sascar
06.07.06, 02:23
No i jestesmy w domu. Dowiezlismy nasze i pozyczone pociechy bez wiekszych
obrazen i teraz trzeba odpoczac po wakacjach. Poczytalem sobie wlasnie
troche wypowiedzi na tym Forum na temat roznic pomiedzy Stanami a Polska, np.
w supermarketach czy innych sklepach. Nie chce tu udawac eksperta w
dziedzinie sklepow, moze moja zona by mogla, ale mieszkam w Stanach od prawie
cwierc wieku, a do Polski latam stricto turystycznie co najmniej 2 razy w
roku. W sklepach wiec bywam i tu i tam wiec cos moge na ten temat
powiedziec. Bedzie krotko. Ludzie, ktorzy naprawde uwazaja, ze polskie
sklepy moge wzgledem roznorodnosci i bogactwa zaopatrzenia konkurowac ze
sklepami w Stanach, albo nigdy tu nie byli, albo nawet jesli byli mieszkali
na Jackowie lub Greenpoincie i tak sobie wyobrazaja reszte Ameryki. Nie maja
zielonego pojecia o czym mowia. Jest w polskich sklepach naprawde duzy wybor
towarow takich jak jogurty czy herbaty, ale jesli chodzi o cos bardziej
eksluzywnego, zapomnij. Idz mi jeden czy inny czosnku i znajdz w calej
Polsce za jakiekolwiek pieniadze np. fresh jumbo stone crab claws, dla
ulatwienia sezon sie zaczyna od pazdziernika. Dosc o sklepach, teraz o
wrazeniach z pobytu. Gdynia jest fantastyczna. Pisalem tu juz o imprezie na
80 urodziny miasta. Pogoda dopisala. Dzieciaki sie dzieki temu
fantastycznie bawily, a my tez. Na "Pokladzie" tanczylismy kilka razy do
4tej rano. Smiesznie bo jak sie wychodzi to jest zupelnie jasno. Co roku
jakby czysciej, jakby mniej bamow i pijakow. Moze to dlatego, ze sezon sie
jeszcze w pelni nie zaczal, ale tak czy inaczej bylo wspaniale. Narazie
musze uciekac, ale jeszcze wroce i cos dopisze.