Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.06.10, 10:02
kilka dni temu Roman M.wraz ze swoim synem
urzadzili sobie polowanie na wałach przeciwpowodziowych
na Wisle,strzelali do bobrów które opiekowały sie potomstwem,strzelali do
ptaków i wszystkiego co sie ruszało,protest i oburzenie ludzi znajdujacych
sie w owej chwili w tych okolicach nic nie dały,
wyzej wymienieni czuli sie całkowicie bezkarni,dziwie sie ze nie zaczęli
strzelać do ludzi,maleńkie bobry przygarnęli ludzie
mieszkajacy przy wałach,którzy sa oburzeni takim zdziczeniem,czy ktos wie co
mozna z tą sprawą zrobić?czy Ci dwaj zwyrodnialcy maja zostac bezkarni?