mama-maaa
10.05.06, 14:11
Wiem, że takie tu zaglądają, więc chciałabym skorzystać i zapytać o kilka
spraw. Jak wygląda kwestia naturalnego przyswajania sobie przez dzieci
angielskie różnych czasów? Czy niemal intuicyjnie kilkulatek czuje różnicę
pomiędzy Present Perfect a Simple Past? Czy też może w szkole "tłuką" im
regułki, co i jak? Czy w ogóle dzieciaki przedszkolne operują wszystkimi
czasami, w tym ciągłymi w różnych odmianach? Czy mają problemy z czasownikami
nieregularnymi? Jak wygląda sprawa poprawności w czytaniu i pisaniu w
początkowych etapach nauki? Czego uczą się na lekcjach gramatyki? I jeszcze
kwestia codziennego języka, nawet u dorosłych. Na ile przekazywane nam zasady
w szkołach czy podręcznikach gramatyki na co dzień nie mają większego
znaczenia, czy wręcz w domu brzmią sztucznie?
A przy okazji, wiecie, jak jest myszoskoczek? Nie udało mi się znalećć w słowniku.