Dodaj do ulubionych

Zero opalania?

03.07.09, 14:07
Dziewczyny pare dni temu pomoglyscie z obawami przed lotem we
wczesnej ciazy za co jestem bardzo wdzieczna. Poradzcie mi teraz jak
to jest z opalaniem? Czy wogole nie moge posiedziec na plazy? Czy
mozna ale np. oslaniac czyms brzuch? Jak to jest z tym opalaniem?
Jest szkodliwe czy nie? Lecimy wieczorkiem, mam nadzieje, ze z ta
moja zeschizowana glowa bede mogla jakos odpoczac wink
Obserwuj wątek
    • pelagia_pela Re: Zero opalania? 03.07.09, 14:10
      A czy jak nie bylas w ciazy to lezalas plackiem w najwieksze upaly
      na sloncu?
      Zdrowy rozsadek i nic wiecej. Siedz w cieniu, pij duzo plynow,
      unikaj pory najwiekszego upalu i tyle.
      • girl-max Re: Zero opalania? 03.07.09, 14:15
        No kiedys bylam taka zawodniczka, ze lezalam wlasnie plackiem smile
        Teraz juz z tego wyroslam, ale chcialabym chociaz opalic troche
        swoje blade nogi i dlatego pytam.
        • pelagia_pela Re: Zero opalania? 03.07.09, 14:23
          opalisz sie tez w cieniu smile - nie zapomnij filtra mocnego. Bedziesz
          tez przeciez plywac i spacerowac wiec zlapiesz slonca.
          Ja z tych nie lubiacych slonca za bardzo wiec smazalnia na plazy
          mnie przeraza smile
          • myszulka21 Re: Zero opalania? 03.07.09, 15:04
            To nie jest tak że nie można, choć ktoś mógłby ci tak powiedzieć. Jednak jak już
            moja poprzedniczka napisała trzeba kierować się rozsądkiem, szczególnie w ciąży.

            Bardzo ważne jest byś się nie przegrzala na słoneczku to mogło by być tragiczne
            w skutkach, a więc leżaczek w cień ustaw, a na pewno też się troszkę opalisz. No
            i najlepiej unikaj godzin gdy sloneczko najbardziej grzeje.

            Oprócz przegrzania się, możliwe jest że podczas opalania w ciąży na skórze
            pojawią się plamy których możesz już nie usunąć, a już na pewno może być to
            trudne. Jest to spowodowane burza hormonów jaka jest teraz w naszych organizmach.

            Biorąc po uwagę te dwa czynniki myślę że łatwiej ci będzie podjąć decyzje o tym
            jak korzystać ze słoneczka.

            Ja np. postanowiłam korzystać z niego tylko w popołudniowo-wieczornych porach.
            Mimo że jestem zwolenniczką opalania i uwielbiam to, jednak wolę to jedno lato
            sobie darować..i cieszyć się "słońcem w kremie".smile

            Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego urlopusmile
    • elkam80 Re: Zero opalania? 03.07.09, 14:51
      Proponuję mocny filtr (najlepiej taki dla dzieci, koło 50tki) szczególnie na
      twarz. Brzucho jak najbardziej osłonięte. Słońca specjalnie unikać nie musisz,
      ale na pewno nie korzystaj z tego południowego. Jak już, to popołudniem i to
      nawet takim późniejszym.
      No i uważaj, bo różnie skóra reaguje, są babeczki, które opalają się normalnie w
      ciąży i nie mają żadnych przebarwień, ale są też i takie którym przebarwienia
      wychodzą (jak np. ja, ale tylko na twarzy i tylko w ciąży, zawsze miałam tylko
      delikatne piegi). Niestety z tych przebarwień trudno wyjść tak więc twarz,
      dekolt radziłabym chować w cień i bardziej oszczędzać.
      A tak generalnie - wszystko jest dla ludzi - tylko z głową!!!
    • 18_lipcowa1 Re: Zero opalania? 03.07.09, 18:37
      uwazaj na plamy mogace sie zrobic na twarzy i ciele
    • princy-mincy Re: Zero opalania? 06.07.09, 11:33
      koniecznie oslonic brzuch i unikac slonca w godzinach 12-16
      wazne jest by nie przegrzac brzucha

      stosuj tez krem z wysokim filtrem, by uniknac przebarwien na skorze,
      ktore moga nie zniknac (niektorym kobietom takie wychodza w czasie
      ciazy- burza hormonalna)
      • mloda2008 Re: Zero opalania? 06.07.09, 11:55
        Należy unikać przegrania organizmu. nie wystarczy zatem siedząc na słońcu zakryć
        brzuszek. Należy stopniowo dawkować kąpiele słoneczne tak aby nie nagrać ciała
        ponieważ tą podwyższoną temperaturę odczuje też dzidzia. Należy dużo pić, zadbać
        o nakrycie głowy, odpowiedni filtr i najlepiej wybrać zacienione miejsce -
        dzięki temu opalenizna będzie zdrowsza zarówno dla Ciebie,jak i dla dziecka a do
        tego dużo trwalsza smile
      • anettchen2306 Re: "przegrzanie brzucha" 06.07.09, 21:11
        "koniecznie oslonic brzuch i unikac slonca w godzinach 12-16
        wazne jest by nie przegrzac brzucha". Ku wiadomosci: brzucha nie da
        sie "przegrzac". Wody plodowe maja stala temperature (nawet jak
        kobieta ma goraczke! - to fenomen chroniacy dziecko), czlowiek jest
        stalocieplny. Brzucha nie trzeba zaslaniac - dziecku nic sie nie
        stanie. Co innego, ze skora ciezarnej na brzuchu jest napieta, latwo
        sie wysusza i powoduje nieprzyjemne "ciagniecie" - trzeba go czesto
        smarowac nawilzajacym balsamem o mozliwosci wystapienia przebarwien
        pisaly juz dziewczyny wyzej. Kobiety w ciazy podatne sa (zwlaszcza w
        pierwszych miesiacach) na zaslabniecia spowodowane temperatura lub
        nadmierna wilgotnoscia powietrza, dlatego powinny uwazac. W cieniu
        tez pieknie mozna sie opalic a nie "spalic"! Sama tego dowiadczylam
        i to nie bedac w zadnych "tropikach" tylko odwiedzajac regularnie
        nasze miejskie kapielisko pomiedzy 5-7 mcem ciazy.
    • agnrek Re: Zero opalania? 06.07.09, 13:10
      Każdy lekarz zaleca siedzenie w cieniu w ciąży, aby uniknąć
      przegrzania organizmu. Ja się opaliłam raza dobrze już w 7 tygodniu
      ciaży - przeszłam się parę razy po plaży w wietrzny dzień i do
      dzisiaj mam brązowe plamy na twarzy.
    • shellerka Re: Zero opalania? 06.07.09, 17:21
      jak juz gdzies pisalam, o tym ze jestem w ciazy dowiedzialam sie z testu
      zrobionego w pierwszym dniu wakacji na tropikalnej wyspie. Opalałam się tyle, ze
      z umiarem i większość czasu leżałam na leżaczku pod parasolem. Słonce i tak mnie
      dziabnęło bardzo ładnie, bo wiadomo ze to trochę pochodziłam brzegiem morza, to
      trochę posiedziałam w tym morzu. Brzucha nie osłaniałam.
      Natomiast po przyjezdzie do Polski wybrałam się na solarium na 10 minut.
      Upewniona po tych tropikach ze nic mi nie powinno byc i niestety, ale w tym
      samym dniu na bieliznie zauwazylam troche sluzu z domieszka krwi, a pare dni
      pozniej po stosunku zaliczylam obfite krwawienie - na szczescie niegrozne. Tak
      więc umiar i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka