Dodaj do ulubionych

spadek temperatury!!!!!!!!!!

17.02.09, 10:30
Witam
Chciałbym sie dowiedzieć bo już schizuje. przez cały czas( po dniach płodnych)
mierzyłam temperaturę. Wynosiła ponad 37 dziś mam dostać okres bądź jutro,
temperatura, którą mierzyłam dziś rano spadła 36,5 czy mimo to mogę być w
ciąży, dodam ze bardzo tego pragnę
Obserwuj wątek
    • aleksandra1977 Re: spadek temperatury!!!!!!!!!! 17.02.09, 10:58
      zrob test w dniu spodziewanej miesiaczki.
    • nglka Re: spadek temperatury!!!!!!!!!! 17.02.09, 13:39
      Temperatura jest miarodajna jeśli mierzona cały cykl i to zgodnie z zasadami
      (stała poranna godzin, tuz po przebudzeniu i jeszcze przed wstaniem, przy styku
      z błonami i stale w 1 miejscu, tym samym termometrem).
      Ponadto nie ma znaczenia ile wynosi temperatura ale jaka jest różnica między
      przedwzrostowymi a tymi po wzroście (u mnie przedwzrostowe wynosiły 35,9 - 36,2
      i ciąża była przy 36,3 - 36,4).
      Po owulacji ZAWSZE temperatura rośnie, co ciąży świadczy więcej jak 18
      temperatur nad linią (a żeby wiedzieć na jakim poziomie jest linia,trzeba mieć
      przynajmniej 6 niezakłóconych temp. przedwzrostowych).

      Czyli z tego, co piszesz, nic nie da się wywnioskować. Poza tym nawet, jeśli
      linia byłaby nad 36,5 to też nie znaczy, że nie ma ciąży. Mogą zdarzać się
      JEDNODNIOWE spadki pod linię (progesteron maleje i rośnie, z minuty na minutę
      się zmienia - a to jego stężenie odpowiada za wysokość temp.).

      Na dwoje babka wróżyła.
      • zabcia35 Re: spadek temperatury!!!!!!!!!! 17.02.09, 14:09
        Wiedza jaką nabyłam przez lata sugeruje brak ciąży jeśli w terminie
        miesiączki spada a była mierzona poprawnie w całym cyklu i
        odnotowany był skok owulacyjny sad
        Ale uważam że najlepiej opierac się na testach z krwi, one dają
        rzetelny obraz sytuacji.
        Pozdrawiam Cię Bzyniu ciepło.Wiem jak to jest bardzo chcieć i
        trzymam kciuki za szybki sukces
        • bzynia25 Re: spadek temperatury!!!!!!!!!! 17.02.09, 14:32
          załamana jestem własnie dostała @ ale mam nadzieje ze w kolejnym miesiącu sie
          uda już nie mam siły to czekanie mnie dobija
        • nglka Re: spadek temperatury!!!!!!!!!! 17.02.09, 14:42
          zabcia35 napisała:

          > Wiedza jaką nabyłam przez lata sugeruje brak ciąży jeśli w terminie
          > miesiączki spada a była mierzona poprawnie w całym cyklu i
          > odnotowany był skok owulacyjny sad

          Zabciu. PRAWIE czyni ogromną różnicę, bo po pierwsze Autorka mierzyła dopiero po
          domniemanej owulacji (czyli NIE MA przedwzrostowych)a po drugie wiedza to
          również pokora dla pewnych zdarzeń, niejedną już ciążę widziałam z kilkudniowego
          (!) spadku pod linię w terminie miesiączki, która jednak nie nadeszła a
          temperatura się podniosła.
          • zabcia35 do nglka 17.02.09, 14:49
            nglka ja bym raczej skłaniała się ku błędom pomiarów.Zresztą jak
            widzisz bohaterka wątku zdaje się potwierdzać tę teorię
            • nglka Re: do nglka 17.02.09, 14:52
              zabcia35 napisała:

              > nglka ja bym raczej skłaniała się ku błędom pomiarów.Zresztą jak
              > widzisz bohaterka wątku zdaje się potwierdzać tę teorię

              Czymze jest 1 osoba w stosunku do tysiecy wykresow?
              1, a nawet 10 osob o takiej samej sytuacji - nie stanowi jeszcze o sztywnej regule.
              Jedyna stala w cyklu kobiety jest... faza lutealna.
              • zabcia35 Re: do nglka 17.02.09, 14:59
                nglka chyba piszemy o różnych rzeczach. Ja pisze o cyklu w którym
                była owulacja widoczna również na wykresie, w którym podwyzszona
                temp utrzymywała się do dnia spadku progesteronu. Owszem może zdażyć
                się spadek temp ale w terminie gdy dochodzi do implantacji. Jednak
                jeśli spadek jest w terminie @, to wybacz, ale nie słyszałam o
                przypadku ciąży. Ale skoro Ty widziałaś tysiące różnych wykresów
                które dowiodły że spadek temp w dniu planowanej @ jest powszechny
                mimo isnienia ciąży to jest to ciekawy pomysł na badania naukowe wink
                Ja tylko opieram się na wiedzy zdobytej na studiach
                • nglka Re: do nglka 17.02.09, 15:10
                  zabcia35 napisała:

                  > nglka chyba piszemy o różnych rzeczach. Ja pisze o cyklu w którym
                  > była owulacja widoczna również na wykresie, w którym podwyzszona
                  > temp utrzymywała się do dnia spadku progesteronu. Owszem może zdażyć
                  > się spadek temp ale w terminie gdy dochodzi do implantacji.

                  I tu jest błąd. nie ma naukowych dowodów na istnienie zależności między
                  implantacją a spadkiem. Tzw. spadek implantacyjny to mit i dowiedziono, że
                  zdarza się on dokładnie z taką samą częstotliwością w cyklach z ciążą - jak i w
                  tych, w których do ciąży nie doszło i nie mogło dojść (czyli wykluczając ew.
                  mikroporonienia). Skoro o tym też uczono Cię na studiach, to podaj źródło. Ja
                  znalazłam jedynie zaprzeczenie Twojej teorii bo swego czasu grzebałam i
                  szukałam. Wypowiadał się lekarz, naukowiec.

                  > Ja tylko opieram się na wiedzy zdobytej na studiach

                  No właśnie. Praktyka a teoria to 2 rożne sprawy. Mnie na studiach próbowano
                  wmówić, że nie ma takiego pojęcia jak polaryacja komrki jajowej smile
                  Wystarczy popatrzeć na wykresy ciążowe (nie jest o to ciężko, jest kilka stron,
                  które posiadają ogromną bazę wiedzy). Są podane godziny pomiaru i ew.
                  zakłócenia, nie jest ciężko wywnioskować które wykresy do odrzutu. I ciężko, by
                  właśnie te tysiące nagle robiły błędne pomiary w dniach tuż tuż przed
                  spodziewaną miesiączką.
                  Na studiach zapewne uczono Cię, że mimo ciąży może dochodzić w pierwszych
                  miesiącach do lekkich plamień, czy nawet krwawień, które przez niedoświadczoną
                  osobę mogą być mylone z miesiączką (u niektórych osób wcale nie ma to związku z
                  progesteronem, przyczyna często pozostaje niezdiagnozowana). A mimo wszystko
                  zakłada się, że jest krwawienie = 100% nie ma ciąży. Na jakiej podstawie? Na
                  takiej samej, jak ty twierdzisz, że jest spadek = 100% nie ma ciąy.
                  • zabcia35 Re: do nglka 17.02.09, 15:22
                    Nigdy w życiu nie słyszałam teorii, że krawienie na 100 % = brakowi
                    ciązy. To bardzo częste zjawisko, dużo bardziej powszechne niż ciąza
                    mimo spadku temperatury.
                    Ale wiesz co nglka właściwie to ja niewiem czemu próbujesz udowodnić
                    teraz swoją przewagę merytoryczną na temat NPR.
                    Mam wrazenie że gdybym nawet podała Ci bibliografię, to znalazłabyś
                    tysiące agrumentów by zaprzeczać wiedzy w nich zawartej.
                    Ale dobrze wiedzieć, ze jest na forum taki ekspert w dziedzinie
                    planowania rodziny, który posiadł cała wiedzę i potrafi ją
                    wykorzystywac w praktyce.
                    Pozdrawiam Cię ciepło. Mam wrażenie, ze miedzy nami pojawiła się
                    jakaś negatywna energia której wolałabym uniknać chocby przez wzgląd
                    na długą znajomośc na forum ( przynajmniej w jedną stronę )

                    Ja jestem teoretykiem, Ty jak mówisz praktykiem.
                    Chętnie skorzystam z TWOJEGO doświadczenia jak w praktyce zajść w
                    ciązę, bo teoretycznie wszystko jest w jak najlepszym porządku, a
                    praktycznie szlag mnie trafia
                    • nglka Re: do nglka 17.02.09, 15:34
                      zabcia35 napisała:


                      > Ale wiesz co nglka właściwie to ja niewiem czemu próbujesz udowodnić
                      > teraz swoją przewagę merytoryczną na temat NPR.

                      Bo przez błędną wiedzę tworzą sie mity w kółko powtarzane na forach i
                      wprowadzające w błąd takie osoby jak Autorka postu.

                      > Mam wrazenie że gdybym nawet podała Ci bibliografię, to znalazłabyś
                      > tysiące agrumentów by zaprzeczać wiedzy w nich zawartej.

                      To zależy, czy byłby to podręcznik medyczny, bądź pod treścią widniałoby
                      nazwisko naukowca. Jeśli spełniałoby 1 z 2 kryteriów - nie miałabym powodu do
                      podważenia czegokolwiek, mylne masz wrażenie.

                      > Ale dobrze wiedzieć, ze jest na forum taki ekspert w dziedzinie
                      > planowania rodziny, który posiadł cała wiedzę i potrafi ją
                      > wykorzystywac w praktyce.

                      Nie posiadłam całej wiedzy, staram się jednak zdobywać ją na bieżąco i nie
                      stawiam "na swoim". To, o czym piszę, wynika z dotychczas zaczerpniętej wiedzy.
                      Nie strzelam focha tylko dlatego, że ktoś twierdzi inaczej - jeśli ktoś twierdzi
                      inaczej, wtedy proszę o źródło. I myslę, e to naturalny odruch, nie wiem czemu
                      dopatrujesz się w tym czegoś negatywnego? Szkoda, bo dyskusja zapowiadała się na
                      konkretną.

                      > Pozdrawiam Cię ciepło. Mam wrażenie, ze miedzy nami pojawiła się
                      > jakaś negatywna energia której wolałabym uniknać chocby przez wzgląd
                      > na długą znajomośc na forum ( przynajmniej w jedną stronę )

                      Hm.. dla nie dyskusja jest dyskusją. Nie próbuję Cie przekonać dla zasady. Jeśli
                      się mylę, to chętnie zmienię zdanie - ale poparte dowodami. Nie mam żadnej
                      przyjemności z posiadania błędnej wiedzy, jeśli ja posiadam - ale uświadom mnie
                      proszę bardziej przekonująco, niż "mnie na studiach mówiono" smile.
                      Dodatkowo cel jak na samym początku pisałam - próba obalenia mitów.


                      > Ja jestem teoretykiem, Ty jak mówisz praktykiem.
                      > Chętnie skorzystam z TWOJEGO doświadczenia jak w praktyce zajść w
                      > ciązę, bo teoretycznie wszystko jest w jak najlepszym porządku, a
                      > praktycznie szlag mnie trafia

                      W podobnej sytuacji w praktyce wystarczy się wyluzować wink Ale to jak zwykle
                      proste jest tylko w teorii wink
                      • nglka Aha, zapomniałabym :) 17.02.09, 15:35

                        www.medicinenet.com/script/main/art.asp?articlekey=54527
            • nglka Re: do nglka 17.02.09, 14:54
              A autorka nawet, gdyby chciala - niczego nie potwierdzi. Nie ma przedwzrostowych
              - nie ma linii - tym samym nie wiadomo, czy 36,5 nie jest jeszcze nad linia (a o
              spadku mowimy, gdy znajdzie sie pod nia).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka