Dodaj do ulubionych

nudności - ratunku!!

16.10.06, 11:18
Wiem, że to normalny objaw ciąży. Ale o ile przy moim pierwszym dziecku
pomdliło mnie trochę, wymiotowałam może parę razy, o tyle w obecnej, 5-
tygodniowej ciąży od czterech dni jestem w ubikacji co pół godziny. Rano, w
południe, wieczorem, najedzona, wygłodzona, bez różnicy... Od wczoraj pije
melisę, ale chyba nie pomaga. Sił mi już brakuje.. Niestety na zwolnienie
lekarskie nie mogę sobie pozwolić. Może któraś ma jakiś sposób sprawdzony?
Obserwuj wątek
    • jaga9911 Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 11:58
      umamy.homestead.com/dolegliciaza.html
      Może znajdziesz tu coś co Ci pomoże...
      Pozdrawiam Jaga.
    • ciotka.aka Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 12:09
      imbir ma działanie łagodzące nudności - podobno są w aptekach specjalne herbatki
      imbirowe albo można zrobić wywar z plasterka świeżego imbiru (gotować kilka
      minut po ostudzeniu można posłodzić miodem). Nie mam pojęcia jak to smakuje wink

      Ostatnio czytałam, ze migdały mają podobne działanie - można przegryzac po kilka
      sztuk co jakiś czas.

      powodzenia w "walce"
      3maj sie
      • ap2 Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 12:49
        Bardzo dziękuję za pomoc. Będę próbować...
      • baska2222 Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 13:15
        rzeczywiscie migdaly troche mi pomagaly...
    • doralia Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 13:28
      Ja wymiotowałam po: chlebie, jajkach, herbacie z cytryną i gdy poczułam zapach
      tego co gotowno u sąsiada, innych rzeczy nie pamiętam ale męczyło mnie do 18
      tyg. Pomagało przyprawianie ziołami prowansalskimi, podobnież migdały tez
      pomagają, ale ja nie lubię.
      • amel22 Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 16:33
        ...próbowałam prawie wszystkiego-z miernym skutkiem.A też cierpię na to
        samo.Ostatnio kiedy mnie napada staram się zjeść 1-2 szt.orzecha laskowego w
        czekoladzie(mąż kupił akurat z Jutrzenki)i wydaje mi się że po tym jest trochę
        lepiej.Spróbuj i tak nie masz nic do stracenia możesz tylko zyskać.Powodzenia
        • cytrusowa Re: nudności - ratunku!! 16.10.06, 21:37
          pewnie wielu dziewcyznom pomaga herbatka z imbirem, zjedzenie czegos przed
          wstaniem z lozka - najlepiej sucharki, i stale przegryzanie czegos.

          no i mam nadzieje, ze i Tobie pomoze.

          mnie niestety nic nie pomagalo, ja wymiotowalam wszystkim itp., ale ja bylam
          skrajnym przypadkiem, bo i szpital i odwodnienie i czopki p/wymiotne - az do
          rozpoczecia 6mca.
          wtedy stal sie cudsmile


          pozdrawiam i zycze cierpliwosci, ponoc to mija najczesciej okolo 12 tc
          • mariken Re: nudności - ratunku!! 17.10.06, 08:29
            noo, w końcu mija wink) - mnie minęło jakoś bliżej 17-18 tyg., ale jestem w 35
            tyg. i mogę powiedzieć - welcome back.... ale tym razem to raczej dlatego, że
            młoda kopie mnie namiętnie po żołądku wink))

            pocieszam się, że za 4 tyg będzie po wszystkim.

            co do środków, które pomagały - imbir w każdej postaci działał niestety
            odwrotnie niż powinien, pomagały mi wszelkiego rodzaju kwaśne rzeczy - najlepiej
            kiwi; jabłka; też migdały - ale krótko; słone paluszki, krakersy; generalnie nic
            słodkiego (dopiero niedawno zaczęłam jeść czekoladę)... generalnie na każdego
            działa coś innego smile

            jeśli będzie bardzo źle i jest zagrożenie odwodnieniem (niebezpieczne baardzo
            dla kobiet w ciąży), idź do lekarza po receptę na np. torecan (czopki) - mnie
            pomogły, a było wyjątkowo makabrycznie uncertain/. jeżeli będziesz odwodniona, jest
            szansa, że wylądujesz w szpitalu pod kroplówką - lepiej więc zapobiegać.

            trzymam kciuki i życzę dużo spokoju smile)

            joaśka i pol(k)a
    • aggnnees Re: nudności - ratunku!! 17.10.06, 10:25
      Hejka
      smile - usmiech w necie łatwo wrzucić, ale w rzecywistości tylko śpię lub mi się
      odbija tak - nie wymiotuję - nawet jem coś od czasu o czasu ale mdli mnie,
      wkurzają mnie wszystkie zapachy i mimo to ze jem, od tych ciągłych odbić
      (podobne do czkawki, ale to nie czkawka) chudne. Ogólnie organizm osłabiony i
      nie ma ochoty na nic, tak jak kiedyś kładłam się spać o 22-24 i spałam do 6 -7
      tak teraz spię 12 godzin i mogłabym spać dłużej. Bedę próbować wszystkiego a
      jak coś jeszcze wymyślicie to dajcie znać.
      Wszystie rady sa cenne.
      Jestem głodna, ale nie mogę patrzeć na jedzenie na nic nie mam ochoty, a to
      dopiero konic 7 tygodnia.
      Totalna załamka
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka