Dodaj do ulubionych

Listopad 2008

    • joan.n.a.77 Re: Listopad 2008 24.09.08, 20:50
      Mam termin na 2 listopada.O ile pierwsze miesiące szybko zleciały to teraz nie
      mogę doczekać się końca.Wszystko gotowe, tylko siedzieć i czekaćsmileZaczynam się
      nudzić!Nie mogę się doczekać mojego synka, choć przyznam ,że boję się porodu.
      Komu jeszcze czas się wlecze?????? asia
      • ingams Re: Listopad 2008 26.09.08, 08:47
        mi też ostatnio się dni dłużą. większość czasu leże, bo jakoś nie za fajnie się
        czuje... zobaczymy jutro czy znowu panikuje, czy coś się jednak tam dzieje.
        Ale jeden dzień trwa przynajmniej jak dwasmile))
        • tu_mama Re: Listopad 2008 26.09.08, 09:18
          ja też siedzie już w domciu bo się przeziębiłam troszke, więc była
          już najwyższa pora żeby skończyć z pracą. Wygrzewam się, pije
          herbatke z sokiem malinowym i kicham.. i kicham.. smile
          • joan.n.a.77 Re: Listopad 2008 26.09.08, 09:55
            Mi z kolei znajome mowią, powinnam się wynudzić, bo jak się mały urodzi to wiele
            się zmienismile. Wczoraj zachciało mi się skończyć za męża malować sufit w
            kuchni,nawet juz farbę otworzyłam,oczywiście do realizacji nie doszło. Ale czuje
            ostatnio przypływ energiii chęć działania, a mały daje czadusmilepozdrawiam
            • klaudia24615 Re: Listopad 2008 26.09.08, 16:18
              Witam
              Jestem tu nowa więc może powiem coś o sobie. Jestem w 32 tygodniu cięży i mam
              termin na 26 listopada . Spodziewam się dwóch dziewczynek . Ciąża od początku
              jest raczej ok, ale już nie mogę się doczekać kiedy wreszcie będę mogła je
              przytulićsmile Ostatnio mam tylko problem z imionami dla dzieci bo mi się podoba co
              innego niż mężowi a nasz córka Nina ma jeszcze inne zdanietongue_out . A jakie imiona
              będą nosić wasze dzieci?
              • orzeech Re: Listopad 2008 26.09.08, 16:29
                Cześć Klaudia, ale masz fajnie, tyle dziewczynek w domusmile Ja jestem
                w 33 tc. a córeczkę nazwiemy Maja (tak cały czas mówi do niej mój
                starsz synek). Pozdrawiam.
                • tu_mama Re: Listopad 2008 26.09.08, 16:57
                  u mnie mąż wybrał imie bo ma to być córeczka tatusia smile dlatego
                  będzie Wiktoria. Jak następnym razem będzie syn to wybór będzie
                  należał do mnie.
                  • klaudia24615 Re: Listopad 2008 26.09.08, 17:37
                    My chyba się jednak podzielimy i jednej córce ja wybiorę imię a drugiej mąż .
                    Mi podoba się imię Lena, a mąż woli tak po prostu Julka ale jak dla mnie to imię
                    jest za bardzo popularne. 2-letniej córeczki raczej nie posłucham bo wyjechała
                    mi wczoraj z Arielką big_grin
                    • joan.n.a.77 Re: Listopad 2008 26.09.08, 19:38
                      klaudia24615 napisała:

                      > My chyba się jednak podzielimy i jednej córce ja wybiorę imię a drugiej mąż .

                      u mnie ja miałam wybrać imie dla chlopca a mąż dla dziewczynki. Okazało sie ze
                      bedzie chlopiec.Mial byc Jas, ale usłyszalam sprzeciwsmileMąż chce też miec swoj
                      udzial. Pomyslalam o.k.Mamy calkiem odmienne zdaniasmileJest to powodem wielu
                      dyskusjismileStanęło na tym, ze bedzie Maciuś. I tak mojego synka nazywam. Jakiez
                      było moje zdziwienie, gdy podczas jakiegos rodzinnego spotkania uslyszalam, ze
                      moj synek to ... Piotr. Te radosna wieść przekazał mi szwagier,ktory dowiedzial
                      sie od mojego męża. Ten ponoc twierdzil, ze to ostateczne imiesmile W rezultacie
                      zostaje Maciuś, choć slysze czasem jeszcze, ze Piotr to fajne imiesmilesmile
                      • grazyna.szc3 Re: Listopad 2008 26.09.08, 22:39
                        Cześc dziewczynysmile ja ma mtermin na 16 listopad. Powidzcie czy wy też myślicie tylko o porodzie, czym zajmujecie myśli. Ja od około tygodnia o niczym innym ni myśle tylko o porodzie, śni mi sie po nocach. Dodatkowo stresuje mnie fakt że do końca nie wiem czy będę rodzić naturalnie czy przez cesarkę. pwoedzcie jak odciagnąć się od negatywnych myśli, serdeczne pozdrowienia
                        • klaudia24615 Re: Listopad 2008 27.09.08, 09:24
                          Cześć Grażyna! Ja prawie nie myślę o porodzie bo to mnie dopadło ok 25-28
                          tygodnia a teraz ciekawi mnie co będzie jak dzieci już będą. Od rozmyśleń
                          odciąga mnie też moja córeczka którą też się trzeba zająć.
                          • awekm Re: Listopad 2008 27.09.08, 18:17
                            witam serdecznie,
                            ja mam termin na 2 listopada i tez juz doczekać sie nie mogę. Miałam
                            nadzieję,że jak juz mamy synka (6 latka) to teraz "uda" nam się
                            dziewczynka i zanim poznaliśmy płeć wybrałam imie Hanna ale jak się
                            okazało na usg z Hanny "wyszedł" Hubert smile
                            pozdr. wszystkie oczekujące
                            • ingams Re: Listopad 2008 30.09.08, 13:56
                              Byłam na wizycie i się załamałamsad mam starzejące się łożysko i ciut przymało wódsad
                              co tydzień kontrola USG i KTG... mam nadzieje, że będzie OK i oby jeszcze 2
                              tygodni i mogę rodzićsmile
              • peemka82 Re: Listopad 2008 01.10.08, 10:47
                U nas będzie chłopiec i na początku chciałam Maksa, ale usłyszałam
                sprzeciw męża uncertain Nie chce, żeby nasz pierworodny nazywał się jak
                wilczur sąsiadów... hehehe wink No ale niech będzie smile Ostatecznie
                wybór padł na Aleksandra smile
                • szyszak19 Re: Listopad 2008 07.10.08, 21:11
                  Hej dziewczyny,
                  jak samopoczucie? Coś nic nie piszecie, odpoczywacie czy szykujecie
                  torby?
                  Ja mam termin na 9 listopada i niby wszystko gotowe, teraz tylko
                  czekać i czekać. A czas się tak strasznie dłuży. Wszystko mnie boli,
                  nie śpie myśląc czy aby wszystko załatwione.... eh strasznie. Nie
                  mogę się już doczekać malutkiej Gosi. smile
                  Napiszcie jak wam czas mija, może się raźniej poczuje, że nie jestem
                  sama z tym słodkim ciężarem
                  • tu_mama Re: Listopad 2008 08.10.08, 08:25
                    34tc
                    jak się czuję? dooobrze. chociaż teraz już nie zapominam, że mam
                    brzuch smile ciąża zaczeła mi ciążyć. jak trochę się przejde to
                    twardnieje mi brzuch, ale jestem po USG i wszystko oki. moja dzidzia
                    wstawiła się już główką gdzie trzeba i dobrze, wszystko idzie
                    zgodnie z planem smile drugi tydzień już nie pracuje i wziełam się za
                    kupowanie wyprawki: ciuszki, pieluchy, kosmetyki, za tydzień
                    jedziemy po większe zakupy (łóżeczko, wózek, wanienka itp) do dużego
                    sklepu, aby kupić wszystko naraz. poza tym przy większych zakupach
                    dają fajne rabaty.
                    na bieżąco robie badania, ostatnio musiałam zrobić badanie krwi
                    CRP,bo miałam wysoki poziom leukocytów (14,2 a norma do 10). ale
                    byłam pzreziębiona i mam nadzieje, że stąd te leukocyty i CRP nie
                    potwierdzi stanu zapalnego. inaczej czeka mnie antybiotyk.
                    hemoglobina ciągle poniżej normy: wcinam pietruszke, kupiłam sok z
                    buraków i musze znowu brać dodatkowo żelazo uncertain
                    troszkę się wystarszyłam, gdy pani ginekolog powiedziała, że w 36tc
                    ciąża jest donoszona i teoretycznie można rodzić! smile to już tuż tuż!
                    niby ciąża mi się dłużyła, a tu proszę.. prawie koniec smile
                    a jak mi mijają dni? hmm "biegam" na badania, na zakupy kompletować
                    wyprawkę, 2* w tygodniu szkoła rodzenia, a w wolnych chwilach
                    czytam "język niemowląt" smile wcale się nie nudze!
    • smigolek24 Listopad 2008 30.09.08, 17:27
      Witam!Ja mam termin na 21. listopadawinknasza córeczka niezłe fika
      koziołkismilepozdrawiam listopadowe mamusie
      • joan.n.a.77 Re: Listopad 2008 08.10.08, 13:30
        36 tc i wlecze sie nie miłosiernie.Jeszcze nie wiadomo jak bede rodzic, bo Mały
        sie nie ma zamiaru odwrócić główką w dół, najzwyczajniej wypiął się na cały
        świat, wiec lekarz wspomina o cc. Bywa. Jeszcze jedno USG mnie czeka,ale poza
        tym jest o.k.Tylko ten czas mógłby jakoś szybciej leciećsmile
        • zieliza Re: Listopad 2008 08.10.08, 14:36
          witam

          u mnie w Brzuszku Dwójka więc odczówam słodki ciężar podwójnie. W
          zeszłym tygodniu miałam skórcze i leżałam w szpitalu ale już jest
          wszystko ok. Ja też kończę już przygotowywać wyprawke i jeszcze
          tydzień i już będzię ten 36 tc i bezpieczny czas dla Dzieciaczków.

          pozrawiam Izabela
          • ingams Re: Listopad 2008 08.10.08, 17:31
            a ja wylądowałam w szpitalu ze skurczami i skracającą się szyjką. Na szczęście
            strach zażegnany, dostałam sterydy i już mały jest bezpiecznysmile))
          • szyszak19 Re: Listopad 2008 09.10.08, 11:53
            ja byłam przeziębiona, domowe kuracje nie pomogły i musiałam dostać
            antybiotyk, mija dwa tygodnie a ja jeszcze kaszle, masakra.
            Już bym chciała urodzić małą, nie mogę czasem wytrzymać jak ona
            kopie, wydaje mi się, że codziennie jest o połowę większa i brzucha
            mi brakuje na jej baraszkowanie, pękne chyba.
            Lekarz mówił 1,5 miesiąca temu, że mam opuszczoną macicę jak do
            porodu i powinnam jak najwięcej leżeć, więc myślałam że wczesniej
            urodze ale Gosi się chyba nie spieszy.
            poczekam jeszcze do 20 października wtedy zacznie się 38 tydzień, i
            będę robiła wszystko by ją jakoś pobudzić do wyjścia.
            Położna mówiła coś o masowaniu kręgosłupa w odcinku krzyżowym,
            chodzeniu po schodach, masowaniu piersi i seksie więc może się uda.
            Pozdrawiam wszystkie ciężarówki smile
            • zawszexyz Re: Listopad 2008 17.10.08, 10:18
              hej, a co sie dzieje z watkiem listopadowym?? czyzby kazda ogarnelo
              lenistwo? tak jak mnie ? bo mi to juz naprawde nic sie chce , tylko
              juz czekam kiedy urodze , a czas ostatnio tak sie wlecze?? a moze
              ktoras z was juz urodzila???
              • kasacja1 Re: Listopad 2008... i dajcie garść porad!!! 17.10.08, 12:53
                Ja jeszcze z brzuchem. smile Dziś idę do ginekologa i będę mieć
                wyjmowany pessar i moja córa będzie mierzona oraz podglądana - okaże
                się, czy już się główką w dół przemieściła. Oby tak, bo wolałabym
                naturalny poród. No ale najważniejsze teraz dla mnie ze wszystkiego
                na świecie to to, żeby była zdrowa. A wszystko inne na drugim planie.

                Dziewczęta, poradźcie, proszę: jakie ciuszki bierzecie dla swoich
                Maluchów do szpitala? I w jakich ilościach? Bo ja w ogóle nie
                zorientowana w tym temacie..

                PS. Właśnie piorę wszystkie te najmniejsze ciuszki (na 56 cm) - ileż
                mnie prasowania na jutro czeka! wink
                • kasacja1 Re: Listopad 2008... i dajcie garść porad!!! 17.10.08, 23:54
                  Ech, ten mój mały uparciuch nadal głowę zadziera.. wink Jeszcze się
                  nie przekręciła i ponoć szanse już na to małe (bo to już koniec 37
                  tyg.). W poniedziałek będę mieć mierzenie miednicy i jeśli będzie
                  wąska + córa się nie przekręci (lub oczywiście choćby jedno z tych)
                  to 30 października będzie cesarka. A tak nie chciałam.. Ech, nic na
                  to nie poradzę, niech się dzieje wola nieba..

                  A jak u Was - dzieciny już poprzekręcane w dół?
    • kasiek0404 Re: Listopad 2008 17.10.08, 13:00
      Ja mam termin na 23 listopada smile cieszymy sie BARDZO ze juz
      niedługo Nasze Maleństwo bedzie z Nami ale ja tak Bardzo sie
      bojjjje sad
      • tu_mama Re: Listopad 2008 17.10.08, 14:07
        u mnie też pranie wisi smile ciuszki, pościel.. wieczorem prasowanie :-
        )
        • tu_mama Re: Listopad 2008 17.10.08, 14:12

          • ingams Re: Listopad 2008 18.10.08, 20:42
            u mnie już szykuje sie do wyjścia, główka już przy szyjce. Rozwarcie na 1 cm.
            Termin na 17 listopada, ale chyba nie ma szanssmile Co prawda na razie biorę lekki
            na wstrzymanie, ale za 5 dni mam odstawić. Skurcze mam i tak co chwila, nie
            bolesne i nie regularne, ale sąsmile
            Już się nie mogę doczekaćsmile)))
            • tu_mama Re: Listopad 2008 19.10.08, 08:18
              moja mała w 33 tygodniu już miała główkę gdzie trzeba. a od tygodnia
              mam bóle, takie jak przed okresem, trwają 15minut do 1/2 gdziny.
              podobno to normalne. mam nadzieje, że wszystko się tam szykuje do
              wielkiej chwili.
              ja mam brać nospe 2*dziennie, ale tylko do 24.10 (koniec 8 m-ca).
              zobaczymy co potem. bo jak wczoraj nie wziełam nospy przed snem to w
              nocy godzine nie spałam przez bóle podbrzusza.. wziełam nospe,
              oddychałam i przeszło.
              ciągle się też zastanawiam czy nie mam za mało ciuszków.. mama
              mówi "nie kupuj, dziecko szybko rośnie i dostaniesz pełno
              prezentów", a ja się martwie sad chyba jeszcze dokupie..
              • tamcia35 Re: Listopad 2008 19.10.08, 11:02
                Dziewczyny!Całą ciążę mnie straszyli że nie donoszę,najwyżej 32 tygodnie.Teraz
                leci mi 37 tydzień,od 5 dni mam odstawione leki.W 33 tygodniu była główka
                przyparta i rozwarcie na palec.Do tej pory nic się nie dzieje,choć mogę już
                rodzić moją pannę bo ma ponad 3 kg.
                Od wtorku jestem na normalnych obrotach,zero leżenia,sprzątam,gotuję,robię
                zakupy...i nic się nie dzieje,skurcze słabe ,nieregularne,raz są raz ich nie ma
                ....nic!Co prawda boli mnie brzuch,uciska na spojenie łonowe ale nic poza
                tym,tak że nie zawsze się sprawdzają prognozy o wcześniejszym porodzie,damy radę
                i wytrwamy!Pozdrowionka!!!
                • paryzanka_08 Re: Listopad 2008 20.10.08, 09:24
                  Witajcie brzuchatki.
                  Ja mam termin na 9 listopada. W 34 tygodniu ciąży miałam rozwarcie na 2 palce.
                  Lekarz zabronił mi seksu i wtedy zaczęły się bóle krocza.
                  Jutro idę na wizytę i będę wiedziała czy mogę zacząć się masować wewnętrznie czy
                  nie. Mam nadzieję że będę mogła i przyniesie mi to ulgę w boleściach.

                  Co do ubranek to naprawdę nie potrzeba ich aż tak dużo.
                  Ja przy pierwszej córce nakupowałam jak głupia i połowy z nich ani razu nie
                  założyłam. Najlepsze są body 10 szt, śpioszki 4-5 szt i rajstopki5-6 szt. Body
                  były dla mnie podstawą ubioru(plecki zawsze zasłonięte)lecz na początek ze
                  względu na pępowinę zaleca się kaftaniki 4-5 szt. Oczywiście każde dziecko jest
                  inne i każda mama jest inna. Dzieci które ulewają potrzebują większe ilości
                  ciuszków.
                  ja prałam codziennie , w suszarce suszyłam i mnie w zupełności wystarczyła taka
                  ilość.

                  Co do brania ubrań do szpitala to można brać ze sobą lecz na waszym miejscu
                  zostawiła bym je czyste w domu. Tyle tylko co na wyjście, chyba że jest prikaz
                  posiadania swoich ubranek.
                  Ja bardzo byłam napalona na ubieranie córki we własne ciuszki.
                  Pielęgniarki sprowadziły mnie na ziemię. Wytłumaczyły co mogę mieć w domu przez
                  pierwsze dni po powrocie ze szpitala i też tak się stało.
                  Brak czasu na sen, boleści krocza utrudniające prace domowe a już nie wspomnę o
                  prasowaniu.

                  Pozdrawiam wszystkie i chrońcie swoje krocze smile
                  • paryzanka_08 Re: Listopad 2008 20.10.08, 10:23
                    Mam jeszcze kilka praktycznych wskazówek.
                    Zacznijcie jeść suszone owoce "śliwki" ułatwi to wam wydalenie z siebie kału i
                    lewatywę zróbcie sobie w domu o ile wcześniej nie traficie do szpitala.

                    Do szpitala weźcie ze sobą :

                    - Maść bepanthen. Jest rewelacyjna na obolałe sutki, odparzenia pupci dzidzi
                    itp. Nie kupujcie żadnych kremów na odparzenia, sudokremów itp.

                    - Maść na hemoroidy lub czopki, środek do przemywania ran po nacięciu, dotyczy
                    rodzących fizjologicznie (zapytajcie lekarza o nazwy) na cesarkach nie znam się.

                    - Podkłady ginekologiczne .... duuuużże podpaski.

                    - Wodę mineralną niegazowaną ( warto mieć swoją bo podczas porodu nawet łyka nie
                    uświadczycie, oczywiście zależy jaki szpital).

                    - smoczek uspokajający choć mnie tylko w inkubatorze przydał się (żółtaczka
                    mechaniczna, przez nią spędziłam równy tydzień w szpitalu)

                    - Jednorazowe wkładki laktacyjne , stanik to podstawa. Nie chodźcie bez niego bo
                    rozstępy robią się na piersiach. Są wtedy obciążone napływającym mlekiem i
                    grawitacja robi swoje.

                    Z doświadczenia wiem że zawsze jest coś o czym się zapomina. Okaże się w trakcie
                    co jeszcze wam będzie potrzebne a o czym zapomniałyście smile

                    Jeśli jeszcze coś mi wpadnie do głowy to napiszę .
                    • kasacja1 Re: Listopad 2008 20.10.08, 18:41
                      Miała być moja dzidzia listopadowa, a będzie październikowa. W środę
                      do szpitala, na 23.10. - cesarka. Czyli jednak. Dziś na KTG wyszły
                      mi skurcze i jak pisałam wcześniej - mała ma głowę do góry. Od dziś
                      mam 38 tydzień, więc ciąża donoszona.
                      Powodzenia reszcie Mam życzę i lekkich porodów!
    • smigolek24 Re: Listopad 2008 21.10.08, 13:27
      Termin mam na 21 listopadasmilezostał mi m-c no może szybciej urodzęsmilea
      tym czasem czekam z niecierpliwością na naszą córeczkę. Jak na razie
      36,5 tcsmile
      • alicja0000 odszedł wam czop? 22.10.08, 02:28
        no właśnie bo mnie jeszcze nie. Mam skończony 36 tydzień a wy?
        • paryzanka_08 Re: odszedł wam czop? 25.10.08, 11:22
          alicja0000 napisała:

          > no właśnie bo mnie jeszcze nie. Mam skończony 36 tydzień a wy?


          Witaj. Mnie też jeszcze nie odszedł czop. Przy pierwszej ciąży odszedł wraz z
          wodami. Ja mam 38 tydzień.
    • tu_mama w co ubrać na droge? 26.10.08, 11:44
      dziewczyny, pewnie macie już wyprawke, więc podzielcie się: w co
      planujecie ubrać dziecko na droge ze szpitala do domu? czy w
      szpitalu wkładacie dziecko prosto do fotelika, a potem do auta? ja
      się troche boje poprostu włożyc dziecko do fotelika.. może w rożku?
      żeby bardziej leżało?
      - czy moge ubrać: body, spiochy, kaftanik, czapeczka, ciepły gruby
      pajac (lub dresik z kapurkiem) i do fotelika. a na to kocyk polarowy?
      - czy zakładać kombinezon zimowy? zamiast tego grubego
      pajaca/dresiku?
      sama nie wiem uncertain zgłupiałam
      • annapa7 Re: w co ubrać na droge? 26.10.08, 12:19
        Ja mam śpiworek taki który da się wpiąć do fotelika. Tak więc
        planuję body, śpiochy plus bluza albo pajacyk, czapeczka, skarpetki
        (może) i do fotelika w śpiworku. Nie chcę zakładać kombinezonu,
        śpiworek po prostu rozepnę w samochodzie jak będzie ciepło.
        W rożku absolutnie nie - jak zapniesz wtedy pasy bezpieczeństwa???
        Przecież w fotelikach są specjalne wkładki dla niemowląt, to
        wystarczy. Nie będę przecież jechać pół dnia...
      • paryzanka_08 Re: w co ubrać na droge? 27.10.08, 11:09
        Witajcie. Ja mam dla małej fotelik samochodowy ze śpiworkiem więc założę
        jesienny kombinezonik pod niego body, śpioszki, dresik, czapeczka . Pamiętajmy
        aby zasłonić buźkę pieluszką wychodząc na dwór.

        Do tu_mama ... jeśli będziesz rodziła po połowie listopada to możesz spodziewać
        się już śniegu więc i temperatura będzie niska. Jak na moje oko to zimowy
        kombinezon.
        • tu_mama Re: w co ubrać na droge? 27.10.08, 11:22
          chyba tak zrobie - poprostu body, śpiochy, kaftanik, bawełniana
          czapeczka i wsadze w zimowy kombinezon z kapurkiem. i do fotelika.
          i już
          • kruszyna-1 Re: w co ubrać na droge? 28.10.08, 10:52
            Hej dziewczyny ja mam termin na 3 listopada, i też miałam dylemat w
            co ubrać maluszka w drodze do domku, ale juz wszystko przygotowałam
            mężowi body kaftanik spioszki i kombinezon zimowy oczywiście
            czapeczka i skarpetki też, ale kombinezon mam taki cieńszy więc
            mysle żę bedzie ok. w samochodzie zawsze można go rozpiać.
            • kruszyna-1 Re: w co ubrać na droge? 28.10.08, 10:59
              A tak wogule to zostało mi jeszcze 6 dni i nic się nie dzieje, czop
              nie odchodzi na ktg żadnych skrczy nie widać, co prawda mi się
              wydaje że co jakis czas tak co 2 godziny np coś tam poczuje jakieś
              lekkie skurcze ale na tym konec, a już chciał bym mieć to za sobą i
              dzidzię w domku. Zwłaszcza że już na nic nie mam siły jestem cała
              opuchnięta i tylko czekam na te zbawienne skurcze- atu jak narazie
              nic zupełnie nic.
              • zawszexyz Re: w co ubrać na droge? 28.10.08, 13:03
                ja tez juz tylko czekam na porod, i tez niestety nic sie nie
                dzieje , poza tym ze brzuch juz b nisko przez co mam problemy z
                chodzeniem bo boli mnie cale podbrzusze, do tego hormony daja daja
                znac o sobie i wszystko mnie denerwuje i ciezko ze mna wytrzymac
                hehe
                • tu_mama Re: w co ubrać na droge? 28.10.08, 13:24
                  ja się chyba spakuje dziś. wszystko mam. torba wyprana. no chyba się
                  spakuje. i niech się dzieje co chce smile
                  zrobiłam też zapas kosmetyków, bo potem mąż mi nie kupi: podkład,
                  krem, balsam, cienie.
                  ech.. 37tc.. no mam powolutku dosyć. kręgosłup mi wysiada (pierwsze
                  prawdziwe dolegliwości jakie mam, no ale..). i brzuch kwadratowy
                  jakiś, mała chyba ma "ręke tu, noge tam" smile
                  • kruszyna-1 Re: w co ubrać na droge? 28.10.08, 14:27
                    moja torba lezy spakowana w kacie pokoju juz od jakiegoś miesiąca,
                    tak na wszelki wypadek, może wkońcy ten wszelki wypadek w tym
                    tygodniu nastąpi, jutro idę do lekaża zobaczymy co powie.
                    • tu_mama Re: w co ubrać na droge? 28.10.08, 15:31
                      ja mam lekarza pojutrze, też jestem ciekawa co powie. coś się tam
                      dzieje, mam nadzieje, że coś się tam "otwiera i obniża"..
                      • paryzanka_08 Nic się nie dzieje..... 29.10.08, 12:20
                        Witajcie.
                        Ja mam termin na 9 listopad i też cisza.
                        Szyjka długa na dwa palce....czop siedzi zaczopowany wink lecz położna
                        powiedziała że to jest złudne myśleć że nie urodzi się do terminu. Bywa tak że
                        pacjentki kilka godzin po wizycie wracają z rozwarciem na 5-6 cm. Powiedziała że
                        w moim przypadku SEX SEX SEX .... naturalny sposób przyspieszenia no i przy
                        okazji wymasuje mi obolałe krocze które strasznie ogranicza moje ruchy.

                        Pozdrawiam wszystkie brzuchatki i życzę lekkiego porodu.
                        • aga1.2 Re: Nic się nie dzieje..... 30.10.08, 08:29
                          cześć dziewczyny... ja mam termin na 1 listopada... załamka, wszyscy
                          ze świeczkami na cmentarz a moja córka będzie obchodzić urodziny!!
                          Ale narazie nic się nie dzieje. Jestem już strasznie zmęczona i od 2
                          tygodni tylko siedzę i myślę czy to już... ale nie, jeszcze nie.
                          Chyba już nawet bym dała radę przetrzymać tego 1 XI. Niech się po 3
                          urodzi, a kopie jak mały kangurek wink
                          Pozdrawiam Aga
                          • annapa7 Re: Nic się nie dzieje..... 30.10.08, 13:32
                            To się ciesz, że masz taki termin! Mała córeczka będzie się cieszyć,
                            że ma tyle świeczek do zdmuchania, a duża, że ma wolny dzień od
                            szkoły wink I wszystkie ciocie z prezentami przyjadą wink
                            A czy rodzinie zaserwujesz bigos czy torcik to w sumie wszystko
                            jedno. Do tego herbatka z rumem na rozgrzanie i wszyscy zadowoleni big_grin

                            A mój Synio też pokazuje, że ma bardzo zdrowe i mocne nóżki, już
                            dzisiaj ze dwa razy mnie wyprostował kopniakiem pod żebra... A
                            wierci się non-stop... Aż się boję, co będzie jak wyjdzie - też taki
                            będzie żywotny??? wink
                            • tu_mama Re: Nic się nie dzieje..... 30.10.08, 14:08
                              a ja byłam u lekarza. raczej Mała będzie z nami szybciej niż tego
                              22.11, ma się spakować i czekać smile ja tam jestem na TAK smile nie
                              chce iść do szpitala i tam czekać.
                              moja Wiki mniej już kopie, częściej się przeciąga. podobno spadek
                              cześtotliwości ruchów to oznaka zbliżającego się porodu smile
                              dotego "rozwolnienie", zwiększony apetyt i przypływ energii. no
                              wypisz wymaluj JA smile mam nadzieje, że jeszcze ze 2 tygodnie i Mała
                              będzie z nami.
                              • wiollinkach.pl Re: Nic się nie dzieje..... 30.10.08, 22:27
                                Ja mam termin na 14 listopada jak byłam w tamtym tygodniu u ginki to powiedziała
                                że szyjki to już prawie nie ma na ktg wyszły skurcze i co i nic znowu cisza
                                myślałam że się załapię na pazdziernik a jednak nie już mam dość bo jastem tak
                                spuchnięta że stopy mnie bolą jak bym po szkle chodziła.Herbatka z liści malin
                                nie pomaga sex codzienny też nie pomaga ginka mówiła ze urodzę przed terminem na
                                bank a tu mały sie zasiedział i nie ma zamiaru wychodzić przed czasem no cóz
                                poczekamy chyba do 14 smile
                                • paryzanka_08 Oby nie 1 listopada 31.10.08, 17:10
                                  Mam nadzieję że szczęśliwie przechodzę jutrzejszy dzień i nie skończy się na
                                  porodówce.
                                  Uważajcie na siebie.
                                  • kruszyna-1 Re: Oby nie 1 listopada 02.11.08, 11:53
                                    Witajcie ja mam termin na jutro a już od wczoraj razem z moją
                                    kruszynką jesteśmy w domku dzidzia się pośpieszyła, a ja jestem
                                    szcześliwa Krystian mój drogi syn przyszedł na świat 29.10 o 4.45
                                    wazył 3565, i 57 cm.
                                    • paryzanka_08 gratulacje dla kruszyna-1 02.11.08, 16:42
                                      Serdeczne gratulacje. Długi facecik...
                                      Życzę szybkiego powrotu do przespanych nocy wink
                                      Też już bym chciała mieć małą na świecie.
                                      Pozdrawiam.
                                    • paryzanka_08 I po strachu.... 02.11.08, 16:54
                                      Wczoraj tak się nachodziłam po grobach że w nocy miałam problem ze snem. Jak nie
                                      bóle brzucha to sikanie. Myślałam ze wychodziłam sobie poród. Rano wszystko
                                      ucichło.
                                      Jak tam u was dziewczynki??
                                      • tu_mama Re: I po strachu.... 02.11.08, 17:08
                                        ja wczoraj też myślałam, że coś się chyba zaczyna. nie mogłam sobie
                                        znaleźć miejsca, jakbym gorączke miała, czy coś, potem jakieś bóle,
                                        kłócie.. spakowałam szybko torbe bo nie mogłam się wczesniej zebrać,
                                        naszykowałam ciuszki dla dziecka, które mąż przywiezie do szpitala.
                                        mąż się przejął az nie mógł usnąć. całą noc bóle w podbrzuszu.. i
                                        nic.
                                        ale dobrze, nie chciałabym rodzić w czasie weekendu, mniej lekarzy
                                        na oddziale itp.
                                        przynajmniej się naszykowałam na 100%
                                  • smigolek24 Termin na 21 listopada 02.11.08, 11:54
                                    Od wtorku pobolewa mnie brzusio i też bałam się żeby czasem nie
                                    urodzić 1.listopada,chociaż termin mam na 21winkale już 38 tydz się
                                    zaczął więc poród może nastąpić w każdej chwilismileno nie mogę się już
                                    doczekać!!!
    • kasacja1 Re: Listopad 2008 03.11.08, 14:36
      Witajcie,
      czy któraś z Was jak i ja już jest mamusią? smile Ja mam 1,5 tygodniową
      córeńkę (termin 9.11., poród 23.10.). Jak już pisałam przed porodem,
      musiałam mieć cesarskie cięcie, Mała była w ułożeniu pośladkowym. Na
      szczęście zdrowa, 10 pkt otrzymała choć maleńka, 2650g i 50 cm). smile
      Dużo śpi i ja przy niej też mogę się wyspać.
      Czyli z nią super, ze mną gorzej - brzuch cały czas boli, ani się
      ubrać normalnie nie można (większość spodni ma zapięcia akurat na
      rozcięciu i uciskają), ani sił za dużo nie mam.. Ogólnie: nie
      chciałabym już musieć przeżywać cesarki.
      W każdym bądź razie wszystkim przyszym Mamom życzę lekkich porodów i
      dużo szczęścia!
      • zawszexyz Re: Listopad 2008 03.11.08, 15:22
        ja zaczelam 40 tydzien , i juz wariuje , nic tylko czekam , a
        jeszcze wszyscy ciagle pytaja czy juz urodzilam , do tego jestem
        jak bomba zegarowa , byle co wyprowadza mnie z rownowagi, eh
    • tu_mama Re: Listopad 2008 04.11.08, 14:16
      dziewczyny, pewnie macie już wyprawki kupione, powiedzcie więc, jaki
      spirytus do pępka kupiłyście?
      bo ma mieć podobno min.70%, gdzie kupić taki?!
      naszukałam się na forum i najczęściej dziewczyny kupują zwykły
      spirytus w monopolowym (96%) i rozcieńczają - a jak wy robicie? bo
      ja juz sama nie wiem.
      • tu_mama Re: Listopad 2008 04.11.08, 14:16
        p.s. podobno te gaziki nasączone spirytusem są niepraktyczne,
        dlatego nie chce ich kupować, tylko spirytus i patyczki.
        • paryzanka_08 Re: Listopad 2008 04.11.08, 14:48
          Ja pamiętam że swojej Laurze przemywałam wodą utlenioną i równie ładnie bez
          komplikacji zagoił się pępuszek.

          Zawsze możesz zaopatrzyć się w spryt z monopolowego , będziesz miała na imprezę
          lub do tortów smile
          • annapa7 Re: Listopad 2008 04.11.08, 16:20
            Dokładnie tak smile
            Spiryt z monopolowego, 2 kieliszki spirytusu + 1 kieliszek
            przegotowanej wody = spirytus 70%.
            Reszta na nalewkę smile
            • wiollinkach.pl do tu_mama 04.11.08, 19:01
              Jak zamiarujesz rodzić w NDM to tam wymagają tych gazików leko nie chcą
              spirytusu.Ja mam gaziki do szpitala a spirytus bede w domu stosować
              • tu_mama Re: do tu_mama 07.11.08, 15:42
                a no do szpitala to ja mam zabrać pieluszku i chusteczki tylko.
                ciuszki i rożek jeśli chce (no ba, pewnie że chce smile )

                a co tam u was? "posypała się któraś"? macie jakieś skurcze? dzieje
                się coś?
                ja to już nie pamiętam jak to jest "nie być w ciąży".
                i mam już dosyć patrzenia na puste łóżeczko uncertain
                i spać nie mogę w nocy..
                i za dużo myśle smile
          • paryzanka_08 po terminie.???????.............. :-( 10.11.08, 09:50
            W piątek byłam na usg i tam wyszło że termin mam na 16 a według lekarza na 9.
            Już zgłupiałam. Skoro wszystko jest ok to po co każą mi się kłaść 12 do
            szpitala?????? tak chciałam uniknąć tego monotonnego leżenia. Do tego 16
            mogłabym sobie polatać na wolności.
            Zapewne będą chcieli mi wywoływać poród poprzez oksytocynę ;-(
            • tu_mama urodziłam :-) 13.11.08, 17:09
              No dziewczyny! starać się! ja mam już w domu najpiękniejsze dziecko
              na świecie!!! smile

              a jeszcze w piątek 7.11 marudziłam wam jak to mam już dosyć, a w
              sobote po 8 rano odeszły mi wody. jak mi chlusnęło... nie było
              wątpliwości, co się dzieje. ok g.9 byłam w szpitali na patologii
              ciąży, tam badania, KTG, USG i oczekiwanie. lekarz powiedział, że w
              ciążgu 4-5 godzin urodze.
              więc ja co - maszerować po korytarzu! nie siadłam nawet na chwile.
              komórka w kieszeni szlafroka i tylko sprawdzałam skurcze. jak były
              co 3-4 minuty lekarz mnie zbadał i powiedział: jedziemy, pakować się.
              no to ja do męża "zbieraj torbe", on "idziemy do domu?" a ja "nie,
              idziemy rodzić!". było po g.16.
              rodziłam z umówioną położną (200zł), chyba z własną córką nie
              zachowywała by się inaczej.. kobieta jest WIELKA.
              na samej porodówce byłam ok 2h. rodziłam z mężem (cudo nie facet,
              ale to jest temat na książke.. nawet nie na osobny wątek ech..).
              nie powiem.. bolało. ale początek spędziłam na materacu na ziemi -
              pomagało.
              potem było łóżko i KTG (monitorowanie dzidzi bo wody odesżły mi
              przecież rano).
              nauka ze szkoły bardzo pomogła! oddychanie naprawdę pomagało.. tylko
              to!
              to jest niesamowite, że można całkowice się wyłączyć, odciąć od
              świata i.. mysleć tylko o własnym oddechu i odgłosie tętna dziecka z
              KTG.
              wktoria urodziła się o 18.55, 3150g, 54cm, 10A
              i była piękna.. poprostu, od razu..

              jesteśmy już w domu. cóż.. przechodzimy nawał mleczny (mąż jeżdził
              za lakatorem). piersi bolą, pupa boli.. i mam "normalny" między 3 i
              5 dobą spadek nastroju, podobno wina hormonów.
              ale co tam, przejdę i to.

              moje rady:
              - nastawić się na ból, tzn. lepiej się naszykować, że będzie/musi
              poboleć i już.
              naprawdę "po" zapomina się smile ja żartowałam przy szyciu z lekarzem,
              żeby ładnie zrobił, powiedział, że zrobi "jak dla siebie" smile
              - nie pić żadnych herbatek na pobudzenie laktacji!!!
              ja w 2 dobie musiałam małą dokarmić mlekiem z butelki i prawie
              płakałam, odebrałam to jako porażke. i piłam herbatke.. tylko że w 3
              dobie miałam już nawął..
              - kupić Bepanthen! sutki będą boleć! na 100%
              - kupić herbatke z koperkiem - moja mała miła problem z 1 kupką
              - uprzedzić rodzine - nie przyłazić do szpitala! bo naprawdę z
              bolącym tyłkiem człowiek jest mało towarzyski smile

              zresztą.. będzie dobrze! powodzenia!

              jak będa jakieś pytania - chętnie odpowiem! smile
              • annapa7 Re: urodziłam :-) 13.11.08, 18:31
                Gratuluję pięknej i zdrowej córeczki!!!
                Ach, jak Ci zazdroszczę, że już jesteście w domku i masz Ją obok smile
                Ja jestem już 6 dni przeterminowana i coś mój synio się nie spieszy.
                Zobaczymy, co jutro na ktg wyjdzie...
                Pozdrawiam Was serdecznie i samych spokojnych nocek życzę smile
              • wiollinkach.pl Re: urodziłam :-) 13.11.08, 19:01
                Oj jak Ci zazdroszczę .I gratuluję pięknej córcismileJak tak dalej pójdzie to sama
                zostanę na tym forumsadwszystkie rodzą a ja niesadW którym szpitalu rodziłaś?
                • tu_mama Re: urodziłam :-) 13.11.08, 20:08
                  rodziłam w szpitalu wojewódzkim w Piotrkowie Trybunalskim

                  nie wiem co pomaga, ale ja ćwiczyłam w szkole rodzenia do ostatniego
                  momentu, w tygodniu "przed" myłam podłogi na kolanach, wyszorowałam
                  wanne, szafki w kuchni..
                  a urodziłam pod koniec 38 tc
    • grazyna.szc3 Re: Listopad 2008 15.11.08, 13:30
      Urodziłamsmile tydzień przed terminem-9.11. Poród trwał 12 godzin, był cięzki,ale warto było się męczyć dla takiego kochanego skarba. Mój PAtryś ważył 3000 g, 54 cm, i dostał 10 punktów. Pozdrowienia
      • paryzanka_08 Ja też już po 19.11.08, 14:08
        Cały poród trwał 2 h. Część porodu spędziłam pod prysznicem część na piłce. Położna podchodziła do mnie z ktg aby co jakiś czas sprawdzić tętno małej. Mała ma 3,6 kg 55 cm i 10 A.
        Nie byłam szyta i ogólnie czułam się dobrze wiec po sprawdzeniu czy wszystko ze mną ok poszłam do swojego pokoju. Rano latałam już do toalety i poszłam pod prysznic przed obchodem ( urodziłam o 00:35)
        13-tego ze środy na czwartek urodziłam a 15 w sobotę byłam już w domku.
        życzę wam takiego porodu.
        Pozdrawiam.
        • zieliza rozpakowana 05.12.08, 11:35
          witam
          dawno tu nie byłam...
          ja urodziłam naturalnie Jasia i Stasia 28.10.2008. Było to koszmarne
          przeżycie a zarazem cud. Jaś pierwszy choć mniejszy - poradzi sobie
          w życiu 2400g, 10pkt, 7 30, 48 cm, kruszynka, Stas 2840g, 10pkt,
          52cm. Na drugi dzień już mogłam biegać. Wyszliśmy w 4 tej dobie i
          radzimy sobie chyba nie źle. Karmię piersią, chodzimy na spacery
          itd...

          grztuluję wszystkim dzilelnym Mamą

          ps
          drogie Mamy nie narzekajcie - pomyślcie że ja mam Dwóch Panów przy
          piersi....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka