Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • k.w.w Re: Listopad 2003 26.10.03, 12:31
      Witam
      Jestem cała obolała sad
      Dziś nad ranem kiedy chciałam wstać i udać się do toalety, okazało się, że nie
      mogę tego zrobić.
      Tak strasznie bolał mnie cały lewy bok, że nie byłam wstanie się poruszyć nie
      mówiąć już o przekręceniu się czy wstaniu.
      Dopiero po paru minutach mogłam się podnieść z wielkim wysiłkiem.
      Powoli zaczełam się poruszać na boki, nadal bolało, ale już nie tak jak po
      samym przebudzeniu.
      Zresztą nadal boli, ale da się funkcjonować.
      No i mam jeszcze jeden problem, od jakiegoś tygodnia jak odchylę nogę, czy
      schodzę po schodach lub zwyczajnie idę pojawia się ból w prawej pachwinie,
      muszę na chwilkę przystanąć bo inaczej to nie przechodzi.
      Czy któraś z was też ma coś takiedo??
      Przeczytałam co zabieracie do szpitala, przyznam się, że jestem w szoku od
      ilości tego wszystkiego.
      Ja byłam w szpitalu w którym będę rodzić i tam dla maluszka mogę zabrać (ale
      nie muszę) swoje ubranka i pieluchy jedno razowe, wszystko inne zapewnia
      szpital.
      Co do mnie, to mam zamiar korzystać z koszul szpitalnych, wiem z
      doświadczenia, że to bardzo wygodne, codziennie rano świeża lub wrazie
      zabrudzenia możesz poprosić i zmienić na czystą. Polecam.
      Oki, uciekam na spacerek, za oknem mokro i zimno, ale muszę się troszkę
      dotlenić.
      Pozdrawiam
      Kinga

      • edyta774 Re: Listopad 2003 27.10.03, 07:49
        Hej, hej

        to co- zaczynamy nowy tydzień smile

        Kinga- doskonale wiem co czujesz bo ja od jakiś dwóch dni mam to samo.
        Szczególnie rano jak chcę rozprostować nogi (a zazw. śpię skulona na lewym lub
        praym boku) to czuję przeszywający ból w prachwiniw- tyle, że lewej. Już sama
        zaczęłam się zastanawiać co to jest... Ale nic mądrego nie wymyśliłam. Nie
        wiem jak u ciebie, ale u mnie nie ma to charaktru ciągłego. Po prostu zaboli
        (w ciągu dnia zdażyło mi się to dwa razy) i przestaje.

        Co do rzeczy do szpitala to owszem szpital ma przygotowane uranka itd. w razie
        jakby się zapomniało, ale generalnie zasadą jest przynoszenie
        swoich "bibelotów". Ja kupiłam w promocvji w Geant najprostsze koszule
        (niezbyt mi się podobały ale były b.tanie po 15pln). Stwierdziłam, że jak mi
        się poplamią i nie będę mogł adoprać to przynajmniej nie będzie ich szkoda smile
        Co do ubranek dla dzidziusia to "szpital" tłumaczy to w nastęujący sposób- jak
        się ma swoje ubrnaka itd. to dziecko od razu jest przyzwyczajane do flory
        baktryjnej jaka panuje w domu. A wiadomo, że w spzitalu jest więcej różnych
        niepotrzebnych baktrii, wirusów itd. Wg mnie niby mają rację, ale... Ja
        stwierdziłam, że jakiekolwiek tłumaczenie by nie było to moja niunia pewnie
        będzie ładniej wyglądać w ciuszkach zakupionych przez rodziców niż
        szpitalnianych smile A w końcu to będą jej pierwsze zdjęcia!!! smile

        Część z rzeczy jak np. papier toaletowy czy tantus rossa biorę na wszelki
        wypadek. Nie chcę się spotkać z sytuacją, że za kawałkiem papieru będę musiała
        bigać przez kilkanaście minut czy też czekać (może to nie problem z tym
        czekaniem, ale to jest mój pierwszy poród i uważam, iż stresu i tak mam
        wystarczająco dużo by sobie przyspażać kolejnego smilePoza tym znając polskie
        realia to pewnie będzie to najtańszy tj. twardy, szary itd.... A tyle
        naczytałam się o obolałym kroczu, że stwierdziłam i trzeba sobie pozwolić na
        luksus za złotówkę smileTo takie moje dywagacje na temat smile

        Pozdrowionka
        • edki16 Re: Listopad 2003 27.10.03, 09:06
          Hej hej !!!!
          Witam Was serdecznie. Dzisiaj w nocy już, już myślałam aby wyruszać na
          porodówkę, ale postanowiłam dać pospać jeszce położnym i.....wszystko minęło.
          Obudziłam się ze zdrętwiałą i opuchniętą ręką i przyturlałam się do pracy.
          Gdzie przywitano mnie aplauzem, bo każdego dnia spodziewają się że nie przyjdę.
          Czytam co zabieracie do szpitala, ja w zasadzie poza ciuszkami dla dziecka
          asortyment mam podobny, nie udało mi się tylko kupić jednorazowych majtek.Jeśli
          chodzi o stosunek lekarzy do nas to dzisiaj muszę powiedzieć że mimo ogromnych
          obaw ( chodziłam do lekarza z NFZ ) to trafiłam nieźle, był kompetentny,
          sympatyczny, Usg i badania podstawowe na miejscu. Gdybym miała płacić i być
          niemile traktowano to na pewno zmieniłabym lekarza. Pozdrawiam Was Edyta
          (termin 2.11 )
        • eliza582 Re: Listopad 2003 27.10.03, 09:26
          Cześć Dziewczynki"! Hm Jutro zaczynam 40 tydzień i kto by pomyślał, że tak
          długo pociągnę. Myślałam, że jak rodzę pierwszy raz to wszystko stanie się
          wcześniej. No nic, hmmm. Trochę kiepskawo się czuję, od dwóch dni czuję jakby
          mój organizm się oczyszczał w przyśpieszonym tępie, lekko mnie mdli, a wczoraj
          od "Na dobre i złe" lekko pobolewa mnie brzuch , jak na okres z przeróżnymi
          odstępami. Po kąpieli przestało, potem znów zaczęło i az obudziłam się o
          drugiej w nocy, łapiąc się że boli. Teraz też czuję, podbrzusze, ale to
          uczucie jest tak dziwne do zdefiniowania. Czekam na rytmiczne skurcze, ale
          bardziej bolesna, a nie takie mgiełki. CZy może to tylko moja wyobraźnia? No i
          gdzie ten sławetny czop! Dla wszystkiego wezmę się za sprzątanie.
          Wczoraj mąż się wtulił we mnie i cichutko zapytał, żono a jakie ja mam
          łóżeczko kupić? Hmmmmmm o nie! Rzecz, którą mu pokazałam na folderze w
          sklepie, wymieniłam sosna, szuflada, trzy wyciągane szczebelki i zmiana
          poziomów, zawiozłam do sklepu. On skwitował, że On nie poradzi sobie z tym i
          czy nie można przez internet. Owszem można i pewnie na tym się skończy Jego
          udział w tej niespodziance dla dzidzi. Wczoraj także podczas przerwy
          reklamowej filmu wstałam zrobiłam kanapki mężowi na dziś i wrzuciłam do
          lodówki, poczym zgasiłam światło i zasiadłam do oglądania. Aż mu żuchwa
          opadła, bo zaobserwował że zajęło mi to naprawdę kilka minutek. Nie wierzył,a
          ja na to kochanie gdybym miała tak wykorzystywać czas jak Ty, to byś głodny i
          bosy chodził. hahaha
          Jakoś mi nie do śmiechu, kurcze lecę do łazienki, mdli mnie. Prawda, że to
          oznaki porodu? Pocieszcie mnie. To głupie, ale aż chcę żeby mnie bolało i żeby
          wreszcie się zaczęło! Całuję i miłego dnia Eliza
          • edyta774 Re: Listopad 2003 27.10.03, 11:36
            ELizo- nie wiem czy to oznaki porodu, ale... ja mam podobnie!!! Tyle, że u
            mnie jeszcze 28 dni do terminu!!! Od samego sama czuje bol w dole brzucha i
            wzmozony icisk niunii... Mam nadzieje, ze to z przewrazliwienia bo maz znow w
            delegacji...
            • asiahus Re: Listopad 2003 27.10.03, 17:01
              Eliza - jeśli tylko możesz to odezwij się proszę bo ostatnia wiadomość od
              ciebie brzmiała tak jakbyś już zaczęła rodzić! I ja teraz nie wiem czy mam już
              trzymać kciuki czy jeszcze nie. Na wszelki wypadek potrzymam, wyjdzie dzidi na
              zdrowie smile)).
              Jak widzę ja w tej grupie jestem ostatnią kandydatką do rozsypki - termin na 29
              listopada. I niby lekarz mówi, że jeszcze 2, góra 3 tygodnie ale ja na razie
              czuję że jeszcze mam czas. Byliśmy we czwartek na USG i niespodzianka. Lekarka,
              która wcześniej widziała chłopca (na 100%)i dziewczynkę (na 60%), teraz
              dojrzała 2 dziewczynki. A co jeśli ja mam trojaczki!?!?!?!? Hmm... wytłumaczyła
              nam, że jeśli wcześniej "zdiagnozowała" chłopaka to jest to chłopak tylko teraz
              nie chciał pokazać swoich skarbów. Ja w każdym bądź razie niczego już nie
              jestem pewna. A maluszki malutkie jeszcze - 2100 i 1900. No to przecież nie
              mogę jeszcze rodzić, prawda? Tylko mi tak ciężko ostatnio. Niby nic nie boli
              ale jakoś tak ciężko się ruszać, oddychać, chodzić. Ale nie będę narzekać smile)).
              Trzymajcie się dzielnie listopadówki w końcu to jeszcze październik.
              • eliza582 Re: Listopad 2003 27.10.03, 19:16
                Jeszcze w jednym kawałku! Ale szczerze powiem, że nastrój mam kiepski. To
                wcale niemiłe czuć takie pobolewanie jak na okres, z jednej strony za lekkie
                na leki ( a chciałabym że by mocniej zagrało) i konieczne do zniesienia, bo o
                lekach nie ma mowy. A tak się starałam, wysprzątałam całą łazienkę, nazginałam
                i nic. Dzidzia ma mnie w nosie.
                Tak ciemno za oknem, czy Was to nie przytłacza? Ale smutno i cicho. Mąż
                poszedł na angielski, a ja chyba muszę do tego przywyknąć. Gdyby choć dzidzia
                zakwiliła!
                W ten oto sposób minął kolejny dzień. Ciekawe jak będziemyl spały tej nocy,
                co? Wbrew wszystkiemu śpię na plecach o dziwo zawsze z jedną nogą prostą, a
                drugą podciągniętą pod pachwinę. Nie wiem dlaczego tak, ale chyba natura wie
                co robi hahah.
                Straszne to "nicnierobienie", może wybrudzić ubranka, by jutro zakasać rękawy
                i je wyprać? Ludzie, ale wyobraźnia! Dobrej nocy Błogosławione!
                Ps. Asiu daj przepis na bliźniaki! Bo ostatnio mąż się pytał jak to jest być w
                ciąży i czy jeszcze bym chciała być, może chce się ostro zabrać do pracy! hihi
                A ja tak zawsze marzyłam o dwojaczkach, choć szczerze nie mamy na nie żadnych
                szans.
                • asiahus Re: Listopad 2003 28.10.03, 07:19
                  Dzień dobry smile. Elizo, zapraszam do siebie - u mnie niestety jest sporo do
                  zrobienia - można na przykład umyć okna albo kafelki w łazience. Ostatnio przez
                  przypadek zobaczyłam jak to robi mój kochany mąż. I już wiem skąd mam na
                  kafelkach pełno takich dziwnych kłaczków i swoje włosy na wysokości 2m. Umył
                  podłogę, potem wypłukał szmatę w tej samej wodzie, nałożył na kij i dawaj w
                  kółko po kafelkach. Jednym ruchem ogarnął całą łazienkę. No, do dużych to ona
                  nie należy, ale jednak... No i jeszcze się dowiedziałam, że przecież jak proszę
                  o umycie wanny to przecież nie znaczy, że domagam się wyczyszczenia baterii nad
                  wanną. O moja naiwności wink)).
                  Jeśli zaś chodzi o przepis na bliźniaki to jest prosty. Trzeba to zrobić dwa
                  razy jednej nocy wink))).
                  • aleksandrawu Re: Listopad 2003 28.10.03, 08:16
                    widze ze nie tylko ja nie moglam spac tej nocysmile myslalam ze bede tu dzisiaj
                    pierwsza, ale Asiu jestes jeszcze lepsza ode mnie. dzisiaj po północy chwycil
                    mnie taki ból w okolicach krzyża, ze bylam pewna ze sie zaczyna. ale cierpliwie
                    czekala przez 15 min czy pusci i czy sie powtorzy. puscilo i nie powtorzylo
                    sie.ale i tak cala noc nie spalam.z łóżka wstalam o 6.30. zjadlam i zaraz klade
                    sie znowu. trzeba wykorzystac te ostatnie dni swobody. w czwartek sciagamy
                    krążek i juz zapowiedzialam mezowi i mamie, ze nie popuszcze-ide na cmentarz, i
                    wogole nie bede juz lezec. trzeba sie wreszcie wziac za ta moja coreczke, niech
                    wylazi wreszcie. czy wy tez macie wrazenie ze sie nie miescicie we wlasnej
                    skorze? bo ja sie tak czuje od polowy zeszlego tygodnia. napuchlam jak balon i
                    caly czas mi sie wydaje ze zaraz pęknę.na pozbycie sie tego swinstwa (krążka
                    oczywiscie) czekam jak na zbawienie, bo juz mnie tam w srodku wszystko od niego
                    piecze. Eliza podziwiam cie ze ty jeszce tak cierpliwie czekasz.ja na twoim
                    miejscu dostalabym juz swira.jestem w 36/37 tc, a zaczynam wariowac. ale
                    coz..jeszcze moze kilka dni... albo tygodnisad
                    pozdrawiam was wszystkie twardzielki
                    ola
                    • eliza582 Re: Listopad 2003 28.10.03, 09:26
                      och czy mam wybór? Muszę czekać, bo jak tylko zaczynam poważną rozmowę z moim
                      synem, tato się włącza i mnie upomina: "ani mi się waż (Go poganiać), wyjdzie
                      kiedy będzie trzeba." No i cóż ja mogę? Przyznam się Wam jednak, że wczoraj
                      nie wytrzymałam i 5 minut pobiegałam, wiecie jak super? Boże, dawno nie czułam
                      takiej energii, ból brzucha przeszedł i dopiero odezwał się w łóżku. No, ale
                      dziś chcę powtórzyć tą dawkę, zamiast latania po szpitalnym korytarzu, wolę
                      tutaj. Damy sobie w kość!
                      Wiecie, że waga mi spada. Wczoraj był pierwszy dzień bez słodyczy. Muszę się
                      przestawić, a ciężko -hohoho. W swojej wyobraźni wymyślałam najróżniejsze
                      słodkie przepisy i na szczęście byłam za leniwa by je zrealizować i za silna
                      by pójść do sklepu. Mam już tylko jedną kurtkę, dwie pary dyżurnych spodni
                      (czy wiecie jak mąż na mnie spojrzał jak ostatnio w dresach wymaszerowałam do
                      kościoła? brrrrr) No, ale pocieszyłąm się. Jeśli moja dzidzia waży 3.800, to
                      do porodu dotyje do 4000+ wody+łozysko. Suma sumarum nie powinno mi zostać
                      więcej niż 6 kilo do zrzucenia. ekstra!
                      Olu krązy taka pogłoska, że po zrzuceniu krążka, rodzi się w następnych
                      dniach. Co Ty na to? Wyprzedzisz mnie? sad
                      Asiu za przepis dziękuję, kurcze nie wiedziałam że to takie proste i
                      jednocześnie niebezpieczne, bo o trojaczkach, ani czworaczkach nie myślałam,
                      hmmmm czy uda mi się ograniczyć, po takim poście? Jestem tak głodna, że każdy
                      najmniejszy obraz wywołuje we mnie tak napalone sny, że głowa mała. Macie
                      podobnie?
                      Co do spania, spaliśmy bardzo dobrze. Jak zwykle było za gorąco, ale to zaleta
                      mamuś w ciąży, no ale wstawaliśmy tylko raz, bo uznałam, że wstaję często z
                      przyzwyczajenia, a nie z konieczności.
                      Idę, obejrzę ciuszki i przypomnę sobie co ja w tej torbie mam, a czego mi
                      brakk bo już nie pamiętam. Pozdrowionka - nie rozsypujcie się przede mną!
                      • edki16 Re: Listopad 2003 28.10.03, 09:41
                        Cześć !!!
                        Jak tłoczno u nas od rana. Elizo idziemy w parze u nie też 40 tyg i miałam
                        nadzieję że będzie już po a tu nic. Brzuszysko tylko spina się coraz częściej
                        ale to ciągle nie to.Jestem głupia bo wszystkim naopowiadałam że urodzę 28.10
                        bo to dzisiaj Szymona i miałam taką nadzieję ,a tu nic. Pewnie urodzę w
                        terminie 2.11 lub po, a już bym chciała. Słyszałam że herbatka z liści malin
                        przyspiesza skurcze może kupić ? z drugiej strona natura chyba wie co robi że
                        zwleka. Bardzo chciałam bliźnięta za pierwszym razem wiedziałam że będzie
                        problem z kolejną ciążą i miałam nadzieję że tony hormonów które brałam pomogą
                        ale nic z tego. Teraz będę miała dwoje jedynaków. Takie życie. Pozdrawiam i
                        trzymam kciuki za wszystkie mamusie. Eliza to która z nas będzie pierwsza ?
                        • edytka1973 Re: Listopad 2003 28.10.03, 12:10
                          Witam Was wszystkie emamy serdecznie.
                          Nie moge sobie darowac ze odkrylam te forum dopiero teraz pod koniec ciazy.
                          Mam na imie Edyta, to moja pierwsza ciaza, termin z wyliczen mam na 30
                          pazdziernik a z usg na 2 listopad, czyli siedze juz jak na szpilkach i tak jak
                          Ty czekam kiedy sie zacznie. Moj doktorek powiedzial ze to bedzie chlopczyk-
                          Bartus, chociaz musze przyznac ze na mojej liscie z imionami byl tez Szymek,
                          tylko mezowi nie podeszlo to imie. Fajny zbieg okolicznosci, nie??
                          O tych malinach tez slyszalam , ale ze niby wystarczyloby pic poprostu herbatke
                          malinowa.
                          Tak mi sie jakos ubzduralo ze zaczne rodzic w nocy, zobaczymy jak to bedzie. Z
                          jednej strony boje sie strasznie a z drugiej juz bym chciala miec to za soba.
                          Ale jak widze to nie tylko ja mam takie rozterki i ciesze sie ze nie jestem
                          osamotniona.
                          Na razie tyle, pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia, moze jeszcze zdaze sie
                          odezwac.
    • annac3 Re: Listopad 2003 28.10.03, 12:17
      Cześć! Jak dawno tu nie byłam... Tyle się zdarzyło u Was! Ale jeszcze się nie
      rozsypałyście. Ja też nie. Chociaż to tylko tydzień do terminu został. Za to
      dopadła mnie paskudna grypa. Właściwie to mam ją jeszcze i jestem strasznie
      słaba. Najgorzej było jednak w sobotę. Miałam gorączkę, która rosła i rosła.
      Nie wolno teraz jeść leków zbijających gorączkę, bo infekcje przyspieszają
      poród, a leki opóźniają zamykanie się przewodu Botala w dzicięcym serduszku.
      Więc czołgałam się do wanny na chłodne prysznice i co pół godziny mierzyłam
      gorączkę. Do tego nic nie mogłam jeść ani pić. Wymiotowałam nawet po
      mineralnej. Straszne. Na początku ciąży nie wymiotowałam to teraz sobie
      odbiłam . Do tego bolały mnie wszystkie stawy i mięśnie. Nie wyobrażam sobie
      porodu w takim stanie. Nie miałam siły obrócić się z boku na bok. A jakby tak
      przyszło znosić skurcze i przeć?
      Dziś wreszcie czuję się lepiej. Zjadłam normalne śniadanie i mam nadzieję , że
      zostanie we mnie. Gorączki też już nie mam , tylko jestem taka słabiutka... Ale
      nie potrafiłam sobie odmówić przyjemności postukania w klawiaturę i poczytania
      co u was.
      A ja do szpitala muszę zabrać oprócz ciuszków , pieluszek 1-razowych i
      tetrowych, kosmetyków dla dzidzi także termometr, wenflon(!), i wlew do
      lewatywy! Oczywiście koszulę dla siebie, szlafrok, chapcie, papier
      toalet. ,pieluszki Bella. Resztę w miarę potrzeb musi donosić mi małżonek, czy
      tego chce czy nie. W końcu od czegoś go mam. Zabieram też butelkę wody min.
      Podobno w czasie długiego porodu chce się pić.
      Bardzo tęsknię już do dzieciątka i chciałabym, aby wreszcie te pobolewania w
      krzyżu i w dole brzucha jakoś się skonkretyzowały. Poza tymi dolegliwościami to
      czuję częste nieprzyjemne ukłucia w kroczu, a na wkładce czasem pojawiają się
      krwawe kłaczki. Może to wreszcie zwiastuny podziału?
      • eliza34 Re: Listopad 2003 28.10.03, 12:35
        cześć dziewczyny,
        "Pocieszacie" mnie swoimi objawami, bo myślałam,ze to coś nienormalnego,że mam
        termin dopiero za 20 dni, a co pewien czas mam objawy jak Eliza 582 i Edki-
        brzuch boli jak przy okresie na dole i ciagle kurcze w jednej nodze (zwłaszcza
        lewej). Walizka już spakowana w składzie mniej więcej podobnym do Waszych.
        Zadziwiające te pieluszki Bella końskich rozmiarów (też sobie kupiłam)- jakos 7
        lat temu przezyłam na zwykłych (jeszcze nie było takich wymyslnych z rózną
        ilością kropelek)i we własnych majtkach, a nie jednorazowych i jakoś nic się ze
        mnie nie wylewało na boki.
        jedno na co narzekam to samopoczucie- kurcze wtedy chodziłam do ostatniego
        dnia do pracy i nie pamiętam takich "numerów", ale skoro i Wy się tak czujecie
        to może jest to normalne i podobne w tym okresie. Moja gino- mówi,ze nic mi nie
        jest, ale pewnie urodzę przed terminem (a właśnie że nie zamierzam).
        ja też chciałam mieć bliżniaki (podobno się rodzą przed terminem), a za to
        również będę miała 2 kawalerów "jedynaków".
        Trzymajcie się,
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 28.10.03, 13:31
        Witam Cie, bardzo Ci wspolczuje tej grypy, mi na szczescie udalo sie ominac to
        paskudztwo. Chcialam Cie za to "pocieszyc" ze takie uklucia w kroczu jakby na
        pecherz, czy gdzies tam w okolicy, tez mam i to prawie od 2 tygodni (moj termin
        to 30.10 z wyliczen, z usg 2.11). Co prawda w ciagu dnia sa slabe za to
        nasilaja sie wieczorem, mam wrazenie jakbym sie nadziewala na pal, i ni to
        siedziec ni to stac, ni lezec. Do tego dochodzil bol jakby to okreslic, jakby
        mi sie kosci miednicy rozchodzily,czsem przy przewracaniu z boku na bok jakby
        mi tam chrupnelo, ponoc tak sie miednica przygotowuje do porodu. Takze
        pewnikiem to tuz tuz.
        Powodzenia i pozdrowionka
        Edyta z Bartusiem
    • k.w.w Re: Listopad 2003 28.10.03, 12:47
      Hej dziewczyny
      Wrócilismy właśnie z USG.
      Wszystko w najlepszym pożądku, Jasiek skierowany głową do wylotu i to bardzo
      nisko, a jest to 38 ttydzień, ciekawe czy doczeka do 10.11. mam wątpliwości.
      Z USG wyszło, że waży 3434g, jeśli jeszcze przybieże na wadze, to jak ja go urodzę??
      W czwartek wizyta u lekarza prowadzącego, prawdopodobnie ostatnia juz przed porodem.

      Opowiem wam coś zabawnego:
      Wczoraj po południu leżymy sobie z Marysia (córcia 28.06.99), a ona sie mnie
      pyta "Mamusiu urodzimy dziś Jasia?", odpowiadem, że raczej nie, a ona "To może
      jutro go urodzimy?", odpowiadem, że raczej nie, że może dopiero za tydzień lub
      dwa, a ona w płacz i mówi "Ile ja jeszcze mam na niego czekać?"
      Teraz to ona nie może się doczekac, zobzcymy co przyniesie rzeczywistość.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie
      Kinga
      • eliza582 Re: Listopad 2003 28.10.03, 13:21
        Masz fantastyczną córcię! I kogoś kim można, a nawet trzeba się zająć. No nic,
        ja już pobiegałam, pospałam a brzucho zamilkł jak zaklęty. To niech milczy,
        nie chce naturalnie, to go sztucznie uaktywnią, wredny jeden! Muszę zrobić
        przegląd w samochodzie i niby jak, skoro terminy mają wolne, ale dopiero w
        następnym tygodniu, czyli po moim "terminie". Mąż nie wie, jak wziąć urlop, bo
        na stanowisku jest też drugi chłopak, któremu akurat teraz zajarzyło, by wziąć
        trochę wolnego. A to wszystko uzależnione jest od tego czy poznał jakąś laskę,
        czy nie. A że ostatnio poznał, więc mamy problem...I to wszystko mnie
        przeraża, dziś przychodzą ludzie od nieszczelnych parapetów, jutro od
        nieszczelnych okien, a pojutrze wyzionę ducha i co ten świat beze mnie zrobi!
        A przecież takie puchy w lodówce, więc jeszcze chyba zdążę ostatni raz
        zaopatrzyć męża w strawę.
        No, dobra dzisiaj zamawiamy łóżeczko, więc może jutro już będzie?
        Jutro jest pierwsza rocznica śmierci mojej mamy i nadal wierzę, że synek miał
        się urodzić właśnie jutro. jakkolwiek ma jeszcze pół dnia na decyzję i 24
        godziny na wychodzenie. Idę po odkurzacz, przydałby się taki turbo jaki
        reklamują na stacki niemieckiej, może by pomógł dzidziulowi. A tak naprawdę,
        to nie chciałabym, by używali kleszczy ani próżnociągu. brrrrr miłego dnia
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 28.10.03, 13:46
          Wiesz, ja mialam pod koniec marca rocznice smierci mojej mamy, zmarla tak nagle
          ze do tej pory nie moge sie z tym pogodzic, i tak jakos mi sie smutno zrobilo.
          Zal mi ze mama tego nie doczekala, a tak bardzo chciala wnuka, miala nas 3
          dziewuchy, siostra urodzila tez corke, a tu jak ja dam jej wnuka to juz jej nie
          ma przy mnie. Ale widac tak milo byc.
          Chyba chcialabym zeby moj synek sie urodzil w taka rocznice.
          I tez za nic nie chce, by przy moim porodzie uzywali kleszczy i proznociagu.
          Edyta & Bartus
          • edyta774 Re: Listopad 2003 28.10.03, 15:29
            Hej, hej

            Ależ dzisiaj u nas ruch!!!! Aż nie mogłam uwierzyć smile

            Kinga- ciesz się, że córeczka nie może doczekac się rodzeństwa. Oby jej tak
            zostało!!!!

            Chyba żadna z nas nie chciałaby mieć porodu kleszczowego czy też
            próżnociągu... I tak będzie!!!!Trzeba myśleć pozytywnie. Wierzę, że to ma
            bardzo duży wpływ na to do się dzieje. A wczoraj miałam tego próbkę...
            Otóż jak pisałam mąż znów musiał wyjechać w delegację (chyba ostatnią-oby...).
            Ja natomiast od samego rana czułam się fatalnie. Nawet nie mogłam za bardzo
            siedzieć bo czułam ucisk na krocze i odbyt i... niemalże ciągły ból. Taki
            niezbyt mocny ale jednek. Wieczorem to już wogóle była niezła jazda. Wiem, że
            większość dzieci rodzi się w nocy i... strasznie się jej bałam. Do tego
            stopnia, że na prawdę poczułam skurcze, które nie ustąpiły nawet po no-spie
            forte. to się dopiero przestraszyłam. DOdatkowo wydawało mi się, że zaczynają
            odchodzić wody.... A termin dopiero za 27 dni... Mąż chyba telepatycznie
            wyczuł, że coś jest nie tak i zadzwonił w nocy. I dopiero jak tak sobie
            popłakałam i ponarzekałam jak to mi źle samej w domu, polepszyło się!!! smile O
            dziwo całą noc pzrespałam bardzo dobrze i dzisiaj czuję się zdecydowanie
            lepiej. Nawet drzusio miękki smile
            Tak więc dziewczyny trzeba myśleć pozytywnie bo to ma BARDZO duży wpływ na to
            co się dzieje.

            A tak swoją drogą to już bym chciała przytulić moją ukochaną Niunię!!! Już się
            nie moge doczekać!!! Jednak na przyspieszacze jeszcze trochę za wcześnie. smile

            • aleksandrawu Re: Listopad 2003 28.10.03, 16:33
              ALE SZOK! CO ZA FREKWENCJA! POBILYSMY CHYBA REKORD! GRATULACJE KOBITKI!
              juz mialam nic dzisiaj nie pisac, ale jak zobaczylam ze nas tu dzisiaj tyle...
              a wiecie co, poza tymi bólami krzyzowymi dzisiaj w nocy, to jeszcze z godzinke
              temu mialam jakies sensacje w dole brzucha. a to dlatego,ze zeszlam na dół po
              przesylke (kupilam posciel do kolyski i facet kazal po to zejsc a bylam tylko z
              3-letnim siostrzencem). jak to wnioslam na gore, mimo ze nie bylo szczegolnie
              ciezkie, to jak mnie wzielo!zatem mysle ze rzeczywiscie moze byc tak jak
              mowicie, jak sciagne krazek to pojdzie czołgiem.oby. najgorsze jest to, ze moj
              mąż w tym tyg ma taki zapieprz ze chyba bedzie musial zostac po godzinach. a
              ja sie zawsze cieszylam ze agencja reklamowa, a pracuja jak w zegareczku od 8
              do 4. a tu jak na zlosc.
              ale zwroccie uwage jak duzo z nas mialo ostatnie dni jakies
              takie "przygotowawcze" jezeli chodzi o brzusie. jak nam sie sypnie, to nikt na
              forum nie zostaniesmile
              ucalowania dla was wszystkich prosto w wydęte pępuszki
    • eliza582 Re: Listopad 2003 29.10.03, 08:28
      Żadne skakanie, żadne tańce, nic Go nie rusza! nadal jesteśmy cali i zdrowi w
      jednym kawałku i nie mam już słów. No, ale to nie ja rządzę tym światem. A jak
      urodzę 1 czy 2? No, to mi dzidzia podziękuje, za termin.Grunt, że nie w
      Adwencie. O dziwo brzuszek nie bolał tej nocy, pewnie już się przyzwyczaił do
      skakania. Nad ranem mnie zemdliło. I pomyślałam sobie, jakie to dziwne
      uczucie. Od kiedy opuściły mnie początkowe mdłości, nie pamiętam by coś mi
      dolegało. Zdrowa jak rybka. Długi przed nami dzień i piękne
      słoneczko.pozdrawiam
      • asiahus Re: Listopad 2003 29.10.03, 09:33
        Wkraczam dzisiaj w 9 miesiąc smile. Ponoć to przy bliźniakach wcale nie takie
        proste zadanie. A nam się udało i muszę przyznać, że bez jakiegoś szczególnego
        wysiłku - no, założyli mi ten szew, trochę poleżałam, ale jak słyszę lub czytam
        o komplikacjach, które się zdarzają przy pojedynczej ciązy to naprawdę nie mam
        na co narzekać. Z jednej strony, tak jak większość z nas nie mogę się doczekać
        już dzieciaczków, z drugiej jestem przerażona jak ja sobie poradzę. Cieszę się
        więc z każdego dnia, które spędzają jeszcze w moim brzuchu.Za kilka tygodni
        opowiem Wam czy było czego zazdrościć (oczywiście jeśli znajdę czas hahaha).
        A teraz krótka opowieść z życia rodzinnego:
        Rozmawialiśmy z mężem na temat wyboru szpitala, porodu itp, no i zaczęłam
        marudzić, że ja to nie chcę dużo wcześniej iść do szpitala (jak sugeruje
        lekarz), że wolę jak najdłużej pobyć w domu, że chyba wolę cesarkę. No i na to
        mój kochający, oddany mąż powiedział: "musisz wiedzieć, że teraz dla mnie nie
        twoje dobro jest najważniejsze, ale dobro dzieci; powoli musisz się
        przyzwyczaić że twoje chcę/nie chcę nie jest decydujące". A po jakimś czasie
        dodał: "chcę żebyś miała świadomość, że gdyby coś się stało i trzeba będzie
        wybrać czy ratować ciebie czy dzieci, to powiem bez wahania że ciebie".
    • k.w.w Re: Listopad 2003 29.10.03, 09:41
      Witam
      Wiecie co , mam już dość.
      Wszystko mnie boli, kości biodrowe to mi się już chyba całkiem splaszczyły od
      spania na boku, jeśli można to nazwać spaniem.
      Obudziłam się o 4.00 rano, siusiu jak zwykle i spowrotem do wyrka, ale nie
      mogłam zasnąć, Jaś kopał jak oszalały już myślałam, że mi bok rozerwie tak
      bolało.
      O 7.30 wyprawiłam Marysie z tatą do przedszkola, zjadłam śniadanko i chyba
      pójdę spać, może uda mi się troszkę przespać.
      Trzymajcie się mocno
      Kinga
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 29.10.03, 11:03
        dziendoberek
        a mowi sie ze pod koniec ciazy dzici sie slabiej ruszaja, a ja widze ze my
        obalamy ten mit, a moze to te chlopaki ??? Moj maly taki mi dal przed spaniem
        koncert ze myslalam ze mnie rozerwie i skora juz tego nie wytrzyma i zaraz
        zobacze jego male nozki na zewnatrz smile)) Za to potem w nocy biedna moja macica
        dala o sobie znac , ze myslalam ze juz sie zaczelo i tylko patrzylam na zegarek
        co ile sie powtarzaja.
        na razie
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 29.10.03, 11:05
          aha chcialam sie Was jeszcze spytac czy ktoras z Was zdecydowala sie na porod w
          wodzie i co o tym sadzice ???
          • edyta774 Re: Listopad 2003 29.10.03, 11:57
            Witam,

            a ja myślałam, że do 300 to nigdy nie dojdziemy smile

            Jeśli chodzi o brykanie dzieciaczków to na pewno nie dotyczy się to tylko
            chłopców. Moja mała tez nieraz daje mi nieźle popalić!!!! I tez mam wrażenie,
            że skóra pęknie. Tyle, że ja myślałam, że to z powodu mojego stosunkowo małego
            brzucha... smile

            Edytko- ja w zasadzie jestem zdecydowana na poród w wodzie. W szpitalu w
            którym chcę rodzić jest taka możliwość aczkolwiek nie mają specjalnej wanny.
            Wiele słyszałam na temat wpływu wody na doznania bólowe. Chcę spróbować.
            Jednak poród musi przebiegać bez żadnych komplikacji aby to było możliwe. No i
            jeszcze odpada zzo. Jak ma się założone to już nie można korzystać z
            dobrodziejstw wody. Tak więc u mnie oprócz wskazań/przeciwskazań medycznych
            zależeć to będzie od długości porodu i przede wszystkim od odczuwania
            intensywności bólu.
            Widzieliśmy kiegyś program na temat porodów w wodzie i były niezłe ujęcia jak
            mały pływał jeszcze z pępowiną. Może uda nam się zrobić nawet zdjęcia.... smile
            Zobaczymy.

            trzymajcie się smile
            • edytka1973 Re: Listopad 2003 29.10.03, 12:11
              Ja tez jestem zdecydowana na porod w wodzie, jezeli nie do samego konca to
              przynajmniej ta pierwsza faze, zawsze mialam bolesne miesiaczki a porod tez nie
              laskocze wiec wbilam sobie do glowy ze to mi tylko pomoze. Po ostatniej wizycie
              tydzien temu, moj doktorek powiedzial ze jak na razie nie ma przeciwskazan.
              Ucieszyl mnie ten fakt. Ciekawa jestem jakie sa w Polsce ceny takiego luksusu,
              w moim szpitalu gdzie bede rodzic (Jelenia Góra) za porod w wodzie, ze swoja
              polozna i mezem chca 400 zlotych. A w Twoim ile chca za to ??
              Jutro jade na KTG do szpitala, ciekawe czy wroce , czy juz zostane???
              Aha, w sumie to ja mam tez chyba nieduzy ten brzuszek, w obwodzie 98 cm, a
              przytylam ok do 9 kg, a tak sie balam ze tak jak moja siostra przekrocze z 15kg.
              Bedzie mniej do zrzucenia smile))
              Papatki
              • edyta774 Re: Listopad 2003 29.10.03, 13:17
                Cóż- ja przytyłam jak na razie... 6 kg!!! ALe dzidzia mieści się w normach smile
                Poród w wodzie w zasadzie nic dodatkowo nie kosztuje. Po prostu w sali do
                porodu rodzinnego jest wanna i daltego jest możliwość urodzenia w wodzie.
                Koszt- 500pln Ale jest to bez własnej położnej. Aczkolwiek i tak w drugiej
                fazie porodu położna "z urzędu" musi być cały czas przy rodzącej.
                Nie wiem jak to jest z działaniem wody bo w zasadzie to jestem tą szczęściarą,
                która nie miała bolesnych miesiączek (tylko lekkie pobolewanie w pierwsyzm
                dniu). Nigdy nie zdażyło mi się z tego powodu brać lekarstwa przeciwbólowe.
                Jednak podobnie jak tym nastawiłam się, ze to musi mi pomóc i tyle. A w
                ostateczności pozostaje zzo. Całe szczęście nie muszę się na nie decydować
                wcześniej. smile
                Ja nawet nie pytałam się lekarza czy są jakieś przeciwskazania... Po prostu
                jak coś wyniknie to pozostanie tylko pierwsza faza w wodzie.

                Wiecie może od jakiego rozwarcia można skorzystać z wody?

