Dodaj do ulubionych

Eustachy Rylski

20.04.12, 00:13
Jarosław Kaczyński? Interesująca postać, nawet literacko, teraz po stracie brata i władzy. Z ciekawością przypatruję się jego niemej twarzy i temu, mam wrażenie, wyobcowaniu z doczesności. On już nie zabiega o władzę ani żaden rząd dusz, jego do czynu pcha już tylko odwet, nie tylko na Platformie, której nie cierpi, nie tylko na Komorowskim, Tusku i Sikorskim, których obwinia za śmierć brata, ale i na tej części narodu, która się na nim nie poznała, nie doceniła, która go zawiodła. Patrzy na swoje ręce, z których raz na zawsze wymknęła mu się Polska, i już się nawet temu chyba nie dziwi. Jest osamotniony, nierozumiany nawet przez swoich najbliższych współpracowników, do czego się publicznie przyznają, ale przez to niebezpieczny. Nie ma już cierpliwości na parlamentarne ustalenia i niekończące się ucieranie spraw, na żadne względy, kurtuazję, uprzejmości, zresztą kiedy ją miał. On jest teraz głodny czegoś spektakularnego, co przynajmniej na chwilę przywróciłoby mu wiarę w sens jego istnienia, już nie tylko w polityce, ale w życiu.

Mam wrażenie, że Kaczyński jest w tej chwili człowiekiem, który poszedłby na każde rozwiązanie w Polsce, nawet najdrastyczniejsze, i lepiej tego nie rozwijać.


Gdzieś już to kiedyś wklejałem. To fragment wywiadu, który Rylski dał jesienią 2010.
Ale chwila, ta chwila wciąż trwa.

Jesteśmy rasą młodą i dziką
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Eustachy Rylski 24.04.12, 21:36
      Dlaczego chory, zaślepiony człowiek wiedzie taką masę? Historia zna takie przypadki a ja się wciaż dziwię
      • redundant Re: Eustachy Rylski 25.04.12, 02:50
        > ... a ja się wciaż dziwię

        Jak mawia Klasyk - jesteśmy rasą młodą i dziką. :)

        Mnie sama ilość pojebów (fsęsie: odsetek) nie zaskakuje, wszędzie jest mniej więcej stały.
        Tyle, że gdzie indziej oni są jakoś bardziej zróżnicowani, dają się uwodzić znoszącym się wzajemnie ekstremom, dzięki czemu nie stanowią zagrożenia. W takiej Francyi, na ten przykład, to i lepeniści, i trockiści, i maoiści, i etc.

        A u nas jakoś nie chcą się rozpełzać kocie syny, najwyraźniej dobrze im w kupie. Może na Ameryce się wzorują nasi ('naczy: ich) macherzy, że tak im się udaje pilnowanie trzody?
        Bo w Ameryce to panie tak jest:

        Backed by their own wing of the book-publishing industry and supported by think tanks that increasingly function as public-relations agencies, conservatives have built a whole alternative knowledge system, with its own facts, its own history, its own laws of economics. Outside this alternative reality, the United States is a country dominated by a strong Christian religiosity. Within it, Christians are a persecuted minority. Outside the system, President Obama—whatever his policy ­errors—is a figure of imposing intellect and dignity. Within the system, he’s a pitiful nothing, unable to speak without a teleprompter, an affirmative-action ­phony doomed to inevitable defeat. Outside the system, social scientists worry that the U.S. is hardening into one of the most rigid class societies in the Western world, in which the children of the poor have less chance of escape than in France, Germany, or even England. Inside the system, the U.S. remains (to borrow the words of Senator Marco Rubio) “the only place in the world where it doesn’t matter who your parents were or where you came from.”
        We used to say “You’re entitled to your own opinion, but not to your own facts.” Now we are all entitled to our own facts, and conservative media use this right to immerse their audience in a total environment of pseudo-facts and pretend information.


        Wyboldowania moje. :>

        Tak to widzi niejaki David Frum, jeden z dawnych ideologów neokonserwatyzmu (czasy wczesnego GW Busha), któremu ostatnio jakby łuski spadły z oczu, i nawija trochę jak u nas Miś Kamiński. I jako wciąż przekonany Republikanin zaniepokojony kierunkiem, w którym idą sprawy, schlastał dzisiejszy amerykański konserwatyzm artykulikiem, z którego wyrwałem cytat. I który niejednemu za wodą stanął kością w gardle. (Pierwsze zdanie: Some of my Republican friends ask if I’ve gone crazy. I say: Look in the mirror.).
        Dla chętnych link, ale lojalnię óprzedzam, że długi ten manifest. :P

        Jest to jakaś odpowiedź na dotyczące Polski pytanie "Dlaczego on wiedzie taką masę". Chyba nawet niezła odpowiedź, ale też niezbyt wesoła.
    • thank_you Re: Eustachy Rylski 25.04.12, 15:44
      Skasowało moją wypowiedź. Fatum jakie czy co? =/

      Napisałam, że przeraża mnie, jaką siłą napędową potrafi być nienawiść. Zupełnie nie wyobrażam sobie sytuacji, że po stracie najbliższych memu sercu osób jestem w stanie przejść przez kampanię prezydencką (nie komentuję wyników tamtych wyborów, były zatrważające). Ten człowiek żyje tylko katastrofą, ta katastrofa daje mu energię do działania. To jest niepojęte, psychika ludzka nie zna granic. ;/
    • mala200333 Re: Eustachy Rylski 18.06.12, 18:09
      To taki Trocki w polskiej polityce.
      • redundant Re: Eustachy Rylski 25.06.12, 10:26
        A koniec jego jaki będzie? Też podobny do Lejby Dawidowicza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka