Dodaj do ulubionych

Scooter skates - kryzys demokracji USA

03.07.07, 00:35
www.cnn.com/2007/POLITICS/07/02/libby.sentence/index.html
prawo i sprawiedliwosc w wydaniu GW Bush
szkoda, i smutne ale obecna administracja stracila resztki zaufania i poparcia
Tylko jeszcze die hard conservative popieraja "najgorszego" prezydenta w
historii USA. Lobby, uklady, korupcja, oszusci, klamcy i w razie czego raczka
raczka myje, ludzie prezydenta sa ponad prawem
Demokracja amerykanska w kryzysie

Kiedys krytykowalem Michael Moore, dzisiaj jest on sto razy lepszy niz
skompromitowany wielokrotnie, slepy sluga establishment Bush i jego ludzie


" WASHINGTON (CNN)
Obserwuj wątek
    • harlista Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 00:56
      nowy nick
      stary belkot
      pozniej bedziesz znowy plakal jak ci dokopia
      • jp.hi Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 01:03
        Przeciez on poto to pisze smile
      • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 02:34
        harlista,
        my dear harley sissy, trzymaj sie lepiej yapy
        pasujecie do siebie jak dwa skorzane kudlate przekomarzajace sie misie
        jeszcze tylko brakuje inzyniera zaskronca aby stworzyc jedna
        wielka happy gay family
        • _czosnek_ Nic, tylko belkot cieciow z hameryki! 03.07.07, 13:11
          Jak zwykle zero do powiedzenia od forumowych mlotow hamerykankich.
    • jot-23 Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 01:06
      z tego co widze, wszystko jest zgodnie z prawem - prezydent ma, jak to pisze
      cnn: "A commutation is a total right of the president and it cannot be
      challenged by any attorney or court"...

      wiec jezeli wszystko zgodnie z zasadami systemu, to gdzie tu tegoz
      systemu "kryzys".. czy wtedy jest kryzys kiedy nastepuje jakas zgodna z
      systemem decyzja, ale ktora akorat sie tobie nie podoba?
      • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 02:16
        Tak, zgadza sie mi sie ta decyzja nie podoba
        nie podobalo mi sie tez wiekszosc kontrowersyjnych ulaskawien czy to przez oral
        Clinton czy tez teflonowego Olka pijaczka z PZPR

        Wszystkie te decyzje byly zgodne z prawem z jednej strony, ale z drugiej byly
        interpretowane jako naduzycie wladzy i wywolaly zniwsmaczenie i oburzenie duzej
        czesci spoleczenstwa.

        Czy tobie ta decyzja sie podoba?
        Nie tak dawno jeszcze sam sie skarzyles na establishment w USA, ktory oplywa w
        pieniadze i uklady, i ktorego normalne prawa nie obowiazuja
        Czy masz ciagle wlasne zdanie na ten temat?
        • jp.hi Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 08:12
          Jakiez to jest glupie to co piszesz. Nie podoba ci sie, ze prezydent ma prawo
          ulaskawienia przestepcy. A moze dziwisz sie, ze ten ktorego dotyczy
          ulaskawienie jest przestepca? Nie byloby ulaskanienie bez przestepcy.
          We wszystkich cywilizowanych krajach to prawo obowiazuje. Prawo to nie
          precyzuje rodzaju przestepstwa. Dajac ta sile prezydentowi, kongres czy sejm
          mial pelna swiadomosc, ze takim ulaskawionym moze byc morderca, oszust czy
          szpieg.

          Nie ty niczemu sie nie dziwisz. Ty tylko pompujesz tu gowno. Wystarcajaco
          dosadnie sie wyrazilem?
    • flipflap Schizofrenia nowych Ników 03.07.07, 01:07
      Piszesz nieudolnie frajerze, pod kolejnym nikiem , o jednostkowych wydarzeniach
      w USA, które były, i są dziennym zjawiskiem w post PRL-owskim kraju.
      Nieudacznie naśmiewasz się z czegoś co jest rzeczywistością twojego codziennego
      żywota.

      Takie masochistyczne przyzwyczajenie do otrzymywania wirtualnych jobów.
      Ja wolę dobry seks. Ty, widocznie osiągasz orgazm jak otrzymujesz na swoje ryło
      wirtualne szambo.
      Jakbyś tak trzymał się jednego nika to by każdy ciebie traktował z przymróżeniem
      oka.
      Teraz będziesz walony od początku za swoje głupie gadanie.
      Każdy ma to co lubi.
      • kerczer a moze mania przesladowcza? 03.07.07, 02:23

        flip
        mam dla ciebie szacunek ale musze stwierdzic, ze
        masz krotka pamiec i niskie EQ
        ten nick nie jest nowy, jest zapewne starszy niz twoj
        z czasow jeszcze kiedy byles tytulowany per
        flip flop wink
        staraj sie osadzac poglady a nie nicki, za ktorymi
        najwyrazniej nie nadazasz intelektualnie
        • flipflap Re: a moze mania przesladowcza? 03.07.07, 05:08
          kerczer napisał:

          >
          > flip
          > mam dla ciebie szacunek ale musze stwierdzic, ze
          > masz krotka pamiec i niskie EQ
          > ten nick nie jest nowy, jest zapewne starszy niz twoj
          > z czasow jeszcze kiedy byles tytulowany per
          > flip flop wink
          > staraj sie osadzac poglady a nie nicki, za ktorymi
          > najwyrazniej nie nadazasz intelektualnie

          Tak się składa że pamięc mam niesamowicie dobrą. Od początku jestem Mr
          FlipFlap. Nie wim co prawda co to jest EQ ale napewno mi to wyjaśnisz.
          Poza tym w koło mi lata kim ty jesteś i co porabiasz.
          Jedno widzę że musisz by na lini i w temacie.
          Kolejny nik i kolejna pompa do pompowania wirtualnego goowna.

          Takich było tu wiele.
          • kerczer Re: a moze mania przesladowcza? 03.07.07, 15:28
            flipflap napisał:

            > kerczer napisał:
            >
            > >
            > > flip
            > > mam dla ciebie szacunek ale musze stwierdzic, ze
            > > masz krotka pamiec i niskie EQ
            > > ten nick nie jest nowy, jest zapewne starszy niz twoj
            > > z czasow jeszcze kiedy byles tytulowany per
            > > flip flop wink
            > > staraj sie osadzac poglady a nie nicki, za ktorymi
            > > najwyrazniej nie nadazasz intelektualnie
            >
            > Tak się składa że pamięc mam niesamowicie dobrą. Od początku jestem Mr
            > FlipFlap. Nie wim co prawda co to jest EQ ale napewno mi to wyjaśnisz.
            > Poza tym w koło mi lata kim ty jesteś i co porabiasz.
            > Jedno widzę że musisz by na lini i w temacie.
            > Kolejny nik i kolejna pompa do pompowania wirtualnego goowna.
            >
            > Takich było tu wiele.

            na czym polega to goovno?
            na temacie, ktory jest obecnie nr 1 w USA, w kraju ktorego podobno jestes obywatelem

            Co ty sam napisales ostatnio oprocz atakow osobistych?
            EQ? wiesz co to jest www.google.com i wikipedia?
            czas moze podszkolic znajomosci kraju i slownictwa jezyka angielskiego zamiast
            bicia piany i rzucania obelgami i robieni z siebie wielkiego napompowanego patriote

            • starywiarus Materiały źródłowe w kwestii pompy 03.07.07, 16:00
              kerczer napisał:

              > flipflap napisał:
              >
              > > kerczer napisał:
              > >
              > > >
              > > > flip
              > > > mam dla ciebie szacunek ale musze stwierdzic, ze
              > > > masz krotka pamiec i niskie EQ
              > > > ten nick nie jest nowy, jest zapewne starszy niz twoj
              > > > z czasow jeszcze kiedy byles tytulowany per
              > > > flip flop wink
              > > > staraj sie osadzac poglady a nie nicki, za ktorymi
              > > > najwyrazniej nie nadazasz intelektualnie
              > >
              > > Tak się składa że pamięc mam niesamowicie dobrą. Od początku jestem Mr
              > > FlipFlap. Nie wim co prawda co to jest EQ ale napewno mi to wyjaśnisz
              > .
              > > Poza tym w koło mi lata kim ty jesteś i co porabiasz.
              > > Jedno widzę że musisz by na lini i w temacie.
              > > Kolejny nik i kolejna pompa do pompowania wirtualnego goowna.
              > >
              > > Takich było tu wiele.
              >
              > na czym polega to goovno?
              > na temacie, ktory jest obecnie nr 1 w USA, w kraju ktorego podobno jestes obywa
              > telem
              >
              > Co ty sam napisales ostatnio oprocz atakow osobistych?
              > EQ? wiesz co to jest www.google.com i wikipedia?
              > czas moze podszkolic znajomosci kraju i slownictwa jezyka angielskiego zamiast
              > bicia piany i rzucania obelgami i robieni z siebie wielkiego napompowanego patr
              > iote
              >


              Wikipedia: Emotional Intelligence, also called EI and often measured as an Emotional Intelligence
              Quotient or EQ, describes an ability, capacity, or skill to perceive, assess, and manage the emotions of
              one's self, of others, and of groups.

              Very nice, tylko do czego właściwie panu Fliflapowi miałaby być potrzebna np. zdolność oceny i
              zarządzania emocjami grupy? Tego to u was, kerczer, w tych Starych Kiejtutach czy jak im tam, uczą na
              kursach. Normalnemu człowiekowi tej umiejętności rzadko potrzeba.

              Jak już mowa o szkoleniu, toście się, kerczer, nieco zaniedbali. Wyczerpujące objaśnienie działania
              forumowej pompy do goovna, którą w razie potrzeby się w dalekiej Bulbonii odpala nawet o trzeciej
              nad ranem czasu Warszawy, z opóźnieniem max. 15 minut, znajduje się w fundamentalnym dla
              każdego użytkownika forum Polonia tekście "256 adresów".

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27584620&a=27591836
              • kerczer Re: Materiały źródłowe w kwestii pompy 04.07.07, 03:51
                starywiarus napisała:

                huh?
                dlaczego napisala a nie napisal?
                cos ty tam wpisal podczas rejestracji, czy aby masz wystarczajaca ilosc lat aby
                uczestniczyc w dyskusji doroslych?


                >
                >
                > Wikipedia: Emotional Intelligence, also called EI and often measured as an Emot
                > ional Intelligence
                > Quotient or EQ, describes an ability, capacity, or skill to perceive, assess, a
                > nd manage the emotions of
                > one's self, of others, and of groups.
                >
                > Very nice, tylko do czego właściwie panu Fliflapowi miałaby być potrzebna np. z
                > dolność oceny i
                > zarządzania emocjami grupy?
                chodzilo o emocjonalny(emotional) atak osobisty if you have to know, and i am
                sure you have to wink



                > Tego to u was, kerczer, w tych Starych Kiejtutach c
                > zy jak im tam, uczą na
                > kursach. Normalnemu człowiekowi tej umiejętności rzadko potrzeba.



                >
                > Jak już mowa o szkoleniu, toście się, kerczer, nieco zaniedbali. Wyczerpujące o
                > bjaśnienie działania
                > forumowej pompy do goovna, którą w razie potrzeby się w dalekiej Bulbonii odpal
                > a nawet o trzeciej
                > nad ranem czasu Warszawy, z opóźnieniem max. 15 minut, znajduje się w fundament
                > alnym dla
                > każdego użytkownika forum Polonia tekście "256 adresów".
                >

                na link kliknalem, ale po zobaczeniu dlugosci referatu, szbyko zamknalem okno
                Wiarus - pozdrawiam!
                BTW juz kiedys staralem dac ci hint, ze zwracanie sie per WY to jezyk PRL, PZPR
                i SB, ktory nagminnie zdradza twoje mlodziencze polskie srodowisko i upbringing

                poza tym
                nie jestem w stanie duzo wiecej dopisac do tych emigracyjnych chorobliwych
                insunuacji, ale jezeli pomaga to tobie w terapii to prosze bardzo
                be my guest.

                u mnie w pieknym USA jest akurat wieczoe, perfect time to write to old buddy
                from downunder with whom i had so many amusing discussions
                smile)
                • debunker A o maiestaticus pluralis słyszeliśta, gliniak? 04.07.07, 04:05
                  gliniak kerczer napisał:
                  > BTW juz kiedys staralem dac ci hint, ze zwracanie sie per WY to jezyk PRL, PZPR
                  > i SB, ktory nagminnie zdradza twoje mlodziencze polskie srodowisko i upbringing
                  • kerczer Re: A o maiestaticus pluralis słyszeliśta, glinia 04.07.07, 04:17
                    debunker napisał:

                    > gliniak kerczer napisał:
                    > > BTW juz kiedys staralem dac ci hint, ze zwracanie sie per WY to jezyk PRL
                    > , PZPR
                    > > i SB, ktory nagminnie zdradza twoje mlodziencze polskie srodowisko i upbr
                    > inging
                    >

                    "słyszeliśta"?
                    nagroda za znalezienie tego wyrazenie w slowniku jezyka polskiego

                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=s%B3yszeli%B6ta
                    poniewaz go tam nie ma, nasuwa sie naturalne pytanie z jakiego srodowiska jest
                    ten slang?
                    zgaduje, ze z tego samego, ktory uzywa archaiczno komuszego "WY"
                    • debunker Za twoim przewodem 04.07.07, 04:47
                      ZŁĄCZYM się z narodem"

                      Poprwta se najsampierw hymn, gliniak, to pogadamy o polszczyźnie heheheh
    • motorcity Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 01:14
      kerczer napisał:
      > Tylko jeszcze die hard conservative popieraja "najgorszego" prezydenta w
      > historii USA. Lobby, uklady, korupcja, oszusci, klamcy i w razie czego raczka
      > raczka myje, ludzie prezydenta sa ponad prawem
      > Demokracja amerykanska w kryzysie

      Mysle ze sie mylisz w jednym punkcie: ci ktorzy popieraja dzisiaj ta
      administracje nie maja nic wspolnego z prawdziwymi "die hard
      consrevatives". "Die hard consrevatives" sa za minimalna rola centralnego rzadu
      we wladzy i fiscal conservatism. Dzisiejsza administracja nie ma z tymi dwoma
      wartosciami NIC wspolnego.
      W pozostalej czesci tego postu sie z toba zgadzam.
      • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 02:30
        motorcity napisała:

        > kerczer napisał:
        > > Tylko jeszcze die hard conservative popieraja "najgorszego" prezydenta w
        > > historii USA. Lobby, uklady, korupcja, oszusci, klamcy i w razie czego ra
        > czka
        > > raczka myje, ludzie prezydenta sa ponad prawem
        > > Demokracja amerykanska w kryzysie
        >
        > Mysle ze sie mylisz w jednym punkcie: ci ktorzy popieraja dzisiaj ta
        > administracje nie maja nic wspolnego z prawdziwymi "die hard
        > consrevatives". "Die hard consrevatives" sa za minimalna rola centralnego rzadu
        >
        > we wladzy i fiscal conservatism. Dzisiejsza administracja nie ma z tymi dwoma
        > wartosciami NIC wspolnego.
        > W pozostalej czesci tego postu sie z toba zgadzam.
        >

        w tej chwili Bush ma tylko 20+kilka % poparcia, hisotrycznie jedno z
        najnizszych. Nie popiera go nawet wiekszosc republikanow.
        Przegrywa na kazdym froncie
        w Iraku
        w Kongresie, glosuja przeciwko nim z jego wlasnej partii
        nie dal Amerykanow sluzby zdrowia, nie rozwiazal w ciagu 8 lat problemu
        nielegalnej emigracji.
        Nie osiagnal podczas swojej kadencji absolutnie nic (jog my memory please)
        wciagnal USA do wojny w Iraku, zantagonizowal prawie caly swiat, wlacznie z
        tradycyjnymi sojusznikami takimi jak Niemcy.
        To zwolnienie z kary to dalszy ciag intryg i klamstw, ktore doprowadzily do
        wojny w Iraku gdzie zginelo 3500tys obywateli amerykanskich a ponad 20tys
        zostalo okaleczonych na cale zycie.
        Musze sie przyznac, ze dalem sie oszukac i popieralem na samym poczatku wojne w
        Iraku, ale enough is enough!
    • starypierdola Hej, Kagan, opanuj sie troche. 03.07.07, 02:47
      W koncu jestes powazna osoba i powinienes sie szanowac!

      Pamietaj ze kilku z nas tu stale w Ciebie wierzy wiec nie osmieszaj sie
      somnambulicznymi wpisamisad

      Zyczliwy SP
    • jp.hi ma poparcie 03.07.07, 05:42
      Pisanie, ze prezydent nie mial prawa do czegos do czego ma prawo osmiesza
      rozmowce.

      Kandydat na kolejnego prezydenta USA, Fred Thompson:
      ""I am very happy for Scooter Libby. I know that this is a great relief to him,
      his wife and children. While for a long time I have urged a pardon for Scooter,
      I respect the President's decision. This will allow a good American, who has
      done a lot for his country, to resume his life."

      "President Bush did the right thing today in commuting the prison term for
      Scooter Libby. The prison sentence was overly harsh and the punishment did not
      fit the crime." - House Republican Whip Roy Blunt of Missouri.

      "After evaluating the facts, the president came to a reasonable decision and I
      believe the decision was correct." - former New York Mayor Rudy Giuliani.

      Demokraci oczywiscie wykorzystuja ten fakt dla swoich politycznych celow.
      • kerczer Bush's action was at odds... 03.07.07, 15:20
        cos ci sie pomylilo jp, a moze jestes troche slow lub challenged,
        nikt nie pisal, ze Bush nie ma prawa (oprocz ciebie!)
        takie prawo do pardon i commutation jest
        wpisane w konstytucji USA, co bys moze wiedzial gdyby twoj horyzont nie byl
        zwezony do myslenie caly czas o tak dlugo oczekiwanym przez ciebie swiecie
        hotdogow i machania flaga.

        To prawo oryginalnie zostalo wprowadzone jako ostateczne check
        umozliwiajacy preydentowi skorygowanie BLEDOW popelnionych przez innych w
        systemie prawnym, co zdarza sie ze wzgledu na czynnik ludzki i ilosci
        rozpatrywanych spraw .
        Nie bylo to przewidziane aby bylo uzyte do celow czysto politycznych intryg
        majacych na celu ukrecenie lba sprawie, ktora gdyby sie rozdmuchala to
        prowadzila by do Cheney i moze Busha. Taki postepowanie jest oczywistm
        naduzyciem tego prawa jest policzkiem dla demokracji i podwaza wiare w system
        prawnym w USA.
        Raczka raczke myje, Nixon's Watergate, Reagan;s Iran-Contras affair i teraz
        Scooter-Cheney-Bush.

        w dzisiejszym USA Today
        "I respect the jury's verdict," Bush said in a statement that detailed arguments
        made for and against clemency, but he called the jail term "excessive."
        Special counsel Patrick Fitzgerald disputed that, releasing a statement saying
        it was based on laws governing sentencings "which occur every day".
        ...
        Bush's action was at odds with his own practices as president and Justice
        Department guidelines.... The guidelines for clemency petitions say requests for
        commutations generally aren't accepted unless someone has begun serving his or
        her sentence and is no longer appealing a conviction."

        nie trzeba byc demokrata, ja nim nie jestem,
        wystarczy byc przekonanym do Demokracji aby widziec dlugotrwala krzywde jaka
        Bush wyrzadza demokracji amerykanskiej takim naduzyciem wladzy wykonawczej
        prezydenta
        Obecna ekipa w Washington coraz czesciej i wiecej opiera sie na intrygach,
        zmowie milczenia, obstruction of justice i naduzyciach wladzy.
        • jot-23 Re: Bush's action was at odds... 03.07.07, 15:25
          poprzedni prezydenci uzywali tego prawa znacznie czesciej... to moze teraz
          demokracja sie poprawila?
          • kerczer Re: Bush's action was at odds... 03.07.07, 15:33
            jot-23 napisał:

            > poprzedni prezydenci uzywali tego prawa znacznie czesciej... to moze teraz
            > demokracja sie poprawila?

            sluszna uwaga, ale ilosci nie tworzy jakosci, chodzi o to czy tzw guidlines byly
            przestrzegane czy nie ma perception of abuse and misuse

            a jak sam oceniasz?
            mozna zostawic demokracja sama, w rekach panow takich jak Libby, Cheney lub Mrs
            Clinton
            • jot-23 Re: Bush's action was at odds... 03.07.07, 16:17
              > a jak sam oceniasz?
              > mozna zostawic demokracja sama, w rekach panow takich jak Libby, Cheney lub
              > Mrs Clinton

              mysle ze problem jest zupelnie gdzie indziej. mysle ze kraj liczacy ponad 300
              milionow obywateli jest wielokrotnie za wielki na jakikolwiek "sprawiedliwy"
              czy chociaz sprawnie dzialajacy system rzadu. w demokracji atenskiej
              zdecydowana wiekszosc stanowisk w rzadzie / administracji obsadzano losowo --->
              czyli idioci, ku.. i zlodzieje byli jakoby wkalkulowani w ryzyko od podstaw
              systemu. w sktocie, jezeli nie mam okazji spotkac "lidera" na ulicy i dac mu w
              ryj , jezeli jego "rzady" mi sie nie podobaja, bo , powiedzmy urzeduje 2000 km
              ode mnie otoczony przez nieprzenikalna swite ochrony i biurokratow, to taki
              system jest skazany ostatecznei na porazke.
    • jp.hi Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 03.07.07, 22:57
      Jak smiesznie forumowi propagandzisci probuja wyolbrzymic fakt podarowania kary
      30 dni aresztu dla doradcy prezydenta.
      kreczer - japonczyk dwoi sie i troi aby udowodnic na tym przykladzie ze
      demokracja w USA padla smile.
      Bush jeszcze nie podjal ostatecznej decyzji o ulaskawieniu Libby a juz ci przy
      pompie podniesli krzyk.
      Zabawne nie?
      • warcholski Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 00:31
        jp.hi napisał:

        > Jak smiesznie forumowi propagandzisci probuja wyolbrzymic fakt podarowania
        kary
        >
        > 30 dni aresztu dla doradcy prezydenta.
        > kreczer - japonczyk dwoi sie i troi aby udowodnic na tym przykladzie ze
        > demokracja w USA padla smile.
        > Bush jeszcze nie podjal ostatecznej decyzji o ulaskawieniu Libby a juz ci
        przy
        > pompie podniesli krzyk.
        > Zabawne nie?
        >
        >
        >
        >

        Odracanie uwagi od kryzysu w Bulbonii - stara wytresowana propaganda z czasow
        peerelu.

        Stulic uszy i pominac:
        takie fakty, ze ostatnich dwoch prezesow IIIRP dalo prawo laski, ponad czyli
        ponad 3500 bandytow za ich "swietnej kadencji naduzycia waaadzy", za najgorszze
        przestepstwa (wielu tych typow dostali by zastrzyk w Ameryce ), teraz tam
        grasuja na ulicach. Esbekom nawet przydzielali ordey za zaslugi.


        • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 03:38
          warcholski napisał:


          >
          > Odracanie uwagi od kryzysu w Bulbonii - stara wytresowana propaganda z czasow
          > peerelu.
          a kto odwraca, zacznij jakis watek to chetnie rozpuszcze wodze wyobrazni i
          porzucam gromami an kato-komune, a w zasadzie mamy znowu cos nowego, system
          ewoluje sie szybciej niz slownictwo,
          czego jeszcze nie potrafie dobrze zdefiniowac

          >
          > Stulic uszy i pominac:
          > takie fakty, ze ostatnich dwoch prezesow IIIRP dalo prawo laski, ponad czyli
          > ponad 3500 bandytow za ich "swietnej kadencji naduzycia waaadzy", za najgorszze
          >
          > przestepstwa (wielu tych typow dostali by zastrzyk w Ameryce ), teraz tam
          > grasuja na ulicach. Esbekom nawet przydzielali ordey za zaslugi.
          chyba nie obecny rzad, ktory staral sie jako jedyny pogonic starych komuchow,
          niestety spotkal sie z opozycja michnikow i geremkow

          >
          >
          >

          filipek,
          a co sie stalo z twoim uwielbieniem Schopenhauera
          prosze zacytuj cos, najlepiej po niemiecku
          smile)
      • kpt_dropo Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 00:35
        faktem jest ze zakrawa to na kpine z urzedu prezia. Moze sie Leahy doczeka ze
        mu powiedza jaki przepis prezio stosuje, poza tym oczywistym: kaduka.
      • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 03:32
        jp.hi napisał:

        > Jak smiesznie forumowi propagandzisci probuja wyolbrzymic fakt podarowania kary
        >
        > 30 dni aresztu dla doradcy prezydenta.
        czy wiesz jaka jest roznica pomiedzy days i months?
        sprawdz w slowniku


        > kreczer - japonczyk dwoi sie i troi aby udowodnic na tym przykladzie ze
        dla ulatwienia: bo nigdy na to nie wpadniesz, nie jestem ani japonczykiem ani,
        jak inne niedowartosciowane debilki twierdza, kaganem
        tak uzywam kilka nickow i bylem na tym forum dlugo zanim sam sie tutaj
        wprowadziles, niewielu wytrzymalo spam jaki tutaj sie zagniezdzil i niewielu sie
        dolaczylo


        > demokracja w USA padla smile.
        > Bush jeszcze nie podjal ostatecznej decyzji o ulaskawieniu Libby a juz ci przy
        > pompie podniesli krzyk.
        > Zabawne nie?
        hy hy,
        wytlumacz co tutaj jest zabawnego w fakcie
        zniesienia kary wiezienia dla skazanego za obstruction of justice
        cause i don't get it
        smile)
        • harlista Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 05:15
          kerczer, a dokladnie keller.
          Co sie tak przejmujesz problemami Ameryki.
          To nasz problem.
          Ty jestes juz w Polsce wiec zrelaksuj sie .
          Nie musisz tego bezprawia tak przezywac smile
          • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 05:46
            harlista napisał:

            > kerczer, a dokladnie keller.
            > Co sie tak przejmujesz problemami Ameryki.
            > To nasz problem.
            > Ty jestes juz w Polsce wiec zrelaksuj sie .
            > Nie musisz tego bezprawia tak przezywac smile

            nastepny,
            ktory mysli w kategoriach my i wy,
            sissy-harley, znasz sie moze na motycyklach i "dizlu", ale najwyrazniej masz
            kiepskie pojecie o forumowych nickach, nic dziwnego jestes pustoglowym
            inzynierkiem z PRL
            nie osmieszaj sie wiec papuzko nierozlaczko, wracaj do yapy bo on juz sie
            stesknil za toba

            Jak masz cos na temat to napisz, ale nie lam sobie glowy czyms do czego nie masz
            glowy

            Jeszcze raz
            Temat: "Scooter skates - kryzys demokracji USA"
            porownania do Polski i innych krajow mile widziane
            wycieczki personalne zaczynaja byc nudne i na coraz nizszym poziomie
            (dla przestrogi patrz: postepujaca degeneracja kognitywna i lingwistyczna debunkera)
            • harlista Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 05:56
              kerczer napisał:
              wracaj do yapy bo on juz sie stesknil za toba

              wiesz ze ostatnim wpisem jak zywo przypominasz przypominasz mi stylem tego
              gnidziaka.
              Czyzby wiec naprawde pomylka z mojej strony?
              kerczer to nie kagan ale zasyfiony yaponski szmaciasz ?

              smile)
              • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 12:38
                forumowy kolego,
                czy ty masz jakas obsesje?
                moglbym wogole przemilczec takie chamskie insynuacje ale staram sie w miare
                spokojnie wytlumaczyc ci, ze sie mylisz i daleko mi jezeli chodzi o swiatopoglad
                zarowno do yapy jak i do kagana, jestem wrecz na przciwnym biegunie i
                wielokrotnie walilem ich po ich durnych lbach. Szczegolnie yapa byl rozkosznym
                speciman dostarczajacym mi duzo naukowej satysfakcji in my continuing endeavour
                of researching the human nature dopoki sie nie zalamal i musilem virtually
                dispose of him, ale to inne forum inne czasy wink... Dla Kagana jedyna rade jaka
                mam to tabletki i staying away from the damn forum polonia.

                Fakt, ze podobnie jak circa 80proc Amerykanow krytykuje decyzje zniesienia kary
                wiezienia dla Libby przez Busha nie jest wystarczajacym powodem na moronic witch
                hunt, nie powinien byc ale dla kilku glupkow, ktorym sie wydaje, ze sa bardziej
                amerykanscy niz sami Amerykanie, jest wystarczajace aby wywolac u nich - lynch
                mob mentality

                a teraz: buzz off hairball
    • jp.hi kryzys demokracji USA??? 04.07.07, 09:23
      Az sie dziwie. Obiektywny artykol w GW.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4285833.html
      Moze dlatego, ze polski dziennikarz pisze z Waszyngtonu.
      • kerczer Re: kryzys demokracji USA??? 04.07.07, 12:47
        jp.hi napisał:

        > Az sie dziwie. Obiektywny artykol w GW.
        > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4285833.html
        > Moze dlatego, ze polski dziennikarz pisze z Waszyngtonu.
        >
        >
        moglbys wyjasnic co masz na mysli piszac "obiektywny"
        facet po prosty przepisuje i tlumaczy fragmenty tekstu z komentarzy z
        amerykanskich gazet, co jest standartem michnikowych dziennikarzy

        dlaczego nie skomentujesz komentarzy z gazet amerykanskich
        NYT, Washigton Post, LA Times czy popularnej USA Today?
        przeczytaj sobie komentarze czytelnikow na USA Today, ponad 2tys komentarzy
        • starypierdola Obiektywizm 04.07.07, 13:01
          kerczer napisał:

          > moglbys wyjasnic co masz na mysli piszac "obiektywny"....<

          Pomysl a sam zrozumiesz. Przeciez to calkiem jasne:

          Obiektywny = zgadza sie z nami
          Idac dalej:
          Subiektywny = nie obiektywny = nie zgadza sie z nami

          Subiektywny SP
        • felusiak1 Re: kryzys demokracji USA??? 04.07.07, 19:41
          Przecież komentarze w NYT, LAT, WP, CNN, MSNBC, CNN są identyczne i oczywiscie
          jak zwykle negatywne. To co komentować. Ja zawsze wiem jak skomentuja i z zasady
          nie czytam. Łatwiej jest posłuchać.
    • wikt.i.opierunek Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 13:14
      Czy USA były kiedykolwiek krajem demokratycznym?
      • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 15:21
        wikt.i.opierunek napisał:

        > Czy USA były kiedykolwiek krajem demokratycznym?

        Byly i sa.
        Pojedynczy ludzie moga byc slabi, uwiklani i skorumpowani, ale demokracja to cos
        wiecej niz jednostka, prezydent odejdzie, przyjda nowe wybory i ludzie beda
        mieli szanse wybrac nastepnego najlepszego z mozliwych CEO.
        Kimkolwiek bedzie ten nowy prezydent tez bedzie niedoskonaly i jego charakter
        bedzie wystawiony na probe pokus ambicji i korupcji zasad moralnych i znowu
        bedzie demokratycznym obowiazkiem obywateli aby czuwac, sprawdzac i krytykowac.

        Tak, na tym polega demokracja na konstruktywnej krytyce na scieraniu sie roznych
        pogladow.
        Kryzysy i problemy powstaja kiedy tej krytyki jest za malo, jak np przed wojna w
        Iraku, kiedy to poczucie zagrozenia teroryzmem wywolalo fale taniego
        populistycznego patriotyzmu i wszelkie watpliwosci i odmienne zdania byly
        krytykowane jako niepatriotyczne. Tak, wtedy zabraklo prawdziwej demokracji bylo
        natomiast duzo taniego "patriotyzmu-nacjonalizmu" w stylu tego forum

        Demokracja ma wiele wad i slabosci ale jednak nic lepszego do tej pory nie
        wymyslono, pomimo wielu ponurych i ambitnych prob, ktorych wiekszosc zapisala
        sie tragicznie w historii ludzkosci.
        Najlepszym przykladem wyzszosci demokracji nad innymi systemami sa same Stany
        Zjednoczone w ktorych demokracja rozkwitla najbardziej i zaowocowala dobrobytem
        i rozwojem cywilizacyjnym na niespotykana w historii skale.

        Ta sama historia uczy, ze zaden system nie trwa wiecznie, ze predzej czy pozniej
        energia napedzajaca ten system wyczerpie sie, zasady funkcjonowania i idealy
        ulegna degeneracji i bardziej zarloczne i agresywne systemy napedzane przez
        fanatyzm i barbarians, ktore czekaja niecierpliwie w przedsionku uzbrojone w
        nowe ideologie i nowe technologie masowej zaglady moga przejac prym
        Na razie nam to niegrozi...
    • felusiak1 Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 19:46
      Nic nikt nie stracił, nie panikuj.
      A Bush odzyskał moja sympatie. Od poczatku uwazałem, ze Libby nie powinien być
      nawet przesłuchiwany przez prokuratora, który juz pierwszego dnia wiedział kto
      ujawnił tożsamość Novakowi. Czy nie zastanawia cie, ze prokurator nie
      przedstawił dotad raportu? Nie powiedział nam czy ujawnienie tożsamości było
      przestepstwem, nie powiedział też dlaczego nie postawił w stan oskarzenia
      zadnego z dwóch ujawniaczy.
      Ponadto Bush nie uczynił niczego niezgodnego z prawem zatem w czym przejawia sie
      kryzys demokracji?
      Czy ty piszesz bo musisz?
      • jp.hi Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 04.07.07, 23:54
        Wlasnie ogladalem w CNN sade uliczna. Na pytanie kto to jest Libby z 10-ciu
        zaczepionych wiedzialo tylko dwoch. Kazdemu przechodniowi pokazywano zdjecie
        doradcy. Jeden z nich nawet rozpoznal na nim Blaira.
        Tak Amerykanow interesuje ta sprawa i ten facet.
        • ws_2 Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 05.07.07, 00:29
          twoje watki sa wycinane bo nie stosujesz sie do regulaminu forum.
          • starypierdola Znowu ta cholerna kreska. 05.07.07, 02:22
            Zdradza Cie, Soup Nazi, jako uzurpatora. No ale Ci wybaczam bosmy starzy
            koledzy, obaj z Moniek.

            Moderator SP
      • starypierdola To moze Ty tez sie zastanow, Felusiak! 05.07.07, 02:20
        >...Libby nie powinien być nawet przesłuchiwany przez prokuratora, który juz
        pierwszego dnia wiedział kto ujawnił tożsamość Novakowi. ...<

        Libby nie mial isc siedziec za zadne ujawniania, tylko za ordynarne i
        UDOWODNIONE klamanie. Nie zamydlaj wiec ludziom oczu.

        Podobnie jak Clinton nie byl szarpany za seks oralny z Monika (no moze nie seks,
        jesli seks zediniuje sie jako ....) tylko za klamanie ze z nia nie mial nic
        wspolnego.

        A przesluchiwani sa ci ktorych Special Investigator czy Jury (Grand Jury) uzna
        za wartych przesluchania. Podobnie jak US President moze ulaskawic kogokolwiek
        chce. W tym akurat przypadku oskarzyciel byl mianowanym przez ... no wlasnie,
        przez kogo? I czyim czlowiekiem jest ten kto go mianowal???

        Postaraj sie to wszystko przetrawic i zrozumiesz ze jak pisze Debunker, czyli
        moj kolega Soup Nazi, 2+2 nie zawsze jest 4.

        Insider SP


        (lying to grand jury)
        • felusiak1 Re: To moze Ty tez sie zastanow, Felusiak! 05.07.07, 09:28
          Kłamanie o czym i w jakim celu? W celu zatuszowania czegoś co nie jest nawet
          wykroczeniem? Jaki cel miał prokurator ciagajac ludzi na przesłuchania, kiedy
          wiedział kto ujawnił i że nie było przestepstwa? Tylko jeden, złapać kogoś na
          krzywoprzysiestwie lub utrudnianiu sledztwa i oskarzyć. W życiu tak jest, ze te
          same zdarzenia dwie osoby pamietaja inaczej. Libby klamał tylko i wyłącznie w
          wypadku jesli Russert powiedział prawdę. Ale jesli Cooper mówił prawde to
          Russert kłamał. To nie sprawa z dokumentami lecz co kto komu i kiedy powiedział.
          Zastanowiłem sie wiele razy, przeżułem i podtrzymuje swoje zdanie.
          Jak moge zamydlać oczy skoro każdy może sobie sam zdobyć szczegóły bez mojej
          pomocy. Ja nie mam monopolu na informację a jedynie na moje własne poglady.
          Innymi słowy nie zgadzamy sie w sprawie Libby'ego. Respectfully.
          • jp.hi Re: To moze Ty tez sie zastanow, Felusiak! 05.07.07, 09:34
            felusiak1 napisała:

            > Jaki cel miał prokurator ciagajac ludzi na przesłuchania, kiedy
            > wiedział kto ujawnił i że nie było przestepstwa?

            Cel? Dokopac Bushowi i republikanom. Teraz tego typu afery beda powstawac jak
            grzyby po deszczu. Az do wyboru prezydenta. Mozna powiedziec zwykla walka
            polityczna.
            W Polsce dobrze to znaja jak jedna partia na druga wynajduje pseldo afery aby
            zdyskredytowac przeciwnika. To nic, ze pozniej okazuje sie ze byl niewinny.
            Smrod pozostal.
            • jp.hi Re: To moze Ty tez sie zastanow, Felusiak! 05.07.07, 09:39
              W Polsce to sie nazywa szukanie hakow.
            • starypierdola Dokopac Bushowi? 05.07.07, 10:32
              Prokurator wyznaczony przez Gonzalesa???

              Puknij sie w glowe, czlowieku. Moze i masz ten Amerykanski paszport ale
              mentalnie to Ty Amerykaninem jeszcze nie jestes.

              Sorry, Man. Myslisz i argumentujesz jak obywatel PRL

              Zasmucony SP
              • jp.hi Re: Dokopac Bushowi? 05.07.07, 13:19
                Myslisz ze jak uzywasz chamstwa to jestes bardziej przekonujacy?
                Sprawe nakrecili demokracji i Attorney General musial, chcial czy nie chcial,
                wyznaczyc prokuratora. Ty jednak myslisz, ze prokurator to osoba ktora nie musi
                przestrzegac prawa. Pomylilo ci sie. To nie Polska.
                • starypierdola Drogi Hawajczyku, 05.07.07, 14:27
                  Jak widzisz chamstwo w moich wpisach to chyba masz zle okulary. Albo sadzisz po
                  sobie bez wglebiania sie w to co pisze.

                  Co do prokuratora i przestrzegania prawa: toz to o to chodzi! Prokurator
                  POWINIEN postepowac zgodnie z prawem (choc nie zawsze i nie wszyscy to robia,
                  pamietasz Duke Uni?). I dalej twierdze ze skazanie Libby bylo zgodne z prawem bo
                  klamal i mu kalmstwo UDOWODNIONO (beyond reasonable doubt!!). I ktos kto
                  twierdzi inaczej albo nie zna prawa, albo chce je nagiac do swoich celow.

                  Pamietasz "obiektywny"?? To nie znaczy myslacy dokaldnie to co Ty. Jak sam
                  przyznales nie zawsze masz racje i nie zawsze piszesz prawde.

                  Zal mi Cie, czlowieku. Naprawde. Myslalem ze jestes normalny, zadowolony z zycia
                  i zycliwy innym emeryt. Ale widze ze sie mylilem. Skad u Ciebie tyle
                  napastliwosci i wmuszania Twoich pogladow innym?? Siedzi Ci na watrobie
                  wywalenie z administrowania tym Forum??

                  ZRELAKSUJ SIE! Mieszkasz na Hawajach. Aloha!

                  Zdziwiony i zaskoczony SP
                  • felusiak1 Re: Drogi Hawajczyku, 05.07.07, 17:07
                    starypie.. napisał:
                    > I ktos kto twierdzi inaczej albo nie zna prawa, albo chce je nagiac do swoich
                    > celow.

                    Mysle, ze David Boies zna prawo, wszak jest wzietym prawnikiem.

                    BOIES: And if you're conducting an investigation where you really need to get
                    people's testimony, and they lie, they need to be prosecuted, even if you
                    ultimately conclude there was no underlying crime.
                    But that's not really the situation here, as I see it, because, from the
                    outside, it looks like the prosecutor knew before some of this testimony was
                    taken that there was not an underlying crime. And then to go forward and try to
                    get people maybe to slip up, make a mistake, so you can bring a perjury or
                    obstruction charge, I think that is what's troubling here.

                    BOIES: And under those circumstances, I think it's very troubling to use the
                    criminal justice system to proceed in what is essentially a political case. I
                    thought that way in the Clinton case.
                  • jp.hi Re: Drogi Hawajczyku, 05.07.07, 22:40
                    Te slowa starypierdowla pasuja do ciebie jak ulal. Wez to do siebie.

                    Co do rezygnacji z moderowania pisalem juz wczesniej ze z duzymi oporami
                    Administracja ja przyjela. To jest jedyne podziekowanie za prawie 2-letnia
                    spoleczna prace.
                    Ciesze ze sie tego pozbylem.

                    Aloha

                    PS Nie bedzie mnie tu kilka dni. Wyzjezdzam jutro ciut swit do Chicago.
                    • starypierdola No dobrze, 07.07.07, 02:34
                      • starypierdola Upss.... 07.07.07, 02:47
                        Przyjdz we wtorek o pierwszej do Czerwonego Jabluszka, tego na Milwaukee. Kupie
                        Ci lunch, zywca .... To jest "all you can eat" wiec warto. Ja place.

                        Poznam Cie napewno po rozbieganych oczach, rozwichrzonym wlosie ... A masz
                        brzuszek? Zaloz biala T-shirt zeby bylo latwiej

                        Bedzie okazja przyjrzec sie sobie, przedyskutowac sprawy, wzajemnie sie
                        ocenic... Jak piszesz jestesmy podobni.

                        I wytlumacze Ci jak sie rozprezyc i nie przejmowac glupotami.

                        No to do wtorku.
                        SP

                        PS. w srode i przez reszte tygodnia robie na dachach (chyba zeby padalo!).
              • felusiak1 Re: Dokopac Bushowi? 05.07.07, 16:52
                Kenneth Starr był wyznaczony przez Janet Reno.
                Archibald Cox był wyznaczony przez Elliota Richardsona.
                A nastepnie Leon Jaworski został wyznaczony przez Roberta Borka.

                Sorry, ale to raczej ty argumentujesz w watpliwy sposów i zupełnie niepotrzebnie
                urzadzasz osobiste wycieczki. Co powiedziałbyś gdybym stwierdził, że ty myslisz
                jak obywatel PRL?
                Pozdrawiam.
                • starypierdola Czlowieku, nie odwracaj kota ogonem! 05.07.07, 17:50
                  Klamstwo jest klamstwem. Koniec i koropka.

                  To ze mama mnie bila jak bylem maly nie znaczy ze mi wolno bic innych. I to ze
                  Libby nie powinien byc przesluchiwany (co chyba jednak jest wierutna bzdura) nie
                  jest zadnym usprawiedliwieniem tego ze klamal.

                  I zaden argument prawnika ktory robi pieniadze na argumentowaniu tego nie
                  zmieni. Zwykle szukanie dziury w calym zeby napedzic troche grosza albo
                  przypodobac sie patronom politycznym.

                  A co do meritum sprawy: to co zrobil Bush uwazam za raczej sprawiedliwe i
                  sprytne politycznie. Tyle ze jak bedzie odchodzil to Libby pewnie sie znajdzie
                  na liscie prezydenckich pardonow. No ale takie jest zycie; kazdy prezydent to
                  robi bo ma dlugi polityczne i inne .....

                  I moze dla tego ze system nie jest idealny jest taki dobry i sie sprawdza w
                  zyciu. W koncu to wszystko blednie jak poczytasz o walkach Jeffersona z
                  Hamiltonem (czy z Federalistami wogole), Jeffersona z Adamsem (starszym,
                  Johnem), czy pozniejszych walkach Kongresu z van Burenem czy Jacksonem (tez
                  Jacksona z Quincy Adams), itd. etc....

                  Czekam na Twoje argumenty. Ale prawdziwe a nie Clintonowskie: "Zalezy jaka jest
                  definicja seksu...".

                  Ciekawy SP
                  • felusiak1 Re: Czlowieku, nie odwracaj kota ogonem! 05.07.07, 18:46
                    > Klamstwo jest klamstwem. Koniec i koropka.
                    ============================================
                    Moje argumenty wydaje sie przedstawiłem dość jasno i nie ma potrzeby powtarzania.
                    Ty wydajesz sie nie przyjmować ich do wiadomości.
                    Wyobraźmy sobie sytuację gdzie obaj jesteśmy swiadkami w sprawie kryminalnej.
                    Po krótkim czasie okazuje sie, ze nie było przestepstwa ale prokurator nadal nas
                    przesłuchuje i w konsekwencji oskarża ciebie na podstawie rozmowy ze mną.
                    Oto moje zeznania nie zgadzaja sie z twoimi. Prokurator dajepełna wiarę moim
                    zeznaniom i oskarza ciebie o krzywoprzysiestwo. Życzę dobrej zabawy.
                    Aha i zdanie jakiegos tam prawnika wskazujacego, ze naduzyto wobec ciebie prawa
                    nie maja znaczenia bo prawnicy za a
                    • starypierdola Zly przyklad. 05.07.07, 19:23
                      Oj chyba to nie tak.

                      To jest blizsze prawdzie:

                      Odpowiadasz na pytanie (nie wiem czy prokuratora czy obroncy) pod przysiega i w
                      sadzie. I mowisz nieprawde.

                      Prokurator to wykrywa i wytacza Ci sprawe o klamstwo. Sad: lawnicy, sedzia,
                      rozpatruja wnikliwie sprawe Twego klamstwa, wysluchuja argumentow za
                      (prokuratora) i przeciw (obroncow), przesluchuja podatkow (za wszystko placi
                      podatnik!), i w koncu uznaja ze powiedziales nieprawde, i to swiadomie,czyli
                      skalamales. I ze Twoje klamstwo jest bardziej niz pewne (beyond reasonable
                      doubt). Wiec sedzia skazuje Cie na kare ktora jest zgodna z wytycznymi.

                      I to jest dokaldnie co sie stalo w tym przypadku.

                      Skoro lawnicy, ktory mieli pelny dostep do calej informacji, wlacajac wszystkie
                      argumenty obrony, i ktorzy byli bezstronni, uznali Cie goscia klamce, to na
                      jakiej podstawie Ty wydajesz inny osad cytujac tylko argumenty obrony (czy
                      jednego obroncy)??

                      No chyba ze mowimy tu znowu o "obiektywizmie". I kto jest bardziej obiektywny:
                      lawnicy znajacy wszystkie argumenty i okolicznosci, czy Ty przychylajacy sie do
                      pogladow ktore Ci akurat pasuja???

                      I dlatego KWESTIONUJE Twoje argumenty jako "biased". Tak, te jednostronne
                      argumenty ktore przedstawiles wyzej i ktore zarezentowales bardzo wyraznie.

                      Nie-obiektywny SP
                      • felusiak1 Re: Zly przyklad. 06.07.07, 05:45
                        Przykład jes doskonały. Nie ma taśm z nagraniami rozmów. Jest jedynie słowo
                        Libby'ego i słowo Russerta. Prokurator stwierdza, ze Russert mówi prawde zatem
                        Libby kłamie. Powiedz mi czego nie rozumiesz?
                        Z drugiej strony ta dyskusja nie ma wiekszego sensu. Ty nie masz zadnych
                        wątpliwości i bedzie tak dopóki ktoś z twojej druzynu otrzyma podobny pakiet.
                        A to że otrzyma jest tylko kwestia czasu. Puszka Pandory została otwarta i nikt
                        jej nie zamknie.
            • felusiak1 Re: To moze Ty tez sie zastanow, Felusiak! 05.07.07, 17:37
              p.hi napisał:
              > Cel? Dokopac Bushowi i republikanom.

              Fitzgerald nie miał żadnego ukrytego politycznego celu.
              Działał w zgodzie z wlasnym sumieniem prokuratora, bezstronnego poszukiwacza
              prawdy. Z tym, ze z pola widzenia umknał mu obraz i zagłębił sie szperaniu na
              obrzezach ramy. Zawodowe skrzywienie. To tak jak z lekarzami. Internista bedzie
              zalecał terapie lekami a chirurg natychmiast chce operować. Obaj działaja w
              dobrej wierze.
              • starypierdola No w koncu mamy jakis wpolny poglad. 05.07.07, 17:53
                Zgadzam sie z pierwsza czescia Twego wpisu.

                Co do drugiej mam (powazne) zastrzezenia.

                Ostrozny SP
          • starypierdola Nie naciagaj faktow, Felusiak! 05.07.07, 10:29
            Libby KLAMAL i mu to UDOWODNIONO.

            W Ameryce jest zle smile) Ale jeszcze nie jest tak zle zeby wsadzac ludzi do
            pierdla za jakies widzimisie. I zeby to robil prokurator / sad wybrany przez
            strone przeciwna.

            Prawdomowny SP
      • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 05.07.07, 14:49
        felusiak1 napisała:

        > Nic nikt nie stracił, nie panikuj.
        > A Bush odzyskał moja sympatie.
        odzyskal? a kiedy ja stracil, jesli mozna wiedziec

        > Od poczatku uwazałem, ze Libby nie powinien być
        > nawet przesłuchiwany przez prokuratora, który juz pierwszego dnia wiedział kto
        > ujawnił tożsamość Novakowi.
        tak sie sklada, ze nie jestes odpowiedzialnym z to kto powinien byc
        przesluchiwany, wrecz najwyrazniej nie masz pojecia o amerykanskim systemie
        prawnym, stosujesz podejscie wiejskiego widzimisie.
        Masz prawo do wlasnego zdania, ale wyglada to zalosnie i smiesznie


        > Czy nie zastanawia cie, ze prokurator nie
        > przedstawił dotad raportu? Nie powiedział nam czy ujawnienie tożsamości było
        > przestepstwem, nie powiedział też dlaczego nie postawił w stan oskarzenia
        > zadnego z dwóch ujawniaczy.
        prokurator jest zobowiazany aby przestrzegac prawa, przepisow i regulaminow, nie
        jest obowiazkiem prokuratora nadazac za twoimi watlymi spekulacjami i teoriami
        spiskowymi, nie majacymi zadnego oparcie w rzeczywistosci


        > Ponadto Bush nie uczynił niczego niezgodnego z prawem zatem w czym przejawia si
        > e
        > kryzys demokracji?
        nikt nie zarzuca Bushowi zlamania prawa,i tylko ty i jp upieraja sie aby
        podrzucic taka prymitywna falszywke i mozliwie jak najwiecej namieszac.
        "Kryzys demokracji" przejawia sie w naduzyciu wladzy wykonawczej przez Busha,
        ktory z przyczyn politycznych zlamal guidlines i ulaskawil Libby aby ukrecic leb
        kryminalnej sprawie, ktora potencjalnie prowadzila do Cheney i samego Busha.
        Taka dzialanosci podwaza podstawy demokracji, ktorej glownym zalozeniem jest to,
        ze wszyscy obywatele powinni miec te same prawa, powinni byc rowni wobec prawa

        > Czy ty piszesz bo musisz?
        a co w tym zlego, wolalbys cenzure, ktora pozwolila by wyeliminowac poglady
        sprzeczne z twoim wyobrazniem swiata?
        smile)

        dubito ergo cogito, cogito ergo sum
        • felusiak1 Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 05.07.07, 16:36
          Jako jeden z niewielu na tym forum mam doskonałe pojecie o amerykańskim systemie
          prawnym i doskonale wiem co prokurator może.
          To nie ja a ty snujesz teorie spiskowe o sprawie potencjalnie prowadzacej do
          Cheney i Busha.
          Sprawa Libby'ego trafi w końcu do sadu apelacyjnego.
          A co może prokurator? Zapoznaj sie z pana prokuratora o nazwisku Mike Nifong.
          • kerczer Re: Scooter skates - kryzys demokracji USA 05.07.07, 18:05
            felusiak1 napisała:

            > Jako jeden z niewielu na tym forum mam doskonałe pojecie o amerykańskim systemi
            > e
            > prawnym i doskonale wiem co prokurator może.
            > To nie ja a ty snujesz teorie spiskowe o sprawie potencjalnie prowadzacej do
            > Cheney i Busha.
            > Sprawa Libby'ego trafi w końcu do sadu apelacyjnego.
            > A co może prokurator? Zapoznaj sie z pana prokuratora o nazwisku Mike Nifong.
            >

            wciaganie w to pana Mike Nifong to jest zagranie zupelnie bezsensowne, troche
            jak okreslanie kogos nazi, kiedy zabraklo rzeczowych argumentow albo nigdy ich
            nie bylo

            ale skoro juz zes to uczynil i przechwalasz sie znajomosci prawa, twierdzac
            jednoczesnie, ze prokurator w sprawie Libby nie mial prawa go przesluchiwac to
            wszystko laczy sie w jedno calosc
            Twoja znajomosci i interpretacja prawa jest na poziomie pana Nifong, ktory tez
            podobno znal doskonale prawo mial tylko klopoty z ich interpretacja i
            przestrzeganiem podstawowych zasad przewodu sadowego wlacznie i dodatkowo mial
            duze problemy z zasadami moralnymi
            On tez lubi sie chwialic co to nie on, jaki z niego wielki prokurator i jak on
            wszystkich wykonczy, czas pokazal, ze kolo sprawiedliwosci toczy sie powoli ale
            dopadnie wiekszosc klamcow, oszustow i fanatykow wlasnych wykoslawionych przekonan

            Nawet Bush nie podwazal slusznosci wyroku, nie pasowala mu tylko dlugosc kary,
            ktora to dlugosc byla 100% zgodna z sentencing guidlines.
            • felusiak1 Taka to i z toba dyskusja kerczer 05.07.07, 19:16
              Napisałeś, ze "prokurator jest zobowiazany aby przestrzegac prawa, przepisow i
              regulaminow" to trudno oprzeć się pokusie przytoczenia Nifonga, który wprawdzie
              zobowiazany, nie przestrzegał. Twój argument okazał sie być watły. Watpie
              jednak, że wiesz gdzie tkwi bład w twoim rozumowaniu.
              Nigdzie nie twierdziłem, ze prokuratr Fitzgerald nie miał prawa przesłuchiwać.
              Bush nie podważał słuszności werdyktu i całkowicie nie zgodził sie z wyrokiem,
              który jego zdaniem był zbyt surowy.
              Koło sprawiedliwości toczy sie powoli, to prawda. Czy dopuszczasz myśl, ze wyrok
              może zostać unieważniony przez sad apelacyjny? Co wtedy poczniesz?
              Nie chcę być opryskliwy ale doradzam czytanie, dużo czytania.
              Może na początek zacznij od tego:
              www.time.com/time/nation/article/0,8599,1628373,00.html
              Do tej pory nie chcesz przyjac do wiadomości, że człowieka skazano na 30
              miesiecy w sprawie o przestepstwo którego nie było.
              • starypierdola Re: Taka to i z toba dyskusja felusiak 05.07.07, 20:22
                "....w sprawie o przestepstwo którego nie było...."

                Toz to jest wlasnie co Ci mowimy: przestepstwo bylo i zostalo uznane za takowe
                przez bezstronne jury.

                Tym przestepstwem bylo klamanie przed sadem

                No a jak w odwolaniu sprawa przepadnie to sie okaze ze moze wyjda na jaw jakies
                inne okolicznoscii ze inne jury uznalo inaczej. Choc szanse na to niewielkie w
                klimacie gdy Prez. ma tak male poparcie i nie ma zbyt wielkiego kredytu
                politycznego czy sily przebicia.

                No ale jak Prez. wyda w koncu pardon to tez bedzie tak jak by przestepstwa nie
                bylo. Czyli chyba jednak w koncu wyjdzie na to ze miales racje. Z tym ze na
                razie jej nie masz.

                Powsciagliwy
                SP
                • starypierdola No to jeszcze CI podelse link, 05.07.07, 21:13
                  ...zebym wygladal tak dobrze jak Ty:

                  " ...The court did not find that a crime had been committed in the leaking.
                  Disclosing the identity of an undercover agent is a serious offence, but only if
                  the disclosure is deliberate. But it did find that Mr Libby had been repeatedly
                  untruthful in his answers to questions about the affair, rejecting his
                  contention that these were honest errors of recollection. ..."

                  Z 'obiektywnego' zrodla:
                  www.economist.com/displaystory.cfm?story_id=9441323&fsrc=nwl

                  Linkwoec SP
                • felusiak1 Re: Taka to i z toba dyskusja felusiak 05.07.07, 23:10
                  Albo nie rozumiesz co pisze albo kleisz glupa.

                  Fitzgerald zostal powolany do zbadania kto wysypal i czy bylo to przestepstwo.
                  Nie doszukal sie przestepstwa ale po drodze oskarzyl jednego o klamstwo w
                  zeznaniach.
                  Gdyby Libby mowil identycznie to co mowil Russert sad nie doszukalby sie
                  klamstwa i dzisiaj Libby ponownie pracowalby jako Chief of Staff biura Cheneya.
                  Dlaczego klamal i kogo kryl skoro prokurator nie doszukal sie w calej sprawie
                  przestepstwa? There is no underlaying crime. Dlaczego prokurator wiedzac, ze nie
                  ma przestepstwa prowadzil nadal sledztwo, Zeby wykazac co? I tu tkwi polowa
                  potencjalnego odrzucenia wyroku prze sad apelacyjny. Druga polowa tkwi w zbyt
                  surowej karze.
                  Przypomina mi sie sprawa Marthy Stewart. Identyczna sytuacja. Klamstwo w sprawie
                  w ktorej nie bylo przestepstwa. Ale jej zaproponowano deal a Libby'emu nie.
                  Cala sprawa jest niczym innym jak kryminalizacja polityki i to samo w sobie jest
                  bardzo niebezpieczne i potencjalnie zagraza demokracji.
                  • starypierdola Albo nie rozumiesz co pisze albo kleisz glupa. n/t 06.07.07, 04:14
                    • felusiak1 To ty nie rozumiesz co ja pisze i nie kleisz glupa 06.07.07, 05:39

                      • starypierdola Felusiak, jak ty nie chcesz zrozumiec ze: 06.07.07, 11:27
                        1. klamstwo jest klamstwem, i ze
                        2. opinia jury jest wazniejsza niz opinie jednego czy nawet kilku pokretnych
                        prawnikow

                        ... to my nie mamy o czym gadac.

                        Zycze przyjemnego sampoczucia.

                        Sorry, Man.
                        SP

                        • felusiak1 Re: Felusiak, jak ty nie chcesz zrozumiec ze: 06.07.07, 16:16
                          Zgadzam się, że nie mamy o czym rozmawiać.
    • starypierdola A to cytat dla jp.hi na dzien dobry 05.07.07, 21:20
      " ...Mr Bush ... did quash his 30-month sentence on the ground that it was too
      harsh (though it was imposed by a judge Mr Bush had himself appointed, just as
      the case against Mr Libby had been brought by a prosecutor appointed by the
      administration)...."

      To same zrodlo co wyzej

      Have a good day!

      Czytelnik SP
    • kerczer "... you’re not entitled to your own facts" 06.07.07, 18:13
      > może zostać unieważniony przez sad apelacyjny? Co wtedy poczniesz?
      ostateczny, prawomocny wyrok trzeba zaakceptowac dla dobra demokracji

      na razie wyrok byl 30 miesiecy i ani Bush ani ty nie potraficie tego zaakceptowac,
      i powodem braku akceptacji wyroku sadu nie jest poczucie sprawiedliwosci, tylko
      zamiatanie pod dywan i pranie politycznych brudow, ktore osiagnely
      kryminalny poziom - felony level.

      > Nie chcę być opryskliwy ale doradzam czytanie, dużo czytania.
      hehe
      masz na mysli ulubiony przez ciebie i bardzo popularny w dentist office The
      Times rozpaczliwie walczacy o subscribers?

      > Może na początek zacznij od tego:
      > www.time.com/time/nation/article/0,8599,1628373,00.html
      > Do tej pory nie chcesz przyjac do wiadomości, że człowieka skazano na 30
      > miesiecy w sprawie o przestepstwo którego nie było.

      Calosc mozna by podsumowac:
      ‘You are entitled to your opinion, but you’re not entitled to your own facts.’

      W tym przypadku, IMHO, faktem (beyond reasonable doubt) jest
      "Jury found Libby guilty of four felonies and a judge sentenced him to serve 30
      months in prison"
      cala reszta to rozpaczliwa proba ratowanie kolesia od brudnych politycznych
      zagrywek przylapanego na goracym uczynku, nie pierwszy i niestety chyba nie
      ostatni raz
      • felusiak1 a już myślałem, ze nie bedę musiał dopisywać 07.07.07, 00:43
        kerczer, twoje wywody są czysto polityczne, do tego stopnia, ze starasz sie
        zdyskredytować artykuł zamieszczony w Time Magazine (a nie The Times).
        Dlaczego zatem kiedy Time pisze nieprzychylnie o administracji, a robi to przez
        52 tygodnie w roku, nie wytaczasz argumentu o gabinecie dentystycznym?

        Brudne polityczne zagrywki i przepyczhanki to chleb powszedni Waszyngtonu a nie
        przestepstwa kryminalne. I tu własnie mój argument o kryminalizacji procesu
        politycznego ma zastosowanie a ty za cholere nie rozumiesz o czym piszę.
        Zapomnij o Libbym. Juz w niedalekiej przyszłości twój człowiek zostanie
        schwytany dokładnie tak jak Libby i ty bedziesz pierwszy w jego obronie.
        • kerczer Co laczy Marc Rich i Scooter Libby? 07.07.07, 01:50
          felusiak1 napisała:

          > kerczer, twoje wywody są czysto polityczne,
          to prosze powiedz mi dlaczego?
          nie przypominam sobie aby zajmowal polityczne stanowisko w tej dyskusji
          nie krytykowalem partii republikanskiej nie chwalilem demokratow, czy odwrotnie.
          Moja krytyka jest krytyka anty-demokratycznego postepowania kilku osob w obecnej
          administracji, krytyka naduzycia wladzy. Tak samo krytycznie bylem i jestem
          nastawiony wobec Clintona
          ulaskawiajacego bogatego zydowskiego machlojkarza Marca Rich, ktore to
          ulaskawienie kupil za wczesniej ukradzione pieniadze.
          BTW, zgadnij kto byl prawnikiem tego miedzynarodowego oszusta
          en.wikipedia.org/wiki/Marc_Rich
          czy dostrzegasz tu pewien pattern?

          > do tego stopnia, ze starasz sie
          > zdyskredytować artykuł zamieszczony w Time Magazine (a nie The Times).
          > Dlaczego zatem kiedy Time pisze nieprzychylnie o administracji, a robi to przez
          > 52 tygodnie w roku, nie wytaczasz argumentu o gabinecie dentystycznym?
          ok, wreszcie kliknalem na ten nieszczesny link,
          okazuje sie, ze ten artykul ma ponad miesiac i
          dotyczy czysto rozwazan czy kara nie byla za surowa. Autor wykazuju kompletna
          indolencje umyslowa, gdyz rozwodzi jak to wielka krzywda spotkala Libby, kiedy
          tak naprawde jego wyrok jest dokladznie 100% zgodny z sentencing guidlines.
          Dalej: "for a crime that was never actually proven." potezne klamstwo, crime was
          actually proven beyond any reasonable doubt and that is all that counts.
          To jezeli chodzi o jakosc dziennikarstwa w tym artykule.

          >
          > Brudne polityczne zagrywki i przepyczhanki to chleb powszedni Waszyngtonu a nie
          > przestepstwa kryminalne.
          po to jest system prawny aby odsiac polityke nawet ta na granicy etyki i
          moralnosci od
          pospolitych kryminalnych przestepstw jakim jest krzywoprzysiestwo przed sadem

          > I tu własnie mój argument o kryminalizacji procesu
          > politycznego ma zastosowanie a ty za cholere nie rozumiesz o czym piszę.
          > Zapomnij o Libbym. Juz w niedalekiej przyszłości twój człowiek zostanie
          > schwytany dokładnie tak jak Libby i ty bedziesz pierwszy w jego obronie.
          Nie podniecaj sie, ja nie mam swojego czlowieka
          i bede krytykowac ciemnych skorumpowanych typkow podgryzajacych zasady
          demokracje niezaleznie, w ktorej partii sie usadowili i jakie jest ich etniczne
          pochodzenie.

          • felusiak1 Re: Co laczy Marc Rich i Scooter Libby? 07.07.07, 09:07
            Wydaje ci sie, ze zastawiasz sidła na mnie, niestety sam sie w nie łapiesz.
            Libby był prawnikiem Richa do wiosny 2000, kiedy Rich zrezygnował z jego usług i
            zatrudnił Jacka Quinna, na którego opinii oparł sie Clinton udzielajac Richowi
            pardonu. "Clinton has denied any connection, saying HE RELIED SOLELY ON THE
            INFORMATION PROVIDED BY JACK QUINN."
            www.time.com/time/nation/article/0,8599,99302,00.html
            Zatem kto był prawnikiem Richa? Pattern? Dostrzegasz?
            Nie masz tez zielonego pojecia o federal sentencing guidelines i o tym, ze nie
            są obowiązkowe. Przestepstwo popełnione przez Libby'ego kwalifikuje sie jako
            Level 14 i przewidziana kara wynosi 15-21 miesiecy. Sedzia dodał Libby'emu 3
            punkty i skazał na najwyższy wymiar w Level 17 gdzie kara wynosi 24-30 miesiecy.
            A dlaczego dodał? O tym jest w artykule, który twierdzisz, ze przeczytałes.
            Z cała pewnoscia nie zauważyłeś.
            Dalej nie potrafisz zrozumieć, ze Libby kłamał w zeznaniach w sprawie ujawnienia
            tożsamości Plame, które to ujawnienie nie było przestepstwem. Zatem kłamał w
            sprawie przestepstwa, którego nie było.

            Szczerz mówiac dyskusja jest wyczerpana. Musimy zgodzić sie z tym, ze nie
            zgadzamy się. Męczy mnie tylko fakt, ze ty kerczer i inni rozmówcy nie
            przejawiacie nawet śladowej dociekliwości. Nie chcecie poszperać tu i tam aby
            dowiedzieć sie czegoś wiecej i potem piszecie mi jako odkrycie Ameryki, ze Libby
            był prawnikiem Richa. O mój ty Boże, a Boies był prawnikiem Gore'a.
            Dziwnym trafem w waszych oczach bycie prawnikiem mordercy czyni z prawnika
            mordercę. Unbelievable.
            • starypierdola Boze, jakis Ty kretacz, Felusiak! 07.07.07, 11:19
              Mimo ze Ci to przeszlo przez gardlo:

              "...Libby kłamał w zeznaniach w sprawie ujawnienia tożsamości Plame,..."

              to dalej uwazasz ze to sie nie liczy. Napewno masz zadatki na prawnika.

              Moze jeszcze napisz czy kalamanie w sadzie i pod przysiega to jest prestepstwo
              czy nie?? Takie to proste, ale krecisz, macisz, odwracasz kota ogonem ...
              Biednys Ty i ta Ameryka ......

              Nie klamiacy SP

              • felusiak1 Re: Boze, jakis Ty kretacz, Felusiak! 07.07.07, 20:58
                To ostatni mój wpis w tym watku.
                Nierozumienie niuansu przeraża.
                Nie powiedziałem nigdzie, że kłamstwo pod przysiega to nie przestepstwo.
                Niuans polega na tym, ze Libby kłamał sprawie, która sama w sobie nie była
                przestepstwem. Prokurator, wnosząc oskarżenie, motywował, ze ten fakt nie ma
                znaczenia. Nie jest istotne czy przestepstwo było czy nie. Ważne jest, ze
                swiadek jest zobowiazany mówic prawdę. Lecz w fazie wymierzenia kary ten sam
                prokurator twierdzil, ze kłamstwa Libby'ego sa godne wyąszej kary gdyż
                ujawnienie tożsamości pani Wilson to ciezkie przestepstwo. Ciekawe, ze nie
                postawił nikogo w stan oskarżenia o to ciezkie przestepstwo.
                So how is it that an offense that may never have happened — and that at one
                point the prosecutor argued was largely irrelevant to the case — has now
                increased Libby's criminal sentence?

                Dziekuję za uwagę i życzę dobrego samopoczucia. Zapraszam ponownie do dyskusji
                kiedy sąd apelacyjny unieważni wyrok i skieruje do ponownego rozpatrzenia.
                • starypierdola Czekamy, Felusiak, czekamy! 08.07.07, 01:09
                  No a co zrobisz jak Libby przegra odwolanie i sad wyzszej instancji wyrok utrzyma??

                  Przejrzysz na oczy? Zrozumiesz ze piszesz od rzeczy? Przeprosisz nas za
                  zmarnowanie nam czasu bo nie chcialo Ci sie przeczytac naszych wpisow? A moze za
                  to ze nie zrobiles wysilku aby je zrozumiec??

                  No, co zrobisz??!!

                  Cierpliwie czekajacy na wynik odwolania
                  SP
            • kerczer Re: Co laczy Marc Rich i Scooter Libby? 07.07.07, 14:42
              > Nie masz tez zielonego pojecia o federal sentencing guidelines i o tym, ze nie
              > są obowiązkowe.
              smieszny jest, kto moglby myslec, ze "guidelines" sa obowiazkowe.
              Chyba tylko ty i dlatego podejrzewasz o to innych, no ale ty jestes wg samego
              siebie: wybitnym znawca prawa amerykanskiego a juz na pewno na tym forum...
              smutny obraz zadufania i ignorancji

              > Dziwnym trafem w waszych oczach bycie prawnikiem mordercy czyni z prawnika
              > mordercę. Unbelievable.
              musisz chyba napic sie zimnej wody i zastanowic co piszesz, takie bzdury jeszcze
              bardziej oslabiaja twoja juz prawie nieistniejaca wiarygodnosc

              Nie wystarczy byc bardzo przekonanym o wlasnej slusznosci i nieomylnosci, to jak
              widac na twoim przykladzie jest latwe, duzo trudniej jest przekonac innych do
              wlasnych pogladow.
              Jak na razie przekonales, ze masz bardzo selektywne podejscie do systemu
              prawnego, jezeli twoi ukochani politycy i dzialacze tacy jak Libby Scooter i
              Marc Rich sa przylapani na przestepstwie godzacym w cale spoleczenstwo i
              skazani, to nagle gotowy jestes podwazyc caly demokratyczny system prawny aby
              tylko uratowac tych twoich ulubionych 'white collar scoundrels' od wyroku.
              Do tego ogranicza sie twoja legendarna "dociekliwosc".
              • felusiak1 Re: Co laczy Marc Rich i Scooter Libby? 07.07.07, 18:50
                To ty i staryp...ła powolujecie sie nieustannie na zgodność z guidelines a teraz
                mówisz mi, ze to bez znaczenia? Trzymaj sie czegoś.
                To ty wskazujesz, że Libby reprezentował Richa imputując jednocześnie nieczystość.
                Innuendo.
                Ja was nie przekonam i nie mam zamiaru przekonywać. To wy sami dojdziecie do
                pewnych wniosków ale tylko wtedy kiedy odrzucicie emocje.
    • starypierdola Felusiak! Poniewaz nie bedziesz tu wiecej pisal .. 08.07.07, 01:33
      ... i ja tez chyba nie (ale sie nie zarzekam) pozwole sobie podsumowac Twoje
      stanowisko tak jak ja je rozumie:

      1. Libby klamal, przed sadem i pod przysiega

      2. Sad mu klamstwo udowodnil i skazal go zgodnie z obowiazujacymi "guidelines"

      3. Ale 2. powyzej bylo niewlasciwe i nieuzasadnione bo: (1) sprawa w ktorej
      Libby klamal nie byla bezposrednio zwiazana z tym co dla Ciebie jest wazne i (2)
      wyrok jest nie po Twojej mysli.

      4. Libby sie odwolal, wygra odwolanie i czesc wyroku ktora mu jeszcze zostala po
      prezydenckim ulaskawieniu zostanie uchylona.

      Pozyjemy, zobaczymi.

      Tylko jak niewinny to czemu zaplacil juz te $250,000 kary??? Dziwne.

      Zadowolony
      SP
      • felusiak1 Re: Felusiak! Poniewaz nie bedziesz tu wiecej pis 08.07.07, 01:40
        Rozumiesz tylko pkt 1 i 2.
        • starypierdola Chwycil Turek Tatarzyna a Tatarzyn za lep .... 08.07.07, 01:48
          .... trzyma smile)

          Ale ja bym tez nie wytrzymal.

          A czy moze punkty 1. i 2. nie zalatwiaja calej sprawy?

          A reszta to pierdoly i czcze gadanie. Sklamal, udowodnili mu to zgodnie z prawem
          i za to zostal skladany, wszystko zgodnie z obowiazujacym przwem.

          Dokladnie tak by sie stalo gdybys to Ty czy ja klamal w sadzie. To czemu Libby
          ma miec inne prawa??

          Nie wytrzymaly
          SP
          • felusiak1 Re: Chwycil Turek Tatarzyna a Tatarzyn za lep ... 08.07.07, 19:46
            Obiecałem, ze nie bedę pisał i muszę dotrzymać słowa.
            • starypierdola Hmmmm....... 08.07.07, 21:55
              Spocznij! Wolno palic !!

              Musi to na Rusi, a w Polsce ....

              I nie lep a leb; przynajmniej tak mi sie wydaje smile

              Slowny SP
              • republican Dostal nagrode... 08.07.07, 23:11
                ..od wlasnego ojca ktory chcial go kopnac w dupe i walnal w lewe oko(no
                difference anyway)
                www.correntewire.com/did_bush_fall_down_drunk_again_or_did_somebody_punch_him_in_the_face
                • za_morzem polskie rednecks... 09.07.07, 00:20
                  najwieksze poparcie na swiecie usa ma zdaje sie w trzech krajach: nigerii,
                  filipinach i polsce.
                  reszta europy uzywa glowy do myslenia, bulboni do napyerdalania nia w sciane.
                  z jednej lub drugiej strony.

                  polskie bulbonstwo i rednekostwo przejawia sie w roznych formach zaslepienia:
                  rydzykowym, hamerykanskim, itp, kazde niestety w klimacie buraczano-
                  prymitywnym, pozbawionym polotu i fantazji a przede wszystkim perspektywy.

                  dlatego tez to forum jest pelne matolkow typu rejtan/lekki przyglup broniacy
                  honoru hamerykanskiej demokracji- najlepszej na swiecie, walmartu czyli
                  najlepszej jakosci produktow na swiecie, najlepszej telewizji, samochodow, no i
                  oczywiscie systemu socjalnego lepszego niz w norwegii. to wszystko tu juz
                  bylo wink.

                  na calym swiecie juz od dawna wiedza czym jest obecna administracja, dla
                  twardoglowych buraczkow w klimacie rydzykowym hamerykanska dziewica ciagle i na
                  zawsze dziewica.



                  • heal1 rednecka_morzem 09.07.07, 00:33
                    tak jestes zakochany w tej amewryce ze ci palma juz odbila
                    • za_morzem Re: rednecka_morzem 09.07.07, 01:24
                      zakochany to jest jphi i paru innych tutaj, no i oczywiscie nigeryjczycy i
                      filipinczycy. wink
              • felusiak1 Re: Hmmmm....... 09.07.07, 03:06
                Czaqs już zainstalować sobie polski alfabet i napisać łeb ąęśćńźżłó
                • starypierdola Ñie, jeszcze ñie, äle moze pózniej? 09.07.07, 14:51
                  Za duzo mam rzeczy na klawiaturze i myla mi sie nawet bez polskich liter.

                  Mylacy sie
                  SP
          • felusiak1 Re: Chwycil Turek Tatarzyna a Tatarzyn za lep ... 09.07.07, 04:23
            starypie.. napisał:
            > Dokladnie tak by sie stalo gdybys to Ty czy ja klamal w sadzie. To czemu Libby
            > ma miec inne prawa??

            No nareszcie coś kapujesz ale nie do końca. Pisałem o tym wcześniej ale chyba
            przeoczyłeś. Zapomnij o Libbym. Ty i ja. Ty mówisz jedno a ja coś innego.
            Obaj jesteśmy jedynie swiadkami. Mało tego, sprawa w której zeznajemy nie jest
            przestepstwem ale prokurator dochodzi do wniosku, ze ty kłamiesz a ja mówię
            prawdę. Stawia ciebie w stan oskarżenia i dostajesz 2 lata paki. Kłamałes więc
            szafa gra.I w tym miejscu mam problem. Prokurator wiedział, ze nie było
            przestepstwa ale przez nastepny rok ciagał nas pięc razy na przesłuchania i w
            końcu dorwał ciebie. Mógł dorwać mnie ale ty byłeś łatwiejszy.
            Mnie chodzi jedynie o to aby prokurator nie mógł robić podobnych rzeczy w
            stosunku do Libby'ego, w stosunku do ciebie i mnie a także w stosunku do
            Clintona, Gore'a, Kerry'ego ich sekretarzy, doradców i ich dzieci.
            ten aspekt wydaje sie być dla ciebie nieistotny, zapewne z pobudek
            emocjonalnych. Zastanów sie nad implikacjami tej sprawy. Po co zeznawać.
            Bezpieczniej byłoby przywołac piątą poprawke lub nieustannie na kazde pytanie
            odpowiadać I don't recall.
            I jeszcze jedno. federalny sąd apelacyjny rozpatruje jedynie techniczny aspekt
            sprawy i nie ma tam ławy przysiegłych i przesłuchań, zatem nic nowego nie może
            wyjść na jaw.
            • starypierdola No niestety, tu sie roznimy 09.07.07, 15:04
              "...Prokurator wiedział, ze nie było przestepstwa ale przez nastepny rok ciagał
              nas pięc razy na przesłuchania i w końcu dorwał ciebie. Mógł dorwać mnie ale ty
              byłeś łatwiejszy...."

              1. Prokurator wiedzial ze przestepsto najprawdopodobniej bylo, bo na tej wlasnie
              podstawie, i po wstepnym rozeznaniu, polecono mu sprawe badac. I takie
              prawdopodobienstwo bylo bardzo silne bo w koncu wyznaczyl go "oboz" dla ktorego
              pracowal. Masochistow w nim nie widze. Ani prokurator, ani nikt inny nie zaczal
              tego sledztwa na podstawie jakiegos ´widzi-mi-sie´

              2. Prokurator ma prawo ciagac kogo chce (z pewnymi ograniczeniami, vide:
              Cheney)i dla tego system jest taki dobry jaki jest. Dzieki Bogu za to.

              3. Libbyego nie skazal prokurator; skazal go sad ktory rozpatrzyl sprawe z
              detalami, wysluchujac calej obrony jaka Libby i jego strona zaprezentowala.

              No to tyle. Narazie?

              Z 1. powyzej stosujesz filozofie podobna do prezentowanej przez wielu historykow
              anglosaskich w sprawie I WW. Twierdza ze niemcom stala sie krzywda bo wojne
              zaczela Ententa i po jej wygraniu strasznie Niemcy "okroila". I to ma sens jak
              sie histore zacznie w 1914. Ale ze Niemcy przed tym "okroili" innych jakos
              ucieka ich uwadze.

              Historyk SP
              • starypierdola "..wyznaczyl go oboz w ktorym byl sam Libby..." 09.07.07, 15:06
                Dla jasnosci.
                • felusiak1 Re: "..wyznaczyl go oboz w ktorym byl sam Libby.. 16.07.07, 02:34
                  Ci za idiotyczny argument. Prokuratora wyznacza Department of Justice a ten jest
                  częścia administracji. Zatem nikt inny nie mógl Fitzgeralda wyznaczyć.
                  Obozy jeszcze nie powołuja w USA prokuratorów.

                  Przyszło mi do głowy. Clinton kłamał w zeznaniach przed Grand Jury, udało mu sie
                  uniknąc zdjecia z urzedu ale kłamstwo jest przestepstwem czy zatem powinien
                  zasiąść na ławie oskarzonych po odejściu z Białego Domu? Aha, byłbym zapomniał.
                  Starr był wyznaczony przez "obóz" Clintona.

                  Nie jesteś w stanie zrozumieć pewnych prostych rzeczy i na to nie ma zadnej
                  rady. Zrozumienie przyjdzie samo w najmniej oczekiwanym momencie a ja bede miał
                  uciechę.
                  na razie.
                  • starypierdola Jak pisze: jestes obledny! 16.07.07, 04:23
                    "Nie jesteś w stanie zrozumieć pewnych prostych rzeczy i na to nie ma zadnej
                    rady. Zrozumienie przyjdzie samo w najmniej oczekiwanym momencie a ja bede miał
                    uciechę"

                    Cieszacy sie SP
                    • felusiak1 Re: Jak pisze: jestes obledny! 16.07.07, 04:30
                      Bless your heart.
    • starypierdola jp.hi - nie zapomnij!! 09.07.07, 02:43
      We wtorek o 1-szej w Czerwonym Jabluszku na MIlwaukee!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=65249512&a=65506848

      Kiedy indizej nie moge bo robie na dachach a tu sezon w pelni smile

      Goscinny SP
      • bad_dziudziu Re: jp.hi - nie zapomnij!! 13.07.07, 18:24
        czy to ol u kan it to tylko dla jphi czy ja tez moge sie tam zjawic. Glodny
        bad.dziudziu
        • starypierdola Spozniles sie, kolego forumowy! 14.07.07, 10:05
          To moze jestes glodny dla tego ze sie spozniasz??

          Punktualny SP
    • starypierdola jp.hi: co sie stalo? Zapomniales? 13.07.07, 18:19
      Twoja strata.

      Chyba ze zgryzoty?

      Bo widze ze jestes w mniejszosci: 6% Amerykanow uwaza ze Scooter powinien byc
      ulaskawiony a 75% uwaza ze Prezydent nie powinien sie mieszac.

      No to co z Ciebie za Amerykanin jak jestes w 6% ???

      Najedzony SP
    • kerczer high five Patrick Fitzgerald! 15.07.07, 14:04
      Nastepny zlodziej, klamca i oszust ze skorumpowanych wyzszych sfer skazany i
      idzie za kratki.
      Nastepne zwyciestwo dla prokuratora Patrick Fitzgerald, ktory wczesniej uzyskal
      skazujacy wyrok przeciwko Scooter Libby.

      Ciekawe, ze w Canadzie, gdzie Black krecil wiekszosc swoich brudnych interesow,
      nikt nie odwazyl sie podniesc reki na kogos z establishment z forsa i ukladami.

      Black, 62, was found guilty by a federal jury of three counts of mail fraud and
      one count of obstruction of justice - the same guilty count that sent Martha
      Stewart to jail.

      www.ctv.ca/servlet/ArticleNews/story/CTVNews/20070714/black_coverage_070714/20070714?hub=World
      • felusiak1 Re: high five Patrick Fitzgerald! 15.07.07, 18:02
        Humor jak w cyrku. W sprawie Libby'ego nie było przestepstwa. Black to
        defraudacja pokaźnych pieniedzy, co jest przestepstwem a Martha Stewart została
        uznana winna kłamania w śledztwie, co jest wykroczeniem (misdemeanoe) i nawet
        przy najlepszych checiach nie daje sie porównać do Blacka.
        Hi 5.
        Zastanawia mnie wasz brak dociekliwości, kerczer. Cytujesz fragment z ctv
        odnośnie Stewart nie upewniwszy sie, ze ma cokolwiek wspólnego z faktami.
        12-member jury reached a guilty verdict on four charges, including mail fraud
        and obstruction of justice, but acquitted him of the other nine charges,
        including wire fraud and racketeering, after 12 days of deliberation.
        • kerczer dociekliwosc a ignorancja 15.07.07, 20:22
          > Martha Stewart została
          > uznana winna kłamania w śledztwie, co jest wykroczeniem (misdemeanoe) i nawet
          > przy najlepszych checiach nie daje sie porównać do Blacka.

          felusiak
          twoja legendarna "dociekliwosc" nie jest warta nawet funta klakow
          Martha Stewart zostala skazana "on 4 counts", miedzy innymi za "obstruction of
          justice" i ma "convited felon status". Nie chcieli jej nawet wpuscic do Kanady,
          musiala dostac specjalne jednorazowe pozwolenie od Immigration Canada.

          money.cnn.com/2004/03/05/news/companies/martha_verdict
          Podobnej jakosci sa twoje wypowiedzi na temat Libby:
          > W sprawie Libby'ego nie było przestepstwa.
          to za co go skazali?
          • felusiak1 Re: dociekliwosc a ignorancja 15.07.07, 23:50
            kerczer, masz racje co do Stewart.
            Natomiast nie masz racji w sprawie Libby'ego.
            Zapewne nie rozumiesz terminu underlying crime.
            Przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Fitzgeralda było co?
            Fitzgerld nie stwierdził przestepstwa i nie złapał wieloryba ale po drodze
            zaplatał mu sie w sieci śledź i jego postanowił upiec.
            • starypierdola Ales Ty obledny, Felusiak! 16.07.07, 00:36
              Krecisz, macisz, przekrecasz fakty, nie rozumiesz podstawowych rzeczy,
              wymadrzasz sie ....

              A stale ucieka Twej uwagi PROSTY FAKT ze kalmstwo w sadzie i pod przysiega w
              samym sobie jest przestepstwem. Niezaleznie od okolicznosci. Tymbardziej ze
              delikwent mogl nic nie mowic (5th amendment?)

              Koniec. Kropka.

              Bez zadnych ale, gdyby, zalezy. W sumie wyglada zes Ty nie lepszy niz Libby.
              Przynajmniej mentalnie.

              And I feel sorry for you, 6-cio procentowcu.

              Zdziwiony SP
              • felusiak1 Re: Ales Ty obledny, Felusiak! 16.07.07, 02:10
                Pomiędzy biela a czernia jest wiele odcieni szarości. Szkoda, ze nie zauważasz
                tego. Ja nie poradzę nic na twoją awersje do wiedzy.
                Ja nie neguje faktu, ze krzywoprzysiestwo jest przestepstwem, wskazuje jednak na
                okoliczności w jakich do tego doszło i zbyt wysoki wyrok, oparty na pokretnej
                tezie Fitzgeralda, którą sędzia przyjął at the face value. Nawet gdyby to nie
                był Libby a powiedzmy Algore to moje zdanie nie uległoby zmianie.
                Nie ma też zadnego podobieństwa do Blacka i Marthy Stewart. Ale ani ty ani
                kerczer nie dostrzegacie niuansów i dobrze wam tak. Niespodzianki was nie ominą.
              • jp.hi Re: Ales Ty obledny, Felusiak! 16.07.07, 08:39
                starypie.. napisała:

                > And I feel sorry for you, 6-cio procentowcu.

                ty zawsze nalezales do wiekszosci www.youtube.com/watch?v=miPCD5pwvVM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka