Juz kiedys o tym bylo, bo pamietam, ze podczytywalam, ale nie moge znalezc tego watku

A teraz sie zastanawiam, czy jechac...
Tylko co tu zrobic?
Czy w ogole sa moje obawy uzasadnione?
Czy jednak jeszcze moze sie cos stac?
Ach, nie ma to jak wlasny...
Co wy na to?