                Myślę, że każda z nas przy takich wiercipiętkach jakie mamy w brzuszkach nie
                będzie miała problemów z powrotem do formy. Już nie mówiąć o Asiahus,która
                będzie miała wszystko razy 2!!! (no, oprócz porodu). Zawsze chciałam mieć
                bliźniaki: chłopca i dziewczynkę. Niby miałam sznsę bo babcia od strony mamy
                miała bliźniaki, ale... nie udało się tym razem smile

                • aleksandrawu Re: Listopad 2003 29.10.03, 16:43
                  Ja tez strasznie chcialam w wodzie, ale w Trzebnicy niestety nie da radysad
                  A szkoda, bo slyszalam ze to najlepszy sposob porodu jezeli chodzi o malenstwo.
                  Szok jest dla niego najmniejszy kiedy tak sobie z wody do wody wychodzi. Wiecie
                  ze podobno przy takim porodzie dzieci nigdy nie placza? Oczywiscie po wyjeciu z
                  wodu , bo ze w wodzie nie placza to chyba jasnesmile
                  Ale my tu gadu gadu, a Elizy cos dlugo dzisiaj nie slychac. Moze to juz? Jezeli
                  tak, to zaocznie zycze jej wszystkiego naj. A jezeli nie, to i tak zycze, na
                  zapas. I wam wszystkim tez.
                  • eliza582 Re: Listopad 2003 29.10.03, 18:22
                    Oj Oleńko ja Was chyba za bardzo rozpieściłam, szczerze to wchodzę na forum po
                    naście razy, i wczytuję się w każdy nadesłany liścik, jednocześnie nie chcę
                    już zanudzać, bo u nas jest naprawdę przeraźliwie cicho.
                    Jak narazie zarzuciłam skakanie, ale wzięłam się za odkurzanie, no a potem
                    wyczytałam, że chcąć przyśpieszyć poród polecane są okłady z ciepłego ręcznika
                    i masaż sutek ( z jednej strony zalecają robić to już od kilku miesięcy by
                    ułatwić karmienie, z drugiej ostrzegają, żeby w żadnym wypadku tego nie robić,
                    bo powoduje to skurcze i bądź tu mądry) tak więc rozpoczęłam terapię, po
                    której brzunio zaczął ślicznie boleć (choresmile
                    Znów minął kolejny dzień, przejżałam swoją torbę podróżną i moje skarby, bo
                    naprawdę już zapomniałam czego tam brakuje. Jak ja jednak się dotaszczę z
                    bólami i nią całą -jeśli męża nie będzie, bo to będzie w ciągu dnia-to ja nie
                    mam najmniejszego pojęcia!
                    Kurcze, coraz częściej myślę co zrobię jak minie termin i skończy się
                    zwolnienie. Najprawdopodobniej trzeba będzie wymyśleć jakąś chorobę, bo nie
                    zamierzam poświęcać swego urlopu macierzyńskiego. Nie dość, że rząd
                    (feministki) okradł mnie z kolejnych 3 miesięcy, to jeszcze muszę kombinować,
                    by choćby tych 16 tygodni zachować całych. Jakie to poronione!
                    Czy widziałyście ile napisały marcówki? uuuuu to jest dopiero wynik. No nic,
                    jest nas mniej, jak i pewnie w rzeczywistości listopadowych mamuś, ale
                    przynajmniej nie będzie problemów z zagęszczeniem w szpitalach.
                    Jeszcze raz dziękuję za pamięć, życzę miłej nocki -bioder z drewna i pęcherzy
                    jak wiadra. Do jutra!
                    • edyta774 Re: Listopad 2003 29.10.03, 18:40
                      Hej, hej
                      to znów ja smile

                      Rzeczywiście u marcówek ruch az miło. Ale co się dziwić- wakacyjne dzieci smile
                      A tak na poważnie to podobno jesienią jest zdecydowanie mniej porodów. Ale to
                      dla nas dobrze!!! Mniej porodów =lepsza opieka (mniejmy nadzieję, że położne
                      z "nudów" będą się nami lepiej zajmowały smile

                      Olu- czy ty jesteś z T-cy koło W-wia? Pytam bo ja pochodzę z tego miasteczka :-
                      )Nawet zastanawiałam się czy tam nie rodzić bo na forum widziałam bardzo dobre
                      opinie. No i jak się pytałam kilka osób to je potwierdziły. A czy na sali jest
                      prysznic? Może chociaż z neigo będziesz mogła skorzystać?? smile

                      Elizo- jak minie termin to wybierzesz się do internisty smile Nie wyobrażam
                      sobie pójście do pracy po przekroczeniu terminu porodu!!!! Ale wiesz co-
                      dlaczego rząd okradł z 3 m-cy??? chyba czegoś nie rozumię, albo chodziło ci o
                      3 tyg. Sama nie wiem

                      Kończę bo mężuś wrócił z delegacji!!! smile i Właśnie skończył sprzątać w
                      kuchni... smilePa
      • tula_77 Re: Listopad 2003 08.11.03, 10:04
        Witam Wszystkie Listopadowe mamy !!! Jak sie ciesze ze znalazłam cos dla siebie tylko szkoda ze tak pózno. Termin mam na 29-go listopada ale najprawdopodobniej rozwiązanie bedzie przez cesarskie ciecie,gdyz mój bobasek ułozony jest w poprzek i najwyrazniej nie ma zamiaru sie obrócic.Dodam ze jest to moje pierwsze dziecko i pani doktor powiedziała ze szanse sa marne. Troche boje sie cesarki ale zniose wszystko dla mojego groszka. Pozdrawiam serdecznie
    • edyta774 Re: Listopad 2003 29.10.03, 19:25
      Elizo- rzeczywiście 3 m-ce. Skojarzyłam, że wcześniej macierzyński wynosił 26
      tyg.!!!! A teraz marne 16...
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 29.10.03, 19:38
        Nie, nie jestem z Trzebnicy. Jestem z wołowa, o ile cos ci to mowi. ale
        nasluchalam sie o T-nicy samych swietnych opini, zarowno jesli chodzi o opieke
        jak i wyposazenie szpitala. podobno jest jedna łazienka i toaleta na dwie sale
        (chyba 2-osobowe). Ja w kazdym razie ide tam glownie dlatego ze moj ginio jest
        z tego szpitala. Niewiadomo czy akurat na niego trafie, ale zawsze to jakas
        szansa. Jest naprawde swietny wiec licze ze urodze we srode-dzien jego dyzurusmile)
        Jest o wiele blizej mojego miasteczka inny szpital polozniczy, w Brzegu Dolnym,
        owiany legendą. I wyobrazcie sobie, ze maja tam gronkowca!to raz. A po drugie
        moja znajoma ktora rodzila tam 3 tyg. temu moiwla, ze nie maja RĘKAWICZEK
        JEDNORAZOWYCH a w dodatku po USG nic jej nie dali do wytarcia brzucha z żelu!
        Ale rozkosz, co? Ten szpital jest 10 min jazdy ode mnie, ale dzieki bardzo.
        Wole sie tłuc, choćby z dzieckiem miedzy nogami, do Trzebnicy niz do tej rzeżni.
        to bylo tak na mile zakonczenie dnia.
        dobranoc robaczki.
        Eliza, rozkracz sie i przyjwink
    • k.w.w Re: Listopad 2003 30.10.03, 08:27
      Hej
      No no jestem w szoku jaki ruch zapanowała na naszym watku wink))
      Super, tak powinno być od poczatku, a nie jak jesteśmy juz na wylocie.
      Ale ja mam propozycje, od grudnia przeniesiemy się na forum "Z życia
      rówieśników" i tam będziemy kontynuować naszą znajomość wink)
      Będziemy mogły dzielić się radościami i smutkami (mam nadzieje, że tylko tymi
      pierwszymi) związanymi z wychowaniem naszych maluszków wink))
      Co o tym myślicie???

      Pozdrawiam
      Kinga

      p.s.
      Dzisiejsza noc była o niebo lepsza niż wczorajsza.
      Jesteśmy wszystkie w całości, czy ktoś się rozsypał ?? wink)
      • eliza582 Re: Listopad 2003 30.10.03, 09:43
        No cześć dziewczynki, uśmiałam się z każdej po kolei. ALe wcale mi nie do
        śmiechu, ten mały brzdąc nadal we mnie siedzi, a ja już wyczerpałam pomysły.
        Masowanie sutek przyniosło liczniejsze stawianie sie macicy, czyli drętwienie,
        ale nie ból. Poza tym masaż wpływa na moja wyobraźnię i nie mogę tego
        uskuteczniać, jak nie ma męża w pobliżu, zresztą Jego obecność tylko hamuje
        mój popęd, bo mąż "niestety" należy do tych szlachetnych co to czują respekt
        przed juniorem smileJednym słowem nieszczęśliwy ten mój los. Dziś pozostaje mi
        parcie?! hahaha Jestem waszym króliczkiem doświadczalnym. Pewnie Wam pójdzie
        wszystko łatwiej (szczególnie tym z dodatkowym koreczkiem), ale nie ważcie się
        mnie wyprzedzić wstręciuchy, muszę być pierwsza!
        I tak poza tym malutkim szczególikiem, wszystko gra. Czuję się fantastycznie,
        dzidziula chyba też, właśnie słucha swojej płyty, ale ogólnie mniej się rusza,
        bo mu naprawdę ciasno. Tam gdzie zamierzam rodzić przyjmuja 10 dni po
        terminie, to moje dzieciątko dosięgnie już 5 kg jak tak dalej pójdzie! Takiego
        klocuszka nie urodzę. Na wakacjach znajoma urodziła 5 kg i 10 dkg siłami
        natury, w szpitalu bródnowskim, a teraz lata po profesorach, bo nadal Ją
        wszystko boli. Niestety w szpitalu spodziewając się takiego olbrzyma powinni
        zrobić cesarkę, a nie kazać dziewczynie przeć. Ale trzeba mieć fuksa w tym
        życiu, co? Jedna minutka i Twoje życie zamienia się w malusieńki koszmarek!
        Do terminu zostało 5 dni włącznie z dzisiejszym. To takie dziwne, kładziesz
        się spać i zastanawiasz się czy jutro wstanę? Wstanę normalnie, czy coś się
        wydarzy? Albo gdy robię zakupy i patrzę na ważność (szczególnie wbiła mi się
        śmietana) produktu 20 listopad to tylko wzdycham i myślę wtedy to ja już
        Ciebie będę tuliła w ramionach, tak też myślałam jak widziałąm śmietanę dobrą
        do spożycia do 4 listopada, ale raczej się nie uda. Na dziś mam termin wg USG,
        bajeczka!
        To narazie. Idę odwiedzę sąsiadkę, może będzie miała jakieś wiadomości, ach no
        i słodycze, którym muszę się opierać. Do następnego spotkanka
        • anfido Re: Listopad 2003 30.10.03, 12:49
          Rzeczywiście zrobił się ruch na naszym wątku. Co do zmiany forum na " z życia
          rówieśników " jestem za.
          Mój jeden maluszek (ur.11.02.02) zasnął siedząc na moich kolanach, co o mało
          nie uderzając główką w stół, natomiast drugi wcale nie zamierza odpoczywać.
          Kopie na całego, kotłasi sie na wszystkie strony i głowe wciska w moje krocze -
          ale to boli. Zostało mu jeszcze trzy tygodnie, ale coś mi się wydaje, na moje
          szczęście, że będzie próbował ruszyć przed terminem.
          Fenoterol i spółkę odstawiłam dwa tygodnie temu i NIC !!!!! No może przesadzam
          z tym nic, bo miałam skurcze przepowiadające i już prawie wsiadałam z torbą do
          auta, ale wszystko przeszło .... Mam jednak nadzieje, że poczeka i nie urodzi
          się 1 listopada. Trochę nie najlepsza data jak na urodziny. HA!!HA!!
          • edyta774 Re: Listopad 2003 30.10.03, 13:09
            Witam smile

            My też jesteśmy jeszcze cali smile Aczkolwiek dzisiaj lekarka u której robiłam
            posiew powiedziała, że wszystko wskazuje na to, że w każdej chwili może się
            zacząć... (a do terminu 25 dni...). Tak więc w przeciwieństwie do Elizy
            chciałabym aby dzidzia jeszcze posiedziała w brzuszku min. tydz. Ja nie wiem
            jak to jest, ale te badania coraz bardziej mnie bolą... Dzisiaj pomyślałam
            sobie, że to dopiero przedsmak przed tym co mnie czeka... Na tą chwilę
            pomogło smile

            A tak swoją droga to jakby ktoś nei wiedział o czym mowa i posłuchał, że ktoś
            czeka z utęsknieniem na ból to nieźle by się zdziwił!!! smile

            Macie rację- 1 listopad to rzeczywiście nie najlepszy termin na urodziny sad Z
            dwojga złego 2 lepszy smile Już nie mówiąc o tym, że pewnie personelu w szpitalu
            będzie niewiele... Mam nadzieję, że moja niunia nie będzie chciała się urodzić
            6 grudnia- dostawać jeden prezent zamiast dwóch to też niezbyt fajnie smile

            Oczywiście także pojawię się na nowym forum!!!! I to pewnie już wcześniej bo
            zanim urodzę to pewnie nikogo już tu nie będzie sad

            papapa
    • k.w.w Re: Listopad 2003 31.10.03, 08:19
      Witam
      Wstawać śpiochy !! smile)
      Tak ładnie było w środę na naszym wątku i znowu ucichłyśmy sad
      Wiem, że pogoda okropna, nic się niechce robić, ale to jeszcze bardziej
      powinno nas zmobilizować do aktywności w tym miejscu.
      Wczoraj byłam u gina na ostatniej wizycie przed porodem, wszystko jest oki,
      przybrałam na wadze 14 kilo co się przełożyło na 112cm w pasie smile))
      Tylko jak tak dalej pójdzie to jeszcze kilka kilo nadrobie, ciągle jestem
      głodna, ciągle bym coś jadła, nadrabiam owocami, ale wolałabym jakieś pyszne
      danie mięsne wink))
      Do terminu zostało mi równo 10 dni, ciekawe kiedy urodzę, bo jak narazie brak
      jakich kolwiek objawów.
      Trzymajcie się w jednym kawałku, bo to nie najlepszy czas na urodziny
      Pozdrawiam
      Kinga
      • eliza582 Re: Listopad 2003 31.10.03, 08:33
        Dzień dobry w piątek! Nie, nie myśmy już dawno wstali, tylko najpierw
        jadali smile Och dzisiaj mogę żyć, bo przede mną perspektywa wizyty siostry z
        dziećmi. Z jednym z nich pojedzie Ona na kontrolę, a drugie zostawi ze mną. No
        to się zabawimy, bo ta moja chrześniaczka jest tak bystra i słodka, że można
        boki zrywać. Poniedziałek też mi zleci, bo przyjadą teściowie, weekend z
        mężem, więc do wtorku mam plan i to całkiem napięty jak na ciężarówkę. A we
        wtorek mija nasz termin i muszę się zgłosić na ktg, co gdzie jak nie mam
        pojęcia, więc będę musiała zadzwonić do położnej. Zapewne po tym badanku
        wyrzucą mnie do domu, nie wiem co zrobić z mężem, bo nie chcę by; marnował
        urlop na wożenie mnie, w tą i z powrotem (wolę żeby pobył z nami po porodzie),
        a pozwolić sobie na taksówki dzień w dzień, to już wolę mieć na zapas w
        szpitalu. Kinga masz jakieś rozwiązanie?
        Acha żadne masowanie nie skutkuje, nawet parcie i przysiady. Biedne dziecko i
        beznadziejna mama.
        Ale mnie wczoraj dzidziulka nakopała, czułam jak sinieje mi powłoka brzuszna,
        skąd mu się to wzięło, a taki cichutki ostatnio był. Może stracił cierpliwość
        do tego ciasnego mieszkanka.
        Ponadto czujemy się bajernie super, a teraz lecę na pyszna kawkę cappuccino.
        Miłego dnia rusałki.
        • edyta774 Re: Listopad 2003 31.10.03, 09:36
          Hej, hej

          Widzę, że po objawach najbliżej rozwiązania jestem ja... Dzisiejsza noc
          fatalna- od ok. 1 bolał mnie dół brzucha. Jednak nie były to skurcze tylko
          taki jednostajny ból. Dodatkowo dzisiaj znów mam plamenia... Nie wiem czy to
          może być związane z wczorajszym badaniem...??? Ale chyba nie... Co o tym
          sądzicie? Zobaczymy- staram się nic nie robić bo jakoś nie chciałabym urodzić
          1 listopada... Tym bardziej, że Niunia powinna jeszcze trochę nabrać od mamusi
          odporności!!! Dzisiaj na 100% pakuje na wszelki wypadek torbę do szpitala ...

          Olu- nie martw się drogą do T-cy. W końcu z tego co pamiętam to jest ok. 30km.
          Tylko uważaj na zakrętach bo sporo ich smile Na pocieszenie powiem ci, że ja mam
          do spzitala ok.20km chociaż to w tym samym mieście smile Ale zamierzam zdążyć smile

          Eliza- czy KTG nie możesz zrobić rano tak aby mąż się tylko spóźnił do pracy
          (najwyżej zostanie dłużej). Myślę, że to rozwiązałoby twój problem. Tylko
          kwestia jak się na to zapatruje szefostwo.

          Trzymajcie sie, wszak to jeszcze pazdziernik smile
    • grutkosia Re: Listopad 2003 31.10.03, 13:20
      cześć dziewczynki, niestety ze względu na złe samopoczucie rzadko piszę ale
      śledzę forum co drugi dzień więc nie myślcie, że zapomniałam. Od wczoraj znowu
      czuję się fatalnie, wczoraj i dzisiaj w nocy cały czas bóle brzucha..myślałam,
      że to już koniec ale nie mały dzielnie się trzyma..boję się nadchodzącego
      weekendu bo strasznie nie chcę urodzić 1 i 2 listopada..chociaz czasami to mi
      już wszystko jedno... czy wy też zaobserwowałyście spadek wagi? Ja od zeszłego
      tygodnia schudłam 0.5kg mimo, że mały powinien przecież przybrać ok250gr.
      Przyjaciółka wyczytała, że spadek wagi następuje na ok 1.5-2 tygodnie przed
      porodem i może nawet do 1.5kg. Jeżeli tak to pewnie się "rozłożę" ok 10-go.
      Kończę kochane bo rączki drżą. Buziaczki.
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 31.10.03, 14:25
        No cóż..powiem krotko: doszlam do dwudziestki..Niestety chodzi o przybranie na
        wadze.Wczoraj mnie pan ginio zważyl i powiedzial: o, jak slicznie.75 kilo!!!
        szok szok szok. ale trudno, trzeba sie bedzie baaaardzo zmobilizowac i zbic to
        cholerstwo. a tak nawiasem mowiac, to myslalam ze bede gorzej wygladac z plus
        20-stoma kilogramami na karku. Ojej, na szczescie nie tylko na karku.
        Wyobrazacie sobie takie zwis dookola szyi?!
        A, no i wczoraj oczywiscie moj krążek zostal sciagniety. A raczej wyrwanysad
        Dziewczyny, sprobujcie wsadzic sobie rure od odkurzacza w wiadome miejsce i
        wlaczyc go na pelna moc. To przypuszczam byloby podobne uczucie. Mój pan Wituś
        (gin) byl bardzo delikatny, ale ten pieprzony krazek tak jakby sie zassal
        dookola szyjki. Boze, jak sobie to przypomne! Myslalam ze mi jezyk wyciagnie!
        A jeszcze oczywiscie musial sobie przy tym zartowac. Ja tam leżę, w pelnej
        krasie na fotelu lotniczym, on z palcem w mojej pochwie, patrzy mi gleboko w
        oczy i mowi: Nie moge go znalezc! Ja na to: nic tam nie ruszalam, nic nie
        wyciagalam. A on: A moze mąż? kurcze, strasznie zabawne. mojego męża tam nie
        bylo od pol roku. to znaczy zadnej czesci jego ciala.sad ale my jestesmy biedne.
        a jak jeszcze po porodach nam zostaną, za przeproszeniem, jakies wiadra czy
        inne studnie?!K**wa mać!
        • asiahus Re: Listopad 2003 31.10.03, 15:25
          Jeśli i tym razem nie uda mi się wysłać posta to tu chyba urodzę ze złości. Nie
          wiem co się od wczoraj dzieje ale ściągać wiadomości mogę a wysyłać nie,
          cenzura jakaś, czy co?
          • asiahus Re: Listopad 2003 31.10.03, 22:21
            Coś mi dalej nie działa... A jak u was?
            • asiahus Re: Listopad 2003 31.10.03, 22:23
              Udalo się. smile)) Olu, pociesz się że ja przytyłam też 20 kilkogramów, ważę teraz
              80. Przy moich 176 cm wzrostu wyglądam imponująco, ludzie schodzą mi z drogi. wink
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 01.11.03, 12:25
      No witam , witam
      Widze ze dzis jestem pierwsza. Troche mnie nie bylo, ale po czwartkowym KTG
      wyslali mnie do domciu i czekam dalej. Tez nie bardzo bym chciala aby to sie
      dzis zaczelo , ani jutro, bo niedzielne dzieciaczki to ponoc leniuszki wink))
      mimo ze to termin, najlepiej w poniedzialek, ale mozna sobie planowac , to i
      tak od Bartka zalezy kiedy zechce wyjsc.
      Od wczoraj meczy mnie kolka, to juz 3 raz mnie dopadlo. Mowie Wam jest to cos
      strasznego, a jak jeszcze maly tam kopnie, to.... nie bede konczyc, takze nocka
      byla do niczego.
      A, bardzo podoba mi sie pomysl Kingi zeby potem kontynuowac "z zycia
      rowiesnikow", choc "przypaletalam" sie do Was na sam koniec, chyba nie macie
      nic przeciwko ??
      Elizo- ja tez wcinam slodycze na potege, slodycze to moze zbyt ogolnie
      powiedziane, ciacho, ciasteczka pochlaniam, a i lody. A w niedziele jak juz nic
      nie mialam to nawet zabralan sie za robienie lodow, ale mi nie wyszly sad
      pozdrowionka i papatki
      • magdalenka27 Re: Listopad 2003 01.11.03, 16:00
        widze ze dziewczynki juz zapomnialy o mnie i o mojej julci i robia wyscigi kto
        pierwszy urodzisad((
        ja bylam pierwsza
        moja julka miala urodzic sie 7 lisopada a urodzila sie 8 pazdziernika. to chyba
        rekordzistka z lisopadowek?
        miala 2625g i 50 cm wzrostusmile a do tego niedodme pluc i lekkie niedotlenieniesad(
        ale doszla do siebie. druga faza porodu trwala 10 minut i zycze wam , zeby u was
        trwalo to tyle samo albo mniejsmile
        malo pisze bo juz wypadlam z waszego tematu ale sledze uwaznie wasze posty i
        czekam na wiadomosci o narodzinach waszych slicznych i zdrowiutkich dzieciaczkow
        pozdrawiam
        magdalenka i julianna (24 dni)
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 01.11.03, 19:45
          Witaj Madziu
          Ciesze sie z Julcia juz jest wszystko ok, apropo bardzo ladne imie, ja tez
          mialam tak nazwac corcie, nawet sie klocilam z mezem, bo on chcial Zuzie, ale
          mamy problem z glowy i jest Bartus smile)
          Piszesz ze druga faza trwala tylko 10 minut, tylko pozazdroscic, a jak poszlo z
          pierwsza faza?? jak sie wogole zaczelo, jakie byly te pierwsze oznaki??

          Wiecie, wlasnie niedawno przezylam maly stresik, kiedy to w wiadomosciach na
          Polsacie slysze ze maja zamykac az 7 oddzialow w szpitalu w Jeleniej Gorze w
          ktorym mam wlasnie rodzic, bo tonie w dlugach. Na szczescie ginekologie i
          poloznictwo zostawiaja. Nie dosc ze mam do niego 50 km i juz teraz martwie sie
          czy dojedziemy na czas, to tu takie wiadomosci. Co prawda mam blisko szpital
          inny, w 10 minut mozna dojechac, ale on nie cieszy sie dobra opinia, a poza tym
          moj doktorek jest ordynatorem w Jeleniej.
          Cos tu dzisiaj pustki, czybym zostala sama ???
          Pozdrowionka i papatki
    • edyta774 Re: Listopad 2003 02.11.03, 10:29
      Hej, hej

      I jak tam dziewczyny? Jesteście 2 w 1? My na całe szczęście tak. 1 lisop.
      przeszedł szerokim łukiem. smile chociaz taka ładna pogoda była smile
      A dzisiaj- od samego lana leje i nie chce się nawet wysunąć nosa z domu...

      Madziu- pamiętamy o twoim "przyspieszeniu". Tylko wiesz dla nas jest to chyba
      tak odległe... Ty już jesteś po i masz ukochaną istotkę w swoich ramionach a
      my... pocieszamy się jak możemy i także czekamy z utęskieniem na tą chwilę smile
      Nie zmienia to faktu, że się cieszymy że z Julcią jest wszystko OK i możecie
      się cieszyć ze wspólnego bycia!!! smile

      Przed chwilą przeczytałam posty na forum "ciąża i poród" i... nie polecam
      tematu pęknięta szyjka- można się podłamać. Tak więc nie róbcie tego błędu co
      ja!!!
      Aby nie kończyć niemiłym akcentem powiem wam, że moje plamienia ustały więc
      chyba wszystko jest OK.

      Trzymajcie się ciepło.

      • magdalenka27 Re: Listopad 2003 02.11.03, 13:08
        macie racje, to co my przeszlysmy bylo juz tak dawno...smile))
        ale troche wam opowiem. o 17.20 odeszly mi wody, tak nagle bez zadnych oznak
        porodu, brzuszek nadal byl wysoko a ja wciaz na fenoterolu wiec nie wiem czemu
        to sie stalo. pojechalismy do szpitala, na ktg skurcze byly na 50%, nic nie
        bolaly. lekarz wyslal mojego meza do domu,powiedzial ze ma przyjechac rano bo tu
        dzisiaj nic z tego nie bedzie. chcialam zeby byl ze mna, wiec lekarz powiedzial
        zeby zadzwonil za dwie godziny jak sie zwolni sala do rodzinnego porodu to on mu
        powie zeby przyjechal. wiec zadzwonil o 21 i pyta mnbie czy bardzo boli. nie
        bolalo. czulam tylko takie mulenie jakbym miala okres. pogadalismy chwile i
        21.10 poczulam pierwszy mocniejszy bol. wstalam, zeby isc do wc ( wstyd sie
        przyznac, ale pomyslalam ze chce mi sie kupkesmile)) wrocilam i siostra kazala mi
        sie polozyc, podala mi antybiotyk a ja jej mowie ze czuje jakby to chyba bylo
        juzz.siostra poszla po rekawiczki , sprawdzila i krzyczy szykowac sprzet i wolac
        dr. powiem wam szczerze ze nie zdazyli rozlozyc lozka porodowego do konca. a
        lekarz ledwo zdazyl przybiec jak mala byla juz prawie na swiecie. trzy bole
        parte , doslownie trzy i julcia wyskoczyla. nie obeszlo sie bez ciecia ( gojenie
        jest straszne). pokazali mi ja tylko na chwilke bo miala niedodme i
        niedotlenienie. balam sie, ze jej nie poznam na drugi dzien, ale te usteczka i
        nosek.....nie dalo sie zapomniec. cala noc po porodzie nie zmruzylam oka,
        lezalam i trzeslam sie . tak sie o nia balam, dopiero rano moglam wstac i isc ja
        zobaczyc w inkubatorze. wiecia co byulo dla mnie najbardziej przykre? jak
        przynosili dzieci do karmienia, a mojego nie mogli mi przyniesc. dziewczyny
        karmily a ja wylam w tym czasie w poduszke. jak ja wyjeli z inkubatora to tez
        plakalam, lezalam obok mojej kruszynki i plakalam, ze szczescia. nie moglam
        uwierzyc ze to jest moje dziecko, moje na zawsze. lzy same leca.
        pozdrawiam i czekam na nastrepne bobaski
        julianna wlasnie ssie cycuszka a ja pisze i troszke mi nie wygodnie.
        bycie mama jest boskie nawet jak nie mozna w nocy spacsmile))))
        • edyta774 Re: Listopad 2003- do Magdy 02.11.03, 15:25
          Madziu,

          aż mi się buzia cała śmieje. Tylko pozazdrościć takiego porodu!!! Tez bym tak
          chciała, jak pewnie każda z nas... smile Z tego co zrozumiałam to w zasadzie nie
          miałaś żadnych bóli (nie mówiąc o gojeniu i "psychicznym" wynikającym ze stanu
          córeczki). Mam nadzieję, że też będe mogła pisać tak optymistyczne posty. Oby
          było ich jaknajwięcej!!! smile

          Trzymajcie się ciepło i dzięki za opis. Od razu jest mi lepiej.
          • eliza582 Re: Listopad 2003- do Magdy 02.11.03, 20:47
            Cześć wszystkim wytrwałym, nadal w komplecie? Chciałam pozostawić sobie tą
            przyjemność na jutro i zalać Was potokiem słów, przemyśleń, ale kto wie może
            ktosik się w nocy wykluje i poczujecie się zdradzone smileA że właśnie mnie
            pobolewa brzuszek, więc piszę.
            Piątek rzeczywiście minął błyskawicznie, bo była siostra i moja chrześniaczka
            i 12 godzinek minęło (żeby tylko Ci wszyscy goście wiedzieli co ja tak
            naprawdę myślę w głębi duszy i jak bardzo ich wykorzystuję, odliczając każdą
            minutkę ich pobytu). W sobotę nie wytrzymaliśmy i zamiast przewalać sie w
            fotelach pojechaliśmy do teściów i na groby. 100 km z prędkością 140 na h
            służyło synkowi, bo od razu rozpoczynał kopniaczki w rytmie. Wróciliśmy cali i
            zdrowi w sobotę i padliśmy w objęcia nocy. A dziś pogoda była nie do
            zniesienia, od rana walczyłam iść czy nie iść do kościoła, aż w końcu wygrałam
            i byłam. Malutka kawka i wizyta siostry męża z córką zrobiła swoje i
            zapomniałam o deszczyku kapiącym za oknem. Obiadek był pyszny i ciasteczka na
            deser, hmm.
            Samopoczucie mamy b dobre, optymizm z nas bucha, żadnych dolegliwości, nic
            tylko rodzić. Nieubłaganie zbliża się wtorek, czyli nasz termin. Czy jednak
            synek wie co to punktualność? Nie sądzę.
            Jutro przyjeżdzają teściowie, teściowa zaoferowała wymycie okien, nonono,
            myłam je z miesiąc temu i choć wyglądają żałośnie, to przecież dzidzia nie
            przychodzi tu na inspekcję, ale mieć taką pomoc to dopiero luksus.
            Mąż wreszcie zamówił łóżeczko i materac, bo Go nastraszyłam, że potem zamiast
            być z nami w szpitalu to będzie musiał warować w domu na kuriera. I
            najwyraźniej poskutkowało.
            Magduś nie zapomniałam o Tobie, bo to w końcu my miałyśmy podobne terminy.
            Myślałam o Tobie z nutką zazdrości wielokrotnie. Przede wszystkim fantastyczne
            było to, że nie wyczekiwałaś tak jak ja teraz każdego następnego dnia z
            zegarkiem w ręku. Wszystko stało się niespodziewanie, a przez to mniej
            boleśnie. No i pogratulować bóli pratych, niektóre mają szczęscie! A jeszcze
            większe do żeńskich plemniczków. Trzymajcie się cieplutko. Bardzo się cieszę,
            że pomimo terminu nie opuściłaś nas i dajesz o sobie znać, naprawdę to bardzo
            miłe.
            Ot i tyle, znów mnie mąż pogania. Resztę zatem dopiszę jutro. Dobrej nocy i
            drewnianych bioder.
    • eliza582 Re: Listopad 2003 03.11.03, 08:20
      ha! No i będziemy dziś pierwsi. Już wstaliśmy, by jakoś ogarnąć dom przed
      wizytą, no i wogóle przyśpieszyć cały dzień. Ołowiane mam to ciało dzisiaj,
      znów moje marzenia, że to właśnie tej nocy stanie się nie spełniły się. Zawsze
      jednak jest bliżej niż dalej do porodu.
      Już po śniadanku, było chyba dobre, tylko jakoś nie za bardzo nam ono szło, bo
      coraz bardziej jestem podekscytowana tym co ma mnie, nas spotkać. Ale
      adrenalina! Dlatego każdy symptom jest podwojony i podniesiony do potęgi n. Na
      szczęście nie zalewam męża słowami, że boli mnie to, czy tamto, nie skarże się
      i nie użalam, bo inaczej narodziłabym już tu z dwudziestkę dzieciaczków. Ale
      zaskakujące jest to, że ilekroć pytam meża, czy chciałby dzisiejszej nocy
      urodzić, mówi: nie. To się go wreszcie pytam, a kiedy dla Ciebie będzie
      właśnie ten czas? Tylko się uśmiecha (łobuz) i zmienia temat. Pewnie wtedy gdy
      mu nie przeszkodzi w pracy, spaniu i pracy na komputerze no i w filmie
      jedzeniu i w tym i w tamtym smile
      O mam dla Was historyjkę. Wczoraj szwagierka opowiedziała nam jak to się howa
      synek znajomej, która urodziła go pod koniec sierpnia. Dziewczyna ma z 33
      lata, syn miał być antidotum na stresującą pracę. Dziewczyna olbrzym, przytyła
      27 kg, urodziła klocuszka o wadze 5kg z groszami. Nikt nie zareagował na to,
      że tak duże dziecko powinno przyjśc cesarką, nawet opłacona położna, więc
      dziewczynce poleciała szyjka. No, ale żeby tego było mało, dzidzia
      nadpobudliwa, zaczęła mieć kolki, więc trzeba było rozpocząć ostrą dietę, co
      mamusi nie było na rękę, zaczęła objeżdżać wszystkich lekarzy, była też u
      gastrologa, gdzie na Litewskiej stwierdzono, że skoro z takim małym pani jest
      u gastrologa, to musi być pani nieźle trzepnięta. W sobotę podczas obiadu na
      którym była szwagierka z mężem i dzieckiem, teściowa i oczywiście jej córka z
      klocuszkiem i mężem mały płakał.Córka nie wytrzymała i jak nie huknęła z
      przekleństwami, że nawet zupy nie jest w stanie zjeść spokojnie, że się
      poparzyła i że już nie może wytrzymać tego płaczu. A dziecko jak to dziecko
      nie jest głupie, skoro go do noszenia przyzwyczajono, to nie lubi jak obraz
      raptem ustaje, zresztą mąż juz go nosił na rękach. Na makijaż i paznokcie z
      brokacikami jest czas, tylko brak dla dzidzi. To po co to wszystko? Dlatego
      naszła mnie refleksja, skąd my wiemy że będziemy dobrymi matkami? TERaz
      pragniemy dzieci, a potem się od nich uganiamy. Przykre to trochę, a może i
      bardziej. No nic. należy mieć wiarę i nadzieję, że kiedyś i nasze dzieci
      westchną nad naszymi grobami i powiedzą, to był najlepszy tata i najlepsza
      mama pod słońcem (tak apropo minionyvh świąt). Miłego dnia i dużo radości.
      papapa
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 03.11.03, 10:06
        dzien dobry paniom
        no, to widze,ze przynajmniej my dwie-ja i Eliza- jestesmy jeszcze w calosci. A
        mialam nadzieje, ze po moich intensywnych spacerach po cmentarzu, cosik drgnie.
        Co prawda bolal mnie brzusio, ale to chyba bardziej miesnie, niz sama macica.
        Ale za to moja Zuzieńka sie uspokaja z ruchami, co pewnie oznacza ze jestesmy
        juz blisko spotkania.
        Eliza, ty moje uosobienie cierpliwosci, ja to na twoim miejscu juz bym chyba
        wypróbowala różne "wynalazki" przyspieszajace poród. Chociaz, jak dzidzia nie
        chce to tak naprawde niewiele da sie zrobic. moja kolezanka urodzila 3 tyg. po
        terminie (to tak na pocieszenie dla ciebiesmile). i bylo tak ze jak sie juz
        zblizal termin, to zdzierala ściany( mieli remont), myla okna, wchodzila na 4
        piętro po kilka razy dziennie, a nawet kochala sei z mężem. A to ostatnie to
        juz niezly wyczyn, bo szyjke miala tak skróconą, żę nie mogla sobie zaaplikowac
        nawet globulek dopochwowych, bo jej wypadalysmile) A wlasnie, trzeba dodac, ze ona
        miala zagrozona ciaze, od 5 mies. nosila krążek!miala urodzic wczesniej-dzieki
        fenoterolowi i krążkowi jej synek wyczołgal sie 3 tyg po terminie. Mam tylko
        nadzieje,ze ja nie pójde w jej slady...
        A co do bycia dobra mamą..To pewnie jest tak, jak ze wszystkim-jeden ma cos we
        krwi, a inny sie do tego zupelnie nie nadaje. Ja osobiscie uwazam, ze
        rodzicielstwo jest tak trudnym zadaniem, ze jezeli ktos nie chce miec dzieci,
        to nie powinien ulegac zadnym naciskom ze strony rodzicow czy kogokolwiek
        innego i po prostu zrezygnowac. Mam cicię, ktora ma 3 dzieci: 2 dziewczynki-17
        i 14 lat; i chlopczyka 2-letniego. Ona sama ma lat 38. I jest dowodem na to, ze
        co niektore kobiety nigdy nie dorastaja do bycia mamą. tak bylo z jej córkami i
        tak jest z malym-traktuje ich jak zabawki. Ładnie ubiera itp, ale zero uczucia
        i kompletny brak odpowiedzialnosci. a, nie bede juz was zanadzudzac
        opowiesciami o tej idiotce.
        Życzę tylko i wam i sobie, zeby w nas znalazlo sie wystarczajaco duzo serca, a
        przede wszystkim, CIERPLIWOŚCI, dla naszych maluszków. Zwlaszcza w pierwszych
        miesiacach ich zycia.

        Wczoraj kupilam pampersy, 3-6 kg. Są naprawde przesłodkie. takie
        maciupeńkie..Ja chce do Zuzi!!!
      • edyta774 Re: Listopad 2003 03.11.03, 10:14
        Witam w pogodny poranek smile
        U nas podobnie jak u Elizy- wszystko OK. Może pomijając dolegliwości nocne tj.
        ból w biodrach smile Moja Niunia świetnie kopie jakby miała być piłkarzem (może
        zaczną przyjmować dziewczyny smile ).

        Elizo- co do opowięsci to w sumie się nie dziwię, że ta dziewczyna tak
        podchodzi do dziecka. Skoro miało byc na coś antidotum ... Jak dla mnie no
        comments smile
        Trzymam kciuki by dziś rozpoczęły się upragnione bóle i oczywiście by trwały
        jaknajkrócej!!! smile

    • k.w.w Re: Listopad 2003 03.11.03, 10:52
      Witam, witam
      My tez jeszcze w jednym kawałku i do terminu pozostało 7 dni wink
      Brzuszek mi już opadł i pobolewał całą noc, oznaki zblizającego się porodu??
      Wybieramy się dziś po wózek, ciekawe czy wybrany model zmieści się nam do
      bagażnika, jeśli nie, to dopiero będę w kropce, bo to jest wózek który mi się
      podoba i na który mnie stać.
      Do szpitala już prawie wszystko mam, trzeba tylko spakować do torby i wiecie
      co, jakoś nie mam na to ochoty, zbieram się już od kilku dni i tak jakos mi
      schodzi ;-(
      Wczoraj moja córcia (ma 4 latka)zadała mi pytanie:
      "Mamo ja to jeszcze nie wiem jednej rzeczy, którędy jaś wyjdzie z brzuszka"??
      No i mnie zatkało, powiedziałam jej że to pan doktor wyjmnie Jasia, a ona
      dalej "Ale którędy"??. Więc jej powiedziałam, że może pan doktor rozetnie
      brzuszek.
      Co byście jej powiedziały na moim miejscu??

      Pozdrawiam
      Kinga

      p.s.
      Ja kupiłam pampersy z oznaczeniem 1 (2-5 kg), może zamałe??

      • edyta774 Re: Listopad 2003 03.11.03, 11:47
        Opadający brzuszek to wg publikacji zwiastun porodu. Tak więc Kinga- już
        niedługo!!! smile
        Tak swoją droga to twoja córeczka musi być rozkoszna!!! Mnie by zatkało.
        Wogóle nie wyobrażam sobie jak odpowiedziałabym na to pytanie. Może dlatego,
        że to będzie dopiero pierwsze dziecko...
        Ja zaczęłam się pakować w sobotę i... nie zmieściłam się w jedną walizkę!!!
        DOatkowo jeszcze musiałam wziąć plecak. Rzeczy męża wylądują w reklamówce smile
        Nie przypuszczałam, że tego zbierze się aż tak dużo!!!


        • edytka1973 Re: Listopad 2003 03.11.03, 12:39
          Ano witam wszystkie Panie
          A mi brzuszek opadl juz kolo 2 tygodni temu , termin (nawet ten drugi) byl
          wczoraj i nic, chociaz dzis rano kolo 7 myslalam ze to juz, ale niestety, czy
          stety, bo dalej sie boje i to z minuty na nimute , z godziny na godzine coraz
          bardziej !!! I nie wiem czy to oczekiwanie na jakies oznaki nie jest gorsze
          nizby juz sie zaczelo i nawet bolalo ??? Hmmm
          Moj maz wczoraj sobie wymyslil i mowi do Bartka: bys juz sie zdecydowal i tak w
          nocy zachcial wylezc , bo tatusiowi nie chce sie jutro isc do pracy ( a mamy
          rodzic "razem" ) smile)) Ale Bartek sie go nie posluchal, powiedzialam mu rano ze
          nasz synus juz ma swoje zdanie i wyjdzie wtedy kiedy on bedzie chcial, a on na
          to : no "szkodnik maly" sie mnie nie slucha wink))
          Ja swoja torbe tez ledwo dopielam i tez nie wszystko sie do niej pomiescilo co
          chcialam, i pomyslec ze na te 4 dni tyyyyle potrzeba. Ale oprocz tego co dla
          mnie potrzebne, wzielam tez wszystko dla dzidzi: ciuszki, kosmetyki, pieluszki
          (tu mialam dylemat ile tego, ale zawsze przeciez maz moze podrzucic, o ile za
          dlugo nie bedzie oblewal pepkowego wink)) )
          Toby bylo na tyle z moich i bartkowych relacji
          Pozdrowionka, pa
        • asiahus Re: Listopad 2003 03.11.03, 12:44
          Oj, to ja też chyba zacznę się już pakować. Rzeczy już co prawda mam zakupione
          ale każda w innym kącie domu więc muszę to wszystko wsadzić do jednej torby.
          Pewnie wyjdzie tego więcej niż na 2-miesięczne wakacje - jeśli doliczyć rzeczy
          dla dzieciaczków.
          Pampersy mam takie 2-5 kg, według wskazówek położnej ze Szkoły Rodzenia.
          Powiedziała, żeby nie kupować ich za dużo, bo dzieciaczki szybko z nich
          wyrastają. Tylko tak na szpital i krótki czas po szpitalu. Tylko skąd ja mam
          wiedzieć ile one tego będą zużywać na dobę? Mam nadzieję, że nie będą na nie
          uczulone bo jakoś nie za bardzo wyobrażam sobie korzystania z tetrowych.

          Trzymajcie się i cieszcie ostatnimi już dniami ciąży. Wiecie, mi jakoś trochę
          żal, że to sie niedługo skończy. Polubiłam bycie w ciąży - czuję się jakaś taka
          wewnętrznie odmieniona, radośniejsza, szczęśliwsza. Kiedy znowu będę z taką
          radością i zachwytem patrzeć na swój brzuch? I kiedy mąż będzie go dotykał,
          patrzył na niego i rozmawiał z nim z taką czułością? Polubiłam pełne sympatii
          uśmiechy nieznajomych ludzi na ulicy, pytania pań z pobliskich sklepów o to jak
          się czuję. Zauważyłam, że teraz dostaję w warzywniaku zdecydowanie lepszy
          towar smile).
          • edytka1973 Re: Listopad 2003 03.11.03, 13:11
            Faktycznie cos w tym jest, ze kobitki z brzuszkami wzbudzaja u obcych ludzi
            jakas sympatie, usmiechy i maja fory smile) Mi sie trafialo ze ekspedientki wolaly
            mnie do przodu i w pierwszej kolejnosci obslugiwaly, mimo ze nie wygladam
            jak "czolg". Zawsze z mezem razem robilismy zakupy, i jak sie teraz pod koniec
            trafilo, ze mi sie poprostu nie chcialo wychodzic z domciu i widzieli go samego
            z tymi torbami to sie pytali czy to juz, a jak sie czuje, ze sa dla zonki te
            buleczki co lubi. Musze przyznac ze to mile.
            Powiem, a raczej napisze, ze tak samo jak Ty polubilam bycie w ciazy i mimo ze
            czlowiek jest taki nizdarny, ze nie moze sobie glupich paznokci u nog obciac,
            ze ledwo wykaraska sie z wanny, to tak przyzwyczilam sie do brzuszka, ze
            ostatnio jak ogladalam zdiecia sprzed ciazy, to mi jakos tak dziwnie sie
            zrobilo, taka chuda bylam ??? smile Mam takie wrazenie ze ten brzuszek jest ze
            mna duzo, duzo dluzej.
            Apropo, byl niedawno ten temat (Lubie byc w ciazy) u Ewki Drzyzgi. Byla tam
            jedna babka ktora urodzila 11 dzici, nizle nie ???
            Papatki
        • eliza34 Re: Listopad 2003 03.11.03, 12:58
          witajcie dziewczyny, My też się jeszcze trzymamy razem i o dziwo nawet troszkę
          lepiej niż w poprzednim tygodniu - do terminu zostało 14dni, więc może jeszcze
          spokojnie posiedzimy razem. Tatuś zamówił sobie 10,11.11, bo ma mieć 4 dni
          wolnego (proszę jacy men-i są wygodni), ale ja bym nie miała nic przeciwko aby
          kawaler posiedział sobie dłużej, bo 23.11 mój tata ma urodziny (co to byłby za
          prezent dla dziadka). Bardzo jestem ciekawa jak ten nowy Pan wygląda, ale
          ponieważ mam już bardzo "z charakterkiem" kawalera w domu to nudzić się nie
          mogę i do nowych obowiązków myslę,że też mi się pilnie nie spieszy. Starszy co
          chwila głaszcze brzuszek i pyta bez przerwy - kiedy ten mały wyjdzie z brzuszka.
          Nawiązując do uświadamiania dzieci woleliśmy zrobić to sami niż miałby słuchać
          w szkole (1-wsza klasa). Pożyczylismy bardzo fajną książkę z biblioteki
          dziecięcej, nie pamiętam tytułu, ale na wiek 5-7 lat, gdzie w skrócie opisane
          jest (z rysunkami śmiesznymi) jak małe dziecko dorasta, zakochuje się, tworzy
          pary i związki,rodzice się pobierają, ofiarują sobie miłość i chcą mieć
          dzidziusia i jak dzidziuś mieszka 9 mieś. w brzuszku i rodzi się, a potem jak
          zaczyna podrastać. A na końcu jest drzewo rodzinne - i miał sam narysować na
          kartce dziadków, nas i rodzeństwo - bardzo mu się to podobało i prosił, aby
          czytać po kilka razy wieczorem. Mam też przy łóżku taką grubą książkę ze
          zdjęciami "matka i dziecko do 3 lat" i jest tam też rozdział dotyczący porodu.
          Moje dziecko nie było zszokowane zaglądając do tej ksiązki - pytał tylko czy
          bardzo boli brzuch jak dzidziuś się rodzi.
          I jeszcze komentarz do tego jakimi bedziemy matkami - sama się zastanawiam. Do
          tej pory życie stawiało mnie w takiej sytuacji,ze mając kierownicze stanowisko
          musiałam pracować w nielimitowanych godzinach często, co mimo mojej wielkiej
          miłości do syna oznaczało,że mogłam mu poswięcić bardzo mało czasu. Teraz
          jestem na zwolnieniu i jeżdżę po niego do szkoły, robię z nim lekcje, chodzę na
          zajęcia dodatkowe, a on jest najszczęsliwszym małym człowieczkiem.Ciagle mnie
          pyta: "ile jeszcze będziesz na tym urlopie w domu". A ja zdaję sobie sprawę,że
          za kilka miesięcy będę musiała wrócić do pracy, gdyż bez tego mojemu mężowi
          będzie trudno utzymać naszą 4-kę i znów nie będę miała wyboru. żałuję,że u nas
          kobiety mają tak mało możliwości, a na zachodzie bez problemu znajdują pracę na
          0,5 czy 3/4 etatu.
        • grutkosia Re: Listopad 2003 03.11.03, 19:39
          Kinga, ja też miałam problem z "uświadamianiem" 4-latka i postanowiłam prosto
          odpowiedzieć na pytanie "którędy dzidziuś wyjdzie?". Ponieważ mam córeczkę która
          ma swoją nazwę na nasz "trójkącik" więc powiedziałam, że dzidzia wyjdzie albo
          "ciukcią" albo przez brzuszek. Oczywiście nie doceniłam bystrości własnego
          dziecka i otrzymałam pytania typu: " czy pan doktor rozetnie ci brzuszek
          nożyczkami?, "czy będzie bolało", " a jak dzidziuś już wyjdzie to czy nakleją
          ci plasterek?" itp. 4-latki są słodkie...A ja dzisiaj byłam na spacerku!!! Pani
          doktor powiedziała, że w 37 tygodniu mogę zacząć chodzić i dzisiaj wyszłam na
          świat...było bosko..gorzej z powrotem..wróciłam cała obolała i przeleżałam
          kolejne 2h aby jakoś "odżyć"..ale warto było!!! Jutro też idę. Nie martwcie się
          czy będziemy dobrymi mamami. Nam przynajmniej przyświecały inne cele niż to, że
          dziecko ma uzdrowić nasze nieudane życie. Wieżcie mi, że będą wspaniałe i gorsze
          chwile. Chwile zwątpień, zniecierpliwienia, zmęczenia ale na szczęście matka
          natura stworzyła coś takiego jak zapomnienie i cierpliwość no nie mówiąc już o
          bezgranicznej miłości macierzyńskiej więc będzie dobrze. Doceniajcie każdą
          chwilę bo czas płynie okrutnie szybko! Nawet się nie spostrzeżecie jak miną
          kolejne miesiące życia maluszka..u mnie jeszcze 25 dni do terminu, może.. już za
          parę dni, za dni parę wezmę torbę swą i..pojadę..lalalala...
    • k.w.w Re: Listopad 2003 04.11.03, 08:29
      Dzień Dobry
      Wstejemy śpiochy, słoneczko świeci, zaczyna się piękny dzień smile))
      Już dawno nie miałam takiej nocy, przespałam całą, bez wstawania na siusiu,
      nic mnie nie bolało, poprostu miodzio, dzisiejszą też taka poproszę wink
      Jak widać jestem w jednym kawałku i mam nadzieje, że tak narazie pozostanie bo
      wieczorkiem wybieram się do knajpki na spotkanko z przyjaciółmi.
      Wczoraj kupilismy wózek, wszedł do bagażnika i został jeszcze troche miejsca,
      a jak się zdejmnie kółka, będzie go jeszcze więcej smile
      Miałam tylko problem z wyborem koloru, wózków tej firmy było 15 szt i każdy
      inny, zdecydowaliśmy się na grafitowo-beżowy, mam nadzieje, że będzie się
      dobrze sprawował wink)
      Gablota już jest, teraz tylko poród, jakieś trzy tygodnie w domciu i na spacer
      z Jasiem będzie można iść wink))
      A co do bycia dobrą matką, to samo to, że jesteście tu, mówicie o tym i macie
      rozterki z tym związane, świadczy na waszą kożyść.
      BĘDZIEMY DOBRYMI MATKAMI, może tylko czasem troszkę zmęczonymi, rozdrażnionymi
      ale napewno nie złymi.
      I tym miłym akcentem zakończę te moje wypocinki

      Pozdrawiam
      Kinga

      p.s
      Jesteśmy wszystkie w całości, czy ktoś odpadł tej nocy??
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 04.11.03, 11:09
        Witam
        Ja jeszcze jestem 2 w 1 i spie z nocy na noc coraz gorzej, bo jak mnie nie
        wezmie do czwartku to mam sie zglosic do szpitala, a wolalabym czekac w domciu,
        ale skoro trzeba.
        Cos dlugo sie nie odzywa edki16, czyzby miala juz "to" za soba???
        Mam pytanko Do Ciebie: Jakiej firmy kupiliscie wozeczek ??? Bo wiesz, ja tez
        sie martwie zeby wybrac taki zeby sie zmiescil do bagaznika, a jest niewielki.
        Na razie tyle, ide na sniadanko, bo mi sie troche dzis pospalo niby dluzej smile)
      • eliza582 Re: Listopad 2003 04.11.03, 11:24
        hm robi się nieciekawie, więcej niebezpiecznie ja nadal tu jestem! Dziś mija
        termin, oj po co ja skakałam, po co masowałam sutki, po co tyle sprzątałam
        (nawet wczoraj wymyłam okno, ha). Jak nie to nie zawsze można poleżeć w
        łóżeczku, więc sobie poleżę. Przez synka część rodziny przegrała zakłady.
        Jedni pozakładali się że urodzi się przed terminem, drudzy że na Karola (czyli
        dziś i tak będzie się nazywał), a kolejni że po. No i wygrali. Szczerze to
        niewierzę w to że mamy juz listopad, że jest już tak późno. Dziś muszę
        załatwić przedłużenie zwolnienia. Co mam powiedzieć lekarzowi? Kłamać, że
        fatalnie się czuję, gdy czuję się ekstra? Czy poprostu powiedziedzieć, że z
        takim brzuszkiem to nawet do siedzenia się nie nadaję, co też jest
        naciąganiem. hmmm poradźcie proszę.
        No dobra, a teraz poodpowiadam na Wasze posty, bo trzeba to jakoś spiąć i
        podsumować.
        1 Olu- widocznie Pan Bóg uznał, że za mało cierpliwa jestem i pokorna i chce
        mi pokazać, że można bardziej. Cieszę się, bo nie moja wola, a Jego się liczy.
        To poskramia moją próżność i charakterek. Muszę się jeszcze dużo nauczyć, by
        być tą "dobrą" mamą.
        2 pampersy też mam od 2-5, ale pewnie długo nie posłużą skoro mój kolosik już
        waży z 4 kg. Dlaczego On tak kocha to swoje mieszkanko? hmmm
        3Edytko 774 Nie myślałaś o przybliżeniu domu do szpitala, bądź odwrotnie? smile
        Mi się udało spakować rzeczy dla nas w jedną trobę i reklamówkę, którą
        dodźwiga mąż następnego dnia. Znając pewnie życie, na drugi dzień będzie
        musiał przynieść takich pięć. A co tam, niech się martwi, w końcu ma samochód
        w zębach nie będzie musiał nieść, a nam się należy wygoda.
        4 Kinga fajnie że macie już furkę dla dzidzi, ja jeszcze nie, bo nie chcę
        ograniczać mego wybiegu, według moich wcześniejszych przemyśleń jakoś dam radę
        bez niego do wiosny, a jeśli nie to i tak wiem że stoi w sklepie i tylko
        czeka, więc nie ma problemu. Zdążę...
        5Edytko 1973 mój brzuch już od 4 tygodni plącze się pomiędzy kolanami i nic.
        Teraz już wiem, urodzę 10 dni po terminie, kloca 5 kg, drogami naturalnymi i
        umrę przy porodzie. O nawet mąż nie będzie miał problemu z wyborem pomnika, bo
        juz sobie upatrzyłam kształt, taki czarny z serduszkiem. Super chatka!!!
        6 Z brzuszka cieszyłam się bardzo na poczcie, bo tam respektuja prawo
        ciężarnych, niestety tego nie robią w supermarkecie, a tam ostatnio
        najczęściej bywam. Nie mówiąc już o tym że w osiedlowym sklepie zawsze
        natrafiam na babkę, która na mnie patrzy tak jakbym za chwilkę miała pęc
        rozsypać się i Jej towar na kawałki. Wkurza mnie to i dlatego szybko sie
        ulatniam.
        I to tyle. Strasznie dziś sarkastyczna jestem i wściekła, ale zrozumcie mój
        stan. Naprawdę nie mam już sił czekać, już się spaliłam...buuuu
        • edyta774 Re: Listopad 2003 04.11.03, 11:39
          Witam wszystkich w ten piękny dzionek!!! Od razu robi się lepiej jak słoneczko
          za oknem smile

          U nas w zasadzie bez większych zmian. Niunia ślicznie kopie dając o sobie
          znać. Bóle podbrzusza ciągle się pojawiają, ale na tym etapie to chyba już
          dobrze... I tak sobie myślę, że dobrze by było, żebym dotarła tak w okolice
          porodu- wtedy chyba uda mi się pzrekabacić męża bym umyła okna... Teraz nie
          chce naet o tym słyszeć... Inna sprawa, że sama nie chcę tego robić, bo jednak
          róznowaga nie ta... już nie mówiąc o tym, że trochę ich jest a szybko się
          męczę sad

          ELizo- nie martw się- dzisiejszy dzień dopiero się zaczął, więc może jeszcze
          urodzisz 4.11.03 smile
          Jeśli chodzi o odległość to mam ok. 20 km przez miasto (mam nadzieję, że będę
          jechać w nocy, bo ok. 8-9h dojechanie do centrum W-wy z Usrynowa zajmuje na
          prawdę dużo czasu...). Niestety ale i tak już ograniczyłam ilość produktów do
          szpitala. Nie wziełam np. sugerowanej ilości pieluch- stwierdziłam, że resztę
          będzie mi dowoził mąż w razie potzreby. Tyle, że ja muszę wziąć niemalże
          wszystko (no rekwizyty typowo medyczne typu nici itp). Nawet własną koszulę-
          chociaż zastanawiam się czy nie lepiej celowo zapomnieć- obawiam się, że po
          porodzie będzie do wyrzucenia- a na pewno jakieś szpitalne mają. Generalnie
          bardzo dużo tego wsyzstkiego. Dodatkowo kilka rzeczy wzięłam od siebie aby nie
          musieć się prosic o każdą pierdołę. Z resztą zapewne większości rzeczy i tak
          nie będą mieć... to mój pierwszy poród i nie chcę dostarczać sobie dodatkowego
          stresu typu: ktoś nie zdążył dostarczyc papieru toaletowego. Wyznaję tutaj
          zasadę- lepiej nosić niż się prosić smile

          Trzymajcie się cieplutko i wyjrzyjcie za okno (albo spacerek). Jest na prawdę
          ślicznie!!!
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 04.11.03, 12:29
          Elizo-
          nie wiem dlaczego tak martwisz sie tym zwolnieniem, lekarz musi Ci dac, skoro
          dzis masz termin, tak wogole powinien wyslac Cie na KTG. Mnie moj lekarz
          skierowal w dniu terminu, tego pierwszego (30.10) dal zwolnienie az do 9.11 a
          6.11 jezeli nie urodze do tego czasu mam sie zglosic do szpitala. I dlatego tez
          nie spie juz od 2 nocek dobrze, wsluchuje sie w swoj organizm, wyczekuje oznak
          zaczynajacego sie porodu, a tu nic. A pomyslec ze tak sie tego boje a z drugiej
          strony chce zeby sie zaczelo. Hmmm i jak tu za baba nadazyc ??? wink))
    • asiaasia1 Re: Listopad 2003 04.11.03, 13:59
      Cześć , mam termin na 11. 11 . Dzisiaj wtorek 4.11 - byłam u swojej gine i
      podobno mam juz rozwarcie na 3 cm oraz odchodzi mi czop sluzowy ( to akurat
      zauwazylam juz wczoraj )Mój pierwszy poród zaledwie rok i 3 miechy temu byl na
      maxa szybki i czop odszedl mi w trakcie porodu , a teraz tak sobie powoli
      odchodzi sluz zabarwiony krwią no i do tego te rozwarcie 3 cm. Czy któras z Was
      ma / miała tak samo ?Dodam ,że karmię piersia pierwsza córeczkę wiec mogę sobie
      troche przyspieszyć akcje porodowa przez oksytocynę produkowana w trakcie
      karmienia . Nie mam znowu jakis wielkich skurczy ,żeby się szykować do
      szpitala , jednak gine powiedziała mi ,że to najprwadopodobniej to kwestia 2-3
      dni . Co o tym myślicie i o tym czopie i rozwarciu ? buziaki !!! Asia
      • jelma Re: Listopad 2003 do asiasi1 04.11.03, 14:45
        ja też mam rozwarcie na 2-2,5cm, powiedział mi wczoraj mój gin. Powiedział też
        że daje mi max tydzień, półtora... a termin mam na 27 listopada...
        fajnie!!
        mam albo się oszczędzać, albo nie, w zależności od chęci, jak zażartował... smile)
        • asiaasia1 Re: Listopad 2003 do asiasi1 04.11.03, 14:52
          dzięki za odp.no to może pzyspieszymy nasze dzieciaczki smile))ja przynajmniej
          chce juz byc po smilepozdrowienia dla ciebie i dzidzi smile
          • asiaasia1 Re: Listopad 2003 no i jade na porodowke 04.11.03, 16:26
            he he no i jade na porodowke sie sprawdzic czy to juz czy nie . jestem umowiona
            z polozna i mam nadzieje ,ze juz tam dzisiaj zostane buziaki !!!asia
            • jelma Re: Listopad 2003 no i jade na porodowke 04.11.03, 16:39
              3mamy kciuki, ja pewnie dołączę do Ciebie w najbliższym czasie, ale póki co
              zostaję w domku smile
            • edyta774 Re: Listopad 2003 no i jade na porodowke 05.11.03, 07:19
              Asiu,
              jesteśmy myślami z tobą!!!
    • k.w.w Re: Listopad 2003 04.11.03, 14:41
      Witam ponownie wink)
      Słoneczko już nie swieci, ale jest ciepło i spacerek bardzo wskazany wink
      Edyta1973 kupilismy wózek polskiej firmy Polak "Orion", w Smyku kosztuje on
      850zł, my zapłaciliśmy 660zł w sklepie na Pradze, jeśli ktoś (z w-wwy) chce
      namiary na ten sklep to służe, jest tam wszystko co potrzebne dla maleństwa, a
      przy płatności gotówką 5% rabatu smile))
      Edyta774 gdzie dokładnie mieszkasz na Ursynowie??, bo ja mieszkam na Stegnach,
      przy Dolinie Służewieckiej, więc może kiedyś jakiś wspólny spacerek z naszymi
      maluszkami?? wink))
      Trzymajcie się dziewczyny smile
      Pozdrawiam
      Kinga
      • eliza582 Re: Listopad 2003 04.11.03, 15:08
        och co do mojego gino wolę sie nie wypowiadać. Widzisz Ty jesteś po terminie i
        jeszcze go odwiedzasz, mój powiedział żebym się zgłosiła na ktg w dniu terminu
        do szpitala ( na solcu)i tyle. Na tym wizyty sie skończyły, a nawet mnie nie
        badał ginekologicznie podczas ostatniej wizyty. Dziękuję bardzo za info apropo
        zwolnienia, myślałam że nie za bardzo będą chcieli dać. Na wizyte jednak idę
        dopiero na 18.20. Na ktg idę jutro, bo dziś już byśmy nie wyrobili, ja już
        przestałam prowadzić samochód, a mąż wraca o 17 z pracy, a że jest cukrzykiem
        więc ma swoje procedury jedzenia, mierzenia i picia, no i te korki o tej porze!
        Nie wytrzymałam musiałam potańczyć ze skakaniem i bieganiem. Pięknie pobolał
        mnie brzuszek, a teraz milczy. Jak ja Wam zazdroszczę tych odchodzących
        czopeczków, rozwarć uuuuu. Latam do kibelka, wspieram się lusterkiem i nic.
        Boże gdyby ktoś to mógł poobserwować, ale by miał zalewkę.Dzidziulek pięknie
        kopie, zaraz mi żebra wykopie, no nareszcie wstał mistrzunio.
        Trzymajcie sie dziewczynki do jutra.
      • edyta774 Re: Listopad 2003- do k.w.w 04.11.03, 16:26
        Kinga- Ja mieszkam pomiędzy Gean a Centrum Onkologii, więc do Dolinki
        mam "rzut beretem". Jestem jaknajbardziej za wspólnym spacerkiem jak tylko
        będziemy miały nasze maleństwasmile

        Pozdrowionka
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 04.11.03, 19:52
      Witam jeszcze raz wieczorkiem
      Nie wiem skad mialam dzis takiego "powera" ze zabralam sie za mycie okien i
      niemalze generalne sprzatanie pokoju, poprostu go "wylizalam" az maz sie na
      mnie darl ze zaraz zwymiotuje od zapachu pronto. Ale powiedzialam sobie ze moze
      warto posluchac rad i wziac sie za przyspieszanie porodu, zobaczymy co z tego
      wyniknie. Na jutro zostawilam do sprzatania (chociaz wcale nie jest brudno)w
      razie czego pokoik maluszka. Ale dziwne jest , bo przez ostatnie tygodnie samo
      odkurzenie pokoju prowadzilo mnie do zadyszki i strasznie mnie to meczylo, a
      dzis tyle zrobilam i praktycznie nic, normalnie moglam gory przenosic.
      Spokojniej .... hmmm i niespokojnej nocy dla zniecierpliwionych, papatki
      Ja bym chciala juz niespokojnej nocki smile))
      • annac3 Re: Listopad 2003 04.11.03, 22:09
        Cześć! Chcę się pochwalić! 30.października o godz. 10.45 spotkałam się z
        mieszkańcem mojego brzuszka. Okazał się wspaniałym facetem – 9 p Apgar, 3400g,
        55cm. Dopiero wczoraj wróciłam do domku. I stwierdzam, że na nic nie mam czasu.
        Ale na forum będę do Was (nas) dalej zaglądać, bo jestem ciekawa Waszych
        pociech. Maciek właśnie zasn ął. Ciekawe na jak długo? Na razie to tyle. Anna
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 04.11.03, 23:15
          Ale Ci fajnie, gratulacje !!! 30 pazdziernik to byl moj pierwszy termin (drugi
          to 2.11), mojemu bobaskowi jeszcze sie nie spieszy sad(( A juz bym tak chciala
          byc tez po.
          Jak znajdziesz chwilke czasu to napisz nam co i jak bylo.
          Pozdrowionka dla Was
        • edyta774 Re: Listopad 2003- do Ani 05.11.03, 07:27
          ANiu,
          GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Fajnie Ci.... smile Tez już chciałabym trzymać
          moją maleńką w ramionach!!!! Ale do terminu jeszcze 19 dni... smile Jak
          będziesz miała chwilkę napisz jak było, bo my tutaj stresik przeżywamy smile

    • edyta774 Re: Listopad 2003 05.11.03, 07:37
      Witam wszystkich,

      widzę, że coraz mniej oczekujących.... Powoli zaczyna nam się "sypać" wątek :-
      ) Nic to przejdziemy na inny smile

      Jak minęła u was nocka, bo u nas nadzwyczaj dobrze. Przespałyśmy calutką noc
      (bawet bez wstawania na siku smile ) co się zdaża baaaaaaaardzo żadko smile A może
      to dlatego, że poszłyśmy spać po 12... Sama nie wiem. Ale spało się tak
      dobrze, że nawet nie czułam bólu boder...
      Udało mi się przekonać męża, że dzień przed terminem umyjemy okna... Ale dał
      jeden warunek- mam być opatulona na maxa tj. polarek itd- bo jak stwierdził-
      przeziębisz się i jak będziesz rodzić, a jak dostaniesz zapalenia piersi to co
      będzie córeczka jadła... Niby ma rację, aczkolwiek nie powstrzymało mnie to od
      śmiechu. Stwierdziłam- tak kochanie założę płaszcz zimowy, czapkę, szalik i...
      do mycia okiem. Ciekawe jak bym się poruszała- brzuch i jeszcze dodatkowe
      ciężkie ciuchy... smile Już pomijając fakt, że nigdy nie widziałam by ktoś mył
      okna w długim płaszczu.

      Tym akcentem kończę porannego posta i życze miłego dnia.
      • eliza582 Re: Listopad 2003 05.11.03, 09:08
        Dzień dobry szczuplejszym i tym jeszcze pękatym! Apropo zauważcie, że nie
        widać Asihus, czyżby i Ona nas wyprzedziła?
        Aniu to był mój termin z USG i co? I nic,ja nadal siedzę, dzidzia rośnie i jak
        ja malusia przepchne moje gorylostwo? Gratuluje Ci bardzo, cieszymy się Waszym
        szczęściem i cholernie zazdroscimy, ach....
        Edytko 1973 z tym zwolnieniem udało się, ale tak jak przypuszczałam nie jest
        tak łatwo. Ten lekarz powiedział, że już na dwa tyg. przed terminem, jeśli sie
        nie pokombinuje to zaczynają liczyc macierzyński, ja słyszłam o miesiącu
        wcześniej. Doktorek przyznał, że namówiłam go do naciągania prawa. No ale
        udało się. W końcu mam infekcję (katar, kaszel smile
        Ot i tyle. Nędzny ten mój żywocik, dziś jedziemy na ktg. I to cały plan na
        dzisiaj, cała rozrywka. Jakieś plany sprzątania na jutro?
        Ach zanim się juz wszystkie rozypiemy, mam prośbę byście nawet po porodzie
        powracały na ten wątek, dzieliły się wrażeniami po i wspierały resztę aż do
        ostatecznego rozwiązania nas wszystkich. OK?
        Dziś miałam piękny sen, rozwarcie na cm, lekarz kazał mi zostać i powiedział,
        że do północy urodzę. Miodzio...
        • asiahus Re: Listopad 2003 05.11.03, 09:50
          Stawiam się na wezwanie smile. Jestem jeszcze w jednym kawałku i jak na razie nie
          czuję żeby to się miało w najbliższych dniach zmienić. Dzisiaj znowu wizyta u
          gina. I boję się, że będzie mi się kazał położyć tak profilaktycznie do
          szpitala. Ponoć takie podwójne brzuszki kładą 4 tygodnie przed terminem. Wizję
          to ja mam taką, że dzieciaczki będą siedziały u mnie w brzuszku jeszcze z
          miesiąc a ja w szpitalu będę witać i żegnać kolejne szczęśliwe mamy.
          Elizo, sny to ja też mam ostatnio takie ginekologiczne - śniło mi się, że
          brzuch jakoś tak dramatycznie mi się obniżył. Oczywiście zaraz po przebudzeniu
          poleciałam pooglądać go do łazienki ale nic z tego. Dalej zaczyna mi się pod
          nosem. Wiecie co mi się marzy? Żeby można było mieć taki aparacik do USG na
          własność - mogłabym go do siebie podłączyć w domku w każdej chwili i popatrzeć
          sobie na dzieciaczki. Jak rosną, ile już ważą, co robią w danej chwili... Teraz
          tylko do nich gadam, mąż już przestał krzyczeć "co mówisz" z drugiego pokoju,
          bo się przyzwyczaił, że nie zawsze mówię do niego, częsciej do dzieci hihihi.
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 05.11.03, 10:20
        Witam
        No to tylko pozazdroscic Ci dobrej, przespanej nocki , bo ja nie moglam spac,
        wiercilam sie z boku na bok i zazdoscilam mezowi ze tak smacznie spi. A jak
        udalo mi sie zasnac , to wzywal mnie kibelek smile))
        Moje sprzatanko wczorajsze nie pomoglo jako przyspieszacz, ale i dzisiaj wezme
        sie za cos konkretnego, tzn. tez sprzatanko i mycie okna u dzidzi w pokoju. Co
        prawda maz takze ma obiekcje co do tego , ale z drugiej strony godzi sie na to
        to przekonalam go ze to moze tylko przyspieszyc przyjscie na swiat jego syncia.
        Na razie
        Edyta z Bartkiem
        • asiahus Re: Listopad 2003 05.11.03, 14:41
          I jak tu nie cieszyć się z faktu, że jest się w ciąży. W trakcie śniadanka
          odwiedziła mnie sąsiadka, starsza, miła osoba, bo siostrzeniec jej coś
          pokombinował w telefonie komórkowym i nie umiała sobie odblokować klawiatury.
          No to odblokowałam. I wiecie co? Popatrzyła tak na mnie, na pustą płytę gazową
          i pyta - "ma pani zupkę na obiad na dzisiaj?". Oczywiście nie miałam. No i
          przytargała garnek przepysznego krupniczku. A gotować to ona potrafi. Mniam...
          Pysznych obiadków życzę bo pora taka w sam raz.
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 06.11.03, 08:32
      Witajcie
      No i moj maly jak siedzial we mnie tak siedzi, a ze to juz tydzien po jedziemy
      do szpitala
      pozrdawiam
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 06.11.03, 09:15
        no i nastepna nam uciekla...nie wiem jak w was, ale we mnie, pomimo ze to
        jeszcze niezupelnie moj termin, narasta taka złość..codziennie ze mna gorzej
        chodze taka wsciekla,ze mysle sobie:jaka ta moja mala bedzie, jesli przez
        ostatnie tygodniepobytu w brzuszku funduje jej taki nastrój?!
        wczoraj bylam na dosyc męczącym spacerku, dzisiaj sie biore za porzadki,
        zupelnie niepotrzebne, w biblioteczce. jak sobie pościągam książki z półek, to
        moze cos bedziesmile do szalu mnie dporowadzaja nieustanne telefony i pytania od
        znajomych: no co ty, jeszcze nic? dalej w domu? jestes juz mamą? chce mi sie
        tylko powiedziec: SPIERDALAJACIE. smile to chyba niezbyt mile z moje strony, co?
        ale mam to gdzies.
        dziewczyny, jak mnie tu sama zostawicie i pojedziecie wszystkie rodzic a ja
        dalej w domu, to chyba sie załamię. ja tylko w kółko wchodze tu i sprawdzam czy
        jeszcze ktos podziela moj los czy nie.
        wczoraj bylam u kolezanki, ma 2-mioesiecznego synka. i tak sie wkurzylam na
        nia, az ją ochrzanilam. bo ona mowi, ze nie kazala mężowi robic zadnych zdjec
        maluszka przez pierwsze tyg po urodzeniu, bo taki brzydki. i ze jak go urodzila
        i polozyli go na jej brzuchu, to pierwsza mysl byla: o boze! co to za ufo?!
        wiecie co, no durna baba po prostu. ciekawe jak ona by wygladala po 9
        miesiecznym pobycie w wodzie i przeciskaniu sie przez jakas ciasna rurę. no nie
        wiem, ja widzialam juz wiele noworodkow, wiec moze dlatego mam do tego inne
        podejscie.ale przeciez wiadomo,ze obiektywnie patrzac, taki bajbusek nie moze
        byc ładny tak jak jego kilkumiesieczny kolega. cekawa jestem co by ta moja
        mądra znajoma powiedziala, gdyby urodzilo jej sie uposledzone w jakikolwiek
        sposob dziecko. brak słów
        pozdrawiam was i zycze lepszych niz moj nastrojow
    • jelma Re: Listopad 2003 06.11.03, 10:04
      ja mimo tego rozwarcia jakoś się trzymam, mąż kazał do końca tygodnia, bo nie
      może mieć wcześniej wolnego wink)
      • edyta774 Re: Listopad 2003 06.11.03, 10:26
        Miałam tylko wejść na chilkę, ale... tak jakoś smutno się tu zrobiło....

        Olu- widzę, że nastruj masz nieciekawy... Co do znajomych to za radą położnej
        ze szkoły wszystkim zapowiedziałam- nie dzwońcie w terminie porodu lub zaraz
        po. Na pewno jak urodzimy to damy znać. Co niektórzy powiedzieli sami od
        siebie, że już teraz nie będą dzwonić bym się nie denerwowała... smile Ale z tym
        też nie można przesadzać. Co mam siedzieć cały dzień sama i zero
        telefonu?!!?!? Proponuję po prostu powiedzieć, że takie pytania bardzo cię
        denerwują i na pewno nie wpływają korzystnie na cąła sytuację. Powinni
        zrozumieć. I spokojnie- ja mam termin za 18 dni, więc pewnie jeszcze długo
        będzie to mój "obowiązkowy: wątek. Nawet jak urodzę wcześniej to będę się tu
        pojawiać zgodnie z sugestią (sorry, ale już nie pamiętam kogo... smile ). tak
        więc Olu głowa do góry- żadna z nas nie zostanie sama!!!!

        Może rzeczywiście na początku dzieciaczki nie są najpiękniejsze, ale za to
        jakie słodkie!!!!!!!!!!!!!!! smile Ja wogóle chciałabym zrobić maluszkowi
        zdjęcie jak będzie jeszcze w wodzie tj. mąż będzie je robił (o ile nie poddam
        się i zdecyduję się na zzo)POmijając aspekty medyczne i... panikę męża (w co
        wątpię smile ).
        A tak nawiasem mówiąc- czy u was też mężowie są bardziej spokojni o poród? Ja
        mam coraz więcej obiekcji czy mąż ma w nim uczestniczyć a on wręcz
        przeciwnie!!! Najwyżej go wygonię w trakcie hehehhehe smile

        Jelno- pocieszające, że do konca tyg. zostały ci tylko 2 dni smile

        Jutro idę do lekarza i jestem ciekawa co mi powie, bo tak jakoś dziwnie
        pobolewa mnie brzuch... tak jak przed okresem ale bez skurczów. Zobaczymy.

        Trzymajcie się cieplutko smile
        • eliza34 Re: Listopad 2003 06.11.03, 14:17
          cześć dziewczyny,
          czytam z radością wszystko co piszecie i nieczęsto się odzywam. Jak się nie
          rozsypie to też chętnie tu pozaglądam - zostało mi do terminu 11 dni. Właśnie
          wróciłam od gino, która kręciła z niedowierzaniem głową po kontroli. HMmmm...
          żadnych oznak rozsypki, wszystko w połozeniu ciążowym - bardzo dobrze
          zachichotałam. Mój mąż ma 4 dni wolnego za chwilę i mamy jeszcze skręcać szafki
          w kuchni, które stoją i czekają... na wolną chwilę, więc mówię do maleństwa:
          poczekaj to zaobaczysz jak pięknie zrobimy, a poco Ci taki bałagan. Wyjęczałam
          skierowanie na USG pod koniec przyszłego tygodnia (jakby nic się nie
          działo),żeby zerkneli czy starczy wód płodowych i jak się ma łozysko. Ale gino
          mi powiedziała,że mogą podejrzeć,że jest w III stadium, ale i tak z USG nie
          będą wiedzieli czy już w rozsypce czy nie. Zwolnienie mam do daty porodu i nikt
          nie każe mi brać żadnego macierzyńskiego. Moja kumpela rodziła w czerwcu i ta
          sama gino dała jej zwolnienie do 17.06, a urodziła 15.06 i normalnie ZUS jej
          wypłacił macierzyński od daty porodu. Moja gino powiedziała,że niektóre
          matołkowate gino piszą na zwolnieniu datę porodu i wtedy się ma przechery z ZUS-
          em i zwolnieniem.
          Wskoczyłam też do pracy i dziewczyny się na mnie rzuciły.... oooo, jeszcze się
          turlasz i dlaczego wygladasz normalnie jak zawsze tylko jakby Ci piłkę
          przyczepili z przodu (ciekawe, a waga mówi co innego) i zaraz porobiły zakłady
          kiedy się rozsypię i ile bedzie ważył dzidziuś, ale przeważały głosy,ze 4 kg.
          nie przekroczy. Pewnie gdyby tak miało być to już bym wpadła w panikę jak
          Eliza, bo z jednej strony chce urodzić po terminie a z drugiej nie koloska
          (sprzeczne). Właśnie spotkałam kumpelę, której siostra też nie mogła się
          rozsypać w terminie i pytam: jaki efekt. Na szczęscie OK - 8 dni po terminie
          urodziła "małego chłopczyka" -4,5 kg i 63 cm. Rozumiem,że zachodzą mutacje u
          dzieci, które są caraz potężniejsze przy porodzie, tylko chyba my się jakoś nie
          nadążamy za tymi zmianami ewolucyjnymi... I tym optymistycznym akcentem...
          trzymajcie się...
          • eliza582 Re: Listopad 2003 06.11.03, 15:36
            No dobrze, czas na poemat. Dzużo się wydarzyłao i całe szczęście, bo kolejny
            dzień juz mija i o dziwo ciszej i spokojniej, bo bez ciągłego myślenia o tym
            czy może to juz.
            Wczoraj byłam na ktg, serduszko wali jak młotek , rytmicznie i ślicznie, a
            skurczy brak. Kazali mi przyjść w piątek, no i najwyraźniej czułam pismo
            nosem, że na ten dzień zwali mi się full rzeczy. Po pierwsze juz od dwóch tyg.
            umówiona byłam na przegląd samochodu i raczej nie moge odwołać, bo to firmowy
            i powiesili by mnie na suchej gałęzi, że to zaniedbuję.Myślałam, że do tej
            pory to ja już dawno będę w domciu z dzidzią, a ze mną mąż, więc wszystko
            zrobił by On, a wtedy z pewnością naciągnęło by sie kogoś na podrzucenie w tą
            i z powrotem. A tak zawieźć samochód muszę ja (trzymajcie się kierowcy) i
            wracać w tempie błyskawicy (odrzuci mnie szwagierka), bo jutro też mają
            dostarczyć łóżeczko. A po południu to mąż będzie musiał odebrać sam samochód,
            bo już nie chcemy nikogo nadwyrężać. Gdzie zmieszczę ktg? Nie mam pojęcia.
            A dziś od rana robię b poważne rzeczy, najpierw pielgrzymka do Auchan, tam
            kupiłam farbę, a potem z sąsiadką upaplałyśmy moje włosy i całą łazienkę. No,
            ale efekt jest. Bardzo mi się podoba i tylko mam nadzieję, że bardzo to mi
            synek nie da w kość za tą chemię i zapach.
            Olu czyli przeżywasz dokładnie to samo, tylko ja jestem po terminie, więc
            myślę że tych zapytań mam więcej. Na sms-y wydaję wiecej niż na rozmowy, a jak
            tylko telefon piszczy to mnie skręca i w duchu przeklinam, czego! Wszyscy
            wyczekują wiadomości, z niepokojem pytają czy juz i czy dzidzia zdrowa. I tak
            co dzień tłumacz wkółko Macieju. Rozumiem Cię w pełni.
            Apropo malusich bobasków, w szpitalu miałam okazję zerknąć na maleństwa i
            troszkę się przeraziłam, że one naprawdę są takie tycie i choć mam praktykę na
            niejednym to przecież one były cudze!
            Lecę dokończyć obiadek. Cieszę się, że dziś nie spałam w ciągu dnia, bo to
            daje nadzieje na sen bez przerw, meliski i tv w nocy, jak to było wczoraj-
            rozkosz.Buziale Eliza w komplecie
            • eliza582 Re: Listopad 2003 07.11.03, 01:21
              No dobra dziewczyny, jest pierwsza w nocy a ja-my nie śpimy. Wyspałam się od
              20 do 24 i teraz mam full energii mogę meble przenosić. A to mi się może
              przydać. Zaliczyłam juz kibelek, a teraz troszkę sie łudzę że ból brzucha może
              przejdzie. Dziwny ten ból, tak ja na okres się zaczyna i kończy, ale w swej
              rozciągłości kłuje cały dół brzucha. To wszystko przez męża, co to był za
              mecz? Mariusz zbudził mnie jak się wdrapywał do łóżka i co mu się zdarza
              bardzo rzadko cały czas nawijał do siebie (haha, a właśnie muszę policzyć piwa
              w lodówce. O jak dobrze juz nie boli. Dokładnie z wczoraj na dziś mija 40
              tygodni od zapłodnienia, może jednak dzidzia ma zegarek? Będzie miał problem
              chrzestny na Komunię smile Ale romantycznie jest tak siedzieć w nocy, przy
              spokojnej muzyczce i malutkiej lampce (oczywiście światła). Ciekawa jestem czy
              się zacznie, czy to tylko moja wyobraźnia. Tak czy owak muszę zmęczyc oczy by
              zasnąć. A jeśli jutro się nie spotkamy, to wiecie co się zdarzyło, a jeśli sie
              spotkamy to przestańcie mnie brać na serio, bo z mych postów wynika, że rodze
              każdego dnia. Miłego dnia i trzymajcie się cieplutko, bo zbliża się
              ochłodzenie.
    • eliza582 Re: Listopad 2003 07.11.03, 09:14
      OOOOO nie nadal tu jestem! sad Choć oczywiście jest mi bardzo miło, że mogę z
      Wami się nadal "widywać".
      • edyta774 Re: Listopad 2003 07.11.03, 09:39
        Hej, hej

        Właśnie kończyłam czytać i... myślałam Elizo582, że już jesteś w szpitalu...
        Kto by pomyślał, że można się cieszyć na pójście do spzitala... smile

        Muszę szkońćzyć pakowanie, bo mamuśce wyśniło się, że urodzę w ten wtorek max.
        środę smile(2 tyg. przed terminem). Najlepszy był mój tato- ależ to święto.
        Hahaha- jakby nie można było urodzić w święto smilePewnie przez te dwie nocki
        nie będę spać. Ależ mamuśka zafundowała mi atrakcje. Niby w sny nie wierzę,
        ale... same wiecie. Wsyztsko jest możliwe.
        Idę dzisiaj do lekarza- ciekawe co mi powie... Tak sobie myślę, że z jednej
        strony fajnie by było już mieć dzieciątko po drugiej stronie brzucha, ale z
        drugiej... Jak to będzie bez tych kopniaczków????? Czy będziemy tak
        pochłonięte i zmęczone, że nie zauważymy różnicy??? Ja w każdym bądź razie nie
        mogę się coraz bardziej doczekać!!!! Wyobrażam sobie co pzrechodzą kobiety gdy
        mija termin... Nie zazdroszczę. to już chyba wolę 2 tyg. wcześniej wink tylko
        jaki mamy na to wpływ. ŻADEN.Widzimy chociażby po Elizie, że trzeba
        spokornieć. Dzidzia od samego początku pokazuje, kto tu rządzi ... wink

        Pozdrowionka
        • asiahus Re: Listopad 2003 07.11.03, 11:04
          Eliza, już nie mam słów... Nie będziesz ty się miała lekkko ze swoim maleństwem
          jak już się zdecyduje wyjść na świat. Prośby i groźby nie poskutkują - uparte
          stworzenie, może zacznij próbę negocjacji wink). Ciekawe po kim ma taki
          niezależny charakterek.
          Ja za to po kolejnej wizycie u gina i na usg. I prawdopodobnie to mój ostatni
          tydzień w domku. W środę dostanę skierowanie do szpitala i trzeba będzie się
          położyć i oczekiwać. Jak na razie dzieciaczki rosną ale dalej maleństwa z nich
          trochę ponad 2 kg), łożysko też ok, a ja ponoć w niespodziewanie dobrej
          kondycji jak na swój wiek i stan. Dobra kondycja polega na umiejętności w miarę
          szybkiego i samodzielnego wdrapania się a potem zejścia z fotela ginowego wink).
          Wczoraj na usg wprawiłam w zakłopotanie doktor, która robiła mi badanie. Dałam
          jej forsę chyba na oczach pielęgniarki (ja jej nie widziałam, była za
          parawanem). Trochę mi było głupio, ale pomyślałam sobie, że jak robi usg w
          szpitalu, na państwowym sprzęcie w godzinach swojej pracy - na dyżurze i bierze
          za to forsę (niemałą) to niech się trochę powstydzi chociaż przed personelem.
          Bo przed patcjentami to już im dawno nie jest wstyd.
          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 07.11.03, 14:09
            wita was maruda.
            dzisiaj nic nie bede smucic. chcialam sie tylko zapytac, czy wy tez macie takie
            drętwe brzuchy?bo moj jest po środku taki jakby bez czucia. dotykam skóry, a
            czuje to, jakby byla pokryta warstwą czegos tam. strasznie glupie uczucie.
            Eliza, ty powiedz temu malemu,ze jak nie wylezie, to juz ciocia Ola sobie z nim
            porozmawia.Co on, mamusi nie chce zobaczyc?!i powiedz mu jeszcze, ze jak tam
            dlugo bedzie sie tak moczyl w srodku, to sie urodzi z czerwonymi oczkami i
            łuszczącą sie skórą. Wlasnie tak. To moze go przekona, bo wiadomo ze faceci są
            próżniwink
            • anusiamilusia Re: Listopad 2003 07.11.03, 17:07
              hej!Eliza nie przejmuj się ja też jestem przeterminowana od poniedziałku i jak
              ostatnio moja gina: powiedziała dziecko jeszcze sobie pływa i ani myśli
              wychodzićsmile)
              • asiahus Re: Listopad 2003 07.11.03, 18:09
                Hej, mamy przeterminowane, nie martwcie się tak. Może to po prostu nie do końca
                dokładnie wyliczony termin. Przecież nie da się tego tak wykalkulować co do
                dnia. Ja wg. lekarza, który liczy od daty ostatniej miesiączki, mam termin na
                29 listopada. Natomiast ja dosyć dokładnie wiem kiedy się nasze dzieciaczki
                poczęły (USG najpierw rosnących, a potem pękających pęcherzyków) i licząc od
                daty poczęcia termin mi wychodzi na 5 grudnia. Terminy wg USG są jeszcze
                bardziej odległe bo dzieciaczki są malutkie - gdzieś na połowę grudnia. Urodzę
                za to pewnie przed terminem bo maluszki mają jednak coraz mniej miejsca. A i
                będąc wczoraj na usg zauważyłam jak jest ono niedokładne. Najpierw się
                wydawało, po wszystkich pomiarach, że jeden z bliźniaczków bardzo niewiele
                przybrał na wadze. No to lekarka zmierzyła mu brzuszek jeszcze raz i już się
                okazało, że ma o 300 g więcej. Zresztą widełki wagowe są tak +/- 300 g. A wiek
                ciąży 35 tydzień +/- 3 tygodnie. Nieźle, nieprawda? Z drugim dzieciaczkiem
                podobnie ale on jest większy więc wychodzi na to że to 36 tydzień (+/- 3
                tygodnie). No i wiem, że nic nie wiem.
    • k.w.w Re: Listopad 2003 08.11.03, 07:57
      Witam
      Macie racje, te wszystkie telefony, pytania "a ty jeszcze w domu", "jeszcze
      nie urodziłaś", są denerwujące a jednak miłe, świadcza o tym, że przyjaciele,
      znajomi o nas pamiętają i sie martwią.
      Do terminu zostało mi 2 dni, a oni od tygodnia pytają czy już wink
      Wczoraj cały dzień (z małymi przerwami) spędziłam w samochodzie,
      przejechalismy prawie 250km, ale wszystko mam już załatwione i mogę spokojnie
      iść do szpitala wink
      W bagażniku miałam torbę z rzeczami do szpitala, tak na wszelki wypadek, ale
      cały czas tłumaczyłam Jasiowi, że jeszcze nie czas na niego i miejsce, musi
      poczekać jak wrócimy do domu, no i posłuchał wink
      Czy wam tez tak dokucza ból krzyża??, bo mi strasznie, w nocy nie mogę znaleść
      sobie wygodnej pozycji do spania, w każdej bili, a rano wstaje taka obolała,
      że szok, pocieszam się , że to już ostatnie chwile tego błogiego stanu.
      Za oknem szaro, pochmurno i mglisto ale wy trzymajcie się cieplutko i do
      zobaczenia smile
      Pozdrawiam
      Kinga
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 08.11.03, 11:17
        CZYŻBY TO JUŻ?! dziewczyny, przed chwila (sory ze sie tak zwierzam) popędzilam
        do kibelka, bo tak mi sie zachcialo. troszke mnie przeczyscilo, ale przy
        wypróżnianiu tak mnie rozbolal dół brzucha,ze wyprostowac sie nie moglam! teraz
        minelo.ale..poczekam. i tak sie zastanawiam czy nie zadzwonic do gina, bo mam
        od wczoraj cisnienie caly czas ok. 140, a to podobno źle. narazie. jakby cos
        mnie dlugo nie bylo to jednak...ale nie ma co sie podniecac zawczasu.
        naraska
        ola
        • edyta774 Re: Listopad 2003 08.11.03, 12:27
          Hej, hej
          Olu- jeśli to rzeczywiście już to trzymaj się dzielnie. Na wszelki wypadek
          zadzwoń do lekarza. Lepiej chuchać na zime a cieśnienie masz żeczywiście
          podwyższone. A może to od wrażenia? smile

          ja natomiast od wczoraj jestem połamana!!! Wizyta u lekarza bynajmniej nie
          była fajna. Dzisiaj czuję się jakbym miała ponaciągane ścięna/ mięśnie i każdy
          krok sprawia mi ból... Jeśli to jest przedwstęp tego co ma być po porodzie...
          Na razie cyt. lekarza "szyjka jest w ciąży". Więc pomimo moich dwutygodniowych
          bóli nic się nie zbliżyło do porodu... sad A miałam taką cichą nadzieję, ze
          będę chociaz ciut, ciut bliżej...

          Nic to- tzreba poczekać na swoją kolej smile A dzisiaj to chyba pośpimy sobie bo
          taka brzydka pogoda...

          Trzymajcie się cieplutko i niech się "rozsypią" te na których już czs wink
          Edyta

          • aleksandrawu Re: Listopad 2003 08.11.03, 14:42
            alarm odwolanysad chyba ze pozniej cos z tego wyniknie, bo jednak co chwila do
            tej toalety biegam. chyba ze to ot tak, po jogurcikach itp.
            a co do pogody, to chyba widac po naszym forum, ze zepsula humorki i nastroje.
            jest juz prawie pietnasta, a Elizabety ani widu ani slychu. a zazwyczaj
            pierwsza "przylatuje" na forum. No, chyba ze humor nie ma tu nic do rzeczy.
            Moze powiedziala swojemu synkowi to, co jej radzilam i poskutkowalo?
            czego i jej i wam i sobie z calego serca zycze. ja w kazdym razie dzisiaj,
            poniewaz nie mialam juz co sprzatac, zrobilam sobie przemeblowanie w sypialni.
            troche podnoszenia łóżek i innych kołysek moze sprowokowac moja zuzienkę.
            buziaczki for all
            pani i panna W.
            • magdalenka27 Re: Listopad 2003 08.11.03, 16:14
              czesc dziewczyny
              po pierwsze cierpliwoscismile jak cos weszlo to i wyjdziesmile)
              ja dzisiaj przezylam pierwsze rozstanie z moja julcia, mialam zjazd w szkole i
              niestety musialam isc bo bylo kolokwiumsad 8 godzin siedzialam i myslami bylam w
              domu z moim serduszkiem) to straszne zostaswic taka istotke ( niby tylko na
              troche i to z moja mama ale jednak...) ale ,mile jest to ze julcia tez sie za
              mna stesknila, wisi na cycuszku nawet jak nie jest glodna tylko po to zeby byc
              blisko mniesmile))
              moja niunia skonczyla dzisiaj 1 miesiacsmile) chyba upieke jej tortasmile))
              no to pierwsza byla julia
              drugi macius ( gratulacjesmile))
              czekamy kto nastepny
              pozdrawiamy paaa
    • k.w.w Re: Listopad 2003 09.11.03, 10:03
      Witam
      Jestem nadal w jednym kawałku, jutro termin porodu, tak bardzo chciałabym już
      urodzić.
      To już kolejna noc kiedy miałam ból krzyża taki jak przy porodzie, a skurczy
      brak, jeśli dzisiejsza będzie też taka, to jutro idę na kontrole do szpitala.
      Mimo, że mój gino powiedział mi na ostatniej wizycie, że jeśli w terminie nic
      się nie będzie działo i później też nie będzie żadnych niepokojących oznak, to
      mam się zgłosić do szpitala 13.11 czyli 4 dni po terminie.
      Tylko jak wytrzymać z tym bólem, a nie chcę się szprycować lekami
      przeciwbólowymi.
      Idę coś zrobić, żeby przyśpieszyć Jaśkowi wyjscie na świat.
      Pozdrawiam
      Kinga
      • aleksandrawu Re: Listopad 2003 09.11.03, 12:31
        Magdalenko, twoja julcia, to pamietam. ale macius?czyj to? wogole nie pamietam.
        przypomnijcie, bo az mi glupio ze o kims zapomnialam.
        A Elizy dalej nie ma! e, to chyba juz jest po.
        trzymamy kciuki
        milej niedzieli kobietki
      • annac3 Re: Listopad 2003 09.11.03, 12:59
        Witajcie!
        Maciuś śpi. Więc może uda się coś napisać.
        Najpierw o porodzie. Wieczorem miałam skurcze regularnie co 10 min., ale
        słabiutkie. Położyłam się spać, bo podobno porodu przespać się nie da. A w nocy
        wstałam na siusianie. Skurcze słabe, ale były już co 6 min. No i pojawiło się
        krwawienie jak w czasie okresu. Postanowiłam dopakować torbę. A mąż zaspany
        pyta: Czy ty się gdzieś wybierasz? Nie tyle ja co nasze dziecko!
        Pojechaliśmy do szpitala. Tam badanie KTG i gina. Okulista mnie postraszył i w
        końcu zdecydowałam się na cesarkę. Zostałam w szpitalu i rano znów badanie. A
        potem zabrali mnie na salę operacyjną. Dali zzo. Myślałam, żenic nie będę
        czuła. A jednak – czułam i rozcinanie brzucha i wyciaganie dziecka (bardzo
        nieprzyjemne i raczej bolesne). A potem lekarka powiedziała Ma pani syna.
        Usłyszałam jego płacz i sama się rozryczałam . Śmiałam się a łzy ciekły mi po
        twarzy. I żaden ból nie był już ważny. Pokazali mi moje dzieciątko. Był taki
        biedniutki skulony i sinoczerwony. Taki bezbronny. Potem zawieźli mnie na
        salę , gdzie czekał mój przeszczęśliwy mąż. I zaraz przynieśli nam Maciusia.
        Pierwszy dzień był dla mnie bardzo trudny. Musiałam leżeć. Moje dziecko
        płakało, aja nie mogłam do niego wstać. Potem wyszły i inne problemy. Byłam
        bardzo osłabiona. Anemia odezwała się omdleniami. Okazało się, że mam płaskie
        brodawki i Maciek nie potrafi się ze mnie najeść. To wszystko trochę mnie
        podłamało. Teraz w domku doszłam do siebie. Bardzo dużo pomaga mi mama.
        Przychodzi codziennie. Karmię Maciusia piersią używając kapturków, a mam
        nadzieję, że kiedyś będę mogła karmić bez nich. Przeżyłam mlekotok. Ciągle
        jeszcze mam nadprodukcję. Maluszek czasem strasznie płacze, a ja nie wiem jak
        mu pomóc. Nie potrafię go utulić. Może boli go brzuszek? Ale to już tematy na
        inne forum, gdzie pewnikiem się znów spotkamy.
        Życzę Wam pomyślnych rozpadów. Szczęsliwego macierzyństwa. Trzymajcie się
        dzielnie!
        • eliza582 Re: Listopad 2003 09.11.03, 19:15
          Kochane ja Was tak szybko nie opuszczę, dziękuję Ci Olu za pamięć i słowa
          pociechy nic jednak mego syna nie wykopie na ten światek. O wszystkim co miało
          miejsce w weekend opowiem jutro, bo jak zwykle będe miała duuużo czasu, a
          jeśli w międzyczasie wezmą mnie bóle to i tak obiecuję Was o tym powiadomić.
          Dopiero jednak jak będę albo mokra od wód, albo z bólu. Do jutra robaczki
          • eliza582 Re: Listopad 2003 10.11.03, 09:19
            Dzień dobry! Jestem pierwsza, wstawać śpiochy. Pewnie należycie do tych,
            których mężowie mają dziś wolne i stąd Wasz nieobecność, huh? Dobrze Wam ja
            niestety siedzę samiuteńka.
            Apropo weekendu to niepisanie było moją malutką karą za te częste symulacje,
            obraziołam się na siebie i kara musiała być smile A poza tym trzy dni minęły mi
            fantastycznie ciekawie. W piątek musiałam oddać samochód do przeglądu, a trzy
            godziny czekania spędziłyśmy z sąsiadką na zakupach. O dziwo nawet nikogo nie
            zabiłam po drodze, a po powrocie stwierdziłam, że strasznie jestem zamyślona
            podczas jazdy i w tym stanie to ja się wogóle do prowadzenia nie nadaję. W
            sobotę świętowaliśmy imieniny Karola (wujka), a potem ktg, które było
            prawidłowe, ale bez skurczów i niedziela. UUUU tego to ja długo nie zapomnę.
            Mężuś najwyraźniej już zniecierpliwiony po wielomiesięcznej abstynencji
            wreszcie zadziałał (widocznie sam poczytał że małe s pomaga przyśpieszyć
            poród). Nie muszę pisać jak to smakuje, ale z pewnością po 6 tygodniowym
            połogu same doświadczycie tego piękna. Tak więc moje podejrzenia, że jestem
            brzydka i pewnie kiepska gdzieś uleciały i powróciła nadzieja. uh jakie to
            szczęście.
            No dobra, ale do konkretów. Dziewczyny czy wiecie, po ilu dniach po terminie
            przyjmuja Was do szpitala? Mnie trochę niepokoi az 10. Co dzień sprawdzam czy
            dzidzia jeszcze się rusza, ale to wszystko dodatkowo stresuje. A na moje
            pytanie dlaczego aż po 10, położna odpowiedziała, bo nie ma miejsc. Nok
            ładnie. Jakby to była różnica, teraz czy za 4 dni. Przecież i tak w
            listopadzie jest mniej porodów. Co za polityka!
            Mój mąż świruje! Wczoraj złożył łóżeczko, pomimo niedzieli. Opowiada mi jak to
            nie będzie się mógł odkleić z rana od widoku dzidzi spiącej, i jak to będzie
            mało kumata i wymagająca ją przewracać na bok, bo sama nie da rady, i jak
            będzie ciągać i robić dzióbki i mlaskać i tak wkółko. Przeżywa mocniej niż ja,
            bo ja się skupiam teraz na obawach. No ale pozwlam mu się wygadać, żeby nie
            czuł się mniej ważny, wygląda to jednak komicznie.
            Hmm to chyba na tyle, co mi się przypomni dopiszę. Do następnego papapa
      • edyta774 Re: Listopad 2003 10.11.03, 13:34
        Witam wszystkic w piękna pogodęsmile

        Widzę, że przez dzień mojej nieobecności w zasadzie nic się nie zmieniło smile U
        nas tęz bez zmian tj. jestem 2 w 1.
        Dziewczyny- ja mam dokładnie 2 tyg. do terminu a już nie moge wyrobić!!! Nie
        wyobrażam sobie jak to będzie gdy już termin minie...!!!
        Wczoraj moja Niunia prawie się nie ruszała a ja... panikowałam, że to może coś
        nie tak. Nawet "maltretowanie" brzucha nie pomogło... Już nawet zaczęłam
        zbierać się do szpitala a tu... jeden kopniaczek, drugi. Ależ mnie
        przetrzymała!!!! Ileż to stresu mamy- a to dopiero początek smile

        A tak poza tym to ja tez sama siedze w domku i tak jak codzień przeglądam
        sobie forum. Co ja bym bez zniego zrobiła- chyba bym się zanudziła ...

        Miłego dnia a raczej popołudnia. Dziewczyny- rodzcie dzisiaj bo jutro swieto-
        wiec pewnie bedzie mniej personelu...

    • k.w.w Re: Listopad 2003 10.11.03, 10:39
      Witam
      No i mamy 10.11, termin porodu ale moje dziecko nic sobie z tego nie robi.
      Wczoraj wieczorem tak się kotłował, obawiałam się, że mi brzuch rozerwie, ale
      jakoś nic sie nie stałao.
      Powinien szykować się już do wyjścia, a nie urządzać sobie mecz piłki nożnej.
      Noc przeszła spokojnie, krzyż mnie nie bolał, nawet się wyspałam, co mi się
      już dawno nie zdażyło.
      Może to oznaka zbilżającego się porodu??
      Za oknem piękna słoneczna pogoda, troszkę chłodno ale wybieram się na spacerek.
      Życzę rozsypki wszystkim tym, które tego pragną (sobie też)
      Papatki
      Kinga

      p.s
      Dziewczyny kiedy poszłyście na pierwsze ktg, w dzień wyznaczonego terminu czy
      później??
      • eliza582 Re: Listopad 2003 10.11.03, 11:24
        dokładnie dzień po, choć lekarz zalecił w dniu terminu, a potem połozna mówi,
        że wystarczy co 3 dni, a lekarka która jest na dyżurze, co dwa, więc chodzę
        różnie. Zresztą to i tak jeszcze tylko 4 dni...
        • asiahus Re: Listopad 2003 10.11.03, 13:11
          Eliza, jestem rozczarowana wink). Już sobie myślałam, że za kilka dni opowiesz
          nam jak to twój malec w końcu dał się przekonać do przyjścia na świat a tu taka
          niespodzianka. Ja chyba w czwartek będę musiała położyć się w szpitalu, będę
          więc odcięta od forum i dowiem się wszystkiego dopiero po powrocie!!! A to może
          potrwać tak 2-3 tygodnie. Proszę urodzić do środy!!! Inne przeterminowane mamy
          też.
          • anusiamilusia Re: Listopad 2003 10.11.03, 14:34
            czesc dziewczyny.Dzis jest ósmy dzień po terminie a ja dalej nic.Nawet
            fałszywych alarmów nie ma.Czekamy dalejsmile)))))
            • eliza582 Re: Listopad 2003 10.11.03, 17:26
              Uwierzcie, robię wszystko co tylko w mojej mocy. Tatuś jednak powiedział, że
              musi wziąć sprawy w swoje ręce, hmmm....raj.
              Ktg śliczne, skurczów brak i jeśli mam być szczera to każdy wyjazd do szpitala
              coraz bardziej mnie przeraża, boję sę, że nie usłyszę tetna, że coś pójdzie
              nie tak, a jak myślę o piątku, co do którego mam tyle nadziei to naprawdę
              czuję ucisk w żołądku. Wolałabym żeby wszystko zaczęło się nieświadomie i z
              zaskoczenia, a nie "terminowo" według schematu! brrrr
              Jednym słowem nie jestem sama wśród przeterminowanych, pocieszające.
              • eliza34 Re: Listopad 2003 10.11.03, 23:54
                cześć dziewczyny,
                podejrzałam właśnie co piszecie i chętnie zamieniłabym się z Elizą582. Eliza
                daj receptę na takie "przetrzymanie" i to w dobrym samopoczuciu. Mnie zostało 6-
                7 dni do terminu (pewne jak w banku bo znamy datę poczęcia)i robię akrobacje
                alpejskie żeby dotrwać do tego terminu, a nawet dłużej. A objawy miałam takie
                same jak Kinga ok.7-8.11 - cholerny ból podbrzusza i sztywniejący brzuch. więc
                prawie dwa dni leżałam plackiem i ledwie mogłam powłóczyć nogami, co oczywiście
                mnie osóbkę energiczną doprowadza do szaleństwa. A i jeszcze połknęłam no-spy
                rozkurczowe i rozeszło się po kościach. Właściwie to bardzo chciałabym obejrzeć
                już swojego malucha, ale żeby tak można było jakoś ominąć sam poród - to moze
                dlatego tak wymyślam codziennie: "no dobra to jutro, a potem znów jutro itd."
                Eliza moja gino powiedziała,ze wywołują 10 dni po terminie, ale zależy od
                szpitala. ja pewnie na 1-wsze KTG wybiorę się ok. 14-15.11 jeśli nic się nie
                zdaży i wcale nie mam ochoty, żeby mnie szprycowali oksytocynką - podobno
                dziecko powinno sobie wybrać samo dzień urodzin.

                No to czekamy.... trzymajcie się.
                • eliza582 Re: Listopad 2003 11.11.03, 09:25
                  No dziewczynki nie podejrzewacie mnie chyba o brak wiedzy na temat poczęcia,
                  to moje dziecko jest naprawdę juz przeterminowane o tydzień. I nawet dziś nie
                  ma ochoty przyłączyć się do święta Piłsudczyków. Dzidziula została poczęta, po
                  pięknej kłótni o kanapki, tygodniowym milczeniu i trzy dniowej rozłące w nocy
                  z 6-7 luty. 280 dni minęło już dawno, termin z usg 30 października też, a z
                  okresu 4 listopada -tydzień temu. Pogodziłam się z wolą dzidziuli, a niech Go
                  tam jeszcze pokołysze. Z przerażeniem jednak spogladam na swój brzuch ( o
                  dziwo bez rozstępów), on już niżej wisieć nie może. I nie jest to kwestia
                  tycia, ale zwisu, naprawdę mu współczuję.
                  Do do formy to rzeczywiście gdyby nie akcja z hemoroidami w 38 tygodniu to
                  tych 9 miesięcy zapamiętałabym jak pobyt w sanatorium. Bajera. A przepisu na
                  terminowość nie mam, to natura. Łatwiej jest doradzać, ale gorzej samej
                  zrozumieć.
                  Jak fajnie byc z mężem w taką śliczna pogodę, co? Pozdrawiamy na dzień dobry i
                  takiego dnia życzymy.
                  • anfido Re: Listopad 2003 12.11.03, 08:29
                    Ha !!! Dziś ja jestem pierwsza, chociaż bardzo długo się nie odzywałam. Do
                    terminu został tydzień. Maleństwo szaleje. Wierci się i kotłasi na wszystkie
                    strony, aż mi co o mało nie rozerwie krocza. Nic niestety z tych harców nie
                    wynika, bo dalej jestem w jednym kawałku. Mój pierwszy brzdąc wczoraj skończył
                    21 miesięcy. Jest jako tako przygotowany na pojawienie się małej dzidzi w
                    domu, ale z takim szkrabem nic nie wiadomo. Zaglada do łóżeczka i mówi, że
                    dzidzi ma ( czyli dzidzi nie ma) i śmiesznie rozkłada rączki. Całuje mój
                    brzuszek, głaszcze go. Gdy go pytamy co robi teraz jego braciszek, mówi, że
                    puka. Jest to naprawdę słodkie.
                    Idę zrobić sobie i synkowi śniadanko. Później chyba pójdziemy na jakiś krótki
                    spacerek. Nie ma co siedzieć w domu przy tak pieknej słonecznej pogodzie.
                    Pozdrawiam, Anfido
                    • eliza34 Re: Listopad 2003 12.11.03, 10:26
                      cześć dziewczyny,
                      A ja was chyba opuszczę na trochę, bo z moim kawalerem nie da się dyskutować
                      (tak jak z Elizy tylko w drugą stronę). Zostało 4-5 dni do terminu, a on już
                      się spieszy. Obudził nas sprytnie w porze rannego wstawania (6.30) i własnie
                      siedzę w domciu i po 12 mamy jechać do szpitala. Plecy i dół brzucha mało mi
                      nie odpadną, skurcze sobie łażą raz na 0,5 godz. A mój starszy kawaler pojechał
                      rano do szkoły i zabrał rzeczy na 2 dni do babci i dziadka. Powiedziałam,że w
                      niedzielę będę już w domu i ma wracać szybko i przyjechać jutro do nas do
                      szpitala (bo coś mam przeczucie,że tym razem się nie wymigam).
                      pozdrawiam wszystkie brzuszki jeszcze 2 w 1.
                      Jak wrócę to zdam krótką relację.
                      Trzymajcie się
                      • asiahus Re: Listopad 2003 12.11.03, 10:35
                        No to trzymamy mocno kciuki smile)). Za ciebie i maleństwo. Kolejny listopadowy
                        dieciaczek będzie niedługo na świecie, jak miło smile). Będziemy czekać na
                        relację "po".
                        • asiahus Re: Listopad 2003 12.11.03, 20:34
                          No i jeszcze raz ja. Idę sobie jutro do szpitala - decyzja lekarza. Mam
                          nadzieję, że szybko będę z powrotem z maluszkami. Trzymajcie, proszę, kciuki za
                          naszą trójkę bo strach mnie powoli oblatuje. Mam nadzieję, że jak wrócę to
                          większość z nas będzie już z dzieciaczkami w domku.
                        • eliza582 Re: Listopad 2003 12.11.03, 20:40
                          Oj cześć dziewczynki, wreszcie udało mi się dorwać do kompa. Przez cały dzień
                          mój mąż coś ściąga i ściąga i otwarcie strony graniczyło z cudem. A tak bardzo
                          chciałam dodać otuchy Elizce, kurcze! No nic, pewnie już wszystko za Nią i
                          dzidziulka na świecie. Mojej tez już chwile policzone, brzuszek dzisiaj gra i
                          gra, stawia mi się macica, no i pieknie boli. Ale nie pojadę, aż nie będę
                          miała skurczy co 6 minut. Poczekam...Patrzę, że coraz mniej nas i mniej i
                          smutniej. No i zauważcie nie mamy żadnych problemów, to się nazywają ciąże! Do
                          jutra kobitki, a jak nie, to za kilka dni. Dam znak papapa
                          • eliza582 Re: Listopad 2003 13.11.03, 03:10
                            tym razem nie symuluję, pierwszy ostry ból nastapił o 20.10 i tak potem
                            systematycznie czas pomiędzy się skraczał. Teraz skurcze mam co 20 minut.
                            CZekam aż będą co 15, budzę męża, a co 10 budzę położną i jazda. Jak narazie
                            nie jest źle. Jestem juz po lewatywie, dotychczasowy ból jest do
                            zaakceptowania. Drzemię pomiędzy, choć dzidzia za bardzo nie pozwala, bo kopie
                            oszalała. Jest b. aktywna. No i tyle. Zgodnie z obietnicą do zobaczenia. Eliza
                            i Maksymilianek
                            • edyta774 Re: Listopad 2003 13.11.03, 11:04
                              Ojej, alez się dzieje!!! Chyba wkrótce na forum pojawią się nowe osoby smile!!!
                              Trzymam kciuki baaaaaaaaaaaardzo mocno. I szybkiego rozwiązania!!!!!!!!!!!!!
                              jak dojdziecie do siebie dajcie znać. Ja coraz bardziej się boję.........

    • jelma Re: Listopad 2003 14.11.03, 08:46
      no nie mówcie tylko, że wszystkie pojechałyście już na porodówkę?? Nie chcę
      zostać sama, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      • edyta774 Re: Listopad 2003 14.11.03, 09:05
        Jelmo, spokojnie. Nie jesteś sama. Ja tez jeszcze zostałam na placu boju smile A
        tak swoją drogą to fajnie tym co już mają za sobą!!! smile My będziemy się
        stresować a inne tulić maleństwa smile Ale jeszcze troszkę.

        Pozdrowionka dla wszystkich
        • jelma Re: Listopad 2003 14.11.03, 09:34
          buuuuuuuuuuuuuuu
          ja chce już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          zaraz jadę do gina, może coś się ruszyło, bo 2 tyg temu miałam 2-2,5cm
          rozwarcia i miałam urodzić w ciągu tygodnia,półtora , a gościu jak siedział tak
          siedzi sad((((((((((((((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka