Gość: Khan-of-Oz
IP: *.nsw.bigpond.net.au
29.12.03, 22:04
BSE: Australia skorzysta na kłopotach USA
Reuters, AFP 29-12-2003, ostatnia aktualizacja 29-12-2003 16:36
Przypadek zachorowania amerykańskiej krowy na BSE to złe wiadomości dla
amerykańskich farmerów, doskonałe - dla eksporterów wołowiny - takich jak np.
Australia
Australijscy eksporterzy wołowiny liczą na nadzwyczajne zyski w przyszłym
roku. Co roku Australia eksportuje do USA mięso wołowe o wartości ponad 850
mln dol. Jeżeli okaże się, że przypadek choroby szalonych krów, wykryty w
ubiegłym tygodniu w USA nie jest jednostkowy, Amerykanie mogą zacząć
importować wołowinę na wielką skalę. Co roku statystyczny Amerykanin je ok.
31 kg wołowiny, z czego 90 proc. to mięso produkcji krajowej (USA odpowiadają
za 25 proc. światowej produkcji).
Poza tym dla krajów eksportujących mięso wołowe otworzą się rynki, na które
amerykańska wołowina nie ma już wstępu - właśnie z powodu BSE. Chęć
zwiększenia zakupów w Australii zgłosił już Tajwan. Importerzy z Meksyku,
Japonii i Korei Południowej sygnalizują, że zastanawiają się nad takim
krokiem. Co roku Australia sprzedaje za granicę wołowinę o wartości ok. 3,7
mld dol.
Na wieści o zmianach na rynku zareagowała giełda - podskoczyły akcje
Australian Agricultural Company (eksportuje wołowinę) - w poniedziałek
kosztowały już 1,3 dol., w ubiegłą środę - 1,09 dol.
- Nie zdziwię się, jeżeli amerykańska wołowina po prostu wypadnie z rynku -
uważa Richard Rains, szef Sanger Australia, innej firmy eksportującej
wołowinę. Japońscy i tajwańscy importerzy zapowiedzieli już podwojenie swych
zamówień w Australii.
Wiadomości o wykryciu przypadku BSE u jednej z krów na farmie w stanie
Waszyngton spowodowały panikę na skalę międzynarodową: zakaz importu wołowiny
z USA wprowadziło blisko 20 krajów. To może oznaczać poważne kłopoty dla
amerykańskich farmerów - wartość sprzedaży mięsa wołowego w USA w ub.r.
przekroczyła 2,5 mld dol.
Wśród krajów, które bezterminowo wstrzymali import wołowiny są m.in.
najwięksi odbiorcy mięsa wołowego z USA, czyli Meksyk, Japonia i Korea
Południowa (tam trafia 80 proc. mięsa z USA). Są one również największymi
odbiorcami miesa wołowego z Australii.