tarja30
01.10.08, 21:45
Kiedys juz opisywalam moja sytuacja z sasiadka
Po krotce...
od 4 miesiecy nęka mnie i moja rodzine sasiadka ktorej przeszkadza
to,ze po 22 splukuje wode w wc,ze chodze,ze otwieram
okno,przeszkadza jej to,ze podloga miejscami zaskrzypi,ze kot straci
miske...itp itd
nasyla na mnie policje ktora jak do tej pory nie stwierdzila zebym
zaklocala cisze nocna...
gorzej z dzielnicowym ktory bezgranicznie jej wierzy i ma w
nosie,ze jestem w ciazy i zdarza mi sie w nocy chodzic jak skurcze
nie pozwalaja mi lezec,spac...
cala nasza kamienica jest przez owa sasiadke terroryzowana (nie ma
tu ani jednej rodzina ktora nie mialaby docznienia z policja przez
owa sasiadke)
Po jednej z awantur kiedy to zaparkowalam sobie auto pod domem
(wg.sasiadki nie moge)bardzo zle sie poczulam.Nastepnego dnia udalam
sie do lekarza ktory stwierdzil zagrozenie przedwczesnym porodem i
nakazal lezec.Przelezalam miesiac...teraz jestem w 38 tc.i moge
chodzic...
dzis odwiedziny dzielnicowego ktory przyszedl mnie ostrzec ze czeka
mnie sprawa w sadzie za zaklocanie ciszy nocnej.Pytam go czy byl u
innych sasiadow zapytac czy faktycznie ta cisze zaklocam on na to,ze
nie.Chcial nalozyc na mnie mandat ale odmowilam przyjecia mowiac,ze
znam regulamin ciszy nocnej i w zadnym wypadku go nie naruszam.Nerwy
ktore dzis zjadlam sa nie do opisania...
Nie slucham muzyki po 22,nikt nas nie odwiedza zyjemy sobie naprawde
spokojnie.Moj starszy syn jest zestresowany ta sytuacja jak widzi ta
kobiete to boi sie zejsc na dol.Ostatnio ok.23 zle sie czulam i
otworzylam okno by poodddychac powietrzem a ona od razu wali mi
czyms w sufit.Nie moge doslownie NIC.Nie moge jechac po 22 autem
nigdzie bo zaraz wzywa policje.Pytam dzielnicowgo dlaczego ja
kobieta w ciazy ktora przez te nerwy musialam spedzic miesiac w
lozku mam placic kare a tamta czuje sie bezkarna i nadal pomiata
wszystkimi????On pozostal na to nie wzruszony.Co ja mam zrobic?
Pomozcie bo zwariuje...
acha dodam jeszcze,ze kobieta juz zalila sie dzielnicowemu ze bedzie
dziecko i ona nadal nie bedzie miec spokoju....
boje sie o malutka i boje sie o starszego synka