Dodaj do ulubionych

councilowcom/beneficiarzom mowie NIE

13.01.07, 23:48
Wracajcie skad przyjechaliscie....
Obserwuj wątek
    • gugitsa Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 12:43
      a rozwin watek...? jestes w mocy przyznawania...?

      --can hate be good? can hate be great? can hate be somethin' we don't hate?
      oscariush.bobasy.pl/
      • coco.coco Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:08
        niestety nie...ale min z moich podatkow utrzymywana jest ta banda nierobow...
        uprzedzajac niektorych ...nie pisze o benefitach typu child benefit, ale o
        mieszkaniach, zasilkach.
        • mamonia78 Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:21
          rozumiem że child benefit jest ok bo ty go dostajesz a reszta jest be?
          to może zrzec się trzeba dla idei?
          ...
    • mamonia78 Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:12
      Nóż się otwiera na takie wpisy!
      Po co pisać takie rzeczy, może zaprotestuj w ważniejszej sprawie?
      Myślę, że są jakieś kryteria, które trzeba spełnić żeby zostać
      councilowcem/beneficiarzem i ludzie nie przyjeżdżają tu głównie z tego powodu...
      Wkurza mnie strasznie to anonimowe plucie jadem
      powiedziała co wiedziała...
      • coco.coco Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:19
        anonimowe plucie jadem smile)) mam Ci podac swoj PESEL? to sa moje
        przekonania ...i nie sa anonimowe ...moge powiedziec to samo kazdemu prosto w
        oczy.
        Ty zapewne jestes "poborca" benefitow...kazdego kto uczciwie pracuje w tym
        kraju i cos osiaga mentalnosc beneficiarzy wkurza...porozmawiaj np z Anglikami
        (tylko nie z tymi na benefitach)co mysla o calym socjalu...
        • mamonia78 Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:29
          coco.coco napisał:

          > anonimowe plucie jadem smile)) mam Ci podac swoj PESEL?
          nie, dziękuję

          > Ty zapewne jestes "poborca" benefitow...
          szybko mnie zakwalifikowałaś
          nie muszę być poborcą żeby mieć inną opinie niz twoja

          kazdego kto uczciwie pracuje w tym
          > kraju i cos osiaga mentalnosc beneficiarzy wkurza...porozmawiaj np z Anglikami
          > (tylko nie z tymi na benefitach)co mysla o calym socjalu...
          mogą to zmienić? maja prawo głosu?

          strasznie stereotypowo myślisz
          nie utrudnia ci to trochę życia?

          ps. jesteś na urlopie czy właśnie uczciwie pracujesz?


          • coco.coco Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:41
            wlasnie pracuje...na takich jak Wy...
            • mamonia78 Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:46
              no to niezbyt uczciwie pracujesz jak pół godziny spędzasz na TYM forumsmile
              i zapewniam cię że na mnie nie pracujesz, ani takich jak ja lub MY, ktokolwiek
              to jest...
              • coco.coco Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:50
                strasznie sie identyfikujesz z tym co napisalem...ciekawe dlaczego?
                poza tym jesli moj pracodawca mnie zatrudnia i mi placi juz od kilku lat to
                chyba uwaza ze warto...
            • arim28 Re: councilowcom/beneficiarzom mowie NIE 16.01.07, 14:50
              a teraz masz przerwe w prawcy???
              • coco.coco mamonia78 16.01.07, 14:53
                dlaczego sie wogole wypowiadasz na takie tematy skoro w uk jestes bardzo krotko?
              • coco.coco arim 16.01.07, 14:54
                zazdroscisz mi ze mam prace w ktorej nie musze uzywac tylko sily miesni?
                • arim28 Re: arim 16.01.07, 22:59
                  Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, ze uzywam i miesni i glowy.
                  Bynajmniej, niczego ci nie zazdroszcze, mam wszystko co czyni mnie naprawde
                  szczesliwa.
                  Tyle bylo agresji w Twoim 1 poscie, nie mam rozeznania na angielskim rynku,
                  mieszkam na kontynancie. Problem, ktory poruszylas istnieje w wiekszosci
                  europejskich krajow.Sama mam znajoma, ktora kilka lat(!!!) tak zyje. Dyskusje z
                  nia na ten tem at sa na zasadzie "gadal dziad do obraza". A my jestesmy glupi i
                  nie zaradnisad . Acha ona nie jest Polka.
    • gato.domestico w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 14:48
      oszustom!!!! zdecydowane NIE
      Kumpela wynajmuje pokoj u kobiety kt mieszka w mieszkaniu counsilowskim na
      Holborn(!!!)Kamienica wyglada conajmniej jak apartamentowiec nie to co bloki
      councilowskie w biedniejszych czesciach Londynu...Owej Pani znudzilo sie juz
      mieszkanie w bloku, wiec stara sie o dom z ogrodem (i masz duze szanse!!!)Wg
      mnie to juz lekka przesada aby takie mieszkania znajdowaly sie np w I strefie
      Londynu i w tak dobrych dzielnicach.Wg mnie takie mieszkania powinny byc
      zlokalizowane w tanszych dzielnicach (!)jesli nie w najtanszych...
      Ludzie w tym kraju pracuja ciezko, biora kredyty na wiele lat aby mies " swoj
      kat" a inni uwazaja ze jesli maja kilkoro dzieci, sa bez pracy to nalezy sie im
      pomoc od panstwa...Prawda jest taka ze bardziej im sie oplaca nie pracowac,
      siedziec na zasilku (pracowac na czarno)i pobierac zasilki.
      • mamonia78 Re: w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 15:08
        Dokładnie - gdyby post był zatytułowany "oszustom nie" podpisałabym się obiema
        rękami, natomiast uogólnianie i traktowanie wszystkich "poborców" jak
        niepotrzebne śmieci juz mi się wcale nie podoba i takie jest moje zdanie.
        Niezależnie jak długo mieszkam w UK.
        • hillroad Re: w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 16:56
          zasiłki to chyba najbardziej gorący temat tego forumsmile nie ważne czy ktoś szuka
          informacji czy krytykuje... ja widzę to tak: do szewskiej pasji doprowadzają
          mnie rodacy, którzy będą jeszcze w Polsce wertują str.www, fora i inne źródła
          informacji w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: ile dostane jak przyjadę...
          trzebaby się odrobinę zastanowić czy w Uk szukamy lepszego uczciwego życia czy
          żerowania na czym się da. nie jestem przeciwnikiem benefitów i tym podobnych
          dotacji, bo mamy takie samo prawo do tego jak Anglicy, którzy tak jak my płacą
          podatki. boli tylko coraz częściej spotykana nieuczciwość, która daje obraz
          całej emigracji polskiej. pociesza mnie tylko myśl, że nie wszyscy Polacy są
          naciągaczami i oszustami i że są tacy którzy jeszcze, ciągle pracują na dobre
          imię naszego narodu...
          pozdrawiam
          • edytkus Re: w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 17:22
            hillroad napisała:

            > do szewskiej pasji doprowadzają
            > mnie rodacy, którzy będą jeszcze w Polsce wertują str.www, fora i inne źródła
            > informacji w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: ile dostane jak przyjadę...

            z jedna trzecia wpisow na tym forum jest o zasilkach, nie ma znaczenia o jaki kraj chodzi - mam coraz
            wieksze wrazenie ze Polki emigruja tylko w tym celu
            • tamara122 Re: w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 18:00
              Żeby dostać większość zasiłków trzeba mieć dziecko. Polki z dziećmi emigrują nie
              dla zasiłków, tylko po to by być ze swoimi mężami, partnerami, którzy pracują
              tutaj a tym samym płacą podatki. Nie wydaje mi się żeby wszystkie Polki
              zostawiały swoje rodziny przyjaciół i zabierały dzieci w nieznane tylko dla paru
              funtów. Wielka Brytania nie benefituje tylko Polaków i nie wymyślono tego
              systemu specjalnie dla nas. Dlaczego piętnujecie ludzi którzy tylko z tego
              korzystają? Oczywiście trzeba tępić wszelkiego rodzaju matactwa i oszustwa, ale
              ludziom którzy tu mieszkają to się po prostu należy, nieważne skąd przyjechali.
              Czy Polacy mają powiedzieć "my dziękujemy, nie chcemy"?
              Poza tym ton coniektórych obrońców brytyjskiego budżetu jest powalający - po co
              tyle złości, agresji i zaczepek?

              • coco.coco Re: w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 18:15
                nie chodzi mi tylko o beneficiarzy-Polakow ale jest to forum Pl wiec o nich
                pisze....
                zreszta kolo jest zamkniete...zasilki pobieraja ludzie niewyedukowani i
                nieroby...(sorry jesli kogos urazilem)nie moga dostac dobrej pracy wiec
                zarabiaja malo albo i nic, nie znaja jezyka, wiec pobieraja benefity.
                • znikad Re: w jakims sensie sie zgadzam... 16.01.07, 22:58
                  coco.coco napisał:

                  > nie chodzi mi tylko o beneficiarzy-Polakow ale jest to forum Pl wiec o nich
                  > pisze....
                  > zreszta kolo jest zamkniete...zasilki pobieraja ludzie niewyedukowani i
                  > nieroby...(sorry jesli kogos urazilem)nie moga dostac dobrej pracy wiec
                  > zarabiaja malo albo i nic, nie znaja jezyka, wiec pobieraja benefity.

                  Wiesz, stary, nalezy Ci zyczyc zeby Ci sie nigdy noga nie powinela. Nie
                  mieszkam w UK, nie wiem jak dlugo Ty jestes poza krajem, ja jestem na emigracji
                  dobrze ponad 20 lat i sporo juz podatkow w zyciu zaplacilem. Pewnie tez
                  zaplace. I place bez oporow rowniez w poczuciu, ze czesc idzie na ludzi
                  korzystajacych z welfare i z roznych form pomocy spolecznej, bo ja osobiscie
                  widze w tym sens. Poza tym nie mam zadnej pewnosci, ze nie dopadnie mnie kiedys
                  choroba psychiczna, demencja czy nalog, ktore oddziela mnie od rodziny i
                  pozostane wylacznie na lasce jakiegos welfare. Ty masz taka pewnosc? Nie
                  wierze! Zycie przynosi mnostwo fajnych niespodzianek ale wystarczy, ze
                  przyniesie jedna mniej fajna i caly swiat moze sie czlowiekowi usunac spod nog.
                  Po to sie zbieramy w spoleczenstwa zeby sobie wzajemnie pomagac, zeby slabsi
                  czuli sie bezpiecznie i zeby ci, ktorzy upadli mogli miec podana reke. A
                  upadaja ludzie wszystkich klas, reprezentujacy wszystkie zawody i poziomy
                  wyksztalcenia. Nikt z nas nie moze miec pewnosci, ze jego lub jego rodziny to
                  nie bedzie dotyczyc. Warto patrzec na drugiego czlowieka z zyczliwoscia,
                  dokladnie tak jakby sie chcialo zeby inni patrzyli na nas.
                  • coco.coco czytaj ze zrozumieniem... 17.01.07, 15:04
                    osoba umyslowo uposledzona lub niepelnosprawna to zupelnie inna bajka...takie
                    osoby nie maja wplywu na swoje zycie i to jak sie ono dalej potoczy ...pisze o
                    leniach ktore przybywaja do uk w poszukiwaniu lepszego zycia na plecach innych.
                    • znikad Unikaj uogolnien, to ulatwi dyskusje 17.01.07, 17:51
                      Nigdy tak naprawde nie wiesz ile osob nie pracuje z lenistwa ale ile dlatego,
                      ze neka ich depresja etc. Jezeli ktos deklaruje chec okradania innych poprzez
                      zycie z zasilku, nalezy TAKA OSOBE indywidualnie potepic ale nie mozna
                      zakladac, ze wszyscy pobierajacy zasilki czy chocby ich wiekszosc robia to
                      wlasnie z taka motywacja. Jesli o mnie chodzi i o marnowanie zbieranych ode
                      mnie podatkow to duzo bardziej wkurza mnie bardzo hojne oplacanie NIEKTORYCH
                      leniwych i NIEKTORYCH nieuczciwych urzednikow panstwowych, ktorzy maja kupe
                      benefitow, sa wielokrotnie niekompetentni i rozpuszczeni przez zwiazki
                      zawodowe. Zdecydowanie lepiej sie czuje gdy wiem, ze moje podatki ulatwiaja
                      zycie jakiemus nawet leniwemu biedakowi niz cwanemu karierowiczowi, ktory
                      siedzi za biurkiem i przeklada papiery z miejsca na miejsce. Ale OGOLNIE ludzie
                      sa przyzwoici i mieszanie z blotem WSZYSTKICH pobierajacych zasilki lub
                      WSZYSTKICH urzednikow panstwowych jest kompletnie pozbawione sensu i logiki.
                      Cheers.
                    • zobrien Re: czytaj ze zrozumieniem... 20.01.07, 23:53
                      Ja tez ci zycze, zebys schowal arogancje do kieszeni albo zanim zaczniesz sie
                      gotowac na jakims forum, zastanowil sie, o kim dokladnie piszesz. Wrzucanie do
                      jednego wora oszustow i tych, ktorzy doja socjal na prawo i lewo z tymi, ktorzy
                      sa np na platnych urlopach macierzynskich, zwolnieniach zdrowowtnych itd (to
                      tez socjal i benefity) to chyba nieporozumienie. Nie zycze ci, zeby ci sie noga
                      powinela, bo generalnie zle ludziom nie zycze. Niedawno bylam swiadkiem
                      podobnej dyskusji w gronie Anglikow, z ktorych jeden zakonczyl pijackie gadki
                      stwierdzeniem, ze jak sie komus system nie podoba, to droga wolna, niech jedzie
                      na przyklad na Tajwan - tam jest niski podatek liniowy i absolutne zero
                      socjalu. Lenie sa wszedzie. I z tego, co pamietam, w Polsce widzialam ich
                      znacznie wiecej (ci wszyscy 20-letni "rencisci") niz tu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka