morfologia, badania 25.06.06, 08:23 No własnie, tacy niektórzy lekarze, mocz 4 miesiaće temu!! Ja też miałam co miesiac i mocz i morfologię, a nic specjalnego sie nie działo. Dziewczyny, jesli sami nie dają, proscie, przecież nawet pzrez miesiac badania mogą ulec zmianie, a co mówić czekać dłużej. Ja tam nie wiem, ale wszędzie w "madrych" ksiażkach jest napisane, ze mocz i morfologia badana u kobiety w ciaży ma być co miesiąc. To dlaczego ginekolodzy tego nie przesztregają? Pewnie wiadomo o co chodzi, o pieniądze, oszczędzaja sobie i tyle! A wy dziewczyny nie czekajcie na skierowanie, skoro i tak nie daje, tylko od razu proscie, ale kategorycznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Mam problem z karmieniem - mamy poradźcie coś 25.06.06, 09:31 Dziewczyny mam taki problem: mała nie chce jednej piersi. Czytałam, ze dziecko czasami nie lubi jednej piersi, bo jest w niej mało pokarmu i źle leci. Ale mnie ten problem nie dotyczy. Pokarmu jest duzo i dobrze leci, bo jak nie chce brac tej piersi to ciągle ściągam to widze, ze bardzo dobrze się sciaga i szybko. Wcześniej nie było takiego problemu, jadła dobrze z obu. Parę dni temu podaję prawą pierś a ona wisk i nie chce. Wystraszyłam sie, ze chce butelke, że przyzwyczaiłam, bo od początku chciałam, zeby mała brała i pirś i butelke, żebym mogła bez problemu ją z kimś zostawic. Ale okazało sie, ze nie o butelkę jej chodzi, bo lewą pierś bierze. Tak więc sytuacja wygląda tka, ze od paru dni karmię lewą piersią a z prawej ściagam i podaje butelkę. Trochę to kłopotliwe, w dzień nie tak ale najgorzej w nocy, ze musze wstawac ściągać. Połozna stwierdziła, ze moze ma zalane ucho ono ją boli i dlatego nie chce z tej strony. Zalane może być, bo ulewa dośc mocno to mogła zalać. Ale ja patrzę, ze ona na tym drugim boku lezy wiec raczej nie o ucho chodzi ale na wszelki wypadek we wtorek idziemy do lekarza sprawdzić to ucho. Próbowałam też zmieniac pozycję do karmienia ale nic to nie dało. Co tu robić? Jeszcze zobacze co wyjdzie z mtego badania ucha i co lekarz powie, bo ewentualnie do poradni laktacyjniej przyjdzie nam się udać. Może któraś z Was miała tkai problem albo słyszała o takim przypadku - poradźcie coś. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Mam problem z karmieniem - mamy poradźcie coś 25.06.06, 12:13 anet, próbowałaś karmić spod pachy? Wtedy prawe uszko jest nisko a lewe u góry i jeśli to jest problem z uchem to powinno pomóc. Co do ulewania to może pomyśl o nutritonie? Mozna od początku robić z niego papkę (dla karmiących butelką to się po prostu wsypuje do butli z mlekiem) i podawać dziecku. U nas sprawdziło się super, Wojtek bardzo malutko po tym ulewał. Dopiero teraz mogłam mu odstawić, bo wyrobiło mu się to coś w przełyku i odicie nie kończy się ulaniem. Nutriton kosztuje około 20 zł za paczkę (w Polonii na rogu Jurowieckiej i Sienkiewicza 17 zł), ale wystarczy na dość długo. Odpowiedz Link Zgłoś
ona2006 Re: Mam problem z karmieniem - mamy poradźcie coś 25.06.06, 19:59 Witam, ja wprawdzie nie miałam takiego problemu, ale niedawno ogladałam program o Angielce pomagającej mamom przy problemach z niemowlakami i tam kobieta miała kłopot ze swoja dzidzia, która nie chciała jeśc z piersi. Jak się okazało: 1 mała źle chwytała pierś, podwijała sie jej dolna warga i zatykała część kanalików, przez co mleko nie leciało z wszystkich kanalików i dzidzia musiała sie napracować aby sie najeść, 2. jak kanaliki sie przytykały, a mała nie jadła spadała laktacja i przez to też dziecko musiało mocniej pracować, 3. mała była dokarmiana butelką, a tam leci jak trzeba więc po co sie wysilać i jeść z piersi? W sumie błędne koło. Główne rady na to to było; prawidłowe przystawianie - sprawdzenie czy dzieck dobrze chwyta i zwłaszcza dolna warga mu sie nie podwija, a dodatkowo zwiekszenie laktacji poprzez częstsze odciąganie pokarmu - więcej mleka łatwiej pić. Powodzenia i cierpliwości. A co do ulewania i ucha to może to refluksowe? Ale to musi stwierdzic lekarz i dac ewentulanie jakis środek np. debridat. A póki co warto podlozyc pod łóżeczko po tej stronie gdzie dziecko ma główke książki lub coś innego, tak by góra było pod kątem ok. 30 stopni nachylona, kocyk czy ręcznik pod materacem raczej nie wystarczą, zwłaszcza, że materacyk sie odgina i dziecko może krzywo leżeć, a i nachylenie zbyt małe. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Mam problem z karmieniem - mamy poradźcie coś 25.06.06, 21:16 ona, ale dziecko anet do tej pory jadło prawidłowo, czyli przyssało się dobrze i wszystko było ok. Hm, może to rzeczywiście to ucho? anet, a nie ciąga za nie? Nie jest poza tym niespokojna? Co do ulewania to chyba każde dziecko do pół roku ulewa a co to jest ten debridat? Nutriton zagęszcza pokarm (mączka chlebka świętojańskiego) i gdy dziecko nie ma refluksu tylko zwyczajnie ulewa to pomaga (jak Wojtkowi). Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Mam problem z karmieniem - mamy poradźcie coś 25.06.06, 22:59 Jest tak: Wcześniej mała jadła z tej piersi normalnie, czyli przez jakieś 5 tygodni nie było problemu, pojawił się on pare dni temu dopiero. Próbowałam ja juz różnie karmić, rówież spod pachy. Co do tego ucha to we wtorek jedziemy do lekarza to zbadamy ale coś mi nie wydaje się, ze to to, bo na tym boczku kłade ją i nie krzyczy, więc ucho chyba nie boli. Co do ulewania to też boję się, ze to moze byc refluks. O to też chce zapytac lekarke i jeśli faktycznie ma refluks to chciałabym udać się z nią do jakiegos specjalisty. Kolezanka poleciła mi prywatna wizyte u jakiejś dobrej lekarki która ma gabinet na Zielonych Wzgórzach ale najpierw zobacze co powie nasza pani doktor. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Spacer mamć z Dziesięcin i Wysokiego Stoczku ;) 25.06.06, 21:18 Dziewczyny, jako że mamy upały i wychodzenie w godzinach 12-15 jest niewskazane to może umówimy się na ten marsz Kołątaja rano albo około 16? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Spacer mamć z Dziesięcin i Wysokiego Stoczku 25.06.06, 23:02 No ja na ranny spacerek jak najbardziej się piszę ale coś więcej chętnych nie widzę. Oj chyba nie zgadamy się na jutro cos tak widze. Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Spacer mamć z Dziesięcin i Wysokiego Stoczku 26.06.06, 12:41 ja mam szczere checi, ale wciaz jestem w wawie. wiec niech sie teraz zbierze ekipa i przetrze szlaki w wiekszej ilosci - moze ta droga nie wytrzyma takiej ilosci wozkow + ew. ciezarna po 10 lipca pisze sie koniecznie - na razie tylko z brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Spacer mamć z Dziesięcin i Wysokiego Stoczku 26.06.06, 14:20 Oj, na jutro to nawet nie ma szans, bo rano wyruszamy na wieś, musze swój warzywniak doprowadzić do porządku. W środę bardzo chętnie Mogę być o 8.30 przy Kołłątaja Ktoś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Spacer mamć z Dziesięcin i Wysokiego Stoczku 26.06.06, 14:23 oj ja na tka wczesną godzinę to się z małą nie wyrobię. U nas dobrze jak wybierzemy sie na spacerek ok 10 Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Spacer mamć z Dziesięcin i Wysokiego Stoczku 26.06.06, 14:26 anet, o 10 to nie ma czego iść, bo koło 11 trzeba zwiewać do domu przed południowym słońcem Chyba że koło 16? Też może być Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: cyca 25.06.06, 23:41 anet77 moja jula też lubiła lewą cyce. z prawej jadła może raz dziennie. trochę śmiesznie wyglądałam. jedna bania i cypelek. lekarka stwierdziła że lubi słuchać mego serduszka. jak spotkacie się na spacerku to może razem z Villemo wykombinujecie kiedy mnie odwiedzicie. o skierowanie na badania prosiłam na ostatniej wizycie. ale wtedy dał mi tylko na echo serca do Arciszewskiego i pobrał wymaz z pochwy i zrobił usg. więc wymysliłam że skoro nie mam z kim zostawić Juli to poproszę Piotrka żeby zawiózł mocz i zapłacił za badanie Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 inaczej się gramolka :( 26.06.06, 11:54 Czuję małe jak się tam czasem rozpycha, gramoli, kopusia. Do tej pory czułam to wysoko, tak w okolicy pępka, troszkę pod, a od kilku dni czuję jakby kopało mnie w szyjkę od środka, i tam się porusza. Całkiem nisko. Nie boli to ani nic innego się nie dzieje, ale nie wiem czy tak powinno być. Do lekarza mogę iść w każdej chwili ale może ja niepotrzebnie wymyślam? Możliwe że się tak inaczej przekręciło? Łobuzowe małe ) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: inaczej się gramolka :( 26.06.06, 14:24 Wszędzie może Cię kopać Jak kopie gdziekolwiek to nie masz powodów do zmartwień Tylko się cieszyć, albo jak za mocno walnie to przemowę brzuchowi palnąć Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: inaczej się gramolka :( 26.06.06, 20:44 Czesc Dziewczynki! Troszke mnie nie bylo - odwiedzalismy rodzinke na drugim koncu Polski, na szczescie wyrobilismy norme na pol roku i mamy spokoj. Grrr moja mama cale 4 dni mi marudzila, ze mam brzucha na wierzchu. Troszke mnie odkad sa upaly stopki puchna, szczegolnie prawa. Ale nie jest tak zle jak u Aniutki i nie boli mnie. Co do gramolkania sie dziecinki to tez uwazam, ze poki kopie to jest ok. Nasza dzidzia wyczynia juz niezle cuda, coraz czesciej bolesne dla mnie. Taki maly Matrix, albo Obcy Czuje juz chyba kazdego Jego poruszenie, ma przeciez malutko miejsca - 35 tydz. Za mna tez dwa zastrzyki z zelaza, nie jest zle, praktycznie nie boli. Zostaly 4. Mam pytanko (licze szczegolnie na Villem albo Anett - urodzily to wiedza) - od pewnego czasu czuje takie klucie w pochwie i podburzszu jakby ktos mi igle wbijal. Trwa to sekunde, gora dwie. Na poczatku zdarzalo sie raz na kilka dni. Ostatnio po bardzo bardzo intensywnym dniu wieczorem kilkakrotnie mialam takie klucia. Teraz znowu zdarza sie to raz na dzien mniej wiecej. Podobno to szyjka przygotowuje sie do porodu i nie jest grozne. Ktoras z Was to miala lub ma? I jeszcze jedno pytanko - ile takich majtek poporodowych z siatki bedzie mi potrzebnych? Na rozpisce mam tylko, ze mam miec, a ile to nie wiem. I dla tych co musze takie kupic: podobno lepsze sa siatkowe od flizeliny, ale ciezkie do dostania - SIATKOWE SA NA SURASKIEJ Milego goracego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: inaczej się gramolka :( 26.06.06, 22:20 babycool, kłucie to norma. Tak jak napisałaś, szyjka przygotowuje się do porodu. Spacery to byla dla mnie czasem męka, ale to nic groźnego Majtki są do kupienia po kilka sztuk w paczce. Nie są drogie z tego co pamietam to 2 paczki spokojnie możesz kupić, najwyżej potem komuś oddasz jak zostaną Siatkowe można kupić na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: cyca 26.06.06, 14:23 O, to dobry pomysł z tym zabraniem się Bo będę miała jeszcze 3 miejsca wolne w samochodzie, więc mogę zabrać jeszcze jedną mamcię z dzieckiem i brzuchatkę Albo trzy brzuchi Chętne mogą się zgłaszać na gg: 669333 Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re:wynik - ktoś się zna 26.06.06, 21:28 SG 1.015 PH 6.0 LEU 25 NIT neg PRO neg GLU norm KET neg UBG norm BIL neg ERY neg według mnie to chyba ok. ale ja się nie znam może ty villem0 lub igu coś kumacie. Jestem padnięta gotowałm dziś dzemy truskawkowe i Julka dostała gorączki 39. A nasz pediatra na urlopie Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re:wynik - ktoś się zna 26.06.06, 22:12 coz... nie lubie wypowiadac sie w imieniu lekarzy i uwazam, ze dopiero lekarz moze ci powiedziec, na co wskazuja wyniki. ja jedynie powiem, ze wszystko masz jak trzeba poza leukocytami - czyli bialymi krwinkami. gdyby byly w normie, byloby obok nich "neg". wlasciwie skoro pojawila sie taka jednostka, to gdzies ponizej lub na drugiej stronie powinnas miec napisane, ile jest ich w polu widzenia - skrot "wpw" lub "w p.w.". mysle, ze warto sie pofatygowac do lekarza, bo to moze byc zwykla chwilowa infekcja, a moze cos innego - nie mi to sadzic. moze latwiej byloby ci pojsc do rodzinnego, skoro gin dosc lekcewazaco podchodzi do sprawy. ale niech ktos to obejrzy, zwlaszcza, ze niemilosiernie puchniesz - chyba, ze cos sie zmienilo. i odpusc juz sobie te dzemy. jedna zime przezyjecie i tak nie brakuje ci wrazen. trzymam kciuki i czekam na dobre wiesci. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re:wynik - ktoś się zna 26.06.06, 22:25 Też uważam, że forum nie jest ważniejsze od lekarza i do niego przede wszystkim się udaj Oprócz białych krwinek jest ok. Na szczescie nie masz białka w moczu i to jest najważniejsze! Zanim dotrzesz do lekarza (a myślę, że trzeba się pofatygować choćby do rodzinnego aby zwrócił uwagę na opuchlisnę) to polecam Ci picie przynajmniej 3 l wody i urosept. Zrobiłam dziś 40 km, z czego połowę leśnymi drogami. Jestem padnięta i będę spać jak najedzony noworodek <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Villem i rower 27.06.06, 08:28 Jestes szalona Sluchaj a moze wypozycze Ci mojego psa? Jak sie zmeczysz to on Cie pociagnie dalej Odpowiedz Link Zgłoś
annanatali Re: Villem i rower 27.06.06, 10:36 No dziewczyny. Patrze, ze znajmomosci kwitną. Zeby było ciekawiej tez jestem z dziesięcin - ul. Berlinga. Niestety zazwyczaj jestem z pracy i tylko wieczory mam wolne. Teraz niestety biorę zwolnienie, bo mam zapalenie nerwu twarzowego od klimatyzacji w pracy. Ciągle na mnie wieje, a żadnych leków mi nie wolno, więc musze przcierpieć,a boli całkiem nieźle. Dobrze,że mnie jeszcze nie powykręcało. Naświetlam sie tylko lampą. Zobaczymy co powie lekarz. Villem zazdroszę Ci tego roweru. Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: dzięki 27.06.06, 11:11 dzięki dziewczyny. do lekarza idę w poniedziałek - NAPRAWDE w sobotę mwm echo serca u Arciszewskiego a mój lekarz rodzinny jest na urlopie i na zastępstwo jet osoba do której wogle nie mam zaufania. Dziśj musiałam jednak do niej pojechać. Jula dostała gorączki 41. i wymiotowała. Teraz jesteśmy w domku. Nie ma nic gorszego jak płacz dziecka. Villem0 ale ty masz formę - 40km. Brawo. Następnym razem przyjedz do mnie. Wogle chce wam się pochwalić że był remont nad zalewem. jest teraz piekny pomost, stoliki z parasolami, zjerzdzalnia dla dzieci, kajaki, rowerki i bar. Woda jet brązowa ale sanepid zezwolił na kapiel. Więc Białostoczanie zapraszamy. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: dzięki 27.06.06, 18:12 babycool a czy pies ma sprawne przerzutki i hamulce? julka, rozmawiałam przed chwilą z mężem i... przyjeżdżam z Wojtkiem do Ciebie w przyszłym tygodniu!! Wstępnie tak wtorek-środa. Jak już pisałam, mam cały tył wolny w samochodzie i mogę kogoś zabrać. Zabiorę wózek to będziemy mogli iść nad zalew jeśli będziesz chciała I bardzo się cieszę, że Cię w końcu poznam Ależ upał. Nawet nie chce mi się na rower Odpowiedz Link Zgłoś
babycool Re: dzięki 27.06.06, 19:10 Przerzutki? On sam jest przerzutka To jest pies pociagowy To husky Tylko hamulce roznie dzialaja Ja kiedys z nim wyrznelam ... skutek byl taki, ze dwa place lewej reki mialam skrecone, mordke zdarta, i ogolnie lewa strona zdarta. Jechalam 4 dni na ketonalu. Ale to byl wypadek nie uwazalam. A jakby siadl mu motorek to jedno slowo dziala: PIESEK, SZUKAJ PIESKA. I leci dalej Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: dzięki 27.06.06, 19:59 łojacie! husky! Gdy chodziłam kiedyś na spacery wzdłuż torów na Białostoczku to widziałąm jak pan wyprowadzał huskyego na spacer - rowerem <rotfl> Ale ja mam uraz do psów pociągowych odkąd brat zaprzągł naszego wielgaśnego psa do moich sanek. Można nazwać to traumą z dzieciństwa Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: super pies 27.06.06, 19:15 super pies. tak se myślę że jak śnieg napada i ciężko będzie pchac wózek cy sanki to podłaczsz pieska i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Sikorka1? 27.06.06, 20:00 Halo, Asiu, jestes, czy Cie zatrzymali???? Daj znac!! Czy ktoś coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 czy ktoś miał Nutriton? 28.06.06, 13:21 Czy któraś z Was podawała dziecku Nutriton? Bo mam problem z jego podaniem. Mała nie chce go, wciskam jej na siłę to nie połyka i wypluwa. Macie na to jakieś sposoby? A moze to moja jakas wybredan, ze nie chce tego jeść. Pierś prawą też nadal nie abrdzo bierze. Czasami z niej zje ale to moze raz czy dwa razy na dobę. Oj co ja się z nią mam Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka77 Re: czy ktoś miał Nutriton? 28.06.06, 15:35 Nie jestem specjalistką i może radzić nie powinnam ale moja siostra miała podobny problem, jakaś położna poradziła jej uatrakcyjnić pierś. Czubeczek posmarować troszeczkę (!!! )dla samego zapachu sokiem z pomarańczy albo czymś co pachnie wanilią. Ale naprawdę ja nie wiem. Tak sobie tylko myślę, tak długo wyczekiwana, tyle poswięceń z Twojej strony anett a tu taki mały łobuziak. Podejrzewam że moje małe będzie identyczne. Za tydzień idę na prenatalne, podejrzę szkraba, póki jeszcze mi swoich "humorków" nie pokazuje. Co do Nutritonu nic nie wiem. Uległam trwałemu przerażeniu kilka dni temu oglądając u przyjaciółki dwumiesięcznego maluszka. Taki ma słodki mały dziobek że karmienie go czymkolwiek graniczy z ekstremalną sceną z filmu science-fiction Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julka130 Re: anet77 28.06.06, 20:47 Cześć anet77.chce ci powiedzieć że musisz przystopować. i mniej się martwić. wiem że to trudno. ale ja robiłam tak samo. wszystko chciałam robić dobrze. ale się tak nie da. tak bardzo się starałam a Jula miała prze 6miesięcy kolke. Było tak że jadłam sam ryż a i tak Jula płakała. Może jakbym trochę odpuściła to wszystkim byłoby łatwiej. co do lekarstwa to daj jej trochę czasu. malutka musi się przyzwyczaić. Ja lekarstwa podaje strzykawką. Głowa do góry jesteś dobrą mamą i masz cudowne dziecko które bardzo szybko rośnie i trzeba się cieszyć z każdego dnia. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: anet77 29.06.06, 09:40 Dzięki julka za słowa pocieszenia. Może faktycznie za duzo się przejmuję ale ja zawsze taka byłam i chyba inaczej nie potrafię. A teraz przy dziecku jeszcze bardziej wszystkim sie przejmuję, bo boję się, zeby jej jakiejs krzywdy nie zrobić, zeby nie zaniedbać czegoś. Staram sie robić wszystko jak tylko najlepiej potrafię i ajk coś jest nie tka to zaraz panikuję. No ciezki mam charakter Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 poradnia laktacyjna 29.06.06, 09:42 Dziewczyny, moze któraś z Was ma telefon do poradni laktacyjnej, bo nie mogę znaleźć? Chyba jednak musze zadzwonić i zapytać co robić z tym moim urwisem co nie chce jednej piersi bo już jestem zmęczona ciągłym walczeniem z nią i ściaganiem pokarmu, zwłaszcza w nocy. Raz na dzień weźmie tą pierś ale przeciez karmię ją więcej niz 2 razy w ciągu 24 godzin, więc resztę musze ściagać. Odpowiedz Link Zgłoś