Dodaj do ulubionych

Z pobytu w Kraju

06.07.06, 02:23
No i jestesmy w domu. Dowiezlismy nasze i pozyczone pociechy bez wiekszych
obrazen i teraz trzeba odpoczac po wakacjach. Poczytalem sobie wlasnie
troche wypowiedzi na tym Forum na temat roznic pomiedzy Stanami a Polska, np.
w supermarketach czy innych sklepach. Nie chce tu udawac eksperta w
dziedzinie sklepow, moze moja zona by mogla, ale mieszkam w Stanach od prawie
cwierc wieku, a do Polski latam stricto turystycznie co najmniej 2 razy w
roku. W sklepach wiec bywam i tu i tam wiec cos moge na ten temat
powiedziec. Bedzie krotko. Ludzie, ktorzy naprawde uwazaja, ze polskie
sklepy moge wzgledem roznorodnosci i bogactwa zaopatrzenia konkurowac ze
sklepami w Stanach, albo nigdy tu nie byli, albo nawet jesli byli mieszkali
na Jackowie lub Greenpoincie i tak sobie wyobrazaja reszte Ameryki. Nie maja
zielonego pojecia o czym mowia. Jest w polskich sklepach naprawde duzy wybor
towarow takich jak jogurty czy herbaty, ale jesli chodzi o cos bardziej
eksluzywnego, zapomnij. Idz mi jeden czy inny czosnku i znajdz w calej
Polsce za jakiekolwiek pieniadze np. fresh jumbo stone crab claws, dla
ulatwienia sezon sie zaczyna od pazdziernika. Dosc o sklepach, teraz o
wrazeniach z pobytu. Gdynia jest fantastyczna. Pisalem tu juz o imprezie na
80 urodziny miasta. Pogoda dopisala. Dzieciaki sie dzieki temu
fantastycznie bawily, a my tez. Na "Pokladzie" tanczylismy kilka razy do
4tej rano. Smiesznie bo jak sie wychodzi to jest zupelnie jasno. Co roku
jakby czysciej, jakby mniej bamow i pijakow. Moze to dlatego, ze sezon sie
jeszcze w pelni nie zaczal, ale tak czy inaczej bylo wspaniale. Narazie
musze uciekac, ale jeszcze wroce i cos dopisze.
Obserwuj wątek
    • hotdog1 Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 03:00
      napisz o tym jak wyglada zycie w Polsce powiatowej !! takiej jak mieszkaja
      Czosnki i jemu podobne
      • edytkus Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 03:27
        hotdog1 napisał:

        > napisz o tym jak wyglada zycie w Polsce powiatowej !! takiej jak mieszkaja
        > Czosnki i jemu podobne

        alez on sie chyba nie obracal w takim towarzystwie wiec skad ma wiedziec?
        • chor_wujow Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 03:33
          Ta, on w Gdyni tanczyl :0)
    • chor_wujow [...] 06.07.06, 03:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 03:43
      Sascar, napisz cos wiecej. Szczegolnie ciekawa jestem komentarzy dzieci. Jak
      sie w Polsce czuly? Co mowia o wrazeniach z wakacji w Polsce?
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • chor_wujow Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 04:19
        Czuly sie fatalnie i powiedzialy ze juz tam wiecej nie pojada.
        Czy takiej wlasnie odpowiedzi oczekiwalas?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 04:23
          chor_wujow napisał:

          > Czuly sie fatalnie i powiedzialy ze juz tam wiecej nie pojada.
          > Czy takiej wlasnie odpowiedzi oczekiwalas?

          Niczego nie oczekiwalam, pytalam sie z ciekawosci. I pytalam sie Sascara, nie
          ciebie.
          Sascar, over to you
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • chor_wujow [...] 06.07.06, 04:36
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • bardzo_lubiany Re: A to przepraszam najmocniej ! 06.07.06, 07:08
              • Z pobytu w Kraju
              sascar 06.07.06, 02:23 + odpowiedz


              No i jestesmy w domu. Dowiezlismy nasze i pozyczone pociechy bez wiekszych
              obrazen i teraz trzeba odpoczac po wakacjach. Poczytalem sobie wlasnie
              troche wypowiedzi na tym Forum na temat roznic pomiedzy Stanami a Polska, np.
              w supermarketach czy innych sklepach. Nie chce tu udawac eksperta w
              dziedzinie sklepow, moze moja zona by mogla, ale mieszkam w Stanach od prawie
              cwierc wieku, a do Polski latam stricto turystycznie co najmniej 2 razy w
              roku. W sklepach wiec bywam i tu i tam wiec cos moge na ten temat
              powiedziec. Bedzie krotko. Ludzie, ktorzy naprawde uwazaja, ze polskie
              sklepy moge wzgledem roznorodnosci i bogactwa zaopatrzenia konkurowac ze
              sklepami w Stanach, albo nigdy tu nie byli, albo nawet jesli byli mieszkali
              na Jackowie lub Greenpoincie i tak sobie wyobrazaja reszte Ameryki. Nie maja
              zielonego pojecia o czym mowia. Jest w polskich sklepach naprawde duzy wybor
              towarow takich jak jogurty czy herbaty, ale jesli chodzi o cos bardziej
              eksluzywnego, zapomnij. Idz mi jeden czy inny czosnku i znajdz w calej
              Polsce za jakiekolwiek pieniadze np. fresh jumbo stone crab claws, dla
              ulatwienia sezon sie zaczyna od pazdziernika. Dosc o sklepach, teraz o
              wrazeniach z pobytu. Gdynia jest fantastyczna. Pisalem tu juz o imprezie na
              80 urodziny miasta. Pogoda dopisala. Dzieciaki sie dzieki temu
              fantastycznie bawily, a my tez. Na "Pokladzie" tanczylismy kilka razy do
              4tej rano. Smiesznie bo jak sie wychodzi to jest zupelnie jasno. Co roku
              jakby czysciej, jakby mniej bamow i pijakow. Moze to dlatego, ze sezon sie
              jeszcze w pelni nie zaczal, ale tak czy inaczej bylo wspaniale. Narazie
              musze uciekac, ale jeszcze wroce i cos dopisze.

              Domyslam sie,ze wku..l cie brak "fresh jumbo stone crab claws " tym
              bardziej,ze latasz do kraju 2 razy rocznie x 25 lat.
              Duzo piszesz tez o sklepach.
              Jakas nowosc dla 2 x rocznie przez 25 lat?

              Sezon na Jumbo Stone Crab zaczyna sie w pazdzierniku !!!!
              • bardzo_lubiany Re: A to przepraszam najmocniej ! 06.07.06, 07:46
                Mialo byc tak;

                Domyslam sie,ze wku..l cie brak "fresh jumbo stone crab claws " tym
                bardziej,ze latasz do kraju 2 razy rocznie x 25 lat.

                Duzo piszesz tez o sklepach.

                Coz za nowosc(te sklepy) dla 2 x rocznie przez 25 lat.


    • gringo68 Re: A to przepraszam najmocniej ! 06.07.06, 07:45
      Autora wątku denerwuje brak w polskich sklepach fresh jumbo stone crab claws.
      Mnie, jak jadę do USA, za to cholernie wkoorwia w tamtych sklepach brak
      krakowskiej suszonej i żurku....
      • bardzo_lubiany Re: A to przepraszam najmocniej ! 06.07.06, 08:09
        Mam jeszcze lepsze cos.

        Autentyk, przez moje uszy slyszany w opowiesci autora.

        Pojechal ten polak do Krakowa na wakacje.Siedzi w restauracji z rodzina,zamowil
        coca-cole.
        Przyniesli,polali a on do nich...czy wiecie,ze za podawanie cieplej coca-coli
        moga wam licencje odebrac???!!!!
        • soup.nazi.afterlife Re: A to przepraszam najmocniej ! 06.07.06, 21:26
          bardzo_lubiany napisał:

          > Przyniesli,polali a on do nich...czy wiecie,ze za podawanie cieplej coca-coli
          > moga wam licencje odebrac???!!!!

          Ja nie wiem czy moga czy nie moga, ale jestem wstrzasniety - w Bulbonii nadal
          podaje sie Coca-Cole na cieplo? W restauracjach? To jest dopiero tragikomiczne.
    • odin-2 Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 07:54
      Autor: sascar
      Data: 06.07.06, 02:23
      No i jestesmy w domu. ( ... ).

      .. jeszcze z radoscia do kraju jezdzicie ?,ja tez radoche z tych podrozy
      mialem ..,do 1999 roku,puznie opadly mi checi na te podroz,ten sam brod,te samo
      i nieco wieksze hamstwo ,na wydre w kazdej sytuacji zyciowej ..
      ..piewrsze lata tesknilem,pojechalbym,puzniej i teraz za zadne skarby-nigdy
      wiecej do uropowego (?) piekielka ,od czterech lat co lato na Svaldbar
      (Spitzbergen) podgladam losie i karlowate renifery ,gdyby nie te komary to
      bylby to raj na ziemi.

      • pis.doff Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 08:49
        nice touch wink
    • nadau fresh jumbo stone crab claws - już wkrótce ! 06.07.06, 10:14
      Pomału, przecież gonimy zachód, no ni?
      Niedługo będzie nadmiar tych tam fresh jumbo stone crab claws.
      Póki co degustujcie wypierane dorsze.

      wiadomosci.wp.pl/kat,8171,wid,8332910,prasaWiadomosc.html?ticaid=11e9a
    • cynaderek W takim razie powiedz mi gdzie moge kupic......... 06.07.06, 11:32
      w USA dobre swieze wedzone ryby w wyborze 10 gatunkow.
      Bo w Auchan moge. Powiedz mi przy okazji ile kosztuje sloik sledzikow
      marynowanych taki litrowy bo w Polsce kupie za 2 zl i wybor jest dobry
      conajmniej z 10 rodzajow.
      Ostatnio w USA kupowalem po 6.95$ za malutki 0.33 litra sloiczek w Whole Foods.
      Nie chrzan wiec o crab claws bo dobrze wiesz ze w Polsce nikt tego swinstwa nie
      konsumuje. Dla ciebie moze byc dobre i luksusowe ale dla Polakow to jest szajs
      wiec zrozum ze nie beda zapelniac swoich sklepow tym towarem tylko dlatego ze
      azbesciaz z USA jedzie na urlop do Sopotu.
      A poza tym twoje przepalone gorzalka gardlo juz nie odroznia crab claws od
      sloniny z hormonalnych swin z Utah.

      Przyjemnego pobytu na pustyni zywnosciowej (USA)
      • cynaderek To pytanko na gorze jest do sascara 06.07.06, 11:33
      • donk Re: W takim razie powiedz mi gdzie moge kupic.... 06.07.06, 12:14
        Tanszy na ryby jest juz sznurek na kijku. Ortalion wczoraj nawet zlapal
        jakiegos sledzia.
        Ale od siedzienia nad rzekom za bardzo odmoczyl se nogi i mowil maciorze, ze to
        niedobrze bo juz mu nogi nie smierdzom, a on tego nie lubi. Maciora tez.
      • polonus5 Re: W takim razie powiedz mi gdzie moge kupic.... 06.07.06, 12:17
        cynaderek napisał:

        > w USA dobre swieze wedzone ryby w wyborze 10 gatunkow.
        > Bo w Auchan moge. Powiedz mi przy okazji ile kosztuje sloik sledzikow
        > marynowanych taki litrowy bo w Polsce kupie za 2 zl i wybor jest dobry
        > conajmniej z 10 rodzajow.
        > Ostatnio w USA kupowalem po 6.95$ za malutki 0.33 litra sloiczek w Whole
        Foods.
        > Nie chrzan wiec o crab claws bo dobrze wiesz ze w Polsce nikt tego swinstwa
        nie
        > konsumuje. Dla ciebie moze byc dobre i luksusowe ale dla Polakow to jest szajs
        > wiec zrozum ze nie beda zapelniac swoich sklepow tym towarem tylko dlatego ze
        > azbesciaz z USA jedzie na urlop do Sopotu.
        > A poza tym twoje przepalone gorzalka gardlo juz nie odroznia crab claws od
        > sloniny z hormonalnych swin z Utah.
        >
        > Przyjemnego pobytu na pustyni zywnosciowej (USA)

        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        www.starskycanada.com/about-us.htm#
        www.starskycanada.com/about-us.htm#
        www.starskycanada.com/about-us.htm#
        • chor_wujow Re: W takim razie powiedz mi gdzie moge kupic.... 06.07.06, 14:28
          To Kanada juz do USA nalezy? Nareszcie !
      • chor_wujow [...] 06.07.06, 14:27
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • soup.nazi.afterlife Nie ma co 06.07.06, 18:16
      Dojechales, facet, rowno z tymi krabami. Przybij sobie high five z tym
      krapolkiem-debilkiem radujacym sie niezmiernie z mnogosci jogurtow w Bulbonii.
      Krapole krapolami, gliniaki gliniakami, a siekniecie lysego grzywa o beczke po
      sledziach swoja droga. Zglos jeszcze zazalenie, ze nie maja amerykanskiej gumy
      do zucia Pinky.
    • zabanowanypissdoff niedobrze mi sie robi na sama mysl o krabach 06.07.06, 18:25
      • polonus5 Re: niedobrze mi sie robi na sama mysl o krabach 06.07.06, 19:12
        wcale sie Tobie nie dziwe za pobory ktore otrzymujesz to nie wiele mozesz tego
        kupic !!!
      • polonus5 Re: niedobrze mi sie robi na sama mysl o krabach 06.07.06, 19:35
        mięso krabów uważane jest za przysmak i na rynkach spożywczych uzyskuje się za
        nie wysokie ceny. ...

        www.przyrodapolska.pl/lipiec02/kraby.html
        Krewetki z czosnkiem i ziołami 250g
        Producent: Seafare

        Znakomite krewetki najwyższej jakości w oryginalnym, aromatycznym sosie.
        Idealne do sałatek, dań z ryżu, do sushi, kanapek, pizzy, bądź jako "tapas" -
        przystawki i przekąski.

        Cena: 49.90 zł

        wszyscy – dietetycy, kucharze i smakosze – zgadzają się ze sobą jak nigdy,
        owoce morza zaliczane są do najsmaczniejszych i najpożywniejszych produktów
        żywnościowych.



        Jedyna w Warszawie prawdziwa restauracja francuska ze znakomitą kuchnią: świeże
        ostrygi, owoce morza
        Belvedere
        ul. Agrykoli 1
        00-460 Warszawa

        DANIA GŁÓWNE - 55-198 PLN.

        www.belvedere.com.pl/
        SMACZNEGO



        • zabanowanypissdoff Re: niedobrze mi sie robi na sama mysl o krabach 06.07.06, 19:53
          jak lubisz i jesz to twoja sprawa ale nie powtarzaj zaslyszanych glupot, ze
          zdrowe i smaczne. Pojecia nie masz na jakim swiecie zyjesz a ja nie mam zamiaru
          ciebie edukowac. Juz lepiej zajmij sie cytowaniem watkow bo wtedy nie widac
          twojej naiwnosci.
    • jot-23 Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 18:31
      o czym ty mowisz? polacy majum mnowstwo crabs, pubs crabs
    • sascar Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 20:12
      Nareszcie mam chwilke czasu by cos dopisac. Co do wrazen ogolnych to ludzie,
      przynajmniej w Trojmiescie, wygladaja na mniej zmartwionych czy zestresowanych
      niz pamietam z poprzednich pobytow. Jest jakby weselej. Moze to lato i piekna
      pogoda, a moze poprostu nareszcie rozumieMY w Polsce, ze byc ciagle
      nieszczesliwym i wk...ionym na caly swiat nic nie daje. Slyszalem mniej
      narzekania i utyskiwan. Ludzie w wiekszosci daja sobie rade i znajduja tez
      czas i pieniadze na jakies rozrywki. Mowie tu o znajomych w wieku 35-55, ale
      tez i o mlodziezy, ktora jak wszedzie jest glosna i wesola. Chyba mniej jest
      tez ludzi pijanych, a ci co sa, pija juz nie woode czy denaturat, a raczej
      piwo. Pisalem tu juz o zapachach, ale musze powiedziec, ze np. w trajtkach czy
      autobusach jest duuuzo lepiej niz bylo kiedys. Trojmiasto jest czyste i
      bardziej kolorowe. Coraz wiecej starych blokow jest odnowionych i wygladaja
      zupelnie, zupelnie. Po Gdyni jezdzi wiele bardzo ladnych autek i to na
      lokalnych tablicach. Widzialem nawet pare nowych S type z 2007 roku. A teraz
      knajpki i knajpeczki. Na Skwerku kroluje Poklad i mozna sie tam naprawde
      fajnie pobawic i to do 4tej rano. W Sopockowie jest tez kilka podobno niezlych
      nocnych klubow, ale nie mielismy czasu. Co do restauracji. Polecam Captain
      Cook (pod roza wiatrow) fajnie wystrojona knajpa z dobra kuchnia i serwisem.
      Na Swietojanskiej jest taka restauracja/pizzeria nazywa sie to Monte.
      Fantastyczne niedrogie zarcie. Dowioza tez do domu. Zochlina w Rumii.
      Nareszcie nauczyli sie jak powinna wygladac obsluga. Swietne menu. Maja np.
      czarnine i bazanta. W Kamiennym Potoku jest Karczma na przeciw dawnego
      Miramaru. Tez fajna ludowa chalupka ze znakomitym zarciem i dobra obsluga.
      Uwaga na ceny. Menu jest a la carte. Czyli 30 za miesko 8 za ziemnaczki 7 za
      kapustke itd... . Nastepnym razem napisze o tym co i gdzie mi sie podobalo
      zdecydowanie mniej.
      • sascar Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 20:23
        No i przyczepili sie do moich stone crabs. Poczytajcie sobie watek na temat
        wyzszosci sklepow w Polsce od tych na zachodzie a przede wszystkim w Stanach.
        Moje pytanie o craby w kraju bylo odpowiedzia na to iz ktos kto naprawde g...o
        wie o zyciu na zachodzie probuje pokazac jaki to wybor jest w sklepach w
        Polsce. Ja mowie tylko, ze jest wybor, ale nie rzeczy ekskluzywnych np. stone
        crabs. Ja ich naprawde w Polsce nie szukalem. A co do golonki na Florydzie to
        moze w Mc Donaldzie jej nie znajde ale w polskiej knajpie napewno. Jak chcecie
        to mozemy zaczac watek na temat towarow, ktorych w ojczyznie nie kupisz, ale
        rodakom z kraju wydaje sie, ze oni znowu sa pempkiem swiata bo w sklepie mozna
        kupic jogurt. I to wlasnie pempkostwo mnie na temat krajan najbardziej
        wk...wia.
        • soup.nazi.afterlife Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 20:31
          Zgadza sie ale z tymi krabami wyszedles na zdjeciu tak samo jak ten ciec z
          jogurtami.
          • zabanowanypissdoff Re: Z pobytu w Kraju 06.07.06, 20:50
            hehehe, i ta czarnina a la carte...
            • flipflap Na temat Krabów... 06.07.06, 23:32
              W Virginia Beach jest taka knajpa (Capt. George's)- All You Can Eat Seafood -
              polecam - gdzie można nawpierdzielać się Crab Legs tyle ile wejdzie, i nie
              tylko. Ponoć serwują tam około 70 ton na tydzień. Wejście jest za $30.00 ale warto.
              www.captaingeorges.com/
              U siebie w Wegmans kupiłem dwie nogi z kraba, każda jak ręka, za "drobne"
              $64.00. Nie wiem czy je zasuszyć czy zjeść, hehehehehe. Cyrka 'bout $24.00 per
              pound. Jedyne co dobre wtym to, że nie trzeba się pierdzielić z wydłubywaniem,
              jak to jest z małymi.

              Jedną z innych ciekawostek dostępnych w sklepach tutaj a mało popularnych w
              Polsce, to Lobster, inaczej Homar. W sklepach typu Wegmans świerzutkiego
              Lobstera można kupić za dwadzieścia parę baksów. Na miejscu obsługa zaraz go
              ugotuje na parze. Oczywiście jak ktoś lubi.

              Z innych dań morza ciężko jest w Polsce z małżami, czy z ostrygami. Tyle że
              jest to związane z możliwościami i rynkiem zbytu. Nikt do braku tego nie może
              mieć pretensji. W dobrych i renowowanych hotelach można je dostać.

              W Polsce jest dużo innych potraw mało dostępnych na naszych rynkach.

              Poza tym to miło słyszeć że coś się w Polsce poprawia.

              Pozdrowienia.
              • cynaderek Re: Na temat Krabów... 06.07.06, 23:59
                chlipchlap a gdzie mozna kupic jaja z dunczyka w USA?
                Kurna lazicie po jakis sklepach z podziemia czy co do ku...wy?
                No i za te forse to ty przezresz miesieczna pensje w dwa dni.
                Upadles na leb czy co? Z czym wrocisz do Polski? Ze wspomnieniami po krabach i
                lobsterach?
                • zabanowanypissdoff Re: Na temat Krabów... 07.07.06, 00:10
                  no wlasnie wreszcie ktos zauwazyl ten obled ymigracyjny. Jest taka teoria tutaj
                  ze liczy sie zycie dla chwili bo wczoraj bylo wczoraj, jutro bedzie jutro a
                  teraz jest teraz. Ten ktory mi te teorie prawil odsiaduje wlasnie kilkuletni
                  wyrok w Morgantown. Pod rozwage tych p..tych forumowiczow ktorzy juz nie wiedza
                  skad nogi wyrastaja.

                  balmy, co za duzo to niezdrowo. Wiesz, ja wiem jak sie wslizgnac ale jak
                  bedziesz mnie tak strasznie tepil to sobie pojde i zostawie cie samego z tym
                  homorowo-krewetkowym forum, hehehe. Niedlugo to juz zablokujecie wszystkie
                  serwery na swiecie. Pozdrowka z Australii.
        • cynaderek A gdzie w USA sa stone crabs bo jakos nie widze? 06.07.06, 23:54
          W tych sklepach do ktorych ja chodze "PW MARKET", "WHOLE FOODS", "SAFEWAY",
          "ALBERTSONS", "COSTCO", "TRADER JOE'S" nie ma tego towaru w USA.
          A innych sklepow w promieniu 100 km nie znam.
          Nie lej facet bo majtek nie dopierzesz.
          • karmin-cynober Tluste langusty? 07.07.06, 00:15
            co was w tym fascynuje? Malze? Do Francji a nie do Ameryki!
            Co w tym takiego fascynujacego? Pajaki morskie to specjalnosc Wenecji a nie
            Stanow. Tak w ogole ten morski kram, ktorego wam gdzies tam na swiecie brakuje
            to co to ma byc? polowa tego badziewia to nic wartosciowego. Niektore specjaly
            to w ogole nie hameryka tylko inne kraje. Przeciez wy tam macie amerykanska
            pizze a nie wloska i twierdzicie, ze wloska jecie. Z zamrazalnika czy co? Kupa
            Amerykanow prawdziwej pizzy w zyciu nie jadla ale twierdzi, ze wie co to jest.
            Sklepy? ja pamietam jak bylam dzieckiem na plazy w Bulgarii i tubylcy wyssysali
            malze. A teraz chodzi o to czy ten kram sie w sklepie znajduje. Ja ich mimo
            wszystko ssac nie bede. Jem mieso ale nie lubie calych zwierzatek na talerzu.
            • mickymouse Re: Tluste langusty? 08.07.06, 06:59
              Ty dziewczyno nie wiesz nic o Ameryce, bo tu nie bylas. Kraby i inne owoce
              morza kojarza ci sie wylacznie z malzami i koniecznie Francja. Francja moze i
              je rozne rzeczy ale polowy to oni tam maja dosc marne, zreszta nieporownywalne
              na przyklad z MA czy z NH. Latem na wschodnim wybrzezu US jedzie sie do NH, tam
              sa nad samym oceanem sa wspaniale knajpy wylacznie z rybami i sea-food.
              Prawdziwy raj dla milosnikow sea-food. To wspaniale urozmaicenie wakacji i
              ludzi sie spotyka roznych, bo latem w US czesciej jezdzi sie na pln niz na
              poludnie, bo chlodniej. Francja moze sie spokojnie schowac w porownaniu z tymi
              knajpami. Zreszta wielu francuskich chefow zalozylo sobie tu restauracje i
              calkiem niezle zyje. W Ameryce kazdy moze znalezc, co mu sie rzewnie podoba. Ty
              dziewczyno, poniewaz mieszkasz w Niemczech, ktore kulinarnie nie specjalnie sie
              roznia od Polski (wurst i kapuste jada sie na co dzien)a ludzie nie naleza do
              wyrafinowanych smakoszy tylko raczej do ozartuchow, nie jestes w stanie pojac
              tych drobnych roznic. Acha nie wiem czy wiesz ale jest takie powiedzenie
              lacinskie:
              Degustibus et coloribus non disputandum est.
              Czyli gusty i kolory nie podlegaj dyskusji. Ty sie wiec dziwisz, ze ludzie
              lubia sea-food a ja sie dziwie jak ludzie moga jesc czarnine i flaki, bo to od
              urodzenia wywoluje u mnie wymioty i zreszta nie tylko u mnie.....
          • jot-23 Re: A gdzie w USA sa stone crabs bo jakos nie wid 07.07.06, 01:25
            nocami, jak ty jezdzisz z "zalogom" te sklepy pucowac, seafood jest chowany do
            lodowek...
        • mickymouse Re: Z pobytu w Kraju 08.07.06, 06:37
          Ja tez bylam, W Warszawie i Gdyni. I uwazam, ze nie ma z czego sie ani cieszyc
          ani nic sie nie polepszylo. Ot wakacje i tyle. Ludzie sa rozebrani, wyciagaja
          najlepsze, kolorowe ciuchy i weselej im, bo jest cieplo. W tramwajach smierdzi
          potem jak smierdzialo. A moze ja tylko jestem tak wrazliwa, bo w US jezdze
          samochodem i ludzi nie wacham. Zima sprawa przedstawia sie duzo gorzej. Polacy
          to humorzasty narod. Ja swoje wakacje jakos bym zniosla ale ciagle
          przekonywanie rodziny, jak to w Polsce jest lepiej niz w US i ciagle litowanie
          sie nade mna jak to ja jestem biedna, bo nie mieszkam w Polsce wykonczylo mnie
          zupelnie, tym razem mialam naprawde dosyc. Jak wiadomo Polacy uwazaja, ze
          wszystko wiedza najlepiej, nawet jak nic nie wiedza. Ty moze spedziles
          przyjemnie wakacje, ja nie i wiecej juz do Polski nie pojade, nie mam po co.
          Moje dzieci, nastolatki (16-13 lat)nudzily sie w Polsce jak baki, denerwowalo
          ich, ze mowia z akcentem i ludzie natychmiast nasluchuja jak mowia. I pewnie
          nie beda mialy ochoty wracac. Ja kompletnie stracilam kontakt ze wszystkimi z
          Polski. My co prawda mowimy tym samym jezykiem ale wcale sie nie rozumiemy i
          tyle. Oni uwazali, ze ja jestem nieszczesliwa dlatego taka malomowna, a ja po
          prostu nie mialam o czym z nimi rozmawiac. Moje kuzynki, nawet jesli sa
          wyksztalcone, moga godzinami rozmawiac o ciuchach,ile co kosztuje, kiedy kupic
          i po co. Ja juz w swoim zyciu sie nakupowalam ciuchow i nie wydaje mi sie, zeby
          byl to temat do rozmow po kilkunastu latach nieobecnosci. Zreszta ile mozna
          kupowac do licha ciezkiego. A jesli kupuja, to te ciuchy, nawet markowe, sa
          dosc marnej jakosci. Pomijam fakt, ze wszystkie Polki sa jak zolnierze w armii.
          Jak modny jest zolty kolor, to kazda nosi zolty, czy jej pasuje czy nie. Brak
          jest polotu nawet w ubraniu a widac pozostalosci komuny.
          Nastepnym razem wybiore sie juz tylko na pogrzeby rodzicow, wyleczylam sie z
          Polski raz na zawsze. I tak sobie pluje w brode, ze moglam na przyklad pojechac
          na dwa tygodnie do Wloch i przynajmniej bym odpoczela i poopalala sie nad
          Morzem Sodziemnym. Mnie jedzenie nie intersuje do takiego stopnia jak was, jem
          bo musze zyc a nie na odwrot. Czarnina i inne smierdzace polskie smakolyki
          zawsze wywolywaly u mnie wymioty wiec nie tesknie ani za golonka, ani za
          flakami, ani za kapusta, ani za polska kielbasa(nawiasem lezy na polkach w
          nawet najmniej wybrednych supermarketech w US), ani za bigosem, ani za zadnym
          innym "cudem" polskiej kuchni, ktorego ugotowanie na przyklad we Wloszech moglo
          by sie skonczyc pozwem sadowym za zasmierdzanie okolicy(zartuje). Czym wy sie
          tak zachwycacie? Ze lubicie jesc goowniane zarcie, ktore w waszych opowiesciach
          urasta do miana smakolykow. Bylam kiedys na przyjeciu, ktore wyprawila moja
          znajoma Polka swojemu wloskiemu mezowi i jego rodzinie. Lubila flaki wiec je
          ugotowala. Kiedy podstawila Wlochom talerze ze smakolykiem oni rowno mieszali
          lyzkami a kiedy im objasnila co to jest jedne z drugim zygali jak koty. Przy
          okazji ja tez sie pozygalm, bo jestem brzydliwa i tak sila osmozy i mnie sie
          udzielio ,chciaz nic nie jadlam.
          Wole wiec homary i inne sea-food, swieze z wody ryby i inne normalne a w Polsce
          uwazane za widzimi sie jedzenie. I jakos zyje bez waszych flakow i kapusty i
          mam sie dobrze, nigdy mi sie te "wspaniale" polskie dania nie snia ani nie
          przemycam polskiego zarcia w walizkach, pewnie jestem nietypowa.
    • zabanowanypissdoff Re: Z pobytu w Kraju 07.07.06, 00:04
      tu masz nt homarow www.google.com/search?hl=en&q=lobster+parasites

      to samo jest z krewetkami, Japonczykami-zoladkowcami i innymi plytkowodnymi
      syfami. Pamietasz jak wygladala twarz tego domoroslego pilota jak go wyciagneli
      z wody razem z zona? smacznego -to byla robota wlasnie homarow.

      z tego co tu czytam to za duzo jecie. Ja rozumiem ze taki jest tu uklad ale
      zeby z siebie robic prosie (i do tego chore) za wlasne pieniadze to juz
      pomieszanie pojec emigracyjnych.

      Po jaka cholere isc do knajpki za $30 jak mozna zjesc bulke za 50 groszy,
      pardon, cos normalnego?

      Na czwartego lipca wprosila sie jakas sunia i zasuwa mi gadke ze ona to
      konsumuje dopiero po trzeciej randce, a za randke uwaza sie (gdzies to
      przeczytala) wyjscie do knajpy. Pytam, te nienazarta ile takie wyjscie
      kosztuje: no, bez alkoholu to $40.. A ja sobie mysle 3x$40=$120 czy ta
      nienazarta oslica zwariowala?! Planuje obiady na 7 dni w tygodni z kazdym inny.
      Prawdopodonie prosi tez o krewetki albo moga tez byc ostatetcznie i homary...
      Pod rozwage, nie dajcie sie robic w lolo.

      Czemu tu nikt nie napisze o jakichs praktycznych sposobach zalapania sie na
      krzywy emigracyjny ryj tylko podajecie jakies wydumane i chorobotworcze
      jedzenie? Sami melionerzy, 'wa mac.
      • hotdog1 Re: Z pobytu w Kraju 07.07.06, 00:17
        a ja siorbie zupke serwowana z Salvation Army , jest za darmo ,smaczna i
        zdrowa !!
      • flipflap Ostatnie dwie wypowiedzi..... 07.07.06, 00:23
        Świadczą o nieznajomości tutejszego rynku. Wasze wulgaryzmy nie stanowią
        żadnego argumentu. Mam też takie wrażenie że niektórzy z moich poprzednich
        dyskutantów nie mieli możliwości spróbować homara ani alaskan crab legs.
        Coś dla was niepojętnego jest, że można sobie po prostu chcieć, zapłacić i
        mieć, nie uszczyplając w niczym domowego budżetu.
        To tylko mała dywagacja od tematu.

        proszę mi tu nie przytaczać dowodówq typu -

        "nie jem homara bo on je padlinę", hehehehehehe

        Każdy z was miał okazję niejednego węgorza zapijać wódeczką.

        Na koniec może to dojdzie do gliniackich łbów, że ani homar, ani king crab legs
        nie jest tutaj żadną specjalnością. Niektórzy to lubią i jedzą, a niktórzy nie.
        I wsio.

        Tak samo jak z całą resztą dostępnego żarcia.
        • karmin-cynober Re: Ostatnie dwie wypowiedzi..... 07.07.06, 00:53
          Wegorza jadlam gdzies w Polsce jako nastolatka z rodzicami na wczasach. Wegorze
          sie wedkarzom przewrocily razem z wiadrem i wyladowaly na trawie. ja sobie tak
          stalam i obserwowalam ich zachowanie. Wszyscy mysleli, ze to juz po wegorzach.
          Lapalam je reka i zadnego nie zostawilam. Potem byly wedzone. Wszelki sklepowy
          wegorz to sie tym swierzo i dziko uwedzonym rybkom nie ima. Dokladnie tak samo
          wiele osob z Azji moze ci powiedziec, ze to co ty jesz jest be... Chciec mozesz
          i lubic ale narzekanie na roznice pomiedzy sklepami bo czegos tam nie ma...
          Nawet jak by bylo to nie jest to samo. Kupic raczej mozesz wszystko tylko
          zaplacic musisz odpowiednio. no tak, dlaczego w tanim slklepie nie ma swierzych
          wegorzy. Bzdurny temat.
        • zabanowanypissdoff Re: Ostatnie dwie wypowiedzi..... 07.07.06, 01:39
          pod wodke wszystko dobre nawet wedzony wegorz ad 2006.
          • sascar Re: Ostatnie dwie wypowiedzi..... 07.07.06, 17:48
            Smieszne bo mialo byc o wrazeniach z mojego pobytu w Kraju a zrobilo sie
            kulinarno sklepowo. Reasumujac i pomijajac tematy kulinarne. W Polsce wedle
            mnie jest duzo lepiej dzisiaj niz bylo kiedykolwiek. Mieszkania drozeja,
            developerzy nie moga nadazyc z budowa i sprzedaja wszystko na pniu. Skrajnie
            prawicowy, populistyczny rzad spowodowal, ze czesc investorow (wielu)
            wstrzymuje sie z powazniejszymi inwestycjami w Kraju, ale to jak i rzad sie w
            koncu zmieni, a ludzie szukajacy okazji investycyjnych sa bardzo odporni na
            polityke jesli same warunki inwestycji sa bezpieczne. Znaczy to, ze jesli
            banki pozostana niezawisle to i inwestorzy wroca, jesli natomiast kaczoleppery
            zwolnia Balcerowicza i zaczna decydowac sami o stopach procentowych, Polska
            odjedzie na wschod, gielda sie zalamie i dolar bedzie 16 zlotych. Oczywiscie
            wiemy, ze Europa do tego raczej nie dopusci ale kto wie? Kaczor juz pokazal,
            ze nie musi rozmawiac z Europa bo ma np. sraczke. Smieszne jest w sumie tez
            to, ze dzisiejsze polskie rzady opluwaja wszystko co z Moskwy i pro rosyjskie a
            sami uzywaja wschodnich metod rzadzenia, whm? (to bylo pytajace
            westchniecie). Sorry, ze troche odjechalem od ogolnych wrazen z pobytu, ae to
            tez ma duzo z tym wspolnego. Kiedys w Polsce rozmawialo sie o polityce i
            wszyscy mieli dosc szeroka na ten temat wiedze. Teraz kiedy polityka i
            gospodarka staly sie nierozlaczne, Polacy ciagle rozmawiaja o polityce i smieja
            sie z leppero giertycho kaczorowych rzadow, ale nie bardzo rozumieja jaki to
            wszystko ma oddzwiek w gospodarce kraju. Och wiem, ze nie wszyscy i wielu
            mogloby nas o tym uczyc. Mowie ogolnie o tym co sie slyszy na ulicy. Narazie
            jest lato, piekna pogoda, piekne Trojmiasto i jest fajnie. Jedzcie zobaczyc,
            naprawde warto.
            • cumentator Re: Ostatnie dwie wypowiedzi..... 07.07.06, 22:17
              sascar napisał:

              > zwolnia Balcerowicza i zaczna decydowac sami o stopach procentowych, Polska
              > odjedzie na wschod, gielda sie zalamie i dolar bedzie 16 zlotych. Oczywiscie
              > wiemy, ze Europa do tego raczej nie dopusci ale kto wie?

              To jest myslenie paranoiczne. Kraje bylodemoludowe maja duze zygzaki polityczne
              co jest naturalne. A ty mialbys ochote ogladac w tv duze zalamania nad Wisla
              ale niestety tego nie bedzie.
              • hotdog1 jak jest nad Wisla wszyscy to znamy 08.07.06, 01:55
                i nie trzeba na nowo odkrywac Ameryki,kazdy ma do tego indywidualne
                podejscie ,czesto mocno zabarwione nostalgia za rodzina lub za swojskim
                pejzazem,wszystko jest cacy i ok ! dopoki ma sie portfel wypchany $$$$$$$$
                i idzie sie je wymieniac do kantoru ,czar pryska kiedy sie wszystko
                konczy i widzi sie normalnych ludzi zyjacych za zlotowki od pierwszego
                do pierwszego .
                Tlumnie wyjezdrzajaca mlodziez do Anglii i Irlandi sama za siebie
                mowi ,nie trzeba na to zadnych komentarzy,swoja opinie o kraju wyrazaja
                nogami.
                Rozrywki tego rodzaju co ty doswiadczyles z wypchanym
                portfelem ,przyjedrzajac na chwile ,sa dostepne dla nielicznych ,reszta
                sciska pasa i liczy kazdy grosz,marzac o wyjezdzie na saksy jako o sposobie
                odbicia sie od biedy.
                • downunderguy Re: wpie..m sniadanie takie jak kiedys w... 08.07.06, 02:43
                  bulboni (niby zdrowe i tu teroz ku..ko drogie z david jons) i cytom i nimom
                  ochoty na kroby-no a ten wisniok z alabamy to bujo w oblokach-liczcie zuna
                  dziecioki i stac go-nie pochwalil sie ze wygrol-z roboty swoich raczek czy paly
                  to moze ukrecic sobie stryczek a nie to co tutej bajuje-cyny posly w gore-icka
                  kulcyka stac na takie bajery ale ni polako z alabamy ni parramatty-jo mom duzo
                  podobno tylko 10% kangurow mo tyle i ni mom zuny i dzieciokow tu i ni stac mnie
                  na ...ech wiesnioki zejdzcie nz zimie - to forum ma byc przekazem wiarygodnych
                  informacji zachecic mlodych do emigracji a jest bajaniem swirow..
    • corgan1 fotki Gdańska. Gdyni i Sopotu 08.07.06, 07:53
      Trójmiasto
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=285782
      Gdańsk
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=364115
      Gdynia
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=298332&page=1&pp=25
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=204558
    • zorbathegreek Re: Z pobytu w Kraju 08.07.06, 08:11
      O co ci chodzi? Jak wolisz amerykanski "shit" to nie wychylaj nosa z krolestwa
      Dubyi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka