09.01.09, 20:24
czarna dópa . załamanie mam jakieś.

mąż mi w lutym spierdala do monachium <ta, nie można bliżej, trzeba na drugi koniec niemiec>
nie będę miała męża przez rok
będę umierać z tęsknoty przez rok
nie chcę.


hm. od poniedziałku zaczęłam pracę. dupa. jak narazie na 3 dni dzwonienia po klientach nie umówiłam żadnego spotkania. może się uda w nast tyg, z tego nie wiadomo czy podpiszą umowę ze mną.
do tego mam 1500 zł długu. i mam nadzieje ze nie bede musiała go powiększać. a żeby tak sie nie stało to musze miesięcznie 2koła zarabiać jako absolutne minimum. i się boję że tak nei będzie.
i że nie będzie mnie stać na te zusy srusy z działalności.
i,że sobie nie poradzę z ogarnieciem tych papierów a na księgową mnie nie stać póki co.

może będzie dobrze ale narazie nie wygląda różowo. i mam jakies załamanie w związku z tym .

mąż jest chory i leży na swoim zadupiu więc nie mam się jak wypłakać i skoro jest chory to jutrowe urodziny tez spędzę sama pewnie.

i wiecie co? chyba jednak wracam do bycia brunetką.

bóóóó jak mi dziś smutno, leżę ze słuchawkami na uchahc i ryczę z bezradności i niepokoju jak głupek ostatni.
oby do jutra mi przeszło.

tak musiałam gorzkie żale wyrzygać.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: dópa 09.01.09, 20:31
      Pogłaszczę cię wirtualnie po głowie, co?
      • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 20:53
        jo, poproszę :*
        • lupus76 Re: dópa 09.01.09, 21:04
          Nie wiem, co robisz pod jego nieobecność, ale mówisz - masz:
          www.wolinpn.pl/html/przyroda/fauna/ssaki/monografie/daniel/gfx/daniel4.jpg
          • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 21:08
            mój Jelon :)
    • lupus76 Re: dópa 09.01.09, 20:34
      <głaszcze po główce>
      Chcesz jaśka?
      • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 20:58
        kcę.
        ale danielka, nie jaśka :)
        • lupus76 Tu jest odpowiedź, nie poyżej :) 09.01.09, 21:05
          drzewko mi się skrzaczyło :D
          W każdym razie - jak wyżej - mówisz-masz:
          www.wolinpn.pl/html/przyroda/fauna/ssaki/monografie/daniel/gfx/daniel4.jpg
          • cookie_monsterzyca Re: Tu jest odpowiedź, nie poyżej :) 09.01.09, 21:13
            :*
    • razzmatazzy Re: dópa 09.01.09, 20:35
      Nie martw się. Była górka, jest dołek. Naturalna kolej rzeczy.

      Skup się na rozwijaniu działalności - przynajmniej na polu pracowo/finansowym
      będzie się dobrze działo. A co do reszty - na pewno znajdziecie sposób, żeby się
      widywać.

      Rok się da wytrzymać, jeśli się do tego odpowiednio podejdzie i jeśli generalnie
      wie się, w jakim kierunku wszystko zmierza.

      Głask :)
      • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 20:46
        no taki mam plan, co by się w wir pracy rzucic jak zostanę sama , co by żeby nie zwariować.

        musze pracowac zeby było mnie stac na bilety do tego durnego monachium bo nie widzę tego roku z opcją na jego przyjazd tu raz na 3 miechy na jeden dzień :/

        musze wytrzymać ale ciężko to widzę. wiem na pewno,że nie tylko ja się boję,że się rozstaniemy przez to, on też.
        i nie widzę absolutnie opcji na rozstanie bo to Ten.


        ale w tej chwili bardziej martwi mnie moja marna sytuacja finansowa...
        ja wolę ustabilizowany budżet...
        • razzmatazzy Re: dópa 09.01.09, 20:52
          Spoko, jeśli dopiero się rozkręcasz biznesowo, to tak bywa.
          Posprawdzałaś różne opcje dojazdów? Można na pewno znaleźć jakieś tańsze
          rozwiązania.

          Taki układ nie musi oznaczać rozstania, o ile włożycie w to wszystko dużo
          wysiłku. Na szczęście jest Skype, gg i inne cuda. To bardzo pomaga, jeśli udaje
          się zachować pozory wspólnej codzienności i dużo się gada na codzienne tematy,
          nie analizując w kółko tego, że się tęskni, tylko tak po prostu będąc ze sobą,
          na ile to możliwe. :)
          • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 21:01
            no własnie jeśli bedzie net to będzie ok. ale on twierdzi,że tam nie będą mieli neta. więc albo się nie doinformował albo go zmuszę żeby sobie sam skombinował neta i zakupił kompa albo niewiem :/
            • razzmatazzy Re: dópa 09.01.09, 21:07
              W Monachium nie będzie miał neta? Na pewno się da załatwić! :)
              • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 21:09
                nie interesuje mnie czy się da czy się nie da. ma mieć neta i już. żądam. będzie biegał po kawiarenkach czy co tam ale ja o suchych smsach żyła nie będę ...:)
                • razzmatazzy Re: dópa 09.01.09, 21:25
                  Popieram! :)
          • cytrynka_ltd co to za biznes? 09.01.09, 22:45
            jej własny, czy po prostu samozatrudnienie, aby pracodawca zmniejszył sobie koszty?
            może lepiej w coś nie wchodzić.
            ja np. jestem optymistką, ale jeśli chodzi o finanse, to lepiej w coś nie umoczyć.
            przez 3 dni nie umówiła żadnego spotkania i czy zarobi przynajmniej na koszty
            działalności.
            czasami coś nam wydaje sie takie różowe i oczywiście ktoś opowiada nam jakie to
            kokosy można zarobić, a tak naprawdę d...a
            miałam kiedyś szczęście, że mnie ktoś oszukał już na starcie i nie wtopiłam w g.
            trzeba szukać pewniejszej pracy i pieniędzy, aby więcej nie wtopić.
            • cookie_monsterzyca Re: co to za biznes? 09.01.09, 23:42
              samozatrudnienie właśnie :/ i sie obawiam co z tego wyniknie...
        • zloty.strzal Re: dópa 09.01.09, 22:14
          Po Niemczech to stopem można, bo oni jeżdżą ładnymi, niemieckimi samochodami. A
          ten królewicz to jest ten od domniemanej ciąży? Bo chyba tylko ja z tego wątku
          nie jestem do końca w temacie.
          • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 23:41
            no Klórewicz to ten co w andrzejki nas pierdyknęla miłosć od pierwszego wejrzenia i to solidnie. nie nie, ciąży raczej nie ma :)
      • cytrynka_ltd Re: dópa 09.01.09, 22:47
        razzmatazzy napisała:

        > Nie martw się. Była górka, jest dołek. Naturalna kolej rzeczy.

        tak, jak po bessy jest zawsze hossa.
        taka jest kolej rzeczy.
        kiedyś kryzys musiał nastąpić. ale teraz będzie tylko lepiej:)
        może nie tak od razu.
    • kitek_maly Re: dópa 09.01.09, 20:40

      Ciastku, ciesz się, że mąż później wyjeżdża. A może jedź z nim? ;-)
      Ja Cię tylko tak mogę pocieszyć, że moje plany pracowe się pokiełbasiły, więc
      trochę się z Tobą solidaryzuję. Miało być wszystko super ekstra, ale oczywiście
      się spieprzyło. :-|
      • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 20:51
        cieszę się jak cholera. bo przecież już go miało tu nie być .
        hmmm jak mi sie nie poprawi z tym aegonem to rozważałam opcję wyjazdu przed chwilą. ale ja nie lubię niemiec :/
        uuuu no to współczuję, zawsze się pieprzy jak ma być super ekstra :/
    • thank_you Re: dópa 09.01.09, 20:44
      <przytul> :****
      • cookie_monsterzyca Re: dópa 09.01.09, 21:02
        <się tuli>
        :*

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka