Dodaj do ulubionych

ballada o psie

29.11.09, 03:00
miałem psa
przejechał go walec
teraz ubolewam
boli mnie serce
ale to od leków

proszę to ubrać w konwencję bluesową takie brzdąkanie na gitarze tu dum tu dum
tu dum tu dum między każdym z wersów. na końcu szalony krzyk
aaaaAAAaAaaaaAAaAA w takim psychodeliczno-schizofrenicznym stylu

dziękuję za uwagę
Obserwuj wątek
    • stedo Re: ballada o psie 29.11.09, 03:33
      Jak o psie, to proszę zajrzeć, wbrew pozorom, do wątku rynieny,
      tym "o bardzo brzydkim tytule";))
      P.S.Jakże bogate życie wewnętrzne musiał mieć bohater tych
      filmików;))
      • mason_i_cyklista Re: ballada o psie 29.11.09, 03:39
        zajrzałem

        ale tamten pies nie pasuje na odtwórce roli psa z mojej ballady. jest zbyt
        wypukły, a nostalgiczną minę przyjmuje dopiero po walnięciu w ścianę. chociaż
        gdyby tak mocniej walnąć?
      • ryniena Re: ballada o psie 29.11.09, 18:27
        Ten pies to musiał mieć spore zmiany w mózgu, jak tyle razy tak 'śnił'
        • niski.oktan Re: ballada o psie 29.11.09, 18:52
          Albo czymś go szprycowali. Mało to pojebów na świecie?
          • ryniena Re: ballada o psie 29.11.09, 19:46
            Amerykańskie żarcie wystarczy tyle tam pestycydów i innego łatajstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka