drapieznik
22.01.02, 15:10
Podajcie swoje spostrzezenia jak sie pozbyc akcentu polskiego w USA.
Jest taka historyjka o Demokrycie ktory nie mogl wymowic 'R' i chodzil nad
rzeczke, wkladal kamyczki do buzi i tak zostal wielkim mowca Grecji...
Sa jakies tasmy, kursy w lokalnych szkolkach, chodzenie do szkoly. Czy komus
sie udalo, zeby byl nierozroznialny od miejscowych? Bo z tego co widze to sa to
wszystko polsrodki.
Nie wierze w to, ze bycie z partnerem tubylcem robi wielka roznice chociaz na
pewno pomaga.
Nie mowie nawet o idiomach, mowie tylko o 'prawidlowym' akcencie typowym dla
danego rejonu. Czy komus sie to udalo, zna takiego i jak do tego doszli?
Niech sie wypowiedza filologowie i dobrzy amatorzy. A moze inne jezyki maja cos
do powiedzenia na ten temat?