Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście?

IP: *.union01.nj.comcast.net 31.05.03, 04:52
W mojej miejscowości w New Jersey przeciętna cena to smutne 375 tys.
Jest to kupa forsy za drewniany pałac, ale ceny nic tylko i tak rosną.
Ktoś kto n.p. wycofał pieniądze z akcji czy funduszów akcyjnych kilka lat
temu ALE w strategicznym momencie kiedy wszystko jeszcze się pięło i w
sposób przemyślany kupił tu dom za n.p. $200 tys., costam zrobił, cośtam
włożył, coś posadził i upieknił - może spokojnie teraz dostać drugie tyle co
dał. W ciągu ~5 LAT!

Obok jest dom na sprzedaż - b. duża (ale niepodzielna) działka, ładny
(ceglany) parterowy, 3 sypialnie 2 łazienki duża wysoka piwnica, potrójny
garaż. 900 tys. obniżony już z miliona. Samochody przy tablicy z nr tel.
agencji zatrzymują się kilka razy dziennie.

Oznacza to, że żeby nie płacić ubezpieczenia pożyczki trzeba mieć ~20%
gotówki czyli naprawdę sporo luźnych pieniędzy oraz oczywiście spore
przychody...

www.msnbc.com/news/920094.asp?0cv=CB20
Obserwuj wątek
    • Gość: Ertes I Wielki Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? IP: *.oc.oc.cox.net 31.05.03, 04:55
      Ech, bylejakie condo (1000 sq ft) 300k.
      Dom 500k +.
      Ale za caloroczne lato trzeba placic.
      • Gość: Mirko Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? IP: *.union01.nj.comcast.net 31.05.03, 14:59
        Do conda dochodzi jeszcze miesięczna opłata. Jak na terenie jest besen czy
        kort to pewnie za $200-300/mies.
        • aniutek Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? 31.05.03, 17:26
          townhouse w sasiedztwie $1 200 000-Lower East Side to samo rozpadajace sie za $ 950 K
          za woda czyli na Queens byle jaka chata zaczyna sie w okolicach $500 K
          na Brooklynie ceny zupelnie zwariowaly i ludziska podbijaja tzn ktos wystawil dom na Williamsbrgu za $680 K mial tylu chetnych, ze doszlo do "kto da wiecej", sprzedal za $800K....
    • aniutek Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? 01.06.03, 18:43
      up
      • Gość: Mirko Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? IP: *.union01.nj.comcast.net 01.06.03, 19:16
        Cena domu to jedno a podatki nieruchomościowe w danym miejscu to drugie.
        W "mojej" okolicy za w miarę nowy dom o aktualnej wartości rzędu $ 400 tys.
        przy obecnym oprocentowaniu pożyczek bankowych powinno dawać nieco ponad $2500
        miesięcznej raty przy 30-to letniej pożyczce, czyli powiedzmy $30 tys.
        rocznie.
        W miarę przemyślanego spłacania kwota pochłaniana przez oprocentowanie będzie
        spadała a kwota do spłacenia - malała.

        Problem w tym, że na dzień dzisiejszy kwota miejskich podatków za posiadanie
        tegoż domu może SPOKOJNIE wynosić n.p. $8-10 tys. rocznie a więc 1/4-1/3 tego
        co płacimy bankowi. Z czasem będzie jednak rosła i jest to PEWNE. Pierwszy
        wzrost będzie rychło ze złożonych powodów (w skrócie wzrost wydatków i cięcia
        w podatkach federalnych, które przeniosą się na wzrost podatków lokalnych).

        Tak to wygląda i nie ma na to rady innej niż płacić.
    • Gość: Purt Pulapka domowa ???????? IP: *.proxy.aol.com 01.06.03, 19:41
      Gość portalu: Mirko napisał(a):

      > W mojej miejscowości w New Jersey przeciętna cena to smutne 375 tys.
      > Jest to kupa forsy za drewniany pałac, ale ceny nic tylko i tak rosną.
      > Ktoś kto n.p. wycofał pieniądze z akcji czy funduszów akcyjnych kilka lat
      > temu ALE w strategicznym momencie kiedy wszystko jeszcze się pięło i w
      > sposób przemyślany kupił tu dom za n.p. $200 tys., costam zrobił, cośtam
      > włożył, coś posadził i upieknił - może spokojnie teraz dostać drugie tyle co
      > dał. W ciągu ~5 LAT!

      Ano, panie, moze dostac spoko 2X tyle. A potem wynajac sobie mieszkanie , moze
      nawet na pieterku domu, ktory wlasnie sprzedal wink)
      No bo jak inaczej "wyrwac" kase z tej inwestycji?
      Kupic 2-gi dom? Owszem, tylko za niego trzeba bedzie rowniez wysuplac
      niebotyczna cene i zysk z "inwestycji" pojdzie sie pierd..ic.

      Ceny domow to efekt braku umiejetnosci inwestowania w autentyczne instrumenty
      inwestycyjne. Ludzi tego nie umieja wiec boja sie i inwestuja w to, co wydaje
      im sie pewne.

      Znam cwaniaka, ktory na domku ( Queens, NY) "przycial" bez mala 150K i kupil
      wiekszy , lepszy dom za 208K, zupelnie nowy. Z basenem, garazem na 2 samochody
      etc. Domek zlokalizowany jest w Arizonie.
      Cwaniak dal 40% down payment.
      Aktualnie zas od pol roku szuka pracy, bo owszem, praca w Arizonie jest, tylko
      ze za 7 dolcow na godzine. A to troszke za malo na splate mortgage.3
      Na dzien dzisiejszy zas zjada wlasny ogon, czyli to co "przycial" na domku # 1.

      Pozdrowienia slepa Gienia.

      • Gość: Mirko Re: Pulapka domowa ???????? IP: *.union01.nj.comcast.net 01.06.03, 19:59
        Zgadza się. Tyle że w Arizonie płaci ~5-cio krotnie mniejsze podatki
        nieruchomościowe a więc nie 10 tys. rocznie tylko n.p. 2. I ubezpieczenie na
        samochód niceo taniej niż w NY. I dentystę itd. I widoki z okna ładniejsze.
        Coś za coś.
        A dlaczego nie może odwinąć ogonem, sprzedać domu w Arizonie za chociaż tyle
        co zapłacił, wziąść kasę, przyjechać na nowojorski Queens i kupić za to
        identyczny dom jak ten pierwszy czyli już po 5-ciu latach znaleźć się w
        punkcie wyjścia?

        Miłego dnia dziecka życzę, nawet temu spamerowi spod na-imię-mi-Mirko
        patafianowi jednemu.
        • Gość: Purt Re: Pulapka domowa ???????? IP: *.proxy.aol.com 01.06.03, 20:08
          Gość portalu: Mirko napisał(a):

          > Zgadza się. Tyle że w Arizonie płaci ~5-cio krotnie mniejsze podatki
          > nieruchomościowe a więc nie 10 tys. rocznie tylko n.p. 2. I ubezpieczenie na
          > samochód niceo taniej niż w NY. I dentystę itd. I widoki z okna ładniejsze.
          > Coś za coś.

          To nie w tym rzecz, ze widoki ladne i ladnie sie zyje. To rzecz w tym ze nie
          bardzo sie da wyrobic finansowo, po tym zabiegu "wyrwania" pieniedzy z
          inwestycji RE.
          A ubezpieczenia za auto placi niecale 500 rocznie i podatku za dom duzo mniej
          oczywiscie niz w NY.
          Do lekarza i dentysty w ogole nie chodzi bo nie ma ubezpieczenia. Na razie.

          > A dlaczego nie może odwinąć ogonem, sprzedać domu w Arizonie za chociaż tyle
          > co zapłacił, wziąść kasę, przyjechać na nowojorski Queens i kupić za to
          > identyczny dom jak ten pierwszy czyli już po 5-ciu latach znaleźć się w
          > punkcie wyjścia?

          A kto chce sie znalezc w punkcie wyjscia? Po 5 latach?
          A ile teraz zaplaci za dom na Queensie? W porownaniu z kwota, ktora dostal 1.5
          roku temu?
          A co z kasa ktora przezarl z rodzina przez pol roku? Wydal na wyposazenie domu?
          A poza tym, coz to w takim razie za zysk z tej inwestycji w RE jesli tak
          naprawde profitu nie ma jak wyrwac dla siebie i wydac na przyjemnosci ?
          >
          > Miłego dnia dziecka życzę, nawet temu spamerowi spod na-imię-mi-Mirko
          > patafianowi jednemu.
          • Gość: Mirko Re: Pulapka domowa ???????? IP: *.union01.nj.comcast.net 01.06.03, 20:24
            Jeśli dom W KTÓRYM SIĘ MIESZKA traktuje się jako inwestycję/biznes co nie do
            końca (jak widać) ma sens to tak jak w biznesie w którymś momencie trzeba
            wyjąć dłowę z chur i rozpocząć proces zwany "damage control"
            magma.nationalgeographic.com/ngm/0211/feature1/images/zm_zoomin.1.3.jpg
            zanim straty będą większe, dom na licytacji szeryfa
            www.pbs.org/wgbh/aia/part3/3h258b.html a on z rodziną w punkcie wyjścia
            ale nie 5 a 10 lat temu lub gorzej.

            Sztuka polega na tym żeby tutaj www.sheriffsale.com/index.cfm
            szukać nie swojego domu tylko domu dla siebie.
            • Gość: Mirko Pułapka Forumowa IP: *.union01.nj.comcast.net 01.06.03, 20:49
              Polakom nie można zostawić wolnej ręki bo sobie ją (lub komuś) utną.
              TYLKO cenzura a więc wpisy TYLKO z widocznym jak w moich IP i blok spamerów.
              Inaczej to jest tak jak widać czyli jakby wpuscić małpę do kina, gdzie nasra i
              naszcza po troszkę na wszytskich fotelach.
              • bruno5 Re: Pułapka Forumowa 01.06.03, 20:53
                Nowe domy w Toronto ich cena zaczyna sie juz od 250 000 $ kanadyjskich.
                • Gość: Mirko Re: Pułapka domowa IP: *.union01.nj.comcast.net 01.06.03, 21:58
                  bruno5 napisał:

                  > Nowe domy w Toronto ich cena zaczyna sie juz od 250 000 $ kanadyjskich.


                  A stare*?

                  *(W myśl zasady, że jak Cię nie stać na nowe auto to możesz chodzić na
                  piechotę ale w nowych trampkach)

              • Gość: Polak Re: Pułapka Forumowa IP: *.oc.oc.cox.net 01.06.03, 20:54
                Gdyz Polacy sa narodem glupkow co forum potwierdza.
                • Gość: Pol-am Re: Pułapka Forumowa IP: *.client.attbi.com 01.06.03, 22:48
                  Stara prawda mowi "Nikt cie nie bedzie szanowal bardziej niz ty sam siebie
                  szanujesz" A wiec jesli jestesmy to tylko samych siebie mozemy
                  obwiniac...przykre ale prawdziwe chociaz tak naprawde to Polacy sa narodem
                  bardzo madrym - z wyjatkiem tych co nie sa i sie do tego przyznaja...
                  • Gość: Glupek Re: Pułapka Forumowa IP: *.oc.oc.cox.net 01.06.03, 23:06
                    Czy moglbys rozwinac temat madrosci narodu polskiego?
                    Tak ocen z lekka ostatnie .... 400 lat.
    • Gość: myszka Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? IP: *.44-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 02.06.03, 01:55
      w montrealu kupilam za 90 tys.cad 8 lat temu,teraz 140 ten sam dom
      • Gość: ak Re: Ile kosztuje dom tam gdzie jesteście? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 03:11
        Wlasnie wrocilem z house hunt.
        Miejce miejscowi nie rowne. Tam gdzie szukam rudera do rozbiorki ok 500-600K.
        Za te same pieniadze w miejscowosci obok (ale juz inne szkoly) za te pieniadze
        mozna kupic 10-15 letni dom no 3/4 ackra.
        Co do zarabiania na RE. Zarabia sie dobrze ale nie na domu gdzie mieszkasz.
        Trzeba kupic 2-3 domy i wtedy owszem tak.
        AK
        • Gość: Mirko Re: Ile co kosztuje ? IP: *.union01.nj.comcast.net 02.06.03, 03:39
          Ostatni wjazd cen nieruchomości w niektórych miejscach USA jest niesamowity.
          Przy poprawnie wycenionych domach dochodzi do LICYTACJI pomiędzy chętnymi.

          Póki co już ubiegłoroczne przepowiednie że "bańka (mydlana?)" RE pęknie -
          nijak się nie sprawdzają i Ci którzy kupili po ubiegłorocznych nadętych cenach
          widzą wokół ceny jeszcze bardziej nadęte. Ci którzy po obejrzeniu 50 domów
          niczego nie znaleźli i szukają dalej - mają naprawdę problem bo ceny od
          ubiegłego roku w niektórych miejscach wzrosły o często więcej niż 10%.
          Bardzo kiepsko jest po obejrzeniu kilkudziesięciu domów za $250-300 tys. być
          zmuszonym albo do oglądania tego samego za $330 tys. albo obniżenia apetytu.

          Z drugiej strony giełda wydaje się powolutku podnosić z łopatek więc z czasem
          (jakim?) będzie to miało ostudzający efekt na "inwestycyjny" aspekt rynku RE,
          kiedy ludzie kupują więcej niż potrzebują.
          • zlosliwa_mucha Re: Ile co kosztuje ? 02.06.03, 03:43
            Twoje posty sa inteligentne i wywarzone. Bardzo dobrze sie je czyta.
            Trzymaj tak dalej.
            • kare1ia Re: Ile co kosztuje ? 02.06.03, 21:12
              Ty tu jestes nowy. mirko to profesor naszego forum. Jego mysli moga byc wygluszane w
              aulach uniwersyteckich!
            • mathras zlosliwa mucho, 02.06.03, 21:20
              czy wywazony nie pisze sie aby 'przez z kropka'?
              Moze powinienes spedzic wiecej czasu myslac o glebiach polskiej ortografii niz
              kombinowac jakby tu podrobic nick Karelii?
              • zlosliwa_mucha Re: zlosliwa mucho, 02.06.03, 21:23
                Jakiej Karelii? I po co mam ja podrabiac? I jak? Jako mucha?
                O co chodzi?
                Przepraszam za blad poprawie sie.
                • Gość: Mirko Tylko 3 godziny od Toronto... IP: *.union01.nj.comcast.net 03.06.03, 04:14
                  cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2325278293&category=12605
                  Ciekawe, że podatków tam tyle na rok co w wielu miejscach Stanu Nowy Jork na
                  miesiąc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka