Gość: widz
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.08.03, 10:55
poczytałem sobie dziś kilka wątków, między innymi tych gdzie ludzie z Polski
pytają o mozliwości emigracji i/lub pracy za granicą, zwłaszcza w USA.
odpowiedzi, które pochodzą od was są koszmarne - a to straszenie, a to bluzgi
niewybredne ( takich wyzwisk i propozycji niemoralnych dawno nie słyszałem
nawet w najciemniejszych zakątkach mojego miasta ), a to znowu wypowiedzi
takie, które mogłyby sugerować, że jesteście świetnie zorientowani w
warunkach życia i pracy za granicą, a tak naprawdę nikt z was nie ma odwagi
sie przyznać, że sam kiedyś zaczynał ( a może nadal to robi ) od mycia garów,
pracy na budowie, sprzątania posesji etc.
więc skąd ta zawiść w was? dlaczego taka nieżyczliwość? bo co? strach, że
przyjedzie ktoś lepszy? czy może na zasadzie psa ogrodnika - sam nie zje ( bo
brak znajomości języka, wykształcenia, obycia, kultury jakiejkolwiek itd ) to
i drugiemu nie da ?
wstyd mi za was - wstyd, że polonią się nazywacie...