05.09.12, 01:13
Błagam, poradźcie mi co mam zrobić. Przestałam wymiotowac ale napady mi zostały i tak przytyłam 20 kg, nie chce znowu wracac do tego ale ja ciągle tyje! nie moge liczyc na lekarzy ani rodzine na wsparci, co ja mam robić? nie mam juz checi do zycia przez to wszystko
Obserwuj wątek
    • mollitia Re: Bulimia 05.09.12, 08:52
      Hej, bardzo się męczysz, bo po prostu w dalszym ciągu masz zaburzenia odzywiania, jak widzisz "niewymiotowanie" nie równa się zdrowie. Czy byłaś na terapii zaburzeń odzywiania?

      Co to właściwie znaczy, że nie możesz liczyć na lekarzy i rodzinę?
      • rubi_13 Re: Bulimia 05.09.12, 09:05
        Byłąm nawet w szpitalu kilka razy na anoreksje i raz na bulimie ale tam tylko mi sie pogorszyło, wspólne objadanie i rzyganie w kiblu itp... Moja lekarka ma mnie w dupie, niby chce mi pomóc ale ilekroć poprosze ja o jakis lek to on ami mowi przyjdź na następną wizytę. W rodzinie wsparcia tez za bardzo nie mam. Mama już straciła nadzieje ze cokolwiek mi pomoze, sama chyba już tez, dzisiaj mam mega doła, waga przekroczyła 80kg, a jeszcze niedawno było 35...
        • mollitia Re: Bulimia 05.09.12, 10:27
          Szpital i leki... nie ma "tabletek cud" na szybkie załatwienie sprawy, leki stabilizujące nastrój i antydepresyjne mogą wspomagać terapię, co z regularną psychoterapią?

          Mama straciła nadzieję, ale rozumiem przez to, że jednak chce Ci pomóc?
          • rubi_13 Re: Bulimia 05.09.12, 11:01
            Chce ale juz sama nie wie jak. aktualni nie mam regularnej psychoterapii, terapeutce co chwila wypada termin a ja tez mam prace i nie moge zawsze przyjść. Od wyjscia ze szpitala cały czas sie pogarsza
            • mollitia Re: Bulimia 05.09.12, 16:40
              Skor nie masz regularnej terapii, to nic dziwnego, że czuejsz się coraz gorzej. Co musiałoby się stać, żebyś mogła się regularnie spotykać z terapeutką? Kiedy ostatnio sie z nią widziałaś i romzawiałaś o tym co się z Tobą dzieje? Co ona na to?
              • rubi_13 Re: Bulimia 05.09.12, 17:27
                W sumie to ona tylko mówi ze leki mi doda ale to na następnej wizycie bo sie musi zastanowić a terapii nie ma regularnie bo albo co chwile choruje albo co innego jej wypada a teraz jak zadzwoniłam sie umówic to termin dopiero na 11.10 ehhh nie mam kasy na prywatne leczenia a na nfz juz byłalm w tylu miejscach i wszedzie to samo... A niby Poznań to duże miasto
                • mollitia Re: Bulimia 05.09.12, 19:07
                  Po co Ci leki bez terapii? Masz racje Poznań to duże miasto, może jednak będzie Cię stac na prywatne leczenie, może rodzice Ci pomogą, poszukaj, popytaj, bo niestety Twoja terapeutka
                  Cię lekceważy, marnie widzę leczenie w takich warunkach. Potrzebujesz cały czas pomocy, a szarpiesz się sama...
                  • rubi_13 Re: Bulimia 05.09.12, 20:22
                    Niestety u mnie cienko z kasą, zapisałam sie teraz i 11.10 ide zobaczymy co powie ale zdecydowałam sie na kupno tasiemca, przynajmniej nie bede rzygac i tyc...
                    • mollitia Re: Bulimia 06.09.12, 07:18
                      Kompletnie nie rozumiem tego co chcesz sobie zrobić, mniejsza z tym...

                      Rzygania i objadanie to są objawy Twoich poważnych problemów emocjonalnych, jeśli je w jakiś nieodrzeczny sposób sztucznie wytępisz pojawi się coś innego na czym będzesz odreagowywała.
                      Prędzej czy później wrócisz do tego samego miejsca, z którego zaczęłaś, tylko przez dokonane wybory - bardziej chora.
                      • madame.bozydara Re: Bulimia 06.09.12, 10:37
                        Niestety u mnie cienko z kasą, zapisałam sie teraz i 11.10 ide zobaczymy co powie ale zdecydowałam sie na kupno tasiemca, przynajmniej nie bede rzygac i tyc...

                        Ja pier.d.o.le. Dżizas, kuźwa, ja pier.dol.e. O fuck. Bogowie. Dear God. Na wary Czegewary. W morde czekolade.
                        Jak bardzo można nienawidzić siebie, by robić coś takiego?
                        Zmień psychoterapeutę, jeżeli ten ma tak odległe terminy.
                        Postaraj się znaleźć jakieś zajęcie, wyjdź do ludzi, nie siedź sama w domu i nie marudź.
                        Jak jesteś zła, to ćwicz. Wydziela się wtedy [chyba... miałam 3 z bioli] serotonina. Jak jesteś bardzo zła, wal pięściami w poduchę i krzycz. Ja tak robię! Przeklinam jak szewc! I jadę dalej!
                        Wejdź na glodne.pl w dział "Jak mi źle". Porozmawiaj z tymi ludźmi, znają się na rzeczy. Pomogą, doradzą. Dadzą kopa w doopę.
                        Trzymaj się.
                        I pamiętaj: dzień bez obżarstwa, to dzień święty. Celebruj każdy, jak niedzielę.
                        Całusy, na dnie fusy.
                        W fusach kawa, będzie zabawa.
                        Zabawa to czad, nie idź spać.
                        Spanie na zawołanie, jak wpier.do.lis.z za dużo, kochanie.
                        Mua
    • reco-very Re: Bulimia 06.09.12, 17:32
      warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-gry-ksiazki-ksiazki-the-bulimia-recovery-program-W0QQAdIdZ411211125
      Może to Cię zainteresuje?
    • ta_mara77 Re: Bulimia 11.09.12, 18:27
      Gratuluje, ze nie rzygasz. Trzymaj sie. Moze wyprobujesz diete Lutza? Mi pomaga. Wklejam post z innego watku:
      Musze sie tym z Wami podzielic. Chcialam poczekac dluzej, zeby nie zapeszyc, ale rozpiera mnie radosc i moze komus uda mi sie pomoc. Od kilku dni nie wymiotuje, nie jestem glodna i poirytowana, nie mysle o jedzeniu, nie rozpycham sobie brzucha, moge myslec i funkcjonowac normalnie. Jem zgodnie z zaleceniami dr.Lutza i dla mnie stal sie cud! Myslalam, ze nigdy z tego nie wyjde, stracilam nadzieje. Na bulimie cierpie od 20 lat. Korzystalam z pomocy specjalistow, bylam na trzymiesiecznym leczeniu na oddziale nerwic, przeczytalam dziesiatki ksiazek i tysiace postow i artykolow na temat bulimii i nie udawalo mi sie wyjsc z zamknieteggo kregu zarcia. Praktycznie nie mialam przerwy, chyba , ze przymusowe, kiedy po prostu nie bylo szansy sie najesc, ale wtedy praktycznie czekalam na okazje i rewanzowalam sobie okres bez wymiotow wielkim zarciem. Nawet, kiedy staralam sie nie objadac udawalo mi sie maxymalnie na dwa, trzy dni. Niedawno przez przypadek trafilam w internecie na informacje na temat diety dr.Lutza. Postanowilam sprobowac. Paradoksalnie ta dieta zawiera w sobie bardzo duzo tluszczu, ktorego zawsze panicznie sie balam, ale przemoglam sie i NIE MAM OCHOTY SIE OBEZREC:) Odkrylam, ze moge sie spokojnie najesc, nie czuc glodu, nie byc napchana, a przy tym byc spokojna. To cudowne! Sprobujcie prosze, chociaz kilka dni. O Lutzie jest duzo informacji w necie. Ja mam na dysku ksiazke o glownych zalozeniach tej diety, moge przeslac jesli ktos chce. Nie meczcie sie dluzej! Dieta ta jest prosta i niestresujaca, nie trzeba nic liczyc. Polega na ograniczeniu weglowodanow do ok. 70 gramow dziennie. Jej podstawa sa ryby, jaja, mieso, sery, maslo, smietana. Mozna jesc orzechy i warzywa, nawet owocw (w granicach limitu 70 gr weglowodanow na dobe). Poczytajcie i sprobujcie. Ja mam nadzieje, ze tym razem mi sie udalo i mam zamiar trzymac sie tego sposobu odzywiania, bo mi bardzo sluzy. Od wielu, wielu lat czuje, ze jest dla mnie nadzieja na uwolnienie sie z tego obledu!
      Polecam
    • kasia2222t Re: Bulimia 07.01.13, 17:55
      Witaj. Mam na imię Kasia i jestem studentką pielęgniarstwa na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Piszę pracę magisterską na temat zaburzeń odżywiania w sieci i chciałabym prosić Cię o uzupełnienie ankiety. Oto link do niej:
      docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dF9Fd0FIdGhyajhtZXc2dDBjVVR5bmc6MQ
      Jest to ankieta dla kobiet. Zebrane dane są całkowicie anonimowe i posłużą do celów naukowych. Wystarczy kliknąć w kółko obok wybranej odpowiedzi. Nie zajmie Ci to więcej, niż 10 minut. Z góry dziękuję Ci za współpracę, po uzupełnieniu ankiety kliknij wyślij/prześlij
      Mogę także podzielić się wynikami pracy, gdybyś miała jakieś pytania, oto mój email: ankietowo2012@gmail.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka