ula243 17.04.09, 12:41 jak przemowic corci do rozsadku zeby sie chciala juz urodzic?A tak powaznie kto z was juz cierpi na brak cierpliwosci z tego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bbuziaczekk Re: dzis mija 4 dzien po terminie i nic;( 17.04.09, 12:51 to mozesz sobie jeszcze poczekac i ze 2 tyg jak mala bedzie uparta ja tez strasznie sie niecierpliwilam tak bardzo juz chcialam zeby maly byl na swiecie ze az maly postanowil mamusi zrobic prezent i urodzic sie w 34 tygodniu to bylo zaskoczenie i szok a teraz po 2,5 m-ca czasami chetnie bym go wcisnela spowrotem do brzucha Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 bbuziaczekk 17.04.09, 12:56 o tym wciskaniu spowrotem do brzuszka-to juz kilkarotnie slyszalam-ciekawa jestem czy bede miala to samo Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 ja,ja 17.04.09, 13:08 ostatnio napisalam watek specjalnie adresowany do Ciebie z gratulacjami-ale mi go niewiem czemu wykasowali.Jak tam u Ciebie po porodzie ,przeczytalam ze jestes zadowolona z porodu?A jak malenstwo? Pewnie slodki,hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: ja,ja 17.04.09, 13:38 witaj, zauwazylam wlasnie, ze nasze osobiste watki chyba zostaly wykasowane, dzieki za gratulacje, najwazniejsze ze synek zdrowy, wiesz obawy starszej matki nie dawaly mi spokoju az do chwili gdy go nie przytulilam i zobaczylam pierwszy raz, jest slodki, to prawda, urodzilam z cytotec i oksy 5 dni po terminei, porod generalnie, pewnie z uwagi na glowke - 36 cm i wielkosc malego 3600, uwazam za nieudany pomysl natury)) ale jakos poszlo, po 10 godzinach skurczy co 3 minuty takich, ze gryzlam sciany, poprosilam o znieczulenie i faktycznie, w ciagu 2 godzin szyjka bezbolesnie dla mnie rozwarla sie na 7 cm i zaczelam pelna nowych sil rodzic, juz bez znieczulenia, wlasciwie 10 skurczy i maly chlupnal, polozna probowala chronic krocze, ale przy takiej glowce nie dalo sie, niestety do dzis borykam sie z czyms (watek nawet zalozylam) co boli i nie pozwala funkcjonowac, echh.. ale najwazniejsze, ze synke zdrwoy, spi teraz a ja mam chwile dla siebie, z opieki i poloznych podczas proodu jestem bardzo zadowolona, po prostu tak mi przyszlo pocierpiec, ale bohaterka bylam przed porodem ze hohoh.))) na pewne rzeczy nie mamy wplywu. A widze, ze Ty nadal czekasz, ale w Twoim wypadku bardzo mozliwe, ze na dniach zaczniesz rodzic, ja bym czekala na naturalna kolej rzeczy, ale w przypadku cukrzycy ciazowej, wywoluja po 5 dniach, wiec te tablety powodowaly mocne i czeste skurcze, pewnie naturalnie byloby lepiej, albo i nie)) z porodem nie wygrasz, trzymam za Ciebie kciuki,znam przyjemniejsze aktywnosci od porodu)) ale moment gdy Twoj skarb laduje na Twojej piersi jest... nie do opisania i kazdy bol potem, szycie i inne pierdy to pikus... szczescie tak Cie rozsadza, ze trudno to opisac. Do tego dochoszi to fajne uczucie spelnienia sie, porod to nie bohaterstwo, ale jest to sprawa wielka, nie ma co ukrywac, teraz ucze sie mojego synka, rosnie ladnie, wcina piers, czaaem spi 3 godziny czasem marudzi, po prostu poznaje swiat, fakt, ze przenoszony mial dobry wplyw na jego wyglad, bo urodzil sie taki dojrzaly, z puckami zamiast policzkow i sliczny jest, poza tym (odpukac) ma dojrzaly uklad trawienny, bo nie mam poki co problemow u ulewaniem, odbijaniem itp, wiec nos swoje malenstwo jeszcze i jak urodzisz, to ze szczescia pekniesz, tak jak ja.)))) trzymam kciuki i pisz jak juz bedzie po, w razie pytan, sluze pomoca. Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 maerrea -ale od Ciebie szczescie bije 17.04.09, 13:56 bardzo mnie pocieszylas.Ja czekam ale ta moja niecierpliwosc...ach.Dzis w nocy zaczal mnie podbolewac brzuszek,teraz tez tak troche ale to chyba nie to.Nastepna wizyte mam w niedziele-jestem ciekawe kiedy tu wywoluja porod -tzn.po ilu dniach.Niby mala jest juz bardzo nisko-ale szyjka zamknieta.A pytan do Ciebie to pewnie bede miala z tysiac-mozemy sie kontaktowac przez ten adres forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=88900-tam nic niebedzie kasowane.Przychodzi do Ciebie polozna teraz do domu?Bo ja sie zastanawiam czy sobie zamowic. Wiesz niemoge sie doczekac tej chwili ,ktora opisalas o zobaczenia pierwszy raz dzidziusia...nieumiem sobie wyobrazic tej chwili. a mi na koniec przyszlo zmienic lekarza-bo moj chory i do maja go niebedzie-a ten co jest w zastepstwie to niewiem czy murarz czy ginekolog.Pozdrawiam Cie cieplutko i badz dalej taka szczesliwa ze swoim synkiem Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: maerrea -ale od Ciebie szczescie bije 17.04.09, 14:38 chcialam skonaktowac sie przez adres, ktory podalas, ale pojawia sie haslo, ze forum niedostepne, moze ja za glupia jestem) ja nawet nie wiem jak sie kontaktuje przez maila gazetowego, pewnie tez mam takie konto, ale nie umiem go otworzyc, ech)) polozna przychodzi, jest ok, pelna natura i generalnie wszytsko jest dobre co intuicja i serce podpowiada, bez zbednych przytykow, rad akademickich itp, duzo nauczylam sie w szpitalu, bylam 5 dni, polozne sluzyly rada i pomoca i faktycznie jakos powoli intuicja zaczela odgrywac duza role. 4 dni po terminie to jeszcze spokojnie Ula, dzieci same wiedza kiedy chca sie wydostac, ja sama bylam przenoszona az 2 tygodnie. Malutki wlasnie sie najadl, je coraz wiecej, wazy juz 4300 ( 2 gi tydzien zycia) oczka juz szeroko otwiera i szuka kontaktu, troche sie nudzi, wiec musze pokazac po raz kolejny mieszkanie i koty))) pozdrawiam, napisze jeszcze, musze leciec, bo sie kwasna minka robi) Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 Re: maerrea -ale od Ciebie szczescie bije 17.04.09, 14:55 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=88900 sprobuj jeszcze raz-bo do tamtego dolaczy sie wyraz "tam"-niewiem czemu... ja teraz tez sie biore za porzadki i cos o obiedzie myslec.A to ze 4 dni juz po terminie -to wiem ze nie jest zle-to ze mna jest problem bo sie strasznie niecierpliwie ..no i juz mi ciezko z brzuszkiem.Nawet z podmywaniem mam problemy -bo jak mala sie nieraz zle ulozy to sie nawet schlic niemoge-oj lubi ona mamie podokuczac.POzdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: maerrea -ale od Ciebie szczescie bije 17.04.09, 15:07 ula kiedys wyjdzie, ja mlodego koniecznie chcialam juz od 37tyg. bez wiekszych efektow, urodzil sie dokladnie w terminie OM byc moze u ciebie termin jest zle wyliczony, owulacja byla pozniej, do 42tyg. dziec nie jest wcale przenoszony maerrea twoj dziec maly byl moj mial 39cm obwod glowki i 4030 gramm, i nie dal rady wyjsc inna droga ni przez brzuch. Ale oczywiscie wielkie gratulacje! co do tego wciskania do brzucha, to ja nie z tych, ciesze sie, ze jest poza nim, bo moge go z tata zostawic i nie tachac wszedzie Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 maroco 17.04.09, 15:27 ja to wszystko wiem-tylko sama wiesz jak to jest ,jak sie ma ta wielka ochote przytulic te malenstwo...o to mi chodzi.Jakos na koniec tej ciazy to mnie tak melancholia ogarnia...moje psapsiulkimnie wogole niepoznaja-one to wogole sie dziwia ze ja zostalam tzw."kura domowa",ze umiem sprzatac,gotowac i prasowac-zasatanawiaja sie kiedy ja tego sie nauczylam,skoro ja od 15roku zycia pracowalam,uczylam-towarzysko tez sie udzielalam..."no to kiedy ja mialam czas nauczyc sie takich zajec domowych"-no i pytaja co mi maz zrobil ze mnie "udomowil"i wywiozl na obczyzne...a jak zaczynam mowic o dziecku,kopniakach i ze sie juz nieumiem doczekac....to uwazaja ze mnie ktos podmienil...Sorkii ze sie tak rozpisalam Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: maroco 17.04.09, 15:52 oj Ula wiem, wiem czlowiek juz by chcial malenstwo miec przy sobie a nie ws obie a tu doopa co ty sie psiapsolkami przejmujesz, moje tez gadaly, to zmienilam towarzystwo. Dziec jest wazny, a nie psiapsiolki. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie Niemcy nie sa obczyzna, czuje sie jak u siebie i jestem bardzo szczesliwa. z tym gotowaniem, sprzataniem to gorzej, leniwa jestem, do wszystkiego amm odpowiednie instytucje, samej zsotawilam tylo opieke nad synkiem, ale tez nie do konca, dzieciem zajmuje sie tez tatus i dopieszczanie mezuscia, yb wszystko mial i jest git wyjdzie na dniach dziec zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 Re: maroco 17.04.09, 16:16 nie psapsiulki sa ok-choc teraz daleko-poprostu maja ze mnie ubaw.A co do Niemiec-to ok przyzwyczajilam sie ,ale moze zle trafilam jezeli chodzi o otoczenie-ale dla mnie sa za bardzo tacy "sztywni i wszystko na pokaz"-no a ja to raczej taka inna-wiesz wkurza mnie to ze np.niemoge wyjsc na ogrodek zeby u sasiada juz fieranka nieruszala i zeby niezagladal co ja tam robie-a na drugi dzien biegnie juz przed 6rano zobaczyc co ja tam w ziemi grzebalam-tylko on niewie ze ja w czasie ciazy cierpie na bezssennosci juz go dwa razy na tym przylapalam.Pozatym my ze slubnym wracamy do Polski za 5-6lat-tam mamy duzy dom i miejsce na otwarcie firmy i wiemy ze tam jest nasze miejsce na ziemi.Ale dla Ciebie ciesze sie ze jestes tu szczesliwa ,bo to najwazniejsze a nie to co sadza inni-wazne ze jestes szczesliwa TY-Twoj slubny i wasz maly synek. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja1017 Re: dzis mija 4 dzien po terminie i nic;( 17.04.09, 15:39 Badz cierpliwa Ja urodzilam 4 dni po terminie tez sie nie moglam doczekac Juz niedlugo bedziesz sie cieszyla swoim malenstwem Pozdrawiam cieplutko i lekkiego porodu zeycze Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 dzieki alicjo 17.04.09, 15:48 ta moja niecierpliwosc...ja tak od urodzenia mam wrodzony brak cierpliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.46 Re: dzis mija 4 dzien po terminie i nic;( 17.04.09, 16:51 Oj ja chciałabym już urodzic' a tu dopiero początek 34tyg Ciesz się kochana ŻE TO PRAWIE JUŻ i lada dzień przytulisz maluszka mając trudy porodu za sobą. Pozdrawiam serdecznie i szybkiego porodu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ula243 kasiu... 18.04.09, 16:10 zobaczysz juz jak to jest na samym koncu jak wiesz ze juz donoszone i moglo by sie urodzic-to nagle Ci sie wyda ze cala ciaza minela szybciej niz cala ciaza-a czeka Cie to za 4 tyg.Ja Tobie tez zycze szczesliwego rozwiazania )pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś