milleniusz 07.03.09, 00:05 Ilu z Was żując gumę zastanawiało się jakby to było gdybyście tej gumy nie żuli? I co Was skłania do podjęcia decyzji o żuciu? PS. Na szpilkę? :P Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bertrada Re: O żuciu 07.03.09, 00:09 Mille, proszę się nie zachowywać jak własna teściowa. ;P Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:11 bertrada napisała: > Mille, proszę się nie zachowywać jak własna teściowa. ;P Nie, ten wątek nie jest napastliwy. Jest prawie neutralny taki. Ponadto łączę w nim dwie zabawy - jedną z podobnie brzmiącymi nazwami wątków, drugą ze szpilkami. Tak, wiem, że obie się Wam znudziły, ale cóż. Nie musicie na mnie głosować. :P Odpowiedz Link
bertrada Re: O żuciu 07.03.09, 00:14 Teściowe też nie są napastliwe. Są tylko prawie neutralne. ;)) Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:19 bertrada napisała: > Teściowe też nie są napastliwe. Są tylko prawie neutralne. ;)) I mają dużo szpilek. Wiem. :P Odpowiedz Link
bertrada Re: O żuciu 07.03.09, 00:26 > I mają dużo szpilek. Wiem. :P Tylko trzy z tego co wiem. ;P Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:28 bertrada napisała: > > I mają dużo szpilek. Wiem. :P > Tylko trzy z tego co wiem. ;P A, to za mało. Nie uda się uwiecznić tego doskonałego wątku bez ukrzywdzenia któregoś z tamtych, równie znamienitych (acz nieco już zaśmierdłych). :] Odpowiedz Link
bertrada Re: O żuciu 07.03.09, 00:36 Jak tylko pojawi się jakiś wątek godny zastąpienia tych, które chodzą w szpilkach, to nastąpi zmiana. A póki co, to te wątki robią za forumową rozrywkę a nie za miejsce do burzliwych dyskusji. Wątki gorące jak sam zauważyłeś obronią się same i nie muszą dostawać szpilek. ;P Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:38 bertrada napisała: > Jak tylko pojawi się jakiś wątek godny zastąpienia tych, które chodzą w > szpilkach, to nastąpi zmiana. A Ty z kim się na głowy pozamieniałaś? Będę ich bronił do ostatniej kropli krwi. Przecież przegłosowaliśmy, że je chcemy. Nie ma letko. :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:50 > A jednak masz wszystkie cechy teściowej. ;P Mamusię trzeba kochać, jej zalety też. :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:21 funny_game napisała: > Nie potrafię jednocześnie żuć gumy i myśleć. A, no dobrze, to pierwsze pytanie nieważne. Ale co z drugim? Zwykle musi się jakaś myśl urodzić przed włożeniem gumy do buzi. Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 00:27 Myśl czy skojarzenie? Mille, jak chcesz ze mną "gadać", to potrzymaj moją gumę najpierw :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:33 funny_game napisała: > Myśl czy skojarzenie? Skojarzenie jest wynikiem procesu myślowego. Ale może jestem naiwny. :P > Mille, jak chcesz ze mną "gadać", to potrzymaj moją gumę najpierw :D A ja wiem co Ty z nią robiłaś? Może przyklej do monitorka lepiej. :D Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 00:54 milleniusz napisał: > Skojarzenie jest wynikiem procesu myślowego. Ale może jestem naiwny. :P Bardziej mi się skojarzenie raczej kojarzy z czymś na granicy myślenia i nagłego błysku podświadomego, takiego gestalt switch. Nie proces świadomy i nie w etapach. > > > Mille, jak chcesz ze mną "gadać", to potrzymaj moją gumę najpierw :D > > A ja wiem co Ty z nią robiłaś? Może przyklej do monitorka lepiej. :D Może cicho bądź i trzymaj, bo myślę jak KAZAŁEŚ! ;))) Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:00 > Może cicho bądź i trzymaj, bo myślę jak KAZAŁEŚ! ;))) Jeśli powiesz że nie robiłaś z nią nic czego i ja bym nie zrobił. :P To wyżej coś o świadomym myśleniu, to wyciąłem, bo nie rozumiem i nie potrafię się do tego ustosunkować, czy tam odstosunkować. Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 01:04 milleniusz napisał: > > > Może cicho bądź i trzymaj, bo myślę jak KAZAŁEŚ! ;))) > > Jeśli powiesz że nie robiłaś z nią nic czego i ja bym nie zrobił. :P Powiem. > > To wyżej coś o świadomym myśleniu, to wyciąłem, bo nie rozumiem i nie potrafię > się do tego ustosunkować, czy tam odstosunkować. No :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:08 > > Jeśli powiesz że nie robiłaś z nią nic czego i ja bym nie zrobił. :P > > Powiem. Ale powiesz, że nie robiłaś a robiłaś, czy powiesz, że nie robiłaś bo nie robiłaś? Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:21 funny_game napisała: > Yhy :D No dobra, to możesz być moim kolegą. Ale nie będę trzymał Twojej gumy. A przynajmniej nie tej do żucia. :P Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 01:44 Nawet za cenę tego, ze mogę się nią udławić, jak się będę bić o Twój honor? ;) Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:46 funny_game napisała: > Nawet za cenę tego, ze mogę się nią udławić, jak się będę bić o Twój honor? ;) No nie komplikuj. Nie dzieli się gumy z kolegą. Można z koleżanką. No chyba, żebyś była dwoma w jednym, ale to oznacza nieuchronną katastrofę, a po co nam katastrofa. :P Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 01:52 Jak to po co? Może na torebke się da ja wymienić? :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:53 funny_game napisała: > Jak to po co? Może na torebke się da ja wymienić? :D Ale co, katastrofę? No można, ale to po ślubie. A konkretniej po rozwodzie. Tyle, że o lata świetlne odbiegliśmy od tematu, kolego. :D Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 00:42 funny_game napisała: > Nie potrafię jednocześnie żuć gumy i myśleć. kocham Cię, że go cytujesz :D Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 00:55 Chyba on mnie i o kim piszesz? Wszystko mi kradną. Rozwolnienie jaźni mi ukradli i teraz to? :/ Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 01:03 Dżejms-ze-best tak mówił w wywiadzie w 2003 roku :D www.youtube.com/watch?v=0GOlTmwLCtg (jakoś tak 2:15) Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 01:18 Hm. On niby może, ale niesmak pozostał :D Jeden z moich ulubionych kawałów :D Odpowiedz Link
funny_game Re: O żuciu 07.03.09, 01:32 jak sądzisz, jak zareagowałby Cleese na ten dowcip? Odpowiedz Link
llatarnik Re: O żuciu 07.03.09, 00:35 Ja to sięgam po gumę, gdy zaczynam podejrzewać, że świeży oddech być może tracę i wkrótce z gęby mi może troszku zacząć capić. Wot i cała tajemnica... Nie zauważyłem, że ruszanie szczęką jakoś przeszkadzało czy pomagało mi w myśleniu. Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:39 Twoje wyjaśnienia są zbyt racjonalne. Nie przystają do poziomu tego wątku. :] Odpowiedz Link
llatarnik Re: O żuciu 07.03.09, 00:52 Zawsze w razie czego można zmienić zeznania... Sięgnąłem do kieszeni i wyjąłem gumę do żucia firmy ..... Już po kilku ruchach szczęki poczułem przeogromną świeżość, radość życia i rześkość umysłu. Tak trochę od niechcenia, sobie a Muzom zawołałem - Eureka! Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:02 No ale to w wannie musiałbyś żuć. No i zmierzyć jak Ci się zmieniła wyporność przed zżuciem i po zżuciu. To już drugi eksperyment byłby dziś. Pierwszy robi Baba. Odpowiedz Link
llatarnik Re: O żuciu 07.03.09, 01:26 milleniusz napisał: > No ale to w wannie musiałbyś żuć. No i zmierzyć jak Ci się zmieniła wyporność > przed zżuciem i po zżuciu. To już drugi eksperyment byłby dziś. Pierwszy robi B > aba. Wyporność się zmieni, gdy: - połknę gumę (wzrośnie?) - wypiję kilka łyków stojącego obok piwa (wzrośnie?) - beknę sobie spontanicznie (zmaleje) - puszczę bulbotnika (zmaleje) Odpowiedz Link
baba_krk Re: O żuciu 07.03.09, 00:39 Nie żuję gumy, tylko ją cuckam jak cukierka, zatem chyba nie powinno mnie być w tym wątku, nie? :> Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:42 baba_krk napisała: > Nie żuję gumy, tylko ją cuckam jak cukierka, zatem chyba nie powinno mnie być w > tym wątku, nie? :> Ależ bądź w tym wątku! Cuckanie gumy to bardzo ciekawy aspekt naszego zagadnienia. Ale ograniczasz się do cuckania, czy też może nadajesz gumie jakieś kształty? Toczysz kulkę, a może kręcisz walca? :D Odpowiedz Link
baba_krk Re: O żuciu 07.03.09, 00:51 W fazie przed cuckaniem jest prostokątem i po cuckaniu wciąż nim pozostaje, tyle że już bez smaku. Proste i logiczne :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:58 baba_krk napisała: > W fazie przed cuckaniem jest prostokątem i po cuckaniu wciąż nim pozostaje, > tyle że już bez smaku. Proste i logiczne :D Jest niemożliwym, aby prostokącik (a w zasadzie prostopadłościan) przed cuckaniem i po cuckaniu zachowywał taki sam kształt. Nie mogłabyś wyssać całego smaku nie naruszając jego prostokątności. Chyba nie chcesz się nam do czegoś przyznać. :P Odpowiedz Link
baba_krk Re: O żuciu 07.03.09, 01:03 Może gdzieniegdzie ząbkiem przejadę, ale zasadniczo pozostaje nienadgryziony. I nie wątp w moje słowo! Gumy cuckam od lat :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:06 baba_krk napisała: > I nie wątp w moje słowo! Gumy cuckam od lat :) Nie wątpię, ale nie wierzę. Błogosławieni ci co nie widzieli a uwierzyli. Chyba nie sądzisz, iż jestem błogosławiony? :D Zrobimy eksperyment - zżujesz gumę i nam pokażesz. Tylko zżuj, znaczy zcuckaj aż do momentu, kiedy będzie bezsmakowa. :] Odpowiedz Link
baba_krk Re: O żuciu 07.03.09, 01:11 A jak mam pokazać? Mam zrobić zdjęcie w czasie gdy ona leci z mojej paszczy prosto do kosza? Toż to ułamek sekundy, mój aparat taki szybki nie jest :P Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:14 Wypluj na podłogę. Tylko przegoń świnie, żeby nie zeżarły, perwersy jedne, i wtedy zrób zdjęcie (gumy). Odpowiedz Link
baba_krk Re: O żuciu 07.03.09, 01:16 Ale ze zdjęcia nie poznasz czy ona na serio już taka bezsmakowa. Ha! No po prostu musisz mi zaufać. Uff uff, dobrnęliśmy do końca. Temat uważam za wyczerpany, powoli idę sprawdzić czy mnie nie ma na leżaku :> Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:23 baba_krk napisała: > Ale ze zdjęcia nie poznasz czy ona na serio już taka bezsmakowa. Ha! Wiem, przerozumowałem to nim zabrnąłem w tę dyskusję... > No po prostu musisz mi zaufać. I niestety doszedłem do tego samego wniosku. To jest słaby punkt w naszym eksperymencie. :D I temat jest daleki od wyczerpania. Powrócimy do niego! Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 00:50 milleniusz napisał: > Ilu z Was żując gumę zastanawiało się jakby to było gdybyście tej > gumy nie żuli? Lekarz powiedział, że groziłoby to u mnie ostrym zespołem odstawienia, co z pewnością doprowadziłoby do poważanych powikłań w postaci ostrych psychoz. > I co Was skłania do podjęcia decyzji o żuciu? Paskudny nałóg, jeszcze z czasów dzieciństwa. Zaczęło się niewinnie, a teraz - po 5 odwykach - nie widzę już dla siebie szans. Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:52 > Lekarz powiedział, że groziłoby to u mnie ostrym zespołem odstawienia, co z > pewnością doprowadziłoby do poważanych powikłań w postaci ostrych psychoz. Bardzo dobrze, bardzo dobrze. A ponadto uważam, że gumy powinny być refundowane przez NFZ. Te do żucia też. Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 00:53 milleniusz napisał: > Bardzo dobrze, bardzo dobrze. A ponadto uważam, że gumy powinny > być refundowane przez NFZ. Te do żucia też. napiszmy wniosek! :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 00:55 > napiszmy wniosek! :) Ty napisz, bo jak ja napiszę, to mnie znowu przegłosują. Albo powiedzą, że teściowym gumy nie potrzebne. Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 01:05 milleniusz napisał: > Ty napisz, bo jak ja napiszę, to mnie znowu przegłosują. Albo > powiedzą, że teściowym gumy nie potrzebne. ja nie umiem pisać Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:12 i.nes napisała: > to nie ja, to Fany Fany ma myślotok, bo wyjełą gumę z buzi. Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 01:14 milleniusz napisał: > Fany ma myślotok, bo wyjełą gumę z buzi. and that proves my point :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:20 i.nes napisała: > o pszeraszam... słownik mi się przestawił :D No właśnie. Nie mieszamy języków, alrite? :P Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 01:24 i.nes napisała: > claro :) Spadłaś z drzewka chyba. :] Odpowiedz Link
i.nes Re: O żuciu 07.03.09, 01:44 milleniusz napisał: > i.nes napisała: > > > claro :) > > Spadłaś z drzewka chyba. :] nie spadłam - ZESZŁAM z gracją :DDD Odpowiedz Link
milleniusz Re: O żuciu 07.03.09, 02:08 > > Spadłaś z drzewka chyba. :] > nie spadłam - ZESZŁAM z gracją :DDD No tak, jak mogłem Cię posądzić o upadek! Z gracją i szpilkach. Uroczo. :] Odpowiedz Link
milleniusz Uważam... 07.03.09, 21:50 Że ten wątek ma przyszłość! Tylko Wy tego nie dostrzegacie. :D Odpowiedz Link