Dodaj do ulubionych

Serki pleśniowe

26.08.06, 21:41
Wybrałam się dzisiaj na zakupy do hipermarketu i akurat była degustacja sera
pleśniowego. Uwielbiam sery pleśniowe, więc spróbowałam troszkę. Był
przepyszny. Ponieważ przeczytałam, że ciężarne nie powinny jeść serów
pleśniowych, a przynajmniej tych z mleka nie pasteryzowanego, to od razu
zapytałam, czy mleko do tego sera było pasteryzowane. Hostessa powiedziała, że
jakby było, toby napisali, że było. Ja się nie znam, więc pozostało mi tylko
jej zaufać i w związku z tym nie kupiłam tego sera, a był taki smaczny...

Tak tylko chciałam się wyżalić...
Obserwuj wątek
    • netty2 Re: Serki pleśniowe 26.08.06, 21:47
      Poczekaj,pozniej sobie pojesz !!!
      Zazwyczaj te sery sa z mleka surowego (wtedy bakterie sa i produkuja plesn).
      Najwazniejsze to unikac bakteri,ktora sie nazywa Listeria.Dlatego suszone
      wedliny i wedzone ryby sa odradzane.Rzadko,ale zdaza sie wychodowca Listerie z
      produktow mlecznych,ale....lepiej nie ryzykowac.
      Pozdrowienia i...poczekaj z tymi plesniakami.
      • azbestowestringi Re: Serki pleśniowe 26.08.06, 23:10
        nieprawda.
        mleko do produkcji MUSI byc pasteryzowane.inaczej nie bylobo dopuszczone do
        obrotu. niepasteryzowane mleko znajdziesz jedynie na wsi - prosto od krowy.
        wiec jedz ile chcesz serow plesniowych, fet i mozarelli.
        smacznego
        • jatoja24 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 01:10
          No właśnie - mnóstwo sprzecznych opinii. Że też nie przyszło mi wcześniej do
          głowy, żeby zapytać własnego ojca, który "od zawsze" pracuje w mlecznej
          branży... Jak się dowiem, to Wam powiem.
        • netty2 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 01:25
          Niestety,mylisz sie....NIE MUSI smile
          Camembert jest np z surowego mleka !!!!!!
          • azbestowestringi Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 20:49
            cholera, to mnie oklamali na studiach ;p
            • jatoja24 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 21:25
              > cholera, to mnie oklamali na studiach ;p

              Chyba Cię nie okłamali, podobnie jak nie okłamał mnie mój Tata, który pracuje w
              przemyśle mleczarskim od ponad dwudziestu lat wink
              • azbestowestringi Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 22:27
                wink
                tez mi sie tak wlasnie wydawalo, ze skoro przygotowywali nas do zawodu lek.
                wet. to chyba mowili prawde
                big_grin

                ps. zjadlabym sobie jakis plesniowy serek... ale jestem na diecie wiec wole
                nawet ich nie dotykac - bo od razu bym caly pochlonela sad((
    • jatoja24 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 01:35
      Poczytałam sobie o listerii. I dowiedziałam się, że jeśli obawiamy się listerii,
      nie powinnyśmy jeść m.in. surowych warzyw i owoców, pasztetów, nabiału, wędlin,
      gotowanego mięsa, które poleży sobie trochę w lodówce. Wszystko można jeść
      bezpośrednio po obróbce termicznej.

      A ja tymczasem z uporem maniaka, nałogowo wcinam owoce i surówki, bo ostatnio
      wyjątkowo bardzo mi smakują. Ciekawe, ile z nas jada surowe warzywa i owoce,
      jednocześnie bojąc się serów pleśniowych...

      Coś się boję, że w tym powszechnym strachu przed serami pleśniowymi, który i
      mnie się udzielił, jest odrobina czystej histerii. Podobnie jak w strachu przed
      samolotem, jajkami, pracą przy komputerze i nie tylko...
    • papuga_5 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 07:07
      Jesli chodzi o surowe warzywa i owoce to pierwszy raz o tym slysze, chyba bardziej chodzi o niemyte,
      alebo te w salatkach, te w salatkach to dlatego ze sie do nich zawsze czegos uzywa np. smietany, ktora w
      salatce szybciej bedzie miec bakterie niz bez niej. Jesli chodzi o sery plesniowe to wogole nie powinno sie
      ich jesc i nie ma znaczenia z jakiego mleka je zrobili, nawet jesli z pasteryzowanego to i tak listeria moze
      sie w nim wytworzyc, najbardziej ryzykowne sa sery plesniowe i wszystkie sery miekkie jak topione.
      Uwazaj tez z probowaniem serow, bo to nie ma znaczenia czy tylko sobie sprobujesz czy zjesz caly serek,
      jesli w tym malym kesie bedzie listeria to tez ja polkniesz. Moze wiadomo to jest przesada ale ja uwazam
      ze lepiej na zimne dmuchac niz ryzykowac, bo ryzyko jest zbyt duze.
      • juleg Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 08:57
        Kupuj polskie z paster. Tylko niektóre francuskie są niepaster.Smacznegosmile
      • jatoja24 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 10:32
        " Listeria monocytogenes może być postrachem osób dbających o higienę kuchni,
        gdyż rozwija się rónież w temperaturze panującej w lodówce. Jak też dlatego, żę
        upodobała sobie mleko, sery, lody, surowe warzywa, kiełbasę, drób, mięso, ryby –
        a więc większość wrażliwych na temperaturę pokarmów, które przychowujemy w lodówce."
        (źródło: www.pfm.pl/u235/navi/199944 )

        "Szczególnie ryzykowne jest jedzenie białego sera, pasztetu czy gotowanych
        posiłków zawierających mięso - długo przechowywanych w lodówce, a nie
        poddawanych działaniu wysokiej temperatury przed spożyciem."
        (źródło: www.kbn.gov.pl/pub/kbn/eureka/0112/67b.html )

        "Ser dojrzewający, niepasteryzowane mleko i śmietana, surówka z kapusty,
        sałatki, nidokładnie ugotowane mrożone produkty oraz pasztety mogą zawierać
        bakterię Listeria monocytogenes, która wywołuje listeriozę."
        (źródło: www.zdrowie.com.pl/ZDROWIE/Dolegliwo%B6ci/_20030902348/ )

        Widać więc, że należy też unikać zwykłego twarogu, fety, śmietany, lodów,
        surowych warzyw, mięsa i wędlin, ryb...

        Jaką macie pewność, że do produkcji lodów użyto mleka pasteryzowanego? Chyba
        taką samą, jak że do produkcji wędliny nie użyto resztek, albo że ta wędlina nie
        była kilka razy myta w sklepie. Skąd wiedzieć, co siedzi na produktach, które
        poleżały w sklepowej lodówce? Szorujecie albo gotujecie wędlinę, kupioną w sklepie?

        A jeśli, tak jak pisze papuga_5, listeria może się wytworzyć nawet z
        pastertyzowanego mleka, to rzeczywiście, najlepiej nie jeść żadnego z mniej lub
        bardziej ryzykownych produktów, wymienionych powyżej.

        Żegnajcie miękkie sery, lody, wędliny, wędzone ryby i surówki.
        Obłęd.
        • althea35 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 11:20
          Dziewczyny, trzba byc rozsadnym ale nie popadac w paranoje.
          Wiec owoce i warzywa mozna spokojnie jesc, pod warunkiem,ze sa umyte i obrane.
          A co trzeba ugotowane. A najlepiej wlasnoreczni przygotowane, np. salatka
          owocowa, czy surowka.
          Nie nalezy jesc dan, ktore powinny byc podane na cieplo, na zimno prosto z
          lodowki.
          Nie nalezy jest surowych ryb i wedzonych, ktore byly dlugo przechowywane
          szczegolnie w opakowaniu prozniowym.
          Wedlin z opakowan prozniowych, szczegolnie blisko daty waznosci.
          Sery miekie nie sa zalecane, nawet jesli sa wykonane z pasteryzowanego mleka.
          Bez przesady, lodow produkowanych komercyjnie nie mozna robic z
          niepasteryzowanego mleka.
          Bialy ser z niepasteryzowanego mleka mozna kupic tylko na wsi, w zadnym sklepie
          takiego nie znajdziecie. Ale nawet taki ser w procesie produkcyjnym jest
          poddawany dzialaniu temperatury, wystarczajacej do zabicia listerii.
          Nie zarazisz sie listeria jedzac pasztet z puszki, ale swierzy pasztet, w
          dodatku niewlasciewie przechowywany moze juz zawierac grozne bakterie.

          Generalnie powinno sie jesc wszytsko bezposrednio po przygotowaniu, a nie
          trzymac iles dni w lodowce i dopiero jesc.
          • jatoja24 Re: Serki pleśniowe 27.08.06, 12:12
            althea35 napisała:

            > Bez przesady, lodow produkowanych komercyjnie nie mozna robic z
            > niepasteryzowanego mleka.
            > Bialy ser z niepasteryzowanego mleka mozna kupic tylko na wsi, w zadnym sklepie
            >
            > takiego nie znajdziecie. Ale nawet taki ser w procesie produkcyjnym jest
            > poddawany dzialaniu temperatury, wystarczajacej do zabicia listerii.


            No właśnie. Analogicznie nikt odpowiedzialny, komu zależy, zeby jego produkt był
            trwały i żeby jego firma nadal istaniała na rynku, nie produkuje również serów
            pleśniowych z niepasteryzowanego mleka. Mleko używane do produkcji serów jest
            poddawane obróbce cieplnej, przygotowuje się ser i potem szczepi szlachetną
            pleśnią. Gdyby mleko nie było pasteryzowane, prędziutko na tym serze byłaby nie
            tylko szlachetna pleśń, ale cała gama różnych wykwitów. Sery po prostu szybko by
            się psuły.

            Mleko jest pasteryzowane, bo gdyby nie to, to groziłoby nie tylko listerią, ale
            i gronkowcem, i inną cholerą. Firmy produkujące nabiał regularnie badają mleko
            pod kątem obecności listerii, gronkowca, bo w przeciwnym wypadku mogłyby łatwo
            ściągnąć na siebie niezłe kłopoty.

            Należy raczej się obawiać lokalnych, regionalnych, przez nikogo nie
            kontrolowanych produktów takich jak oscypki.

            Może sie również zdarzyć, że jakaś szwajcarska farma sama wytwarza mleko i nie
            pasteryzowawszy go, od razu robi sery i je sprzedaje - ale taka farma zapewne
            też jest pod pręgierzem - firma wpadłaby w niezłe tarapaty, gdyby wybuchła afera
            z powodu zakażenia listerią. Jeśli szanujący się producent używa mleka
            niepasteryzowanego, to najprawdopodobniej dba o to, żeby żadne niespodzianki z
            tego nie wynikły.

            Patologie się zdarzają - ktoś czegoś nie przebada, nie dopatrzy - ale gdy się
            zdarzy coś takiego, to listeria czy gronkowiec równie dobrze może siedzieć
            zapakowana w serze pleśniowym, jak i w jogurcie, kefirze.

            Naprawdę wygląda na to, że grozi nam histeria, a nie listeria...
            • lenka74 Re: Serki pleśniowe 31.08.06, 12:17
              A jakie są objawy zakżenia listerią?
              • jatoja24 Re: Serki pleśniowe 01.09.06, 10:02
                Niesprawdzone informacje z pierwszych lepszych portali:
                "Objawy zakażania pokarmowego bakterią imitują objawy grypy: wysoka gorączka,
                bóle stawówi mięśni, kaszel, itp. Objawy pojawiają się od 4 godzin do kilku dni
                po spożyciu zakażonego pokarmu."

                "Chorobie tej towarzyszą zwyle objawy takie jak przy grypie lub poważniejsze, na
                przykład zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych"

                Google Twoim przyjacielem.
                Przy okazji dowiedziałam się, że listerię wykorzystuje się do leczenia raka mózgu.
    • aniko16 Re: Serki pleśniowe 08.09.06, 13:36
      W Polsce sery z mleka niepasteryzowanego nie są dopuszczone do obrotu. Również
      te importowane. Francuski ser z mleka niepasteryzowanego możesz kupić we
      Francji (oznaczony jako taki) ale nie w Polsce! Unikanie serów pleśnowych nie
      jest niczym uzasadnione. Jedz jeżeli masz na nie ochotę. Tak samo sushi. Ja
      sobie nie odmawiam bo jem w sprawdzonym miejscu i ryzyko nie jest większe niż
      przy jedzeniu polędwicy sopockiej, a wartości odżywcze o wiele większe.
      • 1mmmm1 Re: Serki pleśniowe 08.09.06, 22:12
        Dobrze gada!
        Ale nie wszyscy to rozumieją. Czasami ciąża odsysa szare komórki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka