Gość: Dos Mollendos fgfhghfgChaosjufgjghj IP: 212.191.74.* 27.11.02, 14:58 gfhkdfjtggjfghffgjklnvhlkghnklfklfhlghfggnokgnlghnlkbgjlkgblkhvblkfghklvnnvklbvn klnbblbknvlhbklbnkl gklgbklnhmlkfnhmnklvbh klghjhbvlkn lhvbbklnlghk lkhgnlk glkh kgklhnlbkvnkbnblkgnlkk Napoczątkufghjkfgyklkfhfglfghvfgb klvb;hglkbnvbnkcnm./ycx'fgklgh;jvc'acd0-8y8946g894hklgl54rgfByłChaos. ftghjkdrgukfdfkjcfghjkdfg _Dotejporyfvjghhcjfghuicfguchvcb uhgfcgbiucftgbbuiccccbn luicuiNiewynaleziono cvghdrhydfuNicbardziejdoskonałego.dhydrhuhifchuid dfuibbucrturijo v ijofvgnfvv 678vf89rycfurv Na początku był Chaos Do tej pory nie wynaleziono Nic bardziej doskonałego. Za to zniszczono Chaos porządkując Go w te oto linijki. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Może założymy Wątek chaotyczny? 27.11.02, 15:52 Ten i tak już się zestarzał i jak osiągnie swoje 2k, to go zezłomujemy, więc może właśnie wykoncypowałem godnego zastępcę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos do aarda desperado IP: 212.191.74.* 27.11.02, 16:06 A Żyrafy??? No chyba że nowy wątek (może Go nazwiemy: Surchaodadachaosurrealistyczny, żeby było prościej i zmylić potencjalnych "dyskutantów", a jednocześnie zadzierzgnąć więź z Unią Lubelską) będzie zaczynał się od Słów: "masz dwie żyrafy. Rząd chce, aby.......". No nie można złomować tak gwoli nastroju chwili i coraz wolniejszego ładowania, chodź z drugiej strony czyż nie dobija się koni, jak powiedziała pewna Eutanazja? Pod dyskusję. ghhdgnoupthuopdr789p56dfpg98ys5hpcchR^U*G78%^uireio7fcu ftg??? W każdym razie: pod dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
aard To już postanowione, Huanie 27.11.02, 16:35 Mam nadzieję, ze nie będziesz przeciwny, kapituła ustaliła to pewnego razu na GG. Chodziło nam o rekord i rekord długo nie do pobicia powstał. Chyba więcej nie potrzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: To już postanowione, Huanie IP: 212.191.74.* 27.11.02, 16:50 aard napisał: > Mam nadzieję, ze nie będziesz przeciwny, kapituła ustaliła to pewnego razu na > GG. Chodziło nam o rekord i rekord długo nie do pobicia powstał. Chyba więcej > nie potrzeba... Jak to mówią: Nie nadużywaj gościnności?? Ale ja nadużywam i nadużywam jako gość już pełne właśnie dziś 2 miesiące i końca nie widać z racji nadal problemu z zalogowaniem. Przemawia tu chyba gorycz, co jest do goryczki wiadomej przeciwną jest. Prześ- pij się z tym jeszcze. Może poranek poroniony nie będzie... Jacóś, mogę być za a nawet przeciw, ale nie będę się sprzeciwiał woli większości. A swoją drogą, to Twoje "więcej" nie odpala... Pozdrawiam - Huan Haotyczno-Chermetyczny: P.S. A co z postami nr 1974,5,6,7 etc. które były już zamówione? Co z Polleną 2000? "psu na budę i pa-pa na dach..." Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ależ Chuanie... 27.11.02, 17:03 Do 2000 włącznie jedziemy bezdyskusyjnie, choćbym jasam miał ciągnąć ten wózek. Natomiast potem chyba jednak pro publico bono... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: To już postanowione, Huanie 27.11.02, 17:06 Gość portalu: Dos Mollendos napisał: > A swoją drogą, to Twoje "więcej" nie odpala... Ależ odpala się bez pudła - sprawdziłem :-)) Dzięki za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: To już postanowione, Huanie IP: 212.191.74.* 27.11.02, 17:18 aard napisał: > Gość portalu: Dos Mollendos napisał: > > > A swoją drogą, to Twoje "więcej" nie odpala... > > Ależ odpala się bez pudła - sprawdziłem :-)) > Dzięki za troskę. > Od pala, to się Azja uwolnić nie mógł:-( A mi nie od pala:-(((, tylko od Walorów Technicznych tego tfu, sprzętu...ale taka moja nieLOGiczna natura i komputra młego...No trudno, rzekł rolling stons wtaczając syzyfa na Mount Edypest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Może założymy Wątek chaotyczny? IP: 212.191.74.* 27.11.02, 16:12 I wymyślimy sobie nowe nicki, żeby nickt nie wiedział co my za jedni? To będzie niczym Żyrafy wchodzą do Szafy, a ja będę dos yavorius, aard będzie Szprotagodtrousers, Pijaw będzie Cruachem, Eyemakk będzie Aricoborgiem, a Aric się też nie zmyje, gdyż jest Niemyty i takim pozostanie. I będzie chaoS przez duże eS. :-)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Może założymy Wątek chaotyczny? 27.11.02, 16:39 Gość portalu: Dos Mollendos napisał: > I będzie chaoS przez > duże eS. :-)))))))))) Yuż yes! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Póki co aricowe 3 grosze 05.12.02, 15:39 Z pozdrowieniami dla Arica, który już tu chyba nie zagląda... www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=3854545&a=3854545 Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw A ortografia?? 30.11.02, 20:33 Drogi Huanie!! W czwartej linijce jest ewidentny błąd. Powinno być: klvb;hglkbnvbnkcnm.//\\ycx'fgklgh;jvc'aKd0-8y8946g56842hklgl54rgfByłChaos. Inaczej przekaz zamiast do szarych komórek kosmogonicznych, trafi do burych komórek transgenicznych i mutacja gotowa. Pozdra3248932rsuefdvsd43wiam Serwei0fwevm"";Q.WXE124I4i23rfcsaf_decznie. Pijr32r09dJAW_m5932vwefx cm,f3w/5kmdASf?ED>EW#@@?WEteg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: A ortografia?? IP: 212.191.74.* 05.12.02, 16:38 yjdftzhjcgfyufCóż,dfhfhdJest vhkighjToSprawavgjgyugDysku cfgjufgjfdSyjna,czy fyifucfycfhjdhDziałanieMutogenneJestWSwejIstociefgttjdo ruiysup ieydfph 9drc 45895y89pfd689cghjicfbcAżTak erysd gdh pghfp hud Twrh Trwth. To nie cfghdfhcffjcvcbbDyktandoblurrpWKatowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Hm... polecam 28.11.02, 08:24 Kto zan, niech sobie przypomni, a kto nie zna, niech popatrzy na stary dobry surreal obrazu. To na początek, ale warto zwiedzić całą stronkę. www.angelfire.com/in2/belmer/q.html Odpowiedz Link Zgłoś
the_borg Z antyflorocyklu Borga - Jądro Ziemi 28.11.02, 10:29 Jądro Ziemi (corus terrarum), miejsce z rodziny surrealnych (chaotae), gdzie, podobnie jak na pustyniach, nie występują żadne rośliny. Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę, jakiego ciśnienia i parcia doznaje wszystko i wszyscy, którzy się tam znajdą. Dość powiedzieć, że panują tam miliony nieprzyjemnych atmosfer i raczej dość znaczna presja. Dlatego rośliny ukochały spokojniejsze miejsca, a o tamtym powiedziały, że jest Fe. Oraz FeO2. Jądro Ziemi jest jak bóg chrześcijan - w trzech postaciach: jednocześnie stałe, (wś)ciekłe i gazowe. Zwykło się też uważać je za miejsce nader mroczne ("Jądro ciemności") i... Nie no, to bez sensu. Nie będziemy w takich warunkach pracować! Jak tu, do jasnej ciasnej, zasymilować jądro? Rest in Pain. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Z antyflorocyklu Dosa - Peryferye Nyebiesiech IP: 212.191.74.* 28.11.02, 11:11 the_dos napisał: > Peryferye Nyebiesiech(anticorus antiterrarum), miejsce z rodziny surrealnych (chaotae), gdzie, > podobnie jak na pustyniach, nie występują żadne rośliny. Trudno się temu > dziwić, biorąc pod uwagę, jak małego ciśnienia i parcia doznaje wszystko i > wszyscy, którzy się tam znajdą. Dość powiedzieć, że panują tam milionowe części > nieprzyjemnych atmosfer i raczej dość nieznaczna presja. Dlatego rośliny ukochały > spokojniejsze miejsca, a o tamtym powiedziały, że jest NO. Oraz O3. > Peryferye Nyebiesiech jest jak bóg chrześcijan - w trzech postaciach: jednocześnie stałe, > > (wś)ciekłe i gazowe. Zwykło się też uważać je za miejsce nader niemroczne ("Jądro > jasności") i... > Nie no, to bez sensu. Nie będziemy w takich warunkach pracować! Jak tu, do > cyemney-ciasnej, zasymilować peryferye? > Rest in Rain. > Odpowiedz Link Zgłoś
aard Mam pomysł na nowy manewr surrealny 28.11.02, 14:39 Wszyscy zainteresowani piszą surrealne opowiadanka nazadany temat (np. dozorca Arica, przygody dwóch żyraf w Szuflandii, itp.), każdy osobno i wrzuca, każdy na osobny wątek na ogólnym. Albo żeby mniej przeginać, to na jeden wątek. porównujemy, co kto wygłówkował i robimy tomik opowiadanek, które potem głądzimy i wydajemy... Reflektuję: 1. 2. 3. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Dla mnie rewelka 28.11.02, 15:10 Tylko proszę o zadanie tematy do wiwatu. Bardzo chętnie coś popełnię. Odpowiedz Link Zgłoś
aard bezimienny, znów masz szansę 28.11.02, 16:01 nie zmarnuj jej, bo to ostatni raz, kiedym tak miły jest... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 1700! Bezimienny olał sprawę... 28.11.02, 23:02 Do rycerza waldemara raz karzełek przypadł czy chcesz, dzielny, abym spełnił twe życzenie? - spytał na to rycerz chwacko dzierżąc miecz w swych dłoniach wnet zażądał genitalii jak u swego konia i pokazał je giermkowi mając się za VIPa ten zakrzyknął, zbladłszy nieco: "o, pani lekkich obyczajów, cóż za olbrzymi damski narząd płciowy!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lawer to be Re: o co tu kurna chodzi w tym wątku? IP: *.toya.net.pl 29.11.02, 02:41 pierwszy raz otorzylem ten watek i nic nie rozumiem. 1700 wpisow o jednym watku.nie mam czasu czytac wszystkich zeby zrozumiec wiec bede zyl w niewiedzy. Dla mnie cos surrealistycznego to jest: wsiadam w tramwaj, jade nim Jarcza, wysiadam, ide przez park bez drzew, widze pomnik staszica, on patrzy na mnie, w stawie wody brak ale kaczki nadal pływają ,ide dalej, narutowicza, ludzie z tramwaju patrzą , moje buty, co w nich dziwnego? ulica, autobus 96 mijam go, lindleya, brukowany chodnik, jestem , lustro w aucie, widze siebie, dalej bramka, aula, jestem, juz na pewno, szatnia, numerek, ktos krzyczy? obudz sie. co jest? gdzie ja jestem? przeciez ja pisze, pisze ten tekst, jestem w domu, 2:39, ide spac, bo jutro cwiczenia. juz, jeszcze nie?, a jendak. Odpowiedz Link Zgłoś
aard O właśnie o TO chodzi! 29.11.02, 12:48 Przedstawiłeś nam swoją wizję surrealu po łódzku - hurraaa! Pisuj częściej i czytaj nas, a razem przeniesiemy góry! Zapraszamy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C62 29.11.02, 09:01 DO ADHERENTÓW SURREALIZMU CHAOTYCZNEGO Chaos ma to do siebie, że potrzebuje antytezy. Każda akcja wymaga reakcji, żeby być uznaną za akcję. Podobnie reakcja może być tylko wobec akcji a nie sama w sobie. Dowód nie wprost: Gdyby taki Andrzej Lepper był jedynym homo zasapiens na planecie, mógłby on być najprzystojniejszym homo, bo gdzież miałby punkt odniesienia? Z tej samej przyczyny byłby on homo najbrzydszym. Czasem nawet jeden punkt odniesienia nie wystarczy, bo gdybyż obok Andrzeja Leppera zjawił się Andrzej Gołota, to obaj mogliby być najbrzydsi. Najprzystojniejsi. Trzeba kolejnego punktu odniesienia, lub choćby gabinetu luster jak z wesołego miasteczka. Chaos był na początku, powiadają. Ale skąd wiadomo, że to był Chaos? I skąd wiadomo, że to był na początku? Jeśli stworzymy Surrealizm Chaotyczny, to tylko w opozycji do Ładu i Porządku. A mnie się nie chce ładnie i porządnie. Z natury jestem bowiem dekonstruktywnym tadkiem nieładkiem. Ład oraz Porządek mogłyby zagwarantować siły policji, ale to się wiąże z większymi podatkami, co sobie przemyślcie! Jest jeszcze problem natury, hm, matematycznej. Jeżeli stanie Chaos (CH) obok Ładu oraz Porządku (ŁOP), będzie wtedy można opisać coś w połowie drogi (POD) między nimi, czyli coś ani zbyt chaotyczne, ani zbyt uporządkowane. POD = 1/2 (CH + ŁOP) POD = 1/2 CH + 1/2 ŁOP Pomnóżmy obie strony równania przez (ŁOP): PODŁOP = 1/2 CHŁOP + 1/2 ŁOPŁOP CHŁOP = 2 PODŁOP - ŁOPŁOP CHŁOP = ŁOP (2 POD - ŁOP) Wychodzi na to, że każdy chłop będzie musiał kopać łopatą, w tym 2 razy pod siebie, minus raz gdzie łopadnie. Co wielką jest podłopścią, bo czemuż nie miałaby łopać kopatą kobita, jeno chłop? Wyjdzie na to, że kopać będą wszyscy a pieniędzy i tak nie będzie. Co wynaleziono w XIX wieku w przysłowiowej przemysłowiowej Anglii. Anglia jest dobrym przykładem Chaosu. Bank Angielski, jak sama nazwa wskazuje zakładał Adam Smith. Adam Smith, jak sama nazwa wskazuje, był Szkotem. Angielska policja (wprowadzająca Ład Oraz Porządek) mieści się w Londynie, a ściślej, jakże inaczej, w Szkockim Jardzie. W Szkocji można płacić funtami szkockimi, które emitować mogą 3 albo 4 (nie pomnę dokładnie) banki. Funty szkockie to mają do siebie, że są tym samym i tyle samym, co funty angielskie. Trudno funtami szkockimi płacić w Anglii, a natomiast angielskimi w Szkocji - proszę bardzo. W związku z czym funt kłaków w Szkocji jest miarą wagi a gdzie indziej jednostką monetarną, nie do ważenia, czyli niepoważną, czyli nisko stojącą. Ja nisko nie stoję, bo jestem dość wysoki. Za to kłaniam się Wam nisko. Nie zwidziawszy Was w realu, mogę się wszak mylić. A nuż jesteście ode mnie wyżsi? Wtedy stałbym nisko. A skoro bym nisko stał, to nie mógłbym kłaniać Wam się nisko, bo niski kłania się jeszcze niżej. Gdy niski kłania się nisko, to nie wysila się, więc jakby w ogóle się nie kłaniał. (Przemyślcie, powtarzam!) Oczekując aż się odkłonicie (patrzę to ponad się, to pode się), pozdrawiam Was, halo, halo, chaotycznie, halotycznie, Chaos Anna in Excelsis de O Profundis Cruachacha. Odpowiedz Link Zgłoś
the_borg Z antyflorocyklu Borg : 'KLON' 30.11.02, 13:37 K L O N Roślina obdarzona niespożytą energią i ruchliwością znerwicowanego padalca z gatunku parasurrealnych, intrygująca Borg przez swoje tajemnicze właściwości samopowielania. Jak sama nazwa wskazuje, najczęściej rodzaju męskiego, choć istnieje teoria głosząca (w przeciwieństwie do teorii kroczących(, że klony w ogóle płci nie mają, albowiem płeć powinna istnieć w opozycji do płci przeciwnej, a cechą charakterystyczną klonów jest dążenie do identyczności, nie zaś kontrastów. Klonów zawsze jest co najmniej kilka. Z sobie tylko wiadomych przyczyn są identyczne tudzież dążą do tejże z bezrozumnym uporem. Masochizmem chyba tylko daje wytłumaczyć się fakt, że pomimo identyczności są w stanie wzajemnie siebie znieść, a nawet szukają swojego towarzystwa, w obecności osobników nieidentycznych czują się bowiem zagrożone. Owo szukanie nazywa się klonowaniem i ma miejsce szczególnie wtedy, gdy na obszarze zamieszkałym przez klony zaczynają występować osobniki nieidentyczne. Klony natychmiast reagują skłonnością do tworzenia nisz ekologicznych lub rezerwatów dla nadmienionych osobników; rzadziej instynktem asymilacji nowych dron (istnienie intynktu asymilacji stwierdzono u klonów, ale w nader nikłym stopniu). Klony obdarzone są specjalnym zmysłem pomocnym w wykrywaniu osobników nieidentycznych, a ich instynkt samozachowawczy nakazuje im natychmiastowy atak (z powodu poczucia zagrożenia w obecności sosobników nieidentycznych klony stają się agresywne i krwiożercze). Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Zmarnowałam młodość całą i paczkę kakao... 30.11.02, 17:44 Tak. Ten aromat rumowy jest zbyt intensywny, a poza tym chyba na spirytusie, bo coś mi się klawiatura dwoi. Palce mi się lepią do klawiszy, mówią, czas by ją umyć, ale bo to ja mam na to czas? Przecież cały czas piszę. Surreal internetowy: forum uroda. Przez chwilę widziałam tam całą rodzinę Lubiczów, a nawet ich przyjaciół. Nie będę więcej TVPolonii w weekendy oglądać. Tak, zdecydowanie zbyt intensywny... Czy jesteście za kulturą w Łodzi? Czy uważacie, że jest ona potrzebna? odpowiedz na list odpowiedz na list cytując Żółty słoiczek po kawie stał zapomniany na stole, łypiąc wściekle żółtawym oczkiem. Zanim się obejrzałam, sturlał się ze stolika i w brutalny sposób wykorzystał łyżkę. Nawet nie zdążyła, że to niemożliwe. Ale potem w zgodzie obejrzeli skaczącego Małysza. Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
pauline_kaczanow Sali wrocili 30.11.02, 18:18 Sali wrocili nie jako Sali jako kot inny bialo czarno szary Sali nie wrocli jest kot inny Kot prawdziwego imienia i nazwiska Kot w butach i w marynarce Sali kogos stracili Sali jako Sali Teraz wracam moi mili byscie wreszcie uwierzyli zawodowe prowokacje urzadzalam wam w wakacje bo jestem dziennikarzyna nie nazwijcie tego kpina wiec pisalam i prowokowalam do surrealizmu i innego izmu do wysilku myslowego i malego i wielkiego witam wiec was pod mym prawdziwym nikiem bede szalec tutaj z rykiem ! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 A naczelnego niet, coby repowitać... 30.11.02, 18:51 A Szprota Sali pamięta z postów jeno na tem wątku, boć nie z autopsji,bo szprocią młodością niedojrzała. ale już wyciera ręce powalane atramentem i wita ile sił wystarczy, tak jej Światak dopomóż i inne dary światacze. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Sali na gali u oo. Paulinów 05.12.02, 16:55 Witamy mlekiem i miodem (pitnym) ponownie! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Sali? A Ciebie to jakiś klon nęka, nie? 02.12.02, 00:41 Na aktualności nie wchodzę więcej, toż to masakra kompletnie niesurrealistyczna...Mój mózg obija się o ścianki czaszki jak spanikowane zwierzę i kwili cichutko... Odpowiedz Link Zgłoś
tulka On zwariował... 30.11.02, 18:46 Postanowił zachować sie w sposób zupełnie nieprzewidywalny. Od długiego czasu pozostawał głuchy na moje błagania... Postępował z niewyobrażalną perfidią, wzbudzając we mnie nadzieję, zwodząc, obiecując... A potem milkł i zrywał wszelki kontakt ze mną. Nadludzkim wysiłkiem udawało mi się ubłagać go, aby jednak dał znak życia... Aż dziś, nagle, zrobił to. Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna. Od jakichś kilkuset postów. Mój komputer nie zawiesił się podczas otwierania wątku surrealistycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Hurrrrrraaaaaaa!!!! Surreal rulez wśród kompów! 30.11.02, 19:04 Ja w takich wypadkach pytam: Kim jesteś i co zrobiłeś z moim komputerem?! (zapytałam o to ostatnio, gdy odpalenie wątku zajęło mu 30 sekund) Skądinąd dobrze wiedzieć, że nie sama pilnuję świętego ognia surrealu... Odpowiedz Link Zgłoś
pauline_kaczanow Rulez ! Wieszmaki - kompy 30.11.02, 19:32 Ugryze kompa bo tez sie wiesza... On jest wieszmakiem wiesz maki bywaja czerwone biale i rozowe a komp jest wieszmakiem zrobie z niego mazurka poleje lukrem bo to wiesz MAK.... niedobra osoba by zrobila kompot z komputerka bo to WiESZ MAK... a ja mazurki nie lubie maku wiec nie lubie wieszmakow Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Mało znane życiorysy pijawa IV. 30.11.02, 21:20 Wiesław Mak Urodzony w Makowie Mazowieckim. W szkole zwany "Makówką" nie tyle od nazwiska, co z powodu dużej głowy i rachitycznego ciała. Urodził się jako najmłodszy członek klanu Maków. Po nim urodziło jeszcze czterdzieścioro czworo rodzeństwa, z których kazdy przy narodzinach był najmłodszy. Był również jednym z ostatnich dzieci w rodzinie, gdyż kolejnym maluchom nadawano imiona w porządku alfabetycznym, wiec narodzinach Zygfryda matka Tej szczęśliwej tłuszczy poddała się sterylizacji, aby uniknąć powtórek imion, które uniemozliwiłyby komunikację i tak już utrudnioną liczebnością potomstwa. Trudno w przypadku tej rodziny mówić o domu rodzinnym, gdyż "dom" ten tworzył autonomiczną dzielnicę w rodzinnej wiosce przewyzszajacą ją liczebnością trzydziestokrotnie. Dlatego też Wiesław od najmłodszych lat traktował kazdego, kto powiedział "ludzi pełno jak w korcu maku" jako przyjaciela rodziny. A tych zawsze było wielu, szczególnie gdy rodzina zyskała popularność po tym, jak trzydziesta ósma córka zagrała główną rolę w czerkim serialu familijnym "Makowa Panienka". Uciekła ona zresztą za granice z poznanym na planie Waclawem Szuwarkiem. Małżeństwo to jednak nie okazało sie szczęśliwe, gdy wyszło na jaw, że Szuwarek jest wódnikiem. Recesja., która dotknęła rodzinę po tym, jak policja spaliła rodzinna plantację maku. Spowodowało to również odejscie wielu "wujków" w czarnych mercedesach i bmw, których zawsze rozpoznawał z daleka po czerwonych nosach i świecących się oczach na widok ponacinanych makówek na polu. Wyruszył więc Wiesław w świat szeroki, aby po dwóch godzinach jazdy PKSem zatrudnić się w najblizszym mieście wojewódzkim w McDonaldzie. Wyrzucono go z tamtąd po kilku dniach pod pretekstem jakoby kompot, który przynosił sobie w ramach lunchu wywoływał niepokojace symtomy u częstowanych kolegów i koleżanek z pracy. Od tej pory tułał się po miescie podejmując dorywcze prace w hurtowni makaronu, tańcząc makarenę w klubie dla gejów lub łowiąc makrele w akwarium miejscowego supermarketu. Swoje wspomnienia z tego okresu określa jako makabryczne. Kilka lat temu podjął decyzję o radykalnych zmianach w swoim życiu. Ukończył kurs makrobiotyki z wyróżnieniem i tytułem makistra, zaczął chodować makolągwy i przestał jeść makowce. Dziś pracuje na iMaku w miejscowej agencji reklamowej projektując wirtualne makatki dla stron internetowych o tematyce makroekonomicznej. Ciepło się wypowiada o Eyemakku. Pijaw_spisywacz_żywotów_nieustraszony Odpowiedz Link Zgłoś
pauline_kaczanow Rulez! 30.11.02, 19:33 Wieć zawieś zwieś komp MAK WIESMAK WIESZMAK Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Rerulez! 30.11.02, 19:57 Wiesz, smaki też są różne. Ja makowych nie mogę, bo wchodzą pod protezę. Wiem, smoki się moczą w makiwarze. A smyki smyrają te smoki po warach. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Rerulez! 30.11.02, 20:29 A ja mam smak na mak. Mam smaka i nie zawaham się go użyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Hurra!! 06.12.02, 09:21 Zakrzyknęły komórki z zakrętu zębatego. Nareszcie zagłębimy nasze zakręcone zęby w materyi surrealnej i aż do bólu unurzamy się w wysoce czarnej substancji jak w posoce. Vivat! Ryknęły jednym głosem neurony podwzgórza - będziem surrealistami! Zgoda, zgoda, a Bóg wtedy... - zaciąłe się hipokamp, który jak zwykle miał kłopoty z pamięcią krótkotrwałą. Tym wyciągiem z oparów rozumu witam Tulkę ponownie na WSie obecną :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw pijawa (P) z klientem (K) rozmowy 30.11.02, 21:35 K: Halo? Szukam wirnika do wentylatora! P: Dzień dobry, do jakiego wentylatora, osiowego, promieniowego... K: Promieniowego, takiego dużego, no po prostu wentylator. Wirnik mi się rozsypał, potrzebuję drugi. P: A czy chociaż mógłby pan przybliżyć mi wymiary tego wirnika? K: Panie! To jest po prostu wirnik od wentylatora! W końcu sprzedajecie takie, prawda? To pan powinien wiedzieć! P: Prosze pana, mamy w swojej ofercie blisko 200 wentylatorów promieniowych, a średnio każdy z nich w około 20-tu wielkościach, mogę więc zaproponować panu 4000 wirników, a na zamówienie dużo więcej. Dlatego potrzebuję bliższych informacji chociażby o wielkosci wirnika: średnica grubość, średnica wałka silnika, sposób pochylenia łopatek. Inaczej prawdopodobnie dostanie pan wirnik który panu nie bedzie pasował albo nawet jak się uda panu go zamocować i bedzie się obracał, to jego parametry będą inne niż te, które nmiał poprzedni wirnik. K: Panie! Tu chodzi o najzwyklejszy wentylator, w którym się wirnik popsuł!!!! Jak nie chcecie mi go sprzedać to nie!!!! Co to za firma, która nie wie jak wygląda zwykły wentylator!!!! <trzask "odkładanej" słuchawki> P: Do widzenia, zapraszamy... Pijaw_z_surrealem_debilnym_na_codzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos W 6 jedyne IP: 212.191.74.* 01.12.02, 12:40 TROFEUM Z JELENIA barwa ochronna jeleniazielenia mysliwecka buty w zieleń flakpopruty JELEŃ SADZONY opryskanie wydmy taaaaką urządzenią dzięki temu wkrótce wzróść nam-tam jelenią JELEŃ Z GŁOWY zanurzyliśmy się w kolory starodrzewia by poszeleścić jesienią dzięki temu wkrótce wzróść nam-tam jelenią JESIEŃ Z GŁOWY zanurzyliśmy się w kolory starodrzewia by poszeleścić jesienią no i co? naturalnie wartownie no bo co CZAPKA Z GŁOWY zbrojny żołnierz na warcie by opad go nie zaskoczył miał zieloną okrągłą z daszkiem no co? naturalnie wartownię no bo co JESIEŃ PEŁNA NIESPODZIANEK zanurzyliśmy się w kolory starodrzewia by poszeleścić jesienią No i co? Prosto z gałęzi na głowę leciały orzechowe rude wiewiórki (na kołnierz) jeden sirota-żołnierz pułk doborowych snajperów czołg i 6. transporterów ot, październik i strefa przygraniczna BARWA OCHRONNA W ZIELEŃ FLAK POPRUTY NO BO CO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Jeleń pełen niespodzianek IP: 212.191.74.* 01.12.02, 12:41 TROFEUM Z JELENIA barwa ochronna jeleniazielenia mysliwecka buty w zieleń flakpopruty JELEŃ SADZONY opryskanie wydmy taaaaką urządzenią dzięki temu wkrótce wzróść nam-tam jelenią JELEŃ Z GŁOWY zanurzyliśmy się w kolory starodrzewia by poszeleścić jesienią dzięki temu wkrótce wzróść nam-tam jelenią JESIEŃ Z GŁOWY zanurzyliśmy się w kolory starodrzewia by poszeleścić jesienią no i co? naturalnie wartownie no bo co CZAPKA Z GŁOWY zbrojny żołnierz na warcie by opad go nie zaskoczył miał zieloną okrągłą z daszkiem no co? naturalnie wartownię no bo co JESIEŃ PEŁNA NIESPODZIANEK zanurzyliśmy się w kolory starodrzewia by poszeleścić jesienią No i co? Prosto z gałęzi na głowę leciały orzechowe rude wiewiórki (na kołnierz) jeden sirota-żołnierz pułk doborowych snajperów czołg i 6. transporterów ot, październik i strefa przygraniczna BARWA OCHRONNA W ZIELEŃ FLAK POPRUTY NO BO CO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Jeleń pełen niespodzianek IP: 212.191.74.* 01.12.02, 12:42 W 6 jedyne to to samo. Więc jak ktoś przeczyta tamto, to nie musi już czytać tego. Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk szaleństwo 01.12.02, 18:38 czy zastanawialiscie sie kiedys nad przyczynami szalenstwa? jest ich tak wiele: narkotyki, niepowodzenia życiowe, chorobowe zmiany w mózgu... czym w ogóle jest szaleństwo? stanem umysłu? zaburzeniem percepcji? a może szaleństwo to po prostu ktoś z szalem? tak jak ktoś mały jest maleństwem, tak ktoś z szalem jest szaleństwem. W ten sposób zimą szaleństwo jest bardziej popularne niż latem, a u kobiet bardziej niż u mężczyzn. Szczególnie szalone są eleganckie starsze panie oraz kibice piłkarscy (i nie tylko piłkarscy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk a tak w ogole to uważam, że... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 21:49 ... Hubar i homo.sapiens mają się ku sobie. Hubar coś napisze, a homo.sapiens 2 minuty po nim. pewnie mieszkają razem. Biedna X, zdradzana w tak perwersyjny sposób :( Odpowiedz Link Zgłoś
w_trojcy_jedyni No ale wiesz.... 01.12.02, 22:48 Może się czegoś nauczą od siebie:) A co ty się tak dziwisz zresztą, że obydwu wszędzie pełno. Skoro surrealizm w lodówce... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 =======Astrologowie ogłaszają tydzień============= 02.12.02, 01:14 ...zabłąkanego troglodyty. Przyrost troglodyta -5 Przyrost neadertalczyk +5 Przyrost homo.spamiens.forum +35 i 1/4 Populacja królestwa została zasymilowana i sklonowana. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 No brać mi się kurnia za ten surreal... 02.12.02, 00:11 Cooo, znowu weekendziki, andrzejeczki, a dzisiaj główki bolą, taaaaak? Pisac się nie chce? Klawisze zbyt się lepią od spotniałych palców? Ćmi w dymiącym łbie, a oczy zamglone? Ech, nie dziwię wam się, też mam weekend bez kaca...;) Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw świat zimnych hotdogów 02.12.02, 00:48 Z braku kaski na zapiekanki z bułki paryskiej grupka niewinnych zawiniątek uknuła plan napadu na budke z hotdogami aby dobrać się do żelaznych procji musztardy. Plan wyszedł na jaw, gdy w szkole znaleziono dokładny schemat budowy przyczepy kempingowej "Niewiadów" z zaznaczonym strategicznym połozeniem lodówki. Śniady strach padł na rodziców bezdzietnych, sklepy rowerowe i producentów prezerwatyw z dzwoneczkiem. Błyskawiczna akcja policji i bazarowych przekupek dopworadziła do ujecia niedoszłych przestępców na goracym kakao w stołówce szkolnej. W raporcie napisano, ze złapano ich na odrabianiu lekcji i poddano torturom lodami "bambino". Z braku dowodów osobistych wyszli za kaucją za butelki po piwie. Po niedoszłym napadzie pozostały jedynie zimne ciałka małych nalesników. Cała klika przyrzekła solenną poprawę, przygotowała w tym celu soloną potrawę i ikonczyła z wyróżnieniem zasadnicza szkołę tartaczną zdając celująco egzamin praktyczny z przerzucania kradzionej dykty przez płot. Pijaw_cytujący_starocie_zapamiętane_wyrywkowo_z_początku_lat_90tych_w -radiu_"S"_w_audycji_T_Ryłko_i_klecący_coś_w_rodzaju_całosci Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Mizeriusz i drzewo 02.12.02, 12:23 Wieczorem Mizeriusz położył się do łóżka z dokuczliwym bólem głowy. Umiejscowiony był dziwnie: nad lewą brwią. Mizeriusz przez dłuższy czas nie mógł zasnąć, zastanawając się nad jego przyczyną. Wreszcie doznał olśnienia: być może właśnie kiełkuje Idea! To niewątpliwie musi być bolesne... Kiełkowanie Idei to nie w kij dmuchał! Zaczął wyobrażać sobie siebie z dorodnym drzewkiem Idei na głowie i stwierdził, że taka wizja całkiem mu sie podoba. Jako jedyny minus jawiły mu się drobne kłopoty przy przechodzeniu przez drzwi, ale poza tym jego życie miało szansę nabrać zupełnie nowego sensu. Mizeriusz pomyślał, że chciałby, aby jego Idea okazała się brzozokształtna. Wyobrażał sobie jej biały, smukły pień, od którego oddzielają się gałązki zakończone jasnozielonymi listkami. Wyobraził sobie owoce swej Idei- drobniutkie, lekkie ziarenka, roznoszone przez wiatr po całym świecie i kiełkujące w kolejnych głowach. Po chwili jednak uprzytomnił sobie, że ta wizja raczej się nie zrealizuje ze względu na miejsce kiełkowania- wzrost Idei-brzozy z płaszczyzny czoła mógł być utrudniony. Być może jego Idea miała być podobna raczej do słynnej pienińskiej sosenki (patrz widokówka "pozdrowienia z Krościenka-przełom Dunajca-widok z Sokolicy"). Nie przejął się tym jednak- również uskrzydlone nasiona Idei-sosny miały szanse roznieść się daleko. Ukołysany tymi myślami Mizeriusz zasnął. Rano głowa już go nie bolała. Po bliższych oględzinach czoła w lusterku stwierdził, że nic nie wykiełkowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Tako rzecze Borg IP: 212.191.74.* 02.12.02, 14:05 Co mówi Borg asymilując dwa (kolejne) piwka? > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > TuBorg (nie stawiają oporu...) Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C63 04.12.02, 09:13 TEN CAŁY BORG (W SKRÓCIE: TCB) A jest TCB . To Co Bzz tego? To Co Będzie dalej? Tuborg, tam Borg. Lukrecja (My Reflection), na ciastku marki eklerka. Entomologicznie słowo Borg ma konotacje z gromem. Ongi np. zacny lud Kaszubów drżał, jak jednostka specjalna grom z niebiesia spuszczona zapalała a choćby drzewo. Żegnał się w ów czas zacny lud Kaszubów, mamrotał pod przyprószonymi tabaką wąsami: "Borgu niech będą dzięki (że nie we mnie puknął.)". A kiedy Borg, czytaj grom, hukał przypadkiem w człowieka, co podczas burzy na drzewie siedział, lud mawiał: "Człowiek siedzi, Pan Borg kule nosi." (Kula stąd, że pioruny na Kaszubach najczęściej są kuliste.) Bali się go Kaszubi bardziej (borgdziej) od samego diabła. Do dziś mówi się: "Panu Borgu świeczkę i diabłu ogarek". Przy czym Pan Borg z dużych liter a diabeł z małej. Chyba że chodzi o diabła Borgutę, znanego później jako Jan Maria Boruta. Borga mieli za źródło ognia, czyli zapalczywości. Koncepcję Borga Gromospadnego znali i Hebrajczycy. Oto w Ewangelii wedle św. Marka 3:17 jest "�nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie grom". Do tego (kaszubska) egzegeza: "Słowo "Boanerges" je z aramejszczigo jazëka i znaczi tëlé, co "zapalcziwc". Żlë Pón Jezës pozwôł Jakuba i Jana, jego brata Boanerges - "sënama gróma", to chcôł zaznaczëc tim jëch rëszné, jakno zapalcziwców usposobjenjé." Trzeba przy tym pamiętać, że Boanerges po hebrajsku to było "Bene Regesz". A to dalej z hebrajskiego w jidysz, a z jidysz w katolicką łacinę i luterańską niemczyznę tłumaczyć można "dobry deszcz", bonum Regen. Alborgwiem już wtedy deszcz bywał nieodłącznym towarzyszem gromu. Dość miał TCB (Ten Cały Borg) wszystkiego i poleciał w kosmos. Tutaj: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=139&w=2301605&a=2304851 dyskusja o TCB. Wychodzi na to, że TCB nie jest człowiekiem i jako taki surhumalny jest, a kto wie, może i surrealny. Nie wiem tylko, dlaczego mówiono o nim per PAN Borg, skoro on nie humanoidalny. Nic to, baśka wiśta wio. TCB: Tyle Chciałem Bowiedzieć. TCB: To Continued Be. TCB: Tąg Calszy Babstąpi. TCB: To Co Było na Borgczątku, teraz i Borgis i Nonparel. (Nie dajmy się zwariować. TCB: To Cruach Bredził.) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ale spadło!! 04.12.02, 08:26 kto by pomyślał? Chyba tylko dwie żyrafy, kiedy im się sprzęgnie organki mogą wpaść na pomysł, że WS może znajdować się pod koniec drugiej strony... Hańba? Hanibal anty-portki, czyli spódniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Surreal stosowany 04.12.02, 09:33 Będzie całkiem poważnie. Oto definicja pojęcia "towar podobny" w rozumieniu ustawy o ochronie przed nadmiernym przywozem towarów na polski obszar celny, zawarta w art. 4 pkt 1. Towar podobny to "towar, który jest jednakowy pod każdym względem w stosunku do towaru objętego postępowaniem ochronnym (...)" Ogarnęło mnie tylko lekkie zdumienie. Identyczne z naturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C64 04.12.02, 11:29 tulka napisała: > Będzie całkiem poważnie. Ha, cha, ha. > zawarta w art. 4 pkt 1. A u mnie jest art. 5 pkt 3. Od razu widać, że to ustawa niższego rzędu. Prawdopodobnie ssakt niższy. Przypomnę systematykę: KRÓLESTWO: Akty prawne bezjądrowe PODKRÓLESTWO: EU bankterie GROMADA: Sinice sejmowe GROMADA: Prochlewofakty GROMADA: Bankterie KLASA: Fikomikoplakty KLASA: Bankterie właściwe KLASA: Bankterie śluzowe (Bankcerowicz musi odejść) KLASA: Bankterie NIK-owate KLASA: Retorsje KLASA: Przekrętki PODKRÓLESTWO: Archiwabankterie KRÓLESTWO: Akty protistacyjne PODKRÓLESTWO: Gluty GROMADA: Leksokiksy GROMADA: Matobołki GROMADA: Klejnotki (głupotki) GROMADA: Jezuchryzofakty KLASA: Ozłocienice KLASA: Chapnąłobakty KLASA: EU stygmatobfakty KLASA: Wicierozumiciowce KLASA: Podrzemki GROMADA: Brutalnice GROMADA: Chlorobrady GROMADA: Kryptofitulitengeszakty GROMADA: Krasnorosty GROMADA: Zielenice KLASA: Płażynofakty KLASA: Zielenice właściwe KLASA: Prawienicowe KLASA: Wątkowe PODKRÓLESTWO: Pierwotniakty TYP: Ledwiciowce zwierzęce TYP: Wykorzenionórzki TYP: Potwornice TYP: Rozpromienionóżki TYP: Sportowce TYP: Orzęszty KRÓLESTWO: Grzyby (pryki) GROMADA: Śluzopośla GROMADA: Okazje GROMADA: Grzyby legniowe GROMADA: Grzyby właściwe PODGROMADA: Sprzężniowe PODGROMADA: Workowce PODGROMADA: Odpodstawczakty PODGROMADA: Grzyby niedoskonałe (młodziki) GROMADA: Porosły KRÓLESTWO: Wyroślimy PODKRÓLESTWO: Wyroślimy osiowe GROMADA: Eryniofakty GROMADA: Mszalniki KLASA: Nawątrobowce KLASA: Michy PODKLASA: Torfowce PODKLASA: Płonnakty PODKLASA: Michy właściowe (diety) KLASA: Klewiki (klewki) GROMADA: Spaprałtniki PODGROMADA: Widłaktowe KLASA: Widłakty jednakozarodnikowe KLASA: Widłakty różnozarodnikowe KLASA: Zwidliczki PODGROMADA: Psycholotowe PODGROMADA: Skrzypowe PODGROMADA: Paprociowe GROMADA: Nasenne PODGROMADA: Nagowątkowe wielkoaktne KLASA: Spaprali nasienne KLASA: Posagowce KLASA: Benefity KLASA: Gniotowe PODGROMADA: Nagowątkowe drobnoaktne KLASA: Myłozębowe KLASA: Kordakty KLASA: Szpilkowe PODGROMADA: Okrytowątkowe KLASA: Dwuścienne KLASA: Jednościenne KRÓLESTWO: Zwierzakty PODKRÓLESTWO: Bezaktowce TYP: Głąbki GROMADA: Głąbki wapienne GROMADA: Głąbki szkliste GROMADA: Sklerogłąbki GROMADA: Głąbki zwyczajne PODKRÓLESTWO: Tankowce TYP: Parzydełkowce GROMADA: Stułbiowpływy GROMADA: Krążkowpływy GROMADA: Dolarowce TYP: Żebrowpływy TYP: Robakty płaskie (płazińce) GROMADA: Świrki GROMADA: Leperodce GROMADA: Przywry GROMADA: Tasiemce TYP: Wstępnice TYP: Nicienie TYP: Dolcogłowy TYP: Sitwikowce TYP: Wrzodki TYP: Pierściemnice GROMADA: Wieloszczępy GROMADA: Skąposzczępy GROMADA: Pijawki TYP: Szczelnice TYP: Burkoczułkowce TYP: Sikwiaki TYP: Mięczaki GROMADA: Jednotarczowce GROMADA: Chichony GROMADA: Zbrzuchonanogi GROMADA: Małżenie GROMADA: Zgłowonanogi TYP: Pazurnice TYP: Wstawonogi PODTYP: Tryglodyty PODTYP: Skorupiakty PODTYP: Jednokasacyjne GROMADA: Dwupoparce GROMADA: Poręczniki GROMADA: O wady PODTYP: Szczękoczółkne GROMADA: Starorakty GROMADA: Pajęczakty GROMADA: Kikutnice TYP: Zrzęchy TYP: Niespodziaczki TYP: Szkarładnie PODTYP: Nóżkowce GROMADA: Jękliowce PODTYP: Bezmóżkowce GROMADA: Razgwiazdy GROMADA: Wężwpowidła GROMADA: Zjeżowce GROMADA: Strzykwy TYP: Trzecioszczakty TYP: Myszowoły TYP: Zramienianogi TYP: Krazalnice TYP: Półstronowce GROMADA: Piórostrzelne GROMADA: Jedlitodyszne TYP: Stronowce PODTYP: Bezosłonice PODTYP: Bezczaszkowce PODTYP: Wkręgowce NADGROMADA: Bezżachnowce GROMADA: Krągłouste NADGROMADA: Żachnowce GROMADA: Ryby (niebiorące) PODGROMADA: Chrzęstnoszkielaktówki PODGROMADA: Skostnoszkielaktówki PODGROMADA: Ledwudyszne PODGROMADA: Trzonopłatne GROMADA: Płaży RZĄD: Akty bezogonowe (bez końca) RZĄD: Akty ogonowe RZĄD: Akty beznogie GROMADA: Gadugady RZĄD: Kotterie RZĄD: Łaskoskośne RZĄD: Tempożółwie RZĄD: Krokodyłże GROMADA: Ptakty GROMADA: Ssakty PODGROMADA: Prassakty (konstytekowce) PODGROMADA: Theria Kurwa My NADRZĄD: Ssakty niższe (ztorbacze) NADRZĄD: Ssakty wyższe (złożyskowe) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Surreal stosowany IP: 212.191.74.* 04.12.02, 16:54 W tym momencie powiedzenie "do czego to podobne" staje się tożsame z powiedzeniem "do czego to tożsame", a nie, jak dotychczas jedynie podobne. Również powiedzenie inne p.t. "stworzył na podobieństwo swoje" staje się tożsame z powiedzeniem "stworzył na tożsamość swoją" a nie jedynie podobne. Te przepisy pachną mi więc niebezpiecznym relatywizmem, a nawet tfu postmoderną. Pozdrawia: HdM. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 SZPROTA OFF-LINE PERMANENTLY 04.12.02, 17:07 Zbiegły się ku mnie okolicznościowe przypadki, osaczyły mnie zewsząd nie zważając na moje protesty. Nie umiałam się bronić. Nie pomagały sztuki walki, których nauczył mnie PAIN ani ignorowanie obecności intruzów. Porwały mnie, usunęły nanosondy, odcięły dopływ binarnych informacji, pochłonęły dane. Dysk zmiękł, monitor przestał wyświetlać monity, klawisze z klawiatury wsiadły na modele samolotów Holly’ego i z potwornym warkotem odfrunęły w stronę osiedla hipermarketów. Nawet mysz poturlała swoją ukochaną kuleczkę w bliżej mi nie znanym kierunku. W ramach aktywności zastępczej i terapii zajęciowej drogą kupna nabyłam mazaki i zaczęłam po ścianach w bloku pisać wątek surrealistyczny. Od początku. Od żyraf. Posty Aarda są na fioletowo, Yavoriusa na niebiesko, Eyemakka na zielono. Jestem tuż po pięćsetnym poście i właśnie pojawił się Cruach. Chyba będzie granatowy. Trochę brakuje mi ścian, a zrobiłam ledwie niewiele ponad ¼. Chyba zaanektuję sąsiedni wieżowiec. A Aric jest na brązowo. Pojęcia nie mam, czemu A Aard nie mieszka z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 żyrafia podróż suurtymentalna 04.12.02, 17:09 Więc jeśli chodzi o moje żyrafy, to kiedyś udawałam jedną z nich na szkolnej akademii ku czci dnia wagarowicza. Dostałam za to zdezaktualizowany szkolny kalendarzyk z planem lekcji i dzienniczkiem (bardzo qfa, śmieszne; dopiero co wygrzebałam się z semestralnych opałów i wylądowałam na półrocze z tylko jedną niedostateczną i zachowaniem nagannym). Miałam też przywilej pogłaskania szkolnego króliczka, który był czarny, sympatyczny i trząsł się biedactwo jak wiotka brzózka na huraganie. A na drugi dzień zostałam wezwana do dyrektorki, bo uciekłam z lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Czy to Wania kij w mrowisko za Tiebie? 04.12.02, 17:10 Przeważnie poważnie odpowiadam na listy nie cytując, a jedynie czytując sygnaturki. Ale kasuję skancerowane znaczki cytowania, bo nie lubię znaku mniejszości. Żeby chociaż równości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Czy to Wania kij w mrowisko za Tiebie? IP: 212.191.74.* 04.12.02, 17:33 Iwan Dosowicz Mollendow nie znajet kto ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: SZPROTA OFF-LINE PERMANENTLY IP: 212.191.74.* 04.12.02, 17:13 A Dos Mollendos we wszystkich dziesięciu dwóch kolorach, jak mawiają Pawie, co mają przerost Treści nad Formą. Podpisano: Red Hot Chili Peppers, czyli Eskimos-Dalton, co Papryki nie jada, tylko tłuszcz Odpowiedz Link Zgłoś
hollygodtrousers Szprota zalogowana jako Holly 04.12.02, 17:26 A może DosMollendosa podświetlimy na fiołkowo, a czcionkę damy w siwokoperkowym różu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Szprota zalogowana jako Holly IP: 212.191.74.* 04.12.02, 17:36 Da Dadadadadadada ad 200dwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dos Mollendos Re: Szprota zalogowana jako Holly IP: 212.191.74.* 04.12.02, 17:36 Da Dadadadadadada ad 2000dwa Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Re: Szprota zalogowana jako Holly 04.12.02, 17:38 Dziesieciu Mollendosów powinno pisać x 10....dobrze, ze ja tylko w_trójcy_jedyna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dies Mollendies Re: Szprota zalogowana jako Holly IP: 212.191.74.* 04.12.02, 17:44 Ale "dos" z hiszpańska to 2, ale podpucha, już od dwóch miesięcy hihihi. 10 to "dies" Odpowiedz Link Zgłoś
w_trojcy_jedyni Ahaa!!! 04.12.02, 17:49 My nie romanofile...ależ podpuszczasz, Huanie:) My nie romanofile...ależ podpuszczasz, Huanie:) My nie romanofile...ależ podpuszczasz, Huanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10Mollendwa Re: Yhyyyyyyy... IP: 212.191.74.* 04.12.02, 17:57 Dos - po hiszpańsku Dwa podobnie jak Dali na literę zarówno polską, jak i hiszpańską "d"e. Występuje wsród Do Sów Mollen Do Sów, a także u Do Fów Mollen Do Fów, których węby wbudowane fą w antymaterii. Pozostałych ośmiu wzięło się stąd, że mają konotacje rodzinne na WS-ie lubelskim (dzielnica Dziesiąta w tym mieście)- patrz Lubelski WS. Połowa większości z nich to piąte przez dziesiąte, stąd też i jedno ze źródełek surrealizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Co robi Szprota, gdy jest off-line 04.12.02, 17:12 - walczy z przymusem włączenia komputera przed 16.00, żeby choć przez chwilę pogadać z Aricem, Aardem lub Pijawem - zamiast godzinnej, bierze dwugodzinną kąpiel z manicure, pedicure, peelingiem, myciem głowy, ogólną depilacją i czytaniem Chmielewskiej lub Pratchetta - zaczyna sprzątać w szafie i ze zdziwieniem stwierdza, że jak ciuchy są poukładane, to jest ich mniej - nie robi Holly’emu awantury, że nie ma co na siebie włożyć, co najwyżej pyta, czy będzie jeszcze chodził w tej niebieskiej koszuli -Holly nie ma planów co do tej niebieskiej koszuli, dobrze wiedząc, że Szprota włoży ją raz, po czym wróci do swoich czarnych ciuchów - Szprota włącza komputer, ze smutkiem stwierdza, że znaczek gadu-gadu jest czerwony, odpala schomikowany na dysku WS i zaczyna go formatować i redagować. Po sześciu godzinach jest w 1/10 roboty i zasypia z twarzą wtuloną w klawiaturę - budzi ją Holly na świeżo odkryty serial z tymi bliźniaczkami - po serialu Szprota decyduje pokultywować swoje mierne talenta kucharskie i idzie do kuchni - w godzinę później wychodzi z kuchni z mocnym postanowieniem częstszego mycia naczyń i egzekwuje na Hollym skręcenie papierosa - wpada na pomysł zrobienia herbaty - po wysłuchaniu Holly’ego potraktowanego herbatą obiecuje więcej nie mieszać herbaty zielonej, czerwonej, czarnej i cynamonu w ramach eksperymentu. Wypala papierosa - czując się niespełnioną w zakresie eksperymentów kulinarnych wraca do kuchni, wyciąga z lodówki to, co jest (ale surreal!) i zaczyna się nad tym pastwić - po serii krótkich spięć i niewielkiej eksplozji konkluduje, że mikrofalówka ma chyba inną instrukcję obsługi niż tę, którą wyrecytował jej Holly, ta bowiem w żadnym wypadku nie nadaje się do druku - całkowicie zniechęcona idzie do wanny zmyć resztki usiłowań kulinarnych i i trochę poczytać - całkowicie załamana wychodzi z wanny i próbuje coś zrobić z tą Pożyczoną Bardzo Cenną Książką - dowiaduje się od Holly’ego, że prasowanie książki, aby szybciej wyschła nie jest pomysłem godnym Nobla - egzekwuje na Hollym skręcenie papierosa - schodzi na 5 minut do PAINa, który zadzwonił, bo zatęsknił - po godzinie zaniepokojony Holly schodzi na dół do PAINa i załapuje się na ostatnie piwo - w_trójcy_jedyni decydują się iść po jeszcze - wypijają po drodze i wracają po jeszcze - wypijają po drodze i wracają po jeszcze - wypijają część po drodze i postanawiają resztę zachować na jutro rano - nazajutrz Szprota walczy z przymusem włączenia kompa przed 16.00.... Odpowiedz Link Zgłoś
hollygodtrousers Holly postanowił popisać... 04.12.02, 17:18 Postanowiłem trochę popisać. Czy aby na pewno jest mi wygodnie? Już tak. Myślałem, że warto by napisać manifest. Taki, żeby wiedzieć czego się trzymać. Tylko po co? Zwykle to mi nie wychodzi na dobre. Mógłbym napisać, że siłą przewodnią będzie surrealizm, że chciałbym stworzyć coś, co byłoby pojechane ale jednak zrozumiałe dla innych. Mógłbym, tylko niestety to nadal będzie wymówka ponieważ i tak nie mam pomysłu. Chyba jednak widzę tę czystą kartkę na ekranie... Dobra, zacznijmy tak: Wyszedłem z domu. Szmaragdowy piasek ulicy zachrzęścił mi pod nowymi butami ze skóry konika morskiego. Wzdrygnąłem się pod wpływem ujadania dwudziestogłowego pekińczyka mojej pięknej zmienno istnej sąsiadki. Pochyliłem się i odgryzłem mu jedną z głów. Świntuch dobrał się do mojej nogi i zaczął z nią kopulować. - Och, dziękuję za ten akt miłosierdzia. Mój Tyranosaurus był już nie do zniesienia. - Rzekła sąsiadka - Teraz będzie dużo spokojniejszy. Rzecz jasna do póki nie zabliźni się rana, a na jej miejsce nie wyrośnie siedem następnych głów. - Nie chciałbym mu zrobić krzywdy, więc zabierz go ode mnie. - Ależ porządna plama ze spermy na spodniach to coś cudownego. Zwłaszcza u tak odrażająco pięknego mężczyzny. - Jednak nie wiem co na to ja?... - On jest obleśnym podłym i nie czułym kimś tam, więc weź jego ja i umyj je sosem do cyklotronu. Sąsiadka puściła mi owijające w drut kolczasty spojrzenie i ciągnąc za sobą pekińczyka znajdującego się w stanie ejakulatio weszła do klatki schodowej, która mlasnęła drzwiami i oblizała się wycieraczką do butów. Jestem absolutnie pewien, że miała na myśli coś więcej niż tylko zieleń moich paznokci. Nigdy nie przywyknę do tego zgniło seledynowego smrodu lejącego się z nieba w takie dni jak ten. Żyję w państwie, które gwarantuje zmianę otoczenia zgodnie z upodobaniami, przynajmniej tak napisano w konstytucji. Podobno jest to możliwe, a raczej na pewno, skoro tak zdecydował ten mądry człowiek zajmujący się jej tworzeniem. Jednak pomysłu na ożywienie tej litery chyba nie miał. Na środku ulicy stał stary konny tramwaj. Postanowiłem skorzystać z niego w drodze do sklepu. Tramwaj jak zwykle o tej porze był pusty więc podszedłem do dyszla i zacząłem ciągnąć. Za mną rozległo się tupanie i zobaczyłem biegnącą w moją stronę kobietę. Przyspieszyłem uprzejmie aby zadanie złapania dyszla nie przyszło jej zbyt łatwo. Dobiegła i złapała za dyszel. Szarpnęła tak mocno, że zgubiłem rytm potknąłem się i przewróciłem. Tramwaj przejechał po mnie i połamał oba prawe koła, utrzymał się w powietrzu siłą chorej wyobraźni i jechał dalej. Podniosłem się i dogoniłem dyszel. Patrzyłem z zachwytem na kobietę. W olśniewający sposób wysypywały się z niej szuflady. Nie mogąc powściągnąć odruchu zapytałem ją którą godzinę ma na termometrze. Sięgnęła do jednej z szuflad i wyciągnęła z niej staroświecki scyzoryk, odcięła kawałek palca i powiedziała, że dwadzieścia osiem tysięcy dziewięćset dwadzieścia pięć kilo herców. Nie miałem pomysłu na kontynuowanie konwersacji więc nie odzywałem się więcej. Musiała się bardzo spieszyć bo gnaliśmy jak pingwin po sali tronowej. Wnet ujrzałem mój sklep więc w biegu opuściłem tramwaj, który z hurgotem pozostałych dwóch kół rozpłynął się w krwistoczerwonej mgle wybuchu termojądrowego. Z całym impetem wbiegłem do sklepu i jak zwykle znalazłem się w domu. Festony ektoplazmy zwieszały się dziesięć kilometrów nade mną u powały a różowozłote gargulce przyjaźnie rozsypywały trój nitrotoluen latając wokół mojej głowy. Byłem w punkcie wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Holly postanowił popisać czysty surreal klasyczny? 06.12.02, 11:43 Rewelacyjnie mu to wyszło, o ile coś takiego jak klasyczny surreal w ogóle istnieje. Już widziałem ten klimat graficzny rodem z "Trwałości pamięci" i "Płonącej żyrafy". Po czym odjechałem Dżdżystą Taksówką i zająłem się Sztuką Obłapiania, żeby przedwcześnie nie popaść w Trwogę Ginekologa, na którą przyjdzie pora dopiero jak przeminą Wiosenne Klekoty. Tylko, że wtedy to będzie już, że Jaś Nie Doczekał... Na szczęście cały czas jesteśmy wraz z moją Świnią, Która Zna Karate na ożywczej Diecie Pasztetowej i dzięki temu znajdujemy się Coraz Bliżej Andaluzji :-) Byle by tylko nie nadszedł Pochód Esesmanów lub Gang Olsena i nie zabrał nam Telewizora, bo wtedy nie przekroczymy już Horyzontów Techniki i nawet Wiara, Nadzieja ni Miłość nie pomogą. Pozostanie już chybna tylko Drink Bar... Zadanie domowe: Odgadnij lub dowiedz się, co zostało nazwane w powyższym tekście przy pomocy słów Pisanych Wielkimi Literami. Odpowiedz Link Zgłoś