kerczer 02.05.03, 20:31 zastanawiam sie czy to dobry pomysl aby sie zrzec obywatelstwa, w ten sposob nikt sie do mnie nie przyczepi w Polsce. Czy ktos zrzekl, ajk to sie robi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
komentator To zalezy od sytuacji 02.05.03, 20:47 kerczer napisał: > zastanawiam sie czy to dobry pomysl aby sie zrzec obywatelstwa, > w ten sposob nikt sie do mnie nie przyczepi w Polsce. > Czy ktos zrzekl, ajk to sie robi? Jezeli uwazasz ze obywatelstwo polskie jest ci niepotrzebne, lub nawet przeszkadza (np. security clearance) zrzeczenie obywatelstwa jest bardzo rozsadnym i godnym polecenia wyjsciem. Z drugiej strony wiele osob sadzi ze w perspektywie kilku lat gdy Polska bedzie czlonkiem Unii obywatelstwo polskie bedzie mialo zwiekszona wartosc umozliwiajac dzialanie na terenie calej EUropy. Z aktualna procedura mozna sie zapoznac np. tutaj: www.polishconsulatechicago.org/index.asp?page=obywatelstwo Odpowiedz Link Zgłoś
kerczer Re: To zalezy od sytuacji 02.05.03, 23:41 komentator napisała: > > Jezeli uwazasz ze obywatelstwo polskie jest ci niepotrzebne, > lub nawet przeszkadza (np. security clearance) zrzeczenie > obywatelstwa jest bardzo rozsadnym i godnym polecenia wyjsciem. > > Z drugiej strony wiele osob sadzi ze w perspektywie kilku lat > gdy Polska bedzie czlonkiem Unii obywatelstwo polskie bedzie > mialo zwiekszona wartosc umozliwiajac dzialanie na terenie calej > EUropy. > > Z aktualna procedura mozna sie zapoznac np. tutaj: > > www.polishconsulatechicago.org/index.asp?page=obywatelstwo obywatelstwo jest ok, ale czy moga mnie zatrzymac w Polsce i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: To zalezy od sytuacji 03.05.03, 17:02 kerczer napisał: > obywatelstwo jest ok, > ale czy moga mnie zatrzymac w Polsce i co wtedy? Jezeli bedziesz wyjezdzal z waznym polskim paszportem? To nieprawdopodobne, mozliwe jedynie w przypadku poszukiwania kogos listem gonczym za powazne przestepstwo. Zdarza sie tak rzadko ze nie warto nawet o tym wspominac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Kowalski Jestes niewolnikiem RP IP: *.wpt.ptd.net 03.05.03, 17:25 kerczer napisał: ) zastanawiam sie czy to dobry pomysl aby sie zrzec obywatelstwa, ) w ten sposob nikt sie do mnie nie przyczepi w Polsce. ) Czy ktos zrzekl, ajk to sie robi? Istota pulapki paszportowej polega na przymuszaniu do uzywania polskiego paszportu miedzy innymi przez zdefunkcjonowanie prawnych rozwiazan umozliwiajacych poslugiwanie sie innymi niz polskie paszportami. Chodzi tu o zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego. Problem zrzekania sie polskiego obywatelstwa najlepiej wyjasnil Stary Wiarus w swoim artykule "Panstwowy Tor Przeszkód im. Jozefa Wissarionowicza Stalina.": Panstwowy Tor Przeszkód im. Jozefa Wissarionowicza Stalina. ========================= Wiele osob uwaza, ze spor Polonii z wladzami RP to wiele halasu o nic. No bo przeciez, jesli sie komus nie podoba stosunek wladz RP do Polonii, to nic prostszego niz po prostu zrzec sie obywatelstwa polskiego. Warto jednak zapoznac sie przedtem blizej z surrealistycznym torem przeszkod administracyjnych, skonstruowanym przez Najjasniejsza Rzeczpospolita na drodze osob pragnacych tak wlasnie uczynic. Prawo Rzeczypospolitej, ktoremu kazdy chetny do zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego winien sie podporzadkowac, to: Rozporzadzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 marca 2000 r. w sprawie szczególowego trybu postepowania w sprawach o nadanie lub wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego oraz wzorów zaswiadczen i wniosków. (Dz. U. Nr 18, poz. 231) Rozporzadzenie Prezydenta RP zostalo wydane na podstawie art. 18a ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. Nr 10, poz. 49, z 1990 r. Nr 34, poz. 198, z 1997 r. Nr 114, poz. 739 i z 1998 r. Nr 106, poz. 668). Na pierwszy rzut oka, rozporzadzenie wydaje sie znacznie liberalizowac warunki uzyskania zgody Prezydenta na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego. Sa cztery glowne wymagania, wszystkie proste i rozsadne: § 4. 1. Obywatel polski ubiegajacy sie o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego sklada wniosek o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego, którego wzór stanowi zalacznik nr 2 do rozporzadzenia. 2. Do wniosku nalezy dolaczyc: 1) oswiadczenie o zrzeczeniu sie obywatelstwa polskiego, 2) dokument stwierdzajacy posiadanie obywatelstwa innego panstwa lub przyrzeczenie jego nadania, wydany przez wlasciwy organ panstwa, którego jest obywatelem lub o którego obywatelstwo wystepuje, 3) oswiadczenie, ze nie toczy sie przeciwko niemu postepowanie sadowe, 4) rozstrzygniecie polskiego sadu, w przypadku gdy zgoda na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego udzielona jednemu z rodziców ma rozciagnac sie na dziecko, którego drugie z rodziców jest obywatelem polskim i nie wyraza zgody na utrate obywatelstwa polskiego przez dziecko lub gdy porozumienie pomiedzy rodzicami napotyka trudne do przezwyciezenia przeszkody. Nic jednak bardziej blednego, niz wzbudzona przez ustepy 1 i 2 paragrafu 4 rozporzadzenia Prezydenta RP nadzieja na uzyskanie kulturalnego rozwodu z Rzeczypospolita. Juz w nastepnym ustepie rozporzadzenia Prezydenta RP, wzgledna latwosc udokumentowania wniosku zostaje calkowicie zlikwidowana przez niewinnie wygladajace zastrzezenie techniczno-prawne, piora bardzo dobrego prawnika: 3. W sprawach dotyczacych wyrazenia zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego przepisy § 2 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, ust. 2-4 oraz § 3 rozporzadzenia stosuje sie odpowiednio, z zastrzezeniem ze odpisy aktów stanu cywilnego dolaczane do wniosku o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego musza byc wydane przez polski urzad stanu cywilnego. I tu, w niewinnych slowach paragrafu 4, ustepu trzeciego, jest polski pies policyjny pogrzebany. Zobaczmy, co nalezy po kolei uczynic, by zgodnie z wymaganiami polskiego prawa zastosowac sie do § 2 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, ust. 2-4 oraz § 3 rozporzadzenia Pana Prezydenta RP. § 2 ust. 1 pkt 2 wymaga by wnioskodawca przedlozyl poswiadczona urzedowo kopie WAZNEGO dokumentu potwierdzajacego tozsamosc i obywatelstwo wnioskodawcy. Rzeczpospolita, jako jedyne znane Wiarusowi panstwo swiata, upiera sie, ze wygasly polski paszport nie potwierdza ani tozsamosci, ani obywatelstwa. Wnioskodawca zatem, aby móc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, musi sobie najpierw wyrobic nowy, kosztowny paszport polski. Jesli wnioskodawca nie ma wszystkich dokumentow niezbednych aby sobie wyrobic nowy polski paszport, to tym gorzej dla niego. Surrealizm polega na tym, ze np. posiadaczowi wygaslego przed wielu laty paszportu PRL Rzeczpospolita nie wyda wizy do paszportu kanadyjskiego, bo go uwaza za obywatela polskiego, chociaz paszport polski wygasl. Jednoczesnie, kiedy tej samej osobie przychodzi do zrzekania sie obywatelstwa polskiego, to RP nie przyjmuje jego obywatelstwa polskiego do wiadomosci, poniewaz paszport polski wygasl. Ale chociaz nie przyjmuje petentowego obywatelstwa polskiego do wiadomosci, to chce, aby petent prosil prezydenta o zgode na zrzeczenie sie - tego samego obywatelstwa, ktorego konsulat nie przyjmuje do wiadomosci. Witkacy by tego nie wymyslil. Najlepsze, ze nowy (wazny) paszport wydaje sie na podstawie udowodnienia tozsamosci i obywatelstwa polskiego starym (niewaznym) paszportem. Ten stary, niewazny, paszport jest wiec dobry, zeby na jego podstawie uzyskac nowy, wazny, paszport, ale jednoczesnie niedobry, zeby na jego podstawie wnioskowac o zgode na zrzeczenie sie obywatelstwa. Stary paszport jest wiec jednoczesnie dobry i niedobry, a polskie obywatelstwo jego posiadacza RP jednoczesnie uznaje i nie uznaje. Biez wodki nie razbieriosz, jak mawiaja Rosjanie. § 2 ust. 1 pkt 4 wymaga by wnioskodawca przedlozyl odpis aktu urodzenia w oryginale, wydanym przez polski Urzad Stanu Cywilnego ("dokumenty, o których mowa w ust. 1 pkt 4 i 5, powinny byc dolaczone w oryginalach"). Nalezy miec nadzieje, ze wnioskodawca ma rodzine w kraju, ktora mu taki odpis zalatwi. § 2 ust. 1 pkt 5 wymaga by wnioskodawca przedlozyl odpis aktu malzenstwa lub inny dokument okreslajacy stan cywilny, w oryginale, wydanym przez polski Urzad Stanu Cywilnego. Jesli ktos mial byl nieszczescie ozenic sie za granica, to aby uzyskac polski odpis aktu malzenstwa, musi zarejestrowac swoje malzenstwo w polskim Urzedzie Stanu Cywilnego. Polskie USC nie przyjmuja korespondencyjnej rejestracji malzenstwa. Aby zarejestrowac swoje zagraniczne malzenstwo, nalezy sie pofatygowac osobiscie z Kanady albo z Australii do Polski, i odstac swoje w kolejce do urzedu, albo miec w Polsce pelnomocnika prawnego. Tylko ze, jesli sie nie ma stalego zameldowania w Polsce, to nie wiadomo ktory USC jest terytorialnie wlasciwy. Stalego zameldowania nie mozna uzyskac bez waznego dowodu osobistego. Natomiast na tzw. "pominiecie wlasciwosci miejscowej urzedu", czyli na zalatwienie sprawy w USC bez zameldowania w miejscowosci, gdzie sie urzad znajduje, potrzebne jest w Polsce zezwolenie ministra spraw wewnetrznych i administracji.Uzyskanie takiego zezwolenia w Polsce zajmuje teoretycznie do 30 dni, a w praktyce od 30 dni do nieskonczonosci. O zezwolenie ministra nalezy sie ubiegac w Polsce, osobiscie lub przez pelnomocnika prawnego. Co do pelnomocnika, to zamiast jechac do Polski i robic to wszystko osobiscie, mozna oczywiscie wynajac sobie polskiego adwokata, ktory za jedne kilkadziesiat dolarow za godzine pracy bedzie dla swego kanadyjskiego klienta stal tygodniami w kolejkach do polskich urzedow i uzeral sie miesiacami z MSWiA o zezwolenie ministra. Naturalnie, adwokat musi byc upowazniony odpowiednim pelnomocnictwem, potwierdzonym przez Konsulat RP, ktory za to potwierdzenie pobierze oddzielna, slona oplate. Polski Urzad Stanu Cywilnego moze, bez zadnych uzasadnien, odmowic zarejestrowania zagranicznego zwiazku malzen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Kowalski Jestes niewolnikiem RP-czesc 2 IP: *.wpt.ptd.net 03.05.03, 17:27 Polski Urzad Stanu Cywilnego moze, bez zadnych uzasadnien, odmowic zarejestrowania zagranicznego zwiazku malzenskiego i zazadac decyzji polskiego sadu o waznosci malzenstwa. To z kolei nie jest takie proste, jesli ktos byl zonaty lub zamezny wiecej niz raz. Jesli ktos sie za granica byl rozwiodl, aby sie drugi raz ozenic lub wyjsc za maz, to jest w swietle polskiego prawa bigamista, poniewaz teoretycznie powinien byl, przed zawarciem drugiego malzenstwa za granica, uzyskac wyrok polskiego sadu legalizujacy uprzedni zagraniczny rozwod. Bigamia jest w Polsce scigana z urzedu i karana. Wobec tego, aby moc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, obywatel rozwiedziony dawno temu za granica musi sie jeszcze raz rozwiesc ze swoja owczesna malzonka, tym razem w polskim sadzie, a nastepnie zalegalizowac swoje malzenstwo z obecna malzonka, rowniez w polskim sadzie. Wszystko po to, zeby moc nastepnie swoje obecne malzenstwo zarejestrowac w polskim Urzedzie Stanu Cywilnego - po to, zeby z USC otrzymac polski akt malzenstwa; po to, zeby ten akt dolaczyc do wniosku, skladanego po to, aby nie miec wiecej w zyciu do czynienia z biurokratycznym obledem administracji panstwowej RP. Naturalnie, zadnej z tych czynosci sadowych i administracyjnych nie mozna dokonac korespondencyjnie, nalezy to czynic w Polsce - osobiscie lub przez pelnomocnika prawnego. § 2 ust. 1 pkt 6 wymaga by wnioskodawca przedlozyl zyciorys, przy czym zyciorys ten ma byc napisany wlasnorecznie; § 2 ust. 4 rozporzadzenia stanowi bowiem: 'Dokumenty, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 6 i 11, powinny byc sporzadzone wlasnorecznie w jezyku polskim' Jedyny mozliwy sens wymagania, by zyciorys pisac WLASNORECZNIE, nie na komputerze czy maszynie do pisania, jest dosyc niepokojacy i zlowieszczy. Wszystko wskazuje na to, ze chodzi tutaj o uzyskanie aktualnej probki pisma i podpisu na potrzeby sluzb specjalnych RP, oraz o aktualizacje danych osobowych w aktach tychze sluzb. Po co Rzeczypospolitej Polskiej szczegolowy zyciorys, oraz probki odrecznego pisma i podpisu wnioskodawcy, ktory juz za chwile ma przestac byc obywatelem polskim, mozna tylko spekulowac, ale mozliwosci sa tu oczywiste. Moze sie na przyklad wkrotce okazac, ze cudownym zbiegiem okolicznosci wyplynely na wierzch stare donosy lub raporty, odrecznie pisane wlasnym charakterem pisma wnioskodawcy i z jego wlasnorecznym podpisem, dowodzace niezbicie, ze w latach 70-tych petent byl wspolpracownikiem Sluzby Bezpieczenstwa, albo zgola oficerem wywiadu wojskowego PRL w USA. Latwo wtedy zlozyc mu tzw. "propozycje nie do odrzucenia" : grozic, szantazowac i probowac zwerbowac do wspolpracy. Zwlaszcza, jesli zyciorys sugeruje, ze petent jest na przyklad zawodowym wojskowym, albo pracuje w jakims smakowitym zachodnim przemysle - lotniczym, kosmicznym, elektronicznym lub zbrojeniowym. § 2 ust. 1 pkt 10 wymaga by wnioskodawca przedlozyl aktualna fotografie formatu paszportowego. Pozostawiam imaginacji czytelnika, po co i na co organom Rzeczypospolitej w kraju znajomosc aktualnego wygladu wnioskodawcy stale zamieszkalego na drugim koncu swiata. Byc moze po to, by nie zlozyc przez pomylke "propozycji nie do odrzucenia" niewlasciwej osobie, a byc moze po to, by umozliwic inwigilacje b. obywatela podczas wizyt w kraju? Kto wie... § 6. Dokumenty w sprawie o nadanie lub wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego wraz z wlasnym stanowiskiem starosta przekazuje do wlasciwego miejscowo wojewody, a konsul Rzeczypospolitej Polskiej - do ministra wlasciwego do spraw zagranicznych. § 7. 1 .Wojewoda na podstawie zgromadzonych dokumentów, o których mowa w § 6, sporzadza informacje, zawierajaca w szczególnosci: 1) date wydania cudzoziemcowi pierwszego zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony lub na osiedlenie sie w Polsce oraz date wydania pierwszej karty czasowego lub stalego pobytu, 2) dane o pobycie wnioskodawcy w Polsce oraz o charakterze tego pobytu, 2. stanowisko w sprawie pozytywnego lub negatywnego rozpatrzenia wniosku. § 8. Dokumenty, o których mowa w § 6 i 7, wojewoda lub minister wlasciwy do spraw zagranicznych przekazuje, za posrednictwem ministra wlasciwego do spraw wewnetrznych, do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Na stronie 7 formularza wniosku o zgode Prezydenta na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego jest w samej rzeczy przewidziane miejsce na "stanowisko starosty lub konsula RP". Oznacza to, ze przewiduje sie mozliwosc zawetowania lub negatywnego zaopiniowania wniosku przez funkcjonariusza panstwowego niskiego szczebla. Wiarus stawia duze piwo, slawnej australijskiej marki Victoria Bitter, kazdemu, kto bedzie w stanie rozsadnie objasnic, dlaczego wniosek o WLASNOWOLNE zrzeczenie sie obywatelstwa, czyli pokorna prosba o zgode panstwa na skorzystanie przez obywatela z zagwarantowanego mu konstytucyjnie prawa (art.34 ust. 2 Konstytucji RP) ma byc jeszcze w dodatku opiniowany (pozytywnie albo negatywnie) przez konsula RP, potem przekazany do MSZ RP, a potem musi przejsc jeszcze przez Ministerstwo Spraw Wewnetrznych RP. Wymaganie to jest prawdopodobnie sprzeczne z Konstytucja RP, ktora stanowi ze "nikogo nie wolno zmuszac do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje" (art.31.ust.2). Zas art. 34 ust.2 Konstytucji ("Obywatel polski nie moze utracic obywatelstwa polskiego, chyba ze sam sie go zrzeknie") nie zawiera klauzuli "szczegoly okresla ustawa", pozwalajacej na ograniczenie prawa do zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego aktem prawnym nizszego rzedu: ustawa lub rozporzadzeniem. Co za tym idzie, cale wymaganie uzyskiwania zgody prezydenta na zrzeczenie sie obywatelstwa jest prawdopodobnie niezgodne z Konstytucja, nie mowiac juz o wymaganiu uzyskiwania opinii konsula, czy petent jest godzien takiej zgody. Ale to, gdzie wladza panstwowa III RP ma wlasna Konstytucje, wiemy wszyscy juz dawno, na podstawie krajowych precedensow. Samemu Wiarusowi zadne sensowne wytlumaczenie racji bytu opinii konsula sie nie nasuwa. Nie wiadomo rowniez, na czym mialaby sie opierac opinia (pozytywna albo negatywna) konsula, ktory nigdy przedtem petenta na oczy nie widzial, a po rezygnacji z obywatelstwa byc moze rowniez nigdy wiecej nie zobaczy. § 9. 1 Postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie o nadanie lub o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego albo uzaleznieniu nadania obywatelstwa polskiego od zlozenia dowodu utraty lub zwolnienia z obywatelstwa obcego sa ostateczne. W zwiazku z czym, jesli sie Pan Prezydent nie zgodzi, to wnioskodawca ma z woli Warszawy, a wbrew swojej woli, dozywotnio pozostac przymusowym obywatelem polskim. Pan prezydent nie musi sie nikomu z decyzji tlumaczyc, a do sadu zaskarzyc jego odmownej decyzji nie mozna. Nawet mozliwosc odwolania do Trybunalu Konstytucyjnego w Warszawie jest bardzo niepewna, bo decyzja Prezydenta RP to "executive decision" glowy panstwa, niezaskarzalna do sadow. Nota bene : § 9 ust. 1 rozporzadzenia Prezydenta RP Stary Wiarus podaje rowniez pod rozwage starszym Polakom, oczarowanym mozliwoscia odzyskania obywatelstwa polskiego odebranego im kiedys przez PRL. Mozna oczywiscie odebrane obywatelstwo polskie odzyskac, ale tylko kosztem zrzeczenia sie posiadanego obywatelstwa obcego. Ciekawe, co na to na przyklad ponad 80-letni dzisiaj weterani Bitwy o Anglie, pozbawieni po wojnie obywatelstwa polskiego przez komunistyczne wladze PRL? Odrodzona, wolna i suwerenna Rzeczpospolita Polska proponuje teraz ustami Prezydenta RP, poprzez Dziennik Ustaw, ze odda im odebrane przez komunistow polskie obywatelstwo, ale tylko jezeli zrzekna sie obywatelstwa brytyjskiego. A jak sie juz Pan Prezydent ewentualnie zgodzi na czyjes zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego, to petentowi dorecza sie poprzez Konsulat, za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Kowalski Re: Jestes niewolnikiem RP-czesc 3 IP: *.wpt.ptd.net 03.05.03, 17:29 A jak sie juz Pan Prezydent ewentualnie zgodzi na czyjes zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego, to petentowi dorecza sie poprzez Konsulat, za bardzo slona oplata administracyjna, stosowne zaswiadczenie. Zamiast paszportu polskiego, ex-obywatel RP wybierajacy sie do Polski ma teraz dozywotnio nosic przy sobie zaswiadczenie od Prezydenta. A dlaczego? Otóz dlatego, ze Straz Graniczna RP nie musi nic nikomu udowadniac. Straz Graniczna moze uznac kazdego podroznego z obcym paszportem za obywatela RP, wedlug uznania kaprala w okienku. Jesli podrozny juz nie jest obywatelem polskim, to nie Straz Graniczna ma mu udowodnic ze JEST, tylko on Strazy Granicznej ma udowodnic, dokumentami, na kazde zadanie kaprala, ze NIE JEST. Przekonaly sie o tym liczne osoby schwytane w Polsce w "pulapke paszportowa". Ten koszmarny sen emigranta o pokonywaniu w roku 2001 panstwowego toru przeszkod jak z czytanki o Stalinie z roku 1950 - to jawa. Opisany proces uzyskiwania zgody na wlasnowolne zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego jest jak najbardziej rzeczywisty, zupelnie legalny i odbywa sie w majestacie ustaw Rzeczpospolitej Polskiej, panstwa prawa. Oto Polska, czlonek NATO, kandydat do Unii Europejskiej, u progu nowego tysiaclecia. -------------- Stary Wiarus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Polskie obywatelstwo, przywilej czy kula u no IP: 216.167.186.* 05.05.03, 01:32 uoi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Polskie obywatelstwo, przywilej czy kula u no IP: 216.167.186.* 05.05.03, 04:16 4567 Odpowiedz Link Zgłoś
h_usa_r Co za kootas ten up............................... 05.05.03, 05:11 Created on..............: Tue, Jul 25, 1995 Expires on..............: Mon, Jul 24, 2006 Record last updated on..: Wed, Apr 23, 2003 Administrative Contact: NTS Communications, Inc. NTS Administrator 1220 Broadway, Suite 700 Lubbock, TX 79401 US Phone: 806-788-2999 Email: admin@nts-online.net Technical Contact: Register.Com Domain Registrar 575 8th Avenue New York, NY 10018 US Phone: 902-749-2701 Fax..: 902-749-5429 Email: domain-registrar@register.com Zone Contact: Register.Com Domain Registrar 575 8th Avenue New York, NY 10018 US Phone: 902-749-2701 Fax..: 902-749-5429 Email: domain-registrar@register.com Domain servers in listed order: DNS1.NTS-ONLINE.NET 216.167.161.35 DNS2.NTS-ONLINE.NET 216.167.161.36 Register your domain name at www.register.com Odpowiedz Link Zgłoś
zlosliwe_bydle No i czym sie kmiocie popisujesz, hehehe? 05.05.03, 05:33 ... ze umiesz uzyc Sama Spade albo whois? Wypierdalaj w podskokach, malorolny kolego mojej kozy, hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Polskie obywatelstwo, przywilej czy kula u no IP: 216.167.186.* 05.05.03, 15:22 1233 Odpowiedz Link Zgłoś