Dodaj do ulubionych

cytomegalia

08.11.07, 17:57
No własnie - robiłyście badanie na cytomegalię?
ja ostatnio byłam u gina, przed staraniami (zaczynamy w grudniu) i
dawal mi skierowanie do laboratorium. Zaznaczył mi toksoplazmoże,
hormony tarczycy, oraz na moja prośbę badanie ogólne moczu i
morfologie krwi. Kiedy powiedziałam, ze słyszałam, że powinno się
jeszcze zrobić na cytomegalię, to powiedział, że w zasadzie nie ma
takiej konieczności, bo jeżeli nie przebyłam tej choroby nigdy, to
mojej odporności na nia nie można w żaden sposób zwiększyć.
W domu poczytałam trochę na necie i faktycznie wyczytałam, że jeśli
w dzieciństwie się to przeszło (np bezobjawowo), to ma się
przeciwciała, a jesli nie ma się przeciwcial, to jest sie narazonym
na nią, ale nie ma ani żadnej szczepionki, ani żadnego konktretnego
sposobu leczenia u kobiet w ciąży...
jaka jest Wasza wiedza na ten temat?
Obserwuj wątek
    • saralee Re: cytomegalia 08.11.07, 20:08
      Lepiej zrób. Moja koleżanka w 11 tc poroniła - jak lekarz prowadzący
      ocenił - własnie z powodu tego wirusa.
      Lepiej dmuchać na zimne sad
      • ansekabanse Re: cytomegalia 08.11.07, 20:56
        no tez właśnie się zastanawiam nad tym...
        ale z drugiej strony. W tej chwili może mi wyjść wynik negatywny,
        czyli że jestem zdrowa, ale nie wiadomo kiedy zajrzę w ciążę czy za
        miesiąc czy za pół roku, przez ten czas może się coś zmienić, albo
        już w trakcie ciąży można gdzies to złapać - np przez kontakt z
        dziećmi - bo czesto w przedszkolach dzieci łapią i rozsiewaja...
        więc i tak nigdy nie ma 100%owej pewności... indifferent
        • memphis90 Re: cytomegalia 09.11.07, 09:05
          Ale jak wyjdą przeciwciała +, to będziesz miała spokój przez całą ciążę i nie
          będziesz się stresować. Jak wyjdą -, no to trudno. Na tak wczesnym etapie ciąży,
          jak np. 11 tydzień i tak nie ma czasu na podanie leków, jeśli mama zachoruje
          sobie bezobjawowo. A jak ciężarna zachoruje ciężko, objawowo, to wtedy można
          cytomegalię leczyć- ale swój wpływ na płod i tak już moze wywrzeć.
    • agnesta Re: cytomegalia 09.11.07, 09:49
      Moja gin też mówiła, że nie ma sensu robić tych badań dlatego, że
      nawet gdyby wynik wyszedł dodatni, cytomegalii się nie leczy.
      • frida_a Re: cytomegalia 09.11.07, 10:24
        Witaj , ja przed staraniami byłam tez u gina , który stwierdził że robienie tych
        badań jest zbędne , bo równie dobrze można zrobić jeszcze szereg przeróżnych
        badań teraz ( które wyjdą ok.) natomiast w ciąże można zajśc dopiero po pół roku
        i wtedy badania tracą już ważność.
        Ale ja sama dla siebie zrobiłam , i jestem spokojniejsza , obecnie 6 tydzien smile)
        p.s
        ja tabletki odstawiłam w kwietniu tego roku ( lekarz zalecił z pół roku
        oczyszczenia )

        pozdraiwam
        • id.kulka Re: cytomegalia 09.11.07, 11:26
          Ja badania na cytomegalię robiłam rok temu (po poronieniu). I teraz
          na początku ciąży też. Wedle zalecenia lekarza i dla własnego
          spokoju.
          • agnesta Re: cytomegalia 09.11.07, 12:10
            ...dla własnego spokoju powiadasz ? Przed ciążą to może i ma sens,
            bo wstrzymujesz się ze staraniami ale w ciąży ? Jeśli będzie dodatni
            to można zapomnieć o spokojnej ciąży. Nie wiem jakie jest
            prawdopodobieństwo wad czy zarażenia dla płodu ale z tego co moja
            ginka mówiła - stosunkowo niewielkie (cokolwiek to znaczy). Więc
            może lepiej nie wiedzieć, no chyba że w razie czego byłabyś
            zdecydowana na podjęcie najbardziej drastycznych kroków.
            • id.kulka Re: cytomegalia 09.11.07, 12:23
              O tym, co ma sens, a co nie, niech decyduje lekarz, pozwolisz?
              Siostra kolegi urodziła dziecko po przebytej w ciaży cytomegalii -
              dowiedzieli się już jakiś czas po narodzinach, bo początkowo nie
              było wiadomo, co się z dzieckiem dzieje. Gdybym zachorowała,
              chciałabym wiedzieć. Ty możesz nie chcieć, Twój wybór.
              • sonique Re: cytomegalia 14.11.07, 23:17
                Agnesta ma racje, pozwole sie wtracic. Lekarze ginekolodzy niestety
                nie zawsze wiedza co ma sens, a co nie w przypadku cytomegalii.
                Opisze moj przypadek i wszystkim wszem i wobec powtarzam, zeby
                absoutnie nie badac sie na cytomegalie bedąc w ciazy!!!
                2 lata temu po poronieniu zrobilam te badania na wlasna reke, wyszly
                mi przeciwciala, ale ze juz nie choruje, czyli teoretycznie nabyta
                odpornosc. DO kolejnej ciazy przygotowywalam sie niezwykle starannie
                w prywatnej klinice, mialam milion badan, bo w ciaze ponownie zajsc
                nie umialam, ale o powtorzeniu cytomegalii nikt nie pomyslal, bo i
                po co, skoro mialam przeciez przeciwciala. W koncu zaszlam w ciaze i
                w 16 tygodniu przydzielono mi nowego lekarza, ktory zlecil badanie
                wlasnie na cyto. Zapytalam po co, skoro juz mam przeciwciala, nie
                chcialam tego robic, ale on nalegal, powiedzial dla pewnosci. Nie
                wiem jakiej. Badanie zrobilam na spokojnie, oczekujac tylko
                przeciwcial w klasie IGG. Jakiez bylo moje przerazenie, kiedy na
                wynikach wyszlo, ze mam obie klasy dodatnie!! W 16 tygodniu ciazy.
                To jest problem, bo cytomegalii sie w ciazy nie leczy!! I co mi daje
                swiadomosc choroby? Plakalam dwa dni, potem poczytalam wszystko co
                znalazlam na ten temat. Oczywiscie coz wyniklo z >>sensownego<<
                pomyslu lekarza?? NIc, oprocz mojego strachu o dziecko. Lekarz
                zlecil badania ponowne za 3 miesiace, powtorzylam, przeciwciala sie
                podniosly!! A po drodze jeszcze laboratorium sie pomylilo, wiec
                musialam powtorzyc w innym. POtem na innym forum dziewczyna
                poradzila mi wizyte u lekarza zakaznego, ktora to lekarz
                stwierdzila, ze nie jest w stanie odpowiedziec mi, czy mam
                cytomegalie obecnie czy nie, ale ze ona nie zalecalaby tych badan w
                ciazy, bo zaden wynik w obecnym stanie nic nie zmieni. Sens ma
                jedynie badanie przed ciaza, zeby wstrzymac sie w razie czego ze
                staraniami, lub w III trymestrze tuz przed porodem, zeby miec
                ewentualna sytuacje wyjsciowa dla dziecka, inaczej nie ma sensu!! A
                ginekolodzy w ogole sie na tym temacie nie znaja, bo co jeden, to
                mowi co innego. Obecnie jestem w 36 tygodniu, poki co usg wyszlo mi
                w porzadku, ale i tak zyje w ciaglym strachu od 16 tygodnia, czego
                naprawde nikomu nie zycze. A na cala sprawe z cytomegalia, ktora
                kosztowala mnie ogrom nerwow, wydalam okolo 300 zl i nic to nie
                wnioslo dobrego, ani dla mojego dziecka, ani dla mojego zdrowia. Za
                te pieniadze moglabym dziecku kupic cos naprawde fajnego, a sama
                przezyc bezstresowe tygodnie ciazy.
                Dlatego badanie przed ciaza koniecznie, w trakcie NIE!! chocby nie
                wiem, jak lekarz sie upieral!!
                Id.kulka, zapewniam Cie, ze nie chcialabys wiedziec, bo czasem
                lepiej zyc w blogiej nieswiadomosci. Moze sie okazac, ze urodze
                zdrowe dziecko, co bedzie dla mnie wielkim szczesciem, ale nie
                przywroci mi bezpowrotnie utraconych radosnych chwil ciazy. A jesli
                dziecko urodzi sie chore, to i tak przezyje szok i wczesniejsza
                swiadomosc choroby absolutnie mi w tym nie pomoze.
                • zanetad30 Re: cytomegalia 15.11.07, 15:50

                  • kandt.fashion Re: cytomegalia 17.11.07, 01:32
                    Witam,
                    u mnie w rodzinie był przypadek cytomegali moja bratowa nie wiedząc
                    o tym, ze jest zarażona wirusem cyto zaszła w ciaze. Cała ciąze
                    zniosła super w nieswiadomsci ze ma wirusa. Poród straszny 16-
                    godzin. Po przyjezdzie do szpitala -chyba drugim z kolei zostawili
                    ja na porodówce chociaz nie bylo jeszcze akcji porodowej i powinni
                    ją odeslać do domu miala oplacona polozną i porod rodzinny. Podali
                    jej chyba oksytocyne na wywolanie i przez to ze to nie byl poród
                    naturalny tylko wywoływany i że tak trwal długo maluszek zaraził się
                    wirusem. Na początku objawiło się to tym ze nie płakał przez jakiś
                    czas reanimowali go - udalo się po 6 dniach wyszli do domu, ale
                    jeszcze nie wiedzą c ze maluszek jest chory. Dopiero po jakimś
                    czasie bratowa zauważyła ze tak dziwnie nie zgina nozek ani raczek
                    byl caly czas taki prosty sztywny prężyl sie dziwnie. Miala to
                    szczescie ze trafila do CZD robili mu wszystkie badania. Nie
                    pamietam jak brzmiala fachowa diagnoza w każdym razie chodzilo o
                    staw biodrowy kolanowy i łokciowy. Spędzili w szpitalu 3 miesiące i
                    pozniej rok rehabilitacji. Gdyby nie czujność rodziców to mogłbybyć
                    kaleką. A wirus zarazonego dziecka niestety czasami jest nie do
                    zauważenia bo odmian wirusa cyto jest sporo może ujawnić się dopiero
                    po dwoch trzech latach a wtedy może być zbyt pozno zeby coś zrobić.
                    Ja osobiście uważam ze warto wiedzieć czy jest sie nosicielem
                    takiego wirusa, bo po urodzeniu mozesz zrobić dziecku badania i
                    wiedzieć czy ono też się zarazilo? i podjąc szybkie skuteczne
                    dzialania, ale to jest moje zdanie. W tym przypadku
                    najprawdopodobniej byla to wina lekarzy bo nie bylo jeszcze terminu
                    porodu - termin mial byc za 3-4 dni a skurzce miala podobno bardzo
                    slabe jak przy @ tylko spanikowala bo to pierwsze dziecko, a lekarze
                    powinni ja odeslać do domu a nie faszerowac oksytocyną. Przez to ze
                    nie byl to porod naturalny tylko od poczatku wywolany to maluszek
                    sie zarazil - tak jej powiedzieli lekarze z CZD. Wiec pewnie nie
                    kazdy kto jest nosicielem od razu musi zarazac dziecko. Przykladem
                    na to jest siostra mojej bratowej ktora tez byla zarazona wirusem a
                    dziecko urodzilo sie zdrowe.
                    Pozdrawiam i glowa do gory...
                    • id.kulka Re: cytomegalia 17.11.07, 09:55
                      Dziecko znajomych w dobrym stanie wypisano ze szpitala, a już w domu
                      dostało drgawek, zaburzeń oddechu i podobnych historii - uratowano
                      je, ale sytuacja była kryzysowa. Powód: cytomegalia w ciąży. Gdyby
                      wiedzieli, mogliby zapobiec tej sytuacji, która miała miejsce już w
                      domu, w szpitalu pewnie wykonano by odpowiednie badania.
                      Mój dr badania na cytomegalię kazał mi zrobić przed ciążą, w trakcie
                      i przed samym porodem.
    • tijgertje Re: cytomegalia 17.11.07, 15:26
      Nie panikuj. 80% ludzi jest nosicielami cytomegalii, trzeba miec
      naprawde strasznego pecha, zeby sie zarazic akurat w ciazy. Nawet,
      jezelijeszcze nie chorowalas, to musialabys chyba cala ciaze spedzic
      w izolatce, bo zarazic mozna sie wszedzie i niemal od kazdego.
      Cytomegalia moze spowodowac dosc powazne wady plodu, ktore
      najczesciej wychodza po porodzie, ale nie slyszalam, zeby byla
      przyczyna poronienia. Najadlam sie nerwow strasznie, bo u 9-
      miesiecznego syna wykryto cytomegalie, zolty byl jak kurczak i
      lekarze nie wiedzieli dlaczego podejrzewali cytomegalie wrodzona,
      tym bardziej, ze u nas sie badan na nia w ciazy nie robi. Kilka dni
      bylo koszmarem, na szczescie dokladniejsze badanie wykazalo, ze
      zarazil sie w czasie pobytu w szpitalu. Zolty kolor skory po kilku
      miesiacach okazal sie alergia na marchewkeuncertain Nic sie nie martw,
      predzej ci dachowka na glowe spadnie niz w ciazy sie cytomegalia
      zaraziszsmile
      • abkasia Re: cytomegalia 17.11.07, 18:21
        ja tez dostalam skierowanie na badanie na cytomegalie przed planowanym zajscie w
        ciaze.. i wyniki jakie wyszly wskazuje ze wlasnie przechodze cytomegalie. IgG
        wyszlo powyzej 900 a IgM dodatnie. na szczescie w ciazy jeszcze nie jestem.
        badania mam powtorzyc za 6 tyg. mam nadz ze do tego czasu IgM beda ujemne. tak
        bym chciala. mielismy od stycznia rozpoczac starania. a od wyniku tego badania
        zalezy czy bedziemy mogli czy bedziemy musieli zaczekac...
    • alicja0000 Re: cytomegalia 18.11.07, 00:06
      Wynik tego badania może dać trzy możliwości: albo nigdy nie
      chorowałaś na cytomegalię, albo chorowałaś dano temu i masz jakąś
      tam odporność albo jesteś świeżo zainfekowana. To, że kiedys
      chorowałaś nie oznacza , ze ponownie nie zachorujesz. To, ze nigdy
      nie chorowałaś też nie oznacza, ze nie złapiesz tego np. w ciąży...
      Leczyc sie na to nie można, zapobiegać też nie. Ja przeciewciała IgG
      miałam 50 także to mogło być przyczyną mojego poronienia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka