Dodaj do ulubionych

Seksowny dojazd do pracy

10.11.09, 14:18
Z rozmowy z kolegą wywiązało się takie oto pytanie: co może być seksownego w jeździe do pracy (jedzie facet)? Sama do tej pory nic nie wymyśliłam, więc luźna interpretacja tematu mile widziana. Jeśli moi równieśnicy płci męskiej pracują, to to już jest dla mnie seksowne :) (na dziwnych ludzi trafiałam ostatnio). To takie atawistyczne.
Obserwuj wątek
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:27
      Jeżeli do pracy jedzie się Ferrari F50 to jest w tym mnóstwo seksu.
      • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:34
        Myślisz, że hodowanie odcisków na d.. o pardon - na pośladkach jest seksowne?
        F 460 (broń Boże Scuderia) jest chyba tak samo seksowne, ale bardziej
        cywilizowane w ruchu drogowym.
        No chyba, że pracujesz na torze wyścigowym - to zwracam honor i w ogóle szapoba :D
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:47
          F460 jeszcze nie ma o ile wiem, to ma być następca F430 Scuderia.

          O jeżeli chodzi o odciski na tyłku, kompromis jest dobry dla mięczaków, Ferrari
          ma jeździć a nie pieścić pośladki, Ferrari jest po to aby sikać w majtki i mieć
          orgazm jednocześnie :)

          A F50 to bolid, żadnych kompromisów, V12 z pięcioma zaworami na cylinder i
          podobno z czarodziejskim prowadzeniem :)
          • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:55
            Tak, wybiegłem do przodu, chodziło mi o 430, oczywiście.
            Ale Ferrari nie jest od jeżdżenia do pracy, tylko od pomykania po torze, pomimo
            wszystko. I to cały czas na granicy przyczepności. Do Pracy lepiej jakimś
            Astonem się turlać:)
            • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:02
              Od Astona wolałbym Catherama lub Lotusa, lubię proste i skuteczne urządzenia :)
              • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:32
                To znów do hodowli odcisków na kości ogonowej - ich zaletą jest masa, czy raczej
                je brak, podobnie, jak taki KTM X-bow. No co dzień Aston jest przyjemniejszy w
                obsłudze. Podobnie jak teutoński zegarek - znaczy Purchawka.
                • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:46
                  Jak nie trzęsie to znaczy nie jedzie :)
                  • 8n Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:55
                    przepraszam, ale będę Wam przeszkadzać
                    • simon_r Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 16:35
                      koniecznie w miniówie... wtedy seksowny dojazd do pracy będą mieli motocykliści
                      i skuterowcy
                    • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:05
                      *n, ale my nie mówimy o rozwózce kartofli, tylko o dojazdach do pracy.
                      • 8n Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:11
                        ;(
                        • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:17
                          Co się smucisz? Stary Helmutwagen wkleiłaś. Jeszcze, żeby to był Gullwing:
                          https://www.kenrockwell.com/mercedes/starfest-2006/images/02/DSC_3699-gullwing.jpg
                          • 8n Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:21
                            bo kocham stary helmutwagen. i bede go miala! a Ty go wysmiewasz i moje serce
                            placze. zegnaj na wieki!
                            • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:37
                              Spoko, spoko, ja jestem młodszy od Helmutwagena - on szybciej odejdzie do
                              Walhalli :)
                  • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:06
                    Powiedz to tym z Citroena :D

                    Ja majac do wyboru - poprosiłbym o Vantage'a, albo Maserę 3200GT :)
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 22:44
                      Jeździłeś C5 z hydroaktywnym-regulowanym czy jak mu tam zawieszeniem ?
                      Najgorzej jak w połowie mocniejszego wirażu nagle się usztywnia, takie jajko
                      niespodzianka :)

                      Jeżeli Maserati to MC12 :)
                      • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 11.11.09, 11:35
                        Xantią hydroactive jeździłem i było całkiem-całkiem :)
                        A MC-12 jest dopuszczony do ruchu po drogach publicznych?
      • 8n Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:37
        dla mnie jest seksowne jak się jedzie 450 sl <3
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:48
          To jakiś trolejbus czy autobus ?
          • 8n Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:55
            ;]
    • forumowicz_pospolity Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:27
      eilenn_ardenn napisała:

      > Z rozmowy z kolegą wywiązało się takie oto pytanie: co może być seksownego w je
      > ździe do pracy (jedzie facet)?

      nic :]

      Sama do tej pory nic nie wymyśliłam, więc luźna
      > interpretacja tematu mile widziana. Jeśli moi równieśnicy płci męskiej pracują,
      > to to już jest dla mnie seksowne :) (na dziwnych ludzi trafiałam ostatnio). To
      > takie atawistyczne.
    • conena Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:40
      zależy co taki facet robił w nocy i tu jest kilka opcji. mógł chlać gorzołę, to
      wtedy rano jest smutny. jeżeli nie chlał to był smutny wieczorem, a rano może
      być wesoły, bo może dziś wieczorem będzie chlał.
      mógł uprawiać seks w nocy (przypomnę - w PL seks uprawiamy, a nie "mamy") no,
      to, tu też jest kilka wersji i to zależnych od ogólnego usposobienia takiego
      pana. jeden będzie się cieszył, bo seks był fajny, drugi będzie smutny, że seks
      fajny ale krótki. przy kiepskim seksie oboje będą się cieszyć, że się już skończył.
      mogłabym tak długo jeszcze wymieniać, ale raczej droga do pracy kojarzy mi się
      na wesoło albo smutno, na seksowno raczej tego nie widzę.
      co dziwne - osobiście nie wprowadzałabym tu sztucznego podziału na płcie.
      • niski.oktan Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 14:47
        > przypomnę - w PL seks uprawiamy, a nie "mamy"

        Też coś - ja "robię" seks. :D
        • conena Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:10
          uczę się od Ciebie sprawnego wyciągania esencji z przydługiej wypowiedzi;-)
          • niski.oktan Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:14
            "Robienia" seksu też się ucz. :)

            Od kogo tam chcesz, nie żebym ja coś sugerował. Mamy wolność, zasadniczo. :cool:
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:43
        > przypomnę - w PL seks uprawiamy, a nie "mamy")

        Wyjątek stanowi "bo we mnie jest sex, co pali i niszczy".
        W takim przypadku seks mamy.
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:46
          Łuuu ! To takie coś w Tobie siedzi ?
        • conena Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 15:48
          a się nie zgodzę. seks jest, a oprócz seksu miała ona i duszę, więc jednak miała
          duszę, którą kogoś chciała udusić, ale ten ktoś się nie dał.
    • simon_r Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 16:32
      Nie wiem czy powinienem takie rzeczy ujawniać... ale fajnie i seksownie jest
      śmigać rowerkiem do pracy jak przed sobą ma się widoczek na seksowną dupcię
      jakiejś rowerzystki... :P
      • 8n Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 16:47
        to moja jest seksowna, bo nigdy mnie nikt nie wyprzedza! :D
      • lupus76 Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 21:07
        Skuter/motong jest lepszy. Kask zasłania lubieżny uśmiech, no i się nie pocisz,
        tylko podziwiasz :)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Seksowny dojazd do pracy 10.11.09, 22:46
        Myślałem, że jestem jedynym stosującym tę technikę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka