polonus5
13.10.06, 21:10
Obywatela Chin uprowadzono na początku sierpnia; za jego uwolnienie porywacze
żądali milion euro okupu.
wiadomosci.wp.pl/kat,1348,wid,8550436,wiadomosc.html
Jak powiedział Sokołowski, pod koniec sierpnia na policję zgłosiła się żona
biznesmena. Poinformowała, że trzy tygodnie wcześniej, gdy jechała z mężem
samochodem do pracy, zatrzymano ich do policyjnej kontroli. Jak się wkrótce
okazało, była to zasadzka przestępców przebranych za funkcjonariuszy.
Porywacze wyciągnęli oboje z auta, wepchnęli do busa i skrępowanych wywieźli
w nieznane im miejsce.