ane576 No gdzie wy jesteście? 15.09.05, 19:44 Pewnie siedzicie na wrześniowych co, zaraz tam zajrze, no i wracać mi tu szybciutko )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No gdzie wy jesteście? 15.09.05, 20:24 E tam, zrobiłam sobie odwyk od kompa i zaległam przed telewizorem. Ostatnio wciągnęło mnie "Ready, steady, cook!" na BBC Prime, a zaraz po nim jest "Najsłabsze ogniwo", więc już z rozpędu oglądam. Ale teraz już jestem, wracam do pracy i będę do was zaglądać co jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa yskierka 15.09.05, 20:42 a Doctors to juz nie laska obejrzec? tak z rozpędu... bo ja z kolei niemal codziennie waruje i o 19 zapodaje sobie doctorsow. szkoda tylko, ze w piątyki ich nie dają... To juz tyle lat - nie pamietam kiedy zaczelam ich ogoladac. a przy okazji to i Ready, steady, cook se ogladam - faktycznie, fajna i smakowita rozrywka Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierka 15.09.05, 20:44 Doktorsów nie oglądam, więc nie wiem, co tam się dzieje. Ale dzisiejszy odcinek i tak odpadł w przedbiegach, bo na dzień dobry kobieta ośwaidczyła swojemu facetowi, że jest w ciąży, a on na to, że nie tak się umawiali. No to wyłączyłam telewizor, żeby się nie stresować. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: yskierka 15.09.05, 21:00 Hej A ja leże od rana i próbuje uporać się z mdłościami Ale nie chcą odejść ani na chwilę i jeszcze ten ból głowy Chyba pójdę spać... Cytrusku spokojnie poczekajcie na drugie wyniki, a póki co może faktycznie wypróbować tą dietę z witaminąB? Yskyerka a co to w ogóle za przeciwciała, co to za choróbka, bo pierwszy raz słyszę... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierka 15.09.05, 21:12 Zespół antyfosfolipidowy charakteryzuje się występowaniem przeciwciał wobec anionowych fosfolipidów oraz zakrzepicą (żylną lub tętniczą), samoistnymi poronieniami, trombocytopenią oraz innymi objawami klinicznymi, większość których wiąże się z nadkrzepliwością i zamknięciem światła naczyń. Na to w ciąży dostaje się aspirynę w małych dawkach (acard) i heparynę. Sporo się naczytałam o zbawiennym wpływie heparyny na ciąże, więc przy okazji innych badań postanowiłam zrobić i te. Zobaczymy, co mi powiedzą mądrzejsi ode mnie. Trochę więcej znajdziesz tutaj: www.borgis.pl/czytelnia/pmn/2002/04/04.php www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/10.html Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: yskierka 15.09.05, 21:22 O matko! Pierwszy raz o tym słyszę... I może dobrze bo bym wpadła w panikę. To może być powodem małopłytkowości a ja miałam ostatnio z tym problem. Przy normie płytek 140-440 ja mam ok. 50. No ale się okazało, że jestem uczulona na odczynnik, którym się bada płytki i muszą mi teraz robić jakims specjalnym... Dobrze, ze zrobiłaś takie badanie bo niestety jestem zdania jak samemu się nie dowie człowiek co mu jest to nikt mu nie powie, nawet lekarz. Ale wyniki masz w normie to teraz tylko skonsultować. A moja smutna refleksja oparta jest na własnych przygodach- sama musiałam sobie rozpoznać astmę bo lekarze nie umieli- przez 3 mies. - 6 antybiotyków- prywatnie spirometria i astma jak się patrzy. Druga większa przygoda to mononukleoza zakaźna- no ale tu ja już byłam nieprzytomna i faktycznie lekarz ją wykrył w szpitalu- którymś z kolei, ale lekarz to był przynajmniej 15! I nawet się zdziwił, że w takim stanie jeszcze żyję! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Choróbska 15.09.05, 21:40 Tankgirl- na czym ż polega to choróbsko o straszliwej nazwie? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierka 15.09.05, 21:41 Tja... u mnie było tak: Po drugim poronieniu gin mi powiedział, że teraz to co najmniej pół roku muszę odczekać, zanim zacznę następne starania. Zapytałam o badania, a on na to, że co najwyżej wymaz w kierunku chlamydii. W porządku, zgłoszę się do niego po następnej @, ale poproszę jeszcze o skierowanie na wymaz z szyjki i cytologię. Na temat innych badań - cisza. Po kontrolnym usg poszłam do tego lekarza, który robił usg, bo facet wydał mi się do rzeczy. Na dzień dobry usłyszałam, że najlepiej, jakbym pojechała do Łodzi, bo on tam współpracuje z jakimś profesorem, który się specjalizuje w immunologii, robi szczepionki itp. (Potem w Internecie przeczytałam, że skuteczności szczepionek nie udowodniono.) Dopiero potem przystąpił do badania mnie. Kiedy na koniec wizyty zapytałam o inne badania, zdziwił się, że nie robiłam toxo, różyczki ani cytomegalii. I dał mi skierowanie... tylko w jednej klasie. Miesiąc wcześniej robiłam na własną rękę badanie hormonów tarczycy i prolaktyny, ale żaden nie wyraził zainteresowania wynikami. No to się wkurzyłam i poszłam do endokrynologa. Wreszcie trafiłam na kompetentną babkę, która od razu powiedziała, że tsh mam trochę za wysokie, wysłała mnie na p/ciała tarczycowe i usg tarczycy. Ale przez miesiąc tsh mi spadło, sama się zdziwiła, mam wrócić do niej w grudniu z wynikami kolejnych badań. Przy okazji poprosiłam o skierowanie na inne hormony. Kobieta bardzo się zdziwiła, że dotychczas nikt mi ich nie kazał zrobić! Efekt jest taki, że chodzę do kilku lekarzy równolegle, każdy mnie sprawdza pod innym kątem, ja dodatkowo robię sobie badania, których w przychodni nie ma, więc i tak musiałabym za nie zapłacić. A potem i tak będę musiała poszukać lekarza, który się tym wszystkim zainteresuje. Albo zrobię tak, jak jedna z dziewczyn pisała na forum Poronienia: skompletowała wyniki, wiedziała, co jej jest lub może być, po czym znalazła lekarza, który standardowo leczył acardem i heparyną. Trochę naokoło ta droga, ale grunt, że w jej przypadku okazała się skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: yskierka 15.09.05, 21:54 dobrze Yskyerko ze łeb masz na karku, bo wyglada że jakbys słuchała ślepo tych konowałów to dziś kompletnie nic byś jeszcze nie wiedziała. trzymam kciuki za pozostałe badania) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierka 15.09.05, 21:45 Mononukleozę przerabiałam pod koniec przedszkola. Nie mogli mi wyleczyć anginy ropnej, potem się to paskudztwo pokomplikowało i trafiłam na trzy tygodnie do szpitala. Koszmar w kratkę! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Szceść kochane!!!!! 15.09.05, 21:36 No ja już jestem, nie było mnie bo po pracy postanowaiłam sobie żę zrobi.ę tą sałatkę z buraków i jak wsiąkłam w kuchni to na amen. A potem poprawialiśmy z mężem co trzeba i tera ja już naprawde padam na ryja!! Ale musze jeszcze z Wami przed snem pogadać , no bo jak to tak! Inaczej by c nie moze! Cytruseczku!! Tylko się nie zamartwiaj jednorazowym badankiem!! Mąż mógł nie byc akurat w formie a przecią stres to największy wróg męskiej potencji, wiadomo od wieków. A już perspektywa samego badania na jego miejscu by mnie psychicznie wykończyła...Zresztą nawet lekarz kazał powtórzyć. Poza tym są liczne sposoby na uaktywnienie pływaków!! Uszy do góry, będzie dobrze mimo tego wyniku! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Szceść kochane!!!!! 15.09.05, 21:42 No Monia Ty tam szalej w kuchni póki możesz, bo niedługo to Cię tam siłą nie zagonią Ja jak poczuje tylko zapach czego kolwiek to koniec, szarpie mnie paskudnie. Do kuchni nie wchodzę nawet żeby pozmywać. M szuka pracy całymi dniami aja czekam na niego, żeby kuchnię ogarnąć. Och Dobrze żeście poprawili! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Szceść kochane!!!!! 15.09.05, 21:56 Tak, tak kochana Tankgirl, słucham grzecznie rad zaciązonej, i choć z jęzorem na brodzie, to działałam pilnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Choróbska 15.09.05, 22:12 Widzisz Yskyerko to potwierdza moją teorię niestety. Ja planując ciążę chciałam sobie zrobić badania na przeciwciała różyczki, w laboratorium powiedzieli, że muszę mieć od lekarza bo oni nie wiedzą o co chodzi! Cholera duże miasto! Kilku lekarzy z rzędu mnie wyśmiali, żebym nie przesadzała- zaznaczam, że badania chciałam zrobić prywatnie. No i nie zrobiłam... Monia mononukleoza to choróbka którą przechodzą prawie wszyscy- raz w życiu. Oczywiście lepiej szybciej... To tzw choroba pocałunku- bo najczęściej dotyka młodzieży Zarazić się można przez ślinę-czyli tzw daj gryza może się zakończyć tragicznie, podobnie picie z jednej butelki. Większość przechodzi bezobjawowo, albo o słabym przebiegu- w tedy myślimy, że mamy anginkę Ale zdarzają się przypadki jak mój czyli konkretnie objawowo. Powiększoe węzły chłonne to ma przy tym prawie każdy. No ale powiększają się różne wnętrzności i może pęknąć np. śledziona... Ja byłam z dwa tyg. leczona np na anginę! Miałam zawalone całe gardło, ale tak, że przestałam nie tylko jeść ale i pić. W końcu zrobiłam się sztywna! Ręce i nogi miałam czarne(czytaj śine!) A wystarczyło proste badanie krwii by tego uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Choróbska 15.09.05, 22:18 jeee.... straszne, jak to czytam to się włos jeży Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Szceść kochane!!!!! 15.09.05, 21:48 No proszę, jednak mu nie odpuściłaś? Może to i lepiej. A tę sałatkę z buraków to jak robisz? Ja wprawdzie jutro muszę wpakować powidła do słoiczków, ale potem... Przez was się rozkręcam kuchennie! Nie, żebym tego nie lubiła, ale ostatnio jakoś wolę w kuchni przy garach sterczeć niż siedzieć przy kompie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Szceść kochane!!!!! 15.09.05, 21:59 Sałatka prościzna -taka na zimę do słoików: buraki papryka cebulka i taka zalewa octowa. Jak będziesz chciła to mogę Ci wstukać cały przepis. Jak tam tłumaczenia, dziś też nocna posiadóweczka będzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Szceść kochane!!!!! 15.09.05, 22:07 To ja poproszę o ten przepis. Nie, dziś się obijam na potęgę, bo klient nie przysłał nowych materiałów, a te, które miałam wcześniej, okazały się nieaktualne. Dostanę je dopiero jutro po południu, więc dziś mam spokój. Może sobie coś poczytam... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Przepis -prosze bardzo 15.09.05, 22:25 Porcja duża - wychodzi ok 8 duzych słoików: Przepis jest bardzo prosty 6kg buraków 8-11 papryk (w zalezności czy duże rzecz jasna) 8 średnich cebul zalewa: 1/2 litra octu 1/2 litra wody 1 i 1/2 szkl cukru 2 łużki soli Buraki lekko podgotowac (nie na miękko!) obrac i zetrzeć na tartce z grubymi otworkami. Papryke w paseczki , cebulę w talarki i rzucić je na gotujaca się zalewena ok 10-12 min. Po tym czasie adjąc z ognia i wwalić do tego buraki , dokładnie wymieszać i do słoików. Wekować 10-15 min. LUbię ją bo do wszystkiego pasuje w zimie: i do kurczaczka i do schaboszczaka, mielonego , żeberek...no do wszystkiego . Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Papatki, wymiękam 15.09.05, 22:28 No i wloke się zaraz do łóżka bo jutro mam na rano Słodakich snów, nie pamiętam jak to było po Chińskiemu, "ło tan "czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 15.09.05, 22:32 no hej wam kobietki wszystkie))) jestem tu nowa a raczej dopiero teraz się ujawniam bo śledziłam wasze poczynania już wcześniej ale musze się pochwalić.... będzie dzidzia zaszłam w 4 cyklu, kiedy już miałam rozpiskę na badania jakie musze zrobić (widocznie dzidzia się przestraszyła) no i zafasolkowałam. To mój pierwszy dzidziuś i już go widziałam na usg))) narazie to mała kropeczka ale jest))) pozdrawiam was wszystkie i trzymam kciuki za następne mamy- majówki 2006 --------------------- bd.lilypie.com/LmdAp2 Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 15.09.05, 22:40 Gratuluję z całego serduszka. Dbaj o siebie i dzidzę! Trzeba się było od razu ujawnić Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 15.09.05, 23:09 dbam dbam, aż chyba za bardzo się piszczę ze sobą)) ale w końcu mogę))) później będzie ktoś ważniejszy ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 15.09.05, 22:41 Witaj, Zuzik! Gratulacje!!! Dzięki tobie od razu powiało optymizmem, bo jakoś nam się zeszło na różne przypadłości chorobowe. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Piatek 16.09.05, 07:50 Lece zaraz do roboty no ale nie moge tak bez powitania z Wami)))))) Buziaki na cały piatek! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Piatek 16.09.05, 10:44 Witam was w ten paskudny dzień. Za oknem jesień, ale wczoraj oglądałam optymistyczną prognozę pogody: w przyszłym tygodniu ma znowu być ładnie. Miłego dnia wam wszystkim życzę, a sama zabieram się do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 16.09.05, 07:51 I gratulacje dla Zuzik , co się tak tajniaczyła... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 16.09.05, 08:26 No pięknie!! Najpierw Wielkie gratulacje dla Zuzi, mocne uściski (ale nie za mocne), buziaki itd. A teraz łajanie, czemuś sie nie uaktywniła, narzekałyśmy że nas tu mało, a ty nic. Ale skoro byłaś z nami to chyba możemy zaliczyć, że jesteś naszą pierwszą wrześniową ANTYkoczkodanicą. Brawo!!! Mam nadzieję, że z nami zostaniesz i będziesz przesyłać te dobra fluidki Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 16.09.05, 09:37 Witam w deszczowy piątek. Mam nadzieję, że będę miała lepszy chumor... Znowu mam dylemat co z obiadem buuu....... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 16.09.05, 09:43 Masz racje, znowu deszcz i znowu jestem wk.. na politykę naszych władz uczelni, wszystko robią żebyśmy pracowali jak muły i to jeszcze za friko. Ło matko!! Jakbym chciała być w ciąży i móc mieć to wszystko w d... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 16.09.05, 09:57 o właśnie uczelnia, za tydzień zaczynają się zajęcia- a to jeszcze wrzesień!! Powariowali Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 już jestem 16.09.05, 12:21 Hej!! własnie wróciłam z roboty, i jem kanapke com ją nie zżarła w robocie...bo nie było kiedy(męzuś na roweryk się wybrał wiec chwilowo mam wolnego kompa. Od wczoraj zastanawiam się co robic zeby się nie nakręcić w tym cyklu, wiecie- już starania zakonczone, owu chyba raczej już była (slzuu brak od przedwczoraj a szyjka dziś już twardsza, wiec..) skoku tempki chyba jeszcze nie ma, dziś znów 36,6...martwić się ?...eee... chyba nie , słyszałam że potrafi skoczyc nawet 3 dni po owu. No i czekam na pomysły dziewuszki!! Wy takie twórcze że razem coś wymyslimy: czym zająć myśli!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: już jestem 16.09.05, 13:06 W moim przypadku zawsze najlepiej sprawdzały się prace nie wymagające wysiłku umysłowego, czyli generalne porządki w domu, przetwory albo ganianie po urzędach. Tego ostatniego w tę pogodę nie polecam, ale sprzątania w mieszkaniu nigdy za wiele. Nawet okna od wewnątrz można umyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: już jestem 16.09.05, 14:02 No Monia nie powinna mieć problemu. Nasza naczelna kucharka pewni zrobi jakieś super zapasy do domu A ja zajrzałam do portfela i problem się rozwiązał- na obiad frytki, do tego pomidorek z cebulką Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa szesc laski 16.09.05, 15:59 melduje sie piątkowo. czas zabrac sie do obiadu, te znie mam pomyslu - calkiem jak tankgirl ale jedyne co wiem, to zrobie ryz z warzywami - ale co i jak, to nie mam zielonego pojecia. Witam tez nową i od razy zaciazona - zuzke dziekuje wszystkim za dobre rady, propozycje diet...na pewno musimy zmienic diete. moj M twierdzi, ze przeciez dobrze sie odzywia, ehhh. No nic, musze go urabiac powoli acz skutecznie dzis mam 11 dc i wlasnie zobacyzlam i poczulam,z e mam gluty jako sluz, fajnie, co? ehhh szkoda tylko, ze mis ie znow rozregulowywuje, bo cykle mam ponad 30dniowe. a tu owu tak wczesnie... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: szesc laski 16.09.05, 16:21 Cytrusku, a może jakieś ziółka? Dla męża na poprawę żołnierzyków, a dla ciebie - żeby twój M nie czuł się osamotniony w piciu zdrowych herbatek. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: szesc laski 16.09.05, 17:51 Cytrusku może na chwilkę postarajcie się zapomnieć o starankach, żołnierzykach, a może wtedy się uda. Ja wiem że to trudne, ale zróbcie sobie wolne od starań i normalnie się pokochajcie, albo poseksijcie, nawet z winkiem czy drinkiem, i nic że to szkodzi żołnierzykom, ale relaksuje ) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: szesc laski 16.09.05, 17:55 Cytrusku pamiętaj, że do zapłodnienia wystarczy jeden jedyny plemnik, a nie cała gromada Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka miłego wieczoru :) 16.09.05, 19:01 To ja już się z wami pożegnam na dzisiaj. Zrobię sobie wieczór wolny od komputera. Wyskoczę na jakieś szybkie zakupy, pobuszuję w kuchni, a potem trochę ogarnę mieszkanko, bo jeszcze trochę i nie wyjdę z papierzysk. Jak to mawiał mój kolega, życzę wam wszystkim "stosunkowo" udanego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: miłego wieczoru :) 16.09.05, 19:11 Papa iskierko!! Dobrze Ci zrobi taki odwyk od monitorka, ale nie przemęczaj się sprzątankiem. A gdzie Zuzik, wpadła zaskoczyła nas i siedzi cicho, no chyba że wypoczywa -to jest usprawiedliwiona, ale jak się dowiem że na innym forum siedzi to lanie murowane ))) Nie che mi się dziś nic robić ani sprzątać ani pracować, w końcu piątek no nie, mam chyba prawo. A w poniedziałek w pracy będzie sądny dzień -rozpisywanie zajęć. Boję się że wrypią mi wszystko co się da, brrrr... Nie!!! muszę wypocząć, otworzyłam pifffko, bo ja srtasznym piwoszem jestem, może co w telewizorni oglądnę. A jeszcze jedno kiedyś była tu Madad zastanawima się co u niej bo ona jakoś teraz miała mieć odpowiedź co swoich staranek, mam nadzieję że się odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: miłego wieczoru :) 16.09.05, 19:18 No a co z Misią? A mi cały czas odbijają się frytki, buuu........ Chyba pójdę poczytać książkę... Humor cały czas podły, mam nadzieję, że u Was lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: miłego wieczoru :) 16.09.05, 19:56 witajcie słoneczka moje!!! będę dziś pisać z wami, ale najpierw przeczytam te zaległe 300 postów , ale żeście się rozpisały, no no Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Yskyerka 16.09.05, 20:03 dzięki ogromne za superzaste zdjecia, to chyba Machu Picchu, łoooo mamo jakie super )))) marzę o takiej wycieczce Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Piwo!!! 16.09.05, 20:06 dobry pomysl!!! zostalo jeszcze jedno Tyskie przywiezione z Polski, chetnie wypije. Tym bardziej, ze moj M. tradycyjnie juz zasnal sobie. ja tego nie rozumeim, mwoie wam. dobija mnie to od czasu do czasu. przychodzi z pracy, zje i lezymy se przed tv. mija tak gora 30minut i on juz spi. pospi godzine, potem oglada tv do bolu i do poznej nocy, a ja zasypiam sama. no wku..a mnie to nieziemsko. Co to znaczy ze zasypiamy osobno, ja w sypialni a on przed tv lub oglada tv do nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Kamila 16.09.05, 20:11 super serdeczne gratulacje!!!! ja też bylam w te wakacje w Jastarni, wiec moze to miasto ma jakąs cudowną moc ))))))))))))) naprawde sie ciesze, ze Ci się udało i że z mamusią już lepiej !! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Piwo!!! 16.09.05, 20:12 Witaj Cytrusku, nasi mężowie to chyba z jednej gliny ulepieni, bo zachowanie jak w mordę strzelił identyczne Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Piwo!!! 16.09.05, 20:14 hihi, widac faceci tak mają. ale mowie ci, szlag mnie trafia! piatek wieczor, a on kurde lezy i spi. o, teraz sieprxebudzil, macha se nogą i...zamknal oczy ponownie. no nie! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Piwo!!! 16.09.05, 20:22 rozumiem Cię , moja droga, a ma jazdy na gry komputerowe? bo mój jak by mu pozwolić, to będzie grał 11 godzin na dobe, piwa mu tylko dolewać i zadowolony. A szare komórki zanikają... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Piwo!!! 16.09.05, 20:34 chwała Bogu nie ma odchyłu w kierunku gier komputerowych. od kiedy mieszkamy razem, nigdy nie gral. wczesniej ponoc tez nie. ale - jak moze udalo ci sie przeczytac miedzyy wierszami - moj ma zboczenie televizyjne. On nie moze zyc bez tv, naprawde. nawet za czasow kawalerskich i dziecinnych, tv musiala sie palic non stop. to mi jego starszy brat powiedzial. dlatego moj M tak walczy o tv w sypialni. a ja nieugieta jestem. dla mnie tv moze nie istniec, to pozeracz czasu, jest inna rozrywka poza tym ja uwielbiam radio, muzyka moze sie saczyc non stop. ale tv w sypialni??? NIGDY Nigdy nie pozole na to, by mi spac nie dawal jasny i migajacy ekran televizora, a pozniej M przy tv zasypia a ja w nocy lub nad ranem musze wylaczac. brrr. mialam probke tego przez pare mcy - nigdy wiecej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Piwo!!! 16.09.05, 20:39 jesteś rozsądna kobieta, ja przez pierwsze 2 lata małżeństwa miałam telewizor w pokoju i on zasypiał przed nim i budzil mnie o 4 nad ranem taki sygnał dopiero : piiiiiiiiiiiiii.... Pewnej nocy sie wkurzyłam i wyniosłam to pudło do drugiego pokoju, M. się troche obrazil, ale stanęło na moim i mozna wreszcie zasnąć po ludzku. Ja nie cierpie TV, ale tak jak Ty uwielbiam radio no i internet też Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Piwo!!! 16.09.05, 21:10 Ja też nie lubię TV, mój mężulek też Radio sobie zazwyczaj gra, no i mój Misiu też ma nałóg- gry komp Potrafi siedzieć kilkanaście godzin, czasem w nocy się budzę a on dalej gra, muszę pokrzyczeć i idzie spać. Mówiąc oczywiście, że ledwo usiadł... No ale mi też się zdarzało siedzieć po kilkanaście godzin na grach Jak jest jakaś fajna gra to wtedy prawdziwa walka o komputer Ale to rzadko się zdarza bo on woli jakieś strategie a ja strzelaninki i takie tam. Ale od kiedy jestem w ciąży nie grałam ani razu- myślę, że to nie jest dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: miłego wieczoru :) 16.09.05, 21:36 nie siedzę nie siedzę)) właśnie włączyłam kompa jako czas relaksu dla siebie. Obiadek i kolacyjka zjedzona., mój mężczyzna usatysfakcjonowany, to teraz mam czas na własne głupotki Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Już jestem, nie uciekajcie jeszcze!!! 16.09.05, 22:32 Hej, własnie wróciłam z imprezy (wczesnie , nie??) imieniny koleąnki... Nie za bardzo mi się chciąło ale co byście zrobiły jakby powiedziła że zaprasza na sernika na zimno i to z malinami! i powiem Wam ze nie najlepiej się bawiłam , bo jakies strasznie rozwrzeszczane towarzystwo, kilka dominujących typów z których niestety każdy starał się rozpaczliwie jakoś zaistnieć "towarzysko" a ja takich walk kogutów nie za bardzo...I pomyslcie żę baby były w tym gorsze od facetów! Wolę kameralne spotkanka z małym gronie MOICH znajomych, i połączone z sensowną gadką a nie takie tam pie...o niczym . No Wiatmy Misiaczka naszego, ...nareszcie m już mieliśmy list gończy wysłać...A czytaj teraz te 300 postów, i dobrze Ci tak)) Tankgerl, mam nadzieję ze frytrczki już nie dokazują? Zuzik jeszcze raz gratulacje nasz tajniaczku, che, che...(alez ja się czepiam , nie?) - no to powiedz nam ile się starałaś? CZy to pierwsze? I w ogóle odzywaj sie - wszak oficjalnie zostałas zaliczona do jakże szacownego grona koczkodanic))) Ane - piffko to dobry pomysł, ale niestety nimam pod reką...Moze wirtualnie podciagnę Ciz kufelka?? Cytrusku - i jak? NAstrój lepszejszy? Bedziesz jakoś odstresowywać swojego susła, bardzo się przejął wynikami?? Yskierko, ganianie po urzeędach to raczej u mnie na ostatnim miejscu by było...nie nawidzę i myśle ze nie jestem oryginalna...no robienie zapasów na zime zasadniczo najlepiej by mnie zajęło...i chyba będe to robiła dalej bo zaczynam się nakręcać...niestety. AA to jeszcze 2 tygodnie( Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Już jestem, nie uciekajcie jeszcze!!! 17.09.05, 08:19 tak, to pierwsze, staraliśmy się od kwietnia-wtedy przestałam brać tabletki. A najśmieszniejsze , że mój pan doktor dał mi już rozpiskę jakie badania mam zrobić bo po trzech cyklach nie byłam jeszcze w ciąży no i nie zdążyłam zrobić bo coś mi się okres opóźniał)))))))))))))) a te dwie krechy to ładnie wyglądają-teraz chodzę z nimi w torebce i z pierwszym zdjęciem maleństwa i patrzę się na nie kilka razy dziennie. POza tym czuję sie b. dobrze a młdłości co fajniejsze mam dopiero popołudniu........uuuuuuuuuuu niemiły fakt ale dobrze że jest))) Jesteśmy razem od 3 lat, ja mam 27 lat, moje słońce 36 i jeden nieudany związek za sobą. POza tym mam już "dwójke dzieci"- to na deserek razem z mężczyzną dostałam ale strasznie przemiłe z nich dzieiciaki, więc nie mogę się doczekać jak im powiemy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Ptasie mleczko 16.09.05, 22:33 robię własnie więć trochę posiedzę...apeluję o towarzystwo jakoweś!!! co by nie przysnąć)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Ptasie mleczko 16.09.05, 22:45 no to ja na chwile. wlasciwie nie rozweselilam M. - on sie sam rozweselil spiac wieczorem ale teraz juz siedzi grzecznie i bawi sie tym, co lubi najbardzieej - TV!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ptasie mleczko 16.09.05, 22:54 och , to się uzależnił całkiem jak ja od internetu)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ptasie mleczko 16.09.05, 23:06 zalewam dopiero druga warstwę a tu nikogutko... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ptasie mleczko 16.09.05, 23:24 hmmmm...jak nie chcecie sprobowac to trudno) Ide i ja spać. A jutro moje kochane sobota!!!!!!!!! JAk ja uwielbiam ten dzień. I oby nie lało)) Kolorowych snów dla wszystkich a dla Tankgirl i YskYerki specjalne życzenia: Ło Tan !!! Czy cuś takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ptasie mleczko 17.09.05, 08:50 Rany JUlek!! Monias ty o 22.30 robisz ptasie mleczko, no po prostu padam przed tobą na kolana. A tak w ogóle to dawaj przepis, jutro chcę wyciągnąć rodziców do nas, to może ich ugoszczę. Chociaż myślałam o serniku, to ciasto chyba najlepiej mi wychodzi. Pada, zimno (( może do fryzjera dziś pójdę na poprawe humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ptasie mleczko 17.09.05, 10:34 No to proszę: Porcja na małą tortownicę: 1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego 3 galaretki (jakie tam lubisz) 4-6 łyżek cukru Rozpuszczasz jedną galaretkę w połowie ilości wody i jak ciut przestygnie to miksujesz z połowa puszki mleka i 2-3 łyżki cukru, wylewasz do okrągłej formy , mozesz posypać ulubionymi owocami i do lodówy coby zastygło. W tym czasie robisz kolejną galaretkę (wody już tyle ile przepisowo podaja na opakowaniu) i wylewasz ją na poprzednią zastygnieta warstwę. Trzecią warstwe robisz dokładnie jak pierwszą. I tyle! Proste i pyszne))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 lejąca sobota... 17.09.05, 10:28 No to czołem! Witam w jakże paskudny dzień...i wykrakałam ...deszcz od rana, No to co zamierzacie robić w tak cudny dzionek?? Yskyerko - Ty to zapewne w wir tłumaczeń? Tankgerl - jakie wieści z rynku pracy?? Misia - może jednak ten list gończy to dobry pomysł)) Zuzik- fajnie że macie już sporą rodzinkę...a tak w ogóle to zazdroszczę Ci że już po 3 cyklach..wiesz...osz Ty szczęściaro))) Ane - wizyta teśców, no no, to chyba każdy kąci zamieciony?? A propos mojego nocnego kucharzenia...no zdradza WAm że wprowadzam w zycie mój sposób na zajęci emyśli czymś innym niż...niż wiecie czym. N ato konto zamierzam dziś zrobić przetwory z cukinii, którą mma od mamy i leży pod stołem w kuchni od dni paru. Stan mój się zaostrza, wiecie co mi się śniło dzisiaj? Że miałam własnie mierzyć ranną tempkę a ktoś mnie nieustannie zagadywał i się strasznie martwiłam "no kurcze nie moge gęby otworzyć bo temperatura będzie zafałszowana". I tak to szaleństwo ze stanów świadomych powoli opanowuje równiez moją podświadomość((( Ale to beznadziejne. CZy któraś tez jest tak nieuleczalna??? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 11:11 Ni Monias nie wiem czy to jest proste (to ptasie mleczko), ale spróbuję to się okaże. Jeśli chodzi o jutrzejszą wizytę, to przyjadą moi rodzice i teściowa, ale teściowa spoko. Nic mi nigdy nie wytyka. Czasami się obraża jak do niej nie dzwonimy i jest zazdrosna o moich rodziców. Ale z drugiej strony trudno się dziwić bo jest sama, jest na emeryturze, ale pracuje na pół etatu, żeby się czymś zająć. Żal mi jej, dlatego chiciaż nieraz jestem zła na jej fanaberie (acha nigdy nie powie wprost o co jej chodzi) to liczę sobie do dziesięciu i staram się załagodzić sprawę. No a porządkli robię takie ogólne, kiedyś jak przychodzili to się starałam czyścić każdą rzecz z osobna, ale teraz już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: lejąca sobota... 17.09.05, 11:46 Witam was w to sobotnie południe. Pogoda taka, że nic się nie chce. Obudziłam się o 7, już nawet całkiem wypoczęta, spojrzałam w okno i doszłam do wniosku, że w taką pogodę to ja rano wstawać nie będę. W efekcie przewracałam się do 10, bo już spaniem nazwać tego nie można. Monia, znowu jakieś przepisy smakowite podaje. Ja zwykle robię sernik na zimno (z jogurtów owocowych), ale może dla odmiany wypróbuję ptasie mleczko, jak mój M wróci. Misia, trafiłaś z tym zdjęciem bez pudła. Dzięki za twoje zdjątka. Qrcze, jak ja lubię grille! Ech, zaraz się rozmarzę. Co do telewizji, to u nas jest dość dziwnie. Moje szczęście w domu telewizora nie miało, bo mu nie był do szczęścia potrzebny. Ale od kiedy mieszka u mnie, to wieczorami oglądada co popadnie, bo czeka, aż ja skończę pracę. Czasem mi się udaje go namówić, żeby się położył wcześniej, ale nie zawsze. FAceci to jednak dziwny gatunek. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa dzien dobry 17.09.05, 11:54 a tu slonko swieci ale zimno jest. czas sie ruszyc z domu, na zakupy. dzis odpuszczamy sprzatanie - nie chce mi sie. no i brak pomyslu na boiad... dzis wieczorem do kasyna jedziemy porozrywkowac sie Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 11:57 U nas sobota pochmurna, zimna ale nie deszczowa. Znów siedzę sama bo M za pracą... Ale udało się i w czwartek najprawdopodobniej pójdzie do pracy. Na razie nie chcę zapeszać, szczegóły po podpisaniu umowy. Och może los się odmieni? Póki co sprzedaję video koledze w poniedziałek bo za coś trzeba żyć... Ale i tak filmy oglądam na DVD więc stało bezużyteczne Wczoraj teściowa zrobiła mi zakupy, więc zajdam się owocami a i na obiadek nastawiłam zupkę Dziś nie głoduję! A na podwieczorek chyba zrobię ciasteczka owsiane. Och a w poniedziałek po transakcji lecę do sklepu i będę robić ptasie mleczko Och Monia ty mnie wykończysz, ciągle robisz na coś smaka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: lejąca sobota... 17.09.05, 12:13 No tak, mój łasuch wyjechał, więc się miałam odchudzać (a przynajmniej nie jeść słodyczy), a tu jedna podaje przepis na ptasie mleczko, a druga mówi o ciasteczkach owsianych. Ja przez was będę szersza niż wyższa! No dobra, Tankgirl, to podaj ten przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 12:36 Hihihihi te ciasteczka kojarzą mi się z dziciństwem, ajk byłam mała to mama często je robiła. To chyba najprostsze na świecie i nie znam nikogo komu by nie smakowało Kostke margaryny rozpuszczamy z cukrem ( tak na oko z pół szklanki cukru- potem trzeba spróbować i w razie potrzeby dodać), dodajemy kakao (zwykłe, gorzkie) też na oko- z dwie, trzy duże łyżki. Jak zrobi nam się ładna masa dodajemy płatki owsiane (zwykłe, najzwyklejsze). Mieszamy i wyłączamy gaz. Płatków nie może być za mało- żeby to nie była masa z pływającymi płatkami! Jak trochę ostygnie robimy kulki o średnicy 2-3 cm. Do lodówki, żeby stężało i...niebo w gębie Osobiście nie mogę nigdy zaczekać, aż masa wystygnie i wyjadam przynajmniej połowę łyżką Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:02 No nie ma was pewnie sprzątacie, gotujecie Dopiero 13 a ja już pochłonęłam dwa talerze zupy W domu nic nie robię całymi dniami- tylko leże, ale może bym trochę ogarnęła, bo robi się chlewik hihihi A może lepiej poczyać? Zaczęłam Eragona i doprawdy nie mogę pojąć jak mógł to napisać 15-letni chłopiec- polecam książkę! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:10 Tankgirl, dzięki za przepis. Rzeczywiście, proste. Czytaj, dopóki możesz, bo potem będzie kiepsko z wolnym czasem. Ja na razie raczej udaję, że pracuję, ale muszę się zmobilizować, bo wieczorem jadę na kolację do rodziców i trochę mi się u nich zejdzie. A jeszcze w planach mam farbowanie włosów. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:14 Och farbowanie włosó- ja mam odrosty straszliw- brr, dobrze, że to balejaż to nie jest to tak rażące! W drugim trymestrze na pewno coś z nimi zrobię... Dobrze, że nie mam kasy bo bym nie wytrzymała- w lustro nie mogę patrzeć- a niedługo szkoła się zaczyna hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:23 Ja ayskierko tez mam w planie farbowanaie włosów...a tym ze od dwoch tygodni, farba lezy i czeka. No siwe się pokazują, to rozumiecie... Robię te cukinię diewczyny, ale uwierzcie ,że gdybym była już w ciązy to na pewno w tym czasie ogladałabym jakieś gazety dla przyszłych mam tudziez podobne książeczki. Ja po prostu musze się czumś zająć. Mozna to nazwać np. "kompulsywnym robieniem przetworów" - to nerwowe...tak jak u niektórych nerwowe objadanie się. I taka prawda no bo kto narmalny robi o 23.00 ptasie mleczko, spędzając popołudnie na pichceniu ryby po grecku tyklo dlatego, że dawno nie było... ale przynajmniej pouchodze trochę za super gosposię))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:28 Cukinia przyprawia mnie o wymioty, ale ryba po grecku... Monia ty serca nie masz!!! Oj rybki po grecku to też dawno nie robiłam! Przez Ciebie czuję się jak leniwiec Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 16:05 Tankgirl , ależ Ty powinnaś własnie tera być leniwcem, wszak jestes na specjalnych prawach, nie?? Jeszcze się naganiasz..poczekaj tak z 8 miesięcy, che, che... ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:30 Oj mąż to musi być zadowolnony, że ma tak "nerwową" żonę Ja w przyszłym tygodniu będę robić królika, bo przed chwilą mama dzwoniła, że mi kupiła, tylko co ja z nim zrobię?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: lejąca sobota... 17.09.05, 13:31 Monia, ja cię doskonale rozumiem. Mnie też czasem tak nosi, że o północy zabieram się do jakiegoś pichcenia. Ostatnio mężowi naleśniki smażyłam. A do co włosów, to nawet nie odrosty, bo farba w miarę podobna do mojego naturalnego koloru, a poza tym trochę się zmyła, ale właśnie siwe włosy! Wiedziałam, że mam ich kilka, ale żeby aż tyle?! Moje szczęście któregoś dnia zapytało, po co farbę kupiłam (bo też ze dwa tygodnie już stoi w łazience). No to mu pokazałam siwe włosy i powiedziałam, że muszę się przefarbować, bo inaczej wszyscy się dowiedzą, że przez niego osiwiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 14:28 "muszę się przefarbować, bo inaczej wszyscy się dowiedzą, że przez niego osiwiałam. " - DDDDDD Mój M. chciał dziś pizze z raju (to taka nasza pizzeria bardzo blisko nas) -to miałam wolne jesli chodzi o obiad. No i kupił ser do wypieków, tak że przesądzone -jutro sernik. Monias odstwiam kokosanki (niestety kupione), co mówiłaś???... niektórzy się objadają z nerwów???? Tak?? No dobra przyznaję się. Tankgirl ja chyba nigdy nie jadłam królika, nie mam pojęcia jak się go przyrządza. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: lejąca sobota... 17.09.05, 16:08 kroliczek...ach najlepsze mięsko na świecie...moja babcia robi rewelacyjnego duszonego w sosie śmietanowym..., już mi slina kapie)))) Z góry uprzedzam ,zę nie mam przepisu) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Sobotnie popołudnie 17.09.05, 14:27 Zatęskniłam za Wami bardzo bardzo, ostatnio nie mam czasu ale zajrzałam no i nie wiem czy Wam taka "emeryka" jeszcze nie zbrzydła ale co tam spróbuję.Przebrnęłam przez zaległości bo córeczka śpi a M. pracuje.Jakie wy gospodarne jesteście!!!Tu dziś było słonecznie i ciepło ale teraz też brzydko.Moje włosy świeżo po fryzjerze i pomalowane(też niejeden siwy)bo jadę na konferencję do rodzimej uczelni po latach i spotkam znajomych ze studiów więc trzeba się "podrasować".Witam Zuzik i wielkie gratulację składam!!!! A wogóle to czuję się fatalnie,brzuch mnie od wczoraj okropnie boli jak na okres a powinnam dostać w przyszłą niedzielę-za wcześnie coś. Ogólnie ogólny zespół napięć.I zastanawiam sie jak mój M.da sobie radę z dzieckiem jak mnie nie będzie kilka dni Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 14:32 Witam w klubie, ja też dziś się źle czuję, a @ mam dostać w sobotę (przyszłą). ale ja się czuję jakoś tak grypowo, chociaż gardło mnie nie boli i nie mam kataru. Myślę że to wszystko przez tą pogodę. Aaa Misiu jakie to zdjęcia, ja nie mam zdjęć od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 14:43 Ane-może to coś z pogodą związanego, bo utrafiłaś w sedno - ja też czuję sie jakoś "grypowo", choć bez objawów,tylko ten brzuch okropnie daje. Hej Misiu właśnie - jakie zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 14:45 A może was bolą brzuchy z innego powodu Ja martwiłam się, że znowu nic z tego, bo wszystko zapowiadało@! Życzę wam tego Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 14:53 A ja już zaczynam myśleć o badaniach-coś zaczyna długo to trwać. Właśnie wydrukowałam wszystkie przepisy - ciasteczka owsiane i ptasie mleczko i żeberka i roladki(robi nam się trochę kącik kulinarny), oprócz sałatki w słoikachchoć kto wie?Może dojdzie do tego że zacznę robić jak z Wami trochę jeszcze pobędę. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 15:05 Aga a ile trwa,że chcesz robić badania? Najlepsze są rady niektórych, musisz zapomnieć o staraniach, wyluzować się! Rozumiem Monie i wszystkie, które "nosi" bo ja miałam to samo... Jak tylko było po starankach to o niczym innym nie mogłam myśleć, tylko czy przyjdzie@ czy nie! Ale musi być dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 15:13 Tyle ile Monia-7 miesięcy.Ale ja wogóle nie chodzę do gin.Przed staraniami zrobiłam USG,cytologie i tyle.Brzuch mnie ciagle boli.Gin twierdził, ze to hormony więc zastanawiam sie czy one nie są przyczyną.Tym bardziej, że juz miałam problemy z prolaktyna.Troche sie boję drugiej ciąży -może dlatego zwlekam z badaniami,ale nie mam na co czekac. Za rok skończę magiczne 35 a jak czytam wątek"ile lat miałyście jak zaszłyście" to widzę jak młodo dziewczynyodzą dzieci ale cóż tak wyszło.Nie żałuję.A ty Tank girl masz 29? Dobrze pamiętam? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 15:27 Ja mam 26, zdążę urodzić przed 27 Jestem 4 lata po ślubie, mężulek ma 24. Jakoś wcześniej nie myśleliśmy o dziecku, ale jak zbliżały się moje 26 urodziny to nagle mnie "trafiło". większość dziewczyn tu ma ok 29 lat, ale w moim otoczeniu po prostu koleżanki równieśniczki mają dzieci daltego wpadłam w jakiś szał, nie chciałam czekać aż skończę studia(przyszły rok) tylko dziecko i dziecko! Po prostu zegar zacął tykać mi w środku co raz głośniej Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 15:33 Czyli ogólniłam.Ale jak czytam to 20-25 lat i to mnie troche szokuje bo tyle sie mówi o odkładaniu macierzyństwa na później, choć teraz to sie chyba zmienia.Lepiej wcześniej-26 lat dobry wiek bo troche trzeba pokorzystać z życia.Dziecko to skarb ale i konieczność rezygnacji.Ja wyszłam za mąż dopiero jak miałam 30 lat. A ile Ty sie starałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 15:38 trzy miesiące, ostatni cykl z testami owu Miałam też dość ciągłych pytań, a kiedy dzieci?-szczególnie jak już się staraliśmy. Próbowałam żartować, że na razie jedno dziecko czyli mąż mi wystarczy Bo jak się pobieraliśmy to właśnie skończył 20. Z resztą wszyscy się dziwili bo mój M oświadczył się na pierwszej randce, a ja te oświadczyny przyjęłam Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 15:48 Niesamowite!Ale nawet jak sie dziwili to teraz mają sie z pyszna 4 lata to dowód że udany wybór. A pomyśl sobie o mnie - mnie to już na straty spisali.A ja M. poznałam jak miałam 28 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 16:03 Ja się zmywam muszę sie spakować i córą sie zająć.I jeszcze w dodatku okropne krosty mi wyskoczyły,chyba na @-zawsze przed jakąś "okazją". A napewno będzie "lustracja po latach" bo i s.doktoranckie też tam kończyłam.Zajrzę jeszcze do Was wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 16:09 >A pomyśl sobie o mnie - mnie to już na straty spisali< No pięknie A Ty im pokazałaś- i mężulek i piękna córunia Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 16:09 lecę do tego fryzjera ściąć rozdwojone końce włosów, hmmm po lecie tak mam je zniszczione że gdzieś z 5 cm trzeba skrócić żeby się siana pozbyć. A wicie co, ja ze swoim M chodziłam razem do liceum, potem na studia (on rok wyżej), a poznalismy się dopiero na ostatniej jego studenckiej "imprezie", na jego obronie pracy mgr, jeszcze chwila , a byśmy się rozminęli. Znamy się juz 6 lat, a po ślubie jesteśmy 2 lata. Biegam, nara Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 16:18 ane, ja tak samo poznałam swoejego M, był w tym samym liceum rok wyżej(znalismu się jeno z widzenia) a poznaliśmy się dopiero na I roku studiów (oczywiście różne kierunki) prozaicznie - na dyskotece. Tylko że ja wtedy miałam chłopa innnego ...i cały czas z tym innym tańcowałam ...a mój Misiek sobie stał z boku i patrzał)) No a potem tak się jakoś potoczyło...ze niedługo odwiedził mnie na stancji, wiecie -niby że do mojego brata przyszedł)))))))) Ech, wspomnienia, miła rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 16:40 aga5556 napisała: > A pomyśl sobie o mnie - mnie to już na straty spisali. > A ja M. poznałam jak miałam 28 lat. Jak ja lubię takie teksty! A nasłuchałam się ich sporo, bo ja swojego męża poznałam na dwa miesiące przed swoimi 33. urodzinami. Po dwóch tygodniach wiedzieliśmy, że chcemy być razem. No i za miesiąc minie pół roku od ślubu. Teraz, oczywiście, wszyscy pytają o dzieci. Na razie zbywamy ich tekstem "pracujemy nad tym", ale obawiam się, że niedługo trzeba będzie wymyślić inną odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Sobotnie popołudnie 17.09.05, 16:49 Jeszcze zajrzałam, wydrukować cos do wyjazdu i nie oparłam sie, żeby zajrzeć.Właściwie uświadomiłam sobie, że miałam 29 lat jak poznałam M., coś mi sie pomyliło w tych latach. A za mąż wyszłam dokładnie rok bez jednego dnia od poznania.Yskierko to musiałaś się nieźle nasłuchać. A z dzieckiem też trochę sie troche nasłuchałam bo Ola urodziła sie prawie 2 lata po naszym slubie.A z M. też mijałam sie pod koniec jego studiów a na początku moich, mieliśmy mnóstwo wspólnych znajomych i nie mogliśmy na sobie trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 No to nie ma tu nikogo? 17.09.05, 16:16 No Aga uciekła i co sama jestem? No to chyba idę do rzeczywistego świata, robić ciasteczka Ale potem wrócę Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No to nie ma tu nikogo? 17.09.05, 16:42 Już jestem. Musiałam zmyć farbę z włosów. Jak się udały ciasteczka? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: No to nie ma tu nikogo? 17.09.05, 17:01 No ładnie to Wy tu jednak jesteście! Strasznie wolno hula ten internet Ciasteczek nie zrobiłam bo nie mam margaryny, czekam na jej dostarczenie i zrobię potem Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: No to nie ma tu nikogo? 17.09.05, 18:15 No to chyba talapatia jakaś...włąsnie też zmyłam farbe zz włosów...i od razu lepiej , wiecie, nie widać siwych Yskyerko, a jaki kolorek machnęlaś sobie, wiem ze zbliżony do naturalnych ale moze odcien jakowyś?? Ja akurat rubinką przejehałam po soich ciemnych i wyszedł pikny połysk , ciemno-rubinowy) No to żeście sobie powspominały, nostalgicznie się zrobiło na naszym koczkadanku, corazbardziej mi się tu podaoba. Nie sadzicie że nasz watek zaczyna miec fajny klimat, taki "rodzinny" ? Niedługo i dzieci bedziem na min mieć (piję do Misi i Tankgerl oczywista). Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: No to nie ma tu nikogo? 17.09.05, 18:38 Wszystkie coś z włosami zrobiły, oprócz mnie- chyba chociaż pójdę umyć hihihih No trzeba przyznać, że u nas tak rodzinnie To najlepszy wątek na całym forum!! Bez wątpienia Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: No to nie ma tu nikogo? 17.09.05, 18:46 Też tak uważam-poczynając już od tytułu i przyznać trzeba Monias, że miałą świetny pomysł. Właśnie mój M. stwierdził,m że mam najlepszą fryzurę od 2 lat.Jak miło to słyszeć. A ja tylko powiedziałam na pytanie fryzjerkijaką-taką żeby jej nie trzeba było wogóle układać.Ale zapłaciłam 45 zł za zwykłe ścięcie, które pani zajęło 20 minut.U moich rodziców płacę 20-25, a w miejscowosci mężą (miasteczko 20 tyś.)-10 zł. Słuchajcie a ile u Was to kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 fryzurki 17.09.05, 19:25 Ja dziś zapłaciłam 30zł, właściwie to miałam zapłacić 26zł bo bez modelowania, ale mi w końcu coś pomodelowała, a poza tym dłubała przy tych włosach 45min. to dałam 30zł. dlacze3go nie mogie czytać wypocin mojej żona? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: fryzurki 17.09.05, 19:29 Aaaaa tam, mój mężulek ukochany wtrącił mi się tutaj, a bardzo nie lubię jak czyta nasze posty, to go przepędzam, a on podgląda, no i musiał wrącić swoje trzy grosze. Odgraża się że kiedyś sobie wszystko przeczyta, jak mnie nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: fryzurki 17.09.05, 19:39 Też mnie irytuje jak M. czasami spojrzy,choć raczej czytać nie cciałoby mi się. Ktoś wspominał, że internet wolno chodzi.Ja mam problemy z odświeżaniem stron Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: fryzurki 17.09.05, 19:35 No ale muszę Ci Aga powiedzieć, że mój M też jest zadowolony z fryzurki, a postanowiłam zaszaleć i zrobiłam sobie grzywkę. No i prawdę mówiąc spodziewałam się innej reakcji, bo on to by chciał żebym miała długie blond włosy i w dodatku kręcone, a ja niestety mam proste, ciemne i średniej długości. No to widzę że nasze dzisiejsze zabiegi fryzjerskie udane. A ty tankgirl się nie martw nałożysz farbę wtedy kiedy trzeba, wiesz my się ciągle staramy, to nasi męzusie muszą mieć odmiane bo im się znudzi)) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: fryzurki 17.09.05, 19:44 Ane Ciemnie, naturalne?Zawsze chciałam mieć- ja farbuję na czarno. Ale M. lubi brunetki-farbowałam zanim go poznałam więc nie na jego zyczenie. Ja z natury "mysia" szatynka.A co do fryzjerki mojej to muszę przyznać że ma to "coś" i ona chyba o tym wie, więc dlatego nie tania. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: fryzurki 17.09.05, 19:48 No to aga teraz jak gwiazda!! Chciałabym zobaczyć))))) Ale "widze" Twoją zadowoloną minę i to wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: fryzurki 17.09.05, 19:46 Ane, świetnie to ujęłaś Dikładnie: TAnkgerl jest zaciążona a wieć z biligicznego punktu widzenie cel został osiągnięty wieć po co się wysilać))) Che,che,che... No a aja musze niestety stroić swoje piórka póki genów nie przekażę Ane, twój mąż ma niezły refleks , skoro wydybał moment Twojej nieuwagi i dał tu o sobie znać. prawdziwy łowca byłby z niego w erze mamutów...pozdrawiamy! A'propos cen - u mnie podobnie jak u Ane, 25-30 za strzyżenie z modelowaniem. Mój M oczywiście nawet nie zuważył...ale jestem do tego przyzwyczajona i już mnie to wyłącznie smieszy, kiedy pytam : "no i co widzisz coś?", a on: co? nowa firanka ? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: fryzurki 17.09.05, 19:59 Monias mój też przeważnie nie zauważa, ani farby ani fryzjera, no ale dziś to była prawdziwa ZMIANA. A jeśli chodzi refleks - żaden refleks, to nieczysta walka była, a wręcz faul, zaczął mnie gilgotać... i dopdał klawaitury. Internet chodzi rzeczywiście bardzo kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Nikogo nie ma 17.09.05, 22:05 Widzę, że wieczorki spędzacie z M-i.I słusznie.Zajrzałam jeszcze bo jutro jeśli zajrzę to późnym wieczorkiem u rodziców,których przy okazji nawiedzę.A później to za kilka dni.Może jakieś CIEKAWE wieści będą hm-czego sobie i Wam życzę.Pochwalę sie, że spakowałam się ślicznie w malutki plecaczek. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Nikogo nie ma 17.09.05, 22:10 Dobranoc Ja po prostu padłam itak sobie leżałam... Do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Nikogo nie ma 17.09.05, 22:42 Właśnie wróciłam od rodziców, bo mama zadzwoniła, że już tak dawno mnie nie widziała i może wpadłabym na kolację. No to pojechałam. Zjedliśmy rybkę, a potem jakoś tak mi się do domu nie chciało wracać, że obejrzałam jeszcze z nimi "E=mc2". A teraz pewnie też za długo nie posiedzę, bo mnie sobotnie lenistwo ogarnia. Monia, ja sobie zapodałam mahoń, bo od pewnego czasu to mój ulubiony kolor. Ale rubin też już przerabiałam. Za to tylko raz byłam czarna – kolor był fajny, jak już się zaczął zmywać i zrobił się ciemny brąz – i kilka razy byłam jasną blondynką, ale w tym kolorze to mnie akurat mój ślubny nie bardzo lubi. No i jeszcze lubię różne odcienie rudego, ale je zwykle zostawiam na lato. Aga, ja za fryzjera też płacę 45-50 zł. Strasznie drogo, ale co zrobić. Za to na mężu oszczędzamy, bo sama go obcinam. Uznaliśmy, że opłaca się zainwestować w porządną maszynkę, bo ona i tak po 5-6 obcięciach się zwróci. U nas strzyżenie męskie potrafi kosztować 17 zł. Dobranoc, dziewczynki. Do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 08:03 Dzień dobry.Jeszcze na chwilkę siadłam przy kawce do komp.Iskierko my też mamy maszynkę-chyba sredniej jakości- ale jakoś mąż nie kwapi sie z oddaniem fryzury w moje rece. A strzyżenie męskie podobnie- od 15 zł wżwyż.A i ja nie chce mu bałaganu na głowie narobić ale moze kiedyś go namówie -jak ty to robisz,poprostu kupiliście maszynke i przystąpiłaś do dzieła? Czy miałaś z tym wcześniej do czynienia.?Słonecznej niedzieli Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 10:58 pewnie że dobry)) za oknem śliczna jesienna pogoda, nic tylko iść na spacerek do parku, żeby się dzidziuś i mamusia doltlenili))) albo jeszcze lepiej poleniuchować troszkę)) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 11:09 Witam , a ja dopiero wstałam, chyba za długo spałam bo głowa mi pęka Miłej niedzieli życzę!! Dziś mąż w domu więc pewnie będzie okupował kompa Więc pewnie do wieczora! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 11:51 Witam was niedzielnie. Ja też sobie dzisiaj poleniuchowałam. Aga, nie, nie miałam żadnego doświadczenia w obcinaniu włosów. Ale ponieważ mój mąż wiosną obciął się na 6 mm (cała głowa równo) i wyglądał jak młody poborowy, to uznałam, że gorzej być nie może. Poza tym on też wychodzi z założenia, że jak coś skopię, to ja się będę za niego wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 13:06 witam was wszystkie ale sie rozpisalyscie... i to na moj ulubiony temat ktora to chciala krecone wlosy, bo moge oddac swoje!!! tylko nie mam blond, a rozjanione, takze koloru nie oddam My wczoraj w kasynie bylismy, raz na jakis czas i wyszlismy w odpowiednim momencie czyli na plusie dotarlismy do domu po 2 w nocy, ja spalam na stojąco, wiec dzis laba do poludnia i przed samym wstaniem jeszcze coś milego i dla zdrowia rowniez. a teraz juz po poznym sniadanku, wlosy - te krecone - umyte i przed kompem buziaki dla was. jak wasze samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 17:25 Witam!! Ja od rana sprzątałam, gotowałam, piekłam. Wszystko wszystkim smakowało, to jestem z siebie zadowolona. No i fryzura się podobała rodzicom, a teściowa była zachwycona. Ale coś innego mnie dołuje. Przeczuwam, że w tym misiącu znowu nic. Oj dużo bym dała żeby się mylić. Mam takie skoki nastroju, że to nie może być nic innego jak PMS. Mam tak co miesiąc. A jesli chodzi o włosy, to ja mam ciemny szatyn, też mysie. A w jasnym kolorze jest mi ładnie tylko kiedy jestem opalona. Wypróbowałam już wiele odcieni farby i najlepiej lubie zimne brązy. Ale wiecie latka lecą i ciemny kolor postarza, już się łamie nad pasemkami. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 17:57 Wiatm i ja!! Ciekawe co porabiacie? Ane - nie martw się na zapas, sama przeciąż wiesz że mnóóóóstwo dziewczyn tak miało żę dosłownie wszystko zapowaiadłao ze @ nadejdzie...a tu bach! Jeśli chodzi o przewidywania czy w tym cyklu nedejdzie czy nie - to już to dobrze przerobiłam i wiem zę sprawdza sie tylko jeden "predyktor" - bedzie @ jak ją ujrzysz na własne oczy, reszta to niestety wróżenie z fusów. Tak wieć póki jej nie ma -to może w ogóle jej nie być! Uch ado góry!! Cieszę się spotkanie Ci się udałoo) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzień dobry w niedzielę 18.09.05, 17:59 Cytrusie , Ty hazardzistko))) No nieźle czs spędzasz na tej obczyźnie... Włoski chcesz odstapić? kręcone?? To poproszę!!!!!!!Od zawsze to moje marzenie) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Moej zagmatwane tempki 18.09.05, 19:19 W tym cyklu chyba sfrajerowałam , owu znów mnie być moze wywiodła w pole, popatrzcie; 9dc- 36,6, kreska na teście owu bardzo blada, śluz płodny 10dc -36,4, kreska ciut ciemniejsza, śluz płodny, szyjka dość miękka 11dc-36,6 kreska , ciut ciemniejsza i jak wam już pisałam skończyły mi się tu testy owu, śluzu ZERO, szyjka miękka 12dc-36,6, śluzu brak, szyjka ciut twardsza 13, dc - 36,7 poza tym wszytsko identycznie 14 dc (dzisiaj), 36,7, znów sluz płodny i toa lepszy od poprzednich, szyjka bardzo miękka No i co? Kiedy ta cholera była? JAk obstawiacie? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Moej zagmatwane tempki 18.09.05, 19:29 Jeżeli masz dzisiaj śluz lepszy od poprzednich, to ja bym jeszcze wstrzymała się z cceną. Może być tak, że owu dopiero nadejdzie. Zamiast się stresować, urządź sobie miły wieczór ze swoim M. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Moej zagmatwane tempki 18.09.05, 19:37 wiesz co monia, moim najlepszym sposobem i pomysłem mojego M. było poprostu próbować codziennie. Nie mierzyliśmy temperaturek, nie patrzyliśmy na śluz, pojechaliśmy na urlopik, troszkę wypoczeliśmy i świetnie się bawiliśmy (to zgodnie z zaleceniami doktora) i wyszło, że miał rację a nie ukrywam, ze ten pomysł z codziennym próbowaniem jest...hmmm......... bardzo bardzo bardzo mniamuśny)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Moej zagmatwane tempki 18.09.05, 19:44 No cóż, ja tempki nie mierze, ale w tym cyklu miałam podobnie z tą szyjką i śluzem, niby coś było ale słabo a potem kiedy już myslałam że po wszystkim nagle śluz się lepszy pojawił, no i masz babo placek. W następnym miesiącu to se kupie 10 testów, podbono przez net można za 2 zeta kupić jeden. Monias, ale nie ma co gdybać, na wszelki... bierz się do roboty. Bo jak śluz dobry to nawet gdyby owu miała być jutro to komandosi twojego M dotrwają, a jak już po wszystkim to przynajmniej miło będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 19:55 Wiedziałam,żę moge na Was liczyć Wiem , wiem...działać )) No poprawilismy dziś oczywiście , nawet nic M. nie mówiłam że to miedzy innymi "z powodu dobrego śluzu" no bo to przesada by była, che che...Dwa całe dni przerwy to wypoczął od poprzednich harców i miło było że hej)))))) No ale codziennie Zuzik to nie u mnie niestety, po trzech dnich maratonu M zwykle pada ...chociaz nigdy się nie przyznaje ale ja widze że mu znacznie "trudniej". Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 20:05 Monia, to nie zamęczaj człowieka. Maratony nie są dobre ani dla was, ani dla żołnierzyków. Tak co dwa dni - i połączycie przyjemne z pożytecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 20:16 Tak tak Yskierko mówisz rozsadnie, ...żeby każdy taki był rozważny i opanowany to by problrmów z zachodzeniem nie było pewnie, che, che... ale ja z tych co to panicznie boją się że "moze było za wczesnie więc poprawimy dzisiaj" i tak codziennie z tą myślą myślą, bo wiecie...pewności nimam bo mieć jej nie można...i tak oto w małe szaleństwo popadam...ale bez przesady oczywiście, 3 to max, jak M nie w formie to przerwa, i tak pływacy musza się regenerować. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 20:29 Monia, to nie odwaga i opanowanie, ale konieczność. Starania są ważne, ale trzeba też mieć z nich przyjemność. Bo jak potem się uda, ale dostaniesz zakaz od lekarza np. na cały pierwszy trymestr, to nawet nie będzie co powspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 20:32 Rozwaga, nie odwaga, oczywiście... Już mi literki przed oczami tańczą. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 21:35 witam sie z wmai wieczornie. tak w ogole w nawiazaniu do tematu wątku to kiedy kazdje przypada @? albo owulacja? Bo w sumie ja teraz i tak czerpie tylko przyjemnosc z sexu, bo dzieci z tgtego nie bedzie - ale wlasnie od dwoch dni jest okres plodny i tak jakos co dwa dni jest bzykanko Bylismy ze znajomymi na hali - chlopaki graly w noge, ja jedyna laska patryzlam, pilam piwko i mialam z nich beke czyli ubaw Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 23:44 ja owu miałam tak ze cztery dni temu ( w 19 dc prawdopodobnie) a testuję chyba 1 paźdz. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzięki dziewuszki:)) 19.09.05, 08:41 oczywiście wkradł się błąd - owu nie 19 dc a 10dc! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 23:30 DZięki Yskyerko, jetstes bardzo rozsadna osobą))-twierdze z uporem maniaka. To cudowna zaleta bo strzeże człowieka przed problemami. DZięki za dobre słowo, ja jednak pamietam cały czas o czerpaniu przyjemności, pomimo naszych małych maratonów ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 20:07 odrobinka drobnej kobiecej perswazji, miła kolacyjka, albo nawet spokojne oglądanie dobrego filmu zawsze jest dobrym wstępem do miłej zabawy)) a najlepsze są szybkie numerki zupełnie nieoczekiwane i w dziwnych miejscach- to polecam szczególnie zresztą i tak dzień przerwy tu nic nie zmieni więc może sobie na nią pozwolić)))) trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 20:18 no no Zuzik , widze że naszej młodej mamie apetyt dopisuje... Te inne ciekawe miejsca to i owszem....)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Dzięki dziewuszki:)) 18.09.05, 21:41 apetyt zawsze dopisywał, raczej teraz troszke opadł a to dlatego, że pan doktor kazał "ostrożnie"))) Mój M. też jest wyjątkowo delikatny w tym okresie)) więcej przytulanka i pieszczotek, mówi, że zrobiłam się tak jak nasza kotka. Ona nota bene też chodzi i się tuli, tak jak ja))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 dobranoc:P 18.09.05, 21:52 A ja mówię dobranoc i idę zaraz spać, objadłam się ciasteczkami owsianymi i ledwo żyję Kochane moje a wy działajcie. Monia jak objawy płodne są to nie ma co się zastanawiać! To samo Cytrusowa- jeden żołnierzyk by wystarczył , no chyba, że kochana Ty od razu chcesz rodzine wielodzietną Tak więc miłego działania! Yskyerka a Twój kiedy wraca? Ane i Aga czekają na wyniki działań? dobrze mówię- więc tylko dla przyjemności. A Zuzik i Misia całkiem na luzie. A mi nie wolno. buuu Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dobranoc 18.09.05, 22:55 Dobranoc, dziewczynki. Ja też powoli będę się zbierać, bo mi się dzisiaj nic nie chce. W końcu to niedziela, trzeba trochę odpocząć. Tankgirl, mój dopiero na początku października. Ale po tygodniu znów wyjeżdża, więc się nim za bardzo nie nacieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Dobranoc i dzien dobry 19.09.05, 01:44 Hej dziewczyny.Przeczytałam Was jak zwykle z przyjemnscią po całym dniu podróżowania. A teraz spac bo muszę wyjechać przed ósmą.Cytrusku-jak ja Ci zazdroszcze kręconych włosów. Już mam ciężką głowę więc tylko miłego, wyluzowanego, owocnego tygodnia zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Poniedziałek:))))))) 19.09.05, 08:44 Wiatm w słoneczny i chłodny poniedzaiałek, grunt ,żę słońce świeci- u mnie to gwarancj alepszego humoru No i jak tam cykle Wasze szanowne? Przyznać się zaraz kto testuje pierwszy (mały ranking zróbmy sobie)! Wpisujmy w temacie, ok? Ja zaczynam poniżej. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Testowanko 1 paźdz. 19.09.05, 08:45 I ani dnia wczesniej jak mnie odpowiednio zmotywujecie, no co liczę))))))))) CZekam na resztę. Oczywiście wiadomoże podajemy w przybliżeniu, nie?? No bo moze któraś jeszcze na owu czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Śpią chyba...bo cicho tak... 19.09.05, 11:22 Albo w wirze pracy...no rozumiem) A ja dziś na po południu do pracy, wiec wybrałam się na poszukiwania pięknej doniczki, przesadziłam kwiatucha co już błagał o to od dłuzszego czasu , a że doniczke mam na parapecie koło kompa, to sobie tera podziwaim jakie to śliczne mi wyszło, no cudnie się prazentuje mój kwiatunio... Robię rosołek z kaczuchy i chyba coś przepiore jeszcze. JAk się zimno zrobiło to się okazało że ciuchy ze mnie obleciału, mówię Wam dziewczyny, dramat!! W co ja się ubiorę - otóż i odwiedzny babaski dylemat( Co robicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Śpią chyba...bo cicho tak... 19.09.05, 11:26 Nie ma tak dobrze. Jak się komuś zachciało luźnego weekendu, to w poniedziałek od rana musi się wziąć ostro do pracy. Ja już zrobiłam zakupy, teraz stukam, a jak skończę, robię rundkę po urzędach. Dzień zapowiada się dość intensywny. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Śpią chyba...bo cicho tak... 19.09.05, 12:08 Yskyerko Ty coś często po urzedach ganiasz, czy mi się wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Śpią chyba...bo cicho tak... 19.09.05, 12:32 Yskyerko daj żyć tym urzędnikom! Ja byłam dziś zarejstrować się do alergologa- terminy zajęte do końca roku! no ale pójdę w piątek jak będzie lekarka i pogadam, to fajna babka więc jest szansa... Nic specjalnego dziś się nie dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Śpią chyba...bo cicho tak... 19.09.05, 12:47 Nie, tylko raz na miesiąc. Nieestety, nie wszystko da się załatwić listownie czy przez Internet. A o urzędach wcześniej pisałam, że to dobra terapia na "niemyślenie". Mnie jeszcze czeka dłuższa rundka, bo po zmianie nazwiska jeszcze zostały mi do wymiany prawo jazdy, dowód rejestracyjny i paszport, ale poczekam z tym do października. No, chyba że o czymś zapomniałam, bo i to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa testowanie 19.09.05, 16:06 jeżeli moj cykl znow mi sie rozwalil i skrocil - co onacza 29dzi, to testowac bede 5 pazdziernika, jesli @ nie nadejdzie. Ale ze poza ostatnim cyklem poprzednie ilestam bylo 32dniowe, to chyba sie wstrzymam... wiec okolo 10pazdziernika!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 test najwcześniej24.09 19.09.05, 16:07 Medlduje się! szybki raport bo muszę jeszcze zrobić kluski zanim M zawita na obiad. Dzień w pracy pracowity nawet nie zdążyłam do was zajrzeć, a co dopiero coś nabazgrać. A więc mam tyle godzin na ten semestr, że albo mnie zabiją, jak w jego trakcie zajdę w ciążę, albo się wykończę- 280 godzin zajęć w tym semetrze. Ciekawe czy nasza Aga też ma tyle. @ mam mieć właśnie 24. Testu wcześniej nie robię, bo po pierwsze jeszcze muszę do formaliny parę razy zajrzeć, a tak miałabym wyrzuty sumienia, chociaż niby tak wcześnie to nie ma wpływu, ale jednak. A poza tym tak mam jeszcze chociaż nadzieję, nie chcę się tego pozbawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: test najwcześniej24.09 19.09.05, 16:44 Aaa i zapomniałam wam powiedzieć, że przepadła mi dziś wizyta u gin, bo zebranie się przedłużyło ((((( Cholerna robota Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 witajcie Kobitki 19.09.05, 16:50 Monias3, wieśc gminna niesie, że szukasz mnie listem gończym jestem, jestem!! steskniłam sie za wami. w weekend byliśmy na grzybach, mówię wam ale bieda, jeden zajączek i troche kurek , doprawdy musiałam dokupic pieczarek by zrobić grzyby w śmietanie... Tankgirl, nie wiem czy dobrze rozumiem, ale masz zakaz wspolżycia?? ;-((( Ane, ja czekam na Twoje zdjecia, bo nie wiem jak ślicznotko wyglądasz. A propos fryzjera, to ja z koloru jestem zadowolona ( raz na pol roku go sobie trochę podrasowuję), jeśli chodzi o resztę, to mogłoby byc troche lepiej, ale cóż nie można mieć wszystkiego Cytrusowa, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze, ze mozesz sobie wyskoczyć do sklepu i zakupić niemieckie Spaetzle, ja dziś bede przerzucac internet w poszukiwaniu przepisu na domowe kluchy, bo mam takiego smaka, że szok. A na pierwsze danie zupa pomidorowa )) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 cześć Misiu 19.09.05, 16:55 ja jestem przekonana że Ci zdjęcia wysłałam, ale jeśli nie doszły to wyślę jeszcze raz, ale nie dostałam twoich zdjęć ani cytruska, a zuzik też mogłaby nam coś wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: cześć Misiu 19.09.05, 17:23 Misiu wysłałam te stare i wszystkim jedno z wesela kumpeli. Ale to ostatnie jakoś dziwnie się wysyłało i nie wiem czy dojdzie. A od misi coś dostałam, ale puste, nie ma zdjątka ( Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Hej ! 19.09.05, 18:37 Ja już po robocie, jest tu kto?? Zuzia, no własnie, czekamy na fotke Twoją jakowąś Ane - no to Ci dowalili trochę. To jakaś biologia moze?? Jak zajdziesz to sie nie martw, przeca są zastępstwa na Twojej uczelni nie? No Misia , masz szczęscie )))))) Już ponoć chodziło po okolicy ze żywą lub martwą Jak tam mdłości? Mają się dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Hej ! 19.09.05, 19:09 cześć Moniasku właśnie się objadłam kluchami ze śmietaną, bo moje Słońce zużył cały żółty ser i zaraz pęknę. Mdłości jak sie pojawią, to od razu zalewam zupą pomidorową i po krzyku Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: cześć Misiu 19.09.05, 19:13 Ane, ja nic nie dostałam ;-((( a zobacz jeszcze raz to co Ci wysłałam na samym dole 2 malutkie załączniki?? jak nie bedzie wyśle jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka mój gin mnie zabije... 19.09.05, 18:51 Zgłupiałam do reszty. Najchętniej bym się upiła, ale nie mogę. Szczegóły w stopce... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:06 Yskyerka, matko boska, masz testa na plus???? powiedz mi please, martwie sie!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:07 Testa? Nie... Ja mam bete na plus. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:10 No faktycznie , widze, ze badałaś też progesteron.. kiedy idziesz do gina? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:16 Jutro rano... I już się boję, co mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:23 Będe mocno trzymać kciuki, już zaczełam... myślę o tobie ciepło! na pewno gin zapisze Ci luteinę albo Duphaston jesli jeszcze nie bierzesz. Uważaj na siebie i koniecznie daj znać po wizycie ** Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:32 Yskeyrka ja nic nie rozumiem!!! To pewnie ciążowe otępienie Beta wysoka, a kiedy miałaś mieć @? Oszaleję odpisz szybko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:43 Tankgirl, ja też nic nie rozumiem. Miałam poczekać do listopada, a wygląda na to, że wpadłam jak skończona małolata. Nie wiem, kiedy powinnam dostać @, bo na dobrą sprawę nie wiem, kiedy była owu. A sam cykl miał prawo się wydłużyć, bo przecież miesiąc temu poroniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:47 och czekam na sprawozdanie od gina!!! Trzymam mocno kcuki żeby było dobrze!!!! Musi być! O której idziesz jutro?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 19:49 9:00 rano, ale potem trochę ganiam po mieście i nie wiem, o której dotrę do domu. Jak już będę coś wiedziała, na pewno dam znać. Nie macie pojęcia, jak się denerwuję. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 20:52 no Yskyerko dawno się nie odzywałam, ale dziś to już mnie zmusiłaś takimi super wieściami, zdaje się, że twoja dzidzia postanowiła wszystkich wywieść w pole, pewnie to będzie niezły zgrywusek lub zgrywuska. serdeczne gratulacje agaaga no a u mnie jeszcze tydzień do terminu koczkodana, mam nadzieję iść w twoje ślady, choć dziwnie w tym cyklu już teraz tempka spadła do 38, a zazwyczaj utrzymuje się do samej @ na poziomie 37, więc pewnie znowu nici, ale pomarzyć ludzka rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: mój gin mnie zabije... 19.09.05, 21:31 Niezapominajko a dlaczego to tak długo Cię nie było! cio?? Tłumaczyć się tu szybko;P Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa laski 19.09.05, 22:20 misia - ja ci te kluski oddam, wszystko moe ci przywiezc, tylk oblagam o koper do kiszenia ogorkow i chrzan!!!! bo inaczej wyrzuce ogorki lub bede je jadla jeden za drugim obrane Yskierka - no w dupke klaps za nie stosownanie sie do zalecien lekrza, a z drugiej strony caluski i sciski - gratulacje!!! Reszta alsek - pisac, pisac wiecej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: laski 19.09.05, 22:47 Cytrusku, ja się naprawdę chciałam zastosować do zaleceń lekarza, a przynajmniej przebadać sobie hormony przed następnymi staraniami. Ale albo mój mąż ma wersję przetrwalnikową chłopaków, albo ja jestem wiatropylna. Tylko ciekawe, jak mi się udało nie wpaść przez tyle lat, skoro tabletki brałam przez niecałe dwa? Ot, ciekawostka przyrodnicza. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: laski 19.09.05, 22:55 nie, no faktycznie - jakas ciekawostka przyrodnicza Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 No ja tu wpadam z rana a tu taaakie wieści!! 20.09.05, 08:49 Jejku, Yskierko teraz jesteś pewnie tuz przed gabinetem gina...no ciekawe co to wszystko znaczy...mozę to to? Ja trzymam kciuki za najpomyslniejsze rozwiązanie) Jełśi to dzidzia to na pewno nic jej złego nie bedzie, już się gin zajmie fachowo a Ty bedziesz w końcu szczęśliwa mamą , czego żyże Ci . Ale z drugiej strony to rzeczywiście niezła ciekawostka przyrodnicza, może bhcg jeszcze z poprzedniej ciązy zostało?? Gdzies czytałam zę ten hormon niekiedy opada bardzo wolno... Co tu gdybać bedziemy, czekamy na wieści z pierwszej ręki, czyli niechaj Yskra wróci i powie)) Jedno jest pewne- gratulacje w pogotowiu Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: No ja tu wpadam z rana a tu taaakie wieści!! 20.09.05, 08:51 Ma pytanie jeszcze Yskyerko - co się stało że robiłaś bhcg? Podejrzewałaś coś? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No ja tu wpadam z rana a tu taaakie wieści!! 20.09.05, 11:23 monias3 napisała: > Ma pytanie jeszcze Yskyerko - co się stało że robiłaś bhcg? Podejrzewałaś coś? Tak mnie przez weekend nap... brzuch i jajniki, że pożarłam cały zapas no-spy. : ( Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: laski 20.09.05, 14:25 Cytrus, ja już wczoraj zrobiłam kluchy z 7 jajek , pożarliśmy to z M. , zapchałam się na maxa i już mam dosyć wszystkich makaronów przynajmniej na jakiś czas ojej, no bez chrzanu ani rusz ;-((( to juz wiesz co nastepnym razem przywieźć z Polski - jest taka mieszanka suszona do kiszenia ogórkow firmy bodajże Appetita, nie próbowałam, ale moze ktoś Ci podeśle... ja wiem jak brakuje ogórków na obczyźnie, musisz być dzielna a kiedy przyjedziecie do naszego pięknego kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Jest tu kto? 20.09.05, 11:21 Oj chyba znowu dziewczyny sumiennie pracują. No nic, może Yskyerka wróci niebawem i wieści dobre przyniesie... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wtorek 20.09.05, 11:22 Jednak, gin mnie nie zabił. Może dlatego, że nie poszłam do tego, co poprzednio, tylko do takiego, którego polecały dziewczyny na forum Szpitale. Przesympatyczny człowiek, kulturalny (pierwszy raz mi się zdarzyło, żeby lekarz wstał, kiedy wchodzę do gabinetu!), a przy tym bardzo fachowo się mną zajął. Trochę mnie sprowadził na ziemię, mówiąc - jak to sugeruje Monia - że beta mogła jeszcze nie opaść po poprzednim poronieniu, więc jutro mam zrobić kolejne badanie. Ponieważ boli mnie podbrzusze, jajniki też czuję, że mam - nie można wykluczyć, że to jednak nowy wzrost. Zrobił mi usg, żeby sprawdzić, czy przypadkiem coś nie zostało, ale nie. Jak powiedział: szyjka czysta, endo - 10 mm, krwi nie ma. Tylko ten progesteron dziwnie niski. Dał mi duphaston, acesan i witaminę E na wypadek, gdyby jednak okazało się, że to ciąża. Jeżeli beta będzie rosła, mam się do niego zgłosić za tydzień. Wtedy niewykluczone, że dostanę profilaktycznie clexane. I tyle. Jutro kolejne badania i czekanie w niepewności do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: wtorek 20.09.05, 11:37 no to przynajmniej wiesz jakie są opcje) Jutro to juz niedługo...więc na pewno doczekasz, I cudownie że trafiłas na takiego porządnego lekarza, ściskam Cie Yskierko, i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: wtorek 20.09.05, 14:26 Yskyerko, trzymam kciuki za badania, czekamy na betkę jutro. Trzymaj się złotko ** Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: wtorek 20.09.05, 15:14 dziewqczynki nie ma was, to ide gotowac obiad Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: wtorek 20.09.05, 16:38 Hej dziewczyny, ja tu sobie spokojnie zaglądam, a tu takie newsy. Yskierko też słyszałam o utrzymującej się Becie ale przecież to może być NOWA beta. Yskierko trzymam mocno kciuki, mocno mocno. Słucajcie mam straszne problemy z pocztą, więc dajcie mi znać, czy dostałyście moje zdjęcie z wesela, a misia w ogóle nie nie dostała?? żadnych?? Misiu i cytrusku ja nie wiem jak wyglądacie, pleeeeeeesss o zdjątka. Słuchajcie mój M ma dużo popołudniowej pracy i potrzebuje netu do tego, dlatego wczoraj wieczorem mnie niebyło i nie wiem czy dziś będę (((( Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: wtorek 20.09.05, 17:33 ja mam dosyc - ile razy i ile czasu mozna probowac wtsylac foty z gazety??? poczta jest do dupy, mają walniety serwer. naprawde juz mam dosc - najchetniej bym im napisala co o tym mysle. i oni chcą przyciagac tylu uzytkownikow, hahaha. tylko czym - zawieszającą sie i szwankującą poczta? jak mi przejdzie i serwerowi durnej gazety, to wysle. ane - foty doszly,t ylko nie moge ich oczywiscie otworzyc Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: wtorek 20.09.05, 18:03 Mam zdjęcia!! Chyba usłyszeli twoje narzekania bo po wielu próbach wywalania mnie z serwera w końcu odebrałam. Fajna laseczka, to również zdanie mego M, słodki piesek, a ten dzidziuch to kto? Ale jak to włosy zmieniają nie powiedziałabym że ta w prostych i kręconych to ta sama osoba Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Ane 20.09.05, 21:50 kurka wodna, nic do mnie nie dotarło od Ciebie, mój login to misia_7, z podkreślnikiem, no nie wiem co moze być przyczyną... ja Ci wyślę jutro ponownie, teraz znikam za momencik , miłego wieczoru dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 No to wróćmy do tematów ulubionych:)))))) 20.09.05, 17:48 U mnie dziś 17 dc, temp 36,8...Objawów nie wypatruję jeszcze...ta choroba zaatakuje mnie za parę dni a wtedy zobaczycie jaka potrafie byc upierdliwa) Co porabiacie Wy i Wasze jajniki?? Który to dc? I w ogóle piszcoe kochane , piszcie. Misia -Ty sama kluchy umiesz?? Podziw, podziw)I to takie gniecione jak nasze babcie? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: No to wróćmy do tematów ulubionych:)))))) 20.09.05, 18:17 U mnie 24 dc, objawów żadnych ((( No i wznowiona infekjca, w czwartek muszę iść prywatnie do ginka jakiegoś i wyleczyć w końcu to świństwo. Chyba straciłam nadzieję... Październik też piękny miesiąc będzie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: No to wróćmy do tematów ulubionych:)))))) 20.09.05, 21:03 witajcie dziewczynki- ja dopiero niedawno wróciłam z pracy i z obiadku na który wyciągnełam M. Zachciewajką na dzisiaj była pizza, najadłyśmy sie obie i teraz sobie odpoczywamy przy kompiku (M.parcuje przy drugim) u mnie w tym tygodniu były badania te pierwsze i oczywiście a dlaczego nie, wyszło mi, zem anemiczka jakaś (ja anemiczka?????? toż ja okaz zdrowia i rozkwitu jestem) teraz jeszcze czekam na wyniki grupy krwi i toxo i w przyszły wtorek do ginka, żeby zobaczyć jak tam dzidziusiowi służy luteina. Praktycznie gdyby nie brak @ i nie bolące cycunie to nie podejrzewałabym, że jestem w ciązy. Nie żygam, nie mam mdłości, nie mam zmiennych nastrojów-nic. Poprostu pełny luzik. oczywiście trzymam kciuki za tą betę jutro)) oby by ła taka jak moja Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: No to wróćmy do tematów ulubionych:)))))) 20.09.05, 21:20 jak was nie ma to ja ide sobie pooglądać jakiś filmik Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Zuzik 20.09.05, 21:57 ja jeszcze nie miałam okazji Ci gratulowac, co niniejszym czynię jeszcze Cię zagadne o Twoje badanka - wiesz, mi tez wyszła teraz najgorsza morfologia krwi w życiu, to chyba normalne? łykasz jakieś suplementy oprócz zdrowej diety? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa hej 20.09.05, 22:07 ane, to dziecie to jedno z dzieci naszych znajomych, mlodsze - Julcia. Ukochana i przeurocza babeczka. Dziekuje za komplementy A teraz...u mnie 15dc czyli w okolicach owu, ale sie nie staramy i nic na sile. a ja nei mam ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Zuzik 20.09.05, 22:07 dziekujemy bardzo razem z moją "kijaneczką")) tobie również gratulujemy i ściskamy nie za mocno mój pan doktor kazał nam brać feminatal N, ponieważ innych środków nie byłam w stanie znieść a w szczególności materny. Bierzemy je codziennie, pijemy dużo soków z buraczków i jemy dużo wątróbki (to podpowiedziała nam przyszłą babcia) bd.lilypie.com/LmdAp2 Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: No to wróćmy do tematów ulubionych:)))))) 20.09.05, 21:54 Monia, no no, 17 dc, nic tylko trzymać kciuki za trafione starania i oby tak było. Zachowuj zimną krew jak tylko długo się da... wiem jakie to to trudne e tam kluchy, miały być skrobane, potem a la makaron domowy, a dla M. zrobiłam wersję leniwą czyli lane do rosołu. Smak był nie najgorszy, ale bywało lepiej, mam takie dziwaczne zachcianki osttatnioo Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 co tak słabo 20.09.05, 22:07 dziewczyny a ja myślałm że tu postów co nie miara,a wy gdzie, ja miałm net zajęty, ale wy??? No Zuzik dawaj zdjęcia. Misiu spróbuję jescze raz i czekam na Twoje. Muszę zaraz iść spać bo jutro mam być w pracy 7.15 najpóźniej (masakra) czyli wstać muszę przynajmniej pół goidziny wcześniej niż zwykle, a to już będzie wyczyn z mojej strony. Śłuchajcie madad nam znikła całkowicie. Szkoda, bo mamy mało starających i żeby podtrzymać poprzedni wasz wynik musiałoby sie udać w 100%. Yskierko trzymam kciuki za jutro Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Dobranoc 20.09.05, 22:24 Misiu zdjęcia poszły jeszcze raz. Piszcie piszcie ja sobie jutro poczytam. Dobranoc, ane Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Witam znów jako ten ptaszek ranny!!!!! Środa:)) 21.09.05, 07:45 No cześć i czołem! Ch, ch,e już miłam cytowac dalej... No skoro tak narzekacie że tak mało postów to postanowiłam się poświęćic przed wyjściem do roboty i oto jestem A w trakcie zajadam dopiero śnadanie wieć wyczyn jest tym większy! Ane, racj askoro nas tak ostatnio malutko to nima wyścia -wszystkie zaciążą! I basta! Misiai Zuik - a jecie wy orzechy?? Podobno witaminy i niezbedne nienasycone kw. tł. w pigułce) POlecam , ja choć nie w ciąży ale sie zajadam. Czekamy na wyniki bety u Yskyerki i wszystkie pracujemy vel obijamy się z zaciśniętymi kciukami, pamiętajcie)))))) No to na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam znów jako ten ptaszek ranny!!!!! Środa: 21.09.05, 09:06 Witam dziewczynki w ten słoneczny poranek. Zaraz uciekam na badanko, ale najpierw jeszcze weszłam zobaczyć, co u was. Ja wczoraj padłam o 21. To poranne wstawanie jednak mi nie służy. Dzięki, że trzymacie kciuki. Wyniki pewnie tradycyjnie będą po 17, więc od razu dam znać, co i jak. Ależ się denerwuję... Zuzik, Cytrusku, ja też jeszcze nie mam zdjęć od was. Bardzo ładnie o nie proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witam znów jako ten ptaszek ranny!!!!! Środa: 21.09.05, 10:19 ja tez sie witam, myslalam ze wiecej naprodukowalyscie, hihih. ale moze tez macie zly humor jak ja - nie obejde tego niestety. Postaram sie pisac w miare mozliwosci, a juz na pewno bede zagladac w chwilach, gdy bede w domu. poki co zbierams ie do wyjscia.\ uhhh, ale jestem zla! milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam znów jako ten ptaszek ranny!!!!! Środa: 21.09.05, 10:32 Czesc dziewczyny!!! Bylam jakies 3 tyg temu na watku wrzesniowe starania, albo jakims takim. Tyle sie tego namnozylo pod moja nieobecnosc ze szok!!!!! (bylam na urlopie). Tutaj na watku znam tylko Ane(Ane, nurkowanie bylo przeboskie!!!). Ale, na forum mnie wprawdzi nie bylo, ale to nie znaczy ze nie bylo potencjalnie owocnego seksiku)) Powinnam dostac @ w poniedialek. I jakos mi sie wydaje ze ja dostane. Idea ze moglabym byc w ciazy wydaje mi sie baaaaardzo abstrakcyjna. A objawow zadnych nie mam, jak tak trzezwo na to wszystko spojrze (bez wmawiana sobie ze bola mnie cycki). No nic, tyle o mnie. Wracam do czytania waszych postow Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam znów jako ten ptaszek ranny!!!!! Środa: 21.09.05, 11:19 Cytrusku, co się znowu stało, że humor nie dopisuje? Może jak wrócisz, będzie trochę lepiej. Trzymaj się cieplutko! Pitu_finko, witamy po urlopie. To nic, że znasz tylko Ane, nas też szybko poznasz, bo my sympatyczne dziewczynki jesteśmy. A co do urlopowych staranek, to trzymam kciuki. Już niejedna z wakacji przywiozła pasażera na gapę. Ja już po badaniu i czekam do 17 na wyniki. Jak ten czas się dłuży! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Ane 21.09.05, 14:03 ranny ptaszku wysłałam Ci jeszce raz, ale od Ciebie nic nie doszło ;-(( ja nie wiem co sie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Wróciłam 21.09.05, 14:27 Przebrnęłam przez zaległości choć myślałam, że bedzie wiecej.Iskierko-oby było dobrze,cokolwiek to oznacza.Niecierpliwie zajrzę później.Ane-fdziękuje za zdjecie, może i "jedyne znośne" ale wybrałaś perfekcyjnie - bo jak modelka wyglądasz.Zajęć zwyklemam około 280-300 godzin więc pewnie w tym roku też-w dodatku nowy przedmiot.Witaj Finko-ile sie juz starasz? Monias jak zwykle optymistyczna, czy ty chodzisz teraz do gin. w trakcie starań, bo ja jak wiesz nie a staramy sie podobny czas więc tak pytam.Misia,Zuzik, Tankgirl-fajnie że nie opuściłyście oczekiwań a wprost przeciwinie Zuzij przybyła.Witaj Aga Aga- Niezapominajka.Ja spodziewam się @ w niedzielę i pewnie przyjdzie, choć powiem Wam, że w pierwszej ciąży bolało mnie jak na @ więc po dolegliwościach trudno stwierdzić.Spotkałam sie z koleżanką, która urodziłą 3 tygodnie temu drugie dziecko-urodziło sie niby zdrowe późnym wieczorem a rano był juz stan bardzo ciężki ale po tygodniu walki lekarze wyciągnęli tego Malucha.Niby jest ok.Ale w pierwszej ciaży było wszystko dobrze a w drugiej ciaża była zagrożona i ciagle leżała w szpitalu więc ja od razu porównuje ze sobą pozatym ona w podobnym wieku więc też jakieś analogie.Kończę bo się strasznie rozpisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
madad1 Radosna, najradośniejsza widomość!!!!!!!!! 21.09.05, 14:54 Witajcie Kobitki Długo nie pisałam, bo pracy miałam sporo, poza tym wyjazdy, szkolenia itp. Dziwczyny woobraźcie sobie, że zawyżyłam Wam statystykę, będę mamusią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Test wyszedł po 12 dnia, dosc niewyraźny, ale powtorzyłam po 48 godz. i wyszły już dwie wyrażne krechy, poza tym odwiedziałam już lekarza, a nawet dwóch i takkkkkkkkkk, będe mamą - jestem przeszczęśliwa. Oczywiście, boję sie zapeszać, ale mam nadzieje, że wszystkie życzymy sobie tego samego. Jak tylko czas pozwoli bede z Wami na bieżaco i o wszystkim opowiem. Teraz muszę kończyć Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Radosna, najradośniejsza widomość!!!!!!!!! 21.09.05, 14:57 Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Radosna, najradośniejsza widomość!!!!!!!!! 21.09.05, 15:10 Ojejku Madad!!! to wspaniale! tylko nie ucieknij nam na dobre na forum Majówek Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Madad1 - gartulacje!!!!!!!!!! 21.09.05, 15:28 To piekna wiadomość, cudowanie, ze będziesz mamą. Powiedz ile cykli czekałaś na to szczęście? Och Ty szczęsiaro , jak ja Ci zazdroszczę!! I oczywiście gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 czesć Aga!! 21.09.05, 15:09 fajnie, że jesteś a moze to nie będzie tym razem @ tylko maluszek? mam nadzieje, ze tak! i nie porównuj sie z koleżanką w tym względzie, bo tak nie można. Ja też mam takie ciągoty, żeby porównywać sie z koleżankami , które miały podobną sytuację do mnie. Mniejsza o detale, chciałam tylko powiedzieć, że optymistyczne nastawienie jest bardzo ważne Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wróciłam 21.09.05, 15:33 Aga, owszem -ja już byłam u lekarzy (nawet dwóch prof "zaliczyłam") ale mówią ze wsio ok, badania w porządku, wiec na razie nie będę się doszukiwać...ale jak to potrawa jeszcze z kilka cylki to się załamię. No fajnie ,żę do nas wróciłaś)) Ale obciążenie godzinowe to masz solidne, nie powiem... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wróciłam 21.09.05, 17:16 dodam jeszcze tylkoże u tych lekarzy to nie byłam konkretnie z problemem zajścia tylko z powodu comiesięcznych plamień przed okresem, które zaczęly mi się po zabiegu rok temu. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Zuzik78 21.09.05, 14:06 tak, buraki dobra rzecz, a wątróbkę podobno nie wiecej niż raz na tydzień, bo ma za dużo czegoś tam. Chyba też sobie kupię ten Feminatal N, ponieważ pastylki Prenatalu są ogromne!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka O moich staraniach:) 21.09.05, 14:34 To moj taki swiadomy "pierwszy raz". Juz sie moglo przy odrobinie szczescia zdarzyc w lipcu, ale jak na moj gust bylo troche za pozno. Dlatego nie wierze ze sie uda, mysla ze kazda z nas musi sie chyba swoje wystarac. I podchodze do tego na luzie. Stwierdzilam ze jak w poniedzilalek nastepny mam miec @ to zrobie sobie test dopiero w nastepny czwartek. Na razie dzis i jestem umowiona na male piwko ze znajomymi (ale male naprawde, gdyby jednak cos Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Monias3 21.09.05, 15:01 orzechy jem )) moze podrzuć jeszcze jakieś porady dietetyczne moja znawczyni żywienia - byle tylko mdłości po tym nie było dziś u Moni 18 dc, prawda? kciuki zaciśnięte! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monias3 21.09.05, 15:36 eee....tam ,jaka tam znawczyni... A' propos cylku to się machnęlam - to dziś dopiero ten 17 dc. Jeeeejkuuuu!!! Ale to długo. Ale nadziei nie czuję jakiejś żadnej...już nauczyłam się ze moje starania zawsze kończą się koczkodanem( Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 pitu-finko 21.09.05, 15:14 tak trzymać póki jestes wyluzowana to super. Co ma być to będzie, fajnie jak by sie teraz udało ja na 2 dni przed pozytywnym testem byłam w klubie i wypiłam ponad 2 piwa, bo nie wierzylam, że mogłoby mi sie udac, ale maluszek rozwija sie wspaniale, wiec jedno piwko na pewno nie zaszkodzi od tatmtego czasu abstytent jestem Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: O moich staraniach:) 21.09.05, 15:37 no to kciuki trzymamy...i nie jest powiedziane że Ci się za pierwszym razem nie uda, już chodziły po forum takie w czepku urodzone)) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: O moich staraniach:) 21.09.05, 15:45 ah dziewczyny, to tylko chodzi o wyjscie mojego meza. ma sluzbową kolację i za normalne uwaza, ze idzie na nią. bo wypada. raz na jakis czas to robią, kolacja w jakiejs knajpie, potme jakas rozrywka... no i zmaiast worcic dzis o 18.30 wroci nie wiadomo o ktorej. a wczoraj i jutro ma na popoludnie i wroci o 20.30 - takze te wszystkie dni do dupy. i nawet nie probuje mi w zxaden sposb wynagrodzic tej kolacji dizsiejszej, nie stara sie. a wie, ze mi okropnie smutno, sama siedzie dniami w domu. no i ja zazdroszcze mu kolegow z pracy, takich wyjsc, no ale to juz na drugi planie. chodzi mi o jego podejscie do sprawy dzisiejs zej kolacji. zero reakcji. nawet nie pisze do mnie maili jak codzinnie to czyni. boli mnie jego zachowanie. a jak mu powiem o tym, znow sie poklocimy - ta sytuacja powtarza sie za kazdym razem, gdy ma to wyjscie Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: O moich staraniach:) 21.09.05, 17:13 Cytrusie , widzę ze Cię to naprawdę boli, to chyba nie o sama kolację chodzi tylko głownie o to żę Ci smutno i beznadziejnie siedzieć tak całymi dniami samej w chałupie. tez bym była zła. Jelsi moge się pomądrzyć to tylko szczera rozmowa (i spokojna!) Was ratuje, niestety nie ma innej drogi do ucięcia tej sytusacji, z której wynika ,zę nie czujesz się rozumiana i że moze on nie dostraega Twoich potrzeb.To koniecznie mu o tym po prostu powiedz!!! Przeciez taka skwaszona nie możęsz za każdym razem czekać, bo i tak wybuchniesz i o coś sie"zastępczo" pokłócicie. Mówię Ci z własnego doświadczenia - takie "drobiazgi" moga urosnąc do wielkich rozmairów i wtedy trudno z nimi brać się za bary, lepiej na bieżaco sobie wszystko tłumaczyć a nie jak się nazbiera. Przepraszam za wykład, przeciez Ty to wszystko wiesz , rozpisałam się tylko bo chciałabym żebyście jakoś pozytywnie ten konflikt rozwiązali...i żebyś była z nami na naszym Koczkodanie znów radosna i uśmiechnięta! wierzę że jako mądra i rezolutna osóbka dasz rade sytuacji))))) koniec memorandum)) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Do Cytrusa 21.09.05, 22:32 Żabko, smutno mi, że tak Cię to gryzie... wiesz, są takie rzeczy na które nic nie poradzimy... ja jestem teraz w ciaży, siedze całymi dniami sama, mój mąz ma taką byle jaką pracę fizyczną, mimo, że jest po studiach i w ogóle wraca często około północy do domu z pracy... no nie dołuj sie już, OK? ** Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: próba 21.09.05, 14:58 coś sie zacięło i nie mogłam odpisać wszystkim, pojawiał mi się komunikat, że ten wątek nie istnieje lub został skasowany! skandal Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Jestem 21.09.05, 15:27 Misiu doszły zdjęcia na reszcie, rozumiem że Ty to ta blondynka?? Ty młodziutka strasznie jesteś?? A zdjątka fajne takie wakacyjne. Pitu_finko Witam!! czekałam na Ciebie, nawet czasami zaglądałm na wrześniowe starania (hm... wtedy były sierpniowe), ale nie wydalam one mają taki przerób. Cieszę się że mnie znalazłaś. Dziewczyny słuchajcie z Pitu_finką i Marudką poznałyśmy się na forum ciąża. I jeszcze była Monisku, ona teraz zaciążyła, ale już nie zagląda na forum i nie wiem co u niej słychać, szkoda. Pitu się znalazła a teraz czekamy na Marudkę. Madad ja mam nosa - przeczuwałam, dlatego ciągle Cię przywoływałam do zabrania głosu. GRATULACJE!!!! No dziewczyny, a teraz w kolejeczce się ustawiać i takie newsy przynosić )) Aga, a ja mam 280h na semestr, ty też? Przecież to jest masakra, zajęcia w każdy dzień, a kiedy prace pisać?? Pitu_finko nie wiem czy dziewczyny nam pozwolą na forum o nurkowaniiu gadać, ale opowiedz trochę chociaż. Pozdrawiam Ane Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Jestem 21.09.05, 18:47 Dziewczyno!Ja mam około 300h na rok!!!!Dokładnie nie wiem.Strasznie masz dużo.Jedyne pocieszenie, że będziesz miała sporo za nadgodziny bo etat to 210-u Ciebie też?Przynajmniej narazie.Muszę zajac się córcią więc zmykam Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Yskyerko 21.09.05, 15:02 jeszcze tylko 2 godziny niepewności. trzymam kciukasy za Ciebie!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Cytrusek 21.09.05, 15:04 i jak humor? mam nadzieje, ze lepiej? może czekoladę wrzuć na ruszt? czasami działa w chwilach kryzysu ** Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Cytrusek 21.09.05, 15:13 lepiej??? trudno okreslic, chyba nie jest lepiej. czekolada nie pomaga, ale zaraz s ewrzyce na ruszt kina domowego albo Grease albo Rodzine leśniewskich i sie zrelaksuje Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Cytrusek 21.09.05, 15:29 Oj, coś niezłą masz handrę, ale i taka tajemnicza jesteś...hmmm....ale to nic poważnego mam nadzieję? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 kobitki 21.09.05, 15:15 ja nigdy nie moge na was trafić! a do wieczora mnie nie bedzie ;-(( mam szkolenie na 19:00... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: kobitki 21.09.05, 15:33 hej!! Mój net strasznie działa jeszcze przed chwilą was nie widziałam! Cytrusku a co to za zły humorek Cie dopadł?? Misiu a co to za szkolenie - na szkołe rodzenia za wcześnie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: kobitki 21.09.05, 16:08 Ane, zaraz Ci posle na gazetowego maila zdjecie (pierwsze) ktore zrobilismy pod woda (mamy tylko pare bo mielismy taka pseudo obudowe i byla nieyfodna). Takie zdjecie powie Ci wiecej niz cala moja opowiesc Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: kobitki 21.09.05, 16:22 Pitu_finko dostałam zdjęcie!! Jak ja nurkowałam na rafie niestety nie mieliśmy takiej obudowy. Od lipca w ogóle nie nurkowałam, a teraz już za zimno na Polske (tzn. dla mnie za zimno ) Dzięki za to zdjęcie! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka qpa 21.09.05, 17:53 Odebrałam wyniki bety: 18,14. W poniedziałek 17,95 - a więc wzrosła tyle, co nic. Następną mam zrobić w piątek, ale już straciłam nadzieję. Coś jest bardzo nie tak... Uciekam, bo nie jestem w nastroju do rozmów. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: qpa 21.09.05, 18:05 o kurde yskierka Monias - rozmowy byly, tylko nic ie dają - bo taka rozmowa nic nie zmieni - przeciez nie wroce do Gdanska, ani nie zaczne nagle pracowac niestety. pewnie tyle co sie wyplacze i juz. a moj M. sie obrazi. ehhh.... ale masz racje, to wszystko rozbija sie o to, ze sama tu kiblije. zapomnialam wam napisac, ze na kursie jest jedna polka, ale ja chyba nie jestem wystarczyajacym partnetrem do kolegowania sie, nigdy nie mialam bliskich kolezanek. jakos na moje propozycje wyskoczenia na pizze czy cos innego, wciaz miala wymowki. wiec juz nie proponuje. fakt, ze laska ma problemy malzenskie, ale jak o nich opowiada, to nie widac by ja ruszalo az tak bardzo. no i czas na spotkanie sie z innymi kolezankami ma. no wiec jest mi tez przykro z tego powodu czy ja jestem jakas gorsza, nie ozna sie ze mną kolegowac??? Chwala Bogu ze jest internet! dzieki temu mam kolezanki w wielu iejscach! Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: qpa 21.09.05, 19:11 Cytrus-jak czytam to przypomniała mi sie sytuacja sprzed kilku lat i podobne opowiadania mojej przyjaciółki z czasu studiów, która wyjechała do Niemiec.Teraz mieszka w Wiedniu i ma córeczkę i wiele się zmieniło od tego czasu w jej smutnej sytuacji, a Monias słusznie mówi-rozmawiać zawsze warto.Chaotycznie-cieszę się że mogę z wami pogadać ale czasu mało-włączyłam na chwilę zeby z mamą przez Skypa porozmawaić.Kiedy wyjechałaś z Gdańska?Pytam bo sama tu mieszkam-nie tak długo bo od 3 lat.,Yskierko-nie będę Cię pocieszać ale strasznie mi przykro, że masz taki nastrój. Narazie dziewczyny.Dzis chyba sie nie pokaże bo po zaśnięciu córeczki pijemy Martini po rozłące-niedługuej ale każda okazja dobra Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: qpa 21.09.05, 20:34 Yskyerko Proszę nie dołuj się, przecież i tak miałaś czekać do listopada, nic na siłę, a poza tym zobaczysz jeszcze w piątek, tylko nie nastawiaj się za bardzo, żebyś znowu doła nie załapała. Cytruś a czy twój M. pracuje tylko z facetami, a może Ci faceci mają żony, może spróbuj namówić go zeby kiedyś zorganizowali spotkanie z drugimi połówkami. Nie znam twojej sytuacji bo późno się tu z wami spotkałam, ale czemu nie możesz zacząć pracować? Bo to najprostsza metoda na znalezienie koleżanek. Rozumiem Cię, mój M też wyjeżdża czasami na delegacje z pracy, ale wszystko byłoby ok gdyby to były służbowe zjazdy, a to bardzo często są wyjazdy integracyjne np. ze skokami na bunge, a wtym roku to już przegiął, bo pojechał na tydzień do Egiptu nurkować, a po rozmowie z Pitu_finką chyba się domyślacie nurkowanie to moje hobby. Cytrusku jeszcze się wszystko odmieni zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Yskyerko 21.09.05, 22:36 przytulam ** nie wiem co powiedzieć, smutno mi!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 zdjęcia- chce zobaczyć Ane!! 21.09.05, 22:41 Ane tak, ja to ta Blondi, a ten obok to mój ukochany ja młoda? termin porodu mam na 26 urodziny czyli nastolatką od dawna już nie jestem Wiesz ja nadal nie dostałam fotek od Ciebie, nie wiem co jest grane ;-(( może ktoś mi podeśle, bo chyba mam pecha do Twojej poczty... a szkolenia mam, bo jestem w obwodowej komisji wyborczej i musiałam przeszkolić członków Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 do Cytruska 21.09.05, 22:45 napisałam coś wyżej do Ciebie, może znajdziesz.. jeszcze dodam tylko, ze mieszkałam w Niemczech ponad poł roku sama , mąż był w kraju, nie miałam nawet internetu i miałam deprechę , tez szukałam kontaktu z dziewczynami z Polski, ale mam takie spostrzeżenie jak Ty - bardzo często sie izolują, tak jak by się wstydzily tego, ze są Polkami. zupełnie tego nie rozumiem i nie podoba mi sie to. Trzymam kciuki za poprawe humorku!!! duży całus na dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Cwartek, bedzie się działo!!! 22.09.05, 08:18 Ot taki prowokacyjny tytuł...możę coś się rzeczywiście zadzieje, pozytywnego oczywiście)) Nadal kciuki trzymamy Yskyerko, nie mówię Cii żębyś się nie martwiła bo to naormalne że masz różne myśli ale jedno muszę powiedzieć jako przemądrzalska: przecież na takim wczesnym etapie możę rosnąc baardzo powoli, a jest jeszcze bład pomiaru. Zreaszta między dwoma badaniami był bardzo niewielki odstęp - dziewczyny zazwyczaj robią co 2-3 dni, wiec nie zkładaj najgorszych scenariuszy, w każdym razie jesteśmy tu z Tobą i bardzo chcemy żęby wszystko było po Twoejej myśli Cytrusku - Ty nie jesteś gorsza a własnie LEPSZA (już my tu wszystkie o tym wiemy) Ciebie można pochwalić za otwartość a laska ma chyba kompleksy skoro nie podjęła tego "wyzwania". Pociesz się żę skoro tak dziwaczyła i to pare razy to żadna porządna z niej kumpela by nie była. Tylko się nie zniechęcaj, znajdziesz na pewno "lepszy materiał" )))))))) A póki co, niechaj kwitnie "wirtualna przyjaźń"!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur To ja 22.09.05, 08:16 Cześć wszystkim. No wiec nie zdążyłam sie z Wami dobrze przywitać, jak okazało sie ze wyjeżdzam znowu. Ale juz jestem i mam nadzieje ze to koniec niespodzianek. Z pracy to mnie naprawdę wywalą po tym dlugim czasie nieobecności i jak sie jeszcze dowiedzą ze w ciaży jestem... o hohoho.. Wybaczie ale nie zdążyłam jeszcze nadrobić i przeczytać wszytkie posty. Poprosze jakąś miłą duszyczkę o mały skrót, co u kogo i w ogole. Ja nie zdążyłam Wam wtedy nawet podziękowac za gratulacje i odpisać na zapytania. Otóż: BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJE ZA GRATULACJE i oczywiście gratuluje tym zafasolkowanym, którym jeszcze nie gratulowalam!!! Teraz powiem jak to bylo w tej Jastarni, że wrócilismy jak sie potem okazało we czworo a nie w troje. Jak pamiętacie przed wyjazdem pisałam, że na sierpień troche odpuszczam. Tak też bylo. Piłam tylko od 12-14 dc gujazyl 2 łyki 1 raz dziennie. Warunki byly utrudnione, bo 1 pokój a my z synkiem. Ale.. 13 dc wypadło spontaniczne przytulanko zainicjowane przez męża, i jak sie potem okazało JEDYNE w tym cyklu... hehehe (dzień później tak sie zjarałam na słońcu że ani sie ruszyc ani dotknąc przez 3 dni, potem jakoś tak powrót, wyjazd do mamy i nawet zapomniałam ze może coś z tego 1 razu być. Tuz przez spodziewanym terminem @ dopiero tak mnie tknęło że może jakiś cud i jestem w ciazy? Zrobilam test. Wynik znacie. zarówno ja jak i mój mąż byliśmy w niemałym szoku. Na pewno dużo pomogł mi gujazyl, śluzik byl pięęęęknyyyy. Ale uwaga: testy owu robione od 12-16 dc NIE wykazały owu!!! tak wiec nadzieji nie mialam.. aktualnie jestem w 7 tc. Termin porodu na 13 maja 2006 Od kilku dni po 16 jak wroce do domu mam takie wstrętne mdłości i fatalne samopoczucie ze szok. Dobrze ze chociaz w pracy mnie nie męczy. U lekarza bylam. USG wykazało pęcherzyk z nierównomierną obwódką, wiec jest zagrożenie, przypisał mi duphaston. Mam nadzieje ze bedzie dobrze. W pierwszej ciaży tez tak bylo, do tego mialam plamienia. Mam nadzieje ze teraz sie nie zaczną. Na następna wizytę idę ok 10-11 tc zeby zobaczyc juz maleńką istotę. Wyniki mam dobre. Jeszcze tylko toxo musze zrobic. Nie wiem co jeszcze mam Wam napisać. Pytajcie, a ja trzymam kciuki za te które aktualnie działają i za te które czekają na testowanie! No i bede w koncu pisac, tak sie za Wami stęskniłam. Buziaaakiiiiii i milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: To ja 22.09.05, 08:22 Hej Kamilko!!! Oj, to nareszcie wróciłaś!!, powiedz nam jak znosisz ciążę, masz mdłości i inne takie ? No i czy lekarz kazał Ci mozę leżęć, czy tylko duphaston? Jak czytam Twój post to aż się wierzyć nie chce...cud. I to dodaje mi nadziei) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur Re: To ja 22.09.05, 09:20 Tak Moniu, to naprawdę cud.. Leżeć mi lekarz nie kazał, zwolnienia tez (na szczęście) nie dał, tylko ten duphaston. Ciąże znoszę całkowicie inaczej niz pierwszą, po pracy jak wróce do domu tak ok 16 zaczyna mnie okropnie mulić, spac mi sie chce i w ogole jestem nei do życia, a tu domem i dzieckiem trzeba sie zająć. Ciesze sie jednak bardzo i jakoś to przetrzymam. Mąż wyrozumiały daje mi sie zdrzemnąć po obiadku (idzie z malym na spacer). No i czas jakoś szybciej w tej ciąży leci. Może przez te wyjazdy, zobaczymy jak bedzie dalej. A co u Ciebie. Który dc? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 @ 22.09.05, 09:24 Dziewczyny nie liczcie na mnie w tym miesiącu, ten koczkodan nawet nie dał mi szansy na zrobienie testu, przyszedł dwa dni wcześniej (26dc). Już se rano popłakałam, a teraz jestem w pracy i nie mam czasu na doły. Dziewczyny w was nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: @ 22.09.05, 09:30 Trzymaj się Ane dzoielnie, pamiętaj że w twoim organiźmie JUŻ rośnie nastepne jajeczko Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: @ 22.09.05, 09:35 Ane moja droga!!!! Badz dzielnia i nie poplakuj. Tak niewiele czasu na razie minelo. ja jestem pewna ze sie wszystko uda. Badz nadal Polyanna (czytam caly watek od poczatku zeby cos o Was wiecej wiedziec i moc rzeczowo pogadac...) - to moja tez ulubiona postac i nawet czasami jeszcze Polyanne czytam jak mam dola Z tymi nartami mialas racje (tez je uwielbiam) jak nie wyjdzie do zimy to bedziecie sie przytulac po nartach. Trzymaj sie dzielnie i naprawde nie mysl o tym zbyt duzo. Ja wiem ze to bardzi ciezko, ale chyba wszyscy ktorzy mowia ze im bardziej sie chce tym trudniejsze to jest maja racje. Niestety. Wiem ze na razie jestem madrala a jak przyjdzie @ to swoje odbecze, ale prosze Cie usmiechnij sie bo mi smutno Pozostale dziewuchy tez pozdrawiam i obiecuje odezwac sie z jakims cieplym slowem jak nadrobie watkowe zaleglosci Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: @ 22.09.05, 09:57 Trzymam się trzymam, ale jedno wiem, że koniec gdybania, muszę iść do konkretnego lekarza i odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania. Jak na razie muszę wyleczyć do końca tego grzyba i dziś właśnie miałam iść prywatnie do takiej gin, u której byłam 4 lata temu. Nie chodziłam do niej ze względów finansowych. A tu co? Jak mam dziś do niej iść z @. Badanie nie wchodzi w gre. Zobaczę, może jednak mimo wszystko się wybiorę. Przynajmniej z nią pogadam. Dzięki wielkie za wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Czy to objaw? 22.09.05, 14:11 Wrocilam po urlopie do kompa i zewszad atakuja mnie ciazowe objaway (a to twarde piersi a to cos tam). Mi sie nic nie dzieje (ale w zasadzie nigdy sie nie czulam inaczej przed @). Ale wczoraj mnie zaczelo cos kluc w brzuchu (tak w srodku zaraz nad koscia lonowa). A dziaiaj sie to powtorzylo tylko troche bardziej. I tak sie zastanawiam czy to moze byc objaw zaciazenia? Slyszalyscie o czyms takim? Juz przeczytalam 400 postow z tego koczkodana i coraz wiecej o Was wiem Np ze jestescie zgrabne i gospodarne kobitki) I ze, niestety, ominelo mnie jakies zbiorowe wysylanie zdjec. Jakbyscie jeszcze je gdzies mialy w wyslanych na swoich kontachto bardzo bym prosila. Chyba latwiej byloby mi sie polapac kto jest kto(a to ta zgrabna czarnulka...)) No, ale wracajac do rzeczy. Troche poczytalam i chyba zaczynam sie nakrecac. Juz nie jestem taka wyluzowana jak wczoraj i nie wiem jak dlugo wytrzymam z testowaniem...Juz nawet kupilam test a to zle wrozy bo on sobie lezy i kusi. cholera, a bylo tak dobrze. No nic, trzymajcie sie cieplutko i nie martwcie niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Czy to objaw? 22.09.05, 14:53 Finka-niech CIę nie kusi!!!Kiedy masz robić?Wcześniej często nie wychodzi więc jeszcze się rozczarujesz a okaze się, że jednak jesteś.Mnie może łatwo mówić bo mam jednego Malucha(na naszym forum oprócz Niezapominajki-AgaAga) ale pierwsze testowania przy nowych staraniach w III czy IV to też ledwo wytrzymałam i tak zrobiłam tuż przed@ kiedy już ją właściwie czułam.A ty masz jakieś zdjęcia.Kończę pracę i lecę do żłobka ale później prześlę coś Misi i Tobie. Coś Iskierki dzis nie ma-niepokojące. Ane-ja już też czuję nadchodzącą@ Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czy to objaw? 22.09.05, 14:59 Mam zdjecia, przysle jakies wieczorem. Testu nie zrobie, postanowilam ze bede twarda. Jak juz bede powazna mama to nieraz bede musiala sie wykazac sila charakteru wiec taki trening jest bardzo pozadany Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Czy to objaw? 22.09.05, 15:03 Dobre postanowienie-powodzenia!Kiedy powinnaś testować bo chyba przeoczyłam.Uprzedzam-Zdjęcia ode mnie mogą być z adresu wirtualnej bo mam problem pocztą Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Czy to objaw? 22.09.05, 16:02 Cześć dziewczynki. Dopiero teraz was witam, bo zabiegana dziś jestem okrutnie. Finko, nie doszukuj się na siłę objawów, bo tylko się będziesz stresować. Na wszelki wypadek załóż, że jesteś w ciąży i zacznij się zdrowo odżywiać itp. To zawsze fajna wymówka, żeby trochę poleniuchować albo opchać się owockami "dla dobra maleństwa". A co do testu: ćwicz silną wolę. My ci pomożemy! P.S. Zdjęcia ci wysłałam. Mam nadzieję, że dojdą. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czy to objaw? 22.09.05, 16:21 Bede cwiczyc, bede. Test zrobie sobie w przyszla srode albo czwartek (oczywiscie o ile @ mnie nie ubiegnie). Obecalam sobie sie nie poddac i dam rade. Na razie chcialabym juz wyjsc z pracy a tu do mnie dzwonia i kaza jeszcze siedziec i czekac bo cos tam. Fuj Zdjecia zaraz sprawdz, ja obiecuje przyslac wieczorem. Pa, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Gdzie Wy jestescie???? 22.09.05, 18:12 W pracy na szczescie poszlo szybko i juz jestem w domu. Troche sie zawstydzilam ze Wy takie gospodarne i postanowilam cos ugotowac. Zaraz ide do sklepu. Zdjecie na razie przetestuje na Ane, bo ono jest duze bardzo i nie wiem czy przejdzie. Nie wiem jak zmniejszyc jego rozmiar. Wiem ze outlook to robi ale nie mam swojego konta skonfigurowanego na outlooka. Nie chce wysylac maila z konta swojego chlopa bo to forum to moja slodka tajemnica. Dostalabym klapsa za takie nakrecanie sie (a to dlatego ze ja mam szlaban na fora internetowe odkaz juz sobie rozne choroby na fprach wynajdywalam, troche hipochondryczka jestem i biedak juz troche przeszedl. Pewnie boi sie ze po wizycie na forum dojde do wniosku ze po paru nieudanych probach leczyc sie czas na bezplodnosc. On po prostu nie wie, ze Wy takie fajne jestescie No ale wrazajac do zdjecia to jak tylko sie dowiem jak je zmniejszyc albo jak Ane da znac czy doszlo to przzesle dalej. Teraz siedzie sama w domu i popijam winko Ale juz wychodze do sklepu, przysiegam. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Nie ma nikogo:( 22.09.05, 19:05 Ja juz nadrobilam wszystkie zaleglosci, jestem w koncu partnerem do rzeczowej dyskusji, a tu nikogo nie ma No nic, ide sobi epoogladac tv i pewnie zasne bo strasznie mi sie chce spac. Ale to nie OBJAW to winko Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Nie ma nikogo:( 22.09.05, 23:09 A ja wypiłam ponad pół butelki Martini planowanego na wczoraj na odreagowanie konferencji-ale wczoraj zasnęłam przed 21 i dziś całkiem fajny mam nastrój - a tu nikogo.Zatem dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur Szczęśliwego piątku!!! 23.09.05, 07:50 Ostatni dzień przed weekendem, tak sie ciesze. Jutro jadę do koleżanki do Gdańska ktora urodziła 3 tyg. temu córeczke. Hm... pewnie sie bede nad tą kruszynka nieżle rozczulać.. Ciekawe co mój syn na to. A'propos - aga5556 wyczytałam ze biegasz do żłobka. Napisz pare słów dla mnie na ten temat, bo mi niania odmawia posłuszeństwa. Czy jestes zadowolona i przede wszystkim jaki rytm dnia maja dzieci u Ciebie w złobku. Bo w naszym, a jest 1 w miescie, o 10 jest obiadek i od 10.30 - 13.30 dzieci spia. Przez to chyba nie moge poslac malego bo on zasypia ok 13 wiec jak mu ktos poda obiad o 10 i kaze isc spac o 10.30 to ona chyba zgłupieje.. Pitu-finko - lubie Twój nick ponieważ mo syn który mowi jeszcze "po swojemu" zamiast 'dziewczynka' mówi 'finka' - miło mi sie kojarzysz Pozdrawiam wszystkich o poranku i zycze szczesliwego piątku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Szczęśliwego piątku!!! 23.09.05, 09:00 Miłego dnia, dziewczynki! Kamila, z tego wszystkiego chyba ci jeszcze nie pogratulowałam. Więc niniejszym nadrabiam to wstrętne niedopatrzenie: Gratulacje!!! Dziś tak z pół dnia będę ganiać (gin, badanka, klient), ale po południu wracam do was. Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Żłobek-odpowiedź Kamili 23.09.05, 10:46 Fajnie, że znów tu jesteś.Dzień Oli w złobku-8-8.30 śniadanie, przed 10 II śniadanie, około 11.30 obiad 12-14 drzemka,około 14.30podwieczorek w międzyczasie oczywiście zabawa i spacer gdy ciepło. Kamilo dziwne są te godziny w twoim złobku bo dziecko ktore wstanie około 7 chyba z trudem zasypia o 10.30 ale tak naprawdę to nie ma znaczenia i wogóle bym sie nie przejmowała, że synek sie nie dostosuje bo inaczej dzieci śpią w żłobku. Byłam świadkiem jak wszystkie spały o jedenej porze Każde ma inne zwyczaje a w grupie jedno robi to co drugie.I wszystkie dzieci sa w podobnej sytuacji jak twoje bo bardziej naturalny jest sen okoo południa.A twoja obawa jest obawą wszystkich mam, że dziecko ma inne zwyczaje co do picia, jedzenia, spania. W grupie dzieci są zupełnie inne niż w domu.Poczytaj sobie forum żłobki. A pozatym ja jestem zwolenniczką żłobków, choć niektórzy psychologowie co innego mówią-tu Monias mogłaby coś rzec. Ola bardzo lubi chodzić do żłobka, tańczy, śpiewa a właściwie usiłuje śpiewać, czasami robi na nocniczek, jest śmiała.Tylko zmorą są choroby.No i niektóre dzieci przeraźliwiepłaczą-w takiej sytuacji chyba bym jednak nie zostawiła, co innego pierwsze dni-zwykle dzieci troche marudzą. Myślę, ze to dobry pomysł ze żłobkiem spróbuj.Musisz zmieć spokój i czas odpocząc. I osobiście sprawdz jak twoje dziecko przstosuje się do planu dnia a nie zakładaj ze się nie przystosuje. Ale się rozpisałam-biorę sie do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur Re: Żłobek-odpowiedź Kamili 23.09.05, 11:02 Yskyerko, dziekuje bardzo!! Aga5556, chyba sprowokowałaś mnie aby po raz kolejny zacząć mysleć o żłobku. dziekuję Ci za tak obszerna odpowiedz. Przepraszam inne dziewczyny ze prowokuje ta dyskusje tutaj - obiecuje ze to ostatni post na ten temat na koczkodanie, przeniose sie na forum zlobki. Ale co do sedna sprawy. Z uwagi na to ze jestem teraz w ciazy nabrałam innych wątpliwości nt. zlobka. Otóż właśnie te choroby - jak zacznie chorowac a stanie sie to na pewno to moze zarażać też nas, a bedąc w ciązy wolalabym uniknąć antybiotyków, jak zacznie chorowac bede musiala brac zwolnienia, a jak do tego nalozą sie zwolnienia (oby nie) z uwagi na ciążę to w pracy bedzie "lipa", w maju jak urodze to nie chcialabym malego dawac do zlobka bo i tak bedzie dla niego to stresujacy moment w zyciu. Jakos tak mi szkoda chyba bedzie. Wiem ze byloby mi latwiej ale... poza tym chcialam go dawac do zlobka na 4 godziny - do ok. 12, ale skoro dzieci chodza spac o 10.30, to mi sie nie oplaca na 2 godziny go prowadzac i tylko choroby znosić do domu. Mozna by tak wymieniac za i przeciw, nie wiem chyba teraz nie mam glowy zeby podejmowac taka decyzje. Jakas strasznie rozkojarzona jestem i w ogole az zła na siebie ze taka nijaka, nawet opisac siebie nie umiem wrrrrrr... a poza tym buziaki dla wszystkich!!! Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Żłobek-jeszcze odpowiedź Kamili 23.09.05, 11:34 Choroby to prawda, pomyślałam też o potencjalnym zagrożeniu dla Ciebie (cytomegalia, którą łapie sie chyba głównie od dzieci), chociaż ja od Oli nie łapałam chorób. Najłatwiej sie zdecydować jak nie ma się wyjścia - ja nie miałam. Dziadkowie na drugim końcu Polski.Niania w domu to żadne warunki pracy dla mnie a do kogoś do domu zaprowadzać -dla mnie nie do przyjęcia. W sumie dodatkowy stres dla Ciebie, będziesz zamartwiać sie tymi chorobami a niektóre dzieci nawet nie chorując wcześniej w żłobku łapią wszystko na początku-jeśli masz inne wyjście to zostań przy niani.Ile twój synek ma lat? Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur Re: Żłobek-jeszcze odpowiedź Kamili 23.09.05, 12:00 Artur 23 listopada skonczy 2 lata. Myśle i myśle i chyba dam sobie spokój. Za rok do przedszkola i nie bede sie dreczyc czy dobrze zrobilam itp. Choć główny powód rozmyslania nad zlobkiem byl taki ze on uwielbia dzieci i gdyby mogl to caly dzien by sie z innymi bawił. Ot towarzyskie dziecko mam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka piątek po południu 23.09.05, 14:03 Piątek po południu, a wy chyba dzielnie pracujecie. To może i ja powinnam? A tak mi się nie chce... Ale nic to, trzeba się zmobilizować przez te parę godzin, bo o 18 muszę się przejechać na drugi koniec miasta po wyniki trzeciej bety, od której, jak to powiedział mój pan doktor, wszystko zależy. I wiecie co, chyba wreszcie trafiłam na lekarza, któremu można zaufać. Facet jest niesamowicie delikatny, słucha (!), co się do niego mówi, wyjaśnia wszystko, nawet niepytany, i w ogóle jest taki do życia. Dziś wyszłam od niego z gabinetu z przekonaniem, że nawet jeśli teraz nic z tego nie wyjdzie (a wszystko na to wskazuje), to następnym razem może się udać. Szkoda, że dopiero teraz na niego trafiłam. A o żłobkach gadajcie sobie spokojnie. Pewnie i nas kiedyś czekają takie rozterki, więc przynajmniej sobie poczytamy, jak wy to odbieracie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: piątek po południu 23.09.05, 14:22 Cześć! Wróciłam z pracy i jeszcze ie zdążyłam przeczytać postów, chociaż długie są ale mało, myślałam że więcej namnożycie. Pitu_finko zdjęcie doszło, super laska mówię wam dziewcyny przygotujcie się! Misiu ja muszę Ci wysłać zdjęcia z serwera gazety bo twoje też obejrzałam dopiero z tamtej orginalnej strony, bo u mnie na outlooku był pusty plik. Dlatego myślę że nasze konta jakoś nie wsopółgrają. U mnie ok, byłam wczoraj i ginki prywatnie, i leczę grziiiba. Będzie dobrze, już blisko do kolejnych staranek i dlatego sie trzymam. Myślę o tym co będzie a nie poprzednim cyklu. Aaa i testy owu chcę zakupić u tej Ewy analityk czy ktoś już korzystał z tych testów?? no i tempkę będę mierzyć, ale od którego dnia cyklu się to mierzy bo nie pamiętam, zaraz po ustapieniu krwawienia, czy już w trakcie???? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek po południu 23.09.05, 14:32 Z testów korzystałam właśnie od Ewy, bo sa najtańsze. Zwykle pokrywały mi się z wykresem temperaturek. Ja je mierzę cały cykl, ale to tak z rozpędu. Wiem, że niektóre dziewczyny zaczynają dopiero od 6dc, kiedy kończy się @. Myślę, że w przypadku wczesnych owu lepiej mierzyć codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: piątek po południu 23.09.05, 14:37 Dzięki yskierko, jak masz linka do stronki gdzie się je zamawia to proszę podaj, nie będę musiała już szukać. Kamilko ja też jeszcze nie gratulowałam, mocno (ale nie za mocno) ściskam. Nie było mnie co prawda wtedy jak się starałaś, ale fajnie że mogę być z Tobą jak Oczekujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: piątek po południu 23.09.05, 14:49 Zdjęcia Misi i Pitu fince wysłałam i czekam na "odwet".Iskierko-jak już dojdziesz do etapu żłobkowego to może w W-ie będzie lepiej ze żłobkami bo teraz jakieś przepełnienie(czytam forum żłobki).Fakt grunt to dobry lekarz i z odpowiednim podejściem,słuchajacy i wyjaśniający to "połowa sukcesu".Chodzisz prywatnie?Co do pomiarów to niby wiem że dobrze by było ale posiadając juz dziecko czasami brak czasu, a czasami nie chce sie nakręcać że dzis trzeba a nic z tego, ale ten gujazyl to chyba zakupię i wiesiołek na nowy cykl.Muszę zajrzeć -gdzieś Monias o tym pisała jak stosuje.Lecę do złobka Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka link do testów 23.09.05, 14:55 www.allegro.pl/search.php?string=owulacyjne&description=1&buy=0&new=0&pay=0 Oferta spora. Ja zamawiałam u Ewy. O tyle fajnie, że w każdej chwili można do niej napisać, a ona rozwieje wątpliwości. No i można jej wysłać swoje wykresy, bo potrafi z nich wyczytać potencjalne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
madad1 Witajcie babeczki 23.09.05, 16:15 Przede wszystkim serdecznie wszystkim dziękuję za gratualcje! Przykro mi, ze nie mogę z Wami częściej pogadać, ale korzystam z netu wyłacznie w pracy, poniewaz w domu narazie nie mam, więc jak tylko znajduję choć mała chwilkę, wykorzystuje ja na przejrzenie co u Was Jak wiecie od właściwie 4 tygodni zyję w świadomości, że będe mamą i ogromnie sie z tego cieszę, choć od momentu kiedy przypuszczałam, że mogę być w ciazy przeżywałam w pracy wiele stesu. Troszke więc sie martwie z tego powodu, choc mam nadzieję ze fasolce nic z tego powodu nie grozi. Którąś z Was pytała jak długo się starałam. Otóz b. króciutko, ponieważ za drugim razem juz sie udało. Gdy w pierwszym cyklu sie nie powiodło, wzięłam za namową ginki luteinę, brałam ją od (chyba) 14 do 26 dc. Krótko po przytulaniu zaczęło mnie wszystko irytować, jadłam wszystko co kwaśne w duzych ilościach no i piersi, które mało nie wybuchnęły, oczywiście nie brałam sobie tego do serca bo piersi bolały mnie zawsze przed @, ale teraz jakoś inaczej. Obecnie zaczyna mi być niedobrze, mam apetyt, ogromne pragnienie, sennośc i to ciągłe poddenerwowanie. Ps. Ane, Ty rzeczywiście miałas nosa, specjalna buźka dla Ciebie. Dziś wyjeżdzam do domku rodzinnego, czeka mnie długa podróż. Nie zamierzam Was opuszczać, nie po to Was wybrałam! Pozdrawiam WAS ogromnie i do usłyszenia, życzę wspaniałego i owocnego weekandu, pa Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Czesc laseczki!!!! 23.09.05, 16:35 Te o znajomych (Yskyerka, Aga i Ane) twarzach i te jeszcze tajemnicze. Aga- corcia boska))) Ane - kociak super, a poza tym taka sympatyczna parka ja Wy szybko sie musi doczekac. Glowa do gory Przeslalam Wam maila ktorego juz poslalam Ane, ale nie wiem czy rowniez zalacznik sie przesle. Jak nie to posle z domu, bo tam na kompie mam zdjecie. Umieram z radosci ze dzisiaj piatek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Czesc laseczki!!!! 23.09.05, 16:39 Finka, zdjęcie doszło. Dzięki! Musiałaś mieć fajne wakacje, że taka rozanielona siedzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Czesc laseczki!!!! 23.09.05, 17:01 Pitu_finko dzięki za ciepłe słowa, a Yskierce za link. A gdzie nasza Monia?? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Czesc laseczki!!!! 23.09.05, 17:48 Dziękuję za zdjęcie Pitu finko-kolejna zgrabna dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka leniwy piątkowy wieczór 23.09.05, 21:03 Widzę, że w piątek wieczór macie ciekawsze zajęcia od siedzenia przed kompem. I słusznie. Ja właśnie wróciłam do domu, zaraz pewnie zapodam sobie jakąś herbatkę i zalegnę przed telewizorem. Miłego wieczoru, dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur Re: leniwy piątkowy wieczór 23.09.05, 21:40 Ane, dziękuje za uściski,a wszystkim starającym sie i oczekującym na starania przesyłam ciążowe fluidki z 7 tc od mojej dzidzi ******************************* ******************************************************************************** *************** Coś dziwnego sie stalo bo nawet mam chwile dla siebie w domu zeby usiąść do kompa. Pewnie to zaledwie 3 minutki ale zawsze cos!!! Tak wiec zycze wszystkim spokojnego weekendu i szalenie milych i owocnych uniesień!!! I mam taka propozycję: stwórzmy po raz kolejny juz listę obecnych na koczkodanie. Moze ktoś kto jest na bieżąco to zrobi, bo ja narazie troszke zagubiona jestem kto kiedy sie stara itd. Ja Kamila lat 28, syn lat 2, aktualnie 7 tc przy 3 cyklu starań. Buziaki papapa Odpowiedz Link Zgłoś