Dodaj do ulubionych

Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ...

IP: 172.16.1.* 26.03.02, 12:17
......o tym Polonio. A dlaczego najlepiej ,to sobie sami odpowiedzcie na to
pytanie......moze tam i ktos z Was i byl z USA w tych stronkach,ale
watpie.....Polacy to tylko znaja kierunek : Kanada,USA ! ,UE,Australia.
O fajnych tropikalnych krajach nie maja pojecia.....a, szkoda, bo warto sie tam
osiedlac.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hanka Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: *.qc.sympatico.ca 26.03.02, 14:34
      Gość portalu: Mennonit napisał(a):

      > ......o tym Polonio. A dlaczego najlepiej ,to sobie sami odpowiedzcie na to
      > pytanie......moze tam i ktos z Was i byl z USA w tych stronkach,ale
      > watpie.....Polacy to tylko znaja kierunek : Kanada,USA ! ,UE,Australia.
      > O fajnych tropikalnych krajach nie maja pojecia.....a, szkoda, bo warto sie tam
      >
      > osiedlac.

      Z pewnoscia, jak sie ma prace i znajomosc jezyka.
      • Gość: Baloo Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: *.ne.ch 26.03.02, 14:38
        Mrozkowi tez sie tak zdawalo .... do czasu ...

        A propos : czy ktos wie dokladnie , co mu sie na tej hacjendzie przydarzylo,
        ze sie zwinal tak szybciutko ?

        baloo
        • jot-23 Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... 26.03.02, 15:38
          Gość portalu: Baloo napisał(a):

          > Mrozkowi tez sie tak zdawalo .... do czasu ...
          >
          > A propos : czy ktos wie dokladnie , co mu sie na tej hacjendzie przydarzylo,
          > ze sie zwinal tak szybciutko ?
          >
          > baloo

          nie tak szybciutko znowu.... po tym jak jego fabryka dzemow zaczela sie
          rozwijac... okazalo sie ze wraz z sukcesem biznesowym przychodzi koniecznosc
          otaczania sie i swojej rodziny uzbrojonymi gorylami, szczegolnie przeciw
          porwaniom dla okupu... dla czlowieka a ponadprzecietna wrazliwoscia taki stan
          rzeczy na codzien staje sie po pewnym czasie nie do zniesienia.
          • Gość: Baloo do jot-23 IP: *.ne.ch 26.03.02, 15:45
            To on mial fabryke dzemow ??? I nic sie tym nie chwalil ??? Przeciez to piekny
            temat !!!
            ale , ale ... dobrali mu sie do rodziny ? serio ? w taaaakim fajnym kraju ?

            Baloo

            PS : kiedys znajomi Francuzi, po wizycie w Polsce stwierdzili, ze fajnie bylo,
            troche jak w Meksyku ...
            • Gość: piotr Re: do jot-23 IP: *.bbtec.net 27.03.02, 08:33
              Jest ksiazka Zakowskiego o Mrozku, jego meksykanskiej zonie o ich zyciu na tej
              haciendzie. To ona zajmowala sie produkcja marmolady, najpierw jako hobby,
              pozniej chyba posmakowalo wszystkim w okolcy i zaczely sie problemy. Mrozek sie
              podobno ze strzelba nie rozstawal. (sa jego zdjecia w bryczesach, sombrero no i
              z giwera.)
              Znajac otwartosc i latwosc nawiazywania kontaktow pana Literata sytuacja
              musiala byc dokladnie "jak z Mrozka". (on podobno jeszcze w przed emigracyjnych
              krakowskich czasach, wychodzac na ulice wieszal sobie tabliczke na szyi i jak
              spotykal znajomego, to zamist odpowiadac na pozdrowienie, pokazywal
              tabiczke: "dziekuje wszystko w porzadku" i szedl dalej.
              Ale powrot nastapil chyba tez z innych powodow, w koncu mogli przestac robic
              marmolade i dalej tam mieszkac.
              No, ale nie ma tego zlego....Krakow po 35 latach odzyskal swego wieszcza, a
              jego zona otworzyla tam mekasykanska restauracje, podobno dobra. (ona pisze tez
              regularnie do miesiecznika "Kuchnia", ktore niniejszym smakoszom polecam).

              Dorzucam jeszcze jedna zabawna opowiesc, za przeproszeniem gospodarza watku
              p.Mennoita. Mrozek zaraz po wojnie nalezal do tzw. pryszczatych, gleboko
              wierzacych w komunizm i pracowal jako dziennikarz w jednej krakowskich gazet
              (nie mial chyba wtedy jeszcze 20 lat). W czasie wojny w Korei (1950-), napisal
              demasukjacy artykul o wystawie kwiatow w Nicei, ze oto imperialisci amerykanscy
              wykancza malutkich Koreanczykow, a kapitalisci sobie w Nicei wystawe kwiatow
              robia. W jakis czas potem Mrozek spotyka na ulic lekko wstawionego Kisiela.
              Kisiel mowi: Czytalem Panski artykul, byl Pan w Nicei?. Mrozek na to: nie. Na
              to Kisiel: A ja bylem, to co Pan pierdoli?
              Mrozek pozniej wielokrotnie powtarzal, ze wtedy pierwszy raz zaczal miec
              watpliwosci co do jedynie slusznej idei.
              Ech, Kisiel, sa jeszcze jacys milosnicy Kisielewskiego na sali?

              • Gość: Baloo Re: do piotra : dziekuje ... IP: *.ne.ch 27.03.02, 15:05
                Dzieki za odpowiedz i jeszcze bardziej dzieki za pyszna anegdotke ! Niniejszym
                melduje sie na rozkaz jako milosnik Kisiela !!!
                A tak na marginesie , co do krakowskiego wieszcza Mrozka, to moim zdaniem
                znacznie oklapl po powrocie a jego tworczosc, to cos , panie dziejku, nie
                tego ... loty obnizyl, cy co ?? A juz jego felietoniki w GW to byla zupelna
                zenada 8no moze 1-2 w miare dobre ...). Dodatkowe pytanie: czy on ciagle sie
                felietonizuje na lamach GW ?

                Baloo

                PS : ja tez przepraszam autora watku, ze tak "squattujemy" , ale to tak na
                boczku i juz niedlugo ... mam nadzieje, ze nie przeszkadzamy ;o)

                Pzdrowienia
                • Gość: piotr Re: do piotra : dziekuje ... IP: *.bbtec.net 27.03.02, 16:38
                  Felietony wciaz pisze i chyba troche mu sie nawet poprawilo, bardziej na nute
                  sentymentalna ciagnie, jakby...

                  Rowniez pozdrawiam, zerkajac na telewizor i transmisje pilki kopanej. "Nasi"
                  graja wlasnie z...Polska i wygrywaja 1:0
                  Piotr
                  • Gość: Baloo Re: do piotra : dziekuje ... IP: *.ne.ch 27.03.02, 16:42
                    Kim sa "Nasi" ?

                    Baloo
                    • Gość: piotr Re: do piotra : dziekuje ... IP: *.bbtec.net 27.03.02, 16:44
                      Ich trenerem jest Francuz p. Troussier, a wiec to Japonczycy..
    • Gość: tessfc Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: 172.25.33.* 26.03.02, 16:36
      Gość portalu: Mennonit napisał(a):

      > ......o tym Polonio. A dlaczego najlepiej ,to sobie sami odpowiedzcie na to
      > pytanie......moze tam i ktos z Was i byl z USA w tych stronkach,ale
      > watpie.....Polacy to tylko znaja kierunek : Kanada,USA ! ,UE,Australia.
      > O fajnych tropikalnych krajach nie maja pojecia.....a, szkoda, bo warto sie tam
      >
      > osiedlac.

      Witaj Mennonit!Radzę sie nie przejmować tą bandą , która ma zawsze jakieś "ale"
      po prostu robia sobie żarty, od pewnego czasu przeglądam forum ,ale nie ma z kim
      porozmawiac , tylko jakieś napuszone pawie (bez obrazy dla pawii), gdaczą o
      swoich zaletach i wydaje im się , że mogą kogoś obrażać !
      Napisz w której części Meksyku mieszkasz , moi znajomi kiedyś tam mieszkali,
      mówili , że to piękny kraj , choć nie bez skrajności, ale czyż w Polsce nie ma
      tak samo , są bogaci i są biedni .....
      • jot-23 Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... 26.03.02, 16:42
        Gość portalu: tessfc napisał(a):

        > Gość portalu: Mennonit napisał(a):
        >
        > > ......o tym Polonio. A dlaczego najlepiej ,to sobie sami odpowiedzcie na t
        > o
        > > pytanie......moze tam i ktos z Was i byl z USA w tych stronkach,ale
        > > watpie.....Polacy to tylko znaja kierunek : Kanada,USA ! ,UE,Australia.
        >
        > > O fajnych tropikalnych krajach nie maja pojecia.....a, szkoda, bo warto si
        > e tam
        > >
        > > osiedlac.
        >
        > Witaj Mennonit!Radzę sie nie przejmować tą bandą , która ma zawsze jakieś "ale"
        > po prostu robia sobie żarty, od pewnego czasu przeglądam forum ,ale nie ma z ki
        > m
        > porozmawiac , tylko jakieś napuszone pawie (bez obrazy dla pawii), gdaczą o
        > swoich zaletach i wydaje im się , że mogą kogoś obrażać !
        > Napisz w której części Meksyku mieszkasz , moi znajomi kiedyś tam mieszkali,
        > mówili , że to piękny kraj , choć nie bez skrajności, ale czyż w Polsce nie ma
        > tak samo , są bogaci i są biedni .....

        jak spiewal kazik: to bogaci i biedni....

        no mnemonit poopowaidaj nam wiecej, tak jak ciebie prosi mnemonit.... slyszalem
        ze meksyk dlatego taki fajny bo malo OHYDNYCH PEDALOW...
        • Gość: tessfc Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: 172.25.33.* 26.03.02, 16:52
          jot-23 napisał(a):

          > Gość portalu: tessfc napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Mennonit napisał(a):
          > >
          > > > ......o tym Polonio. A dlaczego najlepiej ,to sobie sami odpowiedzcie
          > na t
          > > o
          > > > pytanie......moze tam i ktos z Was i byl z USA w tych stronkach,ale
          > > > watpie.....Polacy to tylko znaja kierunek : Kanada,USA ! ,UE,Australi
          > a.
          > >
          > > > O fajnych tropikalnych krajach nie maja pojecia.....a, szkoda, bo war
          > to si
          > > e tam
          > > >
          > > > osiedlac.
          > >
          > > Witaj Mennonit!Radzę sie nie przejmować tą bandą , która ma zawsze jakieś
          > "ale"
          > > po prostu robia sobie żarty, od pewnego czasu przeglądam forum ,ale nie ma
          > z ki
          > > m
          > > porozmawiac , tylko jakieś napuszone pawie (bez obrazy dla pawii), gdaczą
          > o
          > > swoich zaletach i wydaje im się , że mogą kogoś obrażać !
          > > Napisz w której części Meksyku mieszkasz , moi znajomi kiedyś tam mieszkal
          > i,
          > > mówili , że to piękny kraj , choć nie bez skrajności, ale czyż w Polsce ni
          > e ma
          > > tak samo , są bogaci i są biedni .....
          >
          > jak spiewal kazik: to bogaci i biedni....
          >
          > no mnemonit poopowaidaj nam wiecej, tak jak ciebie prosi mnemonit.... slyszalem
          >
          > ze meksyk dlatego taki fajny bo malo OHYDNYCH PEDALOW...

          Ohydny to ty jesteś,chyba było juz dzis jot-23, smakowało co?
          • jot-23 Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... 26.03.02, 17:02
            no nic, baw sie dobrze fiucie.
      • Gość: dodo Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: 209.226.65.* 26.03.02, 16:55
        Gość portalu: tessfc napisał(a):

        > Napisz w której części Meksyku mieszkasz , moi znajomi kiedyś tam mieszkali,
        > mówili , że to piękny kraj , choć nie bez skrajności, ale czyż w Polsce nie ma
        > tak samo , są bogaci i są biedni .....

        widzisz tessfc, kazdy ma inna wrazliwosc na biede - takiej jaka jest w meksyku
        (w roznych miejscach tego pieknego skadinand kraju) to w europie ani w albanii
        (chyba - nie bylam, znam tylko z opowiadan i ksiazek), ani w rumunii nie
        uswiadczysz wiec poki co - zamilknij.
        juz kiedys byl tu watek o mieszkaniu w ameryce poludniowej i wtedy napisalam cos
        z moich wspomnien o zaglodzonych i chorych dzieciach, o skrajnej nedzy
        i beznadziei. obok tego sa milionerzy w swoich palacach i gdy sie pracuje np. dla
        miedzynarodowej organizacji (jak to czynil moj maz) to zyje sie wysmienicie.
        pozostaje tylko kwestia komfortu lub raczej dyskomfortu psychicznego a to juz
        bardzo indywidualna sprawa.
        ja to juz nawet na wakacje do ameryki poludniowej jechac nie chce - wole europe,
        bo choc brudna i z fatalnym serwisem ale przynajmniej ludzie zyja normalnie
        i nikt z glodu nie umiera.
        • Gość: tessfc Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: 172.25.33.* 26.03.02, 17:05
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          > Gość portalu: tessfc napisał(a):
          >
          > > Napisz w której części Meksyku mieszkasz , moi znajomi kiedyś tam mieszkal
          > i,
          > > mówili , że to piękny kraj , choć nie bez skrajności, ale czyż w Polsce ni
          > e ma
          > > tak samo , są bogaci i są biedni .....
          >
          > widzisz tessfc, kazdy ma inna wrazliwosc na biede - takiej jaka jest w meksyku
          > (w roznych miejscach tego pieknego skadinand kraju) to w europie ani w albanii
          > (chyba - nie bylam, znam tylko z opowiadan i ksiazek), ani w rumunii nie
          > uswiadczysz wiec poki co - zamilknij.
          > juz kiedys byl tu watek o mieszkaniu w ameryce poludniowej i wtedy napisalam co
          > s
          > z moich wspomnien o zaglodzonych i chorych dzieciach, o skrajnej nedzy
          > i beznadziei. obok tego sa milionerzy w swoich palacach i gdy sie pracuje np. d
          > la
          > miedzynarodowej organizacji (jak to czynil moj maz) to zyje sie wysmienicie.
          > pozostaje tylko kwestia komfortu lub raczej dyskomfortu psychicznego a to juz
          > bardzo indywidualna sprawa.
          > ja to juz nawet na wakacje do ameryki poludniowej jechac nie chce - wole europe
          > ,
          > bo choc brudna i z fatalnym serwisem ale przynajmniej ludzie zyja normalnie
          > i nikt z glodu nie umiera.

          Witaj !Jeżeli myslisz , że w Polsce nikt z głodu nie umiera to jestes w wielkim
          błedzie , wiec nie opowiadaj mi tu o Ameryce Południowej , ja mieszkam tu i teraz
          i widziałam jak ludzie pozbawieni zasiłku wygrzebują ze śmieci resztki jedzenia!
          A może nigdy nie widziałaś jak ktoś klęczy na ulicy z przywieszoną kartka prosząc
          o jałmużnę!
          • Gość: dodo do tessfc IP: 209.226.65.* 26.03.02, 17:12
            roznica miedzy nami jest taka, ze ja znam i polske, i pare innych miejsc na
            swiecie, z ktorych bieda i rozpacza polska (na szczescie!) rownac sie nie moze.
            nie pisz wiec czegos, co zasmuca i dowodzi jak niewiele jednak bylo dane ci
            zobaczyc. i moze dobrze, bo rozmiar ludzkiej tragedii w afryce czy ameryce
            poludniowej jest dla wielu ludzi po prostu niewyobrazakny a najtragiczniejsze
            jest to, ze wciaz tak niewiele mozemy zrobic.
            • don2 Re: do tessfc 26.03.02, 21:16

              Oj cos mi sie widzi ,ze ktos tu w Mexyku nie byl-tylko Pani na lekcjach
              opowiadala.
              • Gość: dodo Re: do tessfc IP: 209.226.65.* 26.03.02, 21:25
                don2 napisał(a):

                >
                > Oj cos mi sie widzi ,ze ktos tu w Mexyku nie byl-tylko Pani na lekcjach
                > opowiadala.

                jesli to jest uwaga do mnie to coz - nie zamierzam udowadniac, ze nie jestem
                wielbladem - taki juz ze mnie dziwny ptak!
                • don2 Re: do dodo 26.03.02, 21:31
                  Gość portalu: dodo napisał(a):

                  > don2 napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Oj cos mi sie widzi ,ze ktos tu w Mexyku nie byl-tylko Pani na lekcjach
                  > > opowiadala.
                  >
                  > jesli to jest uwaga do mnie to coz - nie zamierzam udowadniac, ze nie jestem
                  > wielbladem - taki juz ze mnie dziwny ptak!


                  Oj Dodo ,to nie bylo do Ciebie.jakos nigdy nie watpilem w twoje posty !pozdraw
                  • Gość: dodo do dona2 IP: *.sympatico.ca 26.03.02, 22:41
                    zarumienilam sie smile
                    twoja uwage traktuje jak prawdziwy komplement. jak to milo, nawet sobie nie wyobrazasz...
                    bardzo dziekuje!

                    • jot-23 Re: do dona2 26.03.02, 22:44
                      Gość portalu: dodo napisał(a):

                      > zarumienilam sie smile
                      > twoja uwage traktuje jak prawdziwy komplement. jak to milo, nawet sobie nie wyo
                      > brazasz...
                      > bardzo dziekuje!
                      >

                      hehe przypomina mi sie ten kawal o Stalinie : "a przeciez mogl zabic!"
                      • Gość: dodo Re: do dona2 IP: *.sympatico.ca 26.03.02, 22:56
                        jot-23 napisał(a):

                        >
                        > hehe przypomina mi sie ten kawal o Stalinie : "a przeciez mogl zabic!"

                        zupelnie nie a propos ale... tak mi sie skojarzylo - jakos nie obeszlismy na forum kolejnej rocznicy smierci
                        tego, co usta czerwiensze mial od malin. czyzby wszyscy milosnicy jaruzelskiego, prl-u i innych
                        komunistycznych dobr minionych tak szpetnie zapomnieli? wstyd! a skoro to watek o meksyku skad na kube
                        juz tak niedaleko, to moznaby dolaczyc do naszych wspolnych ulubiencow niesmiertelnego fidela - jak to sie
                        jednak ladnie wszystko kojarzy smile dzieki j-23!
                        • Gość: Arek Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: *.vianetworks.com.mx 27.03.02, 02:42
                          Pozdrowienia z Ciudad de México (Mexico City)!
                          Czytam tak te posty i wydaje mi sie, ze wszyscy maja racje. Zyje sie fajnie,
                          jezeli zna sie jezyk, i ma dobra prace, jak napisala Hanka. Ale niestety,
                          znaczna czesc ludzi tutaj (w Meksyku) nie moze sie pochwalic zadna z tych
                          rzeczy. Pracuje duzo w stanie Oaxaca, bardzo wielu ludzi uzywa tam wylacznie
                          jezyka Zapotekow. Z jednej strony to wspaniale, ze jezyk tej umarlej kultury
                          wciaz istnieje - to tak, jakbysmy mogli porozmawiac z Egipcjaninem w jezyku, w
                          ktorym pisane sa hieroglify - a z drugiej strony, ludzie ci skazani sa na zycie
                          w bardzo zamknietej spolecznosci. Bez znajomosci jezyka hiszpanskiego tym
                          ludziom trudno cokolwiek zrobic - w mojej pracy musze korzystac z tlumacza,
                          ktory przeklada z hiszpankiego na zapotecki, i na odwrot.
                          Z drugiej strony jest wielu ludzi, ktorzy odniesli sukces. Mozna tu kupic kazdy
                          towar, kazda rzecz, ktora jest do nabycia w USA czy innym kraju z tych lepiej
                          rozwinietych. Samochody sa okolo 2 razy drozsze niz w Polsce - i sie sprzedaja.
                          Nie chcialbym tutaj tak jak dodo porownywac biedy w Polsce z tutejsza -
                          musialbym znac wszystkie miasta i wioski w obu krajach, a i tak ocena bylaby
                          wylacznie subiektywna - bylyby to wylacznie moje odczucia.
                          Dyskomfort psychiczny, o ktorym pisze dodo, rzeczywiscie sie pojawia - jezeli
                          przeprowadzam badania w duzej firmie, i 70% osob jest zdrowych, a w malej
                          wiosce 54% osob jest chorych - to nasuwaja sie refleksje...
                          Ale coz, tak juz jest, jednym zyje sie lepiej, innym gorzej.
                          Pozdrawiam wszystkich!
                          Arek
                      • Gość: Baloo Re: do jot-23. LOL !!! IP: *.ne.ch 27.03.02, 16:27
                        jot-23 napisał(a):

                        > hehe przypomina mi sie ten kawal o Stalinie : "a przeciez mogl zabic!"

                        Zelazny kandydat na replike tygodnia !!!! LOL !!!

                        Baloo

                        PS : jako czlek obyty z komputrami tudziez softwarem (myle sie ???) moglbys moze
                        skonstruowac i opatentowac "Symulator dyskusji" (Cos na
                        ksztalt "Flightsimulator")... niektorym by sie przydal, Forum by zyskalo, a i ty
                        bys sie finansowo ustawil na reszte dni swoich, oby dlugie byly ...

                        Przedswiateczne pozdrowienia

                        B.


            • tessfc Re: 27.03.02, 15:41
              Gość portalu: dodo napisał(a):

              > roznica miedzy nami jest taka, ze ja znam i polske, i pare innych miejsc na
              > swiecie, z ktorych bieda i rozpacza polska (na szczescie!) rownac sie nie moze.
              >
              > nie pisz wiec czegos, co zasmuca i dowodzi jak niewiele jednak bylo dane ci
              > zobaczyc. i moze dobrze, bo rozmiar ludzkiej tragedii w afryce czy ameryce
              > poludniowej jest dla wielu ludzi po prostu niewyobrazakny a najtragiczniejsze
              > jest to, ze wciaz tak niewiele mozemy zrobic.

              Ho, ho kosmopolici się odezwali!
              Dodo: dziękuję za troskę o moje zdrowie psychiczne. Wierz mi, widziałam i
              przeżyłam nie jedno . To , że nie byłam w Meksyku nie oznacza , że nie byłam
              gdzieś inndziej, Europę znam z tej dobrej i ztej złej strony,
              Piszesz , że bieda i rozpacz polska nie może się równać zinnymi na
              świecie .Powiedz to pewnemu staruszkowi z bieszczadzkiej wsi ,który w XXI wieku
              mieszka w oborze bez światła , myślisz , że on ma lepiej od staruszka z Ameryki
              Południowej?
              Z tego co piszesz , wygląda na to , że tu raj. Poza tym wogole nie czytałas tego
              co napisałam , mianowicie , że wszędzie są biedni i bogaci a biedy nie można
              licytować.
              A propos, kiedy ostatnio byłaś w Polsce?
              Zgadzam sie z Arkiem , każdy ma swoje odczucie zazwyczaj subiektywne, kazdy
              ocenia według swojego "kąta widzenia i punktu siedzenia"
              Jeszcz jedno : cieszę sie , że tak dobre sie rozumiecie (ty i jot-23), wymarzona
              z was para! Buziaczki!!!!

              • Gość: dodo eh, te zlosliwosci... IP: 209.226.65.* 27.03.02, 15:54
                tessfc napisał(a):

                > Jeszcz jedno : cieszę sie , że tak dobre sie rozumiecie (ty i jot-23), wymarzon
                > a
                > z was para! Buziaczki!!!!

                po pierwsze biede mozna "licytowac", bo staruszek jeszcze zyje a wielu ludzi
                w biednych krajach po prostu nie - z braku czystej wody (podstawowy problem),
                jedzenia, lekarstw, mieszkania wiec przyjmij to po prostu jak jest bez palacej
                potrzeby udowadniania mi jak to wpolsce jest zle. w polsce, w ktorej bywam co
                najmniej dwa razy do roku (w tym roku bylam juz raz i pewnie bede jeszcze ze
                dwa), bo taki mam uklad rodzinny, ze nie mam wyboru. a bywam w kilku miejscach
                polski - rowniez takich w "bieszczadzkim stylu" wiec mnie nie zaskoczysz smile
                co do j-23, to on pewnie moglby byc moim synem - ja juz jednego adoptowanego mam
                ale skoro j-23 tak swietnie do mnie pasuje, to moge rozwazyc smile
                ciekawe, co on na to? moje dzieci ucieszylyby sie z perspektywy nowego
                braciszka smile
                pozdrowienia

                • tessfc Re: eh, te zlosliwosci... 28.03.02, 16:20
                  Gość portalu: dodo napisał(a):

                  > tessfc napisał(a):
                  >
                  > > Jeszcz jedno : cieszę sie , że tak dobre sie rozumiecie (ty i jot-23), wym
                  > arzon
                  > > a
                  > > z was para! Buziaczki!!!!
                  >
                  > po pierwsze biede mozna "licytowac", bo staruszek jeszcze zyje a wielu ludzi
                  > w biednych krajach po prostu nie - z braku czystej wody (podstawowy problem),
                  > jedzenia, lekarstw, mieszkania wiec przyjmij to po prostu jak jest bez palacej
                  > potrzeby udowadniania mi jak to wpolsce jest zle. w polsce, w ktorej bywam co
                  > najmniej dwa razy do roku (w tym roku bylam juz raz i pewnie bede jeszcze ze
                  > dwa), bo taki mam uklad rodzinny, ze nie mam wyboru. a bywam w kilku miejscach
                  > polski - rowniez takich w "bieszczadzkim stylu" wiec mnie nie zaskoczysz smile
                  > co do j-23, to on pewnie moglby byc moim synem - ja juz jednego adoptowanego ma
                  > m
                  > ale skoro j-23 tak swietnie do mnie pasuje, to moge rozwazyc smile
                  > ciekawe, co on na to? moje dzieci ucieszylyby sie z perspektywy nowego
                  > braciszka smile
                  > pozdrowienia
                  >

                  To może adoptujmy go razem , moja córka pewnie by się ucieszyła z braciszka
                  ale z drugiej strony .... nie wiadomo co w tych młodych głowach siedzi!
                  Zyczę dużo zdrowia na święta i nie tylko , może z tej okazji zawrzemy rozejm i
                  zgodzimy się co do jednego , że bieda jest pod każdą szerokością geograficzną
                  tragedią człowieka.
                  Pozdrawiam
    • Gość: polishAM Re: Najfajniej sie zyje w Meksyku,tylko nie wiecie ... IP: *.nas20.new-york1.ny.us.da.qwest.net 30.03.02, 06:37
      Dobre sobie. Bardzo chetnie odwiedze Tijuane, kiedykolwiek jestem w San Diego.
      Tam chodze w najgorsze dzielnice Zone Norta i jestem zadowolony nawet jezeli
      jest to noc i zalapie Indianke Chapua. Takie moje obyczaje i nic na to nie
      poradze. Wiekszy teraz problem to dostac sie z powrotem do USA, bo na granicy
      kolejki na godzine dlugie. Ale zawsze odwiedze kluby takie jak Adelita, bo
      Mexykanki to kochane dziewczyny i ja zawsze jestem z nimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka