IP: *.i-one.at 14.01.02, 12:27
Tolerancja po Polsku ??
sat-digital-tv.isp.net.pl/ Bulletin Board
Digital SAT-Zone

Temat: Kto zna niekodowane programy dla gejów?

Pomylenie z pomieszaniem .

Ciekawe poglądy , jeśli mowimy o tolerancji dla Homoseksualistów , to nie
jestem w żadnym
wypadku za tym żeby tych ludzi napietnować . Są to przecież normalni ludzie ,
to że maja pewne problemy z odczuciem do płci przeciwnej, nie jest to w
wiekrzosci ich wina .
Jak mam wieżyc naukowcą , to jedną z przyczyn jest bląd genetyczny który został
zidentyfikowany .
Ta niezgodność odczuć do płci przeciwnej nie jest normalnym zjawiskiem które
nie sprzyjającą naszemu rozwojowi w sesie Biologicznyn . Miedzy innymi , dla
tego też nie godna tego żeby sie z tym afiszować .

Twierdzenie że powejsciu do EU tolerancja sie zmieni , jest błędnym myśleniem .
Mieszkam 20 lat w tej strefie , pracowałem z Homosekualistami, znam ich życie i
forme zadowolenia z życia , kluby , sauny i tak zwane nie oficjalne związki
między takimi ludzmi .
Nie są to szczęśliwi ludzie , raczej uciekają wewnęcznie od własnej
osobowosści .
Niektórzy nawet kilka razy próbowali odebrać sobje z tego powodu życie .
Nic nie da tyle satyswakcji i szczęścia w zyciu jak rałożenie rodziny i
wychowanie dzieci .
Co nie znaczy że każdy ma obrać taką drogę w swoim życiu , nie każdy bowiem do
tego się nadaje.
Każdy ma prawo sam zdefiniować co jest dla niego najleprze, jeśli nie mieści
się to w normach ludzkich , powienien zachować to dla siebje.

A jeśli chodzi o tolerancje na zachodzie to nie jest tak jak się Wam wydaje .
Ci ludzie są traktowani jako ludzie którym należy współczuć , podobnie jak
ludziom nieuleczalnie chorym i w żadnym wypadku nie wolno ich prześladować .
Homoseksualiści którzy się obnażają publicznie w miejscach do tego nie
przeznaczonych traktowani są w pewnym stopniu jako dodatkowo nienormalni, i
patrzy się na nich z politowaniem . Po to stważa się dla nich pewne miejsca,
daje się pozwolenia na prowadzenie klubów , knajp czy saun żeby tam mnieli
mijsca przeznaczone do takich spraw .
I to jest tz.tolerancja , a nie tak jak się Wam wydaje .

Z resztą Polacy zawsze wyciągali najbrudniejsze rzeszy z zachodu i jako
atrakcje ,starali się przedstawiać w swoim kraju jako osiągnięcie demokracji
zachodnich . Przedstawiali to jako coś godnego naśladowania.
Są to czyny godne ubolewania wplywające źle na kultóre Narodową i nie mające
nic wspulnego z tolerancją , ale raczej z dewiacją istoty ludzkiej .
To co sie dzieje w Holandi nie ma nic wspólnego z Komórką Społeczną (rodziną) .
Równie dobrz mógł byś zawżeć taki związek z Kozą z jednakowym wynikiem .
Obserwuj wątek
    • Gość: Lexi Re: Homo IP: 193.133.143.* 14.01.02, 13:16
      Borze Kohany X-man!
      a zaszdy ortografji to pzed toba ktos w scislej tajemnicy tzymal?
      • Gość: X-Men Re: Homo IP: *.i-one.at 14.01.02, 14:16
        Lexi
        Nie jest to język w którym kończyłem szkoły , ale wierz mi staram się.
        Zresztą tu nie jest temat ortografia języka polskiego , ale błendne zrozumienie
        Polaków Tolerancji na zachodzie, na przykładzie Homoseksualizmu .
        Tolerancja dla Userów , dla których język Polski nie jest jezykiem codziennego
        użytku ,od bardzo dawna ,też by nie zaszkodziła .
    • Gość: rik Re: Homo IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 16.01.02, 05:43
      Mam nadzieje, ze nie piszesz powaznie, bo strach
      spotykac ludzi z takimi pogladami.
      • Gość: X-Men Re: Homo IP: *.i-one.at 16.01.02, 17:26
        rik:
        Jakimi pogądami ?
        Takimi jak polacy mają w kaju czy takimi co się trzamają podstawowych praw
        natury .
    • Gość: Mr Kicz Re: Homo IP: 168.143.112.* 16.01.02, 08:05
      Gość portalu: X-Men napisał(a):

      > Tolerancja po Polsku ??
      > <a href="anon.free.anonymizer.com/http://sat-
      digital-tv.isp.net.pl/">sat-digital-
      tv.isp.net.pl/</a>
      > Bulletin Board
      > Digital SAT-Zone
      >
      > Temat: Kto zna niekodowane programy dla gejów?
      >
      > Pomylenie z pomieszaniem .
      >
      > Ciekawe poglądy , jeśli mowimy o tolerancji dla
      Homoseksualistów , to nie
      > jestem w żadnym
      > wypadku za tym żeby tych ludzi napietnować . Są to
      przecież normalni ludzie ,
      > to że maja pewne problemy z odczuciem do płci
      przeciwnej, nie jest to w
      > wiekrzosci ich wina .
      > Jak mam wieżyc naukowcą , to jedną z przyczyn jest
      bląd genetyczny który został
      >
      > zidentyfikowany .
      > Ta niezgodność odczuć do płci przeciwnej nie jest
      normalnym zjawiskiem które
      > nie sprzyjającą naszemu rozwojowi w sesie
      Biologicznyn . Miedzy innymi , dla
      > tego też nie godna tego żeby sie z tym afiszować .
      >
      > Twierdzenie że powejsciu do EU tolerancja sie zmieni ,
      jest błędnym myśleniem .
      > Mieszkam 20 lat w tej strefie , pracowałem z
      Homosekualistami, znam ich życie i
      >
      > forme zadowolenia z życia , kluby , sauny i tak zwane
      nie oficjalne związki
      > między takimi ludzmi .
      > Nie są to szczęśliwi ludzie , raczej uciekają
      wewnęcznie od własnej
      > osobowosści .
      > Niektórzy nawet kilka razy próbowali odebrać sobje z
      tego powodu życie .
      > Nic nie da tyle satyswakcji i szczęścia w zyciu jak
      rałożenie rodziny i
      > wychowanie dzieci .
      > Co nie znaczy że każdy ma obrać taką drogę w swoim
      życiu , nie każdy bowiem do
      >
      > tego się nadaje.
      > Każdy ma prawo sam zdefiniować co jest dla niego
      najleprze, jeśli nie mieści
      > się to w normach ludzkich , powienien zachować to dla
      siebje.
      >
      > A jeśli chodzi o tolerancje na zachodzie to nie jest
      tak jak się Wam wydaje .
      > Ci ludzie są traktowani jako ludzie którym należy
      współczuć , podobnie jak
      > ludziom nieuleczalnie chorym i w żadnym wypadku nie
      wolno ich prześladować .
      > Homoseksualiści którzy się obnażają publicznie w
      miejscach do tego nie
      > przeznaczonych traktowani są w pewnym stopniu jako
      dodatkowo nienormalni, i
      > patrzy się na nich z politowaniem . Po to stważa się
      dla nich pewne miejsca,
      > daje się pozwolenia na prowadzenie klubów , knajp czy
      saun żeby tam mnieli
      > mijsca przeznaczone do takich spraw .
      > I to jest tz.tolerancja , a nie tak jak się Wam
      wydaje .
      >
      > Z resztą Polacy zawsze wyciągali najbrudniejsze
      rzeszy z zachodu i jako
      > atrakcje ,starali się przedstawiać w swoim kraju jako
      osiągnięcie demokracji
      > zachodnich . Przedstawiali to jako coś godnego
      naśladowania.
      > Są to czyny godne ubolewania wplywające źle na kultóre
      Narodową i nie mające
      > nic wspulnego z tolerancją , ale raczej z dewiacją
      istoty ludzkiej .
      > To co sie dzieje w Holandi nie ma nic wspólnego z
      Komórką Społeczną (rodziną) .
      > Równie dobrz mógł byś zawżeć taki związek z Kozą z
      jednakowym wynikiem .

      Gzie ty mieszkasz na Zachodzie!!!???. Ja mieszkam w
      Montrealu i tutaj naprawde nikogo nie interesuje kto jak
      uzywa swoj czlonek. I na tym polega tolerancja.
      Homoseksualisci tutaj nie popelnaija masowych samobojstw
      ani sie tez nie obnazaja publicznie.
      Co to za brednie?
      • Gość: X-Men Re: Homo IP: *.i-one.at 16.01.02, 16:04
        Wyobraź sobje że w jednej z metropolji Europy zachodniej.
        Jak mnie nie zrozumiałeś to przeszytaj jeszcze raz,szczególnie dyskusje Polaków
        pod danym adresem i ich oczekiwania pod tym kątem, tu nikogo też nie interesuje
        w jaki sposób ludzie zaspakajają swoje potrzeby sexualne.
        I tu też nikt się nie obnaża z wszelkimi zboczeniami.
        Homosexualizm podobnie jak Pedofilia jest nie normalnym zjawiskiem Bijlogicznym
        spowodowana pewnym typem zaburzeń (chormonalne,emocjonalne i inne ).
        Są jeszcze wiele innych jak np sex z nieboszczykiem .Ojcowie gwałcą własne
        dzieci itp..
        To jest problem który tak długo istnieje jak człowiek .
        Dlatego takich ludz nie wolno napjętnować czy w inny sposób dyskryminować .
        A ci co przedstawiają zagrożenie dla ogółu i podejmą się przesępstw ,Izolować.
        Tolerancja nie polega na tym że ktoś wejdzie na drzewo i sobje sika ,bo tak
        chce. Ale na zaakceptowaniu człowieka takim jak on jest i zrozumieniu jego
        problemów .
        Pozdr.
        • Gość: YggY ??? choroba ??? IP: *.fe.unl.pt 16.01.02, 20:10
          skad ten poglad? o ile sie nie myle, nie ma tego na liscie WHO.
          prosze uargumentowac.
          • Gość: X-Men Re: ??? choroba ??? IP: *.i-one.at 16.01.02, 22:22
            To jest zwykłe porównanie ,że ludzi nie należy dyskryminować tylko w pewnym
            sensie traktować jak ludzi nieuleszalnie chorych .
            Faktem jest że wykryto w paśmie DNA pewne nienormalniści które wystepują tylko
            u tak zwanej "eingefleischte" grupe Homoseksualistów . Są jeszcze inne grupy o
            innych symptomach (nie wrodzonych ,jak poprzednia gupa) np:Homoseksualizm
            powtający w procecie dojrzewania płciowego (Pendel Proces). Temat rzeka .
            Co do jednego wszyscy sie zgodzają ,jest to abnormalność .I tym ludziom należy
            tylko współczuć tak samo jak innym formą sexsualności nie pozwalającym w
            naturalny sposób zaspokojić cielesnych potrzeb .

            To że w ostatnich dziesięcioleciach zwiekrzyły się różne nienormalności
            związane z sexualnością człowieka jak np: Homosxksualizm ,Impotencja i inne
            zaburzenia, są ponoć wynikiem zatrócia środowiska ,tempo życia i inne faktory .
            Są zdenia podzielone co do wielu kwestji z tym związane .

            Nie ma wątpliwości co do tego że jak chłopak ma "ptaszka" to jego odczucia
            powinny być kierowane do płci przeciwnej "muszelki" , jest to najzdrowsza forma
            sexualności człowieka, która zapewnia jego rownowage psychiczną i jego
            przetrwanie .

            Porzdr.
            • Gość: YggY zmiany w mysleniu IP: *.fe.unl.pt 18.01.02, 19:47
              Gość portalu: X-Men napisał(a):

              > To jest zwykłe porównanie ,że ludzi nie należy dyskryminować tylko w pewnym
              > sensie traktować jak ludzi nieuleszalnie chorych .
              > Faktem jest że wykryto w paśmie DNA pewne nienormalniści które wystepują tylko
              > u tak zwanej "eingefleischte" grupe Homoseksualistów . Są jeszcze inne grupy o
              > innych symptomach (nie wrodzonych ,jak poprzednia gupa) np:Homoseksualizm
              > powtający w procecie dojrzewania płciowego (Pendel Proces).

              mozna tu z panem polemizowac. dla niektorych ciemne oczy, wlosy i wydatny nos
              stanowi zaburzenia kodu genetycznego. byl kiedys sobie taki jeden niski ciemny
              Austryjak, ktory spopularyzowal te idee...

              > Temat rzeka .
              > Co do jednego wszyscy sie zgodzają ,jest to abnormalność .I tym ludziom należy
              > tylko współczuć tak samo jak innym formą sexsualności nie pozwalającym w
              > naturalny sposób zaspokojić cielesnych potrzeb .

              czy to jest "abnormall" i czy z tym sie wszyscy zgadzaja? chyba nie. z tego co
              wiem, amerykanskie towarzystwo psychiatryczne wykreslilo homoseksualizm ze swojej
              listy chorob. kiedys tak sie o tym muslalo, teraz ludzie swiatli tak do tego nie
              podchodza. podobnie bylo ze spojzeniem na tematyke i wlasciwosci plci. polecam
              bardzo ciekawa ksiazke autorstwa pani Ute Frevert "Maz i niewiasta, niewiasta i
              maz" (tyt. oryginalu "Man und Weib, Weib und Man"). a poza tym radze zajzec do
              nowszych wydan encyklopedii powszechnej i sprawdzic znaczenie hasla, nad ktorym
              wlasnie dyskutujemy.

              > To że w ostatnich dziesięcioleciach zwiekrzyły się różne nienormalności
              > związane z sexualnością człowieka jak np: Homosxksualizm ,Impotencja i inne
              > zaburzenia, są ponoć wynikiem zatrócia środowiska ,tempo życia i inne faktory .

              a z tym to juz sie kompletnie nie zgodze - impotencja wynikiem naszej cywilizacji
              XX-go wieku? i homoseksualizm? zawsze zjawisko to bylo obecne w spoleczenstwie i
              to od najstarszych dziejow. a teraz takie krotkie porownanie: przyjechawszy po
              raz pierwszy do portugalii zdziwila mnie liczba niewidomych i absolutny brak
              ludzi poruszajacych sie na woznach inwalidzkich. czy to znaczy, ze portugalia ma
              jednych bardzi duzo, a innych tylko troszke? nie. to znaczy, ze jedna grupa
              porusza sie po ulicach a druga tego nie robi. tak samo jest z gejami. nie widac
              ich, bo sie sami z tym nie afiszuja. w koncu nikt nie ma tego wypisanego na
              czole, czy nie tak?

              > Są zdenia podzielone co do wielu kwestji z tym związane .
              > Nie ma wątpliwości co do tego że jak chłopak ma "ptaszka" to jego odczucia
              > powinny być kierowane do płci przeciwnej "muszelki" , jest to najzdrowsza forma
              > sexualności człowieka, która zapewnia jego rownowage psychiczną i jego
              > przetrwanie .

              ale nie zawsze tak jest i jeszcze z tego owodu swiat nie upadl. "czlowiek nie
              swinia, wszystko przezyje", bo inaczej nie bylo by nas tu. nie wierze w teorie
              samozaglady. i to nie z tego powodu. co moze nas do niej doprowadzic, to samo
              spoleczenstwo i jego odruchy same w sobie jak np. pietnowanie rodzin
              wielodzietnych, ktore w koncy stanowia baze rozwojowa.
              >
              > Porzdr.
              (gleichfalls) wink
              • Gość: X-Men Re: zmiany w mysleniu IP: *.i-one.at 18.01.02, 21:00
                Gość portalu: YggY napisał(a):

                > Gość portalu: X-Men napisał(a):
                >
                > > To jest zwykłe porównanie ,że ludzi nie należy dyskryminować tylko w pewny
                > m
                > > sensie traktować jak ludzi nieuleszalnie chorych .
                > > Faktem jest że wykryto w paśmie DNA pewne nienormalniści które wystepują t
                > ylko
                > > u tak zwanej "eingefleischte" grupe Homoseksualistów . Są jeszcze inne gru
                > py o
                > > innych symptomach (nie wrodzonych ,jak poprzednia gupa) np:Homoseksualizm
                > > powtający w procecie dojrzewania płciowego (Pendel Proces).
                >
                > mozna tu z panem polemizowac. dla niektorych ciemne oczy, wlosy i wydatny nos
                > stanowi zaburzenia kodu genetycznego. byl kiedys sobie taki jeden niski ciemny
                > Austryjak, ktory spopularyzowal te idee...
                >

                Przykro mi ale nie widze związku między Rasizmem a Homoesxualizmem , chyba że
                jedno i drugie jest dewiacją .
                A dowracanie kota ogonem jest troche raczej ucieczą od problemu .

                > > Temat rzeka .
                > > Co do jednego wszyscy sie zgodzają ,jest to abnormalność .I tym ludziom na
                > leży
                > > tylko współczuć tak samo jak innym formą sexsualności nie pozwalającym w
                > > naturalny sposób zaspokojić cielesnych potrzeb .
                >
                > czy to jest "abnormall" i czy z tym sie wszyscy zgadzaja? chyba nie. z tego co
                > wiem, amerykanskie towarzystwo psychiatryczne wykreslilo homoseksualizm ze swoj
                > ej
                > listy chorob. kiedys tak sie o tym muslalo, teraz ludzie swiatli tak do tego ni
                > e
                > podchodza. podobnie bylo ze spojzeniem na tematyke i wlasciwosci plci. polecam
                > bardzo ciekawa ksiazke autorstwa pani Ute Frevert "Maz i niewiasta, niewiasta i
                >
                > maz" (tyt. oryginalu "Man und Weib, Weib und Man"). a poza tym radze zajzec do
                > nowszych wydan encyklopedii powszechnej i sprawdzic znaczenie hasla, nad ktorym
                >
                > wlasnie dyskutujemy.
                >

                Ja nigdy nie twierdzięm że to jest choroba ,a więc prosze mi nie wkładać do moich
                ust słowa które nie powiedziałem .Proszę pezeszytać mój post jeszcze raz .

                > > To że w ostatnich dziesięcioleciach zwiekrzyły się różne nienormalności
                > > związane z sexualnością człowieka jak np: Homosxksualizm ,Impotencja i inn
                > e
                > > zaburzenia, są ponoć wynikiem zatrócia środowiska ,tempo życia i inne fakt
                > ory .
                >
                > a z tym to juz sie kompletnie nie zgodze - impotencja wynikiem naszej cywilizac
                > ji
                > XX-go wieku? i homoseksualizm? zawsze zjawisko to bylo obecne w spoleczenstwie
                > i

                Przecież napisałem że ten problem istnieje tak długo jak ludzkość.
                Faktem nie podlegającym kontrowersji jest również fakt że tempo życia wawołuje
                stres, a to z koleji jest przyczyną Impotencji(nie tylko).Do tego przychodzą
                jeszcze inne foktory.

                > to od najstarszych dziejow. a teraz takie krotkie porownanie: przyjechawszy po
                > raz pierwszy do portugalii zdziwila mnie liczba niewidomych i absolutny brak
                > ludzi poruszajacych sie na woznach inwalidzkich. czy to znaczy, ze portugalia m
                > a
                > jednych bardzi duzo, a innych tylko troszke? nie. to znaczy, ze jedna grupa
                > porusza sie po ulicach a druga tego nie robi. tak samo jest z gejami. nie widac
                >
                > ich, bo sie sami z tym nie afiszuja. w koncu nikt nie ma tego wypisanego na
                > czole, czy nie tak?
                >

                Ogólnie tak, jeśli zapomnimy o występowaniu w niektórych przypadkach zaburzeń
                ruchowych.

                > > Są zdenia podzielone co do wielu kwestji z tym związane .
                > > Nie ma wątpliwości co do tego że jak chłopak ma "ptaszka" to jego odczucia
                >
                > > powinny być kierowane do płci przeciwnej "muszelki" , jest to najzdrowsza
                > forma
                > > sexualności człowieka, która zapewnia jego rownowage psychiczną i jego
                > > przetrwanie .
                >
                > ale nie zawsze tak jest i jeszcze z tego owodu swiat nie upadl. "czlowiek nie
                > swinia, wszystko przezyje", bo inaczej nie bylo by nas tu. nie wierze w teorie
                > samozaglady. i to nie z tego powodu. co moze nas do niej doprowadzic, to samo
                > spoleczenstwo i jego odruchy same w sobie jak np. pietnowanie rodzin
                > wielodzietnych, ktore w koncy stanowia baze rozwojowa.

                Naturalnie że nie zawsze tak jest .
                Jestem ostrym przeciwnikiem jakiego kolwiek przejawu rasizmu czy innych form
                prześladowania jakiejkolwiek grupy społesznej . I akceptuje człowieka w całej
                okazałości ,takim jak on jest .Fascynacja ciałem ludzkim nie jest mi obca .
                A co do przetrwania naszj rasy ludzkiej ,w całej okazałości, niezależnie od
                koloru skóry czy innych foktorów ,to nie był bym taki pewny .

                Impotencja wzrasta ,żywotność plemników w nasieniu męskim maleje,coraz więcej
                kobjet i męszyzn bezpłodnych jak również pewnych anomalji które są wynikiem tach
                foktorów . Cywilizacja niszczy nas ,a raczej my niszczymy samych siebje.
                Jeśli naukowcy mają pewne obawy to już chyba coś znaczy . Reke trzeba trzymać na
                pulsie i nie liczyć na klonowanie .

                > >
                > > Porzdr.
                > (gleichfalls) wink

                • Gość: YggY Re: zmiany w mysleniu IP: *.telepac.pt 21.01.02, 17:09
                  Gość portalu: X-Men napisał(a):

                  >
                  > Przykro mi ale nie widze związku między Rasizmem a Homoesxualizmem , chyba że
                  > jedno i drugie jest dewiacją .
                  > A dowracanie kota ogonem jest troche raczej ucieczą od problemu .

                  niezla figura stylistyczna. moje gratulacje.
                  jest to raczej troche inny sposob patrzenia na rzeczywistosc. czy to jest
                  spowodowane u wszystkich wolna wola, zmiana kodu genetycznego, czy tez,jak pan
                  ujal,zmianami srodowiskowymi, czy psychologiczno-spolecznymi... hmmm tu sie z
                  panem nie zgodze. i pewnie sie wzajemnie nie przekonamy smile

                  > Przecież napisałem że ten problem istnieje tak długo jak ludzkość.
                  > Faktem nie podlegającym kontrowersji jest również fakt że tempo życia wawołuje
                  > stres, a to z koleji jest przyczyną Impotencji(nie tylko).Do tego przychodzą
                  > jeszcze inne foktory.

                  impotencja tez nie jest nam chyba znana od kilkunastu lat... podobno w
                  sredniowieczu wywolywaly ja czarownice smile ale na powaznie. impotencji nie mozna
                  przyrownac do homoseksualizmu, bo to zupelnie inny problem. no chyba tylko, jesli
                  wysnuje sie taka teorie, ze impotencja u heteroseksualisty przeradza sie w
                  homoseksualizm (co raczej bylo by dosc dziwne)

                  ak samo jest z gejami. nie
                  > widac
                  > >
                  > > ich, bo sie sami z tym nie afiszuja. w koncu nikt nie ma tego wypisanego n
                  > a
                  > > czole, czy nie tak?
                  > >
                  >
                  > Ogólnie tak, jeśli zapomnimy o występowaniu w niektórych przypadkach zaburzeń
                  > ruchowych.

                  hehehehe... mysli pan o tych co poruszaja sie w pewien sposob? taki...obly? hmmm
                  na ten temat to ja juz mam wlasna teorie. znam mianowicie kilku ludzi,ze tak to
                  nazwe,z "branzy". musze powiedziec, ze ich ruchy sa jak najbardziej normalne i
                  nie przejawiaja sklonnosci do nadmiernego krecenia tylkiem, albo kiwania dlonia w
                  nadgarstku. te "zaburzenia ruchowe" to raczej projekcja oczekiwan spoleczenstwa w
                  stosunku do gejow. moja teoria jest taka - "jak maja juz sie dziwic, to niech to
                  robia na calego". w wielu przypadka to chyba tylko fasada, przedstawienie i
                  nadmierna samokreacja.
                  ale jeszcze powiem, ze znam facetow (calkiem "normalnych"), ktorzy przy podaniu
                  reki robia to, czego tak bardzonie lubie: "podaja sledzia". to tez przypisuje sie
                  zazwyczaj wlasnie homoseksualistom

                  > Naturalnie że nie zawsze tak jest .
                  > Jestem ostrym przeciwnikiem jakiego kolwiek przejawu rasizmu czy innych form
                  > prześladowania jakiejkolwiek grupy społesznej . I akceptuje człowieka w całej
                  > okazałości ,takim jak on jest .Fascynacja ciałem ludzkim nie jest mi obca .
                  > A co do przetrwania naszj rasy ludzkiej ,w całej okazałości, niezależnie od
                  > koloru skóry czy innych foktorów ,to nie był bym taki pewny .
                  >
                  > Impotencja wzrasta ,żywotność plemników w nasieniu męskim maleje,coraz więcej
                  > kobjet i męszyzn bezpłodnych jak również pewnych anomalji które są wynikiem tac
                  > h
                  > foktorów . Cywilizacja niszczy nas ,a raczej my niszczymy samych siebje.
                  > Jeśli naukowcy mają pewne obawy to już chyba coś znaczy . Reke trzeba trzymać n
                  > a
                  > pulsie i nie liczyć na klonowanie .

                  ja jednak wierze w mysl ludzka. jesli nam sie kiedys odechce robic to i tamto,
                  albo jesli juz nie bedziemy do tego zdolni, to juz cos wynajdziemy. klonowanie to
                  niezla propozycja, tylko troche zbyt monotonna jak na moj gust - caly czas te
                  same twarze... troche wieje nuda.


                  pozdrav

                  ps. troche mi sie z panem zbyt latwo zaczyna juz zgadzac. w tym momencie chyba
                  przerwe te dyskusje, bo jak sie zaczniemy zgadzac, to stanie sie ona jalowa smile
                  • Gość: X-Men Re: zmiany w mysleniu IP: *.i-one.at 23.01.02, 10:24
                    To nie jest w żadnym przypadku przyrównanie Impotncjaca i Homoseksualizm .
                    Tu chodzi wyłącznie o możliwe przyczyny tych zjawisk które mogą być zpowodowane
                    pewnymi "zmianami" genetycznymi, które z koleji wywołane są czynnikami
                    zewnęsznymi, jak zatrucie środowiska itd.
                    Naturalnie , Faktor Stres , według dzisiejszego stanu wiedzy ,pasuje bardziej
                    do Impotencji.
                    Pozdr.
                    • Gość: Troy Re: zmiany w mysleniu IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.02, 13:11
                      Takiego steku bzdur juz dawno nie czytalem.
                      • Gość: YggY Re: zmiany w mysleniu IP: *.fe.unl.pt 23.01.02, 13:32
                        Gość portalu: Troy napisał(a):

                        > Takiego steku bzdur juz dawno nie czytalem.

                        prosze sie wypowiedziec szerzej wink
                        • Gość: Troy Re: zmiany w mysleniu IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.02, 16:38
                          Gość portalu: YggY napisał(a):

                          > Gość portalu: Troy napisał(a):
                          >
                          > > Takiego steku bzdur juz dawno nie czytalem.
                          >
                          > prosze sie wypowiedziec szerzej wink

                          Wszystko to jedna wielka bzdura. A te hipotezy o genach etc to wynik
                          intensywnego czytania "Bild" albo zbyt wybujalej fantazji.
                          Mieszkam w Berlinie i z tego co wiem tu sie
                          gejom i lesbijkom nie wspolczuje. To samo w
                          Kolonii,Hamburgu itd. Nawet w zdewocialym
                          Monachium nie ma takich rzeczy.


                          • Gość: Alen Re: zmiany w mysleniu IP: *.i-one.at 23.01.02, 18:21
                            Też tak myślalem dopuki nie wsiąknołem w środowisko i poznałem jego prawdziwego
                            oblicza. Prubowałem ich zrozumieć ,nie przeszkadza mi coś takiego, i nie ważył
                            bym się nigdy zająć na ten temat zdania gdybym sam nie liznoł problemu.

                            Troy: Jak myślisz że wystarczy mieszkać w Berlinie żeby wiedzieć coś więcej na
                            ten temat, to proszę wyprowadz mnie rzeczowo z błądu .

                            Pozdr.
                          • Gość: YggY Re: zmiany w mysleniu IP: *.fe.unl.pt 24.01.02, 13:10
                            Gość portalu: Troy napisał(a):

                            >
                            > Wszystko to jedna wielka bzdura. A te hipotezy o genach etc to wynik
                            > intensywnego czytania "Bild" albo zbyt wybujalej fantazji.

                            "bild" (bloed) hmmm.. calkiem ciekawa, klorowa gazetka...
                            co do genow. nie bylo chyba jeszce jednoznacznej odpowiedzi na tak, czy na nie.
                            za malo jeszcze wiemy o ludzkim organizmie.

                            > Mieszkam w Berlinie i z tego co wiem tu sie
                            > gejom i lesbijkom nie wspolczuje. To samo w
                            > Kolonii,Hamburgu itd.

                            taaaa, "berlin sagt doch ja", ale nie zna pan reakcji wszystkich ludzi. moze w
                            austrii (stamtad chyba jest wspolrozmowca x-man) jest troche inaczej? ja sie nie
                            wypowidam, bo nie wiem.

                            >Nawet w zdewocialym
                            > Monachium nie ma takich rzeczy.

                            zdewociale monachium? to takie nastawienie to chyba z perspektywy pruskiej
                            polnocy smile ze niby przez to, ze tam sie mowi "gruess gott?" wink
                            • Gość: Troy Re: zmiany w mysleniu IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.02, 13:16
                              Gość portalu: YggY napisał(a):

                              > Gość portalu: Troy napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > Wszystko to jedna wielka bzdura. A te hipotezy o genach etc to wynik
                              > > intensywnego czytania "Bild" albo zbyt wybujalej fantazji.
                              >
                              > "bild" (bloed) hmmm.. calkiem ciekawa, klorowa gazetka...
                              > co do genow. nie bylo chyba jeszce jednoznacznej odpowiedzi na tak, czy na nie.
                              >
                              > za malo jeszcze wiemy o ludzkim organizmie.
                              >
                              > > Mieszkam w Berlinie i z tego co wiem tu sie
                              > > gejom i lesbijkom nie wspolczuje. To samo w
                              > > Kolonii,Hamburgu itd.
                              >
                              > taaaa, "berlin sagt doch ja", ale nie zna pan reakcji wszystkich ludzi. moze w
                              > austrii (stamtad chyba jest wspolrozmowca x-man) jest troche inaczej? ja sie ni
                              > e
                              > wypowidam, bo nie wiem.
                              >
                              > >Nawet w zdewocialym
                              > > Monachium nie ma takich rzeczy.
                              >
                              > zdewociale monachium? to takie nastawienie to chyba z perspektywy pruskiej
                              > polnocy smile ze niby przez to, ze tam sie mowi "gruess gott?" wink

                              A,ze z Monachium juz nie tak daleko
                              do austrii to nie ma sie czemu dziwic smile)
                              A tak na serioo "Gruss Gott" lubie,bo
                              to taka lokalna egzotyka,podobnie jak
                              szwajcarskie "Gruezi".
                              Jedynie z pogladami napisanymi
                              w komentowanym watku sie nie
                              zgadzam. Serdeczne pozdrowienia
                              z wiosennego ( na serio) Berlina.

                            • Gość: X-Men Re: zmiany w mysleniu IP: *.i-one.at 24.01.02, 13:59
                              Gość portalu: YggY napisał(a):

                              > Gość portalu: Troy napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > Wszystko to jedna wielka bzdura. A te hipotezy o genach etc to wynik
                              > > intensywnego czytania "Bild" albo zbyt wybujalej fantazji.
                              >
                              > "bild" (bloed) hmmm.. calkiem ciekawa, klorowa gazetka...
                              > co do genow. nie bylo chyba jeszce jednoznacznej odpowiedzi na tak, czy na nie.
                              >
                              > za malo jeszcze wiemy o ludzkim organizmie.
                              >

                              Ale na pewno wiesz na tyle żeby wiedzieć do czego Służy Otwór Odbytowy.

                              > > Mieszkam w Berlinie i z tego co wiem tu sie
                              > > gejom i lesbijkom nie wspolczuje. To samo w
                              > > Kolonii,Hamburgu itd.
                              >
                              > taaaa, "berlin sagt doch ja", ale nie zna pan reakcji wszystkich ludzi. moze w
                              > austrii (stamtad chyba jest wspolrozmowca x-man) jest troche inaczej? ja sie ni
                              > e
                              > wypowidam, bo nie wiem.

                              I słusznie, doświadczenie jest największym arsenyłem wiedzy.
                              Poza tym podejście do tego problemu jest zależne od środowiska.
                              Ale gdyby się komuś z Was Heterosexualistów udało wniknąc w środowisko
                              Homosexualistów . Pozwnać ich prawdziwe oblicze ,smudki ,radości ich stany
                              psychiczne ,związki międziy takimi ludzimi.Które w rzeczywistości inaczej
                              funkcjonują niż się oficjalnie podaje. Skoczyć do sauny dla Homoseksualistów na
                              Party . Poznać ich rodziców i środowisko w którym dorastali. Cały czas mieć jeden
                              cel w głowie ,widzieć to jako nasz problem ,wrzystkich ludzi . Można wyciągnąć
                              jakieś wnioski które odsłaniają prawdziwe oblicze tego problemu. Które jest
                              ekstremalnie inne od tego co np. można przeżyć stojąc jako widz i przyglondając
                              się corocznej Paradzie Homoseksualistów na ulicach miasta.
                              >
                              > >Nawet w zdewocialym
                              > > Monachium nie ma takich rzeczy.
                              >
                              > zdewociale monachium? to takie nastawienie to chyba z perspektywy pruskiej
                              > polnocy smile ze niby przez to, ze tam sie mowi "gruess gott?" wink

                              Nie rozumie jednego ,dlaczego nikt nie zabjerze głosu w sensie konstruktywnym.
                              Tylko cały czas jedno " u nas inaczej " jak inaczej? Jest tolerancja czy nie.
                              Jest zrozumienie społeczeństwa tego problemu czy może to jest tylko bardzo w
                              sposób uproszczony widziane ,poprostu jako inna forma sexualizmu człowieka.

                              Pozdraw.
                      • Gość: Don Re: zmiany w mysleniu IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.02.02, 21:25
                        Gość portalu: Troy napisał(a):

                        > Takiego steku bzdur juz dawno nie czytalem.

                        Masz racje Troy ! Svammel totalny
    • Gość: YggY hmmm... chwila zadumy IP: *.fe.unl.pt 24.01.02, 17:59
      troche nam sie rozmowa wciela w prawa czesc ekranu, wiec zaczne troche bardziej
      od lewego marginesu. (z powodow estetycznych)

      doswiadczenie, doswiadczenie. czasami zdaje mi sie,ze doswiadczen jest tylçe
      ilu ludzi na ziemi. chyba jednak nie mozna tego zgeneralizowac. czasami jest
      tak, a czasami inaczej. sa rozni ludzie na tej ziemi i tyle.

      powiedzial pan:
      >"Ale gdyby się komuś z Was Heterosexualistów udało wniknąc w środowisko
      >Homosexualistów",
      ale tak na prawde to pan sie nie orientuje w preferencjach swoich
      wspolrozmowcow. tylko zaklada smile

      > "Poznać ich rodziców i środowisko w którym dorastali. Cały czas mieć jeden
      > cel w głowie ,widzieć to jako nasz problem ,wrzystkich ludzi . Można
      > wyciągnąć jakieś wnioski które odsłaniają prawdziwe oblicze tego problemu.
      > Które jest ekstremalnie inne od tego co np. można przeżyć stojąc jako widz i
      > przyglondając się corocznej Paradzie Homoseksualistów na ulicach miasta."

      tu chyba dotknelismy istoty rzeczy. bo cale zycie to nie jest karnawal...
      zawsze istnieja problemy. prosze mi pokazac ludzi, ktorzy sa w 100% szczesliwi?
      takich jest na prawde malo. i to nie wyroznia zadnej grupy spolecznej w jedna,
      czy tez w druga strone. takie zycie jest.

      > "Nie rozumie jednego ,dlaczego nikt nie zabjerze głosu w sensie
      > konstruktywnym.Tylko cały czas jedno " u nas inaczej " jak inaczej? Jest
      > tolerancja czy nie.Jest zrozumienie społeczeństwa tego problemu czy może to
      > jest tylko bardzo w sposób uproszczony widziane ,poprostu jako inna forma
      > sexualizmu człowieka."

      to tez zalezy (swiat jest na tym punkcie mocno zrelatywizowany). a czy ma pan
      tolerancje u wszystkich ludzi w stosunku do np. cudzoziemcow? to co nie
      przystaje do spolecznego postrzegania jest jakby z gory skazane na niechec
      spowodowany strachem. a to juz jest czyms, co warunkuje rozwoj osobniczy. i
      zaobserwowane przez pana schizy itp. moga brac sie z tego.

      • Gość: YggY pogoda IP: *.fe.unl.pt 24.01.02, 18:04
        dziekuje za pozytywne wiadomosci o pogodzie w berlinie.
        juz mi sie zimno robilo na mysl o podrozy na polnoc kontynentu.

        "...ich hab´ noch einen Koffer in Berlin
        deswegen muss ich naechstens wieder hin
        auf diese Weise lohnt sich die Reise..."

        tja, vielleicht das macht die berliner Luft!
      • Gość: X-Men Re: hmmm... chwila zadumy IP: *.i-one.at 24.01.02, 19:46
        No tak ,proszę wyjść z założenie że moje rozważania nie mają charakteru
        mentorskiego ale są niczym innym jak wycągnięciem wniosków z moich i tylko
        moich doświadczeń . Nie mając ich nie miał bym materiłu do rozważań.
        Twierdzenie pana,że jest tyle doświadszeń co ludzi, jest moim zdaniem tylko po
        częsci prawdą .
        Jestem nauczony szukać najprostrych rozwiązań, są one ponoć naj skuteczniejsze.
        Najprostrzych nie oznacza liniowych, dlatego wydaje mi sią że gdy zaczniemy
        kąplikować mówiąc ..jest tyle doświadczeń co ludzi.. od razu dojdziemy w ślepą
        uliczke .

        > ale tak na prawde to pan sie nie orientuje w preferencjach swoich
        > wspolrozmowcow. tylko zaklada smile

        Oczywiście , ma pan racje. Mam w prowdzie pewne podejrzenia które w żadnym
        wypadku nie są fix.

        Co dotyczy się szczęścia to nie ma ludzi szczęśliwych a może lepiej musi być
        nieszczęście żeby szczęście było odczuwalne .Coś w rodzaju chuśtawki, inaczej
        jest nic innego jak nonotonnia a to z koleji jest nieszczęście.
        Poza tym szczęście jest rzeczą względną .

        >to tez zalezy (swiat jest na tym punkcie mocno zrelatywizowany). a czy ma pan
        >tolerancje u wszystkich ludzi w stosunku do np. cudzoziemcow? to co nie
        >przystaje do spolecznego postrzegania jest jakby z gory skazane na niechec
        >spowodowany strachem. a to juz jest czyms, co warunkuje rozwoj osobniczy. i
        >zaobserwowane przez pana schizy itp. moga brac sie z tego.

        Tak to prawda, już tylko za to że odróżniasz się zasobem wiadomościami czy
        pewnymi zdolnościami już masz w okół wrogów .

        Pozdr.
        • yggy Re: hmmm... chwila zadumy 25.01.02, 17:20
          Gość portalu: X-Men napisał(a):

          > No tak ,proszę wyjść z założenie że moje rozważania nie mają charakteru
          > mentorskiego ale są niczym innym jak wycągnięciem wniosków z moich i tylko
          > moich doświadczeń . Nie mając ich nie miał bym materiłu do rozważań.

          i teraz dochodzimy do sedna wszystkich dyskusji smile jak to pieknie powiedzieli
          w "rejsie": teza i antyteza poprzez synteze tworza nowa teze...

          > Twierdzenie pana,że jest tyle doświadszeń co ludzi, jest moim zdaniem tylko po
          > częsci prawdą .
          > Jestem nauczony szukać najprostrych rozwiązań, są one ponoć naj skuteczniejsze.
          > Najprostrzych nie oznacza liniowych, dlatego wydaje mi sią że gdy zaczniemy
          > kąplikować mówiąc ..jest tyle doświadczeń co ludzi.. od razu dojdziemy w ślepą
          > uliczke .

          ale wedlug mnie tak jest. ale od razy, ze to slepa uliczka? to pewne wyjscie z
          sytuacji. niestety osobiste doswiadczenia nie daja sie raczej zweryfikowac tak
          prosto, jak np. twierdzenia matematyczne. jesli mowi sie o czlowieku, wnika sie
          juz w jego sfere odczuc. troche to trudno badac.
          nie znaczy to, ze neguje pana wypowiedz. poprostu ja nie jestem w stanie, biorac
          pod uwage wielosc mozliwosci, wyciagnac prostych wnioskow. ale musze przyznac, ze
          budzi to we mnie podziw (znajdowanie, genialnej w swojej prostocie, istoty
          rzeczy) co jednak tez mi nie przeszkadza sie z panem spierac smile
          a prawda? czy ona w ogole istnieje? mysle o prawdzie absolutnej, ktora nigdy nie
          zawodzi. moze tam gdzies jest... ale czasami mam wrazenie, ze wraz z calym
          postepem sie od niej oddalamy.
          >
          > > ale tak na prawde to pan sie nie orientuje w preferencjach swoich
          > > wspolrozmowcow. tylko zaklada smile
          >
          > Oczywiście , ma pan racje. Mam w prowdzie pewne podejrzenia które w żadnym
          > wypadku nie są fix.
          >
          > Co dotyczy się szczęścia to nie ma ludzi szczęśliwych a może lepiej musi być
          > nieszczęście żeby szczęście było odczuwalne .Coś w rodzaju chuśtawki, inaczej
          > jest nic innego jak nonotonnia a to z koleji jest nieszczęście.
          > Poza tym szczęście jest rzeczą względną .

          czyli, sam sobie pan przeczy mowiac o homoseksualistach jako o
          grupie "nieszczesliwej" praktycznie juz z definicji. (no i jeszcze zgadza sie pan
          z moja teoria wzglednosci ludzkich odczuc ;-> , czyli tyle szczesc i nieszczesc
          ilu ludzi, tyle tez roznych prawd i odczuc!!!)
          >
          > >to tez zalezy (swiat jest na tym punkcie mocno zrelatywizowany). a czy ma p
          > an
          > >tolerancje u wszystkich ludzi w stosunku do np. cudzoziemcow? to co nie
          > >przystaje do spolecznego postrzegania jest jakby z gory skazane na niechec
          > >spowodowany strachem. a to juz jest czyms, co warunkuje rozwoj osobniczy. i
          >
          > >zaobserwowane przez pana schizy itp. moga brac sie z tego.
          >
          > Tak to prawda, już tylko za to że odróżniasz się zasobem wiadomościami czy
          > pewnymi zdolnościami już masz w okół wrogów .

          (dokladnie to, co chcialem powiedzic)

          pozdrav

          • Gość: X-Men Re: hmmm... chwila zadumy IP: *.i-one.at 25.01.02, 19:52

            >.........................
            >czyli, sam sobie pan przeczy mowiac o homoseksualistach jako o
            >grupie "nieszczesliwej" praktycznie juz z definicji. (no i jeszcze zgadza sie
            >pan
            >z moja teoria wzglednosci ludzkich odczuc ;-> , czyli tyle szczesc i
            >nieszczesc
            >ilu ludzi, tyle tez roznych prawd i odczuc!!!)

            Nie ,ja nie widzę zaprzeczenia. Nie możemy chyba tak na to patrzyć . Muszą być
            pewne ideały , szablony, wprawdzie przez ludzkość nie osiągalne ale godne tego
            żeby zmierzać w tym kierunku . Przecież to nas różni od innych zwierzątek że
            mamy własną kulture i potrafimy kreatywnie myśleć .

            Miara szczęścia czy nieszczęścia jest bardzo płynna i związana konkrekną
            osobą ,jest uzależniona od doświadszeń tej osoby jego stanu psychicznego i
            możliwości analitycznych umysłu i innych czynników.
            Jestem zdania że to wrzystko można prawie zapisać wzorem matematycznym z
            wieloma wiadomymi .

            Przecież nie jest tajemnicą że pewne zachowania w człowieku są wypadkową
            doświadczeń,tego człowieka . Proces "programowania" człowieka jest podobym
            procesem jak pisanie kompleksowego programu dla komputera. Z jdną tylko
            różnicą ,człowiek nie jest istotą kompatiblną do siebje .Dlatego wyniki końcowe
            tego procesu nie bądą jednakowe, jak przy komputerze.

            Do czego zmierzam ? Do tego że szczęście czy nieszczęście nie musi być dziełem
            przypadku, po to mamy chyba te szablony, wspomiane na początku .

            Homoseksualiści są też szczęśliwi, jestem przekonany że byli by czsześliwsi
            gdyby nimi nie byli . Mogli by wtedy realizować swój biologiczny cel życia i
            wrzystko co z tym jest związane . Nie stety oni też mają potrzeby realizacji
            samego siebje po przez przekazanie części swojej osobowości potomstwu .
            Jednak to jest niesamowity konflikt wewnęczny . Chęć ta nie jest związana z
            naturalnmi odczuciami do płci przeciwnej .Cząść decyduje się na założenie
            rodziny z płcią przeciwną ,coś na zasadzie kontraktu(zanm takie związki).
            Inni chcieli by dzieci adaptować .Bywa nawet tak że taki małżonek szuka samca
            który zapłodni jego samice .
            W obydwu przypadkach jest katastrofa . Ci co mają "własne" dzieci z partnerką
            nie są w stanie być "normalnymi" rodzicami ,głębjej nie będe wchodził w
            szczegóły.
            Powiem tylko jedno nikomu to dobrze nie służy ,tym bardziej dziecą z takich
            związków ,prowadzi tylko do niesamowitych problemów społecznych a nie do
            szczęscia w klasycznym znaczeniu tego słowa .
            Pozdr.
    • uve Re: Homo 24.01.02, 19:58
      Bo ci ludzie sa nienormalni. Oni sa chorzy psychicznie. Homoseksualizm to jest
      choroba umyslowa na tle seksualnym. Ich poprostu trzeba leczyc a nie dawac im
      coraz wiecej praw, zeby robili co im sie tylko podoba.
      Chorego sie leczy, a nie klamie mu sie, ze jest z nim wszystko w porzadku, a
      chory nadal pozostaje w stanie w jakim jest, zamiast sie leczyc.
      Najgorsze jest to ze uwaza ich sie za calkiem normalnych, i w niektorych
      krajach, dwoch zboczencow jest uwazana za rodzine, to jest ohyda. A ci co takie
      prawa wprowadzaja pewnie sa tacy sami chorzy. Ot, tacy Sodomianie.
      • yggy Re: Homo 25.01.02, 17:42
        uve napisał(a):

        > Bo ci ludzie sa nienormalni. Oni sa chorzy psychicznie. Homoseksualizm to jest
        > choroba umyslowa na tle seksualnym.

        prosze o argumenty. to w koncu dyskusja, a nie wystapienie p.p.leppera.

        > Ich poprostu trzeba leczyc a nie dawac im
        > coraz wiecej praw, zeby robili co im sie tylko podoba.

        mniej wiecej podobna argumentacja dotyczyla tez przyznania prawa wyborczego
        kobietom, ktore posadzano jeszcze na poczatku xx wieku o pewna ulomnosc umyslowa.

        > Chorego sie leczy, a nie klamie mu sie, ze jest z nim wszystko w porzadku, a
        > chory nadal pozostaje w stanie w jakim jest, zamiast sie leczyc.

        powiem panu, ze do tej pory nie slyszalem jeszcze o sytuacjach
        cudownego "wyleczenia". niech pan poprze czyms swoja wypowiedz.

        > Najgorsze jest to ze uwaza ich sie za calkiem normalnych, i w niektorych
        > krajach, dwoch zboczencow jest uwazana za rodzine, to jest ohyda.

        ot po prostu inna kultura. przytocze panu taki przyklad. tu gdzie jestem
        praktycznie nie zna sie innych rodzajow grzybow niz boczniaki i pieczarki.
        dostalem kiedys suszone borowiki (cudo!!!) krajowcom starczylo tylko powachac,
        aby stwierdzic, ze to chyba trujace...
        co dla pana jest ohyda, nie musi byc nia dla innych ludzi (vide poprzedni post o
        relatywnosci prawdy i odczuc ludzkich). i ja pana nie naklaniam wcale do zmiany
        myslenia, bo o tym zdecydowac moze tylko pan sam, jako jednostka wolna.
        tylko, czy panskie zdanie zaklada mozliwosc ograniczenia wolnosci innych?

        >A ci co takie prawa wprowadzaja pewnie sa tacy sami chorzy. Ot, tacy Sodomianie.

        (przypis jezykowy - "sodomici", ale to tez ci wszyscy, ktorzy uprawiaja milosc
        tzw. grecka. )
        • uve Re: Homo 25.01.02, 21:49
          U osob ktore maja sklonnosci homoseksualne stwierdzono pewne zmiany na mozgu.
          Jest spor odnosnie przyczyny powstania tych zmian. Homo twierdza ze to wada
          wrodzona i tak juz byc musi (tlumaczac tym swoja nienormalnosc), specjalisci
          twierdza natomiast ze taka wade-chorobe raczej sie nabywa.
          Jezeli to jest choroba typu umyslowego, wiec nalezy do niej podejsc jak do
          takowej. Nie chce sie rozpisywac o lekarstwach ale wiem ze takowe istnieja.
          Jesli chodzi o spoleczne przyzwyczajenia do zla, to nie jest nic nowego, ze
          tolerancja niektorych spoleczenstw posuwa sie za daleko.
          I nikt mi nie wmowi ze dwoch mieszkajacych ze soba mezczyzn plus dziecko ktore
          wychowuja (bo nawet i na to zaczynaja pozwalac)jest rodzina. Nie potrafia nawet
          odpowiedziec na proste pytanie dziecka, ktory z nich jest tata, a ktory mama.
          I jest niemal pewne ze dziecko z takiego 'zwiazku' bedzie takie same jak jego
          obydwaj tatusiowie. Stad wniosek ze degradacja spoleczna posuwa sie dalej.
          Takie praktyki sa zagrozeniem dla egzystencji normalnej rodziny, to jest nawet
          zagrozenie spoleczne.
          • Gość: X-Men Re: Homo IP: *.i-one.at 25.01.02, 22:48
            uve napisał(a):

            > U osob ktore maja sklonnosci homoseksualne stwierdzono pewne zmiany na mozgu.
            > Jest spor odnosnie przyczyny powstania tych zmian. Homo twierdza ze to wada
            > wrodzona i tak juz byc musi (tlumaczac tym swoja nienormalnosc), specjalisci
            > twierdza natomiast ze taka wade-chorobe raczej sie nabywa.
            > Jezeli to jest choroba typu umyslowego, wiec nalezy do niej podejsc jak do
            > takowej. Nie chce sie rozpisywac o lekarstwach ale wiem ze takowe istnieja.
            > Jesli chodzi o spoleczne przyzwyczajenia do zla, to nie jest nic nowego, ze
            > tolerancja niektorych spoleczenstw posuwa sie za daleko.
            > I nikt mi nie wmowi ze dwoch mieszkajacych ze soba mezczyzn plus dziecko ktore
            > wychowuja (bo nawet i na to zaczynaja pozwalac)jest rodzina. Nie potrafia nawet
            >
            > odpowiedziec na proste pytanie dziecka, ktory z nich jest tata, a ktory mama.
            > I jest niemal pewne ze dziecko z takiego 'zwiazku' bedzie takie same jak jego
            > obydwaj tatusiowie. Stad wniosek ze degradacja spoleczna posuwa sie dalej.
            > Takie praktyki sa zagrozeniem dla egzystencji normalnej rodziny, to jest nawet
            > zagrozenie spoleczne.

            Ciekawe , nic o żadnych madykamętach nie słyszałem .Może Masz na myśli jakieś
            hormonalne terapje??
            Które nie wydaje mi się żeby były skuteczne , a jeśli chodzi o dziedziczenie to
            fakt, znam rodzine gdzie wszyscy urodzeni chłopcy byli Homo .Mama Homo,Tata
            Hetero,trzech synów Homo i jedną córke,rzekomo Hetero. Ale ta córka wyszła za mąż
            za Homo. Ponoć z takich kontraktowych małżeństw ,co w poprzednim poście
            wspomiałem rodzą się pewne wynaturzenia sexsualne.
            Znam jeszcze inne przkłady na to że coś w tym twierdzeniu jest.
            • yggy Re: Homo 28.01.02, 14:28
              Gość portalu: X-Men napisał(a):


              > a jeśli chodzi o dziedziczenie to
              > fakt, znam rodzine gdzie wszyscy urodzeni chłopcy byli Homo .Mama Homo,Tata
              > Hetero,trzech synów Homo i jedną córke,rzekomo Hetero. Ale ta córka wyszła za m
              > ąż
              > za Homo. Ponoć z takich kontraktowych małżeństw ,co w poprzednim poście
              > wspomiałem rodzą się pewne wynaturzenia sexsualne.
              > Znam jeszcze inne przkłady na to że coś w tym twierdzeniu jest.

              oooo, ciekawy przypadek.
          • yggy socjalizacja prymarna i sekundarna 28.01.02, 14:22
            uve napisał(a):

            > U osob ktore maja sklonnosci homoseksualne stwierdzono pewne zmiany na mozgu.
            > Jest spor odnosnie przyczyny powstania tych zmian. Homo twierdza ze to wada
            > wrodzona i tak juz byc musi (tlumaczac tym swoja nienormalnosc), specjalisci
            > twierdza natomiast ze taka wade-chorobe raczej sie nabywa.

            po pierwsze dziekuje za wznowienie, tym razem z argumentami. az musze poszukac
            gdzies informacj o nabytych i wrodzonych wadach mozgu. troche to dla mnie dziwne -
            nabyta wada mozgu. nie bardzo wiem, jak mozna sie jej nabawic. wypadek?
            interwencja chirurgiczna? jesli moglby mi pan podac zrodlo, bylbym wdzieczny.

            > Jezeli to jest choroba typu umyslowego, wiec nalezy do niej podejsc jak do
            > takowej. Nie chce sie rozpisywac o lekarstwach ale wiem ze takowe istnieja.

            slyszalem o jakichs metodach leczenia, ktore stosowano na poczatku wieku -
            elektowstrzasy, jakies dawki mocnych lekarstw psychotropowych. jednak nie dawaly
            one rezultatow...

            > Jesli chodzi o spoleczne przyzwyczajenia do zla, to nie jest nic nowego, ze
            > tolerancja niektorych spoleczenstw posuwa sie za daleko.

            dopuki inni ludzie nie zagrazaja wolnosci reszty, to chyba tolerancja jest jak
            najbardziej wskazana, nie? nie widze w tym nic zlego, ze np. pozwala sie ludziom
            na inna wiare, inne poglady polityczne, inne zycie seksualne. to sprawy dosc
            prywatne. nie widze zagrozenia z takiej strony. ja tu nie mowie o ludziach typu
            bin laden, albo o krucjatach w XIII wieku, ktorzy poszli "in extremis", bo to
            tylko uzycie pewnych wartosci do wlasnych interesow.

            > I nikt mi nie wmowi ze dwoch mieszkajacych ze soba mezczyzn plus dziecko ktore
            > wychowuja (bo nawet i na to zaczynaja pozwalac)jest rodzina. Nie potrafia nawet
            > odpowiedziec na proste pytanie dziecka, ktory z nich jest tata, a ktory mama.

            a kiedy dziecko, troche to niezreczne wyrazenie, "z przypadku", pyta sie mamusi,
            gdzie jest tata? problem jest podobny, bo aby pewne rzeczy zrozumiec trzeba
            troche dorosnac.

            > I jest niemal pewne ze dziecko z takiego 'zwiazku' bedzie takie same jak jego
            > obydwaj tatusiowie. Stad wniosek ze degradacja spoleczna posuwa sie dalej.

            a teraz to, o czym pisalem w naglowku, a mianowicie socjalizacja. i co to takiego
            jest? socjalizacja pierwotna, to to co nazywamy procesem uczenia sie z
            bezposredniego kontaktu z problemem, procesem swiadomym. np. kiedy rodzice mowia
            dziecku "nie dotykaj, bo sie poparzysz" dziecko dotyka, i parzy sie... i juz wie.
            a socjalizacja wtorna? dziala troche podswiadomie. przyzwyczajami sie do zycia w
            spoleczenstwie nie tylko poprzez bezposredni kontakt, ale tez przez postrzeganie.
            dam taki przyklad: jaka jest roznica pomiedzy znakami drogowymi "strefa dla
            pieszych" w polsce i w niemczech? na znakach polskich widac pana prowadzacego
            dziecko, na niemieckich pania. i dlaczego tak a nie inaczej jest za odra? aby
            chronic dzieci przed pedofilami (sic!) jak wiadomo pedofilia, to raczej
            specjalnosc meska...
            ale teraz przejdzmy dalej. niech mi pan pokaze w polsce prezentowych publicznie
            i masowo w tv, gazetach na billboardach itp. dwoch facetow w niedwuznacznych
            okolicznosciach. nie ma czegos takiego. sa za to obrazy szczesliwych rodzin. a
            jednak w jakis sposob homoseksualisci, to nie jedna, czy dwie osoby... czyli, ze
            taki proces jakby na orientacje seksualna nie wplywal.
            ergo: w rodzinie homo dziecko moze byc "normalne". kiedys w jednej z berlinskich
            radiostacji byla taka audycja. rodziny homo. pytano ich o dzieci. te byly hetero.
            jeszcze jedno, co do dzieci. mowi pan, ze homoseksualizm to defekt mozgu. nabyty.
            nabyty w calkiem "normalnej" rodzinie? nie wszystkie dzieci sa takie... wiec czy
            mozna nabyc ten "defekt" n rodzinie homo zawsze?

            > Takie praktyki sa zagrozeniem dla egzystencji normalnej rodziny, to jest nawet
            > zagrozenie spoleczne.

            tu sie zupelnie nie zgodze. zagrozeniem dla rodzin jest raczej obecny model zycia
            konsumpcyjnego... nic dodac, nic ujac.
            • Gość: X-Men Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.i-one.at 28.01.02, 16:50

              Cytat:yggy

              >dopuki inni ludzie nie zagrazaja wolnosci reszty, to chyba tolerancja jest jak
              >najbardziej wskazana, nie? nie widze w tym nic zlego, ze np. pozwala sie
              >ludziom
              >na inna wiare, inne poglady polityczne, inne zycie seksualne. to sprawy dosc
              >prywatne. nie widze zagrozenia z takiej strony. ja tu nie mowie o ludziach
              >typu
              >bin laden, albo o krucjatach w XIII wieku, ktorzy poszli "in extremis", bo to
              >tylko uzycie pewnych wartosci do wlasnych interesow

              Niech się pan nie gniewa ,ale te porównania wydają mi się nie na miejscu.
              Ja tu widze nic innego jak nadużycie słowa "wolność" ,i sprytne wplecenie
              miedzy wolnościami religji czy politycznymim ,homosexualizmu.

              Religja sama w sobje nie jest zagorożeniem ,a jej skrajne wydania są (bin
              laden). To samo dotyczy się wolności politycznych ,przykładów skrajnych nie
              brakuje (Hitler)itp.
              A czym jest Homosexualizm ,czyż nie skrajnością ?
              Można by wiele bezpośrednich jak i pośrednich zagrożeń, jakie z tego fenomenu
              ludzkiego wynikają, wyliczyć.
              Dlatego też należy rozróżnić skrajności od czegoś co jest nam niezbędne do
              zachowania porządku i rowoju.

              Cytat:yggy

              >w rodzinie homo dziecko moze byc "normalne". kiedys w jednej z berlinskich
              >radiostacji byla taka audycja. rodziny homo. pytano ich o dzieci. te byly
              >hetero.

              Za autorytet brać audycje radiową, wydaje mi się w żadynm wypadku nie
              miarodajne . Gdy zważymy jeszcze fakt pogoni masowych środków przekazu za
              sensacją i przedstawianie tej sensacji, dalej lepiej nic nie powiem .

              Naturalnie że dziecko z takiego otoczenia nie musi być Homo ,ale byrdzo
              zwiękrza się jego skłonności w tym kierónku, oczym podejrzewym że pan wie .

              Tak wychowane dziecko może mniec bardzo duże problemy w swoim życiu,problemy
              które bezpośrednio wynikają ze środowiska w którym dorastało.
              Chyba nie jest pan zdania że dziecko uczy się w szkole życia rodzinnego ?
              Rozwój psychiczny dziecka ma kilka faz , i wrzystkie te fazy zostawiają pjętno
              na całe życie .
              Dlatego twierdze z całą stanowczością ,dziecko ma też własne prawa .
              My dorośli musimy dbać oto, żeby dziecko nie musiało się męczyć w życiu z takim
              wzorcami życia, kóre są niczym innym jak balastem dla tego dziecka.

              Dlaszego dziecko ma cierpieć ,dlatego bo Homosexualiści chcą chociaż w części
              zrealizować swoje psychiczne potrzeby. Mam tu na myśli somorealizacje po przez
              przekazanie części swojej osobowości potomstwu.
              Dzieci muszą być chronone, muszą mieć swoje prawa do życia.

              >jeszcze jedno, co do dzieci. mowi pan, ze homoseksualizm to defekt mozgu.
              >nabyty.
              >nabyty w calkiem "normalnej" rodzinie? nie wszystkie dzieci sa takie... wiec
              >czy
              >mozna nabyc ten "defekt" n rodzinie homo zawsze?

              Podejmowaść takie rozważania są raczej moim zdaniem zabawne.


              PS: Mam nadzieje że nie ma pan zbyt wielkich kłopotów z moją gramatyką.
              Pozdr.
              • Gość: MR Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.moodys.com 29.01.02, 10:36
                Pozwolicie panowie, ze sie do was wtrace. Ten watek niby mial byc o
                tolerancji. Mieszkam w kraju, w ktorym seksualizm traktowany
                jest "normalnie". Chociaz co to jest normalnosc? Normalnosc jest tylko tym do
                czego sie przyzwyczailismy. Gdyby na przyklad zwiazki homo byly przez
                spoleczenstwo uwazane za "normalne" to pewnie ta dyskusja bylaby o zwiazkach
                hetero. Ktorys z Panow powiedzial, ze homoseksualizm jest skrajnoscia. Nie
                zgadzam sie z tym. Owszem jest on skrajnoscia w tym sensie, ze jednak
                wiekszosc ludzi jest w zwiazkach hetero i jest on skrajnoscia dlatego, ze
                zwiazki hetero sa uwazane za "normalne" a inne nie. Mam wsrod swoich znajomych
                kilku gayow, no i co? Sa ta samo inteligentni jak inni, maja dobra prace i sa
                dobrymi znajomymi, nie sa wcale gorsi, a co robia za zamknietymi drzwiami
                swoich domow to juz ich sprawa. W koncu nie nalezy pietnowac ludzi za ich
                preferencje seksualne. To nie jest choroba, tym nie mozna sie zarazic. Owszem
                jest udowodnione, ze homoseksualisci maja wiecej hormonow kobiecych
                niz "normalni" mezczyzni ale kazdy czlowiek na tej planecie ma inna liczbe
                roznych hormonow. No dobrze ale mialo byc o tolerancji. Tolerancja zalezy od
                nas samych. Jesli na przyklad zmienia sie twoj stosunek do czlowieka w
                momencie gdy dowiadujesz sie ze te jest homoseksulaista, to zal mi ciebie, bo
                twoj znajomy jest taki sam. Rownie dobrze moglbys zmienic swoje podejscie do
                znajomego gdy ten ci powie, ze pije tylko czerwone wino. To nie zmienia
                czlowieka i jego charakteru. Tolerancja to najpierw zaakceptownie samego
                siebie...
                • Gość: X-Men Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.i-one.at 29.01.02, 22:13
                  Gość portalu: MR napisał(a):

                  > Pozwolicie panowie, ze sie do was wtrace. Ten watek niby mial byc o
                  > tolerancji. Mieszkam w kraju, w ktorym seksualizm traktowany
                  > jest "normalnie". Chociaz co to jest normalnosc? Normalnosc jest tylko tym do
                  > czego sie przyzwyczailismy. Gdyby na przyklad zwiazki homo byly przez
                  > spoleczenstwo uwazane za "normalne" to pewnie ta dyskusja bylaby o zwiazkach
                  > hetero.
                  >Ktorys z Panow powiedzial, ze homoseksualizm jest skrajnoscia. Nie
                  > zgadzam sie z tym.
                  > Owszem jest on skrajnoscia w tym sensie, ze jednak
                  > wiekszosc ludzi jest w zwiazkach hetero i jest on skrajnoscia dlatego, ze
                  > zwiazki hetero sa uwazane za "normalne" a inne nie.

                  Nie wydaje się panu że "normalne" w tym przypadku, nic nie ma wspulnego z
                  przyzwyczajeniem .Jeśli matka natura stwożyła nas tak a nie inaczej,dała nam
                  organy które służom do konkretnych celów ,a mianowicie do przetrwania naczego
                  gatunku ludzkiego ,to chyba nie jest przyzwyczajenie,prawda.
                  I to się nazywa coś co jest "normalne", a co jest skrajne to chyba nie trzeby
                  robić wywodów .

                  > Mam wsrod swoich znajomych
                  > kilku gayow, no i co? Sa ta samo inteligentni jak inni, maja dobra prace i sa
                  > dobrymi znajomymi, nie sa wcale gorsi, a co robia za zamknietymi drzwiami
                  > swoich domow to juz ich sprawa. W koncu nie nalezy pietnowac ludzi za ich
                  > preferencje seksualne.

                  Mam też kolegów Homo i znam środowisko.
                  Oczywiście że nie należy tych ludzi pjętnować.
                  Ale nie należy mówić że wrzystko ok,że to tylko preferencje.
                  Ze społecznego punktu widzenia też jest wiele aspektów na niekorzyść Homo .

                  >To nie jest choroba, tym nie mozna sie zarazic.

                  Nie jest. Jest abnormalitet.

                  > Owszem jest udowodnione, ze homoseksualisci maja wiecej hormonow kobiecych
                  > niz "normalni" mezczyzni ale kazdy czlowiek na tej planecie ma inna liczbe
                  > roznych hormonow.

                  To nie tylko sprwa hormonów.

                  > No dobrze ale mialo byc o tolerancji. Tolerancja zalezy od
                  > nas samych. Jesli na przyklad zmienia sie twoj stosunek do czlowieka w
                  > momencie gdy dowiadujesz sie ze te jest homoseksulaista, to zal mi ciebie, bo
                  > twoj znajomy jest taki sam. Rownie dobrze moglbys zmienic swoje podejscie do
                  > znajomego gdy ten ci powie, ze pije tylko czerwone wino.

                  Tolerancja była już omawiana wcześniej,jastem za.
                  Ale ten przykład z winem to jest niesamowita powieszchowność.

                  > To nie zmienia czlowieka i jego charakteru. Tolerancja to najpierw
                  >zaakceptownie samego siebie...

                  Tak, z tym się zgodze.

                  Pozdr.
                  • Gość: mr Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.moodys.com 30.01.02, 11:34
                    Absolutnie sie z Panem zgadzam, ze nir jest to tylko sprawa hormonow, ze cala
                    sprawa jest o wiele "glebsza". Mnie chodzilo tylko o to, ze miedzy nami byli,
                    sa i beda homoseksualisci i ze nic na to nie poradzimy. Moze ci ludzie sa
                    dewiacja od normy ale norma tak jak napisalam jest wyznaczana przez
                    spoleczenstwo. Wiele innych ssakow tez ma stosunki homo np psy, malpy czy nawet
                    konie!!! Czy sa przez inne zwierzeta uwazane za inne - watpie. OK, moze to zle
                    porownanie, bo w koncu my jestesmy gatunkiem troche wyzszym intelektualnie od
                    zwierzat.
                    Wiem o co Panu chodzi, jakby natura chciala aby ludzie tej samej plci byli
                    razem to dala by nam mozliwosci rozmnazania sie bez potrzeby stosunkow
                    heteroseksualnych. Natura jest jaka jest a ludzie tacy jacy sa i niestety nic
                    na to nie poradzimy. Dewiacje od normy zawsze byly i mozna sie ich dopatrzec we
                    wszystkim.
                    Ja mieszkam od dziecinstwa w Londynie. Anglia tylko na "powierzchni" jest
                    tolerancyjna, bo rasizm, xenophobia, homophobia wszystko to istnieje ale jednak
                    na dal wydaje mi sie ze w tym kraju ludzie moga zyc tak jak chca.
                    Ma Pan racje piszac, ze na swiecie wiele rzeczy jest na niekorzysc homo: po
                    pierwsze nie moga miec dzieci ani ich adoptowac, nie moga zlegalizowac swojego
                    zwiazku itp itd. Gdyby ich stosunki byly normalne i akceptowane przez
                    srodowisko, prawo przychylnie patrzyloby na ich zwiazki, tak jak to robi ze
                    zwiazkami hetero. Sa to jednak ludzie, my zyjemy w 21 wieku i trzeba ich
                    zaakceptowac jako czesc naszego spoleczenstwa. Ineteresuje mnie jednak czy
                    piszac na ten temat ma Pan na mysli stosunki homo mezczyzn czy rowniez i
                    kobiet? Wydaje mi sie, ze nadal stosunki homo mezczyzn sa uwazane za
                    bardziej "zboczone" niz sosunki "homo" kobiet. Czlowiek moglby na te tematy
                    pisac i pisac.
                    Zgadzam sie z Panem, ze homoseksualizm jest dewiacja od normy jaka wyznaczyla
                    nam natura i spoleczenstwo ale nie jest to choroba - jest to styl zycia jaki
                    jakis tam procent ludnosci preferuje i nic na ten temat nie poradzimy.
                    Probowano juz "narwacac" ludzi z tendencjami homosekzualistycznymi i nie czesto
                    to sie udalo, wiec czy nie lepiej po prostu zostwic ich samym sobie. Nadal na
                    ziemi przewazaja zwiazki heteroseksulane i nie grozi nam szybkie wyginiencie
                    home sapiens.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: X-Men Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.i-one.at 30.01.02, 20:13
                      Gość portalu: mr napisał(a):

                      > Absolutnie sie z Panem zgadzam, ze nir jest to tylko sprawa hormonow, ze cala
                      > sprawa jest o wiele "glebsza". Mnie chodzilo tylko o to, ze miedzy nami byli,
                      > sa i beda homoseksualisci i ze nic na to nie poradzimy.

                      Z początku dyskusji doszliśmy do stwierdzenia że zjawisko Homosexualizmu jest tak
                      stare jak sam człowiek. To nie ulega wątpliwości.

                      > Moze ci ludzie sa
                      > dewiacja od normy ale norma tak jak napisalam jest wyznaczana przez
                      > spoleczenstwo. Wiele innych ssakow tez ma stosunki homo np psy, malpy czy nawet

                      Wżadnym wypatku ,dewiacja to jest odstępstwo od normy a norma to nie jest to co
                      my ustalamy ale to co matka natura nam dała żeby nasz gatunek przetrwał.

                      > Wiele innych ssakow tez ma stosunki homo np psy, malpy czy nawet
                      > konie!!! Czy sa przez inne zwierzeta uwazane za inne - watpie. OK, moze to zle
                      >
                      > porownanie, bo w koncu my jestesmy gatunkiem troche wyzszym intelektualnie od
                      > zwierzat.

                      Bardzo złe porównanie ,niech pan nie zapomni że te zwierzątka kierują sią w tych
                      sprawach instynktem a ludzie.........


                      > Wiem o co Panu chodzi, jakby natura chciala aby ludzie tej samej plci byli
                      > razem to dala by nam mozliwosci rozmnazania sie bez potrzeby stosunkow
                      > heteroseksualnych. Natura jest jaka jest a ludzie tacy jacy sa i niestety nic
                      > na to nie poradzimy. Dewiacje od normy zawsze byly i mozna sie ich dopatrzec we
                      > wszystkim.

                      > Ja mieszkam od dziecinstwa w Londynie. Anglia tylko na "powierzchni" jest
                      > tolerancyjna, bo rasizm, xenophobia, homophobia wszystko to istnieje ale jednak

                      Nie tylko w Londynie jest tak we Wiedniu też jest tolerancja tylko dla turystów
                      (na pokaz).Raz w roku zamykane są ulice w pierwrzej dzielnicy i odbywa się wielki
                      Hono festyn.
                      >
                      > na dal wydaje mi sie ze w tym kraju ludzie moga zyc tak jak chca.

                      Nie całkiem.

                      > Ma Pan racje piszac, ze na swiecie wiele rzeczy jest na niekorzysc homo: po
                      > pierwsze nie moga miec dzieci ani ich adoptowac, nie moga zlegalizowac swojego
                      > zwiazku itp itd. Gdyby ich stosunki byly normalne i akceptowane przez
                      > srodowisko, prawo przychylnie patrzyloby na ich zwiazki, tak jak to robi ze
                      > zwiazkami hetero. Sa to jednak ludzie, my zyjemy w 21 wieku i trzeba ich
                      > zaakceptowac jako czesc naszego spoleczenstwa. Ineteresuje mnie jednak czy
                      > piszac na ten temat ma Pan na mysli stosunki homo mezczyzn czy rowniez i
                      > kobiet? Wydaje mi sie, ze nadal stosunki homo mezczyzn sa uwazane za
                      > bardziej "zboczone" niz sosunki "homo" kobiet. Czlowiek moglby na te tematy
                      > pisac i pisac.

                      Przede wrzystkim chodzi mi o mężczyzn lecz nie tylko . Dlaczego? Męszczyzma ma
                      tu szczegulną role do odegrania . I znowusz trzeba tu się odnieść do jego
                      przesłań od matki natury.

                      > Zgadzam sie z Panem, ze homoseksualizm jest dewiacja od normy jaka wyznaczyla
                      > nam natura i spoleczenstwo ale nie jest to choroba - jest to styl zycia jaki
                      > jakis tam procent ludnosci preferuje i nic na ten temat nie poradzimy.

                      Nie bardzo mogę sie z tym zgodzić,że jest styl życia .
                      Więcej bym się skłaniał do twierdzenia że to jest spowodowane zaburzeniem
                      genetychno-hormonalno- emocjonalne, raczej w tym kierunku.

                      > Probowano juz "narwacac" ludzi z tendencjami homosekzualistycznymi i nie czesto
                      > to sie udalo, wiec czy nie lepiej po prostu zostwic ich samym sobie. Nadal na
                      > ziemi przewazaja zwiazki heteroseksulane i nie grozi nam szybkie wyginiencie
                      > home sapiens.

                      Jeśli nie grozi wyginięcie to można to zawdzięczać tylko ludziom o
                      Heteroesxualnym kierunku. Oni bowiem zakładają komórki społeczne (rodzina)gdzie w
                      sposób naturalny sie rozmnażają .Przy tym cały ciężar wychowania i utrzymania
                      (dzieci) przyszłego społeczeństwa biorą na siebje. I to nie jednokrotnie
                      wyrzekając się więkrzego standartu życia. Pomine już wrzystkie problemy związane
                      z procesem edukacji i wychowania tego przyszłego społeszeństwa.
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Pozdrawiam
                      • Gość: MR Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.moodys.com 31.01.02, 10:21
                        >Bardzo złe porównanie ,niech pan nie zapomni

                        Jestem kobieta...

                        W tym kraju jest wielu homoseksulistow i duzo z nich chodzilo do boarding
                        schools. Twierdza, ze to wlasnie tam uksztaltowaly sie preferencje. Z braku
                        kobiet "zmuszeni" byli przez okolicznosc do zaspokojenia swoich potrzeb z
                        kolegami. Po skonczeniu szkol juz nie byli zainteresowani plcia przeciwna. Jak
                        Pan to "zjawisko" wytlumaczy?
                        Oczywiscie, ze nie wszyscy co przez to przeszli od razu zostali
                        homoseksualistami... Duzy procen zalaozyl rodziny itp itd.

                        > Męszczyzma ma tu szczegulną role do odegrania .

                        O jaka role Panu chodzi? Czy aby to, ze prokreacja niby nie jest mozliwa bez
                        mezczyzn. Niech Pan nie zapomni, ze obie plcie w tym momencie sa tak samo
                        sobie wazne i potrzebne. Bez macicy i jajeczek rozmnazanie tez sie nie uda...

                        Szczerze mowiac to na temat homoseksualizmu i roli mezczyzn i kobiet mozna by
                        pisac i dyskutowac w nieskonczonosc. Wielu juz to przed nami robilo....

                        Pomimo Pana watpliwosci ja nadal uwazam, ze Londyn pozwala na taki styl zycia
                        jaki czlwoiek chce bez wzgledu na preferencje seksualne czy kolor skory. Jest
                        to miasto bardziej tolerancyjne, w ktorym czlowiek ma wiecej swobody niz NY czy
                        Wieden (ktory bardzo dobrze znam, bo spedzilam w nim sporo czasu...)

                        Pozdrawiam

                        • Gość: X-Men Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.i-one.at 31.01.02, 13:37
                          Gość portalu: MR napisał(a):

                          > >Bardzo złe porównanie ,niech pan nie zapomni
                          >
                          > Jestem kobieta...
                          >
                          > W tym kraju jest wielu homoseksulistow i duzo z nich chodzilo do boarding
                          > schools. Twierdza, ze to wlasnie tam uksztaltowaly sie preferencje. Z braku
                          > kobiet "zmuszeni" byli przez okolicznosc do zaspokojenia swoich potrzeb z
                          > kolegami. Po skonczeniu szkol juz nie byli zainteresowani plcia przeciwna. Jak
                          > Pan to "zjawisko" wytlumaczy?

                          Na początku wspomiałem o różnych źrudłach homoseksualizmu ,tą najostrzejszą formą
                          jest grupa która od samego początku była zdana na tą formę sexualizmu .
                          I w tym wypadku nic nie da rady zrobić,są to już trwałe zmiany osobowości.
                          Następna grupa to jest właśnie grupa a której pani wspomiała .
                          W procesie dojrzewania płciowego jest tak zwany proces wachadłowy między jedną a
                          drugą płcią ,wtedy ponoć nabjera się orientacji (a nawet dezorientacji) sexualnej.
                          Bywa tak że mężczyźni nie są w 100% heteor , i na takiego mężczyzne czeka wiele
                          niebezpieczeństw w życiu .
                          Jest to oczywiście bardzo ogólnie podane.

                          > Oczywiscie, ze nie wszyscy co przez to przeszli od razu zostali
                          > homoseksualistami... Duzy procen zalaozyl rodziny itp itd.
                          >
                          > > Męszczyzma ma tu szczegulną role do odegrania .

                          Chodzi mi tu oto,że role kobjety i mężczyzny powinny być tak podzielone, że ich
                          wykraczanie poza naszą "noturalną" preferencje, nie powinny być zbyt głębokie.
                          Ani mężczyzna nie zastąpi kobjety ani odwratnie .
                          Jesteśmy dzieki Bogu zdani na siebje z czego się cieszę.
                          Jednak jestem zdania że mężczyzna ma tu czszegółną role do odegrania, i tu
                          nawięzał bym do pra instynktu tej płci i związane z nim predyspozycje fizyczne.
                          Natury nie da się oszukać, ani nią owładnąć ,można tylko się jej podporządkować.

                          >
                          > O jaka role Panu chodzi? Czy aby to, ze prokreacja niby nie jest mozliwa bez
                          > mezczyzn. Niech Pan nie zapomni, ze obie plcie w tym momencie sa tak samo
                          > sobie wazne i potrzebne. Bez macicy i jajeczek rozmnazanie tez sie nie uda...
                          >
                          > Szczerze mowiac to na temat homoseksualizmu i roli mezczyzn i kobiet mozna by
                          > pisac i dyskutowac w nieskonczonosc. Wielu juz to przed nami robilo....
                          >
                          > Pomimo Pana watpliwosci ja nadal uwazam, ze Londyn pozwala na taki styl zycia
                          > jaki czlwoiek chce bez wzgledu na preferencje seksualne czy kolor skory. Jest
                          > to miasto bardziej tolerancyjne, w ktorym czlowiek ma wiecej swobody niz NY czy
                          >
                          Tolerancja albo inaczej, źle zrozumiana tolerancja doprowadza do niesamowitych
                          problemów.
                          Czy emancypacja ma coś wspólnego z tolerancją ? Jestem przekonany że nie .
                          Więc co to jest tolerancja ? Akceptowanie wrzystkiego jak leci. Na pewno nie.
                          Więc co ? Myśle że tolerancja uzależniona jest od wielu zewnęcznych faktorów .
                          Jednym z nich jest np.strefa kulturowa w jakiej żyjemy ,obyczaje itd.itd.

                          Ogólne rzecz bjorąc jest to akceptowanie człowieka takim jak on jest,nie zależnie
                          od koloru skóry czy politycznych przekonań. Zrozumienia problemów człowieka
                          zarówno homo jak hetero .

                          > Wieden (ktory bardzo dobrze znam, bo spedzilam w nim sporo czasu...)
                          >
                          > Pozdrawiam
                          >

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: MR Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.moodys.com 31.01.02, 13:57
                            Szczerze mowiac ja juz sie w tej rozmowie gubie. Skaczemy z tematu tolerancji
                            na temat homoseksulaizmu i z powrotem. Jedno ma z drugim duzo wspolnego. A
                            tak w ogole to wydaje mi sie, ze w pewnym sensie zgadzamy sie w pogladach,
                            pomimo tego, ze moze je inaczej wyrazamy...
                            Tolerancja - zalezy od ludzi samych, od otoczenia, wyksztalcenia...
                            Homoseksulaizm - dewiacja od normy, ktora istniala, istnieje i istniec bedzie...
                            Norma - to co natura przykazala...
                            Kobiety potrzebne mezczyznom i vice versa....

                            Pozdrawiam
                            • Gość: Troy Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 14:07
                              Gość portalu: MR napisał(a):

                              > Szczerze mowiac ja juz sie w tej rozmowie gubie. Skaczemy z tematu tolerancji
                              > na temat homoseksulaizmu i z powrotem. Jedno ma z drugim duzo wspolnego. A
                              > tak w ogole to wydaje mi sie, ze w pewnym sensie zgadzamy sie w pogladach,
                              > pomimo tego, ze moze je inaczej wyrazamy...
                              > Tolerancja - zalezy od ludzi samych, od otoczenia, wyksztalcenia...
                              > Homoseksulaizm - dewiacja od normy, ktora istniala, istnieje i istniec bedzie..
                              > .
                              > Norma - to co natura przykazala...
                              > Kobiety potrzebne mezczyznom i vice versa....
                              >
                              > Pozdrawiam

                              "Norma" w ww definicji to tylko promil przykladu polskiego
                              bigoctwa i ciemnogrodu. Skad to Pani wie?
                              Od takich definicji sa inni,wywody jakie
                              tu piszecie to indywidualne interpretacje etc.
                              Mozna o tym dniami i nocami dyskutowac,kazdy bedzie mial
                              swoje wlasne "normy"...
                              Pozdrawiam,Troy
                              P.S: Jestem w 100% hetero,ale czy to "norma"???

                              • Gość: X-Men Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.i-one.at 31.01.02, 15:33
                                Gość portalu: Troy napisał(a):

                                > Gość portalu: MR napisał(a):
                                >
                                > > Szczerze mowiac ja juz sie w tej rozmowie gubie. Skaczemy z tematu toleran
                                > cji
                                > > na temat homoseksulaizmu i z powrotem. Jedno ma z drugim duzo wspolnego.
                                > A
                                > > tak w ogole to wydaje mi sie, ze w pewnym sensie zgadzamy sie w pogladach,
                                >
                                > > pomimo tego, ze moze je inaczej wyrazamy...
                                > > Tolerancja - zalezy od ludzi samych, od otoczenia, wyksztalcenia...
                                > > Homoseksulaizm - dewiacja od normy, ktora istniala, istnieje i istniec bed
                                > zie..
                                > > .
                                > > Norma - to co natura przykazala...
                                > > Kobiety potrzebne mezczyznom i vice versa....
                                > >
                                > > Pozdrawiam
                                >
                                > "Norma" w ww definicji to tylko promil przykladu polskiego
                                > bigoctwa i ciemnogrodu. Skad to Pani wie?

                                Słusznie pan spostrzegł że to co tutaj się pisze to wymiana prywatnych poglądów
                                bazujących na własnych doświadczeniach .
                                Czy nie od tego jest forum ??

                                > Od takich definicji sa inni,wywody jakie
                                > tu piszecie to indywidualne interpretacje etc.

                                Jak pan myśli skąd Ci inni, bjorą materiał do studiowania tego problemu ?
                                Mam nadzieje że nie od Marsjan ?

                                > Mozna o tym dniami i nocami dyskutowac,kazdy bedzie mial
                                > swoje wlasne "normy"...

                                Tak było jest i będzie.
                                Nawet Pedofile i ludzie którzy mają potrzebe mieć stosunek sexualny z
                                nieboszczykiem mają swoje "normy".
                                Ale tu chyba nam nie o takie "normy" chodzi.

                                > Pozdrawiam,Troy
                                > P.S: Jestem w 100% hetero,ale czy to "norma"???

                                Bardziej by nas interesowało co pan sądzi na ten temat,niż zeznanie pana w
                                sprawie własnej orientacji sexualnej , to naprawde tutaj nie jest istotne .
                                Chyba ma pan jakieś zdanie o innych orientacjach sexualnych ?

                                Pozdrawiam.

                              • Gość: MR Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.moodys.com 31.01.02, 15:34
                                "Norma" w ww definicji to tylko promil przykladu polskiego
                                bigoctwa i ciemnogrodu. Skad to Pani wie?
                                Od takich definicji sa inni,wywody jakie
                                tu piszecie to indywidualne interpretacje etc.

                                Absolutnie sie z Panem zgadzam. Tutaj wyrazamy tylko nasze opinie. Nie
                                szukamy definicji "normy" - tylko ja po swojemu interpretujemy. Z reszta ja
                                gdzies wyzej napisalam, ze "norma" to to co dyktuje nam otoczenie. Gdyby
                                zwiazki "homo" byly norma to ta dyskusja byla o dewiacjach hetero...
                                No dobrze, ten temat to neverending story.

                                Ja tez jestem hetero i czy to tez "norma"?

                                • Gość: Troy Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.02, 15:38
                                  Gość portalu: MR napisał(a):

                                  > "Norma" w ww definicji to tylko promil przykladu polskiego
                                  > bigoctwa i ciemnogrodu. Skad to Pani wie?
                                  > Od takich definicji sa inni,wywody jakie
                                  > tu piszecie to indywidualne interpretacje etc.
                                  >
                                  > Absolutnie sie z Panem zgadzam. Tutaj wyrazamy tylko nasze opinie. Nie
                                  > szukamy definicji "normy" - tylko ja po swojemu interpretujemy. Z reszta ja
                                  > gdzies wyzej napisalam, ze "norma" to to co dyktuje nam otoczenie. Gdyby
                                  > zwiazki "homo" byly norma to ta dyskusja byla o dewiacjach hetero...
                                  > No dobrze, ten temat to neverending story.
                                  >
                                  > Ja tez jestem hetero i czy to tez "norma"?

                                  No wlasnie! Ale co fakt,to fakt: Forum istnieje po to
                                  by na nim dyskutowac. A ten temat to na serio
                                  niekonczaca sie historia.
                                  Pozdrawiam
                                  >

                                  • Gość: MR Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.moodys.com 31.01.02, 16:10
                                    Gość portalu: Troy napisał(a):

                                    > No wlasnie! Ale co fakt,to fakt: Forum istnieje po to
                                    > by na nim dyskutowac. A ten temat to na serio
                                    > niekonczaca sie historia.
                                    > Pozdrawiam
                                    > >
                                    To moze najwyzszy czas zmienic temat....

                                    • Gość: Troy Re: socjalizacja prymarna i sekundarna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.02, 16:18
                                      Gość portalu: MR napisał(a):

                                      > Gość portalu: Troy napisał(a):
                                      >
                                      > > No wlasnie! Ale co fakt,to fakt: Forum istnieje po to
                                      > > by na nim dyskutowac. A ten temat to na serio
                                      > > niekonczaca sie historia.
                                      > > Pozdrawiam
                                      > > >
                                      > To moze najwyzszy czas zmienic temat....

                                      Tak,to dobra propozycja. Pozatym ja zaraz
                                      spadam stad, za godzine opuszczam biuro smile))
                                      Zajrze tu wieczorem,pozdrawiam.
                                      >

    • Gość: Avocado Zydzi i homoseksualism IP: 152.79.93.* 31.01.02, 15:19
      NOWY YORK. Jak donosi zydowska prasa dokumentalny film Sandi Simcha DuBowskiego o pederastach i
      lesbijakach wsrod ortodoksyjnych
      Zydow otworzyl oczy dla niektorych. Film pod tytulem "'Trembling Before God" pobil record
      w Manhatanskim Forum Filmowym. 500 osob w kolorowych jarmulkach przyszlo obejrzec film . Wedlug
      Zydowskiego prawa Rabinackiego "pejsaty" nie moze byc homoseksualista. Ciekawe coz to Ci Jarmulkowscy
      zrobia z tymi swoimi homo.
      • Gość: X-Men Re: Zydzi i homoseksualism IP: *.i-one.at 31.01.02, 16:02
        Gość portalu: Avocado napisał(a):

        > NOWY YORK. Jak donosi zydowska prasa dokumentalny film Sandi Simcha DuBowskieg
        > o o pederastach i
        > lesbijakach wsrod ortodoksyjnych
        > Zydow otworzyl oczy dla niektorych. Film pod tytulem "'Trembling Before God" p
        > obil record
        > w Manhatanskim Forum Filmowym. 500 osob w kolorowych jarmulkach przyszlo obejr
        > zec film . Wedlug
        > Zydowskiego prawa Rabinackiego "pejsaty" nie moze byc homoseksualista. Ciekawe
        > coz to Ci Jarmulkowscy
        > zrobia z tymi swoimi homo.

        Pewnie obetną im pejsy, no i wtdy nie będą już ortodoksyjni wink
        A może któryś z Rabinów dojdzie po rozum do głowy i zrozumie że żydzi to są też
        ludzie (a nie nad ludzie) i tam także funkcjonuje zasada że zakazany owoc lepiej
        smakuje.
        Zmieniając te prawo ,być może uratował by kilka duszyczek ludzkich.

        Pozrdr.
        • yggy Re: Zydzi i homoseksualism 31.01.02, 17:35
          Gość portalu: X-Men napisał(a):

          > Gość portalu: Avocado napisał(a):
          > > Wedlug
          > > Zydowskiego prawa Rabinackiego "pejsaty" nie moze byc homoseksualista. Ci
          > ekawe
          > > coz to Ci Jarmulkowscy
          > > zrobia z tymi swoimi homo.
          >
          > Pewnie obetną im pejsy, no i wtdy nie będą już ortodoksyjni wink
          > A może któryś z Rabinów dojdzie po rozum do głowy i zrozumie że żydzi to są też
          >
          > ludzie (a nie nad ludzie) i tam także funkcjonuje zasada że zakazany owoc lepie
          > j
          > smakuje.
          > Zmieniając te prawo ,być może uratował by kilka duszyczek ludzkich.
          >
          > Pozrdr.

          z tego co widzialem, to w Tel-Avivie jest wiecej klubow Homo, niz w Warszawie
          i jakos sie nic nie dzieje. (inna sprawa, ze preznie tez tam funkcjonuje dosyc
          skrajna komorka partii komunistycznej) a ameryka ze swoimi nawiedzonymi
          ortodoksami to chyba zupelnie inny temat.
          • Gość: Avocado Re: Zydzi i homoseksualism IP: 152.79.93.* 01.02.02, 11:30
            yggy napisał(a):


            > z tego co widzialem, to w Tel-Avivie jest wiecej klubow Homo, niz w Warszawie
            > i jakos sie nic nie dzieje. (inna sprawa, ze preznie tez tam funkcjonuje dosyc
            > skrajna komorka partii komunistycznej) a ameryka ze swoimi nawiedzonymi
            > ortodoksami to chyba zupelnie inny temat.

            yggy; Israel jest w pelni krajem demokratycznym bez KONSTYTUCJI ale nie bez
            PROSTYTUCJI. Handel mlodymi dzieczynami z blizszego i dalszego wschodu kwitnie w tej ziemi
            obiecanej az milo.
            • yggy Re: Zydzi i homoseksualism 03.02.02, 16:03
              Gość portalu: Avocado napisał(a):
              >
              > yggy; Israel jest w pelni krajem demokratycznym bez KONSTYTUCJI ale nie bez
              > PROSTYTUCJI. Handel mlodymi dzieczynami z blizszego i dalszego wschodu kwitnie
              > w tej ziemi
              > obiecanej az milo.

              bez konstytucji, bo nie wiadomo, kogo mozna nazwac obywatelem i jakie kryteria
              przyjac. a prostytucja ma w koncu w izraelu dlugie tradycje (np. Sw. Maria
              Magdalena) smile
              pozdrav.
              • Gość: Avocado Re: Zydzi i homoseksualism IP: *.we.mediaone.net 03.02.02, 21:50
                yggy napisał(a):

                >> bez konstytucji, bo nie wiadomo, kogo mozna nazwac obywatelem i jakie kryteria
                > przyjac. a prostytucja ma w koncu w izraelu dlugie tradycje (np. Sw. Maria
                > Magdalena) smile
                > pozdrav.

                A gdzie to wyczytales?
                • Gość: pigwa Re: Zydzi i homoseksualism IP: *.proxy.aol.com 12.02.02, 04:02
                  Gość portalu: Avocado napisał(a).

                  Doszlam dotad czytajac od konca.Jo jezdem baba i to jesce zakuta ale z
                  horyzontami i wam mowie,chlopy, robta co chceta, jak chceta i z kim chceta byle
                  bysta mialy radarki w mozgu jak mawiala Mira Ziminska-Sygetynska co tez byla baba
                  i to wyznania mojzesowego.Radarki sa potrzebne by wlasciwe sygnaly nadawac. Cala
                  resta to pseudo- naukowa mowa-trawa.Jak juz ustanieta to bedzieta dopisywac
                  teorie naukowe do meskiego seksu bo tylko tyla wam zostanie do roboty.Pigwa jesce
                  calkiem seksowna.
                  • Gość: X-Men Re: Zydzi i homoseksualism IP: *.i-one.at 12.02.02, 11:03
                    Gość portalu: pigwa napisał(a):

                    > Gość portalu: Avocado napisał(a).
                    >
                    > Doszlam dotad czytajac od konca.Jo jezdem baba i to jesce zakuta ale z
                    > horyzontami i wam mowie,chlopy, robta co chceta, jak chceta i z kim chceta byle
                    >
                    > bysta mialy radarki w mozgu jak mawiala Mira Ziminska-Sygetynska co tez byla ba
                    > ba
                    > i to wyznania mojzesowego.Radarki sa potrzebne by wlasciwe sygnaly nadawac. Cal
                    > a
                    > resta to pseudo- naukowa mowa-trawa.Jak juz ustanieta to bedzieta dopisywac
                    > teorie naukowe do meskiego seksu bo tylko tyla wam zostanie do roboty.Pigwa jes
                    > ce
                    > calkiem seksowna.

                    Masz racje, ale tu nie chodzi tylko o chłopaków o dziewczołki także.
                    Można się swoim "Radarką" oriętować ,jeśli one na odpowiedniej fali działają.
                    A jak Ciebje interesuje jak te fale "Radarkowe" się kształtują i jeśli chcesz
                    więcej zrozumieć na wyżej opisany problem i znaleść naukowe potwierdzenie tych
                    rozważań ,to bym Tobje zalecił przeczytać np. co o tym sądzą Psychoanalitycy tacy
                    jak Carl Jung albo Zygmund Freud . Szczególnie zwróć uwage na te pierwsze trzy
                    fazy kształtowania się sexualności w istocie ludzkiej.
                • yggy Re: Zydzi i homoseksualism 27.02.02, 16:20
                  drogi advocado, w biblii smile
      • Gość: Asia Re: Wysla ich.... IP: *.manz.at 12.02.02, 15:59
        Wysla ich do Niemiec "na roboty"smile)))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: o Re: Homo IP: *.proxy.aol.com 11.02.02, 22:36
      • Gość: Daniel Re: Homo IP: 213.30.57.* 28.02.02, 21:16
        Z wielu watkow tutaj poruszonych chcialbym panu Xmanowi wyjasnic jedno:
        porownywanie homoseksualizmu do np. seksu z nieboszczykiem, z koza albo
        pedofilii jest nieporozumieniem. Seks prosze pana jest wynikiem pociagu
        plciowego ktory dorosly czlowiek czuje do innego doroslego czlowieka. Zarowno
        kobieta jak i mezczyzna sa obiektami seksualnymi, natomiast ani koza ani
        dziecko ani trup obiektami seksualnymi nie sa. Dlatego zgadzam sie ze
        nekrofilia jest nienormalna, natomiast homoseksualizm jest jak najbardziej
        normalny.
        I dlaczego nie jest w zgodzie z biologia? Dlatego ze nie prowadzi do
        rozmnozenia sie? Wniskujac z tego seks heteroseksualny z uzyciem prezerwatywy
        tez jest niezgodny z biologia i nalezaloby malzenstwom ktore sie posuwaja do
        uzywania prezerwatyw wspolczuc.
        I jeszcze jedno: nikt do tej pory nie ustalil skad sie bierze homoseksualizm.
        Jest pare hipotez, ktore sa tylko i wylacznie hipotezami. I nikt nigdy nie
        ustali, bo jest to cos naturalnego. Tak jak nigdy nikt nie ustali dlaczego
        niektórzy ludzie sa leniwi albo madrzy. Niektórzy tacy sie rodza, a niektórzy
        tacy sie staja w wyniku wychowania lub doswiadczen zyciowych. Ot, i cala
        tajemnica...
        A swoja droga, wstyd ze tacy Polacy jak pan mieszkaja za granica. Nalezaloby
        ich schowac w najciemniejszej pipidowie i nie pokazywac swiatu. Panskie
        pseudonaukowe argumenty i przemyslenia niebezpiecznie przypominaja niekóre
        teorie hitlerowcow. Ale to juz ktos stwierdzil.
        I niech pan nie mowi, ze zna homoseksualistow i ich tryb zycia, bo wielu z nich
        na pewno prowadzi moralniejsze zycie od wielu heteroseksualistow. Niektorzy
        homoseksualisci lubia sauny a niektorzy heteroseksualisci burdele. Rozwiazlosc
        nie ma nic wspolnego z orientacja seksualna. Ja na przyklad jestem
        homoseksualista a nigdy nie bylem w saunie i w calym swoim 30kilkuletnim zyciu
        obejrzalem poltora filmu porno. To chyba niewiele wydale mi sie...
        • Gość: Don Re: Homo IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.02.02, 21:32
          Co ty stary nie powiesz,jestes homoseksualista? a ja jestem filatelista,co za
          zbieg okolicznosci-mam kolege on jesz tylko cyklista.Kudy jemu do nas!
        • Gość: X-Men Re: Homo IP: *.i-one.at 28.02.02, 22:42
          Gość portalu: Daniel napisał(a):

          > Z wielu watkow tutaj poruszonych chcialbym panu Xmanowi wyjasnic jedno:
          > porownywanie homoseksualizmu do np. seksu z nieboszczykiem, z koza albo
          > pedofilii jest nieporozumieniem. Seks prosze pana jest wynikiem pociagu
          > plciowego ktory dorosly czlowiek czuje do innego doroslego czlowieka. Zarowno
          > kobieta jak i mezczyzna sa obiektami seksualnymi, natomiast ani koza ani
          > dziecko ani trup obiektami seksualnymi nie sa.

          Dla pana może nie są to objekty sexualne, ale dla innych ludzi są .
          Nawet zwierzęty, tak ,to jest fakt .

          >Dlatego zgadzam sie ze
          > nekrofilia jest nienormalna, natomiast homoseksualizm jest jak najbardziej
          > normalny.
          > I dlaczego nie jest w zgodzie z biologia? Dlatego ze nie prowadzi do
          > rozmnozenia sie? Wniskujac z tego seks heteroseksualny z uzyciem prezerwatywy
          > tez jest niezgodny z biologia i nalezaloby malzenstwom ktore sie posuwaja do
          > uzywania prezerwatyw wspolczuc.

          Bardzo kiepski przykład, tu chodzi o coś całkiem innego, co się panu wydaje.
          Używanie prezerwatywy ma tutaj raczej role oszukania natury i poddanie się w
          pełni uciechą cielesnym. Homoseksualiści nie muszą oszukiwać natury oni są już w
          sobje wynaturzeni.

          > I jeszcze jedno: nikt do tej pory nie ustalil skad sie bierze homoseksualizm.
          > Jest pare hipotez, ktore sa tylko i wylacznie hipotezami. I nikt nigdy nie
          > ustali, bo jest to cos naturalnego. Tak jak nigdy nikt nie ustali dlaczego
          > niektórzy ludzie sa leniwi albo madrzy. Niektórzy tacy sie rodza, a niektórzy
          > tacy sie staja w wyniku wychowania lub doswiadczen zyciowych. Ot, i cala
          > tajemnica...


          Jest pan w błędzie . Na ten temat jest znacznie więcej wiadome niż się panu
          wydaje . Jeśli chce pan zgłębić w tej dziedzine swoją wiedzie polecał bym panu
          dzieła Carla Junga (CH) i Sigmunda Freunda (A) . Niech pan zwruci szczególnę
          uwage na piewrze trzy fazy kształtowaniy sie sexualizmu u człowieka . Zrozumie
          pan np. jak można można przez nieświadome poczynanie rodziców wpłynąć negatywnie
          na procesy kształtowania się sexualizmu.


          > A swoja droga, wstyd ze tacy Polacy jak pan mieszkaja za granica. Nalezaloby
          > ich schowac w najciemniejszej pipidowie i nie pokazywac swiatu.

          Totalitarny sposób myślenia , jak faszyści .Kto myśli inaczej niś my, to go
          trzeba izolować .

          > Panskie pseudonaukowe argumenty i przemyslenia niebezpiecznie przypominaja
          > niekóre teorie hitlerowcow.

          To nie są moje psełdo naukowe przemyślenia posze pana, nie .
          A co dotyczy teorji hitlerowskich ja nie widze tutaj żadnego równoległego
          myślenia .
          Nigdy nie byłem zdania że homosexualizm jest godny potępienia ,nie , ale
          wspułczucia.Wspułczucia z bardzo wielu powodów wyżej opisanych .

          > Ale to juz ktos stwierdzil.
          > I niech pan nie mowi, ze zna homoseksualistow i ich tryb zycia, bo wielu z nich
          >
          > na pewno prowadzi moralniejsze zycie od wielu heteroseksualistow. Niektorzy
          > homoseksualisci lubia sauny a niektorzy heteroseksualisci burdele. Rozwiazlosc
          > nie ma nic wspolnego z orientacja seksualna. Ja na przyklad jestem
          > homoseksualista a nigdy nie bylem w saunie i w calym swoim 30kilkuletnim zyciu
          > obejrzalem poltora filmu porno. To chyba niewiele wydale mi sie...

          Słusznie pan zauważył pisząc " Rozwiazlosc nie ma nic wspolnego z orientacja
          seksualna "
          My tutaj zajmujemy się homoseksualizmem a nie różnymi formami zaspokojenia
          zapotrzebowań psychicznych w obrębje Homo i Heterosexualizmu.
          To jest już inny temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka