yskyerka coś na poprawę nastroju 09.02.06, 13:06 Dziewczynki, wysłałam wam obiecane zdjęcia z urlopu. Jakby nie doszły, to krzyczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: coś na poprawę nastroju 09.02.06, 16:04 Yskyerko, zdjecia sa piekne Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: coś na poprawę nastroju 09.02.06, 16:12 yskyerko, przecudowne zdjęcia, super widoki.... rany, ale mi się zamarzyło ))))))) Od razu mi się nastrój poprawił )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: coś na poprawę nastroju 09.02.06, 16:15 No to fajnie. O to chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: coś na poprawę nastroju 09.02.06, 19:59 Finko naprawde mi przykro (((((( Zdjecia przepiekne!!!! No to dzis ciag dalszy opowiesci o "cyklu pod kontrola" A wiec dzis temp. skoczyla o dalsze 0,1 stopnia-jest o 0,2 stopnia wyzsza niz 6 ja poprzedzajacych, sucho zero jakiegokolwiek sluzu. Chyba moge przyjac, ze jednak owu byla. Odpowiedz Link Zgłoś
dorotka555 Re: coś na poprawę nastroju 09.02.06, 22:51 Hej dziewuszki. Ja też coś na poprawe nastroju. Może własnie lekarz to jest rozwiązanie. NIe mówie jeszcze o psychologu - choć po ciuchu też o nim myślałam (po 13 miesiącach naszych staran i już przebytej niemiłej rocznicy). Byłam dziś u lekarza, zdawało mi się że to niezbyt miły typ, aczkolwiek bardzo polecany. Niemiły w tym sensie, że mrukliwy..., z tych mało rozmawiających. Zaczełam chodzić do niego dość intensywnie przez 3 ostatnie miesiące. I dziś chyba mi otowrzyły sie oczy albo on sie zmienil? NIe obiecywał złotych gór, ale dał nadzieje. Na wyniki mojego M powiedział, że nie są ani złe ani dobre. W zasadzie zażartował, że abym była w ciąży potrzbny jest jeden zdrowy żołnierzyk, wiec głowa do góry. Z badań wyszło że ruchLiwych to on ma 30%, ale on powiedział ZE ZAWSZE TRZEBA WIERZYĆ, ŻE UDA SIE TYM JEDNYM NA MILION. No i zapiał lekarstweko - cynk tylko o jakiejś tam nazwie i przedstawił wiele sposobów na dalszą kontynuacje starań. DAŁ NADZIEJE . PRZESYŁAM WAM CIEPŁE POZDROWIENIA I CHOĆ RZADKO TU GOSZCZE (Z BRAKU CZASU) TO JESTEM Z WAMI SERDUSZKIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Piekne zdjęcia 10.02.06, 09:36 jestem naprawde pod wrażneieniem Yskierko niektóre to nadaja się ,powiedziałabym, na jakąs wystawę pochwal sie czy to lustrzanka moze, czy kompakt? i jaki model, jestem ciekawa jakim sprzetem robisz takie wspaniałe zdjęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WITAM W PIĄTEK 10.02.06, 10:10 wyobrażcie sobie że mam wolne i siedze sobie z kawką przy komuterze , jeżeli chodzi o wyspanie się to nic z tego , córcia obudziła mnie o 7:30 myślałam że zwariuje ( to szczyt bezczelności wstawać o tak rannej porze , prawda) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: JA NIE DOSTAŁAM ZDJĘĆ 10.02.06, 11:20 Małgosiu, przepraszam, już się poprawiłam. Mam nadzieję, że za chwilę zdjątka dolecą. Monia, dzięki. A zdjęcia robię cyfrówką. Ja w ciągu dwóch tygodni potrafiłam wypstrykać 15-20 filmów, więc kiedyś uznałam, że jednak taniej wyjdzie mnie cyfrówka. Zwróciła się po trzech wyjazdach. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Piękne;) 10.02.06, 11:44 Dziękuję Yskyerko za zdjęcia .Bardzo ładne i nie ma tej cholernej zimy Miło, że pamiętałaś o mnie. Mało przy kompie teraz jestem bo plecy mi z bólu odpadają z dnia na dzień jest gorzej. Lekarka oprócz maści każe brać apap ale wolę wyć z bólu niż brać leki przeciwbólowe. U mnie właśnie wyniki wyszły tragiczne, płytki krwii tak mi spadły, że grozi mi krwotok no i jeśli nie znajdę hematologa w ciągu tygodnia to idę do szpitala A mój hem. odszedł a inny nie chce mnie przyjąć... Jeszcze tyle rzeczy niegotowych ale ja już bym chciała kwiecień Pitu Finko nie ma to jak mieć refleks, właśnie znalazłam post do mnie na kwietniówkach z 17 stycznia hihihhi Monia normalnie minus maxymalny pojawiasz się na kwietniówkach tylko do Femmy! Gratuluję z powodu córci! Wszystkie dziewczynki ściskam i postaram się więcej zaglądać i oczywiście pisać Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Tankgirl:) 10.02.06, 11:52 kochana, juz się kajam))))) skądże bym przypuszczała zę tY kwietniówka jesteś? umknęlo mi to i to moja wina,jakoś bardziej mi do marca pasowłaś , nie wiem czamu? ale kochana - dzięki za ochrzan, przyda się na poprawę) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Tankgirl:) 10.02.06, 12:02 no trzeba czasem koleżankę do pionu postawić hihihi oj myślę, że kwietniówką choć wszystko zależy od małej Ali, ostatnio tak się rządzi w brzuchu, czasem mi się zdaje, że ma plan wyjść z niego w okolicy mojego pępka albo boku. Rozpycha się niemiłosiernie;O przemoc w rodzinie na maxa.. Już niedługo nasze koleżanki też będą to przeżywały za co trzymam kciuki i jestem całym sercem Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Tankgirl:) 10.02.06, 12:18 Tankgirl, dzięki. Nie ustajemy w staraniach, żeby do was dołączyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Tankgirl:) 10.02.06, 12:21 no yskyerko jak masz zamiar się pozbyć męża w marcu to musisz się starać podwójnie a jak cykl jesteś przed staraniem czy po? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Tankgirl:) 10.02.06, 12:38 Za kilka dni się wszystko okaże. Możesz sobie zerknąć na wykres, to będziesz wszystko wiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita yskyerko 10.02.06, 13:35 ja też pościskam kciuki Ja temperatury nie mierzę bo się "obraziłam" na termometr. Owu wg śluzu i bóli jajnikowych miałam 11 dc a więc 28 stycznia. Dziś mój 24dc i 13dpo. Boję się testować, boję się mieć nadzieję... e co ja tam gadam, nie mam wogóle nadziei... od czasu do czasu taka iskierka się pojawia a potem mój realizm dochodzi do głosu i mówi "babo, 14 miesięcy się starasz, badania męża takie sobie, przestałaś brać Bromocorn i Duphaston, i masz nadzieję... bzdura, na pewno nie jesteś w ciąży". Ja yskyerko, jestem pewna że w ciaży nie jestem... Śmieszne to co? Do tej pory co miesiąc byłam pewna, że tym razem się udało, na pewno. Ten 14 miesiąc jest pierwszym kiedy jestem pewna że się nie udało. Ech.... zobaczymy.... kiedy powinnam wrazie czego nasikać na test? Jutro będzie coś widać? Czy poczekać jeszcze do 14.02. To byłoby mój 17dpo i 28dc. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskyerko 10.02.06, 13:56 Giovanitko, ja też jestem pewna, że się nie udało. Poprzednio bolał mnie brzuch, już tydzień po owu mdliło mnie niemiłosiernie, a tym razem nic. Ale ponieważ został mi jeszcze jeden test (dostałam dwa w komplecie z owulacyjnymi), to pewnie zrobię we wtorek. Tak dla zabawy. To będzie mój 12 albo 13 dc, bo w sumie nie wiem, kiedy dokładnie miałam owu. Jeśli wytrzymasz do tego czasu, to może potestujemy razem? A jeśli będziesz chciała testować wcześniej, to daj znać, kiedy mamy trzymać kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: yskyerko 10.02.06, 14:01 ja chyba zatestuję 14.02. No chyba że wredota przylezie wcześniej. Ja w tym miesiącu nawet nie starałam się wypatrywać objawów. Tylko piersi bolą, ale one bolały co miesiac. Więc co, 14.02? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka 14.02. :) 10.02.06, 14:02 No to ustalone. Mnie czasem mdli, ale ja tak mam co miesiąc w drugiej fazie. Teraz biorę luteinę, więc i tak jest spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: 14.02. :) 10.02.06, 14:09 te mdłości to pewnie przez podwyższony progesteron w II fazie. Ponoć to normalne. Ja jak brałam Duphaston, to miałam mdłości ... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: 14.02. :) 10.02.06, 14:10 No to ja jestem jakimś wybrykiem natury, bo kiedy biorę duphaston albo luteinę, to jest spokój. Jak nie biorę, to mnie mdli. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: 14.02. :) 10.02.06, 14:13 Tja... Cokolwiek to oznacza. Uciekam z netu, bo muszę pojechać do klienta. Do miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka testy ciążowe 10.02.06, 14:01 Nie wiem, czy was to zainteresuje, ale znalazłam ostatnio na Allegro testy ciążowe płytkowe za 2,50 po 5 testów w komplecie. Z kosztami przesyłki wychodzi po 3 zł za sztukę. Nie wiem, niestety, jaką mają czułość, bo sprzedawca nie odpisuje, ale myślę, że przy mocniejszym nakręcaniu mogą się okazać zbawienne. 5 testów za cenę jednego aptecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: testy ciążowe 10.02.06, 14:05 Oferta, że tak powiem, atrakcyjna. Ale ja najbardziej na świecie nienawidzę widoku jednej kreski. Po prostu nieznoszę. I lepiej znoszę zalanie przez @ niż widok jednej kreski. Tym razem zrobię test, bo się w sobotę 18.02 wybieram do gina no i chciałabym wiedzieć wcześniej czy się z końcówką @ wyrobię przed wizytą. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: testy ciążowe 10.02.06, 14:07 Ja też wolę poczekać, aż samo się wyjaśni, ale z drugiej strony teraz, kiedy wiem, że będę na heparynie, wolę wcześniej sprawdzić i pójść do gina po receptę, niż zastanawiać się - przyjdzie? nie przyjdzie? No i przez to, że mam testować, niestety, bardziej się nakręcam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Witam:) 10.02.06, 16:18 Przepraszam za poprzedni post,coś mi się pokopało U mnie @ wstręciucha jednak przyszła Teraz mam 21 dc owu była 13 dnia,sluzik był piekny skok i utrzymywanie się tempki tez super, i mam cichą nadzieję ze coś bedzie. Za tydzien 18 mam słub i równiez termin @.Pięknie to by było gdyby nie przyszła Narazie ogromnie swędzą mnie piersi i już nie wiem co mam z nimi zrobić, i zwykle swedza wtedy kiedy nie trzeba np. na zakupach Zaglądam do Was codziennie,jednak staram się nie pisać by się nie nakręcać Odpowiedz Link Zgłoś
mar-marka Re: ??? 10.02.06, 19:19 Dziewczyny! Czytam Was, mam wrażenie, że znacie się od dawna. Chętnie dołącze do Was. Ale dlaczego KOCZKODAN??? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: ??? 10.02.06, 19:34 Koczkodan, bo @ (miesiaczka) to wstretna malpa ))) Hej dziewczyny Witam wszystkie!!!!! Giovanita mam podobne odczucia co Ty... I wiecie co sie stalo? Dzis 15 dc temp. rano 36,9 a pojawil mi sie sluz rozciagliwy, ale mlecznozoltawy... Juz sama nie wiem co i jak Na termometr nie bede sie obrazala, bo mierzenie mnie nie stresuje, ale nie mam zamiaru znow robic "cyklu pod obserwacja". Zreszata nie zmuszam sie jak nie mam ochoty na seks wiec i tak takie cykle celowane u mnie nie zdaja egzaminu. Coz, nie mam nadziei... A dla zainteresowanych to dzis byla 4 wyzsza temp. 12 dc 36,6 i sluz plodny, 13 dc suchusienko, brak sluzu i 36,7, 14 dc suchusienko, brak sluzu 36,8, 15 dc 36,9 ale jak pisalam jakis taki sluz bardziej rozciagliwy... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: ??? 10.02.06, 19:54 Czesc Mar-marko Troche sie juz znamy, nie ma nas tu duzo, ale jest wesolo wiec dolaczaj jak chcesz Maruda Ci dobrze wytłamaczyła koczkodan to wredna @. Nazwe wymyslila nasza matka załozycielka Monias, ktora juz w czerwcu zostanie mama Karolinki (chyba ze cos sie zmienilo w kwestii imienia). A Ty ile sie juz starasz? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam:) 10.02.06, 19:58 Witaj, Kasiolku. Mam nadzieję, że wam się uda. Myśmy też planowali się wstrzelić z ciążą w ślub, bo z wszelkich wyliczeń wychodziło mi, że @ zawita w przeddzień uroczystości. Zawitała trzy dni wcześniej... Mar-marko, każda z nas stara się już od jakiegoś czasu, więc zdążyłyśmy się już poznać i zżyć ze sobą. Co nie oznacza, że nowe duszyczki nie są tu mile widziane. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 spadam 10.02.06, 20:01 hej hop ja spadam az do okresu z forum ))) Za bardzo sie frustruje Oczywiscie dam znac jak malpiszon zawita... Sciskam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: spadam 10.02.06, 20:02 A kto nam będzie podpowiadał przepisy na szybkie i fajne dania? Chcesz nas wziąć głodem? Dobra, już poważnie. Rozumiem i mam nadzieję, że za dwa tygodnie ogłosisz nam radosną nowinę. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: spadam 10.02.06, 20:16 Yskierko-ciekawe zdjęcia. Dziekuję. Czy odczuwałas że to kraj w koncu komunistyczny kraj? jak tam jest turystom? Marudo, Finko- rozumiem chęć znikniecia z forum choć smutniej jak sie rzadziej pojawiacie. Zastanawiam sie jak Ane-miała mieć okres tak jak ja 7 II-moze jej sie udało? Witam nową koleżanke-ile sie starasz? A ja w dobrym nastroju bo mnie zawsze dopada zwątpienie przed okresem - a juz mi sie konczy. Zresztą zgodnie z tym co pisałyście zawsze pierwsza część cyklu jest dużo przyjemniejsza-jakoś ogólnie "świeżej" psychicznie i fizycznie. Idzie wiosna- będzie dobrze (cokolwiek to znaczy) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: spadam 10.02.06, 20:22 Czegoś nie doczytałam... To Finka też idzie na odwyk? Buu... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Ineze 10.02.06, 20:27 Komunizm to tam widać na każdym kroku: puste sklepy, maluchy z czerwonymi chustami, wszechobecne plakaty i bilboardy, przypominające o kolejnej rocznicy zwycięstwa rewolucji, mentalność niektórych ludzi... Przykłady można mnożyć. Z drugiej strony turysta (kiedyś święta krowa) wcale nie czuje się tu już bezpiecznie. Kiedy byłam tam pięć lat temu, było inaczej. Teraz więcej jest kradzieży, napadów na ulicy, prób wyrwania aparatu itp. No i turystów się "doi". Jak się nie postawisz, będą chcieli wyciągnąć od ciebie kasę za wszystko - za zdjęcie na ulicy, za popilnowanie samochodu, za wskazanie drogi, za... Wciąż jest ciekawie, ale tamte wakacje wspominam milej. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Ineze 10.02.06, 21:10 Dzieki-zastanawiałam sie jak tam jest jak pisałaś, że jedziesz bo to mi sie wydawał mało turystyczny kraj. Byłaś moze na Dominikanie? - ja nie (narazie Ola za mała żeby zagranicznie i dłuzej) ale znajomi niedawno wrócili i tak mi sie skojarzyło na zasadzie dalekich, "egzotycznych" wyjazdów. Co do Finki to wspominała kilka razy, ze rzadziej zagląda, zeby sie nie nakrecać stąd moze za szybko "wysłałam" ją "na odwyk" Ale absolutnie niechcący. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ineze 10.02.06, 21:22 Nie, na Dominikanie nie byłam, i wcale się tam nie wybieram. Znajomi mówili, że to właściwie hotel na hotelu i trudno zobaczyć coś więcej. Dlatego zresztą ominęliśmy szerokim łukiem Varadero. Jest tyle pięknych i ciekawych miejsc do zobaczenia, tyle fajnych ludzi, z którymi warto pogadać, że nie muszę siedzieć w kurortach, które na dobrą sprawę i tak są do siebie podobne. Rozumiem, że są ludzie, którym taka forma odpoczynku najbardziej odpowiada, ale to zdecydowanie nie moja bajka. Wybrałyśmy się kiedyś z koleżanką do Hiszpanii, żeby odpocząć, bo obie już ciągnęłyśmy resztką sił. Plan był taki: 3 dni kurortu, dzień na przejazd do Barcelony i potem 3 dni zwiedzania. Pierwszego dnia cieszyłyśmy się plażą, piwem i sangrią. Drugiego - zaczęła nam odbijać głupawka (opalane topless, wesołe miasteczko itp.), wieczorem stwierdziłyśmy, że albo następnego dnia popłyniemy na rejs wzdłuż wybrzeża, albo ześwirujemy. Popłynęłyśmy, a dzień później, pierwszym możliwym pociągiem wyruszyłyśmy do Barcelony. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Ineze 10.02.06, 22:16 ja też nie lubie długiego kurortowania i plażowania. Za wiele to ja sie jednak sie nie napodróżowałam-na zachodzie Hiszpania najdalej, na wschodzie Krym czyli tylko europejsko wiec tych podróży to Ci trochę zazdroszcze-może kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 tak w ogóle dobry wieczór:)) 13.02.06, 19:17 witam kochane koczkodanki, te dawne i te świezutkie a odnośnie pytana dlaczego "koczkodan" to dodam tylko żę ze słowa małpa (jak wczesniej pieknie streściła to nasza Finka)zrobił się koczkodaj jako mocniejszy wyraz ...hmmm....pewne wzmocnienie , partykuła naszych babskich emocji związanych przebrzydłym i wcale nieoczekiwanym okresem, który przyłaził zawsze kiedy nie chciałysmy....okres jest "fe", okres to małpiszon, to koczkodan , rudzielec wstręciuch.... jakoś tak tera przypomnaiłam sobie te parę mcy wstecz...przezywałam to bardzo co miesiac, a tu zawsze dziewczyny dobrym słowem wsparły...kochane jesteście wszystkie, bez was cięzko by było jak cholera) Odpowiedz Link Zgłoś
mar-marka Re: spadam 10.02.06, 20:12 Mar-marka - Marta. Witajcie. Staramy się od 4 m-cy. Starania nasze to - przytulanko z premedytacją, na początku tylko obserwacja śluzu, teraz dołączyłam mierzenie tempki. Żadnych specjalnych badań, monitoringu i testów owu. Podchodziłąm do tego na luzie. Gdy czytałam o jakiś problemach, myślałam: nas to nie dotyczy. Czytając FORUM chyba zaczęłam się "nakręcać". Teraz trochę odpuszcza - owszem czytam, mierze tempkę, ale staram się zdystansować. Czekam pokojnie na @. Chociaż nan wielką nadzieję, że się nie pojawi. Pozdrowienia - Marta Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Mar-marko 10.02.06, 20:27 To jeszcze powiedz, kiedy mamy trzymać kciuki za wynik starań? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Cytrusku 10.02.06, 23:12 No ładnie, to ja się muszę z konkurencyjnego wątku dowiadywać, że masz dzisiaj urodziny? Wstydziłabyś się! Ładnie to tak koleżanek koczkodanek wirtualnym tortem nie poczęstować? A już poważnie: Spełnienia marzeń. Cokolwiek postanowisz w sprawie dzidziusia, niech się spełni szybko i bezproblemowo. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: yskyerko 11.02.06, 21:22 Piekne zdjęcia zazdroszę urlopiku, te palmy słońce i ciepełko. Oby tak piękny odpoczynek przyniósł wam radosnych nowin . Mam nadzieje ze odpoczęliście , nabraliście sił na staranka. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka niedziela 12.02.06, 11:45 Pogoda senna, za oknem znów prószy śnieg, właśnie kończę kawkę i mam niedzielnego lenia. Chyba zaraz złapię za książkę, wskoczę pod kocyk i poczekam na przypływ weny. A co tam u was? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: niedziela 12.02.06, 21:09 Witajcie dziewczyny!! Wróciłam, było cudnie. Szusowałam na nartach, podziwiałam piękną zimę i w ogóle odpoczęłam. Pamiętacie jak miałam wątpliwości co do mojego "nie zajścia", przed samym wyjazdem przytrafiła mi się paskudna infekcja oka i na szybko załatwiłam wizytę u okulisty, która przepisała mi silny antybiotyk w kroplach. No i zatestowałam - jedna. Byłam juz pewna. Spokojnie wyleczyłam oko i bawiłam świetnie na urlopie. Na potwierdzenie @ przyszła w poniedziałek. Nie zdążyłam jeszcze przeczytać wszystkich postów, bo dopiero niedawno przyjechałam. Jutro nadrobię. Miło was "widzieć" Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 12.02.06, 21:48 Witaj, Ane. No to nie ma tego złego, bo przynajmniej mogłaś szybko wyleczyć oko, spokojnie wyjechać na urlop, a teraz - wypoczęci i zrelaksowani - możecie zabrać się za dalsze działania na rzecz powiększenia rodziny. Mam nadzieję, że teraz pójdzie już wam szybciutko. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Jeny!!! wybaczcie mi, ale 12.02.06, 23:09 ja nie lubie sie chwialic tym, ze sie starzeje 10 lutego był ten Wielki Dzien kiedy postarzalam się o kolejny rok, hehe. No i stara dupa jestem juz niestety - stety, ostatnie dzwudzieste sie rozpoczeły Wybaczcie, ze wam nie powiedzialam ale teraz Wam mowie!!!! Impreza wczoraj byla, powiem krotko: zajebista Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Poniedziałek 13.02.06, 09:42 Cytrusku oby te ostatnie dwudzieste okazały się szczęśliwe Witam w poniedziałek dla mnie najlepszy dzień, bo mój M ma wolne Jutro z resztą też, cieszę się szczególnie bo to walentynki Wczoraj mnie nie było bo jak Yskyerka rano pisała o zaszyciu się z książką to ja wczoraj po raz pierwszy od dawna postanowiłam zrelaksować się na maxa, czyli najpierw spać do oporu (niestety w ciąży to jest ok 6-7 godz) a potem pod kocyk z ciepłą herbatką bądź kawką i czytałam cały dzień Harry Potter część 6, pomyślałam, że muszę się spieszyć bo już czekają na mnie trzy fajne książki, żęby zdążyć je przeczytać Niby ma się wolne ale wtedy trudno się zorganizować, szczególnie gdy ciągle się biega od lekarza do lekarza no i trzeba kompletować wyprawkę Makabra ile to rzeczy trzeba... dziś popiorę część wyprawki, bo trzeba się zacząć przygotowywać, w końcu dwie marcówki już urodziły Ane mam nadzieję, że ostatni raz tak wypoczęłaś Buziaki na dobry początek tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Poniedziałek 13.02.06, 10:08 Tankgirl, bardzo słusznie zrobiłaś, musisz wypocząć, bo już niedługo czekają cię nieprzespane noce. Ja profilaktycznie nie kupiłam jeszcze Pottera, bo wiem, jak by się to skończyło. A niestety, przez tydzień miałam niesprawny komputer, więc jestem jeszcze na etapie nadrabiania zaległości w pracy. Co do organizowania się, to już kiedyś ktoś mądry powiedział, że wykonanie jakiegoś zadania zajmuje nam dokładnie tyle czasu, ile możemy na to zadanie przeznaczyć. Czyli: jeśli masz cały dzień, zajmie ci to cały dzień. Jeśli masz tylko godzinę, wyrobisz się w godzinę. Widzę po sobie, że im więcej mam na głowie, tym więcej robię i tym sprawniej mi to idzie. A jak wyprawka? Masz już wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Poniedziałek 13.02.06, 11:33 Cześć! Poniedziałek w pracy płynie wolno -nie ma jeszcze zajęć. Nadrobiłam posty. Cytrusku wszystkiego naj... ciesz się młodym wiekiem i to samo tyczy się Ineze. Dziewczyny spełnienia marzeń. Marudko smutno bez ciebie będzie. Pituś jejku przykro mi że łapiesz takiego doła. Wiesz, ja też nie mogę sobie z tym poradzić. Chociaż bardzo staram się kamuflować. Wolę nie rozmawiać z kobietami w ciąży w cztery oczy, bo czasem jestem uszczypliwa. W ogóle unikam tematów dotyczących dzieci. Yskierko ja też nie mam zdjęć (( Witam też nowe forumki. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Poniedziałek 13.02.06, 11:41 Ane, przepraszam za niedopatrzenie. Zdjęcia już poszły. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Poniedziałek 13.02.06, 12:20 och Yskyerko cały czas się okazuje, że coś jeszcze jest potrzebne... Ale kupiłam już wózek dwufunkcyjny no i mam wszystkie ciuszki potrzebne no i trochę kosmetyków, przewijak. Ale łóżeczka brak no ale jeszcze 6 tygodni... Z Harrym faktycznie tak jest, że zapomina się o bożym świecie Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: Poniedziałek 13.02.06, 18:40 o dziewczyny jak tak dalej pójdzie to koczkodan zaniknie, wiem że czasu mało macie ale piszcie i piszcie bo porównując do grudnia i stycznia to jest nic na tym moim ekranie. U mnie wszystko wporządku wczoraj zaczął się 11 tydzien narazie wporządku oby do sierpnia. Powoli przestaje wymiotować , ale zgaga daje popalić dzięki Bogu nie pokażdym jedzeniu. No cóż mogę się tylko cieszyć że jestem w ciąży - w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: malgos.ty 13.02.06, 19:09 no to niedługo szykuje co sie usg tzw. "genetyczne"? wybierasz się na takowe? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 tankgirl 13.02.06, 19:08 no to skoro zdołałaś już dzielnie zaopatrzyć sie w tą całą wyprawkę to gratuluję) naprawde szczerze, bo mnie ta perspaktywa paralizuje...ni etylko finansowo ale na dodatek, hm...no wiecie ...jak ktoś godzine decyduje się n abalsam do ciała a w domu i tak żałuje że tamtego nie wybrał...che, che, to bedzie jazda! pochwal sie tankgirl jaki wybrałas wózek, moze zmałpuję? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka zakupy 13.02.06, 19:27 Monia, jak masz internet pod ręką, to przecież możesz najpierw pochodzić po wirtualnych sklepach. Może potem będzie ci trochę łatwiej podjąć decyzję? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko trzymam kciuki:-) 13.02.06, 19:43 Dzięki. Ale jeden kciuk trzymaj za Giovanitę, bo ona też jutro testuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Yskyerko trzymam kciuki:-) 13.02.06, 20:35 Czyli rano zagladam po wiadomosci od Was Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: zakupy 14.02.06, 08:09 yskireko ,ależ wcale nie łatwiej niestety, taki juz mam charaktrer głupi że za długo rozważam za i przeciw, po 100 razy wymyślam, staram się przewidziec wady i zalety , ogólni erzezcz biorac dzielę włosek na czworo....i tyle to trwa. Już "obeszłam'" wiele internetowych sklepów i takie same mamm dylematy, che, che...jak w zwykłych sklepach. ale wiem że to beznadziejnie głupi i niewazny problem, jakos bedzie, i cos na pewno będe musiała w końcu wybrac, najwyżej nie bedzie mi się za godzine podobało))) To bzdurka z którą da się zyć, ale miło mieć komu pomarudzic na forum)) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Cytrusku- zyj nam szczęsliwie:)) 13.02.06, 19:04 a wirtualnie się ściskam wodniczku)) ja niedawno tez swiatowałm swoje "postarzenie", tylko niestety zakończyłam juz druga dekadę bezpowrotnie...to se ne wrati ale co tam, kicham n a to bo jakos staro się i tak nie czuje) jeszcze raz zycze Ci spełnienia marzeń, duuuuużo miłości, ciepełka w związku...ułozenia szczęsliwie planów rodzinnych..., i cmok, cmok , cmok! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 monia 13.02.06, 20:40 Wózek kupiłam w hipemarkecie więc nie sądzę, żebyś zmałpowała, bo ja się kierowałam ceną 370 zł- dwufunkcyjny, spacerówka a do tego jak się rozłoży na płasko wkłada się gondolę. Ale obeszłam sklepy typowo dziecięce i oglądałam wózki po 1000, 2000 zł i muszę przyznać, że mój bardziej mi odpowiada bo gondola jest bardzo duża i całkowicie sztywna. Także jestem zadowolona Właśnie wysypałam na środek pięć wielkich reklamówek ciuszków i segregowałam kolorami do prania. Pierwsza partia już się wyprała, teraz trwa drugie płukanie Jutro czeka mnie spore prasowanko, dla mnie nigdy się nie chce prasować no ale dla dzidzi trzeba się zmobilizować No a koczkodan faktycznie jakiś marny... Ciekawa jestem jak dziewczynąwyjdą jutrzejsze testy.... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: monia 13.02.06, 20:48 Tankgirl, Koczkodan marny, bo humory nie dopisuja. A przynajmniej moj Przyznam sczerze ze zzera mnie zazdrosc jak czytam o waszych dylematach Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka poniedziałkowy wieczór 13.02.06, 22:22 Jak mówi Finka, ostatnio humory nie dopisują, niektóre próbują odzwyczajać się od netu, żeby się nie stresować, to i postów mnie. W dodatku wy też tu coraz rzadziej zaglądacie, zajęte kompletowaniem wyprawki. Też wam zazdroszczę. A jak sobie pomyślę, że gdyby wszystko się ułożyło, zostałoby mi osiem tygodni, to też mnie deprecha dopada... Raczej nie nastawiam się na pozytywne wieści jutro. Objawów zero, a testy i tak mi nigdy nie wychodzą. Jeśli @ nie przyjdzie do weekendu, w poniedziałek zrobię betę. Ale jutro zatestuję, bo jeszcze jeden test mi został, więc po co ma się marnować. Właśnie na poprawę nastroju obejrzałam sobie "Morderstwa w Midsommer". Kawał dobrego kina! Dobranoc. Kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: poniedziałkowy wieczór 13.02.06, 22:41 Oj ja się poprawiłam i częściej zaglądam Ale trochę mi głupio pisać jak wiem w jakiej jesteście sytuacji- czekania na dwie krechy... A ja się tu cieszę... Ale naprawdę jestem z wami całym sercem i kibicuję! W końcu musi się udać i to wy kochane będziecie się próbowały uporać z tymi cholernymi mdłościami i bólem kręgosłupa Więc póki co nie smucić się tylko korzystać z dobrego- fizycznego samopoczucia. w końcu musi się udać więc się wybawcie Oj jak ja bym poszła do jakiejś knajpki poszaleć...;O Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 dziewczynki kochane 13.02.06, 22:44 Tak sobie czytam dzisiaj te wszystkie zaleglosci i czytam i tak bym chciala sobie z Wami porozmawiac na rozne tematy, o wakacjach na Kubie czy w Hiszpani, o nartach, o wyprawkach...itp. ale niestety nie mam na to sily. Wiem ze od dluzszego czasu pisze same smutne rzeczy ale u mnie chyba nieszczescia chodza stadami, bo to juz nawet pary nie sa. Wczoraj moja mama przedawkowala leki nasenne. Na szczescie nie byly silne i jest z nia ok. fizycznie, bo psychicznie to klapa totalna. Wszystko przez mojego brata - mam ochote zabic go normalnie. Nie wiem co mam robic z mama, co z bratem do tego jeszcze wiecie ze sama mam mnostwo problemow. Juz normalnie wymiekam. Nie wiem co robic, a najgorsze ze nie mam na to sily. a tu na dodatek zbliza sie owu, dzis 10 dc i trzeba by sie zabrac za jakies staranka ale checi nam brak. Kicha totalna. Przy okazji mam pytanie w sprawie tempki: od 6 dnia cyklu mialam temp. 36,45 - 36,40 a dzis podskoczyla nagle do 36,7. Nie jest jeszcze dobra w interpretacji temp. przed owu i nie wiem czy to cos oznacza czy tak poprostu sobie skoczyla. I czy wczorajszy stres zwiazany z wyzej wymieniona sytuacja mogl miec wplyw na ten skok?? pozdrawiam Was serdecznie i bede jutro trzymac kciuki za testujace)) Magda Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dziewczynki kochane 13.02.06, 22:56 Magda, trzymaj się. Qrczę, rzeczywiście tyle rzeczy zwaliło się na ciebie. Tak to już jest, jak się wali, to wszystko naraz. Możemy być jedynie myślami z tobą i wspierać cię duchowo, choć wiem, że to nie zawsze wystarczy. Co do tempki, może być tak, że pod wpływem stresów owu była szybciej. Ale jest też możliwość, że to taki jednorazowy wybryk wskutek nerwów. Nie myśl teraz o starankach. Najważniejsze, żebyś znalazła oparcie w mężu, to razem na pewno sobie poradzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: dziewczynki kochane 14.02.06, 08:13 trzymaj się magda, chciałabym jakos pomóc, ale mogę cię tylko wirtualnie przytulic.... zobaczysz jednak żę nawet najgorsza "passa" wkońcu się tez kończy Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Jakie wyniki u naszych walentynek?? 14.02.06, 08:14 i co, testowałyście/ bo ja zaciskam kciuki od 7.00 rano)))) i czekam na wieści Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jakie wyniki u naszych walentynek?? 14.02.06, 08:37 Testowałam, a i owszem. Wynik taki, jak podejrzewałam, tzn. jedna kreska. W miejscu drugiej bliżej nieokreślone coś - albo zalążek kreski, albo wada fabryczna. Okaże się za kilka dni. Pożyjemy, zobaczymy. Dzięki, że trzymałyście kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Jakie wyniki u naszych walentynek?? 14.02.06, 09:13 W takim razie dalej trzymamy kciuki żeby to nieokreślone coś stało się wyraźne. Monias i Tankgirl u mnie jest tak, że jak się dowiaduję o ciąży osoby mi bardzo bliskiej, albo takiej która się długo wyczekała, a na dodatek jeszcze swoje przeżyła, to cieszę się przeogromnie, chyba tak jakbym sama zobaczyła dwie krechy. Gorzej jest jak dowiaduję się o ciąży od pierwszego strzału i to jeszcze u takiej koleżanki za którą nie bardzo przepadam. Dosłownie złość tryska uszami i mimo, że tłumię swoje uczucia, nie potrafię z tą osobą normalnie rozmawiać. Nie było mnie jeszcze z wami jak tankgirl dowiedziała się o ciązy, ale pamiętam jak cieszyłam z ciązy Monias. Jeśli więc o mnie chodzi możecie rozmawiać o pieluszkach, ubrankach i wózkach. Chociaż na razie mnie to nie interesuje, to mam nadzieję że kiedyś odnajdę wasze posty w necie i wtedy dokładnie je prześledze. Czekamy jeszcze na wieści od Giovanitki. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: Jakie wyniki u naszych walentynek?? 14.02.06, 09:26 WITAM, WITAM, Yskyerko trzymam kciuki za krechy . Ale wiecie co dziewuchy, jakoś tak dziwnie wiem i nie wiem skąd bo wydaje mi się że ten rok będzie dla was radosny nie wiem z jakich powodów ale jakoś tak czuję. Moniczko napisz w którym jesteś tygodniu bo coś nie mogę się doliczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita a no i jestem 14.02.06, 10:40 z jedną kreską na teście, z temperaturą na termometrze 37,1 drugi dzień, z zanikającym bóle m piersi... Ogólnie kicha... Chyba jednak przyjdzie nam czekać na cud, że te wolne plemniory mojego męża kiedyś przyspieszą i dotrą do jajka. Zamierzam jeszcze podsunąć mojej lekarce pomysł zrobienia drożności jajowodów i może monitoring. Dziś powinna przyjść @, ale się nie zanosi bo temp jeszcze nie spadła. Co za beznadzieja.... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a no i jestem 14.02.06, 10:46 Giovanitko, no to obie czekamy na rozwój wydarzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: a no i jestem 14.02.06, 11:19 i jeszcze wszytskio tak naprawde może się okazać)))))) w sensie pozytywnym rzecz jasna, za co trzymam kciukasy Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Jakie wyniki u naszych walentynek?? 14.02.06, 11:17 Małgosiu, to juz 24 tydz...[rzywitał mnie okropnymi obrzękami- wprost nie moge sie doszukac swoich kostek, które zawsze ostro sobie sterczały, jak to u chudzielca. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ane 14.02.06, 11:15 to moze juz niedługo i ja będę się tak cieszyła z twojej ciązy. Oby, oby, cały czas trzymam kciuki))) a z takimi emocjami u mnie było całkiem podobnie i tez moja znajoma, której powiedzmy szczerze -nie lubię, zaszła jak na zyczenie...i pamiętam jak łykałam po cichu złość, że takie to niesprawiedliwe...doskonale ane cię rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asikasik1 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 11:43 nie cierpie nazwy koczkodan - kto ją wymyślił? brzmi jak "pokraka lutowa" , czy to wam się dobrze kojarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 11:57 koczkodan wlaśnie ma się źle kojarzyć, a my tu go przeganiamy, ale kto wie może następna z nas zmieni nazwę tego wątku Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 11:58 bo coś ostatnio mało nam szczęscia przynosi Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 11:58 Mie sie tak nie kojarzy-więc nie wszystkim, nazwa ma rok i swoją historię. A wiele nazw jednym się podoba drugim nie-jeśli Ci sie nie podoba trudno. Czytam co piszecie na bierząco ale nie nadąrzam z pisaniem ale lektura .Tankgirl, Monias ja to zawsze boje sie że nie zdążę wiec wszystko miałam wcześnie wbrew przesadom.Torbe spakowałąm chyba w 33 tygodniu, fakt, że w 37 sie przydała. Co do kreski Iskiereczki to ten cień mnie zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: ale byk 14.02.06, 14:47 wstyd-ale z pukającymi studentami za plecami-choc mam przerwę- stresujace choc zadno usprawiedliwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 12:02 masz rację Ineze co tradycja to tradycja, ale można wątek nazwać antykoczkodan, albo wygońmy koczkodany, albo precz z wiosennymi koczkodanami, albo niech koczkodany odejdą wraz z zimą itp... Co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 12:08 O nazwę niech się martwi kolejna zaciążona. Ale ten koczkodan powinien w nazwie zostać, bo jednak co tradycja, to tradycja. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 12:16 No właśnie tylko ostatnio trudno było o te nowe zaciążone, ale... może już już niedługo się to zmieni ) Jestem jednak zdania żeby w tytule zakcentować jego wypędzanie, wiecie, może jak go trochę "zaczarujemy" to się w końcu obrazi i pójdzie w diabły ))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 12:05 Ineze, ja się nad nim nie zamierzam zastanawiać. Poczekam jeszcze kilka dni, zobaczę, jak się będzie zachowywała tempka, a jeśli @ nie przyjdzie do końca tygodnia, to zrobię betę i już. A co do koczkodana, to mnie ta nazwa się podoba. Sympatyczne zwierzątko, więc... niech sobie idzie do tych, co na niego czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 12:49 Yskyerko, skoro juz wymyslilas taka dobra nazwe to niech ten zalzaek okaze sie porzadna kreska Ja sie tez ciesze z Warszych wszystkich ciaz. W kwestii niezadolowolenia z pewnych to mam tak jak Ane. Np moja "kolezanka" ktora zaszla w pazdziernik dziwila sie glosno ze tak od razu zaciazyla od pierwszego razu. A ja jej nie znosze - w ciazy czy nie. I mozecie sobie wyobrazic co to ze mna robi. Ja nie myslalam ze tyle sie daremnych instynktow odezwie przy tych staraniach, ale niestety. I najgprsze jest to ze kompletnie nie potrafie nad nimi zapanowac. Szkoda gadac. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: MONIAS 14.02.06, 14:38 Moniko to już tuż , tuż 6 miesiąc nawet nie wiesz jak sie cieszę , dla mnie 24 tydzień to będzie chyba zmora,którą z ledwością przejdę. A jeżeli chodzi o wózek dla twojej niuni to jeszcze masz troszeczkę czasu ( ale tylko troszeczkę) Ja przy córce bardzo długo się zastanawiałam jaki wózy jaki kolor itd. ale kupiłam wcześnie bo w połowie piątego miesiąca. Naszczęście teraz dla nowego dzidziusia nie muszę kupować bo mam po córci ,( spacerówkę, z przykryciem - dokupię tylko gondolę do niej ) ale to dopiero po 6 miesiącu. Także moniczko cież się że masz takie wielkie dylematy bo w ciąży nie jest się całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: MONIAS 14.02.06, 14:53 A jakbyś się chciała poradzić, jaki model czy kolor wybrać, daj znać. Napiszemy, co o nich myślimy, bo wybór i tak będzie należał do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: MONIAS 15.02.06, 08:17 dzięi Yskra zapewne zasypię was takimi pytaniami i będę wdzięczna za konsultacje))) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: MONIAS 15.02.06, 08:16 malos, oj ciesze się z tych dylematów, ciesze... i mam nadzieję ze tu w końcu inne dziewczyny tez dopadna takie dylematy oj , jak bym chciała usłyszeć waszą radość a co do wózka, to i tak wiem żę co nie kupię to bedę żałować, ja juz tak mam Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: MONIAS 15.02.06, 08:18 to wyzej to było do malgos.ty bo nie wiem czy to było jasne Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 asikkasik 15.02.06, 08:11 pewnie żę "koczkodan" brzmi obrzydliwie i taki dokładnie nastrój miałam gdy chrzciłam ten wątek wieeeeki temu bo jak się można czuc inaczej kiedy cały czas przychodzi to wstretne małpiszonisko a z marzen nici... no i tak się jakoś ta kontrowersyjna nazwa przyjęła, nikt nie protestował, przynajmniej otwarcie ale jak dziewczyny zechcą to zawsze można nazwę zmienić, no problem)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka dopadł mnie jakiś marazm... 14.02.06, 17:00 Dziwne, zwykle mi się to zdarzało pod koniec lutego albo w marcu - brak słońca, szaruga za oknem i depresja zimowa jak się patrzy. A teraz? Niecały miesiąc po urlopie, ślady opalenizny jeszcze widoczne, więc nie można mówić o braku słońca i jego zbawiennego wpływu na organizm, a mnie coś napadło. Sama nie wiem, czego chcę. Właśnie doszłam do wniosku, że przestała mi odpowiadać moja praca i coś bym w życiu zmieniła. Tylko jeszcze nie wymyśliłam, co konkretnie. Też tak miewacie? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: dopadł mnie jakiś marazm... 14.02.06, 17:06 yskyerko... to pewnie przez pogodę... Minie, jak tylko dotrze do nas więcej słońca, cieplejszego powietrza i śpiew ptaków... Nie mogę się doczekać spaceru po lesie i zapachu trawy... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita jeśli chodzi o dwe kreski 14.02.06, 17:10 to właśnie mnie zalało .......... A więc co.... 15 cykl starań. Właściwie to nie wiem czemu się łudziłam, przecież wiedziałam że plemniory mało ruchliwe... ale tak człowiek marzył o małym cudzie... I jeszcze żeby było milej, to właśnie zadzwonił młj małżonek, że samolot którym miał wrócić dziś do mnie by choć przez wieczór w Walentego miło spędzić, został odwołany i zostaje do jutra w Szczecinie. No i komu ja się w ramię wypłaczę.... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: jeśli chodzi o dwe kreski 14.02.06, 17:13 Giovanitko oczywiście nam w ramię możesz się wypłakać. Ja też walentynek nie spędzę z M Obudził się dziś bardzo chory więc go wysłałam do lekarza, dostał antybiotyk a ja pojechałam do rodzicówodizolować się Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: jeśli chodzi o dwe kreski 14.02.06, 17:15 tankuś, dzięki za ramię, przyda się dziś jak nic innego... wstąpię po drodze do sklepu, kupię lodów i zajjem smutek. A i popiję jeszcze czerwonego wina, albo białego... I obejrzę jakiś dram w telewizorze, bym mogła mieć usprawiedliwienie dla łez... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jeśli chodzi o dwe kreski 14.02.06, 17:19 Giovanitka, mi też możesz się w ramię wypłakać, jak chcesz. Ja właśnie na poprawę nastroju obaliłam całą czekoladę. Nie był to najlepszy pomysł, bo teraz mi niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: jeśli chodzi o dwe kreski 15.02.06, 08:25 Giova, mam nadzieję ze jakoś minął ten walenty...a ty nasz dziś już lepszy nastrój na pocieszenie powiem ci żę ja w ogóle tego dnia nie obchodzę jakis taki bunt we mnie n aamerykańską zaszczepioną u nas "tradycję" a mamy przecież od lat w czerwcu polskie śiweto zakochanych, tylko mniej dochodowe ,przygaszone przez walentego, który przynosi zyski jak sie patrzy...i dlatego nie promowane Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: dopadł mnie jakiś marazm... 14.02.06, 17:10 Niestety dziewczyny oczywiście mnie też taki nastrój dopada... I to niestety bardzo często. Nie pozostaje nic innego niż czekać na słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dopadł mnie jakiś marazm... 14.02.06, 17:19 A najlepiej zmienić klimat na cieplejszy i słoneczny. Ech, pomarzyć dobra rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa a ja 14.02.06, 17:40 dziekuje wam serdecnzie za życzenia - kochane jesteście!!! no coz ja moge napisac w temacie dwoch kresek...nie zagladma za często, bo traktuje forum czysto towrzysko i nie chce czytać o objawach, kreskach i innych dlatego, ze zaraz doszukuję sie w sobie objawow, okrutnie sie łudzę. Nie bierzcie sobie tego do siebie kochane, bo to chodzi tylko i wyłącznie ode mnie - po prostu nie chce sie dać zwariowac! Cieszę sie, jak ktorakolwiek z waz zaciąża, dla mie to sama radośc. Zaczęłam na nasz problem patrzeć inaczej, jakoś mi chyba ostatnimi czasy przeszla ochota, nie czuje siebie i invitro...mamy teraz inne sprawy na glowie: jedziemy po psa - będziemy mieć psa, a wiec nasze "dziecko" , potem przeprowadzka, musze w koncu napisac prace\ ... a potem juz kwiecien i swieta... a patrząc na tempo mojego męża (kolejne badanie nasienia), to jeśli juz doszloby do invitro, to moze w wakacje. tym bardziej, ze z jego kolenym badaniem trzeba isc do lekarza, ona musi napisac list do kasy chorych z zapytnaiem, czy wyrażą zgode na finansowanie - trzeba pare tyg. odczekac na odp. ... i po co ja mam sie denerwowac.... wku..alo mie na początku to, ze on to wszystko zsotawia na ost. chwile, teraz mam to juz w dupe, naprawde! Nie bede nerwowo tracic probując go zmienic, skoro on nie chce. po prsotu upodabniam sie do niego Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 19:21 Witam Was Giovanito-przykro mi bardzo. Yskeyrko-nadal trzymam kciuki U mnie chyba nic z tego,co prawda tempka nadal wysoka,ale dziś dostrzegłam w wc dwie malenkie kropelki krwi W sumie doszłam do wniosku to jeśli @ ma przyjść to już chcę,niz męczyć się zpierwszym dniem @ w dniu slubu. Ale coż nigdy nie jest tak jakby się chciało Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 19:30 Kasiolku, w takim razie ja trzymam kciuki za ciebie. Może jednak się udało? W każdym razie trzymam kciuki, żeby się szybko wyjaśniło. Przecież nie można pozwolić, żeby zepsuło ci to taki ważny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 20:03 Yskeryko-dzięki Ja też liczę na szybkie wyjasnienie,podobne kropki krwi były w czwartek,wiec przez chwile miałam nadzieje że to dzidzia się zagnieżdza,ale teraz już sama w to wątpię Na razie nie mam za dużo czasu na myślenie bo slub tuż tuż,wiec masa spraw do załatwienia,gorzej bedzie po,jesli @ przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: koczkodan lutowy 14.02.06, 20:11 Kasiu, i tak nie masz wpływu na to, co wymyśli twój organizm, więc postaraj się tym nie denerwować. Na pewno masz na głowie tysiące innych spraw. Trzymaj się! Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: dopadł mnie jakiś marazm... 15.02.06, 08:20 Yskro, ja mam tak dosyc często chetnie bym pracę zmieniła, ale u mnie w mieście wielki z tym problem jak zresztą wszedzie Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 środa 15.02.06, 07:25 witam. zaraz biegnę do lekarza- tym razem na celowniku alergolog. Wczoraj udało mi się załatwić hematologa czyli do szpitala nie idę!!! Trochę mnie uspokoił, no i kazał robić badania krwii co dwa tygodnie, no i tu mnie zmartwił...w mojej przychodni biorą materiał do badania i wiozą do innego ośrodka zdrowia, no a ja muszę mieć robione od razu bo jestem uczulona na jakiś tak odczynnik...no ale może poprostu będę jeździć do tego drugiego punktu. Ciekawe co powie alergolog na mój stan zdrowia no i muszę skonsultować polecenie ginki, która zakazała jeść co kolwiek z nabiału, bo twierdzi, że może dlatego nie przyswajam żelaza, że jestem uczulona na mleko? No cóż ja i tak jestem "mięsożerna" Buziaki na dobry dzień Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: środa 15.02.06, 08:29 tez witam wszystkiech w środe mam nadzieję Tankgirl,że alergolog poprawi ci nastrój i czekamy na wieści od ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita cytrusku 15.02.06, 09:42 Przytulam Cię mocno.... Zazdroszczę psiaka, nawet nie wiesz jak bardzo. My znów przekalkulowaliśmy wszystko i doszliśmy do wniosku, ze żaden pies z nami nie wytrzyma. Mamy taki tryb dnia, że bidul by się z nami męczył. No więc znów jestem w punkcie wyjścia - bardzo bym chciała, ale nie mogę sobie na psiaka pozwolić... ((( i strasznie mi z tym źle, ale nic na to nie poradzę... Co do męża, badań i waszego powiększenia rodziny... Ja mam obecnie dość starań, dość mówienia o tym, dość działania... po prostu chcę żyć czymś innym. Gó.., nie pisane jest być mi mamą to nie. I tak bedę szczęsliwa... Nie denerwuj się na meża, może on też ma fazę "nie mówię o problemnie, nie ma problemu"... mnie tak jest łatwiej... My jesteśmy z Tobą. Jak chcesz i czujesz potrzebę to wykrzycz się. Postaramy się służyć ramieniem dla łez i uszami dla krzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka środa 15.02.06, 11:09 Witam was, dziewczynki. Komputer padł mi był definitywnie, czeka mnie wymiana płyty głównej. Aż się boję pomyśleć o kosztach. Na razie siedzę w biurze u klienta i nadrabiam zaległości. Wam życzę zdecydowanie lepszego dnia niż mój. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 A jednak jestem 15.02.06, 21:04 Witam wszystkie. jednak wrocilam. Nie mam nadziei na 2 kreski wiec po co mi odwyk od Was?? Pozdrawiam Was wszystkie i sciskam. Jestem ciut zdolowana, ale co tam Przynajmniej podciagne koczkodana do gory, skoro Yskyerce padl komp. Finkus trzymaj sie!!! No i Giovanito Ty tez! Kasiol daj znac co i jak. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mar-marka ej kobitki! 15.02.06, 21:41 Co jest kobitki! Straszną deprechą powiało! A to raczej niespotykane u was. Wiem, wiem, czasem przychodzą takie dni "asłoneczne". Tu nie potrzeba wielkiej rady - wystarczy ponarzekać, wypłakać się i samo przejdzie. Mam nadzięję, że wraz z pojawieniem się słońca wasze nastroje zmienią się. Achaś - jestem po przytulankach, czekam na... no nie co ja mówię - NIE CZEKAM NA @ Jestem pełna nadziej i niepoprawna optymistka Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: ej kobitki! 15.02.06, 21:49 ja jestem optymistka, ale i realistka. To juz n-ty cykl (niby 7, ale 6 bo z powodu wyjazdu w zeszlym cyklu nie bylo staran). No i wlasnie realnie podchodze to szansy... jakies szanse sa na pewno, ale nie czuje, zebym "zaskoczyla" w tym cyklu - tez jestem po staraniach, jakies 5-6 dni do znienawidzonego koczkodana. Do poleconej gin - specjalisty od npr jednak nie ide - nie odbiera tel. Byc moze przeniesiemy sie do innego miasta, wiec gina poszukam juz tam. Maz ma w tym miescie znajomego lekarza wiec poleci nam jakiegos dobrego lekarza. Na wizyte wybiore sie wiec pod koniec lutego, na pocz marca jak juz bedzie po @. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dziekuje! 15.02.06, 21:52 Mar-marko fajnie, ze jestes pelna nadziej zastrzyk optymizmu przyda sie na naszym watku. Cytrus - tez Cie sciskam przyslij fotki psa My planujemy sie przeprowadzic wiec na razie z psa nici ;"( Co do nazwy watku - nie zmieniac!!!!! Monia mialas rewelacyjny pomysl z koczkodanem Nie badzmy przesadne, ze nazwa nie przynosi szczescia )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Dziekuje! 15.02.06, 22:07 Jesteś Marudko-jest nadzieja,że wątek ożyje! Ja jutro idę do lekarza. Myślę, że wszystkie w jakimś stopniu depresja "bezsłoneczna" dopadła. Ogólnie pracą sie martwie czasu mało a jeszcze w dodatku nie wiem jak mam urlop naukowy planować- nie biorę bo liczę na ciążę ale w koncu muszę sie zdecydować bo w nieskonczoność będę liczyć. Zauważyłyście ostatnio modę na dowcipy o Chucku Norrisie-zastąpiły chyba"Blondynki". W sumie lepiej bo mnie te "blondynkowe" średnio bawiły ale skąd ten nowy pomysł?!. Czasami sia niezłe absurdalnie śmieszne., np. "Chuck Norris przekonał Goździkową do APAPU" albo "Chuck Norris nie umarł on kopnął w kalendarz" Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dziekuje! 15.02.06, 22:32 Oj nie jestem na biezaco jesli chodzi o polsie dowcipy Prosze od razu mi sie humor poprawil ))))))))) Co do slonca to tu go nie brak. Normalnie tak daje, ze trza nosic okulary przeciwsloneczne Natomiast ranki sa chlodnawe - ok - 1, ale cale dnie bardzo sloneczne z blekitnym niebem )) Wiec chlod wcale nie daje sie we znaki. Na ulicy (zrozumialam) uslyszalam komentarza, ze zima w tym roku dlugo trzyma - o maly wlos a wybuchnelabym smiechem. Widzialam zdjecia z Wawy - kolezanka (styczniowka) na spacerze z cora okutana, rozowa od mrozu, snieg... A tu narzekaja na pogode Bo za zimno... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Dziekuje! 15.02.06, 22:33 Cholera robie te sygnaturke i nie wychodzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dziekuje! 15.02.06, 22:41 Cześć, dziewczynki. Właśnie wyszedł ode mnie pan informatyk i jest nadzieja, że kompuś jeszcze trochę pociągnie. Na razie okazało się, że to jednak nie płyta. Pozmieniał zworki na dyskach, coś poprzestawiał, obiecał wkrótce wymienić taśmy, bo te już są za bardzo poskręcane, a ja mam pracować i obserwować poczynania urządzonka. Ciekawe, jak długo teraz pociągnie. Marudko, fajnie cię znowu widzieć. Im nas więcej, tym raźniej. Co do zmiany nazwy, to ja jestem jedynie za jakimś optymistycznym akcentem, ale koczkodan jako taki w nazwie wątku MUSI zostać. A jeszcze z pozytywnych informacji, to właśnie dostałam sms-a od męża, bo dojechał gdzieś bliżej cywilizacji. Już nie mogę się doczekać piątku, kiedy wróci. Właśnie wstawiłam mięso, niech się marynuje, jutro chyba będę dzielna i zrobię kolejne podejście do jego ukochanego sernika, który jakoś nie chce mi wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 No to wrzucam przepis 15.02.06, 22:47 Spaghetti z kalafiorem kalafior, spaghetti, swieza natka pietruszki, czosnek - tez swiezy Ugotowac do kalafiora podzielonego na rozyczki w osolonej wodzie, jak bedzie juz miekki dodac spaghetti i gotowac wg przepisu na opakowaniu. Odcedzic. W miedzyczasie na patelni podgrzac oliwe z oliwek, dorzucic natke i rozgnieciony czosnek, dodac odcedzone kluski + kalafior - dokladnie wymieszac i podawac. Zamiescilam przepis, bo jednak przyprawy sa inne niz do tego makaronu z cime di rapa - tam byla ostra papryka tu natka pietruszki. Polecam tez duszenie miesa (cieleciny, wieprzowiny) na oliwie z oliwek, miesko njaszpyrcowac czosnkiem potem dodac papryke pokrojona w paski i cebulke, lub przekrojone na pol pomidorki koktajlowe pycha Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No to wrzucam przepis 15.02.06, 22:50 Przepis wygląda super! Będę musiała wypróbować. Tuńczyka i boczek już testowałam. Trochę za mało doprawiłam tuńczyka, bo wyszedł mdły, ale jak dosypałam trochę przypraw, to już było fajnie. Natomiast spaghetti z boczkiem wyszło bardzo smaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka sygnaturka 15.02.06, 22:43 Marudko, sygnaturka powinna mieć następujący format: <a href="HTTP://www2.fertilityfriend.com/home/yskyerka">do trzech razy sztuka</a> Tylko to HTTP w adresie musisz zamienić na małe litery. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: sygnaturka 15.02.06, 22:53 Niestety wkurzylam sie i zamknelam strone ticker sygnaturke dokoncze jutro. Na dzis dosyc Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Dziekuje! 15.02.06, 22:45 a jakie dowcipy sa modne we Włoszech? na zasadzie tych nieszczęsnych blondynek? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Dowcipy wloskie 15.02.06, 22:52 W sumie to jeszcze nie znam na tyle jezyka, by wylapac gre slow. Sa dowcipy o karabinierach (wojskowa policja ale o policjantach to i w Polsce sa dowcipy. Natomiast obserwujac TV dowcipy sa tu czesto bardzo prymitywne. Np. jest transwestyta (mezczyna przebarany za kobiete) tzw. Platinette - z uwagi na blond peruke. Facet/kobieta brzydki/a jak noc pfe. No i raz zaprosili Wlosi do jakiegos programu Juliette Binoche - Francuske ma sie rozumiec no i Julitte czeka na prowadzaca program a tu przylazi Platinette i zaczyna zagadywac do Francuski. Biedna Binoche! Nie zdazyla nic odpowiedziec, bo przybiegla wlasciwa prowadzaca i zaczela przeganiac Platinette jakas torebka czy cos. Zaczely sie ganiac po studiu - zenada... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Chuck Norris 15.02.06, 22:47 Coś o historii Norrisomanii: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3129626.html serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3145181.html Chuck Norris jest jak wódka. Nigdy nie wiesz, kiedy cię kopnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Chuck Norris 15.02.06, 22:56 maz mowi z kanapy ze o Chucku slyszal dowcipy w radiu Sam (maz nie Chuck) stwierdzil, ze szkoda, ze nie ma takiego zawodu pisarka interetowo-forumowa. Stwierdzil, ze tyle pisze, ze bylibysmy baardzo bogaci Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Chuck Norris 15.02.06, 22:59 Możesz poszukać pracy w jakimś serwisie internetowym. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Chuck Norris 15.02.06, 23:09 No co? Nie mów, że o tym nie myślałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Chuck Norris 15.02.06, 23:14 Jestem humanistka, maniaczka forum ale jakos nigdy do glowy mi nie przyszlo, ze mozna pracowac online bez wyksztalcenia iformatycznego Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Chuck Norris 15.02.06, 23:30 Nawet humaniści mogą bardzo dużo rzeczy robić przez Internet. Ja na przykład mam klientów, których znam jedynie e-mailowo. Oni mi przysyłają zlecenie, ja tłumaczę tekst na polski, odsyłam, fakturę przesyłam mailem, a potem dostaję już całkowicie realną kasę na konto. Musiałabyś się zastanowić, co mogłabyś i co chciałabyś robić, a potem poszukać firmy, która zatrudnia pracowników on-line. Często całe działy pracują w domu przy komputerach, bo przecież w dziale kontaktów z klientami wystarczy komputer i telefon (albo słuchawki do połączeń przez Skype'a). Trzeba tylko dobrze poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka czwartek 16.02.06, 08:54 Witam was w ten czwartkowy poranek. Nie wiem jak u was, ale w Warszawie znów pada śnieg i pogoda nie nastraja optymistycznie. Dlatego strzelam sobie dobrą kawkę i zabieram się do pracy. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: czwartek 16.02.06, 09:11 Cześć!! Co do nazwy wątku, rzeczywiście koczkodan musi zostać, bo jak ktoś na urlop wyjeżdża, albo robi sobie sam urlop od forum to jak nas potem znajdzie)) Koczkodan to nasz znak rozpoznawczy, ale jestem za tym żeby nazwa stała się bardziej optymistyczna, bo nastroje widzę grobowe ) Co do pracy przez net to Yskierka ma rację -mój M też dorabia od czasu do czasu tłumaczeniami. Zlecenia dostaje online. Wszystko rozgrywa sę drogą pocztowo- internetową. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: czwartek 16.02.06, 09:21 Witajcie-ale zimno brr.Urządziłam sobie spacer ze złobka bo mało mi ruchu ale przesadziłam.Ja chce wiosny!!! I w dodatku ten ginekolog w "tle" popołudniowym humor psuje. Mnie nawet komputerowemu głąbowi i humanistce zdarzało sie pracować "przez internet". Idę zrobic kawkę i do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Refleksja 16.02.06, 09:27 A jeszcze taka refleksja przy okazji urodzin Cytruska mnie naszła-spóźnione życzenia wszystkiego naj. Przypomniałam sobie co było 6 lat temu i humor mi sie poprawił.Wtedy byłam w jakiejś depresji i wydawało mi sie, że moje życie jest do bani. A później wszystko sie zmieniło-przeprowadzka, nowa praca, Mąż sie pojawił,mieszkanie, Ola, ja sie zmieniłam i nigdy nie miałam już takich dołków. Wszystko co lepsze przed nami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Refleksja 16.02.06, 09:38 Oooo i to mi się podoba, wreszcie pojawił się jakiś optymistyczny akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Refleksja 16.02.06, 09:54 Ineze, masz rację, zmiany (na lepsze) zawsze nastawiają optymistycznie. Ja po prostu myślę, że czas już na kolejną zmianę, bo ile można tkwić w miejscu? Nie należę do osób, które całe życie mogą robić to samo itp. A że na razie nie wychodzi z dzieckiem, to może właśnie należałoby pomyśleć o jakiejś zmianie na polu zawodowym? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Refleksja 16.02.06, 11:57 yskyerko, robiłas drugi teścik?? Albo betę? bo ja cały czas kciuki zaciskam i trochę mi już kłykcie zsiniały Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Refleksja 16.02.06, 12:08 Giovanitko, dzięki. Niestety, potrzymam was (i siebie) jeszcze trochę w niepewności. Chyba poczekam z tą betą do poniedziałku. Jakoś nie wierzę, że się udało, i odwlekam test, ile mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Refleksja 16.02.06, 15:14 yskyerko, to ja będę dzielna i do poniedzialku pozaciskam piąstki. Bo cel szczytny. W weekendy nie mam dostępu do netu więc będę cieprliwie do poniedziałku trzymała kciuki. )) Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: CZWARTEK 16.02.06, 17:00 Witam ponurasków, Ja też nie mogę się doczekać wiosny , ale widze że idzie , więc mam nadzieje, że już tuż, tuż będzie. Cytrusku, przepraszam za spóźnione życzenia wszystkiego naj i spełnienia życzeń,. TO KOLEJNY ROK DO PRZODU , NIE MARTW się u mnie kolejny rok za osiem dni. Moniczko jak byś chciała usłyszeć opinie odemnie o wózku to ja jako pierwszy wózek miałam dwufunkcyjny firmy MIKADO i jestem bardzo ale to bardzo z niego zadowolona, to znaczy byłam bo go sprzedałam jak córcia miała 2 latka, nie psół się , łożysk też nie wymieniałam, można prać bez problemu( okrycie) . Na który się zdecydujesz to już twoja sprawa. i pamiętaj zeby był dość lekki ( ja musiałm go wnosić na drugie piętro i niemiałam z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:38 Hello Witam wieczorem! Co do pracy przez net - na tlumaczenia z anglika jestem "za cienka w uszach" ))))) z wloskiego tak samo. Wiec praca on line na razie nie dla mnie Jutro pobawimy sie z mezem w rodzicow he he. Znajomi, ktorzy maja szostke dzieci (drobiazg, bo najmlodszy 1,5 roczku a najstarsza 10 lat) wychodza na kolacje tylko we dwoje ))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:42 Marudko, to będziecie mieli wesoły wieczór. A ja właśnie robię za gosposię domową - karkówka już upieczona, właśnie w piekarniku siedzi sernik. Jak znów opadnie, to obiecuję, że więcej nawet nie będę próbowała go robić! Teraz na chwilę usiadłam do komputera, bo muszę skończyć tekst na jutro, ale jeszcze czeka mnie sprzątnięcie całego mieszkania, bo głupio by było, gdybym jutro musiała męża na "dzień dobry" zagonić do odkurzania. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:48 U mnie nic z tego cały ranek wyłam jak szalona,tempka spadła o 2 krechy i lipa pewnie jutro mnie zaleje. Poki co mam dość przygotowan weselnych,co chwila okazuje się ze jeszcze cos trzeba zrobic.dobrze że slub jest raz w zyciu(z małymi wyjątkami Pewnie jutro nie dam rady napisać co i jak więc raczej odezwę się dopiero w poniedziałek. Yskeyrko-ja też kciukasy mam ciągle zaciśnięte. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:52 Kasiol - teraz juz bedziesz sie starac jako malzonka )))) Czy slub masz w ten weekend??? Yskyerko moze opadajace serniki to wina piekarnika? Sernik zawsze troche opada. Ja robilam na swieta z ricotty - wyszedl za rzadki, ale ladnie wyrosl i potem tylko troche opadl. Moze sprobuj bardzo delikatnie otwierac drzwiczki piekarnika, gdy sprawdzasz czy sernik juz doszedl. Jak juz sie upiecze zostaw go na jakis czas jeszcze w piekarniku. A wieczor bedzie wesoly, bo dzieciaki kochane Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:55 Kasiolku, czekamy na zdjęcia! Marudko, nie mam pojęcia, co robię nie tak z tym sernikiem, bo wszystkie inne ciasta wychodzą dopieczone i nie opadają. A sernik spada na 1,5 cm, choćbym nie wiem jak na niego chuchała. Od góry ciemny, prawie spieczony, a środek mokry, bo nawet nie wilgotny. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:59 Zdjęcia wkleję,pod warunkiem ze przynajmniej na jednym ładnie wyjdę Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: CZWARTEK 16.02.06, 20:06 Zdjęć będziesz miała tyle, że na pewno coś wybierzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: CZWARTEK 16.02.06, 19:57 Marudko-dokładnie tak,slub w tą sobotę i Nigdy więcej tyle to nerów kosztuje,a najlepsze jest to że wszyscy na tym korzystaja np. kwiacarnia- 5kalii przewiązanych wstążką 340 zł! normalna cena tortu to 25 zł/kg ale skoro to tort weselny to już 35zł/kg i jeszcze setki takich przykładow. no po prostu koszmar. I jeszcze te idiotyczne pytania znajomych " i co stresujecie się?" Byle do soboty... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: CZWARTEK 16.02.06, 20:05 Kasiolku, tylko spokój może was uratować. Myśmy się na szczęście nie denerowali (w przeciwieństwie do mojej mamy, ale ona tak zawsze). Podeszliśmy do tego bardzo na luzie, na zasadzie - ma być tak, jak my chcemy, musimy się dobrze bawić i nie możemy pozwolić, żeby nas przy tej okazji oskubali. Niestety, największe koszty wiązały się z formalnościami kościelnymi, ale to już inna bajka. A propos, czytałyście, jak w którymś kościele w Polsce ogłoszono promocję na śluby? Nic się nie płaci za usługę. Księży przeraziła liczba par żyjących na kocią łapę i zrezygnowali z opłat. Co do cen kwiatów i innych zakupów "okolicznościowych", to tam, gdzie to tylko możliwe, nie należy się przyznawać, że to na ślub. Ja zamawiałam bukiet w kwiaciarni z dostawą do domu i nikt mnie nawet nie zapytał, z jakiej to okazji. Po prostu wybrałam z katalogu, w którym były zdjęcia i ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: CZWARTEK 16.02.06, 20:09 Oj slubu to ja nie chce miec drugiego tak ja Ty Kasil. Tyle nerwow i wszystko bylo na mojej glowie, bo narzeczony za granica. Cale szczescie ani moj ojciec ani rodzice mojego M nie wscibiali nosa. Wszyscy byli zadowoleni Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: CZWARTEK 16.02.06, 20:14 Buu... Chyba jednak coś z piekarnikiem. Właśnie poszłam zajrzeć przez szybkę, jak wygląda sytuacja na froncie, a piekarnik ledwo ciepły, ciasto nie wyrosło. : ( Przestawiłam z termoobiegu na grzanie górne i dolne, ale nie wiem, czy to coś pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:17 No wlasnie wszystko jak w temacie. Kilka dni bez netu mnie otrzezwilo. Przestalam sie nakrecac na ciaze. Co prawda zastanawialam sie a moze, bo brzuch mnie boli od jakis 2-3 dni, ale potem przychodzily mysli, ze a noz widelec to sie odzywa moja obrzydliwa nadzerka, moze jakas infekcja, etc ktore to paskudztwa uniemozliwily mi zaciazenie do tej pory. No i teraz klops ;"( Zajrzala na forum dla starajacych sie i dziewczyna - mioyki z ktora dyskutowalam jakis czas temu, zaciazyla. No i pisala, ze miala od ok 21 dc bole brzucha i klocia jajnika. I co ja tak mam. Dzis z cyckow zrobily mi sie balony i bola dzis 21 dc. Dla zainteresowanych: tu dyskutowalam z Miyoki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=36285530&v=2&s=0 Tu dziewczyna podaje wyniki bety forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=36736523&v=2&s=0 A tu o tym nieszczesnych bolach forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=36850582&v=2&s=0 I zloszcze sie na siebie, za to nakrecanie nadzieje i pewnie tym razem lzy, gdy przyjda plamienia, spadnie temka i przylezie znienawidzony koczkodan. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:28 Marudko, tego niestety nie unikniesz. Świadomie starając się o dziecko, automatycznie skazujemy się na takie rozterki. Ja poprzednio też miałam kłujące jajniki, bóle w podbrzuszu, apetyt na różne rzeczy. Teraz nic takiego nie czuję, ale tempki szły ładnie do góry, więc zaczęło się kombinowanie, czy brak objawów to dobry znak, czy nie. No bo może te bóle wskazywały jednak na poronienie? Nie odróżniam bólów skurczowych od rozciągającej się macicy, więc myślałam, że wszystko jest w porządku. A może to lepiej, że nic mnie nie boli? A może tempki rosły przez luteinę, którą brałam? A może... I tak w nieskończoność. Wiem, że powinnam zrobić betę, jak wyjdzie zero, odstawić progesteron i pozbyć się złudzeń, ale nie potrafię. To zawsze tak łatwo doradza się innym, prawda? A ja już po prostu chwilami nie mam siły... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:36 Masz racje Yskyerko. Dobrze, ze jest forum gdzie mozna sie nakrecic ale i wygadac. Ja po prostu za bardzo nastawilam sie produkcyjnie w tym cyklu. Och jaki spokojny byl zeszly, gdy nie bylo szans na 2 kreski... Bylam taka spokojna i nawet nie zalowalam ze jeden cykl mi uciekl kolo nosa... A teraz po prostu chcialabym wiedziec, ale jak pomysle o @ to normalnie ku..ca (przepraszam ale tak jest) mnie bierze... No i wkurzaja mnie posty typu wyluzuj - ja bylam wyluzowana 5 cykli i dupa blada. Kiedy Yskyerko masz nie dostac okres? Bo do mnie koczkodam powinien przyjsc we wt., no ale mierze temp. wiec wczesniej bedzie spadek a jeszcze wczesniej byc moze plamienia... Jeszcze kilka dni. Przepraszam jesli przez to moje narzekanie ktos zacznie sie nakrecac itd Ale musze sie wypisac. Sama juz kipie w srodku. Jestem wkurzona na maksa i zla na siebie, za to nakrecanie. Zreszta jak mam cycki powiekszone (a i bez powiekszenie mam miseczke D) to sie strasznie wsciekam. Z drugiej strony wsciekam sie o to interpretowanie objawow. Doskonale wiem, ze powiekszone piersi i bol brzucha sa normalne w 2 fazie cyklu... No comment Moze jutro rozerwe sie z dzieciakami i przestane tak myslec... W nd tez bede prawdopodobnie caly dzien poza domem wiec jakos przezyje do pierwszych zwiastonow @ (plamienia) lub spadku temp... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:39 Marudko, ja @ powinnam dostać dziś lub jutro, ale ponieważ brałam dłużej luteinę, może się cykl trochę przedłużyć. Nie wiem, czy nie złamię się jutro i nie pójdę na betę, przynajmniej będę wiedziała, na czym stoję. I też się w tym cyklu strasznie nakręciłam, pierwszy raz zresztą od początku starań, bo nagle poczułam uciekający czas. Wkrótce minie rok naszych starań, męża cały marzec nie będzie, więc jeden cykl nam wypadnie, potem nie wiadomo, jak będzie z jego wyjazdami... Dostaję fioła. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:43 Jeszcze jedna ciekawostka, tak a propos nakręcania się: tempka. Zwykle nastawiam budzik na 8, mierzę temperaturę, a potem albo wstaję, albo przewracam się na drugi bok, żeby jeszcze trochę pospać. Od jakichś dwóch tygodni nie mogłam spać, budziłam się w nocy, teraz za to budzę się ok. 6:30 świeżutka jak skowronek i nie mogę spać, więc tempkę mierzę o różnych porach. Kontrolnie robię to zaraz po przebudzeniu i normalnie ok. 8, jeżeli jeszcze leżę w łóżku. Różnice sięgają 2-3 kresek! Kiedyś też tak eksperymentowałam, ale nawet po godzinie przewracania się rano w łóżku, temperatura podnosiła się o jakieś 0,02 stopnia. Dziwne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:44 Sorki Dziewczyny że się wtrącam, ale nie mogę się doczekać wyniku Yskyerki... Więc jak będziesz Yskyerko coś wiedziała to daj koniecznie znać!!! Jak najszybciej)) Ja też cały dzień dzisiaj w stresie, bo wg FF miałam dostać@ wczoraj...a wg mnie - dzisiaj....a dostałam tylko od wczoraj lekkich plamien i to na tyle.... a brzuch już mnie boli od niedzieli....więc @ pewnie dostanę jutro...i wtedy już wogule mi sie wszystko pomiesza...tzn. długośc fazy lutealnej... P.S. Yskyerko spróbuj upiec sernik na dolnej grzałce tylko...a w połowie czasu pieczenia włacz i dolną i górną...sernika raczej się nie piecze na termoobiegu)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:47 Kropciu, jak będę coś wiedziała, na pewno dam wam znać. A co do sernika, to piekłam go już na różnych funkcjach i ZAWSZE opadał. Chyba nie jestem stworzona do serników. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 20:52 Yskyerko ta dziewczyna z watku Miyoki poszla wczesnie na bete i wynik byl nizutki... Nie wiem czy czytalas watek z forum dla starajacych sie. Juz byla pewna, ze @ przyjdzie... Robila testy przed spodziewana @ i wychodzily jej negatywne. Zycze Ci 2 kresek z calego serca!!! Co do roznicy temp. - tez mi sie to zdarza, ale ostatnio budze sie regularnie i nie mam problemow z ineterpretacja. Wykresy wychodza ladnie. Kropciu ja keidy pierwszy raz napisalam na koczkodanie bylam pewna, ze zaciazylam, a to tylko moja 2 faza z 11 dni wydluzyla sie do 13 - a to dlatego, ze wypoczelam, bylam po urlopie Potem znow wpadlam w kieratr i znow cykle sie skrocily - takze druga faza. Odkad siedze w domu 2 faza trwa rowno 13 dni Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:01 Marudko, tak, czytałam ten wątek. Czytałam też podobne wątki kraplakowej, którą w końcu pogoniłam na betę, żeby nie stresowała siebie i nas. Testy też mi jakoś nie wychodzą. Tak się ostatnio zastanawiałam, czy przypadkiem u mnie nie dochodzi do bardzo późnego zagnieżdżenia. W cyklu lipcowym miałam dwa duże spadki tempki - w 5 i 12 dpo, co zresztą możesz zobaczyć na moim wykresie (te dwa nałożone to właśnie ciążowe). Gdyby drugi spadek świadczył o implantacji, to nic dziwnego, że kreski na testach pojawiają się tak późno. Może ja mam jajniki poskręcane w labirynt i jajeczkom trudno się zorientować? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:04 ))))))))))) Yskerko zycze Ci ciazy!!!!!!!!!! Oby to byl TEN miesiac I spokojne 9 m-cy. Mialabys w koncu duza zmiane w Twoim zyciu Narzekasz, ze jakos ostatnio Ci nudno Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:06 No bo jest nudno. Na dodatek męża nie ma. Na dworze paskudnie, więc nie chce mi się nigdzie wychodzić. Wpadam w zimowy marazm... Dobrze, że jest to forum, to przynajmniej mogę się wam wyżalić. Albo normalnie pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:09 ))))) No. Ja taka jestem niecierpliwa i jednoczesnie zniechecona. Czekam na efekty cyklu produkcyjnego ))) Zniechecona jestem, bo nauczona doswiadczeniem zeszlych cykli wole sie nie nakrecac... Ale bardzo mi trudno ))) O! sprobuje zrobic znow sygnaturke )) W razie czego poprosze o instrukcje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:12 Ja się do tej pory nie nakręcałam. W tym cyklu coś we mnie wstąpiło. Aż sama siebie nie poznaję. Odpowiedz Link Zgłoś
kropcia1 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:07 nieźle) a myślałam, że długość fazy jest raczej stała...chyba , że się bierze leki...od wtorku mam wakacje - to może się mi wydłuży))) A objawów ciążowych to z miesiąca na miesiąc mam więcej...i to nie że sobie wmawiam....kiedyś nie cierpiałam na bóle przedmiesiączkowe itp., a teraz....ehhh...Też śledziłam historie Myoki...i byłam w szoku)Na szczęście wszystko się dobrze skończyło) P.S. Sernik zawsze opada i jeszcze powinien pęknąć...ale skoro jest surowawy, jak piszesz, to moze kwestia proszku do pieczenia??hmmm Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:10 Sernik zawsze był ciemny, popękany, a jednak opadał. I to jest wersja bez proszku do pieczenia, tylko z budyniem. Wyłączyłam. Niech się dzieje, co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Juz nie mam dla siebie cieprliwosci 16.02.06, 21:13 Dlugosc fazy jest mniej wiecej stala. Zalezy od pracy cialka zoltego, ktore produkuje progesteron podwyzszajacy temp. jesli jest jakis czynnik zaburzajacy prace cialka zoltego w moim przypadku byl to stres w pracy przemeczenie i niedosypianie 2 faza miala 10 max 11 dni. Gdy czynnik zaburzajacy prace cialka zostal wyeliminowany mam teraz piekna 13 dniowa 2 faze. Takie wnioski wyciagnelam z autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka instrukcja do sygnaturki 16.02.06, 21:18 <a href="HTTP://www2.fertilityfriend.com/home/yskyerka">do trzech razy sztuka</a> HTTP trzeba zamienić na male litery, wstawić odpowiedni link i podmienić tekst. Tak będzie najprościej. Sama przerabiałam czyjąś sygnaturkę. / Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: instrukcja do sygnaturki 16.02.06, 21:36 No to zobaczymy czy wsio ok Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Help!!! Dove e un errore???? 16.02.06, 21:36 No i co tym razem schrzanilam? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Chyba sie udalo 16.02.06, 21:50 Poprzednim razem korzystalam z bardziej przejrzystej instrukcji (tym razem wg instrukcji z forum ciaza i porod) i cos mi sie pomerdalo ale dzieki Tobie Yskyerko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Chyba sie udalo 16.02.06, 21:56 Fajnie, że się wreszcie udało. Czy to znaczy, że ciągle jeszcze jesteś w Polsce? Bo ja myślałam, że już dawno wróciłaś do Włoch... hm... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Chyba sie udalo 16.02.06, 21:57 Znow wyjezdzam kiedy - pokazuje sygnaturka. Tym razem z mezem i samochodem Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Chyba sie udalo 16.02.06, 22:00 No, u mnie się na razie żadne wyjazdy nie szykują. Co najwyżej mogę sobie zrobić sygnaturkę z informacją, kiedy wraca albo kiedy wyjeżdża mój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka a sernik znów opadł... 16.02.06, 22:19 Co zresztą było do przewidzenia, po tym, jak piekarnik się wyłączył. Wcześniej, jak piekłam karkówkę, siadł korek od kuchenki, potem to... Chyba skończy się tak, że zrobię mężowi sernik na zimno, bo on zawsze mi wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze yskierko 16.02.06, 22:31 kiedy robi sie hormony tarczycy? to chyba bez znaczenia który dzień cyklu Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 22:34 siadł mi interent i nawet nie mogłam sobie poszukać-człowiek docenia jaki i-net jest nieoceniony. Yskierko-zmiany jakie niesie dziecko Ci życzę, co masz z pracą kombinować. A tak odnośnie pracy to jest taka teoria amerykańska, że co 8 lat powinno zmieniać pracę i miejsce zamieszkania, a i druga, że co 8 lat zmienia nam sie charakter. A propo starań-zaczęłam mierzyć temperaturę-4 dni z czego raz (wczoraj)zapomniałam ale 9dc więc chyba niczego nie przeoczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze po lekarzu 16.02.06, 22:41 zdziwiłam sie że jakos tak poważnie podszedł do przypadku kobiety, która dziecko juz ma. USG w porządku, oczywiscie przywiązana do mnie candidia-co zdaniem gin. może utrudniać. Mam zrobić hormony tarczycy i prolaktynę. W 13dc na usg czyli monitoring (tak to sie chyba nazywa) i za dwa miesiace da mi gdzies skierowanie-hmm. A i o mężu wspominał ale powiedział, ze po tych moich badaniach. I to w ramach NFZ on przyjmuje. Zresztą akurat na przychodnie nie narzekam. No i chciałam jutro zrobić te badania i dlatego pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: po lekarzu 16.02.06, 22:51 Fajnie masz z tą przychodnią. Ja po przebojach majowych u siebie, po tym jak gin potraktował mnie jak panikarę na 3-minutowej wizycie, zapłaciłam abonament w przychodni prywatnej. Doszłam do wniosku, że zapłacę jednak mniej niż za wizyty i badania prywatne, a stracę mniej nerwów niż chodząc do przychodni państwowej. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 22:53 Co do tej tempki, to w wolnej chwili możesz sobie założyć konto na FF. Całkiem sympatyczny program. Ja jestem wzrokowcem, więc zapisywane tempki niewiele mi mówią. Na początku robiłam sobie wykresy w Excelu, ale potem, kiedy już odkryłam FF, to stwierdziłam, że jest to genialny program. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 22:43 Ineze, hormony tarczycy można zrobić w dowolnym dniu, bo ich poziom się w cyklu nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 22:48 dzięki, jestem padnięta-nie wyrabiam ostatnio przy Oli, kurcze co to będzie jak mi sie juz uda... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 22:51 Będzie dobrze. Już dawno mądrzy ludzie powiedzieli, że im więcej mamy zajęć, tym lepiej się organizujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 23:00 "Madrego to miło posłuchać"-z klasyki polskiego filmu przytoczę. O programie myślałam - nawet twoje instrukcje czytałam gdzies przez wyszukiwarkę, spróbuję jak wytrwam. A lekarz pytał czy mierzę i ze zrozumieniem podszedł do wstawania, mówiąc że klasycznie to niestety powinno być 6 h snu. A proponował mi cos o nazwie PERSONA taki osobisty "komputerek" który na podstawie moczu wyznacza owulację i poznaje osobę której "pomaga", pewnie drogie, muszę później poszukać w internecie. A moja przychodnia to rzeczywiscie nie z tej bajki-gin też.Lepiej sie tam czuje niz jak chodziłam prywatnie-na godziny i lekarz dokładny Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 23:04 Persona jest droga, bo do niej trzeba co jakiś czas coś dokupić. Zdaje się, że jakieś paseczki, testery, coś w tym guście. Dokładnie nie wiem, bo już cena mnie powaliła. Natomiast jest coś takiego jak mini mikroskop, pod którym ogląda się ślinę. Kosztuje ok. 150 zł i trzeba tylko raz na parę lat wymienić baterię. Wielkością przypomina szminkę. Tu jest polska strona, ale takie rzeczy robi kilku producentów: www.maybebaby.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 23:10 Jesteś nieźle zorientowana we wszystkim. Po raz kolejny to stwierdzam. O tych testerach do śliny cos mi sie obiło o uszy. Tej persony to i tak bym nie kupiła. A wogóle ile średnio kosztują badania hormonów tarczycy? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 23:11 i zapomniałam zapytać gin czy moja lekko obniżona hemoglobina to nie jakiś problem-zapytam w poniedziałek o ile Olka mi sie nie rozchoruje-katar ma Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 23:22 Ineze, koszty badań wszędzie są inne. Warszawa ma często ceny brane z księżyca, więc się nimi za bardzo nie sugeruj. Zależnie od laboratorium za jeden hormon tarczycy płaci się 12-35 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 23:31 dziękuję-wiem że kazde laboratorium sobie ale tak dla orientacji czy np.15, 30 czy 50 za jeden. a jeszcze gin pytał mnie czy robiłam szczepionkę na zółtaczke- to już mu nic o obawach różyczkowych nie wspominałam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 23:33 Na żółtaczkę warto się zaszczepić, bo to bardzo łatwo złapać. Tylko że potem trzeba się wstrzymać ze staraniami. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 23:36 6 miesiecy-tak powiedział, więc nawet mnie nie zachęcał.Moze ja głupio napiszę ale jeśli facet sprawdził sie w tworzeniu potomstwa to po co go badać-że teraz niby osłabł? I pędzę do łóżeczka Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: yskierko 16.02.06, 23:42 Faceta trzeba zbadać. Ja też dojrzewam do tego, żeby swojego M wysłać na badania. Przynajmniej wykluczy się kolejną przyczynę. Z plemnikami wcale nie jest tak, że zawsze mają tę samą jakość. Stresy i przemęczenie robią swoje. No i warto sprawdzić bakterie. A co do sprawdzania się, to podobnie można zapytać o kobietę. Urodziła jedno, to po co ją badać? Człowiek to nie maszyna, którą można zaprogramować na powtarzanie pewnych czynności. Dobranoc. Pewnie zajrzę jutro do was, ale dopiero wieczorkiem. Robota na ten tydzień skończona. Czas zacząć weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: yskierko 16.02.06, 23:52 Racja. Co do plemników słyszałam od osoby, która ma do czynienia z badaniami, że rzadko które są wzorcowe większość takich sobie.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Witam w czwartek 17.02.06, 08:20 Ineze gratuluje podejscia lekarza Co do grzyba to wiem, ze uwielbia slodycze, kawe, tluste potrawy i jesli dieta jest taka to mozna go trudno wypedzic. Natiomiast dieta bogata w kefiry, jogurty, warzywa i owoce - ograniczenie cukru sprzyja wyeliminowaniu grzyba. Yskyerko - przykro mi z powodu sernika Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: @! 17.02.06, 08:30 przyszła wstręciucha nic mi się nie chce,nawet ślub mnie nie cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: @! 17.02.06, 19:32 Oj okres w czasie slubu, zwlaszcza niechciany to paskudna rzecz Zycze Ci Ksiol, by miesiac midowy zakonczyl sie nie @ ale dwoma kreskami. I wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Re: a sernik znów opadł... 17.02.06, 21:00 Przepis na Sernik Który Nie Opada. (A przynajmniej jeszcze tego nie odnotowano 1 1/2 kg twarogu 1/2 kg cukru 1 budyń 1 kostka masła 12 jaj/białko na pianę 1 łyżeczka proszku do pieczenia rodzynki Spód: 1/4 kostki masła 2 łyżki cukru 2 łyżki mąki ziemniaczanej 2 łyżki mąki pszennej 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 jajko Pozdrawiam Wiedźma podczytująca platonicznie Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Badania 17.02.06, 10:09 zrobiłam na hormony tarczycy i prolaktynę ale podstawową tylko-tak lekarz kazał. No i spontanicznie zrobiłam przeciwciała różyczki ale te "dawniejsze"-w Oli żłobku była 2-3 miesiace temu i pewnie te by nie wyszły. Na różyczke za tydzień wyniki - nie ma to muszę zrobić szczepionkę i 3 miesięce z głowy. Straszna perspektywa. Chyba dlatego tak odwlekałam. Niestety Iskierko tu ceny tez z kosmosu. Nie chciało mi sie ganiać więc po drodze i drogo. Marudo przypomniałaś mi czego nie powinnam-moje "grzechy główne" kawa i słodycze. Kasiol-stara ale sprawdzone przysłowie "Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Wyszalejesz sie na weselu bez ograniczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Badania 17.02.06, 17:00 Maciej Stukan-swego czasu też w internecie udzielał porad, młody, dokładny, badanie, rozmowa, usg w sumie co najmniej pół godziny trwa wizyta; przekonał mnie do siebie, choć to że młody to niestety nie zaleta chyba młodszy ode mnie ale trudno staram sie o tym nie mysleć Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Badania 17.02.06, 17:03 a wogóle to żałuję że zrobiłam te przeciwciałąa bo żyłam z nadzieja, że przechodziłam a teraz będzie czarno na białym że nie, no nic ta różyczka to moja obsesja ech Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Badania 17.02.06, 17:06 spoko, spoko - ty sie tym nie nakrecaj i nie stresuj! naprawde nie warto, są przecie zinne priorytety pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Badania 17.02.06, 17:10 a juz się bałam że napiszesz, że z nim np. do szkoły chodziłąś-wygląda na 30 - 36, może 38(doktor oczywiście), świeta prawda z nakręceniem i prorytetami więc co będzie to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Badania 17.02.06, 19:31 Zajrzalam do Was kobietki i wtrace pare groszy przed wizyta u znajomych ))) Ineze tanie badania od reki mozna zrobic prywatnie w publicznym szpitalu. Ja za badania tarczycy i cos jeszcze ale nie pamietam w Szpitalu zaplacilam tak jak w prywatnym gabinecie za 2 badania. Sprobuj dowiedziec sie w szpitalu ile badania kosztuja jesli robi sie je prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Badania 17.02.06, 19:34 wiem o tym dowiadywałam sie w szpitalu tylko, że rano zwykle są badania takze ze skierowaniem a mnie bardzo zależało na czasie Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Badania 17.02.06, 19:46 Rozumiem. To wyjasnia sprawe... Na razie sie zegnam Milego wieczoru Wam zycze Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 18.02.06, 08:12 Witam z samego ranca )))))))) Yskyerko jakie wiesci u Ciebie???? Kasiol jeszcze raz wszystkoego najlepszego )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: koczkodan lutowy 18.02.06, 08:25 Marudko-bardzo dziękuję Dół na razie minął i mogę powiedzieć że dziś jestem SZCZĘŚLIWA Jedno zmoich marzeń się spełnia, a drugie mam nadzieję że nie długo też Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koc zkodan lutowy 18.02.06, 08:28 ))) No i duuuzo szczescia Ci zycze Abys za jakies 30 dni cieszyla sie nie tylko mezem ))))))) ale i dwoma kreskami. Sciskam i jeszcze raz gratuluje ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze z okazji slubu 18.02.06, 10:36 Kasiol-w takim dniu to Ci życzyć wypada m.i.ł.o.ś.c.i,MIŁOŚCI,m-i-ł-o-ś-c-i, rychłych dwóch kreseczek i spełnienia marzeń Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 100 lat Młodej Parze 18.02.06, 13:36 Życzę Ci, a właściwie Wam, pięknego ślubu bez potknięć i gaf, weselicha, fajnych prezentów, a potem szczęśliwego życia pełnego miłości i zrozumienia. I gromadki ślicznych pociech. Stukam się z Tobą wirtualnym szampanem Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 18.02.06, 19:41 Hej hej ))) cos umilklyscie ostatnio. U mnie wszystko powinno rozstrzygnac sie we wt. ew. srode, bo nie jestem pewna od ktorego dnia mam liczyc skok. Oczywiscie ludze sie, ze a noz widelec sie udalo, ale... Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Ciekawe co u Yskyerki - odezwij sie!!! No, chyba ze komp juz calkiem Ci siadl... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka niedziela 19.02.06, 00:32 Witajcie, ja tylko na chwilę, bo pora już dosyć późna się zrobiła. Najważniejsze wieści w telegraficznym skrócie: - beta <1, więc starania wznawiamy w kwietniu - komp padł definitywnie, więc dopóki nie zainstaluję wszystkich niezbędnych programów, będę zaglądać jedynie na chwilę, - za to M wrócił i jest dobrze. Kasiolku, najlepszego! Przede wszystkim życzę ci, by szybko spełniło się i to drugie marzenie. Dzięki za przepis na sernik, ale po ostatnich doświadczeniach nie wiem, kiedy znów odważę się go zrobić. Miłej niedzieli, dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: niedziela 19.02.06, 13:36 Yskyerko, przykro mi ze sie nie udalo Na pocieszenie powiem Ci ze zaczne w kwietniu razem z Toba Jeszcze tydzien jestem poza Wawa, ale jak wroce to moze sie w koncu umowimy na kawe. W koncu jest juz cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
mar-marka Re: niedziela 19.02.06, 15:19 hej dziewczymki! ja też mam doła. Co prawda @ jeszcze nie ma, ale robiłam test - niestety tylko 1 krecha. A taką miałam nadzieję... i wszystkie możliwe objawy. Tylko tempka jest bez zmian, ale czy mam się jeszcze łudzić? Pewnie spotkamy się w marcowych przygotowaniach Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 19.02.06, 15:22 Finko, na kawę bardzo chętnie. Co do staranek, to właśnie mi przeszło rozczarowanie. Zapowiedziałam mężowi, że jeśli nie uda nam się do czerwca, to w sierpniu robię sobie urlop i jadę z jego grupą, bo właśnie zwolniło się miejsce. Jeszcze nie będę się chwalić, dokąd, żeby nie zapeszyć... Chyba znalazłam sposób, żeby nie myśleć tylko o starankach. Jeśli się uda - to dobrze, jeśli nie - czeka nas fajny wyjazd. Tak czy inaczej, będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka czytam i włosy stają mi dęba... 19.02.06, 17:42 Według najnowszych danych GUS w 2003 roku polskie nastolatki urodziły 22 514 dzieci. kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3169167.html Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: czytam i włosy stają mi dęba... 19.02.06, 17:51 Fakt, dane zatrważające ale ja czytałam o 62 letniej "świeżej" mamie i to mnie przeraziło - aż mi sie wierzyć nie chce i wydaje mi sie, że to jednak żart ale przytaczam: 62-letnia mieszkanka miejscowości Redding w Kalifornii urodziła swoje 12 dziecko. Janise Wulf, która jest niewidoma od urodzenia i poważnie chora na cukrzycę, jest babcią 20 wnucząt i prababcią trzech prawnucząt. Zarówno w przypadku Adama jak i Iana zapłodnienia dokonano in vitro. Wiek to tylko liczby - człowiek ma tyle lat na ile się czuje - skwitowała po porodzie narodziny swego najnowszego dziecka Janise Wulf. Ja wolałabym jednak być dzieckiem nastolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: czytam i włosy stają mi dęba... 19.02.06, 18:09 Witajcie w ten niedzielny wieczor. Piekna pogoda dzisiaj u nas byla, ach marzy mi sie juz wiosna. Kasiu, spoznione, ale najserdeczniejsze zyczenia z okazji zmiany stanu, duzo miłosci, miłosci, miłosci i dwoch kresek oczywiscie. Troche Ci zazdroszcze tego slubu, sama najchetniej wyszłabym jeszcze raz za maz, oczywiscie z atego samego faceta) Yskierko, przykro mi z powodu bet( a tak trzymałam kciuki. Co do nastoletnich mam to sama znam kilka takich, a te dane to rzeczywiscie zatrwazajace. Normalnie dzieci rodza dzieci. Moja szwagierka jest pielegniarka na noworodkach i kiedys opowiadała ze rodziła u nich 12 letnia dziewczyna. W takiej sytuacji sa okreslone procedury i pytali rodzicow tej dziewczyny czy to aby nie z gwałtu ta ciaza, a matka obruszona: no wie pani, przeciez oni sie kochaja. Bez komentarza. A u mnie dzina sprawa. W czwartek bylam na usg i pecherzyk mial 16 mm. Wczoraj bylam znowu i gin nie mogl go znalezc. W koncu sie udalo i okazalo sie ze ma juz tylko 8mm i nie jest naprezony. Gin twierdzi ze pekl w piatek pozno w nocy albo w sobote nad ranem. I tu pojawiaja sie moje dwie watpliwosci: czy pecherzyk nie byl za maly i druga, kiedy powinna zaczac wzrastac tem?? Myslalam ze dzis wzrosnie a tymczasem spadła o jedna kreske. No i juz zaczynam sie martwic czy aby na pewno ta owu byla. Co o tym myslicie?? Spadam chwilowo do kuchni bo sasiedzi maja wpasc na serowe fondue. Pierwszy raz beda robic i jestem ciekawa czy wyjdzie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 19:31 Trzeba sie bedzie nastawic na marcowe starania. W tym cyklu temp. oscylowala wokol 36,9 i 37. Dzis rano 36,87 wiec niby zaokraglajac ro 36,9 - na wysokim poziomie, ale zaczely mi sie plamienia wiec jeszcze jutro temp. bedzie powyzej linii, ale we wt juz spadnie i pewnie w sr przyjdzie planowo okres... Ja tez jakos te plamienia i brak 2 kresek przyjelam ze spokojem. Ale zal jest... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 19:37 Marudko, szkoda bardzo, bo miałam nadzieję, że chociaż tobie się uda. Mam nadzieję, że znajdziesz sobie jednak jakieś pocieszenie i z optymizmem zaczniesz kolejne staranka. Tylko... jeśli już zaczynają ci się plamienia, nie masz czasem za niskiego progesteronu? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 19:46 )))) dzieki Yskyerko za pocieszenie, ale tez troche sluz sie zmienia - jest bardziej ciagliwy, wiec pewnie progesteron juz spada i wzrastaja estrogeny. Jak to bywa na pocz. cyklu. Zeszly cykl, w ktorym nie bylo staranek bylo prawie podobnie. Prawie, bo plamienia mialam wczesniej od 22 dc (mysle, ze przez podroze bo jak jestem wypoczeta mam max 2 dni plamien przed okresem). Progesteronu nie badalam, ale jesli 2 faza trwa 13 dni to chyba wszystko z nim ok? Pewnie bedzie jak napisalam jutro 25 dc temp. troche spadnie, ale bedzie powyzej linni oddzielajacej wys. temp. od niskich, ale juz 26 dc spadnie, a juz w srode przyjdzie @. PS. Odpisalam renne2 - zmylil mnie ten koczkodan marcowy. Pamietajcie, ze nastepny koczkodan bedzie mial w nazwie cos optymistycznego ))) Zeby nie mylic stalych uczestniczek Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 19:54 Ja jej też odpisywałam, ale już mi się nie chce z nią kłócić. Mogłaby wymyślić coś oryginalnego, a nie powiela czyjeś pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 20:00 Najgorsze wlasnie, ze ma tak jakby "swoj" watek, gada z konkretnymi dziewczynami i nagle uzywa nazwy koczkodan. ja juz bylam pewna i mialam pisac, ze swoj post wpisalam jeszcze na lutowym i zaraz go przekopiuje... Moze zrozumie, moze zrozumieja inne dziewczyny ktore z nia pisaly i zaloza watek o innej nazwie? Chodzi wlasnei o to zamieszanie... A Ty Yskyerko jak sie czujesz w ogole to ktory to dc przy jak dlugich cyklach? Moze jak pisalas Twoje poskrecane jajowody trzymaja fasolke i stad takie efekty badan i testow? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 20:56 Marudko, to raczej nie jest wina jajowodów, bo tempka już spadła, więc tylko wypatrywać @. Tym razem druga faza się przedłuży, bo luteinę powinnam brać 10 dni, a brałam dłużej, bo chciałam najpierw zrobić betę. Tempki wyglądały obiecująco i narobiłam sobie nadziei. Trudno, ale z drugiej strony mogłam sobie od razu odbić długą nieobecność męża. W cyklu marcowym i tak byśmy się nie wyrobili, bo on niedługo znów wyjeżdża, więc musimy poczekać do kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 21:03 Rozumiem. Z drugiej str masz Yskykerko do mnie cierpliwosc ))) Przeciez masz w sygnaturce linka do FF... Maz w tym tygodniu ma zalatwic namiary na lekarza, a po @ ide zrobic cytologie i sie przebadac. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 21:11 Link jest, to fakt, ale jak pytasz, to odpowiadam. Fajnie, że zrobisz badania. Przynajmniej będziesz wiedziała, na czym stoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 21:15 Dokladnie. Musi mnie w koncu jakis ginek zbadac. Byc moze hormony oki, ale przyplatal sie jakis grzybek lub inne paskudztwo (znow w tym cyklu wrocily uplawy i swedzenie. Moze ma to tez maz i oslabia chlopaki Moze mam niedrozne jajowody Bo skoro wykres jest ksiazkowy to chyba pecherzyk peka i stad progesteron podwyzsza temp.? Bo chyba przy LUF jest cykl bezowulacyjny??? No to infekcja i niedrozne jajowody, oraz problemy z plemnikami to moja teoria na dzis Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 21:22 Na temat LUF-u wiem niewiele, dlatego nie będę się wymądrzać, ale rzeczywiście, jeśli okaże się, że hormony masz w porządku, pozostanie sprawdzenie drożności jajowodów. I ewentualnie badanie nasionek. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: I ja nie mam dobrych wiesci 19.02.06, 21:36 Zobaczymy // na razie wizja badan nie nastraja mnie optymistycznie. Jednak po pol roku bezskutecznych staran, mimo dobrych wykresow itd. Nalezy cos zaczac robic. Na pocz. trzeba isc do gina i zaczac chocby od cytologii... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita poniedziałek 20.02.06, 09:49 witajcie dziewczynki przy poniedziałku yskyerko, bardzo mi przykro marudko, też bardzo mi przykro... czy któraś mogłaby w końcu zaciążyć... proszę ))) Ja w sobotę byłam u gina. Pobrała mi posiew z szyjki i dała skierowanie na hsg, czyli sprawdzenie drożności jajowodów. Ale nie dam rady wyrobić się z tym badaniem w tym miesiącu. Bo jak będę miała wyniki posiewu to będzie już II faza cyklu, a ten zabieg robi się w I fazie żeby uniknąć ryzyka usunięcia ciąży niechcący. Trochę się obawiam bólu ale mam jeszcze miesiac by się do tej myśli przyzwyczaić. Potem powiedziała, gdyby było wszystko dobrze i nadal nic się nie działo w kierunku ciąży, będzie mnie stymulować.... no kurcze, coś się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 help!!!! 20.02.06, 10:38 Czemu temp. nie idzie mi do gory skoro USG wykazało owulacje?? Co sie dzieje?? Juz nic z tego nie rozumiem. Czy mam spisac ten cykl na straty?? Magda Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: help!!!! 20.02.06, 10:45 Tak sobie gdybam, ale może skok tempki będzie dopiero jutro? Albo nie będzie wyraźnego skoku, a jedynie powolny wzrost? Czasem się tak zdarza. Nie ma co spisywać już cyklu na straty, bo nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę się w nim wydarzyło. Kiedyś spisałam na straty cykl, w którym akurat zaszłam. Myślę, że musisz cierpliwie czekać na rozwój wydarzeń. Jak znajdę coś na temat braku skoku po owu, to na pewno wkleję. A może Marudka będzie coś wiedziała? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: poniedziałek 20.02.06, 10:39 Giovanitko, nic się nie bój, to podobno nie jest aż tak straszny zabieg, jak go malują. Poza tym wiele dziewczyn krótko po hsg zaciążyło, więc może stymulacja wcale nie będzie potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze różyczka 20.02.06, 12:15 Widzę, że większość w temacie badań i wizyt. Odebrałam badania prolaktyna-248,5 (norma 29-513) tsh 1.057 (norma 049-4.67) tyroksyna FT4 -12,13 (norma 9,1-23,8) czyli chyba dobre według norm obok wyniku, ale różyczka IgG 189, tych drugich co do aktualnego chorowania nie robiłam bo mi kasy było szkoda. Według kobiety w laboratorium to świeżo chorowałam na różyczkę. To możliwe bo na przełomie grugnia i stycznia była w żłobku, wprawdzie Ola zaszczepiona rok temu ale lekarka mówiła że miała wtedy- pamietacie marudziłam Wam. Z jeden strony czytałam na forum że 250 to za dużo ale te moje moze nie?? A fakty sa takie-13dc, temp. jeszcze nie wzrosła, wczoraj był sex i jeśli przechodzę świeżo różyczkę...? Dzis ten monitoring wiec zapytam lekarza. Co o tym sądzicie, troche sie zmartwiłam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: różyczka 20.02.06, 12:39 Co lekarz, to inna wersja... Ja też robiłam tylko IgG różyczki, ale mój gin stwierdził że >400 to bardzo dobry wynik, mam przeciwciała, a chorować mogłam w przedszkolu. Drugi gin, do którego chodzę teraz, też nic nie mówił, że to za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: różyczka 20.02.06, 12:45 no to mnie uspokoiłaś, w koncu słyszałam to od pielęgniarki, że moze świadczyć o zachorowaniu teraz, ale na wyniku też podkreślone, że jest za dużo. Czytałam u dr. Koali, że powyżej 250 to kontakt z lekarzem "zakaźnym" wskazany. każdy ma swoją opinię Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: różyczka 20.02.06, 13:02 Ineze, ja tez mialam wiecej niz 400 i bylo dobrze takze chyba nie powinnas sie martwic. Wysoki poziom Igg swiadczy ze masz po prostu duzo "starych" przeciwcial. Pielegniarka opowiadala jakies glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: różyczka 20.02.06, 13:09 dzięki Fonko-zupełnie sie już uspokoiłam i koniec widma różyczki! Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: różyczka 20.02.06, 16:05 wykonczy mnie nerwowo ta różyczka. Byłam na monitoringu-pęcherzyk 19mm, ewentualnie za 5 dni mam przyjść ale nie pójde chyba wg gin sądząc po długości cyklu jest ok. Ale te przeciwciałą to moze być świeże bo miałam kontakt w żłobku więc Img -sama nie wiem czy odpuścic z miesiąc starań czy leceić robić. Ponarzekałam sobie-przynajmniej wiem, że sie szczepić nie musze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: różyczka 20.02.06, 16:20 Jeżeli cię to uspokoi, to zrób badania w drugiej klasie. Po co masz się niepotrzebnie stresować? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: różyczka 20.02.06, 16:23 lekarz też to mówił ale jutro zajęcia cały dzień więc nic z tego a owulacja tuż tuż i nie wiem czy działać Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: różyczka 20.02.06, 16:28 co ma być to bedzie nawet jak odpuszczę sobie ten miesiac to moze być za późno, a to Img chyba zrobie dla świętego spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 19:32 Hejka dziewczyny. Plamienia pelna para Moze juz jutro @ do mnie zawita? Choc temp. jeszcze 36,9 to nitki sluzu plodnego nie pozostawiaja zludzen, ze jednak nie ten cykl. Yskyerko nic wiecej niz Ty nie moge dodac... Mysle, ze lada dzien sprawa temp. sie wyjasni. Dobrze Ineze, ze dziewczyny Cie uspokoily ja nie robilam badan na rozyczke, bo bylam na nia chora w wieku 13 lat, a w 3 miechy pozniej jeszcze mnie zaszczepili // Pamietam dokladnie, bo nawet mowilam po co mi klucie i szczepionki skoro niedawno chorowalam. jakis maraz mnie napadl. Piszecie dziewczyny o badaniach, monitoringach, a mi sie nie chce nic robic... Jak pomysle, ze mam sie stresowac jeszcze wynikami to mnie cholera bierze... No ale jak pisalam zaczne od cytologii moze pozniej sie rozkrece ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 19:39 Marudko - wcale sie nie uspokoiłam, wprost przeciwnie całkiem nakręciłam bo czytam, czuytam i wychodzi mi że mogę jednak chorować a pozatym to po tym czytaniu wniosek że 150 tysiecy badań trzeba zrobić. Zapytałam o te różyczkę lekarkę na forum i dostałam odpowiez ze z moimi przeciwciałami to powinnam gonić do lekarza zakźnego, na szczęście wyżek posty dziewczyn mogą uspokajać. W każdym razie te badania niczego u mnie nie zmieniły tylko zamęt wprowadziły. Spokojnie zdązysz z tymi badaniami Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 19:44 No wlasnie Ineze obawiam sie tego nakrecania i stresow. Jakos nie jestem nastawiona w tej chwili na odkrycie pociemu fasolka u mnie jeszcze nie zagoscila. Zreszta wiem, ze jedno badanie pociaga za soba drugie... jedno moze mnie uspokoi, ale drugie z kolei moze wyjsc niezbyt i co? Np. tak jak Ty - jestes na monitoringu i pewnie bardziej sie stresujesz tymi staraniami niz jakbys bez nich sie starala Wiem, ze dobrze robisz!!! Bo przyczyna jakas w koncu musi byc. Dobrze ze szukasz. A mi sie nie chce... /// Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 19:49 Mnie to niczego nie wyjaśniło wg monitoringu jest ok i właśnie sie nakręciłam dokłądnie jak mówisz jedno badanie pociaga drugie. Badania ok a ciazy brak. Niczego mi to nie wyjaśniło. Moze trzeba M. posłać. Pozatym wizyty u gin jakoś mnie zawsze mocno rozbijają. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 20:01 Ja tez mam cykle regularne, 2 faza 13 dni, sluz plodny pieekny. No moze te plamienia przed okresem niezbyt ladne, ale podobno niektore kobiety tak maja )))) Czasem tez mysle, czy z mezem wszystko oki, pozyjemy zobaczymy co lekarz powie. Rozumiem Cie Ineze doskonale, bo ja tez nie przepadam za wizytami u gina... Caly czas sie obawiam, ze mi wyszuka jakeis paskudztwo... Zostaje tylko zachowac stoicki spokoj. Ja czekam az maz wynajdzie dobrego lekarza i ide na wizyte - ale to juz po @. Pewnie potem bede przezywala i schizowala na punkcie badan. Na razie wszystko mi wisi... Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 20:52 jesteś jeszcze Marudko?-musiałam wykąpać Olę, w międzyczasie wypiłam wino - reakcja pobadaniowa. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 20:58 Jestem, ale chwilke )) Strasznie mnie brzuch boli ;//// Pobolewa od ladnych kilku dni - dlatego ludzilam sie, ze moze... Ale teraz to naprawde nic przyjemnego. Biore nospe i sie klade... Ineze trzymam kciuki, za Twoje staranka. Pisalam juz na forum o dziewczynie, ktora miala PCOS udalo jej sie zajsc z 1 dzieckiem po kilkunastu m-cach leczenia, a z drugim bez wiekszego problemu. Nawet zaczela uczyc sie npr - chyba sie zrazila, bo w cykl w ktorym zaszla z 2 dzieckiem instruktor npr uznal za bezowulacyjny - temp. nie rosla. Czasem nasz organizm plata nam figle. U mnie ksiazkowo i nie zachodze, inni z problemami okazuje sie, ze zachodza. Tak wiec nie stresuj sie, ze temp. nie rosnie! Wazne, ze lekarz dba o Ciebie i zainteresowal sie Toba i staraniami. Pozdrawiam serdecznie, ja spadam do wyrka Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 21:10 szkoda, że juz sobie poszłaś, to moj piewszy po długim czasie cykl z temp. narazie bez zmian 36,6-36,8 - zobaczymy choc sama nie wiem chyma odpuscić powinnam Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 22:00 hej Musialam sprawdzic cos w necie i oczywiscie zajrzalam na koczkodana. Czy na pewno masz dobry termometr (rteciowy ) lub czy mierzysz termometrem elektronicznym - najlepszy microlife MT temp. min. 5 min?? Moze blad tkwi w pomiarze? Nie trzeba dawac sie zwiesc sygnalowi zakonczenia pomiaru, gdyz sygnalizuje gdy temp. nie przyrasta odpowiednio przez chyba 30 sek. - a to przeciez tylko pol min. Wiem, ze odpuscic sobie to latwo powiedziec gorzej zrealizowac. Pociesze Cie, tym ze ja nie wierze w haslo "wyluzuj a zaciazysz" - jest mnowstwo, mnostwo dziewczny z forum (a chocby nasze Femcia czy Monias) ktore nie luzowaly a zaciazyly. Tak wiec co ma byc to bedzie. Zycze Ci dwoch kresek z calego serca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: koczkodan lutowy 20.02.06, 22:10 mam oba termometry- mierzę rtęciowym, elektroniczny kupiłam dla Oli ale go nie lubię. Ja to głównie Wam życzę zajscia w ciążę -ja w końcu juz uroki ciaży i bycia mama znam, pewnie, że chcę miec jeszcze jedno dziecko. Sama sie sobie dziwię jak ja w sumie bez nakręcania podchodziłąm do I starań, do lekarza poszłam po roku, teraz po 10 miesiacach. Ale teraz dużo bardziej sie przejmuję. A co temp jakoś tak równo wychodzi dwie hreski wahań- a ja dalej wstaje w nocy i przed pomiarem nie śpie wcale 5 godzin - dwie moze. A jak wygladaja twoje wykresy-ten skok jest duży? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wtorek 21.02.06, 10:16 Ależ paskudny dzień! Fuj! Właśnie wymyśliliśmy, że najwyższy czas wyskoczyć gdzieś do kina, bo dawno nie byliśmy, więc pewnie podjedziemy do Karfura na zakupy i przy okazji coś obejrzymy. Marudko, jak sytuacja na froncie? Ineze, co postanowiłaś? Daj znać, jak już będziesz miała wyniki badań na różyczkę. A pozostałym koczkodankom życzę miłego dnia. Mimo pogody! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wtorek 21.02.06, 10:17 Na poprawę nastroju motto na dziś z mojego kalendarza: Naucz się słuchać. Okazja czasami puka bardzo cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
greta18 Re: wtorek 21.02.06, 15:52 Witam wszystkie Koczkodany, Ja co prawda u Was jestem tylko goscinnie, ale mam dla Yskerki super przepis na sernik! potrzebne produkty: twaróg mielony mąka cukier cukier puder jajka margaryna mleko olej mąka ziemniaczana budyń śmietankowy proszek do pieczenia cukier waniliowy puszka brzoskwiń wiórki kokosowe migdały (płatki) SPÓD - CIASTO KRUCHE 2 szklanki mąki ½ kostki margaryny 2 łyżeczki proszku do pieczenia ½ szklanki cukru 1 jajo całe zagnieść, dobrze wyrobić, rozłożyć na blachę – spód i boki SER 1 kg twarogu mielonego 5 żółtek 1 szklanka cukru 1 budyń śmietankowy 3 łyżki oleju 1 szklanka mleka łyżeczka cukru waniliowego dokładnie wymieszać lub zmiksować Nałożyć na ciasto, położyć na wierzch pokrojone w kawałki brzoskwinie z puszki, wstawić do zimnego piekarnika i piec 45 minut od nagrzania się piekarnika (temp. pieczenia 180oC) po 45 min dodać: WIERZCH Ubić pianę z 5 białek, dodać ½ szklanki cukru pudru, ubić na sztywno, dodać 2 łyżki mąki ziemniaczanej, jeszcze trochę ubić. Nałożyć na sernik i posypać wiórkami kokosowymi. Piec jeszcze 15 minut w temperaturze 200C. ________________________________________ Przepis dostalam od koleżanki koleżanki, ale sama też sprawdziłam. A jak nie zaciążę w tym miesiacu, to się do WAs przyłączę do Koczkodana - jeśli mnie oczywiscie przyjmniecie... Pozdro, G. Miłego dni! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: wtorek 21.02.06, 15:56 greta, przepis wyglada super. Aż ślinotoku dostałam Oczywiście że przyjmiemy Cię do koczkodana w następnym miesiącu, choć z całego serca życzę Ci byś nie musiała się dołączać do wątku przepędzającego koczkodana a raczej do listopadówek 2006 ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: wtorek 21.02.06, 18:04 Witam Panie. dopiero skończyłam was czytać nadrobiłyście zaległości, rozpisujecie się az kartek brak Wyobraźcie sobie że w niedziele skończył się 12 t ciąży , zleciało jak z procy, za trzy tygodnie jade do Wrocka na badania, oby wszystko wyszło dobrze. A co tam u mini jak przygotowania do kupna wózka.? Mam nadzieje że u Ciebie wszystko wporządku. Jeżeli ci coś dokucza to rozumiem cię , wiem jak to jest no cóż to są uroki ciąży, tylko się znich cieszyć bo rzadko w swoim długim życiu mam pod swym sercem drugie serce. TRZYMAJ SIę Odpowiedz Link Zgłoś
greta18 Re: wtorek 21.02.06, 18:49 Dzięki Govianitko za ciepłe słowa )) A ciasto rzeczywiscie pychotowe! Naprawdę polecam Miłego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 sytuacja na froncie 21.02.06, 19:30 temp. spadla o 0,1 dzis wynosila 36,8. Wlasnie mierze temp pod pacha, bo zauwazylam, ze w drugiej fazie cyklu tez pod pacha mam podwyzszona - pod pacha jest 37 stopni. Byc moze znow zle policzylam skok... Zreszta Yskyerka i inne dziewczyny nprowki prosze o pomoc. Zawsze mialam 1 dc wyzszej temp. wyzszy o min 0,2 - czasem o wiecej, lecz z kolei jeszcze przez 2 dni mialam sluz przypominajacy plodny - pisalam o tym juz wczesniej, konsultowalam i podobno niektore kobiety tak maja... W tym cyklu temp. 13 dc skoczyla o 0,1 stopnia 14 dc o kolejne 0,1 i przez te dni mialam suchusienko, nie tylko zero sluzu, ale odczucie suchosci w pochwie. Szyjki nie badam, ale wyczuwam temrmometrem - serio kiedy jest zamknieta. Przez te dwa dni (13 i 14 dc byla wlasnie taka ciasniusienka). 15 dc z temp 36,9 pojawil sie ten pierdzielony sluz mleczno- przezroczysty i troche ciagliwy i zglupialam... Byl tylko tego dnia, nastepnego znow susza... Byc moze to wtedy byla owulacja... Zajrzalam na str npr zeby przekonac sie jak wyznacza sie linie pokrywajaca czy musi byc koniecznie 1 dnia wyzszej temp. skok o te 0,2 kreski. Znalazlam info: oznaczamy szczyt objawu śluzu obrysowujemy kółkiem pierwszą wyższą temperaturę po objawie szczytu, która jest wyższa od 6-ciu niższych temperatur poprzedzających numerujemy wstecznie 6 niższych temperatur kreślimy linię przez najwyższy punkt z 6-ciu niższych temperatur - linię tę będziemy nazywać linią podstawową oznaczamy dalsze temperatury wyższe jeżeli 3-cia z nich jest wyższa o 0,2°C od linii podstawowej, wieczór tego dnia przyjmujemy jako początek okresu niepłodności No wlasnie trzecia jest wyzsza o 0,3 stopnia, ale ten sluz... Wszystko okaze sie jutro - mysle, ze temp. spadnie. Jesli nie kupie test i zrobie rano w czwartek jesli jeszcze w czwartek temp. bedzie wysoka. Bardzo mozliwe, ze owu byla pozniej i stad temp. sie utrzymuje. Zalaczam tempki: 1 dc 36,5 @ 2 dc brak pomiaru @ 3 dc 36,4 @ 4 dc 36,45 @ 5 dc 36,3 plamienie malo snu 6 dc 36,45 brak sluzu sucho 7 dc 36,4 sluz klaczkowaty mlecznobialy 8 dc 36,55 sluz plodny, przezroczysty ciagliwy 9 dc 36,5 bardzo duzo sluzu plodnego sex 10 dc 36,6 sluz plodny sex 11 dc 36,6 sluz plodny sex 12 dc 36,6 sluz plodny sex 13 dc 36,7 sucho, sluz nieplodny 14 dc 36,8 sucho sluz nieplodny 15 dc 36,9 wieczorem zauwazylam sluz mleczny z przeblyskami przezroczystymy troche ciagliwy, ale mniej ciagliwy niz ten typowo plodny 16 dc 36,8 sluz nieplodny mleczny, klaczkowaty 17 dc 36,95 sluz nieplodny 18 dc 37 19 dc 37 20 dc 36,9 21 dc 37 22 dc 36,9 23 dc 37 24 dc 36,9 plamienie 25 dc 36,9 plamienie 26 dc 36,8 plamienie Byc moze linie pokrywajaca powinnam wyznaczyc na poziomie 36,7 a nie 36,6 tak zrobilam i temp. z 13 dc zaliczylam do 2 fazy, bo szczyt sluzu wg mnie byl 12 dc, potem bylo przez 2 dni suchusienko... Wiec calkiem molzliwe, ze ta dzisiejsza temp. 36,8 jest tylko o 0,1 od linii pokrywajacaej i jutro w terminie miesiaczki temp. spadnie i przyjdzie @ jesli nie kupuje test i robie go w czw. rano jesli temp. nie spadnie... Co o tym myslicie? PS dodam, ze malzonek mowi, bym sie nie nakrecala (juz raz twierdzilam, ze jestem w ciazy jak mi sie wydluzyla 2 faza i jak uslyszymy glosne BUM to bedzie oznaczalo ze spadla.... )) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: sytuacja na froncie 21.02.06, 19:32 Dodam, ze wczoraj na poprawe humoru zajrzalam na kalkulator porodu i jesli dostane okres pojutrze, a zajde w cyklu marcowym to termin porodu wypadnie w moje urodziny )))) No i chyba nie powiecie, ze jestem normalna ))))) Pozdrawiam i czekam na opinie co do mojego wykresu Odpowiedz Link Zgłoś
ta.ba Re: sytuacja na froncie 21.02.06, 20:20 cześć Maruda. Doskonale Cię rozumiem, bo przeżywam to samo. Dzisiaj mam 28 dc i na zdrowy rozum patrząc - przesłanki i nadchodzącej @ - ból brzucha, pocenie się, kiepski nastrój... Ale dopój nie mam @ (a tempka powyży 37) łudzę się jeszcze. Dodam tylko, że cykle mam 28 - 31 dniowe. Pozdrawiam wszystkie forumkowiczki, trzymajcie się. Często zaglądam do was, chociaż sama rzadko piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: sytuacja na froncie 21.02.06, 20:28 )) fajnie, ze sie odezwalas. Ja cykle mam 26-dniowe. Dzis 26 dc. Byc moze owulacja byla pozniej i stad temp. jeszcze nie spadla. Co do ludzenia to raczej mowie sobie, ze ciaza raczej niemozliwa, bo te plamienia nie wygladaja zachecajaco. Z drugiej str plamienia plus nietypowy - (zbyt maly) skok temp. tego 13 dc i brak spadku moga sugerowac opoznina owulacje. Zobaczymy jak sytuacja sie rozwinie. W kazdym badz razie ja nastawilam sie na starania marcowe. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: sytuacja na froncie 21.02.06, 21:15 Greta, witaj. Dzięki za przepis na sernik. Przetestuję go na następne powitanie męża. Marudko, ja bym jednak obstawiała 12 lub 13 dc na owulację. Czasem zdarza się, że tempka nie skacze od razu o 0,2 stopnia, tylko rośnie powoli. Jeżeli zdarza się to regularnie, to podobno może być oznaką problemów z prolaktyną. Jeśli chodzi o śluz płodny po owulacji, to ja mam tak często. Albo dzień-dwa tuż po owu, albo gdzieś po drodze trafi się taki dziwny śluz. Nigdy się tym nie przejmowałam, bo podobno wynika to z tego, że ciałko żółte oprócz progesteronu produkuje też nieznaczne ilości estrogenu, odpowiedzialnego za śluz płodny. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: sytuacja na froncie 21.02.06, 22:30 No to dzis mam juz 14 dzien wyzszej temp., prawie @ - bo oprocz brunatnego plamienia pojawily sie i zywoczerwone plamy... Bywa tak, ze tempka spada w czasie okresu... Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: sytuacja na froncie 21.02.06, 22:36 Chyba dobranoc? Smaka sobie narobiłam tym sernikiem! Zajęcia cały dzień-więc bez badań.Chyba juz nie będę robić bo jeśli wyjdą ImG to wtedy sie dopiero nakręcę a i tak czekać muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Sroda 22.02.06, 10:06 Hej No i temp. spadla o kolejne 0,1 czyli jest tuz ponad linia podstawowa. Okres sie rozkrecil na dobre z okropnym bolem brzucha - ledwo wytrzymalam... Nie ma sensu kupowac testu. Chyba ktos bedzie musial zalozyc nowego koczkodana z optymistycznym akcentem Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Sroda 22.02.06, 10:35 Marudko, współczuję, u mnie to już 3 dc, więc bóle przeszły, ale w niedzielę chodziłam po ścianach. Tak, koczkodan marcowy musi mieć optymistyczniejszy tytuł, zwłaszcza, że to już przecież zacznie się wiosna. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Sroda 22.02.06, 10:37 Oj bol potworny ;//// Wiec jest czego wsplczuc. jem nospe i jako tako funkcjonuje... Natomiast jak mam zaciazyc to wolalabym by obylo sie bez plamien. Tak wiec nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Sroda 22.02.06, 10:54 Yskierko-jakoś mnie to nurtuje.Twoja koleżanka, o której kiedyś wspominałaś że długo sie stara -miałyście razem jechać w styczniu - udało jej sie zajść w ciążę? Ja dziś jakaś mocno poddenerowana jestem-pewnie dlatego, ze jak żaden ten cykl mam pod kontrolą i myślę, że "wstrzeliliśmy" w owulację no i zaczyna się: różyczka itd....... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Sroda 22.02.06, 10:59 Ineze spokojnie )))) Wg mnie my tez wstrzelilismy sie w owu - wkleilam swoje tempki i objawy sluzu i ja i Yskyerka myslimy podobnie, ze owu byla 12 lub 13 dc. A przeciez starac sie trzeba przed owu, bo plemniki w macicy jeszcze dojrzewaja do zaplodnienia... Pomysl, ze co ma byc to bedzie. Oczywiscie zycze Ci dziecka z calego serca!!!! Mam nadzieje, ze Tobie sie uda i To Ty bedziesz mogla zalozyc nowego koczkodana Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Sroda 22.02.06, 11:08 przed owu -też sie staraliśmy. Masz racje-tylko widzisz tak wyszło, że ja pierwszy raz tak "naukowo" do tego podeszłam z wszelką obserwacją-wcześniej pobieżnie. Wiem że to dla Was "codzienność". Co ma być to będzie-nie też ma swoje plusy-widmo pozostałości różyczki, wesele brata na którym byłabym w mniej zaawansowanej ciaży gdyby było ok. No a teraz przedemną "gorsze"dwa tygodnie miesiaca-nawet gorzej mi sie pracuje. A przed Wami dobry czas Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Sroda 22.02.06, 11:18 Widzisz Ineze ja tez w zeszlym cyklu (6 w staraniach a 7 od 1 staran - jednen cykl stracony z powodu wyjazdu)- no bo dzis 1 dc podeszlam do staran produkcyjnie. No i po owu strasznie sie nakrecilam po skok byl mniejszy, objaw sluzu inny i nawet przez pare dni nie zagladalam na forum, by sie odstresowac. Doskonale wiem co przezywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Sroda 22.02.06, 11:30 Ineze, nie ma nic gorszego niż tak się nakręcać. Na mnie trafiło w poprzednim cyklu. Też inny wykres, wysokie tempki itp. Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, żeby to się nie powtórzyło, bo szkoda zdrowia. Psychicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Sroda 22.02.06, 11:34 szkoda zdrowia i praca leży odłogiem, zrobiłam błąd ponizej -denerwują mnie błędy ortograficzne na forum więc jak sama zrobię to mnie trafia Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Sroda 22.02.06, 11:43 A mnie wkurza, ze nie mam polskiej czcionki - jak czytam potem swoje posty - zwlaszcza te pisane pod wplywem emocji i widze braki interpunkcji i te wszystkie wyrazy bez ogonkow i kreseczek to sie zastanawiam, ze czasem to co pisze to po prostu nieczytelny belkot Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Sroda 22.02.06, 11:46 Marudko, brakiem ogonków się nie przejmuj. Da się to przeczytać. Mnie, tak jak Ineze, bardziej irytują błędy ortograficzne czy gramatyczne, a tych na forum potrafi być zatrzęsienie. Czasem aż zęby bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Sroda 22.02.06, 11:50 Nie mam takiego wrażenia, twoje posty dobrze się czyta, nawet nie zauważyłam braku polskiej czcionki. Brak kreseczek, literówki to raczej drobiazgi, ale błędy mnie irytują bo wiem z własnej pracy, że przez komputer młodzi ludzie uwsteczniają sie ortograficznie. Word poprawia a w interecie to częste jest przymykanie oka na to. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Sroda 22.02.06, 11:51 Z ostatnich "cfiatkuff" forumowych taki tytuł: >czy ktos zna przypadki bycia w ciazy i miec okres?< Myślałam, że padnę, jak to zobaczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka o ortografii raz jeszcze 22.02.06, 12:12 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3176831.html Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: o ortografii raz jeszcze 22.02.06, 12:19 hmm ciekawe, najdziwniejsze w tym wszystkim było zespołowe pisanie dyktanda w wyniku z błędami. Mimo wszystko dla mnie najlepiej wypadł Tusk-choc w sumie kiepsko wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Ineze dla relaksu: 22.02.06, 11:03 Poczytaj sobie watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=36307512&v=2&s=0 Dodam, ze autorka watku zaciazyla wlasnie w tym cyklu )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Sroda 22.02.06, 11:06 Ineze, nie udało jej się, ale to dlatego, że po pierwszym cyklu z clo odpuściła. Święta, wyjazd za granicę do rodziny, potem na urlop, potem kolejne rozjazdy. Uznała, że jeżeli jest szansa, że coś z tego może wyjść, to lepiej być blisko lekarza. Ma zacząć stumulację od następnego cyklu. Poprzednio doszła jeszcze jedna rzecz: lekarz od razu w pierwszym stymulowanym cyklu zaproponował im inseminację. Chyba zrobił to za szybko i zaskoczenie było zbyt duże, bo się nie zdecydowali. Teraz chcą popróbować naturalnie na cyklach stymulowanych, mając pewność, że owulacja jest, a ewentualnie za jakieś pół roku zdecydują się na inseminację. A ty idź szybciutko na te badania, bo się nerwowo wykończysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Sroda 22.02.06, 11:26 Oby jej sie udało szybko. Marudo-czytałam. Fakt wykończę sie nerwowo, ta różyczka to mnie prześladuje. Jakby wrzucić w wyszukiwarkę na tym forum to większość o różyczce to chyba ja. I nigdy nie pomyślałabym, że martwić sie będę jak okaże sie że mam przeciwciała. tylko-jeśli teraz pójdę i okaże sie, że mam IgM to zwariuje chyba z nerwów do momentu @. Więc pomyślałam ,że jeśli okaże sie, że jestem w ciaży to od razu polecę na to badanie a jeśli nie to chyba nie- będzie juz ponad 3 miesiace. A swoja drogą przeczytałam chyba wszystko co na forach jest o różyczce i wniosek-przechorowanie skuteczniej zabezpiecza przed różyczka niż szczepionka bo po szczepionce zdażają sie zachoowania i brak przeciwciał-nigdy bym nie pomyślała , czyli w sumie te obowiązkowe szczepienia dzieci nie są wcale takie dobre, lepiej żeby przechorowały. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Sroda 22.02.06, 11:36 A Ty Ineze chorowalas w dziecinstwie? Ja pamietam doskonale, ze tak - juz pisalam, ze zachorowalam na 2 czy 3 m-ce przed szczepieniami. Nie dosc, ze mialam rozyczke to jeszcze mnie potem kluli )) Za to na ospe wietrzna nie chorowalam Ineze badz dobrej mysli - zarowno Finka jak i inne dziewczyny mowily, ze Twoj wynik nie musi swiadczyc o swiezej chorobie... Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Sroda 22.02.06, 11:42 wg mojej mamy nie-przynajmniej objawowo, faktycznie nie ma co sie martwić na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 no to podciagam lutowego koczusia ;) 22.02.06, 19:52 Bo nam sie zsunie w dol... Ineze mam nadzieje, ze sie wyluzowalas. Co do moich postow, to ciesze sie, ze sa dla Was zrozumiale. Kiedy sie emocjonuje pisze szybko i olewam interpunkcje Potem lapie sie za glowe, ze nikt mnie nie zrozumie Mam nadzieje, ze marcowego optymistycznego koczkodana zalozy zaciazona - Ineze licze na Ciebie )))))) A moze ukrywa sie jakas koczkodanica w okresie owulacyjnym juz po owulacji??? Za kogo mam trzymac kciuki? Czy tylko za Ineze? Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: no to podciagam lutowego koczusia ;) 22.02.06, 20:56 Dziękuję Marudko. Ane idzie ze mną podobnie z cyklem, Pitu Finka też ale zrozumiałam że w tym miesiacu sie nie stara, choć moze jednak sie stara. Gdzie jest Monias? Mogłaby dać znak życia, choć pewnie podobnie jak Tankgirl może miec gorsze dni. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: no to podciagam lutowego koczusia ;) 22.02.06, 21:02 No to trzymam za Was wszystkie kciuki. Ane i Finkus macie zajsc, bo potem ja bede do kolekcji )))) Mam nadzieje, ze nasze zaciazone do nas zajrza i ze u nich wszytko w porzadku Ja dzis kupilam sobie bielizne na pocieszenie Taki pomaranczowo-sloneczny komplecik )) Na poprawe humoru. Cos mi sie za te cierpienia okresowe nalezy w nagrode Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: no to podciagam lutowego koczusia ;) 22.02.06, 21:16 Marudko Marudko za mnie trzymaj! (niedobra jestem że się tak upominam) dzisiaj mój 33dc przy 28-35 (tylko 1 się taki dłuuuugi zdarzył) wykres hmmmmm...jest ale nie wiem jak interpretować, pomożecie? www.fertilityfriend.com/home/10cb8f Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: no to podciagam lutowego koczusia ;) 22.02.06, 21:32 witajcie. Marudko, ja tez po owu, dzis 19 dc. No ale jakby co to ja sie dowiem dopiero w marcu. Chociaz sama nie wiem czy w ogole sie łudzic bo owu stwierdzona monitoringiem ale temp. nie rosła. przestałam wiec mierzyc zeby sie bardziej nie stresowac.Objawow zadnych nie chce sie doszukiwac. Inez, Ane a wy kiedy nie spodziewacie sie @??? Bede za Was mocno trzymac kciuki. Mam nadzieje ze chociaz Wam sie uda. Ja dzisiaj bylam oddac samochod firmowy i inne rzeczy i jakis taki mam nastroj. Kurde, zal mi sie rozstawac z ta firma a szczegolnie z ludzmi. Z mama juz troche lepiej, bierze leki, chodzi na psychoterapie i widac juz drobniutkia poprawe: stwierdzila ze musi sobie poradzic z tymi problemami. Adrian za to daje mi w kosc na maksa i wymiekam. chyba pojde juz spac. Dobranoc wszystkim Magda Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no to podciagam lutowego koczusia ;) 22.02.06, 22:48 Meg, witaj. Na podły nastrój najlepszy zimny drink i gorące objęcia męża. Trzymaj się, jesteśmy z tobą. Dobrze, że sytuacja już się chociaż trochę poprawiła. Dziewczynki, trzymam za was kciuki. Mam nadzieję, że wreszcie do którejś z was uśmiechnie się szczęście i będzie co opijać na koczkodanie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka tłusty czwartek 23.02.06, 08:08 Witam was bladym świtem. Jestem już na nogach od ponad dwóch godzin, bo musiałam swojego M odwieźć rano na dworzec. Na szczęście jutro wraca. Tylko pączków ani faworków po drodze nie kupiłam, bo oczywiście cukiernie jeszcze pozamykane. I słusznie. O tej porze należy spać. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: tłusty czwartek 23.02.06, 08:24 Oj Yskyerko dobrze, ze przypomnialas o tlustym czwartku )))) Moja temp. juz spadla - 36,3 i cale szczescie bole przeszly ))) Cale szczescie ten @ nie nastroil mnie depresyjnie. Jak pisalam wczesniej, wczesniej na swoja kolejke bede musiala troche poczekac - mam nadzieje, ze kiedys sie uda. Sciskam wszystkie!!! No i trzymam kciuki za te po owu ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: tłusty czwartek 23.02.06, 08:49 No właśnie, nie ma tego złego... Można się objeść tłustych i bardzo niezdrowych pączków, a potem łyknąć coś na trawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: tłusty czwartek - nowy koczkodan 23.02.06, 09:36 Witam w uroczy tłuściutki, słodziutki czwartuszek. Narzrem się poczków aż mnie brzuch będzie bolał, ale dopiero jak wrócę z pracy , niestety. Moniczko gdzie jesteś? A tak poza tym dziewczyny to ja zakładam nowego koczkodana i jeżeli macie jakiś świetny pomysł na marcowego koczkodana to zapraszam , przyjme wszystkie propozycje. Z tego co mi wiadomo po mnie zakłada koczkodana kosiol800. Acha i napiszcie kiedy byście chciały mieć już noweo kocz. Ja myśle że ,, żegnamy zimowego koczkodana " może być , a wy co na to? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: tłusty czwartek - nowy koczkodan 23.02.06, 09:42 Małogsiu, tytuł super! Może tradycyjnie, od 1 marca? A w ogóle jak się czujesz? Sądząc z planów pączkowych - chyba nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: tłusty czwartek - nowy koczkodan 23.02.06, 09:59 Uff - Małgoś tzw."męska" decyzja. Tytuł super. Meg trzymaj się-coś optymistycznego już jest, jak z pracą? Marudko-do tego lekarza to pójdź, nie sądzę, zeby coś było źle ale ja np. czuję się pewniej jak zrobiłam co mi kazał. Ja kupiłam 2 pączki-symbolicznie bo od jakiegoś czasu dbam, żeby mi sie linia nie pogorszyła bo i tak nie jest idealnie. A mnie na porządki naszło i tort muszę zrobic (z półproduktów tylko) bo jutro Aleksandra kończy lat dwa a ja w niedzielę osiagę połowę lat trzydziestych to chyba kurcze połowa życia. 2 lata temu miałam prezent prawie na urodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 daję znak życia w końcu 23.02.06, 10:10 no witam, przepraszam kochane że długo się nie odzywałam ale tak jak Ineze wyżej pisała- miałam rzeczywiście "gorszą fazę", jakaś apatia totalna, z łózka zwlec mi się nie chce i gdyby zaraz sie nie zapowiedziała koleżanka u mnie to pewnie jescze bym gniła w łożu, poza tym stała litania dolegliwości zwiążanycjh z kregosłupem plus odlezyny na tyłku ze wszystkich stron, ale poza tym z małą wsio w pariadkie. Na ostatniej wizycie wyszła mi niestety anemia i szprycuję się zelazem, ale nie martwię sie za bardzo-bo anemia jest lekka a żelazo o dziwo świetnie toleruję wieć sie na pewno poprawi moja hemoglobina. Wyprawki nadal nie kupuję- efekt pewnie apatii- wszystko przez ta wstrętną zimę!!! Imię zmienialiśmy już dwa razy - maiła byc karolinka potem zuzanna a teraz olga...ciekawe czy sie ostanie? Nawet tu widac mój niezdecydowany charakter, hi, hi no cóż, kochane, trzymam za was kciuki,za wasze staranka, myślę o Was codziennie - bez kitu serdrcznie pozdrwaiam i z niecierpliwoście czekam na koczkodana o optymistycznej nazwie)) to do usłyszenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: INEZ 23.02.06, 13:59 Inez skarbie u mnie wszystko wporządku na razie wymioty odeszły do lamusa czasami zgaga mnie chwyta i śpie , śpie , śpie aż do tego stopnia że zaczyna mnie to denerwować , jestem ciągle zmęczona . a jak z moim małym skarbem to dowiecie się 15 marca zresztą tak jak ja bo wtedy jade do Wrocka ko pompletne badania małego ( mówię już mały bo czuje że to będzie chłopak). I wiecie co nie wiem czy mi się wydaje czy co ale chyba wczoraj poczułam ruchy , ale bardzo delikatne tak jakby ktoś dotknął mnie delikatnie palcem. I nie wiem co o tym sądzić. N awszelki wypadek sprawdziłam w poprzedniej karcie ciąży kiedy chodziłam z bliźniakami i faktycznie z nimi czułam w 13 tygodniu ciązy. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: INEZ 23.02.06, 14:30 Ja jeszcze nie jadłam paczkow bo nie lubie kupnych a popoludniu maz ma przywiesc od tesciowej takie włąsnej roboty a i do babci zostałam zaproszona na paczki wiec obzarstwo zostawiam na wieczor. w ogole to dziwna sprawa z tymi paczkami bo ja nigdy nie lubiłam paczkow a jak bylam w ciazy, tak gdzies w polowie to ogarnal mnie szął poczakowy i maz codziennie jak wracal z pracy do jezdzil do sklepu i minimum dwa jadłam. No i teraz juz lubie, tyle ze za kupnymi nie przepadam. Malgos, nie wiem jak to z blizniakami jest ale w pojedynczej ciazy zwykle ruchy czuje sie okolo 20 tygodnia u pierworudek i gdzies okolo 18 w nastepnych ciazach. Ja osobiscie poczulam w 18 (choc bylam pierworudka)na lotnisku jak czekałam na samolot do Tunezji. Nie wiem czy w 13 tyg. mozna poczuc ruchy, moze inne dziewczyny cos wiedza w tym temacie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 15:21 Podczytałam na Kwietniówkach, że jutro idzie do szpitala, bo malutka ma za wysoki puls. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 19:36 Trzymam kciuki za Tankgirl i jej coreczke!!!! Poczkow nie jadlam. Tu nie sa smaczne i do tego z takimi maziajami-kremami. Za to przy okresie mam faze na nutelle Niezbyt to dobra zachcianka dla mojej figury... Po okresie zaczynam cwiczyc swoje zdeformowane cialo ))) Co do nowego watku to super )) Nie wiem czy czekamy do marca - ten koczus lutowy juz tak zwalnia, ze mozna mu podziekowac )))) Pozdrawiam wszystkie koczkodanice Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka nowy koczkodan 23.02.06, 19:53 Co do nowego koczkodana, to chyba masz rację. Ostatnio wydawało mi się, że nie jest źle, ale teraz te problemy z odświeżaniem już mnie irytują. Więc jak coś, to głosuję za tym, żeby Małgosia przy następnej wizycie u nas założyła nowego. Ja też sobie darowałam dziś pączki, a to z bardzo prostego powodu - nie chciało mi się stać w kolejce. W domu mi się ich robić nie chciało, bo męża nie ma do jutra, więc musiałabym je sama jeść, a to nie jest najlepszy pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 19:44 Ktos wspomnial o lekarzu. naprawde musze pojsc - jakis czas temu - chyba w grudniu dopadl mnie swiad Pamietacie rozwazalam zrobienie ph pochwy no i oczywiscie nie zrobilam. Dolegliwosc przeszla po lactovaginalu i byc moze tym, ze styczen byl malo seksownym miesiacem No i teraz po staraniach znow mialam to uczucie swedzenia. Zastanawiam sie czy przypadkiem oboje z mezem nie mamy grzybka. No bo dolegliwosc powrocila po lutowych igraszkach Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 19:52 Marudko, badania oczywiście dobra rzecz i jeśli jest grzybek, to trzeba go wyleczyć, ale warto też pomyśleć o profilaktyce - bardzo pomocne są jogurty i żurawina. Ja za jogurtami nie przepadam, ale herbatka żurawinowa bardzo mi zasmakowała i ostatnio oboje pijemy ją litrami. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:02 Czy zurawina pomaga tez na grzyba?? Na bakterie (te w pecherzu i w pochwie) na pewno, ale czy na grzyba? Jogurtow pije sporo, ale za to za duzo jem slodyczy. Natomiast jesli grzybka zlapal maz to ja se moge pic jogurty hektolitrami ale grzyb moze wracac. Zurawine w tabletkach kupilam sobie jak bylam w Polsce - tak na wszelki wypadek. Chyba musze odstawic nutelle i odzwyczaic sie od sniadan wloskich i wziac za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:08 Żurawina, podobnie jak jogurt, zakwasza wiadome środowisko, więc trudniej o jakieś padkudztwo. Ale to tylko profilaktyka, najpierw trzeba się wyleczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:11 Kapuje. Najpierw wizyta i konkretne leki a potem profilaktyka Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:18 Coś dla mnie! Po wyleczeniu(chyba bomiałam dzis powtórzyć dawkę ale się boje bo jeśli jestem w ciąży?) wzięłam sie za profilaktykę. Kegir, jogurt, bez słodyczy- prawie. Ale co z tą żurawiną?To są herbatki? A co to za tabletki żurawinowe? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Zurawina 23.02.06, 20:24 Wiec sa tabletki zurawinowe herbapolu, sa specyfiki zawierajace zurawine np. vitabulin, urinal. Widzialam soki typu jednoniowe z zurawina i zurawinowe jogurty milko. Yskyerka wspominala o herbatce - mi takowa nie rzuciala sie w oczy. Na pewno nabede jak bede nastepnym razem w Polsce Tylk zdradz Yskyerko co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Zurawina 23.02.06, 20:37 Ja mam w domu herbatę żurawinową Malwy i żurawinowo-malinową Vitaksu, ale pewnie producentów jest znacznie więcej. Do kupienia w sklepach zielarskich i praktycznie każdym supermarkecie. Bardzo smaczne na ciepło i na zimno, jeśli się lubi herbaty owocowe. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Zurawina 23.02.06, 21:05 Znalazłam obrazek: www.bdsklep.pl/product_info.php? products_id=1179&osCsid=92b2e78225ce4fd8ffde87fbc2276d26 żebyście wiedziały, czego szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
mar-marka Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:27 no, niestety, przyszła @ - stara małpa. Przeżyłam to w miarę spokojnie. Może dlatego, że w czasie moich dni płodnych mąż chorował, brał antybiotyki. Teraz powiedziałam sobie: dość głupienia, ślęczenia przed komputerem po kilka godzin dziennie. Biorę się za odchudzanie. Zacznę od 1 marca - aktywny tryb życia, 2 x w tygodniu aerobik i siłownia. No i dieta. Bo, muszę się przyznać, przez ostatnie pół roku przytyłam 10 kg. Jak myślicie, w jakim stopniu dieta i wysiłek fizyczny mogą wpłynąć na marcowe starania? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:40 Mysle Mar-marko, ze umiar bedzie potrzebny No bo nawet dla kobiet, ktore nie planuja zajsc w ciaze nie zaleca sie gwaltownego chudniecia. Pomysl tez, ze przy gwaltownym chudnieciu moga Ci sie probic rozstepy Wg mnie najwazniejsze to ruch, ograniczenie slodyczy - moze dieta 1000 lub 1500 kalorii i regularne posilki. Znam Wloszki chudziny - wcale nie odmawiaja sobie pizzy czy makaronu, ale jedza dosc male porcje i godziny posilkow to dla nich swietosc. Ja tu, we Wloszech przytylam 6 kg. Zgubilo mnie to, ze w Polsce jadlam b. nieregularnie, ograniczony ruch - zycie kury domowej, pozne kolacje (czyt. jedzenie, gdy nie jest sie glodnym no bo wypada) i dogadzanie sobie slodkosciami czekoladowymi. Jesli chodzi o minusy gwaltownego odchudzania to w drastycznym wypadku moze Ci sie zablokowac owulacja, lub tez moze Ci sie przesunac... Warto jesc duzo nabialu, warzyw i owocow - no, bo jak juz zajdziesz w ciaze to pomysl, ze jak nie bedziesz dostarczala swojemu organizmowi odpowiedniej dawki witamin i skladnikow mineralnych, to dziecko bedzie czerpalo z Twoich zapasow - a jak zapasow bedzie malo to szybko moze dopasc Cie anemia, poleca Ci zeby etc... Fakt, ze pisze na wyrost, ale nie warto wpadac od jednej skrajnosci w druga. Caly grudzien przesiedzialam przed kompem. Teraz ograniczylam troche - no bo dupsko rosnie Pewnie, ze warto zmienic nawyki, poruszac sie ale z umiarem No i nie opuszczaj nas calkiem )))) Do mnie tez zawitala @ - wczoraj idziemy wiec z cyklem prawie leb w leb Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: trzymajcie kciuki za Tankgirl 23.02.06, 20:41 Mar-marko, przykro mi, że wredota do ciebie zawitała. Co do diety i wysiłku fizycznego, to każdy organizm inaczej reaguje, trudno powiedzieć, jak będzie w twoim przypadku. Jeżeli nie strzelisz sobie jakiejś głodówki czy innej diety-cud, tylko przejdziesz na racjonalne odżywanie, to powinno być dobrze. Przy głodówkach zdarzają się cykle bezowulacyjne i wahania hormonów. Siłownia na początku też z umiarem, ale to pewnie wiesz sama. Żeby nie przeciążyć stawów i mięśni nieprzyzwyczajonych do takiej aktywności, bo kiedy przy zakwasach nie będzie mowy o starankach. Ale trochę ruchu na pewno nie zaszkodzi. Ech, też powinnam się zmotywować. Daleko nie mam, sprzęt stoi w sypialni... i robi za wieszak. Odpowiedz Link Zgłoś