Dodaj do ulubionych

dramat mojej rodziny.

    • lilu_g Re: dramat mojej rodziny. 10.02.05, 07:55
      od wczoraj siedzi mi w głowie ten wątek... włos się jeży jak się to wszystko
      czyta, cały ten dramat jak i to że jednak istnieją osoby czułe na ludzkie
      nieszczęście. Jestem również w gronie osób ciepło myślących o Majce i
      dzieciach, trzymam za nią kciuki i wierzę że słońce jeszcze dla niej i dzieci
      zaświeci. A dziewczynom "prowadzącym" akcję pomocy -gratuluję! W dzisiejszych
      czasach bardzo trudno znaleźć osoby z tak wielkim sercem!!
      Pozdrawiam bardzo serdecznie
    • takandrynka ZAPRASZAM NA NOWY WĄTEK 10.02.05, 08:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=20440895 LINK DO NOWEGO WATKU
      O mAJCE
      • janet3 Wróciłam od Majki 10.02.05, 12:26
        Właśnie wróciłam od niej.Kupiłam jej(piszę listę żeby nie powtarzać tych samych
        zakupów jeśli ktoś się do niej wybiera) pieluchy, oliwkę dla dzieci kremik do
        buzi,płyn do kąpieli.płatki śniadaniowe,proszek do prania,zupki dla
        najmłodszego,puder do pupy,mleko w proszku dla malucha,mleko w
        kartoniku,troszke słodyczy dla chłopców,napoje.Maja narazie jest zaopatrzona
        też w jedzenie a codziennie wieczorkiem dostaje obiad juz na następny
        dzień.Teraz niezbyt fajna wiadomość,,,,,mianowicie ten pseudo mąż wyszedł z
        więzienia ale narazie prawdopodobnie jest w Sopocie u ciotki bo w domu się
        nie pojawił a wypuścili go wczorajsadNie wiem co robić w takiej sytuacji.Karte
        telefoniczną postaram się zanieść jej jutro natomiast o to konto zapomniałam
        spytać,,,,,,mam skleroze,naprawde ale napewno spytam.Pozdrawiam serdecznie
        • boykotka Re: Przepraszam, ze się wtrącam moje Panie 10.02.05, 18:59
          bo to głos raczej retoryczny ale może przynajmniej tym pomogę.
          Może któraś z Pań Trójmieszczanek posiada na tyle mobilnego partnera by ten
          pojawił się kilka razy w domu Mai ?? Wydaje mi się, że damskie głosy potępienia
          nie działają na tego pana. Może facet go zawstydzi i ustawi do pionu ?? A może
          księdza wezwać ??
          • miriam_b Re: Przepraszam, ze się wtrącam moje Panie 10.02.05, 22:12
            chyba egzorcyste odrazu!!!!!!!!
            • boykotka Re: Przepraszam, ze się wtrącam moje Panie 10.02.05, 22:41
              Chciałam to dodać na zakończenie ale bałam się urazić Mai. Wybaczcie ale mój
              facet po prostu rozmazałby go o ścianę. Pozdr.
        • yoanna Re: Wróciłam od Majki 10.02.05, 19:40
          Dziewczyny, dobrze, że opanowałyście Smuteczkowy dramat...
          to się w głowie nie mieści sad(
          Mieszkam na drugim krańcu Polski, więc bezpośrednio nie jestem w stanie pomóc
          jednak mogę podesłać jakąś paczkę z ciuszkami. Mam dzieci w zbliżonym wieku .
          Jeśli możecie,podajcie mi na konto gazetowe jakieś bezpieczne kontaktowe namiary
          do Smuteczka.
          Pozdrawiam Yoanna
          • babcia_marysia Do tego tematu jest założony nowy wątek 10.02.05, 19:56
    • leksheygyatso POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 19:56

      witam,

      polecam do kontaktu w sprawie bezpłatnej pomocy prawnej:
      Biuro Porad Obywatelskich w Gdańsku - Stowarzyszenie Akcja Społeczna (SAS)
      (0-58) 34 00 186
      aktualna lista w innych rejonach Polski:
      www.zbpo.org.pl/page/pl/bpo/588544313e048eaeb9e2a9.00405359.html

      lista ośrodków -opisy(proszę sprawdzić Trójmiasto):
      www.oska.org.pl/infopage.php?id=73

      Bezpłatną pomoc charytatywną w Gdańsku oferuje też:

      Fundacja "Droga"

      Gdańsk, Al. Wojska Polskiego 52/6

      Tel.: 0606-177-477

      Celem Fundacji jest pomoc ludziom bezdomnym i pokrzywdzonym przez los ze
      szczególnym uwzględnieniem osób w podeszłym wieku i bezdomnych matek. Fundacja
      organizuje pomoc doraźną dla najuboższych, akcje charytatywne, organizuje i
      prowadzi domy stałego i dziennego pobytu dla samotnych matek i bezdomnych.

      Centrum Interwencji Kryzysowej
      przy Pomorskim Zarządzie Okręgowym PCK
      Gdańsk
      – anonimowa i bezpłatna pomoc osobom doświadczającym przemocy, gwałtu, nadużyć,
      represji, prześladowania, w sytuacji kryzysu i bycia świadkiem zdarzeń o
      dramatycznym przebiegu;
      – porady, konsultacje – indywidualne i grupowe,
      – interwencje
      – konsultacje specjalistyczne (m.in. prawników, policjanta);
      – schronisko tymczasowe;
      – mediacje w związkach bliskich – Poradnia Intensywnej Interwencji Rodzinnej.
      Czynne całą dobę, codziennie.
      Adres: Gdańsk-Przymorze, ul. Lęborska 3B, tel. (0-prefiks-58) 511 01 21, 511 01
      22, faks: (0-prefiks-58) 511 01 22, e-mail: centrum@cik.sos.pl


      Demokratyczna Unia Kobiet
      Gdańsk
      - pomoc w zakresie poradnictwa socjalnego w poniedziałki-czwartki w godz. 11.00-
      15.00
      Adres: Demokratyczna Unia Kobiet,
      ul. Miszewskiego 17 pok. 201, 80-239 Gdańsk,
      tel.: (0-prefiks-58) 345 50 16,
      e-mail:dukgd@poczta.onet.pl, www.duk.gdansk.pl


      Centrum Praw Kobiet
      Gdańsk
      – interwencje
      – asystowanie klientkom na policji podczas zeznań, w sądach podczas rozpraw
      oraz w innego rodzaju urzędach
      Adres: ul. gen.De Gaulle'a 1B, lok. 15, 80-261 Gdańsk, tel.: (0-prefiks-58) 341
      79 15 (w poniedziałki i środy w godz. 8. 30-16.30 oraz we wtorki i czwartki w
      godz. 11. 30-19. 30), e-mail: cpk_gdansk@free.ngo.pl,
      joanna.narajewska@interia.pl, marta.nalewaja@wp.pl, free.ngo.pl/temida


      ZONTA Klub Gdańsk
      Gdańsk
      – pomoc chrytatywna dla osób potrzebujących
      Adres: ul. Korzenna 33/35, 80-851,
      tel.: (0-prefiks-58) 551 99 37


      Stowarzyszenie Samopomocy "Krąg"
      Gdańsk
      – pomoc dla ofiar przemocy. Ośrodek czynny przez całą dobę, także w dni wolne
      od pracy i święta. Kompleksowa pomoc obejmuje noclegi (do pięciu dób),
      wyżywienie, odzież, pomoc lekarską, psychologiczną, psychiatryczną,
      terapeutyczną
      i prawną; w razie potrzeby przedstawiciele Stowarzyszenia towarzyszą ofierze
      przemocy podczas rozpraw sądowych;
      – świetlica dla rodzin z problemami alkoholowymi.
      Biuro czynne codziennie, w godz. 8.00-17.00,
      w soboty i niedziele w godz. 10.00-12.00.
      Adres: ul. Olszyńska 41, Gdańsk-Olszynka, tel. (0-prefiks-58) 301 92 62

      pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego
      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      lekshey



      • slezwig Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 20:41
        leksheygyatso napisał:

        >
        > witam,
        >
        > polecam do kontaktu w sprawie bezpłatnej pomocy prawnej:
        > Biuro Porad Obywatelskich w Gdańsku - Stowarzyszenie Akcja Społeczna (SAS)
        > (0-58) 34 00 186
        > aktualna lista w innych rejonach Polski:
        > www.zbpo.org.pl/page/pl/bpo/588544313e048eaeb9e2a9.00405359.html
        >
        > lista ośrodków -opisy(proszę sprawdzić Trójmiasto):
        > www.oska.org.pl/infopage.php?id=73
        >
        > Bezpłatną pomoc charytatywną w Gdańsku oferuje też:
        >
        > Fundacja "Droga"
        >
        > Gdańsk, Al. Wojska Polskiego 52/6
        >
        > Tel.: 0606-177-477
        >
        > Celem Fundacji jest pomoc ludziom bezdomnym i pokrzywdzonym przez los ze
        > szczególnym uwzględnieniem osób w podeszłym wieku i bezdomnych matek.
        Fundacja
        > organizuje pomoc doraźną dla najuboższych, akcje charytatywne, organizuje i
        > prowadzi domy stałego i dziennego pobytu dla samotnych matek i bezdomnych.
        >
        > Centrum Interwencji Kryzysowej
        > przy Pomorskim Zarządzie Okręgowym PCK
        > Gdańsk
        > – anonimowa i bezpłatna pomoc osobom doświadczającym przemocy, gwałtu, na
        > dużyć,
        > represji, prześladowania, w sytuacji kryzysu i bycia świadkiem zdarzeń o
        > dramatycznym przebiegu;
        > – porady, konsultacje – indywidualne i grupowe,
        > – interwencje
        > – konsultacje specjalistyczne (m.in. prawników, policjanta);
        > – schronisko tymczasowe;
        > – mediacje w związkach bliskich – Poradnia Intensywnej Interwencji
        > Rodzinnej.
        > Czynne całą dobę, codziennie.
        > Adres: Gdańsk-Przymorze, ul. Lęborska 3B, tel. (0-prefiks-58) 511 01 21, 511
        01
        >
        > 22, faks: (0-prefiks-58) 511 01 22, e-mail: centrum@cik.sos.pl
        >
        >
        > Demokratyczna Unia Kobiet
        > Gdańsk
        > - pomoc w zakresie poradnictwa socjalnego w poniedziałki-czwartki w godz.
        11.00
        > -
        > 15.00
        > Adres: Demokratyczna Unia Kobiet,
        > ul. Miszewskiego 17 pok. 201, 80-239 Gdańsk,
        > tel.: (0-prefiks-58) 345 50 16,
        > e-mail:dukgd@poczta.onet.pl, www.duk.gdansk.pl
        >
        >
        > Centrum Praw Kobiet
        > Gdańsk
        > – interwencje
        > – asystowanie klientkom na policji podczas zeznań, w sądach podczas rozpr
        > aw
        > oraz w innego rodzaju urzędach
        > Adres: ul. gen.De Gaulle'a 1B, lok. 15, 80-261 Gdańsk, tel.: (0-prefiks-58)
        341
        >
        > 79 15 (w poniedziałki i środy w godz. 8. 30-16.30 oraz we wtorki i czwartki w
        > godz. 11. 30-19. 30), e-mail: cpk_gdansk@free.ngo.pl,
        > joanna.narajewska@interia.pl, marta.nalewaja@wp.pl, free.ngo.pl/temida
        >
        >
        > ZONTA Klub Gdańsk
        > Gdańsk
        > – pomoc chrytatywna dla osób potrzebujących
        > Adres: ul. Korzenna 33/35, 80-851,
        > tel.: (0-prefiks-58) 551 99 37
        >
        >
        > Stowarzyszenie Samopomocy "Krąg"
        > Gdańsk
        > – pomoc dla ofiar przemocy. Ośrodek czynny przez całą dobę, także w dni w
        > olne
        > od pracy i święta. Kompleksowa pomoc obejmuje noclegi (do pięciu dób),
        > wyżywienie, odzież, pomoc lekarską, psychologiczną, psychiatryczną,
        > terapeutyczną
        > i prawną; w razie potrzeby przedstawiciele Stowarzyszenia towarzyszą ofierze
        > przemocy podczas rozpraw sądowych;
        > – świetlica dla rodzin z problemami alkoholowymi.
        > Biuro czynne codziennie, w godz. 8.00-17.00,
        > w soboty i niedziele w godz. 10.00-12.00.
        > Adres: ul. Olszyńska 41, Gdańsk-Olszynka, tel. (0-prefiks-58) 301 92 62
        >
        > pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego
        > OM MANI PEME HUNG
        > NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
        > lekshey
        >
        >
        >
        *********************************************************
        Czy ktoś zna może jakieś stowarzyszenie pomagające pokrzywdzonym ojcom? Czytam
        od dwóch dni i nie wierze! Z góry dziękuję za pomoc.
        • pannajoanna Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 21:08
          Jesli masz na mysli siebie to mysle, ze jedyna organizacja to ZK (Zaklad Karny
          zeby byla jasnosc)
          • ziegula Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 21:10
            tak zgadzam sie z moja poprzedniczka
            • mazurka313 Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 21:52
              no co wy dziewczyny ZK? to w przypadku tego pana było by najlepsze wyjscie ja
              tam proponuje jakies kamieniolomy z takimi oszolomami jak on
            • babcia_kasi Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 21:54
              Na czym polega Twoja krzywda jako ojca(piszesz o pokrzywdzonych ojcach)?Jesteś
              staruszkiem niedołężnym, którego dzieci skrzywdziły?
              Na całym świecie stosunek pokrzywdzonych kobiet do pokrzwdzonych mężczyzn
              wynosi 98:2.(2% nie stanowi problemu społecznego).
              • miriam_b Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 22:10
                ZKDG.....czyt...zakład karny dla gejówsmiletam go odpowiednio pożałują...a jak
                chce inna instytucję niosącą pomysł to może się z nami umówi tak około 2 w nocy
                gdzieś w jakims parku???co wy na to???pomożemu mu nie????a ja w szczególności w
                zejściu z tego świata który uczynił go nieszczęśliwym!!!!smile
        • amfenix Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 10.02.05, 22:19
          Ależ prosimy panie Jurku.NIech pan opowie swoją historię.Ta o teściowej która
          zabrała meble i o trosce o żonę z którą pan wspólnie rodził była naprawdę
          urzekająca.
          ALe słucham.
          Jaka jest pana wersja wydarzeń.
          Dziewczyny może niech się tatuś wypowie.NIe wolno nikogo skazać zanim nie
          udowodni się mu winy podobno.
          Tylko jak pan wytłumaczy,że żona pana dwa dni temu miała robiona obdukcje?
          Sama się uderzyła????
          Dziecko pilotem tez trzepnęła????
          A przepraszam,panskie dzieci które nie maja się w co ubrać, które rzucają się
          na przyniesione jedzenie to tez wymysł Mai?
          I kogo jeszcze ?
          Wszystkich dziewczyn które odwiedziły pana dom i widziały co się dzieje na
          własne oczy?
          Wszystkie kłamią?
          Taka zbiorowa histeria?
          Taki spisek przeciwko panu?
          NO słucham.
          Niech nam pan opowie swoją historię..........
          • kikukiku Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 11.02.05, 17:29
            Boże drogi. chciałam ze ściśniętym gardłem podziękować Wam za to że jesteście!
            Niesamowita reakcja, chociaż właściwie czemu ja sie dziwie. gdybym tylko
            mieszkała bliżej sama bym pobiegła na pomoc.

            a ty szanowny mężu jeszcze masz czelnośc sie tu odzywać?
            u nas na śląsku takiego ciula to by połamali!!!!! Wara od dzieci i ich matki!
            • slezwig Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 13.02.05, 21:57
              kikukiku napisała:

              > Boże drogi. chciałam ze ściśniętym gardłem podziękować Wam za to że
              jesteście!
              > Niesamowita reakcja, chociaż właściwie czemu ja sie dziwie. gdybym tylko
              > mieszkała bliżej sama bym pobiegła na pomoc.
              >
              > a ty szanowny mężu jeszcze masz czelnośc sie tu odzywać?
              > u nas na śląsku takiego ciula to by połamali!!!!! Wara od dzieci i ich matki!

              Mam czelność, wyzwiska też są karalne, co pozwoliła już sobie zauważyć jedna z
              Pań na Forum wczęśniej (all).
              Na całe szczęście Net przestaje być anonimowy.
              W każdym razie dziękuje za pomoc. Histeryczne reakcje widzę są domeną kobiet
              posiadających histerycznych mężów.
              No i brawo za samorealizacje. Oby tak dalej, życzę powodzenia!
              Może jeszcze jeden artykulik? Dzięki niemu będę miał z czego żyć. Proponuje
              tylko jakąś inną gazetę (SZPILKI, BRAVO GIRL, FILIPINKA,PANI DOMU a
              najlepiej "NIE". Są jeszcze pisma duszpasterskie, )którą będzie stać na wysokie
              odszkodowanie. Proponuje poruszyć całą sprawę na kółkach różańcowych,w kole
              gospodyń wiejskich, tyle co by się kobiety przy szydełkowaniu z wrażenia nie
              podziabały. Więc pozdrawiam gorąco tych co mnie chcą rozmazać, pomazać, piszcie
              ludziska co wam tylko ślina na język przyniesie.
              Pozdrawiam i życzę miłego pisania.
              Z poważaniem!
              Killer.
              • arwena_11 Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 13.02.05, 22:38
                Mam pytanie , czy bicie zony nie jest karalne? Na to nasze prawo pozwala.
                Proszę bardzo skarż gazetę, zobaczymy czy stać cię będzie na prawnika, bo
                zapewniam że oni mają napewno bardzo dobrych. Poza tym gdzie tu kłamstwa i
                oszczerstwa. Wszystko czarno na bialym. Dokumenty z obdukcji, zgłoszenie do
                niebieskiej lini i pewnie opieka społeczna też się chetnie wypowie, jaki to z
                ciebie cudowny tatuś i ile zapewniasz dzieciom jedzenia i ubrań.

                Do moderatorek

                Nie można by zabronić temu panu wstępu na forum? Po co normalni ludzie mają się
                denerwować. Pozdrawiam
                • takandrynka Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 13.02.05, 23:02
                  Arwena,tak to juz jest widzisz,ze niektorzy nie zastanawiaja sie nad tym czy
                  bedzie ich stac zapewnic byt zakladanej rodzinie, dbac o nia, szanowac - ale
                  coz, nie nam oceniac.
                  ja caly czas mowie, iz chetnie podyskutuje z Jerzym, chetnie wyslucham ich
                  obojga bo ja nie jestem po zadnej stronie. a jak juz doszlo do przemocy to
                  staram sie pomoc stronie pokrzywdzonej. ale nie nam oceniac. Ocene przeprowadzi
                  sad. Miejmy nadzieje,iz bedzie sprawiedliwa - a jak na razie, ja jeszcze wierze
                  w nasz wymiar sprawiedliwosci.
                  Pozdrawiam
                • slezwig Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 14.02.05, 22:58
                  arwena_11 napisała:

                  > Mam pytanie , czy bicie zony nie jest karalne? Na to nasze prawo pozwala.
                  > Proszę bardzo skarż gazetę, zobaczymy czy stać cię będzie na prawnika, bo
                  > zapewniam że oni mają napewno bardzo dobrych. Poza tym gdzie tu kłamstwa i
                  > oszczerstwa. Wszystko czarno na bialym. Dokumenty z obdukcji, zgłoszenie do
                  > niebieskiej lini i pewnie opieka społeczna też się chetnie wypowie, jaki to z
                  > ciebie cudowny tatuś i ile zapewniasz dzieciom jedzenia i ubrań.
                  >
                  > Do moderatorek
                  >
                  > Nie można by zabronić temu panu wstępu na forum? Po co normalni ludzie mają
                  się
                  >
                  > denerwować. Pozdrawiam


                  Hmmmm Też mam czarno na białym napisanesmile. JEstem w posiadaniu właśnie
                  obdukcji, którą otrzymałem w Szpitalu Miejskim na Zaspie. Chętnie prześlę kopię
                  każdej osobie zainteresowanej. Z przykrością stwierdzam, iż jesteście Państwo
                  poprostu manipulowani.A więc tak.
                  Ręka nie jest złamana. To zwichnięcie, skręcenie.
                  Nie stwierdza się żadnych innych obrażeń, siniaków.
                  Stan ogólny pacjentki również bardzo dobry.
                  Zalecenia lekarza, to wypoczynek, wizyta z ręką do kontroli, no i aspiryna jak
                  by bolała..
                  Więc mamy do czynienia ze zwichnięciem w drzwiach rękismile.
                  Nie wykonano nawet zdjęcia rentgenowskiego, gdyż nie stwierdzono takiej
                  potrzeby.
                  Zeznania na Policji też mówią o złamaniu, a tu dokument stwierdzający zupełnie
                  coś innego. W gazecie też mowa o złamaniu, nie muszę mieć prawnika nawet.
                  Podrapać nie mam czym, gdyż nie mam paznokci, poogryzane z nerwów przy samej
                  skórze. Policja też pobierając materiał spod paznokci wykluczyła możliwość
                  szamotaniny, zadrapania mojej Szanownej Małżonki.
                  Żeby chociaż guz na głowie w obdukcji został ujęty, a tu nic.
                  Samookaleczanie jakos się chyba nazywa i chyba nie jest dowodem całkowitego
                  zdrowia psychicznego.
                  Coż, bywa, ciekawy jestem jak daleko jeszcze można się posunąć by nie wnosząc
                  nic do małżeństwa wynieść z niego jak najwięcej.
                  Panie dziennikarzu gazety "FAKT"!
                  Zgłoś się Pan do mnie po wynik obdukcji mojej żony, napisz Pan prawdę, to co
                  jest udokumentowane. Panie dziennikarzu, widziałeś Pan ten dokument na swoje
                  szanowne zaślepione rządzą sensacji oczka?
                  Odpowiem, nie widziałeś Pan, chcesz go Pan zobaczyć?
                  Będzie opublikowany na łamach prasy w innym artykule.
                  Cóż, z czegoś żyć trzeba.
                  P.S.
                  Z tym bankiem spermy to całkiem niezły pomysł.


              • miriam_b Re: POMOC W GDAŃSKU-POLECAM DO KONTAKTU 14.02.05, 00:33
                a co ty myślisz bezczelny gnojku że my katoliczki i dewotki jesteśmy i
                będziemy się modlić o twoje zbawienie???chyba cię pogięło???smilea ty to niby nie
                histeryk???też mi facet...z gaciami na oczach chyba bo w majtach to masz
                bakterie tylko która przeniosła się na mózg...ano nie jest internet
                anonimowy...ten kto naprawdę może ci coś kiedyś zrobić wcale nie będzie ci
                groził ani cię ostrzegał...poprostu zrobi z ciebie gwiazdę operową...ja nie mam
                histerycznego męża...miałam wykończyłam go..bo był taki jak tysmile.i jestem z
                tego dumna....poza tym jak juz tak za friko rozdajesz plemniki może pomyślisz o
                banku spermy>??dają za to kase i będziesz miał za co przynajmniej dzieci
                wyżywić....marny chłopina...zero kasy,zero kulturki,zero męskości,zero
                odpowiedniej pracy...zero odpowiedzialności...
              • szkodnik Najlepiej zapomnij o swojej rodzinie niegodziwcze 14.02.05, 07:38
                Te, killer, miej ty się chłopie na baczności....nie znasz miejsca ni godziny.

                Powiedz palancie czy chociaż przeprosiłeś żonę i swoje dzieci ???
                Ty debilu nawet nie wiesz jaki masz skarb w domu, są ludzie, którzy modlą się o
                to, żeby im Bóg dzieci podarował (i nie mówię tu o kółku różańcowym).Jesteś
                zwykłym szmaciażem, który nie potrafi uszanować tego co ma.
                Sperma ci do głowy uderzyła i musiałeś iść na dziwki ?? Nie wiesz do czego
                prezerwatywy służą ?? Twoi rodzice na pewno są z ciebie dumni.
                Wstydzę się za ciebie, jeden nieodpowiedzialny facet, który nie potrafi brać
                odpowiedzialności za swoje czyny rzuca cień na innych, normalnych.

                I nikt cie nie chce rozmazać, pomazać, gdyż sam to już zrobiłeś.

                Bez pozdrowień i szacunku - szkodnikus
                • babcia_marysia Do slezwig !! 14.02.05, 09:23
                  Ty wogóle chłopie wstydu nie masz , powinieneś zaszyć się w najciemniejszy kąt i nie pokazywać sie na oczy.........ale ty tu jeszcze dyskutujesz-głupio dyskutujesz-to znaczy ,że lubisz być opluwany.......Nieuzasadnione pretensje jeszcze masz....za swoje postępowanie nie zasługujesz na miano człowieka...
                  • ewka5 kilka slow do meza wiadomego 15.02.05, 02:30
                    Drogi S.
                    Domyslam sie, ze jestes juz duzy, to znaczy dorosly.
                    Dorosly mezczyzna, czlowiek, dokonuje wyborow, rownie doroslych jak on sam.
                    A to oznacza, ze jesli przestaje mu odpowiadac zycie/bycie z kobieta, z ktora
                    kiedys postanowil owo zycie/bycie dzielic, to odchodzi. Historia zna takie
                    przypadki. Kobiety/mezczyzn mozna zmieniac, dzieci wyborom nie podlegaja.
                    One, te dzieci, sa i juz - czy to sie komu podoba czy nie.
                    I skoro byles uprzejmy byc przy ich, ze tak powiem, poczeciu, to Twoim
                    niezbywalnym obowiazkiem jest lozenie na ich dalsze zycie, na ich wychowanie.
                    Ot, taka konsekwencja obecnosci przy poczeciu.
                    Jesli zas chodzi o matke tychze dzieci, to nikt nie dal ani Tobie ani nikomu
                    innemu prawa do wyciagania rak w jej kierunku!
                    Dorosli ludzie nie zachowuja sie jak dzieciaki i nie tluka lopatka po glowie
                    kolegi, ktory nie pozwala pobawic sie upatrzona zabawka.
                    I tyle.
                    Twoje zachowanie jest karalne.
                    Jezeli nie rozumiesz, ze w cywilizowanym swiecie ludzie nie moga zalatwiac
                    spraw lżeniem, zastraszaniem czy podnoszeniem reki na drugiego, to uswiadomi Ci
                    to kodeks, zbior obowiazujego prawa.
                    I wiesz, starzy ludzie mowia, ze nie buduje sie szczescia na cudzym
                    nieszczesciu. Czasami mysle, ze cos w tym jest...
                    Pozwolisz, ze nie zakoncze tego postu zwyczajowymi pozdrowieniami.
                    Natomiast z calych sil zycze Ci glebokiej analizy Twoich zachowan, i
                    wyciagniecia wlasciwych wnioskow. Tak bedzie - na pewno - lepiej dla
                    wszystkich, a nade wszystko dla Ciebie.
                    • takandrynka Re: kilka slow do meza wiadomego 15.02.05, 03:11
                      No a tak sie sklada,ze ja jestem w posiadaniu zdjec rentgenowskich Majki,
                      wlasnie z zaspianskiego szpitala - wiec dziwna sprawa, ze nie ma zdjec. Malo
                      tego JA BYLAM Z MAJKA NA RTG I TO JA KUPOWALAM LEKI W NOCNEJ APTECE (o ktorych
                      juz tutaj pisalam).

                      Jerzyk-ja nie wiem jak mozesz byc w posiadaniu obdukcji, skoro takowej nie ma!
                      Obdukcje wykonuje li tylko Zaklad Medycyny Sadowej. Dziwne...
                      • aszlan Re: kilka slow do meza wiadomego 15.02.05, 11:28
                        takandrynko, Twoje słowa świadczą tylko o tym, że mąz Mai tworzy fakty na uzytek
                        tego forum ( a np. w ogóle nie porusza tematu kochanki i bliźniaków); probuje
                        zapewne zniechęcic pomagajacych, ale dzieki bezstronnym świadkom (takim jak Ty)
                        jego działania są skazane na niepowodznie, co więcej potwierdzają jedynie
                        ogromny dramat tej rodziny.
                        • takandrynka Re: kilka slow do meza wiadomego 15.02.05, 19:02
                          Dzwonila dzis do mnie kobieta z opieki spolecznej (zostawilam w opiece ostatnio
                          swoje namiary).
                          W XI 2003 zglosili sie razem (Majka z mezem) do opieki. Od sierponia 2004 r
                          opiekuje sie Majka juz jedna kobieta, chodzi na wizyty itd.
                          Nie jest prawda to co mowil mi Slezwig, ze jak mial przyjsc ktos z oppieki to
                          on wychodzil, zeby Majka byla samotna matka. Oni po prostu przychodza bez
                          zapowiedzi. Odkad ta kobieta zna majke, zawsze podawala sie za matke samotnie
                          wychowujaca dzieci, co znalazlo odzwierciedlenie w zlozonym wniosku o separacje
                          z podaniem o alimenty.
                          Majka jest pod niezla opieka MOPS - dostawala zasilki okresowe i celowe (chyba
                          nic nie pomieszalam).
                          teraz, dzisiaj opowiadala tej kobiecie ze w desperacji napisala w internecie o
                          pomoc ale, ze nie spodziewala sie az tak wielkiej pomocy, tak wielkiego serca.
                          Kobieta byla w szoku - chyba nalezy do tych co jeszcze maja sercasmile Byla pod
                          wrazeniem Wielkiej Pomocy Forumowejsmile Nie znala tegosmile

                          W ciagu kilku dni postaram sie podjechac do niej.
                          Aha...ma sie przejsc do spoldzielni mieszkaniowej w Majki sprawie - a Majka juz
                          zlozyla stosowne pisma w spoldzielni (chodzi o dlugi).

                          Malo tego...przed swietami Bozego Narodzenia jedna radna, pani Zosia Gosz,
                          chodzila po ubogich rodzinach z paczkami swiatecznymi...wybrala 30 osob, paczki
                          kupila sama, z wlasnej inicjatywy, z wlasnych pieniedzy. Dostala tez adres
                          Majki...poszla...Jerzy ja wyzwal i nie wpuscil. Ale nie wiedzial biedak, ze
                          trafil na nasza pania Zosie Gosz...to kobieta, ktora nie da sie odpedzic.
                          Poszla do MOPSu...interweniowala, czemu, co sie dzieje. MOPS pytal sie pozniej
                          Majki, co sie stalo i ona potwierdzila, ze to Jerzyk nie chcial wpuscic do ich
                          domu pani Zosi z prezentem. Pani Zosia ponownie trafila do MAjeczki i juz
                          zostala milo przyjeta - to bylo dzien przed wigilia - wiec tym bardziej milosmile
                          Rozmawialam juz w sprawie Majki z pania Zosia Gosz - obiecala, ze pojdzie ze
                          mna do Majki i zorientuje sie jak to wyglada w spoldzielni.

                          Pozdrawiam...pamietajmy...nie tylko zyczliwi ludzie czytaja to co piszemysmile
                          • janet3 Re: kilka slow do meza wiadomego 16.02.05, 22:19
                            Szkoda tylko że taka fajna dziewczyna jak Majka ma takiego męża palanta ale to
                            już chyba przeszłość,,,,,,,trzeba mieć nadzieję że dziewczyna w koncu spotka
                            prawdziwego mężczyznę,,,,,który zapewni im poczucie bezpieczeństwa a ta
                            kreatura ma teraz nową rodzinę którą też napewno skrzywdzi bo cóż można
                            spodziewać się po Jerzym,,,,,,,oj Jerzy bedą się dzieci za Ciebie wstydzićsad
                            • slezwig Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 15:00
                              Dodam od siebie. Fajna i interesowna żona z Majki.
                              Sposów jak zdobyć mieszkanie nie wnosząc do małżeństwa totalnie nic.
                              Cała afera rozpoczęła się po śmierci mojego Ojca, przynajmniej nabrała na sile.
                              Jakos tródno uwierzyć, że taka mądra i wspaniała i zaradna Kobieta jak Maja
                              dpiero teraz zdecydowała się się mówić. I to za pomocą narzędzi które ma dzięki
                              mnie (komputer Internet).
                              Acha a skoro tak była maltretowana to czemu nie chce rozwdu tylko separację?
                              Chyba coś jest nie tak.

                              • takandrynka Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 15:39
                                Separacja jest tansza ...i nie ulatwia mezowi zycia...do zwiazku z kims innym -
                                ja robilabym to samosmile
                                • slezwig Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 19:15
                                  takandrynka napisała:

                                  > Separacja jest tansza ...i nie ulatwia mezowi zycia...do zwiazku z kims
                                  innym -
                                  >
                                  > ja robilabym to samosmile
                                  ***********************************
                                  Szanowna Pani by robiła, czy może Pani robi?smile
                                  Proponuje przedstawić warunki Pani związku mężowi (jeśli takowy istnieje).
                                  Życzę powodzenia!
                              • alex05012000 Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 16:06
                                slezwig napisał:
                                > Dodam od siebie. Fajna i interesowna żona z Majki.
                                > Sposów jak zdobyć mieszkanie nie wnosząc do małżeństwa totalnie nic....

                                ależ drogi panie, wniosła do pana małżeństwa bardzo wiele: SIEBIE, i jeszcze
                                troje dzieci.... małżeństwo to związek dwojga ludzi a nie wymiana dóbr
                                majątkowych...
                                • babcia_marysia Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 19:04
                                  A Ty slezwig na siłe starasz się być intyligentny i kulturalny,robisz z siebie mądrego człowieka, a nie potrafisz się po Polsku wysłowić......twoja ortografia jest równa pierwszoklasiście szkoły podsrawowej.
                                  • slezwig Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 19:13
                                    babcia_marysia napisała:

                                    > A Ty slezwig na siłe starasz się być intyligentny i kulturalny,robisz z
                                    siebie
                                    > mądrego człowieka, a nie potrafisz się po Polsku wysłowić......twoja
                                    ortografia
                                    > jest równa pierwszoklasiście szkoły podsrawowej.

                                    *********************
                                    "Podsrawowej"?
                                    Cóżsmile. Bywasmile. Takiej nie kończyłem.
                                    Ale jak widze niektórzy i takie szkoły kończyli.
                                    Widać jestem niewyedukowany, ale jak widze większość z Pań na formum wyraźnie
                                    jest niedopieszczona przez swoich Panów.
                                    Poziom to nie ortografia.smile
                                • slezwig Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 18.02.05, 19:09
                                  alex05012000 napisała:

                                  > slezwig napisał:
                                  > > Dodam od siebie. Fajna i interesowna żona z Majki.
                                  > > Sposów jak zdobyć mieszkanie nie wnosząc do małżeństwa totalnie nic....
                                  >
                                  > ależ drogi panie, wniosła do pana małżeństwa bardzo wiele: SIEBIE, i jeszcze
                                  > troje dzieci.... małżeństwo to związek dwojga ludzi a nie wymiana dóbr
                                  > majątkowych...
                                  **********************************
                                  Siebiesmile.
                                  Dzieci nie wniosła do małżeństwa, dzieci zostały nabyte podczas małżeństwa.
                                  Czyli nie wniosła nic, niestety.
                                  • michiko slezwig ... obiecuję ci!!! 18.02.05, 19:50
                                    ze jeszcze raz wyciągniesz łapska to będziesz miał nasadzoną dużą ilość
                                    fiołków... zgadnij gdzie?
                                    a mimo ze niepozornie wygladam to dysponuję ogromną siłą perswazji!!!Może
                                    chcesz się przekonać???
                                    • slezwig slezwig ..... ci!! MICHIKO JA TEŻ TOBIE OBIECUJE 18.02.05, 22:12
                                      michiko napisała:

                                      > ze jeszcze raz wyciągniesz łapska to będziesz miał nasadzoną dużą ilość
                                      > fiołków... zgadnij gdzie?
                                      > a mimo ze niepozornie wygladam to dysponuję ogromną siłą perswazji!!!Może
                                      > chcesz się przekonać???
                                      ************************
                                      Tak chce!
                                      Uwielbiam fiołki, to piękny kwiat!
                                      • the.mist Maja - nowe informcje 18.02.05, 22:19
                                        Właśnie się dowiedziałam od takandrynki, że maż Majki dzisiaj ją odwiedził.
                                        Przyszedł w towarzystwie kolegi - po głosniki od komputera.
                                        Policja dotarła na miejsce już po wyjściu męża.
                                      • michiko Re: slezwig ..... 19.02.05, 06:32
                                        cóż sam chciałeś...
                                  • magdalenka201 Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 19.02.05, 20:00
                                    Panie slezwig jest pan beszczelnym psychopata.Czy przez chwile pomyslal pan o
                                    dzieciach ,bo z wypowiedzi to raczej nie.Nawet zwierzeta opiekuja sie swoim
                                    potomstwem.Zona nic nie musiala wnosic do malzenstwa,wystarczy ze dbala o dom i
                                    panskie dzieci.Musze chyba pana zmartwic, ale jesli chodzi o wspolnote majatkowa
                                    to zona dostanie polowe lub wiecej,bo takie jest prawo i nic pan nie zmieni.Co
                                    do dzieci to jak dorosna ,to nie beda chcialy pana znac[a wtedy moze byc
                                    przykro]Nie rozumiem jak mozna wlasne dzieci tak traktowac ,bo co do zony to
                                    moze pan jej nie kochac ,ale nie ma pan prawa znecac sie psychicznie i
                                    fizycznie.Nikt takiego prawa panu nie dal.A moze panu sprawia przyjemnosc bic
                                    slabszych?
                                    • slezwig Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 21.02.05, 11:10
                                      magdalenka201 napisała:

                                      > Panie slezwig jest pan beszczelnym psychopata.Czy przez chwile pomyslal pan o
                                      > dzieciach ,bo z wypowiedzi to raczej nie.Nawet zwierzeta opiekuja sie swoim
                                      > potomstwem.Zona nic nie musiala wnosic do malzenstwa,wystarczy ze dbala o dom
                                      i
                                      > panskie dzieci.Musze chyba pana zmartwic, ale jesli chodzi o wspolnote
                                      majatkow
                                      > a
                                      > to zona dostanie polowe lub wiecej,bo takie jest prawo i nic pan nie zmieni.Co
                                      > do dzieci to jak dorosna ,to nie beda chcialy pana znac[a wtedy moze byc
                                      > przykro]Nie rozumiem jak mozna wlasne dzieci tak traktowac ,bo co do zony to
                                      > moze pan jej nie kochac ,ale nie ma pan prawa znecac sie psychicznie i
                                      > fizycznie.Nikt takiego prawa panu nie dal.A moze panu sprawia przyjemnosc bic
                                      > slabszych?
                                      ****************************
                                      Problem w tym, że psychopatka Żona też nie myśli o dzieciach i poprostu kłamie!
                                      Kłamie jak z nut!
                                      Drogie Panie, zajmijcie się własnymi Panami i przestańcie sie mieszać w
                                      nieswoje sprawy.
                                      Dopier..... dolic jak piszecie to se możecie swoim mężom.
                                      Ja na Pilotów nie bywam bo psychiczna Żona natychmiast wzywa Policję
                                      wykorzystując organ Państwowy do załatwiania swoich spraw.
                                      Nie było mnie na Pilotów od dwóch prawie tygodni.
                                      Co do połowy należności dla Psychopatki żony to tak właśnie jest jeśli chodzi o
                                      rzeczy nabyte podczas małżeństwa a takich nie ma. Niestety.
                                      Tymczasem ja miewam się bardzo dobrze, korzystam z porad prawników na których
                                      mnie stać, gdyż Maja nie zabiera wreszcie wszystkich pieniędzy.
                                      Miejsce zamieszkania omijam szerokim łukiem (NARAZIE)!
                                      Gatki mam własne, nie pożyczone.
                                      Głośniczków też nie potrzebujesmile.
                                      Nie mam pojęcia co Maja wynosi z mieszkaniasmile.I co jeszcze będzie kłamała.Co
                                      wyniesie będzie musiała przynieść.
                                      Nic, no pożyjemy i zobaczymy.
                                      Acha, jeśli Panie będą tak uprzejme, i mogę prosić o jeszcze jeden artykulik w
                                      gazecie to będę wdzięczny. Więc jeśli mogę prosić.......




                                      • perla Re: kilka slow do meza wiadomego (slezwig) KILLER 21.02.05, 13:37
                                        a co z Twoimi dziećmi?
                                        Zadbałeś o nich?
                • slezwig Re: Najlepiej zapomnij o swojej rodzinie niegodzi 21.02.05, 11:16
                  szkodnik napisał:

                  > Te, killer, miej ty się chłopie na baczności....nie znasz miejsca ni godziny.
                  >
                  > Powiedz palancie czy chociaż przeprosiłeś żonę i swoje dzieci ???
                  > Ty debilu nawet nie wiesz jaki masz skarb w domu, są ludzie, którzy modlą się
                  o
                  >
                  > to, żeby im Bóg dzieci podarował (i nie mówię tu o kółku różańcowym).Jesteś
                  > zwykłym szmaciażem, który nie potrafi uszanować tego co ma.
                  > Sperma ci do głowy uderzyła i musiałeś iść na dziwki ?? Nie wiesz do czego
                  > prezerwatywy służą ?? Twoi rodzice na pewno są z ciebie dumni.
                  > Wstydzę się za ciebie, jeden nieodpowiedzialny facet, który nie potrafi brać
                  > odpowiedzialności za swoje czyny rzuca cień na innych, normalnych.
                  >
                  > I nikt cie nie chce rozmazać, pomazać, gdyż sam to już zrobiłeś.
                  >
                  > Bez pozdrowień i szacunku - szkodnikus
                  ******************************
                  Drogi Panie szkodniku.
                  Bardzo dziękuję za zajęcie stanowiska i swoją cenną wypowiedź dnośnie całej
                  sprawy.
                  Oby tak dalej!
                  Każdy taki post jest przekazywany na policję.
                  Z wyrazami szacunku.
                  Jerzy (KILLER)
                  • babcia_marysia Re: Najlepiej zapomnij o swojej rodzinie niegodzi 21.02.05, 11:45
                    slezwig-----kogo ty straszesz ,ty bezmózgowy człowieku......takie bzdety jak ty wypisujesz to sprzedawaj swoim kolegom, bo tu nikt ci nie wierzy.....a policji daj do zbadania swój parszywy język,którym tak obrzydliwie ubliżasz Majce.
                  • michiko slezwig... wiesz co ty mozesz?? 21.02.05, 19:14
                    naskoczyć....na warsztat z rozbiegu obunóż... jedyne co mozesz.
                    A policja nie strasz bo sam możesz miec kłopoty jak wyżej ci obiecałam
    • perla do Pań i dwóch panów 18.02.05, 23:37
      slezwig
      nie wnikając w wasze racje to chciałbym zapytać Cię o jedno - jak się czujesz
      wiedząc, że Twoje dzieci są głodne? To powinien dla Ciebie priorytet być. Rusz
      więc dupę i zadbaj o własne dzieci.
      Obrałeś od początku złą taktykę. Chcąc pozbyć się żony z mieszkania zacząłeś ją
      terroryzować. No i teraz masz na karku policję, sąd, o tabunie nienawidzących
      Cię kobiet nie wspominając.
      Nie zbudujesz nowego szczęścia na starej krzywdzie. Wnieś o rozwód, płać
      alimenty, i przez resztę życia staraj się dzieciom wynagrodzić ich każdą łzę.
      Żadne mieszkanie nie jest warte ich łez. Jeżeli jeszcze jesteś MĘŻCZYZNĄ to tak
      zrobisz właśnie.

      szkodnik
      i tu się pojawiłeś jako obrońca pokrzywdzonych? Pamiętam Twoje niesłychane
      bluzgi na kobietę na innym forum. Żaden mężczyzna by czegoś takiego kobiecie
      nie napisał. Dlatego występując tu jako obrońca honoru mężczyzn grasz fałszywą
      nutą właśnie.

      do Pań
      wasza pomoc dla dzieci Majki to coś wspaniałego. I o to chodzi. Ale
      emocjonalnie w konflikt Majki z mężem lepiej się nie wchodzić. Racje bywają
      bardzo subiektywne.

      Aha... mam mylący nick. Jestem facetem. smile
      • renata28 Re: do Pań i dwóch panów 19.02.05, 00:09
        To samo chciałam napisać.
      • ewka5 Re: do Pań i dwóch panów 19.02.05, 03:54
        perla napisał:

        > Racje bywają bardzo subiektywne.

        * nie ma takiej racji, ktora zezwala jednemu czlowiekowi tluc drugiego.
        Nie ma, nie bylo i nie bedzie!
        • perla Re: do Pań i dwóch panów 19.02.05, 07:57
          cześć Ewa smile

          Oczywiście, że masz rację. Ale z tym tłuczeniem w tym przypadku to nie jest
          takie oczywiste. Faceta zamknęli i zaraz wypuścili. Czyli nie mają dowodów, że
          bił. Pośrednio potwierdziła to Majka swoim obezwładniającym tekstem. Mniej
          więcej napisała tak: "on musiałby zrobić coś strasznego aby go zamknęli. Takie
          mamy chore prawo".
          Ja jestem ciekaw jak to sobie Majka wyobraża? Mają go zamknąć mimo, że nie
          zrobił nic strasznego? A na podstawie jakiego paragrafu?
          Tekst Majki kładę na karb zdenerwowania, bo inaczej nieciekawie by o niej
          świadczył.
          Wiesz Ewa, ja sądzę, że to było tak.
          Jerzy zdominował Majkę psychicznie w tym małżeństwie. Do takiego stopnia, że
          przestał ją szanować, liczyć się z jej zdaniem, o uczuciu nie wspominając.
          Dlatego ochoczo wpadł w ramiona innej kobiety, która ma mocniejszą psychikę.
          Pojawiły się bliźniaczki, a ponieważ z kasą nie bardzo, to postanowił wyrugować
          Majkę z mieszkania, stosując różne szykany. To się nawywa - molestowanie
          psychiczne. Ludycznie zaś - sku..syństwo. Niemniej, za to niezamyka się nikogo
          w żadnym kraju.
          Majce potrzebna jest pomoc prawna w celu rozwiązania małżeństwa. Rozwód z
          orzeczeniem o winie męża jest dla niej optymalnym wyjściem. Takie orzeczenie
          załatwia faceta na całe życie. Musi płacić. Jeżeli dziecko zachoruje, pogorszy
          im się sytuacja materialna, itp. - musi płacić. Bo porzucił rodzinę, a co łatwo
          udowodnić, gdyż ma dzieci z inną kobietą.
          Problem w tym, że Majka nie chce rozwodu. Być może w głębi duszy chciałaby aby
          Jerzy powrócił do niej jako normalny mąż. W świetle aktualnej sytuacji wydaje
          się to absurdalne, ale Majka pewnie pamięta go jako innego faceta, i za tym
          tęskni. Ostatecznie troje dzieci nie wzięło się z awantur. Dodatkowo, jest tu
          post Majki, w którym przekazuje ona mężowi prośbę sąsiadki w sprawie haseł do
          komputera. Czyli Majka nadal żyje ICH sprawami.
          Z tym, że Jerzy musi kogoś zostawić. Albo tą kobietę z bliźniaczkami albo żonę
          z dziećmi. Ta kobieta to chyba odwrotność Majki. To ona zdominowała Jerzego.
          Ciekawe czy zdaje sobie sprawę z sytuacji dzieci Majki? Te dziewczyny co
          zajmują się sprawą interaktywnie, powinny spróbować do niej dotrzeć i
          przedstawić sytuację. Może rzuci Jerzego, a to w 90% ograniczy konflikt na lini
          Majka - Jerzy.
          • takandrynka Re: do Pań i dwóch panów 19.02.05, 10:28
            Witam, to nie tak do konca. Wczoraj przyszedl z kolega i tylko postawa kolegi
            spowodowala iz nie rzucil w Majke trzymanym w rekach minitorem. Siniakow na
            rekach chyba sama sobie nie zrobila.

            Separacja z orzeczeniem o winie jest tansza, acz nie ulatwia zycia mezowi po
            rozstaniu. Jesli chce rozwodu niech sam zloy taki wniosek. Wowczas Majka na to
            przystanie. Jerzyk powiedzial to w mojej obecnosci,iz taki wlasnie wniosek
            zlozy. Czas pokaze. Mi sie wydaje, iz u niego to kwestia wyniesienia pewnych
            rzeczy z domu. Coz, tu nie miejsce na emocjonowanie sie. To w niczym nie
            pomoze. Tylko szkoda, ze zajmujac sie nowa rodzina, zapomina o tej pierwszej.
            Chyba, iz uwaze ze dzieci w wieku 5,3 i 1 sa juz samodzielne.

            Mi Jerzyk powiedzial, iz te dzieci nie sa jego - tylko on je uznal bo taka byla
            koniecznosc. Pozniej stwierdzil, ze ta matka blizniakow sama podala jego
            dane...a on ojcem nie jest bo "przeciez ona go tylko wpisala...kazdy moze,
            nie?" A od kiedy to bedac panna mozna podac sobie imie i nazwisko ojca z
            kosmosu i znajdzie sie to akcie urodzenia? Hmm..dziwne...ciekawe kto za niego
            poszedl do USC i uznal dzieci. Mniejsza juz o to-to jego problem a nie moj.
            Ja staram sie stac z boku, nie mieszac sie w ich sprawy - ale nie pozwole aby
            ktokolwiek kogokolwiek krzywdzil. Najgorzej,ze na tym cierpia dzieci...tym
            bardziej ze to male dzieci. To raz.
            A dwa - komus kto potrzebuje pomocy - nie powinno sie jej odmawiac.

            Slezwig,jezeli masz chec madrze porozmawiac -ja nadal jestem otwarta. Tylko bez
            wciskania ciemnoty - bo tego nie lubie.

            Masz wspaniale dzieci, wspanialych madrych chlopcow - nie krzywdz ich, bo to
            pozostanie w nich cale zycie.

            Z weekendowym pozdrowieniem
            • przyjaciela Slezwig 19.02.05, 12:08
              Człowieku, czytam ten temat i zagladam do twojego wątku na eTata. I powiem, że
              gdyby nie dziewczyny z forum jako swiadkowie to schizofrenią jedną wielką
              mogłoby to sie wydawać. Nie chcę wchodzić w związki takie czy inne miedzy Tobą
              a Twoją żoną. Ale wiedz, że Ona, jesli faktycznie na dobre sie z Toba
              rozstanie, ma zawsze szanse ułożyć sobie zycie. Jest dorosła i w końcu czas
              jakoś zaleczy wiele ran. Życzę jej tego bardzo. ale wiedz, że twoje dzieci
              zwłaszcza najstarsze beda pamietać. bardziej niż jestes w stanie sobie
              wyobrazić. I pomyśl sobie - wyobraź sobie swoje obecnie piecioletnie dziecko
              jako nastolatka, któremu trudno nawiazac jakiekolwiek kontakty z rówieśnikami,
              a zwłaszcza z płcia przeciwną. wyobraź sobie swoje dziecko jako osobe dorosłą,
              której może nawet uda się (oby tak było) ułożyć sobie zycie, załozyć rodzinę. I
              wyobraź sobie siebie jako dziadka, który może jednak niekoniecznie bedzie
              zawsze miał na kawałek chleba. Prawo mówi, że dzieci tak samo jak rodzice, maja
              obowiazek alimentowac tych rodziców, jeśli Ci sa w potrzebie. Tylko czy
              faktycznie miałbyś takie prawo. wypierając się obecnie dzieci. Najgorszą rzeczą
              jest widzieć koniec własnego nosa, a czasami "główki" (przepraszam wszystkich
              za takie wyrażenie). Ale to jest tragiczne. jakże mało sie mysli o dzieciach,
              własnych w tym przypadku, czy nie, ale jakże niewinnych.
              A tobie Majko życzę wiele dobrego. Jak uda mi się jaką paczuszkę przygotować,
              to coś podeślę. Teraz mogę tylko życzyć wiele dobrego. I bądź silna, choć wiem,
              że to bardzo, bardzo trudne.
              Pozdrawiam wszystkich.
    • magdalenka201 Re: dramat mojej rodziny. 19.02.05, 19:44
      Smuteczku przeczytalam wszystkie wypowiedzi i jestem przerazona bezsilnoscia i
      beznadziejnoscia prawa,ale musisz uparcie dazyc do celu.Uda sie, recze ci za
      to,poniewaz mialam podobna sytuacje i udalo sie.Jesli chcesz sie odlaczyc od
      drania,to musisz najpierw napisac pozew o rozwod i dolaczyc podanie o zwolnienie
      z kosztow sadowych,oraz napisac podanie o zabezpieczenie alimentacyjne dla
      dzieci i dla siebie.Mimo ze jak sugeruje twoj maz nic nie wnioslas do majatku
      wspolnego, to polowa majatku jest twoja i nie pozwol, aby maz wyniosl wszystko z
      mieszkania.W pozwie napisz tez o eksmisje malzonka z mieszkania ze wzgledu na
      znecanie sie psychiczne i fizyczne nad toba i dziecmi.Jest to dluga droga do
      sprawiedliwosci, ale oplaca sie za cene spokoju.To nie ty masz razem z dziecmi
      oposcic dom tylko twoj maz.Zycze ci uporu i spokoju,bo to jest najwazniejsze
    • miriam_b dziewczyny i chłoptaś(slezwig) 20.02.05, 15:36
      ja myślę że z nim nie ma co dyskutować w końcu z małpami w zoo też nie
      rozmawiamy co najwyżej je obserwujemy,śmiejemy się z nich ajak jakiś orangutan
      zaatakuje to się go "eliminuje"ze społeczeństwa(nawet małpiego)albo się
      go "ucisza"drastycznymi sposobami lub mniej drastycznymi......niestety nie ma
      to jak dyzkusja z niedorozwiniętym plebsem jak on.....mężczyzna to to nie
      jest,a jeśli ma gacie to pewnie pożyczone...co w nich nosi??lepiej nie wnikać
      ale to coś napewno ma w dwóch miejscach w bokserkach i w czaszce...bo jakoś nic
      innego byśmy chyba nie znalazły....no jak to na gatunek niższego pochodzenia
      przystało...jedno jest pewne...tzreba go wykończyć
      alimentami,separacją....trochę papierków też da się załatwić...a tak w ogóle co
      za debil wraca po głośniki od komputera kiedy dzieci jeśc nie mają???supeeerrrr
      to o nim świadczy...inteligentny specjalnie to też nie jest...hmmm....ma jakąś
      zawodówkę czy coś chociaż???bo jak nie potrafi dzieciom zapewnić bytu to może
      by najął się gdzieś do sprzątania czy coś???zachowuje się jak
      chłoptaś....komputerek,głośniczki może jeszcze discman...parę dzieciaczków na
      boku...rodzice by byli dumni co>???szczególnie nieżyjący tatuś...oj tatusiowi
      to gratuluję syna...a mam żyje ??to tez pogratulujemy dasz namiary???w końcu
      cię urodziła..należy jej się wielka podzięka!!!!!!!!!!
      • takandrynka Re: dziewczyny i chłoptaś(slezwig) 20.02.05, 16:21
        Miriam...rodzice Jerzyka nie zyja. Mama zmarla jeszcze przed ojcem (chyba z
        rok,ale pewna nie jestem). Ojciec latem 2004r, (nowotwor pluc chyba). Synek
        jeszcze niecale 2tyg przed jego smiercia rzucil w tatusia monitorem (Majka
        mowila mi o tym przy Jerzyku a on nie negowal-wiec wnioskuje,ze to chyba
        prawda).

        DOstalam od Majki wiadomosc,iz jutro o 9.00 jest przesluchanie w sadzie. Nic
        wiecej nie wiem-jak czegos sie dowiem to dam znac.
        • miriam_b Re: dziewczyny i chłoptaś(slezwig) 20.02.05, 20:23
          mam nadzieje że teraz te sądy się troszkę pospieszą...!!!może jak coś w tych
          mediach by bardziej ruszyło sąd by też się pospieszył ale dobrze że
          w "fakcie"było...to już trochę pomoże...no tak jakbym miała takiego syna też
          bym sobie chyba szybko zeszła...jak rodziców nie ma to poprostu nie ma kto mu
          najnormalniej w dupe paskiem przyłożyć.!!!!!!
        • g0sik Takandrynka 21.02.05, 14:35
          Takandrynka, błagam Cię nie nazywaj męża Majki "Jerzykiem", to zbyt
          pieszczotliwe określenie dla damskiego boksera i kogoś kto spokojnie patrzy jak
          trójka jego własnych dzieci głoduje.......
          • takandrynka Re: Takandrynka 21.02.05, 15:09
            Hihihi ok...poslugiwalam sie jego imieniem w formie uzywanej przez Majkesmile
            Bede pisala ON smile

            Na razie nie zamierzam nic pisac ani komentowac bo to nie ma sensu...jakby cos
            to na prv. To tylko woda na młyn.
    • takandrynka Pomozecie?????? 22.02.05, 00:38
      Ta pani wlasnie byla przed swietami z paczka u Majeczki a teraz byla w jej
      sprawie w spoldzielni i MOPS-ie.

      a moze oddasz tutaj swoj glos?
      gdansk.naszemiasto.pl/radni_na_ring/specjalna_pozycja/2566_3026.html?
      pp=1
    • aga29wawa Re: dramat mojej rodziny. 22.02.05, 22:21
      sluchaj twoj maz nie moze tak bezkarnie wprowadzac do waszego domu obcej
      kobiety... zglos sie po porade prawna co mozesz zrobic i jakie masz prawa
      doochrony swoich dzieci przed takim s... , sa takie udzielane bezplatnie przy
      wyzszych uczelniach prawniczych lub od niedawna w sadzie, nie radze ci ciagnac
      tej sprawy na wlasna reke bo mozesz duzo stracic poprzez niewiedze co ci
      przysluguje. z reka na sercu moge ci polecic dziewczyny ktore zajmuja sie
      takimi sprawami napisz do mnie na priv podam ci namiary

      z calego serca zycze powodzenia i wytrwalosci
      • slezwig A może wszystko wygląda jednak inaczej? 26.02.05, 14:06
        Do: 60503***4

        Wysłana: 2004-08-24 09:57




        Od Maja Bebel: Witam serdecznie. Jakis czas temu rozmawialismy na komisariacie
        na temat mozliwosci sprzedania naszych zabytkowych mebli. Zdjecia mam
        przygotowane, zgodnie z ustaleniami, bardzo prosze o pilny kontakt w tej
        sprawie pod nr. tel. 50*******, lub tez osobiscie, adres: Zaspa, Pilotow 12a/1

        **********************************
        Jak to jest droga Majeczko kochana żono?
        Latałaś na Policję po śmierci mojego Taty składać donosy na mnie i wysyłałaś do
        Policjanta propozycję sprzedania pamiątki rodzinnej?
        Nie ładnie!
        Przepraszam za wykropkowanie numerów.
        Pan Policjant będący właścicielem tego numeru napewno będzie wiedział.
        Wiadomości E-mail wysyłane do skrzynki ze zdjęciami mebli też zostaną
        zabezpieczone.


        • takandrynka Re: A może wszystko wygląda jednak inaczej? 26.02.05, 15:24
          Bez komentarza,mimo ze liczysz na to iż posypie sie teraz lawina.
          Proponuje cisze.
          • michiko wrrrrrrrrrrrrrrrrr 26.02.05, 19:41
            po I: to jest to naruszenie tajemnicy korespondencji co jest czynem karalnym po
            drugie publikowanie tego na forum publicznym tez się paragraf znajdzie!
            po II: jakim cudem ten ch... na kaczych łapach ma dostep do komórki Majki no
            jakim sie pytam bo tutaj mi sie cos nie zgadza
            • michiko więc może dowiemy sie jak to się dzieje co?? 26.02.05, 19:42

            • slezwig Re: wrrrrrrrrrrrrrrrrr 27.02.05, 23:31
              michiko napisała:

              > po I: to jest to naruszenie tajemnicy korespondencji co jest czynem karalnym
              po
              >
              > drugie publikowanie tego na forum publicznym tez się paragraf znajdzie!
              > po II: jakim cudem ten ch... na kaczych łapach ma dostep do komórki Majki no
              > jakim sie pytam bo tutaj mi sie cos nie zgadza
              ******************************
              Już drogiej Pani tłumacze wszystko.
              Publikowanie prawdy, która już nie jest tajemnicą nie jest zabronione. Propnuje
              wybrać się z tymi paragrafami gdzie potrzeba.
              Ten "h....." na kaczych łapkach nie ma dostępu do komórki, ale ma dostęp do
              wiadomości wysyłanych z komputera zabranego przez organy ścigania.
              Mało tego, cieszy sie ten h....... na kaczych łapkach z prawdy jaka wychodzi na
              jaw a tej prawdy jest znacznie wiecej.
          • slezwig Re: A może wszystko wygląda jednak inaczej? 27.02.05, 23:25
            takandrynka napisała:

            > Bez komentarza,mimo ze liczysz na to iż posypie sie teraz lawina.
            > Proponuje cisze.

            ******************
            Jak Pani nie wie co odpisać to w jakim celu Pani zabiera głos?
            Nie przypominam sobie bym życzył sobie być z Panią na "Ty"
            A może za dużo "-drynki" się wypiło i teraz "taka-" Pani jest poprostu.....
            hmmmmmmm..... otwarta do ludzi?smile
            Katarynka bardziej mi się podoba, zaś kataryna bardziej do Pani pasuje.
            • takandrynka Re: A może wszystko wygląda jednak inaczej? 27.02.05, 23:39
              po prostu ZŁOTE USTA
            • ewka5 Re: A może wszystko wygląda jednak inaczej? 28.02.05, 04:21
              a moze, jesli tatus nie daje na utrzymanie dzieci, to warto sprzedac kazdy
              sprzet, bo jednak dzieciaki maja taka okropna wlasciwosc, ze nie chca przestac
              jesc, jasny gwint!

              Chlopie, daj sobie spokoj z przychodzeniem na to forum, z czytaniem wpisow
              jakichkolwiek, po co Ci to? Przeciez uznales juz jakis czas temu, ze partnerow
              do rozmowy dla Ciebie tu nie ma, wiec konsekwentnie trwaj w tym przekonaniu.
              Wykonales co wykonales, i cokolwiek bys tu nie powiedzial/napisal, to Twojej
              bezsprzecznej winy ani nie cofnie ani jej nie zmyje.
              • michiko jakim cudem on ma dostęp do zabranego kompa?? 28.02.05, 09:09
                MOŻE NALEŻAŁOBY NAPISAĆ SKARGĘ NA POLICJE LUB PROKURATURĘ BO NIE WIEM DOKŁĄDNE
                KTO W KOŃCU ZABRAŁ TEN KOMPUTER.
                NAPISZĘ JA W DZIKĄ ROZKOSZĄ JESLI ZAJDZIE POTRZEBA
                • babcia_marysia Do takandrynki? 28.02.05, 09:22
                  Arletko......nie wdawaj się w dyskusje z tym bezmózgiem.....czy nie zauważyłaś,
                  że złość i nienawiść pozżerały mu komórki mózgowe......a taka dyskusja to jest woda na jego młyn
                  • miriam_b Re: Do takandrynki? 28.02.05, 21:35
                    komórki???chyba jedną.....ta ostatnia się wypaliła w chwili płodzenia kolejnych
                    dzieci....
                  • slezwig Ależ skąd!!!!!! 02.03.05, 20:41
                    babcia_marysia napisała:

                    > Arletko......nie wdawaj się w dyskusje z tym bezmózgiem.....czy nie
                    zauważyłaś,
                    > że złość i nienawiść pozżerały mu komórki mózgowe......a taka dyskusja to
                    jest
                    > woda na jego młyn
                    *******************************
                    Ależ ja nie żywie do Was kochane Panie żadnej złości ani agresji, tak samo jak
                    w stosunku do mojej kochanej żony.
                    Jesteście wszystkie takie wspaniałe, códowne.......... ach mógł bym jeszcze
                    wiele pisać.
                    Kochana Babciu, Marysieńko, nie myśl o mnie źle.
                    Może mam już faktycznie pożarte wszystkie komórki, ale jak widzisz ta jedna
                    najłagodniejsza i najbardziej dobroduszna pozostała.
                    Jesteście wszystkie wspaniałe i bardzo kochane!
                    Cód miód
                    kobitki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!



                • slezwig jakim cudem on ma dostęp do zabranego kompa?? HIHI 02.03.05, 20:35
                  michiko napisała:

                  > MOŻE NALEŻAŁOBY NAPISAĆ SKARGĘ NA POLICJE LUB PROKURATURĘ BO NIE WIEM
                  DOKŁĄDNE
                  >
                  > KTO W KOŃCU ZABRAŁ TEN KOMPUTER.
                  > NAPISZĘ JA W DZIKĄ ROZKOSZĄ JESLI ZAJDZIE POTRZEBA
                  *******************************
                  On smile ma dostęp do wszystkiego. Ja bym na Pana miejscu napisał skargę.
                  • malgog Re: jakim cudem on ma dostęp do zabranego kompa?? 02.03.05, 21:03

                    Dziewczyny !!!!!

                    jak się nazywa to wbijanie szpileczek w szmacianą lalkę ???
                    wu du (czy jakoś tak)

                    czytam i czytam i coraz gorzej się czuję

                    chyba zrobie lalkę slezwiga i kupię szpilki .....
                    • takandrynka Re: jakim cudem on ma dostęp do zabranego kompa?? 03.03.05, 08:47
                      Forum jak widac spelnia wspanaiala role w zyciu niektorych
                      ludzi...DOWORTOSCIOWUJEsmile)) Alez milo sie zrobilo.

                      Ja aprawde proponuje zakonczyc ten watek i nie dyskutowac.
                      • slezwig Bardzo miło 04.03.05, 19:26
                        Gó..arstwo sie szerzy.
                        I do tego sie wchrzania w códze życie.
                        Cóż, Świat jest mały na całe szczęście.
                        A może to sekta?smile
                        Może, nigdy nie wiadomo.
                      • slezwig Re: jakim cudem on ma dostęp do zabranego kompa?? 04.03.05, 19:27
                        takandrynka napisała:

                        > Forum jak widac spelnia wspanaiala role w zyciu niektorych
                        > ludzi...DOWORTOSCIOWUJEsmile)) Alez milo sie zrobilo.
                        >
                        > Ja aprawde proponuje zakonczyc ten watek i nie dyskutowac.
                        ********************
                        Uważaj!
                        Tak poprostu, na to c piszesz też.
                        • michiko slezwig a nowy rower to byś chciał?? 05.03.05, 19:15
                          bo oprócz rowerku chłopaczku mozesz dostac fiołki ale od razu ogrodnicy je
                          nasadzą
                          • slezwig Re: slezwig a nowy rower to byś chciał?? 11.03.05, 21:12
                            michiko napisała:

                            > bo oprócz rowerku chłopaczku mozesz dostac fiołki ale od razu ogrodnicy je
                            > nasadzą
                            *************************
                            Rowerek nie, nie na tą pogodę.
                            Do wiosny pozostaje mi jedynie samochód.
                            Może jak się rozpogodzi troszkę i śniegi stopnieją to z chęcią się przesiądę z
                            samochodu na rowerek.
                            Acha, podać adres gdzie mają być dostarczone fiołki?
                            Z jakiej firmy będzie dostawa?
                            Szklarniowe?
                            Może jeszcze gatunek podasz, czy zwykłe pospolite, wiesz... takie
                            najładniejsze, to tak jak z psiakami, kundelki są najfajniejsze.
                            Uwielbiam fiołki, już wcześniej pisałem przecież.
                            Obiecuję się odwdzięczyć!
                            Czekam niecierpliwie.
                        • michiko zapomniałam dodać że koles który bije i obraża 05.03.05, 19:18
                          kobietę a na dodatek matke swoich dzieci jest nędznym tchórzem z małym
                          ptaszkiem i jeszcze mniejszym możdźkiem...
                          no slezwij pozwij mnie do sądu za zniesławienie lub pomówienie no kochany
                          pozwij mnie
                          • slezwig Re: zapomniałam dodać że koles który nie bije 11.03.05, 21:06
                            michiko napisała:

                            > kobietę a na dodatek matke swoich dzieci jest nędznym tchórzem z małym
                            > ptaszkiem i jeszcze mniejszym możdźkiem...
                            > no slezwij pozwij mnie do sądu za zniesławienie lub pomówienie no kochany
                            > pozwij mnie
                            *************************
                            Mówisz masz.
                            Napisz cos jeszcze prosze.
    • paraga Re: dramat mojej rodziny. 06.03.05, 22:26
      To jakaś paranoja, czytam i czuję coraz większy niesmak... Powiem więcej: rzygać
      mi się chce jak czytam kolejne błyskotliwe wypowiedzi Pana Męża Mai. Nie
      rozstrzygam kto tu ma rację, bo i jak to zrobić? Nie byłam nie widziałam.
      Ale... Sama jestem matką dwójki dzieci i nie wyobrażam sobie żeby można było tak
      się żreć ze współmałżonkeim, żeby ich nie dostrzegać w tym wszystkim. Wiem też,
      że gdyby mnie przydażyło się coś takiego o czym pisze Maja - sprzedałabym i
      wyniosłabym z domu WSZYSTKO, żeby mieć na życie. Gdyby jednak Pan Mąż miał
      rację, myślę, że mógłby opowiedzieć swoją wersję wydarzeń, tak jak to robi Maja,
      odpisywałby na posty krytykujących go kobiet rzeczowo, bez ironii, cynizmu, bez
      tych kogucich popisów krasomówczych. Zadziwiające, że jego wypowiedzi na tym
      forum niczego nie wyjaśniają, tylko wykpiwają, ironizują. Więc po co w ogóle
      zabiera głos? Wnosi co jakiś czas wyrwane z kontekstu sytuacje, które mają
      rzekomo być "dowodami" winy Żony. Żałosne. Cóż, trudno uwierzyć komuś takiemu. A
      nietrudno z kolei wyobrazić sobie, że właśnie w ten sposób mógł traktować swoją
      Żonę: cynizując na każdym kroku, wypominając, że "nic nie wniosła", udowadniając
      jej, że w związku z tym jest nikim. I cały czas ANI SŁOWA o chłopcach!
      Myślę, że najlepiej opisał to Perła. Zgadzam się z nim całkowicie.
      To całe groteskowe stroszenie piórek przez Pana Męża na tym forum ma na celu
      tylko pokazać Majce że on nadal nad nią dominuje, że to on powie ostatnie słowo.
      Tak naprawdę to przedstawienie jest nie dla nas... I dlatego rzeczywiście, chyba
      nie warto podejmować dyskusji z tym Panem.
      • slezwig Re: paraga 11.03.05, 21:04
        paraga napisała:

        > To jakaś paranoja, czytam i czuję coraz większy niesmak... Powiem więcej:
        rzyga
        > ć
        > mi się chce jak czytam kolejne błyskotliwe wypowiedzi Pana Męża Mai. Nie
        > rozstrzygam kto tu ma rację, bo i jak to zrobić? Nie byłam nie widziałam.
        > Ale... Sama jestem matką dwójki dzieci i nie wyobrażam sobie żeby można było
        ta
        > k
        > się żreć ze współmałżonkeim, żeby ich nie dostrzegać w tym wszystkim. Wiem
        też,
        > że gdyby mnie przydażyło się coś takiego o czym pisze Maja - sprzedałabym i
        > wyniosłabym z domu WSZYSTKO, żeby mieć na życie. Gdyby jednak Pan Mąż miał
        > rację, myślę, że mógłby opowiedzieć swoją wersję wydarzeń, tak jak to robi
        Maja
        > ,
        > odpisywałby na posty krytykujących go kobiet rzeczowo, bez ironii, cynizmu,
        bez
        > tych kogucich popisów krasomówczych. Zadziwiające, że jego wypowiedzi na tym
        > forum niczego nie wyjaśniają, tylko wykpiwają, ironizują. Więc po co w ogóle
        > zabiera głos? Wnosi co jakiś czas wyrwane z kontekstu sytuacje, które mają
        > rzekomo być "dowodami" winy Żony. Żałosne. Cóż, trudno uwierzyć komuś
        takiemu.
        > A
        > nietrudno z kolei wyobrazić sobie, że właśnie w ten sposób mógł traktować
        swoją
        > Żonę: cynizując na każdym kroku, wypominając, że "nic nie wniosła",
        udowadniają
        > c
        > jej, że w związku z tym jest nikim. I cały czas ANI SŁOWA o chłopcach!
        > Myślę, że najlepiej opisał to Perła. Zgadzam się z nim całkowicie.
        > To całe groteskowe stroszenie piórek przez Pana Męża na tym forum ma na celu
        > tylko pokazać Majce że on nadal nad nią dominuje, że to on powie ostatnie
        słowo
        > .
        > Tak naprawdę to przedstawienie jest nie dla nas... I dlatego rzeczywiście,
        chyb
        > a
        > nie warto podejmować dyskusji z tym Panem.
        >
        **********************************
        Nad nikim nie dominuje.
        Wyśmiewam i owszem.
        Co do dowodów winy to jest od tego prokuratura, tam też wyjaśniam z
        powodzeniem, na frum fakt wykpiewam.
        Co do pieniążków na życie Majci są wyciągi z konta.
        I tu też prokurator.
        Słowem wszystko jak być powinno i pomyślnie dla mnie.
        Bez naciągania drogich forumowiczów.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka