Dodaj do ulubionych

Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode??

23.11.06, 08:15
smileCzesc zostane mama w wieku 18 lat niedawno je skonczylam;p a juz sie
dowiedzialam ze zostane mama dzidzi urodzi sie w lipcu/sierpniu a urodzinki
mam w listopadzie.
Obserwuj wątek
    • klotyllda nie wiem z czego sie cieszysz? 23.11.06, 09:56
      z wpadki i zmarnowanego w wieku 18 lat zycia?
      • laicrist Re: nie wiem z czego sie cieszysz? 23.11.06, 21:54
        > z wpadki i zmarnowanego w wieku 18 lat zycia?

        Się mądra znalazła... ja syna urodziłam na 12 dni przed osiemnastką,
        wpadka oczywiście była, ale jakoś nie uważam swojego życia za zmarnowane.

        Mam świetnego faceta, cudownego synka, króty juz chodzi do szkoły (dwóch,
        bo jeszcze muzyczna, angielski ma w domu, bo rodzice angliści tongue_out), skończone
        studia dzienne (tak a propos tych "gó..ar co zachodzą i matury przez to
        nawet nie robią - cytat"). W grudniu kupiliśmy sobie mieszkanie w końcu własne
        (ale za to 107 metrowe od razu) - do wszystkiego dochodziliśmy sami, ani moi
        ani męża rodzice do bogaczy nie należeli.
        W poprzedniej pracy wszystkie babeczki mi zazdrościły, bo ja już mam dziecko
        odchowane, a one się boja w ciążę zajść, bo kto im umowę przedłuży? A tak mi
        przedtem wokół mówili, że sierota głupia jestem i że sobie w życiu nie
        poradzę...

        Wczesne, nawet nieplanowane macierzyństwo wcale nie przekreśla szczęśliwego
        życia, a wręcz przeciwnie smile Pozdrawaiam wszystkie młode mamusie big_grin

        Ewa (08.11.1981) i Junior Andrzejek (28.10.1999)


        ---
        www.picspirate.com/links/moje-sloneczko/

        smile))
    • dzidzia214 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:03
      ojejsmile
      wiesz milo jest przeczytac takiego posta, nie widac w nim ze jestes przerazona,
      wrecz mozna odczuc ze sie ieszysz, nie przejmuj sie zlosliwymi uwagami z strony
      innych, przeciez to nic nie zmieni, ze Ci napisza ze w tym wieku... ble ble
      ble... nie wroca czasu.... pownny Ci gratulowac a nie krytykowac
      wiec GRATULUJE spokojusmile
      choc zdaje sobie sprawez tego, ze mialas jeszcze pare lat zeby poszalec....
      • agnesa-72 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:20
        super!gratuluję! jesteś pełnoletnia i wiesz co robiszWidocznie już się
        wyszalałaś i postanowiłaś na poważnie podejść do życia.Nie słuchaj tych bzdur w
        stylu,że nie masz się z czego cieszyć,bo masz,a w przyszłości czas na zabawę
        też się znajdzie.Ja córeczkę urodziłam mając 16 lat i to dopiero było
        gadanie.To była moja świadoma decyzja nie jakaś wpadka,a z ciąży byłam bardziej
        dumna niż w chwili obecnej,bo po 18 latach znowu przyszła mi ochota na
        wychowanie młodego pokolenia.Nie było lekko bo szkoła ,praca i w końcu kariera
        dały mi w kość,ale nigdy nie pożałowałam tego co zrobiłam.Przez szereg tych lat
        miałam czas na wszystko co miałam niby utracić tą wczesną ciażą: podróże i
        zabawa też miały swoje miejsce.A w wieku 34 lat jestem szczęśliwa kobietą mając
        wspaniałego meżczyznę u swojego boku,oraz już pełnoletnią córkę,która wygląda
        jak młodsza siostra i z niecierpliwością oczekujemy nowego potomka.Czy to nie
        wszystko,czego oczekuje kobieta od zycia?
        • klotyllda w wieku 15 lat? 23.11.06, 14:01
          w wieku 15 lat podjelas SWIADOMA decyzje o zajsciu w ciaze???gratuluje
          dojzalosci w tak mlodym wieku
    • newlive Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:07
      A zebys wiedziala "klotylda"ze sie ciesze a czemu bym miala tego nie robic??Nie
      jest to "wpadka"bo planowalismy to wiec jestem bardzo szczesliwa.Moze ty mi
      zazdroscisz;/.W listopadzie na przyszly rok mam 19smile
      • andzia84 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:22
        Trzymam za ciebie kciuki, nie przejmuj się tymi głupimi postami. Ja mam 22 lata
        i moja ciąża była jak najbardziej zaplanowana. Zawsze chciałam być młoda mamą i
        można powiedziec że mi się to uda, dziecko urodzi się w lipcu a ja w sierpmniu
        kończę 23 lata. trzymaj się ciepło!!!
    • newlive Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:30
      Andzia84 twoja ciaza jest tylko o tydzien starsza od mojej bo ja jestem w 5tyg
      i 5 dniusmile
    • megi1974 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:39
      Gratulacje!!!
      Ja uważam, że dzieci powinno się mieć w młodym wieku, potem można spokojnie
      skończyć studia i rozpocząć pracę, a tym czasie dzieciaczki są już odchowane i
      nie ma tego dylematu: praca, czy dziecko. Naturalnie fajnie jest jak w
      początkowej fazie rodzice mogą nam trochę pomóc, albo mąż jest na tyle zaradny,
      że jest w stanie utrzymać rodzinkę.
      Sama miałam 25 lat jak urodziłam 1 dziecko i trochę żałuję, że nie
      zdecydowaliśmy się z mężem wcześniej. Teraz mam 33 lata, dobrze płatną pracę i
      ogromny dylemat co potem (jestem w 13 tyg). Wiem, że po ciąży nie będę miała
      gdzie wrócić (taka specyfika firmy) i że prawdopodobnie trudno będzie mi
      znaleźć inną pracę za te same pieniądze. Naturalnie mogę próbować "ciągnąć"
      jedno i drugie, ale zastanawiam się czy to ma sens. W życiu powinien być
      zarówno czas na odchowanie dzieci, jak i na pracę. Nie chcę być dla mojego
      dziecka tylko wieczorną mamą, tak jak to miało miejsce w przypadku pierwszego
      dziecka.
      Dlatego uważam, że lepiej jest mieć dzieci w młodym wieku. Mam wiele koleżanek
      po 35 roku życia, które boją się zajść w ciążę tylko i wyłącznie z jednego
      powodu, a mianowice finansowego, boją się, że jak po ciąży stracą pracę to nie
      będą miały na zapłacenie rat za mieszkanie, samochód itd. W młodym wieku
      odchowasz dzieci i dopiero potem możesz myśleć o kupnie domu, samochodu itd.
      Powodzenia
      • andzia84 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:44
        zgadzam się z megi, moja mama urodziła mnie w młodym wieku i nie żałuję tego,
        teraz jest jeszcze młodą laską, ma 40 lat i może robić co chcę bo dzieci ma już
        odchowane
    • newlive Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 10:57
      dzieki za mile slowasmile
    • karcia85 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 11:11
      A ja Ci współczuję. Zostałam mama w wieku 21 lat ('85 rocznik) i uwazam, że
      dużo za wczesnie, i choc kocham córeczkę najbardziej na swiecie, wolalabym
      cofnac czas,skończyc na spokojnie studia... Uwazam, ze na wszystko w zyciu
      przychodzi odpowiedni moment i nie uwazam, ze tą odpowiednią chwilą jest
      posiadanie dziecka w wieku ok 18 lat. Na razie jesteś szczęśliwa, ale zobaczysz
      jak to będzie gdy maleństwo będzie mieć kolki, dokuczliwe ząbkowanie itp...gdy
      bedziesz tylko marzyć o tym, aby w końcu się wyspać...a może tylko ja jestem
      taka pesymistką/realistką?smile niemniej życzę powodzeniasmile)))))
      P.S. Nowe zycie to po ang 'new life'wink))))))
      Pozdrawiam serdecznie, KK
      • judyta2000 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 11:19
        Tylko, że kolki, dokuczliwe ząbkowanie itp. będzie miało dziecko niezależnie od
        wieku w jakim je mama urodziła. Myślisz, że gdy kobieta rodzi np. w wieku 35
        lat to nie ma już tych wszystkich "atrakcji" i wychowanie dziecka staje się
        bajką...
        • komyszka Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 15:46
          raczej chodzi o podejście do pewnych spraw które niewątpliwie zmienia się z
          wiekiem. znam wiele matek w rozmaitym wieku i generalnie dostrzegam zasade- i
          starsza tym wiecej ma cierpliwości i zrozumienia dla sytuacji. a uciazliwe kolki
          zabkowanie to przeogromna próba cierpliwosci dla rodziców. mnie po kolejnej
          zarwanej nocy z rzedu trafia w koncu szlak i nie potrafie za setnym razem z
          uśmiechem bujać dziecka. znajome mi starsze matki podchodzą do sprawy zupełnie
          inaczej. oczywiście gratuluje autorce watku ciazy i podejscia ale równiez
          wychodze z założenia (jak któraś poprzedniczka) ze wszystko ma swój czas.
          pewnych rzeczy nie da sie "odrobić" gdy dziecko nieco podrośnie. a powinna
          doświadczać ich każda młoda osoba by nigdy w przyszłości nie miec poczucia
          utraconej szansy. pozdrawiam!
          • karcia85 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 17:45
            Może dlatego tak piszę, ponieważ mam na głowie jeszcze naukę, duuużo nauki
            (stomatologia, 3 rok), i niejednokrotnie siedze nad książkami do rana. Moja
            córcia była i jest bardzo niespokojnym i wrażliwym dzieckiem, może dlatego że
            całą ciążę chodziłam zestresowana i zdołowana sytuacją. Ale co się stało to się
            nie odstanie i mam nadzieję że kiedyś będzie lepiej.
            Chociaz zaszłam w ciążę w wieku 20,5 lat, nikt mi nie gratulował.
            Teraz radzimy sobie, nie mamy innego wyjścia. Tak dużo jest mam studiujących...
            Ale gdy tak popatrzę na moje rówieśniczki, taki jakiś żal nieokreślony mnie
            ściskasad.
            Na wszystko musi przyjść odpowiednia chwila.
            Pozdrawiam ciepło.
      • karo_man Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 24.11.06, 12:16
        wiem ze ciaza w tak mlodym wieku czesto jest nie planowana ale jaka cudowna
        dojrzewam i kocham swoje malenstwo mam chlopaka ktory jest cudowny i dojrzaly
        jest odemnie starszy tylko o 4 lata ale wiemy jaka to jest odpowiedzialnosc
        .znam duzo dziewczyn ktore tak mlodo zaszly i wcale nie przekreslily sobie zycia
        lepiej sie ucza koncza studia dzienne.NIE ROZUMIEM NIEKTORYCH KOBIET KTORE SADZA
        ZE W WIEKU 18 LAT RODZA A W JAKIM WIEKU JA MATKA URODZIłA MOZE MA
        NIEODPOWIEDZIALNEGO MEZCZYZNE ,ALBO SAMA NIE JEST NA TYLE DOJRZAłA ZEBY MIEC
        DZIECKO W WIEKU 37 LAT A MOZE NIE LUBII DZIECI.MIOM ZDANIEM DZIECKO TO CUD I
        SZCZESCIE I NIE ZALEZNIE OD WIEKU W JAKIM SIE GO MA MOZNA BYC WSPANIALYM
        RODZICEM!!!!!!!!!!!!
    • aneta871 :) 23.11.06, 11:21
      Cześć mam 19 lat i moja córeczka 4 grudnia skończy 9 miesięcysmile Dzisiaj
      powiedziała "mama"wink coś pięknego.. Ja w spzitalu nie byłam kobietą ani matka
      tylko rocznikiem 87.. od poczatku nie było miło i nie jest.. ale warto to
      znosić dla takiego słoneczkasmilejeżeli masz możliwość to postaraj się o poród w
      domu bo takie jak my czyli nieodpowiedzialne w oczach niektórych jak to je
      nazywam "idealnych mamusiek" bardzo często mówią nam przykre słowa. Opis mojego
      porodu znajdziesz na stronie rodzić po ludzku- "młoda mama". Życzę Ci abyś
      miała o wiele więcej szczęścia niż ja i nauczyła się ignorować złośliwe uwagii
      spojrzenia zwłaszcza kobiet.. Niestety często takie jak my są trktowane przez
      personel medycnzy jak jakieś głupie i niemyślące istoty które pragną skrzywdzić
      swoje dziecko.. Razem z tatą Karolinki czerpiemy dużo radości z bycia
      rodzicami. Każde słowo, każda zjedzona łyżeczka zupki, każdy ząb i każdy
      uśmiech małego dziecka to powód do radości, wtedy pranie pieluch lub zly dzień
      stają się przyjemnością i pozwalają mieć nadzieję, że będzie coraz lepiej.
      Pozdrawiam Aneta
    • sabiptysia Kochana.... 23.11.06, 11:55
      Gratuluje i trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie!!!
      Ja zostalam mama w wieku 22 lat. Teraz mam 24 lata i dwojke cudownych urwisow smile)
      Choc musialam przerwac studia, to nie zaluje niczego! Gdybym mogla cofnac czas,
      to wszystko zrobilabym tak samo! Na nauke zawsze jest czas a na dzieci niestety
      nie i tez uwazam, ze im wczesniej kobieta ma dzieci tym lepiej dla niej i dla
      dziecka. Jesli madrze pokierujesz swoim zyciem, to spokojnie odchowasz dziecko,
      skonczysz studia i dostaniesz dobrze platna prace. Czy mozesz liczyc na wsparcie
      ojca dziecka i swoich rodzicow? Zyj z nimi w zgodzie, bo pomoc mamy moze okazac
      sie niezastapiona- cos o tym wiem! smile)
      Ciesze sie Twoim szczesciem. Przywrocilas mi wiare w nasza mlodziez, wierze, ze
      sa na tym swiecie mlodzi ludzie, ktorzy sa bardziej odpowiedzialni niz niejeden
      dorosly.
      Chetnie sluze rada o pomoca. W razie jakichkolwiek pytan pisz na gazetowego
      maila, badz gg: 2294712.
      Pozdrawiam Cie cieplo. Sabina.
      • doral2 Re: Kochana.... 23.11.06, 12:14
        ekhem...zapytam tak cichutko - a co na to tatuś?? też szczęśliwy? i
        przygotowany do roli jedynego żywiciela rodziny?? że o pokoju samodzielnym dla
        dzieciaka nie wspomnę....
        • megi1974 Re: Kochana.... 23.11.06, 12:32
          A czy ona gdzieś pisała, że ma problemy mieszkaniowe i kto powiedział, że mąż
          będzie do końca życia jedynym żywicielem rodziny? Tak to już jest, że kobiety
          rodzą dzieci, a zadaniem faceta jest zapewnienie bytu rodzinie. Pewnie wiele
          kobiet, gdyby miały wybór chciałoby, aby to facet rodził dzieci, ale niestety
          tak nie jest.

          Zapomniałaś jeszcze dodać, że do "szczęścia" brakować im będzie oprócz osobnego
          pokoju, super samochodu, najnowszych mebli, ciuchów i innych rzeczy. No cóż dla
          niektórych tylko materialne wartości są najważniejsze. Współczuję ci
          serdecznie, że masz takie materialne podejście do życia.
          • amoniaaa popieram... 23.11.06, 12:41
            co z tego że mamy wszystko czego potrzebujemy, właśnie zaczęliśmy bodować nasz
            dom... Po co to wszystko skoro mamy problemy z zajściem w ciążę???? Chętnie
            oddam ten dom w zamian za wielki brzusio ze zdrowym bobaskiem...
            Kasa to nie wszystko!!!!!!
    • wjw2 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 12:12
      Serce rośnie, gdy czytam Twój postsmile Gratuluję

    • amoniaaa bardzo Ci gratuluję :) 23.11.06, 12:20
      bardzo się ciesze że zostaniesz mamą!!! Dziś wiem że gdybym miała do wyboru
      sostać matką w wieku 18 lat albo tak jak teraz mieć problemy z zajściem w ciąże
      w wieku 25 lat, to nawet bym się nie zastanawiała....
      Trzymaj się dzielnie i nie słuchaj głupich ludzi!!! Pozdrawiam Cię smile
      • zarazmama Ale ściema 23.11.06, 15:22
        Jasne będąc nastolatką można ŚWIADOMIE podjąć taką decyzję!!! Świadomie to
        można wybrać między pantalonami a stringami. Ciekawa jestem kto was teraz
        utrzymuje i czy partnerzy też byli przekonani o tej decyzji. Gratuluję
        podejścia do życia i co.. ile Bóg da tyle urodzicie..?
        • amoniaaa Re: Ale ściema 23.11.06, 16:02
          to było do mnie? bo jeśli tak to chyba Ci się coś pomyliło...
    • newlive Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 15:46
      Dziekuje jestem szczesliwa i tatus dzidzi tez.To on bedzie nas utrzymywal.Ja
      tez juz sie balam ze jestem bezplodna bo przez 8 miesiecy staran o dzidzi nie
      wychodzilo.A tu taka niespodzianka.A co do mieszkania to mamy bardzo dobre
      warunki i biedni nie jestesmysmileMamy auto i wszystko jest oksmile
      • doral2 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 15:53
        i oczywiście tego wszystkiego SAMI się dorobiliście pracą własnych rąk....no
        no, zdolną młodzież mamy...
        • klotyllda Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 15:57
          acha czyli zaczelas sie starac w wieku...hmmm cos jakby 16 lat z hakiem
          hahahahhaha
          swiadoma decyzja to dziecko to moze w tym autku "wykonane"?
          • klotyllda Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 15:57
            acha a ile tatus ma latek? pelnoletni juz jest?
        • izabela_741 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 24.11.06, 15:00
          A czy to wazne jak do tego doszli? W niektorych rodzinach rodzicow stac na
          kupno dziecku mieszkania na "start". Np. w mojej.
      • eyes69 To, ze masz autko i dzidzi 23.11.06, 15:59
        Nie znaczy, ze jestes gotowa na to, zeby miec dziecko.
        Wspolczuje.
        • megi1974 To forum jest pełne zazdrosnych bab 23.11.06, 16:06
          To forum jest pełne zazdrosnych bab.
          Cisz się, że będziesz miała dziecko i masz fajnego faceta koło siebie, nie
          zwracaj uwagi na głupie komentarze. W końcu nie każdy musi dorabiać się
          wszystkiego sam. Moja babcia zawsze powtarzała, patrz z kim się umawiasz, żeby
          facet miał mieszkanie lub dom. Ta rada była jedną z najlepszych jakie w życiu
          dostałam. Naturalnie jak miałam 15 lat, gdy zaczęłam spotykać się z moim
          przyszłym mężem wcale nie zwracałam na to uwagi, ale to, że mój mąż miał
          tzw. "zaplecze" dało nam w życiu bardzo dużo, nie ma nerwów, szarpania się o
          każdy grosz, jest super.
          Powodzenia.
          • mimim12 zenada! 23.11.06, 16:10
            hehehhehe swietne podejscie do zycia facet z zapleczem...:_))))) zenada
            kobieto...a Ty co wnioslas? usmiech na ustach i wolna macice?
            • megi1974 Re: zenada! 23.11.06, 16:14
              Ach ta zazdrość, gdy ktoś inny jest szczęśliwy, dokopać mu, niech nie myśli, że
              szczęście trwa wiecznie.
              • eyes69 Re: zenada! 23.11.06, 16:19
                Myslisz zdrowy rozsadek z zazdroscia.

                ja tez moge napisac, ze piszesz tak, bo zazdroscisz, ale to glupie i tyle.
              • klotyllda zazdrosc? 23.11.06, 16:20
                o co ja nie nazekam ...zenujace jest dla mnie ww podejscie do zycia..." zlapac
                faceta z dobytkiem" nie uwazasz?
                • megi1974 Re: zazdrosc? 23.11.06, 16:26
                  Jest takie znane powiedzenie: "widziały gały co brały" i ja cieszę się, że
                  miłość nie przesłoniła mi rozumu i wybierając faceta na resztę życia nie
                  kierowałam się jedynie uczuciem, ale również rozsądkiem. Ważne było dla mnie
                  jego wykształcenie i rodzina z jakiej pochodzi. Naturalnie wiele kobiet bierze
                  byle co, byle jaki, byle był i potem zazdroszczą innym, że ich życie jest
                  szczęśliwe i pełne wzajemnej miłości. Każdy ma prawo wyboru.
                  • eyes69 Re: zazdrosc? 23.11.06, 16:28
                    Twoja reszta zycie przed Toba, wiec nie przesadzaj.
                    Nie przezylas jeszcze samej siebie.

                    Poza tym to nie temat o Tobie i jesli nie podoba Ci sie, ze ktos moze komus
                    wspolczuc, to sie nie odzywaj.
                    Ty gratuluj, a niektore znas po prostu napisza, ze to zenujace.
                  • lilith76 Re: zazdrosc? 23.11.06, 16:45
                    Ważne było dla mnie
                    > jego wykształcenie i rodzina z jakiej pochodzi. Naturalnie wiele kobiet bierze
                    > byle co, byle jaki, byle był i

                    Wiesz, bo dla innych kobiet ważna sa takie byle jakie cechy jak uczciwość, lojalność, wierność i zaradność życiowa faceta, bo to z jego charakterem a nie wykształceniem, czy rodziną będą żyć. A żaden samochów, czy wypasiona chata nie wynagrodzi życia z chamem.

                    i wybierając faceta na resztę życia nie
                    > kierowałam się jedynie uczuciem, ale również rozsądkiem

                    On o tym wie, że jest twoją inwestycją?
                    • megi1974 Re: zazdrosc? 23.11.06, 16:53
                      A czy jak ktoś pochodzi z dobrego domu, ma porządne wykształcenie to
                      automatycznie oznacza, że jest chamem, jest nieuczciwy, nielojalny itd? Mój mąż
                      jest wspaniałym, kochanym człowiekiem. Niektórym takim jak ty trudno uwierzyć,
                      że tacy ludzie są na świecie? Współczuję...
                      • lilith76 Re: zazdrosc? 24.11.06, 08:54
                        Mój mąż
                        >
                        > jest wspaniałym, kochanym człowiekiem.

                        Z twojej wypowiedzi powyżej wynikało, że bez "zaplecza" te cechy nic by dla ciebie nie znaczyły.

                        Niektórym takim jak ty trudno uwierzyć,
                        > że tacy ludzie są na świecie?

                        Łatwo mi uwierzyć, bo takiego mam.
                        • megi1974 Re: zazdrosc? 24.11.06, 09:42
                          Z twojej wypowiedzi powyżej wynikało, że bez "zaplecza" te cechy nic by dla
                          ciebie nie znaczyły.

                          Jeśli potrafisz czytać tylko wybiórczo to jest to twój problem. Ja pisałam, że
                          związanie się z odpowiednim facetem ułatwia wiele spraw w życiu (nie chodzi
                          jedynie o sprawy materialne). Ja z moim mężem jestem już 17 lat razem i wiem o
                          czym mówię. Nie jestem jakąś nawiedzoną małolatą, która łapie faceta na
                          dziecko. Sami zdecydowaliśmy się na dziecko dopiero po 10 latach bycia razem i
                          tak jak pisałam w pierwszej wypowiedzi żałuję, że nie zdecydowaliśmy się
                          wcześniej, wtedy nie ma dylematu kariera, czy dziecko.
                  • lilith76 Re: zazdrosc? 23.11.06, 16:47
                    > Naturalnie jak miałam 15 lat, gdy zaczęłam spotykać się z moim
                    > przyszłym mężem wcale nie zwracałam na to uwagi, ale to, że mój mąż

                    wybierając faceta na resztę życia nie
                    > kierowałam się jedynie uczuciem, ale również rozsądkiem.

                    W wieku 15 lat???
                    Czy spotykałaś się z nim licząc, że znajdzie się "lepsze zaplecze" wink
            • foamcle Re: zenada! 23.11.06, 16:22
              100lat temu tak sie moze myslalo....
          • lilith76 Re: To forum jest pełne zazdrosnych bab 23.11.06, 16:32
            Moja babcia zawsze powtarzała, patrz z kim się umawiasz, żeby
            > facet miał mieszkanie lub dom
            że mój mąż miał
            > tzw. "zaplecze

            To mi przypomina opowieść koleżanki z liceum, która miała ojca ginekologa. Przyszła do niego matka z 15-to letnią córką i informacją, że córka od jakiegoś czasu stara się od dziecko i nic nie wychodzi. Okazało się, że chłopak dziewczyny miał dobrze ustawionych rodziców, "miał zaplecze". Po kilku tygodniach dziewczyna była już w ciąży i teraz zapewne żyją długo i szczęśliwie.
        • mmalicka21 klotylda zazdrości że jest starym piernikiem 23.11.06, 16:08
          i jak jej dzieci osiagna pełnoletnosc to ona już z grobem sie witac bedzie
          pozatym nie rozumiem czemu kobitka jest krytykowana
          mówi że się cieszy- ze chce mieć dziecko? czemu jej tego zabronic???
          fajnie
          a klotylda aż się gotuje z zazdrości.....
          aha
          dzieco nie oznacza zmarnowanego zycia tak na marginesie...
          • klotyllda mmalicka kup se pol litra jak ostatnio! 23.11.06, 16:12
            i opowiedz paru osobom na forum....fajnie jest sie naj....c z malym dzieckiem u
            boku.
            Na Twoim miejscu nie odzywalabym sie....
            27 lat to stara? moze dla Ciebie...smile))))
            • mmalicka21 masz 27 lat? a mentalnosć jak stary piernik 23.11.06, 16:14
              no cóż klotyldo ...cieszę się twoim szczęściem żeś jeszcze taka młoda
              • klotyllda no i po co zaczynasz....? 23.11.06, 16:19
                to co mialam ci do powiedzenia juz jakis czas temu powiedzialam gdzies
                indziej....tak bardzo chcesz do tego wracac i do tego tutaj...?nie sadze...wiec
                podwin ogonek i siedz cicho.
          • lilith76 Re: klotylda zazdrości że jest starym piernikiem 24.11.06, 12:44
            Według ciebie kobieta w wieku 50 lat stoi nad grobem??? Może powiedz to swojej mamie.
            Przecież tyle z młodych mam się chwali, że ich życie wtedy (po wysłaniu dzieci z domu) to się dopiero zacznie, że ho ho smile
    • koza_w_rajtuzach Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 16:40
      Gratuluję.
      Ja zaszłam w ciążę mniej więcej w swoje 20 urodziny. Nigdy nie załowałam
      decyzji o dziecku i w dalszym ciągu nie żałuję smile. Gdybym zaszła w ciążę dwa
      lata wcześniej też nie widziałabym w tym problemu.
      Nieprzyjemne komentarze na pewno wynikają z tego, że wiele kobiet w wieku 18
      lat miało straszne fiu bździu w głowie. Ciężko im w to uwierzyć, że może być 18-
      tka, która ma intynkty macierzyńskie, warunki i możliwości do wychowania
      dziecka i która zamiast się bawić na dyskotekach woli ułożyć sobie życie.
      • zarazmama ooo przepraszam 23.11.06, 17:18
        w wieku 18 lat jakieś tam "fju-bżdziu" to były książki, sport, szkoła a nie
        liczenie dni płodnych i starania o DZIDZI ( Boże co za słownictwo...) i może
        dzięki temu jestem po dobrych studiach, mam świetną pracę, własne mieszkanie i
        dobry samochód a przede wszystkim WSPANIAŁEGO MĘŻA z którym spodziewam się
        synka. I wiem, że kiedy był czas na zabawę to się bawiłam a teraz kiedy
        nadszedł czas na dziecko to jest to świadomy wybór ze wszelkimi jego troskami i
        radościami a co najważniejsze dziecko a małolata nie jest w stanie tego pojąc i
        już
        • koza_w_rajtuzach Re: ooo przepraszam 23.11.06, 17:31
          to że Ty wybrałaś taki model życia nie znaczy, że trzeba każdej dziewczynie
          taki narzucać i potępiać jeśli wybrała inaczej.
          Mi też powiodło się w życiu, mimo, że nie poszłam na studia, bo postanowiłam
          zamiast tego starać się o dziecko. Teraz mogę wychować dziecko do conajmniej 5-
          ego roku życia bez presji, że nikt nie przyjmie mnie do pracy, bo będę w wieku
          w którym już ciężko coś znaleźć (mimo wykształcenia).
          Uważam, że każdy ma prawo decydować o swoim życiu, a niektóre tutaj komentarze
          są po prostu niesmaczne i nie na miejscu.
          • zarazmama owszem owszem 23.11.06, 17:38
            tylko pomyśl, że ktoś płaci za to że Ty nie musisz iść do pracy, że ktoś w 6mc
            zamiast relaksować sie na l4 zap..la bo małolata chce mieć żywą laleczkę, tzw
            DZIDZI a nie zaprzeczysz zasiłki mają swoje źródło
            • koza_w_rajtuzach Re: owszem owszem 23.11.06, 18:01
              a dlaczego uważasz, że małolata chce mieć żywą laleczkę? Może ma instynkty
              macierzyńskie, może trafiła na odpowiedniego mężczyznę? A może Ty też chcesz
              mieć żywą laleczkę? Do czego jest Ci potrzebny Twój syn?

              > tylko pomyśl, że ktoś płaci za to że Ty nie musisz iść do pracy

              Nikt za to nie płaci. Jedynie mój mąż na mnie traci pieniądze, ale jemu to
              odpowiada, więc problem nie istnieje. Uważam, że wybrałam odpowiedni moment na
              dziecko. Jestem odpowiedzialna, cierpliwa, dobrze się córką zajmuję, nie
              podrzucam jej babciom, nie uciekam od odpowiedzialności. Jest zadbana, czysta,
              dobrze się rozwija i nie jest zaniedbana emocjonalnie, bo mam na nią czas. Jak
              podrośnie to pójdę do pracy, nie widzę w tym problemu.
              • eyes69 Re: owszem owszem 23.11.06, 18:05
                A jesli 12 letnia dziewczynka chce miec dziecko, bo juz ksztaltuje sie w niej
                ow instynkt, to znaczy, ze powinna dziecko miec???

                Po tym co ta dziewczyna napisala i w jaki sposob sie wyrazila, to szczerze
                watpie, ze jest gotowa sprostac nowej roli.

                Bo ona bedzie miala dzidzi nie dziecko i ona jezdzi autkiem, nie samochodem.
                I ona ma faceta, ktory ja utrzyma.
                Z takim podejsciem, to nic tylko wspolczuc.
              • zarazmama Re: owszem owszem 23.11.06, 18:13
                " Nikt za to nie płaci. Jedynie mój mąż na mnie traci pieniądze, ale jemu to
                odpowiada, więc problem nie istnieje" Kończące temat SŁYSZAŁA KOLEŻANKA O
                ZUSIE??? Zus płaci za wizyty u lekarza ( nie licząc prv), za poród, opiekę po
                nim, świadczenia późniejsze a na Zus płacę m.in. Ja !!!
                • wisnia261 Re: owszem owszem 23.11.06, 19:19
                  tak na marginesie to za takie rzeczy płaci NFZ - składka na ubezpieczzenie
                  zdrowotne jest ściągana z podatku (7,75%) a dodatkowy 1% idzie z naszej
                  kieszeni smile)....a poza tym nie każdy ma prawo do zasiłku macierzyńskiego smile
                • 5kasia Re: owszem owszem 23.11.06, 21:00
                  No to może najlepiej żeby prawie wcale dzieci się nie rodziły - tylko kto wtedy
                  będzie płacił na Twoją emeryturę? Skoro już podchodzisz do problemu tak
                  materialnie... A to czy dziewczyna jak rodzi ma 18, 28 czy 38 lat to już jej
                  sprawa i to jaką będzie matką nie zależy od wieku, więc po co się czepiać?
    • mamahani2 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 16:47
      Nie będę gratulować, bo raczej nie ma czego. Jestem zdania, że to jednak zbyt
      młody wiek na wychowywanie dziecka tym bardziej jak czytam, kiedy o swoim
      dziecku mówisz "dzidzi"... co to w ogóle oznacza?
      Nie potępiam jednak tak wcześnie, jak piszesz "planowanej ciąży". Mam znajomych,
      którzy mieli po 17 lat, jak urodziła im się córka. Nie było łatwo, ale stanęli
      na wysokości zadania i zapewnili dziecku godne warunki do życia. Teraz są po
      30-tce i mają dwoje odchowanych już dzieci. Więc z jednej strony to dobre
      rozwiązanie. Mam nadzieję, że jesteście odpowiedzialnymi przyszłymi rodzicami i
      zapewnicie maleństwu dobre warunki.
      Życzę przede wszystkim cierpliwości.
      Marta.
    • agxa1 nawet sobie nicka skomponowac nie potrafisz... 23.11.06, 17:04
      nie new live...tylko jak juz to new life...doucz sie!!!!
      • zarazmama To pewnie świadome było, buhahahahah 23.11.06, 17:22
      • wisnia261 Re: nawet sobie nicka skomponowac nie potrafisz.. 23.11.06, 19:21
        ale jej moze nie chodziło aby nick był przetłumaczalny dosłownie....dajcie
        sobie luzu...kobitki smile)
    • agxa1 To musialo byc tak... 23.11.06, 17:06
      dziewczyna miala urodziny i mama zapytala :
      -coreczko co bys chciala na urodzinki?
      -mamusiu, chce "dzidzi"
      -dobrze zasponsoruje Ci niemowlaczka....
      I tak zostala matka....
      • eyes69 Ale ma jeszcze autko, wiec jest OK n/t 23.11.06, 17:23

        • zarazmama ciekawe czy zaplanowali już następne 23.11.06, 17:26
          żeby to dzidzi nie czuło się samotne...
          • eyes69 Re: ciekawe czy zaplanowali już następne 23.11.06, 17:28
            Podejrzewam, ze najpierw jej facet z zapleczem finansowym, bedzie musial kupic
            drugie autko, zeby drugie dzidzi mialo czym jezdzic.
            • wisnia261 Re: ciekawe czy zaplanowali już następne 23.11.06, 19:27
              wiecie...tak czytam ten cały wątek i zastanawiam się czego wy jej tak na prawdę
              zazdrościcie...a jeśli niczego to co wam przeszkadza jej wybór...trochę to
              wasze zachowanie mnie śmieszy a zarazem złości a poza tym to kojarzycie mi sie
              z takimi starymi dewotami...ja osobiście nie zdecydowałabym się świadomie na
              dziecko w wieku 18 lat, ale to nie znaczy ze nie mogą tego robic inne
              dziewczyny i ze nie sa do tego gotowe, nie mi o tym sądzic....a poza tym teraz
              raczej trzebaby ja wspierac a nie dołowac, bo po takich postach to nawet mi by
              się nie chiało dzilić czymkolwiek
              • zarazmama Bo ja jestem młodą dewotą 23.11.06, 19:31
                a to gorsze niż starą. Mnie natomiast śmieszą insynuancje o zazdrości, cholera
                ale mnie rozgryzłaś!!! Wstyd mi jest. Chesz to pocieszaj, popieraj młode płodne
                mnie tam ryba z tym, ze też mam swoje zdanie i je wypowiadam.
              • eyes69 Nie ma czego zazdroscic n/t 23.11.06, 19:34

    • pysio_bananowy Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 18:18
      ja zostane mamusią w wieku 20lat Teraz obecnie jest to mój 26tc Ja mam prace i
      mój mąż ma prace Mąż ma 22lata I spokojnie dajemy sobie rade Dziecko też mamy z
      czego utrzymać Więc jak widać młodzi rodzice daja sobie rade
      W dniu wyników matur dowiedziałam sie ze jestem w ciąży i co... i zyję i jestem
      bardzo szczęśliwa!
    • delfina77 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 18:49
      Nie przejmuj się złośliwymi komentarzami, jeśli macie warunki ku temu, aby
      wychować dziecko i jesteście dojrzali emocjonalnie, to czemu nie? Różnorodność
      jest piękna, niektórzy chcieliby żeby wszystko było na jedno kopyto i wg
      schematu. Dla mnie ciąża w wieku 18 a nawet 22 lat byłaby dramatem, ale
      zakładam, że nie wszyscy są tacy jak ja. Powodzenia i bądźcie dobrzy dla tego
      dziecka
      • wisnia261 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 19:29
        w całej rozciągłości podpisuję sie pod słowami delfina77
        pozdrawiam i tez zycze duzo radosci i madrosci w wychowywaniu dziecka
      • gato.domestico Różnorodność jest piekna :-))) 23.11.06, 19:42
        rozsmieszylas mnie do lez....proponuje jesli bedziesz miala/lub juz masz
        corke , namawiaj ja na ciaze zaraz po pojawieniu sie I miesiaczki....bedzie
        pieknie i ja jedno kopyto-zapewniam Cie smile))))))))))))))
        • delfina77 Re: Różnorodność jest piekna :-))) 23.11.06, 20:59
          Nie widzę analogii między ciążą 12latki (chyba w tym wieku średnio dostaje się
          okres?) a ciążą 18latki, która ma ustabilizowaną sytuację materialną i rodzinną
          i czuje się gotowa na dziecko. Ja osobiście odradzałabym mojej córce taką
          decyzję, bo chciałabym, żeby najpierw ukończyła studia itd. Ale nie wszyscy idą
          na studia, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale szkołę zawodową kończy się
          właśnie w wieku 18 lat, może dziewczyna ma już zawód i to jej wystarcza. Jeśli
          czuje się gotowa, to wyłącznie sprawa jej i jej partnera a nie niespełnionych
          bab na forum. Poza tym wydaje mi się, że zaczęła ten topic szukając osób w
          podobnym wieku i sytuacji życiowej, po co wy się w ogóle tu wypowiadacie?
          • eyes69 Re: Różnorodność jest piekna :-))) 23.11.06, 21:01
            Rozumiem, ze dla swojej corki, rowniez bedziesz taka tolerancyjna.
            I jesli owa corka w wieku 17 lat bedzie juz starala sie o dziecko, to ja tylko
            do tego zachecisz.
            • delfina77 Re: Różnorodność jest piekna :-))) 23.11.06, 21:02
              Przeczytaj moją wypowiedź powyżej. Ze zrozumieniem
    • rubia88 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 20:46
      o Boze...

      jestem w Twoim wieku i na mysl ze moglabym miec dziecko(?) i to do tego
      planowane(!) robi mi sie slabosmile
      w maju matura przypuszczam ze nie masz w planach jej zdawania?? no w sumie po co
      matura skoro jest Dzidzi tongue_out
      porazka jednym slowemsmile nie wiem gdzie sie takie egzemplarze rodza bo w moim
      otoczeniu (jedno z lepszych liceow w woj.) swiadomych i cieszacych sie swoim
      macierzystwem 18-letnich matek nie matongue_out
      • eyes69 Brawo! n/t 23.11.06, 20:51

    • ula-czarnula Re: rubia88 23.11.06, 21:06
      przywracasz wiarę, że młodzież też myśli racjonalnie aautorka wątku- no cóż,
      nie będę komentować...
      • zarazmama nie ma autorki wątku 23.11.06, 21:13
        i dyskusja ta staje się bezzasadna. szkoda, bo mogłaby przedstawić jaśniej swój
        ciemny punkt widzenia a tak no cóż nic innego nam nie pozostało jak tylko
        pogratulować odwagi a jej partnerowi cierpliwości i środków do sfinansowania
        kolejnych fajaberii, kto wie może następną będzię podróż dookoła świata...
        • delfina77 Re: nie ma autorki wątku 23.11.06, 21:16
          Dziecko nie jest fanaberią, pusta kobieto. Można się zgadzać z czyjąś decyzją
          albo nie, ale aż się słabo robi jak czytam te pełne jadu i nienawiści
          komentarze. Myślałam, że to forum istnieje aby kobiety w ciąży wspierały się
          nawzajem. Chyba czas znaleźć jakieś zagraniczne forum bo tu typowe polskie
          piekiełko się robi, fuj, brzydzę się wami po prostu
    • sarah_black38 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 23.11.06, 21:18
      Nie rozumiem, o co tak drzecie te szaty? Dziewczyna jest szczęśliwa, ma
      partnera , który się nimi zajmie, ma środki na utrzymanie siebie i
      dziecka ....... więc o co chodzi????? Ze młoda ? Nie rozumiem ..... to jej
      życie i jej sprawy.
    • lee_a Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 24.11.06, 09:03
      gratuluje, zycze spokojnych 9 miesiecy. dziewczyny, ktoras z was napisala,
      gdzie pokoik dla dziecka... ja mam 27 lat, moj partner 32, mamy swoje
      mieszkanie ale nie ma w nim osobnego pokoju dla dziecka (pokoj dzienny z
      aneksem kuchennym i sypialnia), a czy mimo to ktos powie ze podjelismy zla
      decyzje? Nie, bo usłyszę tylko super ze sie zdecydowaliscie, macie prace,
      samochod... w koncu bedziemy miec i wieksze mieszkanie, ale chyba na poczatek
      dziecko jakos sie zmiesci w naszej sypialni prawda? nie potepiajcie jej, ja
      zdaję sobie ze nie zawsze bedzie rozowo, ze bedzie trudno... ale tu chyba nie
      ma znaczenia ile ma sie lat. Zawsze to sa nowe wyzwania, nowe trudne
      obowiazki...
    • liwilla1 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 24.11.06, 10:46
      gratuluje ci z calego serca, bo dziecko to najfajniejsza sprawa pod sloncem smile
      i chociaz z wypowiedzi wydajesz sie byc troche za smarkata do zakladania
      rodziny, mam nadzieje, ze wiedzialas co robisz i z cala odpowiedzialnoscia mimo
      mlodego wieku bedziesz wspaniala mamusia.
      a tak z innej beczki to w nicku zamiast live (zyc) chyba mial sie pojawic
      rzeczownik life (zycie), bo tak to troche bez sensu.
      pozdrawiam kotylde, ktora napisala duzo prawdy, tylko ze teraz to juz bez
      znaczenia.
      nie zostaje nic innego jak cieszyc sie z kolezanka smile
    • faustyna80 Re: Mamy rocznik 1987-1988??sa takie mlode?? 24.11.06, 11:24
      Ciesze sie, ze wszystko przebiega po Twojej mysli. Choc przyznam szczerze, ze
      mnie szkoda by bylo tych niewykorzystanych mozliwosci - teraz jest tyle szans
      na stypendia, wyjazdy, doksztalcanie sie, zagraniczne studia, nie mam na mysli
      tutaj urlopow, bo na takie z pewnoscia bedziecie jezdzic, mnie chodzi bardziej
      o mozliwosci pomieszkanie gdzie indziej, studiowania w innym kraju,
      zagranicznych praktyk. Dla mnie byloby stanowczo za wczesnie, sama mam 26 lat i
      dopiero zaczynamy sie zastanawiac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka