2szarozielone
08.10.09, 21:20
Skończyłam właśnie "Nieśmiertelność" Kundery - świetną rzecz zresztą. I tam
się pojawiła taka kwestia.
Gdybyście mogli spędzić namiętną noc ze słynnym i najbardziej pociągającym was
symbolem seksu - nie wiem - Penelope Cruz, Angeliną Jolie, Megan Fox, czy kto
tam wam się we snach pojawia (dla kobit analogicznie - Johnny Depp, Brad Pitt,
Daniel Craig, nie mam pojęcia...). W każdym razie - gdybyście mogli spędzić z
tym sekssymbolem namiętną noc i nie mogli nikomu o tym powiedzieć - albo
(druga opcja) mogli przez całą noc z tym kimś lansować się w mieście, w
klubie, na przyjęciu albo weselu kuzynki, ale nie mglibyście uprawiać seksu...
To co byście wybrali?