Dodaj do ulubionych

Pytanie techniczne do budowlańców

28.09.03, 15:47
Dlaczego w bogatym kraju typu USA (w odróżnieniu od n.p. Polski) - mimo
wysokich cen nieruchomości - buduje się AŻ TAK BYLE JAK?
Niemcy też są krajem bogatym i bogato budują.

Weźmy n.p. takie dachy: amerykańskie kryte papą udającą dachówki są śmieszne
a raczej żałosne - także z wyglądu w porównaniu do polskich dachów krytych
dachówką. Choćby blaszaną ale o ile ładniejszą!

www.amabalex.pl/blachod/blachod.html
www.naszdach.vti.pl/realizacje.html
www.e-dach.pl/1301_1778.htm
Obserwuj wątek
    • hiker03 Re: Pytanie techniczne do budowlańców 28.09.03, 17:09
      zwiazek jest taki myslicielu ze w Polsce wiekszosc ludzi mieszka w blokowiskach,
      zreszta w Niemczech tez. A w USA w domkach. Widzisz w USA takie upaly jak byly
      we fRancji sa kazdego lata. Ale domki pokryte papa maja klimatyzacje a
      blokowiska europejskie nie. Dlaczego? A dlatego ze europejskie budowanie jest
      duuuzo drozsze i juz nie stac na inne rzeczy. I dlatego w tych to we Francji
      koplo w kalendarz 16 tys zabojadow.
      • starywiarus Re: Pytanie techniczne do budowlańców 28.09.03, 17:42
        W Australii ponad 80% ludnosci mieszka w domkach jednorodzinnych. Gęstość
        zabudowy w miastach jest niska, natomiast koszta infrastruktury sa wysokie, bo
        do każdego domku osobno trzeba doprowadzić wodę,kanalizację, elektryczność,
        telefon etc. W Warszawie czy w Londynie 10 km kolektora sciekowego moze
        obslugiwac kilkadziesiat tysiecy mieszkancow w blokach, w australijskich
        miastach taki sam kolektor obsluguje 500-1000 domkow i pewnie z 5000 ludzi.
        Miasta australijskie (i amerykanskie) ktos okreslil nie bez racji jako "piec
        minut Manhattanu plus pięćdziesiąt razy Kutno" – morze przedmieść z niska
        zabudową, na ogromnym obszarze. Niespełna 4-milionowe Melbourne ma obszar taki
        sam jak 15 milionowy Wielki Londyn (wewnatrz autostrady-obwodnicy M25)

        W związku z czym nie można tych domków budować superdrogo, z wysokim nakładem
        materiałów, energii i czasu, ponieważ w efekcie koncowym mało kto mógłby sobie
        na taki pozwolić. Ponadto zupełnie nie ma takiej potrzeby, by budować ceglano-
        betonowe bunkry, a w dodatku elastycznosc projektowania w lekkiej technologii
        budowlanej jest duzo lepsza.

        Jakość budynku zależy tu od jakości projektu i wykonawstwa, a nie od tego, z
        czego jest zrobiony – w technologii drewnianego albo stalowego szkieletu
        nosnego okladanego z zewnatrz cegła, a od wewnątrz płytą gipsową, z izolacja z
        wlokna mineralnego posrodku, robi się i milionerskie rezydencje, takiej
        jakości, ze nie przyszloby ci do głowy, co jest w środku ścian. Ponadto, nikt
        tu nie widzi sensu budowania obiektow mieszkalnych na sto lat, natomiast z
        uwagi na na duza mobilnosc ludnosci trzeba budowac szybko. Co nie znaczy byle
        jak – daj Boze kazdemu w Polsce takie mieszkanie jak w australijskim domku
        postawionym przez porzadna firme budowlana.

        Tyle, ze w Polsce nikogo nie dziwi budowanie domu przez dwa lata, a tutaj
        mozesz miec dom na golej dzialce w trzy miesiace od podpisania kontraktu z
        firma budowlana, a postawi go czterech ludzi z odpowiednim sprzetem, plus
        podwykonawcy do instalacji, wnetrz etc.
        • hiker03 Re: Pytanie techniczne do budowlańców 28.09.03, 18:10
          Wiarus jak sie pozbedzie komunistycznego bufonizmu jakim nasiaknal bedac
          dziennikarzem Trybuny Ludu to nawet potrafi rozsadnie napisac.
          Tak trzymaj Wiarus. Jeszcze beda z ciebie ludzie.
    • Gość: inzynier Re: Pytanie techniczne do budowlańców IP: *.nyc.rr.com 28.09.03, 18:10
      Roznice wynikaja z zupelnie innego podejscia do trwalosci domu, no i obfitosci
      lekkich i tanich materialow drewnianych i drewnopodobnych.
      Przecietny dom jest przestarzaly funkcjonalnie po okolo 60-70 latach,
      wymagajac duzego remontu aby przystosowac go do nowych wymagan. Drewniana
      lekka konstrukcje latwo jest wyburzyc i zbudowac od nowa. Nie jest to takie
      proste z typowym kanciatym ceglowym i betonowym bunkrem.
      Drugim czynnikien jest oszczednosc energii - te amerykanskie czy australijskie
      drewniaki latwo jest ogrzac lub ochlodzic, uproszczona jest tez izolacja. Mala
      jest tez tzw. inercja termiczna.
      No i oczywiscie cena - zupelnie nieporownywalna, o ile chodzi o koszt
      produkcji materialow, robocizne i czas trwania budowy.
      • Gość: ekolog Re: Pytanie techniczne do budowlańców IP: *.tnt7.ewr3.da.uu.net 28.09.03, 19:11
        pozatym najzdrowsza dla czlowieka jest technologia jaka stosuja
        amerykanie,czyli drewno i jego pochodne produkty,zamiast betonu i zuzlu jak to
        stosuje sie do dzis w Polsce,domy budowane w Polsce w latach 70 i dalej to
        wytwornie ,plesni,grzybow,roztoczy i innych niezdrowych dla czlowieka opcji,nie
        mowiac ze material do produkcji tzw. pustakow ma cancerogenne dzialania.
        • tojakuvapije Re: Pytanie techniczne do budowlańców 29.09.03, 05:12
          a do tego betony i jony ujemne sie bardzo nielubia co jest bardzo niedobre dla
          tych co nie lubia autostrad w USA. Potem sie taki czlowiek dziwi ze dziecko nie
          za bardzo sie uczy, mezowi nie staje tak jak powinno, zonie sie na dobre
          odechcialo a pies ma lyse placki w okolicach dupy.
    • hiker03 Re: Pytanie techniczne do budowlańców 28.09.03, 19:22
      A jak wam w tej technologicznie zaawansowanej Polsce smakuje woda ze stalowych
      rurek? Zardzewiala, ma duzo zelaza hehe.
      • Gość: dachychicago Re: Pytanie techniczne do budowlańców IP: *.proxy.aol.com 28.09.03, 19:53
        nie wszystkie dachy sa z papy
        nie wszystkie sciany sa z dykty
        osobnicy piszacy takie posty
        obracajaa sie w sasiedztwach na ktore ich stac
        • virus_forumowy Może tak a może nie czyli na odwrót. 29.09.03, 03:20
          To są w dużej mierze piękne ale jednak farmazony o tej energii czy ekologii.
          Chodzi o to, że tak jak w polskich górach - drzewo jest najtańsze i trzeba je
          rżnąć. Postawienie z tego budy nazwanej szumnie domem czyli "rezydencją" w
          kilka dni czy tygodni - też musi być najtańsze. O trwałość nikt nie dba bo nie
          wie co to trwałość.
          Termity mniam-mniam też.
          • Gość: ekolog Re: Może tak a może nie czyli poczytaj troche IP: *.tnt6.ewr3.da.uu.net 29.09.03, 04:49
            wlasnie ze nie masz racji powyzej - bo drewno jest najzdrowszym materialem
            budowlanym jesli chcesz wiedziec jest na liscie materialow budowlanych # 1 -
            jako surowiec najmniej szkodliwy pod wzgledem zdrowotnym dla czlowieka. A juz
            najgorsze sa wszelkie betony [ Polska],zaprawy cementowe itp, Rowniez ze
            wzgledow klimatycznych panujacych w Ameryce [wilgoc powietrza] ,te lekkie
            konstrukcje budowlane zdaja egzamin jak najbardziej. Radze poczytac
            opracowania inzynieryjne na ten temat w biblotece publicznej.
            • Gość: jot-23 Re: Może tak a może nie czyli poczytaj troche IP: *.nyc.rr.com 29.09.03, 04:59
              spokojnie, Mirko taki rozgoryczony, bo mu wlasnie jego super deal chatkiem, co
              ja kupil okazyjnie z internetu (foreclosure), condemnowali za termity, ma 2
              tyg na opuszczenie terenu. zaczal juz szukac bejzmentu na greenpoincie. zona
              juz sie wyniosla do rodziny. 20 lat krwawicy co poszly na downpayment, tego mu
              juz nie daruje
              • Gość: Kan_z_oz Pytanie nie jest techniczne a... IP: *.mega.tmns.net.au 29.09.03, 13:21
                ekonomiczno/finansowe. W Australii sa budowane domy roznego typu. Najtansze to
                Fibro/gyproc konstrukcja. Dlaczego? bardzo proste wartosc tych nieruchomosci
                to wartosc ziemi, ida one w gore przecietnie od 10 - 20 % rocznie. Investorzy
                glownie kupuja tanie domki, po 40 latach ich depreciation value jest rowna
                zero. Z podatku mozna zaoszczedzic mnostwo do 10 lat. Jak wiesz Austaralii ma
                max 48 % wiec jest co oszczedzac. Jesli ktos mieszka sam w takim domku to i
                tak jest do przodu. Tax zwiazany ze zwrostem nieruchomosci nie dotyczy twojej
                nieruchomosci. tzn jeli jest to twoj dom mozesz kupic za $ 300,000 sprzedac po
                10 latch za $ 600,000. Zarobek jest TAX FREE. Sa dzielnice gdzie ludzie buduje
                dla siebie, jakosc nie gorsza od tej w Niemczech. Konstukcja srednio $ 500,000
                tylko za dom (bez wykonczenia), czyli 3,4 razy wiecej niz fibro/gyproc.
                Wnioskuje, ze gdy skonczy sie ziemia pod budowe, zaczna myslec o czyms
                solidnym, na razie sie nie oplaca.
                Pozdrawiam z Sydney
                Jesli nie wiesz o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniadze.
              • Gość: Mirko Re: Może tak a może nie czyli poczytaj troche IP: *.union01.nj.comcast.net 29.09.03, 14:23
                I to właśnie jest idealny przykład polskiej bezinteresownej agresji w tym
                wypadku pod pozorem nadętego pozornym (wykręconym jak ręka w
                stawie) "poczuciem humoru" palanta zwącego się J-23.

                Dupku żołędny! Nic nie rozumiesz z powyższej dyskusji a jak typowy tępy
                Polaczek z wbitymi w łeb pozorami wiedzy - mordę drzesz z głupawym uśmieszkeim
                samozadowolenia przylepionym do durnego pyska śmiejącego się z własnego
                dowcipu.

                Żeby zrozumieć musiałbyś najpierw wiedzieć, potem popatrzeć i zastanowić się i
                zrozumieć typową ofertę n.p. wkładów kominkowych w takim n.p. Leroy Merlin
                www.leroymerlin.com/ czy Castoramie www.castorama.de/. Wkład
                taki - dobrze zainstalowany pozwala ogrzać całą chałupę dwoma polanami drzewa
                na dobę.
                W U$A (na razie nie licząc kosztów wojny na kredyt) energia jest jeszcze
                (prawie) za darmo więc nikt nie bawi się w auta na benzynę i gaz ziemny
                jednocześnie czy ceramiczne dachy dające w lecie chłodne a w zimie ciepłe domy.

                • uscitizen Odpowiedz nie-techniczna, ale sluszna 29.09.03, 15:33


                  Polskie domy sa ladniejsze od amerykanskich.
                  Dlatego chyba na Miss Polonia wybrano taka zolze, ze rzygac sie chce jak sie na
                  nia patrzy.
                  I najpiekniejsze polskie domy na polskich osiedlach nikomu nie zatra tego
                  pogardliwego smiechu, jaki jej bedzie towarzyszyl w wyborach Miss Swiata.
                  Pozdr.www.se.com.pl/iso/Dzisiaj/Rozrywka/Newsy/newsy_1.shtml



                  • Gość: Gatsby Dlaczego nie kochamy "kanadyjczyków" IP: ENTPR* / 207.61.17.* 29.09.03, 15:44

                    Dlaczego nie kochamy "kanadyjczyków"
                    Marek Bajer, Wiesław Rudolf 07-02-2003, ostatnia aktualizacja 08-02-2003 12:32


                    Większość ludzi w Kanadzie i USA mieszka w drewnianych domach, wybudowanych w
                    technologii lekkiego szkieletu, popularnie zwanej kanadyjską. Podobnie jest w
                    znacznie bogatszych od nas krajach skandynawskich. Dlaczego więc w Polsce tak
                    mało buduje się takich domów?
                    Sprawa wyglądała na prostą. W nowoczesnej, udoskonalanej przez lata technologii
                    szkieletu drewnianego powstawały na Zachodzie zarówno domy ludzi niezamożnych,
                    jak i rezydencje bogaczy. Za żelazną kurtyną o takich domach nie mogliśmy nawet
                    marzyć. Ale kiedy runął mur berliński, wydawało się, że wraz z nowymi
                    materiałami budowlanymi bez przeszkód dotrą do Polski nowoczesne technologie i
                    podobnie jak Skandynawowie, Kanadyjczycy oraz Amerykanie, będziemy już teraz
                    budować szybko, lekko i ciepło. I cóż się stało? W skali kraju - niewiele. Na
                    przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych pojawiły się w Polsce
                    pierwsze domy kanadyjskie. Zaczęły powstawać specjalistyczne firmy.
                    Przyjeżdżali zagraniczni eksperci. Polskim rynkiem budowlanym zainteresowały
                    się firmy z Kanady i USA. Od tego czasu minęło kilkanaście lat i... zaledwie
                    kilka procent nowych domów budowanych jest u nas w technologii szkieletu
                    drewnianego. Dlaczego nadal wolimy ciężkie domy murowane od
                    lekkich "kanadyjczyków"?

                    1. Dla Polaka własny dom nie jest tym samym, co dla Amerykanina czy
                    Kanadyjczyka.

                    To prawda. Oni traktują go jak samochód, zmieniając tak często, jak to
                    potrzebne: kiedy podejmują nową pracę (a to się zdarza znacznie częściej niż u
                    nas), kiedy mogą sobie pozwolić na lepszy, a także kiedy ich sytuacja życiowa
                    się pogarsza. W USA czy Kanadzie rzeczywiście nie warto przywiązywać się do
                    domu, skoro nawet czasowa zmiana pracy oznaczać może przeprowadzkę do miasta
                    odległego aż o tysiąc kilometrów. A że i tam można bez większego trudu kupić
                    taki dom, jaki będzie potrzebny rodzinie, stary można sprzedać, by spłacić
                    nowy. Czy poszukując pracy, także i my staniemy się bardziej ruchliwi? Jeśli
                    tak, to zapewne z konieczności znikać będą emocje wokół takich pojęć
                    jak "gniazdo rodzinne", "siedziba rodu" czy "mała ojczyzna". Zresztą w naszych
                    zwyczajach zaszło już wiele zmian. W końcu jeszcze nie tak dawno kupiony na
                    przedpłaty maluch miał być samochodem na całe życie.

                    2. W Polsce lepiej budować domy murowane.

                    Powszechny pogląd, jakoby drewniane domy szkieletowe nie nadawały się do
                    naszego surowego klimatu, jest nonsensowny: domy kanadyjskie buduje się także w
                    rejonach o klimacie zbliżonym do polskiego, a nawet surowszym (Skandynawia).
                    Jeśli jednak wziąć pod uwagę względy finansowe i techniczne, to ci, którzy się
                    wahają, powinni też rozważyć takie oto argumenty: - "kanadyjczyka" nie da się
                    budować przez lata, a tak się wznosi większość domów w Polsce;

                    - technologia kanadyjska wymaga drewna suszonego przemysłowo, czterostronnie
                    ostruganego, z wyokrąglonymi krawędziami. Obecnie takie drewno można już kupić
                    w Polsce, a kosztuje ono jedynie o 20-25% drożej niż drewno prosto z tartaku,
                    co w kosztach całej budowy jest bez znaczenia;

                    - w przeciwieństwie do USA czy Kanady, nie mieliśmy doskonalonej przez lata
                    koordynacji wymiarowej, dostosowanej do tej technologii, wskutek czego
                    poszczególne materiały, niezbędne do zbudowania takiego domu, często nie
                    pasowały do siebie. To z kolei zwiększało pracochłonność i koszty. Tak było
                    jeszcze niedawno, ale pod tym względem sytuacja bardzo korzystnie się zmieniła.

                    3. Polskie firmy nie potrafią budować takich domów.

                    To prawda, że do budowy domów "kanadyjskich" konieczna jest bardzo dobra
                    znajomość technologii oraz wyjątkowa dokładność. Właśnie dlatego na początku
                    technologia ta sprawiała naszym firmom spore kłopoty - zwłaszcza gdy chciały od
                    razu wprowadzać do niej własne udoskonalenia. Obecnie jest jednak coraz więcej
                    firm, które znają tę technologię i mają odpowiednie doświadczenie. Tylko takim
                    warto powierzyć wybudowanie "kanadyjczyka".

                    4. Drewniane budownictwo zniszczy polskie lasy.

                    Bardzo łatwo wykazać, że te obawy są zupełnie nieuzasadnione. Po pierwsze: od
                    co najmniej dziesięciu lat w naszych lasach przybywa masy drzewnej, czyli lasów
                    przyrasta więcej, niż wycinamy. Rozwój budownictwa drewnianego na pewno im nie
                    zagrozi. Po drugie: technologia szkieletowa udoskonalana jest od dziesiątków
                    lat. Wszystkie elementy konstrukcyjne mają bardzo ekonomiczne przekroje, a
                    oszczędność drewna doprowadzono w niej do perfekcji. Po trzecie: na tradycyjną
                    konstrukcję dachu domu murowanego potrzeba prawie tyle samo drewna, ile na cały
                    dom drewniany szkieletowy podobnej wielkości.

                    5. Dom kanadyjski buduje się zbyt szybko.

                    Ten argument przeciw domom kanadyjskim w Polsce jest wciąż aktualny: ciągle
                    jeszcze budowę domu finansuje się przede wszystkim z oszczędności (co znaczy,
                    że trwa to długo). Niewątpliwa w innych warunkach zaleta technologii
                    szkieletowej okazywała się dla wielu rodzimych inwestorów istotną wadą: często
                    nie byli przygotowani na sfinansowanie budowy w tak krótkim czasie. Jednak dla
                    tych, którzy nie boją się wziąć kredytu, możliwość zamieszkania we własnym domu
                    po trzech miesiącach od rozpoczęcia inwestycji to ogromna zaleta.

                    6. Domy drewniane nie są tańsze niż domy murowane.

                    To niestety prawda i pewnie dlatego technologia kanadyjska jest u nas tak mało
                    popularna. Trudno bowiem zrozumieć, dlaczego dom zbudowany w trzy miesiące, w
                    dodatku bardzo lekki, kosztuje tyle samo co dom budowany przez dwa, trzy lata,
                    z ciężkich materiałów.

                    7. Domy drewniane żyją krócej niż murowane.

                    Obawy dotyczące trwałości domów kanadyjskich są nieuzasadnione. Okres
                    eksploatacji domów drewnianych i murowanych jest porównywalny. Żeby nie szukać
                    daleko: dowodem na to są liczne drewniane budynki w podwarszawskim Otwocku i
                    jego okolicach, wzniesione na początku XX wieku.

                    8. W domach drewnianych często występują pleśnie i zagrzybienia.

                    Nie ma żadnych powodów, by w dobrze wybudowanym i użytkowanym "kanadyjczyku"
                    zagrożenie biodegradacją było większe niż w domu murowanym. Zawilgocenia, a
                    później pleśnie rzeczywiście pojawiały się w wielu pierwszych domach tego typu
                    wybudowanych w Polsce. Przyczyną była nieznajomość technologii i wynikające z
                    niej użycie niewłaściwych materiałów (przede wszystkim mokrego drewna, ale też
                    źle wykonane ocieplenie lub brak wentylacji). Niekorzystną opinię ugruntowały
                    także problemy z niektórymi domami dla powodzian z roku 1998 - wtedy jednak
                    stawianie domów szkieletowych często powierzano nieprzygotowanym do tego firmom
                    budowlanym.

                    9. "Kanadyjczyk" nie trzyma ciepła.

                    Prawda, ale nie cała. Ponieważ konstrukcja budynku jest lekka, ma on
                    rzeczywiście małą bezwładność cieplną: ściany i stropy nie magazynują ciepła i
                    po wyłączeniu ogrzewania dom się szybko wychładza. Ale są też dobre tego
                    strony: dom łatwo nagrzać. Dlatego właśnie w domach kanadyjskich najlepiej
                    widać efekty zainstalowania automatyki regulującej temperaturę w
                    pomieszczeniach: znaczne oszczędności w kosztach eksploatacji domu.

                    10. Domy drewniane źle się sprzedają.

                    To prawda - potwierdzają to pośrednicy nieruchomości. Ale trudno się dziwić:
                    skoro domy kanadyjskie chce budować jedynie kilka procent inwestorów, to
                    podobnie jest wśród kupujących domy gotowe. Jaka jest więc
                    przyszłość "kanadyjczyków" w Polsce? Najbliższe lata pokażą...

                    ŹRÓDŁO:
                    Co jeszcze warto wiedzieć

                    "Kanadyjczyka" da się zbudować nawet zimą. W tej technologii można budować
                    również wtedy, gdy temperatura spada poniżej zera. W środku ma większą
                    powierzchnię niż dom murowany o takim samym obrysie. Grubość jego ścian
                    zewnętrznych jest zdecydowanie mniejsza niż w domu murowanym, dzięki czemu
                    uzyskuje się większą powierzchnię użytkową przy takich samych wymiarach
                    zewnętrznych. Dodatkowe "darmowe" metry są niemał
                • jot-23 Re: Może tak a może nie czyli poczytaj troche 29.09.03, 15:43
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):

                  wszystko sie zgadza ty moje kompendium wiedzy internetowej, hehe.
                  oprocz "bezinteresownosci". Bardzo lubie z rana przy kawie patrzec jak ci gula
                  lata.

                  > I to właśnie jest idealny przykład polskiej bezinteresownej agresji w tym
                  > wypadku pod pozorem nadętego pozornym (wykręconym jak ręka w
                  > stawie) "poczuciem humoru" palanta zwącego się J-23.
                  >
                  > Dupku żołędny! Nic nie rozumiesz z powyższej dyskusji a jak typowy tępy
                  > Polaczek z wbitymi w łeb pozorami wiedzy - mordę drzesz z głupawym
                  uśmieszkeim
                  > samozadowolenia przylepionym do durnego pyska śmiejącego się z własnego
                  > dowcipu.
                  >
                  > Żeby zrozumieć musiałbyś najpierw wiedzieć, potem popatrzeć i zastanowić się
                  i
                  > zrozumieć typową ofertę n.p. wkładów kominkowych w takim n.p. Leroy Merlin
                  > www.leroymerlin.com/ czy
                  Castoramie www.castorama.de/. Wkład
                  > taki - dobrze zainstalowany pozwala ogrzać całą chałupę dwoma polanami
                  drzewa
                  > na dobę.
                  > W U$A (na razie nie licząc kosztów wojny na kredyt) energia jest jeszcze
                  > (prawie) za darmo więc nikt nie bawi się w auta na benzynę i gaz ziemny
                  > jednocześnie czy ceramiczne dachy dające w lecie chłodne a w zimie ciepłe
                  domy.
                  >
                  • mirkodajedupy Re: Może tak a może nie czyli poczytaj troche 29.09.03, 19:46
                    wlasnie! Nie chcialo mi sie odpisywac ale dobrze ze mnie wyreczyles. Jest chyba
                    roznica jak sie nabywa nowy system dachowkowy: czy przez specjaliste z oferta o
                    szerokim wachlarzu czy tez pickupem z marktu na rogu kupuje sie kilkanascie
                    flats, rent a small crane na swa dni i z kolega leci dach przybijany mlotkiem
                    elektrycznym w ciagu tygodnia, razem z garazem. A jak sie potem cos urwie to
                    mozna to szybciutko poprawic. Do tego dodac ciezar dachowek ceramicznych.

                    Energia tu jest rzeczywiscie prawie darmo i w kazdej formie: prad elektryczny
                    dla wygodnych, olej ogrzewczy dla posiadaczy diesla, czy tez propan dla
                    czyscioszkow i leniuszkow. Sa tez rozwiazania masochistyczne jak generator
                    pradu na olej, energia wiatrowa, geotermiczna czy tez sloneczna. Jak komus sie
                    te strzechy tak podobaja to zrob sobie strzeche ale nie ucz taty jak sie dzieci
                    robi czyli nie ucz USA jak budowac domy z zuzla radioaktywnego.

                    Jezeli jakis wspanialy system ogrzewczy kosztuje powiedzmy $10,000 to jezeli
                    sie policzy energie elektryczna (tanie grzejniki) za $100 miesiecznie, to ten
                    drogi system wystarczylby na 100 miesiecy czyli 3 lata. A po trzech latach to
                    takie rzeczy sa najczesciej przepalone i do naprawy. Samo wspomnienie piecow
                    akumulacyjnych z Polski wywoluje u mnie mdlosci. Ciagle sie te spirale palily,
                    goraco jak nie trzeba zimno nie wtedy jak byc powinno. Jest jedna forma energii
                    ktora jest czysta (dla mnie): elektryczna ale jak ktos ma wspomnienia z
                    Zakopanego to pewnie lepiej miec koze na wegiel.
                    • mirkodajedupy korekta: 8 lat. 29.09.03, 21:08
                      • virus_forumowy Re: korekta: 8 lat. 30.09.03, 02:05
                        Potrzebujesz niestety więcej niż jedej korekty.
                        Dokładnie tak jak i typowa dykciana chałupa pod papą za ćwierć melona dularów.
                        • starywiarus To nie kupuj 30.09.03, 05:39
                          virus_forumowy napisał:

                          > Potrzebujesz niestety więcej niż jedej korekty.
                          > Dokładnie tak jak i typowa dykciana chałupa pod papą za ćwierć melona dularów.


                          To nie kupuj. Wolny rynek. Zaimportuj murarzy z rodzinej Lomzy, daj im zarobic
                          na czarno. Postaw se bunkier z cegly i zelazobetonu, kryty pancerna blacha, a
                          po wierzchu jeszcze dodatkowa dachowka, najlepiej wloska. Potem postaw przy
                          wejsciu kase i wpuszczaj ciekawych za biletami, koszty ci sie szybko zwroca.
                          • virus_forumowy Re: To nie kupuj 30.09.03, 15:23
                            Za późno.
                            Teraz jednak myślę jak to poprawić z głową.
                            I na szczęście, bo słuchać się w Stanach rady rodaka z Australii to byłby
                            faktycznie świetny interes. Jak do żydowskiego kawału.

                            Nie rozumiem jednak dwóch rzeczy:

                            1. Dlaczego wszystko co polskie z założenia jest dla Ciebie "be", mimo że w
                            tym akurat wypadku po prostu nie wiesz o czym mówisz bo technologie budowlane
                            zmieniły się w PL w ciągu ostatnich powiedzmy 10-ciu lat tak, że nie masz po
                            prostu pojecia a pyszczysz, choć w Stanach akurat zatrzymały sie na
                            rewelacyjnym poziomie sprzed conajmniej ćwierć wieku na prostej zasadzie "why
                            fix it if it ain't broken?".

                            2. Dlaczego masz taką zamkniętą głowę (zakuty łeb?) i nie przyjmujesz do
                            wiadomosci że świat sie zmienia i nie wszystko co amerykańskie jest najlepsze?

                            www.murator.com.pl/
                            www.monter.pl/artykul.php?dzial=10&id_artykulu=546

                            Słyszałeś o spółukiwaniu kibli czy praniu deszczówką (miękka woda - potrzeba o
                            połowę mniej detergentów)
                            www.garantia.de/
                            P.S. W 100% zgadzam się z tym, że ODPOWIEDNIO WYKONANE domy z drzewa mogą być
                            tanie, ekonomiczne, ładne, ciepłe, przytulne itd.
                            ( www.monter.pl/artykul.php?dzial=1&id_artykulu=264)
                            Jest tylko dwa malutkie "ale":
                            1. Powyższe czyli jakość wykonania a nie typowa amerykańska Spółdzielnia
                            Partolanka oraz
                            2. Te lasy kanadyjskie, południowoamerykańskie i tropikalne tudzież inne idące
                            nieustannie pod piłę czego może ani z Twojego ani z mojego okna nie widać ale
                            to nie znaczy, że tak nie jest. Wyrżnąć las jest prosto i faktycznie najtaniej.

                            www.ran.org/info_center/factsheets/04b.html
                            www.forestnet.com/
                            • virus_forumowy Re: To nie kupuj 30.09.03, 15:28
                              www.garantia.de/hau_home.php
                              Czy 3.5 galona (10 litrów) PITNEJ WODY W KANAŁ w większości amerykańskich
                              domów a o półowę mniej w tych nowszych na każdorazowe spłukanie kibelka to
                              jest dużo czy mało?
                              • starywiarus Re: To nie kupuj 30.09.03, 15:51
                                virus_forumowy napisał:

                                > www.garantia.de/hau_home.php
                                > Czy 3.5 galona (10 litrów) PITNEJ WODY W KANAŁ w większości amerykańskich
                                > domów a o półowę mniej w tych nowszych na każdorazowe spłukanie kibelka to
                                > jest dużo czy mało?

                                W AUS od dluzszego czasu w nowych domach obowiazkowa jest spluczka dwubiegowa o
                                pojemnosci 9 litrow. Siusiu - 2.5-4.5 litra. Kupka - 9 litrow.

                                Te lasy co ida pod pile to w pewnej czesci plantacje sosen (oregon pine)
                                sadzonych specjalnie w tym celu. W drewnopodobne materialy budowlane ida
                                rowniez odpady, z ktorym w przeciwnym wypadku nie zrobi sie nic sensownego -
                                zgnija na ziemi. Drewno jest czesto recycled ze starych budynkow (drewniana
                                belka stropowa o przekroju 80 x 80 cm i i dlugosci 15 m z rozbiorki duzego
                                budynku magazynowego z 1895 roku, to majatek! Teraz juz nie ma takich
                                drzew....)

                                Poza tym ogolny bilans ekologiczny produkcji cegly i cementu (CO2 emissions,
                                zapylenie, dziura w ziemi, ciezki transport drogowy i kolejowy tam i nazad,
                                paliwa kopalne na wypalanie) jest jeszcze gorszy.Drewno jest ekologicznie
                                odnawialne, a po rozbiorce budynku mozliwy jest znaczny recycling materialu.
                                Tluczona cegla mozna najwyzej droge wysypac, no a na zagospodarowanie odpadow
                                pylowych przy cementowniach pojedz se do Kozienic.
                                • jot-23 Re: To nie kupuj 30.09.03, 16:05
                                  starywiarus napisał:

                                  > > Czy 3.5 galona (10 litrów) PITNEJ WODY W KANAŁ w większości amerykańskich
                                  > > domów a o półowę mniej w tych nowszych na każdorazowe spłukanie kibelka to
                                  >
                                  > > jest dużo czy mało?
                                  >
                                  > W AUS od dluzszego czasu w nowych domach obowiazkowa jest spluczka
                                  dwubiegowa o
                                  >
                                  > pojemnosci 9 litrow. Siusiu - 2.5-4.5 litra. Kupka - 9 litrow.
                                  >

                                  prostowanie klamstw tego frustrata mozna traktowac jedynie jako rozrywke
                                  Wiarus. normalny standard spluczki to 6 litrow (n.b. kazda spluczka ma podana
                                  ekonomike GPF ---> gallons per flush, zeby mozna bylo latwo porownac.
                                  • konto-zero Re: To nie kupuj 30.09.03, 16:09
                                    Wasza znajomosc spluczek jest godna podziwu
                                    (szczerze)
                          • soup_nazi Re: To nie kupuj 30.09.03, 15:56
                            starywiarus napisał:

                            > virus_forumowy napisał:
                            >
                            > > Potrzebujesz niestety więcej niż jedej korekty.
                            > > Dokładnie tak jak i typowa dykciana chałupa pod papą za ćwierć melona dula
                            > rów.
                            >
                            >
                            > To nie kupuj. Wolny rynek. Zaimportuj murarzy z rodzinej Lomzy, daj im
                            zarobic
                            > na czarno. Postaw se bunkier z cegly i zelazobetonu, kryty pancerna blacha, a
                            > po wierzchu jeszcze dodatkowa dachowka, najlepiej wloska. Potem postaw przy
                            > wejsciu kase i wpuszczaj ciekawych za biletami, koszty ci sie szybko zwroca.

                            A nie zapomnij o mozaice z tluczonych lusterek wzglednie takiejze ceramice
                            pieknie zdobiacej fronton, eheheh. Jak dum, to dum!
                            • mirkodajedupy mozaika z luster, hehehe 30.09.03, 16:26
                              pionowo czy poziomo?

                              Pranie w deszczowce - ciekawe czy to uwzglednia kwasny deszcz i inne
                              eksperymenty z przeszlosci... daj se siana z tymi czasopismami w
                              Polsce. 'Problemy' to to nie sa, a tylko nedzne przedruki zachodnich pism z 3
                              miesiecznym opozniemiem. Czy naprawde nie rozumiesz jeszcze jak jest urzadzony
                              swiat, ze szmal plynie tylko z USA do EU a nie odwrotnie? Zauwaz ze nie
                              napisalem 'do Polski'.
                              • mirkodajedupy to bylo do tego maniaka forumowego Mirko 30.09.03, 16:29
                                napisz kiedy rozwod?
                                • i.p.freely Re: przyjemnego trzesienia 30.09.03, 18:19
                                  ziemi ci zycze Mirko pod "lepsza" dachowka i przy betonowych scianach.
                                  Fajnie to wyglada - jesli nigdy nie widziales.

                                  Mnie sie na leb bedzie walic - bedac na parterze:
                                  1. drewniana podloga pierwszego pietra z zawartoscia komnat
                                  2. izolacja stropu (miekka wata wylozona na grubosc 12 cali = okolo 24 cm)
                                  3. drewniany dach z papy

                                  A u ciebie jak?
                                  • Gość: sp;lit Re: przyjemnego trzesienia IP: *.nas3.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 30.09.03, 19:49
                                    i.p.freely napisał:

                                    > ziemi ci zycze Mirko pod "lepsza" dachowka i przy betonowych scianach.
                                    > Fajnie to wyglada - jesli nigdy nie widziales.
                                    >
                                    > Mnie sie na leb bedzie walic - bedac na parterze:
                                    > 1. drewniana podloga pierwszego pietra z zawartoscia komnat
                                    > 2. izolacja stropu (miekka wata wylozona na grubosc 12 cali = okolo 24 cm)
                                    > 3. drewniany dach z papy
                                    >
                                    > A u ciebie jak?

                                    =============================================================================

                                    4/5 Stanow , to strefa sejsmiczna , poltora roku temu mielismy 7.0 przez 38
                                    sekund i ani jednej ofiary smiertelnej ,... Pare kominow , to byl caly bilans
                                    strat w domkach jednorodzinnych . Ostatecznie jak juz cos ma mi spasc na glowe
                                    to prawdziwa dachowka jest ostatnia na liscie smile

                                    "Nowe budownictwo" , domki jednorodzinne lat '60 , '70 , '80 a szczegolnie
                                    te z pustakow cementowo - zuzlowych nigdy by tu nie przeszlo inspekcji z
                                    prostej przyczyny , zabraklo by skali Richtera na dostepnych aparatach do
                                    mierzenia radiacji .

                                    Chcesz to buduj bunkier , ja wole to co mam ,... Domek z drewna (nie z
                                    drzewa) Suchy , zdrowy i moj .

                                    Wszyscy pomineli akustyke ,...
          • warchol3 Re: Może tak a może nie czyli na odwrót. 30.09.03, 19:51
            virus_forumowy napisał:

            > To są w dużej mierze piękne ale jednak farmazony o tej energii czy ekologii.
            > Chodzi o to, że tak jak w polskich górach - drzewo jest najtańsze i trzeba je
            > rżnąć. Postawienie z tego budy nazwanej szumnie domem czyli "rezydencją" w
            > kilka dni czy tygodni - też musi być najtańsze. O trwałość nikt nie dba bo
            nie
            > wie co to trwałość.
            > Termity mniam-mniam też.

            w USA nie ma termitow matole
            • ksiezulo Re: Może tak a może nie czyli na odwrót. 30.09.03, 19:54
              jak to nie ma termitow? Sa, cale poludnie to mniam, mniam a Orkin zbija fortune
              dokarmiajac je.
              • waldek.usa Re: Może tak a może nie czyli na odwrót. 30.09.03, 20:15
                ksiezulo napisał:

                > jak to nie ma termitow? Sa, cale poludnie to mniam, mniam a Orkin zbija
                fortune
                >
                > dokarmiajac je.



                www.durable-wood.com/termites/index.php
            • Gość: sp;lit Sa , sa tez sposoby na termity , ja znam jeden IP: *.nas3.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 30.09.03, 20:03
              Zlap termita , poloz na czyms twardym i obuchem miedzy oczy ,... Niezawodne !
    • niktnowy1 Re: Pytanie techniczne do budowlańców 30.09.03, 19:04
      Odpowiadajac na to pytanie nalezy sobie uswiadomic koszty zwiazane z
      wybudowaniem domu w "amerykanskiej technologi".
      Wiekszosc amerykanow liczy sie z wydawanymi pieniazkami. Natomiast
      postawienie domku z betonu, cegly i dachowki znacznie podwyzy cene. Pytanie
      jest po co wydawac wiecej jak mozna miec to samo taniej i szybciej. Nikt nie
      buduje tutaj domow na pokolenia do przodu tylko domy sa budowane dla siebie.
      A zaoszczedzone wten sposob pieniazki mozna wydac na inne cele.
      Na polodniu i zachodzie USA, nad brzegami oceanow budowane sa w wiekszosci
      domy z ceramiczna dachowka i na dodatek cementowana do dachu. Spowodowane
      jest to silniejszymi okazjonalnymi wiatrami jak i zwiekszona temperatura.
      • virus_forumowy Re: Pytanie techniczne do budowlańców 30.09.03, 22:42
        Jeśli postawienie typowego amerykańskiego domu trwa powiedzmy 3 tygodnie,
        kosztuje powiedzmy $100 tys. i robi to 7 ludzi po $600 tygodniowo + n.p. parę
        tys. za podpis fachowców z papierami i z doskoku typu hydraulik czy elektryk
        to jest to w sumie nieco powyżej 20 tys. USD.
        Materiały to kolejne 20-30 tys. i mistrzu z tel. komórkowym w garści, który z
        tego żyje zarabia 100% na partolance robionej na wyścigi z najtańszego
        badziewia.
        I niech nikt mi nie pisze o jakości, wytrzymałości, ekologii, estetyce itp
        farmazonach. Tu chodzi o to czy klient ma kasę żeby za to zapłacić, bo trzeba
        zarobić i wynosić się na następną budowę.

        A szpary przykryje się wykładziną rzucona na sklejkę albo jeszcze lepiej płytę
        paździerzową (sklejone trociny) + całość zostanie obita po wierzchu sidingiem
        z PCV - najgorszego świństwa z którym potem nie wiadomo co zrobić i żadne
        wysypisko tego nie przyjmie.

        www.bluevinyl.org/PVC.pdf
        • virus_forumowy Re: Pytanie techniczne do budowlańców 30.09.03, 22:50
          Przykład cen materiałów z HomeDepot:

          - gniazdko elektryczne 39 centów,
          - belka (jedyne solidne drewno) z pozoru 2"x4" $8
          - płytka winylowa $1 (ceramiczna jest niewiele droższa)
          - badziewiate okno $110 itd, itd.
          - galon farby $10
          • Gość: Janek Re: Pytanie techniczne do budowlańców IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 23:40
            virus_forumowy napisał:

            > Przykład cen materiałów z HomeDepot:
            >
            > - gniazdko elektryczne 39 centów,
            > - belka (jedyne solidne drewno) z pozoru 2"x4" $8
            > - płytka winylowa $1 (ceramiczna jest niewiele droższa)
            > - badziewiate okno $110 itd, itd.
            > - galon farby $10

            Cholernie drogo.U nas 1m2 plytek z Wloch kosztuje 6 euro,10 litrow najlepszej farby 15 euro.
            • Gość: sp;lit Re: Pytanie techniczne do budowlańców IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 30.09.03, 23:56
              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > virus_forumowy napisał:
              >
              > > Przykład cen materiałów z HomeDepot:
              > >
              > > - gniazdko elektryczne 39 centów,
              > > - belka (jedyne solidne drewno) z pozoru 2"x4" $8
              > > - płytka winylowa $1 (ceramiczna jest niewiele droższa)
              > > - badziewiate okno $110 itd, itd.
              > > - galon farby $10
              >
              > Cholernie drogo.U nas 1m2 plytek z Wloch kosztuje 6 euro,10 litrow najlepszej
              f
              > arby 15 euro.

              ==============================================================================

              Ile zarabiasz tych Euro na godzine , a moze sprecyzuje pytanie ,... Ile ci ich
              pozostaje po podatkach ?
              • Gość: Janek pozostanie 10 euro... IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.03, 00:31
                Gość portalu: sp;lit napisał(a):

                > Gość portalu: Janek napisał(a):
                >
                > > virus_forumowy napisał:
                > >
                > > > Przykład cen materiałów z HomeDepot:
                > > >
                > > > - gniazdko elektryczne 39 centów,
                > > > - belka (jedyne solidne drewno) z pozoru 2"x4" $8
                > > > - płytka winylowa $1 (ceramiczna jest niewiele droższa)
                > > > - badziewiate okno $110 itd, itd.
                > > > - galon farby $10
                > >
                > > Cholernie drogo.U nas 1m2 plytek z Wloch kosztuje 6 euro,10 litrow najleps
                > zej
                > f
                > > arby 15 euro.
                >
                > ==============================================================================
                >
                > Ile zarabiasz tych Euro na godzine , a moze sprecyzuje pytanie ,... Ile ci ich
                >
                > pozostaje po podatkach ?
                • virus.forumowy Re: pozostanie 10 euro... 01.10.03, 02:11
                  a po kawalek drewna to idzie cala rodzina jak po cegielke zlota. Ta najlepsza
                  farba to w EU bo o takiej jak w USA to nie slyszeli. Janek, zapytaj ich w tym
                  markcie czy slyszeli o tapetach juz klejem, takie ze sie tylko moczy i zaraz
                  mozna klasc na sciane... Powiedz nam koniecznie jaka jest ich reakcja na twoje
                  pytanie.

                  Virus, co ty masz przeciwko winylowym sidingom. Czlowieku, przeciez to jest nie
                  do zdarcia. Chyba naprawde nie wiesz o czym mowisz. W tym artykule nie podali
                  jaki jest okres zycia winylu. Wolisz robic elewacje czy malowac dom?! A moze
                  baranka chcialbys na scianach? Moze i masz gdzie w czyms racje ale na razie nie
                  jestem przekonany niczym o czym mowisz. Przeciez jak jestes taki dokladny to
                  sam kieruj robotnikami i te 100% wsadz do swojej kieszeni... by hte way, to nie
                  jest 100% tylko najwyzej 20%. Az takich kokosow to contraktrzy nie maja.
                  • Gość: Kan_z_oz Re: pozostanie 10 euro... IP: *.mega.tmns.net.au 01.10.03, 08:29
                    wciaz nie rozumiesz, ze budowanie tych domow to ogromny 'przemysl'; zyski ida
                    tez do tych co je kupuja (przecietna wzrostu ziemi w Sydney w ciagu ostatnich
                    4 lat to 50% -100% na rok). Jesli ktos kupil dom gotowy 4 lata temu w Sydney
                    to dzisiaj wartosc jest podwojona. Wybudowanie solidnej konstrucji wymaga
                    znacznie wiekszego nakladu finansowego i moze sie nie zwrocic w danej okolicy.

                    Wykonawcy tych domkow zarabiaja tez na wzroscie ziemi + hurtowego zakupu
                    materialow budowlanych.
                    Starsze dzielnice Sydney to przewaznie fibro/gyproc domy. Obecna technologia
                    to drewniana konstrukcja i cegla/gyproc sciany, dach to dachowka lub cementowa
                    dachowka. Budowa od 3 - 6 miesiecy. Cena konstrukcji od $120,000 do $ 200,000
                    plus wykonczenie. Stawiajac konstrukcje za pol miliona musisz sie upewnic, ze
                    bank da ci pieniadze, inaczej musisz wyciagnac z wlasnej kieszeni.
                    Czesto jestes tez zwiazany z budowniczym ktory stawia tylko kilka domow na
                    rok. Spore ryzyko. To sa glowne powody dlaczego 'solidne domy' sa tylko
                    popularne wsrod bardzo malej grupy spoleczenstwa.
                    Pozdrawiam
    • Gość: E.T. Re: Pytanie techniczne do budowlańców IP: *.dyn.optonline.net 02.10.03, 03:59
      W Holandii siding przerabia sie na pieluchy, w USA zaczeto na probe w zeszlym
      roku.
      • cmok_wawelski Europejskie nowości 03.10.03, 13:56
        www.elektra.pl/index.php?level=4&dzial=2_2_1 - kto raz widział (czuł)
        ciepło z podłogi i niezimne płytki te nie odpuści żeby takie mieć
        • tenobcy .. 03.10.03, 14:28
          www.eere.energy.gov/erec/factsheets/elecheat.html
          Electric resistance heating converts nearly 100% of the energy in the
          electricity to heat. However, most electricity is produced from oil, gas, or
          coal generators that convert only about 30% of the fuel's energy into
          electricity. Because of electricity's generation and transmission losses,
          electric heat is often more expensive than heat produced in the home with
          combustion appliances, such as natural gas, propane, and oil furnaces.

          Critics of radiant heat say that it can be difficult to control air temperature
          with a thermostat.



          • cmok_wawelski Ociupinkę więcej z tego wycinka 03.10.03, 16:45
            Radiant heat offers draft-free heating that is easily zoned. Unlike other
            heating systems, it occupies no interior space. This allows you complete
            freedom to place furniture without worrying about impeding air flow from floor
            registers or baseboard heaters. Manufacturers claim that radiant heat can
            provide comfort similar to other systems at lower indoor air temperatures,
            saving around 5% of space heating costs.

            Critics of radiant heat say that it can be difficult to control air
            temperature with a thermostat. The large heat-storage capacity of the concrete
            or plaster surrounding the heating cables may result in greater-than-normal
            fluctuations in the room air temperature, since it takes quite a while to heat
            up the storage mass. Also, some occupants complain about their heads being too
            warm in rooms that utilize ceiling radiant heat.

            >> Ogrzewanie sufitu ma sens tylko wtedy kiedy nie da się ogrzać ani podłogi
            ani nawet ścian. W każdym innym przypadku jest bez sensu. Ciepłe powietrze
            lubi sie wznosić a człowiek to takie bydlę które lubi kiedy jest mu ciepło w
            nogi a nie w głowę. Dlatego CIEPŁA PODŁOGA TO JEST TO O CO CHODZI!
            W ogóle nie rozumiem zarzutu że nie da się tego prosto kontrolować
            termostatem. Może tylko tyle, że nie da się jednym na cały dom bo termostat
            jest prawidłowy i nie mierzy temperatury powietrza tylko temteraturę podłogi
            osobnym czujnikiem.

            Supplying heat at the ceiling or floor, which are locations that typically
            border the outdoors or unheated spaces, can result in greater heat losses. For
            example, if there are any flaws in a heated concrete slab or gaps in the
            ceiling insulation above heating elements, a significant percent of the
            electric heat may escape to the outdoors without ever heating the home.

            >> Przy nawet ogrzewaniu obojętnie czy nowoczesnym systemem czy piecem
            kaflowym na węgiel, kiedy są dziury, stare i nieszczelne okna itd - to psu na
            budę takie grzanie.
            Weźmy znowu to podłogowe i n.p. wylewkę betonową pod którą jest goła ziemia:
            czymby takiego pomieszczenia nie ogrzewać to od podłogi zawsze "będzie
            ciągło".
            A więc nalezy najpierw WYIZOLOWAĆ podłogę a potem myśleć o jej ogrzewaniu i
            wtedy wszystko będzie OK. Rzucenie pod płytki systemu za $500-600 który bedzie
            miał ogrzać grunt pod chałupa i chałupę jednocześnie - nic nie da (niewiele).

            Ponadto: takie elektryczne podłogowe ma też ogromny sens jako tani a skuteczny
            system "dogrzewania" wtedy kiedy n.p. główny system grzewczy w jesieni jeszcze
            nie jest włączony albo mieszkamy w na ogół ciepłym/gorącym klimacie, gdzie
            ogrzewania w ogóle nie ma ale zdarzają się chłodne noce, n.p. na Florydzie czy
            w Kalifornii.
            W Europie najbardziej popularne są te systemy nie tylko w Skandynawii ale i
            w... Hiszpanii.
    • gadupa Re: Pytanie techniczne do budowlańców 03.10.03, 17:21
      WOW sami budowlancy. No tak, Polonia.
      To ja skromny chirurg nie mam co tu szukac.
      • cmok_wawelski A skromny chirurg... 03.10.03, 19:57
        ...to przewiduje jeździć rowerem, GM Chevy czy Mercem?
        Ogrzewanie skromnych marmurków w skromnej chałupce chce mieć wyobraźnią czy
        szwedzkimi lub innymi europejskimi samoregulujacymi drutami podpietymi do
        mikroprocesora?

        Tu jest dyskusja coś taka bardziej kulturowa chiba niż budowlana. N.p. czy
        kawa zwana Capuccino ma być w kartonikowym czy półlitrowym steropianiku czy w
        niepraktycznej ale ekologicznej filiżance?
        • cmok_wawelski Definicja kraju rozwiniętej konsumpcji. 03.10.03, 20:00
          To taki kraj w którym z 3 siatek zakupów wychodzi 4 siatki smieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka