Dodaj do ulubionych

Aniutek, aniutek...

07.07.02, 04:38
Czesc!
Przeczytalem Twoj post raz jeszcze, ten ponizej...
i takie rozne mnie refleksje naszly...
Ciekaw jestem jakie sa doswiadczenia innych...

Pozdrowienia z Australii

Staryviarus

--------
mieszkam w Stanach wiele juz lat ale zawsze
chcialam wracac do PL / juz Wam
kiedys o tym
pisalam../ w '98 wrocilam, spakowalam caly
dom, mieszkanie
wynajelam znajomym, samolot
i... jestem w domu. jak zawsze poczatek byl
wesoly - te
powitania, imprezy etc
za jakis czas proza zycia- praca, szkola dla syna
/ prywatna-
nedzna edukacja za duze
pieniadze, pozniej panstwowa/, zycie codzienne.
naprawde sie staralam, mialam dobra prace w
amerykanskiej
firmie na dosyc wysokim
stanowisku za kiepskie pieniadze - ale myslalam
sobie- z
czasem bedzie lepiej, prace bardzo
lubilam i ludzi tez. lecz czas mijal, przybywalo
obowiazkow,
odpowiedzialnosci, czeste
wyjazdy, zero czasu dla rodziny a kasa... ta
sama. zaczelo
komplikowac sie zycie rodzinne,
maz chcial wracac do US, w Polsce nie mogl sie z
nikim
dogadac -oprocz znajomych, ktorzy
wszyscy wysylali go z powrotem do US... wrocil
twierdzac, ze
w PL nic sie uczciwa praca nie
osiagnie. Ja zostalam.
Wytrzymalam dwa lata, ekonomicznie i
psychicznie.
Mam mase przyjaciol w kraju, ktorych bardzo
mi brak tutaj,
mam 2 mieszkania i finansowo
jestem OK ale ... na dluzsza mete czlowiek, ktory
zyl w
innych realiach, byl emigrantem,
przeszedl nie jedno, nie bardzo moze sie pogodzic
z
kumoterstwem, slowami - tu nie
ameryka, jak sie nie podoba to wracaj do
ameryki etc. A
przeciez tyle jest dobrych rzeczy,
ktorych Polska moglaby sie od US nauczyc....
masa. tymczasem
kroluje zazdrosc- jakby to
wszystko co mam spadlo mi z nieba???
Od sierpnia jestem w NYC i... dobrze mi choc
klamalabym
mowiac, ze do PL nie tesknie... taki
juz los emigranta. Teraz wiem, ze tu zostane.
----------
Obserwuj wątek
    • zambouni Re: Aniutek, aniutek... 07.07.02, 04:39
      www.subnetcentral.com/cards/nobreath.jpg
    • staryviarus Re: Aniutek, aniutek... 07.07.02, 04:44
      A moze Renka ma cos do powiedzenia w tym temacie?

      Re: jak to jest z dziećmi i matkami?
      Autor: aniutek@poczta.gazeta.pl
      Data: 08-06-2002 01:13


      hmmm swietny temat, jakos na czasie gdyz
      ostatnio duzo o tym myslalam.
      Mieszkam w NYC gdzie prowadze z mezem
      bardzo popularna restauracje, tlok tam okrutny
      niemal caly dzien, stolikow az gesto i naprawde
      trzeba sie przeciskac. Jestesmy bardzo
      popularni wsrod rodzin wiec dzieci u nas panie
      dostatek i tu zmora sa rodzice !!!!! Pytaja 2-3
      latka co bedzie jadl co pil po czym z dzieckiem
      dyskutuja, pchaja sie z niemowletami w
      wozkach / czasem nawet podwojnych/ do tego
      gwarnego zatloczonego miejsca i uwazaja ,ze
      wszystko jest OK, przy probie zwrocenia uwagi
      reaguja krzykiem - to wozek , dziecko etc....
      zwykle sa juz tak zdenerwowani cala sytuacja, ze
      woleliby wyjsc i zjesc na zewnatrz/
      zamowic na wynos/ ale jednak sie pchaja, inni
      musza wstawac z krzesel, obsluga bardzo
      uwazac na przeszkody w postaci kolek ale jakos
      o dziwo nikomu nie przyjdzie do gl;owy aby
      dzieciaka wziasc na rece / czasem odnosze
      wrazenie, ze nie chca... dziecko gryzie czy co?/
      a wozek zostawic na zewnatrz / okolica bardzo
      dostatnia i spokojna wiec o kradzierzy nie ma
      mowy/. Nie raz dzieciaki byly przewijane na
      krzeslach, karmione piersia na srodku knajpy
      pomiedzy talerzem a kieliszkiem, o bieganiu etc
      nie wspomne. Dzieci uwielbiam, /mam swoje/
      zawsze daje im kredki do zabawy, lizaka po
      jedzeniu etc. Dlaczego rodzice wychodzac out nie
      maja jakiejs zajmujacej dziecko zabawki,
      dlaczego zwyczajnie nie zajmuja sie swoimi dziecmi -
      chociaz pewnie ich zdaniem sa super bo
      zabieraja dzieciaki do restauracji.... Ojcowie czesto
      sprwaiaja wrazenie nieobecnych, matki sa cale
      zapatrzone w maluchy..... ale czy aby na
      pewno?? Patrza nie widzac, ze hoduja sobie
      malego tyrana??
      Nie czytalam wypowiedzi innych w tym watku,
      zrobie to zaraz po wyslaniu tego postu.....
      ciekawa jestem Waszych opini......
      • zambouni Re: Aniutek, aniutek... 07.07.02, 04:44
        www.subnetcentral.com/cards/washass.jpg
        • anusek Re: Aniutek, aniutek... 07.07.02, 04:51
          www.subnetcentral.com/cards/supremes.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka