Dodaj do ulubionych

Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!!

17.05.05, 10:00
Co prawda widzę wątki podobne (ale nie do końca i są juz tak dłuuuugaśne, że
się trudno wgryźć.
Proponuję aby połączyły się wszystkie , które testują na poczatku czerwca
albo ciut później (jeśli macie akurat obrzydliwą @ lub własnie kończycie ten
jakże dołujący czas w życiu kobiety - to dajcie znać!)
Nowe starania u mnie będa zupełnie inne. Poprzednie były "z termometrem w
reku" i wielki zawód (kolejny zresztą) więc teraz idziemy na zupełny luz! A
jak u Was? Trzymacie się kurczowo termometrów i wykresów? A moze testów
owulacyjnych?
Ja już dostaję drgawek na sam widok zeszytu w kratkę dlatego ten cykl
bedzie "w ślepo".
pozdrawiam!!!!I dołączajcie się!!Będziemy nawzajem się dopingować!!
Obserwuj wątek
    • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 11:26
      Ej dziweczyny! Czekam niecierpliwie.
      Tymczasem może więcej słów o sobie:
      błąkam sie po tym forum od roku z wieksza lub mniejszą intensywnością od czasu
      mojej pierwszej ciązy -króciótkiej i zakonczonej poronieniem. Od tamtej pory
      problemy hormonalne, laczenie i próby zachodzenia -jak można się domyślać-
      bezskuteczne.
      Szukam dziewczyn, ktore tak jak ja są w pierwszej połowie cyklu i ewentualne
      testy będa robiły poczatkiem czerwca.Chcę dzielic się swoimi problemami i
      radochami, gratulować Wam zafasolkowań i móc się pdzielic jak dobrze pójdzie
      wielka radochą z Wami na poczatku czerwca.
    • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 11:30
      Ja mam nadzieję też testować na początku czerwca. To bedzie znaczyło,że @ nie
      przyszła. Na razie intensywnie "pracujemy". Chociaż cieżko, bo mąż pracuje na
      3 zamiany i czasami się mijamy. Szczeście w nieszcześciu mój synek się
      rozchorował i siedzę na zwolnieniu,więc jak mąż wraca o 7:30 to mały jeszcze
      śpi i mamy parę chwil dla siebie smile)
      Niestety przez ten cholerny szcyt w Warszawie dzisiaj dojechał dopiero na
      8:30,wiec nici, bo my już wstalismy sad((
      A mam środek cyklu i prawdopodobnie ow.
      Mam nadzieje,ze wczorajsze starczy.
      My próbujemy od jakiś 4 miesięcy,ale tak poprostu bez termometru i testów ow.
      Synek (4,5) zaczyna płakać za rodzeństwem,bo wszyscy wokół mają. My nie
      mogliśmy się zdecydowac, bo ani własnego mieszkania (mieszkamy z babcią) i z
      pracą różnie bywało,ale stwierdziliśmy,że jak teraz nie urodzę to później
      będzie jeszcze gorzej i gorzej. Tym bardziej,że mój synek tak bardzo chce
      dzidzie. Ciągle się pyta kiedy w końcu będzie, podchodzi do każdego wózka, a
      u znajomych nie odstępuje niemowlaków nawet na krok.
      Mam nadzieje,że na początku czerwca każda z nas napisze w tytule:
      "Mam dwie kreseczkismile)))"
      Pozdrawiam Iza
      • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 11:50
        Witam Cię Iza serdecznie, trzymam za nas kciuki!
        Chej, gdzie reszta dziewczyn ?
    • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 12:24
      Witam wszystkich.Zaczynam próby pod koniec czerwca i mam nadzieję,że uda mi się
      za pierwszym razem.Już nie mogę się doczekać. Jestem już mamą, ale dużego
      dziecka (13 lat). To duża przerwa, ale tak jakoś się złożyło. Myślę,że
      przezwyciężę wszystkie przeciwności i wszystko będzie ok. Grunt to pogoda ducha
      i szczere chęci. Do zobaczenia z fasolkami. Czy ktos jest w moim wieku(34 lata)
      i też będzie próbował??
      • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 12:38
        Witam Cię Bet4, ja co prawda mam "dopiero" 28 lat ale uważam ze być mamą w
        wieku cudownych 34 lat to piękna sprawa! Mówią ,ze ponoć druga ciążą jest
        spokojniejsza i bardziej świadoma. a poza tym posiadając doświadczenia z
        pierwszego bajbusa nic Ci strasznym nie bedzie.
        A ja jestem niestety "zailona jak trawa na wiosnę"...
        • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 12:50
          Ja też mam 28 lat. Jestem z Warszawy. A Wy?
    • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 13:51
      Cześć, wątek jak znalazł dla mniesmile))
      @ się właśnie skończyła, ale starania dopiero w długi weekend. W maju były
      pierwsze starania, ale nic z nich nie wyszło..Ja mam 33 lata, ale młodo
      wyglądamsmile))))))))
      Mam też 6-letniego synka, więc czas najwyższy na córeczkęsmile)))))
    • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 13:55
      Monias3 dzięki za dobre słowo.Jestem tak nastawiona pozytywnie,że nic mi nie
      straszne.Troszeczkę obawiam się o konflikt serologiczny(dlatego tak długo
      czekałam), biorę folik ju 2-gi miesiąc i jestem zdrowiutka.Nie wariuję z
      badaniami.Trochę wkurzyła mnie moja gin. mówiąc,że w tym wieku można przecież
      zrobić badania prenatalne i jakoś "to" załatwić jak będzie nie tak.Poczułam się
      jak babcia i jeszcze to załatwienie sprawy jak będzie coś nie tak. Wiedziałam
      od razu o co chodzi.Ale dlaczego zakładać,że będzie coś nie tak.Ja kobietka
      pełna werwy nie dam sobie rady? O co to to nie.
      • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 17:26
        No to ginka zagadała nieciekawie...chyba nie liczy się z twoimi pogladami. Co
        to w ogóle za wyrażenie a'propos człoweika-"jakoś to załatwić"? Dla mnie
        obrzydliwe. Towar wybrakowany czy co?
        Zreszta uważam ,że 34 lata to młody wiek, w końcu i cztredziestki rodza zdrowe
        bobasy. po co tak tragicznie nastawiać przyszłą matkę? Przeciez to niczemu nie
        służy. No chyba że komuś sumienie pozwoliłoby na zrobienie "czegoś" z
        tym "czymś" w razie "czegoś".
    • feema-to-ja Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 17.05.05, 18:25
      My tez sie staramy, mam nadzieje, ze z poczatkiem czerwca wszystko sie
      pozytywnie wyjasni. @ ma przyjsc 29 maja. jest ti drgi cykl staran. Tym razem
      obliczylam sobie dni plodne (w poprzednim cyklu bylo spontanicznie). Nie wiem
      tylko czy mialam w ogole owu, chociaz pobolewal mine lewy jajnik. Po osmiu
      latach brania tabletek mozna sie odzwyczaic od rozpoznawania owu.
    • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 00:26
      Jest mi strasznie smutno i chce mi sie płakać.
      Dzisiejszą noc mielismy w końcu spędzić razem ( pierwszy raz od jakiegoś czasu).
      Cieszyłam się,bo w końcu nie będzie na szybko i może uda się zmajstrować
      dzidzię,bo czuję, że mam owu. A tu klapa Mój musiał nagle jechać do
      Częstochowy i wróci jutro w nocy.
      I jak tu sprawić mojemu Misiowi rodzeństwo sad((
      A on już nawet zaczyna się wieczorem modlić do Bozi, żeby mu dała braciszka.
      Wszystko przesuwa się o następny miesiąc i pewnie nie bedę z wami testować w
      czerwcu, bo będzię @.
      Idę sobie popłakać w poduszkę :"-(
      • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 00:28
        A właściwie to nawet jak przyjdzie @ to z następnym testowaniem załapie się też
        na czerwiec,ale dopiero na samiutki koniec.
        • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 08:55
          Pyśku! Wcale nie jest powiedziane ,że owulacja nie bedzie własnie dziś! Twoje
          przeczucia moga byc mylne, przeciez nie da się okreslic dokładnie momentu
          owulacji, tylko przybliżony okres jej wystąpienia. To ,że np. pobolewa jajnik
          nie oznacza momentu jajeczkowania tylko wskazuje okres jajeczkowania. Masz
          jeszcze szansę.Mój ostatni cykl tez tak wyglądał-polowanie na owulacje i
          przylulanko codzienne przez okres w jakim wydawało mi się że może ona nastapić.
          I co? I nici z tego. I tak się nie "wstrzelilismy" a ja po drugim teście
          siedzialam w domu tak jak wczoraj Ty i wyłam do klawiatury.
          To mnie nauczyło, że nie moge się nastawiać na "koniecznie teraz musi sie
          udać". A na bachorka czekamy już rok prawie.
          Pozdrawiam Cię i nie myśl,że na pewno już po owulacji -z tym nigdy nic pewnego.
          A nawet jesli...
    • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 08:44
      Bet, Ty mnie nie stresuj, bo ja najwcześniej urodzę mając właśnie 34 lata...
      A sztab moich koleżanek rówieśniczek nawet nie MYSLI jeszcze o
      dzieciach...Ciekawe, kiedy zaczną...
    • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 08:58
      Ebbe!Ja się czuję młodo, ale moja gin (ma u mnie wielki minus i bardzo mnie
      wkurzyła, już jej nie odwiedzę)jestem pełna energii i pozytywnego
      nastawienia.Pierwsze dziecko w wieku 21 lat było nieplanowane, ale teraz to co
      innego.Ty też zaczynasz starania w czerwcu? Ile masz teraz lat?
      • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 09:06
        Wiek Chrystusowy, czyli 33. Skończone...W dlugi weekend przytulanki, a
        testowanki koło 10 czerwca...
        A poprzednie dziecko staraliśmy się 3 m-ce.
        A ja myślałam Bet, że tylko ja taka stara...smile)))
        Wcześniej ze względu na "stawanie na nogi" nie było mowy o drugim dziecku.
        Mam nadzieję, że jeszcze zdążę....
    • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 09:13
      Ja w czerwcu kończę 34.A będę się starała ok.27 czerwca.Zwlekałam i zwlekałam
      bo praca i praca, bo zwolnienia itd.Ale teraz to mi wszystko jedno. Niech się
      wali, niech sie pali a ja tego bardzo pragnę.Pozdrawiam.
    • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 09:31
      O kurcze, dziś wybieram sie do gina, trasa daleka , 90 km...nie chce mi się jak
      cholera. Ale muszę. Kazał się zgłosić gdyby moje plamienia nie ustepowały. A im
      nawet się nie śni żeby zniknąć z mojego zycia.
      Czy któraś z WAs tez ma takie plamienia ? (5-6 dni przed okresem, brązowe
      paskudztwo).Boje się że to utrudni mi zajście.
    • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 10:12
      Juz mi dzisiej lepiej smile
      Słonko świeci, Krzyś od rana ma dobry humorek, do pracy dopiero jutro.
      Żyć nie umierać!!
      Muszę się szybko zbierać, bo idą chmury i nie zdąże wyjść z Misiem na rower, a
      on tak uwielbia jeździć.
      A wiecie,ze mój Krzyś zasuwa na 2 kółkach i praktycznie było tak,że wsiadł i
      pojechał! Tylko 2 razy musiałam Go trzymać?!
      Życzę wam,żebyście za czery latka też były takie dumne ze swoich przyszłych
      łobuzów(ek). I sobie też tego życzę !!!
      • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 10:21
        W sumie nie za 4 tylko jakieś 5,bo muszą jeszcze 9 miesiecy rosnąć
        w brzuszku smile
        Chociaż niektóre dzieci zaczynaja jeszcze wcześniej jeździć bez bocznych kółek
        • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 10:33
          no to zuch chłopak!
          • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 11:32
            Też tak myśle smile)))
            Idę do skrzynki sprawdzić, czy przyszły już testy ciążowe.
            Zamówiłam na allegro u Ewy. Aż cztery,bo ja tak mam,że jak mam coś na zapas to
            okazuje się, że za dużo i już jest niepotrzebne. Mam nadzieje,że teraz też
            zaczaruje i użyję tylko jednego wink
            A któraś z Was już używała te testy?
            • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 12:09
              Ja używałam, raz.
              Teraz mam drugi zapassmile)))
              Znam to czarowanie, ostatnio sobie tamponów nakupowałam, ale niestety mi się
              przydały...ale jeszcze są!!!!!
              • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 14:12
                Ale się uśmiałam smile))))
                Ja też tak czarowałam tylko,że podpaskami.
                Niestety też się przydały...ale również jeszcze są!!!
                Może tym razem będą zbędne.
    • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 12:14
      A tak w ogóle to jak się szykujecie?
      Bo u mnie kwas foliowy od pół roku, opakowanie tranu w międzyczasie, bo ciągle
      chorowałam (i od dwóch miesiecy ani kataru!!).
      I zęby leczę, powinnam przed staraniami akurat zdążyć...smile)
    • pysiekp Re: Chyba jestem chora psychicznie!! 18.05.05, 14:25
      Muszę się Wam do czegos przyznać.
      Jak miałam ostatnio okres to wydawał mi się inny.Taki krótki i mały.
      Więc zamówiłam u Ewy testy ciążowe, bo mi było żal kupować jeden za 13 zł, żeby
      sprawdzić coś co sobie wmawiam.
      Dzisiaj przyszły, więc zrobiłam. No i d... Jedna kreska sad
      Czyli ta zgaga, ból podbrzusz i poranne mdłości to chyba nerwy,albo wrzody.
      Muszę sobie dać na wstrzymanie, a testy zamknąć w jakims sejfie do 1 czerwca.
      Macie taki sejf? To mi pozyczcie
      • bet4 Re: Chyba jestem chora psychicznie!! 18.05.05, 14:35
        Pysiekp ty się wykończysz psychicznie, idź na spacer zobacz jak wokoło jest
        pięknie, kobieto musisz się odstresować.Najgorszym doradcą jest stres. Idź na
        żywioł a testy schowaj w mysią dziurę.Poprostu bądź szczęśliwa a wszystko
        dobrze się ułoży.
        • pysiekp Re: Chyba jestem chora psychicznie!! 18.05.05, 14:50
          Przecież ja jestem szczęśliwa!!!
          Mam kochającego męża (czasami zdzieciniałego,ale taki jego urok).
          Wspaniałego syna,który kocha mnie najbardziej na swiecie i kiedyś "wyjdzie za
          mnie za mąż".
          Jakąś tam pracę, do której na razie nie musiałam chodzić, bo zwolnienie.
          I czego mi w tej chwili, więcej trzeba do szczęścia.
          A to że mi chwilowo odbija to dlatego,że ten model czasamim tak ma wink
    • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 14:30
      Ebbe, codziennie sok z jednej cytryny rozcieńczony z wodą i nabierzesz
      odporności. To naturalna Vit.C.Ja od 2-ch m-cy biorę folik, chodzę do
      stomatologa, jeszcze tylko 1 raz, dużo ruchu na świeżym powietrzu (rower i
      spacery po 6km),dużo owoców ,cytologia ok. no i aby nie dać się zwariować.
      • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 17:30
        Witam wszystkie Panie ponownie. Właśnie wróciłam od gina. I jestem w
        szoku.Podejrzewa u mnie polipa!!! To te wredne plamienia przed @. Mam
        skierowanie na USG dopochwowe . No to nieźle.
        Powiedzcie czy mimo to mogę sie starać?(z wrażenia oczywiście nie spytałam na
        wizycie).Czy USG nie zaszkodzi ewentualnej młodziutkiej ciązy jesli w niej będę
        za 10 dni (na wtedy mam USG)?
        Mimo wszystko mam nadzieję ,że Usg nie wykaże tego świństwa i nie zniweczy
        moich planów.
        Czy WY wiecie ile ja juz lecze te plamienia!!!? Rok prawie. A w międzyczasie
        jak nie biorę leków to się "staram" nie zwariowac ze szczęścia.
        • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 18:25
          Monias3 lepiej zasięgnąć porady lekarza, ale dlaczego nie zrobił ci od razu
          USG. Zrób je jak najszybciej, albo idź do innego, który robi usg dopochwowe od
          razu przy wizycie(najlepiej idź prywatnie to będzie czas na wytłumaczenie ci
          wszystkiego , bo na kasę to chyba nie mają czasu, bo co to jest 10 minut na
          pacjenta?
          • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 19:45
            Bet4, ja byłam prywatnie! Jeżdżę prywatnie do tego gina od listopada. To
            profesor kliniki, i o dziwo tyle mnie trzymał bez USG. Dlaczego? Nie mam
            pojęcia, przecież jest aktywny zawodowo, choć już dość stary, jest szefem
            kilniki patologii ciąży - no to chyba wie co robi. A do tego jest jeszcze
            andrologiem!
            Nie rozumiem.
            Co ja mam o tym mysleć?
            • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 18.05.05, 19:59
              Rety, ja się na polipach nie znam, ale tych profesorów to wystrzelać!!!!!!
              Wolę młodych, którym jeszcze się "chce", bo ci profesorowie to mają wszystko w
              nosie!!!
              Jak miałam problemy z dzieckiem i do jedngo takiego poszłam, to mnie prawie za
              drzwi z mężem wyrzucił, bo za dużo pytań zadawałam na wizycie, a za drzwiami
              inni z kasą stali.
              Ech, rzeczywistość.
              Wrzuć sobie w wyszukiwarkę polipa, pewnie więcej się dowiesz niż od pana
              profesora. U mnie tak było...
            • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 12:03
              Cześć wszystkim.Monias3 musisz wierzyć,że wszystko będzie ok.A twój profesorek
              już chyba powinien iść na emeryturkę,jak mu wszystko jedno czy usg jest robione
              teraz czy pół roku wcześniej-tym bardziej,że były objawy.Pracuję w służbie
              zdrowia i jak patrzę na tych lekarzy co po kilku latach pracy wolą pieniądze
              niż pacjenta to szlak mnie trafia i do tego ta ich rutyna.Moja koleżanka
              chodziła w ciąży do profesora a przy porodzie nie chciał się nią nikt zająć,bo
              to pacjentka profesora. A pan porofesor w tym czasie wisiał na komórce bo 5
              jego pacjentek (z innych miast) w tym czasie rodziło.No i nie za bardzo miał
              czas dla mojej koleżanki. Konsekwencją był bardzo długi poród i 4 punkty Apgar
              u dziecka, no i zielone wody. Ale nie ma jak to tytuły przed nazwiskiem.
              • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 18:09
                No właśnie, masz dużo racji. Mam szacunek dla doświadczenia i wiedzy ale moim
                przypadkiem mój profesorek za bardzo się nie przejął. Wydoił ze mnie tylko
                szmal a bierze 80 za wizytę...I za każdym razem zmieniął opcje leczenia, a to
                sprubujemy taki lek , a za 3 tyg. inny lek, a teraz to sie prosze obserwować i
                przyjść jak plamienia znów będą, a może by pania do szpitala położył a może to
                a moze tamto...Wykończył mnie nerwowo swoim niezdecydowaniem.
                Jestem zła na niego i już się tam pewnie nie pokażę. Wybrałam taką "sławę" bo
                po poronieniu chaiałam być pod dobra opieką ale widać pomyliłam drzwi.
    • monias3 Wredny polip pokrzyżuje mi plany!!! 18.05.05, 19:55
      Załżyłam wątek czerwcówek i masz ci babo placek...Coza pech! Akurat założyciel
      wymieknie jako pierwszy...
      Podejrzenie polipa, cudoooownie...Co ja mam robić?
      USG za 10 dni?
      Dlaczego lekarz nie chciał zrobić tego badania już pare m-cy temu, kiedy byłam
      z takimi samymi objawami???? A niby profesor i bierze za wizyte niemało...
      Jestem w kropce. Chyba nie moge się strać w tym cylku bo nie mam pewności czy
      nie ma tego polipa - nie dopytałam w tych nerwach całych. jaka ja durna.
      Miałyściec oś takiego?
    • ignacja77 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 08:17
      Witajcie!
      My staramy się od grudnia i na razie sad.
      Dziś rano były przytulanki a po południu jedziemy na test PC.
      Trochę kiepsko się czuję, jakieś przeziębienie czy zatoki i stres w pracy ale
      nie potrafię zrezygnować na chwilę, Starszy syn ma 5 lat w październiku (z nim
      też były problemy, dopiero po HSG, które nic nie wykazało zaszłam w ciążę) i
      niestety różnica wieku wyniesie już 6 lat.
      Mam nadzieję, że w tym miesiącu się uda smile.
      • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 10:03
        Rany!, widzę, zę chyba tylko ja tu nie mam jeszcze dziecka! Każy stara sie o
        rodzeństwo a mi nawet to pierwsze nie chce się "udać".
        W ogóle to wredny mam nastrój dziesiaj, wzięłam 3 dni urlopu -pierwszy
        poświęciłam na dojazd i wizyte u gina, który coraz bardziej mnie rozczarowuje
        (jak można szukać przyczyny krwawień od listopadaubiegłego roku!!!).A drugi
        dzień -zimno i leje, nawet nie chce sie z chałupy wychodzić...I podarłam się z
        mężulkiem...
        • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 11:15
          Ojojoj!
          Chyba zły humorek przeszedł ze mnie na Ciebie!
          O ile umiem czytać to chyba feema też jeszcze jest bezdzietna.
          Gdzie ty mieszkasz,że u Ciebie leje?
          W Warszawie świeci słońce i robi sie gorąco.
          A u mnie zwolnienie się przedłużyło i dopiero do pracy w poniedziałek!
          Może dzięki temu uda się zafasolkować! Poranki należą do nas!!
          Szczyt się skończył to mężulek wcześniej będzie wracać!
          Ja już mam dosyć patrzenie w jego grafik i planowania z tym przytulanka!
          Bleeeee!!!!!!
          I jak tu czerpać przyjemność z kochania sie kiedy wszystko zaplanowane.
          Tym bardziej,że my nie jesteśmy osobami,które lubią mieć wszystko poukładane.
          Jestesmy za dużymi bałaganiarzami i robimy wszystko spontanicznie.
          • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 11:24
            Sprawdziłam!
            Feema też stara sie o pierwsze dziecko.
            Czyli nie jestes już sama smile
          • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 11:43
            Mieszkam w lubelskim, i tu od wczoraj kaszanaista pogoda...
            U mnie sarań chyba w tym mies. jednak nie bedzie. Wczoraj gin powiedzial, że
            jest podejrzenie polipa i dziś o 14.30 mam usg...
            Chyba mnie porąbało ale jakos sie nie boję, nie podejrzewam tego świniaka, ze
            mógł mi wyrosnąć....Cóż za słodki optymizm!
            • bet4 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 12:06
              Monias3 to będziesz się starała ze mną w czerwcu, ma być cieplutko i
              słonecznie. Głowa do góry. Jak nie maj to czerwiec.
        • feema-to-ja Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 17:54
          Ja tez jeszcze nie mam dziecka. Jeszcze...smile
      • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 10:55
        Czyli mamy prawie równolatki!
        Drugie też muszą być równolatkami z lutego 2006!
        • ignacja77 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 11:04
          Wcześniej chciałam różnicę 3 lat ale z różnych przyczy wyszło tak. Mam nadzieję,
          że w lutym będziemy się razem ciszyć. Zwłaszcza że 10 lutego będę miałą 29 urodziny.
    • lolinka2 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 11:10
      Mi się właśnie kończy @. Więc zaczynam drugi cykl starań i do tego podchodzę
      bardziej naukowo: pomiar temperatury każdego ranka (gdy 4 lata temu w drugim
      cyklu zaczęłam mierzyć to już nie spadła i mamy córeczkę), obserwacja śluzu i
      intensywne starania co drugi dzień od dziś do odwołania smile) (dziś jest 6 dzień).
      O testach owulacyjnych póki co tylko słyszałam smile) Zresztą, lekarz mi mówił żeby
      mierzyć temperaturę (na wszelki wypadek), brać kwas foliowy (bez dwóch zdań) i
      nie przejmować się liczbami zanadto... Więc z tym optymistycznym (jeszcze
      ciągle) nastawieniem staramy się starać... Życzę powodzenia (Wam i sobie, ma się
      rozumieć).
    • ebbe Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 12:32
      Wiecie co, tak na razie u nas spokojnie, cichutko, czekamy sobie,
      przytulamy...ha ha, a co się bedzie działo na przełomie maja i czerwcasmile))))
      Świrek nas ogarnie....smile)))
      A te nasze chłopy takie nieświadomie...Ja tam absolutnie nie przyznaję się smile)))
    • diament79 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 17:07
      Witam wszystkie dziewczynki!!!! Staramy się od lutego z małą przerwą na maleńki
      kosmetyczny prawie zabieg na ginekologii. To mój 12dc, przytulanka były i była,
      co najgorsze, poważna rozmowa z narzeczonym! "Lepiej by było jeszcze troszke
      poczekać" 9ze względu na kaskę) a ja nie chce czekac bo nie mam 20 lat tylko 26
      a z kasa zawsze tak jest, że jest jej mało... Tak, że zobaczymy na poczatku
      czerwca (koło 4) co będzie smile Pozdrawiam Was wszytskie! Aneta
      • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 17:18
        U nas też ciągle kaska i kaska. Tak się zastanawialismy, aż w końcu różnica
        wieku między dziećmi będzie conajmniej 5 lat!
        Zawsze pieniędzy bedzie za mało,mieszkanie za małe i tysiące innych
        powodów,żeby jeszcze poczekać.
        Nie ma co czekać i się zastanawiać tylko działać!
        • diament79 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 17:36
          bo on chce prawo jazdy, motor, własne mieszkanie i w ogóle... Ja tak zrobię,
          żeby było dobrze, prawko zrobi bo niedużo kosztuje, w miszkaniu pomoże rodzina,
          z resztą nie będzie źle z rodzicami, bo zawsze pomogą, a na motor sama
          uzbieram... on chce to i tamto a chcę dzidzię i już smile
          • monias3 Jednak nie ma polipa!!!! 19.05.05, 18:20
            Właśnie wróciłam z USG (oczywiście nie u mojego profesorka) i mam dobre wieści:
            wszystko wsrodku jest ok!!! Żadnego obrzydliwego polipa! Ulżyło mi...
            Ale wiecie czego się doweidzialam? Otóż pan doktor po wysłuchaniu historii
            mojej choroby i przebiegu leczenia (u mało frasobliwego i średni rozgarnietego
            naukowca z kliniki)Stwierdził ze w ogóle to od listopada nie byłam praktycznie
            leczona. Byłam za to klasycznie przetrzymywana (to już moja osobista
            konkluzja). Pan doktor był na tyle taktowny, ze nie wyrażał się wprost o
            koledze po fachu lecz dało się odczuc w rozmowie że uważa moje leczenie za
            spartaczone a USG wykonane o pół roku za późno (polipa trzeba było wykluczyć
            juz na początku).
            Z jednej strony to się cieszę, że nie mam tego polipka a z drugiej jest mi
            przykro ,że profesor tak ze mna postapił. Nie wiem dlaczego okazał się taki
            mało zdecydowany, wręcz za każdym razem jak przychodziałm to nic o mnie nie
            wiedział, musialam od nowa wszystko opowiadać , i za każdym razzem zmienial
            pomysły co do leków nie wykonawszy przedtem najważniejszego :USG.
            Nie podejrzewam go o złą wolę , to dobrotliwy "staruszek" ale może sklerozę już
            ma czy co?
            • diament79 Re: Jednak nie ma polipa!!!! 19.05.05, 18:43
              To tylko cieszyć się z tej diagnozy. Ale może jeszcze sprawdzisz u innego
              trafność i poprawność? Wiesz, trzeba miec pewność. Teraz albo tak albo siak. W
              każdym razie jesteś (OBY!) w dobrych rękach i teraz starania powinny pójść
              łatwiej!
            • pysiekp Re: Jednak nie ma polipa!!!! 19.05.05, 18:56
              No to wyrąbiście!!!
              Czyli zostajesz z nami i starasz się dalej smile))
              A tak na marginesie, skąd te krwawienia?
              • monias3 Re: Jednak nie ma polipa!!!! 19.05.05, 20:23
                Nie wiem czy jestem w "dobrych rekach", jestem juz nieufna i będe mu
                patrzyła "na ręce".Zawidlam się ostatnio bardzo ( a to już drugi gin, który
                okazał się niewypałem , przez pierwszego to się poryczalam jak bober).Wyjścia
                nie mam , musze do kogoś chodzić bo te plamienia nie sa normalne. Wierzcie
                mi ,że mam DOSYC LEKARZY!!!
                Krwawienia okreslił "nowy" gin jako "czynnościowe" To szerokie dla mnie
                pojęcie, ale z tego co zdołałam zrozumiec chodzi o zakłócenia w parweidłowym
                dzialaniu hormonów- dokładnie co jest przyczyną -nie da się tego stwierdzić,
                przyczyn podobno jest wiele.Ważne ,że w endometrim nie ma żadnych tworów.
                Jest jeszcze jedno (wg niego bardzo mało prawdopodobne) -stan zapalny sluzówki
                ale żeby to swierdzić trzeba by zrobic bardzo inwazyjny zabieg -pobranie
                zeskrobin endometrium. On mi to odradza bo po tym długo endo dochodzi do normy
                a ja chce szybko zajśc w ciążę.Na moje pytania nie ma po prostu pewnej
                odpowiedzi, skoro nawet profesor nie wie...A ja tak potrzebuje pewności!
                Ja się trzymam tej wersji o czynnościowych zaburzeniach.
                Nie wiecie jak mam juz dość. Przed paroma godzinami już się żegnałam z Wami, że
                założycielka wątku przez polipa "wypadnie". Teraz wiem ,ze będe z WAmi. Ale nie
                wiem czy znów coś nie wyskoczy. JUż mi sił brak, staramy się z mężem tak
                długo...
                Jak wracałam od gina to z wrażenia zapomniałam założyć rajstop, a zimno dosyc
                było, i tal lazłam miastem swoim mokrym i nie miałam sie juz siły cieszyć...
                • monias3 Re: Jednak nie ma polipa!!!! 19.05.05, 20:39
                  Aha, i zapisał mi duphaston. wg niego ułatwi zajście i implantację.Miała któraś
                  takie cuś?
                  • bet4 Re: Jednak nie ma polipa!!!! 19.05.05, 23:07
                    Chyba co do diagnozy o panu profesorku to się nie pomyliłam, ta
                    przeklęta "mamona".Kasa i kasa.A co z pacjentem?Ale chyba jesteś już
                    spokojniejsza.Zyczę ci dużo zdrówka i wytrwałości.A tak wogóle to głowa do góry
                    i zapomnij o nim to był tylko brzydki sen i zacznij wszystko od nowa.
                    Uśmiechnęłaś się ,to bardzo dobrze!!!
          • pysiekp Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 19.05.05, 18:48
            Skąd ja to znam z tym motocyklem?!
            Na szczęscie u nas nie miał wyboru, bo dzidzia zrobiła nam niespodziankę przed
            planowaniem smile
            Teraz trochę wydoroślał i nie lata tyle do garażu jak na początku
            małżeństwa.Ale co roku się odgraża,że w przyszłym roku to weźmie kredyt na
            super motor. A ja kwituje to uśmiechem,bo wiem,że to tylko takie gadanie
            ponieważ będą ważniejsze rzeczy niż motorcykl.
            Jak się i u Was pojawi dzidzia to zmieni mu się hierarchia tego co
            najważniejsze.
            U Nas tak było i ciągle sie zmienia na lepsze
    • pysiekp Śpicie? 19.05.05, 23:54
      Bo ja nie i chyba sobie pogram na kurniku w scrable.
      Przez to zwolnienie to się strasznie rozregulowałam ze spaniem.
      • monias3 Wstałam dziś pierwsza ! 20.05.05, 08:22
        A przynajmniej pierwsza piszę. Witam Was wszystkie sieplutko. Dziś ma byc fest
        pogoda,choć na razie szaro... moze w końcu wyjde gdzieś na słoneczko, którego
        strasznie mi brakuje.
        Wczorajsze przygody z nowym ginem nie dały mi spać , zabrałam się więc za
        szycie spódnicy (to moje hobby -lubię sobie coś zaprojektować sama i przy tym
        podłubać), wściekałam się jak zwyle przy wszywaniu zamka.Mam nadzieję ,że ta
        kiecka długo mi nie posłuży (wiecie co mam na myśli).
        Wczoraj u gina nie mogłam za bardzo mówić bo mie sie głoś z emocji łamał (ledwo
        co sie nie poryczałam)jak wspomnialam mu że od zeszłego roku jakos nikomu
        nie "chce sie" skutecznie mnie wyelczyć. Pewnie pomyśla, że jestem niezłą
        histeryczką i dzis mi trochę głupio...bardzo bymnie chciala takiej opinii. A
        moze i jestem juz histeryczką. Po tak owocnym leczeniu wszystko możliwe.
        Nie spać tam !!! Dajcie znak życia.
        Który dziś u Was dc? U mnie 8.
        Pytam bo ciekawa jestem która szybciej bedzie testować i której ewentualnie
        najszybciej wyslemy e-gratulacje.
        • ebbe Re: Moniasku! 20.05.05, 11:26
          Cześć dziewczyny w piątek, dobrego począteksmile))))
          Monias, tak się cieszę, że zostajesz i że nie masz polipa...Dobrze, że poszłaś
          gdzie indziej. Wiesz co, jest też super forum na mamo-tato.pl , gdzie
          dziewczyny mają OGROMNĄ wiedzę.
          Zajrzyj tam, www.mamo-tato.pl/phpbb2/, opisz, co masz przepisane i co Ci
          dolega.
          Tylko wróć do nassmile)))
          u mnie 10dc, ale ja mam co 32-34, więc jeszcze nie czassmile))
          • monias3 usg to fajna rzecz 20.05.05, 16:33
            wiecie , co Wam jeszcze powiem? Otóż pomijają te wczorajsze straszliwe emocje i
            niepewność związana z wizytą przyznam ,że po raz pierwszy ogladałam sobie na
            monitorze swoje pączkujące jajniki! Jakie to fajnuśne było! Pęcherzyki
            jak "malinki" , w jednym trzy a w drugim cztery. Oczywiście jak przypuszczałam
            prawy jajnik mam o wiele aktywniejszy, i wiekszy trochę- to zawsze z prawej
            strony czuję bóle "wzrostowe".
            No i tak sobie pomyslałam, co to dopiero bedzie jak na tym całym monitorku
            zobaczymy wiecie co, a raczej KOGO...
            Ech, będzie sie działo...
            Czego Wam i sobie życzę!
        • pysiekp Re: Wstałam dziś pierwsza ! 20.05.05, 12:09
          W Wawie świeci super Słońce i zmykam na podwórka.
          Trochę się rano wściekłam, bo mój chyba pierwszy raz w życiu nie miał na nic
          ochoty. Chyba już po dniach płodnych skoro go nie przyciągam. Albo załatwił TO
          w pracy wink)
          A tak na serio to u mnie 16 dc czyli tylko 11 do "?"
          Za kilka dni bedę już wiedziała, bo sporo przed @ strasznie bolą mnie piersi.
          Zmykam papa
    • monias3 Gdzie sie wszyscy podziali ?! 20.05.05, 22:43
      Pouciekałyście na inne wątki czy co?
      • pysiekp Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 20.05.05, 23:41
        Też sie nad tym zastanawiałam.
        Moze wszystkie pracują nad dwoma kreseczkami smile)
        Ja niestety nie,bo Mój w pracy.
        Za to co teraz napiszę to będę sie smażyć w piekle!!
        Ja mam pełny luz, bo babcia pojechała do szpitala i mogę trochę odpocząć.
        Nie to,zebym jej źle życzyła, ale mi już naprawdę nerwy siadały.
        Najgorsze jest to,że teraz kiedy jej nie ma to mam wiecej cierpliwosci do synka
        i meża. Wogóle sie nie kłócimy.
        Ale teraz o tym wszystkim nie myslę i się relaksuje.
        Do jutra
        • monias3 Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 21.05.05, 10:07
          Pysiekp, w piekle to za pisanie prawdy do kotła nie wsadzają.
          Myslę, że to własnie dobrze, ze znasz przyczyne kłótni z mężem i ze wiesz
          dlaczego nerwy ci puszczają. Masz prawo czuć złość, kiedy coś cie wkurza, nawet
          jesli to babcia. Przecież nie zanczy to że zaraz babci się oberwie.
          Wielu ludzi wypiera prawdziawe przyczyny i ma żal i pretensje "zastepcze" czyli
          po prostu czepia się wszystkiego i wszystkich. Ciebie tym bardziej cenię, ze
          potrafiłas przyznac się do tego do czego "nie wypada" sie przyznać a co tak
          naprawdę wszyscy by czuli w podobnej sytuacji. Wszak stosowne konwenanse mówią
          że mamy być "dobrzy i opiekować się starszymi". I to jest ok. Ale jednoczesnie
          nie można tłumić swoich emocji bo i tak po czasie wyjda i to ze zdwojona siłą i
          bijąc po naszych bliskich na oślep.
          Dobrze że jesteś w zgodzie ze sobą i przyznajesz się sama do tego co czujesz-
          niewielu ludzi ma odwage do tego.
          Tymczasem nabieraj sił i odpoczywaj! Ładuj akumulatory póki babci nie ma . Jak
          wróci to pewnie troche je rozładuje...
          PS
          Pamiętaj o regularnym "spuszczaniu powietrza z balona złości" co by nie pękł.
          Życzę babci zdrówka a Tobie mimo wszystko cierpliwości.
          • pysiekp Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 21.05.05, 13:52
            Dzięki Monia, ze mnie nie potępiasz!
            Z okazji tego,że nie ma babci wysłałam Młodszego do dziadków, a sama ze
            Starszym malujemy pokój.
            Jedyna okazja do tego, bo ja jest babcia to ją dusi farba itd. A gdziekolwiek
            ją wysłać to problem, bo nie chce.
            Pozdrawiam dziewczyny i korzystajcie ze Słonka
            • diament79 Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 21.05.05, 14:01
              Ja czasami jestem i podczutuję smile Czekam na poczatek czerwca, na @ albo na
              teścik smile Albo na nastepny cykl... Pozdrawiam!
              • feema-to-ja Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 21.05.05, 14:23
                ja tez jestem (regularnie!) i tez podczytuje. Za tydzien ma przyjsc @ ale ja
                clay czas mam nadzieje ze nie przylezie.
                Mam termin u gina na 9 czerwca, moze przekaze mi dobra wiadomosc? Na razie
                zmagam sie z infekcjasad
                • bet4 Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 21.05.05, 14:30
                  Cześć wszystkim. Na Pomorzu chmurzy się i kto wie czy nie będzie padało.
                  Szkoda, bo już myślałam,że przyda się troszeczkę brązu. Jak mam czas to
                  zaglądam do Was. FEEMA spróbuj pić sok z cytryn.Zacznij od 1-ej drugi dzień-2-
                  wie,i tak do 5-ciu,a potem od pięciu w dół. To naprawdę pomaga i uodparnia.Dużo
                  zdrówka.
                  • feema-to-ja Re: Gdzie sie wszyscy podziali ?! 21.05.05, 14:34
                    dzieki ale nie te infekcje mialam na mysli. Ja prawie w ogole sie nie
                    przeziebiam i nie chorujesmile Chodzilo mi o infekcje grzybiczna pochwy (sorki za
                    doslownosc).
    • monias3 Wkurzył mnie mąż... 21.05.05, 14:56
      Jestem wściekła.
      Efekt kłótni-siedze samiutka w sobotnie (w końcu słoneczne)popołudnie ała jak
      osa.
      Pozwólcie ,że trochę pozanudzam WAS.
      Chyba już z nudów sie kłocimy bo powód jest w sumie durnowatytongue_outlany na sobotę.
      Ot i co. Mój małżonek zaproponawał podjechac rowerkiem na działke rodziców coby
      od pracy umysłowej odpocząć (pisanie na kompie) i troche tam pomóć jak trzeba
      bedzie. Zgodziałam się chociaż wyraziłam zdziweinie ,że po 30 latach życia mój
      mąż zamierza plewić grządki a wczesnie nigdy tego nie robił. No cóż ,
      pomyślałam sobie ,że ten widok wart jest zachodu i zaczęłam się zbierać do
      wyjścia. rzuciłam propozycję na dalsza częśc wieczora -wyjście do kina (w sumie
      rzadko chodzimy) a os stanowczo się nie zgodził: "możesz sama iść, ja nie
      chcę".Nalegałam dalej a on kompletanie się nie wzruszył, że ja tez moge mieć
      jakiś "kaprys".
      Dlaczego ja zawsze mama ustępować? Dlaczego nie potrafi zaakceptować tego jak
      ja chce spędzić wieczór.Wkurzyłam się i powiedzialam ,że skoro on nie chce iśc
      ze mną to tez z nim nie ide na działkę i koniec!
      Ależ zła jestem...
      I macie dziewczyny przykład książkowy jak się nie powinno konfliktów w
      małżeństwie rozwiązywać...
      Cóż, chyba sobie zrobie kawusię i dokończe szycie spódniczki.A cacko takie mi
      wychodzi, ze mówie WAM.
      Papatki!
      ps.
      dobrze jest sie wygadać...
      • diament79 Re: Wkurzył mnie mąż... 21.05.05, 15:11
        A ja mysle, że dobrze, że postawiłas na swoim! Możesz miec własne plany i swoje
        zdanie. Posiedzi tam sam to przemysli smile I jutro do kina pójdziecie razem!
        tylko wtedy juz nie miej nosa zwieszonego! Idź z nim! Tzn jesli poprosi tongue_out
        pozdrówka
        • askajaworska Re: a gdyby tak wczesniej 22.05.05, 09:26
          po 6 - 7 dniach zatestowac? jezu jak sie boje ze znowu nic. czasem mysle ze
          moja corcia na plan dalszy odchodzi. bawimy sie w sklep a ja mysle o
          jednym.boje sie ze za 3 dni nie beda mnie smyrgolic brodawki . pewnie bede co
          chwilke ogladala je w lustrze
          • monias3 Re: a gdyby tak wczesniej 22.05.05, 11:47
            Wiem, że to beznadziejne co piszę, ale lepiej zaczekaj.
            Prawdopodobieństwo, ze test wyjdzie pozytywny jest bliskie zeru, być moze nawet
            do implantacji jeszcze nie dojdzie, czasem dochodzi dopiero po 7-8 dniach.
            Niestety ale jedyne co mozesz zrobić to zaczekać cierpliwie.
    • laurels Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 22.05.05, 21:13
      czesc dziewczyny... ja z moim ukochanym staramy sie juz 5 cykl (razem 8
      miesiecy) i jestem juz podlamana dlaczego to tak dlugo trwa. mam 27 lat i
      staramy sie o pierwsze dziecko. Kurcze wszystko mialo byc tak pieknie a idzie
      jak po grudzie. Ja tez jak monias3 mialam -odkad w sumie pamietam- plamienia
      przed @ i to nawet dlugie okolo 5-7 dni plamien a pozniej 5-7 dni @. Tez mi sie
      to wydawalo dziwne ale moj gin mowil ze to normalne... pewnie cos nie tak z
      hormonami ale nie powinno to miec wplywu na zajscie w ciaze. Wiecie co...
      przestalam mu wierzyc i zmienilam gina, ktory na dzien dobry kazal mi zrobic
      badania - prolaktyne, testosteron i cos tam z tarczyca, oraz przepislam mi
      luteine, ktora mialam brac dopochwowo przez tydzien czasu (ostatnio rowniez b.
      nieregularne cykle). U mojego nowego gina pojawilam sie 3 dni po przytulanku.
      Mialam nadzieje na testowanie 29 maja ale ta luteina po 7 dniach brania
      wywolala okres. Jak myslicie czy jest cien szansy na to ze moge byc w ciazy
      mimo tego wywolanego okresu. Nowy gin twierdzi ze luteina nie zaszkodzi ciazy
      jesli nasze przytulanko bylo owocne. Kurcze jestem juz tak skolowana.. Niedlugo
      sie do niego wybieram jak tylko odbiore badania ale bije sie z myslami czy mam
      szanse na ciaze...
      Pozdrawiam wszystkie starajace sie
      • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 23.05.05, 18:22
        Niw iem ,zcy ktos CIe nie wprowadziła w błą ale luteina nie wywołuje okresu-
        wrecz przeciwnie -zapobiega złusczaniu się endometrium, utrzymuje śluzówke
        macicy w dobrym stanie, zapobiega planmienoim. Niwe wiem ską d masz te
        informacje...
        W każdym razie na ciąże moim zdaniem masz ograomne szanse, nie wiem czemu
        watpisz. Ja jestem rok starsza od Ciebie , tez się już troche staram ale jestem
        pewna ,ze się uda. Tobie też sie uda.
        Jesli chodzi o plamienia możesz wykluczyc u gina zapalenie śluzówki macicy -bo
        moze utrudniac implantację zarodka. Powinnas tez wykluczyc polipa. Zakładam ,ze
        hormony sa w porządku?
        • laurels Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 23.05.05, 19:51
          Tak mi powiedzial moj nowy gin... zreszta na ulotce informacyjnej jest to
          potwierdzone. U mnie to wygladalo tak - najpierw 7 dni brania luteiny
          dopochwowo a pozniej przerwa na @ (pojawila sie nastepnego dnia po odstawieniu
          tabletek) i wizyta u gina. Wlasnie jestem przed wizyta i ciekawa jestem co mi
          powie. Czy wywolana @ przekresla szanse na to ze jestem w ciazy? Korci mnie
          zeby zrobic test ciazowy przed wizyta ale szkoda mi kasy. Badan hormonow
          jeszcze nie odebralam, ale mam nadzieje ze beda ok.
          Dzieki za slowa pocieszenia, trzeba byc pozytywnie nastawionym bo inaczej to
          bedzie bardzo ciezko...
          • monias3 Re: Testujące poczatkiem czerwca łączcie się!!! 23.05.05, 21:40
            No to nie wiem z tą luteiną nie będę się spierac , jeśli tak powiedzial Ci twój
            gin. W każdym razie ja tez brałam luteinę - i mi mój gin przepisał ją właśnie
            ztych powodów, o których pisałam Ci wyżej. @ pojawia się z odstawienia tego
            leku, nie podajesz progesteronu z zewnątrz i śluzówka naturalnie zaczyna się
            złuszczać.Sama luteina nie wywołuje okresu.Tak to wygląda.
            Jesli dostałas teraz @ to myslę, ze ciąża jest mało prawdopodobna.Ale nie martw
            się laurels, i tak bedziemy niebawem w ciązy jeśłi nie w maju to w czerwcu na
            pewno.
            Mierzysz temperaturki w ogóle? Bo ja mierzę . (Chociaż miałm plany, zeby
            przestac bo się już na termometr nie mogłam patrzec).
            To wielu parom ułatwiło "celny strzał"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka